Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Zakład miotlarski „Scopa”

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 3 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość


Rasheed Sharker

Nauczyciel
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191cm
C. szczególne : Wysoki wzrost, blizny: trzy linie oplatające jego prawą dłoń
Dodatkowo : Wężoustość, legilimencja i oklumencja
Galeony : 2609
  Liczba postów : 2939
https://www.czarodzieje.org/t7093-rasheed-sharker
https://www.czarodzieje.org/t7096-callisto
https://www.czarodzieje.org/t7094-rekinowe-relacje
https://www.czarodzieje.org/t7190-rasheed-sharker
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptySob Sie 16 2014, 13:48;

First topic message reminder :


Zaklad miotlarski „Scopa”


Zakład miotlarski „Scopa” jest jednym z tych miejsc, w którym zdecydowanie liczy się wartość Twojego portfela. Produkuje się tutaj niemalże wyłącznie na zamówienie, wyjątkiem jest Markowy Sprzęt do Quidditcha, który stale zaopatrywany jest w popularne rodzaje mioteł, pochodzących właśnie od „Scopa”. Właściciel zakładu jest bardzo energicznym i żwawym czterdziestolatkiem, który z miłą chęcią zapoznaje laików z technikami produkcji mioteł, jeśli tylko uiści się, na jego korzyść oczywiście, odpowiednią opłatę.

Dostępny asortyment:
► Kafel
► Pałka
► Tłuczek
► Złoty Znicz
► Rękawice sportowe ze skórki cielęcej – 50g
► Magiczna koszulka quidditchowa – 60g
► Gogle quidditchowe – 80g
► Kask quidditchowy (ochraniacz na głowę) - 40g

Miotły:
► Miotły użytkowe (+2 pkt do Gier Miotlarskich) - 100g
► Miotły sportowe lat XX-tych (+4 pkt do Gier Miotlarskich) - 200g

► Błyskawica (+6 pkt do Gier Miotlarskich) - 600g
► Piorun VII (+6 pkt do Gier Miotlarskich) - 600g
► Nimbus 2015 (+6 pkt do Gier Miotlarskich) - 600g

Szczegóły dotyczące dostępnych modeli mioteł znajdziesz w spisie.

Rozliczeń dokonuj w tym temacie.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Fillin Ó Cealláchain

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175
C. szczególne : czarne, wąskie ubrania; mocny irlandzki akcent; prawie udany tatuaż na szyi, nad karkiem : all four boyd;
Galeony : 551
  Liczba postów : 1581
https://www.czarodzieje.org/t16446-fillin-o-ceallachain#452046
https://www.czarodzieje.org/t17983-fillin#510202
https://www.czarodzieje.org/t16447-w-moim-domu-straszy#452099
https://www.czarodzieje.org/t16445-fillin-o-ceallachain#452029
https://www.czarodzieje.org/t18350-fillin-o-ceallachain-dziennik
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Moderator




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptyPią Mar 27 2020, 23:19;

Cmokam z niezadowoleniem na Twoją głupią odpowiedź, bo oczywiście, że to była kanapka. Jednak kiedy przystępujesz do kolejnej serii zgadywanek kiwam entuzjastycznie głową.
- Tak zrobiłem sam! - oznajmiam z dumą, unosząc do góry głowę, pełen samozadowolenia. - Co prawda w przepisie było, że chleb powinien rosnąć jakoś strasznie długo... Ale znalazłem w książce jakieś zaklęcie na szybszy wzrost ciasta. Mam nadzieję, ze zadziałało - tłumaczę i wzruszam ramionami, nieszczególnie się przejmując, jeśli nie wyszło mi do końca. - No i to był specjalny przepis z piwkiem. Dla Ciebie - oznajmiam z uśmiechem chodząc za Tobą kiedy zaczynasz czaić się do zniczy. Co prawda w magicznym przepisie też polecali ręczne wyrabianie ciasta i nie używanie zaklęcia, aby chlebek lepiej smakował... Ale co poradzę, nie miałem tyle czasu. Ani ochoty brudzić rączek. No, ale wyglądał zjadliwie. Oburzam się lekko kiedy pytasz o moje samopoczucie.
- No... chciałem ci poprawić humor - sarkam do przyjaciela odrobinę zgaszony i udając obojętnego siadam sobie ladę, jakbym co najmniej tu mieszkał, kopiąc bezmyślnie szafkę obok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Boyd Callahan

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 192
C. szczególne : irlandzki akcent, brzydki tatuaż "Fillin are my live" na przedramieniu, proteza lewej ręki
Dodatkowo : bardzo kocha Fillina
Galeony : 517
  Liczba postów : 1543
https://www.czarodzieje.org/t17850-boyd-callahan#503198
https://www.czarodzieje.org/t17855-sowa-boyda#503468
https://www.czarodzieje.org/t17851-boyd-callahan#503197
https://www.czarodzieje.org/t18313-boyd-callahan-dziennik#521152
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptyPią Mar 27 2020, 23:43;

Słuchał ekscytacji Fillina związanej z chlebem bez wyrażania wielu emocji, ot, jakby słuchał wykładu z historii magii o buntach goblinów; z każdym jego słowem rosło w nim jednak bardzo dziwne uczucie, którego nie potrafiłby nazwać, bo nieczęsto go dotykało (wzruszenie? rozczulenie?)  i które powodowało, że zrobiło mu się bardzo głupio, że zupełnie nie docenił tego gestu. Że ktoś się, kurwa, o niego troszczył. I kiedy podczas tej opowieści wyobrażał sobie, jak Felek rusza rano dupę z mieszkania do spożywczaka do którego niegdyś chadzał na randki, a potem jak z zaangażowaniem miesza te wszystkie składniki w jedną, gównianą masę, i jeszcze podlewa obficie piwerkiem, to zrobiło mu się bardzo ciepło na sercu  i nie przeszkadzało w tym nawet to, że miał je przecież połamane. Gdy usłyszał, jak w siedzącym na blacie Fillinie gaśnie entuzjazm, wrzucił do skrzynki tylko połowicznie wypolerowanego znicza i wstał, by następnie podejść do przyjaciela, spojrzeć z miłością i uścisnąć aż zagruchotały mu żebra. Nabrał powietrza, by coś powiedzieć, ale przerwał im dźwięk otwieranych się drzwi, więc zamiast tego huknął:
- ZAMKNIĘTE INWENTARYZACJA!!! – i przepłoszył tym samym skutecznie osobę, która pragnęła zrobić zakupy; być może wyganianie klientów nie było najlepszym ruchem marketingowym, ale to naprawdę był zły moment. (Strasznie miękka, sentymentalna faja się z niego zrobiła przez to cierpienie, ale nie mógł nic poradzić.)
- Fillin, z twoich rąk to nawet najgorsze gówno by smakowało jak ambrozja – oznajmił na tyle uroczyście, na ile potrafił, pozbywszy się problemu, i poklepał go srogo po łopatce, po czym wrócił na swoje miejsce i pochłonął tę kanapkę w dwóch gryzach, zaraz sięgając po następną – Czy to kalafior?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Fillin Ó Cealláchain

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175
C. szczególne : czarne, wąskie ubrania; mocny irlandzki akcent; prawie udany tatuaż na szyi, nad karkiem : all four boyd;
Galeony : 551
  Liczba postów : 1581
https://www.czarodzieje.org/t16446-fillin-o-ceallachain#452046
https://www.czarodzieje.org/t17983-fillin#510202
https://www.czarodzieje.org/t16447-w-moim-domu-straszy#452099
https://www.czarodzieje.org/t16445-fillin-o-ceallachain#452029
https://www.czarodzieje.org/t18350-fillin-o-ceallachain-dziennik
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Moderator




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptySob Mar 28 2020, 15:57;

