Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 lusterko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Marceline Holmes

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1207
  Liczba postów : 1163
http://www.czarodzieje.org/t15095-marceline-holmes
http://www.czarodzieje.org/t15273-sow
http://www.czarodzieje.org/t15094-marceline-holmes
lusterko QzgSDG8




Gracz




lusterko Empty


PisanieTemat: lusterko   lusterko EmptyNie Gru 02 2018, 20:33


Retrospekcje

Osoby: Marceline & Daniel
Miejsce rozgrywki: domek babci Holmes i mieszkanie Bergmanna
Rok rozgrywki: 2018
Okoliczności: kiedy prezenty wydają się być bardziej nietrafione, aniżeli metoda zaburzenia swoistego rodzaju ciszy.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marceline Holmes

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1207
  Liczba postów : 1163
http://www.czarodzieje.org/t15095-marceline-holmes
http://www.czarodzieje.org/t15273-sow
http://www.czarodzieje.org/t15094-marceline-holmes
lusterko QzgSDG8




Gracz




lusterko Empty


PisanieTemat: Re: lusterko   lusterko EmptyNie Gru 02 2018, 20:34

Czas przelatywał przez palce, a Marceline coraz intensywniej odczuwała dyskomfort z powodu samotności, która tłamsiła jej wnętrze. Lawirowała na pograniczu własnego istnienia, spędzając cały dzień w łóżku, otulając się puszystym kocem i podświadomie wyczuwając zapach danielowego ciała, za którym niebywale tęskniła.
Emocje i duma nie pozwalały jednak, by teleportować się do Londynu, trafić pod próg jego mieszkania, a potem w przedpokoju kochać się, jakby ich ostatnie spotkanie miało miejsce kilka lat temu. Irytujące echo tęsknoty doskwierało rudowłosej, dlatego też bezczelnie, z nutą hedonistycznej arogancji sięgnęła po prezent, który otrzymała od mężczyzny parę tygodni wcześniej.
Czy wiedział, że wykorzysta go w tak egoistyczny sposób?
Musiał być tego świadomy, nawet istota o tak niebywałym poczuciu odosobnienia i alienacji pragnie atencji.
Zbyt w i e l e atencji.
- Daanieel… – szepnęła cicho, gdy obróciła w smukłych palcach jeden z elementów dwukierunkowego zwierciadełka. - Daaaanieeel… – mówiła jak mantrę jego imię, lecz bez większego efektu. - Nudzi mi się.
Tak, było to nader twórcze i nader wylewne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Daniel Bergmann

Nauczyciel
Wiek : 37
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2330
Dodatkowo : animag (kruk), magia bezróżdżkowa
  Liczba postów : 2154
http://www.czarodzieje.org/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://www.czarodzieje.org/t15091-daniel
http://www.czarodzieje.org/t15099-krebs
http://www.czarodzieje.org/t15076-daniel-bergmann
lusterko QzgSDG8




Gracz




lusterko Empty


PisanieTemat: Re: lusterko   lusterko EmptyPon Gru 03 2018, 14:41

Strumień kojącej wody pieścił znużone ciało; oprócz - prozaicznej higieny, wydawał się również zmywać niedostrzegalny brud obowiązków, brud codziennego życia, skazę powtarzalności nakładających się słów oraz gestów; przywierających do skóry masek. Odpoczynek. Jak dumnie, jak zasłużenie pięło się owe słowo, słowo-opiekun części zaskarbionego wieczoru. Wyłącznie (prawie) on, w błogiej samotnej świątyni mieszkania, on oraz myśli, on oraz pasje, nieposkromione bestie ambicji walczące wciąż w jego wnętrzu.
Niestety. Prawie.
ZAMKNIJ DZIÓB. – Wypadł z łazienki, zirytowany dudniącym wciąż dysonansem. Pisk Krebsa, cholernej sowy i przeklętego zdrajcy, zagłuszał spokój przy zażywanej kąpieli.
Zrobię z ciebie rosół, rozumiesz? – dodał. – Rosół z sowy. – Przyznał, z niemal szaleńczym uśmiechem; obłąkańczym wymysłem, malującym się w naprężeniu mięśni mimicznych. Dopiero po chwili dostrzegł - kretyńska sowa (obecnym razem) nie rozdziawiała paszczy bez konkretnego powodu. Usłyszał, jeszcze raz swoje imię. Wyciągnął jedno, własne lusterko; z niedbale opinającym w pasie wilgotną postać ręcznikiem.
Serce zabiło mocniej, skryte pod klatką żeber.
Coś się stało? – zapytał, unosząc przedmiot.
Naiwność - Danielu Bergmannie
podobno jest tobie obca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marceline Holmes

