Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Tęczowa komnata

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 39 z 39 Previous  1 ... 21 ... 37, 38, 39
AutorWiadomość


Effie Fontaine

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4384
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 2483
http://czarodzieje.forumpolish.com/t24-effie-fontaine
http://czarodzieje.forumpolish.com/t253-effie-fontaine
http://czarodzieje.forumpolish.com/t619-effie-fontaine
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7168-effie-fontaine#204310
http://czarodzieje.forumpolish.com/forum
Tęczowa komnata - Page 39 QzgSDG8




Administrator




Tęczowa komnata - Page 39 Empty


PisanieTęczowa komnata - Page 39 Empty Tęczowa komnata  Tęczowa komnata - Page 39 EmptyPią Sie 27 2010, 15:34;

First topic message reminder :




Ta komnata jest najbardziej słonecznym miejscem w zamku - bardziej niż klasa transmutacji. Okna są bardzo szerokie i wbudowane jeden obok drugiego na całej długości bocznej ściany. Dodatkowo kolory ścian i podłogi zmieniają się niczym w kalejdoskopie. Bez względu na pogodę w tym pomieszczeniu jest przyjemnie i utrzymuje się stała temperatura dziewiętnastu stopni Clesjusza.

______________________

time is on my side
Go ahead, go ahead and light up the town. And baby, do everything your heart desires. Remember, I'll always be around. And I know, I know. Like I told you so many times before. You're gonna come back, baby. 'Cause I know You're gonna come back knocking. Yeah, knocking right on my door.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Robin Doppler

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Podobnież duże oczy, trzy podłużne blizny po pazurach od lewego nadgarstka aż do łokcia
Galeony : 170
  Liczba postów : 216
https://www.czarodzieje.org/t19800-robin-doppler#600127
https://www.czarodzieje.org/t19810-robin-i-jej-sowa#600759
https://www.czarodzieje.org/t19811-robin#600760
https://www.czarodzieje.org/t19808-robin-doppler#600671
Tęczowa komnata - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Tęczowa komnata - Page 39 Empty


PisanieTęczowa komnata - Page 39 Empty Re: Tęczowa komnata  Tęczowa komnata - Page 39 EmptyCzw Sty 14 2021, 20:05;

Inspiracja dla naszego pojedynku

Wprowadzone przez nas modyfikacje: w przypadku rzucania niewerbalnego zaklęcia, próg wzrasta o 10 oczek.

Punkty z Zaklęć i OPCM Huntera: 12
Punkty z Zaklęć i OPCM Robin: 10
Średnia: 11

Pierwszy próg: 31 pkt, 41 dla niewerbalnych - zaklęcie umiarkowane
Drugi próg: 61 pkt, 71 dla niewerbalnych - zaklęcie dobre
Trzeci próg: 101 pkt, 111 dla niewerbalnych - zaklęcie idealne

Kostka: 42 +11 = 53

W nosie miała jego opinię na temat tego, czy to sobie jęczy pod nosem, czy nie. Miała do tego prawo i bezczelnie z niego korzystała. Nie była sportowcem, ba, nawet ślepiec od razu by to zauważył! Ona była intelektualistką! Na Merlina, nie była przystosowana do wielu godzin wspinania się po schodach! I zamierzała o tym mówić w dosadny sposób. Nic więc dziwnego, że kiedy usłyszała, co mruczał pod nosem na temat tego, jaka to nie była wkurzająca, to zbliżyła się do niego tylko po to, aby zdzielić go po głowie. Niech ma za swoje...
Czuła się kompletnie nieswojo z myślą, że ma za chwilę zaatakować Huntera. Przecież ona nie przywykła do podobnych praktyk i bardzo nie chciała tego robić. Jednak mimo to, w głowie zaczęła szukać już odpowiedniego zaklęcia. Nawet nie wiedziała, które nadawało by się w odpowiedni sposób. - Nie będę w ciebie rzucać zaklęć... - mruknęła, choć bardzo niepewnym głosem. Coraz bardziej mimo wszystko chciała to zrobić. Odsunęła się, poszła w drugi koniec pomieszczenia, rozglądając się dookoła. Podrapała się różdżką po głowie. Kiedy usłyszała jego śmiało, zaczynaj to nie miała wątpliwości. Po prostu odwróciła się szybko i wycelowała niewerbalne zaklęcie Avis. Stado kanarków po sekundzie ruszyło w stronę Huntera, pragnąc go zadziobać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hunter O. L. Dear

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191cm
Galeony : 360
  Liczba postów : 255
https://www.czarodzieje.org/t19794-hunter-ossian-lewis-dear#599888
https://www.czarodzieje.org/t19804-sowa-huntera#600487
https://www.czarodzieje.org/t19806-lowca-zaprasza#600489
https://www.czarodzieje.org/t19795-hunter-o-l-dear#599914
Tęczowa komnata - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Tęczowa komnata - Page 39 Empty


PisanieTęczowa komnata - Page 39 Empty Re: Tęczowa komnata  Tęczowa komnata - Page 39 EmptyCzw Sty 14 2021, 20:58;

Obrona: 10 Tęczowa komnata - Page 39 2872174413 + 12 -> 22...

