Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Schowek na składniki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 5 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość


Dexter Vanberg

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 30
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2342
  Liczba postów : 1898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2680-dexter-vanberg#91111
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2721-dexterkowe-lisciki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2696-laboratorium-dextera
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7160-dexter-vanberg#204285
Schowek na składniki - Page 5 QzgSDG8




Administrator




Schowek na składniki - Page 5 Empty


PisanieSchowek na składniki - Page 5 Empty Schowek na składniki  Schowek na składniki - Page 5 EmptyPon Wrz 30 2013, 11:35;

First topic message reminder :





Ten niewielki schowek przed laty został zagospodarowany przez poprzednią nauczycielkę zielarstwa, która miała nieopodal swój gabinet. Jako, że znajduje się on na jednym z końcowych pięter, został niemal przez wszystkich zupełnie zapominany. Tymczasem do dnia dzisiejszego, można znaleźć tam wiele składników przydatnych do uwarzenia najważniejszych mikstur.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 1162
  Liczba postów : 8676
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Schowek na składniki - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Schowek na składniki - Page 5 Empty


PisanieSchowek na składniki - Page 5 Empty Re: Schowek na składniki  Schowek na składniki - Page 5 EmptyWto Paź 13 2020, 21:53;

Max machał ręką po omacku, w zębach wciąż trzymając różdżkę. Całe szczęście nie miał problemu ze wspinaniem się po wszelkiego rodzaju meblach i budowlach, bo drabiny tu raczej by nie uświadczyli. Właśnie chwytał odpowiedni słoik z czułkami szczuroszczeta, gdy Julia postanowiła poradzić mu użycie różdżki.
-Myślałem, ale niektóre składniki są na to odporne. No wiesz, jakby ktoś postanowił tu przyjść i kraść. - Wcale nie opowiadał w tej chwili o nich samych. Zwyczajne ingrediencje raczej nie miały takich zabezpieczeń, ale były na tyle cenne składniki, że starano się je uchronić przed próbami złodziejstwa.
-Języcznik. Sprawdź w katalogu, gdzie go znajdziemy, bo nie pamiętam. - Polecił krukonce, podczas gdy on mocował się z wieczkiem i chował do torby zdobyty przed chwilą składnik. Zamiast kolejnej wspinaczki postanowił odłożyć słoik przy pomocy zwykłego zaklęcia.
-I co, masz? - Nie był w stanie spojrzeć jej przez ramię ze względu na małe wymiary pomieszczenia. Mógł tylko liczyć, że Brooks bez problemu odczytała, gdzie dorwą języcznik.

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 1411
  Liczba postów : 3957
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Schowek na składniki - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Schowek na składniki - Page 5 Empty


PisanieSchowek na składniki - Page 5 Empty Re: Schowek na składniki  Schowek na składniki - Page 5 EmptySro Paź 14 2020, 12:55;

Na szczęście nie wszystkie rzadkie składniki zostały zabezpieczone odpowiednim zaklęciem. Zresztą, jaki był w tym cel? Składzik i tak był doskonale chroniony innymi zaklęciami, po to, żeby niepowołane osoby nie mogły go ot, tak odwiedzać, by uzupełnić prywatne zapasy.

Julia wykonała polecenie ślizgona. Weszła głębiej do pomieszczenia, przecisnęła się z trudem obok niego i sięgnęła po spis. Mając zbyt mało miejsca, by swobodnie otworzyć księgę, ponownie wyszła na korytarz. Zaczęła kartkować strony, ale bezskutecznie. Literkę "J" przejrzała kilkukrotnie, ale w miejscu, gdzie powinna być informacja, gdzie znaleźć składnik, widniała wielka plama.

- Mamy problem, Maks. Ktoś uznał, że jedzenie kanapki nad spisem to świetny pomysł. W miejscu, gdzie powinna być informacja o miejscu, jest tłusta plama, chyba po majonezie. Wygląda na to, że musimy spróbować inaczej.

Starała się przyciągnąć do siebie zaklęciem fiolkę, ale bezskutecznie. Wygląda na to, że akurat ten składnik został objęty ochroną.

Westchnęła cicho i zaczęła przeglądać półki przy wejściu, żeby nie wchodzić chłopakowi w paradę.

