Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Pub "Pod czarnym kotem"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość


Curtis Juvinall

Student Slytherin
Rok Nauki : II
Wiek : 25
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 213
  Liczba postów : 492
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6488-curtis-laura-juvinall?highlight=Curtis+Juvinall
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6489-jakub-zjem-twoja-okreznice
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6490-zapraszam-bo-inaczej-john-po-was-przyjdzie
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptySob 17 Sie - 13:24;

First topic message reminder :


Pub "Pod czarnym kotem"

Mały pub na końcu Nokturnu, gdzie uczniom i studentom stanowczo nie radzimy się zapuszczać - to z powodu, iż przy zakurzonym, lepiącym się barze, spotkać można twarze, łudząco podobne do tych, które krzywią się ze złością na pierwszych stronach Proroka Codziennego, często trzymając tabliczkę WANTED. Jest tu zaledwie parę stolików, które prawdopodobnie nigdy nie miały szansy zostać chociażby przetarte, wokół unosi się kurz, słychać przyciszone, bardzo podejrzane rozmowy. Śmiało można przypuszczać, że jest to najbardziej obskurny i niegościnny pub czarodziejskiego Londynu.

Jagodowy jabol
Miętowy Memortek
Smocza Krew
Absynt
Stokrotkowy Haust
Różowy Druzgotek
Ognista Whisky
Sherry
Malinowy Znikacz
Rum porzeczkowy
Papa Vodka
Tuică
Uścisk Merlina
Zezowaty Iwan

Boginy - 10g
Hogsy - 13g
Volde-Morty - 12g
Feniksowe – 13g
Lordki – 13g
Magia 69 – 14g
Pocałunek Dementora – 13g

Rozliczeń dokonuj w tym temacie.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Claude Faulkner

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 28
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 184
C. szczególne : miedziane włosy, piegowata twarz
Galeony : 270
  Liczba postów : 667
https://www.czarodzieje.org/t15209-claudius-faulkner
https://www.czarodzieje.org/t15222-claude-faulkner#406465
https://www.czarodzieje.org/t15231-claude-faulkner#406748
https://www.czarodzieje.org/t15208-claudius-faulkner
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptyWto 20 Lis - 22:17;

Claude, szczerze powiedziawszy, wolał uniknąć wizyty w pubie, bowiem spodziewał się, co tam zastanie. Lub raczej - kogo. Nokturn sam w sobie nie należał do przyjemnych miejscówek, nie wyobrażał sobie, by ktokolwiek spędzał tu swój wolny czas i chadzał do Czarnego Kota, jeśli nie był typem spod ciemnej gwiazdy. Skoro jednak powiedział już "a", wypadało powiedzieć też "b". Gdy wyszli z antykwariatu, słońce chyliło się już ku zachodowi i na zewnątrz wiał przenikliwy wiatr. Claude opatulił się ciaśniej swoją kurtką, choć niewiele mu to dało. Zaczął zastanawiać się nieco irracjonalnie, czy nie wyglądał zbyt podejrzanie, by pakować się w takie miejsce? Zawsze wydawało mu się, że miał twarz, z której biła infantylna dobroć i w misji takiej jak ta stanowić to będzie dla niego niezwykłą przeszkodę. Sytuacji nie poprawiały jego niezbyt dobre umiejętności kłamania - choć trzeba przyznać, że wyrobił się przez ostatni rok! Znajomości z kobietami jednak na coś się przydawały...
Znaleźli się krótko po tym pod pubem. Ulica nie była zatłoczona - wręcz sprawiała wrażenie pustej. Czyżby cały nokturn urzędował w środku?
Odpowiedź brzmiała - tak.
Od razu uderzyła go panująca w środku atmosfera, gęsta od dymu papierosowego zajmującego przestrzeń od jego nosa aż po sufit. Zmarszczył nozdrza i zmrużył podrażnione oczy, po czym tylko cudem stłumił głośne kaszlnięcie. Nie był przyzwyczajony do tak dużego stężenia zapachów różnych rodzajów tytoni. Rozejrzał się, starając się załzawionymi oczami wypatrzeć w tłumie ludzi choć kawałek wolnego stolika, przy którym mogliby usiąść czy chociażby stanąć, lecz zadanie to było doprawdy ciężkie.
- Zamówimy coś? - zaproponował Claude, skinąwszy w stronę zawalonego ludźmi baru. Stojący za nim barman wyglądał... No cóż, niecodziennie, dodatkowo wcale nie budził w Faulknerze zaufania. Rudzielec uznał jednak, że skoro już przyszli do pubu, wypada coś zamówić, dla niepoznaki. Nie zamierzał się upijać, lecz dobrze wyglądałoby, gdyby jakiś alkohol w ręce mieli, prawda? Zaczął przeciskać się ostrożnie między rozbitymi barkami obecnych w pubie mężczyzn, aż ostatecznie dostał się do lady. W międzyczasie zaczął grzebać w kieszeni spodni, gdzie tkwiła jego sakiewka, by wyłuskać z niej kilka galeonów. - Trzy razy uścisk Merlina - powiedział w końcu do barmana, po czym namyślił się i dodał: - Albo nie, sześć razy - No bo przecież nikt nie przychodzi tylko na jeden kieliszek magicznej wódki, prawda? Dobierając dwa galeony z sakiewki przypadkiem potrącił łokciem stojącego obok jegomościa. - Najmocniej przepraszam - powiedział od razu, spoglądając na niego przelotnie.
I wtedy coś mu zaświtało.
Czy to nie przypadkiem twarz tego mężczyzny widział w ostatnim Proroku Codziennym?

ekwipunek:
różdżka (schowana gdzieś za pazuchą, nie leżało mi w poście napisanie tego xD)
sakiewka z galeonami
peleryna niewidka w torbie, którą ma na ramieniu (też mi jakoś nie leżało)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Caesar T. Fairwyn

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 192 cm
C. szczególne : Brak dwóch palców, wysoki wzrost, skupiona twarz, zimne spojrzenie, wyraźna nieśmiałość wobec młodych dam.
Galeony : 562
  Liczba postów : 309
https://www.czarodzieje.org/t14590-caesar-t-fairwyn
https://www.czarodzieje.org/t14621-cezarowe-sowki
https://www.czarodzieje.org/t14620-syn-edgara-szuka-przyjaciol
https://www.czarodzieje.org/t14619-caesar-t-fairwyn#390077
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptySro 21 Lis - 22:36;

Bar albo raczej melina, zbierało do siebie prawdziwe odpadki. Różnorodność ludzka, jaka w nim przebywał po części przerażała Cezara. Nie, że się kogokolwiek bał, chociaż właściwie to pod skórą, czuł jakiś niepokój.
Była to niecodzienna sytuacja, w której niezbyt dobrze potrafił się odnaleźć, jego koledzy zresztą też nie wyglądali na zbyt zadowolonych. O ile w antykwariacie, to że pójdą do baru wydawało się chłopakowi klarowne, to teraz wątpił w słuszność tego co właśnie zrobili. W miejscu tym aż tłumiło się od opryszków i typów spod ciemnej gwiazdy. Nie mogli za bardzo krętaczy, tym bardziej ujawniać swój cel, bo najprawdopodobniej mogło to skończyć się tragicznie.
Postanowił, że nie będzie wykonywał nagłych ruchów i wszystkie roztropne decyzje, pozostawi w rękach starszych kolegów, po fachu. Lubił być w akcji, ale nie chciał być mózgiem - po prostu się nie nadawał.
Claude poszedł do baru, a Cezar modlił się by nie przesadził z alkoholem. Głowie może i miał mocną, ale po kilku głębszych nie do końca poznawał siebie, był nieprzewidywalnym i przy tej okazji nie wiedział co robi.
W wolnej chwili rozglądał się po barze w nadziei na zauważenie ozdóbki z owadem. Wszystko próbował robić dość niepostrzeżenie, ale czy powinien się czegoś wstydzić? Przecież jeszcze niczego złego nie zrobił.

ekwipunek:
x różdżka,
x torba,
x 3 Wiggenowe, Szkiele Wzro i Morphus,
x eliksir, który sobie capnął,
x syreni naszyjnik,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31338
  Liczba postów : 70560
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Specjalny




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptyCzw 22 Lis - 18:19;

Samym rozglądaniem się nie można wiele osiągnąć. Wokół naszych bohaterów działo się zbyt wiele, aby mogli ogarnąć wszystkich spojrzeniem. Tutaj ktoś uparcie się targował, w innej części baru wlewano w siebie kieliszki szkockiej, a jeszcze dalej po prostu siedziano i rozmawiano. Nigdzie nie było śladu po broszce z owadem. A przynajmniej nie było jej widać na pierwszy rzut oka.
Matthew miał oczy dookoła głowy. Zdawał się być czujniejszy od pozostałych, lecz nie można jednocześnie patrzeć przed siebie, w bok oraz na swoje plecy, a przy okazji przeciskać się naprzód. Tuż przed nim, kompletnie bez zapowiedzi, pojawiła się nagle ściana stworzona z ludzkich ciał. Ot kilku mężczyzn wstało ze swoich miejsc i zaczęło się szamotać. Wpadli na Alexandra, wbijając mu łokieć prosto w brzuch. Cezar do tej pory wpatrywał się w bar, nie zauważając, że rozdzielono go od uzdrowiciela. Jego obserwacje nie pozostały niezauważone. Mógł poczuć na sobie uważne spojrzenia, ale w pierwszej chwili zupełnie nie mógł zlokalizować ich pochodzenia. Właśnie wtedy patrzył jak Faulkner kupuje alkohol. Tymczasem Claude właśnie zamierzał zapłacić.
- A może dziewięć? Nie napijesz się z nami przy barze? - Barman natychmiast zwrócił uwagę na jego niezdecydowanie. Spróbował się uśmiechnąć, lecz ten krzywy półuśmiech bardziej przypominał grymas. Niemniej jednak, nie wyglądał nieprzyjaźnie. Sprawiał po prostu wrażenie faceta, który chce wykonać swoją robotę. I może przy okazji trochę zarobić. - To jak będzie? - Wtrącił jeszcze, biorąc butelkę alkoholu i organizując sobie kieliszki, ale Claude już nie patrzył na niego. Skoncentrował się na facecie stojącym przy barze. Dopóki go nie potrącił, gość wydawał się być w stu procentach zajęty swoim napojem, ale kiedy wylał co najmniej połowę na swój płaszcz... no cóż, zdenerwował się.
- Co do chuja?! - Warknął natychmiast, zerkając na Claude'a jedynym okiem widocznym zza kurtyny ciemnych włosów okalających mu twarz. W jego czarnej brodzie perliły się kropelki whisky. Zmrużył oczy, spoglądając nagle uważniej w twarz rudzielca. Przez chwilę nie mógł uchwycić własnej myśli, a potem coś zaczęło mu świtać. Nie tylko Claude miewał przeczucia. Catalin Ionuc Petrescu również odznaczał się przenikliwością, tylko taką trochę no... do bani. Skojarzył rude włosy chłopaka z facetem, jaki pół roku temu przyłapał go na rozboju z różdżką w ręku. Został skazany, odsiedział kilka miesięcy zanim dał nogę, a teraz miał przed sobą (jak mu się wydawało) faceta, jaki wpędził go w to bagno. Gdyby nie rudy auror, byłby dzisiaj bogatszy o kilka worków galeonów.
- Co...? Kurwa, kto tu wpuścił psa? - Natychmiast zerwał się ze swojego miejsca i biorąc różdżkę do ręki, przypadkiem wytrącił Faulknerowi pieniądze. Dwadzieścia procent zawartości sakiewki wysypało się na podłogę, pozostałe galeony zostały w sakiewce na ladzie. W ciągu sekund atmosfera w pubie mogła stać się niezwykle gęsta.

