Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Pokój nr 44

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 2 z 2 Previous  1, 2
AutorWiadomość


Felix Lockwood

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 25
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 1634
Dodatkowo : Prefekt Gryffindoru
  Liczba postów : 481
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9263-felix-lockwood
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9268-moze-cos-do-mnie-skrobniesz#259170
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9267-zapozujesz-mi-do-aktu
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9271-felix-lockwood#259263
http://felixowa.cba.pl/joomla2
Pokój nr 44 - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pokój nr 44 - Page 2 Empty


PisaniePokój nr 44 - Page 2 Empty Pokój nr 44  Pokój nr 44 - Page 2 EmptyPią Sie 22 2014, 20:26;

First topic message reminder :

Był pod wrażeniem listu, który przysłała mu Voice. Nie sądził, że dostanie taką wiadomość. Jasne, że ją pamiętał, akurat ludzie zostawali mu w pamięci na dłużej, w przeciwieństwie do wszystkiego innego. Pamiętał te za długie rękawy, kurtkę zapiętą pod samą szyję... Była tajemnicą, zagadką, którą chciał rozwiązać. Nie pamiętał, kiedy ostatnio tak bardzo chciał kogoś narysować. A teraz, po tym liście, nie mógł skupić myśli na niczym innym. Miał cel: narysować ją tak, by poznać jej historię i dobrze oddać ją na kawałku kartki. Cel odległy, może nie do zrealizowania, ale absurdem byłoby stawianie sobie poprzeczki zbyt nisko.
W Londynie pojawił się tak szybko, jak mógł, dźwigając całkiem sporą torbę. Siłą rzeczy nie mógł przenieść jej magią, bo mugole mogliby się zorientować, a tych po drodze minął zbyt wielu.
Kiedy dotarł do Dziurawego Kotła, postanowił wynająć pokój na ostatnim piętrze. Pomieszczenie zresztą bardziej przypominało poddasze, z pochyłym sufitem, drewnianą, skrzypiącą podłogą i słodkawym zapachem kurzu. Było idealne. Upewnił się tylko, czy łóżko jest chociaż względnie czyste, ale, jak się okazało, pościel była często wymieniana nawet w tym, zdaje się zapomnianym, pokoju. To było ważne, bo zapowiadały się długie godziny rysowania, więc na łóżku będzie pewnie dziewczynie najwygodniej. Zresztą gdyby wolała pozować na czym innym, to też nie byłoby problemu.
Rozstawił sztalugę, którą przytargał ze sobą, powyciągał z torby wszystkie kartki, ołówki i resztę tego gruzu i przygotował sobie miejsce pracy. Nie wiedział, ile czasu zajmie Voice dotarcie tutaj, więc chciał być gotowy, zanim w ogóle wyśle jej wiadomość. Potem szybko naskrobał odpowiedź, wysłał, po czym usiadł na podłodze i, oparłszy się o ścianę, czekał.


Ostatnio zmieniony przez Felix Lockwood dnia Wto Wrz 09 2014, 20:00, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Giannis Nymph

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 144
  Liczba postów : 91
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13124-giannis-nymph?nid=30#352586
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13184-pisz-pisz-pisz-a-ja-odpisze#352588
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13183-marzenie-mam#352587
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13185-giannis-nymph#352589
Pokój nr 44 - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pokój nr 44 - Page 2 Empty


PisaniePokój nr 44 - Page 2 Empty Re: Pokój nr 44  Pokój nr 44 - Page 2 EmptyPon Wrz 12 2016, 22:35;

