Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Hangar na łodzie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 4 z 4 Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość


Effie Fontaine

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 29
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : pół wila
Galeony : 4381
  Liczba postów : 2482
http://czarodzieje.forumpolish.com/t24-effie-fontaine
http://czarodzieje.forumpolish.com/t253-effie-fontaine
http://czarodzieje.forumpolish.com/t619-effie-fontaine
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7168-effie-fontaine#204310
http://czarodzieje.forumpolish.com/forum
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Administrator




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptySro 19 Cze - 18:00;

First topic message reminder :



Umiejscowiony tuż pod Hogwartem niewielki budynek przeznaczony jest do przechowywania łódek, którymi pierwszoroczni docierają na swoją pierwszą, wielką ucztę. Połączony jest on bardzo stromymi schodami z Hogwartem i jest to jedyny sposób, oczywiście poza drogą wodną, by się do niego dostać. Niestety zarówno łodzie jak i wiosła uwięzione są za pomocą mocnych zajęć, tak by uczniowie ich nie wykradali. [/i][/size]

UWAGA, KOSTKI: Każda osoba, która chce wypożyczyć łódź, zdejmując tym samym zabezpieczające zaklęcia, musi rzucić kośćmi. Może to zrobić tylko jeśli wypadnie mu parzysta liczba oczek!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, krwawa obrączka na palcu, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Krukonów
Galeony : 2970
  Liczba postów : 4349
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptyPią 9 Paź - 17:19;

KOSTKI: 1,2,2,2,4,6

Machanie kijem nie było dla Brooks czymś nowym, w końcu zarabiała w ten sposób na życie. Znała naprawdę mnóstwo ćwiczeń – od poczciwego obijania treningowego manekina przyspieszonymi tłuczkami, po strzelanie do ustawionych na płocie puszek. Zadanie od Włoszki było jednak inne. Ciekawe, nietypowe i z pozoru trudniejsze, bo cel, w przeciwieństwie do puszek i manekina, poruszał się. Z drugiej jednak strony jej obowiązkiem było nie tylko danie z siebie wszystkiego, ale niespudłowanie. Gdyby jako pałkarka przegrała z szukającą,  z pewnością zapadłaby się ze wstydu pod ziemię. Z cichym skupieniem obserwowała poczynania koleżanki z domu borsuka. Pierwszą rzeczą, na którą zwróciła uwagę był fakt, że Silvia jest mańkutem. Drugą z kolei – fakt, że dziewczyna całkiem nieźle wywijała tym swoim lewym kulasem. Oczywiście, nie trafiła w każdą pętlę, ale jak na kogoś, kto na co dzień zajmował się szukaniem małej złotej piłeczki, poszło jej naprawdę doskonale. Udało jej się nawet trafić w bordową obręcz, która zasuwała najszybciej.

– Nieźle! – pochwaliła Silvię, ważąc w dłoni pałkę, po czym wsiadła na miotłę i z jakąś dziwną lekkością wzbiła się do góry.

Szybkim rzutem oka ogarnęła ułożenie pętli. Postanowiła zacząć od tych najprostszych, żeby sprawdzić, jak pałka pracuje z piłką, która jest mniejsza i lżejsza od tłuczka, a następnie  przechodzić do tych szybszych. I tak właśnie zrobiła. Piłka bez większych problemów przeszła przez niebieską, zieloną i żółtą pętlę. Pomarańczową niemal przestrzeliła, ale ostatecznie piłka nieco koślawo przez nią przeleciała. Dwie ostatnie, w tym bordową trafiła niejako z rozpędu i ostatecznie udało jej się zaliczyć każdą z obręczy. Jak widać, machanie kijem szło jej lepiej niż przelatywanie przez zaczarowane obręcze, a i jej grzywka była bezpieczna.

Kiedy skończyła, wylądowała obok Włoszki i z szerokim uśmiechem wzruszyła ramionami. Jakimś cudem udało jej się nie zbłaźnić w oczach bardziej doświadczonej koleżanki.

@Silvia Valenti
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Silvia Valenti

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 22
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 170 cm
C. szczególne : Silny włoski akcent, szeroki uśmiech na twarzy, kilka mniejszych blizn na dłoniach, leworęczna
Galeony : 1179
  Liczba postów : 853
https://www.czarodzieje.org/t16300-silvia-valenti#446874
https://www.czarodzieje.org/t16304-romo#446901
https://www.czarodzieje.org/t16303-amami-o-odiami#446878
https://www.czarodzieje.org/t16302-silvia-valenti
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptyWto 13 Paź - 14:32;

2, 4, 6, 4, 5, 4
Trafione pętle: Bordowa(6), czerwona(4), pomarańczowa(2), żółta(4), zielona(4) i niebieska(5)

