Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Pub pod trzema miotłami

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 20 ... 36  Next
AutorWiadomość


Elliott Redbird
Elliott Redbird

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Galeony : 1056
  Liczba postów : 1965
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptyCzw Sty 13 2011, 20:58

First topic message reminder :


Pub pod Trzema Miotłami

Niewielkie wnętrze baru zachęca zmarzniętych przechodniów. To właśnie ten pub jest najczęściej odwiedzany przez uczniów Hogwartu. Choć bar zwykle bywa zatłoczony, zawsze znajdziesz tu miejsce dla siebie i nie wykluczone, że spotkasz tu wielu znajomych, a także poznasz nieznajome Ci osoby. Na wystawie widnieją wszelakie smakowite trunki, jednak reguła jest prosta, nie masz siedemnastu lat, musisz się zadowolić piwem kremowym.

Sok Dyniowy
Woda Goździkowa
Piwo kremowe
Dymiące Piwo Simisona
Rum porzeczkowy
Malinowy Znikacz
Grzane wino z korzeniami i koglem−moglem
Ognista Whisky
”Najlepsza Stara Whiskey Campbell'a”  
Wino skrzatów
Wino z czarnego bzu  
Sherry
Rdestowy Miód
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Simon Lewis
avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 26
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 149
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1357
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptyCzw Kwi 21 2011, 13:18

Simon nagle otworzył szeroko oczy,przyciemniając sobie jedna ważna sprawę. Nie wyłączył żelazka! Psia krew! Spojrzał na dziewczynę i powiedział ubierając płaszcz.:\
-Koleżanka wybacyz ale muszę sie oddalić.-położył 4 galeony na stoliku chwycił w rękę butelkę ognistej i wyparował czym prędzej z gospody. Chciał zobaczyć swoje rzeczy cało....
Powrót do góry Go down


Raphael Vinson
avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 26
Galeony : 33
  Liczba postów : 35
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptySob Kwi 23 2011, 21:05

Gdyby usiadł sobie koło okna, to najpewniej teraz spoglądałby przez nie, ale że - jak zwykle - wybrał sobie miejsce gdzieś w kącie, z dala od innych ludzi, to jedyne co mu pozostawało, żeby nieco zabić czas w oczekiwaniu na Avril, było wystukiwanie palcami jakiegoś rytmu na blacie stołu albo rozglądanie się po wnętrzu lokalu. To pierwsze czynił praktycznie nieprzerwanie od momentu zajęcia miejsca, a co do rozglądania się, to od czasu do czasu jedynie rzucał okiem, po czym skupiał swe niebieskie oczy na swojej dłoni. Automatycznie unosił głowę, gdy tylko dobiegał do jego uszu dźwięk otwierających się drzwi. Wcześniejsze „alarmy” były fałszywe, do pubu wchodzili jacyś całkowicie nieznani mu uczniowie albo tacy, których znał jedynie z widzenia. Za każdym takim razem chłopak wracał do swego jakże inspirującego zajęcia, czyli spoglądania na własną dłoń.
Dopiero za którymś tam razem oderwał się od tego zajęcia, bo akurat do baru weszła jego przyjaciółka. Dziewczyna dobrze wiedziała gdzie go szukać, znała go przecież dosyć dobrze i z pewnością pamiętała, że właśnie to miejsce w kącie jest jego ulubiomym, gdy tylko odwiedza pub „Pod Trzema Miotłami”. Ponurą do tej pory twarz Raphaela rozjaśnił lekki uśmiech, w którym nie było nawet krzty ironii, co w jego przypadku jest zjawiskiem doprawdy rzadkim, ba, wręcz niespotykanym. Jedynie jego przyjaciele mają okazję zobaczyć tenże właśnie zupełnie normalny uśmiech.
Raphael nie zwrócił specjalnie uwagi na jej ubiór, choć nie dziwił się tym osobom, które oglądały się za Avril. On sam zaś był ubrany zwyczajnie, czyli adidasy, ciemne jeansy, jakaś tam bluza, a pod nią t-shirt z jakimś nadrukiem. Owszem, ten pocałunek w policzek wcale go nie zdziwił, bo dobrze wiedział, że ona tak wita każdego ze swoich przyjaciół, ba, nawet go to jakoś specjalnie nie denerwowało.
- Ja również. - odpowiedział jej, po czym dłonią przeczesał sobie nieco zmierzwione włosy. - Nie wiem, a Ty coś zamawiasz?
Powrót do góry Go down


Brooklyn Toxic
Brooklyn Toxic

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 68
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 973
http://czarodzieje.my-rpg.com/t576-brooklyn-asteria-toxic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t921-brook#22968
http://czarodzieje.my-rpg.com/t577-brooklyn-toxic
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptySob Maj 07 2011, 19:16