Nie dość, że wyciągnął ją na ćwiczenie zaklęć, nie dość, że wysłuchiwał jej jęków, to jeszcze dostał po głowie. Gdzie tu sprawiedliwość, jak się pytam... Powinna docenić, że tak się starał zadbać o rozwijanie jej magicznych umiejętności, że cięgnie ją w fajne miejsce (choć sam nie wiedział, że będzie aż takie fajne). A ona go bije i on nie może jej oddać - co za niesprawiedliwość.
On sam nie widział problemu w trenowaniu uroków na kimś znajomym. Jeśli się nie przesadzi, to przecież nic takiego się nie stanie, prawda? A w końcu na kimś trzeba ćwiczyć. Niech ona już nie udaje niewiniątka, na pewno chciała nie raz wycelować w niego Drętwotą albo Petrifikusem (albo jeszcze czymś gorszym). On tylko czasami śnił po nocach, że jego Zlep trafia prosto w jej uroczą buźkę i ma spokój z jej natłokiem słów, które czasami przygniatały człowieka do podłogi.
- Będziesz, bo na tym polega pojedynek - przypomniał jej, ewidentnie szydząc. A kiedy przyjął odpowiednią pozycję, oznajmił, aby zaczęła pierwsza, tylko nie spodziewał się, że dziewczyna tak szybko wpadnie na to jakiego zaklęcia użyć. Nim się obejrzał, a stadko żółtych ptaszków wystrzeliło w jego stronę. Chciał rzucić tarcze, ale co z tego, kiedy nie zdążył w żaden sposób. Kanarki zaczęły wbijać ostre dziobki w jego dłoń, a on tym samym wypuścił magiczny patyk z ręki, jakby automatycznie próbując uniknąć ataku ze strony ptaszysk. - Dobra, już! Weź je! Ej, to było za szybko! - awanturował się po chwili, kiedy jedno ze skrzydlatych stworzeń przystąpiło do dziobania jego szyi, a reszta uwzięła się na jego plecy i stopy. Doprawdy, musiał śmiesznie wyglądać otrzepując się z nich co chwila, nie mając jak się bronić, bo jego różdżka leżała kilka metrów od niego, ale nie miał jak po nią sięgnąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Robin Doppler

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Podobnież duże oczy, trzy podłużne blizny po pazurach od lewego nadgarstka aż do łokcia
Galeony : 170
  Liczba postów : 216
https://www.czarodzieje.org/t19800-robin-doppler#600127
https://www.czarodzieje.org/t19810-robin-i-jej-sowa#600759
https://www.czarodzieje.org/t19811-robin#600760
https://www.czarodzieje.org/t19808-robin-doppler#600671
Tęczowa komnata - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Tęczowa komnata - Page 39 Empty


PisanieTęczowa komnata - Page 39 Empty Re: Tęczowa komnata  Tęczowa komnata - Page 39 EmptyCzw Sty 14 2021, 21:53;

Atak: LOL 1 + 11 = 12 xD

Z radością obserwowała, jak małe, żółciutkie kanarki, śmigają w jego stronę, gotowe zaatakować dokładnie tak, jak sobie tego zażyczyła. Mimo to była pewna, że chłopak bez najmniejszego problemu poradzi sobie z obroną przed tym zaklęciem. Przecież nie wkładała w nie nie wiadomo jak wiele energii. Była bardzo słaba z zaklęć, co wychodziło na jaw w każdej sytuacji, nawet takim pseudo pojedynku, jak ten, który Hunter zainicjował. Dał jej fory, więc sądziła, że bez problemu obroni się przed tym zaklęciem. Jakie było jej zdziwienie, kiedy jednak okazało się, że niekoniecznie...
Pierwszy kanarek ugodził chłopaka w dłoń, w której trzymał różdżkę. Kolejne zaatakowały zupełnie inne części ciała, zapewne skutecznie go rozpraszając. Nim się obejrzała, chłopak był otoczony ze wszystkich stron przez małe, pierzaste kulki, które naprawdę postawiły sobie za cel, aby zadziobać chłopaka. Parsknęła śmiechem i skuliła się. Po dłuższej chwili wycelowała w jego stronę swoją różdżką i rzuciła niewerbalne finite. Kanarki zniknęły, a oznaką tego, że kiedykolwiek istniały były tylko małe, żółte piórka unoszące się wokół niego. Nawet jedno zostało mu we włosach.
- A taki byłeś pewien siebie - stwierdziła luźno, poprawiając chwyt na różdżce. Próbowała niewerbalnie rzucić kolejne zaklęcie, ale... zakrawało to o pomstę do nieba. Nie wiedziała, czy wykorzystała już swoje szczęście nowicjusza, czy po prostu magiczny patyk uznał, że da jej teraz nauczkę, jednak żadne zaklęcie nie wydostało się na powierzchnię. Jedynie kilka, niewinnych iskier, które nie skrzywdziły by nawet muchy, a co dopiero Deara.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hunter O. L. Dear

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191cm
Galeony : 360
  Liczba postów : 255
https://www.czarodzieje.org/t19794-hunter-ossian-lewis-dear#599888
https://www.czarodzieje.org/t19804-sowa-huntera#600487
https://www.czarodzieje.org/t19806-lowca-zaprasza#600489
https://www.czarodzieje.org/t19795-hunter-o-l-dear#599914
Tęczowa komnata - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Tęczowa komnata - Page 39 Empty


PisanieTęczowa komnata - Page 39 Empty Re: Tęczowa komnata  Tęczowa komnata - Page 39 EmptyCzw Sty 14 2021, 22:20;

Obrona: 99 LOL +12 -> 111 (i) Tęczowa komnata - Page 39 2877701115
Atak 80 + 12 -> 92 (d)

Czuł gorycz porażki, już jak zobaczył małe żółte punkciki zbliżające się ku niemu. Trzeba było przyznać, że zaatakowanie na początku niewerbalnym zaklęciem było naprawdę pomysłowe i imponujące ze strony Robin. Nie spodziewał się tego kompletnie i czekał na jakąkolwiek inkantacje, a ta się nie pojawiła. Za to na jego skórze pojawiało się coraz więcej śladów po dziobkach kanarków, które postanowiły go męczyć z rozkazu Doppler. Na szczęście po komentarzu, którego nie mogła sobie z pewnością darować, zakończyła czar, a po ptaszkach zostały tylko opadające leniwie, złote piórka. Poirytowany, strzepnął kilka z nich, ze swoich barków, kiedy zobaczył, ze tam osiadły i sprawnie doskoczył różdżki, aby ją chwycić i podnieść. I za chwilę już był gotowy do obrony. Całą swoją uwagę skupił na tarczy, aby niewidzilna bariera otoczyła jego ciało i uchroniła go od czaru, który mógł go dosięgnąć. Również skorzystał z możliwości niewerbalnego użycia Protego, jednak nie potrzebnie się tak starał. Zauważył zaledwie kilka pojedynczych iskier wydobywających się z różdżki dziewczyny i to by było na tyle. Kącik jego ust uniósł się do góry, jednak nie odezwał się ani słowem. Za to jego myśli zaczęły krążyć wokół czaru, który zawsze bardzo mu się podobał, ale rzadko kiedy miał okazję z niego korzystać. Różdżka parząca przeciwnika w palce - to było to. Wykonał szybki ruch swoją własną w powietrzu, aby srebrzysty płomień wystrzelił z jej końcówki i pomknął w stronę Robin.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Robin Doppler