[+18]
Niby doskonale wiedział że usidlenie dziewczyny jest nierealne, jednak usidlenie takiej kobiety zawsze kusi. Daje jakieś poczucie osiągnięcia. Facet okazuje się wtedy o wiele lepszy niż inni. Duma jak nic. Kobieta taka jak Lacey zawsze chodzi swoimi drogami, a angażowanie się w takie związki to ciężki kawałek chleba. Giannis też nie miał problemu ze skokiem z dachu, jednak w uczuciach był o wiele bardziej stały od niej. Ponoć to faceci zdradzają częściej nie? Nie w przypadku Giannisa, gdyby się w niej zakochał to była by jego całym światem. Chłopak nie dawał za wygraną i raz po raz bezlitośnie atakował drobną blondynkę. Nie dając jej chwili wytchnienia skupiał się tylko i wyłącznie na tym żeby kobieta chciała więcej. Dawał z siebie wszystko z każdym ruchem aby wytrzymać jak najdłużej. I chyba mu się to udawało gdy jej oddech z każdym kolejnym ruchem stawał się coraz cięższy i głośniejszy. Mimowolne jęknięcia nadawały chłopaku coraz to nowszych pokładów sił aby nadal tak agresywnie kochać się z nią. Przejąwszy kontrole nad sytuacją starał się za dwóch aby dziewczyna później powiedziała mu że było choć okej! Jak by czekał na ocenę komisji po zakończonym zadaniu. Wtem, gdy raz po raz atakował poczuł coś dziwnego. Coś niespotykanego. Filigranowa blondynka zacisnęła się na jego interesie jak jeszcze nigdy dotąd wpadając w niekontrolowane wręcz spazmy. Czyżby zdobył świętego grala w swoim pierwszym podejściu? Nie do wiary! Pocałował ją i jeszcze chwile wchodził w nią przy tej ścianie próbując wykorzystać moment delikatności jej intymnych partii. Niestety, było tak ciasno że nawet najmniejszy ruch sprawiał mu ból. Ech, a był już tak blisko! Położył niemalże bezwładną dziewczynę na łóżku i zajął miejsce obok niej. To było coś! Przynajmniej dla niego!
-Udało mi się Lejs? Dostanę pozytywną recenzje?- powiedział dając jej kolejnego namiętnego buziaka. On nadal miał pełno sił witalnych
[/+18}
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lacey Shiloh Williams

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 38
  Liczba postów : 28
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13297-lacey-shiloh-williams
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13299-korespondencja-lacey-scisle-tajne
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13300-jaranie-z-lacey#355594
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13301-lacey-shiloh-williams#355598
Pokój nr 44 - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pokój nr 44 - Page 2 Empty


PisaniePokój nr 44 - Page 2 Empty Re: Pokój nr 44  Pokój nr 44 - Page 2 EmptyCzw Wrz 15 2016, 21:48;

[+18]Nymph kojarzył jej się z tym dobrym chłopaczkiem, który w życiu nie powie na kogoś złego słowa i którego każdy lubi. No i który gorszył się, widząc, jak Lacey paraduje w gargantuicznych wręcz koturnach i futerku.
Ale Williams chyba to lubiła najbardziej, to takie zabawne zgorszenie i jak chłopaczyna się rumienił, kiedy ją widział i jak unikał jej spojrzenia. Chociaż Giannis już taki nie był. Chlapnął raz i już wyszła z niego bestia. I Lacey taka bestia też odpowiadała. No, pomijając fakt, że czuła, jakby jej miednicę miało zaraz rozkurwić. A Nymph nadal był jak pełen energii szczeniak, który na dodatek teraz skakał wokół niej domagając się pochwały. Całkiem zasłużonej, warto nadmienić. No bo żeby tak szybko z Lacey wypompować siły to już był sukces.
- Khhuurwaa... - No dobra, widać potrzebowała jeszcze chwili, żeby zebrać myśli. Sapnęła, odchrząknęła, obróciła się na bok, a jak spotkała obok siebie takie roziskrzone spojrzenie wielkoluda, to zatrzepotała powiekami.
O co pytał..? Recenzja?
- Masz tam jakąś jebaną maczugę... - Jęknęła boleśnie. Ale nagle się wyszczerzyła i wyrzuciła ramiona w górę, układając je nad głową. - Ale była jazda! Raz tylko mnie tak rozwaliło, to mnie potem przez tydzień na boki zarzucało, jak chodziłam! - I tak ją to wspomnienie rozbawiło, że się zaczęła jakoś dziko chichotać, a potem znowu się obróciła na plecy i mocno przeciągnęła, a kiedy się przeciągnęła, to jakoś tak przypadkiem się bliżej Giannisa przysunęła. I wkrótce też niby przypadkiem dosłownie się na niego wturlała, położyła na nim i z zadowoloną miną wsparła policzek na jego obojczyku.
- Fajny z Ciebie czarnuch.
No i tak to było. Lacey nie potrafiła komplementować tak, żeby brzmiało to ładnie. Ale miała na myśli same pozytywne rzeczy, naprawdę. Ten czarnuch tylko jej się tak wyrwał.[/+18]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Giannis Nymph