- Jak się nie mylę, to języcznik powinien błyszczeć? - zapytała, wyciągając z półek kolejne fiolki i pojemniczki. W żadnym z nich jednak nie było szukanego przez nią składnika.

______________________

It's Soton baby!
There's no mountain I can't climb, there's no tower too high, no broom that I can't learn how to fly.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 1162
  Liczba postów : 8676
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Schowek na składniki - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Schowek na składniki - Page 5 Empty


PisanieSchowek na składniki - Page 5 Empty Re: Schowek na składniki  Schowek na składniki - Page 5 EmptySro Paź 14 2020, 13:21;

Moment, w którym Julia na chwilę wyszła ze składzika, pozwolił Maxowi na trochę bardziej swobodne porozglądanie się po pomieszczeniu. Przeszukiwał półki w poszukiwaniu konkretnego składnika, ale nigdzie nie mógł go znaleźć. Gdy Brooks zaczęła wyjaśniać problem z katalogiem, Solberg ponownie ciężko westchnął.
-No i cały misterny plan w pizdu... - Powiedział zrezygnowanym głosem. -Czy w tej szkole naprawdę niczego się już nie szanuje. - Wiele potrafił zrozumieć, ale majonez na katalogu go przerastał.
-No cóż, zostaje klasyczne szukanie. Tak, języcznik wydaje niebieskawą poświatę, co teoretycznie powinno ułatwiać sprawę. - W praktyce, jak było właśnie widać, nawet ten blask nie wskazywał położenia składnika. Wciąż korzystając z lekkiego luzu, zaczął przeszukiwać najniższe półki. Niestety bezskutecznie.

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 1411
  Liczba postów : 3957
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Schowek na składniki - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Schowek na składniki - Page 5 Empty


PisanieSchowek na składniki - Page 5 Empty Re: Schowek na składniki  Schowek na składniki - Page 5 EmptySro Paź 14 2020, 14:41;

- Wystarczyłoby odrobinę mugolskiej technologii i nie mielibyśmy takich problemów - stwierdziła kwaśno. - Nawet nie mam na myśli spisów w komputerze, a zwykłe laminowanie kartek. Nikt nie wymyślił zaklęcia, które chroni pergamin przed zabrudzeniem czy zniszczeniem?

Często łapała się na tym, że mugole w wielu sprawach przewyższali ludzi obdarzonych magicznymi talentami. Z racji tego, że nie mogli wszystkich swoich problemów rozwiązać machnięciem patyka, musieli kombinować, aby ułatwić sobie wiele rzeczy i myśleć pragmatycznie. Tego czystego pragmatyzmu często brakowało czarodziejom.

W czasie, gdy ślizgon wspinał się po regałach zwinnie niczym niemal dwumetrowa małpka, ona skupiała się na tych niższych. Przejrzała dosłownie każdy regał od wysokości jej wzroku w dół. Jej poszukiwania skończyły się jedną sromotną porażką.

- U mnie nic nie ma - powiedziała lekko zawiedziona - A to znaczy, że powinna być gdzieś wyżej. Chcesz się zamienić? Może teraz ja poszukam czegoś na górze?

Czekając na reakcję Solberga, oparła się plecami o jeden z regałów i wytrzepała swoją bluzę Harpii z kurzu i pajęczyn. Skończyło się to nagłym atakiem kichania, tak intensywnym, że z oczu aż poleciały jej łzy.

- Jak myślisz, czy ktoś by zauważył, gdyby przypadkiem odrobina skrzeloziela wpadła mi do plecaka? - zapytała, pocierając zaczerwieniony nos.

