Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Nic ckliwego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Thomen J. Wessberg
Thomen J. Wessberg

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 246
  Liczba postów : 323
http://www.czarodzieje.org/t16460-thomen-j-wessberg
http://www.czarodzieje.org/t16484-skoro-musisz#452915
http://www.czarodzieje.org/t16485-grozny#452917
http://www.czarodzieje.org/t16467-thomen-j-wessberg
Nic ckliwego QzgSDG8




Gracz




Nic ckliwego Empty


PisanieTemat: Nic ckliwego   Nic ckliwego EmptyCzw Lut 21 2019, 19:26


Retrospekcje

Osoby: Thomen J. Wessberg i Esther Fairwyn
Miejsce rozgrywki: Hogwart, sala z lustrami
Rok rozgrywki: teraźniejszy, połowa stycznia
Okoliczności: przypadkowe spotkanie? czy Thomen to stalker i znalazł Estherkę w jednym z jej ulubionych miejsc?



Wyrzucił papierosa za okno i jeszcze przez moment cieszył się chłodnym powietrzem, które zniknie zaraz w momencie, w którym zamknie okno. Dusił się w tym zamku, jakby cztery ściany nie tylko ograniczały jego ruchy, ale całą jego osobę. Najwidoczniej jego ego potrzebowało czegoś większego... A może ruszysz swój tyłek i zwyczajnie stąd wyjdziesz? To był dobry plan, najlepszy na jaki mógł wpaść w tym momencie. I o tej porze, która sugerowała jedynie to, że nie mógł spokojnie zamknąć oczy. Cóż, najwidoczniej ludzie bez sumienia tak właśnie mieli.
Kiedy zeskoczył z parapetu, wsunął dłonie do kieszeni spodni i ruszył w kierunku wyjścia z zamku. Jednak kiedy jego wzrok przyzwyczajony do ciemności dostrzegł znajomą sylwetkę, nie mógł powstrzymać zaciekawionego uniesienia lewej brwi. A z racji braku lepszych planów, ruszył za dziewczyną... Dokąd niosły ją nogi?
Naprawdę jej nie szukał, nie myślał o niej. Tak, jakby sylwester nie miał miejsca, a to co zostało powiedziane i niewypowiedziane zawisło między nimi. Jednak kiedy dostrzegł jej postać sunącą po szkolnym korytarzu, nie mógł od tak się odwrócić... Niedorzeczności pojawiające się w jego głowie strasznie go wkurwiały, w końcu to nie było w jego stylu... Ostatnio coraz gorzej radził sobie z funkcjonowaniem wśród ludzi, a przecież kiedyś miałby to kompletnie gdzieś. Najwidoczniej choroba zaczynała go porywać, zanim się obejrzy a wyląduje dokładnie w tym samym miejscu do ojczulek.
W ziemi. Wąchając kwiatki od spodu.
Wsunął się za dziewczyną do sali, która otoczona była lustrami, aż ciarki go przeszły kiedy jego wzrok spoczął na swojej postaci. Tak nieludzkiej w odbiciach. Nienawidził na siebie patrzeć, jakby zbyt wiele wiązało się z tym kolorem włosów, zarysowaną linią szczęki. Skrzywił się nieznacznie, jednak podszedł do jednego z drążków i oparł się o niego plecami.
Dobre miejsce na ćwiczenia.
Powrót do góry Go down


Esther Fairwyn
Esther Fairwyn

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 74
  Liczba postów : 67
http://www.czarodzieje.org/t16861-esther-fairwyn#469943
http://www.czarodzieje.org/t16862-zielarka-esterka-z-zielonego-domu#469948
http://www.czarodzieje.org/t16865-parapet-esterki#470022
http://www.czarodzieje.org/t16842-esther-fairwyn#469288
Nic ckliwego QzgSDG8




