Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Przyjaciele z sąsiedztwa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Marjorie Howard

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 174
  Liczba postów : 83
http://www.czarodzieje.org/t17036-marjorie-howard
http://www.czarodzieje.org/t17038-marjorie-howard
http://www.czarodzieje.org/t17039-marjorie
http://www.czarodzieje.org/t17037-marjorie-howard
Przyjaciele z sąsiedztwa QzgSDG8




Gracz




Przyjaciele z sąsiedztwa Empty


PisanieTemat: Przyjaciele z sąsiedztwa   Przyjaciele z sąsiedztwa EmptyPią Lut 22 2019, 16:06


Retrospekcje

Osoby: Marjorie Howard/Elijah J. Swansea
Miejsce rozgrywki: Dolina Godryka
Rok rozgrywki: 2005 rok
Okoliczności: Obydwoje są z Doliny Godryka. Obydwojga połączyła pewna - wtedy - nierozerwalna więź. Byli wtedy dziećmi, więc wszystko wydawało się, no i rzecz jasna było, beztroskie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marjorie Howard

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 174
  Liczba postów : 83
http://www.czarodzieje.org/t17036-marjorie-howard
http://www.czarodzieje.org/t17038-marjorie-howard
http://www.czarodzieje.org/t17039-marjorie
http://www.czarodzieje.org/t17037-marjorie-howard
Przyjaciele z sąsiedztwa QzgSDG8




Gracz




Przyjaciele z sąsiedztwa Empty


PisanieTemat: Re: Przyjaciele z sąsiedztwa   Przyjaciele z sąsiedztwa EmptyPią Lut 22 2019, 17:11

Słoneczny, kwietniowy poranek.
Marjorie z rana wstała już na podanie ciepłego mleka i zjedzenie śniadania przy stole z rodzicami. Obserwowała mamę, która uśmiechnęła się do niej gdy zapinała lnianą koszulinę z koronkowym kołnierzykiem. Chwyciła córkę za rękę i poprowadziła do kuchni. Lewitujące sztućce ułożyły się idealnie na stół, po czym dziewczynka siadła grzecznie na swoje miejsce. W pewnej chwili do kuchennego okna zapukała dziobem sowa Edwina ― ojca Marjorie ― który zapinając rozporek od eleganckich spodni chwycił listy i dzisiejszego Proroka Codziennego w potężną dłoń. Córka obserwowała tatę, który głaszcząc ją po głowie, zepsuł jej grzywkę. Dziewczynka jęknęła, próbując poprawić swoje włosy.
Zjadłszy ciepłe śniadanie, poszła przed dom, gdzie leżały jej zabawki. Słońce mile grzało skórę, a sąsiedzi przechadzali się z jednego miejsca na drugi. Ucieszona chwilą spokoju, bawiła się w ciszy i myślami wędrowała wówczas bardzo daleko od domu. Jednak dostrzegła chłopca, chociaż tak naprawdę był tam od dobrych pięciu minut, a jakoś go wcześniej nie widziała. Miał białe włosy, uroczą twarz i piękne oczy. Jako że zawsze bawiła się sama, tego dnia wolałaby podzielić się zabawkami z kimś innym. Zobaczyła, że chłopiec przybiegł od domu z naprzeciwka i chyba nudził się tak samo jak Marjorie skoro przyszedł i onieśmielony bał się podejść jeszcze bliżej, by spytać czy może. Wtedy dziewczynka sama wstała i zbliżyła się do niego podając mu plastikowego czarodzieja, którego dostała od babci Christiny. Czekała, aż chłopiec chwyci ją w drobne, blade palce i bez najmniejszych oporów usiądą razem na kocu przed domem Howardów.
― Jak masz na imię? ― spytała po chwili ciszy.
Obserwowała chłopaka z czystym zaciekawieniem w oczach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elijah J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185 cm
C. szczególne : znamię na karku, na które nie działa metamorfomagia; okulary do czytania
Galeony : 545
Dodatkowo : metamorfomagia, kapitan drużyny Krukonów
  Liczba postów : 626
http://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
http://www.czarodzieje.org/t16933-elijah-j-swansea#471795
http://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
http://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
Przyjaciele z sąsiedztwa QzgSDG8