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Podobnież duże oczy, trzy podłużne blizny po pazurach od lewego nadgarstka aż do łokcia
Galeony : 170
  Liczba postów : 216
https://www.czarodzieje.org/t19800-robin-doppler#600127
https://www.czarodzieje.org/t19810-robin-i-jej-sowa#600759
https://www.czarodzieje.org/t19811-robin#600760
https://www.czarodzieje.org/t19808-robin-doppler#600671
Tęczowa komnata - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Tęczowa komnata - Page 39 Empty


PisanieTęczowa komnata - Page 39 Empty Re: Tęczowa komnata  Tęczowa komnata - Page 39 EmptyCzw Sty 14 2021, 22:45;

Obrona: 75 + 11 = 86
Atak: 100 + 11 = 111 Cool

Była łaskawa. Zdjęła z niego te nędzne ptaszki, które przecież i tak nie pozostawiały na nim żadnych widocznych oznak tego, że faktycznie miała jakieś szanse w tym pojedynku. Ot, porobiły w nim kilka ranek, które prawdopodobnie nawet nie zaczną krwawić. Chyba jednak ugodziła w męskie ego, o czym nie zdawała sobie sprawy. Widziała, że coś zmieniło się w jego wzroku. Pojawiła się tam zaciętość, której wcześniej z pewnością nie było. Podchodził względem niej jak względem łatwego celu, jednak okazywało się, że wcale takim nie była. I pomimo tego, że jej atak nie zadziałał, tak rzucone niewerbalnie zaklęcie protego już jak najbardziej. Niewidzialna bariera pojawiła się przed nią, oddzielając ją od przeciwnika. Zmrużyła delikatnie swoje czekoladowe ślepia. Wyczarowała sobie niewielką gumkę, którą pospiesznie związała blond włosy w kucyk. Nie zamierzała mu odpuścić. Widziała, że on też nie jest względem niej pobłażliwy. Zamierzała zaatakować mocno i precyzyjnie. Czuła, że jej własna różdżką drży w jej dłoni, jakby wyrywała się do rzucania zaklęć w stronę Huntera. Poprawiła uchwyt na trzonku i od razu wycelowała w Deara. Chciał się bawić w magię niewerbalną? Proszę bardzo, mogła spróbować. Posłała w jego kierunku zaklęcie Fovere. Czuła, że zadziałało ono wręcz idealnie. Wciąż celowała w niego różdżką, kiedy obserwowała, jak powoli zaklęcie zaczyna podgrzewać jego całe ciało. Do zdecydowanie wyższej temperatury, niż powinno. Nie zamierzała zrobić mu krzywdy, ale... - Coś się zaczerwieniłeś na mój widok - stwierdziła cicho, delikatnie przekrzywiając głowę na bok. Dopiero po kilku dłuższych sekundach, opuściła szybkim ruchem różdżkę w dół, jednocześnie przerywając działanie zaklęcia. Gotowała się do srogiego odwetu. Choć nie była pewna, czy w ogóle taki powstanie. Może jednak dojdzie do wniosku, że nie warto się z nią pojedynkować?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hunter O. L. Dear

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191cm
Galeony : 360
  Liczba postów : 255
https://www.czarodzieje.org/t19794-hunter-ossian-lewis-dear#599888
https://www.czarodzieje.org/t19804-sowa-huntera#600487
https://www.czarodzieje.org/t19806-lowca-zaprasza#600489
https://www.czarodzieje.org/t19795-hunter-o-l-dear#599914
Tęczowa komnata - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Tęczowa komnata - Page 39 Empty


PisanieTęczowa komnata - Page 39 Empty Re: Tęczowa komnata  Tęczowa komnata - Page 39 EmptyCzw Sty 14 2021, 23:10;

Obrona: 68 + 12 -> za mało... Tęczowa komnata - Page 39 1222530365

Naturalnie, zmieniła się jego postawa, bo przecież kogo taka sromotna porażka na samym wstępie nie zmotywowałaby do odwetu? Był zdeterminowany, aby jego kolejne zaklęcie pozbawiło ją różdżki, jednak i tym razem okazała się być lepsza. Dziewczynę otoczyła doskonała magiczna bańka, która nie pozwoliła na przedostanie się do jej wnętrza płomienia, który zginął na jej powierzchni, tym samym oznaczając jego kolejną klęskę. Zacisnął zęby a także palce mocniej na trzymanym przez niego kawałku drewna, próbując powstrzymać przekleństwo cisnące mu się na usta. Kiedy był zły, nauczył się już, aby nie otwierać ust, bo to co mógł powiedzieć w tym stanie z pewnością nikomu by mu pomogło.
A potem kolejny, rzucony niewerbalnie urok pomknął w jego kierunku. Jak tylko dostrzegł błysk, nie czekał z obroną, jednak magiczny mór, który chciał wyczarować wokół siebie, widocznie był za słaby, bo zaklęcie Robin przebiło się przez nabudowane cegiełki i ugodziło go prosto w pierś. Jęknął cicho i poczuł dziwne mrowienie tam gdzie został trafiony. I wtedy od tego właśnie miejsca zaczęło rozchodzić się ciepło, które najpierw było dość przyjemne, jednak tylko przez kilka pierwszych sekund. Później poczuł dosłownie war, jakby gorączka buchała z jego ciała i skóra miała mu się zaraz roztopić. Na twarzy z pewnością nabrał konkretnego kolorku, czego nie omieszkała pozostawić bez echa Doppler. Nabrał gwałtownie powietrza w płuca, kiedy nagle ciepło zaczęło odpływać, powoli pozostawiając jego ciało takim jakie było przed kilkoma chwilami.
- Doppler, pożałujesz. Jeszcze się odegram - burknął pod nosem, zerkając w jej stronę, dając sobie jednocześnie jeszcze chwilę aby dojść do siebie i by za moment znowu przyjąć bojową postawę, w gotowości do odparcia jej kolejnego zaklęcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Robin Doppler