72h na odpis, kolejność dowolna. Jedna, konkretna akcja na postać (tylko przypominam, aby nie robić miliona rzeczy jednocześnie). Brak akcji również spotyka się z odpowiednią reakcją.

______________________

Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Claude Faulkner

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 28
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 184
C. szczególne : miedziane włosy, piegowata twarz
Galeony : 270
  Liczba postów : 667
https://www.czarodzieje.org/t15209-claudius-faulkner
https://www.czarodzieje.org/t15222-claude-faulkner#406465
https://www.czarodzieje.org/t15231-claude-faulkner#406748
https://www.czarodzieje.org/t15208-claudius-faulkner
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptySob 24 Lis - 0:40;

Claude zamrugał gwałtownie, słysząc propozycję barmana, który ewidentnie wyłapał jego niepewność i prawdopodobnie przystałby na jego słowa, nie chcąc wzbudzać jakichś podejrzeń, lecz niestety potrącony jegomość skradł więcej uwagi rudzielca niż sumiasty wąs faceta za barem. Wzrok Faulknera spoczął na twarzy skrytej w ciemnych włosach, dostrzegł w oku dryblasa niebezpieczny błysk, przez który jego własne wnętrzności ścisnęły się w ciasny supeł. Nie pamiętał jego nazwiska, ale znajoma twarz mówiła mu, że jakiś czas temu, chyba nawet kilka miesięcy, jeśli go pamięć nie myliła, był poszukiwany przez Ministerstwo w związku z jakimś przestępstwem. Prawdopodobnie nie on jeden, Claude nie łudził się, że w pubie na Nokturnie siedzą szarzy ludzie, jakich spotkać można wszędzie - przeciwnie, wiedział, gdzie się pakował. Nie spodziewał się jednak, że zostanie posądzony o bycie aurorem...
- Naprawdę przepraszam, to ten ścisk... Odkupię! - zaoferował się, gdy nagle typ spod ciemnej gwiazdy spuścił na niego prawdziwą bombę. - Pies? - zapytał głucho, w pierwszym momencie jakby nie przyjmując do wiadomości tego, że owo określenie poleciało w jego stronę. Jeszcze chwili brakowało, by zaczął się rozglądać, czy ktoś rzeczywiście nie wpuścił psa do pubu. Może mieli tu taką antyzwierzęcą politykę? Nim się obejrzał, z jego ręki wyfrunęły pieniądze, z zaskakująco głośnym brzdękiem odbijając się od podłogi; zaraz później została w niego wycelowana różdżka. Claude z automatu pożałował, że poszli w pierwszej kolejności do pubu. - Wow, wow, spokojnie! Nie jestem aurorem! - zapewnił go, unosząc lewą rękę w uspokajającym geście, prawą zaś trzymał gdzieś przy własnej różdżce, by w razie potrzeby szybko ją wyciągnąć. Lub chociaż spróbować, bo może od razu dostanie zielonym blaskiem w twarz, kto to wiedział? Czuł, jak serce waliło mu w piersi, a otoczenie zdawało się wyciszyć - całą uwagę skupił na facecie, który mu groził. Nawet przestał się zastanawiać, gdzie był Caesar z Mattem. - Może kolejkę dla tego pana? - rzucił jeszcze szybko do barmana, który, miejmy nadzieję, mógł widzieć całą tę sytuację zza baru.

ekwipunek:
różdżka, sakiewka z galeonami (wychodzi mi, że 40 po tym jak upadło mi ich 10), peleryna niewidka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Matthew Alexander

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 39
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 181
C. szczególne : Blizny na nadgarstkach, pogodne spojrzenie, towarzystwo Euthymiusa oraz zapach wody kolońskiej. Przyjacielski, miły, jak również poukładany. Co jakiś czas popija mniej znane eliksiry.
Galeony : 687
  Liczba postów : 1307
https://www.czarodzieje.org/t16392-matthew-alexander#449540
https://www.czarodzieje.org/t16400-matthew-alexander#449655
https://www.czarodzieje.org/t16401-matthew-alexander#449750
https://www.czarodzieje.org/t16387-matthew-alexander
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptySob 24 Lis - 12:41;

No tak - za bardzo skupiał się na misji powierzonej przez faceta w Antykwariacie.
Słabe życie, słaba śmierć - gdyby miał umrzeć, byłoby właśnie dokładnie według tego.
Na szczęście, pod kurtyną skrytości oraz dość poważniejszego wyglądu przez hamowanie ekspresji własnych emocji, wydawał się mieć po części coś za uszami - a przynajmniej tak uważał, kiedy to udało mu się wstąpić do tak obskurnego miejsca, jakim był tenże pub. Kiczowata muzyka, wiele twarzy posądzonych o popełnianie przestępstw, kto wie, być może wiele twarzy go rozpoznało, aczkolwiek nie zwracał na to szczególnej uwagi. Jakby nie było - pracował w Świętym Mungu, ratował wiele żywotów, czasami taki opryszek pojawiał się i był traktowany przez niego po prostu normalnie. A każdy, kto z nim pracuje, zdaje sobie sprawę z tego, że Matthew na pierwszym miejscu stawia właśnie samopoczucie pacjentów. Teraz nie przyszło mu jednak myśleć o tym, skoro poszukiwali osoby ze srebrną przypinką w kształcie osy. Tłumu było jednak zbyt wiele - a wystarczyło zwrócenie oczu na dowolną twarz, by wiedzieć, jak wiele negatywnych emocji skrywają w sobie niektórzy z nich. Zazwyczaj, poprzez fakt możliwości adaptacji do tego, gdzie się znajduje, a przede wszystkim empatii, uzdrowiciel unikał tego typu miejsc. Sam nie wiedział, kim jest, a przede wszystkim jakie emocje dokładnie w sobie dzierży; traktował siebie jako zagadkę, jako coś, co zwyczajnie jest w stanie się zmienić pod wpływem drobnego impulsu.
Za mordobiciem jednak nie przepadał.
- Co do... - zdołał powiedzieć, kiedy to wreszcie zauważył, że się rozdzielili - dosłownie wszyscy. A mieli, no cóż, trzymać się razem. To, że ktoś wpadnie tarapaty, wydawało się mącić umysł należący do Alexandra; nie mógł pozwolić na coś takiego. Kiedy otrzymał łokciem w brzuch, nieznacznie się skrzywił oraz pochylił. Nie bolało go to aż tak, jak w rzeczywistości powinno - niemniej jednak nie był pozbawiony nerwów, dzięki którym odczuł, że go to sprawia mu po prostu ból. Apatia skutecznie odebrała mu możliwość odczuwania własnego stanu fizycznego oraz psychicznego - walczyć jednak nie chciał, kiedy to szamotanina wymykała się delikatnie spod kontroli. Odsunął się, nie widząc swoich towarzyszy; szlag by to trafił. Miejsca nie znał, teleportacja odpadała - dodatkowo nie chciał doprowadzić samego siebie do rozszczepienia. Różdżkę na szczęście miał w gotowości - starał się znaleźć lukę, by przejść, choć mu na tym nie zależało - rozglądać się począł za innym wyjściem z tej jakże żałosnej sytuacji. Nie wiedział jednocześnie, w jakie tarapaty wpakował się rudzielec.
Cholera.

Ekwipunek:
- Różdżka - najbardziej podstawowa, wylosowana na początku (ukryta w rękawie, niewidoczna);
- Wiggenowy x2, Czyszczący Rany x1, Morphius x1, Felix Felicis (jedna porcja) (wszystkie po trzy użycia minus Felix Felicis);
- Bransoletka z ayuahascą;
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Caesar T. Fairwyn

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 192 cm
C. szczególne : Brak dwóch palców, wysoki wzrost, skupiona twarz, zimne spojrzenie, wyraźna nieśmiałość wobec młodych dam.
Galeony : 562
  Liczba postów : 309
https://www.czarodzieje.org/t14590-caesar-t-fairwyn
https://www.czarodzieje.org/t14621-cezarowe-sowki
https://www.czarodzieje.org/t14620-syn-edgara-szuka-przyjaciol
https://www.czarodzieje.org/t14619-caesar-t-fairwyn#390077
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptyNie 25 Lis - 14:35;

Zanim się zorientował w barze zapanował jeszcze większy harmider. Matthew odsunął się od niego na dobre, Claude zamawiał alkohol i chyba w miarę sobie radził, a on kompletnie nie wiedział co należy zrobić. Coraz cięższa atmosfera przygniatała swą niecodziennością i dzikością. Młody Fairwyn zdecydowanie nie przywykł do takich klimatów i zupełnie nie potrafił odnaleźć.
Nagle poczuł na sobie wzrok, przeszywający na wskroś i wyjątkowo nieprzyjemny. Stwierdził, że nie będzie zwracał na niego uwagi, najpewniej swoim dziki rozglądaniem, zwróci na siebie jeszcze większą uwagę niż powinien. Najważniejsi w tym momencie stali się towarzysze chłopaka, samotny czuł, że jest na wyciągnięcie ręki każdego draba i bandyty, przebywającego w tym pomieszczeniu. Najważniejsze to zachować chłodną głowię i jak najszybciej się da ulotnić z miejsca. Miał wrażenie, że idąc tam, do baru, spalili swoje szanse na przechwycenie faceta czy znalezienie artefaktu.
Ciągle miał oko na Claude. Wydawało mu się, że zamówienie alkoholu to tylko szybka sprawa, a jednak rudowłosy spędził przy ladzie zdecydowanie zbyt wiele czasu. Zanim się obejrzał, drab celował w Claude różdżką, wolał nie myśleć o tym co tam się zadziało. Ryzykował wiele, ale nie potrafił stać bezczynnie. Powolnym krokiem zaczął podchodzić do lady, gdzie stał jego towarzyszy, by lepiej usłyszeć o co tak właściwie chodzi i w najgorszym wypadku coś zaimprowizować.
Cholera, jak bardzo potrzebne im było płynne szczęście, dlaczego nie wypili tego Felix Felicis jeszcze przed barem?


