Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Pub „Szatańska Pożoga”

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 5 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość


Rasheed Sharker

Nauczyciel
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191cm
C. szczególne : Wysoki wzrost, blizny: trzy linie oplatające jego prawą dłoń
Dodatkowo : Wężoustość, legilimencja i oklumencja
Galeony : 2609
  Liczba postów : 2939
https://www.czarodzieje.org/t7093-rasheed-sharker
https://www.czarodzieje.org/t7096-callisto
https://www.czarodzieje.org/t7094-rekinowe-relacje
https://www.czarodzieje.org/t7190-rasheed-sharker
Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Empty


PisaniePub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Empty Pub „Szatańska Pożoga”   Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 EmptySro 9 Lip 2014 - 18:28;

First topic message reminder :


„Szatańska Pożoga”

Wejście do pubu znajduje się w kamiennej ścianie, tuż przy wyjściu z alei. Każdy kto obok niej przejdzie, poczuje jakby coś ciągnęło go za prawą rękę i odczuje pokusę, aby dotknąć cegieł. Jeśli to zrobi, iluzja się rozpłynie i ujrzy się drzwi, prowadzące do pubu. W środku wygląda bardzo nieprzyjaźnie. Jest brudny i ciemny, spowity atmosferą ciągłego zagrożenia, co zresztą nie jest jedynie grą wyobraźni, gdyż „Szatańska Pożoga” ma bardzo złą sławę. Można napić się tutaj alkoholi, a także bez problemu dostać papierosy i narkotyki, jednak nigdy nie wiadomo, czy któryś ze stałych bywalców nie dosypie Ci trucizny do Ognistej Whisky, jednak jest to wymarzone miejsce dla kogoś, kto chce ubić jakiś interes. Nikt nie zwraca tutaj uwagi na legalność sprzedawanego produktu, więc kwitnie tutaj handel jajami smoków oraz przedmiotami, obłożonymi straszliwymi klątwami. Jeśli jednak się nie boisz to zajmij miejsce przy jednym z drewnianych stolików, przykrytych czarnym aksamitem i odkryj prawdziwe oblicze Nokturnu.

►Dowolny alkohol
►Dowolne papierosy
►Dowolne narkotyki - 30G

Spis alkoholi / papierosów / narkotyków, które możesz zakupić w tym miejscu znajdziesz tutaj.
Rozliczeń dokonuj w tym temacie.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31340
  Liczba postów : 70694
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 QzgSDG8




Specjalny




Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Empty


PisaniePub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Empty Re: Pub „Szatańska Pożoga”   Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 EmptyCzw 29 Sie 2019 - 22:38;

@Leonel Fleming

Trudno było Ci sobie przypomnieć kiedy ostatnim razem widziałeś szefa w dobrym humorze i powodem nie był tu bynajmniej fakt, że ostatni miesiąc spędziłeś z dala od mrocznego Nokturnu, wypoczywając na Saharze. Nie chodziło o to, że nie był dla Ciebie miły, bo to była raczej norma... atmosfera była po prostu niezwykle ciężka, a Ty, ze względu na długą nieobecność, nie bardzo wiedziałeś jakie są tego przyczyny. To, co wiedziałeś to to, że masz dwa razy więcej na głowie. Dzisiejszy dzień był zwieńczeniem naprawdę ciężkiego tygodnia... choć byłeś zwykłym pracownikiem, spadła na Ciebie część obowiązków szefa. Pracowałeś jak za dwóch, a na ruch zdecydowanie nie można było narzekać, wobec czego w czwartkowy wieczór byłeś już naprawdę zmęczony, a wizja zbliżającego się weekendu dodatkowo psuła Ci humor.
Pod koniec dnia, tuż przed zamknięciem, do baru gwałtownie wpadł Twój pracodawca, od razu rozglądając się za Tobą. W ręku trzymał plik kartek, które okazały się być poszukiwaniami zaginionej dziewczyny. Położył je przed Tobą, gestem nakazując Ci żebyś na to spojrzał. Dziewczyna ze zdjęcia wydała Ci się znajoma już na pierwszy rzut oka, a po dokładniejszych oględzinach doszedłeś do wniosku, że jest to ta sama osoba, która w kwietniu pojawiła się w towarzystwie stałego klienta, który następnie dolał jej coś do drinka. Udałeś wtedy, że niczego nie zauważyłeś i przyjąłeś spory napiwek jaki Ci wtedy zaoferował.
Chwilę potem szef oznajmił Ci, że jest to jego córka, która nigdy wcześniej nie pojawiała się w okolicy Nokturnu i że od miesięcy pozostaje zaginiona. Podobno po raz ostatni widziana była właśnie w tym lokalu, a po przeanalizowaniu grafiku wiadomo było, że to właśnie Ty i nikt inny, stałeś wtedy za barem. Twój pracodawca postawił sprawę jasno – dobrze wie, że posiadasz pewne informacje, które dla niego są na wagę złota i żąda, żebyś mu je przekazał.