Dość przygaszony usiadłem sobie na blacie, zastanawiając się czy w ogóle cokolwiek jest w stanie poprawić Ci humor, nie mając pojęcia ile niespodziewanych emocji może wywołać u Ciebie moja historyjka o robieniu chleba. Kiedy rzucasz te znicze zakładam, że musisz się zająć czymś innym i już chcę mówić, że chyba już sobie polecę; wtedy nagle patrzysz na mnie jakoś czujniej niż zwykle i obejmujesz mnie znienacka. Zbity z pantałyku nieporadnie kładę dłonie na Twoich plecach, poklepując Cię lekko, bo resztę rączek trzymasz mnie w swoim mocnym uścisku. Na chwilę kładę główkę na Twoim ramieniu, w ramach tego pełnego miłości, aczkolwiek oczywiście bardzo męskiego, momentu zażyłości; ale szybko ją zabieram, kiedy niemalże podskakuję w miejscu, gdy wrzeszczysz mi do ucha odstraszając wchodzącego klienta. Po kolejnym wyznaniu też ogarnia mnie trochę podobne uczucie co Ciebie, słysząc jak ktoś docenia wszystko co robię, rozumiejąc przy tym, że ta durna, gówniana kanapka z kalafiorem to wyraz tej całej braterskiej miłości, o jakiej jako męski mężczyzna nie mówię dosłownie. Chyba, że innym na pytania kto jest moim najlepszym ziomkiem. O ile ktoś w ogóle jeszcze tego nie wie.
- No kalafior - mówię kiwając głową, widząc, że wracamy na bezpieczne tematy w postaci mojego gotowania. - Wiesz, po raz pierwszy użyłem naszego piekarnika. Ale przyznam Ci się nie doczytałem, że najpierw trzeba go ugotować, więc zacząłem podpiekać, potem wyjąłem i ugotowałem, a potem znowu piekłem... Ale to na pewno nie wpłynie na jego smak! Ważne że finalnie zrobiłem i to i to! - mówię i zerkam na jakiegoś klienta, może tego samego, który został wygoniony, że zagląda przez okna, patrząc prosto na mnie oskarżycielsko. No tak nie wyglądam na tym blacie jak pracownik roku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Boyd Callahan

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 192
C. szczególne : irlandzki akcent, brzydki tatuaż "Fillin are my live" na przedramieniu, proteza lewej ręki
Dodatkowo : bardzo kocha Fillina
Galeony : 517
  Liczba postów : 1543
https://www.czarodzieje.org/t17850-boyd-callahan#503198
https://www.czarodzieje.org/t17855-sowa-boyda#503468
https://www.czarodzieje.org/t17851-boyd-callahan#503197
https://www.czarodzieje.org/t18313-boyd-callahan-dziennik#521152
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptySob Mar 28 2020, 19:59;

Ten nagły wybuch przyjacielskiej czułości chyba zaskoczył ich obu w podobnym stopniu, ale na szczęście Fillin nie uciekł spłoszony takim mało alfa-samcowym obrotem spraw, tylko przyjął uścisk na klatę i nawet odwzajemnił jakimś tam klepaniem; poprzytulali się więc chwilę, potem Boyd rzucił swoje pompatyczne wyznanie i ani więcej słów ani gestów już nie było potrzebnych. Wrócił więc na swoje miejsce, jak gdyby nigdy nic kontynuując temat kanapki i tym razem starał się słuchać wynurzeń kolegi z większą niż wcześniej uwagą.
- Mamy w mieszkaniu piekarnik? – szczerze się zdziwił, bo jakoś nigdy nie zwrócił na to uwagi, co świadczyło też o jego zaangażowaniu w kulinaria, po czym zamyślił się nad chwilę nad smakiem pasty, kończąc kolejną kanapkę – Na pewno wyszło dobrze, nie wyobrażam sobie jak mogłoby smakować lepiej – ocenił, zakładając, że delikatny swąd spalenizny był efektem przepisu. Tak bardzo mu zaimponował ten kulinarny wyczyn, że aż wpadł na pomysł – Ej, Felek… może jak odkryłeś w sobie takiego kucharza, to moglibyśmy zapodać jakąś wypas kolację Nessie? Ona cały czas nas karmi, pilnuje syfu w lodówce i w ogóle – zaproponował, tknięty myślą, że dziewczyna robi dla nich więcej niż oni dla niej.
Też zerknął na zbulwersowanego klienta, który świdrował ich wzrokiem przez okno, ewidentnie oburzony opierdalaniem się, którego był świadkiem; westchnął więc ciężko i wiedziony poczuciem obowiązku, machnął do niego zapraszającym gestem, a zanim tamten wszedł, zepchnął Fillina z blatu, choć i tak było już za późno by zatrzeć złe wrażenie. Wysłuchał w milczeniu złośliwości faceta, który nie omieszkał skomentować tego, co zobaczył, a potem pomógł mu dopasować odpowiedni materiał i rozmiar rękawic miotlarskich; po mężczyźnie do zakładu weszły od razu dwie osoby, aż utworzyła się kolejka, więc niestety Fillin musiał poczekać aż Boyd zajmie się wszystkimi: pierwszą klientkę załatwił szybciutko, bo przyszła tylko po odbiór listownego zamówienia, kolejna zaś pokusiła się o zakup miotły, co zajęło nieco więcej czasu, musiał bowiem wypytać ją o plany i oczekiwania, poopowiadać co nieco o kilku spełniających je modelach i tak pokierować rozmową, żeby zdecydowała się kupić tą najdroższą. Sprzedaż zakończyła się sukcesem, kobieta wyszła ze sklepu z nową Błyskawicą, a Boyd powrócił do rozmowy z przyjacielem i niespiesznego polerowania zniczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Fillin Ó Cealláchain

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175
C. szczególne : czarne, wąskie ubrania; mocny irlandzki akcent; prawie udany tatuaż na szyi, nad karkiem : all four boyd;
Galeony : 551
  Liczba postów : 1581
https://www.czarodzieje.org/t16446-fillin-o-ceallachain#452046
https://www.czarodzieje.org/t17983-fillin#510202
https://www.czarodzieje.org/t16447-w-moim-domu-straszy#452099
https://www.czarodzieje.org/t16445-fillin-o-ceallachain#452029
https://www.czarodzieje.org/t18350-fillin-o-ceallachain-dziennik
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Moderator




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptySob Mar 28 2020, 22:29;

Trochę się poprawiam i odchrząkuję po tym wybuchu miłości, po czym Boyd odchodzi by zająć się swoją kanapeczką, którą to z taką czułością przyrządziłem.
- Mamy, też się zdziwiłem - mówię, równie mocno obeznany w naszej kuchni co ja, chociaż jeśli chodzi o potrawy to raczej ja coś próbowałem tworzyć; oczywiście dopóki Nessa nie zaczęła się rządzić po naszym mieszkaniu (pozytywnie, nie negatywnie oczywiście, to sama przyjemność). Kiwam głową z dumą, kiedy mówisz, że kanapka dobrze smakuje.
- No, potem musiałem wszystko zmieszać, innym zaklęciem niż mieszanie chleba! - mówię trochę pod wrażeniem, że jest tyle różnych prostych zaklęć na gotowanie, nigdy nie spodziewałem się, że to może mieć jakieś znaczenie, ale faktycznie konsystencja pasty kalafiorowej, była kompletnie inna niż chleba po użyciu innego zaklęcia.
- Najgorsze, że ten twój kalafior ma tak mało smaku - dodaję zaniepokojony tym faktem myśląc o tym ile przypraw musiałem dodać, by w końcu poczuć tam cokolwiek. Wydaje mi się, że w akcie rozpaczy dodałem też keczupik, który skoro jest dobry do parówek i kanapek, na pewno będzie i pasował do pasty!
Przychodzi w międzyczasie natarczywy ziomek, a potem kilkanaście innych osób, które musisz obsłużyć, więc chodzę po sklepie jak debil, udając, że cokolwiek przeglądam, myśląc o Twoim nie takim głupim pomyśle.
- No dobra, ale pomożesz mi w tym? Nie poszło mi to wszystko aż tak dobrze jak miało... - mówię w końcu kiedy zadowolona klienta myślę, trochę zestresowany wizją robienia czegoś więcej niż kanapki.
- Nie jestem pewny co najbardziej lubi nawet jeść... - mówię jeszcze, chociaż trochę mi głupio z tego powodu. - Z resztą, lepiej nie obrzydzać jej ulubionego żarcia może! - stwierdzam jeszcze, machając na to olewczo ręką. W końcu ponoć cokolwiek nie zrobię jest złotem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Boyd Callahan

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 192
C. szczególne : irlandzki akcent, brzydki tatuaż "Fillin are my live" na przedramieniu, proteza lewej ręki
Dodatkowo : bardzo kocha Fillina
Galeony : 517
  Liczba postów : 1543
https://www.czarodzieje.org/t17850-boyd-callahan#503198
https://www.czarodzieje.org/t17855-sowa-boyda#503468
https://www.czarodzieje.org/t17851-boyd-callahan#503197
https://www.czarodzieje.org/t18313-boyd-callahan-dziennik#521152
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptyNie Mar 29 2020, 15:38;