ekwipunek:
x różdżka,
x torba,
x 3 Wiggenowe, Szkiele Wzro i Morphus,
x eliksir, który sobie capnął,
x syreni naszyjnik,
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31338
  Liczba postów : 70560
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Specjalny




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptyPon 26 Lis - 5:36;

@Matthew Alexander

Oczy skupione na szukaniu wyjścia z tej sytuacji, rejestrowały przypadkowe ruchy kończyn. Bójka rozgorzała na dobre, wstrząsając ciałami obu mężczyzn z zadziwiającą werwą. Nie cofali się, ba atakowali na tyle zaciekle, że ludzie wokół nich powoli zaczęli się rozstępować. Czekałeś na właśnie taką szansę. Tymczasem, tuż za twoimi plecami, wciąż znajdowały się drzwi wejściowe, przez które umknęło kilka osób. Odziani od stóp do głów w czerń, kryli swe twarze w kapturach mocno nasuniętych na głowy. Czy to tylko błysk światła odbijający się w zapince u szczytu płaszcza czy jeden z nich naprawdę miał na piersi kawałek metalu? Dostrzegasz go jedynie kątem oka.

Jeżeli zdecydujesz się przejść obok walczących i wspomóc Claude'a, rzucasz kostką - literą. Kości - liter jest 10, każda kolejna odpowiada za dodatkowe 10% powodzenia w danej akcji. Czyli, jeżeli wyrzucisz C, powodzenie akcji jest na poziomie 30%. Porównujesz tę wartość z progiem powodzenia, ustalonym indywidualnie dla danej akcji - w tym przypadku, wynosi ono 45%. Okazjonalnie, podczas losowania mogą pojawić się bonusy, jakie możesz doliczyć do wyniku. W tym przypadku rozpatrujemy sprawność fizyczną, której będzie odpowiadała kategoria "gry miotlarskie". Każdy punkt w kuferku z tej dziedziny gwarantuje 1% powodzenia, jakie możesz doliczyć do wyniku rzutu.

Uwaga! Podczas wykonywania punktowanych akcji, zawsze uzupełniaj poniższy kod i zamieszczaj go na dole swojego posta:
Kod:
<zg>Co robię:</zg> jaką akcję podejmujesz?
<zg>Wyrzucona kość:</zg> [url=link]wpisz[/url]
<zg>Poziom powodzenia:</zg> wartość w procentach (+ uwzględnienie ewentualnych bonusów) / próg powodzenia
Wszystkie akcje z udziałem statystyk rozliczamy według tego stanu.

Jeżeli decydujesz się podążyć za wymykającymi się z baru mężczyznami, zaznacz to w poście za pomocą powyższego kodu i poczekaj na odpowiedź Mistrza Gry.

Czas na odpowiedź: 30h

______________________

Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Matthew Alexander

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 39
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 181
C. szczególne : Blizny na nadgarstkach, pogodne spojrzenie, towarzystwo Euthymiusa oraz zapach wody kolońskiej. Przyjacielski, miły, jak również poukładany. Co jakiś czas popija mniej znane eliksiry.
Galeony : 687
  Liczba postów : 1307
https://www.czarodzieje.org/t16392-matthew-alexander#449540
https://www.czarodzieje.org/t16400-matthew-alexander#449655
https://www.czarodzieje.org/t16401-matthew-alexander#449750
https://www.czarodzieje.org/t16387-matthew-alexander
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptyPon 26 Lis - 16:23;

Cała sytuacja wydawała się być pozbawiona jakiejkolwiek kontroli.
Matthew zaś - starał się nie zwracać na nią uwagi - i postąpił w miarę słusznie, kiedy to wcześniej odsunął się na parę kroków do tyłu, by przypadkiem nie zostać wciągniętym w wir walki między nieznanymi mężczyznami. Akcja zaostrzyła się, zaś dezerterzy najwidoczniej skakali sobie do gardeł, byleby pozbawić drugiego możliwości podjęcia się kolejnych ataków. Wystarczyło chwilę odczekać, aż ludzie postanowią się odsunąć, zaś uzdrowiciel zyska szansę na przemieszczenie się. Czujne, charakterystyczne obrączki tęczówek obserwowały uważnie otoczenie - by przypadkiem nie oberwać, by przypadkiem nie dostać w pysk pod wpływem niekontrolowanych uderzeń łokci. Naprawdę szkoda by było, gdyby ktoś jeszcze postanowił dołączyć do dwójki siejącej terror - niepożądany, a przede wszystkim tak zwyczajny w tego typu knajpkach. A była ona obskurna, zła, przepełniona dymem papierosowym drażniącym płuca oraz przede wszystkim - przepełniona osobami znającymi się na mniej legalnych rzeczach. Z żadnym z nich Matthew nie zamierzał wpadać w jakąkolwiek dysputę. Kątem oka zdołał jedynie dostrzec mężczyzn w czarnych płaszczach; jeden błysk wystarczył, by go zaintrygowała przyszywka. Czyżby to była ta sama, o której wspominał starzec w Antykwariacie? Najchętniej zmarszczyłby brwi, a przede wszystkim zbadał na własną rękę sytuację, aczkolwiek nie mógł. Nie był idiotą porywającym się bez sensu do walki, kiedy wie doskonale, że nie ma szans. Po pierwsze - ilość podejrzanych osób była wystarczająco za duża. Po drugie - nie specjalizował się zbyt pieczołowicie w zaklęciach, zamiast tego pełnił funkcję czysto wspierającą, utrzymującą drużynę w odpowiednich ryzach. Nie tylko on uważał, że jest słaby pod względem tego typu czarów - nie pchał się zatem tam, gdzie to nie było potrzebne.
Zamiast tego - odnalazł lukę, przedarł się przez osoby, starał się dotrzeć w miarę bezpiecznie do miejsca, w którym mogli przesiadywać towarzysze. Nie wiedział jeszcze, że jeden z nich wpadł w kłopoty. Jeszcze nie był tego świadom, że będzie musiał założyć maskę, by móc go uchronić przed potencjalnym gniewem nieprzyjaciół. A raczej jednego z nich.

Co robię: Przechodzę obok walczących! Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 556717309
Wyrzucona kość: G
Poziom powodzenia: 70% + 1% / 45%
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31338
  Liczba postów : 70560
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Specjalny




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptyWto 27 Lis - 12:04;

Rumuński przestępca spojrzał najpierw w jedno oko Claude'a, potem w drugie, jakby chociaż jedno z nich chciał przyłapać na kłamstwie. Ściągnął wargi, wyraźnie rozdrażniony, że rudzielec nie chce przyznać się do zarzucanych mu czynów. Niemniej jednak, wciąż pozostawał przekonany o własnej nieomylności. Wyciągnął różdżkę trochę śmielej, gdy dostrzegł, że oskarżony nie ujmuje własnej. Dźgnął go w pierś, wypalając mu w szacie dziurę i nieznacznie przypiekając skórę. W tym czasie cały czas uważnie wpatrywał mu się w oczy.
Tymczasem barman, rzucił na nich okiem z naprawdę znudzoną miną. Zdaje się, że to nie był pierwszy taki wyskok, z którym musiał się użerać. Po prostu wziął szklankę i przetarłszy ją najpierw z kurzu szarą od brudu szmatką, wlał Rumunowi whiskey. Podsunąwszy ją w jego kierunku, sięgnął od razu do sakiewki Claude'a, aby wyłowić z niej 15G. Więcej, niż wziąłby za zwykłego drinka, ale hej, przecież barmanowi też należy się napiwek!
- To co z tym Merlinem? - Zapytał jeszcze, widząc w całej tej sytuacji okazję do niezłego zarobku kosztem zapędzonego w kozi róg rudzielca. Zrelaksowany uśmiechał się do wszystkich w niezwykle nieprzyjemny dla oka sposób.
Podczas tej wymiany alkoholu i pieniędzy, Catalin nieco cofnął różdżkę, aby nie przypalać swego rozmówcy, lecz wciąż lustrował potencjalnego aurora wzrokiem. Szklanka z alkoholem lekko stuknęła go w dłoń, ale na razie nie zwrócił na nią uwagi. Coś mu nie pasowało w tym co widział, ale jeszcze nie zdołał rozpracować co takiego mu tutaj nie gra. Natomiast zdołał zauważyć nadchodzących Matthewa i Cezara. Gwałtownym ruchem uniósł różdżkę, celując nią raz w jednego, a raz w drugiego.
- Nie podchodzić! To sprawa prywatna! - Krzyczał, rozbieganymi oczami próbując ogarnąć trójkę nieznajomych. Mało brakowało, aby jego różdżka wypaliła w któregoś nieznanym zaklęciem.

Claude: masz 24h na odpowiedź na post Mistrza Gry. Ponadto tracisz kolejne 15G.
Pozostali: jeśli chcecie, możecie się wtrącić lub pozostawić wszystko Faulknerowi. Czas na post jest wtedy wspólny dla wszystkich. 24h, dowolna kolejność.

