Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Dziedziniec

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 20 ... 36, 37, 38, 39, 40  Next
AutorWiadomość


Bell Rodwick

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4483
http://www.czarodzieje.org/t58-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t649-bellcia
http://www.czarodzieje.org/t243-bell-rodwick
http://www.czarodzieje.org/t7785-bell-rodwick#216614
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyPią Cze 11 2010, 02:49

First topic message reminder :


Dziedziniec
Po środku szkoły znajduje się sporych rozmiarów dziedziniec z równo przystrzyżoną trawą. Z każdej strony otaczają go mury zamku. Na samym środku stoi natomiast duża fontanna, zawsze zbierająca wokół siebie chcących odpocząć po lekcjach, uczniów.



Ostatnio zmieniony przez Bell Rodwick dnia Sob Wrz 06 2014, 18:06, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyCzw Sie 22 2013, 14:58

Grrr…
Wrrrrr…
Phyyyyyyy…
- Puść mnie! – ta pozycja już jej w ogóle nie odpowiadała! Położyła dłonie na ziemi chcąc jak najszybciej stopami dotknąć podłoża. W końcu się udało, dziewczyna usiadła i wzięła głęboki wdech.
W końcu na ziemi… jak dobrze jest siedzieć…
Nikola odchyliła głowę do tyłu i spojrzała na chłopaka z dołu. Zadrżała…
Fiolet…
- Ano… – zaczęła niepewnie… prawdę mówiąc nie była pewna czy chciała wiedzieć, co chodzi mu po tej rozczochranej łepetynie, ale odważyła się – Może się dowiedzieć do czego będzie pasował? – Jeszcze nie usłyszała odpowiedzi, a już żałowała… Och jak żałowała…
Dziewczyna się następnym razem nauczy, żeby nie najpierw pomyśleć, a później zgadzać się na takie rzeczy… On naprawdę ma zamiar zamknąć ją w klatce? Serio?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Naoki Shindo

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 173
  Liczba postów : 195
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6152-naoki-shindo#174303
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6153-narcyz-naoki#174320
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6154-maniek-shindo#174321
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyCzw Sie 22 2013, 15:06

Słowa nie powiedział, ale jak już wcześniej wspomniałam pozwolił jej na opadnięcie swoją śliczną pupeczką na dół. Niech się cieszy, że tak się o nią zatroszczył i postanowił zamiast tworzyć jej przez chodzenie w kółko mętlik w głowie, położyć. Ha! I nie mogła uciec. W końcu miał swoje cudowne 'wszystko'.
Oj, to pytanie obudziło w nim jakby diabła. Opuścił na nią spojrzenie. Twarz jeszcze była poważna. Tylko jakieś dziwne ogniki latały w jego oczach jak szalone. A potem na jego twarzy pojawił się cyniczny uśmiech. Majtnął brwiami w specyficzny dla swojego podrywackiego stylu życia sposób i... E odwrócił się i ruszył do przodu jak gdyby nigdy nic. Niewiedza czasem jest gorsza niż najbardziej ohydna i okropna prawda... No nie Nikiś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyCzw Sie 22 2013, 15:17

Serio? SERIO?! Tak po prostu sobie poszedł. No dobra dziewczyna zadrżała, ten jego pomysł albo był cholernie chory, albo nie miał go w ogóle i chciał tylko wyprowadzić dziewczynę z równowagi.
Zmarnowana Nikola opadła i leżała plackiem na ziemi wpatrując się w niebo rozkojarzona… Jest jego, ekhem, własnością niecałe dziesięć minut, a już nie wytrzymuje psychicznie, po tym tygodniu to dziewczyna albo trafi do wariatkowa, albo będzie tak wytrzymała, że tylko pozazdrościć.
Oj tak… niewiedza potrafi doprowadzić do szału, zwłaszcza w takim momencie jak ten. Gdyby ktoś ci powiedział, że w przeciągu tego tygodnia umrzesz… bałbyś się każdego dnia nie wiedząc, który ma być tym ostatnim, każdy krok byłby dla ciebie krokiem po drodze śmierci, a każdy twój ruch byłby przepełniony strachem.
Dziewczyna uchyliła powieki i spojrzała przez chwilę na niebo.
- Ano… – zaczęła niepewnie nie spoglądając na niego, wyprostowała się i dopiero teraz zlustrowała go spojrzeniem – powiedziałeś, że mam być twoją własnością? – spytała dla pewności… No cóż jest kilka różnic pomiędzy służącą i własnością… wróć… - Czy, że mam Cię traktować jak swojego właściciela? – tutaj też była bardzo duża różnica, wręcz przepaść pomiędzy tymi dwoma stwierdzeniami. Na jej ustach pojawił się znajomy mu uśmiech, przepełniony pewnością siebie…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Naoki Shindo

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 173
  Liczba postów : 195
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6152-naoki-shindo#174303
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6153-narcyz-naoki#174320
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6154-maniek-shindo#174321
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyCzw Sie 22 2013, 15:29

Nie poszedł. On tylko odszedł kawałeczek po to, żeby zmusić ją do podejścia... Lub nawet podbiegnięcia do niego. Niech leci za swoim panem. Niech się przed nim płaszczy błagając, żeby na nią spojrzał, żeby jej dotknął.
- Yhy? - Stanął i odwrócił się do niej. Chyba bardzo lubił spacerki, bo zdawało się, że ma zamiar przejść się jeszcze kawałek dalej. Gdy zaczęła mówić to też uczynił, aż w końcu stanął przy wejściu. Zdawało się, że coś wyjął z kieszeni. Chyba coś kombinował. I już po chwili mogła zobaczyć co. W ich stronę szybował zwykły, trochę większy koszyk na którym leżał jakiś kratkowany koc. Nie trudno się domyślić, że planował piknik. Dobrze, że wcześniej się dogadał ze skrzatami, żeby mu to przygotowały. Dogadał się nim przyszedł tu na dziedziniec. I koszyk przeleciał tu prosto z podziemi. Długa droga. Oby nikt nic po drodze ze środka nie podwędził. Chociaż były tam tylko dwie rzeczy...
- To drugie – Odpowiedział podejrzewając, że próbowała się wstrzelić w lukę, która pozwoli jej coś wykombinować. Nawet jeśli to zrobi... To nic nie zmieni. Był tak przekonujący i tak dominujący, że i tak dostanie to co chce -  Będziesz przez tydzień trzymała się mnie jak swojego właściciela i spełniała każde moje najmniejsze zachcianki. Dokładnie to powiedziałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyCzw Sie 22 2013, 15:42