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1207
  Liczba postów : 1163
http://www.czarodzieje.org/t15095-marceline-holmes
http://www.czarodzieje.org/t15273-sow
http://www.czarodzieje.org/t15094-marceline-holmes
lusterko QzgSDG8




Gracz




lusterko Empty


PisanieTemat: Re: lusterko   lusterko EmptyWto Gru 04 2018, 22:33

Tkwiła nadal w łóżku, bawiąc się nieustannie lusterkiem dwukierunkowym, jakby to miała odciągnąć jej myśli od wszelkich możliwych krzywd. Lawirowała na pograniczu ironicznego śmiechu i żałosnego płaczu, choć powodu nie posiadała konkretnego, by zrealizować dziewczęce zamierzenia, skąpane pod bladą powłoką skóry. Czyżby zbliżały się te dni, w których to zaszywała się z dala od ludzi i dawała upust własnym emocjom?
Podniesiony głos wybił ją z zamyślenia, zaś słowa jakie padły sprawiły, że Marceline Holmes zastygła w bezruchu. Nie przypuszczała, że Daniel Bergmann może być czymkolwiek tak rozeźlony, a tym bardziej – d l a c z e g o; to nadal była jedynie sowa.
- Danielu! – krzyknęła wytrącona z równowagi, bo sam przecież był krukiem, nader nieznośnym. Nuta hipokryzji przemawiała przez jego sylwetkę, dlatego też rudowłosa jedynie wywróciła oczami, kiedy to zwrócił się bezpośrednio do niej.
- Tak, stało się, wiele rzeczy – mruknęła pod nosem, po czym ułożyła się wygodniej na brzuchu. Subtelny uśmiech wykrzywił karminowe wargi Francuzki, a zaraz potem ledwie słyszalny chichot mógł rozbrzmieć po drugiej stronie zwierciadełka. - Nudzi mi się, a ty nie zwracasz na mnie uwagi – mówiła przeciągle, nadal utrzymując przekorny ton. - Ośmielę się stwierdzić, że jawnie mnie ignorujesz, profesorze – nader silny akcent - Bergmann – och, tak. Na pewno ujęło go to stwierdzenie za rozkołatane serce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Daniel Bergmann

Nauczyciel
Wiek : 37
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2330
Dodatkowo : animag (kruk), magia bezróżdżkowa
  Liczba postów : 2154
http://www.czarodzieje.org/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://www.czarodzieje.org/t15091-daniel
http://www.czarodzieje.org/t15099-krebs
http://www.czarodzieje.org/t15076-daniel-bergmann
lusterko QzgSDG8