Fakt istnienia wielu różnych zaklęć mieszających zdziwił go niemalże tak mocno jak to, że byli w posiadaniu piekarnika; nigdy przecież nie interesował się gotowaniem bardziej zaawansowanym niż wrzucenie czegokolwiek na chleb, dlatego też był teraz pod dużym wrażeniem umiejętności kulinarnych przyjaciela.
- Doskonale go doprawiłeś – pochwalił, zgadzając się z tym w duchu z tym, że kalafior sam wiele smaku nie miał, ale właśnie w tym tkwiło jego piękno; można było, w zależności od użytych przypraw, nadać mu ten preferowany, a że sam zazwyczaj ograniczał się do soli, to ulepszacz dodany przez Fillina wydał mu się wybitny wręcz - Keczup to król dodatków - dorzucił na potwierdzenie swoich myśli.
Polerował z nieco większym zaangażowaniem kolejne znicze, te czyste i błyszczące odkładając do pojemniczków i ustawiając ostrożnie w piramidkę na blacie nieopodal i zastanawiał jednocześnie nad swoim pomysłem docenienia Nessy jedzeniem; liczył na to, że Fillin będzie wiedział, jakich potraw jest entuzjastką, w końcu znał ją dużo bardziej dogłębnie, niż on sam.
- Pomogę, chociaż z moim udziałem to pewnie wyjdzie tylko gorzej – zaoferował, bo w końcu w kupie siła – Dowiedz się co lubi, albo zrobimy jej coś irlandzkiego, nie wiem, kurwa, jakiś gulasz z marchewką, to się wrzuci do garnka i samo się zrobi – zaryzykował kolejny pomysł, zupełnie nie mając pojęcia o poziomach trudności różnych dań, po czym dostrzegł że kręcący się po sklepie klienci zostawili na podłodze ślady błota, sięgnął więc po różdżkę i rzucił Chłoszczyść, wychylając się na chwilę zza lady – A jak nie wyjdzie, to pójdziemy do McMagic, bo wiesz, zaangażowanie się liczy – podsumował ze wzruszeniem ramion, a wówczas do zakładu wbiegła cała gromada uczniów z niższych klas; no tak, wypadała sobota podczas której gówniaki mogły wybierać się do Hogsmeade. Stłumił westchnięcie, oczami wyobraźni już widząc ten rozpierdol, jaki młody fanatycy quidditcha mogą zaraz zgotować w sklepie, i wstał, rzucając Fillinowi znaczące spojrzenie. Podszedł do kilku chłopców śliniących się na widok najnowszego Nimbusa, by wspaniałomyślnie zaproponować im, że mogą sobie ją potrzymać, sprawiając im przy tym wielką frajdę, no i przy okazji przypilnować, żeby nic nie rozwalili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Fillin Ó Cealláchain

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175
C. szczególne : czarne, wąskie ubrania; mocny irlandzki akcent; prawie udany tatuaż na szyi, nad karkiem : all four boyd;
Galeony : 551
  Liczba postów : 1581
https://www.czarodzieje.org/t16446-fillin-o-ceallachain#452046
https://www.czarodzieje.org/t17983-fillin#510202
https://www.czarodzieje.org/t16447-w-moim-domu-straszy#452099
https://www.czarodzieje.org/t16445-fillin-o-ceallachain#452029
https://www.czarodzieje.org/t18350-fillin-o-ceallachain-dziennik
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Moderator




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptyNie Mar 29 2020, 21:15;

To prawda, też byłem nie mniej zdziwiony tymi wszystkimi rzeczami, które mogłem znaleźć w przepisie (no i kuchni!). I puszę się dumny jak paw, że tak świetnie doprawiłem tego kalafiora, bo to prawda, niezwykle trudno jest nadać smak temu miałkiemu warzywu, nie mam pojęcia dlaczego mój przyjaciel jest takim jego nieokiełznanym fanem. Na szczęście jest keczup, który zaprawdę hojnie polałem do naszej kalafiorowej pasty. No i co z tego, że znałem dogłębniej Nessę, jakoś nie pamiętałem za dużo o tym co tam lubi podjadać jakoś. Albo po prostu teraz miałem jakieś zaćmienie umysłu.
- Gulasz z marchewką? - mówię coraz bardziej zrozpaczony takim pomysłem. Zastanawiam się co jeszcze przeglądałem w książce kucharskiej mojej babci. Ale wydaje mi się, że utknąłem na opcji śniadaniowej. Szczególnie, że miałem spore problemy wcześniej we wstawianiu chleba, a potem kalafiorów do piekarnika i innych niezwykle potrzebnych bzdetów.
- Okej, McMagic zawsze spoko - mówię w końcu ze wzruszeniem ramion. Wtedy też zasypuje nagle sklep tuzin uczniów na co macham przyjacielowi, pokazując, że czas się zwijać i szykować do wyjścia.

/ztx2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Morgan A. Davies

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 162
C. szczególne : klątwa zaklęć, skórzany plecak, nieodłączna bransoletka
Dodatkowo : Kapitan drużyny Gryfonów
Galeony : 1431
  Liczba postów : 2981
https://www.czarodzieje.org/t17419-morgan-a-davies#488348
https://www.czarodzieje.org/t17421-listy-do-moe#488357
https://www.czarodzieje.org/t17420-morgan-a-davies#488355
https://www.czarodzieje.org/t18298-morgan-a-davies-dziennik#5208
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptyNie Kwi 19 2020, 19:37;






Szanowni Panstwo,

poniżej zamieszczam listę produktów, które chciałabym zamówić wraz z prośbą o przetransportowanie ich na teren zamku Hogwart. Odbiorę je osobiście jeszcze dziś wieczorem u bram szkoły, jeżeli możliwe byłoby dostarczenie ich w tak błyskawicznym tempie.

1x bon o wartości 100g na zakupy w Waszym sklepie -> 100g
1x kask quidditchowy -> 40g

Do zamówienia załączam odliczoną sumę 140 galeonów.

Serdecznie pozdrawiam,

Morgan Davies

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Boyd Callahan

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 192
C. szczególne : irlandzki akcent, brzydki tatuaż "Fillin are my live" na przedramieniu, proteza lewej ręki
Dodatkowo : bardzo kocha Fillina
Galeony : 517
  Liczba postów : 1543
https://www.czarodzieje.org/t17850-boyd-callahan#503198
https://www.czarodzieje.org/t17855-sowa-boyda#503468
https://www.czarodzieje.org/t17851-boyd-callahan#503197
https://www.czarodzieje.org/t18313-boyd-callahan-dziennik#521152
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptyNie Kwi 19 2020, 21:36;

