Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Pokój Muzyczny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 37 z 37 Previous  1 ... 20 ... 35, 36, 37
AutorWiadomość


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31515
  Liczba postów : 74746
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Pokój Muzyczny  - Page 37 QzgSDG8




Specjalny




Pokój Muzyczny  - Page 37 Empty


PisaniePokój Muzyczny  - Page 37 Empty Pokój Muzyczny   Pokój Muzyczny  - Page 37 EmptyNie Sie 22 2010, 18:23;

First topic message reminder :




Te pomieszczenie stworzone jest dla muzyki. Na ściany nałożone jest zaklęcie wyciszające, a w środku znajdzie się mnóstwo instrumentów - od małego srebrnego trójkąta po stary, ale nastrojony fortepian. To tutaj zazwyczaj organizowane są zajęcia z Działalności Artystycznej, jeśli tematyką jest właśnie muzyka. Raj dla każdego uzdolnionego muzycznie czarodzieja.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Yuuko Kanoe

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : azjatycka uroda, zawsze nienagannie wyprasowany mundurek z odznaką prefekta
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 4856
  Liczba postów : 1654
https://www.czarodzieje.org/t17924-yuuko-kanoe#507792
https://www.czarodzieje.org/t17975-yuuko
https://www.czarodzieje.org/t17976-yuu
https://www.czarodzieje.org/t17925-yuuko#507797
https://www.czarodzieje.org/t19163-yuuko-kanoe-dziennik#561975
Pokój Muzyczny  - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Pokój Muzyczny  - Page 37 Empty


PisaniePokój Muzyczny  - Page 37 Empty Re: Pokój Muzyczny   Pokój Muzyczny  - Page 37 EmptySob Sty 09 2021, 16:00;

Cóż każdy miał inne usposobienie. Sama nie potrafiłaby pchać się tam gdzie nie trzeba i gdzie mogłoby na nią czekać niebezpieczeństwo. To nie leżało w jej naturze, która preferowała raczej spokój i względną ciszę. W zasadzie nie bardzo potrafiłaby zrozumieć osoby, które z własnej woli pchałyby się w coś takiego bez wyraźniejszego powodu. Tak to już było, że jeden mógł cały dzień siedzieć w fotelu, a drugi nie potrafił wysiedzieć pięciu minut w jednym miejscu.
Uśmiechnęła się jedynie na jego komentarz, bo to faktycznie była prawda. Nawet nie była pewna tego ile dokładnie godzin spędziła przy fortepianie czy skrzypcach, by osiągnąć poziom, który mogłaby nazwać dosyć dobrym choć wciąż nie satysfakcjonującym. Chciała więcej, chciała opanować jeszcze lepiej instrument, a chociaż gitara była w porównaniu do nich dosyć nowym instrumentem w jej asortymencie to i tak poświęciła jej już sporo czasu.
- Większości ludzi zależy na tym, by umieć coś zagrać. Dlatego małymi kroczkami do tego dążymy - odparła jeszcze nim w końcu zademonstrowała Puchonowi pierwszy chwyt, który pojawiał się w melodii. Poinstruowała go jeszcze dokładnie, co do sposobu w jaki ma trzymać gryf. Wpierw chciała, by Felinus kilka razy zagrał ten sam dźwięk, aby mógł go łatwiej zapamiętać i ewentualnie sprawdzić czy w jego grze pojawiają się jakieś stałe błędy i jest w stanie powtórzyć nutę tak samo jak wcześniej. Dopiero wtedy przechodziła do kolejnej, powtarzając cały proces. Utwór, który wybrała nie był długi ani skomplikowany. Kilka prostych chwytów wystarczyło do tego, by go opanować. Wpierw jednak trzeba było je znać i właśnie to było ich pierwszym celem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 448
  Liczba postów : 5180
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Pokój Muzyczny  - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Pokój Muzyczny  - Page 37 Empty


PisaniePokój Muzyczny  - Page 37 Empty Re: Pokój Muzyczny   Pokój Muzyczny  - Page 37 EmptyNie Sty 10 2021, 02:09;