W swoim poście zadecyduj czy pomożesz w poszukiwaniach zaginionej dziewczyny, wydając mężczyznę, z którym (jak dobrze wiesz) lepiej nie zadzierać, czy dla własnego bezpieczeństwa wyprzesz się wszystkiego, nie mówiąc ani słowa.

______________________

Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Leonel Fleming

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 179 cm
C. szczególne : blizna po lewej stronie żeber
Dodatkowo : oklumencja
Galeony : 1037
  Liczba postów : 622
https://www.czarodzieje.org/t17243-leonel-fleming
https://www.czarodzieje.org/t17250-leonel-fleming#482708
https://www.czarodzieje.org/t17251-leonel-fleming#482709
https://www.czarodzieje.org/t17245-leonel-fleming
Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Empty


PisaniePub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Empty Re: Pub „Szatańska Pożoga”   Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 EmptySob 31 Sie 2019 - 16:54;

Niełatwo było wrócić do pracy po urlopie. Szczególnie do takiej pracy, w której robiło się za dwóch i na której Flemingowi niespecjalnie już zależało, skoro dopinał właśnie na ostatni guzik wszelkie sprawy związane z otwarciem swojego własnego lokalu. Parszywy nastrój szefa zdecydowanie nie pomagał mu w wykrzesaniu z siebie jakiejkolwiek, choćby małej dozy entuzjazmu. Chciał po prostu skończyć ją jak najszybciej i zająć się kwestią swojego biznesu. Dopiero pod koniec roboty, tuż przed zamknięciem Szatańskiej Pożogi dowiedział się, jaki jest powód, dla którego jego przełożony ma minę taką, jakby został zdjęty z krzyża. Mężczyzna położył przed nim stertę papierów, którą Leonel zgodnie z jego prośbą, przejrzał naprędce, przez dłuższą chwilę koncentrując się na zdjęciu dziewczyny. Wyglądała znajomo, ale skąd ją kojarzył? Nie był do końca pewien, ale wydawało mu się, że niestety, ale była to ofiara ich stałego klienta. Pamiętał jak widział, że facet dosypuje wtedy czegoś młodej panience do drinka, ale nie chcąc się mieszać, nie zareagował wówczas w żaden sposób. Nie zależało mu wtedy wcale na pieniądzach, wszak nie mógł być nawet pewien, że ten napiwek dostanie. Po prostu, jeśli sprawa nie dotyczyła jego samego lub kogoś mu bliskiego, nie poczuwał się do obowiązku – to nie on miał stać na straży prawa. Sam działał w czarodziejskim półświatku, więc jeżeli nie miał w tym żadnej korzyści, nie wchodził nikomu w drogę, ani tym bardziej nie angażował się w żadne śledztwa. Tym razem było o tyle inaczej, że naprawdę swojemu szefowi współczuł. Rozumiał go, bo gdyby chodziło o jego córkę prawdopodobnie czułby się tak samo i za wszelką cenę chciałby odnaleźć winnego. Szkoda było również bogu ducha winnej dziewczyny. Z drugiej strony… czy przychodziły tutaj osoby, które rzeczywiście nie miały niczego za uszami?
- Wygląda znajomo. Wydaje mi się, że rzeczywiście ją obsługiwałem, ale było to jakieś kilka miesięcy temu. – Westchnął ciężko, jeszcze raz przeglądając wszystkie dokumenty, jak gdyby to właśnie w ich stosie próbował znaleźć odpowiedzi na nurtujące szefa pytania. Prawda była jednak taka, że nadal nie miał ochoty się w to wszystko mieszać. Nie była to przecież jest sprawa, a chociaż do swojego przełożonego nic nie miał, tak nie należał on również do tego grona osób, dla których gotów był ryzykować. Na pewno nie reputacją na czarnym rynku, z którego przecież kojarzył również przebywającego z córką właściciela Szatańskiej Pożogi jegomościa. Swoją drogą było to na swój sposób chore i pokręcone, że gość skradł mu dziecko z przed nosa w jego własnym lokalu.
- Naprawdę chciałbym pomóc, ale przez ten pub przewija się mnóstwo osób. Nie jestem nawet pewien kiedy dokładnie ją obsługiwałem i czy to faktycznie była pańska córka, nie mówiąc już o szczegółach zdarzenia. – Dodał po chwili, udając że wytęża swoją mózgownicę, ale ostatecznie rozłożył bezradnie ręce. – Mogę tylko życzyć Panu, by poszukiwania odniosły upragniony przez Pana rezultat. – Postanowił definitywnie zakończyć rozmowę, bo i tak nie zamierzał powiedzieć z kim dokładnie dziewczyna szlajała się po Szatańskiej Pożodze. Zważywszy na to, że sytuacja miała miejsce cztery miesiące temu, mógł nie pamiętać. Miał nawet prawo zupełnie nie kojarzyć dziewczyny – właściwie, gdyby nie to, że ktoś dodał jej czegoś do drinka, prawdopodobnie nie zwróciłby na nią uwagi.
- Potrzebuje Pan jeszcze jakiejś pomocy? – Mruknął, uprzątając ladę barową. Ruchem głowy wskazał, że ma na myśli wsparcie w sytuacji zawodowej, w samej pracy w tym szemranym pubie, bo przecież jeśli mowa o jego prywatnych problemach, niestety „nie potrafił” mu pomóc. Najwyraźniej jednak nie chciał wyjść na takiego chuja, jakim się stał, ukrywając istotne informacje, które być może naprowadziłyby mężczyznę na jakiś sensowniejszy trop.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31340
  Liczba postów : 70694
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 QzgSDG8




