Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Przedsionek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Charlie Watson

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 26
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 325
  Liczba postów : 297
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7384-charlene-watson
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7386-wendy
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7385-nibylandia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7387-charlie-watson
Przedsionek QzgSDG8




Gracz




Przedsionek Empty


PisaniePrzedsionek Empty Przedsionek  Przedsionek EmptyWto Kwi 08 2014, 19:54;


Przedsionek
Wielki, kolisty przedsionek, w którym wszystko jest czarne - ściany, podłoga, sufit, szereg (około tuzin) drzwi bez klamek i bez tabliczek, pomiędzy którymi płoną w uchwytach świece. Ich bladoniebieskie, drżące światło odbija się w lśniącej marmurowej posadzce, co sprawia wrażenie, jakby znajdowała się tam ciemna woda. Kiedy zamyka się którekolwiek z drzwi, rozlega się głośny łoskot, a komnata zaczyna obracać się wokół własnej osi.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Grigori Orlov

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 29
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 46
  Liczba postów : 542
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4219-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4220-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4224-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7195-grigori-orlov
Przedsionek QzgSDG8




Moderator




Przedsionek Empty


PisaniePrzedsionek Empty Re: Przedsionek  Przedsionek EmptyNie Wrz 14 2014, 14:28;

Miał wrażenie, że jego nowy szef najchętniej od razu wywaliłby go na zbity pysk. Stwierdził, że w tym departamencie zdecydowanie łatwiej byłoby być dziewczyną. A na pewno nie Rosjaninem w poczochranych włosach, z kolczykiem w nosie i niespecjalnie spokojnym temperamencie. Odbierał mu wszystkie ciekawsze zadania, zostawiając te najmniej godne uwagi, chociaż w zasadzie wszystko szło mu całkiem nieźle. Zdemotywowany tym Rosjanin oczywiście nie dawał z siebie nawet połowy z tego co potrafił i raczej nie przykładał się specjalnie do roboty. Zadziwiająco jednak całkiem nieźle dogadywał się z nowymi ziomkami, których poznał na praktykach. Super przyjaźni może nie zawrze (w końcu to Grig), ale było naprawdę nieźle.
Tym razem Grig miał wybrać się po jakieś stare dokumenty do Departamentu Tajemnic. Niestety nie walczył z ognistymi katastrofami tak jak planował, tylko trafiały mu się właśnie takie zadania. Z pewnością to jego wysłał szef, bo przekonany był, że Orlov jako dziki Rosjanin nie ma pojęcia cóż tu może znaleźć. Grigori zjechał do wyznaczonego miejsca i po przejściu się niezbyt przyjaznym korytarzem dotarł do dziwnego, półkolistego pomieszczenia. Przez chwilę stał zdumiony, zastanawiając się które drzwi miał wybrać, bo z czystej złośliwości niespecjalnie słuchał co miał zrobić i celowo stał znudzony gapiąc się w podłogę. Teraz zaś gapił się na drzwi próbując sobie przypomnieć które to miały być. Machał swoją długą, do połowy łydek szatą, którą postanowił sobie nosić od kiedy jest teoretycznie dorosłym czarodziejem. Może niedługo cały będzie się przebierać w ciuszki dorosłych czarodziei, a co.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Effie Fontaine

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : pół wila
Galeony : 4381
  Liczba postów : 2482
http://czarodzieje.forumpolish.com/t24-effie-fontaine
http://czarodzieje.forumpolish.com/t253-effie-fontaine
http://czarodzieje.forumpolish.com/t619-effie-fontaine
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7168-effie-fontaine#204310
http://czarodzieje.forumpolish.com/forum
Przedsionek QzgSDG8




Administrator




Przedsionek Empty


PisaniePrzedsionek Empty Re: Przedsionek  Przedsionek EmptyPon Wrz 15 2014, 14:14;