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Podobnież duże oczy, trzy podłużne blizny po pazurach od lewego nadgarstka aż do łokcia
Galeony : 170
  Liczba postów : 216
https://www.czarodzieje.org/t19800-robin-doppler#600127
https://www.czarodzieje.org/t19810-robin-i-jej-sowa#600759
https://www.czarodzieje.org/t19811-robin#600760
https://www.czarodzieje.org/t19808-robin-doppler#600671
Tęczowa komnata - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Tęczowa komnata - Page 39 Empty


PisanieTęczowa komnata - Page 39 Empty Re: Tęczowa komnata  Tęczowa komnata - Page 39 EmptyPią Sty 15 2021, 09:45;

Atak: 6 LOL +11= 17, no nic nie wyjdzie, nie ma opcji xD

Coś jej podpowiadało, że nieważne jak świetne zaklęcie obronne by w tamtym momencie rzucił, to nie mógł mieć z nią szans. Różdżka słuchała jej, sama rwała się do akcji, a ona mogła tylko być dumna ze swojego oręża! I faktycznie była! Miło było choć przez sekundę mieć wrażenie, że wygra się ten pojedynek. Hunter był od niej lepszy, bądź chociaż minimalnie lepszym. Świadomość tego, że właśnie rozkładała go na łopatki i nic nie mógł z tym zrobić, była cudownie przyjemna. Wpatrywała się więc w niego, kiedy rozgrzewało go jej zaklęcie. Gorączka obejmowała całe jego ciało. Może to za dużo... przeszło jej przez myśl, ale szybko upomniała samą siebie. Nie robiła mu krzywdy. Nic złego się nie działo. Ot pokazywała mu, że wcale nie jest taka słaba, jakby mógł sądzić. Nic ponad to.
Przyglądała się chłopakowi z ciekawością, kiedy to dochodził do siebie po jej zaklęciu. Zamrugała w uroczy sposób, kiedy zaczął głosić groźby w jej stronę.
- O, tak. Nie zesraj się Dear - skomentowała to krótko, gotowa wyprowadzić kolejne zaklęcie w jego stronę. Niestety, o ile wcześniej różdżka sama rwała się do rzucania czarów, tak teraz chyba całkowicie zasnęła. Jęknęła pod nosem poprawiając chwyt, ale znowu posłała w kierunku Huntera tylko kilka iskier. Tylko debil nie obronił by się przed tak zaawansowanym atakiem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hunter O. L. Dear

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191cm
Galeony : 360
  Liczba postów : 255
https://www.czarodzieje.org/t19794-hunter-ossian-lewis-dear#599888
https://www.czarodzieje.org/t19804-sowa-huntera#600487
https://www.czarodzieje.org/t19806-lowca-zaprasza#600489
https://www.czarodzieje.org/t19795-hunter-o-l-dear#599914
Tęczowa komnata - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Tęczowa komnata - Page 39 Empty


PisanieTęczowa komnata - Page 39 Empty Re: Tęczowa komnata  Tęczowa komnata - Page 39 EmptyPią Sty 15 2021, 10:24;

Obrona: 27 + 12 -> 39
Atak: 76 + 12 -> 88

Srogi wpiernicz, jaki dostawał w tej chwili od Robin powoli denerwował go coraz bardziej. Raz, drugi mógł się nie wybronić, z początku, kiedy był zdziwiony zdolnościami Dopplerówny, ale kiedy kolejny raz dostawał wciry od Ślizgonki to już nie było śmieszne. Prawda była taka, że nawet nie miał zbyt wielu okazji do poćwiczenia zaklęć ofensywnych, bo musiał ciągle się bronić przed magicznym natarciem dziewczyny. Ale to chyba normalne, że irytował go fakt, że na chwilę oceną przegrywał. Jej słowa wcale nie powodowały, że się uspokoił. Zacisnął palce na jałowcu, unosząc rękę przed siebie i celując nim w Robin. Po chwili zobaczył nikły błysk i słabiuteńkie iskierki, które opadły leniwie na podłogę, nawet nie dolatując kilku metrów przed dziewczyną.
- Protego - magiczna tarcza uformowała się w kształt, otaczając go dookoła, chociaż wcale nie było to potrzebne, bo zaklęcie Ślizgonki ledwo co wydobyło się z różdżki a gdzie jeszcze, że by doleciało do niego. Jednak machnął magicznym patykiem automatycznie, licząc na to, że tym razem nie dopadnie go żaden czar dziewczyny i chociaż troche uratuje swój honor. - Piękne to było... - rzucił do niej, po tym jak jego tarcza rozpłynęła się w powietrzu. Nie było co jednak ucinać sobie pogawędek, trzeba było się odegrać, tak jak to zresztą Robin obiecał. Wymierzył w nią koniuszek różdżki i rzucił niewerbalne Levicorpus,z nadzieją, że blondynka zawiśnie w powietrzu do góry nogami i będzie mógł napawać się tym widokiem wreszcie z jakąś tam satysfakcją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Robin Doppler

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Podobnież duże oczy, trzy podłużne blizny po pazurach od lewego nadgarstka aż do łokcia
Galeony : 170
  Liczba postów : 216
https://www.czarodzieje.org/t19800-robin-doppler#600127
https://www.czarodzieje.org/t19810-robin-i-jej-sowa#600759
https://www.czarodzieje.org/t19811-robin#600760
https://www.czarodzieje.org/t19808-robin-doppler#600671
Tęczowa komnata - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Tęczowa komnata - Page 39 Empty


PisanieTęczowa komnata - Page 39 Empty Re: Tęczowa komnata  Tęczowa komnata - Page 39 EmptyPią Sty 15 2021, 11:48;