Gracz




lusterko Empty


PisanieTemat: Re: lusterko   lusterko EmptyNie Gru 09 2018, 22:49

Danielu drżało wciąż pod osłoną czaszki; sprężało się, rozprężało w kryteriach krzyku, burzy wśród kłębków nerwów scalonych w pofałdowania półkul; bliżej nieokreślonych wzorów, unikalnych jak odcisk osiadających opuszek, jak myśli - skłębione, niematerialne istoty, świadczące o autonomii człowieka.
Nie umiał.
Tak najzwyczajniej. Banalnie. W najprostszym stwierdzeniu słowa.
Nie umiał zaadresować wściekłości - chociaż mógł uformować z gliny słów ironiczne, sprawnie przenikające riposty; nie robił tego, wyłącznie słuchał, przypatrywał się, ignorował początkową uwagę. Krebs był wyłącznie solą, osiadłą na gałce ocznej, solą wsypaną do odsłonienia rany, eksplodującą bólem - rwącym w drażliwych tkankach. Ona - łamała z kolei ograniczenia zasad, jasne, spisane w liście wyjątkowości, w ramach których powinna uciec się do lusterka.
Nie umiał na nią być wściekły.
- Pani stwierdzenie jest dość krzywdzące - przybrał odmienną taktykę; teatralnie ukazał dotkliwe zranienie duszy - panno Holmes - zaakcentował, tym identycznym tonem - którym mógł raczyć ją w otoczeniu klasy. Nie zaprzeczał. Dopasowywał się. Zmierzał powolnym krokiem w kierunku objęć łazienki; nie był jednakże ostentacyjny - wyłącznie przebierał się (podejrzewał - nie była to konwersacja na marną, wyrwaną z czasu minutę). Ręcznik opadał z ciała, które, niemniej (celowo?) nie było uwidocznione w lusterku. Zamiast tego, przejrzysta tafla ukazywała ledwie smolistość cienia majaczącą na ścianie, marną odbitkę sylwetki naśladującą ruchy niepośpiesznego wkładania typowo kawalerskiego stroju.  
- Sugeruje więc pani - odezwał się w międzyczasie; próbował rozpocząć bawić się wyśmienicie, przejmować kontrolę nad sytuacją jak zawsze - abym to j a wymyślił teraz zajęcie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marceline Holmes

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1207
  Liczba postów : 1163
http://www.czarodzieje.org/t15095-marceline-holmes
http://www.czarodzieje.org/t15273-sow
http://www.czarodzieje.org/t15094-marceline-holmes
lusterko QzgSDG8




Gracz




lusterko Empty


PisanieTemat: Re: lusterko   lusterko EmptyNie Gru 16 2018, 22:34

Wiedziała, że dwukierunkowe lusterko winno być wykorzystywane właściwie, jednak sytuacja zmuszała ją do enigmatycznego postępowania. Pragnęła towarzystwa mężczyzny, szukała perspektyw, by zbliżyć się do niego, przełamać umowne granice, a zarazem nie ruszać się spod ciepłego koca, który otulał jej drobne ciało i swą puszystością pieścił śnieżnobiałą skórę.
Czy to odpowiednia powłoka do zadawania onirycznej rozkoszy?
Szok i niedowierzanie przelały się przez wnętrze Marceline, kiedy to do jej otumanionego umysłu dotarły słowa Daniela. Efemeryczny moment, w którym to emocje zalały drobną postać Francuzki zmieszały się w kotle absurdalnych elementów, dając tym samym upust irytacji. Pragnęła krzyczeć, ustawić Bergmanna na właściwej pozycji, wszak nadal pozostawała jedynie sowa… A może by tak rosół z kruka?
- Moje stwierdzenie jest poparte wieloma faktami – wydusiła spomiędzy przymkniętych warg, kiedy to puszyła się jak obrażona księżniczka. Oddech spłycił się, bo przecież dotarło do niej, iż nauczyciel – n i e jest – zdolny do fizycznych tortur; nie byłby zatem w stanie skrzywdzić żywego stworzenia, które dla Marceline było niezwykle ważne, nader przyjazne i rozkosznie urocze.
- Sugeruję dokładnie to o czym pan mówi, lecz proszę mi powiedzieć – czy wyobraźnia na to panu pozwoli? – zagaiła przekornie, a nikły uśmiech zagościł na twarzy rudowłosej. Przyglądała się zarysowanej postaci Daniela, kiedy to ubierał się w odpowiedni materiał, dlatego też złość jej przeszła całkowicie, nadając blademu licu jeszcze bardziej subtelnego wyrazu. - Posiada pan pomysły, które zaspokoiłyby mnie jako nader ciekawską kobietę? – pytanie uleciało w eter, a po upływie kilku chwil na nowo otworzyła usta, by raz jeszcze sprowokować profesora. - I jakże niesforną studentką?
Flirt pozostawał jedynie flirtem – byli od siebie zbyt oddaleni.
Przełamanie amoralnych barier wydawało się być nierealne.
P r a w d a?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Daniel Bergmann