Siedziała na miotle, przerzucając pałkę z ręki do ręki i przyglądała się temu, jak Julka poradzi sobie z tym zadaniem. Musiała przyznać (z tylko minimalną niechęcią!), że poszło jej po prostu wspaniale. Widać było, że czuła się na swojej pozycji świetnie i bardzo chętnie spędzała czas z pałką w dłoni. Po prostu w tym momencie musiała pochwalić dziewczynę za jej dokonania.
-Jestem pod wrażeniem! - powiedziała, by klasnąć w dłonie kilka razy. Znów uśmiechnęła się szeroko w kierunku "przeciwniczki" jak to miała w zwyczaju. - To proponuję jeszcze jedną rundę, tym razem bez dawania ci forów, co? - w końcu musiała spróbować udowodnić jej i sobie samej, że stać ją na więcej, niż te kilka pętli, które wcześniej zaliczyła. Podleciała w odpowiednie miejsce i ustawiła się, przerzucając pałkę w lewą dłoń. I po chwili zaczęła zawzięcie atakować obręcze, dzielnie celując w nie posyłanymi przez dzierżoną pałkę piłkami. Miała tylko sześć uderzeń i zamierzała wykorzystać je w każdym calu poprawnie. A to, że raz zamiast w niebieską pętlę, przez przypadek trafiła w bordową, bo ta właśnie się poruszała w podobnym miejscu, pozostanie jej słodką tajemnicą już na zawsze. Kiedy ostatnie uderzenie było tym udanym, szeroki uśmiech powrócił na jej lico. Odwróciła się na miotle w kierunku przeciwniczki i uniosła ręce w geście zwycięstwa. - A mówiłam, że dam radę?! - krzyknęła, by jeszcze zapiszczeć głośno i podlecieć do miejsca, gdzie stacjonowała krukonka. -Pokaż na co cię stać, lub inaczej uznam, że słaba z ciebie zawodniczka - rzuciła jeszcze motywującym komentarzem, który oczywiście nie miał nic wspólnego z prawdą. Niemniej, czasami taki delikatny pstryczek był konieczny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, krwawa obrączka na palcu, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Krukonów
Galeony : 2970
  Liczba postów : 4349
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptyWto 13 Paź - 15:08;

kostki: 2,3,4,5,6,6
pętle: wszystkie

Julia również była pod wrażeniem, z tym że postawy puchonki. Jako szukająca miała unikać tłuczka, a nie celować nim w innych. Z drugiej strony tych najbardziej utalentowanych zawodników cechowała pewna uniwersalność. W skrócie, potrafili zagrać na tej pozycji, na której byli najbardziej potrzebni. Pewne cechy, takie jak szybkość, refleks czy zamysł taktyczny były wspólne dla każdej z boiskowych funkcji. Ona sama grała przecież przez wiele lat jako ścigająca i w tę rolę wcieliła się choćby podczas meczu towarzyskim z nauczycielami. Słysząc pisk Włoszki, nieco się wzdrygnęła, ale tylko dlatego, że się nie spodziewała takiego wybuchu radości. Znała ją tylko z boiska i ze szkolnego korytarza i zawsze sprawiała wrażenie osoby spokojnej, nieco wycofanej i zamkniętej w sobie. Ta zmiana postawy była dla niej jakże miłą niespodzianką.

- Mówiłaś, świetna robota - pochwaliła ją i poczochrała z sympatią wprowadzając nieco chaosu na tej ślicznej główce.

- Widzę, że odbijałaś lewą ręką. Może ja też powinnam spróbować. - Puściła jej oczko, po czym uniosła się na miotle, zaciskając słabszą dłoń na pałce. Piłka ruszyła w jej kierunku z impetem, ale już na niego czekała. Tym razem strzelała w obręcze w losowej kolejności. Zaczęła od bordowej i o mało nie chybiła. Co prawda na treningach regularnie odbijała tłuczka lewą ręką, ale wciąż nie czuła się tak pewni, jak podczas używania nominalnej kończyny. Piłka do niej jak bumerang, a następnie leciał w kierunku kolejnych pętli. Ponownie udało jej się zaliczyć wszystkie obręcze, choć musiała szczerze przyznać, że jej popisywanie się o mało nie zakończyło się porażką, bo gdyby nie odrobina szczęścia, to kafel nie dotarłby do czerwonej pętli, po tym, jak nieczysto go trafiła.
Gdy skończyła, ponownie wylądowała obok Włoszki.

Korzystając z chwili przerwy, sięgnęła po butelkę i upiła kilka łyków wody, czekając aż puls nieco jej się uspokoi, a poziom adrenaliny nieco opadnie.