Jajko: H 2 próba, udana

Dziesiąta. Otworzył drzwi zakładu dokładnie w minucie oficjalnego rozpoczęcia godzin pracy, a ledwo odłożył swoje rzeczy na zapleczu i nastawił wodę na pierwszą kawę, już rozległ się dzwoneczek sygnalizujący pojawienie się klienta. Ja pierdolę, nie mają co robić ci ludzie z rana? Nie pracują, nie śpią, tylko muszą zawracać mu dupę od bladego świtu? Dzień dobry, z uśmiechem i słucham uprzejmie, a tu się okazało, że pani chciała tylko zapytać gdzie jest poczta, wytłumaczył jej więc że prosto i w lewo, w myślach mnąc zgryźliwe „to nie jest informacja turystyczna, ty stara prukwo”, pożegnał panią i już po chwili siedział za swoją ladą z tą kawą upragnioną i z Prorokiem Codziennym na kolanach, co by się powoli wdrożyć w rozpoczęcie dnia.
Jedenasta. Dokończywszy kawę, którą przegryzł znalezioną w czeluściach szafki wczorajszą drożdżówką, zwlókł się ze stołka i zakasał rękawy, by sumiennie wykonać mniej przyjemną część swoich obowiązków, jaką było utrzymywanie czystości w zakładzie: Chłoszczyściem usunął wszystkie plamy z podłogi, Terego zaś odkurzył każdy zakamarek sklepowych półek i sprawił, że wielka witryna z miotłami przestała być upaćkana odciskami palców przechodniów, którzy uporczywie ją macali, nie wiedział czemu, ślepi byli, że tej szyby nie widzieli, czy kurwa tacy głupi?
Dwunasta. Nagle w sklepie zrobiła się cała kolejka klientów, bo dość dużo czasu zajęło mu obsłużenie pana, który kupował nową miotłę dla syna, bardzo niezdecydowanego i wybrednego, a do tego przekonanego, że wie najlepiej, chociaż wcale się nie znał. Dwoił się i troił, by w końcu zaproponować mu coś, co się mu spodoba, a w tym czasie kilka osób z kolejki wyrażało swoje zirytowanie faktem, że muszą czekać, zupełnie jakby nie widzieli, że sprzedawca jest zajęty, tylko wzmagając tym jego irytację.
Trzynasta. Pora na drugą kawę, jak tylko skończy tłumaczyć sympatycznemu typowi różnice między różnymi materiałami, z których były zrobione rękawice; rozmowa była całkiem przyjemna, facet słuchał z zainteresowaniem, kupił dwie pary i nawet założył kartę stałego klienta, co dla niego wiązało się z jakimś bieda-rabatem po wydaniu miliona monet w sklepie, a dla Boyda – z ekstra galeonem do wypłaty. Pożegnawszy typa, popędził na zaplecze włączyć czajnik.
Czternasta. Kawka wypita, kilku kolejnych klientów obsłużonych, o dziwo żadnych awantur i reklamacji, całkiem przyjemny dzień, poza tym jednym bucem, który nie rozumiał idei kolejki. Z doświadczenia wiedział, że w porze obiadu do sklepu przychodziło niewielu ludzi, dlatego rozsiadł się znów wygodnie, podliczając swój dzisiejszy utarg i oczekując na koniec zmiany.
Piętnasta. Twarz jego zmiennika nie należała do szczególnie urodziwych, ale zawsze bardzo się cieszył na jego widok, bo oznaczał on tylko jedno, upragnione: pójście do domu. To znaczy do Felix Felicis, gdzie popołudniówkę zaczynał właśnie Fillin, a ktoś przecież musiał dotrzymać mu towarzystwa. Po drodze los uśmiechnął się do niego na tyle, że napatoczyło mu się kolorowe wielkanocne jajko, które oczywiście złapał i schował do plecaka.

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ferdinand Emerson

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 182
Galeony : -124
  Liczba postów : 123
https://www.czarodzieje.org/t18660-ferdinand-emerson#533690
https://www.czarodzieje.org/t19060-lepszy-emeron#551972
https://www.czarodzieje.org/t18661-ferdinand-emerson#533691
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptyCzw Kwi 30 2020, 22:19;

Zakład miotlarski Scopa poszukiwał kilku nowych pracowników na stanowisko sprzedawcy po nagłym odejściu poprzedniej ekipy, której chyba nie odpowiadały godziny pracy oraz dodatkowe zajęcia, wynikające z dużej popularności sklepu. Emersonowi udało się załapać i dziarsko zmierzał w kierunku Hogsmeade, gdzie rozpocząć miał pierwszy dzień w pracy. Musieli go wprowadzić, zapoznać z zasadami oraz podstawowymi obowiązkami, które wraz z rozwojem kariery mogły ulegać zwiększeniu lub zmniejszeniu. Powitała go młoda, rudowłosa czarownica pełniąca funkcję kierownika i zaprosiła na zaplecze, aby dać mu pracowniczą koszulę w pasy — bordowo- beżowe — na krótki rękaw, a do kieszeni przypiąć emblemat z inicjałami — mający kształt miotły lub złotego znicza, na co brunet zdecydowanie wybrał to pierwsze. Oprowadziła go po zakładzie, pokazując warsztat, gdzie przygotowywano miotły do wysyłki lub naprawiano drobne usterki, a także małą kuchnię ze stolikiem, gdzie spędzali przerwy i toalety. Tłumaczyła wszystko cierpliwie, obserwując uważnie swojego nowego podopiecznego. Następnie Shirley zaprosiła go na główny sklep, tłumacząc kolejno, co znajdowało się na poszczególnych półkach – począwszy od koszulek w brawach narodowych reprezentacji z numerami ulubionych zawodników, przez akcesoria dla graczy i przedmioty kolekcjonerskie, jak breloki czy długopisy. Na jednej ze ścian wisiały dostępne w sprzedaży miotły od najmłodszego modelu do najstarszego, kolejno zawieszone na gładkich, drewnianych stojakach przy ścianie. Dzisiejszym zadaniem gryfona była obserwacja pracy bardziej doświadczonych pracowników, utrzymywanie porządku oraz zapakowanie kilku paczek na zapleczu, które dziś musiały wylecieć do nowych właścicieli. Ludzie byli coraz to leniwsi, robiąc zakupy przez sowy, tak, jak mugole przez internet. Zawinięte w bordowy papier, miały przypięte karteczki z adresem oraz odbiorcom o rozmaitych kształtach związanych z Quidditchem. Gdy uwinął się z robotą z tyłu i wykorzystał przerwę, poproszono go, aby rozłożył na półkach trochę towaru tkwiącego w kartonach na zapleczu – gogli oraz kompasów miotlarskich, które uczniowie Hogwartu coraz częściej nabywali. Dużą popularnością cieszyły się też ochraniacze i miniaturowe skrzynie z piłkami do grania. Sprawnie wypełniał kolejne pustki na regałach, dyskutując jednocześnie ze swoją przełożoną, która okazała się niesamowicie energetyczną dziewczyną, której buzia się właściwie nie zamykała i szybko znalazła z nim wspólny język. Była niewiele starsza, to też chętnie słuchała opowieści ze szkolnych korytarzy, ostatecznie zapraszając go do siebie za ladę i pokazując mu, jak poprawnie sprzedawać oraz rozliczać dostępne tu przedmioty. Bardzo ważne było również właściwie wypełnienie karteczek na zamówienia indywidualne lub poprawki. Student dostał nawet szanse – chociaż nie powinien, samodzielnego obsługiwania klientów, mając na plecach czujne spojrzenie kierowniczki. Wyglądała na zadowoloną, więc i jemu humor dopisywał. Po skończonym dniu próbnym podpisał umowę i ustalił razem z Shirley grafik tak, aby zajęcia nie kolidowały mu z wykładami w zamkowych murach. Zadowolony z siebie, pożegnał się i wrócił do zamku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nancy A. Williams

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178 cm
C. szczególne : Burza brązowych loków na głowie i uśmiech przyklejony do twarzy, tatuaż z runą algiz na lewej kostce
Dodatkowo : Kapitan drużyny Puchonów
Galeony : 229
  Liczba postów : 1602
https://www.czarodzieje.org/t18035-nancy-ava-williams
https://www.czarodzieje.org/t18049-nancy-ava-williams#512833
https://www.czarodzieje.org/t18047-nancy-i-spolka
https://www.czarodzieje.org/t18036-nancy-ava-williams
https://www.czarodzieje.org/t18312-nancy-a-williams-dziennik
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptyNie Maj 10 2020, 15:11;








Dzień dobry,



Chciałabym złożyć zamówienie na Nimbusa 2015. Posiadam bon o wartości 100g do wykorzystania w państwa zakładzie, który dołączam do listu, wraz z pozostałą kwotą 500g.
Towar prosze dostarczyć na Aleję Amortencji, dom nr 2.



Nancy A. Williams



Do listu dołączono 500g oraz  bon o wartości 100g na zakupy w zakładzie miotlarskim 'Scopa'
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Timothy Tongue

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 39
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 196cm
Galeony : 45
  Liczba postów : 27
https://www.czarodzieje.org/t19127-timothy-timmy-tongue?nid=13#562420
https://www.czarodzieje.org/t19168-poczta-t-t#562423
https://www.czarodzieje.org/t19126-timmy-tongue?nid=14#562421
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptyNie Cze 07 2020, 14:36;

Dawno, dawno temu... jakieś... cztery lata temu, kurs miotlarski


Wiele upadków w życiu Timmy'ego się zdarzyło - na kolejne był już gotowy i z czystym umysłem podszedł do kursu twórcy mioteł, gdyż chciał jak najszybciej podjąć się legalnej pracy w jednym z zakładów w Dolinie Godryka. Chciał mieć to jak najszybciej za sobą i nie martwić się, że pewnego dnia przyjdzie mu inspekcja, która zabierze mu to co było najcenniejsze - bo nie miał uprawnień. Dlatego też właśnie tutaj przybył.
Pierwszy etap... nie poszedł mu dobrze, ba, wymagał poprawy. Ale przynajmniej nie musiał go opłacać. Co więcej, przy części praktycznej przystosowania poszło mu źle i musiał opłacić ten etap ponownie. Zawsze wierzył w zasadę do trzech razy sztuka. Ale tutaj nie podziałała. Nie udało mu się i tym razem. Dopiero za kolejnym okazało się, że nie będzie już musiał płacić pieniędzy (oprócz za miotłę), aby przejść do egzaminu. Na egzaminie poradził sobie... dobrze, ale za to udało mu się zdobyć na końcu śpiewający wynik, pozwalający mu zostać Twórcą Mioteł.