Racja, gdyby uczniowie Hogwartu wiedzieli, że Bruk zakłada mini fabrykę Toxic&toksyczne halucynogeny spółka z.o.o, to zapewne miałaby jeszcze większe powodzenie, a i wielce opłacalną robotę przy okazji. Hm, zdecydowanie powinna się nad tym zastanowić, biorąc pod uwagę fakt, że nawet sam Jaydon deklarowałby się jako członek jej klienteli. Puff, szkoda tylko, że to takie czysto-teoretyczne rozważania, bo przecież Toxic generalnie się nie nudziła, więc raczej nieprędko poświęci czas na owe eksperymenty z podejrzanymi roślinkami z Zakazanego Lasu. No, chyba że miałaby jakąś dobrą motywację.
Hłe, hłe, tak, tak; tylko winny się tłumaczy! Brook nie wie, ale ja tak, że Dżejdonek owy romans miał, a teraz po prostu się wykręca, no ale. Hm, w każdym razie, gdyby jakimś cudem Bruk miałaby się dowiedzieć, to byłaby wyrozumiała i zapewne uznała, że musiało być ciemno, a student był na pewno wstawiony i seksu mu brakowało, ot co. Albo w sumie w wersję Murrey’a też mogłaby uwierzyć, też była w miarę wiarygodna.
Och, a wracając do owych hogwarckich kozaków! Oprócz Jaydona, który takowym był, Toxic zaliczyłaby do tego zacnego grona jeszcze niesamowitego Dimitriego, który ponadto był wielkim idolem Buka. No i jeszcze Grigori’ego, Manuelka, Stiwa… Ach, tylu ich było! No ale dość o ich, bo przecież w tejże właśnie chwili Ślizgonka miała obok siebie najbardziej cwaniackiego (i przystojniackiego, hłe, hłe) z nich wszystkich, który to mógłby rywalizować z samym Korotyą, więc trzeba korzystać, a co!
- Hm, kto wie, może kiedyś los będzie ci sprzyjał i zobaczysz mnie właśnie w takiej stylizacji, specjalnie dla ciebie – mruknęła nonszalancko, udając kozaka (kozaczkę? anyway). Albo sam mu pomożesz, hyhy.
Gdzie można by przywdziać czarną kieckę ? Na jakąś imprezę, rzecz jasna! Albo wielce elegancką kolację przy świecach, ale nie żebym coś sugerowała, gdzie tam! A Jay? Nie no, racja. Jay jako rycerz ortalionu ogolony na zero nie byłby już takim zacnym Jayem, heartbreakerem number one na hogwarckim rankingu kozaków-przystojniaków.
Ahaha, a ona już się martwiła, że Jay się schamiał i bardzo nie po dżentelmeńsku chce ją tu zostawić. Dlatego uśmiechnęła się pod nosem, kiedy zaproponował jej zmianę miejsca ich rozmowy. Momentalnie przestała opierać się o barierkę i stanęła prosto na szczupłych nóżkach, dalej tarasując drogę innym, ale jednocześnie wyrażając swoją gotowość do drogi. Kiedy została objęta delikatnie w pasie spięła się lekko, ale posłusznie ruszyła w stronę wyjścia. No wspomniał coś jeszcze o zakupach, opierać się nie będzie!
Po drodze w Hogsmeade napotkali jakiś tam sklep z czarodziejską modą, a zakupy były dłuższe, niż to ustawa przewiduje, gdyż jedno upierało się przy koszulce czarnej, a drugie przy zielonej, a ostatecznie Brooks i tak wyszła ubrana w białą bokserkę, niach. W końcu było już ponad osiemnaście stopni, więc popołudnia i wieczory nie były specjalnie zimne, nawet jak na tutejszy klimat przystało.
Następnie udali się do proponowanego przez Jay’a lokalu, czyli Trzech Mioteł, gdzie zajęli jakieś ustronne miejsce pod ścianą, żeby było w miarę cicho, no ale żeby było ich widać - toż to tak reprezentacyjna dwójka (a szczególnie Buk w tym swoim nowym tiszerciku), że aż żal się chować po kątach! Nie chciała się wyrywać z pytaniem, co pije, bo to zawsze robota mężczyzny. No, a przynajmniej tych męskich. A że Brooklynka czuła, że w towarzystwie takiego właśnie przebywa, to postanowiła cierpliwie poczekać.
Powrót do góry Go down


Jaydon Murrey
avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 27
Galeony : 3
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 607
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptySro Cze 08 2011, 20:41

Wobec tego niech panna Toxic nie marudzi i robi tutaj swoją fabrykę, bo Jay jest pierwszym, wyborowym klientem. Czyż niewystarczającą motywującą byłoby to, że on byłby zainteresowany jej umiejętnościami i wytworami?
Bruk chyba trochę się rozpędziła wymieniając tych wszystkich kozaków. W końcu większość nawet nie była z Hogwartu. A on był wyjątkowym, super Anglikiem, któremu żaden z nich nie dorównuje. W końcu Dimitri zapewne śmierdzi alkoholem na kilometr, nie to co jego woń męskich perfum, Orlov wygląda jak kupa siana, Manuel… no dobrze on był w sumie spoko, a Stiw powinien zostać wyeliminowany za sam akcent. Dlatego jedynym kozakiem z nich, z którym dziewczyna miała zaszczyt przebywać teraz, to właśnie wychodziło na to, że był to Murrey. Niesamowite, prawda?
- Będę robił wszystko, żeby do czegoś takiego doszło – powiedział uśmiechając się chyba odrobinę bardziej nonszalancko niż ona, mrużąc swoje piwne, urocze oczy i nie odrywając wzroku od jej brązowych tęczówek. Miał nadzieję, że faktycznie zobaczy kiedyś pannę Toxic w owej super seksownej kiecce. I jest wyjątkowo skłonny zaprosić ją na taką kolację, na którą mogłaby się tak ubrać. Nawet teraz, ot co.
Ale w sumie teraz mogli zacząć jakoś spokojniej, na przykład tego uroczego lokalu w Hogsmeade. Zaś jeśli chodzi o koszulkę, to Jayowi było całkowicie obojętnie, którą wybierze, bo i tak żadna nie pobiłaby czarnej sukienki, w którą powinna wkrótce wcisnąć się Bruk. Za to uparł się, żeby za nią zapłacić.
I tak oto Bruk, którą sponsorował dzisiejszego dnia Jaydon Murrey siedziała obok niego w Trzech Miotłach. Zdecydowanym plusem tej miejscówki było to, że nie mieli dwóch oddzielnych krzeseł tylko jedną ławę. Więc Jay mógł nonszalancko i luzacko położyć rękę tak, że mógł obejmować dziewczynę. Poczekał aż przyjdzie kelnerka. Kiedy urocza młoda kobieta, uśmiechająca się kokieteryjnie zapytała się co chcą, Jaydon zdjął swój czarny kapelusz, pokazując swoje brązowe pół loki, czy co to tam było i położył na stoliku.
- Poproszę… Butelkę Ognistej Whiskey… ale smakowej – zamówił, po czym spojrzał na swoją towarzyszkę. – Może być? – zapytał dotykając lekko jej ramienia. Rozejrzał się dookoła i rozwalił się na ich ławie. Wyjął z kieszeni paczkę papierosów i wyciągnął ją w kierunku dziewczyny pytająco.
- Myślisz, że mają tu jakieś kwatery do spania? W ogóle spałaś kiedyś poza Hogwartem w czasie szkoły? – zapytał bardzo niewinnie, oczywiście nie mając nic złego na myśli, po czym wyciągnął jednego papierosa i wsadził sobie do ust.
Powrót do góry Go down


Brooklyn Toxic
Brooklyn Toxic

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 68
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 973
http://czarodzieje.my-rpg.com/t576-brooklyn-asteria-toxic
http://czarodzieje.my-rpg.com/t921-brook#22968
http://czarodzieje.my-rpg.com/t577-brooklyn-toxic
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptyWto Cze 14 2011, 21:19