______________________

It's Soton baby!
There's no mountain I can't climb, there's no tower too high, no broom that I can't learn how to fly.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31789
  Liczba postów : 85082
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Schowek na składniki - Page 5 QzgSDG8




Specjalny




Schowek na składniki - Page 5 Empty


PisanieSchowek na składniki - Page 5 Empty Re: Schowek na składniki  Schowek na składniki - Page 5 EmptySro Paź 14 2020, 15:27;

Kostki na powodzenie kradzieży skrzeloziela:
1, 2 - kiedy brałeś/brałaś słoik ze skrzelozielem do ręki i chciałaś/chciałeś schować ten się wydarł na cały głos "złodziej" i pękł w Twoich rękach. Otrzymujesz ranę średnią, masz pokaleczone palce, a skrzeloziele zostaje nieodwracalnie uszkodzone. Niepowodzenie kradzieży - ponowne próby to 90% szans wykrycia przez profesor Stanford.
3 - byłeś/byłaś przekonana, że podwędziłaś/podwędziłeś skrzeloziele! Okazuje się jednak, że nie do końca. Gdy będziesz go zażywać/używać odezwij się do @Finn Gard po efekt dodatkowy dla składnika.
4, 5 - już miałeś/miałaś chować łup kiedy zza półki wyleciał zbłąkany chochlik kornwalijski. Chwycił drugi kraniec glonów i próbował Ci wyrwać. Musisz się nieźle namęczyć by wywalczyć swoje! Hałas zwabi prefekta dowolnego domu, któremu musicie się wytłumaczyć co tu wyprawiacie. Lepiej schować łup nim zauważy i nabierze podejrzeń. Po wszystkim czeka aż wyjdziecie ze schowka i samodzielnie go za Wami zamknie. Po skrzeloziele (1 porcja) zgłoś się w odpowiednim temacie.
6 - masz dzisiaj szczęście. Ubycie jednej porcji skrzeloziela nie zostanie przez nikogo zauważone. Jest Twoja.

______________________

Schowek na składniki - Page 5 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 1162
  Liczba postów : 8676
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Schowek na składniki - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Schowek na składniki - Page 5 Empty


PisanieSchowek na składniki - Page 5 Empty Re: Schowek na składniki  Schowek na składniki - Page 5 EmptySro Paź 14 2020, 16:33;

Kostka: 5

Pokiwał głową zgadzając się ze słowami krukonki. Wiele rzeczy byłoby sto razy łatwiejsze, gdyby czarodzieje tak uparcie nie twierdzili, że są powyżej mugolskiej technologii. Komputery były tego naprawdę idealnym przykładem.
-Dobra spróbuj ogarnąć wyższe półki, ja jeszcze sprawdzę te szuflady. - Przystał na tę zamianę ról, po czym zaczął powoli otwierać każdą z szuflad.
-Nosz w dupę żądlibąka! - Zaklął, gdy nadział się na gryzącą szufladę. Szybko roztarł sobie uszkodzony palec i wrócił do poszukiwań. W końcu, otworzenie jednej z szuflad poskutkowało sukcesem. Lekki, niebieski blask wydostał się do pomieszczenia, a na twarzy Maxa odruchowo pojawił się uśmiech Języcznik bezpiecznie wylądował w jego torbie.
-Chcę wiedzieć, po co Ci skrzelo? - Zapytał ironicznie bardzo dobrze zdając sobie sprawę, że czasem lepiej nie wiedzieć, co siedzi w głowie krukonki. -W sumie mi też by się przydało. Raczej nie będzie problemu. - Biedny, naiwny Solberg nie wiedział co mówi.
Ślizgon prędko odnalazł na półce odpowiedni słoiczek i już chciał dorzucić zielsko do reszty składników, gdy jakiś pojebany chochlik postanowił wylecieć z ciemności i bić się o kawałek glona. Za wiele miejsca na bójkę nie było, a przy okazji narobiło się trochę hałasu. W końcu jednak, max dźgnął istotę w oko różdżką, przy okazji robiąc to troszkę za mocno i powodując u chochlika krwotok. Szybko schował skrzeloziele do nieprzezroczystego pudełeczka, które nosił w torbie na takie właśnie okazje.
-Lepiej spierdalajmy niż ktoś nas tu złapie. - Rzucił do krukonki i zwrócił się w stronę drzwi.

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 1411
  Liczba postów : 3957
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Schowek na składniki - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Schowek na składniki - Page 5 Empty


PisanieSchowek na składniki - Page 5 Empty Re: Schowek na składniki  Schowek na składniki - Page 5 EmptySro Paź 14 2020, 17:38;

kostka: 2

Julia weszła po regałach, zaglądając do skrzyneczek ustawionych na wyższych półkach. Kurzu tu było jeszcze więcej niż na dole, tak więc znów zaczęła kichać. Jedynym plusem był fakt, że Solberg zdążył zdjąć czupryną większość pajęczyn, za co mu była w głębi ducha wdzięczna.