______________________

Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Claude Faulkner

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 28
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 184
C. szczególne : miedziane włosy, piegowata twarz
Galeony : 270
  Liczba postów : 667
https://www.czarodzieje.org/t15209-claudius-faulkner
https://www.czarodzieje.org/t15222-claude-faulkner#406465
https://www.czarodzieje.org/t15231-claude-faulkner#406748
https://www.czarodzieje.org/t15208-claudius-faulkner
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptyWto 27 Lis - 21:12;

Claude też patrzył raz w jedno, raz w drugie oko, prawie sparaliżowany strachem. Zastanawiał się, w jak wielkie tarapaty wpadł? Prawdopodobnie w dość duże - jegomość zdawał się nie być przekonany co do prawdziwości jego słów, lecz z drugiej strony z twarzy Claude'a ziały wyłącznie szczere emocje, w tym również odrobina strachu w związku ze skierowaną w jego stronę różdżką. Swojej nie wyjmował, choć może był to błąd? Nie chciał jednak zagęszczać atmosfery, wszak mógł naprawdę źle skończyć. Zresztą w jego głowie zrodziła się myśl, że facet mógł oczekiwać od aurora większej obrony, jako że byli to często i gęsto ludzie mogący jednym ruchem różdżki obezwładnić człowieka. Faulkner tak nie umiał.
Skrzywił się nieco, gdy poczuł parzące ciepło przy klatce piersiowej. Typ wypalił mu dziurę w ubraniu! Rudzielcowi było nieco głupio i czuł się wewnętrznie zbesztany, że pozwolił mu na coś takiego. Wolał jednak nie myśleć, co działoby się w sytuacji pojedynku - taki ktoś z pewnością znał więcej czarnej magii, mógł mu zrobić coś znacznie gorszego niźli jedna, mała rana, którą potrafił uleczyć w pięć minut. W międzyczasie barman skorzystał z rozsypanych na barze pieniędzy mężczyzny i polał Rumunowi do szklanki. Słysząc pytanie o Merlina, Claude przekrzywił głowę posyłając mu ukradkowe spojrzenie, po czym skinął.
- Polać - stwierdził.
W tej chwili liczył już tylko na swój życiowy fart.
Wtedy nieopodal zjawili się Caesar z Matthew, których tłum oddzielił od postaci rudzielca już parę minut temu. Rumun wydawał się reagować błyskawicznie mimo (chyba) znacznego upojenia alkoholowego. Claude przez moment wystraszył się, że facet rzuci na jego towarzyszy jakąś klątwę, lecz na szczęście wydawał się jeszcze panować nad tym, co robi ze swoim magicznym patykiem.
- Są nieszkodliwi - odważył się dodać.

ekwipunek:
różdżka, woreczek ze skóry wsiąkiewki z galeonami (25g), peleryna niewidka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Matthew Alexander

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 39
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 181
C. szczególne : Blizny na nadgarstkach, pogodne spojrzenie, towarzystwo Euthymiusa oraz zapach wody kolońskiej. Przyjacielski, miły, jak również poukładany. Co jakiś czas popija mniej znane eliksiry.
Galeony : 687
  Liczba postów : 1307
https://www.czarodzieje.org/t16392-matthew-alexander#449540
https://www.czarodzieje.org/t16400-matthew-alexander#449655
https://www.czarodzieje.org/t16401-matthew-alexander#449750
https://www.czarodzieje.org/t16387-matthew-alexander
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptySro 28 Lis - 7:12;

Wszystko zaczęło się walić,
niszczyć pod oszczerstwem kłamstw, a raczej prawd, choć nie do końca rzetelnych. Na szczęście Matthew pojawił się niedaleko całej sytuacji, która niczym fala uderzeniowa zdawała się rozchodzić echem po wszystkich kościach nie tylko u Claude'a. Co jesteś w stanie przekazać? Matthew zazwyczaj nie okazywał empatii wobec tych, którzy jej nie potrzebują, aczkolwiek mógł to zrobić bez najmniejszego problemu; odczytać prawdę. Jeszcze nie był świadom, o co dokładnie chodzi, choć jego serce zabiło ewidentnie szybciej, kiedy to zauważył towarzysza w niebezpieczeństwie. Na szczęście praca jako uzdrowiciel spowodowała, że ma wyjątkowo stalowe nerwy; tudzież różdżka skierowana w stronę kolegi nie robiła większego wrażenia oprócz drobnego wypływu adrenaliny do krwi. Różdżkę miał jeszcze w rękawie, gotowy do jej użycia bez uprzedniego tchnienia potencjalnego wroga; może z zaklęć był tragiczny, aczkolwiek potrafił unieszkodliwić klątwy przy pomocy wcześniejszej, samodzielnej nauki; jeżeli te oczywiście wcześniej nie trafiły; zamieniając je na prosty podmuch wiatru. Ale nie miał pewności, czy zakłócenia przypadkiem nie wtargną do jego drewnianego patyczka, tudzież musiał być wyjątkowo ostrożny - jakby nie było, mają tutaj przecież osoby o wiele mocnej zaznajomione z Czarną Magią.Spokojne, a przede wszystkim nieobecne pod względem jakichkolwiek emocji (być może to był wyimaginowany chłód oraz otoczka enigmy?), zlustrowały naprędce całokształt mordy, która przecież była wywieszona i poszukiwana. No cóż, ładnie mogliby aurorzy zgarnąć do awansu za przyjście tutaj w jakiejś większej ekipie.
- Chłopie, spokojnie. - uspokoił go, nie pozostając do końca wzruszonym na to, iż od czasu do czasu to właśnie na nim lądowała różdżka. Nie żeby się spodziewał, że ta na sto procent nie wypali, aczkolwiek nie robiło to na nim większego wrażenia. Prędzej sam Rumun przypominał przewrażliwione zwierzę, które starało się bronić na wszelkie sposoby, osaczone, okazując kły, aczkolwiek jeszcze ich nie zatapiając w skórze. Czyżby słusznie? Nie wiedział, chociaż sam był na to przygotowany; równie dobrze mógłby wysunąć znajdujący się wzdłuż nadgarstka przedmiot do rzucania zaklęć. Przynajmniej Matthew w jakimś tam sensie przypominał jednego z nich - może blizny na ramieniu nie było widać, ale po bliższym spojrzeniu na twarz można zauważyć przecież kolejną, pozostawioną po rozbiciu czaszki o chodnik.

| Pomagam! hero
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31338
  Liczba postów : 70560
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Specjalny




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptyCzw 29 Lis - 15:12;

Kieliszki w mig pojawiły się na ladzie. Barman popisał się nawet sztuczką i ładnie, bez uronienia chociażby jednej kropli, zapełnił wszystkie Uściskiem Merlina. Szczodrze, aż pod samą krawędź kieliszka. Potem nadstawił rękę, żądając kolejnych 15G, chociaż tym razem nie podkręcił ceny. Może liczył na to, że Faulkner ostatecznie postanowi zasponsorować znajomym całą butelkę?
Catalin ściągnął wargi, natrafiając wreszcie dłonią na szklankę z whisky. Zacisnął na niej palce, wciąż nie spuszczając wzroku zarówno z Cezara, jak i z Matthewa. Claude'a chyba chwilowo uznał za niegroźnego - najpewniej przez fakt, że ten wspaniałomyślnie odkupił mu drinka. Niemniej, unosząc szklankę do ust i wychyliwszy kilka łyków, zaczerwienił się z irytacji. Nienawidził, gdy ktoś wtrącał się w nie swoje sprawy.
- Wypierdalaj! Nie z tobą rozmawiam. - Powtórzył, machnąwszy różdżką, aby odegnać Matthewa, którego postać zdawała się niezwykle go niepokoić. Brak emocji i pozorny (jak uważał), niewzruszony spokój przypominał mu pewne mroczne czasy, gdy kilkanaście lat temu, jeszcze młody i podatny na wpływy doświadczał potęgi pewnego tyrana. W jego zaszklonych już od alkoholu oczach iskrzyły niebezpieczne błyski. Czy drugie ostrzeżenie mogło być ostatnim czy może ktoś, kto zdołał już tyle wypić, w istocie nie był już w stanie ostrzegać na poważnie? Ponownie spojrzał na rudzielca, przenosząc różdżkę na jego gardło. Uniósł jej końcem podbródek Faulknera, zmuszając go kilka razy do obrócenia głowy. Niepewność. Opuścił różdżkę, ale nie wypuszczał jej z dłoni. Wciąż mierzył do Alexandra, lecz tym razem nie tak jawnie. Ot zwyczajnie miał go na oku, gdyż wciąż nie życzył sobie w pobliżu jego obecności. Istnienie Cezara zupełnie zignorował, a Claude... najwyraźniej został oczyszczony z zarzucanych mu czynów, bo po sekundzie Petrescu finiszował już swoją whisky.

Wszyscy macie 48h na odpowiedź.

______________________

Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Matthew Alexander

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 39
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 181
C. szczególne : Blizny na nadgarstkach, pogodne spojrzenie, towarzystwo Euthymiusa oraz zapach wody kolońskiej. Przyjacielski, miły, jak również poukładany. Co jakiś czas popija mniej znane eliksiry.
Galeony : 687
  Liczba postów : 1307
https://www.czarodzieje.org/t16392-matthew-alexander#449540
https://www.czarodzieje.org/t16400-matthew-alexander#449655
https://www.czarodzieje.org/t16401-matthew-alexander#449750
https://www.czarodzieje.org/t16387-matthew-alexander
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptySob 1 Gru - 14:49;

Nie dbał o tego typa.
Dla niego mógł się zwyczajnie upić i do upadłego. Przynajmniej by kłopotów nie mieli - tak to przesadna reakcja na jego obecność zdawała się trwożyć strach wynikający z... czego? Dokładnie niestety nie był w stanie stwierdzić, kiedy to spojrzał prosto w jego stronę - czyżby zwyczajnie wzbudził w nim strach? Spojrzenie na tęczówki utwierdziło go po części w tymże przekonaniu - czemu tak się jednak stało; niestety nie wiedział. Przecież, jakby nie było, osobowości zbyt silnej nie posiadał, kiedy to znajdował się w ekspresji panujących w jego umyśle chorób psychicznych. Miał ochotę chwycić się za włosy, usunąć to, co niepotrzebne, poprzestawiać we własnej głowie wszytko od początku, byleby móc z łatwością pozbawić samego siebie tak okrutnego daru empatii. Nie zawsze wiązało się to z samymi dobrymi przeżyciami; nie potrafił sklasyfikować samego siebie, kiedy to wtapiał się w skórę innych ludzi. Był dobry? Był zły? A może - wręcz przeciwnie, emocje mieszały się, dając typowo niebezpieczną substancję, gotową eksplodować w każdym momencie? Szlag by to trafił. Za bardzo się wczuwał w niektórych przypadkach, tracąc poczucie własnego "ja".
Czekał zatem, oparty o blat, obserwując tylko i wyłącznie kątem oka na dalsze poczynania pijanej osoby. Przydałoby się powiadomić resztę o tym, iż niedawno lokal opuścili zaskakująco podobni ludzie - wszak nie mieli tutaj niczego innego do roboty. Upływające sekundy były właśnie dla Matthewa łańcuchami - łańcuchami, które zaciskały się coraz mocniej wokół szyi. Nie mogli tracić czasu.