Siedzieli zatem - chłopak powoli robił odpowiednie postępy, korzystając z porad pani prefekt. Już kompletnie zapomniał, że ma do czynienia z osobą, która potencjalnie mogłaby chcieć wpisać mu za pewne rzeczy ujemne punkty dla domu. Ostatnimi czasy, zresztą, co każdy zdołał zauważyć, objawiał się właśnie dążeniem własnymi ścieżkami ku celu. Nim się obejrzeli, a w pewnym momencie źródło problemów zdawało się zgasnąć, jakby dzieląca ich odległość wcale nie miała żadnego znaczenia. Można było to z łatwością zauważyć - z klepsydry nie leciały już kolejne punkty, natomiast sam Felinus zdawał się być jakiś bardziej przyjazny. Możliwe, że zmiany, jakie zaszły w jego życiu, nie były tylko i wyłącznie zmianami polegającymi na prostych rzeczach. Możliwe, iż kryły się za tym niezbadane schematy, wymagające znacznie większego poziomu wiedzy, które to starał się w wolnej chwili analizować. Struktury krążących pod kopułą czaszki myśli zdawały się być znacznie łatwiejsze, od kiedy podjął się nauki właśnie w tę stronę.
Lowell wiedział jednak, iż jeżeli człowiek robi to, co chce robić - nie zwraca uwagi na spędzony przy tym wszystkim czas. Kształci nieświadomie, pozwalając na to, żeby stało się to jego hobby. Student poniekąd chciał zostać tym nauczycielem nie bez powodu. Czułby się, pracując na oddziale Świętego Munga, niezbyt swojo, podejrzewając doskonale samego siebie o tę zbrodnię. Zamierzał zrobić zatem wiele rzeczy, by wyznaczony cel osiągnąć. Tym bardziej, iż udowadniał na Laboratorium Medycznym, że naprawdę poważnie podchodzi do tego tematu i nie będzie z niego aż tak zbaczał.
Nie oczekuję zbyt wiele, ale jeżeli mi się uda, to myślę, że będę mógł uznać to za mały sukces. — podniósł ostrożnie kąciki ust, by tym samym, poprzez odpowiednie instrukcje, powoli uczyć się tego wszystkiego. Smukłe palce trzymały odpowiednio struny, wraz z gryfem, a kiedy to musiał powtarzać, starał się ciągnąć delikatniej za elementy, by tym samym dźwięk nie był płytki i pozbawiony barwy jak poprzednim razem. Na początku, jak żeby inaczej, popełniał błędy i nie mógł z tym niczego zrobić. Starał się dostosować swój słuch, by odpowiednio wyczuć siłę, lecz wymagało to poświęcenia ciut więcej czasu. Dopiero wtedy, gdy powtórzył wraz z dziewczyną więcej nut, które powoli układały się w melodię, mógł zauważyć drobny potencjał wynikający z grania na gitarze. To naprawdę rozluźniało jego rozjuszone ostatnio myśli; może załatwi sobie za niedługo taką na własny użytek?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Yuuko Kanoe

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : azjatycka uroda, zawsze nienagannie wyprasowany mundurek z odznaką prefekta
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 4856
  Liczba postów : 1654
https://www.czarodzieje.org/t17924-yuuko-kanoe#507792
https://www.czarodzieje.org/t17975-yuuko
https://www.czarodzieje.org/t17976-yuu
https://www.czarodzieje.org/t17925-yuuko#507797
https://www.czarodzieje.org/t19163-yuuko-kanoe-dziennik#561975
Pokój Muzyczny  - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Pokój Muzyczny  - Page 37 Empty


PisaniePokój Muzyczny  - Page 37 Empty Re: Pokój Muzyczny   Pokój Muzyczny  - Page 37 EmptyNie Sty 10 2021, 11:35;

Cóż każdy popełniał błędy, a mimo tego, że Felinus mógłby stracić miliony punktów to jednak nie był złą osobą. Nie miała nic przeciwko niemu i poza łamaczem szkolnego regulaminu widziała w nim także naprawdę inteligentnego i ambitnego ucznia. Z jakiegoś powodu nie potrafiła go znielubić. To dobry chłopak był. Tak mogłaby to w sumie podsumować, gdyby musiała.
Może i Lowell nie miał zbyt wielkich oczekiwań, ale naprawdę chciała, aby wyniósł coś z tego spotkania i potrafił coś zagrać. Nawet jeśli nie było to coś przesadnie imponującego, a jedynie kilka chwytów, z których można było stworzyć prostą melodię. Zawsze było to coś. Wsłuchiwała się uważnie w wygrywane przez Puchona dźwięki, niekiedy polecając mu, by jednak przycisnął nieco mocniej struny, gdy w dźwięk wkradało się drobne brzęczenie i fałsz, gdy robił to zbyt lekko. Była wyczulona na pewne kwestie, które starała się jak najszybciej skorygować, gdy przechodzili przez kolejne chwyty. Wszystko po to, by na sam koniec stwierdzić, że spróbują zagrać teraz jeden chwyt za drugim, starając się zachować jakąś ciągłość i sprawić, by zabrzmiało to jak prawdziwa melodia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 448
  Liczba postów : 5180
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Pokój Muzyczny  - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Pokój Muzyczny  - Page 37 Empty


PisaniePokój Muzyczny  - Page 37 Empty Re: Pokój Muzyczny   Pokój Muzyczny  - Page 37 EmptyNie Sty 10 2021, 14:45;