Dobra, dobra, ja czuję się przekonana, a co za tym idzie – Bruk też. Kiedyś tam, jak wszyscy ją opuszczą i będzie się biedaczce nudzić, to wdzieje na siebie kostium, słomiany kapelusz, po czym wesoło pohasa na łąkę zbierać te wszystkie roślinki, ażeby rozkręcić biznes.
Co do kozaków - owszem, po głębszych przemyśleniach, za i przeciw, a także dokładnych selekcjach bezkonkurencyjnie wygrywa cwaniak Murrey, tym samym sprawiając, że pozycja Dimitriego, jako tego najlepszego mocno się zachwiała, na korzyść Jaydona właśnie. Już pominę fakt, że ten za jakiś czas będzie tak samo cuchnął alkoholem, bo w końcu zamówił całą butelkę Ognistej. No, ale że to smakowa, a i Bruk miała pić, to nie będzie aż tak źle. Zresztą, nie, żeby kiedykolwiek zapach alkoholu jej przeszkadzał, bo jakoś nigdy nie była na jego punkcie aż tak bardzo wyczulona. No ale co się dziwić, skoro teraz na każdej imprezie zawsze jakimś cudem znajdzie się litry alkoholu (rosyjska wódka i te sprawy), a kto nie pije, ten lamus. No nie da się, po prostu nie da.
W każdym razie siedzieli teraz tu, w Trzech Miotłach, wieczór zapadał, każde z nich kozaczyło na swój kozacki sposób, co chwila piwne tęczówki napotykały te zielone (a nie brązowe, panie Murrey, taki mały fail, ale wybaczamy), a ramię Jaydona przyjemnie ciążyło jej na barkach. No i nie powiem, bardzo przyjemnie było patrzeć na kelnerkę, która, jak się wydawało, bardzo chętnie by się z Brukiem w tym momencie zamieniła. No ale na szczęście ta zdała sobie sprawę, że no way, nie ma takiej opcji, Jay poświęca uwagę i ramię Brukowi, więc grzeczniutko podreptała za bar po butelkę Ognistej, kiedy Ślizgonka przytaknęła, że, owszem, takie zamówienie jej pasuje. Zresztą, co tam wybór trunku, kiedy właśnie dłoń studenta napotkała jej ramię, delikatnie je drażniąc.
- Nie palę. Znaczy się palę, ale tylko okazyjnie – mruknęła, co miało być równoznaczne z odmową. Co tam, i tak nawdycha się, kiedy Dżejdon będzie fajczył.
- A co, już jesteś śpiący? – spytała równie niewinnie, zadzierając głowę do góry, żeby przyjrzeć się poczynaniom Murrey’a.
- Hym? Nie, nie spałam. Zawsze chciałam zrobić taki mini-biwak, wiesz, namiot rozstawiony gdzieś na błoniach. Albo… albo na skraju zakazanego lasu, to już w ogóle byłby czad, nie sądzisz? – spytała rozochocona, wiercąc się trochę na ławie. - No ale nigdy nie wychodziło.
- A co do tych kwater, to może spytaj ją, ja jakoś słabo się orientuję – powiedziała trochę ciszej, mając na względzie idącą w ich kierunku kelnerkę z Ognistą i szklaneczkami na tacy.
Powrót do góry Go down


Jaydon Murrey
avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 27
Galeony : 3
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 607
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptyPią Cze 17 2011, 21:46

No w sumie ten słomiany kapelusz też brzmi nieźle. Ej, Bruk na pewno nieźle wyglądałaby w takim kapeluszu. Zdecydowanie. Kto wie czy może jakby już nie hasała po tej łączce to Jay nie zwróciłby na nią uwagi. Oj tak.
Haaa brawa za wygraną! Powinien dostać jakiś puchar, medal, czy coś tam jeszcze. Ale w zasadzie wystarczy mu teraz jakieś podziękowania w postaci panny Toxic. Chyba znajdzie jakąś odpowiednią formę, żeby wynagrodzić Jayowi tytuł największego kozaka? No cóż zapach alkoholu chyba w ogóle jej nie przeszkadzał, jeśli była zafascynowana Korotyą? Jaydon od razu powiedziałby, że on kojarzy się wyłącznie z procentami. Oczywiście o ile w ogóle by go kojarzył, bo szczerze mówiąc średnio obchodzili go chłopcy z wymiany.
Pardon, to o oczach było z rozpędu, bo w końcu Jay doskonale wiedział, że Bruk miała piękne brązowe oczy. Tak samo jak miała piękne brązowe włosy (tu już na pewno się nie pomylił), w które po odwróceniu głowy w jedną stronę mógł nawet po pochylaniu zanurzyć nos i poczuć przyjemny zapach jej włosków. Więc po co tam mu jakaś dziadowa kelnerka, skoro miał u boku taką Ślizgonkę.
No cóż owszem, najwyżej się nawdycha, bo w końcu papieros był nieodłącznym rekwizytem Jaya i wyglądał z nim szalenie seksownie i kozacko, więc na pewno nie będzie przeszkadzało jej jeśli będzie wyglądał jeszcze lepiej niż zawsze, pomimo zatruwania powietrza.
Uśmiechnął się lekko na jej urocze pytanie.
- Owszem, jestem trochę śpiący. Wręcz nie dam radę chyba dojść do Hogwartu – mruknął wydychając dym do góry i zerkając na spoglądającą na niego Bruk.
- No jasne, że byłby czad. Skoro sprawiłoby ci to przyjemność z chęcią wybiorę się z tobą na taki biwak – zaoferował się Murrey, oczywiście nie mając w głowie tego, że spędziłby noc z Bruk w ciasnym namiocie.
Od razu kiedy Bruk wspomniała, żeby zapytał, Jaydon rzucił uprzejmy uśmiech kelnerce, która właśnie postawiła im Ognistą przed nosem.
- Przepraszam czy są jakieś pokoje do wynajęcia wolne? – zapytał. W końcu zawsze można przenieść się z alkoholem gdzie indziej. Kelnerka burknęła coś, że są na piętrze i podała jakąś niską jak na Jaydona kieszeń cenę. Chłopak kiwnął głową i spojrzał z ukosa na Bruka.
Powrót do góry Go down


Charlie Beckett
Charlie Beckett

Nauczyciel
Wiek : 30
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 7
  Liczba postów : 206
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptyWto Cze 21 2011, 16:34