Gracz




Przyjaciele z sąsiedztwa Empty


PisanieTemat: Re: Przyjaciele z sąsiedztwa   Przyjaciele z sąsiedztwa EmptyPią Mar 01 2019, 21:40

Cały problem Elijaha polegał na tym, że Elaine była chora. Dopadło ją znikanie epidemiczne i wbrew jego gorliwym protestom został odseparowany od bliźniaczki, aby przypadkiem się od niej nie zaraził. Poniekąd rozumiał dlaczego rodzice nie pozwalali mu z nią przebywać, ale świadomość tego wcale nie umniejszała jego złości... a przede wszystkim nudzie jaką szybko zaczął odczuwać.
Siostra stanowiła ogromnie ważną część jego życia... ba, była jak jego całość, gdyż wypełniała swoją obecnością każdą pojedynczą chwilę. Przebywali ze sobą jeszcze przed narodzinami i nie zmienił tego fakt przyjścia na świat. Byli absolutnie nierozłączni.
Nic więc dziwnego, że nie potrafił znaleźć sobie miejsca. Nie znał wielu dzieciaków z sąsiedztwa, jedynie kilku chłopców, z którymi grywał w gargulki i dziewczyny, które kumplowały się bardziej z Elaine, niż z nim samym. Przyczyną jego samotności był nie tylko brak potrzeby zawierania nowych znajomości, ale i – a może przede wszystkim – metamorfomagiczne zdolności, które przejawiał, a nad którymi nie potrafił jeszcze dobrze panować. Jego czupryna często rozkwitała całą paletą barw zależną od nastrojów, wzbudzając przy tym nie tylko zainteresowanie, ale i kpinę. Zdawać by się mogło, że czarodzieje nie powinni śmiać się z magicznych zdolności, ale talent metamorfomagiczny stanowił rzadkość, a co za tym idzie – wszystkim innym wydawał się dziwaczny.
Jako że we wewnątrz nie potrafił znaleźć sobie miejsca, wyszedł przed dom, szybko jednak okazało się, że i na podwórku nie ma wiele do roboty. Zaczął rozglądać się uważniej, aż zauważył blondwłosą dziewczynkę z domu naprzeciwko. Stanął jak wryty, przyglądając się jak ta bawi się samotnie i zastanawiał się jak to możliwe, że nigdy ze sobą nie rozmawiali. Nie spostrzegł, że stanął jak wryty i gapił się, balansując na granicy bezczelności. Zrozumiał to dopiero kiedy go zauważyła i ruszyła w jego stronę, wzbudzając zarówno zainteresowanie, jak i zawstydzenie w jasnowłosym chłopcu. Dała mu zabawkowego czarodzieja, a on wziął go bez słowa, bacznie jej się przyglądając. Już jako dziecko częściej wybierał milczenie, niż gadanie bez sensu.
Elijah. – odpowiedział, odrywając wzrok od zabawki i przenosząc go na dziewczynę. Miała ładne oczy – niby błękitne, a jednak zupełnie inne niż jego własne. Jakby cieplejsze. – A Ty? – przekrzywił głowę, wciąż jej się przyglądając i nieświadomie uśmiechnął się nieco. Z jakiegoś powodu wzbudzała jego sympatię i mimo że nic o niej jeszcze nie wiedział, miał ochotę tu z nią zostać. – Masz rodzeństwo? – dodał, rozglądając się jakby ewentualne siostry i bracia miały chować się gdzieś po krzakach. Dla niego fakt posiadania rodzeństwa był oczywisty.