Nauczyciel
Wiek : 37
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2330
Dodatkowo : animag (kruk), magia bezróżdżkowa
  Liczba postów : 2154
http://www.czarodzieje.org/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://www.czarodzieje.org/t15091-daniel
http://www.czarodzieje.org/t15099-krebs
http://www.czarodzieje.org/t15076-daniel-bergmann
lusterko QzgSDG8




Gracz




lusterko Empty


PisanieTemat: Re: lusterko   lusterko EmptyWto Gru 18 2018, 18:31

Powinna dostać nauczkę.

Jesteś świadoma?

Był pragmatycznym człowiekiem; przepełnionym obsesją odpowiedniego wykorzystania przedmiotów, wpisanych w krąg możliwości dnia codziennego. Człowiekiem, który w istocie uwielbiał wypełniać plany, niezależnie od zawierzania się rozkoszom rozrywek czy wypełniania ciążących nań powinności. Żywił do Holmes słabość - to prawda - niemniej, nie miał zamiaru pozwalać jej na zbyt wiele.
Lusterko miało mieć jedną funkcję.
Podejmowana gra słowna była, mimo wszystko - niesamowicie kusząca. Absorbowała, nęciła, niczym świetlisty odłamek zaciekawione zwierzę. Instynktownie wdrażał się w nią, choć jak zawsze - pozostawał przy własnych, nieodgadnionych sformułowaniach reguł; zapisywanych w chaosie, zmienianych, tworzących wielkie, paradoksalne bezprawie amoralności.
- Ująłbym to inaczej - odpowiedział. Szmer zakładanej koszuli rozszedł się krótkotrwale w powietrzu. Był gotów. - Czy obecne warunki będą mi w stanie pozwolić - dodał, z błąkającym się po obliczu uśmiechem, ze znanym jej błyskiem w oczach; ubrany ledwie na krótki rękaw oraz stosownie-niestosowną bieliznę. Był - jakby nie patrzeć - u siebie; nie przejmował się w żadnym stopniu.
- Jest pani pewna? - podchwycił, wysłuchując spokojnie jej głosu, mile drażniącego wciąż zmysły. Ułożył się, możliwie najwygodniej na łóżku; lusterko ułożył stosownie do wspólnej komunikacji. Bliskość jednej ze książek wskazywała prawdopodobnie - ustalone uprzednio zajęcie na władający wieczór.
Miał zamiar ciągle oburzać. Zbić z tropu.
- Mam zwyczaj wzywać niesforne studentki do siebie - bezczelnie przyznał.
Pozostawało wyłącznie czekać na jej odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marceline Holmes

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1207
  Liczba postów : 1163
http://www.czarodzieje.org/t15095-marceline-holmes
http://www.czarodzieje.org/t15273-sow
http://www.czarodzieje.org/t15094-marceline-holmes
lusterko QzgSDG8