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 144
  Liczba postów : 91
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13124-giannis-nymph?nid=30#352586
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13184-pisz-pisz-pisz-a-ja-odpisze#352588
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13183-marzenie-mam#352587
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13185-giannis-nymph#352589
Pokój nr 44 - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pokój nr 44 - Page 2 Empty


PisaniePokój nr 44 - Page 2 Empty Re: Pokój nr 44  Pokój nr 44 - Page 2 EmptyCzw Wrz 15 2016, 22:31;

[+18]
TO było coś, pierwszy raz a on wcale nie był wykończony całym tym zajściem. Nie dość że mógł to jeszcze chciał więcej. Aczkolwiek ocena Lacey była w tym wszystkim kluczowa. Jesli nie spisał by się jakoś cudownie to jego ego na pewno by tego nie wytrzymało. Jej zawadiacka pewność siebie strasznie go kręciła. Dziewczyna nie bała się niczego i wszystko ją cieszyło. Coś perfekcyjnego wręcz dla niego. Pełen sił wysłuchiwał recenzji dziewczyny. Maczuga w jego spodniach? Całkiem miło z jej strony. Tydzień znoszenia na boki, na pewno po dzisiejszej nocy będzie weselej. Mimowolnie zachichotał razem z nią gdy dziewczyna wpełzła na niego. Ewidentnie widać było że nie miała już sił na nic. Problem w tym że on był w pełnej gotowości do akcji i to raczej nie zanosiło się na zmianę.
-Wiesz co Lejs?-zadał retoryczne pytanie głaszcząc ją delikatnie.-Zepsuje cię do końca, okej?- I nawet nie czekając na pozwolenie, podniósł ją i położył na brzuchu. Zawsze chciał to zrobić w tak zwierzęcy i agresywny sposób. Podniósł delikatnie jej biodra do góry i dał delikatnego klapsa. Tak, jej mała i zgrabna pupa znajdowała się w całej okazałości przed jego oczami. Dał jej jeszcze ze dwa klapsy sprawdzające reakcje po czym udał się palcami w jej miejsca intymne aby sprawdzić czy ta dziewczyna jeszcze da radę choć chwile dać upust jego emocjom. Gdy okazało się że jednak tak, porządnie okazał czułość dłońmi każdej części jej pupy. Wziął głęboki wdech... Naprężył mięśnie... po czym wszedł w nią nie zważając na obiekcje kobiety. Gratulacje! Operacja przeprowadzona poprawnie tylko... uczucie jakieś delikatnie inne. No cóż, mógł się tego spodziewać. Zamknął oczy i przystąpił do rozładowywania swych uczuć w tej dziwnej pozycji
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lacey Shiloh Williams

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 38
  Liczba postów : 28
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13297-lacey-shiloh-williams
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13299-korespondencja-lacey-scisle-tajne
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13300-jaranie-z-lacey#355594
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13301-lacey-shiloh-williams#355598
Pokój nr 44 - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pokój nr 44 - Page 2 Empty


PisaniePokój nr 44 - Page 2 Empty Re: Pokój nr 44  Pokój nr 44 - Page 2 EmptyCzw Wrz 15 2016, 23:09;

[+18]
Czarni to mieli chyba jakieś diabelskie pokłady energii, serio. Zawarli może pakt z diabłem i stąd to ich gargantuiczne libido? To jest - Lacey znała jednego czarnego. Giannisa. I jako dziewoja rozumem nie grzesząca, ba, rzecz można by, że wręcz tępa ponad miarę, wyrobiła sobie już o wszystkich taką opinię. Możliwe, że jak zobaczy innego, to też go spije i wskoczy mu do łóżka.
Gorzej, jak się okaże, że taki po alkoholu to tylko śpi. Wtedy Williams mogłoby trochę ponieść i zrobić biedakowi krzywdę. Taką porządną.
- Co?! - Nie do końca wiedząc, z czym wiąże się ta deklaracja, wytrzeszczyła na niego zapite ślepia, a potem pisnęła ze zdumienia, kiedy ją rzucił na łóżko. Hej, chwila, moment, że jak?!
Spodziewała się, że będzie ciąg dalszy, ale Merlinie, aż ją zatkało! Wyrzuciła z siebie łamiące się i głośne "ŁOŁ", bo najwyraźniej tak reagowała na dziwny ból, którego jeszcze nie znała i wpiła pazury w pościel.
Nie no, szaleństwo, jak myślała, że ją będzie zarzucać na boki, to była w błędzie. Ona po prostu do szpitala trafi, jak ją ten bydlak rozpruje.
Protestować nie protestowała i wyglądała bardziej na zdumioną. A potem chyba nawet stwierdziła, że nie jest tak źle, chociaż trzeba przyznać, że piekło jak po zeżarciu wielkiej michy chili od matki Chada. Szaleństwo. Parę razy ją jeszcze zatkało i kompletnie się do tego nie mogła przyzwyczaić, ale parę razy przeszedł ją nawet miły dreszcz, więc oprócz sapnięć typu "o matko", "Merlinie" i "weź zwolnij, bo Ci jajca utnę", to w końcu nawet mruknęła parę razy. Co prawda dziwnie i trochę urywanym głosem, ale nadal było to mruknięcie, które podpiąć można było pod ten dreszcz przyjemności, który przebiegał ją co jakiś czas. Rozjechała się na pościeli całkowicie, ramiona wyciągnęła przed siebie i położyła płasko, chowając potem głowę pod poduszką. Ale biodra wywaliła do góry, żeby dać mu do siebie pełny dostęp.[/+18]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Giannis Nymph

