Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Gospoda pod świńskim łbem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 20 z 20 Previous  1 ... 11 ... 18, 19, 20
AutorWiadomość


avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 25
Galeony : -16
  Liczba postów : 974
Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 Empty


PisanieGospoda pod świńskim łbem - Page 20 Empty Gospoda pod świńskim łbem  Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 EmptyPią Cze 11 2010, 23:02;

First topic message reminder :


Gospoda pod Świńskim Łbem

Jest to niewielki, składający się tylko z jednego pomieszczenia, obskurny bar, zawsze przyciągający tajemnicze i niezbyt sympatyczne osoby. Wewnątrz panuje mroczna atmosfera, a w powietrzu czuć dziwną woń. Poprzez małe, brudne okna wdziera się mało światła, a i słabo palące się świece niewiele go dają. Od czasu zmiany właściciela, stan lokalu trochę się poprawił, część mebli wymieniono i podobno zatrudniono kogoś do sprzątania, jednak daleko jeszcze do ideału. Uczniowie Hogwartu raczej rzadko wybierają ten bar na spędzenie w nim swojego wolnego czasu.

Dostępne alkohole::

► Jagodowy jabol
► Miętowy Memortek
►Dymiące Piwo Simisona
► Absynt
► Boddingtons Pub Ale  
► Beetle Berry Whiskey
► Stokrotkowy Haust
► Ognista Whisky
► Sherry
► Malinowy Znikacz
► Kłębolot
► Papa Vodka
► Tuică
► Zezowaty Iwan

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Heaven O. O. Dear

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 1,70
Dodatkowo : Dziecko - Milka O. O. Dear
Galeony : 435
  Liczba postów : 1234
https://www.czarodzieje.org/t16083-heaven-olive-octavia-dear
https://www.czarodzieje.org/t16087-margarita
https://www.czarodzieje.org/t16084-hood
https://www.czarodzieje.org/t16082-heaven-o-o-dear
Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 Empty


PisanieGospoda pod świńskim łbem - Page 20 Empty Re: Gospoda pod świńskim łbem  Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 EmptySro Maj 15 2019, 13:47;

Byłam w pewnym stopniu kapitanem z przypadku. Objęłam tę pozycję tylko dlatego, że nikt inny tego nie chciał, a mi, chociaż sama nie tak dawno dołączyłam do drużyny, szybko zaczęło bardzo zależeć. Sama się sobie dziwiłam, że wcześniej nie próbowałam dołączyć, kochałam sport, a jednak do dopiero w zeszłym roku zainteresowałam się drużyną na poważnie. Nie miałam dużego doświadczenia, ale sporo trenowałam sama, zwłaszcza przez wakacje, więc zdążyłam się trochę podszkolić. Teraz już wcale nie miałabym ochoty oddawać tej pozycji komuś innemu, za bardzo się zaangażowałam.
Może uprzedzenie do całego domu głównie przez jedną osobę było śmieszne, ale ponieważ chodziło o Fire, to moim zdaniem było całkiem uzasadnione. Zresztą, był tam też Thatcher i pewnie jeszcze kilka beznadziejnych przypadków, które teraz nie przychodziły jej do głowy. W dodatku nie lubiłam w siostrze w dużej mierze właśnie tych typowo gryfońskich cech, które Merlin wie po kim odziedziczyła.
- Może nie ze wszystkimi, ale znajdzie się kilka kiepskich przypadków. Na czele z moją siostrą - powiedziałam, po krótkiej chwili zastanowienia. Daleka byłam od lekceważenia składu krukonów, bo niestety w ostatnim meczu popisali się znacznie lepiej od nas. - No, mają, mają, ale nie śmieje się, bo niestety udało im się z nami wygrać - przyznałam, wspominając to nie bez zażenowania. Byli niepozorną drużyną, z niewidomym w składzie, a jednak nie udało nam się ich pokonać. Nie miałam pojęcia jak to się mogło stać, ale z całą pewnością nie świadczyło to o nas najlepiej. O dziwo w następnym meczu kibicowałam gryfonom, głównie ze względu na klasyfikacje domów. Oczywiście nie straciłam nadziei na wygraną tego pucharu, ale w razie przegranej w Quidditcha moglibyśmy mieć chociaż przewagę na innym tle.
- Tak z ciekawości. Oboje ta sama pozycja, oboje kapitanowie, śmiesznie. Wszyscy u was są tacy zapali na punkcie quidditcha? - spojrzałam na niego, kojarząc, że Wiśnia ma więcej niż jednego brata i chyba całkiem sporą rodzinę, która dość mocno uczestniczy w sportowym świecie. - Nie pogardziłabym Fire w konkurencyjnej drużynie, może udałoby się ją stracić z miotły, Kusząca perspektywa - stwierdziłam, dopijając resztkę alkoholu ze swojej szklanki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Leonel Fleming