Gracz




lusterko Empty


PisanieTemat: Re: lusterko   lusterko EmptyNie Gru 23 2018, 09:11

Ona zaś przez ten rok dopuściła się pogwałcenia własnej duszy w sposób perfidny i bezmyślny. Uległa iluzorycznemu złudzeniu, które tworzyli długimi miesiącami, by skorzystać z możliwości nadanego egoistycznie sobie prawa – rujnującego spokój i flegmatyczne ciszę, w której był skąpany umysł Daniela Bergmanna.
Przewidywalnością było jedynie to, że jest skazana na porażkę.
Z góry.
Nadal pozostając bezwartościową kukłą w obliczu relacji z profesorem
- nie mężczyzną, którym był poza murami Hogwartu.
Posiadał przewagę.
- Warunki przy wyobraźni nie stanowią ograniczenia – odpowiedziała spokojnie, przeczesując rude pukle, które okalały jej blade lico. Obserwowała twarz mężczyzny przez raptem chwilę, jakby prowokując go do amoralnych działań, które mogły być wynikiem sensualnej potrzeby spotkania, przebywania tuż obok, rozkoszując się bliskością zakazaną przez normatywne reguły przyjęte przez społeczeństwo. Czy nie ograniczali oni swoich własnych pragnień?
Słowa. Słowa. Słowa.
- Cóż, w takim razie wierzę, że każdej takiej studentce daje pan odpowiedni szlaban – wydusiła spomiędzy spierzchniętych warg. Nie myślała zbyt trzeźwo, jakby na każdym kroku utwierdzając się w przekonaniu, że nie ma większej wartości, że jest ledwie wspomnieniem… Pamiętała kobietę z festiwalu, więc d l a c z e g o nie miałby korzystać z uroków profesorskiego życia i rozkoszować się w ciałach młodych, spragnionych dojrzałego wykładowcy – studentek?
Nie mówiła nic więcej, jednie wsunęła lusterko do najniższej szuflady w komodzie – nie chcąc z nim rozmawiać.
To był zły pomysł.
Na nowo -
- raz jeszcze
popełniała te same błędy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Daniel Bergmann

Nauczyciel
Wiek : 37
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2330
Dodatkowo : animag (kruk), magia bezróżdżkowa
  Liczba postów : 2154
http://www.czarodzieje.org/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://www.czarodzieje.org/t15091-daniel
http://www.czarodzieje.org/t15099-krebs
http://www.czarodzieje.org/t15076-daniel-bergmann
lusterko QzgSDG8




Gracz




lusterko Empty


PisanieTemat: Re: lusterko   lusterko EmptyPon Gru 24 2018, 12:35

Nareszcie.
Odetchnął z ulgą; perfidny uśmiech wpełznął na twarz mężczyzny; przystroił wówczas jej wyraz - jakby nienaturalnie, chociaż z rozkoszną błogością. Odłożył, niedługo później lusterko, zauważając brak (czyżby?) obruszonej panienki Holmes. W rzeczy samej - oczekiwał on całkowicie odmiennej reakcji, niemniej - aktualna zaprowadzała też zamierzone korzyści. Otworzył książkę; oddał się ukochanej lekturze, wnikliwej, w sztucznych promieniach światła. Przemierzał między słowami, drążył, rozważał, czuł się nadzwyczaj wspaniale. Ogłuszone, bezbronne widmo sumienia nie podnosiło w nim krzyku
do czasu.
Skończył czytanie książki. Zegar wybijał porę drastycznie późną; echo delikatnego głosu wydobywało się spod powierzchni podświadomości, tliło, stłumione - gdzieś pod sufitem czaszki. Westchnął; należało poprawić tę sytuację, te niewłaściwie (?) wypowiedziane słowa, zwodzące w stronę amoralności kontaktów. Z innymi. Zazdrość, panno Holmes?
Dobrze, skoro wiedziała absolutnie niewiele.

Przebrał się oraz teleportował w ciche objęcia samej Doliny Godryka. Miasteczko spało; w połączeniu z gryzącym zimnem wydawało się pogrążone w letargu - tylko niewiele okien emitowało żółtą poświatę i nakreślone niedbale zarysowania sylwetek. Wcielony już w postać kruka, podleciał na doskonale znany parapet. Zaglądnął.
Spała? Mógł się pojawić wewnątrz - symbolicznej nieomal sypialni?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marceline Holmes

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1207
  Liczba postów : 1163
http://www.czarodzieje.org/t15095-marceline-holmes
http://www.czarodzieje.org/t15273-sow
http://www.czarodzieje.org/t15094-marceline-holmes
lusterko QzgSDG8