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 144
  Liczba postów : 91
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13124-giannis-nymph?nid=30#352586
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13184-pisz-pisz-pisz-a-ja-odpisze#352588
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13183-marzenie-mam#352587
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13185-giannis-nymph#352589
Pokój nr 44 - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pokój nr 44 - Page 2 Empty


PisaniePokój nr 44 - Page 2 Empty Re: Pokój nr 44  Pokój nr 44 - Page 2 EmptyPon Wrz 19 2016, 17:49;

[+18]
Gdy tylko w nią wszedł odrzucił głowę do tyłu. Dlatego też zdziwiły go okrzyki dziewczyny. Przecież przed chwilą to robili, nie rozumiał dlaczego się tak spina. Nie przeszkadzało mu jednak w pełni korzystać z przyjemności jaką dawało mu jej filigranowe ciało. Nie zwalniał, nie operował tempem, pragnął tylko tej przyjemności. Wstyd się przyznać lecz chłopak trochę zapomniał się. Cała idea sprawienia jej przyjemności jakoś rozpłynęła się w czeluściach jego umysłu. Jedynie rytmicznie dawane jej od czasu do czasu klapsy swym dźwiękiem trzymały go przed odlotem. Uwielbiał jej ciało. Było jak stworzone dla niego. Przyjmowało go całego i jeszcze tak żywiołowo reagowało! Cudownie!
-Będziesz do mnie wracać! Rozumiesz?!- Warknął ciągle mając głowę odchyloną do tyłu. Fale ciepła powoli przelewały się po jego ciele. Dopiero po chwili opuścił wzrok i zobaczył co tak naprawdę się dzieje. Delikatnie zmieszało go położenie w którym się znalazł, jednak reakcja Lacey skutecznie sprowadziła go na ziemię. Wypinała się, mruczała i ogólnie widać było że dość przyjemnie jej w tej pozycji. Ba! Nawet sama próbowała się delikatnie dociskać do jego bioder.
-No już nie udawaj że Ci się nie podoba- Zareagował przyśpieszając na kolejne marudzenia dziewczyny. Doskonale wiedział jak rozszyfrować znaki jej ciała. Czuł to instynktownie że pomimo wszystkich agresywnych słów dziewczyna odczuwa przyjemność. A przynajmniej tak mu podpowiadało przeczucie. Przecież nie jest teraz na jej miejscu i raczej nie miał zamiaru na nim być. Po czymś takim miał prawo uważać że Lacey do niego wróci. A przynajmniej miał taką pijacką nadzieje.
[/+18]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lacey Shiloh Williams

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 38
  Liczba postów : 28
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13297-lacey-shiloh-williams
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13299-korespondencja-lacey-scisle-tajne
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13300-jaranie-z-lacey#355594
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13301-lacey-shiloh-williams#355598
Pokój nr 44 - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pokój nr 44 - Page 2 Empty


PisaniePokój nr 44 - Page 2 Empty Re: Pokój nr 44  Pokój nr 44 - Page 2 EmptyPon Wrz 19 2016, 20:47;