Cz. Tr. = 4 -> Cz Tr. Pon. = 6 -> Cz. Pr. = 3 -> Część Pr. Parzystość = 1 -> Część Pr. Parzystość = 1 -> Część Pr. = 6 (-10) -> Część Pr = 2 -> Egzamin Parzystość -> Rzut po Nieparzystości = 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ruben R. Skuja

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 179 cm
C. szczególne : przywidziało Ci się coś
Galeony : 45
  Liczba postów : 140
https://www.czarodzieje.org/t18445-ruben-r-skuja?nid=9#525864
https://www.czarodzieje.org/t18472-rubensowe-listy#525879
https://www.czarodzieje.org/t18471-rubens#525878
https://www.czarodzieje.org/t18454-ruben-r-skuja?nid=10#525866
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptyCzw Cze 25 2020, 00:41;





Szanowni Państwo

Chciałbym zakupić jedną parę gogli miotlarskich. W sakiewce dołączam wyliczoną kwotę. Gogle proszę zapakować i przesłać na załączony adres.

Z poważaniem,
R. R. Skuja
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 661
  Liczba postów : 2947
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptyPon Sie 31 2020, 11:03;

Powiedzieć, że w te wakacje wiele się zmieniło w życiu Julii Brooks, to tak, jakby nie powiedzieć nic. Każda drobna zmiana zdawała się pociągać za sobą kolejną niczym w mugolskiej grze w domino. Dziewczyna zakończyła podstawową edukację w Hogwarcie, skończyła osiemnaście lat (co znaczyło, że w świetle prawa jest już dorosła), dostała się na studia, a na quidditchowym boisku zamieniła kafla na pałkę i tłuczek. Teraz do tego wszystkiego doszła jeszcze pierwsza w życiu praca. Julia nie była wielką miłośniczką Hogsmeade, miasteczko wydawało jej się senne, nudne i przytłaczające. Było za to niewątpliwie blisko Hogwartu, a to dla świeżo upieczonej studentki było niezwykle istotne, zwłaszcza że do pracy dochodziła jej nauka i treningi.
Zakład miotlarski „Scopa”, choć z zewnątrz niepozorny, skrywał w sobie rzeczy, na których widok gracze quidditcha mieli miękkie nogi. Julia nie była wyjątkiem. Widząc na ścianach magiczne zdjęcia znanych zawodników, najszybsze miotły na świecie czy błyszczące nowością ochraniacze, czuła się jek dziecko w świecie magicznych zabawek.
Właściciel, żwawy czterdziestolatek o mocnej szczęce i mięsistym karku oprowadził ją po sklepie i pokazał, czym miała się zajmować. Szczerze mówiąc, Brooks musiała przyznać, że praca nie była trudna. Jej głównym zadaniem było wykładanie sprzętu, sprzątanie sklepu i doradzanie klientom w wyborze. Krukonka, jako zawodniczka uczelnianej drużyny o sportowych ambicjach, nie mogła trafić lepiej. Od tak dawna żyła quidditchem i oddychała quidditchem, że dostanie posady w takim miejscu jak „Scopa” było czymś naprawdę pozytywnym. Oczywiście, pensja nie była specjalnie imponująca, była w końcu sprzedawcą, i to zaczynającym swoją karierę. Odłożenie galeonów na wymarzony sprzęt zajmie jej wieki, ale od czegoś musiała zacząć. Zresztą, kiedy już założy nowe ochraniacze i wsiądzie na wymarzoną miotłę, będzie mogła z dumą przyznać, że to zawdzięcza własnej ciężkiej pracy, a nie hojności rodziców. Takie doświadczenia kształtują charakter, a ten jest często równie ważny na boisku, jak czyste umiejętności. Kiedy szef skończył obchód, zniknął na zapleczu i zajął się tworzeniem miotły na zamówienie. Tymczasem Julia wzięła z magazynu pudło z magicznymi koszulkami do quidditcha i zaczęła je wywieszać w dziale z odzieżą. Gdy skończyła (a wywieszenie koszulek nie zajęło jej całego dnia), postanowiła zadbać o miotły. Te, które były wystawione, pokrywała cieniutka warstwa kurzu. Krukonka usiadła na taborecie, położyła sobie na kolanach pierwszą miotłę i przetarła ją wilgotną szmatką, a następnie pokryła cieniutką warstewką wosku, tak że niepozorny „Migdrąg” błyszczał niczym lustro.
Ruch był tego dnia niewielki, sklep odwiedziło raptem kilka osób. Dziewczyna nie miała jednak wątpliwości, że to tylko chwilowe. Nowy sezon zbliżał się wielkimi krokami i wkrótce bogaci czarodzieje będą chcieli zaopatrzyć swoje pociechy w nowy sprzęt na zbliżające się rozgrywki, przez co będzie miała ręce pełne roboty. Teraz jednak miała spokój, z czego niezmiennie się cieszyła. Za kilka dni, gdy zacznie się rok akademicki, znów będzie miała na głowie mnóstwo rzeczy, dlatego z satysfakcją korzystała z dobrodziejstw pustego sklepu. Czekając na klientów, którzy się nie pojawiali, siedziała więc za kasą i czytała po raz któryś z kolei biografię Gwenog Jones – legendarnej kapitan Harpii z Hollyhead (i ze względu na pozycję na boisku – swojej nowej inspiracji).

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna po pazurach na prawym boku, blizna po sidłach na prawej łydce, blizna po uderzeniu na prawej skroni, na linii włosów, leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 833
  Liczba postów : 7382
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptyPon Wrz 07 2020, 15:54;

W końcu nadszedł upragniony przez Solberga dzień. Pieniążki były uzbierane, dzień wolny załatwiony więc mógł z czystym sumieniem wybrać się do Hogsmeade. Konkretniej, celem jego podróży był zakład miotlarski Scopa. Ślizgon miał zamiar skompletować cały nowiusieńki sprzęt, by rozpocząć ten sezon nie tylko w jak najlepszej formie, ale i z jak najlepszym wyposażeniem.
Gdy tylko otworzył drzwi zakładu, jego wzrok spoczął na znajomej mordce.
-Pracowity dzień? - Przywitał się z @Julia Brooks. W sklepie kręciło się kilku klientów i miał nadzieję, że dziewczyna znajdzie trochę czasu by porządnie mu doradzić.
-Masz chwilę? Potrzebuję wsparcia profesjonalisty. Słyszałem, że przyszły nowe miotły. - Od razu przeszedł do rzeczy wiedząc, że dziewczyna jest przecież w pracy i może nie mieć czasu na pogaduszki o pogodzie. Poza tym, chciał jak najszybciej wzbić się w powietrze na nowym sprzęcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna po pazurach na prawym boku, blizna po sidłach na prawej łydce, blizna po uderzeniu na prawej skroni, na linii włosów, leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 833
  Liczba postów : 7382
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptyPon Wrz 07 2020, 15:54;

W końcu nadszedł upragniony przez Solberga dzień. Pieniążki były uzbierane, dzień wolny załatwiony więc mógł z czystym sumieniem wybrać się do Hogsmeade. Konkretniej, celem jego podróży był zakład miotlarski Scopa. Ślizgon miał zamiar skompletować cały nowiusieńki sprzęt, by rozpocząć ten sezon nie tylko w jak najlepszej formie, ale i z jak najlepszym wyposażeniem.
Gdy tylko otworzył drzwi zakładu, jego wzrok spoczął na znajomej mordce.
-Pracowity dzień? - Przywitał się z @Julia Brooks. W sklepie kręciło się kilku klientów i miał nadzieję, że dziewczyna znajdzie trochę czasu by porządnie mu doradzić.
-Masz chwilę? Potrzebuję wsparcia profesjonalisty. Słyszałem, że przyszły nowe miotły. - Od razu przeszedł do rzeczy wiedząc, że dziewczyna jest przecież w pracy i może nie mieć czasu na pogaduszki o pogodzie. Poza tym, chciał jak najszybciej wzbić się w powietrze na nowym sprzęcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 661
  Liczba postów : 2947
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptyWto Wrz 08 2020, 11:16;