Stąpała ścieżką chwały. Serio, takie miała wrażenie, gdy codziennie ktoś w pracy chwalił jej ciężką pracę. Właściwie, zajęcia jakie jej zlecano do ciężkich na pewno nie należały, ale mimo wszystko każda pochwała rozkosznie rozbudowywała jej ego. Oczywiście tłumiła wszelakie myśli sugerujące, że te wszystkie pochwały wiązać mogą się z jej urodą, ewentualnie wysoko postawionym ojczymem, parę działów dalej. Uparcie trzymała się tego, że to zasługa jej pracy. Poza tym musiała się czymś pocieszać po paśmie nieustannych porażek na kursie aptekarza.
Za pomocą zaklęcia lewitowała przed sobą dużą donicę pełną wijących się czyrakobulw. Teoretycznie zajmowała się tylko papierkową robotą, ale jako, że tą za każdym razem wykonywała przed wyznaczonym czasem, to później brała sobie dodatkowe zajęcia. Jak chociażby to przetransportowanie czyrakobulw do jednego z szefów w Departamecie Tajemnic. Normalnie pewnie pogardziłaby propozycją biegania po ministerstwie ze śmierdzącą i plującą rośliną, ale chodziło o poznanie szefa, który w przyszłości mógł stać się jej przełożonym. Wszakże finalnie dostać planowała się właśnie do departamentu tajemnic.
Łatwo dotarła do ponurego wnętrza tego najniżej osadzonego wydziału. Była tu może dwa razy, a korytarze wszystkie zdawały się wyglądać jednakowo. Nie zgubiła się w dżungli w czasie turnieju, to przecież nie zgubi się w ministerstwie, prawda? Przed sobą trzymała różdżkę, delikatnie nią tylko poruszając, gdy chciała by lecąca donica nieco skręciła. Tak wędrowała, szukając odpowiedniego biura. Kiedy dotarła do auli wpadła tylko w większą konsternację, liczba mnogich drzwi potrafiła przyprawić o jeszcze większe zdezorientowanie. W tej chwili jednakże Fontaine dostrzegła kogoś, kto również znajdował się w pomieszczeniu. Zapominając na moment o swej roślinie, ruszyła przed siebie w stronę ów osobnika, z planem, by zapytać o drogę. I już odezwać się miała, już formułowała w głowie swe pytanie, gdy wtem spostrzegła, iż stoi tu z samym Grigorim Orlovem. Na tyle biedaczka zaskoczona była tym widokiem, że zupełnie zapomniała o swojej latającej roślinie. Być może nie było powodu by tak gwałtownie reagować, wszakże Orlova już ostatnim czasy na korytarzu w Hogwarcie widywała. Poza tym, pewnie obiło się jej o uszy, że ten pracuje gdzieś w ministerstwie, jednakże, gdy przychodziło co do czego i realnie na niego wpadła, zawsze czuła się odrobinę nieswojo. To uczucie złościło ją chyba jeszcze bardziej, niż sam fakt, że nadal go widywała, choć ten miał być daleko stąd. Skręciła więc gwałtownie, nagle uznawszy, że doskonale wie gdzie ma iść, a pomoc kogokolwiek nie jest jej potrzebna. W tych chaotycznych krokach zapomniała tylko o jednym ważnym elemencie. O cuchnącej, lewitującej doniczce. Szybko jednak przypomniała sobie o jej istnieniu, gdy ta głośno rąbnęła w ścianę. Fontaine aż omal nie podskoczyła. Ciężka donica rozwaliła się na parę części, ale to, znając magię, było niewielkim problemem w stosunku do unoszącego się aromatu. Kiedy roślina się rozwaliła, pękło parę bulw pełnych cuchnącej ropy. I tak też oto Fontaine przystąpiła do sprzątania, nos chowając w materiale swojego drogiego, kaszmirowego sweterka w odcieniu beżu. Chciała jak najszybciej skleić donicę i wynieść się z tej przeklętej auli. Departamentu. Ministerstwa. Albo i kraju najlepiej, co by więcej na tego okropnego Orlova nigdy, przenigdy już nie wpadać. Bogowie.