Wstrzeliła się w lukę. Uśmiech nie schodził z jej twarzy. Była zadowolona. Trochę dziwne połączenie, no ale cóż, jakoś da radę, jedno nie wyklucza drugiego, a daje jej możliwość obrony w niektórych sytuacjach. Ciekawe czy ta obrona będzie konieczna.
Chłopak odchodził od niej. Spoglądała jak sobie idzie, będzie dziś miała już wolne? Albo ją sprawdzał i ma do niego podbiec jak wierny psiaczek szczekając uroczo pod jego nogami i prowokując go, żeby ją pogłaskał… chyba mu się zwierzaki pomyliły, ona wolała być leniwa jak kot. Nie będzie błagać o uwagę, jak będzie potrzebować to przyjdzie zamruczy lub miauknie dwa razy i dostanie pieszczotę na którą zasługuje, nie musi biegać za swoim ogonem, wykonywać sztuczek prosić, ona po prostu dostanie to co chce. W takiej sytuacji jaka tutaj zawitała wolała spojrzeć na swojego właściciela, który chce żeby ona za nim pobiegła, obróciła się do niego dupą i poszła dalej spać, pomrukując pod nosem, sprawiając, że jej właściciel się wróci i pogłaszcze ją, bo jest taka urocza! No chyba, że będzie miał smakołyki, tak jak w tym wypadku.
Dziewczyna wstała i prowadziła koszyk wzrokiem. Niepewnie spojrzała na niego i chciała ujrzeć co znajduje się w środku.
Będziesz przez tydzień trzymała się mnie jak swojego właściciela i spełniała każde moje najmniejsze zachcianki… najmniejsze zachcianki… Jak ja nie zabije Allistaira, to on zabije mnie zapewne.
Westchnęła pod nosem lekko zrezygnowana. No cóż kocica musi się dostosować, nie ma innego wyjścia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Naoki Shindo

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 173
  Liczba postów : 195
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6152-naoki-shindo#174303
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6153-narcyz-naoki#174320
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6154-maniek-shindo#174321
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyCzw Sie 22 2013, 15:54

Raczej nie zrobi nic takiego, że potrzebowałaby jakiejś obrony. Chociaż nie ma problemu. Może pogonić za swoim ogonkiem, on bardzo chętnie popatrzy. Niektóre koty tak robią. Może kupi jakieś smakołyki i będzie ją na nie przywoływał? Ciekawe, co Nikola najbardziej lubi. Będzie ją musiał dyskretnie podpytać. Może jakiś owocek? A może jakiś słodycz? Detektyw w środku Naokisia musi się uaktywnić! Na razie jedyne, co miał to ów koszyczek. Opadł zaraz przed dziewczyną, a chłopak zabrał z niego koc odsłaniając zawartość. Gdy on rozkładał na ziemi niewielką płachtę materiału ona mogła obejrzeć zawartość. Znajdowało się tam plastikowe pudełko i butelka pełna wody smakowej, truskawkowej. Kupił ją jeszcze w Londynie i zostawił, na teraz kokretnie.
Usiadł spoglądając na nią i klepiąc miejsce obok siebie. No chodź maluszku... Chodź do swojego pana. Niech się tobą... Zajmie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyCzw Sie 22 2013, 22:32

No tak… niektóre tak robią, więc to był zły przykład. Ale one są w tym aspekcie lepsze od psów, ponieważ potrafią go złapać!
Kiedy chłopak zajął się rozkładaniem koca dziewczyna uklękła przy koszyku i uchyliła wieko zaglądając do środka. Woda… pudełko… Nic ciekawego. Chociaż, ciekawiło ją co było w pudełku, ale wolała jak na razie nie sprawdzać. Opuściła wieko i spojrzała na niego. Wołał ją do siebie… Dlaczego nic nie mówił? Nie wiedziała jak ma na to zareagować, ale podeszła do niego na czworaka jak zahipnotyzowana… albo raczej jak zaciekawiona kotka. Usiadła obok niego i spojrzała niepewnie.
- Co… – wyszeptała spoglądając na niego z dołu. Przechyliła głowę delikatnie w bok, a włosy trochę przysłoniły jej twarz, jej usta lekko się rozchyliły, jednak nie powiedziała nic… mimo iż nie robię tego często, to muszę przyznać, że dziewczyna wyglądała w tym momencie pięknie, jak anioł, który spadł z nieba tuż przed chłopakiem i nie rozumie w jakiej sytuacji się znalazł. Biedny, bezbronny, zagubiony aniołek…
- Co będziemy robić? - w końcu aniołek odważył się i przemówił ludzkim głosem zaskakując jeszcze bardziej śmiertelnika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Naoki Shindo

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 173
  Liczba postów : 195
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6152-naoki-shindo#174303
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6153-narcyz-naoki#174320
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6154-maniek-shindo#174321
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyPią Sie 23 2013, 09:53