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 28
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 179 cm
C. szczególne : blizna po lewej stronie żeber
Dodatkowo : oklumencja
Galeony : 1037
  Liczba postów : 622
https://www.czarodzieje.org/t17243-leonel-fleming
https://www.czarodzieje.org/t17250-leonel-fleming#482708
https://www.czarodzieje.org/t17251-leonel-fleming#482709
https://www.czarodzieje.org/t17245-leonel-fleming
Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 Empty


PisanieGospoda pod świńskim łbem - Page 20 Empty Re: Gospoda pod świńskim łbem  Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 EmptyPią Lis 29 2019, 21:33;

/w innym czasie

Żałował tych nieudanych zakupów i tego, że nie ma żadnych znajomości w sklepie u Scrivenshafta. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Skuszony myślą o zyskaniu nowego przedmiotu przynajmniej ruszył się z Upswinga i mógł trochę odpocząć od pracy. Co prawda i tak zboczył ostatecznie do Gospody pod Świńskim Łbem, żeby wychylić szklaneczkę Ognistej, ale przynajmniej nie zamartwiał się kolejnymi zestawieniami zysków i strat. Miał więc niebywałą okazję do tego, by zapomnieć o codziennych obowiązkach i chociaż trochę się zrelaksować.
Kiedy podszedł do baru, za ladą zastał starszego, siwego mężczyzną, który właśnie nalewał komuś piwo. Nie wiedział dokładnie jakie, ale wyglądało kusząco, a i jego zapach unosił się nad barem tak, że bez problemu dotarł do jego nozdrzy. Może powinien sobie zrobić przerwę od whiskey i spróbować jakiegoś innego trunku? Miał sporo wątpliwości, ale gdy z zamyślenia wyrwał go głos barmana, zdecydował się pójść na żywioł.
- Poproszę to samo. – Mruknął, sięgając go kieszeni płaszcza po papierosa. Po chwili raczył już swoje płuca tytoniowym dymem, a drażniące uczucie w gardle przepijał kolejnymi łykami zimnego piwa, o wyraźnie wyczuwalnej goryczy. Musiał przyznać, że nie spodziewał się tak dobrej jakości po Gospodzie pod Świńkim Łbem, która kojarzyła mu się raczej z wyjątkowo obrzydliwą zupą grochową.
Pogawędził chwilę z nieznajomym, a gdy dopił zamówiony alkohol, stwierdził że wróci jeszcze do swojego pubu, by sprawdzić czy jego podwładni radzą sobie ze wszystkim. Przy wyjściu zatrzymał się jednak na dłużej, bo w oczy rzuciła mu się już druga tego dnia ozdobna, halloweenowa czaszka. Wskoczyła na stół, żeby przed nim uciec, ale bez problemu ją chwycił i schował do kieszeni. Czyżby zebrał już całą kolekcję?

zt.

Kostka: J
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31631
  Liczba postów : 80208
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 QzgSDG8




Specjalny




Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 Empty


PisanieGospoda pod świńskim łbem - Page 20 Empty Re: Gospoda pod świńskim łbem  Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 EmptySro Gru 11 2019, 16:14;