[+18]
Wkrótce wszyscy w pubie zapewne słyszeli, jak Lacey pieje. Nie jęczy, nie wzdycha, ale pieje od mieszaniny bólu i jakiejś dziwnej przyjemności.
Jednak kimże by była Lacey, gdyby tego nowego przeżycia nie obwieściła dosłownie wszystkim? Uniosła biodra wyżej, a i ją jakby trochę przy świadomości te klapsy trzymały, bo co poleciały jej oczy do tyłu, to zaraz trzepotała powiekami i wracała do siebie.
- Tak! - Sapnęła. I Giannis nawet nie wiedział, jak często Lacey będzie do niego wracać. Czy będzie tego chciał, czy nie. Ale na razie chciał, więc...
Kolejny klaps jakoś urwał jej tor myślenia i Lacey się wyprężyła, kiedy Nymph przyspieszył i trochę się jakby zapomniał. Szorowała lekko policzkiem po pościeli, sama się wręcz dociskając do jego bioder, chociaż umęczona była jak nigdy. Ale trzeba było przyznać, była zmęczona, a mimo wszystko wszystko, co Giannis robił jej się podobało. Kochankiem to był idealnym i musiał cokolwiek wiedzieć, zanim wylądował z nią w łóżku! A jesli leciał tak po prostu instynktownie, to na Merlina, zawarł pakt z diabłem, jak nic. To nieludzkie.
W odpowiedzi na jego słowa, jęknęła mało przytomnie. To miało chyba oznaczać, że owszem, podobało jej się, chociaż co chwila rzucała kurwami. A może tak okazywała przyjemność? W każdym razie, Nymph zaskarbił sobie jej przychylność. I to bardzo, bardzo silną, nawet jeśli właśnie rozwalał jej miednicę.
Ale Williams to podobno była masochistka, więc to jej się piekielnie podobało.
Wsparła się lekko łokciami o łóżko i zwiesiła głowę, pojękując już teraz ton ciszej. Ale pozycji nie zmieniła. A niech sobie Giannis poużywa. Jej to nawet odpowiadało.[/+18]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Giannis Nymph

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 144
  Liczba postów : 91
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13124-giannis-nymph?nid=30#352586
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13184-pisz-pisz-pisz-a-ja-odpisze#352588
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13183-marzenie-mam#352587
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13185-giannis-nymph#352589
Pokój nr 44 - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pokój nr 44 - Page 2 Empty


PisaniePokój nr 44 - Page 2 Empty Re: Pokój nr 44  Pokój nr 44 - Page 2 EmptyPon Wrz 19 2016, 21:56;

[+18]
A więc Gia dostał wolną rękę. Nie wiedział jak dziewczyna rano będzie funkcjonować, ale na pewno nie wyjdzie stąd niezaspokojona. O nie, on już o to zadba. Choćby mieli im podnieść cenę za pokój, ona tu pobije rekord decybeli. Giannis tutaj dawał jej czysty instynkt, żadnego wcześniejszego doświadczenia. Może gdyby coś wcześniej przeżył to nie bolało by jej tak? Będą wiedzieć na następny raz. Jeszcze będą mieć okazje się poznać lepiej. Póki co nie zdawał sobie ze sprawy co go czeka ale serio. Ktokolwiek sądził że przejmie się tym w takim momencie? Bawił się z nią przednio i to go obchodziło. Nie zamierzał nawet na chwilę zwalniać. To była ich noc, a on czuł się jak król gdy tworzył z jej pomocą taką muzykę. Coraz częstsze i intensywniejsze fale ciepła przechodziły po jego ciele. Ta kobieta wiedziała jak sprawić żeby facet czuł się pewnie. Zatracił się w niej całkowicie, co to oznaczało? To że chłopak doszedł! Tak, doszedł w jej pupie.
-Jasny gwint- Powiedział padając obok niej na łóżko pozbawiony sił. Ciężko oddychając spojrzał na jej zmęczoną i rozmazaną twarz.
-Byłaś wspaniała- uśmiechnął się do niej ciepło, delikatnie przeczesując jej włosy po czym dał jej małego buziaka. Zasłużyła sobie po takiej akcji na chwile czułości. Postrzelona ale w głębi duszy dobra dziewczyna.
[/+18]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lacey Shiloh Williams

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 38
  Liczba postów : 28
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13297-lacey-shiloh-williams
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13299-korespondencja-lacey-scisle-tajne
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13300-jaranie-z-lacey#355594
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13301-lacey-shiloh-williams#355598
Pokój nr 44 - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pokój nr 44 - Page 2 Empty