Ekwipunek:
- Różdżka - najbardziej podstawowa, wylosowana na początku (ukryta w rękawie, niewidoczna);
- Wiggenowy x2, Czyszczący Rany x1, Morphius x1, Felix Felicis (jedna porcja) (wszystkie po trzy użycia minus Felix Felicis);
- Bransoletka z ayuahascą;
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Claude Faulkner

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 28
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 184
C. szczególne : miedziane włosy, piegowata twarz
Galeony : 270
  Liczba postów : 667
https://www.czarodzieje.org/t15209-claudius-faulkner
https://www.czarodzieje.org/t15222-claude-faulkner#406465
https://www.czarodzieje.org/t15231-claude-faulkner#406748
https://www.czarodzieje.org/t15208-claudius-faulkner
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptySob 1 Gru - 18:24;

Claude nie potrafił zdecydować, czy nosił w środku podziw dla Matta za zachowanie tak zimnej krwi w obliczu nieprzyjemnego, dość agresywnego Rumuna, czy też raczej miał ochotę zdzielić go w łeb za to, że zamiast zostawić ich w spokoju i dać się z tego wywinąć samemu rudzielcowi, mimo ostrzeżeń nadal gapił się na pijanego faceta. Nie dość, że przed chwilą jegomość postanowił przystawić mu różdżkę do karku i posmyrać go nią na prawo i lewo, jak tak dalej pójdzie może wystrzeli z jej końca jakaś okropna klątwa i co wtedy? Faulkner też starał się trzymać nerwy na wodzy, choć gdy drewniana końcówka zetknęła się z powierzchnią jego skóry, zadrżał delikatnie i przełknął z trudem ślinę. Niemniej jednak wydawało mu się, że nie powinien wykonywać gwałtownych ruchów ani stawiać się. Uznał, że taki człowiek jak stojący obok Rumun wolał czuć nad kimś przewagę - liczył, że po prostu się uspokoi. Barman w tym czasie polał sześć kieliszków Uściskiem Merlina, Claude wygrzebał kolejne 15 g, choć z przykrością stwierdził, że jego budżet uszczuplił się znacznie bardziej niż podejrzewał. Zabierając kieliszki, ledwo mieszcząc je w dłoni, jeden z nich zostawił - ot, niech go Rumun pamięta bardziej jako stawiającego alkohol rudzielca, niż rudzielca-aurora.
- Potrzymaj - wcisnął kilka kieliszków Matthew w ręce i pchnął go lekko, by przemieszczał się jak najdalej od lady baru, po czym dobył w końcu różdżki i rzucił ukradkiem niewerbalne Accio, chcąc przywołać do siebie zgubione wcześniej galeony, które posypały się na posadzkę. - Myślał, że jestem aurorem. Ale jaja, co nie? - rzucił półgębkiem do Matta, po czym zaśmiał się cichutko pod nosem, choć był to śmiech nerwowy, wcale nie wynikający z rozbawienia. - Gdzie Caesar? - zapytał, lecz parę sekund później wypatrzył go za kilkoma głowami. - Caesar! - szepnął teatralnie, gdy był już bliżej, choć nie wiedział, czy chłopak go usłyszał, więc wolną ręką, po schowaniu różdżki, klepnął go po ramieniu. Następnie wcisnął mu jeden kieliszek. Nie musiał go pić, wręcz nie powinien. Ale niech nie sterczą z pustymi rękami...


Accio: 3->6 W kuferku 40 z zaklęć to biorę przerzut

ekwipunek:
różdżka, peleryna niewidka, woreczek ze skóry wsiąkiewki z 10/20g (jeśli mogę przywołać to mam 20 xD)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31338
  Liczba postów : 70560
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Specjalny




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptyWto 4 Gru - 23:17;

Rumun stracił zainteresowanie w chwili, w której Matthew przestał go obserwować, a Claude odszedł od lady. Kieliszek z alkoholem został na tyle ciepło przyjęty, aby żaden z uczestników wyprawy nie doczekał się już odzewu ze strony mężczyzn przy barze. Niestety, nie musieliście długo czekać na urozmaicenie tych nudnych dwóch minut, jakie spędziliście z dala od facetów grożących wam różdżkami.
@Caesar T. Fairwyn przez kilka minut czekał sam przy stolikach. Nieco na uboczu, starając się wzrokiem odszukać potencjalnego właściciela broszki z owadem. Jego spojrzenia przyciągały uwagę, zwłaszcza że pozostawał w bezruchu. Samotny młody chłopak wśród wilków z Nokturnu. Najwidoczniej nie spodobał się któremuś z zebranych... a może ktoś tutaj kręcił jakieś lewe interesy i Cezar stał za blisko? Niemniej, przytrafił mu się pewien wypadek. Jego ubranie delikatnie zafalowało, gdy zaklęcie rozbiło się o jego łokieć. Z początku nic się nie działo. Claude właśnie pozwalał trącać się różdżką, a Matthew obserwował nerwowego Rumuna. Dopiero po dłuższej chwili dotarło do was, że coś jest nie tak jak być powinno. Kieliszek Claude'a nie trafił do celu. Posadzka wokół Cezara była wilgotna. Jaskrawoczerwona posoka wsączała się w nieszczelne deski podłogi lub w jego własne ubrania. Chłopak trzymał w ręku różdżkę i mierzył nią w swoją własną dłoń. Makabrycznie okaleczoną. Wewnętrzną część śródręcza miał porozcinaną aż do kości, a jeden z jego palców - kciuk - leżał już u jego stóp. Krew lała się strumieniami, ale ofiara samookaleczenia zdawała się zupełnie nie czuć okrutnego bólu, jakim niewątpliwie była amputacja "na żywca". Ba, blady od utraty krwi, właśnie zamierzał się na palec wskazujący! Niestety, niezależnie od waszej reakcji, za kilka sekund pozbawi się także i jego. Możecie za to powstrzymać Cezara od odcięcia sobie po kolei każdego z palców.

Macie 48h na odpowiedź.

Ps. Uznałam, że nie będę kombinować z kostkami i Claude bez problemu mógł przywołać galeony. Jednakże następnym razem, gdy przydarzy wam się rzucić zaklęcie, będziemy rozpatrywać je według osobnego mechanizmu kostkowego.

______________________

Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Matthew Alexander

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 39
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 181
C. szczególne : Blizny na nadgarstkach, pogodne spojrzenie, towarzystwo Euthymiusa oraz zapach wody kolońskiej. Przyjacielski, miły, jak również poukładany. Co jakiś czas popija mniej znane eliksiry.
Galeony : 687
  Liczba postów : 1307
https://www.czarodzieje.org/t16392-matthew-alexander#449540
https://www.czarodzieje.org/t16400-matthew-alexander#449655
https://www.czarodzieje.org/t16401-matthew-alexander#449750
https://www.czarodzieje.org/t16387-matthew-alexander
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptyCzw 6 Gru - 8:02;

O tyle dobrze, że Rumun stracił nimi zainteresowanie, bo sam uzdrowiciel nie wykazywał wyższej inicjatywy bliższej konsultacji w postaci wystawienia pięści. Nie przepadał za przemocą, nie lubił jej, a przede wszystkim - nie był jej fanem. Wiedział jednak, że bardzo często życie go zmusi do niej, tym samym przełamując wszelkie zasady, którymi się kierował; jakby nie było, wcześniej użył zaklęcia na dzieciakach. Nieświadomych tego, co robią, choć zaskakująco wystarczająco dużych, żeby mogli bez problemu zdać sobie z tego sprawę. Postanowił zatem, mimo miłości do retrospekcji i powrotu do odczuwania emocji pod wpływem wspomnień, powrócić do rzeczywistości; rzeczywistości obskurnej, objawiającej się dymem o bladoniebieskim odcieniu - dalej znajdowali się przecież w Noktrunie, a na złość nie wiadomo było, co z przedmiotem w kształcie mapy. Odziany w ciemny płaszcz mężczyzna postanowił spuścić na oko pijaczynę, skupiając się przede wszystkim na rudzielcu - rudzielcu, który najwidoczniej przejawiał się zdenerwowaniem. Zaskakująco się różnili; nie tylko faktem wieku, lecz także charakteru. Zaskakiwało go to, postać piegowatego wydawała się być zaskakująco interesująca - w normalnych rewirach oczywiście. Czyżby przez to, że nie potrafi ukrywać emocji, w przeciwieństwie do reszty osób? Przynajmniej nie wykrył, że są one fałszywe.
Długo jednak ich radość nie trwała, kiedy to kieliszek runął na podłogę pod wpływem zagapienia Cezara. W sumie, to nawet nie było zagapienie; jakaś dziwna siła zdawała się przejąć władzę nad najcichszą z ich grona osobą, kiedy to spuścili go dosłownie na krok. Szkarłatna ciecz ozdobiła charakterystyczną czerwienią posadzkę, przesiąknęła nią, zaś widok, który zastali, zapewne był czymś normalnym na ulicach Noktrunu; choć niebywale szokujący, nie mogli pozostawić towarzysza bez pomocy.
- Kurwa. - przekleństwo wydostało się z jego ust, kiedy to bez zastanowienia odstawił kieliszek z napojem, nie konsumując w żaden sposób alkoholu, odgradzając myśli wątpliwe na bok. Co się tutaj działo? Nie wiedział. Wszystko zdawało się wówczas pieprzyć; nie zdążyli nawet w żaden sposób zareagować wystarczająco szybko, by powstrzymać drugi palec przed wylądowaniem na podłogę. Ruch Matthewa był prosty, aczkolwiek zrównoważony - wiedząc, że różne śmieci mogą wyjść na światło dzienne, nie zamierzał w żaden sposób ryzykować wyrwania różdżki. Zamierzał ją odebrać, zamierzał przede wszystkim - a jakikolwiek sposób uratować młodzieńca przez kolejnym amputowaniem sobie palców.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Claude Faulkner

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 28
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 184
C. szczególne : miedziane włosy, piegowata twarz
Galeony : 270
  Liczba postów : 667
https://www.czarodzieje.org/t15209-claudius-faulkner
https://www.czarodzieje.org/t15222-claude-faulkner#406465
https://www.czarodzieje.org/t15231-claude-faulkner#406748
https://www.czarodzieje.org/t15208-claudius-faulkner
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptyNie 9 Gru - 10:04;