@Nathaniel Bloodworth

Dostałeś proste polecenie. Przyjść do Gospody pod świńskim łbem i przekazać paczkę ze sporą ilością jadu bazyliszka. Wiesz, co znajduje się w środku i że jest tego całkiem sporo. Wiesz też, że masz szukać dziewczyny o blond włosach i czerwonej kurtce. Kiedy przekraczasz próg gospody, dostrzegasz ją w rogu pomieszczenia z piwem kremowym. Widok może cię jednak zaskoczyć, bo nawet bez dokładnego przyglądania się, możesz ocenić, że masz do czynienia z kimś bardzo młodym. Nawet jej pełnoletniość może budzić tu wątpliwości, ale nie znasz żadnych konkretnych danych, masz jedynie wziąć pieniądze (z czego połowa jest dla ciebie) i przekazać jej przesyłkę. Kiedy podchodzisz do stolika, jesteś już pewien, że pierwsze wrażenie nie było błędne. Dziewczyna ma delikatne rysy, trochę oszukane przez mocny makijaż, ale nie trzeba być specjalnie spostrzegawczym, żeby dostrzec w niej nastolatkę. Wyciąga kopertę z pieniędzmi na stół i czeka na twój ruch. Wiesz, że jeśli jej tego nie sprzedasz i tak i tak będziesz musiał uregulować rachunki ze swoim zleceniodawcą, nie tylko nie będziesz miał nic dla siebie, ale jeszcze skończysz na minusie. Co robisz?

______________________

Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nathaniel Bloodworth

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 190 cm
C. szczególne : Niewielka blizna na łopatce, na palcu lewej ręki sygnet rodowy Bloodworthów oraz drugi pierścień (pochłaniacz magii), podkrążone oczy, podłużna blizna na prawym przedramieniu
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1976
  Liczba postów : 1605
https://www.czarodzieje.org/t17075-nathaniel-bloodworth#476657
https://www.czarodzieje.org/t17080-nathaniel-bloodworth#476778
https://www.czarodzieje.org/t17079-nathaniel-bloodworth
https://www.czarodzieje.org/t17070-nathaniel-bloodworth
Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 QzgSDG8




Moderator




Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 Empty


PisanieGospoda pod świńskim łbem - Page 20 Empty Re: Gospoda pod świńskim łbem  Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 EmptySro Gru 18 2019, 17:41;