Tak teraz się zastanawiam ze spóźnionym zapłonem... Może dziewczyna tylko myśli, że się wstrzeliła. Przecież dziecinko – on ma zaplanowany każdy szczegół. Jest w Ravenclaw, prawda? Myślisz, że tego braku ogromnej bystrości nie zastępuje coś innego? Może ma zmysł strategii godny samej bogini greckiej, Ateny. Może wszystko co robisz. Każdy twój nawet najmniejszy ruch już jest z góry zaplanowany i przewidziany? Może jednak należy się tego chłopaka obawiać...
Zahipnotyzowana... No proszę! Do tego jeszcze jeszcze uwodzi oczami i... A nie, to już wiedział od zawsze. Dlatego to wykorzystuje i czasem patrzy w ten niecodzienny sposób, albo po prostu majta brwiami. Jedna tym razem to on przez chwilę wpatrywał się w nią jak obrazek. Jak ciele w malowane wrota. Jak jak... Oj z tego zapatrzenia wpadło porównań, bo i autorką się gapi. Dajcie nam chwilę, musimy się napatrzeć.
(…)
- A jak myślisz geniuszu? - Po jakimś czasie, kiedy autorka oprzytomniała i była w stanie pisać dalej również Naoki oprzytomniał. Zajęło nam to jakieś kilka minut, które były prawie niezauważalne w przypływie tego, że czas przy niej i tak mu bardzo szybko leciał. Dlatego też jakże grzecznie jej odpowiadając wyjął pudełko i położył je na kocu między nimi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyPią Sie 23 2013, 10:10

Jeżeli naprawdę był mistrzem strategii i przewidywał każdy jej ruch, to dlaczego nadal tutaj był? Wszakże on się nią chociaż trochę zainteresował, a skoro wie co zrobi, to znaczy, że nie jest przewidywalna… No ale każdy ma inne gusta… ach i autorka nie wmówi mi, że on się interesuje Victorique, bo niedawno stwierdził, że one to jedno.
Nie zauważyła jego zachwytu, wpatrywała się w niego wyczekująco, delikatnym spojrzeniem przepełnionym uczuciami – zresztą jak zawsze. W jej oczach można było znaleźć wszystkie jej aktualne uczucia. Mimo, że na jej twarzy było coś innego, to w oczach były one zawsze szczere.
Mamy do czynienia z aktorką, która nie potrafiła zmieniać uczuć, które ukazują jej oczy.
- Hmmm – zamyśliła się spoglądając na pudełko – to jest twój przenośny statek kosmiczny i zamierzasz mnie teraz porwać na swoją planetę. – powiedziała i pokazała mu język, po czym uśmiechnęła się szeroko i usiadła wygonie już całkowicie rozluźniona. Wpatrywała się w niego i lekko przechyliła głowę w bok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Naoki Shindo

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 173
  Liczba postów : 195
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6152-naoki-shindo#174303
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6153-narcyz-naoki#174320
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6154-maniek-shindo#174321
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyPią Sie 23 2013, 19:35

Dlaczego tu jest? Dlaczego raz mówi jedno, a raz drugie? Bo jest dziwny. Co innego Ci na to powiedzieć kochanie. Niezdecydowany jak kobieta podczas okresu i skupiony jak w jakiestam mugolskiej bajce, a dokładniej anime, chłopak w kiteczce kucający w dziwnej pozycji! Nie zrozumiesz tego człowieka, więc go nie analizuj proszę Cię!
Oczy są zwierciadłem duszy... Będzie musiał zwrócić większą uwagę na to powiedzenie i mocno w nie uwierzyć.
- Do trzech razy sztuka kruszynko – On również wytknął jej język i pozwolił na dalsze myślenie. Mogła oczywiście być bezczelna i wziąć rękę, którą właśnie umieścił na przykrywce, a potem zabrać pudełko i je otworzyć, ale jest za milusia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyPią Sie 23 2013, 20:22

Była za milusia… a chłopak najlepiej wiedział jaka ona jest… na pierwszy rzut oka jest super milusia, na drugi rzut oka jest milusia, a na koniec… no cóż tego trzeba się przekonać. Prawdę mówiąc jeszcze nikomu się chyba to nie udało.
Spojrzała na niego, a jej oczka zabłyszczały, wróciła na czworaka i podeszła do niego bliżej, posadziła swój zgrabny tyłeczek na ziemi. Zatrzymała się przed nim, położyła dłoń ja jego dłoni nie odrywając od niego tego intensywnego spojrzenia. Jej szmaragdowe, jak to ktoś kiedyś powiedział kocie oczy wpatrywały się w niego ze zwierzęcą ciekawością – była ciekawa, ale również niepewna tego co robi. Złapała jego rękę podniosła wieko i spojrzała co kryje się pod spodem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Naoki Shindo

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 173
  Liczba postów : 195
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6152-naoki-shindo#174303
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6153-narcyz-naoki#174320
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6154-maniek-shindo#174321
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyPią Sie 23 2013, 20:30

A na koniec robi się do tego jeszcze słodka! Dorzucimy cukier i różne śliczności to straci palce i będzie chodziła w krótkiej sukience w paski. Oczywiście wszystkie te skojarzenia należą do autorki. Naoki nie ogląda jakiś durnych kreskówek. Zdarzało się pooglądać jakieś dobre anime, ale to też nigdy nie interesowało go na tyle, by ściągać każdy odcinek każdej serii jaka wyszła. Miał bardziej... Ciekawe rzeczy do roboty. Bardziej dojrzałe.
Podstępem mówisz... Urzeczony oczywiście puścił jej wieczko. Przewrócił oczami. No niech się maluszek cieszy. Szczególnie, że w środku leżały dwa duże kawałki jakiegoś ciasteczka. Takiego wypasionego ciasteczka. Cale czekoladowe, z polewą czekoladową i posypane na górze kolorowymi cukiereczkami, które na obu ciachach tworzyły coś na kształt japońskiego znaczka – dwa inne znaczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyPią Sie 23 2013, 20:38