- Wszystko gra? - Odwróciła się, patrząc, jak chłopak rozciera palec ugryziony przez szufladę. - Zamiast WDŻ, ktoś powinien przeprowadzić zajęcia z BHP - dodała, szukając brakującego składnika. Nie znalazła go, ale za to w jej ręce wpadła dzika róża, także będąca składnikiem eliksiru, który zamierzała przygotować. Wsadziła go do plecaka i już miała schodzić z regału, gdy nieco niżej rozpętało się piekło. Maksio toczył zacięty bój z chochlikiem, który za żadne skarby nie chciał oddać zdobyczy ze skrzeloziela.

Kiedy chłopak wybiegł, zeskoczyła miękko na ziemię i ruszyła jego śladem. Była już dobre kilka metrów od składziku na składniki, kiedy krzyknęła do niego:

- Zaraz wracam! Czekaj na mnie w popołudniowej komnacie!

Nie czekając na odpowiedź, zawróciła na pięcie i wbiegła z powrotem do schowka. Nie miała wiele czasu, w każdej chwili mógł tu przyjść jakiś dorosły zaalarmowany bójką z chochlikiem. Potrzebowała jednak skrzeloziela. Szybko zaczęła przeglądać skrzyneczki, do których zaglądał Solberg na chwilę przed atakiem małego kamikadze. Eureka! Znalazła odpowiedni szklany słoiczek ze skrzelozielem i już miała wkładać go do plecaka, gdy wydarzyło się to. Słoiczek wydarł się wniebogłosy, nazywając ją złodziejką i pogarszając znacznie jej sytuację. Teraz na pewno ktoś tu przyjdzie. Nie to jednak było najgorsze. Nieoczekiwanie słoiczek... wybuchł jej w dłoni. Poczuła, jak kawałki szkła wbijają jej się w dłoń i syknęła cicho z bólu. Adrenalina krążyła jej w żyłach, wyczulając zmysły. Słyszała już czyjeś kroki na korytarzu, ale nawet pod taką presją potrafiła trzeźwo myśleć. Posprzątała składzik zaklęciem chłoszczyć, zamknęła za sobą drzwi, przyłożyła dłoń do koszulki, żeby nie zachlapać nią posadzki, po czym ruszyła w kierunku popołudniowej sali, gdzie miała się spotkać ze ślizgonem.

______________________

It's Soton baby!
There's no mountain I can't climb, there's no tower too high, no broom that I can't learn how to fly.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31789
  Liczba postów : 85082
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Schowek na składniki - Page 5 QzgSDG8




Specjalny




Schowek na składniki - Page 5 Empty


PisanieSchowek na składniki - Page 5 Empty Re: Schowek na składniki  Schowek na składniki - Page 5 EmptySro Paź 14 2020, 21:11;

Carter Johanson był szczupłym i pryszczatych uczniem drugiego roku studiów, a na jego piersi tkwiła odznaka prefekta. Lśniła nie mniej niż sam nos patyczkowatego chłopaka gotowego nieść sprawiedliwość w każdej dziedzinie życia. Zaliczał się do ludzi, którzy byli w stanie wydzielać odpowiednią ilość papieru toaletowego i pod koniec miesiąca rozliczać z użytkowania go. To powinno określić mniej więcej jego charakter…
- STAĆ! JESTEM PREFEKTEM, STAĆ! - wytknął chudy palec w stronę Maximiliana, przyspieszył kroku i na nieszczęście mógł zobaczyć jeszcze Julię rzucającą zaklęcie przy drzwiach składziku na eliksiry. Zmrużył oczy w wąskie szparki. - Co tu się dzieje? Dlaczego zachowujesz się podejrzanie a ty rzucasz zaklęcia na… na słodkie uszy puffka, czy to krew? - momentalnie pobladł i przytrzymał się dłonią ściany. Kropelka krwi kapnęła na posadzkę, a ze schowka dochodził dziwny dźwięk, jakby coś szaleńczo uderzało o drugą stronę drzwi. - Kto tam… kto tam jest? Proszę się odsunąć! Alohomora! - drzwi otwarły się a ze środka wyleciał pijany z bólu chochlik. Upadł u nóg prefekta. Ten przełknął głośno ślinę. - Gęsto mi się tu tłumaczcie! - zażądał nerwowym tonem który miał chyba uchodzić za pełen autorytetu. Możecie kojarzyć, że Cartera Johanssona ciężko jest spławić. Choć jest upierdliwy to niełatwo go do czegoś przekonać.