Nie pamiętał kiedy ostatnim razem czuł się tak wolny… i nie bardzo wiedział co ma z tą wolnością zrobić. Porzucenie pracy w Ministerstwie Magii, choć wciąż napawało go niepokojem i niejako strachem, było prawdopodobnie najlepszą decyzją jaką podjął przez ostatnie lata. Ktoś mógłby powiedzieć, że porzucenie tak uprzywilowanej posady, stosunkowo wysokiego jak na niewielki staż pracy stanowiska, które przecież wciąż dawało mu szansę na dalszy awans – to szaleństwo, zwłaszcza kiedy ma się tak mocne jak Nathaniel plecy w postaci ojca, który od lat zajmował wysoką pozycję w Wizengamocie. A mimo to nie wahał się nawet przez moment. Potrzeba porzucenia tej pracy – choć niby kiełkowała w nim już od kilku pełnych frustracji miesięcy – była nagła i bardzo silna… i zdecydowanie wynikała z odmiennej sytuacji w jakiej się teraz znalazł. Skoro wiedział już, że nie jest Bloodworthem, poczuł, że nie jest swojemu „ojcu” już nic winien. Nie rezygnował z nazwiska, bo niosło ono ze sobą zbyt wiele zalet, by tak po prostu się ich pozbywać, ale w końcu przestał czuć się jak osoba uzależniona od człowieka, po którym je odziedziczył. Można by powiedzieć, że przecież już od dawna mógł zrobić coś podobnego, że świat wcale by się nie zawalił, Bloodworth senior jakoś by to przełknął… że nic tak naprawdę go nie trzymało. To była prawda, bez dwóch zdań. Ale problemem Nathaniela były psychiczne, nie fizyzczne ograniczenia, które nadomiar złego sam na siebie nakładał. Teraz w końcu mógł się ich pozbyć.
Odkąd pożegnał się (jakże uroczym gestem wykonanym środkowym palcem) ze swoim byłym szefem, zaczął bardziej interesować się przemytnictwem, które do tej pory traktował marginalnie – bardziej jak rozrywkę. Brał na siebie więcej zleceń bo choć stan jego konta zdecydowanie nie groził mu bankructwem, nie miał ochoty w jakikolwiek sposób odczuć, że pozbył się jednego ze źródeł dochodów. Lubił tę „pracę” ze względu na to jak bardzo różniła się od szarej codzienności przeciętnego człowieka, ale w momencie kiedy stała się jego jedyną, zaczęło mu to sprawiać pewien dyskomfort (Upswinga nie liczył jako faktycznego źródła utrzymania, a co najwyżej zabezpieczenie). Czuł, że będzie musiał pomyśleć o czymś bardziej stałym, tylko problem leżał w tym, że jeszcze nie za bardzo wiedział co takiego mogłoby to być. Może powinien na stałe wyjechać do Francji? Przecież rozważał to już od dawna.
Nie był zachwycony, że przyszło mu przemycać narkotyki, zwłaszcza jad, który był wyjątkowym paskudztwem nawet jak na środki tego typu. Brzydził się dragami od momentu kiedy właśnie przez nie przydarzył im mu się tamten nieszczęsny wypadek. Sam w życiu nie wziąłby już nic mocniejszego niż joint na rozluźnienie, a i tego raczej unikał, czując się wówczas źle z samym sobą. To co trzymał w ręce, mogło bez problemu zniszczyć życie osobie, której miał dostarczyć paczkę; może już je niszczyło, a on podawał tylko kolejną dawkę otępiającej trucizny? Wszedł do środka obskurnej gospody; blond włosy i czerwona kurtka – nietrudno było ją odnaleźć. A mimo to kiedy się do niej zbliżył, zawahał się czy aby ma do czynienia z odpowiednią osobą. Zamówił sobie whisky i podszedł do zajmowanego przez nią stolika.
— Wolne? — zapytał, dosiadając się, co zrobiłby tak czy inaczej, ot, dla zachowania pewnych pozorów – byli wszak w miejscu publicznym, transakcja nie mogła wyglądać w sposób oczywisty. Zmierzył ją uważnym spojrzeniem, analizując rysy jej twarzy. Ile mogła mieć lat? Siedemnaście? Może mniej. Czy powinno go to w ogóle interesować? — Ładna jesteś — uśmiechnął się do niej, wyciągając rękę po kopertę i zwinnie przekazując jej paczkę. Kiedy jednak po nią sięgnęła, przykrył jej dłoń swoją własną, nachylił się ku niej i dodał — ale strasznie głupia. Zastanów się dwa razy.
Potem wyprostował się i jak gdyby nigdy nic zaczął na szybko przeliczać pod stołem pieniądze. Było mu jej szkoda i po prawdzie chciałby jakoś odwieść ją od ćpania, ale z drugiej strony nie była pierwszą osobą na świecie, która popełniała podobną głupotę. Nie dało się zbawić ich wszystkich, prawda? Zresztą przemyt był dla niego w tym momencie zbyt istotnym źródłem dochodów, by ryzykować źle wykonanym zadaniem. Mógł udzielić jej dobrej rady, ale nie zamierzał ryzykować własnego tyłka dla dziewczyny, której nawet nie znał.

______________________


Is the devil so bad
if he cries in his sleep?




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31631
  Liczba postów : 80208
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 QzgSDG8




Specjalny




Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 Empty


PisanieGospoda pod świńskim łbem - Page 20 Empty Re: Gospoda pod świńskim łbem  Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 EmptySro Gru 18 2019, 19:45;

Dziewczyna tylko kiwnęła głową na przywitanie, a kiedy nachyliłeś się w jej kierunku, milczała jedynie patrząc na ciebie. Dyskretnie schowała przesyłkę do torebki i dopiła drinka, którego zamówiła wcześniej. Dała ci czas, żebyś przeliczył pieniądze i w końcu podniosła płaszcz i wstała. Wychodząc, nachyliła się jeszcze nad tobą przelotnie.
- Powiedział diler - rzuciła cicho. Nie dało się ukryć, że tym w tej chwili dla niej byłeś. Poszła dalej i zniknęła za drzwiami gospody, nie odwracając się za siebie, ciesząc się, że udało jej się dokonać wymiany bez większych przeszkód. W kopercie było naprawdę dużo tego narkotyku, wyglądało to na zapas na dłuższy czas. Na szczęście, to już nie było twoje zmartwienie. Wywiązałeś się z umowy.
Po rozliczeniu ze zleceniodawcą otrzymałeś obiecaną kwotę i wyglądało na to, że podjąłeś dobrą decyzję.
Po kilku dniach w gazecie pojawiła się informacja o śmierci szesnastolatki, córki znanego polityka. Pierwsza strona musiała przykuć twoją uwagę. W artykule znajdowała się informacja o ogromnej aferze z tym związanej. Szesnastolatka zapadła w śpiączkę. Dziennikarzom udało się dowiedzieć, że doszło do tego przez przedawkowanie jadu bazyliszka. Zdjęcie wydawało się niepokojąco znajome. Nie potrzebowałeś wiele czasu, żeby połączyć fakty.