Ten dzień był znacznie cięższy od poprzednich. Rodzice i uczniowie, mając z tyłu głowy, że wkrótce startuje nowy sezon quiditcha, korzystali z ostatniej okazji na skompletowanie sprzętu, a żadne inne miejsce się do tego nie dawała jak Scopa. Julia od samego rana miała więc pełne ręce roboty – rozkładała na półkach nowy sprzęt, który znikał w mgnieniu oka, rozliczała się z klientami przy kasie, pomagała im w wyborze. Była tak zalatana, że nie miała nawet czasu, żeby coś zjeść czy zapalić papierosa. Z drugiej strony miała za to, co robić, a dzięki temu czas mijał się znacznie szybciej. Krukonka pakowała właśnie koszulkę Pustułek z Kenmare, kiedy usłyszała znajomy głos. Widząc twarz młodego Ślizgona, uśmiechnęła się. Ostatnio coraz częściej na siebie wpadali – lekcjach, kółkach, a teraz również w Hogsmeade.
– Bywało lepiej. – Julia podała torbę klientowi, po czym korzystając z faktu, że przez chwilę nikt od niej niczego nie chciał, wyszła zza lady i podeszła do kolegi.
Kiedy Max wspomniał o miotłach, uśmiechnęła się szeroko. To właśnie one były jedną z przyczyn, dla których miała tyle pracy. Ubogi do tej pory asortyment miotlarski, w którym przeważały starsze modele, został zaktualizowany, co znacznie dokładało jej pracy. Nie narzekała jednak, lubiła czytać specyfikacje mioteł i oglądać różnice w podejściu w ich konstruowaniu.
– Nawet sobie nie wyobrażasz. Od wczoraj mamy wszystko. I jestem prawie pewna, że to dosłownie wszystko. Doszło nam kilkanaście modeli, od mioteł użytkowych, po wyścigowe. Wystarczy, że mi powiesz, ile galeonów udało ci się wygrzebać ze świnki skarbonki, a pomogę ci coś wybrać.

@Maximilian Felix Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna po pazurach na prawym boku, blizna po sidłach na prawej łydce, blizna po uderzeniu na prawej skroni, na linii włosów, leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 833
  Liczba postów : 7382
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptyWto Wrz 08 2020, 15:03;

Zakupy na ostatnią chwilę były dokładnie tym, co Max znał bardzo dobrze. Jeśli chodziło o sprzęt to oczywiście wiązało się to z odłożeniem odpowiedniej sumy pieniędzy, bo miotła tanią rzeczą nie jest, ale ogólnie ślizgon starał się raczej odkładać takie rzeczy na moment, kiedy już naprawdę nie będzie miał innego wyjścia.
-Kilkanaście modeli brzmi jak bardzo duży dylemat. - Co prawda wiedział dokładnie czego nie chce, ale z podjęciem ostatecznej decyzji mógł mieć już problem.
-Pewnie schodzą jak świeże bułeczki, co? - Wskazał głową na kręcący się po lokalu tłumek. -Mam coś ponad 600 złotych monet przeznaczonych na samą miotłę. Chciałbym coś z najwyższej półki, żeby w końcu dokopać wam i zdobyć ślizgonom Puchar Quidditcha.- Uśmiechnął się do niej bo wiedział, jak bardzo dziewczyna zdolnościami go przerasta. Jednak takie docinki były u nich na porządku dziennym. Na ten moment skupił się na samej miotle, chociaż był pewien, że nie będzie to jedyny przedmiot z jakim wyjdzie ze sklepu.
-Tylko błagam żadne Zmiatacze. - Teatralnie przewrócił oczami. Na sam widok tych mioteł już go odrzucało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 661
  Liczba postów : 2947
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptySro Wrz 09 2020, 08:47;

Gdy Ślizgon zapytał o popularność nowych produktów, Krukonka, uśmiechając się wymownie, niezbyt subtelnym ruchem głowy wskazała na stanowisko z miotłami, przy którym stacjonowało kilka rodzin z dziećmi i grupa nastolatków. Całe szczęście, że na razie obserwowali bez zamiaru kupna, bo poczułaby, jak ciężkie może być zarabianie pieniędzy.
– Nie wiem, czy mamy takie miotły, które by wam pomogły ci wygranej, ale za 600 galeonów z pewnością znajdziesz coś, dzięki czemu się nie zbłaźnisz – odpowiedziała zaczepnie, po czym chwyciła chłopaka za przedramię i wciągnęła go na zaplecze, gdzie magazynowany był sprzęt. Całe szczęście, że dziś nie było szefa i mogła sobie na to pozwolić. W innym wypadku mogłaby mieć kłopoty.
– Spokojnie, nic ci nie zrobię – rzuciła z uśmiechem, widząc zdziwienie chłopaka. – Na sklepie zaraz ktoś by coś ode mnie chciał i nie mogłabym ci pomóc.
Kiedy już wyjaśniła mu tok przyczynowo-skutkowy, który doprowadził do tego, że oboje stali w starym pokoju wypełnionym sprzętem do quidditcha, podeszła do jednego ze stojaków i podała mu miotłę.
– „Błyskawica Doskonała”. Naprawdę świetny kawałek drewna. Nie dość, że jest szybka jak Nimbus, to jeszcze możesz dowolnie zmieniać jej kolor. No i, w przeciwieństwie do zwykłej Błyskawicy, możesz ją komuś pożyczać. Jeżeli z kolei chcesz mieć pewność, że nikt ci miotły nie ukradnie i że tylko ty będziesz na niej latał, to już wiesz, co możesz wybrać.
Kiedy chłopak skończył oglądać miotłę, odłożyła ją na stojak i podała kolejną.
– A tę chyba znasz. Nimbusik 15. Lata na niej co drugi zawodnik ligi quidditcha i nie bez przyczyny. Jest szybka i zwrotna, o czym zresztą wiesz. W waszej drużynie też macie graczy, którzy na niej latają.

@Maximilian Felix Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna po pazurach na prawym boku, blizna po sidłach na prawej łydce, blizna po uderzeniu na prawej skroni, na linii włosów, leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 833
  Liczba postów : 7382
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptySro Wrz 09 2020, 13:04;

Lekko zaskoczył się, gdy Julia bezceremonialnie chwyciła go i zawlokła na zaplecze.
-Nie spodziewałem się aż tak prywatnego podejścia do klienta. - Zaśmiał się rozglądając po wypełnionym po brzegi magazynie. Jego naturalna ciekawość sprawiała, że najchętniej przeryłby wszystkie kartony i półki, by zobaczyć jakie cudeńka się tam kryją. Nie było jednak na to czasu. Przyszedł tu z misją i ograniczonym budżetem, więc nie mógł sobie pozwolić na zakup wszystkiego.
-Myślałem, że stara była już doskonała. - Skomentował najnowszy model ze stajni Błyskawic. -Szczerze mówiąc bajer z grawerem mi się podobał. Chociaż rozszerzenie opcji kolorystycznej to ulga bo przynajmniej da się rozróżnić, która miotła jest Twoja. - Zabrał nowy model do ręki i uważnie mu się przyglądał.
-Różni się specyfikacją? Prędkość maksymalna ta sama co przy starej? - Zaczął dopytywać o szczegóły ważąc w myślach wszystkie wady i zalety tego modelu.
-Nimbus to klasyk, ale trochę już mi się wylatał. Prawda, zwrotność to ta mała ma pierwsza klasa, ale pokaż mi co tam dalej macie. - Nie wykluczał całkowicie Nimbusa, ale był ciekaw co mają do zaoferowania modele mniej komercyjne. Nie chciał podejmować pochopnej decyzji i wolał rozważyć wszystkie opcje nim postanowi, która miotła jest właśnie dla niego.