Przynajmniej starał się je naprawić. Spowodować, że mimo iż mleko się czasami rozlało, przeniknąć przez struktury i tym samym trochę udowodnić samemu sobie, że nie jest aż tak źle. Że pewne struktury zepsucia można naprawić, mimo tego, jak się wcześniej zachowywał; że przez niesprawiedliwą opinię, wynikającą z początkowej składowej będącej tak naprawdę bójką na początku roku szkolnego. Nawet nie do końca bójką, wszak przyjaciel z łatwością go powstrzymał, a i tak otrzymał łatkę tego problematycznego. Chociaż wytłumaczył odpowiednio profesor Dear dokładniejsze schematy znajdujące się za takimi działaniami, nadal czuł, że to nie jest wszystko. Chciał czasami udowodnić, że ludzie się mylą, aczkolwiek to nie jest przecież takie proste, czego doskonale był świadomy. Wiedział mimo tego, że pewne rzeczy pozostaną niezmienne.
Ćwiczył zatem grę na gitarze. Czasami za mocno naciskał na strunę, w związku z czym dziwne uczucie przedzierało się przez jego serce. Muzyka, nawet jeżeli czasami fałszywa i kompletnie nieodpowiadająca standardom, zdawała się go uspokajać. Jakby była swoistą formą terapii, której potrzebował od jakiegoś czasu. Która to mogłaby mu pomóc inaczej spojrzeć na sprawy, a te postanowiły powoli delektować się każdymi kolejnymi jego tkankami. Kolejne nuty zdawały się być ciut prostsze, aczkolwiek, wraz z pomocą panny Kanoe, udawało mu się powoli osiągnąć sukces. Palce nie myliły mu się aż tak, jak to było na początku, kiedy ćwiczyli każdy możliwy dźwięk z osobna dla tej piosenki. Powoli, subtelnie, a sam powoli zaczął rozumieć kolejne chwyty, gdy skupiał się na obu rzeczach jednocześnie. Nie denerwował się w żaden sposób na korygowanie, a zamiast tego jedynie kiwał porozumiewawczo głową, wiedząc, że to jest całkowicie normalne. I szło mu z czasem coraz lepiej - może nie stawał się mistrzem, a prędzej przeciętnym wyjadaczem chleba.
Postanowił zatem pod koniec, zgodnie z zaleceniami Yuuko, zagrać utwór w całości. Fałsz przedostawał się w mniejszym stopniu przez jego pociągnięcia strun i chociaż popełnił parę błędów, całość nie brzmiała aż tak źle, jak mógłby się tego z samego początku spodziewać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Yuuko Kanoe

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : azjatycka uroda, zawsze nienagannie wyprasowany mundurek z odznaką prefekta
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 4856
  Liczba postów : 1654
https://www.czarodzieje.org/t17924-yuuko-kanoe#507792
https://www.czarodzieje.org/t17975-yuuko
https://www.czarodzieje.org/t17976-yuu
https://www.czarodzieje.org/t17925-yuuko#507797
https://www.czarodzieje.org/t19163-yuuko-kanoe-dziennik#561975
Pokój Muzyczny  - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Pokój Muzyczny  - Page 37 Empty


PisaniePokój Muzyczny  - Page 37 Empty Re: Pokój Muzyczny   Pokój Muzyczny  - Page 37 EmptyPon Sty 11 2021, 17:31;

Starania to już było naprawdę dużo. Cieszyła się z tego, że Felinus miał odpowiednie podejście do tematu i wiedział, co powinien zmienić, aby polepszyć swoją grę choćby odrobinę. Starała się też mu doradzać jak tylko mogła, ale niestety pewne rzeczy były instynktowne i Lowell musiał sam je wyczuć. Mogła jedynie zwrócić mu uwagę, by mocniej docisnął strunę, rozluźnił bardziej chwyt, ale to już sam musiał dostosować. Pewne rzeczy z pewnością nabyłby z doświadczeniem, gdyby tylko poświęcił na to więcej czasu.
Przysłuchiwała się i przyglądała powolnym postępom chłopaka, co jakiś czas korygując, któreś z jego zachowań, aby wydobyć z instrumentu jeszcze lepsze brzmienie. Sama również prezentowała mu jak to wszystko powinno brzmieć oraz wyglądać. W końcu jednak po dłuższym czasie zgodnie uznali, że spędzili już wystarczająco wiele czasu w pokoju muzycznym. I dlatego, gdy tylko Puchon wygrał po raz ostatni nieco fałszywie i brzęcząco całą melodię, uznali wspólnie, że najwyższa pora się rozejść do domów.

z|t x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Narcyz Bez

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 178
C. szczególne : Wiecznie goszczący na ustach uśmiech, twarda angielska wymowa z wyraźnymi końcówkami
Dodatkowo : Metamorfomag
Galeony : 411
  Liczba postów : 231
https://www.czarodzieje.org/t19726-narcyz-bez
https://www.czarodzieje.org/t19736-tofu
https://www.czarodzieje.org/t19727-narcyz-bez
Pokój Muzyczny  - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Pokój Muzyczny  - Page 37 Empty


PisaniePokój Muzyczny  - Page 37 Empty Re: Pokój Muzyczny   Pokój Muzyczny  - Page 37 EmptySro Sty 20 2021, 14:40;