- Świetnie ci idzie. I świetnie się z tobą bawię - przyznała z uśmiechem. - I wiesz co myślę? Że jeszcze lepiej byśmy się bawiły, gdybyśmy grały w jednej drużynie. - uśmiechnęła się do niej konspiracyjnie i podała butelkę - Nie zastanawiałaś się nad...hmm... zmianą barw klubowych? Nie, żebym sabotowała w jakiś sposób "Osy", bo im kibicuję, ale mam wrażenie, że dużo lepiej odnalazłabyś się w Harpiach. Trenerka powoli robi rewolucję kadrową, wprowadza do drużyny świeżą krew, a nasza szukająca, choć doświadczona, to nie jest już tak zwinna jak kiedyś. No i nie oszukujmy się, Harpie to jeden z najbardziej znanych klubów nie tylko na Wyspach, ale i na świecie. - Puściła jej oczko i delikatnym, niemal nabożnym gestem, pogładziła "Boydena" po leszczynowych witkach. - Zastanów się nad tym.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Silvia Valenti

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 22
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 170 cm
C. szczególne : Silny włoski akcent, szeroki uśmiech na twarzy, kilka mniejszych blizn na dłoniach, leworęczna
Galeony : 1179
  Liczba postów : 853
https://www.czarodzieje.org/t16300-silvia-valenti#446874
https://www.czarodzieje.org/t16304-romo#446901
https://www.czarodzieje.org/t16303-amami-o-odiami#446878
https://www.czarodzieje.org/t16302-silvia-valenti
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptyNie 18 Paź - 12:17;

Naprawdę cieszyła się z małego sukcesu, jaki odniosła. Normalnie nie grała na pozycji pałkarza, więc tym bardziej było to dla niej znaczącym osiągnięciem. Uśmiechnęła się, kiedy Julia wspomniała o dodatkowych korzyściach z używania lewej ręki, bo kompletnie nawet na to nie wpadła.
- Nie, po prostu jestem leworęczna. Jakbym miała to samo zrobić prawdą dłonią, to zapewne nawet nie złapała bym odpowiednio kija - skomentowała krótko, by parsknąć śmiechem. Fakt, dla niej prawa ręka była tą kompletnie zbędną pod każdym względem. Nie umiała rzucać przy jej pomocy czarów, jeść, łapać znicza, nie robiła nic. Tak było od zawsze i nigdy nie przykładała do tego żadnej większej uwagi.
Obserwowała, jak jej współzawodniczka natarła na pętle z naprawdę imponującym zacięciem. Widać było, że w tutaj czuła się znacznie lepiej niż w przypadku dopiero do odbytych zawodów w lataniu. Włoszka z uznaniem pokiwała głową, kiedy Julia zakończyła swój popis i perfekcyjnie wcelowała we wszystkie obręcze. Przyjęła od niej butelkę z wodą i o mało się nie zakrztusiła, kiedy Julia wspomniała o lataniu w barwach harpii. Jakoś nigdy wcześniej nie brała pod rozwagę zmieniania klubu. Zazwyczaj one same wychodziły z propozycją, aby Silvia do nich dołączyła.
- Powiem szczerze, że mnie zaskoczyłaś - powiedziała w końcu powoli, bo nie sądziła, że tego typu propozycja padnie dzisiaj. Poza tym, to nie była decyzja, którą mogła podjąć od tak, od razu, na podstawie jednej rozmowy - Wiesz co, muszę nad tym pomyśleć i dam ci na pewno znać. Tymczasem proponuję, żebyśmy jeszcze raz pouderzały, tym razem tylko 3 uderzenia. Ja zacznę - zdecydowanie musiała zająć czymś dłonie, a pałka nadawała się w tym celu idealnie. Odrzuciła w kierunku puchonki butelkę z wodą, po czym wzniosła się wyżej na miotle i znów wzmocniła swój uchwyt na kiju. Próbowała celować jak najlepiej się dało, poruszać się na miotle zgodnie z ruchem kompletnie nieprzewidywalnych obręczy, jednak było to praktycznie niemożliwym. Tym samym udowodniła sobie, że poprzedni, wspaniały występ, nie był zaplanowanym, lecz dziełem kompletnego przypadku. Choć w sumie... Co prawda nie trafiła w najbardziej wartościową obręcz, ale jak na wykorzystane tylko 3 rzuty, było całkiem znośnie. - Jak to pobijesz, to stawiam piwo kremowe i idę do Harpii - zaśmiała się do krukonki, ciekawa, jak ta teraz sobie poradzi.

Kostki: 5,4,3 - trafione czerwona, pomarańczowa i zielona
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, krwawa obrączka na palcu, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Krukonów
Galeony : 2970
  Liczba postów : 4349
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptyNie 18 Paź - 14:17;

KOŚCI: 1,1,4

Julia nie oczekiwała od nowej koleżanki żadnych deklaracji. Decyzja i tak nie należała do niej, tylko do trenera oraz samej Włoszki. Prawda jednak była taka, że ta miała naprawdę dryg do tego sportu, choć nie latała od dziecka, a Harpiom z pewnością przydałby się ktoś taki w drużynie. Podzielenie się swoimi przemyśleniami nic nie kosztowało, a mogło całkiem wiele dać. Widziała jednak, że Silvia nieco się zmieszała. Było to widać w tym krótkim błysku w jej spojrzeniu i w sposobie, w jakim trzymała pałkę. W żaden sposób nie chciała, aby ta czuła się niekomfortowo, ale niestety nie nad wszystkim miało się zawsze kontrolę.

