Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Miodowe Królestwo

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 6, 7, 8 ... 10 ... 14  Next
AutorWiadomość


avatar

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Galeony : -16
  Liczba postów : 974
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyPią Cze 11 2010, 22:56

First topic message reminder :


Miodowe Królestwo

Jest to najbardziej oblegany przez uczniów sklep w Hogsmeade. Cały to obszerne i przytulne pomieszczenie jest bardzo kolorowe i pełne regałów wypchanych po brzegi niezwykłymi i bardzo smakowitymi słodyczami. Mając taki wybór zawsze trudno zdecydować się co najlepiej kupić. A można tu dostać Gumy do żucia Drooblesa, Lodowe myszy, Czekoladowe żaby, Cukrowe pióra, Fasolki Wszystkich Smaków Bertiego Botta i wiele innych pysznych słodyczy.

Likworowa pałeczka
Lizaki o wszelakich smakach
Balonowa guma Drooblego
Dyniowy pasztecik
Miętowa ropucha
Pieprzny diabełek
Blok orzechowy
Ślimak-gumiak
Cukrowa mysz
Czekoladowa żaba
Miodowe Toffi
Lodowa kulka umożliwiająca lewitację
Musy-świrusy
Kociołkowe pieguski
Paczka fasolek Bertiego Botta
Cukrowe pióro
Kwachy
Kanarkowe kremówki
Eksplodujące cukierki
Słoik waniliowo-czekoladowych karaluchów


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Joel Garcon

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 28
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 355
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyNie Maj 08 2011, 16:43

Ach, wszystko ładnie i pięknie, leciał sobie i leciał (znamy ten motyw?), zachwycając się wielce uroczym i zróżnicowanym krajobrazem zakazanego lasu. Alfred nie sprawiał większych trudności i pomimo klasyfikacji Ministerstwa Magii ‘XXXX’ był dość potulnym i ułożonym potworkiem. No, a przynajmniej w tak pewnych i (wbrew powszechnym opiniom) męskich rękach, które kierowały go (pociągnięciami za pióra) w stronę magicznej wioski – Hogsmeade. Pamiętał, że najpierw miał lecieć do sklepiku ze słodyczami, zwanego Miodowym Królestwem. No i nie trudno było owy odnaleźć, bo był różowy, słodziutki i w ogóle oczojebny, więc bardzo szybko rzucił się w oczy i Joelowi i Alfredowi, który powoli i – na całe szczęście – w miarę łagodnie zaczął obniżać swój lot. Kiedy byli już niemalże przy samej ziemi wprost odwrotnie proporcjonalnie do delikatności schodzenia w dół, Alfred z największym impetem, na jaki tylko było go stać zładował na swoich dwóch (jedynych zresztą) łapach, więc Dżoel dość mocno obił swoje bardzo wrażliwe miejsce, odbijając się na plecach żmijo ptaka.
- Dzięki, dzięki, Alfred. Masz rację, po co delikatniej – bąknął do zwierzęcia.
Gdy te usadowiło swój łuskowaty kuper na ziemi, Joel zsunął się z jego grzbietu na brukowaną uliczkę.
- Dobra, stary, żeby nie było niejasności – jak stąd wyjdę, ty masz tu czekać, jasne? – spytał baaardzo powoli, żeby jego wierny rumak aby na pewno zrozumiał. – Nie zamierzam wracać do zamku na piechtę - wyjaśnił jeszcze, po czym rozejrzał się naokoło.
Dobra, Alfredowski zaparkowany, więc teraz starczyło wejść do sklepiku z cukierkami i znaleźć dalszą instrukcję, bo bez tego ani rusz, niestety.
- No trzymaj kciuki, Alfred… Czy cokolwiek ty tam masz – mruknął do swojego wierzchowca, po czym zniknął za drzwiami Miodowego Królestwa.
O dziwo, pomieszczenie nie było ciemne i mhroooczne, jak po pomysłowych organizatorach Turnieju można by się spodziewać. Wręcz przeciwnie; było różowo i kolorowo i pachniało słodyczami… Zupełnie jak kiedyś, kiedy przyszli tu po coś z Colinem. Łeeeeh! Nie no, tego nie chciał sobie przypomnieć, no ale cóż. Potrząsnął głową, żeby odpędzić od siebie te natrętne i okrutnie niechciane myśli, które rozpraszały by go jeszcze bardziej. Skup się, Garsą. Rozejrzał się jeszcze raz po sklepie i zorientował się (tak dopiero teraz!), że cała podłoga zamieniła się w wieeelki galaretowaty… basen, z braku lepszego słowa. Cóż, stał praktycznie na progu, więc jeszcze w niego nie wpadł. W ogóle, galaretka była fajna, bo na kreskówkach jak się na nią wskoczyło, to można było się odbić, jak na trampolinie, łaaaaaaał. Hym, nic prostszego, zrobi tak samo!
Odbił się od progu sklepu i hoooooooooooooooooooooops!, wskoczył na (przynajmniej w jego mniemaniu) galaretową trampolinę, w celu doskoczenia do półki, gdzie w jednym słoiku, zamiast cukierków był niebieski kluczyk i jakaś karteczka. No ale że był taki głupi i nie wiedział, że to musi być jakiś podstęp, to zamiast zgrabnie odbić się niczym ten gumiś po dopalaczach, potocznie zwanych gumijagodami, wpadł do galaretowatego basenu i zaczął się topić. Choćby chciał, to nie mógł się wydostać – galaretka wciągała jak diabelskie pnącza, a złe wspomnienia wróciły, niefajnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Joel Garcon

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 28
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 355
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyNie Maj 08 2011, 18:35

Taaak, teraz będę się rozwodzić, jaki to ten Dżoel jest głupi. I w ogóle nie protestujcie, nie nie nie. Głupi jak ten glumochłon albo... albo troll górski, o. Jak on w ogóle mógł wskoczyć na bliżej niezidentyfikowaną, galaretowatą substancję, nie sprawdzając wcześniej, co to w ogóle jest. No heeeeloł. Kompletny airhead, czy jak to tam się mówiło na debili po Angielsku. Zresztą, nieważne. Pewnie, mógł myśleć, że jest gumisiem i doskoczy do półki z kluczykiem, no ale nawet te potrzebowały dopalaczy z gumijagód, żeby AŻ tak wysoko kicać. Puuuf, swoją drogą, to ciekawe, skąd organizatorzy wpadli na tak genialny pomysł. Pewnie Rosadowski chciał ich przekupić, dał im jakieś podejrzane skręty albo dosypał czegoś do herbatki i teraz mamy tego skutki! Aaaaaaaw, jakby ten wielce inteligentny wniosek wysnuł wcześniej, to jeszcze kazałby Maćkowi kopnąć kuzyna z kopyta, racicy, czy co tam żmijoząb ma zamiast stóp. Nie no, dobra, wcale tak nie myślał, tylko wtrącam te głupie spostrzeżenia, bo... powiedzmy, że panikuję równie mocno jak i on w tej galarecie, która właśnie go wciągała. A wiadomo, że w stresie z myśleniem raczej ciężko, soooł.
No i w ogóle nie myślał, więc nie pomyślał o tym, żeby wyjąć różdżkę, no i jakkolwiek próbować dostać się do tej półki z kluczykiem i karteczką. Och, a co jak się utopi? Biedny Alfred będzie tak czekał i czekał albo w końcu czekanie mu się znudzi i poleci do swojej Żmijoptakolandii, poderwie jakąś żmijoptakę i spłodzi małe żmijoptaczki, a za pięć lat, kiedy go spytają, co z Dżoelem, jego oddanym turniejowym kompanem, Alfred odpowie 'Dżoel? Ten frajer, co się w galaretce utopił? Nie znam gościa'. Bardzo sympatycznie, prawda? Uh, nie mam nawet co wiele pisać, bo w dalszym ciągu się topił, a genialnych pomysłów na ratunek jak nie miał, tak nie ma. Wspaniale? Okrutnie wspaniale.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Joel Garcon