______________________

Schowek na składniki - Page 5 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 1411
  Liczba postów : 3957
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Schowek na składniki - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Schowek na składniki - Page 5 Empty


PisanieSchowek na składniki - Page 5 Empty Re: Schowek na składniki  Schowek na składniki - Page 5 EmptySro Paź 14 2020, 21:36;

Julia wiedziała, że wpadli. Nie oznaczało to jednak, że zamierzała się poddać. Słysząc obcy głos, odwróciła się gotowa do walki. Oczywiście, nie dosłownie. Po prostu zamierzała się z tego jakoś wyłgać, a widząc, z kim ma do czynienia, poczuła, że może jej się to udać. Puściła Solbergowi spojrzenie, które mówiło nie mniej, nie więcej, jak "I got this".

- No w końcu, do cholery! - rzuciła z pretensją w kierunku pryszczatego. Ten po chwili otworzył schowek a ze środka wyleciał chochlik. Widząc jego reakcję, celowo odjęła od ciała ranną dłoń, pokazując powbijane w nią szkła, a pojedyncza kropla na posadzce zamieniła się w niewielką kałużę. Miała cichą nadzieję, że wrażliwy na ten widok prefekt, nie będzie mógł trzeźwo myśleć. - To, co się dzieje w szkole w związku z tymi chochlikami i niuchaczami, to jest jakiś żart. ŻART! Kiedy zamierzacie coś z tym zrobić? Widzisz to?! - podsunęła mu pod sam nos krwawiącą dłoń. - Miałam tylko z kolegą poszukać składników na eliksiry za zgodą profesor Stanford i co? Te latające dranie zrobiły sobie ze schowka burdel! Mojego kolegę ugryzły w palec i sprawiły, że o mało nie spadł na niego regał, a mnie tak zaatakowały, że wylądowałam na stłuczonym słoiku z jakimś cuchnącym paskudztwem. Ilu uczniów musi jeszcze ucierpieć, zanim Hampson coś z tym zrobi?!

Kiedy skończyła, była cała czerwona na twarzy. Nawet nie musiała udawać wściekłości, bo była wściekła. Może jak jej się nie uda z quidditchem, to powinna się zająć aktorstwem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 1162
  Liczba postów : 8676
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Schowek na składniki - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Schowek na składniki - Page 5 Empty


PisanieSchowek na składniki - Page 5 Empty Re: Schowek na składniki  Schowek na składniki - Page 5 EmptyCzw Paź 15 2020, 01:16;

Przytaknął Julce, która prosiła o spotkanie w popołudniowej komnacie. Nie zdążył jednak zawędrować zbyt daleko, gdy usłyszał stanowczy rozkaz. Zatrzymał się więc i spokojnie odwrócił w stronę prefekta. Nie potrzebował problemów. W końcu byli w składziku jak najbardziej legalnie. Wysłuchał całej tej serii pytań i rzucił szybkie spojrzenie na krwawiącą Julkę. Jeszcze tego im teraz brakowało.
-Koleżanka mówi prawdę! Te szkodniki o mało co nie rozniosły składzika! Właśnie biegłem bo jakąś klatkę, żeby je pozamykać. - Postanowił włączyć się ponownie do gry krukonki. Za wiele nawet nie musieli się nakłamać, bo wkurwienie na inwazję chochlików było w Maxie jak najbardziej szczere.
-Profesor Stanford wie, że potrzebuję tych składników jako przewodniczący Laboratorium Medycznego. Nie wiedziała tylko, że zza półek rzuci się na mnie chmara tych GAMONI i zacznie atakować! Ja rozumiem, że sernik w pokoju nauczycielskim jest zajebisty, ale dlaczego ciągle to MY musimy walczyć z tym cholerstwem? Ostatnio widziałem pierwszaki ZALANE ŁZAMI, jak chochliki rzucały w nich wyciągniętymi z kuchni nożami. - Wylał to, co siedziało mu na serduszku już od dawna, a czym częściowo dzielił się tylko z Ignacym podczas wspólnej eksterminacji.
Spojrzał jeszcze raz na krwawiącą dłoń Julii i wycelował w ranę różdżkę, zasklepiając i bandażując dłoń. Nie potrzebowała jeszcze do kompletu jakiegoś zakażenia.