- Za dużo gadam – skarciła się w duchu, odprowadzając dziewczynę wzrokiem. Ponownie poszło jej bez zarzutu, czego się zresztą spodziewała.

- Trenerka się ucieszy. – Uśmiechnęła się w odpowiedzi na wyzwanie i wzniosła się do góry.

Wiedziała, że Puchonka nie mówi poważnie. I zdziwiłaby się, gdyby tak było. Nie podejmowało się tak istotnych zmian na podstawie tego, jak dobrze machało się kijem na treningu.

W głowie przekalkulowała, ile punktów zdobyła jej poprzedniczka.

- Czerwona, pomarańczowa, zielona. 50, 40, 20… 110 pkt.

Z miejsca uznała, że odpuści sobie bordową. Oczywiście, trafienie w nią dawało najwięcej satysfakcji, ale było również najtrudniejsze. A ona chciała dziś wygrać i nie musiała ryzykować, żeby tego dokonać. Zamiast tego poszła w jej ślady i również przebiła piłkę przez czerwoną i pomarańczową pętlę. Na sam koniec wymierzyła w żółtą, która, w porównaniu do poprzedniczek, właściwie snuła się w powietrzu. Przebicie przez nią było formalnością. I tak ostatecznie wygrała różnicą zaledwie 10 punktów.

Wyjście na zewnątrz stanowiło dla nich nieprzyjemną odmianę. Suchość i ciepło zastąpiły deszcz i chłód. Kolejny plusik dla Valenti za wybranie miejsca.

- Dzięki za trening – powiedziała, gdy już skończyły i rozchodziły się do własnych dormitoriów. – Fajnie było się zobaczyć w trochę innych warunkach niż szkolny mecz. Gdybyś jeszcze miała kiedyś ochotę razem potrenować, to daj mi znać. Napisz list albo zaczep mnie na wizzengerze. I kto wie, może kiedyś uda nam się wybrać na to kremowe piwo, o którym wspominałaś.

Pogładziła koleżankę po ramieniu, po czym ruszyła w kierunku kruczej wieży, opatulając się mocniej materiałem stroju treningowego. Jak tylko weźmie gorącą kąpiel, od razu zamelduje się w Wielkiej Sali i wrzuci w siebie coś ciepłego.

/ZT @Silvia Valenti

______________________

It's Soton baby!
There's no mountain I can't climb, there's no tower too high, no broom that I can't learn how to fly.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Percival d'Este

Student Gryffindor
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 18
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 203cm
C. szczególne : Piegi, tatuaże na całym ciele, kolczyki. Chorobliwie biała cera. Krzyż Dilys na łańcuszku na szyi. Szmaragdowa blizna na dłoni, która jawi się zielonkawym świetle przy ludziach z genetyką, blizna na nodze po złamaniu.
Dodatkowo : kapitan drużyny Gryfonów
Galeony : 355
  Liczba postów : 920
https://www.czarodzieje.org/t20115-budowa
https://www.czarodzieje.org/t20140-jackson
https://www.czarodzieje.org/t20141-herosi-i-ci-inni
https://www.czarodzieje.org/t20137-percival-d-este
https://www.czarodzieje.org/t20139-percival-d-este-dziennik
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptyPon 1 Lis - 15:49;

Nie był to może trening od Morganki, ale wciąż trening Quidditcha, na który mogłem przyjść, skorzystałem więc z takiej okazji. Zbyt wiele z Julką do czynienia nie miałem, wiedziałem jedynie, że była zajebistym graczem Quidditcha, należało więc korzystać z szansy treningu pod okiem prawdziwego gracza w profesjonalnej lidze Quidditcha.
Nie wiedziałem ile osób z Gryffindoru miało zamiar przyjść, bo się nikogo nie pytałem, po prostu wyszedłem z dormitorium, rzucając dwa słowa do Grubej Damy i zszedłem zamyślony na sam parter, by udać się w dość nietypowe miejsce, bo do jakiegoś hangaru na błoniach, o którym nigdy wcześniej nie słyszałem, a może też nie chciałem słyszeć, nie interesowało mnie to miejsce. Potrzebowałem więc pomocy w znalezieniu miejsca, ale gdy się już tam znalazłem to mogłem się wychillować. Na miejscu była jedynie Brooks, podszedłem więc do niej i zagadałem.
- Siema, siema. – Przywitałem się i oparłem o ścianę hangaru z zewnątrz. Niemiłosiernie chciało mi się palić, ale nie miałem pojęcia jakie podejście miała do tego Brooks, a patrząc na to, że był to piłkarzyk zawodnik Q, to może być ono raczej negatywne. Powstrzymałem się więc i czekałem na ludzi, z którymi znałbym się trochę bardziej i byłoby więcej tematów do rozmowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Drake Lilac