Zadanie kółka

"Jeden z gryfonów opowiedział dziś strasznie nieprzyzwoity żart, a ja zacząłem się śmiać tak głośno, że moje włosy zaczęły lśnić jak złoto. I wiesz co? To było całkiem miłe."
Uśmiecham się, przeskakując spojrzeniem po słowach z kolejnych pergaminów i przyznając w duchu rację mojemu terapeucie, że ta metoda naprawdę się u mnie sprawdza. Nawet jeśli cierpię katusze, siedząc nad pergaminem i nie potrafiąc wykrzesać z siebie żadnego zgrabnie brzmiącego słowa i nawet jeśli czasem czuję się zażenowany, że w taki sposób muszę przekonywać samego siebie do własnej wartości, to gdy już wracam do tych wszystkich niespójnych przemyśleń, od razu robi mi się cieplej na sercu.
"Nie jesteś taki zły."
"Narcyzie, uwierz w siebie."
"Hej, wiesz jaki sukces dziś osiągnęliśmy? Nie potknęliśmy się na lodzie!"
"Drogi Narcyzie, mam dla Ciebie jedną radę, którą powinieneś czytać każdego dnia: przestań się bać!!"
Kręcę głową na ten apodyktyczny ton listopadowego Narcyza, który zachowuje się, jakby nie rozumiał, że skoro zapisanie tego wszystkiego jest takie trudne, to szanse na to, że jeszcze wdrożę rady w życie jest znikome. Czasem chyba jednak każdy lubi się odrobinę pokarmić nadzieją. To przecież robiłem od momentu, w którym @Levi O. R. Dare usiadł ze mną w ławce na jednej transmutacji. Nie wiem, co sobie myślałem, kiedy przez chwilę cieszyłem się jego większą uwagą - że coś we mnie dostrzegł, że naprawdę mnie polubił, że może będziemy przyjaciółmi. Obecna cisza z jego strony sprowadza mnie jednak na ziemię. Ciekawość jest jedynym racjonalnym wytłumaczeniem jego zainteresowania; najwyraźniej już ją zaspokoił i ruszył dalej.
Przestań się bać.
Odpycham od siebie negatywne myśli, zanim się im poddam i w przypływie energii decyduję się przypomnieć Krukonowi o sobie. W najgorszym wypadku mnie zignoruje i choć potem będę się tym zadręczać minimum dwa miesiące tygodnie, to przecież nic takiego.
Wyciągam czysty pergamin; najdłużej zastanawiam się nad odpowiednią barwą atramentu. Skoro jednak ostatnio widziałem go w przyjemnie niebieskiej koszuli, postanawiam pójść za klasyką, a gdy Tofu znajduje się już w drodze, sam pospiesznie się zbieram, zastanawiając się już, jakiego instrumentu chciałbym spróbować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Levi O. R. Dare

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185cm
C. szczególne : Ok. +5cm wzrostu przez eleganckie buty na obcasie; dołeczki w policzkach; dużo pierścionków; pomalowane paznokcie; tatuaże
Dodatkowo : Hipnoza
Galeony : 116
  Liczba postów : 220
https://www.czarodzieje.org/t19601-budowa#582677
https://www.czarodzieje.org/t19632-word-of-the-lord#584821
https://www.czarodzieje.org/t19612-levi-dare#583066
https://www.czarodzieje.org/t19735-levi-oliver-river-dare-dzienn
Pokój Muzyczny  - Page 37 QzgSDG8




Moderator




Pokój Muzyczny  - Page 37 Empty


PisaniePokój Muzyczny  - Page 37 Empty Re: Pokój Muzyczny   Pokój Muzyczny  - Page 37 EmptyPią Sty 22 2021, 21:58;

Zadanie na kółko
@Narcyz Bez

Tonę w nadmiarze lektur, oddychając jedynie papierowym zapachem starych książek, niemal czując jak moja skóra zmienia się w poszarzałe zwoje pergaminów. Nie pamiętam już co tak właściwie poprowadziło mnie do biblioteki, ale jakimś cudem nie jestem w stanie z niej wyjść - może chodziło o wypracowanie na Historię Magii? Porzucam wojny goblinów, znudzony wyniosłymi opowiastkami stworzeń, które raczej nie pałają do czarodziejów taką sympatią, by opisywać im cokolwiek szczegółowo bądź prawdziwie. Może przypomniałem sobie o pracy domowej z Zielarstwa, wedle której powinienem przysiąść nad podwodnymi roślinami? Każdy zna skrzeloziele z tej przyjemnej strony umożliwienia oddychania pod wodą, więc nawet jeśli zabójczo precyzyjne obrazki zielników trochę mnie kuszą, to przecież wcale nie obchodzą mnie takie rzeczy jak nijak brzmiące ryzyko. Może po prostu daję się zainteresować temu artykułowi, wedle któremu hogwarcka biblioteka rozrasta się każdego dnia? Może chcę sprawdzić, czy w książkach rzeczywiście po każdej nocy pojawia się kilka dodatkowych stron, a może... mam ochotę odciąć się od całego świata i zapomnieć o wszystkim, co istotne, skrywając się między wersami zapomnianych przez wszystkich powieści?
Ignoruję sowę, która dobija się do okna, ale chyba ktoś je dla niej otwiera. W pierwszej chwili i tak nie dostrzegam tego papieru, który opada na okładkę porzuconej przeze mnie książki; dopiero przy przekładaniu moich zdobyczy dostrzegam kolorowy tusz i, jak małe dziecko, daję się zainteresować tą innością. Przemykam nieco zmęczonym od czytania wzrokiem po tekście i chociaż nie chcę tego przyznać nawet przed samym sobą, to uśmiecham się pod nosem.
Zbieram się, próbując poodkładać wszystko na swoje miejsce, ale co tylko mogę, to wypożyczam. Torbę mam wyładowaną książkami, choć rano była jeszcze pusta - cóż, pewnie moje plecy później nieźle mnie pokarają za tę beztroskę, ale teraz już przeskakuję po dwa stopnie, by dostać się do Pokoju Muzycznego i wparować do niego, Merlinie, z uśmiechem na ustach i entuzjazmem, którym gotów jestem zarazić znacznie cały klomb, a nie jednego niepewnego kwiatuszka.
- Wziąłeś ze sobą zatyczki do uszu? - Pytam, ledwo przekraczając próg, a już wierząc, że moje spojrzenie zaraz zawiśnie na Narcyzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Narcyz Bez