Specjalny




Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Empty


PisaniePub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Empty Re: Pub „Szatańska Pożoga”   Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 EmptyCzw 5 Wrz 2019 - 0:07;

- Nawet setki galeonów nie wynagrodzą poderżniętego gardła - powiedziała tylko i przez chwilę mierzyła Haydna lekko nostalgicznym spojrzeniem. Kiedy zaproponował jej drobną kwotę za informację tylko się zaśmiała - ta informacja była warta znacznie więcej, zresztą ona nie narzekała na brak złota.
- Wiedziałeś, że Moers miał jeszcze syna? - zapytała, by rozpocząć snucie swojej opowieści - Hyas był jego oczkiem w głowie i początkowo to on był strażnikiem tajemnicy skarbca. Niestety albo stety chłopak nie miał tyle rozumu co Alkyone i reszta siostrzyczek. Po alkoholu bardzo lubił paplać i pewnego dnia wypaplał ojcowski sekret w barze, w którym siedziało piętnaście osób.
Kobieta wstała i odwróciła się jakby chciała ukryć przed Haydnem jakąś emocje - zapewne tak było, bo jej głos zadrżał.
- Alkyone była wściekła. Zamordowała brata i czternastu czarodziejów w ciągu mniej niż doby, zanim zdążyli komukolwiek o tym wspomnieć. Udało jej się uniknąć odpowiedzialności tylko dlatego, że wszyscy byli z półświatka. Ale jednemu udało się uciec - w końcu po kilkunastu dniach tropienia dopadła go, ale zanim zginął zdradził tajemnicę swojej żonie.
Thelma odwróciła się i spojrzała na Haydna ze łzami w oczach - całą prawdę można było wyczytać z jej twarzy.
- Pomogę ci - odparła - Nie potrzebuję złota, w dupie mam skarby Gainsborougha. Wskażę ci miejsce i pomogę z przeszkodami. Mam tylko jeden warunek.
Zawahała się przez moment, jak gdyby zastanawiała się jak sformułować dalszą wypowiedź, tak aby nie przestraszyć rozmówcy.
- Złożymy wieczystą przysięgę - stwierdziła, by po chwili dla upewnienia go dodać - Oboje. To jedyny sposób, żeby mieć pewność, że żadne z nas nie oszuka drugiego.