______________________

Anything less than the desert was a
d r e a m.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marjorie Howard

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 174
  Liczba postów : 83
http://www.czarodzieje.org/t17036-marjorie-howard
http://www.czarodzieje.org/t17038-marjorie-howard
http://www.czarodzieje.org/t17039-marjorie
http://www.czarodzieje.org/t17037-marjorie-howard
Przyjaciele z sąsiedztwa QzgSDG8




Gracz




Przyjaciele z sąsiedztwa Empty


PisanieTemat: Re: Przyjaciele z sąsiedztwa   Przyjaciele z sąsiedztwa EmptySob Mar 02 2019, 21:06

Elijah...
Gdy w myślach je wypowiadała mimowolnie język kręcił jej się w ustach na boki, aby rozpracować to imię. Uznała, że jest ciekawe. Cieszyła się, że wreszcie mogła pobawić się z kimś kto jest nią zainteresowany. Rodzice byli zbyt zajęci, by śmiać się z siedmioletnią córką, chociaż pół roku jeszcze to robili. W takich chwilach raczej czekała na wizytę babci Christiny będąca jej stałą towarzyszką zabaw wszelkiej maści. Usiadła i chwyciła drugą zabawkę w dłoń. Przesuwała nią leniwie po kocu w stronę nowego kolegi.
— Marjorie — uśmiechnęła się.
Potem jakby nie wiedziała co ma powiedzieć. Cholera, przecież to był chłopak i to w dodatku taki uroczy! Elijah miał przepiękne jasne oczy, prawie białe włosy, wyglądał jak zimowa śnieżynka.
— Nie mam — wzruszyła ramionami — a ty?
Uśmiech tej Zimowej Śnieżynki był najsłodszą rzeczą, którą do tej pory widziała. Cieszyła się, że mogła go uszczęśliwić samym wyciągnięciem dłoni i zaprosić do zabawy. Była ciekawa dlaczego taki chłopczyk jak on stał samotnie po drugiej stronie i z utęsknioną miną. Wiedziała jak to jest. Być samotnym rzecz jasna. Od pewnego czasu, Marjorie musiała radzić sobie z zabieganiem rodziców, głównie ojca. Zawsze szukała jego uwagi, tylko po to, by jakkolwiek spróbował jej wysłuchać.
Nie mogła zrozumieć, że coś jest ważniejsze od niej! Jedynie mama lub babcia Christina sprawowały nad nią szczególną pieczę i to jeszcze zanim wylądowała w Hogwarcie. Przygnębiało ją to, że musiała walczyć o czas ojca. I tak było wówczas na pniu codziennym. Jedyne co mogła zrobić to bawić się — w najgorszym wypadku — w osamotnieniu.
Dlatego też tak bardzo cieszyła się, że znalazła kolegę, z którym będzie mogła zabić ten czas, zająć myśli i po prostu poznać kogoś nowego. Dziwiła się zaś, dlaczego Elijah stał sam i z zaciekawieniem przyglądał się Marjorie.
Dziewczyna nie śniła, że kiedykolwiek Elijah wyrośnie na przystojnego chłopaka, który okaże się obiektem westchnień innych koleżanek, ale cieszyła się po latach, że mogła go nazwać przyjacielem. Wtedy wydawało się to niewinne, beztroskie i kompletnie nieodczuwalne.
W pewnej chwili, Zimowa Śnieżynka już przestała nią być. Dostrzegła ciemniejsze pasma włosów, które z każdej strony robiły się złociste. Marjorie otworzyła szerzej oczy, mrugnęła kilkakrotnie i przetarła oczy drobnymi dłońmi. Nie mogła zrozumieć co się właśnie działo. Wskazała więc palcem i zaczerpnęła głośno powietrze.
— Twoje włosy! — zwróciła uwagę.
Już chciała się cofnąć w stronę domu, ale coś ją tknęło i wolała zostać z nim do momentu, póki całe zdarzenie się nie wyjaśni. Chciała mu pomóc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elijah J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185 cm
C. szczególne : znamię na karku, na które nie działa metamorfomagia; okulary do czytania
Galeony : 545
Dodatkowo : metamorfomagia, kapitan drużyny Krukonów
  Liczba postów : 626
http://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
http://www.czarodzieje.org/t16933-elijah-j-swansea#471795
http://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
http://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
Przyjaciele z sąsiedztwa QzgSDG8