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 28
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 355
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyNie Maj 08 2011, 19:52

Teraz natomiast powinnam napisać, jak to Dżoelek się szamocze, szamocze i szamocze, a wyszamotać się nie może, bo w istocie - tak właśnie było. Jej, jakie to było upokarzające, że nie mógł wydostać się z galaretki! I to różowej! Pokonała go niemęska, różowa galaretka, pfhp! Czuł się tak... tak okrutnie udupiony. Już prawie dusił się tą galaretką, no i co chwilę przypominały mu się, te szatańskie pnącza ze spartańskiej dżungli, które miały przyjemność miażdżyć go w pierwszym zadaniu. Teraz był w tej dobrej sytuacji, że galaretka nijak nie mogła mu pogruchotać żeberek, no ale dalej była w stanie go udusić, eh... Trzeba coś zrobić! Szkoda tylko, że zamiast zaklęć, w myślach miał mroczne wizje tego, co może z nim zrobić ciocia Sophia, jeśli Dżoel zaraz nie uwolni się z tej galaretowatej toni śmierci, nie weźmie klucza i nie uratuje jej ukochanej, pięknej i wielce utalentowanej baletnicy - Colette. No jasna sprawa, że Francuz był stuprocentowo pewien, iż to właśnie kuzynkę ma uratować, bo kogo by innego? No, w każdym razie podejrzewał, że jeśli mu się nie uda, to ciotka Poulin udupi go i to na amen. Nie będę zdradzać tych strasznych możliwości tortur na Garconie, ale uwierzcie, że powieszenie za jajca byłoby chyba najdelikatniejszą formą kary, ot co!
Ale nie podda się, o nie! Nie różowej galaretce! Tak, w końcu sobie postanowił i skupił się tylko na tym, jak mógłby się wydostać.
I nie wiem, czy to strach przed matką Colette, czy może fakt, że galaretka zaczęła dostawać mu się w miejsca, w które włazić nie miała prawa, no ale skupił się i wymyślił. Mianowicie: odkrył, że ma różdżkę i pamięta fajne zaklęcie! Eureka, brawa dla niego i te sprawy. Jakoś wyciągnął magiczny patyk nad powierzchnię różowej, galaretowatej mazi i odchylił głowę w tył, żeby móc wypowiedzieć w ogóle formułkę zaklęcia. Chwilę potem huknął 'Impervius', a galaretka przed nim rozstąpiła się jak Morze Czerwone przed Mojżeszem, FAK JE! Cały w różowej galaretce (no ale uratowany) przebiegł po podłodze w stronę półki, skąd też zabrał leżący na niej niebieski klucz i kartkę.
Kluczyk schował w kieszeni dresiku (zapinanej na zamek, żeby nie zgubić), zrobił w tył zwrot i skierował się w stronę drzwi. Oczywiście dalej trzymał różdżkę nakierowaną na galaretowatą maź, żeby ją rozstąpić i mógł sobie wyjść na zewnątrz suchą nóżką.
- Żyję, Alfred! - wrzasnął do kompana, rzucając mu się na pierzastą szyję.
No, ale że jego wierzchowiec bardziej zainteresowany był galaretowatą mazią na ubraniu studenta, a nie faktem, że Francuz wyszedł z tego cało, Garcon odsunął się od niego, a zaklęciem 'Chłoczyść' doprowadził się do porządku. Kiedy był już ogarnięty, a dresik oryginalnie błękitny, a nie ufajdany różową galaretą, student schował różdżkę do kieszeni, a następnie wdrapał się na grzbiet żmijoptaka.
- Dobra, Alfred. Teraz lecimy do... do 'Ubrań Galdraga' - mruknął, odczytując karteczkę. Nie zdążył nawet zawołać 'Gnaj, dzielny rumaku', albowiem ten już wzbijał się gdzieś tam, prawdopodobnie szukając sklepu. Ach ten Alfred!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Effie Fontaine

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4384
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 2457
http://czarodzieje.forumpolish.com/t24-effie-fontaine
http://czarodzieje.forumpolish.com/t619-effie-fontaine
http://czarodzieje.forumpolish.com/t253-effie-fontaine
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7168-effie-fontaine#204310
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Administrator




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyNie Maj 08 2011, 20:23

Dziewczyna wraz z pegazem wzbiła się w powietrze. Pociągnęła lekko stworzenie, tak by skręciło w prawo, tam bowiem znajdowało się Miodowe Królestwo. Z daleka było widać tego wyjątkowo kolorowego miejsca w wiosce. Właściwie nie było to tak daleko od Galdraga, tak więc po chwili zaczęli ponownie lądować. W oddali dostrzegła odlatującego z tego miejsca Francuza, z tego co zobaczyła z oddali, chłopak wyglądał w miarę na całego. Tym samym miała nadzieję, że i ona nie straci tam już więcej krwi. O, swoja drogą ręka nadal ją bolała! Ale przynajmniej przestała już krwawic, chociaż na złotej bluzce pozostała czerwona plama. Po chwili pegaz płynie zatrzymał się przed wejściem do sklepu ze słodyczami. Już raczej nie musiała mu powtarzać, aby czekał. Najwyraźniej stworzenie zdawało sobie doskonale z tego sprawę, bowiem zajęło się gryzieniem rosnącej tutaj trawy.
Niepewnie złapała za klamkę prowadzącą do kolorowego wnętrza i spokojnie weszła do środka, aczkolwiek tym razem od samego początku miała w reku przygotowaną różdżkę. Wnętrze teoretycznie wyglądało normalnie. Dlatego też rozglądając się na boki i będąc gotową, że mogą ją zaatakować jakieś dzikie lizaki, czy coś tego typu, ruszyła na przód. Nic jednak się nie działo! Wnętrze było podejrzanie spokojne. Obserwując półki, dostrzegła, że na jednej znajduje się gablota zamknięta na klucz. To ewidentnie musiało być to, co miała tu znale xc. Szybkim krokiem skierowała się tam, jednakże w pewnym momencie poczuła, że coś jest nie tak.
Effie spojrzała pod swoje nogi, które coraz szybciej zatapiały się w jakiejś czerwonej galaretce. Nie wiedziała jeszcze jakim cudem nie zorientowała się, że na podłodze jest pełno wylanej mazi, ale jak widać była zbyt skupiona na wypatrywaniu atakujących przedmiotów. Chciała podnieść nogę, jednakże tylko zaczęła bardziej się zapadać. Była już po kolana w mazi, przy czym przypomniało się jej poprzednie zadanie.
Spokojnie, spokojnie, musi tu być coś czego będzie mogła się złapać! Zaczęła rozpaczliwie rozglądać się i próbując dosięgnąć do jakiejś szafki. Niestety, wszystkie były nieco za daleko. Coraz bardziej się zatapiała i czuła, że nie ma czasu zastanawiać się dłużej, jednak nie bardzo wiedziała jak się teraz z tego wydostać.