Zadanie: Podejmij decyzję pamiętając, że złamanie wieczystej przysięgi kończy się śmiercią.
Termin: 14.09, godzina 23.59

@Haydn Thomas Locke
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31340
  Liczba postów : 70694
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 QzgSDG8




Specjalny




Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Empty


PisaniePub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Empty Re: Pub „Szatańska Pożoga”   Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 EmptySob 7 Wrz 2019 - 22:53;

| Dalszy ciąg ingerencji dla @Leonel Fleming

Mężczyzna wiedział, że to, co próbujesz mu sprzedać to stek bzdur, które w zamierzeniu miały uspokoić Twoje sumienie, a jemu zamknąć usta. Co to to nie, ani myślał dać się tak po prostu oszukać, ta sprawa była dla niego zbyt istotna. Aż za dobrze wiedział, że posiadasz te informacje, bo w chwili kiedy wypoczywałeś na Saharze, on na wszelkie możliwe sposoby starał się dociec prawdy. Głównym problemem było to, jak ważna była to dla niego sprawa. Jedyna córka była jego oczkiem w głowie i fakt, że nie zamierzałeś mu pomóc... cóż, zwyczajnie go wkurwiał. Czerwieniał na twarzy z każdym Twoim słowem, aż w końcu sięgnął do sakiewki i cierpliwie odliczył pewną sumę pieniędzy. Wyglądał jakby miał wybuchnąć, ale wybuch nie nadchodził.
— O, tak, zdecydowanie — pokiwał głową, przesuwając pieniądze w Twoją stronę — potrzebuję żebyś wypierdalał. Weź pieniądze i więcej nie pokazuj mi się na oczy.
Szare oczy ciskały gromy, ale poza tym zachował spokój. Widać było, że zależy mu na tym żebyś jak najszybciej opuścił lokal. Kiedy zbliżyłeś się do drzwi, powiedział jeszcze coś o tym, że liczy, że kiedyś doświadczysz podobnego cierpienia i zje Cię sumienie.

W wyniku podjętej przez siebie decyzji tracisz pracę.


| z/t

______________________

Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Haydn Thomas Locke

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 41
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 187
C. szczególne : Blizny na czole i nad górną wargą, akcent RP
Galeony : 0
  Liczba postów : 278
https://www.czarodzieje.org/t12102-haydn-thomas-locke
https://www.czarodzieje.org/t12105-jolly-roger#325221
https://www.czarodzieje.org/t12106-haydn-thomas-locke#325226
https://www.czarodzieje.org/t12104-haydn-thomas-locke
Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Empty


PisaniePub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Empty Re: Pub „Szatańska Pożoga”   Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 EmptyNie 15 Wrz 2019 - 20:01;

Słuchał jej uważnie, chcąc zapamiętać wszystkie szczegóły, które zdradzała. Z tyłu głowy pląta się myśl - Haydn zastanawiał się, dlaczego ta dopiero co poznana kobieta mówiła tak wiele na interesujący go temat. Równie dobrze mógł być tam wysłany przez Moersa by ją porwać czy zamordować. Chyba tak jak sam Locke nie miała zbyt wiele do stracenia.
Sens słów Thelmy dotarł do mężczyzny dopiero po chwili. To ona była wdową, która przed stratą męża poznała tajemnicę rodziny Alkyone. Ewidentnie kierowała się jeszcze większą potrzebą zemsty niż Haydn. Wyglądało na to, że Haydn miał ogromne szczęście - w zamian za dwójkę dzieciaków, którzy i tak do niczego mu się nie przydali, a wręcz mogliby przeszkadzać, dostał i informacje, i kobietę, która, jak przypuszczał, znała się na pojedynkach. Skoro jej mąż był podejrzanym typem z półświatka, sama też nie mogła być krystalicznie czysta.
Przysięga wieczysta to w zasadzie bardzo dobry pomysł. Mężczyzna wzdrygnął się słysząc tę propozycję, ale po szybkim przekalkulowaniu była doskonałym zabezpieczeniem w obydwie strony. Potrzebowali jeszcze tylko osoby trzeciej, swojego rodzaju świadka.
- Kto zostanie naszym gwarantem?