PisaniePokój nr 44 - Page 2 Empty Re: Pokój nr 44  Pokój nr 44 - Page 2 EmptyWto Wrz 20 2016, 15:53;

[+18]Dostał wolną rękę i tak, cena za pokój na pewno skoczy im co najmniej dwukrotnie. Bo hałasowali tak, jak chyba żadna pijana para. Lacey ostatni raz wyprężyła się na pościeli i poczuła, że Giannis już w zasadzie zrobił, co miał zrobić. A wtedy się rozjechała i rozpłaszczyła na pościeli na dobre, ledwo łapiąc oddech.
No dobra. Pomijając fakt, że teraz prysznic już na pewno jej nie ominie, to... Nymph chyba jej z nieba spadł. tak sobie myślała. Jak się tak zatracił, to aż jej się miło zrobiło i kiedy teraz sobie leżeli, chciała mu trochę pomarudzić, że teraz to nie wie, jak wróci do domu w takim stanie, ale dał jej całusa i jej się marudzić odechciało.
- Oszalałeś! - Jęknęła za to w odpowiedzi. Niby taka trochę rozzłoszczona, ale po chwili dosłownie się do niego przylepiła i twarz z makijażem, który spłynął jej już dawno, wtuliła w jego szyję.
- Dzięki. Ty w sumie też. - Bąknęła. Nie wiedzieć czemu straciła rezon, jak się tak ciepło uśmiechnął. Zaraz jednak nadrobiła, bo wyszczerzyła się, przeciągnęła i obróciła na plecy.
- Teraz będziemy już na zawsze razem, wiesz? - Mruknęła trochę tajemniczo. Ale szczerze jak najbardziej. Lacey odwróciła do niego głowę, uśmiechnęła się jadowicie i skradła mu jeszcze jeden pocałunek. - Zdrzemnij się, ja idę się wykąpać.
No i jak powiedziała, tak zrobiła. Wstała, zatrzęsła zadem jak kwoka i trochę krzywym krokiem ruszyła do łazienki, Giannisa zostawiając w pokoju już samego. I miała nadzieję, że ten zaśnie. Jeśli nie... to będzie miała jeszcze tysiąc okazji, żeby zastać go śpiącego. Czy będzie tego świadomy, czy nie.[+18]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Giannis Nymph

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 144
  Liczba postów : 91
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13124-giannis-nymph?nid=30#352586
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13184-pisz-pisz-pisz-a-ja-odpisze#352588
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13183-marzenie-mam#352587
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13185-giannis-nymph#352589
Pokój nr 44 - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pokój nr 44 - Page 2 Empty


PisaniePokój nr 44 - Page 2 Empty Re: Pokój nr 44  Pokój nr 44 - Page 2 EmptyWto Wrz 20 2016, 16:51;

Kto już by się przejmował tą ceną. Jakoś sobie z nią poradzą. Tu nie ma żadnego problemu. Giannis poczuciu dobrze wykonanej roboty wyłożył się na łóżku i spokojnie pozwalał się Lacey do niego przytulać. Cały czas wracał myślami do tego co właśnie się stało. To było niesamowite, zaskakujące i całkowicie nie do przewidzenia. Efekt tej zabawy może być straszny. Ale kto by teraz o tym myślał. U swojego boku miał przednią dziewczynę którą właśnie chyba zepsuł. Czego chcieć więcej?
-To groźba czy zachęta do trzeciej rundy?- Zażartował na wieść o tym ze dziewczyna powiedziała mu że będą razem. No cóż, jeśli wróci to on nie ma nic przeciwko temu. Sam z chęcią też do niej wróci. Nie wiedział jeszcze jaki cyrograf podpisuje ale alkohol spektakularnie otępiał jego instynkt samozachowawczy. Z radością powitał kolejny pocałunek od kobiety i mimo iż czuł się delikatnie nie świeżo to pozwolił jej wziąć pierwszej prysznic
-Skorzystam z pozwolenia mały złośniku- uśmiechnął się do niej i korzystając z ogromnego zasięgu dał jej jeszcze klapsa w pupę na odchodnym –Nieziemsko mnie wymęczyłaś- posłał jej figlarne spojrzenie i rozłożył się na łóżku w całej swojej okazałości. Nie przejmował się że wszystko dokładnie ma na widoku. Był głodny i śpiący a to wystarczający powód aby zdrzemnąć się przynajmniej na chwilę. Jego z każdą chwilą coraz cięższe powieki opadły. Ostatnim zarejestrowanym widokiem była Lacey wesoło kręcąca zapewne obolałą pupą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lacey Shiloh Williams