______________________

time is on my side
Go ahead, go ahead and light up the town. And baby, do everything your heart desires. Remember, I'll always be around. And I know, I know. Like I told you so many times before. You're gonna come back, baby. 'Cause I know You're gonna come back knocking. Yeah, knocking right on my door.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Grigori Orlov

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 46
  Liczba postów : 542
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4219-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4224-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4220-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7195-grigori-orlov
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Moderator




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyNie Maj 08 2011, 21:42

Grigori dość ponuro wlazł z powrotem na hipogryfa. Spojrzał na testrala, który usiadł w oczekiwaniu na swojego pana. Cóż przynajmniej Howard nie będzie miał problemu z tym, żeby go dosiąść. Orlov zgrabnie wlazł na Hipcia, który nawet dla niego usiadł. Ależ on jest sprytny, już nawet wytrenował swoje stworzenie latające, żeby łatwiej mu się wchodziło! Wskoczył na hipogryfa i wzbił się po raz kolejny w powietrze. W zasadzie uważał, że może przejechać się na swoim wiernym rumaku, ale skoro ten wzbił się już w powietrze… Szybko zauważył dość kolorowe miejsce, które miało być owym Miodowym Królestwem. Westchnął i zaczął ponowne dzikie lądowanie. Ale w sumie trochę się do tego przyzwyczaił. Kiedy znalazł się przed barwnym sklepem zobaczył stojącego przed nim pegaza. Czyżby po raz kolejny miał spotkać tym razem Effkę? I faktycznie kiedy wszedł do środka panna Fontaine siedziała po kolana w dziwnej mazi. Orlov rozejrzał się dookoła szukając ratunku dla dziewczyny, ale średnio go znalazł.
- Panna Fontaine jak miło cię widzieć – krzyknął go reprezentantki Hogwartu patrzył dalej na tą dziwną maź.
- Wiesz, że przed chwilą byłem w herbaciarni i Steve odpadł? – zapytał wciąż rozglądając się dookoła w poszukiwaniu czegoś odpowiedniego. Przecież ciągle ma trochę jego krwi na łapach. Ale oczywiście sprytny Grig zapomniał, że ma szukać zaklęcia, a nie drabiny, dlatego rozglądając się sam wdepnął w tą maź. Spojrzał na to przerażony i szybko zaczął biec w kierunku Effki. Stał obok niej również zanurzony bardzo głęboko w śmiesznej mazi. Średnio mu się to podobało. Rozejrzał się po kolorowym pomieszczeniu. Nie zauważył żadnego kluczyka, ale za to zobaczył, że niedaleko niego jest skrzynka koloru Hogwartu. A obok niego stała pół wila, która mogłaby to dosięgnąć z jego pozycji.
- Effie wierzysz, że jestem bardzo dobrym chłopcem i na dodatek wielkim gentelmanem ? – zapytał Orlov odwracając się w jej stronę na tyle ile mógł. Wyciągnął łapki i złapał w tali Effkę, a raczej objął. Na tyle ile mógł. I oto uwaga spiął swoje Rosyjskie ciało i oto już panna Fontanie zamiast w tej mazi znalazła się w jego ramionach. Poczekał aż wyciągnie rękę w kierunku pudełka, które wzięła i przekręcił się mocno. Zaczął bardzo powoli próbować zmierzać do wyjścia z pół wilą do wyjścia.
- Ale jesteś ciężka – stwierdził. W zasadzie zauważył, że jest już po uda w galaretce i teraz w dziwnym rozjeździe nie może się poruszyć. Za to panna Fontaine mogła dosięgnąć już miejsca gdzie nie było galaretki. W zasadzie mogła teraz być co najwyżej ubrudzona krwią Steve’a, o fu.
- Spadaj stąd – mruknął czekając aż dziewczyna sobie poszła, oczywiście mając nadzieję za jakąś nagrodę za swój super ekstra czyn. Zaś kiedy pół wila wyszła, a on oniemiały za nią się gapił spadła na niego paczka z jakimiś ciężkimi słodyczami. Na chwilę go zamroczyło tak, że jeszcze bardziej zanurzył się w mazi, a na głowie miał po raz kolejny na tym całym turnieju ranę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Effie Fontaine

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 4384
Dodatkowo : pół wila
  Liczba postów : 2457
http://czarodzieje.forumpolish.com/t24-effie-fontaine
http://czarodzieje.forumpolish.com/t619-effie-fontaine
http://czarodzieje.forumpolish.com/t253-effie-fontaine
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7168-effie-fontaine#204310
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Administrator




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyNie Maj 08 2011, 23:19

Dziewczyna coraz bardziej zaczynała grzęznąc w czerwonej galaretce, rozważając tylko, jak może się stąd wydostać. Właściwie planowała, by złapać się czegoś i jakoś wyczołgać. Niestety, niczego nie mogła w tej chwili dosięgnąć. I kiedy tak rozważała, drzwi do królestwa zostały przez kogoś otwarte.
- Grig, zupełnie się nie obrażę, jeśli jakoś mi pomożesz stąd wyjść – powiedziała gdy tylko ten wszedł. Jej wzrok powędrował ponownie do pobliskiego mebla i kolejny raz spróbowała ruszyć nogą. To jej się nie udało, natomiast Grigori wspomniał o Stevie.
- Cóż, przynajmniej niemożliwym już będzie bycie najgorszym w tym etapie – odparła swobodnie, próbując przy tym dłońmi odgarnąć nieco galaretki. Oczywiście miała nadzieję, że Orlov jakoś ją wyciągnie, tylko, że on jakimś dziwnym cudem, sam wpadł w tą maź. Już tam chciała coś powiedzieć na temat jego wrodzonego sprytu, kiedy ten jednak nagle ją objął. Zdziwiona spojrzała na jego dłonie, które szybko ją oplotły w tali. Nawet nie zapytała, co on wyrabia, a została wzięta w ramiona. O Slytherinie! To się nazywa współpraca międzyszkolna. Autor turnieju powinien być dumny.
- Ależ nigdy w to nie wątpiłam - powiedziała mocniej się go łapiąc w obawie, że ją puści i ta cała wpadnie do galaretowatej kałuży. Po momencie panna Fontaine szybko sięgnęła po swoją szkatułkę, do której posiadała kluczyk. Kiedy ją zdobyła, Rosjanin przeniósł dziewczynę na czystą podłogę. Pół wila właściwie była tym wszystkim nieco zaskoczona. Kiedy oni tu powinni rywalizować, on zamiast próbować ją podtopić, przenosi ją na rękach. Właściwie, to było cholernie miłe. Zaraz więc uważnie nachyliła się i dała mu buziaka w usta, w ramach podziękowania. Chociaż właściwie przez tą krótką chwilę miała ochotę zostać tu z nim i zając się czymś zupełnie innym niż ten cholerny turniej, ale raczej nie wchodziło to w grę. O Slytherinie, jak ona by się z tego później wytłumaczyła? Dyrektor raczej nie przyjąłby radośnie nowiny, że zamiast walczyć o nagrodę dla szkoły, wolała oddać się w mało przyzwoite zajęcia z Rosjaninem. No więc nim cokolwiek więc nakłoniło ją do pozostania w tym pomieszczeniu, cofnęła się o krok.
- Tak powiadasz? - Odrzekła jedynie na jego stwierdzenie, że dużo waży. - W takim razie koniecznie przejdę na ostrą dietę - dla potwierdzenia tych słów wzięła jeszcze z pobliskiej półki jakiegoś czekoladowego lizaka o kształcie pandy i odgryzła mu ucho. Gdy usłyszała kolejne słowa Rosjanina, spokojnie obróciła się, kierując w stronę drzwi.
- Do zobaczenia na mecie – powiedziała jeszcze ostatni raz spoglądając w jego stronę, po czym wyszła z pomieszczenia. Ależ jej cudowne szczęście dopisało! Kiedy tylko wyszła na zewnątrz zobaczyła swojego pegaza w pobliżu Grigowego hipogryfa. Podeszła do swojego zwierzaka i z kieszeni wyciągnęła potrzebny kluczyk. Zaraz otworzyła nim magiczną szkatułkę z której wyciągnęła fiolkę tajemniczej mikstury. Podniosła ją i obejrzała dokładnie. Nie była pewna do czego ten eliksir miał być potrzebny, co więcej, jego kolor na nic jej nie wskazywał. Zaraz otworzyła kartkę pergaminu, która była dołączona do fiolki. Pisało na niej, że w Herbaciarni znajdzie sok z pijawek. Wszystko wskazywało na to, iż tutaj będą musieli wykazać się także umiejętnościami z zakresu mikstur. Właściwie idealnie się składało! Dziewczyna zostawiła na ziemi szkatułkę wraz z kluczykiem, natomiast zabrała tylko potrzebną jej miksturę ostrożnie wkładając ją do kieszeni. Z czekoladowym lizakiem w ustach uważnie wdrapała się na pięknego pegaza i nakazała mu wzbić się w powietrze. Ostatni raz spojrzała jeszcze na budynek Miodowego Królestwa, mając nadzieję, że Grigori jakoś się już wydostał z tej przeszkody.