Gracz




Przyjaciele z sąsiedztwa Empty


PisanieTemat: Re: Przyjaciele z sąsiedztwa   Przyjaciele z sąsiedztwa EmptyPią Mar 08 2019, 13:14

Coś sprawiało, że szybko poczuł się w jej towarzystwie naprawdę komfortowo – jakby wcale nie było to ich pierwsze spotkanie twarzą w twarz. Jakkolwiek wszystkie dziewczyny (poza siostrą, która w jego odczuciu dziewczyną absolutnie nie było) wydawały mu się dziwne, trochę straszne i odpychające, tak Marjorie – bo tak miała na imię owa dziewczynka – wzbudzała w nim sympatię. Obserwował ukradkiem jej duże oczy, jasne włosy o ślicznym, złocistym kolorze, charakterystyczny dołeczek na samym dole brody (mały szczegół, który miał utkwić mu w pamięci na całe lata) i ładny uśmiech, którym hojnie go obdarzała. Była śliczna i jakimś cudem wcale nie obrzydliwa.
Otworzył szerzej oczy, wyraźnie zdziwiony jej odpowiedzią. No bo jak to tak – nie mieć rodzeństwa? Oczywiście wiedział, że to nie jest wcale taka nietypowa sytuacja, lecz dla niego pozostawała zupełnie nienaturalna.
Jak to, wcale? – palnął głupio, zupełnie przestając skupiać się na zabawce. Jeszcze raz się rozejrzał, zupełnie jakby jakaś jego część wierzyła, że zaraz oznajmi mu, że żartuje, a zza rogu wyskoczy jakiś chłopiec lub dziewczynka. – To musisz być okropnie samotna... – nikt nie powiedział, że dziewięcioletni Elijah miał w sobie równie dużo taktu co jego nastoletnia wersja. Cóż, pocieszający był fakt, że przynajmniej udało mu się z tego wyrosnąć.
Skinął głową, nieświadomie uśmiechając się na myśl o siostrze.
Mam siostrę bliźniaczkę, ale teraz jest chora i nie może wyjść na dwór. – ciche westchnienie wstrząsnęło chłopięcymi ramionami. – Strasznie bez niej nudno, nie umiem bawić się sam. – przyznał, nie będąc do końca pewnym skąd u niego ta nagła szczerość. Może to fakt, że czuł się w jej towarzystwie naprawdę komfortowo skłaniał go do wyznań? Cóż, jeśli tak – nie był to jedyny tego efekt. Pasma białych włosów zaczęły przybierać kolor złocistego blondu, odrobinę ciemniejszego od tego, który zdobił głowę Marjorie. Jej pytanie zbiło go z tropu. Zmiany zatrzymały się, więc jego fryzura składała się teraz z biało–złotego miszmaszu. Biel wynikała ze stresu, strachu i smutku wywołanego chorobą Elaine, za to złocisty blond był najbardziej naturalnym dla niego kolorem w chwilach kiedy był po prostu szczęśliwy.
Ja... – dotknął włosów w taki sposób, jakby jednocześnie chciał wyczuć jak wyglądają, ale i zasłonić je przed wzrokiem dziewczyny nim ta weźmie go za zupełne dziwadło. – Ja to naprawię! – skupił się, lecz stres sprawił, że nie był w stanie wystarczająco się opanować. Biała część włosów zaczęła co prawda ciemnieć, ale nie przestała, wobec czego połowa jego włosów przybrała kolor głębokiego brązu, za to druga część – o zgrozo – szarości. – O nie... – jęknął, zupełnie załamany faktem, iż nie potrafi opanować swojej metamorfomagii. Poderwał się z kocyka, gotów jak najszybciej stąd uciec.