Na ustach dziewczyny pojawił się uśmieszek. Jej wzrok wrócił do chłopaka, jej spojrzenie nie zmieniło się wcale, a wcale.
- No to teraz mam dylemat… – wyszeptała i oblizała usta zadowolona. – Ciastko, czy ciacho... – wymruczała pod nosem i wzięła rękę, kładąc ją na policzku, drugą ręką podparła się w łokci. Jej wzrok skierował się w niebo, a usta delikatnie uchyliły w zamyśleniu.
W końcu wybrała, spojrzała na niego, a oczy nie przestawały się błyszczeć, położyła jedną rękę na jego ramieniu i… przygniotła go do ziemi. Wisiała nad nim, a jej kaskada włosów zasłoniła ich twarze dając im odrobinę prywatności.
- Ciastko zostawię sobie na drugie… deser zjada się przed obiadem – wydukała i wpiła się w usta chłopaka namiętnie i wielką zażartością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Naoki Shindo

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 173
  Liczba postów : 195
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6152-naoki-shindo#174303
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6153-narcyz-naoki#174320
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6154-maniek-shindo#174321
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyPią Sie 23 2013, 20:50

Uśmieszek? O, to mu się już zaczęło podobać. Całkiem całkiem... Ciekawą miał kochankę, to trzeba Naokiemu przyznać. Jednak ten moment... Coś w tym momencie wydawało mu się, że się nie zgadza. Taki hasło w jej ustach. Czyżby się droczyła z nim, żeby mu potem dokuczyć? A może chciała mu wręcz przeciwnie – sprawić przyjemność? I ten ruch... Kochana przestań. Przestań, bo nam tu oszaleje i się na ciebie rzuci. A jak mu nie pozwolisz, to biedny niewyżyty będzie szukał innych cycków na to i owo. Hm... Nie. Prędzej zaszantażowałby ją ten sposób mwahaha!
Oczywiście jak to miał zwyczaju pozwolił jej się przygnieść do ziemi. Inaczej siłowałaby się na jego ramieniu z głupią mina. Niegrzeczna dziewczynka... Gdyby jej matka żyła, to na pewno dostałaby szlaban za głoszenie takich niemoralnych czynów... JAKI DESER PRED OBIADEM! Aczkolwiek w tym momencie... Mniami mniami mniami. Odwzajemnił. Równie zachłannie. Oczywiście już po chwili odwracając ją tak, że to on był górą. Nie da jej dominować. Od tego on jest w tym ich trójkącie. Hm... Przepraszam, czy Naoki może sobie jeszcze jedną laskę dobrać? Jakoś woli figury o parzystych bokach! Kwadracik... Sześcian... SZEŚCIOKĄT! TAK! SZEŚCIOKĄT!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyPią Sie 23 2013, 21:10

JAK MOŻNA BYŁO ZJEŚĆ NAJPIERW OBIAD?! No… można było, jak obiad składał się z ciasta, lodów i wielu innych słodkości – ona była maniaczką takich typu rzeczy. Najpierw się je deserek, a potem myśli o pożywnym posiłku… ale to nie ważne, bynajmniej nie teraz.
Może i by się siłowała, a jakby się siłowała to by się na niego obraziła, że nie pozwolił jej zrobić tego… co mu się tak spodobało.
Poczuła ziemie na swoich plecach. Spojrzała na niego tym swoim pożądającym spojrzeniem. Nie chciała dominować, chciała żeby to on miał władzę, robił z nią co mu się żywnie podoba, ale oczywiście do pewnego stopnia. Są też rzeczy, na które ona sobie na pewno nie pozwoli. A mu się oberwie, jeżeli będzie chciał je na niej wymusić.
Pocałunki były przyjemne i tak długo wyczekiwane przez dziewczynę… jednak za nudne. Po prostu leżeli na ziemi i się całowali, dlaczego to musiało wyglądać tak! Ona chciała, żeby było inaczej, ciekawiej, odsunęła go trochę od siebie i w milczeniu spojrzała na jego twarz. Jej mina mówiła jedno, że może się całować, ale w jakiś niezwykły i zaskakujący sposób.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Naoki Shindo

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 173
  Liczba postów : 195
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6152-naoki-shindo#174303
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6153-narcyz-naoki#174320
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6154-maniek-shindo#174321
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyPią Sie 23 2013, 22:47

Czyż słodki, czekoladowy pocałunek nie smakowałby równie dobrze, a może nawet i lepiej? I tylko z tego powodu mądrze byłoby zjeść najpierw ciasto. Przedzierać się przez ten afrodyzjak tworzony z kakao, aż w końcu dotrzeć do cudownych doznań, jakie dawał inny smak. Smak jego warg, który mógł sprawić, że nawet najbardziej nieustępliwa osoba odwzajemniłaby i przeżyłaby kosmos.
Miał władzę. Robił z nią co chciał. Jedną dłoń opierał obok jej głowy. Drugą wplatał w jej włosy tworząc taką bliskość, jaka jemu odpowiadała najbardziej. Może i się odsunęła... Ale on na to nie pozwolił. Zignorował jej przekaz, jej minę. Tak po prostu. Egoista robił tylko to, co sam chciał robić. I chwilowo miał gdzieś to, że ona wolałaby inaczej.
Ciekawe... Ciekawe, czy przekroczył ten stopień, kiedy bardziej się nad nią pochylił, puścił jej włosy a ręka zmieniła swoje miejsce. Dotknęła jej uda. Przesuwała się po nim powoli. Delikatnie. Tylko opuszkami palców. W dół i w górę. W górę, aż wsunęła się pod górną część jej garderoby. Na brzuch, który lekko drażniła swym ciepłym dotykiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptySob Sie 24 2013, 11:28