Charlie wszedł przez skrzypiące drzwi do środka. Wewnątrz było duszno i nieprzyjemnie. Pomimo niewielkiego ruchu i tak czuł się nieswojo. Robiło mu się niedobrze, od zapachów napoi i ludzkiego potu. Usiadł przy stoliku na końcu lokalu. Zdjął z ramienia torbę, w których zawsze nosił notatki. Po chwili z gorąca zdjął również bluzę, został w białym podkoszulku na ramiączkach, ukazując tors i dobrze zbudowane ramiona. Zamówił kremowe piwo i usiadł z powrotem na swoim miejscu. Wiedział, że będzie musiał czekać tak długo na Margaret, aż w końcu przyjdzie. Po ujawnieniu ich incydentu w jego gabinecie musiał zniknąć na kilka miesięcy. Miał nadzieję, że Margaret nie będzie wściekła na niego i wszystko się ułoży.
Powrót do góry Go down


Margaret Gate
avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1507
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptyWto Cze 21 2011, 22:48

Weszła. Nie miała pojęcia po co tu jest i co się stanie. Wewnątrz było o wiele ciemniej niż na dworze. Chwilę stała przy drzwiach, żeby móc rozpoznać ludzi wewnątrz. Prawie od razu zauważyła Charliego. Bardzo wolnym krokiem zbliżała się do niego. Na szczęście siedział tyłem, więc nie mógł widzieć, że weszła. Stanęła z jego plecami. Stała tak chwilę myśląc, czy nie odwrócić się na pięcie i nie wrócić do zamku. Odchrząknęła.
- Hej. - Powiedziała. Chciała wyglądać na cholernie pewną siebie. Jej włosy były rozczochrane. Miała na sobie kilka warstw rożnych bluzek i bluzeczek, a na szyi wisiały masywne kolorowe korale. Na nogach oczywiście miała trampki. Tak zaskoczył ja list od Charliego, że nie miała nawet czasu przemyśleć w co się ubiera.
Powrót do góry Go down


Charlie Beckett
Charlie Beckett

Nauczyciel
Wiek : 30
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 7
  Liczba postów : 206
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptyWto Cze 21 2011, 22:57

Mężczyzna czuł, że jego serce na chwile przestało bić, gdy usłyszał jej głos. Wiedział, że coś czuje do tej rudowłosej, niebieskookiej siedemnastolatki. Nie wiedział czy to miłość, czy tylko zauroczenie. Powoli się odwrócił i odpowiedział zachrypniętym i zdenerwowanym głosem. - Witaj. Wstyd mu było. Nawet nie zauważył kiedy przyszła, nie zdążył się ubrać. Miał wrażenie, że wygląda jak niechluj w przepoconym podkoszulku. - Może usiądziesz? - Dodał i wskazał miejsce naprzeciwko. Wziął głęboki łyk piwa i spojrzał jej w oczy.


Ostatnio zmieniony przez Charlie Beckett dnia Wto Cze 21 2011, 23:34, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down


Margaret Gate
avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1507
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptyWto Cze 21 2011, 23:16

Kiedy zobaczyła jego twarz lekko się uśmiechnęła. Jej planem było zachowywać się tak, jak gdyby nigdy nic się między nimi nie działo. Po jego słowach po prostu usiadła naprzeciwko niego. Zanim zaczęli rozmowę zamówiła piwo kremowe. Powiesiła torbę na oparcie krzesła, podparła brodę rękami, opartymi o stół i patrzyła na Charliego.
- No więc po co chciałeś się spotkać? - Spytała z jak największym dystansem.
Powrót do góry Go down


Charlie Beckett
Charlie Beckett

Nauczyciel
Wiek : 30
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 7
  Liczba postów : 206
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptyWto Cze 21 2011, 23:24

Nauczyciel niemało posmutniał, widząc jej nadąsaną minę. W moim gabinecie zgrywała kobietę, a teraz zachowuję się jak obrażona dziewczynka. Westchnął. - Musimy poważnie porozmawiać. O Tobie, o mnie, o nas. Co z nami? - Wyrzucił z siebie szybko, po czym upił kolejny łyk piwa. W pomieszczeniu nadal było bardzo gorąco i duszno. Śmierdziało ludźmi i papierosami. Chłopak dziwił się Margaret, że nie gorąco jej w tych wszystkich ubraniach. Miał nadzieję, że niebieskooka zmieni podejście. Marzył, by teraz przed wakacjami i w trakcie ich być szczęśliwy. Czuł, ze ta dziewczyna może mu dać to szczęście. Miał wielką nadzieję na to. Uśmiechnął się do niej błagalnie.


Ostatnio zmieniony przez Charlie Beckett dnia Wto Cze 21 2011, 23:35, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down


Margaret Gate
avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1507
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptyWto Cze 21 2011, 23:35

Zrobiła wielkie oczy. Czy on mówi serio?! Czy on myśli, że to wszystko było jakieś bardzo głębokie, czy on myśli, że mogę czuć do niego coś więcej niż sympatię i fizyczny pociąg?! Z wrażenia zaczęła się krztusić własną śliną. Szybko napiła się, przyniesionego przed momentem piwa kremowego. Spojrzała na niego lekko załzawionymi oczami. Przełknęła ślinę. Nie wiedziała co powiedzieć. Podrapała się więc po głowie.
- Ale jak z nami? Są jacyś my? - Spytała bardzo miłym głosem, Nie chciała go ranić, ale chyba właśnie to zrobiła.
Powrót do góry Go down


Charlie Beckett
Charlie Beckett

Nauczyciel
Wiek : 30
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 7
  Liczba postów : 206
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptyWto Cze 21 2011, 23:45

Chłopaka zamurowało. Miał nadzieję, że wszystko się potoczy, że będą szczęśliwi. Jednak Margaret chodziło chyba wyłącznie o jego ciało. - O nas, o Tobie i o mnie. Zapomniałaś?! - Prawie krzyczał we łzach. Ludzie zaczęli się odwracać. Czuł się jak idiota. Machnął ręką ze zdenerwowania. Kufel kremowego piwa spadł na podłogę i roztrzaskał się z głośnym brzdękiem. Charlie schował twarz w dłoniach i zaczął płakać. Nigdy nie czuł się tak wykorzystany i poniżony. - Zniknąłem na tyle czasu, by Cię chronić! Miałabyś tutaj piekło, gdybym został! Straciłem starą pracę, straciłem wszystko, na rzecz Ciebie! - Krzyczał. Czuł, że to wszystko i tak nie ma sensu.
Powrót do góry Go down