@Nathaniel Bloodworth
Dzięki tej przesyłce, udało ci się zarobić dodatkowe 50 galeonów w tym miesiącu. Zgłoś się po nie w odpowiednim temacie.

______________________

Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31631
  Liczba postów : 80208
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 QzgSDG8




Specjalny




Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 Empty


PisanieGospoda pod świńskim łbem - Page 20 Empty Re: Gospoda pod świńskim łbem  Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 EmptyPią Sty 31 2020, 22:35;

@Talia L. Vries

To była delikatna misja. Dość ryzykowna, a jednak ważniejszym od sprawnego posługiwania się zaklęciami, mógł okazać się spryt i odpowiednie podejście. Już od kilku dobrych miesięcy wyznaczona grupa aurorów próbowała namierzyć i poradzić sobie z człowiekiem, który prowadził szeroką, nielegalną działalność. Nie znaliście szczegółów, ale handel narkotykami i czarnomagicznymi artefaktami był pewny jak w banku. Nie to jednak było najgorsze. Już od jakiegoś czasu dochodziły was słuchy, że podejrzany mężczyzna wykorzystuje młode dziewczyny z problemami i "opiekuje się" co najmniej kilkoma prostytutkami, na domiar złego - najczęściej niepełnoletnimi lub po prostu bardzo, bardzo młodymi.
Tym razem, zamiast wysyłać większą grupę, biuro aurorów zdecydowało się wysłać tylko ciebie. Twoim zadaniem było zbliżyć się do Ann Steam, szesnastoletniej krukonki, wokół której od jakiegoś czasu zbierało się trochę nieciekawych podejrzeń. Nikt jednak nie robił z tym nic konkretnego i twoje zadanie też było dość nietypowe. Miałaś zbliżyć się do dziewczyny i dowiedzieć jak najwięcej. Przede wszystkim o jej szefie, ale też o niej samej i całej jej historii, a potem w dodatku przekonać ją do zeznawania przeciwko niemu. Informacji niestety nie miałaś zbyt dużo, wiedziałaś jak wygląda i gdzie bywa. Udało ci się zastać ją w Gospodzie pod świńskim łbem, kiedy siedziała z jakimś napojem w ręku (czyżby alkoholem? to chyba jednak nie był czas na rozliczanie z tego sprzedawcy) i ewidentnie na kogoś czekała. Patrzyła jedynie przez okno w milczeniu.

Weź pod uwagę, że jeśli dziewczyna zorientuje się kim jesteś, może się przestraszyć. Kiedy odpiszesz oznacz @Emily Rowle, lub poinformuj mnie o tym w inny sposób. Powodzenia!

______________________

Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Talia L. Vries

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 172cm
C. szczególne : Wisiorek z wiecznie kwitnącym, pachnącym asfodelusem.
Galeony : 44
  Liczba postów : 400
https://www.czarodzieje.org/t17535-talia-l-vries?highlight=talia+l++vries
https://www.czarodzieje.org/t17559-skrzynka-pocztowa-talii#492366
https://www.czarodzieje.org/t17558-talia-l-vries?highlight=talia+l++vries
https://www.czarodzieje.org/t17553-talia-l-vries?highlight=talia+l++vries
Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 QzgSDG8




Gracz




Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 Empty


PisanieGospoda pod świńskim łbem - Page 20 Empty Re: Gospoda pod świńskim łbem  Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 EmptyPią Lut 14 2020, 14:04;