Student Gryffindor
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 211 cm
C. szczególne : Bardzo wysoki i barczysty. Praktycznie cały czas nosi na palcu pierścień tojadowy - tak na wszelki wypadek.
Dodatkowo : Wilkołak, prefekt naczelny
Galeony : 118
  Liczba postów : 1755
https://www.czarodzieje.org/t20288-drake-lilac
https://www.czarodzieje.org/t20289-poczta-drake-a#636524
https://www.czarodzieje.org/t20286-drake-lilac#636463
https://www.czarodzieje.org/t20314-drake-lilac-dziennik#638560
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptyPon 1 Lis - 22:23;

Zrezygnowanie z opcji polepszenia swoich umiejętności w lataniu na miotle, to jak bezpośrednie powiedzenie że chyba powinien odpuścić starania się w walce o szkolny puchar quidditcha. Niezbyt mu przeszkadzało że to Brooks będzie prowadziła ten otwarty trening. Przynajmniej tak długo jak jej termos znowu go nie zaatakuje. Nawet jeśli klątwy zniknęły, to wolał jednak zachować jakąś ostrożność tak na wszelki wypadek gdyby jednak postanowiły im tu nagle wrócić. - Cześć Percy, Julia. - Przywitał się z obydwoma i zaczął czekać aż reszta ludzi się zleci. Na treningu z Julią nie spodziewał się zobaczyć pewnych uciążliwych kamiennych smoków, co napawało go delikatnym optymizmem. Niezbyt lubił te gadziny, bo zawsze coś odwalały. Na przykład zjedzenie piłki...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Darren Shaw

Absolwent Ravenclawu
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi
Galeony : 2792
  Liczba postów : 3015
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18610-darren-shaw#532213
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Moderator




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptyWto 2 Lis - 22:16;

  Kolejny trening Krukonów - tym razem jednak nie taki na 'przetarcie', ale zapewne mający przygotować drużynę przed meczem z Gryffindorem. Jakież więc było zdziwienie Darrena, gdy zobaczył że spotkanie było nie tylko ogólnodostępne, ale na miejscu było już parę Gryfonów. Być może plan Brooks był inny i chciała ocenić, jak przygotowani do ich meczu byli zawodnicy z domu Gryffindora... a może zupełnie nic takiego nie miało mieć miejsca i dzisiaj też czeka ich po prostu przebieżka, ale tym razem dookoła hangaru, nie boiska.
- Stawiam na latanie nad jeziorem, kto dostanie tłuczkiem spada do wody. W listopadzie! - mruknął Darren do @Jessica Smith, nachylając się do niej zanim zbliżyli się na odległość głosu od obecnych już na miejscu osób - Serwus wszystkim! - przywitał się gdy już byli w stanie go usłyszeć bez zbędnego wydzierania się i oparł Huracana o jedną ze ścian hangaru. Julie oczywiście znał - co najmniej przyzwoicie, z Percivalem zdarzyło mu się kiedyś zakląć parę galeonów by wykrzykiwały jakieś irlandzkie hasła, a Drake'a kojarzył z wrześniowej wyprawy do Camelotu, gdzie dość zgrabnie poradził sobie z gargulcami przed komnatą Merlina. Pozostało zaczekać by przekonać się, czy spotka na treningu jakąś nową twarz, czy może quidditchowe towarzystwo raczej się nie zmieni.

______________________

An investment in knowledge pays the best interest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jessica Smith

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : Biały znak Zorzy łączący wewnętrzne kąciki oczu | Złote okulary (tłumaczki) | Krwawa 'obrączka' na lewej dłoni | Rude włosy | Brisingamen, Ijda Sufiaan i druidzki amulet na szyi | Delikatny zapach frezji
Galeony : 245
  Liczba postów : 1683
https://www.czarodzieje.org/t18405-jessica-anneliese-smith#525187
https://www.czarodzieje.org/t18434-jess-smith
https://www.czarodzieje.org/t18435-jess-smith#525191
https://www.czarodzieje.org/t18433-jessica-smith#525176
https://www.czarodzieje.org/t19201-jessica-smith-dziennik
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptySro 3 Lis - 0:35;

Trzeba było przyznać, że na rzecz swoich nowych zainteresowań, zwierzaków i prefektowania zupełnie zaniedbała miotlarstwo - nie żeby było ono od zawsze jakimś szczególnym priorytetem w jej życiu, ale... Na tak przyjemną odskocznię wypadałoby znaleźć jednak nieco więcej czasu. Dlatego też - skoro już paznokcie jej nie czerniały i nie zwijała się z bólu w najmniej oczekiwanym momencie - tym razem bez wymówek dała się wyciągnąć Darrenowi na trening.
Naaah — żachnęła się, uśmiechając się jednak kącikiem ust na domysły @Darren Shaw. — Stawiam na miotlarską wersję statków. Um... Grałeś kiedyś w statki, prawda? — Zerknęła znad okularów na swojego prefekta naczelnego, nagle samą siebie zbijając nieco z pantałyku. Czasem mimo wszystko zapominała, że to co dla niej było oczywiste, dla Darrena już niekoniecznie.
Serwus Julka! — Chrząknąwszy, przywitała się przykładnie z organizatorką treningu, rzucając również bystrym okiem na obecnych już Gryfonów. Jeden wyższy od drugiego, na Merlina słodkiego, jakim cudem? Lew afrykański mierzy do 1,2m w kłębie, gryfy nieco tylko więcej - dlaczego więc Gryfoni rośli tak niekontrolowanie? Szybko jednak oderwała analityczne spojrzenie od olbrzymów, żeby nie wyjść na nienormalną niegrzeczną.
Hej! — Uśmiechnęła się lekko do chłopaków i skinęła im na powitanie. Kojarzyć kojarzyła, znać nie znała - ale przynajmniej nie chowała się za nieco wyższym Shawem, u którego boku się skitrała, żeby bacznie obserwować gromadzących się miotłofanów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marla O'Donnell