Margaret Gate
avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1507
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptySro Cze 22 2011, 22:56

Margaret spojrzała na niego z litością i zniecierpliwieniem.
- Ty jesteś facet czy ciota?! - Spytała sycząc. Nie mogła uwierzyć, że rozpłakał się przy niej. - Żałuję, że zrobiliśmy to, co zrobiliśmy. - Mówiła dalej patrząc na niego spode łba. Jak tylko szybko mogła wypiła do końca kufel swojego piwa. Starała się nie dopuszczać do siebie wypowiadanych przed Charliego słów. - Jak będziesz potrafił nad sobą zapanować to pogadamy. - Czym prędzej zapłaciła za swoje piwo kremowe i po prostu wyszła. Było jej w tym momencie cholernie wstyd.
Powrót do góry Go down


Cornelia Somerhalder
Cornelia Somerhalder

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptyNie Lip 03 2011, 00:20

Dziewczyna postanowiła wybrać się do Hogsmeade. Był ładny dzień i mimo iż chciałaby spędzić go na jakiejś plaży, to niestety nie było szansy. Wszędzie za daleko, a ona jeszcze się nie umie teleportować. Ale na pewno już nie długo się nauczy. W końcu za dwa miesiące będzie pełnoletnia. A właściwie półtorej miesiąca. Nie planowała nic hucznego, więc pewnie nikt nie będzie wiedział. Trudno.
Zamówiła sobie piwo kremowe po czym usiadła samotnie przy jednym ze stolików. Kiedy otrzymała trunek od razu zapłaciła i upiła jeden łuk. Bawiła się kuflem spoglądając tępo w przestrzeń. Nie było tutaj kompletnie nikogo kto mógłby sprawić, że ten dzień będzie w jakiś sensie ciekawszy. A to dziwne, bo miała wielu znajomych. Gdzie nagle wszyscy zniknęli? Nie wiadomo.
Podrapała się po głowie i ponownie zaczęła pić, zostawiając trochę pianki ponad wargą. Czując to, zaśmiała się z siebie po czym otarła to wierzchem dłoni. Co by tutaj porabiać? No coś koniecznie trzeba! Dyskoteka w Londynie? Nie, zbyt głośno. Przejście się do jakiegoś sklepu? Nie, nie ma przy sobie pieniędzy, a zapewne widząc coś na wystawie od razu by zapragnęła to mieć. Została nuda...
Powrót do góry Go down


Clear Halliwell
Clear Halliwell

Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Galeony : 0
  Liczba postów : 15
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptyNie Lip 03 2011, 17:10

Chłopakowi po prostu doskwierała nuda, ale nie aż tak nuda jak chęć na piwo kremowe. Wziął jakieś drobne ze sobą i udał się do Hogsmeade, a później w to miejsce. Gdy tylko znalazł się w środku rozejrzał się i zauważył znaną mu puchonkę, no jak mogli się nie znać jak chodzą do tej samej szkoły, oraz jest w tym samym domu co on. Zamówiła sobie uwielbiany przez niego trunek i zaraz za niego zapłacił. Podszedł do stolika przy którym siedziała Cornelia, co jak co ale bez żadnego zaproszenia nie dosiądzie się.
- Cześć Cornelia. Można się dosiąść?
Zapytał się uśmiechając się do dziewczyny. Co ją sprowadzało do pubu? Czyżby taka sama chęć jak jego? No cóż, chyba nuda zostanie zażegnana, przynajmniej taką miał nadzieję.
Powrót do góry Go down


Cornelia Somerhalder
Cornelia Somerhalder

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptyNie Lip 03 2011, 17:22

Jej myśli już schodziły na średnio normalne tematy. Na przykład, czy różdżka zmieściłaby się w dziurze w stoliku, na którym prawie leżała. Mogłaby ją lekko przechylić. Polożyć jakiś kamyczek i pium pium ! Strzał w kogoś głowę. Można powiedzieć, że jak przystało na kobietę jej humorek objawiający się tylko w myślach przechodził od głupawki, przez załamanie, do całkowitego ogłupienia, i totalnego dołu. Twarz pozostała jednak kamienna, ze sztucznym i delikatnym uśmiechem.
Kiedy już mało brakowało, żeby zaczęła z nudów walić głową o stolik - a to by się skończyło albo wielkim guzem, gdyż była delikatna, albo drzazgą w czole, usłyszała jakieś kroki wyraźnie zbliżające się do niej.
Uniosła głowę jak gdyby nigdy nic i odwróciła się w kierunku dźwięku. Widząc chłopaka, którego kojarzyła ze swojego domu lekko się uśmiechnęła. Była w tej szkole mniej czasu, niż niektórzy i pewnie dlatego nie mieli jeszcze okazji porozmawiać. On znał jej imię, miło. Widocznie zwrócił już kiedyś na nią uwagę. Może na lekcji eliksirów, które faworyzowała?
No dobra... A jak on ma na imię? Chwila! Ona sobie przypomni. C... A.. Albo... Chwila! Cleo? A nie, to imię damskie. O, już wiedziała!
- Jasne, siadaj Clear - Miała nadzieję, że nie pomyliła się. Jeśli tak zapewne wyszłaby na idiotkę, a i jeszcze byłoby to dosyć podłe. Wzięła swój kufel i napiła się delikatnie.
- Co cię tu sprowadza tego pięknego dnia? - Spytała cicho wskazując mu miejsce na przeciwko siebie, dodatkowo go zachęcając, żeby usiadł. Przyjrzała się. Jak to możliwe, że nigdy wcześniej nie podeszła do niego zagadać? Był w końcu blondynem, a jeśli już szukałaby kogoś to to był jej najsłabszy punkt. Nie wiedziała co takiego jasnowłosi w sobie mają, ale byli śliczny. Miała nadzieję, że ocenienie tak chłopaka nie obraża męskiej dumy. No, w każdym bądź razie dobrze, że nie powiedziała tego na głos. Z ciekawością spoglądała w jego ciemne oczy, lekko przymrużając swoje błękitne, otulone ciemnymi rzęsami.
Powrót do góry Go down


Clear Halliwell
Clear Halliwell

Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Galeony : 0
  Liczba postów : 15
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptyNie Lip 03 2011, 17:33