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31789
  Liczba postów : 85082
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Schowek na składniki - Page 5 QzgSDG8




Specjalny




Schowek na składniki - Page 5 Empty


PisanieSchowek na składniki - Page 5 Empty Re: Schowek na składniki  Schowek na składniki - Page 5 EmptyCzw Paź 15 2020, 10:12;

Co jak co ale Carter nie spodziewał się tak głośnej reakcji. Zbaraniał, popatrzył na Was jakbyście oznajmili, że widzieliście bazyliszka. Podrapał się po rozwichrzonych kruczoczarnych włosach i najwyraźniej zastanawiał się na ile wam uwierzyć. Chochliki psociły, to fakt, sam został ich kilkukrotną ofiarą ale przecież się do tego nie przyzna! Ich wyjaśnienie brzmiało dosyć wiarygodnie i chcąc nie chcąc nie mógł wiercić im dziury w brzuchu choć nie podobało mu się, że się tutaj kręcą. - Potrzebujesz klatki do martwego chochlika? Wiesz, że profesor Swann się wścieknie jak się dowie, że jakikolwiek jest martwy. Muszę go o tym poinformować. - a jednak! Jednak udało się znaleźć coś, co może donieść nauczycielowi. Nikt kto się kręci przy schowku na składniki eliksirów nie może mieć czystych intencji. Taki typ podejrzliwca. Zerknął pobladły na krwawiącą rękę dziewczyny i wykrzywił się starając się nie zemdleć na widok świeżej posoki. Argumenty jednak były bardzo wiarygodne i ich złość też… - Kadra nauczycielska wie co robi. - wypiął dumnie pierś (aby było widać odznakę) choć głos jego drżał z niepewności. Nie miał bladego pojęcia czy jakikolwiek nauczyciel podjął środki antychochlikowe. - Dobra, dobra, idźcie już do skrzydła szpitalnego. Ja się tu wszystkim zajmę. Nie wolno się tu kręcić zbyt długo. Uznajmy, że wam wierzę. - nie miał ochoty stać nas martwym chochlikiem ale musi dbać przecież o swoje imię, prawda? Nazywa się Carter Johanson i to zobowiązuje! Mimo wszystko Ślizgon istotnie był przewodniczącym kółka, a dziewczyna ewidentnie potrzebowała pomocy, nawet jeśli ten chłopak już jej pomaga. Puszczał ich wolno nie tylko z powodu wiarygodnych argumentów ale też dlatego, że nie mógł patrzeć na krew. Nie sprawdzał ich składników, później zapyta profesor Sanford czy wydała takie pozwolenie… Czekał aż odejdą. Musi stać na straży składzika ze składnikami.

______________________

Schowek na składniki - Page 5 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 1411
  Liczba postów : 3957
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Schowek na składniki - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Schowek na składniki - Page 5 Empty


PisanieSchowek na składniki - Page 5 Empty Re: Schowek na składniki  Schowek na składniki - Page 5 EmptyCzw Paź 15 2020, 10:41;

Julia, widząc reakcję prefekta na jej dłoń oraz słysząc zawahanie w jego głosie, wiedziała, że są naprawdę blisko od wyłgania się. Właściwie to nie kłamała, wszystko miało swoje poparcie w faktach. A że nagięła prawdę w kilku miejscach albo przemilczała pewne rzeczy? Cóż, z doświadczenia wiedziała, że najlepsze kłamstwa to te, które mają swoje odbicie w rzeczywistości i tak faktycznie było i tym razem.
Słuchała słów Cartera Johansona, przybierając jeden z tych wyrazów twarzy, mówiących: "Rozumiem cię, bracie. Wszyscy jedziemy na tym samym wózku".