______________________

Anything less than the desert was a
d r e a m.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marjorie Howard

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 174
  Liczba postów : 83
http://www.czarodzieje.org/t17036-marjorie-howard
http://www.czarodzieje.org/t17038-marjorie-howard
http://www.czarodzieje.org/t17039-marjorie
http://www.czarodzieje.org/t17037-marjorie-howard
Przyjaciele z sąsiedztwa QzgSDG8




Gracz




Przyjaciele z sąsiedztwa Empty


PisanieTemat: Re: Przyjaciele z sąsiedztwa   Przyjaciele z sąsiedztwa EmptyPon Mar 11 2019, 21:41

Marjorie zbliżyła się do Elijaha i pierwsze co zrobiła to objęła jego twarz w drobnych, ciepłych dłoniach. Przyjrzała się jego jasnym oczom i choć nie miała w zwyczaju tego robić, jako siedmioletnia dziewczynka wiedziała, że nie ma czego się obawiać. Elijah to uroczy mały chłopiec, z którym chciała się bawić. Jego obecność dawała jej tej otuchy, którą po latach zwykła nazwać sympatią.
Mimo nagłej zmiany koloru włosów, szybko zmieniła do niego nastawienie. Między nimi panowała chwila ciszy, a Marjorie ilustrowała jego nieskazitelną twarzyczkę, czując jak między palcami pojawiła się dziwna energia. Za każdym razem kiedy wspominała to miejsce przed domem, pojawiał się w jej głowie Elijah Swansea ─ piękny chłopiec o niezwykłych zdolnościach.
Zobaczyła jak się uspokajał, a potem go mocno przytuliła. Przymknęła powieki, wdychając zapach jego ubrań i mimo braku rodzeństwa ─ co zdziwiło chłopaka ─ poczuła, że ma kogoś równie bliskiego jak brat czy siostra. Uśmiechnęła się do niego miło.
─ Mogę być twoją drugą siostrą ─ zachichotała. ─ Tata i mama nie chcą się ze mną bawić. Są zajęci. Mam jedynie babcię Christinę, która przyjeżdża do mnie z Francji, ale to nie to samo.
Naburmuszyła się lekko, kręcąc głową, a usta wydęła jakby miała się zaraz rozpłakać. Tęsknota za babcią Christiną była ogromna, chociażby wtedy, gdy naprawdę nie miała co robić. Dlatego siedziała i czytała baśnie Barda Beedle'a, które choć trochę zapełniały tę pustkę w sercu i głowie.
Włosy Elijah wróciły do wcześniejszego koloru, czując, że chłopak się uspokoił i zapanował nad tą dziwną przypadłością.
─ Dlaczego kolor ci się zmienia? ─ zapytała dociekliwie. ─ Pierwszy raz widzę, żeby chłopcom się zmieniał kolor włosów! Zawsze to koleżankom mojej mamy się zmieniał.
Młoda Marjorie nie interesowała się nagłymi zmianami, ale przypadłość kolegi był nad wyraz wyjątkowy, co ją bardziej intrygowało niż odpychało.
Poprawiła się na kocu i na chwilę odłożyła zabawki tuż przy koszyczku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Przyjaciele z sąsiedztwa QzgSDG8








Przyjaciele z sąsiedztwa Empty


PisanieTemat: Re: Przyjaciele z sąsiedztwa   Przyjaciele z sąsiedztwa Empty

Powrót do góry Go down
 

Przyjaciele z sąsiedztwa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Przyjaciele z sąsiedztwa QCuY7ok :: 
retrospekcje
-