Tak on wcześniej już miał zamiar rozwalić sobie głowę, ale nie o stół tylko o ścianę przy której ma swoje łóżko. Trenował zaklęcia, ależ ile można rzucać zaklęcia na prawo i lewo to już także robiło się nudne. On już woli chodzić do szkoły, bo wtedy chociaż może sobie z kimś zamienić parę słów, a tak to nie ma co robić. Opiekowanie się młodszym rodzeństwem także jest do znudzenia. W końcu jego bracia mają już po pięć lat, są bliźniakami ale nie są blondynami tylko brunetami.
Ucieszył się, że zna jego imię. W końcu do tej pory nie spędzali ze sobą bardzo dużo czasu. Uśmiechnął się do niej i usiadł sobie na przeciwko niej. Postawił kufel z piwem kremowym i łyknął pierwszego łyka podobnie jak i ona pozostawiając na swojej wardze pianę z piwa.
- Chyba to samo co Ciebie. Dziewczyna raczej nie powinna siedzieć tutaj sama nie sądzisz? Na pewno jakiś chłopak chciałby z Tobą siedzieć tak jak ja tutaj. Najwidoczniej mam szczęście.
Poruszał brwiami lekko się uśmiechając. Oparł się wygodnie o krzesełko i westchnął cicho.
Powrót do góry Go down


Cornelia Somerhalder
Cornelia Somerhalder

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptyNie Lip 03 2011, 18:21

No niestety Corin nie miała takich ciekawych zajęć jak zabawa z rodzeństwem. Nie dość, że była jedynaczką, to jeszcze nie miała rodziców. A podczas wakacji, kiedy Hogwart był pusty, Hogsmeade również, to można z nudów kupić mugolski pistolet i oddać sobie kulkę w łeb. Ale do tego raczej nie dojdzie. Prędzej będzie bawiła się zaklęciami, które znała. Ale głownie używałaby ich na rzeczach martwych - Do tego, by na ludziach była zbyt miła, a zwierzęta za bardzo kochała, by je nawet końcówką różdżki tknąć. Nie licząc pająków oczywiście.
Widząc piankę na jego wardze, tak jak to wcześniej ona miała, zaśmiała się cicho pod nosem, zasłaniając przy tym wargi dłonią. Pochyliła się lekko nad stołem i może trochę zbyt odważnie i zbyt bardzo się spoufalając starła mu ową pozostałość płynu, mając nadzieję, że nie zareaguje na jej dotyk jakoś niemiło.
- No, nie wiem jak ty, ale ja jestem wampirem i nie wychodzę na słońce - Na twarz przywołał zabójczy uśmiech ukazujący jej białe ząbki, kiedy podała powód, dla którego tutaj jest.
- To już dziewczyna nie ma prawa się w samotności spić... piwem kremowym? - Spytała unosząc lekko brew i przyjmując minę, jakby ją uraził. Ale długo tak nie wytrzymała i po chwili znów jej twarz wróciła do normalnego stanu.
- Czuję się zaszczycona, że akurat ty zechciałeś mi towarzyszyć - Skłoniła lekko głowę w dodatkowym podziękowaniu i tak, jakby był szlachetnym paniczem, któremu należy się uległość i szacunek. Założyła nogę na nogę i zabrała łokcie ze stolika, po chwili kładąc dłonie na swoim udzie.
Powrót do góry Go down


Clear Halliwell
Clear Halliwell

Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Galeony : 0
  Liczba postów : 15
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptyNie Lip 03 2011, 20:28

A niby zabawa z rodzeństwem była doskonałą, lub ciekawą sprawą? Był do tego zmuszony, bo jako czarodzieje ich rodzice mieli różne posiedzenia, a ten musiał z nimi siedzieć. Powiedział ostatni raz i więcej razy nie będzie się do tego pchał, bo po co mu to? Ostatnio wzięli jego różdżkę dla zabawy, a on nawet tego nie zauważył, dobrze że rodzice wrócili przed katastrofą, bo nowej różdżki nie miał zamiaru kupować, a czarodziej bez różdżki to jak żołnierz bez karabinu, czyż nie? On również zaklęcia używał tylko na rzeczach martwych, po co miał komuś rujnować życie zostawiając go kaleką, bo tak by się pewnie skończyło. Mimo, że jest w szóstej klasie zaklęcia nie wychodziły mu najlepiej, o wiele lepiej czuł się w eliksirach niżeli w czymś innym. Trochę strzelił buraka, jak ta zaczęła mu zdejmować pianę z warg. Nie żeby mu się to nie podobało, ale robiła to akurat ta dziewczyna, która ostatnimi czasy coraz bardziej mu się podobała.
- Wampirem? Super...
Zaśmiał się, dobry żart nie ma co. Ale czy w świecie czarodziejów ten żart nie może być brany na serio? Oczywiście chłopak nie wziął tego na serio, bo ona nie może być kimś takim. Jest zabójczo miłą osóbką i nie wyobrażał sobie żeby ona mogła wyssać krew z czyjegoś ciała. Aż na samą myśl się wzdrygnął.
- Ma prawo, ma. Wszystko jest dla ludzi...
Zaśmiał się, bo zawsze mówił tak swojej matce, kiedy dowiedziała się że piwo wylądowało w jego ustach. No co, płyn jak płyn.
- Czemu ja? A czy ja się różnie od innych chłopaków?
Zapytał, może coś nowego i ciekawego dowie się o samym sobie.
Powrót do góry Go down