Co tam ciasto! Dziewczyna może i miała fobie na punkcie słodkości, ale bardziej pożądała jego w tym momencie… chociaż jakby postanowił jej zjeść jej część to pewnie by mu przywaliła i zjadła oba, nie zostawiając mu nawet okruszka – za karę.
Miał władzę – dała mu ją. Robił z nią co chciał – pozwalała mu na to. Gdyby nie to, chłopak nie miałby takiej swobody. Gdyby był dla niej tylko okruszkiem na kartce papieru zdmuchnęłaby go nie przejmując się nim. On nie mógłby robić z nią co chce, nie miałby tej władzy, gdyby ona nie chciała, żeby ją miał.
Pocałunek wrócił, na początku niechętnie go przyjęła, zwłaszcza, że jej prośba została odrzucana, no ale pocałunek, to pocałunek, mimo iż był troszkę monotonny to nadal był dla niej wspaniałym doznaniem. Postanowiła bez względu na wszystko zanurzyć się  w tym pocałunku i zapomnieć o problemach.
Poczuła jak jego ręka błądzi po jej ciele, podobało się jej to… do momentu, kiedy przypomniała sobie o czymś co zmieniło tą sytuację całkowicie.

Dziewczyna obudziła się dosyć późno. Leżała pomiędzy stertą książek, które przewróciły się z półki i uderzyły w nią w trakcie snu. Victorique wpatrywała się niezadowolona w przestrzeń. Chciała dalej spać, jeszcze odpocząć, ale w takich warunkach nie dało rady. Wstała więc i rozciągnęła się niczym kotka. Jej oczom rzuciła się koperta… koperta zaadresowana właśnie do niej.
Wstała i niepewnie wzięła ją do ręki, pierwsze co jej przyszło na myśl, to fakt, że ma kolejnego cichego wielbiciela, jednak gdy ją odwróciła dostrzegła niewielki napis:


Nikola Nightmare
Słowa wypisane drżącą dłonią co było bardzo wyraźnie. Dziewczyna przeczesała włosy i usiadła na skraju łóżka nie wiedząc co zrobić z tym faktem. Postanowiła zajrzeć do środka. Zaczęła czytać

Droga Victorique,
Myślałam o tym wszystkim co się mi… co się nam zdarzyło i doszłam do jednego wniosku. Nie możemy dalej walczyć, ponieważ to nic nie daje, jedynie komplikuje nasze życie coraz bardziej i bardziej.
Mam dla ciebie propozycję nie do odrzucenia, jednak jeśli twoja duma nie pozwoli ci jej przyjąć poniesiesz stosowne konsekwencje.
Kontynuując, musimy również szanować siebie nawzajem. Dlatego też masz moje pozwolenie, możesz robić z moim ciałem wszystko co ci się podoba, oczywiście oczekuję tego samego z twojej strony, jednak nie pozwolę Ci tylko na jedną rzecz…
Victorique wpatrywała się w ostatnie zdania w ciszy i spokoju. To był dobry pomysł… to było przemyślane i miało sens. Skoro nie mogą żyć osobnie, muszą nauczyć się żyć razem, tylko jak ona da radę powstrzymać się… zwłaszcza przy Naokim.

Jej oczy zabłyszczały, zmieniły swój wyraz na wielkie zdziwienie, Nikola położyła dłonie na jego torsie i odepchnęła go w miarę możliwości. Czuła jak jego ręka błądzi po jej brzuchu, nie chciała tego, chociaż nie wspomnę jakie uczucia towarzyszyły jej przy tym.
- Przestań… proszę Cię… – powiedziała zarumieniona i odwróciła spojrzenie. Z pewnych względów się cieszyła, jednak ta sytuacja była dosyć krępująca… Victorique nie musiała się wycofywać… mogła po prostu to zatrzymać, a nie zwalać tego wszystkiego na nią. Była jednak szczęśliwa, że wysłuchała jej prośby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Naoki Shindo

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 173
  Liczba postów : 195
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6152-naoki-shindo#174303
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6153-narcyz-naoki#174320
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6154-maniek-shindo#174321
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyPon Sie 26 2013, 10:01

Swobodę oczywiście, że miałby mniejszą. Ale pewnie i tak zrobiłby to, co chce. Jest większy... Sporo większy. Jest silniejszy... Dużo silniejszy. Jeśli nie doprowadziłby do czegoś pięknymi oczami, to zawsze to może zrobić na sposób właśnie siłowy. Ale to już nie byłoby takie szczególne. Wręcz przeciwnie. Byłby czymś na kształt kolejnego drania, który lata po ulicy i gwałci bezbronne niewiasty. Wprawdzie miał tylko jedną na oku, ale co za różnica czy jedna, czy kilka. Świadomość tego jaki jest, a dokładnie tego jaki nie jest... To dzięki niej Viki i Nikola mogą się czuć bezpieczne przy nim. Bo nawet, jeśli nie wiadomo czego się można po nim spodziewać to i tak ten chłopak potrafi się zachować jak przystało na partnera życiowego. Czułość i poczucie bezpieczeństwa – to trzeba dawać, żeby otrzymać całą gamę przyjemności, jakie płyną ze związku.
Nic dziwnego, że jej się podobało to, co robił. Miał przecież takie sprawce paluszki. Wodząc wokół pępka zastanawiał się... Jak daleko da mu się posunąć? Na pewno dziedziniec nie jest dobry miejscem do niektórych rzeczy i o tym wiedział sam. Ale na co mu pozwoli kobieta owładnięta namiętnością i jego urokiem? Wszystko przepadło dość szybko. Jednak nie rezygnował tak łatwo. Zatrzymał rękę. Leżała nieruchomo. Ale on skoro już był zmuszony oderwać się od jej ust teraz przechylił się w prawo by dojść do jej ucha i wyszeptać krótkie dwa słowa.
- Na pewno? - Jestem pewna, że to zwykłe pytanie może stanąć ćwiekiem w gardle, kiedy już i Nikola i Viki poznały do czego do chłopak jest zdolny. Chodzi oczywiście o jego umiejętności w pewnych tematach. W gładzeniu, głaskaniu, drażnieniu... Sprawianiu niezrozumianej przyjemności jednym ruchem. Będąc tak bliska płatka jej uszka cmoknął je delikatnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gabriel Lacroix