Claude zastanawiał się, czy przypadkiem nie wyczerpał już zapasów swojej karmy, która w tej chwili chyba wyratowała go z niebezpiecznych okoliczności, a w dodatku pozwoliła odzyskać utracone wcześniej galeony! Odetchnął z ulgą - nie to, że tych kilka monet miało dla niego aż tak duże znaczenie, bo przeżyłby bez dziesięciu galeonów. Bardziej chodziło mu o to, że przywołanie pieniędzy wydawało się być takim przypieczętowaniem udanej akcji.
Niestety wszystko, co działo się później, było nieprawdopodobnie nieudane.
Już wcześniej kątem oka widział, że Caesar wystawiał rękę, wobec czego podał mu kieliszek, spodziewając się, że chłopak go przejmie. Tak się jednak nie stało. Niknące wśród głosów bijatyki i pijanych, głośnych rozmów uderzenie sprawiło, że spojrzał na młodego ponownie. I żałował. Oj, jakże on żałował ponownego spojrzenia! Claude miał w sobie naprawdę ogromne pokłady odwagi, lecz była jedna rzecz, która sprawiała, że jego wnętrzności wykonywały obrót.
Krew.
A tej krwi, było dużo. I z tego, co zdążył zobaczyć, zanim zacisnął powieki, pochodziła z rozoranej do mięsa dłoni Caesara. Nie miał siły patrzeć - gdyby odważył się spojrzeć mu w oczy, prawdopodobnie poznałby, że działał po wpływem czarów. O wiele przypadków obił się w Ministerstwie Magii, o wielu rzeczach słyszał, wiedzę miał dość dobrą i taką rzecz potrafiłby rozpoznać. Jego ciało jednak trzęsło się tak mocno, że nawet nie byłby w stanie utrzymać różdżki. Merlin z jednego kieliszka praktycznie rozlał się na ziemię, drugi kieliszek zdążył odstawić po omacku na stolik bez większych szkód. Zamrugał, walcząc z przemożną chęcią samotnej ucieczki z pubu. Matthew akurat ruszył z miejsca, by powstrzymać Fairwyna przed dalszym ranieniem własnej dłoni. Claude czuł, że mu słabo, więc kucnął. Pośród tych wszystkich ludzi, między ich nogami - inaczej zwaliłby się jak kłoda. Spojrzał na kałużę krwi i poczuł, jak zbiera mu się na wymioty - na podłodze leżały palce. Kciuk i palec wskazujący.
- Kurwa... - Claude naprawdę rzadko przeklinał, wobec czego fakt, iż takie słowo opuściło jego drżące usta, świadczyło o powadze sytuacji. Było źle, bardzo, bardzo źle! Serce waliło mu w piersi jak oszalałe, oddech spłycił się i przyspieszył. Jeszcze chwila i pewnie padnie zemdlony w tę kałużę. Oby spadał do tyłu... Adrenalina powodowała jednak, że robił rzeczy, o których wcześniej by nie pomyślał. Trzęsącymi się dłońmi rozchylił swój woreczek ze skóry wsiąkiewki i podjął próbę zebrania leżących na przekrwionych dechach palców...

ekwipunek:
różdżka, woreczek + 20g, peleryna niewidka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31338
  Liczba postów : 70560
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Specjalny




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptyPon 10 Gru - 18:15;

@Matthew Alexander
Docierały do Ciebie absolutnie wszystkie dźwięki. Irytujące rżenie gburowatych osiłków, śmiejących się z kiepskich żartów i jęki bólu, gdy czyiś celnie wymierzony cios znów trafiał do celu. Jedynie muzyka nieco przycichła, jakby pragnęła być jedynie tłem dla dramatu, jaki rozgrywał się na Twoich oczach. Tymczasem mokry dźwięk kapiącej na ziemię krwi, splecionej już w nieprzerwany strumień zdecydowanie przebijał się przez to wszystko. Nie wiedziałeś jak to możliwe, lecz nie miałeś czasu, aby się nad tym zastanawiać. Spróbowałeś zachować zimną krew i podjąłeś jedyną decyzję jaka wydała Ci się słuszna.
Tak jak ostatnio, litery od A do J symbolizują procentowy poziom powodzenia dokonywanej akcji. Próg powodzenia wynosi 70% z uwagi na wybraną metodę działania, obciążoną dodatkowo zakłóceniami magii. Możesz (jednorazowo) skorzystać z bonusu jaki przysługuje Ci za zaklęcia, lecz jedynie pod warunkiem, że zaznaczysz to już podczas rzutu. Bonus, który nic Ci nie da również staje się wykorzystanym. Jeśli osiągniesz 70% szansy powodzenia, udaje Ci się bez problemu odebrać różdżkę Cezarowi (na przyszłość - od razu opisuj, z którego zaklęcia chcesz skorzystać, nie czekaj na rozpisanie progów. W innym wypadku będę je zawyżać do ewentualnych, trudniejszych czarów). Jeżeli osiągniesz od 50% do 69% w rzucie na powodzenie, nic się nie dzieje, a na podłogę upada kolejny palec Cezara - środkowy. Jeżeli wyrzucisz 49% i mniej, Twoja różdżka wypala do tyłu i wypada Ci z rąk, turlając się w stronę walczących mężczyzn. Tylko cudem nie odrzuca Cię na ścianę, ale jeśli chcesz ją odzyskać, musisz natychmiast rzucić się na jej poszukiwania. Możesz też spróbować powstrzymać Cezara siłą własnych ramion. Jest to jedyna decyzja (i akcja) jaką możesz aktualnie podjąć - wybierz mądrze.

@Claude Faulkner
Nagle wszystko ucichło. Uciążliwy hałas złożony z dziesiątek prowadzonych rozmów i ironicznych śmiechów, a nawet milutkie odgłosy pięści uderzających wciąż o te same szczęki - ot symfonia bójki, której wcześniej uniknął Alexander, wciąż trwała. Ale ty nie byłeś już w stanie złowić ani jednego z tych dźwięków. Nie skupiłeś się na żadnym? Nie, nie w tym rzecz. Po prostu się wyłączyłeś. Twoje spojrzenie śledziło odcięte palce. Ciepła krew zdawała się niemalże parować z chłodnej posadzki... a może to tylko wyobraźnia płatała Ci figle? Zamrugałeś, lecz ten obraz bezsensownego okrucieństwa względem własnego ciała wcale nie znikał, ba, wydawało Ci się, że krwi było tylko więcej i więcej, a rozmarzona twarz Cezara zdawała się wręcz wyrażać czystą przyjemność z podejmowanych działań. Coś tutaj było zdecydowanie nie w porządku, a epicentrum Twych wątpliwości z pewnością znalazło się teraz w Twoich trzewiach. Żołądek zaczynał podchodzić Ci do gardła, lecz nie sądziłeś, że faktycznie możesz nie być w stanie się powstrzymać.
Rzuć kostką - literą, aby przekonać się czy udało Ci się powstrzymać mdłości. Wyniki odczytujesz według następującej reguły: A - 10%, B - 20% itd. (w obu rzutach) Nie obowiązują Cię bonusy kuferkowe. Próg powodzenia wynosi 60%. W przypadku wyrzucenia krytycznego sukcesu, czyli J, symbolizującego 100%, pokonujesz nie tylko mdłości, ale również strach przed krwią i możesz podjąć dodatkową, dowolną akcję poza poniższą (która okazuje się pozytywna - nie musisz nawet rzucać kością). W przypadku wyrzucenia krytycznej porażki (20% i mniej), nie tylko zalewasz się wymiocinami, ale również tracisz przytomność. Wówczas, oczywiście, nawet nie masz okazji, aby podjąć próby zgarnięcia palców do woreczka.
Jeśli uda Ci się powstrzymać mdłości, dorzuć jeszcze jedną literkę, aby sprawdzić czy udało Ci się pozbierać palce Cezara. Jeżeli nie osiągniesz progu 50%, ostatecznie nie masz odwagi, aby po nie sięgnąć. Może nawet wydaje Ci się, że jeszcze się ruszają? Krytyczna porażka (do 20%) skutkuje porażeniem Cię panicznym lękiem przez amputowanymi częściami ciała i zmusza Cię do ucieczki z miejsca zdarzenia. Opuszczasz lokacje i wychodzisz wprost w ślepy zaułek. W takim wypadku napisz posta tutaj, MG pokieruje Cię do kolejnej lokacji.

Każde z was ma 48h na odpowiedź po poście poprzednika. Matthew jest pierwszy w kolejce.

______________________

Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Matthew Alexander

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 39
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 181
C. szczególne : Blizny na nadgarstkach, pogodne spojrzenie, towarzystwo Euthymiusa oraz zapach wody kolońskiej. Przyjacielski, miły, jak również poukładany. Co jakiś czas popija mniej znane eliksiry.
Galeony : 687
  Liczba postów : 1307
https://www.czarodzieje.org/t16392-matthew-alexander#449540
https://www.czarodzieje.org/t16400-matthew-alexander#449655
https://www.czarodzieje.org/t16401-matthew-alexander#449750
https://www.czarodzieje.org/t16387-matthew-alexander
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptyPon 10 Gru - 18:47;

Dramat, który odgrywał się na jego oczach, wymagał zachowania zimnej krwi.
Całe szczęście, nie bez powodu pracował w Świętym Mungu - po pierwsze, nie bał się niczego z zakresu ludzkiego organizmu, po drugie - wiedział, co tak naprawdę jest słuszne jest właśnie w jego życiu. Innej roli u siebie niestety nie widział; nie potrafił zająć się tylko i wyłącznie sobą, kiedy to zbyt wiele osób wymagało pomocy. Niemniej jednak całokształt wydarzenia począł się zwyczajnie pieprzyć; analityczny umysł był przez chwilę przeciążony niemalże jak w pracy, kiedy to na oddział trafiało jednocześnie kilkoro ludzi wymagających pomocy. No cóż, nie mógł narzekać - kiedy to podjął się z własnej woli udziału w tejże misji, być może nie myśląc o nagrodach, a bardziej o działaniu w słusznym celu. Był świadomy, nie poszedł na pole walki bez konkretnego celu oraz myśli; wiedział, że coś może nie pójść po jego myśli, że coś zwyczajnie może zahaczyć o granicę niebezpieczeństwa. Tego jednak, co się działo z Cezarem, nie mógł przewidzieć; jego intuicja mówiła jasno, że coś złego może się zawsze zdarzyć, aczkolwiek nie był w stanie powiedzieć, z jakiego powodu młodzieniec zaczął zwyczajnie traktować swoje palce za pomocą jednego z zaklęć (prawdopodobnie Diffindo); prędzej był zainteresowany zaprzestaniem kolejnych zdarzeń: przykrych, wyjątkowo krwawych.
- Expelliarmus. - proste wypowiedzenie zaklęcia rozbrajającego wystarczyło, by był w stanie pochwycić lecący patyczek oraz zwyczajnie schować go do kieszeni - jeżeli mu się to udało; powstrzymując tym samym chłopaka od kolejnego ucinania sobie paliczków. Do cholery, czy to wszystko musiało właśnie tak wyglądać, kiedy to zdołał zauważyć mężczyzn potencjalnie odpowiedzialnych za kradzież poszukiwanego przez ministerstwo przedmiotu? Wzdychnąłby teatralnie, choć do końca nie mógł; spojrzał zatem ukradkiem oka na rudzielca, zauważając w nim odmienne zachowanie. Na tyle odmienne, że musiał się zapytać. - W porządku? - zanim powrócił do ogarnięcia Claude'a; przydałoby się w jakikolwiek sposób zatamować krwotok, na co był w sumie gotowy bez większych sprzeciwów. Czy jednak zakłócenia okażą się być mu wystarczająco przychylne, by mógł bez problemów się tym zająć? Prędzej odpowiednim miejscem był właśnie Święty Mung...
Zbyt dużo czasu nie mieli.