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 178
C. szczególne : Wiecznie goszczący na ustach uśmiech, twarda angielska wymowa z wyraźnymi końcówkami
Dodatkowo : Metamorfomag
Galeony : 411
  Liczba postów : 231
https://www.czarodzieje.org/t19726-narcyz-bez
https://www.czarodzieje.org/t19736-tofu
https://www.czarodzieje.org/t19727-narcyz-bez
Pokój Muzyczny  - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Pokój Muzyczny  - Page 37 Empty


PisaniePokój Muzyczny  - Page 37 Empty Re: Pokój Muzyczny   Pokój Muzyczny  - Page 37 EmptyNie Sty 24 2021, 12:30;

Trzy razy dopytuję się o drogę, zanim docieram do Pokoju Muzycznego. Prawdopodobnie zapytałbym i czwarty, gdyby nie spojrzenie jednego z obrazów, które wydało mi się wyjątkowo oceniające, więc w milczeniu liczę już tylko na moją niezbyt dobrą orientację w przestrzeni. To, że trafiam do niego wcześniej niż Levi jest prawdopodobnie cudem.
Chyba że Krukon wcale nie zamierza się zjawić, wtedy to całkiem logiczne.
Niezmiennie dziwi mnie, jak wiele pomieszczeń w Hogwarcie pozostaje otwartych po zajęciach; z jednej strony uważam, że to wspaniałe, jak wiele możliwości do rozwoju to stwarza, z drugiej bardziej sceptyczna strona mnie zauważa wszystkie potencjalne zagrożenia niszczenia szkolnej własności. Z tego powodu trochę boję się czegokolwiek dotknąć. Kilka minut zajmuje mi przekonanie się do otworzenia pokrywy osłaniającej klawisze pianina i naciśnięcie pojedynczego klawisza, który od razu ciężkim, trochę buczącym dźwiękiem wypełnia pomieszczenie. Dźwięk wibruje jeszcze w powietrzu, gdy drzwi się otwierają.
Choć w głębi duszy spodziewam się towarzystwa, wzdrygam się nerwowo, jak dziecko przyłapane na gorącym uczynku, kiedy słyszę to ciche skrzypnięcie. Przez chwilę jeszcze jestem gotowy się tłumaczyć, gdyby okazało się, że się pomyliłem, że jakiś nauczyciel wynajął salę do zajęć, że prawdziwie artystyczna dusza została przygnana w te progi przez natchnienie.
Ale to tylko Ty.
Odwzajemniam natychmiast Twój uśmiech, ponieważ fizycznie niemożliwe jest zignorowanie czegoś tak wspaniałego. To tylko proste wygięcie warg, a wytwarza wystarczająco światła, żebym na chwilę zapomniał, że słońce dzisiaj nie wzeszło. Zapominam też, że kilka minut temu temu wmawiałem sobie, że to nie będzie koniec świata, jeśli tak szybko postanowiłeś wymazać mnie ze swojego życia - po szybszym biciu mojego serca wiem, że nie jestem jeszcze na to gotowy.
Nie, żeby kontynuowanie tej relacji miało mi jakoś pomóc.
- Levi! - cieszę się, chyba pierwszy raz wymawiając Twoje imię na głos. Słyszę, że nie brzmi tak okrągło, tak brytyjsko, jak prawdopodobnie powinno, biorąc to od zaklęcia "Wingardium Leviosa", w które wpisane jest Twoje imię. - To by znaczyło, że w ciebie nie wierzę i psuło... hm, morele? - Marszczę nos, bo wiem, że jestem blisko, chociaż to nie jest dokładnie to słowo, którego szukam. Wierzę jednak, że wiesz o co mi chodzi, więc macham ręką i przestępuję niecierpliwie z nogi na nogę, nie wiedząc, czy mogę już łapać się za któryś z instrumentów, czy może Ty chcesz zacząć.
- Więc... jak myślisz, co powinienem wybrać? Do czego bym pasował? - Lubię słuchać Twoich przemyśleń, więc zahaczam pytające spojrzenie w Twoich promiennych, zielonych oczach, które - przysięgam - skąpane są w złocie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Levi O. R. Dare