______________________

time is on my side
Go ahead, go ahead and light up the town. And baby, do everything your heart desires. Remember, I'll always be around. And I know, I know. Like I told you so many times before. You're gonna come back, baby. 'Cause I know You're gonna come back knocking. Yeah, knocking right on my door.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Grigori Orlov

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 29
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 46
  Liczba postów : 542
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4219-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4220-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4224-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7195-grigori-orlov
Przedsionek QzgSDG8




Moderator




Przedsionek Empty


PisaniePrzedsionek Empty Re: Przedsionek  Przedsionek EmptyPon Wrz 15 2014, 17:54;

Cóż, najwyraźniej niby chodzili do tej samej pracy, a jakby do zupełnie innej. Ego Effie Fontaine wzrastało, a Grigori Orlov poważnie się zastanawiał czy z frustracji to nie on w końcu zostanie jedną z tych magicznych katastrof. Dlatego może nie powinien tez zabierać się za żaden inny kurs. Niech najpierw poradzi sobie jakoś z nieszczęsnym stażem.
Podczas gdy Effie polecili to jakże ambitne i ważne zadanie pod hasłem przenoszenia cuchnącej rośliny, biedny Orlov wciąż stał przed milionem drzwi, robiąc właśnie w myślach rosyjską wyliczankę. Gdy usłyszał stukot zbliżających się obcasów Orlov stwierdził, że jednak będzie musiał zapytać jakąś miłą urzędniczkę o drogę. Więc razem z Effie wpadli na ten sam pomysł z równie marnym skutkiem. Najwyraźniej fakt, że uczestniczyli w turnieju trójmagicznym nie miał wielkiego znaczenia przy rozległych korytarzach ministerstwa.
Grigori odwrócił się w momencie kiedy tajemniczy osobnik był już tuż za nim i całkowicie zaskoczony, stanął oko w oko z Effie Fontaine. Rosjanin gapił się na wilę jakby po raz pierwszy w życiu zobaczy takową, zapominając po co w zasadzie tutaj w ogóle przyszedł. Nie zdążył wymyślić żadnego słowa po angielsku, które wypadałoby powiedzieć w tak niezręcznej sytuacji, kiedy Effka odwróciła się prędko, najwyraźniej zupełnie nie mając ochoty na pogawędki z nim. Co nie było dziwne, przypominając sobie ich ostatnią wymianę zdań. Orlov postanowił dać jej uciec. Najlepiej tak szybko jak pozwalają jej  wysokie obcasy, ale jego niecny plan niestety  nie doszedł do skutku. Rosjanin odwrócił się szybko w stronę hałasu, kiedy wielka donica rozbiła się o ścianę. A potem Grig gentelman dalej stał bezczynnie patrząc jak dziewczyna pochyla się na cuchnącą cieczą i bez słowa zabiera się do sprzątania. Orlov najwyraźniej został oczarowany przez wilę przy tak cudownej czynności, bo jedynie patrzył się jak ta radzi sobie ze swoim bałaganem. Dopiero kiedy zakryła nos Orlov wyjął różdżkę i niewerbalnie rzucił Essentia Mirabile. A żeby oszczędzić szukania tego zaklęcia napiszę, iż dzięki temu przedsionek wypełnił się bardzo przyjemnym zapachem, który każdy odczuwa inaczej. Grig na przykład czuł  przyjemny zapach dymu zmieszanego z perfumami Effki, które nagle wydawały się być super intensywne.
- Pomóc ci jakoś? – mruknął w końcu Rosjanin, przeciągając słowa. Chociaż zaoferował swoją pomoc niemalże pod nosem przez ciszę w pomieszczeniu wydawał się być bardzo głośny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Effie Fontaine

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : pół wila
Galeony : 4381
  Liczba postów : 2482
http://czarodzieje.forumpolish.com/t24-effie-fontaine
http://czarodzieje.forumpolish.com/t253-effie-fontaine
http://czarodzieje.forumpolish.com/t619-effie-fontaine
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7168-effie-fontaine#204310
http://czarodzieje.forumpolish.com/forum
Przedsionek QzgSDG8