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 168 cm
C. szczególne : szeroki uśmiech, roziskrzone spojrzenie, głośny śmiech, koścista sylwetka, bardzo ekspresyjny sposób bycia, wyraźnie zarysowane kości policzkowe, irlandzki akcent, często wplata kolorowe apaszki we włosy
Dodatkowo : Prefektka, pół wila w oczach Paytona
Galeony : 1638
  Liczba postów : 862
https://www.czarodzieje.org/t20424-marla-o-donnell#646655
https://www.czarodzieje.org/t20478-marla-o-donnell#647470
https://www.czarodzieje.org/t20470-marla-o-donnell#647414
https://www.czarodzieje.org/t20875-marla-o-donnell
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptyCzw 4 Lis - 17:25;

- Doberek! - przywitała się z zebranymi osobami, przystając obok @Drake Lilac i @Percival d'Este i zbijając z nimi piątkę. Odziana w swój wyjściowy dresik w kwiatki wyglądała przy nich jak gnom ogrodowy.
- Julka, mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko kilku lwom - wyszczerzyła się szeroko do @Julia Brooks, bardzo sobie ceniąc możliwość trenowania pod okiem takiej GWIAZDY Quidditcha. Zdawała sobie sprawę, że prawdopodobnie przez najbliższy tydzień nie będzie w stanie się ruszyć, ale nie zaprzątała sobie tym teraz głowy. To był problem Marli z przyszłości. - Pewnie tak nas przeczołga, że mecz pooglądamy z trybun - zaśmiała się do Gryfonów. Być może właśnie to był sprytny plan kapitan Krukonów - wyeliminować konkurencję jeszcze przed rozgrywką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Murphy M. Murray

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 173
C. szczególne : często chodzi po szkole z rogami lub ogonem, a w chwilach wzmożonych emocji włosy zawsze informują o tym otoczenie swoim kolorem; blizna po ranie ciętej na lewym boku na wysokości pępka
Dodatkowo : Metamorfomagia, prefekt
Galeony : 793
  Liczba postów : 353
https://www.czarodzieje.org/t20812-murphy-m-murray#663687
https://www.czarodzieje.org/t20818-rower#663837
https://www.czarodzieje.org/t20819-murph#663838
https://www.czarodzieje.org/t20811-murphy-m-murray#663685
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptyCzw 4 Lis - 21:04;

Po ostatniej lekcji miotlarstwa postanowiłem dać miotłom drugą szansę i nie miało to nic wspólnego z Marlą. Zawsze mówiłem, że wolę móc latać nie będąc zależnym od jakichkolwiek sprzętów i to marzenie było dalej aktualne, ale... no cóż, nie zapowiadało się na to w najbliższym czasie, a lepsze jakieś latanie, niż żadnej latanie. Dlatego zwlokłam się z wieży, dowiedziawszy się o otwartym treningu krukonów.
- Siema, Brooks! Przyjmujesz też żółtodziobów? - zapytałem, szczędząc do niej żeby w ramach przywitania. Zaraz potem przesunąłem spojrzeniem po zebranych uczniach, DOPIERO TERAZ dostrzegając Marlę, której rzuciłem niewyraźne „nohej”, zanim nie pomachałem do reszty zebranych, zaciągając kaptur na głowę - czułem mrowienie na czubku głowy. Trochę to paradoksalne, ale w imię zasad nie powstrzymałem przemiany, mimo ze jednocześnie nie chciałem chwalić się szaro-błotnistą czupryną... zwłaszcza że nie miałem pojęcia, jaką niby emocję to miało reprezentować. Oprócz tego, że nie wiedziałem za bardzo co ze sobą zrobić i gdzie skierować wzrok, żeby przypadkiem nie patrzeć na O’Donnell, czułem się świetnie.

@Julia Brooks
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, krwawa obrączka na palcu, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Krukonów
Galeony : 2970
  Liczba postów : 4349
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptyCzw 4 Lis - 22:55;

Czujnym, ciemnobrązowym spojrzeniem lustrowała kolejne twarze pojawiające się na treningu. Szczerze mówiąc, była pod wrażeniem tego, że tak wiele osób zjawiło się o tak późnej porze tylko po to, żeby poćwiczyć miotarstwo. Z niemałym smutkiem musiała jednak stwierdzić, że w tym roku Gryfonom zależało bardziej. Świadczyła o tym ilość uczniów tego domu, którzy pojawili się na zajęciach.