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 38
  Liczba postów : 28
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13297-lacey-shiloh-williams
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13299-korespondencja-lacey-scisle-tajne
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13300-jaranie-z-lacey#355594
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13301-lacey-shiloh-williams#355598
Pokój nr 44 - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pokój nr 44 - Page 2 Empty


PisaniePokój nr 44 - Page 2 Empty Re: Pokój nr 44  Pokój nr 44 - Page 2 EmptySro Wrz 21 2016, 19:49;

Lacey pozwoliła sobie zachować milczenie. I Giannis zapewne za tą ciszą będzie jeszcze tęsknił, bo Lacey dziób rzadko kiedy się zamykał.
Tak więc kaczkowatym krokiem Ślizgonica udała się do łazienki. Gdzie tak swoją drogą, trochę wytrzeźwiała. Wzięła prysznic, zmyła z twarzy resztki makijażu, a jako, że ciuchów swoich nie znalazła, to wzięła koszulkę Giannisa i ją na siebie wciągnęła. No i miała sukienkę. Gacie wzięła już swoje i gdy wyszła z łazienki, to Nymph spał.
I jak sobie czarnulek tak słodko spał, Lacey niby kręciła się niewinnie wokół łóżka, czasem tam na niego zerknęła, czasem zajrzała do szuflady. Aż w końcu przestała się pierdolić w tańcu, wzięła swoją torebkę i wyjęła z niej małe nożyczki. Takie do paznokci. Wystarczające.
- Ja Ci kurwa dam podśmiechujki z Lacey... - Zachichotała złowieszczo, zadem wypinając się prosto do twarzy śpiącego Giannisa. Usiadła na jego brzuchu okrakiem, pochyliła się i ciach! Ciach, ciach, ciach, aż Lacey nacięła tyle włosia z okolic intymnych Pana Nympha, że prawie eksplodowała z dumy. Z czachy nie mogła mu ukraść włosów, bo nie miał, więc musiała znaleźć inne miejsce, gdzie je ma. No i znalazła!
Usiadła prosto i obejrzała z zadowoleniem ucięte kępki łoniaczy. A potem tak zarechotała, że musiała zasłonić usta dłonią, żeby Giannisa nie obudzić. Zeskoczyła z niego i dopadła do torebki, żeby schować tam swoją zdobycz. Ale piała się równo.
Teraz Nymph już jej się nie wywinie. Zrobi sobie z tych włosów jebaną laleczkę voodoo, a wtedy to zrobi co ona zechce! Będzie ją nosił na rękach i kochał i jak sobie tego zażyczy, to nawet wysika jej imię na śniegu.
Kiedy Chad to zrobił, prawie się popłakała. Kochała go za ten romantyzm.
Więc rechocząc się wkrótce włosy schowała, a potem wyprostowała się i rozejrzała za swoim ubraniem. No dobra, musiała się zmyć, zanim Giannis coś zauważy.
Wtedy voodoo mogło nie zadziałać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Giannis Nymph

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : V
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 144
  Liczba postów : 91
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13124-giannis-nymph?nid=30#352586
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13184-pisz-pisz-pisz-a-ja-odpisze#352588
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13183-marzenie-mam#352587
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13185-giannis-nymph#352589
Pokój nr 44 - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pokój nr 44 - Page 2 Empty


PisaniePokój nr 44 - Page 2 Empty Re: Pokój nr 44  Pokój nr 44 - Page 2 EmptySro Wrz 21 2016, 20:26;