Administrator




Przedsionek Empty


PisaniePrzedsionek Empty Re: Przedsionek  Przedsionek EmptyPon Wrz 15 2014, 19:04;

Przynajmniej nie ona jedna w tym uroczym spotkaniu, nie wiedziała co z sobą począć. Chociaż, cóż, bezradność Griga na pewno nie była najbardziej pożądana w obliczu ogarniania rozwalonej doniczki. Sprzątając miała ochotę zapaść się pod ziemię. Naprawdę nie potrafiła pojąć dlaczego takie głupie sytuacje przytrafiają się jej akurat, gdy w pobliżu pałętał się Orlov. Zbawienne było zaklęcie, które zniwelowało okropny zapach wydobywający się z tej wyjątkowo brzydkiej rośliny. Magicznie zamienił się w przyjemny aromat wanilii, przechodząc w aromat charakterystyczny dla domu jej babci w Holandii, na zapachu farb oraz palącego się w kominku ognia, skończywszy. Gdyby nie czynność, jaką musiała wykonywać, śmiało mogłaby rzec, iż zrobiło się w auli wyjątkowo przyjemnie. Choć słowem się nie odezwała, w duchu przyznała, iż zaklęcie, które rzucił, naprawdę było teraz przydatne. Reparo łatwo naprawiło donicę, sprawiając, że ta zaraz zespoiła się w całość. Potem podniosła roślinę, która wypadła z ziemi i umieściwszy ją w doniczce, przyklepała resztkami ziemi.
- Ymm nie, dam sobie radę. - Odparła krótko, jednocześnie otrzepując ręce i nie tracąc czasu na czyszczenie swojego swetra z ropy (a może po prostu o tym zapominając), podniosła się z ziemi spoglądając na Rosjanina. Dobrze wyglądał. Może pobyt w Rosji mu się przysłużył, może bycie z tamtą Gryfonką wyszło mu na zdrowie? Zaraz skarciła się w myślach, bo podobne wnioski chyba miała ostatnio widząc go w wielkiej sali. Parę lat wcześniej roześmiałaby się, gdyby ktoś jej powiedział, że będzie się zachwycać jakimś dzikim Rosjaninem z potarganymi włosami, często śmierdzącego ogniem i mówiącego z tragicznym akcentem. Jeszcze bardziej by się zaśmiała, gdyby ktoś jej powiedział, że te cechy zacznie uważać za pociągające. Och Slytherinie.
A jednak, wciąż wzbudzał w niej pewnego rodzaju negatywne uczucia. Zacisnęła zęby, gdy kolejny raz cisnęły się jej na usta słowa, które mogłaby sobie darować. Powinna być przecież profesjonalna. Orlov był teraz wyłącznie znajomym z jej pracy.
- Którędy idzie się do biura szefa tego departamentu? - Zapytała jakże niewiarygodne profesjonalnie, przyjmując swą dumną, zawodową pozę. Skoro również przemieszczał się po tym wydziale, to mogła założyć, że wie gdzie znajduje się pomieszczenie, którego poszukuje. Z resztą, tak naprawdę chciała się jak najszybciej odczepić od jego obecności, co by jeszcze nie spędzić tu kolejnych minut rozważając, w które drzwi ma skręcić (po czym nie daj boże, wracać i szukać następnych, trafniejszych).

______________________

time is on my side
Go ahead, go ahead and light up the town. And baby, do everything your heart desires. Remember, I'll always be around. And I know, I know. Like I told you so many times before. You're gonna come back, baby. 'Cause I know You're gonna come back knocking. Yeah, knocking right on my door.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Przedsionek QzgSDG8








Przedsionek Empty


PisaniePrzedsionek Empty Re: Przedsionek  Przedsionek Empty;

Powrót do góry Go down
 

Przedsionek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Przedsionek JHTDsR7 :: 
londyn
 :: 
ministerstwo magii
 :: 
Podziemia
-