Gracz




lusterko Empty


PisanieTemat: Re: lusterko   lusterko EmptySro Gru 26 2018, 11:52

Nie sądziła, że jest dla niego problematycznie-przeszkadzająca.
Zapewne kolejnego razu nie będzie, wszak Marceline Holmes – dokładnie ta, którą stała się w ciągu roku, gdy rozpoczęła studia w Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart – była inna niż pamiętał ją Daniel. Bardziej wycofana, wyzbyta z ferii emocji, które przelewała na każdego, jakby obawiając się, ż zostanie wykpiona, a czy teraz nie przyniosła ulgi osobie profesora?
Z pewnością.
Posiadał też i n n e studentki.
Chwile spędzone w głuchej samotności dłużyły się, zaś powieki stawały się coraz cięższe; nawet chłód wdzierający się przez uchylone okno nie mierziło bladej skóry Francuzki. Pragnęła tego spokoju, który onirycznie otulał jej umysł, pozwalał zatopić się w odmętach lodowatego oceanu wspomnień, tylko po to, by podjąć decyzję, jakże kluczową dla dni, które dopiero miały nadejść. Sen zmógł postać rudowłosej, zaś wizje pojawiające się w podświadomości przylegały do enigmatycznej sfery duszy krukonki, nadając jej uczuciom cudacznego wyrazu – dalekiego od tego, co odczuwała realnie.
Nie była też świadoma, że miała nieproszonego gościa,
który tym razem nie obudził jej. Pozostając w ukryciu.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Daniel Bergmann

Nauczyciel
Wiek : 37
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2330
Dodatkowo : animag (kruk), magia bezróżdżkowa
  Liczba postów : 2154
http://www.czarodzieje.org/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://www.czarodzieje.org/t15091-daniel
http://www.czarodzieje.org/t15099-krebs
http://www.czarodzieje.org/t15076-daniel-bergmann
lusterko QzgSDG8




Gracz




lusterko Empty


PisanieTemat: Re: lusterko   lusterko EmptySro Gru 26 2018, 20:10

Srebrna nić ciszy tkała gęsty materiał; czuł niemal - jej namacalną obecność - mdłe warstwy, zalewające słuchowy kanał. Wyodrębniał wyłącznie lekki szmer drzew, naznaczony oddechem wiatru, próbę uchwycenia - unoszącej się, drobnej klatki piersiowej - spomiędzy ciepłych elementów posłania.
Nie wstała.
Nie dostrzegła nieproszonego gościa.
(Na twoją korzyść, Danielu?)
Sfrunął - bezszelestnie, na ile tylko potrafił; ostrożnie, jak gdyby każdym, nieadekwatnym zadrganiem skrzydeł mógł nieuchronnie potłuc świat w drobne, bezużyteczne odłamki. Rzeczywistość wydawała się szklana, zdolna do skaleczenia po rozbryzgnięciu, zębem amorficznego fragmentu o zaostrzonych krawędziach. Serce zabiło donośniej pod niepozornymi, cienkimi blaszkami żeber kroczącego zwierzęcia; pazury nieco zahaczały o materiał pościeli, choć koniec końców, udało się jemu dotrzeć - tuż obok Marceline Holmes.
Obserwował swoją studentkę, krótko - jeszcze przez moment, układając się później w ciemną, o granatowym odcieniu kulę, stworzoną z gęstego pierza. Wsunął się i pozostał w opisywanej pozycji, lekko przykryty, zarysowany nieopodal jej twarzy.
Tak, aby był pierwszym zauważanym obiektem po otworzeniu oczu, po strzepnięciu ciężkiego, sennego pyłu - jaki obecnie ciążył na jej powiekach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marceline Holmes

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1207
  Liczba postów : 1163
http://www.czarodzieje.org/t15095-marceline-holmes
http://www.czarodzieje.org/t15273-sow
http://www.czarodzieje.org/t15094-marceline-holmes
lusterko QzgSDG8