Wydawałoby się, że jest najodpowiedniejszą kandydatką do delikatnych zadań. Pewność siebie i opanowanie łączyła z dużą dozą wrażliwości. Nigdy też nie odpuszczała, gotowa poświęcić swoje bezpieczeństwo, by dokończyć sprawę. Czy było to mądre? Może i nie, ale Vries zawsze stawiała siebie na drugim miejscu. Kiedy po raz pierwszy usłyszała historie o wykorzystywanych nastolatkach, poczuła jak w sercu kiełkuje jej złość i chęć zemsty. Rosła ona z biegiem miesięcy, przybierając kształt kamienia, który ciążył aurorce za każdym razem, gdy otwierała oczy wyrwana z krótkiego, płytkiego snu. Trudno było jej się odseparować od tego przypadku. Nie brać go tak osobiście. Jednak jedno trzeba było przyznać: zniesmaczenie niesprawiedliwością zawsze było jej najlepszym motywatorem do działania.
    Długo zastanawiali się jak podejść do sprawy. Nie była ona tak oczywista, a na szali leżało wiele istnień. Typowe podejście w stylu „Cała grupa aurorów pojawia się z różdżkami i co ma być, niech będzie” nie mogło się tym razem sprawdzić. Dlatego z całej Kwatery to właśnie Talia została wybrana na osobę, która miała wziąć na swoje barki przeprowadzenie inwigilacji. Przez moment zastanawiała się, czy to dlatego, że jest jedyną kobietą w zespole? Chociaż czy tak naprawdę ją to interesowało?
    W końcu znalazła rozwiązanie. A raczej wpadło jej ono w ręce. Los im sprzyjał? A może mieli najzwyklejsze szczęście? Jeden z pracowników niższego szczebla w Ministerstwie był ojcem krukonki, niewiele starszej od Steam, którą mogła (ale nie musiała) kojarzyć. Po długich pertraktacjach Thomas Berny zgodził się pomóc grupie aurorów. Być może obudziła się w nim ojcowska troska, strach o własne dziecko, albo i rycerska szlachetność, przez którą chciał uratować Ann przed losem, jaki się jej kroił. Tak oto weszli w posiadanie długiego i złocistego włosa Imogen Berny, który mógł dać im lepszą szansę dotarcia do szesnastolatki. Subtelnie upewnili się, że obie dziewczyny wcześniej nie miały pomiędzy sobą zażytych relacji – nie chcieli w końcu wpaść w swoją własną pułapkę, kiedy okaże się, że Steam ma do czynienia ze swoją podstawioną wersją przyjaciółki albo rywalki. Bez wprowadzania Imogen w najmniejsze szczegóły, jej ojciec podpytał ją o to czy zna Ann.
    - Umm… chyba widziałam ją kilka razy w pokoju wspólnym, ale poza tym nie. Czemu pytasz? – Kiedy Thomas przekazywał informację Talii, ta odetchnęła z ulgą. Wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Eliksir Wielosokowy miał ważyć się jeszcze kilka dni, podczas których Vries wchodziła w nową rolę, przyswajając informację na temat życia w Hogwarcie i jego uczniów. Co prawda nie minęło wiele czasu odkąd opuściła mury szkoły, ale nie chciała zostać zaskoczona jakąś nowinką, pytaniem, który zbije ją z tropu i odkryje jej prawdziwe zamiary. Musieli tylko czekać na odpowiedni moment, kiedy to Steam pojawi się na neutralnym terenie.
    Taka sytuacja pojawiła się na radarze wcześniej, niż się spodziewali. Jeden z informatorów wysłał swojego patronusa z wiadomością, że widziano krukonkę w Gospodzie Pod Świńskim Łbem. Aurorka była gotowa by wkroczyć do akcji. Wypiła eliksir, który przybrał błękitną barwę, a w smaku przypominał budyń i teleportowała się do Hogsmeade. Zima była obecna i tutaj - brnęła więc w śniegu przez uliczki, zanim dotarła do drzwi pubu. Miała przy sobie niewielką fiolkę z resztką eliksiru, na wypadek gdyby spotkanie miało potrwać dłużej, niż pierwotnie zakładała. Ciepło gospody uderzyło ją w twarz, kiedy pchnęła skrzydło drzwi. Cichy dzwoneczek zaanonsował pojawienie się Imogen-Talii, więc przybrała szybko neutralną minę, udając, że pociera zmarznięte dłonie. Skorzystała z chwili i rozejrzała się po sali, odnajdując wzrokiem Ann. Chociaż nigdy wcześniej jej nie widziała, opis pasował do niej doskonale. Niepozorna brunetka siedziała w kącie, cały czas nerwowo zerkając za okno, jakby jednocześnie nie mogła się doczekać czyjegoś przyjścia i bardzo bała się spotkania. Była tak rozkojarzona, że chyba nawet nie zwróciła uwagi na to, że jest obserwowana. Aurorka podeszła do baru, zamawiając dla niepoznaki kremowe piwo, po czym przybierając skruszoną, rozedrganą pozę podeszła do stolika dziewczyny, szurając nogami. 
    - Mogę? - Mruknęła, niepewnie sadzając pośladki na krześle, jakby gotowa do ucieczki. Niech myśli, że też się boję. Że jesteśmy tu w tym samym celu. Może uzna, że jesteśmy po tej samej stronie. Talia przeciągle wpatrywała się w okno, w przechodniów, skacząc po nich spojrzeniem zielonych oczu, które nie należały do niej. Imogen zdecydowanie miała wadę wzroku, powinna nosić okulary. Po dłuższej chwili zwróciła się frontem twarzy do celu swojej obecności tutaj, pochyliła się ku niej, by jej usta znalazły się na wysokości ucha szesnastolatki: - Też na niego czekasz, prawda? - Nikt inny nie mógł usłyszeć jej słów. Strach odgrywała tak dobrze, że prawie sama uwierzyła w to, że się boi. A może naprawdę się bała?