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185cm
C. szczególne : Ok. +5cm wzrostu przez eleganckie buty na obcasie; dołeczki w policzkach; dużo pierścionków; pomalowane paznokcie; tatuaże
Dodatkowo : Hipnoza
Galeony : 116
  Liczba postów : 220
https://www.czarodzieje.org/t19601-budowa#582677
https://www.czarodzieje.org/t19632-word-of-the-lord#584821
https://www.czarodzieje.org/t19612-levi-dare#583066
https://www.czarodzieje.org/t19735-levi-oliver-river-dare-dzienn
Pokój Muzyczny  - Page 37 QzgSDG8




Moderator




Pokój Muzyczny  - Page 37 Empty


PisaniePokój Muzyczny  - Page 37 Empty Re: Pokój Muzyczny   Pokój Muzyczny  - Page 37 EmptyNie Sty 24 2021, 19:53;

Widzę, że moje nadejście wytrąca Puchona z równowagi i mój uśmiech szybko przybiera subtelnie przepraszającej nuty, bo pobłażliwość udaje mi się zakląć w niewyraźnej zieleni moich oczu. Zaraz unoszę brwi w zaskoczeniu, odrobinę nie spodziewając się tak dziwnej wymowy mojego imienia, a jednak dopiero po chwili dochodząc do wniosku, że w gruncie rzeczy takie pomyłki się zdarzały, zwłaszcza wśród obcokrajowców. Prawda jest taka, że trochę lubię poprawiać, bo lubię się też przedstawiać - jak pewnie każda osoba, która chce zdobyć renomę dla swojego imienia. Nazwisko już niektórzy kojarzą, ale dla mnie to Levi jest bardzo kluczowe, bo nim mogę odbić w swoją stronę, zamiast iść ścieżką wydeptaną przez rodziców.
- Spokojnie, moje morale są w świetnym stanie - zapewniam go, machając odrobinę lekceważąco ręką. Podchodzę bliżej pianina, przy którym najwyraźniej kręcił się Narcyz, a następnie pochylam się ciekawsko nad klawiszami, jak gdyby miały mi one zdradzić coś więcej poza tak dziwnie obcą czernią i bielą. - Pasowałbyś do... hmm, do pianina pewnie tak. Albo fletu, albo czegoś... oooo, do harfy! - Zachwycam się bezwzględnie, bo moje spojrzenie ucieka już w bok i teraz sam mam ochotę szarpnąć za połyskujące kusząco struny. - Merlinie, tyle możliwości - zauważam z rozbawieniem. - Masz przygotowane jakieś nuty w ogóle? Może udałoby się zgrać mój zabójczy wokal z twoim powalającym graniem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Narcyz Bez

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 178
C. szczególne : Wiecznie goszczący na ustach uśmiech, twarda angielska wymowa z wyraźnymi końcówkami
Dodatkowo : Metamorfomag
Galeony : 411
  Liczba postów : 231
https://www.czarodzieje.org/t19726-narcyz-bez
https://www.czarodzieje.org/t19736-tofu
https://www.czarodzieje.org/t19727-narcyz-bez
Pokój Muzyczny  - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Pokój Muzyczny  - Page 37 Empty


PisaniePokój Muzyczny  - Page 37 Empty Re: Pokój Muzyczny   Pokój Muzyczny  - Page 37 EmptyPon Sty 25 2021, 11:26;

Twoje towarzystwo dość szybko mnie odpręża, sprawiając że mniejszą uwagę przykładam do poprawności i akcentów, większą za to do samej treści przekazu. I w ten sposób z łatwością można powiedzieć, że i moje morale rosną. No, prawie. Krzywię się lekko, gdy wspominasz o flecie, bo nie wyobrażam sobie brać do ust niczego, czego nie mam na własność. Kto to wiedział, jak często robiono tu gruntowne porządki?
- Czy to przez moje blond włosy? - próbuję zażartować i aby pomóc Ci uchwycić skojarzenie z cherubinem, z pewną dozą nieśmiałości zakręcam na palcu kosmyk włosów, który z łatwością poddaje się tej zmianie, będąc przyczynkiem kolejnych metamorfoz. Nigdy wcześniej nie rozmawialiśmy o mojej metamorfomagii i w zasadzie nawet nie jestem pewny, czy jesteś jej świadomy, czy może moje drobne potknięcia z nią umknęły Twojej uwadze. Nie chcę się jednak z nią ukrywać i taki drobny akt otwartości naprawdę wiele dla mnie znaczy. Nawet jeśli Twoje spojrzenie o wiele chętniej ucieka do potężnej harfy. To jest na tyle specyficzny wybór, że przez chwilę nie wiem, co powiedzieć.
- Cóż, nie. Nie umiem czytać nut - przyznaję się, bo może od takich podstaw powinniśmy byli zacząć zamiast porywać się ze zmiataczem na słońce. - Ale myślałem, że jak my wybierzemy coś, to możemy użyć wizbooka? Weźmy coś co obaj znamy. Muszą być jakieś profile do nauki... - To dosyć odważne założenie przy zupełnym braku przygotowania, ale wyciągam magiczną książeczkę i trochę na ślepo poszukuję pomocy, jakichś rysunków, opisów ułożenia dłoni na strunach, czegokolwiek. A Ty bynajmniej nie ułatwiłeś mi zadania.
- Jesteś bardziej fanem Łez Feniksa czy Britney Bitsch?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Yuuko Kanoe