______________________

time is on my side
Go ahead, go ahead and light up the town. And baby, do everything your heart desires. Remember, I'll always be around. And I know, I know. Like I told you so many times before. You're gonna come back, baby. 'Cause I know You're gonna come back knocking. Yeah, knocking right on my door.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Grigori Orlov

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 46
  Liczba postów : 542
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4219-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4224-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4220-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7195-grigori-orlov
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Moderator




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyPon Maj 09 2011, 19:46

No tak, w zasadzie Grig miał nadzieję, że jednak Effie załatwi mu jakąś lepszą nagrodę. Chociaż ten słodki pocałunek wcale nie był nieprzyjemny! Pomyślał nawet, że opłacało mu się ratować pół- wilę, skoro teraz jego dłużniczką. Już formowały mu się w głowie różne rzeczy, jak mogła mu się odwdzięczyć, pewnie robiłby to dalej gdyby nie fakt, że spadły na niego te nieszczęsne czekoladki. No świetnie, nie ma to jak wyjątkowo głupie nabawienie się pierwszej rany. Przez to „do zobaczenia na mecie” Effki zabrzmiało jak coś zupełnie nierealnego w głowie Grigorija.
Teraz zdenerwowany wyjął różdżkę chcąc rozprawić się z diabelskimi cukierkami, które go zaatakowały, ale niestety, żeby je atakować musiał się poruszyć. I, cóż za ogromny pech, kiedy zaczął to robić patyczek zupełnie wyleciał mu z dłoni i znalazł się gdzieś daleko, tonąc w tej śmiesznej różowej galaretce. Orlov znalazł się zaś nad pudełkiem słodkości, które na niego spadły. Wyjął je z mazi, chcąc w jakiś sposób się na nich odpłacić. Rzucić o ścianę czy coś w tym stylu. I w ogóle dlaczego były tak ciężkie, że aż zraniły go w głowę! Przewracał w dłoniach owe pudełko zastanawiając się cóż to jest. Lodowa kulka umożliwiająca lewitację - 3g 4s 2k przeczytał zdziwiony na opakowaniu. Orlov był obecnie bez różdżki we wciągającej go galaretce, więc możliwe, że po prostu te kulki spadły mu z nieba, żeby uratować go przed haniebną sytuacją utopienia się w galaretce. Trochę niepewnie Rosjanin wyjął jedną z kulek i wsadził sobie do buzi. Była strasznie zimna, chociaż całkiem smaczna. Miała słodkawy smak, który wyjątkowo mu pasował. Mogła jednak chociaż nie być aż tak zimna, naprawdę. Jednak najlepsze w tym wszystkim było to, że poczuł jak jego nogi wyrywają się z obleśnej galaretki. Zaczynał się unosić! Już ostatnie ruchy i oto Orlov lewitował nad tą okropną mazią. Tylko gorsze było to, że teraz zupełnie nie umiał sobą kierować. Bo oto kiedy zaczął zmierzać w jakiś dziwny sposób do swojego soku z pijawek, który miał dostać teraz, szedł na skos zamiast przed siebie. A kiedy już miał go na wyciągnięcie ręki obrócił się i o mało nie wpadł całym sobą z powrotem do różowej galaretki. To nie będzie łatwe. A Grig chyba już na zawsze przestanie lubić słodycze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Grigori Orlov

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 46
  Liczba postów : 542
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4219-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4224-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4220-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7195-grigori-orlov
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Moderator




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyPon Maj 09 2011, 20:19

I oto Grig lewitował sobie leniwie po tym całym obsranym Miodowym Królestwie. Wiecie jak to jest kiedy się w nim tyle siedzi? Rzygaaaa się niiiiim. Łorlov zupełnie nie mógł dosięgnąć swojego durnego soku z durnych pijawek. I w zasadzie poślizgnął się przy lewitacji i teraz niczym nindża próbował się czołgać po galaretce, równocześnie jej nie dotykając. To dopiero sztuka! Zastanawiał się co robi jego hipogryf. Pewnie tam zanudził się na śmierć, albo leży brzuchem do góry i chrapie. Albo znając szczęście Orlova, kiedy stąd wyjdzie, o ile wyjdzie, tfu tfu, to ktoś już ukradnie jego pojazd i będzie musiał popylać na piechotę. Ależ tu było okropnieee, słodkooko i różowooo! Orlov wyciągnął rękę czołgając się po tej głupiej, niedobrej galaretce i udało mu się złapać jakieś… coś ze słodyczami. A no świetnie! To może zamiast przechodzić turnieju zacznie sobie wyżerać słodycze. W ogóle ciekawe by było jakby tu, tfu tfu, zginął. To byłoby chyba strasznie hańbiące jakby znaleźli go w tej całej mazi, zupełnie niemęskiej i okropnej. Czołganie zaś po galaretce wcale nie było, wbrew pozorom, przyjmne, o nie. Było okropne i trudno było lewitować w pozycji leżącej, uwierzcie! Nie próbujcie. Więc Łorlov tak sobie lewitował i nawet próbował zjeść tą galaretkę, ale okazało się, że nie jest zbyt dobra. Ale przynajmniej najadł się innymi słodyczami. Najwidoczniej Rosjanin spędzi tu po prostu resztę życia i tyle, ot co!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Grigori Orlov

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 46
  Liczba postów : 542
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4219-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4224-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4220-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7195-grigori-orlov
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Moderator




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyPon Maj 09 2011, 21:08

Kiedy już mogło się wydawać, że Grig przestanie lewitować nad tymi wszystkimi słodyczami, okazało się, że to wcale nie koniec. Bo oto Grigori zupełnie nie mógł się poruszać jak latał. W sumie nigdy nie lubił aż tak słodyczy. A szczególnie nie przepadał za czekoladą. Nawet kiedyś dostał jakiegoś okropnego uczulenia na plecach od tego przysmaku i ot tej chwili raczej go nie je. Dlatego kiedy tak lewitował sobie nad galaretką omijał raczej właśnie półki z czekoladą. Jego mama robiła zaś zawsze świetne ciasta! I zawsze tak co lubił! Oczywiście o ile nie przyszło mu do głowy, żeby spalić piekarnika w czasie robienia ciasta, hehe. Najbardziej lubił jak mu piekła mugolskie murzynki! Oj tak, wtedy nigdy nie spalał piekarnika, jak wiedział, że jego mamusia piekła pyszne ciastka. Kiedyś nawet próbował jej pomóc, ale wyszło to tak niefortunnie, że już nigdy więcej nie siadał przy garach. Oj tak, Grigorij Łorlov był beztalenciem w kuchni. Więc kiedy już będzie miał żonę i gromadkę piromańskich dzieci, to ona będzie musiała być panią domu. No oczywiście dzieci będą szalone jak on, ale też piękne, bo w końcu będą miały matkę pół wilę (hue hue). Grig pewnie będzie znanym piromanem, a Effka jego uroczą żoneczką, która swoim urokiem osobistym będzie sprawiać, że nikt nie będzie w stanie posadzić go w Azkabanie czy innym gównie. Ależ to sobie wymyślił! Effie na pewno zgodzi się na jego świetny pomysł, a jak nie to ją zamknie w złotej klatce i będzie rozkazywać. Albo będzie ją szczuł jak osły za marchewką, tylko on będzie to robił na papierosy. Zresztą czy Effie Łorlov nie brzmi super?
Te wszystkie durne myśli przychodziły mu do głowy tylko dlatego, że wciąż, kurfa, musił czołgać się po tej beznadziejnej mazi i próbować dorwać swoją butelkę z sokiem z pijawek. BUEEEEEEEE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Grigori Orlov