Cornelia Somerhalder
Cornelia Somerhalder

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptyNie Lip 03 2011, 21:27

Tak to jest, że jak ktoś posiada dużą rodzinę to nie jest tym szczególnie zachwycony właśnie z powodu przymusu opiekowania się wszystkimi. Ale jeśli ktoś nie ma w cale, to robił wszystko, żeby mieć okazję by się kimś opiekować, albo by ktoś się opiekował nią. Dlatego pewnego młodszego Adriana z Gryffindoru traktowała nie tylko jak przyjaciela, ale i jak brata. A jednocześnie była osóbką bardzo delikatną, co raczej było widoczne na pierwszy rzut oka. Dlatego, jak już kiedykolwiek będzie miała okazję znaleźć sobie drugą połówkę, to najlepiej żeby to był silny książę w srebrnej zbroi na czarnym koniu.
- Chyba zniweczyłam twój plan zapuszczenia wąsów, wybacz - Spojrzała na niego rozbawiona, ale wzrokiem przepraszającym za jej niezwykle karygodne posunięcie. Słodko mu było w tej piance... Dodawała mu jeszcze uroku, ale wolała żeby ludzie wchodzący do pubu nie śmiali się patrząc na niego. Ucieszyła się, że chłopak nie poczuł się bardzo niezręcznie, ale zarumienił się, przez co to Corin się lekko speszyła. Jednak powstrzymała swoje policzki przed tym by i one ukazały trochę różu.
- Miałeś się przerazić a nie śmiać - Powiedziała odrobinę pretensjonalnie, ale żartobliwie także nie można było uznać, że jakoś szczególnie ją to ruszyło. Żarty o wampirach jej zdaniem nie były jakieś mocno niewłaściwie. Może dla tego, że w gruncie rzeczy interesowała się tą rasą. Wprawdzie wiele osób jej mówiło, że marzenie spotkania wampira jest szalone i nie odpowiedzialne, ale to też średnio ją interesowało. Ich rysopis czytała w podręcznikach, książkach czarnomagicznych, a i czasem w trakcie pobytu w mugloskim sierocińcu wypożyczała z biblioteki, która była opodal różne opowiadania fantastyczne. Ostatnio czytała akurat "Jak poślubić wampira milionera?". Fantastyka... No ale romans głównych bohaterów zawsze konieczny! Bez tego nie ma książki.
- ... Ale w umiarze - Dokończyła jego światłą myśl. Sama nie piła jakoś sporo, chociaż na licznych potańcówkach czy innych imprezach zdarzało jej się tknąć wódkę czy ognistą whisky. Ale przynajmniej nie tknęła się i była pewna, że nigdy się nie tknie palenia. W końcu to była najbardziej znienawidzona przez nią rzecz, zaraz po pająkach. Po co ktoś to w ogóle wymyślił to nie wiedziała. Pieniądze, pieniędzmi, ale po co zmniejszać populacje takim świństwem?
- No wiesz... Ty masz - Zaczęła dosyć kuszącym tonem tak, jakby zaraz miała mu wyznać, że jest najwspanialszy na świecie. Że jest przystojny, miły, inteligentny bardziej niż wszyscy inni.
- ... masz włosy... i oczy - Powiedziała przygryzając wargę, żeby mu tutaj średnio ładnym śmiechem nie wybuchnąć. Jakoś nie przepadała za tym wydźwiękiem, więc z reguły chichotała tylko cichutko.
- I dwie nogi... I za pewne dziesięć palców u stóp, jednakże to jest intymne to nie będę sprawdzać - Skończyła wywód, po czym wypiła ostatni łyk ze swojego kufla. Odsunęła na bok szklane naczynie i tym razem jedną dłoń spuściła na dół, a drugą położyła na stolę bawiąc się metalowym pierścionkiem z niebieskimi kryształkami i bezgłośnie pukając opuszkami palców w stolik.
Powrót do góry Go down


Clear Halliwell
Clear Halliwell

Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Galeony : 0
  Liczba postów : 15
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptyNie Lip 03 2011, 21:59

On nie lubi się nikim opiekować, oraz nie lubi jak nim się ktoś opiekuje. Przecież on do cholery nie jest dzieckiem, to po co mu to? Od dziecka potrafił zadbać o siebie jak najlepiej, bo co by z niego była za niedorajda jakby nie potrafił zadbać sam o siebie.
- Tak, może by mi trochę urody dodało.. Bo ostatnio z nią coraz gorzej. Co dzień patrząc na lustro straszę samego siebie..
Zaśmiał się, nie żeby mówił o swojej urodzie, ale taka była prawda. Przecież nie był olśniewający. Zresztą nie wypada rozmawiać o swojej urodzie. On narcyzem nie będzie. Także wyczuł, że dziewczyna się speszyła, a wcale nie powinna. Jest piękna i musi się z tym pogodzić i nikomu nie wmawiać, że jest inaczej.
- Oj przepraszam, ale chyba nie zrozumiałem... Wybaczysz?
Uwielbiał z nią rozmowę. Mógł sobie żartować i nikt się o nic nie obrazi, bo ostatnio rozmawiał z jedną krukonką i dopiero narobiła hałasu, ale jakoś wybrnął z tego cało.
- Może chcesz sprawdzić?
Zażartował, jeśli chodzi o palce u stóp. Może i intymne, ale przecież nikt jej nie zabroni sprawdzić.
Powrót do góry Go down


Cornelia Somerhalder
Cornelia Somerhalder

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptyNie Lip 03 2011, 22:18

No, ale trzeba przyznać, że opiekowanie się tak piękną ( I skromną) dziewczyną to sama przyjemność! W końcu po to są faceci... W jakieś części. No i oczywiście po to, żeby robić dzieci. Cóż, widocznie dobrze być kobietą. Dzięki temu nie ma się takiej dumy, która nie pozwala by jej pomagano w najprostszych czynnościach. Czasem dziwiły ją te stereotypy, że chłopak musi być twardy. Potem tworzy się takich bezuczuciowych debili. Dobrze, że nie wszyscy biorą sobie to tak bardzo głęboko i przesadnie do serca.
- Ja też tak mam jak rano wstaję. Loki w każdą stronę, a grzywka to już w ogóle. Rozmazany makijaż. Trochę jak wiedźma - Wyobrażając sobie samą siebie zaśmiała się. Oglądając siebie taką codziennie w lustrze już była przyzwyczajona, ale ktoś, kto by niespodziewanie odwiedził ją o poranku zapewne nabawiłby się zawału. A lustra to już na jej widok tyle razy pękały, że nie da się zliczyć.
Ale jej zdaniem chłopak był bardzo przystojny, chociaż starała się kierować zasadą, że najważniejszy jest nie wygląd, ale charakter, usposobienie, zainteresowania. To właśnie tym się kierowała nim zaszufladkowała ludzi w poszczególne grupy. I zawsze starała się dojść w głąb kogoś. Dlatego pewnie tylko kila osób było do niej wrogo nastawionych.
Spojrzała na niego z wyższością marszcząc swój niewielki nosek, jakby w oburzeniu. Podrapała się po brodzie, jakby poważnie się zastanawiając, czy jest godzien jej wybaczenia. Po chwili uśmiechnęła się w jakimś stopniu złowieszczo.
- Błagaj na kolanach o wybaczenie - Rzuciła wskazując mu podłogę, tonem nie znoszącym sprzeciwu. Po chwili jednak tylko zachichotała i cofnęła dłoń. No, aż tak poniżać go nie będzie, chociaż słowo daję, marzyła by chłopak kiedyś przystał na to i przed nią kleknął.
- Oh, mogłabym ujrzeć twoją stopę w pełnej okazałości? To chyba dla mnie byłoby zbyt ważnym przeżyciem, by dokonywać tego w pubie, w którym jest tyle ludzi. Takie rzeczy, to się odsłania dopiero w łóżku! - Położyła dłoń na klatce piersiowej, a drugą przyłożyła do ust jakby była zszokowana tak niezwykle śmiałą propozycją z jego strony, dotyczącą owej intymności. Na prawdę ciężko było jej się nie śmiać, kiedy tak się wydurniała. Boże, rozmawia z nim tak dłużej właściwie pierwszy raz, a już robiła z siebie idiotkę. Miała ochotę pacnąć się w czoło i sama na siebie pokrzyczeć.
Powrót do góry Go down