Gracz




Nic ckliwego Empty


PisanieTemat: Re: Nic ckliwego   Nic ckliwego EmptyCzw Lut 28 2019, 23:15

Wiedziałam, że za mną idzie. Właściwie miałam przeczucie, że za mną idzie i że się dzisiaj spotkamy a z autopsji miałam pewność, że się nie mylę. Dlatego nie oglądałam się nerwowo za siebie, nie wzbudzałam zbędnych podejrzeń ani nie wpadałam w panikę, tylko powoli - jakby nigdy nic - zmierzałam do swojego celu. W ostatnim momencie skręciłam w korytarz i odnalazłszy wejście do sali luster, wślizgnęłam się do środka. Postanowiłam zaczaić się na chłopaka koło wejścia, zupełnie nie przejmując się faktem, że pewnie od razu zobaczy moje odbicie. Jednak nie zamierzałam go straszyć dla zabawy; odczekałam chwilę i kiedy tylko usłyszałam ciche skrzypnięcie drzwi, w zwinnym ruchu zrobiłam krok w bok, stając tuż za nim. Bez słowa objęłam go w pasie i przytuliłam policzek do męskich pleców, chociaż po ostatnim spotkaniu z Elijahem - i późniejszej wymianie listów - miałam przeczucie, że powinnam ukrócić znajomość ze Ślizgonem natychmiastowo. Ale nie potrafiłam tak po prostu odrzucić naszej zawiłej znajomości, nie umiałam zapomnieć o jego istnieniu i tym, co nas łączyło, niezależnie od tego, czy były to miłe wspomnienia, czy tak jak te z połowy grudnia: niekoniecznie. Tłumaczyłam sobie w myślach, że właściwie nie robię nic złego, skoro moja relacja z Krukonem nie jest pewna i wymagała pewnego dookreślenia, zresztą, skąd miałam wiedzieć co on robił, kiedy nie było mnie w pobliżu? Esther szukająca wszędzie spisku i zemsty doszukiwałaby się w zachowaniu chłopaka działania celowego, na końcu scenariusza łamiącego jej serce, ale Esther z teraz nie miała pojęcia co o tym wszystkim myśleć. Wzdychając cicho, wreszcie wysunęłam twarz zza pleców Thomena i oparłam się policzkiem o jego ramię.
- Twoje odbicie cię nie zabije - stwierdziłam krótko dostrzegając ten nikły grymas zdobiący usta Ślizgona. Jego przypadłość wciąż stanowiła dla mnie zagadkę.
Powrót do góry Go down


Thomen J. Wessberg
Thomen J. Wessberg

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 246
  Liczba postów : 323
http://www.czarodzieje.org/t16460-thomen-j-wessberg
http://www.czarodzieje.org/t16484-skoro-musisz#452915
http://www.czarodzieje.org/t16485-grozny#452917
http://www.czarodzieje.org/t16467-thomen-j-wessberg
Nic ckliwego QzgSDG8




Gracz




Nic ckliwego Empty


PisanieTemat: Re: Nic ckliwego   Nic ckliwego EmptySro Mar 06 2019, 21:16

Miała jakiś szósty zmysł? Czy jak? Nie pamięta, aby jego kroki ważyły tonę i aby był tak fatalny w śledzeniu niewiast. Szło mu to dobrze, a wręcz mógłby rzec, że był w tym mistrzem. W końcu kto jak nie on znał się na prześladowaniach panien z tej szkoły. Co mógł rzec, był perwersyjny.
Tak mocno skupił się na swoim własnym odbiciu, w tak wielu miejscach, że kompletnie zignorował postać, która się na niego czaiła. Dostrzegł ruch, a po chwili poczuł jej drobne ręce owijające się wokół jego ciała. I choć nie pamiętał już, ile czasu minęło od poprzedniego razu, wydawało się to na miejscu. Choć wiedział, że tak nie było... I nigdy nie powinno być. Nie chodziło o fakt, że przypałętał się do niej jakiś fagas. Zwyczajnie, nie tak się umawiali. Nie było mowy o delikatnym uśmiechu, jakimś cichym wspomnieniu, który pojawiał się za każdym razem, kiedy to robiła. Uczucie tak znane, a jednak nie powinno istnieć. Co by jednak powiedział Thomen, gdyby wiedział, że ktoś jednak pojawił się w życiu Esther? Czy byłoby tak łatwo to wszystko odrzucić, skoro nie był już dłużej potrzebny? Nigdy się nie dowiemy, jak nie spróbujemy.
Zerknął na dziewczynę, kiedy się przesunęła. Przez moment milczał, aby po chwili podnieść głowę do góry i ponownie na siebie spojrzeć. -Nie powinno zaglądać się śmierci w oczy.-Powiedział spokojnie, a jego słowa miały zupełnie inne znaczenie, niż ktoś mógł wywnioskować. Nie mówił w końcu o sobie, jednak interpretacja to już sprawa indywidualna i niewiele go interesująca.
-Będziesz tańczyć?-Spytał, przenosząc swoje uważne spojrzenie na drobną postać dziewczyny. I choć niczego więcej nie dodał, wiedziała, że zwyczajnie chciał na nią popatrzeć. W końcu nie zapierdalałaby taki kawał drogi tylko po to, aby się przywitać.
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Nic ckliwego QzgSDG8








Nic ckliwego Empty


PisanieTemat: Re: Nic ckliwego   Nic ckliwego Empty

Powrót do góry Go down
 

Nic ckliwego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Nic ckliwego QCuY7ok :: 
retrospekcje
-