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 27
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 46
  Liczba postów : 542
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4219-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4224-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4220-grigori-orlov
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7195-grigori-orlov
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Moderator




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyWto Maj 10 2011, 18:21

I oto nadchodzi wielki moment, bo Grig tak sobie lewitując i myśląc o takich właśnie głupotkach jadł te lodowe kulki. Zauważył, że przy większej ilości mógł trochę swobodniej się poruszać w powietrzu. Co lepsze! Ponieważ praktycznie wodził nosem po tej galaretce miał przed oczami swoją różdżkę! Olrov zorientował się trochę po czasie, bo w końcu tak dryfował i dryfował w powietrzu, że pewnie w ogóle zapomniał co tutaj robi. W każdym razie, wyciągnął różdżkę z różowego świństwa.
- Flippendo! – rzucił zaklęcie na szafkę, na której stał jego sok z pijawek. Popchnięta szafka odbiła się od ściany i wpadła w galaretę obok niego. Dokładnie tak jak planował Rosjanin! Teraz wystarczyło złapać się owej drewnianej szafki i przyciągnąć mocno łapami. Dzięki temu mógł się nakierować w taki sposób, że… udało mu się złapać tą cholerną buteleczkę z eliksirem, znajdującą się w jakimś słoiku po słodyczach wraz z karteczką. Grigori bezbłędnie wyszarpał stamtąd dwa przedmioty. Przeczytał wciąż lewitując oczywiście instrukcję. Och, świetnie, musiał uwarzyć eliksir, nigdy nie był w tym dobry, biedny Grig. Jedynym pocieszeniem był fakt, że będzie musiał użyć ognia. Czyż to nie będzie znacznie ciekawsze? Spojrzał gdzie ma teraz iść. Menażeria. Orlov westchnął, bo teraz czekało na niego takie zadanie, że musi się stąd jakoś wywlec. Zaczął pływać w powietrzu raz kraulem, a w końcu zorientował się, że żabką również udaje mu się jako tako dolecieć do drzwi. Gorzej było z otwarciem. No i nie wiedział co ma teraz zrobić, żeby te cholerne cukierki przestały działać. Stękający i przeklinający Grig próbował wejść na leżącego sobie hipogryfa. Dopiero po dłuższym czasie zorientował się, że zaklęcie przestaje działać. Jego Hipcio wstał posłusznie i nie wzbił się w powietrze, tylko podreptał trochę dalej ulicą, bo Olorv już stąd widział szyld od sklepu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alexa Wakely

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 26
Galeony : -17
  Liczba postów : 64
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyWto Cze 14 2011, 21:21

Alexa jak zwykle stawiła się przed czasem. Nie lubiła czekać, no, ale umówiła się ze swoim najlepszym kumplem, więc warto było. Poza tym miała chwilę, aby rozejrzeć się po sklepie i kupić sobie coś dobrego na teraz i na później.
Podeszła do pierwszej lepszej półki. Musy-świstusy, czekoladowe żaby i fasolki wszystkich smaków kusiły kolorami i słodkim aromatem. Przeglądała półki, aż natrafiła na swoje ukochane słodycze - karaluchy o smaku waniliowo-czekoladowym. Był to smak jej dzieciństwa. Pamiętała dobrze, jak dziadek napychał jej nimi kieszenie, gdy nie patrzyła. Kiedy wracała do domu, karaluchy rozłaziły się po nim, strasząc jej pedantyczną i nieposiadającą poczucia humoru matkę.
Kupiła słoik karaluchów oraz kanarkową kremówkę i z tymi wyrobami udała się w kąt sklepu, aby w pokoju zjeść swoje ciastko i poczekać na przyjaciela.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Namida Kirei

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 26
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyCzw Cze 16 2011, 13:58

Słoooodkie! Co tam, że trochę się spóźnił, ale... tyle słodkiego na około! O on był na diecie!! Nie no, to wprost nie do przyjęcia! A może by tak... zrobić sobie małą przerwę...? Przecież później jak poćwicz troch wcześniej, to wszystkie te kalorie spali, o! Kupił więc sobie 3 lizaki, nawet nie patrzył, o jakim smaku, po prostu je chwycił; do tego musy-świrusy. Nie chciał przesadzić, tylko troszkę słodkości! Odpakował od razu jednego lizaka, wsadzając go do ust... Mmm... cytrynowo czekoladowo jagodowy... Wszystkie kubki smakowe zostały poruszone.
Rozejrzał się po miodowym królestwie, nareszcie dostrzegając przyjaciółkę. Jak mógł ją przeoczyć, to było niemalże niemożliwe, z jej charakterystycznymi, jasnymi włosami i mocnym makijażem.
- Heeeeeeej... - przeciągnął samogłoskę, jednocześnie wymawiając słówko w mało męski sposób, i podszedł do Alexy, na przywitanie cmokając ją lekko w policzek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alexa Wakely

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 26
Galeony : -17
  Liczba postów : 64
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyCzw Cze 16 2011, 23:40

-Hej! - ona dla odmiany odpowiedziała twardym, niskim głosem, ostrym jak brzytwa, ale po chwili się uśmiechnęła - tym zaszczycała tylko nielicznych. Nie był to zwyczajny uśmiech - lekko przymknięte powieki i nieukazanie zębów czyniło go łobuzerskim i ironicznym. Cmoknęła się z przyjacielem, co również zdarzało jej się tylko wśród najbliższych.
Wgryzła się w kremówkę jak dziecko i poklepała miejsce obok siebie.
-Sfiadfaj - powiedziała z pełnymi ustami. Przełknęła. -Mamy do pogadania.
W ciszy zeżarła swoją kremówkę.
-Co tam u Ciebie i Simona? Dobrze Wam się układa? - zapytała wydobywając ze słoja karalucha i odgryzając mu głowę. -Słuchaj, kompletnie nie mam co zrobić z tym balem za zakończenie szkoły. Myślisz, że olanie osoby towarzyszącej będzie na miejscu?
Niestety w jedzeniu karaluchów Alexa nie miała umiaru i po chwili słój był pusty. Miała farta, bo póki co była chuda jak patyk. W jej słowniku słowo "dieta" nie istniało.
Po chwili przysunęła swoją torbę do Namidy i otworzyła ją. Pokazała mu jej zawartość tak, aby nikt nie widział. Była tam butelka ginu produkcji jej dziadków.
-Gdzie potem chcesz się wybrać? - zapytała z błyskiem w oku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Namida Kirei

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 26
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyPią Cze 17 2011, 00:04