Litery, kostki: J + bonus = 113% szansy powodzenia, wyszedłem poza skalę 8).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Claude Faulkner

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 28
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 184
C. szczególne : miedziane włosy, piegowata twarz
Galeony : 270
  Liczba postów : 667
https://www.czarodzieje.org/t15209-claudius-faulkner
https://www.czarodzieje.org/t15222-claude-faulkner#406465
https://www.czarodzieje.org/t15231-claude-faulkner#406748
https://www.czarodzieje.org/t15208-claudius-faulkner
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptyPon 10 Gru - 20:16;

Claude nie należał do ludzi, którzy poddawali się szybko. Nosił w sobie ogromne pokłady optymizmu, chęci do pracy, samozaparcia w dążeniu do celów - wszak o samą posadę w Ministerstwie starał się przez dobre trzy lata, a o tytuł amnezjatora przeszło trzy miesiące, choć sądząc po jego drodze, z pewnością nie usianej różami, mógł poddać się wiele razy w trakcie jej trwania. Podobnie czuł się zobowiązany wobec tej misji, której się podjął. Już nawet nie pod względem korzyści, bo nie zdziwiłby się, gdyby stracił wszystko, na co zapracował. Było to jednak doświadczenie, które pozwalało jemu samemu przekonać się, co potrafi.
A stanął przed swoim największym lękiem.
Miał przed oczami powiększającą się, szkarłatną kałużę krwi. W ciągu ułamka sekundy Claude miał wrażenie, jakby wszystko wokół niego ucichło. Po prostu patrzył w to czerwone morze, w którym skąpane były deski pubu, a także dwa odcięte przez Caesara palce. Chciał je podnieść - ale czy był w stanie? Serce waliło mu tak głośno, że słyszał jego stłumione echo w uszach. Z jednej strony chciał wstrzymać oddech, z drugiej nie potrafił powstrzymać szybkich ruchów klatki piersiowej. Żołądek podchodził mu pod samo gardło i wydawało mu się, że nie podoła presji. Normalnie zrzyga się do tej kałuży krwi! Zamknął oczy na dwie sekundy. Musi sobie dać radę. Do ust napływały mu ogromne pokłady śliny, już z samego tego faktu go mdliło. Bał się, że jeśli splunie, reszta pójdzie za ciosem. Wypuścił powietrze czując, jak trzęsie mu się każdy możliwy mięsień w ciele, po czym zaryzykował i wypluł pienistą wydzielinę. Na szczęście nic gorszego mu się nie przytrafiło. Jego twarz przybrała szarozielony odcień, na tle którego jego piegi zdawały się żarzyć żywą czerwienią. Wykonał bardzo niepewny ruch ręką w kierunku leżącego w kałuży palca, lecz cofnął ją. Spróbował ponownie, starając się ignorować to paskudne uczucie ciepła w miejscu, gdy jego rozedrgane palce złapały styczność z ciepłą krwią. Udało mu się przenieść kciuk do woreczka, palec wskazujący również. Cały dygotał, gdy z trudem podnosił się na nogi. Rzucił spojrzenie na Matthew i skinął słabo głową, że niby wszystko było w porządku. Na Caesara nie chciał patrzeć, bał się tego, ile dodatkowych ran zdołał sobie zadać w tym czasie. Musiał jednak ocenić szkody... Okej, nie było aż tak źle jak sądził.
- Wynośmy się stąd - powiedział prawie bezgłośnie, po czym ruszył chwiejnie do przodu i wyciągnął ręce, by położyć je na ramionach młodego Fairwyna i skierować go w stronę wyjścia. Musieli stąd wyjść. Zarówno Caesar, jak i Claude potrzebowali medycznej pomocy, a przynajmniej świeżego powietrza.


Mdłości: G -> 70%, czyli udane przy progu 60%
Zbieranie palców: J -> 100%, wszystkie paluszki moje...
rzuty tutaj
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31338
  Liczba postów : 70560
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Specjalny




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptyWto 11 Gru - 17:36;

Na dźwięk świstu różdżki przecinającej powietrze, atmosfera w pubie Pod Czarnym Kotem zgęstniała. Oczy gości ponownie zwróciły się ku nim, najpewniej wyczekując jeszcze jednej przekroczonej granicy, aby móc interweniować w któryś ze sposobów... a może już od dawna nie potrzebowano dodatkowych zachęt? Dziwne zachowanie Cezara musiało się skądś wziąć prawda? I kiedy Claude zbierał palce młodzieńca, a Matthew odbierał mu różdżkę, z Fairwyna wciąż uchodziło życie. Nieco zdziwiło go odebranie mu narzędzia autodestrukcji. Popatrzył najpierw na swoją zakrwawioną rękę, a następnie wprost w oczy Alexandra. Jego własne nie wyrażały zbyt wielu emocji. Zdawały się pytać, chociaż z sekundy na sekundę zaczynała budzić się z nich tajemna iskra. Determinacji czy czystej wściekłości? O tym miał przekonać się właściciel dłoni, który niefortunnie dotknął Cezara w chwili, w której ten budził w sobie demony. Tak ułożony i wycofany, zachowywał się zupełnie nie tak jak powinien. Pod wpływem dodatkowego bodźca, odskoczył nagle od rudzielca, ale tylko po to, aby wziąć soczysty zamach. W połowie drogi do wyjścia, rozbił nos Claude'a własną pięścią, wywołując u niego krwotok, a siebie przyprawiając o omdlenie. Ciało nie zniosło takiego obciążenia, co zwiastowała niebezpieczna bladość i coraz słabsze ciśnienie, z jakim krew uchodziła z jego ciała. Zwalił się na posadzkę, wywołując jedynie salwy śmiechu i skupiając nieprzychylne spojrzenia. I niezależnie od skutków tego działania wśród waszych szeregów, ostatecznie zmusił was do wyjścia, gdy jeden z drabów wręcz pomógł wam opuścić pub. Wypchnął rannych mężczyzn na zewnątrz, najwyraźniej licząc na to, że Matthew - jedyny sprawny pozostający w zespole - poradzi sobie z wyjściem o własnych siłach. Czarny kot zamknął przed wami drzwi, a wy znaleźliście się w ślepym zaułku.

zt dla wszystkich, macie 48h na napisanie posta we wskazanej powyżej lokacji

______________________

Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31338
  Liczba postów : 70560
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Specjalny




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptyNie 24 Mar - 19:01;

Ostatni czas był trudny dla całego Biura Aurorów, dlatego nie ma co się dziwić, że część zespołów, szczególnie tych biorących udział w mniejszych interwencjach, była uzupełniana przez najbieglejszych amnezjatorów. Nie da się ukryć, że w tym przypadku zdolności @Dorien E. A. Dear mogły się okazać dla @Cassian Therrathiél bardzo pomocne, bo ich zadaniem było wytropienie czarodzieja, który porwał i przetrzymywał młodą mugolkę.
Wszystkie tropy Ministerstwa prowadziły do pubu "Pod czarnym kotem". Dzięki wpływom rodziny Cassiana mężczyźnie udało się dowiedzieć, że właściciel lokalu posiada zaplecze z tajemnymi skrytkami, w których czasem nocują jego znajomi kryminaliści. Therrathiel wiedział, że on i Dorien muszą się tam dostać, niemniej jednak nie było to łatwe zadanie - jak przeprowadzić taką akcję bez wzbudzania podejrzeń i ryzyka ataku ze strony klienteli baru?
Już w pierwszej chwili po przekroczeniu progu tego miejsca okazało się, że do mężczyzn uśmiechnęło się szczęście - właściciel był nieobecny, a na barze stał młody, wyraźnie zagubiony chłopak. Oplątanie sobie barmana wokół palca wyglądało na najmądrzejszą ścieżkę ku temu by dostać się na zaplecze.


Reguły:
Na początku każdy z Was otrzymuje po 10 punktów zdrowia i samopoczucia. W przypadku jeśli stan zdrowia, którejś z postaci wyniesie 3 lub mniej, może on zrezygnować z kontynuacji sesji bez żadnych konsekwencji. W przypadku gdy stan zdrowia osiągnie poziom 0 postać automatycznie ląduje w Szpitalu Świętego Munga. Duża utrata w kategorii samopoczucia może mieć negatywny wpływ na zdrowie oraz rzucane zaklęcia. Każdy z Was może wziąć ze sobą 1 przedmiot punktowany, 1 eliksir i dowolną, ale rozsądną ilość przedmiotów niepunktowanych. W swoich postach wykonujcie polecenia Mistrza Gry. Po zakończonej kolejce (post od Doriena i post od Cassiana) kontaktujecie się z @Vivien O. I. Dear w celu kontynuacji wątku.

Zadania:
1. Zapiszcie w swoich postach ekwipunek i opiszcie w jaki sposób dostosowaliście się ubiorem oraz zachowaniem do tego miejsca. Zapoznajcie się z opisem lokalu i pamiętajcie, że nie możecie zanadto się wyróżniać.
2. Zamówcie coś dla siebie, a przy okazji postarajcie się nawiązać kontakt z barmanem. Nawiązanie nici porozumienia z nim może pomóc Wam dostać się na zaplecze, bez dużego ryzyka.