@Julia Brooks
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 661
  Liczba postów : 2947
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptyCzw Wrz 10 2020, 09:16;

Dziewczyna z zapałem odpowiadała na wszystkie pytania kolegi. Praca w sklepie miotlarskim była dla niej nie tylko źródłem zarobku, ale przede wszystkim frajdą. Kochała quidditch i wszystko, co z nim związane, a miotły stanowiły jej prawdziwy konik. Istniała spora szansa, że sam proces opowiadania o miotłach, które mieli w ofercie, był dla niej znacznie ciekawszy niż dla Ślizgona. Kiedy chłopak wspomniał o Nimbusie, nie miała wyjścia jak się z nim zgodzić. Nimbus 2015 był najpopularniejszą miotłą na świecie. Za cenę świetnej zwrotności, prędkości i komfortu trzeba było zapłacić cenę w postaci braku wyjątkowości, bo na Nimbusach latał każdy. Julii osobiście to nie przeszkadzało, ale rozumiała punkt widzenia innych.

– Jeżeli szukasz czegoś wyjątkowego, to mamy kilka mioteł z zagranicy. Nie wszystkie są na stanie, bo schodzą jak kremowe piwo w „Trzech Miotłach”, ale myślę, że z pewnością znajdziesz coś dla siebie. Gdybyś się zdecydował na jakąś, to pogadałabym z szefem, żeby ci którąś ściągnął z zagranicy.

Krukonka jednoznacznym gestem pokazała Ślizgonowi, żeby na nią poczekał, po czym opuściła magazyn i wyszła na sklep. Wróciła po kilku długich minutach, spowodowanych koniecznością obsłużenia kilku klientów. Kiedy już wróciła, w dłoni dzierżyła kilka katalogów otrzymanych od producentów mioteł.

– Spójrz na tę– powiedziała, pokazując mu katalog otwarty na stronach przedstawiających najnowszy model Yajirushi – Prawdziwy biały kruk wśród mioteł. Niemal niedostępne poza rynkiem azjatyckim. Bardzo szybkie i bardzo ładne. Wiem, że to niezbyt dokładna recenzja, ale tak właśnie jest.

Następnie dziewczyna, wciąż korzystając z katalogów, pokazała i krótko opisała kolejne dwie zagraniczne miotły, które mieli w ofercie – Starsweepera XXI i ekskluzywny model Varapidos rodem z Brazylii.

– To by było na tyle. Chociaż nie, czekaj! Jaka ja jestem głupia! – Krukonka złapała się za głowę, przybijając „facepalma”, po czym zniknęła wśród regałów ze sprzętem. Wróciła po chwili z wielkim uśmiechem na twarzy, dzierżąc w dłoniach błyszczącą miotłę, którą mu podała.

– Prawie bym zapomniała o tym łobuzie. Słyszałeś kiedyś o Piorunie Siódemce? Miał przez chwilę czarny pijar, bo tłuczek potrafił zamienić go w zapałki, ale producenci już rozwiązali ten problem. O ile wszystkie te profesjonalne miotły są do siebie zbliżone osiągami, to zaletą Pioruna jest z pewnością to, że jest nasz, brytyjski, bo z Manchesteru.

@Maximilian Felix Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna po pazurach na prawym boku, blizna po sidłach na prawej łydce, blizna po uderzeniu na prawej skroni, na linii włosów, leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 833
  Liczba postów : 7382
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptyCzw Wrz 10 2020, 12:25;

Z zapałem słuchał kolejnych to zalet modelu, który podała mu jako pierwszy. Trzeba było przyznać, że Błyskawica była klasą sama w sobie i raczej mało było mioteł, które dorównywały jej pod każdym względem. Na szczęście mało nie oznaczało, że takowe nie istniały, o czym wiedział bardzo dobrze.
-Zagraniczne perełki? Pokaż! - Z zaciekawieniem zaczął przeglądać podany mu przez Julię katalog. Wszystkie pokazane mu przez kurkonkę modele wydawały się być doskonałe dla jego potrzeb.
-Takie sprowadzania z zza granicy musi pewnie swoje kosztować. I do tego wchodzi czas oczekiwania... - Zaczął się zastanawiać. Yajirushi może nie podobała mu się estetycznie, ale patrząc na to, co ta miotła potrafi Max był pewien, że dużo łatwiej manewrowałoby mu się na boisku z takim cudeńkiem między nogami.
-Ten Starsweeper też wygląda niczego sobie. Czy to przypadkiem nie na nich latali w mistrzostwach w 2014 Amerykańcy? - Aż tak nie znał się na drużynach zagranicznych, bo zdecydowanie bardziej wolał grać niż oglądać quidditcha, ale tamte mistrzostwa pamiętał dość dobrze. Głównie dlatego, że był dzieciakiem i pierwszy raz miał okazję zobaczyć profesjonalną grę, która obudziła w nim miłość do tego sportu.
-Nie gadaj, że macie tu Pioruny! - Podjarał się, gdy dziewczyna wróciła i przypomniała sobie o jeszcze jednej miotle, którą tutaj trzymali. -Pokaż mi to złotko. - Wziął do ręki wspomnianą miotłę i zaczął się jej bliżej przyglądać. Chyba wszyscy słyszeli o słynnej aferze związanej z tymi modelami i Max miał za cel życiowy chociaż raz na żywo zobaczyć sprawczynię tego całego zamieszania. I oto właśnie leżała w jego rękach: piękna, nowiutka miotła, która osiągami nie była gorsza niż Nimbus czy inna Błyskawica.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 661
  Liczba postów : 2947
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptyPią Wrz 11 2020, 13:05;

– Sprowadzenie z zagranicy nic nie kosztuje, ale trzeba liczyć się z tym, że nie zawsze uda się taką miotłę ściągnąć – powiedziała, opierając się o regał i przyglądając się z zaciekawieniem chłopakowi, kartkującemu katalog.
Z uśmiechem na twarzy obserwowała ekscytację towarzyszącą oglądaniu najnowszych modeli.

– Tak, latali – potwierdziła, gdy zapytał ją o Gwiezdne Zamiatarki. – Pamiętasz testy w Luizjanie? Do Gwiazd ze Sweetwater. Cały zespół na nich latał.

Kiedy Ślizgon wziął w dłonie Pioruna, ekscytacja w jego oczach stała się jeszcze bardziej widoczna. Julia również bardzo lubiła ten model, zwłaszcza, że był ich, „lokalny”, choć gdyby to od niej zależało, zrobiłaby wszystko, aby dorwać w swoje ręce Yajirushi. A najchętniej, to latałaby na własnej miotle, ale to była melodia odległej przyszłości.

– Chcesz się przelecieć? Co prawda nie powinnam tego robić, ale co mi tam – zaproponowała. Trochę już znała Maxa i ufała mu na tyle, że wiedziała, iż z miotłą nic złego się nie stanie. – Będziemy tylko musieli chwilę poczekać, aż się zluzuje trochę na sklepie. A póki co może napijmy wracajmy na sklep, bo trochę to podejrzanie wygląda, jak oboje siedzimy w magazynie. Jeszcze nie daj Merlinie, dowie się o tym któraś z Twoich oblubienic i co wtedy będzie? Drama. Mam termos z herbatą, to możemy się napić i pogadać.

@Maximilian Felix Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna po pazurach na prawym boku, blizna po sidłach na prawej łydce, blizna po uderzeniu na prawej skroni, na linii włosów, leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 833
  Liczba postów : 7382
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptyPią Wrz 11 2020, 13:31;

Na wspomnienie o wakacyjnych testach, Max na chwilę oderwał oczy od miotły. Pierwszy raz w życiu miał okazję latać pod okiem profesjonalnej drużyny i musiał przyznać, że było to niezapomniane przeżycie.
-Masz rację, kompletnie zapomniałem! Tak w ogóle, jak Ci poszły te testy? Mi udało się zgarnąć gogle z ich logiem. - Nie miał do siebie pretensji, że nie wypadł najlepiej. Dał z siebie wszystko i uważał że i tka osiągnął zadowalający wynik. Do tego miał super pamiątkę, która przy okazji była praktycznym sprzętem.
Nie chciał pytać o możliwość jazdy testowej, bo bardzo dobrze znał zasady tego lokalu. Zapomniał jednak, że rozmawia z Julią, która czasem potrafiła je ładnie obejść.
-Jeszcze pytasz? Co to za kupno miotły bez sprawdzenia jej najpierw. - Gdy usłyszał o swoich "oblubienicach" śmiech sam wydobył się z jego gardła. W końcu Solberg był teraz w związku i już nie mógł sobie pozwalać na zmianę obiektu westchnień co tydzień. To, czy tego nie robił było kompletnie inną sprawą, o której wolał nie myśleć. Szczególnie po wakacjach w Luizjanie.
-Spokojnie, one bardzo dobrze wiedzą, że nikt nie utrzyma Solberga na długo. - Zażartował jeszcze i wyszedł za Julią z magazynu.
Usiedli za ladą, gdzie dziewczyna mogła spokojnie mieć oko na wszystkich klientów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ignacy Mościcki

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 22
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 180cm
C. szczególne : Blizna na prawym policzku sięgająca do podbródka oraz oczy, które wyglądają jakby były lekko podbite
Galeony : 413
  Liczba postów : 676
https://www.czarodzieje.org/t19336-ignacy-moscicki
https://www.czarodzieje.org/t19357-ignacy
https://www.czarodzieje.org/t19358-ignas
https://www.czarodzieje.org/t19338-ignacy-moscicki#571456
https://www.czarodzieje.org/t19360-ignacy-moscicki-dziennik#5719
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptySob Wrz 12 2020, 22:04;

Inny czas, nie przeszkadzajcie sobie...