Zasalutowała na starcie rosłemu d’Este, skinęła głową Lilacowi, serdecznym serwusem przywitała Krukońskie Dynamic Duo w postaci Jess i Darka. Po chwili wyszczerzyła się również do Marlenki i puściła oczko do Murphego, którego nie tak dawno, niemal nie wpędziła do grobu.

- Nie mam nic przeciwko osobom, które chcą polatać. – Zwróciła się do Marli, ale szybko przeniosła spojrzenie na jej przyjaciela. – Przyjmuję więc i żółtodziobów, którzy w końcu poszli po rozsądek do głowy i docenili rolę miotły w życiu czarodzieja – wyszczerzyła się do chłopaka, bo choć mówiła poważnie, to nie chciała nakładać na nikogo żadnej presji.

Kiedy już zamieniła zdanie z tymi kilkoma osobami, które postanowiły zagadać, odczekała chwilę, aż rozmowy na krótki moment ucichną, po czym zagwizdała przeciągle w palce, skupiając na sobie uwagę zebranych w tym nietypowym miejscu.

- Witam serdecznie Krukonów, liczną delegację Gryfonów i całą resztę, o ile są tu osoby z innych domów. Przepraszam z góry, że nie kojarzę tych wszystkich sympatycznych mordek.– Zaczęła, opierając się nonszalancko o Nimbusa w kolorze bułgarskiej czerwieni. – Tak więc... fajnie, że pojawiło się tyle znajomych twarzy. I tych nowych również. Lilac, widzę, jak na mnie spoglądasz. Nie musisz się martwić, nie wzięłam dziś termosu. – Puściła oczko rosłemu Gryfonowi, szczerząc się równie wesoło, co do kolegi Marli. – Ale do rzeczy, bo nie przyszliśmy tu rozmawiać o pogodzie, która, spoiler, jest chujowa jak co roku. Tabata! Mugolski doktor Izumi Tabata opracował w 1996 roku metodę przygotowującą japońskich sportowców do Olimpiady. Program treningowy, który wymyślił, nazywamy dziś tabatą. To trening interwałowy, anaerobowy. Anareobowy, czyli podczas ćwiczeń, wasz organizm zużywa więcej tlenu, niż go przyjmuje. Każdy etap trwa 4 minuty. 20 sekund zasuwacie jak szkolny skrzat w kuchni, 10 sekund odpoczywacie. I tak przez 4 minuty. O kolejnych cyklach informuje Was mój gwizdek. Po każdym takim czterominutowym maratonie macie 2 minuty przerwy. Potem ruszamy do kolejnej stacji. Czeka na was 5 ćwiczeń: burpees, magiczna skakanka, która Was żądli przy kontakcie sznurka z ciałem, bieg w miejscu, podciąganie na miotle i brzuchy, również na miotle. A kiedy już się rozgrzejecie, wsiadamy na miotły, żeby faktycznie polatać. A, no i myślę, że to oczywiste, ale wszystkie ćwiczenia wykonujecie w pełnym wyposażeniu. Kaski, ochraniacze, gogle. Nie zdejmujecie niczego. – Krukonka wyjaśniła miotlarzom zadanie, które przed nimi stało, a następnie krótko pokazała, jak prawidłowo wykonać każde z ćwiczeń. W szczególności skupiła się na burpees i skakance, bo dla tych uczniów, którzy nie mieli styczności z mugolskim światem, mogła być to nowość. A gdy skończyła, oparła się plecami o jedną ze ścian, założyła ręce na piersi i wbiła czujne brązowe oczy w ćwiczących. I zagwizdała po raz pierwszy.

MECHANIKA:

______________________

It's Soton baby!
There's no mountain I can't climb, there's no tower too high, no broom that I can't learn how to fly.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


William S. Fitzgerald

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 183,5 cm
C. szczególne : tatuaże: motyw quidditchowy na lewym ramieniu, czaszka wężna na prawej piersi i runa Algiz po wewnętrznej stronie lewego przedramienia | amulet z jemioły zawsze na szyi
Galeony : 4937
  Liczba postów : 1972
https://www.czarodzieje.org/t17623-william-s-fitzgerald#494556
https://www.czarodzieje.org/t17645-ulisses#495903
https://www.czarodzieje.org/t18851-fitzgerald-company#541760
https://www.czarodzieje.org/t17635-william-s-fitzgerald#495526
https://www.czarodzieje.org/t19423-william-s-fitzgerald-dziennik
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptyPią 5 Lis - 1:58;

przerzuty: 1/7
Stacja I: 8 | 234
Stacja II: 97 | 6
Stacja III: 20 | 5
Stacja IV: 65 | 2136
Stacja V: 10 | 14