Obrona: 55 + 11 = 66 - ledwo się broni, nie ma kontrataku

Oh, ona z pewnością brała pod uwagę to, że może w tym momencie, delikatnie mówiąc, zniszczyć jego męskie ego. Nikt nie lubił przegrywać. A już szczególnie mocno mężczyźni, którzy często uważali się za znacznie lepszych. A tak już w ogóle to wtedy, kiedy wiedzieli, że przeciwnik jest zwyczajnie od nich słabszy. Robin nie kryła się z tym, że jej umiejętności zaklęciowe są nikłe. Nigdy nie ćwiczyła tej konkretnej dziedziny a teraz, kiedy przyszedł na to czas, szczęście wyjątkowo jej sprzyjało. Przynajmniej przez większość czasu. Kolejny, wyprowadzony przez nią atak był tak mizerny, że Hunter nawet nie musiał wypowiadać zaklęcia obronnego. Jej zaklęcie nawet do niego nie dotarło, co delikatnie podłamało morale ślizgonki. Niemniej, nie zamierzała się poddawać. gdyby ktoś podliczał punkty, doszedł by do wniosku, że mogła nieznacznie prowadzić, pomimo swoich marnych umiejętności. To dodawało jej nieco skrzydeł i pozwalało nie przejmować się aż tak zaklęciami, które nie wyszły. Może właśnie świadomość tego, że nie była na przegranej pozycji jej pomagała?
- Protego - zareagowała szybko i instynktownie. Rzuciła zaklęcie tarczy i pomimo, że nie było ono jakieś bardzo imponujące, to wystarczyło. Widziała, jak jego czar odbijał się od niewidzialnej bariery. Ciekawiło ją, czym postanowił ją zaatakować, bo potrzebowała dużo siły na to, aby utrzymać swoją barierę ochronną. Niewidzialny mur rozpadł się po chwili, a ona był znów bezbronna. Ponownie Hunter mógł stać się w tej sytuacji agresorem.
- Proponuję małe urozmaicenie - rzuciła szybko, nim wyprowadził kolejny atak. Widząc, że zainteresowała go tematem, postanowiła szybko kontynuować. - Przegrany spełnia jedno życzenie wygranego - zaproponowała swoje nowe zasady, ciekawa czy podejmie ryzyko. Może dzięki temu oboje zyskają większą motywację do walki? Bo mimo wszystko wciąż nie chciała zrobić mu krzywdy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hunter O. L. Dear

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191cm
Galeony : 360
  Liczba postów : 255
https://www.czarodzieje.org/t19794-hunter-ossian-lewis-dear#599888
https://www.czarodzieje.org/t19804-sowa-huntera#600487
https://www.czarodzieje.org/t19806-lowca-zaprasza#600489
https://www.czarodzieje.org/t19795-hunter-o-l-dear#599914
Tęczowa komnata - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Tęczowa komnata - Page 39 Empty


PisanieTęczowa komnata - Page 39 Empty Re: Tęczowa komnata  Tęczowa komnata - Page 39 EmptyPią Sty 15 2021, 20:48;

Atak: 14 + 12 -> 26 Tęczowa komnata - Page 39 2664766428

Naprawdę nie spodziewał się, że Robin jest tak dobra w zaklęcia. Może dlatego, że wcześniej widywał raczej jej nieudane czary, na przykład ostatnio przy okazji harpiej akcji. No i często mówiła, że jest raczej słabym zakleciarzem i właśnie dlatego chciałaby poćwiczyć. Czy specjalnie blefowała, żeby w tej chwili zmiażdżyć go jak robaka? U niej wszystko było możliwe...
Kiedy wybroniła się ponownie przed pomarańczowym płomieniem, lecącym w jej stronę, nie wytrzymał i wydał z siebie poirytowane "niech to szlag" i przymknął na moment oczy. Dawno nie miał okazji czuć tak wyraźnie goryczy porażki i to jeszcze takiej. Poczucie bezsilności i beznadziejności po raz kolejny nawiedziło jego umysł, ale znowu odegnał je od siebie. Po prostu nie mógł pogodzić się z tym, że jest od niego lepsza. Jak to jest możliwe, że nie potrafi przebić się przez jej tarcze? Była aż tak dobra w defensywie, że nie sposób było ugodzić ją prostym zaklęciem? Brał chyba wszystko pod uwagę, tylko nie to, że to jego magia może być zbyt słaba, żeby wyprowadzić skuteczny atak.
Usłyszawszy jej słowa rozchylił powieki, zdając sobie sprawę, że minęło zaledwie kilka chwil odkąd je przymknął i oddał się przemyśleniom. Spojrzał na nią zaciekawiony, kiedy wspomniała o urozmaiceniu. I chociaż w tej chwili był załamany poziomem, który reprezentuje, jego duma nie pozwalała na to, aby to okazać, czy nie przystać na jej pomysł.
- Zgoda! - odparł hardo i zdecydowanie, próbując okazać w tym jak najwięcej pewności siebie, choć w środku karcił się za to, że doprowadził do tego, że idzie mu w pojedynku gorzej niż drugoklasiście. - Tylko przestań mnie rozpraszać tym swoim spojrzeniem, bo nie mogę się skupić... - dodał jeszcze po chwili, nagle próbując znaleźć jakąś wymówkę, przez co tak naprawdę nie wychodzą mu zaklęcia. Troche mu ulżyło kiedy to powiedział, chociaż zdawał sobie sprawę z tego, że Robin na pewno w to nie uwierzy. Ale wróciło mu to odrobinę pewności siebie.
Po krótkiej przerwie od naparzania się urokami, przyszła kolej na jego odwet. Wziął gwałtowny wdech i mierząc w Ślizgonkę ponownie spróbował niewerbalnie użyć na niej zaklęcia, które kilka minut wcześniej zostało pochłonięte przez jej tarczę. Jednak tym razem udało mu się jedynie wyczarować kilka marnych iskierek, które były jawną oznaką jego zdenerwowania wywołanego presją. Tak bardzo chciał odwrócić tę sytuację, aby choć przez moment to nie dziewczyna była górą. Zazwyczaj do tego właśnie dążył w ich docinkach, którymi się wymieniali, jednak w tej chwili nie mógł nic poradzić na to, że Robin rozkładała go na łopatki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Robin Doppler