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : azjatycka uroda, zawsze nienagannie wyprasowany mundurek z odznaką prefekta
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 4856
  Liczba postów : 1654
https://www.czarodzieje.org/t17924-yuuko-kanoe#507792
https://www.czarodzieje.org/t17975-yuuko
https://www.czarodzieje.org/t17976-yuu
https://www.czarodzieje.org/t17925-yuuko#507797
https://www.czarodzieje.org/t19163-yuuko-kanoe-dziennik#561975
Pokój Muzyczny  - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Pokój Muzyczny  - Page 37 Empty


PisaniePokój Muzyczny  - Page 37 Empty Re: Pokój Muzyczny   Pokój Muzyczny  - Page 37 EmptyPią Kwi 30 2021, 23:57;

Korzystając z tego, że miała chwilę przerwy postanowiła zajrzeć do pokoju muzycznego. Dawno już w nim nie bywała i chciała się upewnić czy wszystkie instrumenty mają się tam dobrze. Niemal od razu podeszła do znajdującego się w pomieszczeniu fortepianu, aby sprawdzić w jakim jest stanie. Musiała upewnić się czy jest on jednak nastrojony i w razie potrzeby poprawić co trzeba, aby brzmiał on tak jak powinien. Nacisnęła ostrożnie kilka klawiszy, aby wsłuchać się w brzmienie instrumentu, a następnie przysiadła do niego, przygotowując się do gry.
Przymknęła oczy, biorąc głęboki wdech i przypominając sobie brzmienie jednej piosenki, której nauczyła się lata temu, ale granie jej sprawiało jej niezwykłą przyjemność. Umieściła palce na klawiaturze, odnajdując odpowiednie klawisze, na które nacisnęła delikatnie, wydobywając pierwsze dźwięki utworu.
Zaczęła łagodnie i spokojnie, aby z każdą chwilą zatracać się coraz bardziej w wytworzonym przez siebie świecie muzyki. Palce wędrowały same po klawiaturze, aby odnaleźć klawisze przypisane do dźwięków, które następowały po tych, które aktualnie wygrywała. Szło jej to niezwykle płynnie. Głównie przez to, że był to dobrze jej znany utwór, który grała od serca.
Palce naciskały na klawisze z większą szybkością, wywierając presję i na kilka przycisków jednocześnie w celu wytworzenia jeszcze bogatszej mieszanki muzycznej. Zresztą zwiększyła nie tylko tempo, ale skalę dźwięków przez co jej dłonie przesuwały się raz za razem wzdłuż klawiatury, szukając odpowiednich nut. Czuła się naprawdę świetnie i mogła się zatracić w grze, wczuwając się w nią całkowicie. Zgodnie z wygrywaną melodią wciskała również stopami znajdujące się pod nimi pedały, by w razie takiej potrzeby móc wydłużyć wygrywane obecnie dźwięki lub wyraźnie zmiękczyć je i sprawić, by wybrzmiały o wiele łagodniej niż miałoby to miejsce normalnie. Wszystko było tak jak powinno. Zupełnie jak pan Merlin nakazał.
Wędrówka palców po klawiaturze tworzyła wciąż przepiękną melodię, która z czasem nabierała nieco szybszego i żywszego tempa, nie tracąc jednak swojej pierwotnej delikatności. Yuuko zaczęła eksperymentować nieco ze znajomym utworem, starając się go niejako ulepszyć i sprawdzić jak przedstawiałby się w nowszej odsłonie. Zawsze się przy tym cudownie bawiła i czuła się jakby odkrywała coś zupełnie na nowo, albo próbowała tchnąć nowe życie w coś od dawna już znane. Odnajdywała w tym swego rodzaju ukojenie. To, co było dla niej znane zawsze wydawało jej się w jakiś sposób pocieszające i pozwalało jej się dodatkowo zrelaksować w czasie gry.
Minuty mijały, a dłonie wciąż wędrowały po klawiaturze w poszukiwaniu kolejnych dźwięków, sięgając nieraz niemal samego skraju instrumentu, który starała się wykorzystywać w pełni jego możliwości. Dopiero po pewnym czasie, gdy w pomieszczeniu wybrzmiały już ostatnie nuty wygrywanego utworu, wstała od fortepianu, który bardzo dobrze jej służył. Wyglądało na to, że jej ćwiczenia dobiegły już końca i mogła wrócić do swoich szkolnych zajęć.