Dorien:
Samopoczucie - 10/10 | Zdrowie - 10/10

Cassian:
Samopoczucie - 10/10 | Zdrowie - 10/10

______________________

Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Dorien E. A. Dear

Nieokreślony
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 183
C. szczególne : Złota obrączka
Galeony : 2586
  Liczba postów : 1285
https://www.czarodzieje.org/t14237-d-e-a-dear
https://www.czarodzieje.org/t14509-lumiere
https://www.czarodzieje.org/t14351-dead#379532
https://www.czarodzieje.org/t14386-skrzynia-umarlaka#380806
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptyCzw 28 Mar - 23:10;

Do współpracy między aurorami i amnezjatorami dochodziło dosyć często. Ich obowiązki zazębiały się i jedni zwyczajnie nie potrafili funkcjonować bez tych drugich. Tak było też tym razem. Bardzo trudna sprawa, niemagiczna młoda kobieta porwana przez niezrównoważonego czarodzieja, do której przypisano niezstąpione duo – Dear i Therrathiél. Dlaczego akurat oni, a nie bardziej doświadczeni agenci? Mieli wyśmienite wyniki… wróć, jeśli ktoś wyraźnie odstawał na tle innych pracowników pod względem jakościowym, oczywiście w tym pozytywnym sensie, to na pewno był to Cassian. Dorien bywał ostatnio zmęczony, niewyspany (bezdzietni lambadziarze nie wiedzą, jak to jest), a nie dość, że zaczynająca ząbkować córka nie dawała ojcu odpocząć, to jej płaczowi akompaniował skowyt trzech kotów Claude’a. Najwyraźniej nikt inny nie był w stanie zaopiekować się sierściuchami rudego kolegi, który w dość tajemniczych okolicznościach trafił do Azkabanu. Jego kariera wisiała na włosku, a współpracownicy marszczyli nosy na sam dźwięk jego nazwiska. Beatrice musiała być zdruzgotana.
– Za ładny jesteś – mruknął z udawanym przekąsem w stronę Cassiana, gdy dwie przecznice od Śmiertelnego Nokturnu, gdzieś w ciemnej alejce, próbowali przetransmutować swoje szaty na takie noszące znamiona czasu – Może dorobić ci bliznę na pół pyska?
Ku niezadowoleniu Aurory Dorien od kilku dni nosił mocno nieogarnięty zarost. Nie podobało jej się głównie dlatego, że nie do końca chciał powiedzieć, dlaczego w ogóle przybrał taki image. Coś tam tylko przebąkiwał o późniejszych zmianach, patrolach i prosił, żeby nie czekała z kolacją, zasłaniając się nadgodzinami. I ten dzień w końcu nadszedł. Śledztwo prowadzone było w trybie pilnym, ale wytropienie sprawcy i jednocześne uspokajanie mugolskiej strony zwyczajnie trwało.
Lokal z daleka nie wyglądał sympatycznie, z bliska zaś wręcz obskurnie i zapyziale. Nawet stojąc bezpośrednio przy oknie nie dało się dostrzec niczego wewnątrz pubu. Po krótkim przypomnieniu planu (a plan nigdy się w pełni nie udawał, ewentualnie można było odhaczyć kilka punktów z ustalonego schematu) postanowili wejść do środka 'Czarnego Kota'. Kaptury opuścili dopiero po zamknięciu za sobą skrzypiących drzwi, gdzie jeden z panów spojrzał od razu w lewo, zaś drugi przeskanował wzrokiem prawą część sali. Ku szczęściu przy barze stał młody, wyraźnie zagubiony chłopak wyglądający na wystraszonego pojawieniem się gości. Panowie usiedli przy barze, wciąż mając różdżki w pogotowiu.
– Ognistą – rzucił w stronę barmana nienaturalnie niższym głosem.


Ekwipunek:
Samopoczucie - 10/10 | Zdrowie - 10/10
Peleryna niewidka, Syreni naszyjnik, Tłumaczki, eliksir Grom
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cassian Therrathiel

Nieokreślony
Wiek : 27
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 191
C. szczególne : Znamię na barku
Galeony : 3198
  Liczba postów : 301
https://www.czarodzieje.org//t16132-cassian-lycus-therrathiel
https://www.czarodzieje.org/t16135-linda#451649
https://www.czarodzieje.org/t16136-cassian
https://www.czarodzieje.org/t16131-cassian-therrathiel#451696
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptyNie 7 Kwi - 19:11;

Chociaż Dorien nie jest aurorem to nie da się ukryć, ze praca z nim jest zdecydowanie przyjemniejsza od interakcji nawet z najbardziej doświadczonymi aurorami, gdyż poza doskonałym wyszkoleniem, mam z nim niesamowitą więź, która znacznie ułatwia współpracę. Cieszę się, więc na misję, choć wiem, że nie będzie łatwo.
W przeciwieństwie do Doriena nie zamierzam straszyć środowiska kilka dni z rzędu, dlatego schludnie ostrzyżony zarost zostaje niedbale podgolony dopiero w dniu, zaś ja sam wtajemniczam w całą sytuację jedynie siostrę, od której wyciągam kilka cennych wskazówek. Vivien przez kilka dni wciskam gadkę, że muszę zostawać dłużej w pracy - nie chce, żeby się martwiła, a fakt, że z nią nie mieszkam znacznie ułatwia tę sytuację.
- Dawaj stary - mówię ze śmiechem. Najwyraźniej moje zabiegi z brzytwą na niewiele się zdały i nadal nie wyglądam jak prawdziwy zakapior - na szczęście pośpiesznie stworzona przez Doriena blizna i kilka zaklęć transmutacyjnych rzuconych na nasze ubrania załatwia całą sprawę.
Już po chwili przemierzamy obskurny bar - jestem tutaj po raz pierwszy i chociaż widziałem zdecydowanie obrzydliwsze miejsca to dziwi mnie fakt, że moja siostra właśnie tutaj dość często wymienia przedmioty - jej wskazówki bez wątpienia okażą się cenne, niemniej jednak jej delikatna aparycja absolutnie nie wpasowuje się w schemat tego miejsca. Wiem, że jest silna, ale zaskakuje mnie jak robi to, że nikt jej nie podejrzewa.
Podchodzimy do baru lustrując pomieszczenie jakby upewniając się, ze wszystkie szczegóły. Dorien zamawia ognistą, ja nienaturalnie chrapliwym głosem robię to samo. Nachylam się nad barem i spoglądam na młodego.
- Nie ma Telforda? - pytam. Aurora powiedziała mi, że chociaż większość przychodzących zna barmana pod przydomkiem, to Ci bardziej zaufani bywalcy korzystają z jego nazwiska. Doskonale zdaję sobie sprawę, że gdy używam nazwiska młody rozpoznaje we mnie kogoś kto dobrze zna szefa, a tym samym albo prędzej mi zaufa albo chociaż się przestraszy, a w tym wypadku obie opcje nie wydają się najgorsze..

Ekwipunek:
Samopoczucie - 10/10 | Zdrowie - 10/10
Totem protekcyjny, eliksir wiggenowy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31338
  Liczba postów : 70560
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Specjalny




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptyNie 7 Kwi - 21:45;

Bez wątpienia atmosfera tego miejsca nie była zbyt przyjemna, musieliście jednak dostosować się do pracy i poszło Wam naprawdę nieźle - większość przebywających w pomieszczeniu uznała Was za stałych bywalców tego miejsca. Niestety lustrujące spojrzenie Cassiana zwróciło uwagę jednego z mężczyzn siedzących nieopodal baru. Człowiek przygląda się Wam - uważajcie na niego! Żeby jeszcze problemów było mało - stworzona przez Doriena blizna znajdująca się na twarzy Therrathiela zaczęła go niemiłosiernie piec. Trudno dojść do tego czy to wina źle rzuconego zaklęcia, czy raczej braków w higienie ze strony Cassiana, nie mniej jednak pieczenie powodowało dość spory dyskomfort.
Na całe szczęście przynajmniej z barmanem poszło gładko - słysząc nazwisko swojego szefa wyraźnie pobladł, jakby wiedział z jakiego pokroju ludźmi ma do czynienia. Gdy nalewał Wam whisky jego dłonie lekko drżały i wyraźnie odsunął się od lady.
- Będzie wieczorem - odparł nerwowo podając Wam napoje - Byli panowie umówieni?


Zadania:
Kontynuujcie nawiązywanie kontaktu z barmanem - to kluczowe, żeby dostać się na zaplecze!

Uwaga!
W związku z blizną na twarzy Cassian rzuca kostką. Jeśli wypadnie 1 - nie pojawiają się żadne konsekwencje. Jeśli wypadnie 2 to w związku z pieczeniem tracisz punkt samopoczucia, jeśli 3 lub 4 - 2 punkty, zaś w przypadku gdy wypadnie 5 lub 6 blizna otwiera się, co prowadzi do lekkiego krwotoku i utraty jednego punktu zdrowia.

______________________

Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Dorien E. A. Dear

Nieokreślony
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 183
C. szczególne : Złota obrączka
Galeony : 2586
  Liczba postów : 1285
https://www.czarodzieje.org/t14237-d-e-a-dear
https://www.czarodzieje.org/t14509-lumiere
https://www.czarodzieje.org/t14351-dead#379532
https://www.czarodzieje.org/t14386-skrzynia-umarlaka#380806
Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 EmptyPon 8 Kwi - 0:28;

Podejrzane znajomości Aurory (tej drugiej, siostry Cassiana) były im bardzo przydatne. Oczywiście oficjalnie Dorien nie miał o niczym pojęcia, choć tak naprawdę też nie znał zbyt wielu szczegółów. Więcej się domyślał, bo panowie zwyczajnie stronili w rozmowach od tego tematu. Mimo wszystko Dear był świadomy, że siostra Therrathiéla nie gra całkowicie czysto.
– Mhmm – mruknął przeciągle w odpowiedzi na pytanie zadane przez przerażonego młodzieńca i umieścił palce na szklance z alkoholem i, tak jak wcześniej ustalili, przejął inicjatywę w rozmowie – Ale zapewniał, że jego obecność nie będzie konieczna, bo to ty nam pomożesz. Wystarczy hasło, magiczne słowa: 'różowy Derolean' – to ostatnie wypowiedział jeszcze bardziej przyciszonym głosem, wręcz szorstkim, gardłowym półszeptem, nadając sobie groźnej aury, a wzrok, który wlepiał w barmana, był tak hipnotyzujący, że mógłby konkurować z bazyliszkiem – … I dostaniemy to, po co przyszliśmy.
Cel był prosty – wystraszyć młodego chłopaka, zrzucić na niego winę i obarczyć go odpowiedzialnością. Dobrze, że blat baru się nie kleił. Chłopak wyraźnie starał się w pracy; prawdopodobnie wycierał tę zniszczoną powierzchnię z aż zbytnią przesadą. Właściwie, to Dorienowi było go trochę szkoda. Niczemu nie zawinił, poza tym że mógłby zatrudnić się u bardziej uczciwego pracodawcy, a teraz został wplątany w jakieś polityczne gierki. Gorzej, że Dorien nie zwrócił za bardzo uwagi na tego podejrzanego typa, który im się przyglądał. Napięcie w powietrzu niewątpliwie występowało.


Ekwipunek:
Samopoczucie - 10/10 | Zdrowie - 10/10
Peleryna niewidka, Syreni naszyjnik, Tłumaczki, eliksir Grom
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 QzgSDG8








Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty


PisaniePub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty Re: Pub "Pod czarnym kotem"  Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Pub "Pod czarnym kotem"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Pub "Pod czarnym kotem" - Page 3 JHTDsR7 :: 
londyn
 :: 
smiertelny nokturn
-