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Podobnież duże oczy, trzy podłużne blizny po pazurach od lewego nadgarstka aż do łokcia
Galeony : 170
  Liczba postów : 216
https://www.czarodzieje.org/t19800-robin-doppler#600127
https://www.czarodzieje.org/t19810-robin-i-jej-sowa#600759
https://www.czarodzieje.org/t19811-robin#600760
https://www.czarodzieje.org/t19808-robin-doppler#600671
Tęczowa komnata - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Tęczowa komnata - Page 39 Empty


PisanieTęczowa komnata - Page 39 Empty Re: Tęczowa komnata  Tęczowa komnata - Page 39 EmptyPią Sty 15 2021, 21:20;

Atak: 4... + 11 = 15

Nie była dobra w zaklęcia, co to to nie! Miała wyjątkowe szczęście, bądź po prostu tak się dzisiaj złożyło. Nie żartowała, kiedy mówiła, że musi podszkolić się w tej dziedzinie. Od zawsze traktowała ją po macoszemu, przez co potem wychodziły takie paskudne problemy. Teraz, kiedy nadarzyła się ku temu odpowiednia okazja, zamierzała z niej korzystać. Co prawda Hunter nie był celem, w którego chciałaby tak zawzięcie trafić, ale jednak. Zawsze to dobry sposób na trenowanie swoich umiejętności.
Westchnęła dosyć głośno, kiedy stwierdził tylko, że ona go rozprasza. Uśmiechnęła się pod nosem, bo nie wiedziała, że jest aż tak słaby, żeby szukać tak marnych wymówek w tym momencie. Nie podejrzewała by go o podobne zachowanie.
- To może zamknę oczy i będę celowała na oślep? - zaproponowała, perfidnie się z niego naśmiewając. Pokręciła głową z miną, która wyraźnie mówiła weź się w garść, Dear po czym ponownie ustawiła się w odpowiednim miejscu. Znów wychodziło na to, że była jej kolej na rzucenie odpowiedniego zaklęcia. Wybrała sobie w głowie prosty czar, który miał wyrwać różdżkę Huntera z jego dłoni. - Expeliarmus! - zawołała głośno, celując w chłopaka, jednak różdżka Deara ani drgnęła. Czyżby to tyle, jeśli chodzi o dobrą passę Robin? Wszystko wskazywało na to, że kiedy tylko zaproponowała podbicie stawki ich "pojedynku" to jednocześnie los zadecydował, że najwyższa pora go przegrać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hunter O. L. Dear

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191cm
Galeony : 360
  Liczba postów : 255
https://www.czarodzieje.org/t19794-hunter-ossian-lewis-dear#599888
https://www.czarodzieje.org/t19804-sowa-huntera#600487
https://www.czarodzieje.org/t19806-lowca-zaprasza#600489
https://www.czarodzieje.org/t19795-hunter-o-l-dear#599914
Tęczowa komnata - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Tęczowa komnata - Page 39 Empty


PisanieTęczowa komnata - Page 39 Empty Re: Tęczowa komnata  Tęczowa komnata - Page 39 EmptyPią Sty 15 2021, 21:37;

Atak: 77 + 12 -> 89

- Może z zamkniętymi oczami bardziej sie skupisz, bo do tej pory wychodziła Ci przeważnie tarcza - odpowiedział jej równie złośliwie, próbując jakoś jednak zawalczyć w tej całej sytuacji, aby choć trochę przywrócić ich rozmowę na normalne dla nich tory.
No to była do cholery tragedia. Cyrk z małpkami normalnie. A myślał, że już gorzej być nie może. A jednak. Gorsze niż przegrywanie w pojedynku z Doppler, było dorównanie dziewczyny do jego poziomu... W jednej chwili jej mocne zaklęcie odpiera jego czar, a w drugiej jakby różdżka buntuje się i wystrzeliwuje jedynie jakieś blade obłoki czy iskry. To jakiś żart? Prank? Cotusięodwala?! Usłyszał formułę zaklęcia, które mógł spodziewać się, że w końcu padnie, jednak nie dopadło go jego działanie. Magiczny patyk wciąż trzymał w pewnym uścisku w dłoni, kiedy trochę szyderczo się zaśmiał. Wrócił mu humor. Może to dlatego, że czuł, że dobra passa dziewczynie powoli się kończy.
Zakasał więc przysłowiowe rękawy i kiedy Robin wróciła do postawy bojowej, z wyciągniętą przed siebie różdżką, swoją uniósł nieco wyżej, przygotowany aby wypowiedzieć odpowiednią inkantacje. Jednak kolejny raz postanowił posłużyć się możliwością rzucenia zaklęcia niewerbalnego i tym razem miało to być Orbis. Świetliste płomienie wydobyły się z końca jego różdżki, aby pomknąć ku Ślizgonce, gotowe opleść jej ciało i tym samym unieruchomić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Robin Doppler

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Podobnież duże oczy, trzy podłużne blizny po pazurach od lewego nadgarstka aż do łokcia
Galeony : 170
  Liczba postów : 216
https://www.czarodzieje.org/t19800-robin-doppler#600127
https://www.czarodzieje.org/t19810-robin-i-jej-sowa#600759
https://www.czarodzieje.org/t19811-robin#600760
https://www.czarodzieje.org/t19808-robin-doppler#600671
Tęczowa komnata - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Tęczowa komnata - Page 39 Empty


PisanieTęczowa komnata - Page 39 Empty Re: Tęczowa komnata  Tęczowa komnata - Page 39 EmptyPią Sty 15 2021, 21:53;

Atak: 59 + 11 = 70 jednak! uznajemy, że się nie obroniła, niech Hunter ma coś z życia!