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 312
Dodatkowo : legimilencja & oklumencja, teleportacja
  Liczba postów : 302
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6535-gabriel-lacroix
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6536-show-off#183243
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6537-moxie#183261
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyPon Sie 26 2013, 11:16

Gabriel leżał w swoim dormitorium szczęśliwy z życia. Bo czemuż tu nie być szczęśliwym? Leżał sobie spokojnie w slipkach, nikt mu nie wisiał na uchu, a co ważniejsze w ręku miał szklankę z Jackiem Danielsem. Żyć nie umierać! Ale wszystko , co dobre musi z czasem przeminąć. Tym razem to jego kotka postanowiła zepsuć dzień Gabrielowi. Otóż owa kotka zaczęła go drapać i gryźć, a co gorsza zaczęła się dobierać do jego szklanki!
- Spadaj wstrętna alkoholiczko! – Warknął, lecz kotka kompletnie nic sobie z tego nie zrobiła i co gorsza zaczęła przed, nim uciekać! Co strzeliło temu kotu do łba tego nie wiem. Gabriel ubrał się, jak zwykle w czarne spodnie i równie czarną koszulę. Wypił zawartość szklanki i ruszył na polowanie kota-alkoholiczki!
Prawdę mówiąc, nie miał najmniejszej ochoty na wychodzenie z dormitorium i przemierzanie korytarzy wśród szeptów i chciwych spojrzeń. Chciał mieć trochę spokoju tylko tyle, czy to tak wiele? No, ale trzeba było płacić swoją cenę za bycie w centrum zainteresowania.
W ten właśnie sposób Gabriel doszedł do dziecińca, a raczej wbiegł próbując złapać kotkę, która czmychnęła na kolana do puchonki i zaczęła mruczeć. Gabriel stał jeszcze z daleka prawdopodobnie jeszcze niezauważony i obserwował przez chwilę tamtejszą sytuację. Teraz rozumiał dziwaczne zachowanie kota tylko niech ktoś mi wyjaśni, czy to jest normalne? Czy ten kot to jakiś pieprzony telepatka czy co? Ech nie ważne..
Gabriel poprawił swoją koszulę i zgrabnym ruchem różdżki wyczarował piękną białą Lilię. Cóż on znowu kombinował? No cóż czas pokaże zaś, tymczasem spokojnie podszedł do „pary” I uśmiechnął się wszystkim znanym uśmiechem, który nie zawsze wróżył coś miłego i przyjemnego, ale samo pojawienie się Gabriela było niczym zwiastun nadciągającej burzy. Gabriel podniósł chłopaka za koszulę z kolan dziewczyny i porzucił go gdzieś obok zaś kwiatka wręczył Nikoli z tajemniczym uśmiechem i lekko się kłaniając.
- Piękny kwiat dla pięknej dziewczyny. – Powiedział łagodnie. Że co? Czy ja się przesłyszałem? Czy on prawił jej.. Komplement?! Chyba jestem jeszcze pijany…
Dopiero po chwili zwrócił uwagę na drugą osobę. Japończyk? Koreańczyk? A mniejsza z większym!
- Mam nadzieje, że przeszkadzam. – Powiedział z uśmiechem i jak zwykle z swoją nonszalancją, która tym razem nie była skierowana do puchonki. Świat staje na głowie doprawdy..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyPon Sie 26 2013, 11:54

Ta nagła zmiana charakteru nie bardzo przydała się dziewczynie. Wpatrywała się w chłopaka z nadzieją, że tak po prostu sobie wstanie, ale kto normalny tak by zrobił?
Kiedy zbliżył się do jej ucha zamknęła oczy i wstrzymała oddech. Czy na pewno? Tak na pewno. Ale dlaczego słowa nie chciały przedrzeć się przez jej krtań. Tak bardzo się bała, czy po prostu nie potrafiła nic powiedzieć? Na jej policzkach pojawiły się rumieńce, a ona spojrzała w niebo zakłopotana. Co ona miała teraz zrobić? W końcu wypuściła z płuc powietrze, które zadrżało i jeżeli zostaw w takiej pozycji musiało podrażnić jego ucho.
Wtedy stało się coś dziwnego. Dziewczyna poczuła jak na jej kolana coś wchodzi, jedna łapka, druga łapka. Kicia poczłapała do niej i najwidoczniej próbowała się wcisnął pomiędzy Naokiego, a Nikolę.
Dziewczyna trochę się rozluźniła, spoglądała na kotkę zdezorientowana i pewnie Naoki mógłby zrobić z nią co mu się żywnie podoba, gdyby nie przybył właściciel kotki, który chyba przyszedł odebrać swoją własność.
Nikola nie zorientowała się nawet co się stało. Po chwili Naoki leżał gdzieś niedaleko niej na trawie. Może i był wysoki, ale widocznie nie był zbyt ciężki, oczywiście dla puchonki to nadal było za dużo, żeby go podnieść lub cokolwiek innego.
Dziewczyna poprawiła bluzkę zarumieniona i spojrzała na niego. Wzięła kwiatek do ręki i spojrzała na niego… mega zdziwiona. On tak serio? Komplementował ją?! Normalnie koniec świata.
- Gabriel… Dziękuje… – wyszeptała i zaczesała kosmyk włosów za ucho. Spojrzała niepewnie na Japończyka nie wiedząc, czy przypadkiem mu się nic nie stało. Chciała podejść i spytać się czy jest dobrze, ale jakoś tak… ogarnął nieopisany strach, bała się zrobić cokolwiek, wykonać jakiś ruch. Dlaczego? Nie wiedziała. Bała się jakby coś miało się złego teraz stać.
Spojrzała niepewnie na Naoki’ego, a później na Gabriela.