- Gdyby każdy podchodził do swoich obowiązków z takim oddaniem, jak ty, to już dawno byśmy pozbyli się tych szkodników ze szkoły - stwierdziła z zacięciem w głosie.

Wtedy właśnie Maks, dobry ziomek, postanowił zająć się jej ręką. Nie była nawet w stanie zareagować. Zanim zdążyła coś powiedzieć, rana się zasklepiła, a dłoń owinął lewitujący bandaż.

- Nieeee, Maksiuuuu - jęknęła w duchu i cicho syknęła z bólu.

Intencje Solberga były dobre, ale tym razem nadgorliwość okazała się gorsza od faszyzmu. Gdy pryszczaty prefekt pozwolił im odejść, odczekała, aż oddalą się na bezpieczną odległość, po czym z irytacją zaczęła odwiązywać bandaż.

- Dzięki za chęci, ale jedynie pogorszyłeś sprawę - stwierdziła chłodno.
Korzystając, że przy jednej ze ścian znajduje się kamienna ławka, usiadła na niej i zajęła się opatrywaniem rannej ręki.

- Daj mi się tym zająć - odpowiedziała sfrustrowana, widząc pytające spojrzenie chłopaka - Potrzebuję tej dłoni sprawnej.

Nie była specem od uzdrawiania, ale obrażenia nie były na tyle duże, żeby sama sobie z nimi nie poradziła. A poza tym nie uśmiechała jej się wizyta w skrzydle szpitalnym i tłumaczenia pielęgniarce, jak to możliwe, że znowu tam się zjawiła.

Zaczęła od tergeo, które oczyściło jej dłoń z krwi i posoki. Następnie zrobiła to, o czym Maks zapomniał, zanim zasklepił jej ranę. Za pomocą astral forcipe wyjęła z dłoni kawałki szkła. Ponownie syknęła z bólu, czując, jak szklane cząstki przebijają się przez dopiero co zagojoną tkankę. Będą po tym blizny. Dopiero gdy skończyła, oczyściła ranę raz jeszcze, zasklepiła tkankę zaklęciem, którego nauczyła się zresztą od Solberga i ponownie zabandażowała.

- Było blisko - stwierdziła w końcu. - Widziałeś, jak reagował na krew? Przez chwilę myślałam, że puści pawia... i szczerze mówiąc, po cichu na to liczyłam. - dodała ze złośliwym uśmieszkiem.

______________________

It's Soton baby!
There's no mountain I can't climb, there's no tower too high, no broom that I can't learn how to fly.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 1162
  Liczba postów : 8676
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Schowek na składniki - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Schowek na składniki - Page 5 Empty


PisanieSchowek na składniki - Page 5 Empty Re: Schowek na składniki  Schowek na składniki - Page 5 EmptyCzw Paź 15 2020, 20:21;

Na wieść o tym, że kadra nauczycielska rzekomo wie co robi, ledwo powstrzymał się przed przewróceniem oczami. Naprawdę większej bzdury nie słyszał już od dawna, a słyszał naprawdę wiele debilizmów. Nie miał jednak zamiaru podpadać włazidupkowi. Ważniejsze było wyjście z tej sytuacji bez konfiskaty składników, które bezpiecznie siedziały w ich torbach i kieszeniach.
-Na pewno zgłosimy Twoją kompetencję i profesjonalizm do odpowiednich osób. A teraz wybacz, muszę odprowadzić koleżankę do skrzydła szpitalnego. - Zaczęli się oddalać, a gdy prefekt zniknął im z oczu zobaczył, jak Julka siada na ławce i zaczyna rozgrzebywać ranę.
-Nie pozbyłaś się całego szkła? - Zapytał domyślając się, o co chodzi, choć tak naprawdę opcji nie było zbyt wiele. Pozwolił Brooks samej zająć się swoją dłonią, bo sam aż tak dobry w te klocki nie był. Pilnował ewentualnie, czy dziewczyna nie umiera na środku korytarza.
-Całe szczęście, że dał się wkręcić w ten cały wkurw. Naprawdę, prefekt który nie może patrzeć na krew? Przecież w tym zamku to jak brak talentu magicznego. Nie poradzisz sobie zbyt długo. - Całe szczęście, że reszta dzierżących plakietki była w miarę normalna. Gdyby każdy miał kij w dupie, tak jak ten koleś, Solberg na pewno nie wspominałby tak miło swoich szkolnych lat.
-Dobra, trzymaj języcznik i oddawaj mi jaja. Potrzebuje ich w trybie ekspresowym. - Zarządził wymianę składników tak, by każdy z nich dzierżył potrzebny mu zestaw.
Upewniając się, że Brooks mimo wszystko przeżyje i nie będzie potrzebowała amputacji ręki, pożegnał się z nią i oddalił we własnym kierunku. Miał naprawdę wiele przygotowań do poczynienia przed nadchodzącym dniem.