Była wręcz zażenowana poziomem, który dotychczas reprezentował sobą Dear. Był on naprawdę poniżej jakiejkolwiek krytyki, a przecież taki był chętny do tego pojedynku, taki pewny siebie! Może i faktycznie przeważnie wychodziły jej tylko zaklęcia obronne, ale hej! Przecież na początku popisała się dwoma naprawdę bardzo ciekawymi atakami, które Hunter nie był w stanie obronić, czy odbić. I pomimo swoich mizernych umiejętności, po prostu miała ochotę dać mu fory. Jednak nie robiła tego dotychczas. Nie chciała wyjść na słabeusza, a była niemalże pewna, że przy pierwszym udanym ataku, od razu ją za taką uzna. Cóż ciekawe, jak blisko prawdy się znajdowała...
Nie odpowiedziała na jego głupie zaczepki świadoma faktu, że przede wszystkim próbuje ją rozproszyć. Niespecjalnie mu to wychodziło, ale jedno osiągnął; uznała, że faktycznie nie może cały czas korzystać z jednego i tego samego zaklęcia obronnego. Skoro pojedynkowali się, to raczej po to, aby wzajemnie się czegoś nauczyć. Powinna więc skorzystać z okazji, która się natrafiała. Dlatego więc przybrała odpowiednią pozycję, aby użyć zaklęcia obronnego, kiedy tylko chłopak ponownie wyceluje w nią jakimś czarem. Mocno ściskała trzonek swojej różdżki w dłoni, przyglądając się chłopakowi bez nawet cienia zwątpienia w swoje własne umiejętności. I kiedy tylko zauważyła, że przymierza się do rzucenia zaklęcia, od razu odpowiedziała tym samym.
- Fumos! - rzuciła zaklęcie. O dziwo zadziałało ono dosyć dobrze! Czarna chmura spowiła całą jej sylwetkę, odgradzając od przeciwnika. Jednak nie odgrodziła od jego ataku. Magiczne, świetliste liny przebiły się przez chmurę i ciasno oplotły wokół jej ciała. Różdżka wypadła z jej dłoni tym samym przerwała zaklęcie powodujące czarną chmurę. Ręce przytwierdziły się do jej ciała, a ona stała nie do końca zdolna, aby się poruszyć. Oddychała szybko, zaskoczona nagłym stanem rzeczy, jednak po chwili przywołała na swoją twarz kpiący uśmiech. - No, brawo panie Dear. Jestem z ciebie dumna. Zaklaskałabym, ale - tu poruszyła wymownie dłońmi, zdolna tylko do tego, aby pokręcić nadgarstkami - nie mam jak. Zdejmij to zaklęcie i walczymy dalej - dodała po chwili, dalej wpatrując się w chłopaka. Coś jej jednak podpowiadało, że to nie będzie takie łatwe, jakby sądziła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hunter O. L. Dear

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191cm
Galeony : 360
  Liczba postów : 255
https://www.czarodzieje.org/t19794-hunter-ossian-lewis-dear#599888
https://www.czarodzieje.org/t19804-sowa-huntera#600487
https://www.czarodzieje.org/t19806-lowca-zaprasza#600489
https://www.czarodzieje.org/t19795-hunter-o-l-dear#599914
Tęczowa komnata - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Tęczowa komnata - Page 39 Empty


PisanieTęczowa komnata - Page 39 Empty Re: Tęczowa komnata  Tęczowa komnata - Page 39 EmptyPią Sty 15 2021, 22:11;

O ile na początku miał dość mocne obawy co do tego, że nie wyjdzie z tego pomieszczenia w komplecie ze swoim honorem, tak teraz kiedy w końcu udało mu się rzucić porządne zaklęcie, które nareszcie trafiło Robin, mimo jej dość dobrego czaru defensywnego - postanowił się tym nacieszyć. Po tak długim czasie niemocy w tej chwili czuł naprawdę smak tego małego zwycięstwa, nawet jeśli miało to być jeden-jedyny czar, który mu wyszedł tego popołudnia, w starciu z dziewczyną.
To był zaiste piękny widok widzieć ją spętaną świetlistymi sznurami, które pozostawiły ją w sztywnej, pionowej pozycji, z ramionami przyklejonymi do tułowia, bez możliwości jakiegokolwiek ruchu. Pełen jawnej satysfakcji uśmieszek wpełzł na jego usta, kiedy pozwolił sobie ruszył w jej kierunku, by podejść bliżej.
- A może chwila przerwy, co? Przyda nam się - rzucił dobrotliwie, posyłając jej rozbawione spojrzenie i przystając w niewielkiej odległości od niej. - Hmm, myślałaś kiedyś jakby Ci było w rudych włosach? - wypalił nagle, unosząc jałowcową różdżkę, aby po chwili jasne kosmyki Doppler przybrały kolor iście dyniowy. Wyszczerzył zęby w uśmiechu, przenosząc rozbawione spojrzenie na twarzy dziewczyny, aby sięgnąć wolną ręką jej nosa i dać jej delikatnego pstryczka w sam jego czubek. - Mówiłem, że się odegram - rzucił jeszcze patrząc na nią, by po kilku dobrych chwilach, w których miał pewność, że ten obraz zakoduje się w jego pamięci, zdjąć zaklęcie pętające. Świetliste płomienie zniknęły, ale marchewkowe włosy zostały, co niezwykle w tej chwili Deara śmieszyło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Robin Doppler

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Podobnież duże oczy, trzy podłużne blizny po pazurach od lewego nadgarstka aż do łokcia
Galeony : 170
  Liczba postów : 216
https://www.czarodzieje.org/t19800-robin-doppler#600127
https://www.czarodzieje.org/t19810-robin-i-jej-sowa#600759
https://www.czarodzieje.org/t19811-robin#600760
https://www.czarodzieje.org/t19808-robin-doppler#600671
Tęczowa komnata - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Tęczowa komnata - Page 39 Empty


PisanieTęczowa komnata - Page 39 Empty Re: Tęczowa komnata  Tęczowa komnata - Page 39 EmptyPią Sty 15 2021, 22:54;

