Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Kamienny krąg - przeniesiony

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Marceline Collins

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 189
  Liczba postów : 161
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10503-marceline-collins
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10505-marcelina-sie-socjalizuje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10506-sowa-marceliny
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10507-marceline-collins-kuferek#288954
Kamienny krąg - przeniesiony QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - przeniesiony Empty


PisanieTemat: Kamienny krąg - przeniesiony   Kamienny krąg - przeniesiony EmptyPon Maj 25 2015, 17:05


Retrospekcje

Osoby: Marceline Collins, William Black
Miejsce rozgrywki: Kamienny krąg
Rok rozgrywki: 2015
Okoliczności: Kontynuacja wątku z kamiennego kręgu, jako że w samym temacie coś nie pykło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marceline Collins

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 189
  Liczba postów : 161
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10503-marceline-collins
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10505-marcelina-sie-socjalizuje
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10506-sowa-marceliny
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10507-marceline-collins-kuferek#288954
Kamienny krąg - przeniesiony QzgSDG8




Gracz




Kamienny krąg - przeniesiony Empty


PisanieTemat: Re: Kamienny krąg - przeniesiony   Kamienny krąg - przeniesiony EmptyPon Maj 25 2015, 17:36

Marcela miała zamiar coś dodać do poprzedniego tematu, jednak chłopak zaczął mówić po raz kolejny - zaczęła zatem się przysłuchiwać. Gdy jednak usłyszała o wynalazkach mugoli, spojrzała na niego wielkimi oczami i z zaciekawieniem wypisanym na twarzy włożyła ołówek za ucho i położyła szkicownik na kolanach.
- Inter... co? - spytała takim tonem, jakby to pojęcie słyszała pierwszy raz na uszy. Właściwie tak było. - Czekaj, to jest związane z tą taką... karemą? A nie, czekaj. To jest po to, żeby robić mugolskie-magiczne zdjęcia. U nich się to nazywa film - zakończyła z dumą. W końcu dla niej taka wiedza wydawała się ogromna, bo nigdy tych ich dziwnych wynalazków nie rozumiała. - Dobra, nieważne, to co to jest to intre blabla? Jak to działa, jak wygląda?
Marceline wyglądała wtedy jak zafascynowane dziecko. Cóż, fakt, że nie znała się kompletnie na mugoloznastwie nie oznaczał, że czasem nie mogła się próbować czegoś dowiedzieć, prawda?
Po krótkiej chwili wróciła do rysunku.
- Daj spokój. Uważam, że dałbyś radę. Zresztą, trenować zawsze warto, możemy nawet się kiedyś umówić i pomalować coś razem. Akryle naprawdę dają świetny efekt. - uśmiechnęła się szeroko.
Gdy zrobiła sobie przerwę, opierając się o kamień i przymykając powieki na chwilę, Will znów się odezwał, a wtedy Marceline otworzyła oczy i spojrzała na niego.
- No, czasem mogą przeszkadzać, ale ja się w sumie przyzwyczaiłam. Ty chyba też, co? Bo w innym razie być ściął. - uśmiechnęła się.
Włosom chłopaka miała okazję przyjrzeć się już wcześniej - w końcu je rysowała - ale nie zauważyła, żeby mu jakoś szczególnie przeszkadzały. Wyglądało na to, że czuł się z nimi raczej swobodnie.
Po jakimś czasie Marcela wróciła do rysowania, wyjmując ołówek zza ucha, a wtedy przypomniała się jej wcześniejsza, przerwana część rozmowy. Chciała o coś zapytać i przez chwilę wahała się, czy ma to robić, ale w końcu stwierdziła, że czemu nie.
- Hm, Will, wcześniej mówiłeś coś o różnicy temperamentów, prawda? - wprowadziła, po czym od razu kontynuowała. - Bo wiesz, ja jednak jestem trochę bardziej... żywiołowa? W każdym razie mam nadzieję, że to nie ten typ, który cię odstręcza, jak to ująłeś.
Pytanie zadała zwyczajnym, swobodnym tonem, więc atmosfera w żaden sposób się nie zmieniła. Cóż, Marcela wolała się upewnić, że chłopak nie czuje się przytłoczony jej towarzystwem, bo stawiałoby to ją w niezręcznej sytuacji. W końcu chociażby tamto jej dopytywanie o mugolskie dziwactwa mogło być odebrane różnie. Zazwyczaj ludzie reagowali śmiechem lub czymś w rodzaju "jakie-to-urocze", niemniej jednak nie wiadomo, jak mogło być w tym przypadku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Kamienny krąg - przeniesiony

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Kamienny krąg - przeniesiony QCuY7ok :: 
retrospekcje
-