Gracz




lusterko Empty


PisanieTemat: Re: lusterko   lusterko EmptyCzw Gru 27 2018, 21:55

Tkwiła w połach ciepłego materiału, który przyjemnie drażnił jej delikatną skórę; chłód mimowolnie wtargnął w szczeliny uwydatniające jej nagie łydki, co zmusiło rudowłosą do przebudzenia się. Nie słyszała wcześniejszego szelestu, jednak to co zauważyła to puszysta, czarna kula, która tkwiła nieopodal twarzy Marceline. Szok uderzył w krukonkę, nadając jej twarzy cudacznego wyrazu niezrozumienia, wszak – jak to możliwe? Uniosła się mimowolnie na przedramionach, a tęczówkami otaksowała najbliższy teren; tak, okno pozostawało otwarto.
Smukłe palce przeczesały delikatnie grzbiet usiany atramentowymi piórami, by zaraz potem uśmiechnąć się do niespodziewanego gościa, który wydawać się – znalazł idealną dla siebie pozycje. Dzisiaj to ją chciał traktować jako niesforną studentkę? Dlaczego w tej formie? Pokręciła ze zrezygnowaniem głową, usadawiając się na nowo w odpowiedniej pozycji, by subtelnie pieścić opuszkami ciało kruka. Oczekiwała, że będzie to na tyle delikatne, iż Daniel w swej animagicznej formie nie przebudzi się, lecz czy faktycznie tak mogło się stać?
- Jesteś niemożliwy – wyszeptała, po czym wtuliła się w drobną sylwetkę, jakby chcąc oddać się raz jeszcze w ramiona słodkiego Morfeusza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Daniel Bergmann

Nauczyciel
Wiek : 37
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2330
Dodatkowo : animag (kruk), magia bezróżdżkowa
  Liczba postów : 2154
http://www.czarodzieje.org/t15073-daniel-alexander-bergmann
http://www.czarodzieje.org/t15091-daniel
http://www.czarodzieje.org/t15099-krebs
http://www.czarodzieje.org/t15076-daniel-bergmann
lusterko QzgSDG8




Gracz




lusterko Empty


PisanieTemat: Re: lusterko   lusterko EmptyCzw Sty 03 2019, 15:19

Nie pamiętał - roztaczanego snu, który niczym jedwabna tkanina spowijał subtelnie umysł. Nic. Błoga pustka, rozlana na łamach półkul, nieopisane, nieznane wyobrażenia, ulotny teatr irracjonalnych wizji rozkwitających i równocześnie prędko osuwających się w nicość. Czuł się jednakże wspaniale; uciekł - dzięki wcieleniu kruka od wszechobecnych tortur, plagi nieustannie dręczących koszmarów. Zaskarbił bliskość z bezczelną niemal pewnością nieproszonego przybysza, wędrowca zabłąkanego w nocy na granatowych skrzydłach.
Nie pamiętał scenariuszy swojego snu, ponieważ nie miał znaczenia. Liczył się tylko znów ukruszony dystans, liczyła się - niedaleka obecność owiniętej pościelą, dziewczęcej sylwetki.
Nie podjął się znacznych ruchów, uwięziony w przyjemnym, zesłanym przez Morfeusza transie. Postać zwierzęcia powodowała spłycenie wielu emocji, porządkowała chaos - dotychczas siejący zgubę. Dopiero później, Bergmann, w swojej kruczej metamorfozie otworzył jasnoniebieskie ślepia. Zamrugał, wpatrzony w usłaną piegami twarz Marceline Holmes.
Zupełnie, jak gdyby - wciąż, przepełniony śmiałością chciał ludzkim głosem przekazać:
nie możesz się dłużej gniewać.

| koniec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

lusterko QzgSDG8








lusterko Empty


PisanieTemat: Re: lusterko   lusterko Empty

Powrót do góry Go down
 

lusterko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: lusterko QCuY7ok :: 
retrospekcje
-