Wyposażenie: Różdżka, peleryna niewidka, lusterko dwukierunkowe(jedno dostała Fire), uszy dalekiego zasięgu, 2 eliksiry wiggenowe, 200 galeonów
Obrażenia:  -
Inne efekty: -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31340
  Liczba postów : 70694
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 QzgSDG8




Specjalny




Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Empty


PisaniePub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Empty Re: Pub „Szatańska Pożoga”   Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 EmptyPią 4 Paź 2019 - 18:47;

Otwartość Thelmy była bez wątpienia zaskakująca, trzeba było mieć jednak na uwadze fakt, że nie miała nic do stracenia, zaś sam Haydn zdążył już jej udowodnić, że momentami nie jest zbyt roztropny. Wierzyła, ze w razie podstępu byłaby w stanie się obronić, a nawet jeśli nie... pozostawałoby mieć nadzieję, że Alden czekał na nią pod drugiej stronie i był gotów wybaczyć brak pomsty.
Czekała - wiedziała, że złożenie wieczystej przysięgi to nie przelewki, lecz Locke dość szybko się zgodził. Wciąż miała kilka wątpliwości biorąc pod uwagę jego brak rozwagi, jednak w gruncie rzeczy taki towarzysz był lepszy niż samotna wędrówka. Już raz tam była i wiedziała, że nie może tam wrócić sama.
- Nikt nie może się o tym dowiedzieć - rzuciła by po chwili wyszeptać - Larek.
Nagle oboje usłyszeli niewielki huk, zamiast w pomieszczeniu znalazł się drobny skrzat domowy. Kobieta wskazała na niego dając do zrozumienia Haydnowi, że to on będzie ich gwarantem.
- Chcę zawrzeć w przysiędze brak zdrady i oszustwa. No i milczenie na temat tej sytuacji. Nie musisz milczeć, ze tam byłeś, ale nie chcę żebyś wspominał o mojej obecności. W zamian obiecuję to samo. - odparła - I potrzebuję jednego przedmiotu z tego skarbca. Nigdy nie należał do Twojego pracodawcy, wiec myślę, że to nie będzie wielki problem. Jakie warunki ty chcesz dorzucić?
//zt
@Haydn Thomas Locke

______________________

Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31340
  Liczba postów : 70694
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 QzgSDG8




Specjalny




Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Empty


PisaniePub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Empty Re: Pub „Szatańska Pożoga”   Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 EmptySro 27 Lis 2019 - 23:42;




koniec eventu



Już byliście gotowi, aby złożyć wieczystą przysięgę, kiedy nagle przez okno pokoiku wleciała mała sówka, która zostawiła u stóp Thelmy mały liścik. Kobieta pośpiesznie otworzyła liścik i nagle zbladła.
- Moers nie żyje - powiedziała tylko siadając na łóżku, wyraźnie bliska omdlenia. Trudno było rozczytać łzy zarysowane na jej twarzy - czy była szczęśliwa, czy może jednak żałowała, że to nie jej udział doprowadził do upadku mężczyzny, który pozbawił ją miłości życia?
- Szpiedzy Gainsborougha wykradli jego horkuksa, dzięki temu udało się go zabić - powiedziała w końcu, po długiej chwili milczenia. Czyżby ta wieść dotarła do niej dopiero po dłuższej chwili?
- Powinieneś się stąd zmywać - dodała jeszcze i kierując różdżkę w stronę Haydna szepnęła - Spróbuj pisnąć chociażby słówko na mój temat, a będę nawiedzać Cię nawet po śmierci.
A następnie deportowała się. Jedyne co pozostawało @Haydn Thomas Locke to powrócić do Gainsborugha, który mimo niedokończenia zadania nagrodził go zgodnie z umową.