No to był krótki ale spoko sen. Co się śniło Giannisowi? A nic specjalnego, trochę spokoju połączonego z dobrą książką i piwem kremowym. Po chwili w śnie pojawił się całkiem przyjemny widok pośladków małej ślizgońskiej psychopatki. Choć dla niego wszyscy byli mali, ona się z jakiegoś powodu wyróżniała się z tłumu. Była jego pierwszą, a to zawsze zostawia w duszy ślad. Nie ważne czy po alkoholu czy nie. Tą osobę zawsze pamięta się do samego końca życia. Lacey była na tyle ciekawą osobą że nic dziwnego że porwała tą wiekopomną chwile i zapisała się na kartach jego historii. Ciekawe czy będzie to coś przelotnego czy długiego. Chłopak nie miał pojęcia. Delikatnie bał się jej ale to jak kręciła tyłkiem przed jego oczami było niesamowicie kuszące. Wspomnienia przyjemności jaką mu podarowała będą wiecznie żywe. Wtem! Poczuł jakąś dziwną duchotę. Ciężki oddech wybudził go z tego płytkiego snu. Gdy się ocknął Lacey już paradowała w poszukiwaniu swych rzeczy po pokoju. Ociężale podnosząc się z łóżka nic dziwnego nie zauważył w swym wyglądzie.
-Już po prysznicu?- Zadał retoryczne pytanie przecierając delikatnie oczy. Raz, dwa wstał na równe nogi i podszedł do niej. Szybkim pocałunkiem zajął jej usta, a w tym czasie zdjął jej majtki. Kompletnie nie przejmował się tym że mogły by być jej potrzebne. Uroki pijanego.
-Mój skalp, mała. Nie oddam- Powiedział uśmiechając się do niej ciepło. –Tam masz koszulkę i futerko Lacey- Palcem wskazał na drugą stronę łóżka . Liczył że dziewczyna zapomni jak zuchwale zakosił jej bieliznę. Choć znając ją, ulatnianie się bez majtek z takiego pokoju nie było nowością więc bawiąc się nimi w najlepsze udał się pod prysznic jeszcze raz dając jej małego buziaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lacey Shiloh Williams

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 38
  Liczba postów : 28
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13297-lacey-shiloh-williams
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13299-korespondencja-lacey-scisle-tajne
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13300-jaranie-z-lacey#355594
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13301-lacey-shiloh-williams#355598
Pokój nr 44 - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Pokój nr 44 - Page 2 Empty


PisaniePokój nr 44 - Page 2 Empty Re: Pokój nr 44  Pokój nr 44 - Page 2 EmptyWto Wrz 27 2016, 21:49;

Jak się obudził, to jej krew odeszła z twarzy, tak się przeraziła. Dobra, Giannis to może i był poczciwy czarnuch, ale jakby jej przywalił, to by się nie pozbierała.
A gdyby się dowiedział, że właśnie mu obcięła łoniacze, no to możliwe, że rzeczywiście wbiłby jej nos w czaszkę. Nienie, nie ryzykujemy, gramy bezpiecznie. Więc Lacey uśmiechnęła się zaraz, zatrzepotała powiekami tak niewinnie, jakby w istocie nie zrobiła nic złego.
- Szybko mi poszło, nie? - Rzuciła zadowolona, gdy na sekundę się od niego oderwała. Ale, ale. Co on sobie wyobrażał?! Zabrał jej majciochy jak jakieś trofeum.
Podskoczyła, żeby mógł je zdjąć, chociaż minę miała bardzo podejrzliwą, a potem uniosła brwi. Będzie je pewnie niuchał. No. I tacy byli, co to się lubowali w damskiej bieliźnie. Uzywanej dopiero.
Poczekaj no tylko Nymph, aż Lacey będzie miała swoją laleczkę. To się doigrasz.
- Dzięki. - Rzuciła w końcu, jak jej wskazał futerko i bluzkę. Założyła to na siebie i trochę się powierciła, bo bez majtek jej tak jakoś niewygodnie było, chociaż nie pierwszy raz wracała do domu z wywietrznikiem na pełnej piździe.
Ale dobra. Giannis zmył się pod prysznic, więc Lacey skorzystała z okazji. Westchnęła jeszcze rozmarzona, wgapiając się w drzwi od łazienki, a potem poprawiła sobie futerko, założyła obcasy... no i była gotowa.
Williams jak szybko się tu pojawiła, koślawym krokiem wyszła z pokoju. I poszła kręcąc zadem w siną dal. A czy dotarła do domu?
Kiedyś na pewno. A czy o własnych siłach i w pełnej garderobie? Wątpliwie.
W każdym razie Giannis wpadł po uszy w małe bagno Lacey i Williams go z niego wypuścić nie zamierzała.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Pokój nr 44 - Page 2 QzgSDG8








Pokój nr 44 - Page 2 Empty


PisaniePokój nr 44 - Page 2 Empty Re: Pokój nr 44  Pokój nr 44 - Page 2 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Pokój nr 44

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Pokój nr 44 - Page 2 JHTDsR7 :: 
londyn
 :: 
dziurawy kociol
-