//zt x2

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Rylan A. Coulter

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 170
Galeony : 325
  Liczba postów : 201
https://www.czarodzieje.org/t20738-rylan-a-coulter
https://www.czarodzieje.org/t20742-rylan-a-coulter#658468
https://www.czarodzieje.org/t20740-rylan-a-coulter
Schowek na składniki - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Schowek na składniki - Page 5 Empty


PisanieSchowek na składniki - Page 5 Empty Re: Schowek na składniki  Schowek na składniki - Page 5 EmptySob Paź 02 2021, 15:51;

Ze względu na straszny harmider panujący w szkole sumienie zdawało się tknąć ostatnio chłopaka nad wyraz. Krzątał się i plątał szukając możliwości pomocy komukolwiek. Samemu jemu nie było za specjalnie lekko, a ból głowy towarzyszący mu do tej pory tylko przy wizjach zdawał się być codziennością. Nie wiedział, czy nadchodzi jakiś proroczy sen czy przypadkiem po prostu jego organizm tak reaguje na przemęczenie. Szukanie resztek normalności pośród zgliszczy codzienności przynosiło mu chwilową ulgę.
Oczywiście ciągnął do tego kogo tylko mógł, a to ze względu na to, że... Niewyspanym nie był specjalnie najprzyjemniejszą osobą. Bał się długofalowych skutków swojego beznadziejnego poczucia humoru i na siłę chciał się socjalizować. Wychodziło mu to z różnym skutkiem bowiem często wybór padał kompletnie przypadkowo, co też stało się z @Jessica Smith, którą początkowo pół żartem, a półserio ciągnął do tego sprzątania, ale kiedy ta faktycznie przystanęła na jego propozycję całość wyklarowała mu się momentalnie w głowie w idealny plan.
Myśląc może zbyt optymistycznie, chciał trochę zaplusować u Dear, dlatego stwierdził, że zrobienie ukłonu w jej stronę najbardziej pomorze w uzyskaniu takiego celu. Wybrał jeden z kompletnie zdaje się zapomnianych i nieużywanych składzików na składniki. Korzystał kiedyś z niego podbierając ususzone zioła, których zdawać by się mogło zniknięcia nikt nie zauważy. I faktycznie... Nie widział by ktokolwiek się tym przejął. Być może nawet podczas przeszukiwania miejsca, to jest sprzątania i układania w nim uda się znaleźć coś ciekawego.
- Jest gorzej niż myślałem... - Skomentował do krukonki uchylając drzwi.
Wszystko spowite było kurzem, a bałagan był wręcz niewspółmierny do tego co w środku się znajdowało. Jakiś rozsypany proszek, potłuczone fiolki, popsute kociołki walające się pod nogami i tona kurzu, która zdobiła całość obrazu nędzy i rozpaczy delikatnie mogła demotywować. Delikatnie bowiem chłopak nie zdawał się poddawać. - Od czego zaczynamy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Schowek na składniki - Page 5 QzgSDG8








Schowek na składniki - Page 5 Empty


PisanieSchowek na składniki - Page 5 Empty Re: Schowek na składniki  Schowek na składniki - Page 5 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Schowek na składniki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Strona 5 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Schowek na składniki - Page 5 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
szóste pietro
-