z|t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Yuuko Kanoe

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : azjatycka uroda, zawsze nienagannie wyprasowany mundurek z odznaką prefekta
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 4856
  Liczba postów : 1654
https://www.czarodzieje.org/t17924-yuuko-kanoe#507792
https://www.czarodzieje.org/t17975-yuuko
https://www.czarodzieje.org/t17976-yuu
https://www.czarodzieje.org/t17925-yuuko#507797
https://www.czarodzieje.org/t19163-yuuko-kanoe-dziennik#561975
Pokój Muzyczny  - Page 37 QzgSDG8




Gracz




Pokój Muzyczny  - Page 37 Empty


PisaniePokój Muzyczny  - Page 37 Empty Re: Pokój Muzyczny   Pokój Muzyczny  - Page 37 EmptyPon Maj 31 2021, 00:54;

Chyba nikt nie miał większych wątpliwości, co do tego, że w pokoju muzycznym mieszczącym się na terenie Hogwartu Kanoe czuła się niczym w domu, otoczona wszelkiego rodzaju instrumentami. Ich obecność byłą w pewnym sensie kojąca nawet, jeśli nie potrafiła grać na niektórych z nich. Wyjątkowo nie skierowała się ku fortepianowi tuż po przekroczeniu progu. Zamiast tego przysiadła na jednym z foteli, aby zacząć powoli analizować zapisy nutowe utworów autorstwa Hildeberta Asmodeusa Wenzela, którego życiorys i twórczość studiowała już od jakiegoś czasu, rozbudzając w sobie większa pasję do tego konkretnego czarodziejskiego kompozytora. W końcu jednak zdecydowała się na jeden z utworów, który najbardziej ją zainteresował. Dopiero wtedy podeszła do instrumentu, przy którym zasiadła. Wpierw na próbę nacisnęła kilka klawiszy, aby upewnić się czy na pewno fortepian był odpowiednio nastrojony. Wyglądało na to, że nic się nie zmieniło od jej ostatniej wizyty. Dopiero wtedy przystąpiła do gry, zerkając co jakiś czas na zapis na pięciolinii, gdyż wciąż nie spamiętała tego utworu w całości i wolała się upewnić, co do tego czy na pewno sięgać będzie ku odpowiednim dźwiękom.
Zaczęła spokojnie i delikatnie. Leniwymi wręcz ruchami przesuwając dłonie ku odpowiednim rejonom klawiatury, aby odnaleźć na nim przypisane do konkretnych dźwięków klawisze. Jej rozstawione szeroko palce naciskały je w odpowiedniej kolejności i kombinacjach, gdy niektóre z palców jedynie znajdowały się tuż ponad odpowiednim przyciskiem niby to w obietnicy wygrania odpowiadającej mu nuty, muskając go bezdźwięcznie w lekkim dotyku, gdy sąsiednie klawisze ulegały presji innych palców, których zadaniem było wydobycie głębi dźwięku tkwiącej w fortepianie.
Utwór trwał dalej. Jedna z dłoni namiętnie przytrzymywała klawisze w jednej z sekcji klawiatury, wygrywając długie dźwięki w odpowiednim tonie, gdy druga przemieszczała się swobodnie po klawiaturze jakby skacząc z jednego miejsca w inne, by dosłownie na ułamek sekundy przycisnąć dany klawisz, tworząc coraz bardziej skomplikowaną i bogatą w kolejne dźwięki kompozycję, wypełniającą pomieszczenie i zamierającą poza jego granicami ze względu na nałożone na ściany zaklęcia wyciszające.
Wędrówka palców trwała w najlepsze, a wzrok młodej pianistki niespiesznie sunął po zapisanych nutach skomponowanego przez Wenzela utworu. I chociaż nie miała większych problemów z odczytaniem tych zapisków i skoordynowaniem swoich ruchów to naprawdę tego nie lubiła. Wolała zawsze skupić się w pełni na sensacji płynącej z gry i nie uczepiać się kawałków pergaminu, które samoistnie przewracały się, gdy tylko tego potrzebowała, aby ukazać jej dalsze linie, na których widniały zapisy nutowe. O wiele bardziej preferowała poleganie na swojej pamięci, która w bardziej naturalny sposób podpowiadała jej jaki dźwięk powinien pojawić się po tym, który wygrywała aktualnie. Niemniej jednak jakoś musiała sobie radzić i zapewne jeszcze nieco czasu upłynie nim w końcu w pełni opanuje ten utwór do perfekcji i pozostanie on w jej pamięci.

z|t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Pokój Muzyczny  - Page 37 QzgSDG8








Pokój Muzyczny  - Page 37 Empty


PisaniePokój Muzyczny  - Page 37 Empty Re: Pokój Muzyczny   Pokój Muzyczny  - Page 37 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Pokój Muzyczny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 37 z 37Strona 37 z 37 Previous  1 ... 20 ... 35, 36, 37

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Pokój Muzyczny  - Page 37 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
piate pietro
-