Atak: 62 + 11 = 73

Trzeba było mu to przyznać; udało się jedno zaklęcie, a już się puszył, jakby nie wiadomo jak wspaniałego cudu dokonał. Właśnie dlatego nie dawała mu wcześniej forów. Wiedziała, że wykorzysta to bez najmniejszych nawet skrupułów. I faktycznie tak teraz było. Bo jakoś tak super wolno podchodził w jej stronę i jeszcze wolniej robił wszystko inne. Coraz większa irytacja ją ogarniała w związku z tym. Nie lubiła tego typu zachowania. Mógłby sobie darować. Nozdrza rozszerzyły jej się niebezpiecznie, kiedy wspomniał o rudych włosach.
-Nie ośmielisz się... - ale jednak się ośmielił. Zabije go. Zatłucze, poćwiartuje, poskłada do kupy, ożywi i ponownie zabije. Ale najpierw niech zdejmie z niej tylko to głupie zaklęcie. - Zabiję... Najnormalniej w świecie zabiję. - odgrażała się, bo uznała w końcu, że odpowiednim będzie głośno wyrazić sobie niezbyt pochlebne w tym momencie względem jego osoby myśli. Ona nie była aż tak wredna. Potrafiła wykazać się większą klasą. Przede wszystkim, co właśnie idealnie udowodniła potrafiła przegrywać. Nie to co on... Kiedy tylko zdjął z niej zaklęcie, od razu odsunęła się o krok do tyłu. Rozmasowała nadgarstki i pochyliła się, aby podnieść swoją różdżkę. Rudy kosmyk włosów wydostał się z uwięzi tak, że był teraz dla niej doskonale widocznym. Nie, nie zamierzała przekonać się względem tego koloru. Była wręcz przekonana, że wygląda koszmarnie.
Kiedy znalazł się ponownie na swoim miejscu i przyszła jej kolej ataku, nie miała nawet zamiaru czekać na cokolwiek.
- Expeliarmus! - od razu rzuciła zaklęcie czując, że tym razem różdżka, jakby upokorzona wcześniejszym niepowodzeniem, aż rwała się do rzucania zaklęcia! Zadziałało idealnie i pomknęło w kierunku Huntera. Jałowiec wyrwał się z jego dłoni i pomknął w jej stronę. Złapała różdżkę w locie i wyszczerzyła się od ucha do ucha. - Oj, jestem taki wspaniały Dear. Oj, taki niepokonany. Oj, a teraz nawet nie mam jak się bronić - przedrzeźniała go, przybierając basowy ton, podobny względem tego, jaki on sam używał. Nie zamierzała mu darować w tym momencie. Teraz to ona podeszła do niego, dzierżąc obie różdżki w obu dłoniach. - Oficjalnie wygrałam, a ty oficjalnie jesteś słaby. Masz coś do dodania? - uniosła jedną brew i zaplotła ręce na wysokości klatki piersiowej. Nie, prawdopodobnie nie miał nic do dodania, ale wolała profilaktycznie zapytać. I zakpić przez to z niego jeszcze bardziej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hunter O. L. Dear

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191cm
Galeony : 360
  Liczba postów : 255
https://www.czarodzieje.org/t19794-hunter-ossian-lewis-dear#599888
https://www.czarodzieje.org/t19804-sowa-huntera#600487
https://www.czarodzieje.org/t19806-lowca-zaprasza#600489
https://www.czarodzieje.org/t19795-hunter-o-l-dear#599914
Tęczowa komnata - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Tęczowa komnata - Page 39 Empty


PisanieTęczowa komnata - Page 39 Empty Re: Tęczowa komnata  Tęczowa komnata - Page 39 EmptyPią Sty 15 2021, 23:24;

Obrona: 9...

Mogło mu się udać więcej. Zdecydowanie więcej potrafił. Przecież nie był miernotą. Nie dałby się Robin, bo zwyczajnie nie mógłby przegrać z dziewczyną. To wszystko przez tą durną, kolorową komnate. Miała na niego dziwny wpływ. Tak, to musiało być jakieś działanie magii, które powodowało, że miał sieczke zamiast mózgu i nie potrafił dobrze rzucić prostego zaklęcia. Ale jednak to ostatnie mu się udało i naprawdę był z siebie dumny, bo tym jednym urokiem jakoś obronił swój honor. I mógł odpłacić się chociaż częściowo dziewczynie, majstrując na jej głowie lisią fryzyrkę. Swoją drogą było jej bardzo ładnie, nie wiedział dlaczego tak się wściekała...
- No już, już. Wiem, że mnie kochasz - odparł żartobliwie na jej groźby, z których tak naprawdę nic sobie nie robił. Ona pewnie miała tak samo kilka minut temu, kiedy to on słał obietnice zemsty w jej kierunku. Ostatecznie, po chwili napawania się widokiem uwięzionej Doppler, zakończył czar, a dziewczyna długo nie zwlekała z odpowiedzią. Już podnosiła różdżkę z podłogi, już mierzyła nią w Huntera i... rozbroiła go ostatecznie. W pięknym stylu. Chociaż oczywiście on nigdy tego nie przyzna. Zdążył tylko pomyśleć o wypowiedzeniu inkantacji zaklęcia obronnego.
Zmrużył nieco oczy, kiedy tym razem to ona leniwie zbliżała się do niego, z jego magicznym patykiem w ręku. Wywrócił oczami na jej słowa, po czym gwałtownym ruchem, zabrał jej swoją własność.
- Jesteś dziecinna. - oznajmił prostując się i górując nad nią wzrostem. Posłał jej bliżej nieokreślone spojrzenie, po czym wydał z siebie pełne goryczy, głośne: "ahhh", po czym dodał: - Tak, wygrałaś. Gratulacje. Pod jaki adres mam wysłać kwiaty? - westchnął i pokręcił głową z niedowierzaniem, obserwując satysfakcję na twarzy Ślizgonki, w czasie kiedy na jego własnej zagościła kwaśna mina. - Ale serio, do twarzy Ci w tym rudym. - przyznał jeszcze, kiedy opuszczali pomieszczenie, z lekkim uśmieszkiem na twarzy. Naprawdę tak uważał, ale musiało zabrzmieć to tak, aby ją to wkurzyło. Naturalnie.

|zt x2|
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Tęczowa komnata - Page 39 QzgSDG8








Tęczowa komnata - Page 39 Empty


PisanieTęczowa komnata - Page 39 Empty Re: Tęczowa komnata  Tęczowa komnata - Page 39 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Tęczowa komnata

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 39 z 39Strona 39 z 39 Previous  1 ... 21 ... 37, 38, 39

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Tęczowa komnata - Page 39 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
siodme pietro
-