Dlaczego on i Alexa byli przyjaciółmi? ... Nie był do końca pewien. Ale wprost uwielbiał jej styl bycia, jej pewność siebie nawet na swój sposób mu imponowała. No i nie patrzyła na niego tak, jak większość Ślizgonów, że niby hańbi dom węża swoją mugolską krwią... Oh, chyba nawet mógłby się w niej zakochać... Sam nie miał pojęcia, dlaczego z nią nie jest?! Toż jest idealna!
Przysiadł się, czekając, aż Alexa zje ciastko... On sam rozkoszował się lizakiem, który z każdym liźnięciem niestety robił się co raz mniejszy... Ciekawe, czy produkują takie, które nigdy się nie kończą?
- Wszystko dobrze. Co ja gadam! Jest doskonale! Czaisz, że nawet zaproponował, żebyśmy razem zamieszkali! No, co prawda tylko na wakacje, ale... Oh, sam nie wiem, jak to będzie wyglądało, ale już się nie mogę doczekać! - mówił cały czas, niesamowicie podekscytowany. W międzyczasie podkradł jednego karalucha, najpierw przyglądając mu się nie pewnie, po czym pożarł go w całości.
- Bal? Kompletnie o tym zapomniałem... Wiesz, na pewno będzie tam mnóstwo samotnych facetów i dziewczyn, na pewno znajdziesz kogoś dla siebie. - pocieszył ją. On sam pewnie przyjdzie z Simonem... Chyba, nie był właściwie pewien, nie rozmawiali o tym jeszcze.
Spojrzał najpierw do torby, a później odwzajemnij spojrzenie blondynki.
- Gdzieś, gdzie nie trzeba będzie się dzielić. - odpowiedział szybko, uśmiechając się szeroko, na powrót wkładając do ust lizaka. Nie miał za mocnej głowy a po alkoholu zdarzało mu się robić różne, czasami dziwne rzeczy, ale lubił tak od czasu do czasu się napić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alexa Wakely

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 26
Galeony : -17
  Liczba postów : 64
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyPią Cze 17 2011, 00:24

No! To jej się podobało. Przyjaciel, który potrafi powiedzieć coś, co poprawi jej humor, jednocześnie nie użalając się nad nią. Wcale nie przeszkadzało jej to, że jest sama. A perspektywa wielu wolnych towarów na balu podsunięta przez Namidę bardzo jej pasowała.
-Zamieszkać, powiadasz? - powtórzyła, przyglądając mu się badawczo. Uśmieszek zrobił się jeszcze bardziej ironiczny. -To kiedy ślub? Czyżby jakieś oświadczyny z pompą na balu końcowym?
Zaśmiała się wyobrażając sobie miny niektórych uczniów i nauczycieli. Tacy ludzie jak ona i Namida nie byli rzadkością w Hogwarcie, ale Alexa otwarcie gardziła lizusami i kujonami. A każda okazja, aby ich zszokować, była idealna.
-To mi się podoba, w końcu taka flacha to nawet na nas za mało - zaśmiała się, tym razem radośnie. Miała ochotę upić się i nie myśleć o niczym. -Może pójdziemy za Wrzeszczącą Chatę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Namida Kirei

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 26
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyPią Cze 17 2011, 00:41

Ślub? To słowo niemalże rozwaliło mu głowę, telepiąc się po myślach. Ślub?! Ale tak na serio? Niee, przecież to tylko...
- Jeeezu... a co, jak on się faktycznie oświadczy? Wyjdę wtedy w związku na kobietę! - szeptał panicznie, jednak już po chwili się roześmiał. - Niee, bez przesady. Obaj chcemy czegoś poważnego, ale nawet zaręczyny to już ciut za wiele.
Wstał, od razu, niczym dżentelmen, podając dłoń przyjaciółce.
- Wrzeszcząca chata brzmi bardzo interesująco. Proponuję iść od razu, aby żadna inna parka, szukająca mocnych wrażeń, nie zajęła nam miejsca. Tylko pamiętaj, nie jestem tak dobry w piciu jak Ty! Jakby co, zaopiekujesz się chyba moim boskim ciałem, co?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Alexa Wakely

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 26
Galeony : -17
  Liczba postów : 64
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyPią Cze 17 2011, 01:19

-No jacha! - odparła Alexa, podając mu rękę. Porwała torbę i ruszyła za nim.
-No właśnie, a kto u Was w związku jest kobietą? - zaśmiała się wrednie wyciągając papierosa z kieszeni i wsadzając go sobie za ucho.
-Tak, ja się Tobą zaopiekuję - Alexa miała minę pt. "Zgwałcę i zabiję lub na odwrót". -O ile sama nie padnę. Wiedz, że mam ochotę się dziś uwalić na całego.
Tak rozochocona nie była od dawna. Nie ma to jak pić z najlepszym kumplem pod najbardziej nawiedzonym domem w Anglii, nie martwiąc się o jutro i o konsekwencje swoich alkoholowych czynów. Kochała ten stan, gdy szumiało jej w głowie.
Po chwili już stała za drzwiami Miodowego Królestwa. Teraz trzeba iść tylko w górę ścieżką. Słońce prawie zaszło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Namida Kirei

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 26
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 146
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 1320
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyPią Cze 17 2011, 12:37

- Nikt! - powiedział poważnie, chociaż w kąciku jego ust czaił się uśmiech, wiedział przecież, że Alexa żartuje. - Obaj jesteśmy faceci z krwi i kości. Co do mnie samego jestem pewien... Jego zresztą też jestem pewien, sprawdzałem. - dodał, uśmiechając się wrednie. Co prawda nie był pewny, czy Simon czułby się komfortowo, gdyby Namiś zaczął opowiadać o ich pożyciu, ale... Oh, tak mu się tylko wymsknęło!
- Cóż, na szczęście ja nadal mam coś takiego jak "limit" i wiem mniej więcej, kiedy powinienem przestać... Chuda jesteś to Cię chyba doniosę do zamku. - zaśmiał się znowu. Oj, dawno tyle się nie uśmiechał właściwie...
Wyszli z Miodowego Królestwa i udali się prosto do wrzeszczącej chaty... To będzie ciekawa wyprawa...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Daniel Brein

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 27
Galeony : 23
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 190
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyNie Wrz 25 2011, 19:58

Droga z błoni do Hogsmade była niemiłosiernie długa, jednak Danielek pokonał ją dziś dziwnie szybko i bez wysiłku. Nic dziwnego, w końcu kroczył tuż obok kobiety, której uroda mogłaby wywołać grymas zazdrości u niejednej półwili, i przy której bystrości umysłu on sam i wszelcy znani mu ludzie wypadali blado. Kilka razy rzucał piorunujące spojrzenie śledzącemu go Gwinowi, aż w końcu mądry zwierzak poszedł w swoją stronę, ujmując swemu panu trosk.
Weszli do, jak zwykle zresztą o tej porze, zatłoczonego sklepu, pełnego dzieciaków, kupujących fasolki wszystkich smaków, goniących swoje uciekające czekladowe żaby i lewitujących cal nad ziemią od lodowych kulek. Miał do tego miejsca duży sentyment, kiedyś nawet prawie wysadził go w powietrze.
By się nie zgubić, i dlatego, że to było baaardzo przyjemne, złapał Sonię za zgrabną rączkę, kierując się w stronę troszkę mniej zatłoczonej części sklepu. Nie było to wcale łatwe, gdy pierwszoklasiści ganiali się pod ich złączonymi dłońmi, tysiąc razy przebiegali mu drogę i tworzyli zwarte skupiska, które zmuszony był obchodzić.
-Co bierzesz?-Zapytał Sonię, zatrzymując się tuż obok bezpłatnej degustacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar

Rok Nauki : I
Wiek : 27
Galeony : 39
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 52
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyNie Wrz 25 2011, 20:28