@Emily Rowle
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31631
  Liczba postów : 80208
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 QzgSDG8




Specjalny




Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 Empty


PisanieGospoda pod świńskim łbem - Page 20 Empty Re: Gospoda pod świńskim łbem  Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 EmptyCzw Lut 20 2020, 17:54;

@Talia L. Vries

Dziewczyna trzymała się na uboczu już od dawna. Zresztą, nigdy nie była duszą towarzystwa, nie miała bliskich przyjaciół, więc ryzyko, że wpadłabyś na niebezpieczny grunt było znikome. W szkole zdobywała bardzo dobre oceny, była cicha, grzeczna, sprawiała wrażenie uczennicy idealnej, nigdy nie wychodziła przed szereg. Nie ściągała na siebie podejrzeń i może to właśnie to sprawiło, że kilka wycieczek poza Hogsmeade uszło jej na sucho, chociaż większość czasu spędzała własnie w tym miasteczku.
Dziewczyna uniosła na ciebie spojrzenie, kiedy się do niej dosiadłaś i nie wyglądała na zadowoloną. Wręcz przeciwnie, cała się spięła i już miała ochotę odejść od stołu, kiedy dotarły do niej twoje słowa. Upiła łyka swojego drinka, dochodząc do wniosku, że widocznie mężczyzna znalazł nową dziewczynę o której nie miała pojęcia, co zresztą nie było zaskakujące, nawet jeśli sporo z nich kojarzyła. Przyglądała ci się, zastanawiając się, skąd cię kojarzy. Pewnie ona i Imogen mijały się czasem na korytarzu, ale faktycznie na szczęście nie wyglądało na to, żeby miały jakąś bliską relację.
- Może - odparła, zachowując dużą dozę ostrożności. Rozejrzała się, poszukując wzrokiem mężczyzny, ale ten się nie pojawiał. - Co tu robisz?- rzadko kiedy umawiał się z dwiema osobami naraz w publicznym miejscu, to nie było zbyt rozsądne. Było parę dziewczyn w szkole, które znała, wiedziały o swojej sytuacji i zachowywały należyty dystans, ale do każdej nowej podchodziła niechętnie. To co się tu działo musiało zostać poza murami szkoły i zawsze obawiała się, że którąś dziewczyna nie wytrzyma presji i narobi im wszystkim kłopotów.

______________________

Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 QzgSDG8








Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 Empty


PisanieGospoda pod świńskim łbem - Page 20 Empty Re: Gospoda pod świńskim łbem  Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Gospoda pod świńskim łbem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 20 z 20Strona 20 z 20 Previous  1 ... 11 ... 18, 19, 20

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Gospoda pod świńskim łbem - Page 20 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
-