______________________

Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Angel Price

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 22
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 1.83
C. szczególne : czarujący uśmiech, drobny kolczyk w lewym uchu, gładziutka twarz niczym pupa archanioła
Galeony : 454
  Liczba postów : 157
https://www.czarodzieje.org/t16195-angel-price
https://www.czarodzieje.org/t16505-golab-pocztowy
https://www.czarodzieje.org/t16468-prawda-czy-wyzwanie
https://www.czarodzieje.org/t16193-angel-price
Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Empty


PisaniePub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Empty Re: Pub „Szatańska Pożoga”   Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 EmptyPią 22 Sty 2021 - 21:06;

Oh, co to było za miejsce. Zatrudnił się w Pożodze. Wszedł do pubu przez kamienną ścianie, która mieściła się tuż przy wyjściu z alei. To miejsce kusiło. Skrywało w sobie cień. Przyjemny mrok wdzierał się do umysłów, a kiedy dotykało się ściany, otwierała ona wiele nowych możliwości. Alkohol, papierosy, narkotyki... Wszystko można było tu dostać i prace też. Angel uważał, że to miejsce ma swój urokliwy klimat. Nie musiał zmywać garów ani podawać jedzenia. Tutaj wyłącznie kufle się przecierało i dbało, aby każda szklaneczka była pełna, co prawda trzeba uważać na typów spod ciemnych gwiazd, a szczególnie urzędasów robiących nalot na Pożogę. Szef porządnie sprawdził Angela, ale czy Price'owi byłemu gryffonowi nie można ufać? Od razu zdobył serce właściciela, no może nie do końca. Z drugiej stroni, nie pomyślał, że w takiej siedzibie łatwo o oberwanie w gębę. Ludzie tu czasami lubili porzucać szkłem, zamiast wybełkotać kilka zaklęć. Założył fartuch i stanął za ladą, przecierał ją wilgotną ściereczką, a zaklęcie czyściło kufry. Miotła sama zamiatała potłuczone szkło, a on wykonywał leniwe ruchy, ta praca wyciskała z niego kreatywność, życie, piękno — no dobrze dopiero co zaczął. Jego zmiana przebywała dość spokojnie. Nalewał alkohol, ładnie się uśmiechał i sprzątał. Używał prostych zaklęć, chociaż osobiście wolał prace rąk niż czary, ale jak spojrzał na to wszystko pomyślał, że musiałby mu wyrosnąć ze dwie pary rąk, aby to ogarnąć. Najbardziej lubił rozmawiać z klientami. Chociaż nie zaczepiał ich sam, tutaj należało uważać. Jedno nieodpowiednie słowo i zęby na ścianie.
Po południu wpadło kilka osób po mniej legalne rzeczy. Angel takich nie obsługiwał, zerkał tylko z ukosa. Takimi zajmował się właściciel. Price osobiście moralności to on nie znał. No może bez przesady. Ogarniał dobro i zło. Chodził do kościółka niegdyś niczym przykładny katolik. Nie przeszkadzały mu po prostu ciemne interesy.
Gdzieś się browar rozlał, w którymś kącie rozbiła się szklanka. Zamiatał, wycierał i mył. Nie do końca wiało monotonnością, jak pracowało się w usługach to z ludźmi się nigdy nie nudziło. Kilka żarcików wymienił z kolesiem, a nawet starszą damą — jaka tam starsza, babeczka miała taki dziwny żar w oczach. Ktoś zaczął rzucać krzesłem, dwie nogi odpadły i trzeba było użyć zaklęcia. Więcej się na czarował, jak nadużył swoich mugolskich dłoni. Dzień leciał, a Angel dobrze dogadywał się z klientami. Miły, uprzejmy, wręcz idealny. Wiedział też, których magicznych nie drażnić. Nie miał pojęcia czemu na niektóre osoby działał jak płachta na byka. Może zazdrościli mu jego piękna? Jego babcia zawsze powtarzała: "Angel, Angel Cię to sam bóg stworzył." Miała racje, kochana starowina. Chociaż kogo nie stworzył?
Powoli kończyła się jego zmiana, a Price zabrał się za zamiatanie i wycieranie podłogi. Układanie szklanek i kufli. Przetarł jeszcze je ze dwa razy. Bo gdy klienteli ubywało, nie miał za wiele do roboty oprócz sprzątania. Kiedy skończył usiadł na chwile i zajrzał do wizbooka. Ostatnio nic tam nie wrzucał. Wybiła godzina końca, a on zdjął fartuch, przebrał się i ruszył do domu.

| zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 QzgSDG8








Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Empty


PisaniePub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Empty Re: Pub „Szatańska Pożoga”   Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Pub „Szatańska Pożoga”

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Strona 5 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Pub „Szatańska Pożoga”  - Page 5 JHTDsR7 :: 
londyn
 :: 
smiertelny nokturn
-