Fakt, osoby pozbawione kondycji mogłyby mieć problem z przejściem takiego kawała drogi. Jednak ta dwójka nie nagadała się zbyt wiele po drodze, więc jakoś udało im się dotrwać do końca bez zadyszki.
Zwróciła uwagę, że Daniel co jakiś czas odwracał się i przesyłał dziwne mordercze spojrzenia trawie. Zmarszczyła brwi, ale nie skomentowała tego. Chyba wolała nie wiedzieć.
Z ulgą dostrzegła szyld Miodowego Królestwa. Dawno tu nie była, a naszła ją ochota na coś słodkiego.
Prychnęła z niezadowoleniem, gdy musiała zacząć przepychać się w tłumie dzieciaków. Ciekawe, czy kiedykolwiek nie było tutaj tłumów ludzi. Poczuła, że ktoś delikatnie pociągnął ją za rękę. W tej chwili chciała jedynie się stąd wydostać, więc podążyła za Danielem. Jednak, gdy tylko znaleźli się przy kasie, zwolniła uścisk i skrzyżowała ręce na piersiach. Poczuła się dziwnie. Tak naprawdę miała ochotę ponownie złapać go za rękę, ale powstrzymała się. Nigdy wcześniej nie odczuwała czegoś takiego, szybsze bicie serca to dla niej nowość. Ciekawe, jak to wszystko się dalej potoczy.
- Blok czekolady orzechowej. - odpowiedziała z błogim uśmiechem na ustach. O tak, uwielbiała czekoladę z wzajemnością. O dziwo, wcale po niej nie tyła, więc stwierdziła, że ta słodycz musi być stworzona specjalnie dla niej.
Sięgnęła po portfel i zaczęła szukać drobnych, w czasie gdy Daniel składał zamówienie. Całe szczęście, że przezornie wzięła ze sobą kilka galeonów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Daniel Brein

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 27
Galeony : 23
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 190
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyNie Wrz 25 2011, 21:23

Uśmiechnął się. Zdecydowanie nic nie pasowało do Soni bardziej niż czekolada. Osobiście miał na jej punkcie hopla, niestety, po zjedzeniu standardowej porcji (plus minus pięc tabliczek) na jego twarzy pojawiały się paskudne krosty. Uczulenie na kakao było najbardziej podłą chorobą ever.
Widząc, jak jego towarzyszka wyciąga portfel, obruszył się w duchu. Za kogo ona go ma?? Za chama, który każe jej przy nim płacić?! O nie! Jeszcze żadna kobieta nie płaciła w jego towarzystwie, i miał zamiar zachować te doskonałe statystyki!
-Nie wygłupiaj się. Ja zapłacę-powiedział, wygrzebując z kieszeni spodni drobniaki. Wszystkiego było może dwadzieścia galeonów, i było to wszystko, z czego musiał wyżyć do końca miesiąca, do umówionej przesyłki z banku Gringota, ale honor to honor!
Miał już stanąc grzecznie w kolejce, gdy dostrzegł wystawę z wszelkimi rodzajami pralinek. Oczywiście od razu złapał jedną i wsadził sobie do buzi, a niech, w końcu w pokoju ma krem na wysypkę. Zaraz jednak pochwycił jedną, tak szybko, by Sonia nie miała szans zgadnąć, którą, i schował za plecami.
-Spróbujesz zgadnąć? Zakmknij oczy-poprosił, rzucając jej łobuzreski uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 207
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 338
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyNie Paź 30 2011, 18:55

Ślizgonka była tak zachwycona dostaniem listu od przyjaciółki, że wciąż nie mogła się z tego otrząsnąć. Gdy umówiły się w Hogsmeade brunetka jak na skrzydłach poleciała do dormitorium sięprzebrać . Gdy już to zrobiła chwyciła w locie torebkę i skacząc i tańcząc z radości wybiegła z zamku w stronę czarodziejskiego miasteczka.

**********

Tori weszła do Miodowego Królestwa i aż wstrzymała oddech. Było tu tak kolorowo! I tak ładnie pachniało! To był jej świat. Czekolada, inne słodycze. Rozglądała się wokół oszołomiona upajając się widokiem swoich ukochanych czekoladowych żab czy bloków orzechowych. Na jej ustach zakwitł szeroki uśmiech, nieschodzący z jej twarzy przez najbiższe godziny. Szczególnie dlatego, że miała spotkać się ze swoją najlepszą przyjaciółką Cassie, której nie widziała chyba z miesiąc! Toż to szmat czasu! Oczywiście, Cassandra nie zastąpiła miejsca Marie, za którą Ślizgonka wciąż tęskniła i wciąż kochała. Nigdy o niej nie zapomni. Ale z Cassandrą łączyło ją tak wiele, że w końcu zaprzyjaźniły się i Tori kochała ją tak samo jak Marie, mimo że znała ją o wiele krócej niż ową mugolkę. Victoria tak tęskniła za panną Donovan, że to aż bolało. Ale te wszystkie lekcje, wypracowania, no masakra po prostu! Ale cóż zrobić, w tym roku owutemy, przed nimi wybór studiów i te inne rzeczy...Ale na szczęście, teraz było już trochę luźniej więc w końcu mogły się spotkać. Vic była taka podekscytowana. Pomyślała, że teraz i tak nie będzie mogła nic zjeść, najpierw poczeka na Cass. Więc stanęła bliżej drzwi, oparła się o ścianę i czekała. Gdy sprzedawczyni spytała ją co podać odparła, że na razie dziękuje, czeka na kogoś. Zerknęła w stronę drzwi wyczekując przyjaciółki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cassandra Donavan

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 26
Galeony : 64
  Liczba postów : 71
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyNie Paź 30 2011, 21:07

Gdy tylko Cass wysłała sowę, zaczęła się przebierać. Nie pójdzie przecież do miasta w dresie ! Choć lubiła wygodne ubrania, zawsze starała się ładnie wyglądać. Dlatego też ubrała białą tunikę, do niej czarny pasek i przeźroczysty sweterek z bardzo delikatnego materiału. Wsunęła nogi w kozaczki i wyszła na dwór. Było zadziwiająco ciepło. A rano, gdy siedziała pod drzewem lało. Cóż pogoda, jak kobieta, zmienną jest.
Cassandra szła, rozmyślając o Tori. Dziewczyna nie należała do osób, które skaczą z radości, gdy mają się spotkać z przyjaciółmi, mimo to, bardzo ceniła sobie to, że Victoria zechciała się z nią spotkać. Szczególnie teraz, gdy przychodziły „te trudne dni”. Tak, tak. Druga rocznica śmierci Anny. Cassie zawsze była cholernie przybita, gdy nadchodziły te dni. Była bardzo zżyta z siostrą i wiedziała, że tylko Tori jest w stanie zrozumieć to, przez co Cass przechodzi. Panna Donavan kochała Victorię, traktowała ją jak siostrę. Było to dziwne, bo Ślizgonka mało kogo darzyła sympatią. Szczególnie, gdy była trzeźwa. W głębi ducha podziwiała przyjaciółkę, że tak długo z nią wytrzymuje. Nawet gdy jest ciężko, mogą na siebie liczyć... Uch, jakoś za słodko się zrobiło !
Panna Donavan weszła do Miodowego Królestwa i od razu rozpoznała znajomą czuprynę. Podeszła do Victorii z uśmiechem i cmoknęła ją w policzek.
- Cześć kochanie – powiedziała, przyglądając się przyjaciółce. Stęskniła się za nią strasznie! Ale cóż, rozumiała. Sama miała bardzo dużo nauki, ale jakoś sobie z tym wszystkim radziła. Przynajmniej narazie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 207
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 338
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyPon Paź 31 2011, 13:38