I think when it's all over,
It just comes back in flashes, you know?
It's like a kaleidoscope of memories.
It just all comes back. But he never does.
I think part of me knew the second I saw him that this would happen.
It's not really anything he said or anything he did,
It was the feeling that came along with it.
And the crazy thing is I don't know if I'm ever gonna feel that way again.
But I don't know if I should.
I knew his world moved too fast and burned too bright.
But I just thought, how can the devil be pulling you toward someone who looks so much like an angel when he smiles at you?
I guess I just lost my balance.
I think that the worst part of it was losing me...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Naoki Shindo

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 173
  Liczba postów : 195
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6152-naoki-shindo#174303
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6153-narcyz-naoki#174320
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6154-maniek-shindo#174321
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyPon Sie 26 2013, 22:15

Cudowna atmosfera. To, co się między nimi działo sprawiało, że jego zmysły unosiły się pod niebiosa i zdecydowanie nie zamierzały stamtąd opaść. Podobno jak ludzie umierają, to widzą niebo. A jeśli on ma je teraz przed sobą, to znaczy, że źle z nim? Nie... To nie niebo. To jego prywatny anioł. Anielica. Która w pełni jego władzy nie potrafi mu odmówić rozkoszy. Dobrze wiedział, że nawet gdy postawi jej jasny wybór ona albo się zawaha... Albo da mu robić na co miał ochotę. Ale czekał... Jeszcze czekał na jej odpowiedź, która był pewien, że rozbawi go i to bardzo. No mów skarbie... A może przytłacza Cię wspaniałość tego, co doświadczasz? Wszakże jego dłoń wciąż leży na twojej nagiej skórze i dotyka jednego z krągłych boczków.
Zdziwiło go to, że nagle przestali być sami. Kot... Nie przepadał za kotami. Jak już nie raz wspomniał zdecydowanie wolał psy. A najchętniej dobermana. Takiego wielkiego, z ogromnymi kłami w spienionym pysku. Taki, który zeżarłby tą futrzastą kulkę na kolację i jeszcze by mu było mało. Ale na noc nie powinno się przejadać.
Kolejne zdziwienie. Nawet się nie spostrzegł, kiedy to poczuł szarpanie za koszulę. To drogi materiał, więc dał się podnieść. Jakoś nie widzi mu się być potarganym, bo jakiś plebs lubi się wtrącać. Szczególnie, że ma jeszcze tylko jakiś tuzin takich! Usiadł kawałek dalej, ale nie na długo. Dajcie spokój. Pewnie nawet gdyby był oszołomiony to ogromna duma i narcyzm nie pozwoliłyby mu na pokazanie, że cokolwiek mu się dzieje. Uniósł brew spoglądając na jakiegoś bałwana. No proszę...
- Nikola... Poważnie? Kolejny? - Mruknął do niej nie zmieniając miny, a jego jak to miał w zwyczaju chwilowo ignorując. Wszakże jak na razie nie tknął nawet damy jego serducha. A spróbowałby. Przestałoby być miło. Szczególnie, że skoro jest ślizgonem to autorka podejrzewa, że w starciu bez różdżek miałby problem. A Naoki potrafił dać w ciry bez patyczka i zanim ktoś magiczny artefakt wyciągnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gabriel Lacroix

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 312
Dodatkowo : legimilencja & oklumencja, teleportacja
  Liczba postów : 302
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6535-gabriel-lacroix
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6536-show-off#183243
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6537-moxie#183261
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyPon Sie 26 2013, 22:36

Tak kolejny egocentryczny zakochany w sobie po uszy i wszechmocny dupek do kolekcji. Doprawdy? Serio? Poważnie? Aż mi słabo…
Gabriel obrzucił chłopaka obojętnym spojrzeniem. Więc to był ten cały Nao-coś tam, jakoś tam. Cholera miał słabą pamięć zwłaszcza do tych Chińskich czy tam Koreańskich, co, kto lubi. I o niego tak Viki się w, tedy z, nim kłóciła? Doprawdy osoba, która się uważa za taką potężną i kompletnie najlepszą oniemiała na widok czegoś takiego? Aż trudno w to było uwierzyć, ale cóż..
Gabriel spojrzał się na kota, który najwidoczniej się usadowił i wcale nie zamierzał z stąd odchodzić, co nie do końca pasowało chłopakowi, bo miał na dzisiaj inne plany, ale znał futrzaka na tyle, by wiedzieć, że gdy tylko się odwróci z chęcią odejścia ten kochany kot wbije mu w plecy swoje pazurki w geście protestu. Czasami nienawidził tego kota równie mocno, co kochał.
Gabriel ostatnio zmienił podejście do ludzi i do świata, co nie jedna osoba mogła odczuć i zadać sobie pytanie, co w tym razem ten chłopak gra, ale to wiedział tylko on, a może jeszcze nic nie wiedział? Oczywiście brakowało tu jeszcze tylko Viki do kompletu zamiast Nikoli i mamy teatrzyk gotowy! Dopiero, by Gabriel mógł się zanudzić na śmierć ponownie słuchając jakiegoś idiotycznego wykładu wszechmocnej panny „V” Ech czasami żałował, że niektórych osób po prostu nie może zabić… Naprawdę.
Gabriel usiadł obok Nikoli jak, gdyby nigdy nic i spojrzał się na nią wymownie z tym swoim tajemniczym uśmiechem, który nigdy nie mógł być zwiastunem czegoś dobrego. Czy, chociaż raz nie mógł się gdzieś pojawić, by nie stwarzać konfliktu? Najwidoczniej nie.
- A, więc co tam u mojej ulubionej puchonki nowego? – Zapytał jak, gdyby nigdy nic z niewinnym uśmiechem. Chciał dodać, że odbija swej „przyjaciółce” Chłopaka, ale jednak wolał ten temat jeszcze przemilczeć, bo przecież nie należy wywoływać wilka z lasu nazbyt wcześnie.. Najpierw niech ów wilk trochę zgłodnieje.. A nic, taka tam mroczna wizja Gabriela.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyPon Sie 26 2013, 22:46