Clear Halliwell
Clear Halliwell

Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Galeony : 0
  Liczba postów : 15
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptyNie Lip 03 2011, 23:01

No raczej, dzieci same sobie zrobić nie mogą, ale jemu już tak się znudziły dzieci, że jak na razie ma do nich wstręt i aż mu ciarki przechodzą gdy o nich myśli. Jak one mogą wykończyć, na prawdę mogą i to bardzo. Takie małe to się położy to będą spały, ale jednak takie już co potrafią chodzić przynoszą ze sobą bardzo dużo kłopotów.
- Wiedźmy są bardzo seksowne, a zaraz zaraz... Wiedźma to nie to samo co czarownica?
No dla niego to nie robiło żadnej różnicy i tak umie się posługiwać magią i ta druga. Ale co jak co, ale bez magii przynajmniej jego życie byłoby bardzo nudne i chyba nie do wytrzymania. A tak to w szkole może urwać się od tej codziennej nudy i szarej rzeczywistości.
Tak on również nie patrzy na wygląd dziewczyny, ale na jej charakter, a już zdążył ją na tyle poznać, że ma u niego bardzo duże szanse. Chociaż czy jemu śpieszy się do bycia z kimś? Jak na razie bardzo dobrze mu jest samemu, ale jak się ma zakochać to się zakocha i będzie z kimś. Miłość nie przychodzi kiedy sobie chcemy.
- Uwierz mi gdyby nie było tutaj ludzi to klęknąłbym, chociaż...
Spojrzał na nią z lekkim skrzywieniem, ale zaraz znowu się uśmiechnął. A co to tam takie klęknięcie? Ale wiedział, że nie wzięła sobie tego na serio. Bo wtedy już tak miło by nie było.
- W łóżku powiadasz? Ale to mnie uprzedź, żebym czasami nie wparował do Ciebie z brudnymi stopami i nie obciętymi paznokciami...
Zaśmiał się, ale tak na prawdę bardzo dbał o swoje ciało. Często biega, żeby poćwiczyć i wyrzeźbić sobie ciałko, a już trochę wyrzeźbione jest.
Powrót do góry Go down


Cornelia Somerhalder
Cornelia Somerhalder

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1616
Dodatkowo : teleportacja, wilkołak
  Liczba postów : 2144
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2503-cornelia-somerhalder
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4052-nowe-powiazania-nowej-corin#120887
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4053-corin-somerhalder#120896
Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 EmptyPon Lip 04 2011, 10:29

Corin chyba nic nie może zrazić do maluchów. Cokolwiek by jej nie zrobiły, a sporo ich w sierocińcu było, to chciała mieć aż trójkę dzieci w przyszłości. Jej dom był mugolski, więc nie mogły używać magii, ale to nie zrobiło problemu, kiedy na spółkę z najstarszym chłopakiem, a jej były, powiesili ją na żyrandolu głową w dół. Żyrandol się urwał. Plusy? Opiekunka nie pozwoliła jej więcej tknąć. Minusy? Rozbita głowa na szczęście szybko uratowana za pomocą zaklęcia, więc obyło się bez konowałów w szpitalu.
- A więc rozumiem, że jak mam ci się pokazywać to rano, bo w tedy jestem... seksowna. Dobrze mówię? - Spytała unosząc znacząco brwi. Z Clearem nie dość, że miło się żartowało to i można było poflirtować. Taki rozmówca to na prawdę na wagę złota. Zdarzało się, że niektórzy co słowo potrafili się na nią obrazić, potem ona przepraszała i jakimś cudem udawało jej się zazwyczaj załagodzić sytuację.
- To synonimy... Albo wiedźmy są chyba złe, a czarownice dobre... - Powiedziała właściwie sama nie mając pojęcia, czy tak jest. W końcu pierwsza nazwa kojarzyła się głownie z czarną magią, czy coś. A i domkiem na kurzej stopce. A czarownicą to byłą ona sama. A jeszcze jest czarodziejka. No, sporo tych określeń było.
Serce nie sługa. Cornelia nie zaprzeczyłaby, że mieć kogoś i być w stanie zakochania to na prawdę bardzo miłe chwile razem czy osobno. Dlatego trochę szkoda, że rzadko jej się zdarzało zauroczyć jakoś poważniej. Ale, jakby Clear się o nią starał, to pewnie nie miał by sporych problemów. Nie dość, że był krótko mówiąc świetny, to jeszcze miał przewagę będąc blondynem.
- Znaj moją ogromną łaskę i miłosierdzie. Wybaczam - Odgarnęła sobie z czoło kilka kosmyków, które uparcie starały się spaść jej na twarz i zawężać obszar widzenia.
- Dobrze, to cię już dwa dni wcześniej uprzedzę. Uprzedzam cię... - Mruknęła jak gdyby nigdy nic po czym zaśmiała się pod nosem. Niezłe propozycje tutaj padają, nie ma co. Zaraz się jednak poprawiła.
- Może nie koniecznie chodzi mi o łóżko, ale co powiesz na to, by się wybrać na spacer? - Czyżby ona go właśnie zaprosiła na randkę? No, może nie koniecznie. Ale na pewno chętnie chciała się z nim spotkać i pospacerować najzwyczajniej w świecie, porozmawiać. Mogliby pójść na jakieś lody.
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Pub pod trzema miotłami - Page 5 QzgSDG8








Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty


PisanieTemat: Re: Pub pod trzema miotłami   Pub pod trzema miotłami - Page 5 Empty

Powrót do góry Go down
 

Pub pod trzema miotłami

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 36Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 20 ... 36  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Pub pod trzema miotłami - Page 5 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
-