Tori usłyszała dźwięk otwieranych drzwi więc spojrzała w ich kierunku. Zobaczywszy znajomą twarz rzuciła się w kierunku przyjaciółki. - Cass!- wrzasnęła Ślizgonka przytulając przyjaciółkę wsuwając nos we włosy dziewczyny, które, o dziwo, zawsze pachniały wanilią . Brunetka uwielbiała ten zapach. Odsunęła się od Cassie obrzucając ją przenikliwym spojrzeniem. -Świetnie wyglądasz kochanie. -uśmiechnęła się do panny Donovan. Wskazała na ladę. -Kupujemy coś? Powiedz mi co u ciebie słychać. Tak dawno się nie widziały! Victoria tak bardzo potrzebowała towarzystwa Cassandry. Szczególnie teraz, gdy zbliżała się siódma rocznica śmierci Nathana, a za około miesiąc druga śmierci Marie. Wiedziała że przyjaciółka ją rozumie bo sama bardzo przeżywała śmierć siostry. Swoim towarzystwem pomagały sobie nawzajem przetrwać te najgorsze chwile. Dzięki niej Tori wciąż żyje. Co prawda próbowała odebrać sobie życie chyba z dziesięć razy, ale za każdym opamiętała się wiedząc, że Cassandra bardzo by cierpiała. Nie chciała jej tego robić, wiedziała jak to jest przeżywać śmierć przyjaciółki. Wiedziała że zawsze może liczyć na Cassie, a ona może liczyć na Tori. Były sobie bardzo bliskie. Victorii nie podobał się jedynie styl życia przyjaciółki. Dziewczyna często imprezowała, piła alkohol. Nie jest to zbyt korzystne życie dla organizmu. Ale zbytnio się do tego nie wtrącała, to było życie Cassie. Victoria rzadko kiedy chodziła na imprezy. Ale teraz stwierdziła, że w końcu trzeba się wyszaleć i wraz z Cassie i Evitą Amarillo miały w planach imprezę. Ślizgonka tak bardzo potrzebowała towarzystwa i rozrywki...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cassandra Donavan

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 26
Galeony : 64
  Liczba postów : 71
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyPon Paź 31 2011, 14:24

Cassandra nie zdziwiła się, gdy zaraz po wejściu do Miodowego Królestwa była w ramionach przyjaciółki. Znała Tori na tyle dobrze, by wiedzieć, czego można się po niej spodziewać. Uśmiechnęła się szeroko, widząc, że przyjaciółka dobrze się trzyma. Tak, Cass wiedziała o próbach samobójczych Tori. I nie podobało jej się to ani trochę. Starała się pokazać dziewczynie, że mimo wszystko warto żyć. Tak, wiem co sobie pomyślicie. Jakie prawo miała Cassie by pouczać Victorię ? Sama piła i imprezowała, choć wiedziała, że tak tylko pogarsza swój stan. A Tori się nie wtrącała. Z jednej strony, panna Donavan była jej za to wdzięczna, z drugiej zaś, nie była pewna, czy gdy przegnie przyjaciółka przemówi jej do rozsądku i wyprostuje. No cóż, tego nigdy nie można być pewnym.
- Ty również, o dziwo dobrze wyglądasz. Spodziewałam się raczej szarej jak papier dziewczyny która zarywa noc po nocy ucząc się – oczywiście, żartowała. Tori nigdy nie była kujonem. Jest to kolejna cecha, za którą Cass ją uwielbia!
Cassandra podeszła do lady i zakupiła kilka czekoladowych żab, cukrowe pióro i pudełko eksplodujących cukierków. Zapłaciła, po czym rzuciła Tori czekoladową żabę, gdyż wiedziała, że przyjaciółka je uwielbia.
- Kupujesz coś ? –spytała, uśmiechając się. Zaczęła obmyślać, w jakim cichym miejscu mogłby w spokoju porozmawiać. Nic nie przyszło jej do głowy. Może Tori coś wymyśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 207
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 338
Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 EmptyPon Paź 31 2011, 15:14

Tori uśmiechnęła się. Jej przyjaciółka tak dobrze ją znała. Całe szczęście Victoria trochę się już otrząsnęła i przysięgła Cass, że już nigdy więcej nie popełni próby samobójczej. Brunetka również przejmowała się przyjaciółką. Może i nie wygadywała Cassandrze jej niezdrowego stylu życia ale nigdy w życiu nie pozwoliłaby przyjaciółce przesadzić. Na pewno wtedy Donovan otrzymałaby od niej ostrą reprymendę. Ale to tylko dlatego że Tori się martwiła. Nie chciałaby wyjść na taką ostrą mamuśkę, upominającą Cassandrę. Na razie Victoria nie widziała potrzeby by opieprzać Cassie. Ale jeśli tylko ta przegnie Ślizgonka od razu wkroczy do akcji! A wtedy już tylko ręka, noga, mózg na ścianie, nie ma zmiłuj. Teraz Tori miała zamiar częściej udzielać się towarzysko i miała nadzieję, że przyjaciółka jej w tym pomoże. Brunetka roześmiała się. Owszem, lubiła się uczyć, miała dobre oceny. Ale nie żeby była jakimś Krukonem zarywającym noce nad książkami. Czytała, nie powiem, ale tylko to co ją interesowało. Uwielbiała książki z nowymi zaklęciami, skomplikowanymi miksturami czy coś w tym stylu. W skrócie- uczyła się tylko tego co ją interesowało, co przyda jej się w życiu. No bo po co jej jakieś tam wróżbiarstwo czy numerologia? No po nic właśnie. Łaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaał, dostała czekoladową żabę!! Za ten smakołyk byłaby w stanie zabić. Natychmiast zatopiła zęby w smakowitej czekoladzie. Jednocześnie mrucząc - Dzięki. -uśmiechnęła się do towarzyszki. Ogarnęła ją błogość. Uśmiechnęła się rozmarzona. -Jasne, że kupuję. - mrugnęła i podeszła do lady już łapczywie rozglądając się po półce pełnej smakołyków. Co by tu wziąć?Najchętniej cały sklep... O tak, dziewczyna była czekoladożernym potworem i nie kryła się z tym. Po chwili zdecydowała. Kupiła parę balonowych gum Drooblego, a co, będzie robić balony na imprezie z Cass i Ev, blok orzechowy, paczkę ślimaków-gumiaków, które byly podobne do mugolskich żelków, które uwielbiała, jeszcze więcej czekoladowych żab, miodowe toffi, cukrowe pióro, takie same jak Cass i rzecz jasna słoik karaluchów. Boże święty, ile rzeczy...Aż dziwne ze Tori nie jest jeszcze gruba jak świnia, tyle słodyczy pochłania....Ale teraz sytuacja była wyjątkowa, gdyż dawno nie jadła słodyczy i po prostu miała na nie okropną chęć! Wywróciła ze śmiechem oczami gdy zauważyła minę Cass, gdy płaciła za te wszystkie rzeczy. Gryząc kolejną czekoladową żabę, swoją drogą trafił jej się chyba setny Harry Potter na karcie, odwróciła się do przyjaciółki. - To hmfmddzie thera dziemy? - przełknęła kęs. -Sorry, to gdzie teraz idziemy? - zauważyła minę Cass. Jej przyjaciółka wolała by to ona podjęła decyzję. No dobra. - Wolisz jakiś lokal czy może przycupniemy gdzieś na błoniach? - spytała
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Miodowe Królestwo - Page 7 QzgSDG8








Miodowe Królestwo - Page 7 Empty


PisanieTemat: Re: Miodowe Królestwo   Miodowe Królestwo - Page 7 Empty

Powrót do góry Go down
 

Miodowe Królestwo

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 14Idź do strony : Previous  1 ... 6, 7, 8 ... 10 ... 14  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Miodowe Królestwo - Page 7 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
-