Udało mu się znaleźć pracę. Było to dosyć niespodziewane, jednakże chłopak uznał, że nadszedł najwyższy czas, aby się gdzieś na stałe zaczepić. Naturalnie pozostawała jeszcze kwestia tego, jak uda mu się pogodzić sferę zawodową ze szkolną i życiem prywatnym, na którym tak bardzo mu zależało, ale starał się trzymać myśli, że wszystko się jakoś ułoży i uda mu się osiągnąć równowagę pośród tego całego chaosu.
Tego dnia w zakładzie nie było zbyt dużo roboty, głównie przez zastraszający brak klientów, jednak nie oznaczało to od razu, że zupełnie nie było co robić. Na zapleczu czekała cała dostawa do rozpakowania i rozłożenia na półkach, a także należało przygotować koncept nowej wystawy sklepowej. Nie wspominając już nawet o tym, że trzeba było wysłać kilka paczek do zniecierpliwionych klientów. W sumie, jakby się tak nad tym zastanowić, to czekał go całkiem pracowity dzień.
Wmawianie sobie, że jest inaczej, czasami pomaga, pomyślał i rozejrzał się raz jeszcze po wnętrzu zakładu, jakby spomiędzy półek za chwilę miał wyskoczyć jakiś nowy klient. Takowy się jednak nie zjawił, więc puchon poszedł na tyły lokalu po kilka pierwszych pudeł. Można by było pomyśleć, że było to stosunkowo łatwe do wykonania zadanie, jednak wcale takie nie było, a główny zainteresowany już po samej wadze paczki wyczuł, z czym ma do czynienia.
Dostawa cholernych tłuczków. Oczywiście. Jakżeby inaczej. Ignacy westchnął ciężko i za pomocą prostego czaru przeniósł pakunek z zaklętymi kamieniami do głównego pomieszczenia. Starał się to robić, jak najostrożniej, aby nie ryzykować nieuniknionej dewastacji zakładu w razie, gdyby zawartość pudeł się uwolniła i zaczęła buszować po całym budynku, a może nawet i uliczkach Hogsmeade. Straty mogłyby być za duże, zwłaszcza na skromną kieszeń studenta, który dopiero co zaczął pracę.
Dosyć szybko okazało się, że niepotrzebnie się martwił, ponieważ sprzęt do quidditcha był dosyć dobrze zabezpieczony, a ryzyko ucieczki tłuczków było stosunkowo niewielkie, zarówno dzięki magicznym, jak i fizycznym środkom zapobiegawczym. Zadowolony ze swojego odkrycia chłopak, zaczął rozstawiać kolejne sztuki na wyższych półkach, nie chcąc mimo wszystko dopuścić do sytuacji, w której dzieci odwiedzające zakład z rodzicami uwolnią miniaturą broń masowej destrukcji. Tak, kamienie powinny być trzymane poza zasięgiem dzieci. Co poniektórych nastolatków zresztą też. Nigdy nie wiadomo, co może im trafić do głowy.
Gdy młody sprzedawca uporał się już z rozłożeniem towarów, przeszedł do paczek, które należało wysłać. Niezbyt zaskoczył go fakt, że całkiem spora ilość zamówień pochodziła z Hogwartu. Jeśli ktoś chciał szybko zdobyć sprzęt do gry, to szybki list do Scopy, był lepszą opcją niż składanie zamówienia aż z Londynu. Ignacy przewertował pierwsze kilka listów, odrzucając kilka z automatu na bok, widząc, że nie mają wszystkiego na stanie. Będą musieli ogarnąć trochę więcej sztuk najpotrzebniejszego ekwipunku graczy. W szkole niedługo zacznie się sezon, a pierwszorocznych może ogarnąć mały szał. Jak zresztą co roku, gdy nowoprzybyli zapoznawali się z jednym z najpopularniejszych sportów wśród magicznej społeczności.
Póki co, składanie zamówień do kupy, było chyba najprzyjemniejszym zadaniem w tej pracy. Z góry miał ustalone, ile sztuk czego powinien przygotować i nie było też problemów z różnego rodzaju nieporozumieniami w kontakcie z klientami. Gdy ci wysyłali listy byli w większości przypadków raczej konkretni i w stu procentach przekonani co do swoich zakupów. Co innego, gdy przychodzili osobiście. Wtedy zaczynała się prawdziwa ruletka.
Jeden bez słowa wybierze miotłę, zapłaci i wyjdzie, a inni będą przez godzinę krążyć po lokalu, wypytując o dokładne specyfikacje i zadając pytania wszystkich maści, a nawet próbując wyłudzić zniżkę, praktycznie wydzierając się na każdego pracownika w pobliżu. Tak, kontakt listowny był zdecydowanie lepszy. Nie licząc oczywiście przypadków, gdy do zakładu wpadali prawdziwi entuzjaści albo gracze szkolnych drużyn. Z nimi było dużo prościej się dogadać.
Dobra, gotowe, pomyślał Mościcki, wysyłając ostatnie zamówienie, które był w stanie skompletować, a które wymagało tylko zapakowania kilku złotych zniczy. Czyli została mu już tylko wystawa...
Takim to oto sposobem,  spędził następne godzin, starając się skomponować, jak najlepszą wystawę, która zarówno przyciągałaby oko przechodniów, jak i nie wydawała się zbyt zapchana zawartością. Dopiero późnym popołudniem chłopak doszedł do wniosku, że wszystko jest idealnie i uwiecznił swój tryumf, zawieszając na wystawie złoty znicz.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 661
  Liczba postów : 2947
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 EmptyPon Wrz 14 2020, 13:30;

– Hmm… – Brooks się zamyśliła na pytanie o testy.
Bo jak jej poszły? Ciężko było jednoznacznie stwierdzić. Na pewno mogło jej pójść lepiej, co do tego nie było wątpliwości. Z drugiej strony wciąż dopiero zaczynała swoją przygodę z tłuczkiem i pałką, w końcu przez całą dotychczasową karierę była ścigającą.

– Całkiem nieźle – powiedziała w końcu. – Zajęłam drugie miejsce, ale jako że Callahan, który również startował na pałkarza, był najlepszy ze wszystkich, przypadła mi w udziale pierwsza nagroda. Wygrałam goblińskie witki do miotły. Teraz pozostaje mi tylko kupić sobie miotłę.

Kiedy sklep na chwilę opustoszał, Krukonka powiesiła na drzwiach kartkę z napisem „zaraz wracam” i zamknęła je na klucz, po czym przeprowadziła Ślizgona przez magazyn i wyszli na niewielki placyk za sklepem.

– Czyń swoją powinność – rzuciła w kierunku chłopaka, który z zadowoleniem oglądał nowiusieńką miotłę.

Ona w tym czasie wyciągnęła z kieszeni kurtki paczkę „Merlinowych strzał”, włożyła papierosa do ust i odpaliła. Dym wesoło zatańczył w jej płucach, a magiczny skład sprawił, że dziewczyna wpadł w stan delikatnej euforii, której dała upust cichym chichotem. Nie paliła od powrotu z wakacji, ale dziś, przez zmęczenie i natłok klientów, wyjątkowo potrzebowała dymka. Zwłaszcza takiego, który zawiera w sobie rozweselający proszek.

@Maximilian Felix Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 QzgSDG8








Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty


PisanieZakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty Re: Zakład miotlarski „Scopa”   Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Zakład miotlarski „Scopa”

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 5Strona 3 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Zakład miotlarski „Scopa”  - Page 3 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
-