Dziewczyna najeżyła się jak kotka i spojrzała na niego zadowolona.
- O co ci chodzi z tym kolejnym! – warknęła w jego stronę zarumieniona. Ona nic nie robiła, no! Ona po prostu była miła, a faceci byli dziwni i rzucali się na nią jak ja jakąś zdobycz w lesie. Ona naprawdę nie wiedziała co ma z tym zrobić. Nikola spojrzała nerwowo na Naoki’ego, a później na Gabriela, spojrzała na kotkę naprawdę nie wiedząc co zrobić.
- I co teraz? – spytała ją. W przeciwieństwie do Naoki’ego ona kochała koty i nawet jakby miał tego dobermana w domu, to ona nie pozwoliłaby pożreć swojej kotki… WRÓĆ! TEGO NIE BYŁO!
Gabriel usiadł obok niej, a ona spojrzała na niego zdziwiona, uśmiechnęła się delikatnie. Prawdę mówiąc bała się tego co może się stać, właśnie teraz. Przytuliła do siebie kotkę i spojrzała na Japończyka, a później na Gabriela… ta cisza była przytłaczająca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Naoki Shindo

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 173
  Liczba postów : 195
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6152-naoki-shindo#174303
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6153-narcyz-naoki#174320
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6154-maniek-shindo#174321
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyPon Sie 26 2013, 23:14

Naoki zdecydowanie było imieniem bardzo prostym... Więc jeśli chłopak ma problem z zapamiętaniem czegoś takiego, to lepiej wybrać się do lekarza po jakieś odpowiednie leki wspomagające pracę mózg. Starość nie radość mówi się... Ale w tym momencie to on był starszy, więc do zdecydowanie nie pasowało. Sporo starszy. I wyższy, co jak zwykle pozwalało mu na wszystko na około najzwyczajniej w świecie patrzeć z góry. Uwielbiał to. Pan wszechświata to mało powiedziane!
Trochę bardziej zaczął się irytować widząc, że chłopak się przysuwa, ale cóż. On też miał koleżanek, nawet sporo. I nie dość, że również przebywał z nimi w podobnych odległościach, to jeszcze one miały cycki, w które nie śmiał się nie pogapić. Ah, przypomniały mu się jego nadzieje z pociągu do Hogwartu. Szkoda, że zamiast tego o czym marzył dostał dwa wilkołaki w przedziale. I szkoda, że nie mógł wtedy byś tam, gdzie Kruszynka i wspierać jej.
- O Mikiś... Chodzi mi o stado adoratorów. Czuję się taki wyobcowany – Skomentował z oczkami pieska, który to został mocno pobity przez właściciela potwora, który był ślizgonem i nosił anielskie imię mimo braku anielskiej duszyczki. Ot taka luźna metafora słodziaku. Ale wracając, odwrócił się lekko w bok z niby to smutną miną. Normalnie, jakby nadal byli sami, a on chciał się z nią tylko drażnić. Zresztą... Znał ją. Zaraz będzie ją miał u swych stóp. A jeśli nie... To mamy zawsze piękne, cudowne WSZYSTKO. Pamiętasz kochanie?
A właśnie, żebym nie zapomniała. Będzie miał dobermana i jeśli tego psiaka o pewnie bardzo inteligentnym imieniu będzie panna Pusia zaczepiać, to Naoki spuści ze smyczy tego potwora. A potem zaciągnie Viki, ewentualnie Nikolę do sypialni i wypuści swojego potwora... Lalalala... Gwizdu gwizdu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 EmptyPon Sie 26 2013, 23:30

Stwierdzenie, że miał koleżanki nie było złe, ale autorka wkurzyła się czytając zdanie, to jeszcze one miały cycki… A CO NIKOLA NIE MIAŁA?! Co za obelga, dobrze, że jej nie słyszała!
- Weź przestań – skomentowała jego słowa i spojrzała na Gabriela, który całkowicie zignorował Naokiego, jednak nie miał zamiaru iść, jakby chciał ja pilnować, jakby dążył do… do czego? Niewiadomo. Westchnęła. Myślała, że będzie gorzej, na szczęście oboje zachowali trzeźwość myślenia i było w miarę spokojnie. Jak na razie.
Dziewczyna spojrzała na Japończyka i pokiwała głową.
Boże zabij mnie tu i teraz, niech grom z jasnego nieba przywali we mnie i spali mą dusze, może się błąkać w wiecznych odmętach, byle żeby tylko uwolnić mnie z tego złego świata!
Pomyślała i padła na ziemie. Leżała niezadowolona. Nie dość, że czterech facetów się nią interesowało, to teraz dwóch z nich spędzało z nią czas i co ona miała teraz zrobić? Jeżeli zajmie się bardziej Naokim, Gabriel będzie zły, jeżeli zajmie się bardziej Gabrielem, Naoki będzie wściekły… zwłaszcza, że w tym tygodniu nie posiadała do końca własnej woli. Spojrzała na Gabriela niepewnie nie podnosząc się z ziemi.
Gabriel, wszystko w porządku? Wydajesz się być nieobecny…
Pomyślała i zamknęła powieki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Dziedziniec - Page 37 QzgSDG8








Dziedziniec - Page 37 Empty


PisanieTemat: Re: Dziedziniec   Dziedziniec - Page 37 Empty

Powrót do góry Go down
 

Dziedziniec

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 37 z 40Idź do strony : Previous  1 ... 20 ... 36, 37, 38, 39, 40  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Dziedziniec - Page 37 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Parter
 :: 
dziedziniec
-