  Otwarte treningi drużynowe bywały raczej rzadką praktyką, sam do tej pory miał szansę gościć jedynie na tych puchońskich, gdyż borsucza kapitan była znana z tego, że dość ochoczo przygarniała do siebie przybłędy z innych Domów. Informacja o treningu Ravenclawu, na który wolny wstęp mieli mieć także nie-Krukoni wzbudziła więc z miejsca jego zainteresowanie.
  Po części z chęci przekonania się, jak wyglądają treningi Niebieskich pod okiem ich jeszcze dość świeżo upieczonej kapitan w osobie Brooks, a po części dla samej w sobie możliwości poćwiczenia – bo przecież aż żal byłoby przepuścić podobną okazję – zdecydował się wziąć w nim udział. Na miejscu stawił się o czasie, choć dość na styk, więc jedynie skinięciem głowy pozdrowił Brooks, zatrzymując się odrobinę na uboczu z rękoma skrzyżowanymi na wysokości klatki piersiowej. Jeden rzut oka na zgromadzony tłumek wystarczył, żeby stwierdzić, że wśród gości dominują zdecydowanie Gryfoni, co w sumie nie było dziwne – czekał ich w tym miesiącu mecz i to właśnie z Krukami, więc pewnie korzystali z okazji do podciągnięcia swojej formy.
  Zawiesił spojrzenie na brunetce, gdy tylko zabrała głos. Pojęcie treningu interwałowego nie było mu obce, ćwiczył w końcu nie od wczoraj, a ta konkretna forma dobrze robiła na kondycję fizyczną, bo na zbędny tłuszczyk akurat nie mógł narzekać. Poprzedzający ćwiczenia instruktarz pałkarki Harpii poświęcił na jakieś wstępne rozciągnięcie, bo był już dobrze zaznajomiony nawet z tymi bardziej mugolskimi i tego zwyczajnie nie potrzebował.
  Przy pierwszym z ćwiczeń poszło mu raczej średnio, ale głównie przez to, że źle wbił się w wyznaczony rytm, bo dzięki regularnym treningom kondycję posiadał szczytową. Bez żadnego problemu nadrobił to jednak przy skakance – poszło mu tutaj bezbłędnie i ani razu nie miał szansy przekonać się o jej żądlących właściwościach. Bieg w miejscu, przy którym pozwolił sobie nawet na nieco słabsze tempo, jak i podciąganie się na miotle także nie przysporzyły mu żadnych trudności. Dopiero przy brzuszkach znów odrobinę mu się podwinęła noga, ale raz jeszcze winą należało obarczyć błędne wbicie się w rytm, a nie brak kondycji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


May Jupiter Farris

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 177cm
C. szczególne : krótka fryzura, zachrypnięty głos z trudnym do zidentyfikowania akcentem, papieros w ustach, ekscentryczne stroje, dziwaczny manieryzm i wieczny poker face
Galeony : 329
  Liczba postów : 167
https://www.czarodzieje.org/t20885-may-jupiter-farris#668762
https://www.czarodzieje.org/t20896-poczta-emdzej#669053
https://www.czarodzieje.org/t20895-mj#669052
https://www.czarodzieje.org/t20894-may-jupiter-farris#669001
https://www.czarodzieje.org/t20922-mj-farris-dziennik
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptyPią 5 Lis - 13:43;

Stacja I: 2, 18
Stacja II: 5, 21
Stacja III: 6, 95
Stacja IV: 5, 8
Stacja V: 6, 56

- Cześć, kapitanie - witam się z @William S. Fitzgerald, zatrzymując kroki przy hangarze z rękami w kieszeniach szarego dresu. Nie zorientowałam się nawet, że to nie ślizgoński trening, czytając ogłoszenie - zawiesiłam tylko wzrok na tym słowie, dacie i miejscu. Okazuje się jednak, że wydarzenie ma charakter otwarty dla członków innych domów, co przyjmuję z uznaniem. Dobrze się złożyło, bo nie tylko będzie to okazja do zadbania o kondycję, ale i podpatrzenia działań konkurencyjnej drużyny (zauważam przy okazji, że członków tejże nie przyszło wielu - przeważają goście z innych domów).
Słucham instrukcji kruczej kapitan (mam wrażenie, że skądś ją kojarzę, ale nie jestem pewna, skąd), co jakiś czas kiwając głową. Bez ociągania zabieram się do ćwiczeń, chociaż przy pierwszej stacji nie idzie mi najlepiej. Na starcie kręci mi się lekko w głowie, przez co gubię rytm, ale nie daję się zniechęcić niepowodzeniem. Nie przesadzam z tempem przy skakance, zamiast tego skupiając się na precyzji, raz na jakiś czas wykręcając nią dwa razy podczas jednego skoku, żeby sprawdzić, czy jeszcze pamiętam, jak to się robi (okazuje się, że pamiętam). Przy biegu już się jednak nie oszczędzam, próbując w trakcie interwałów zrobić jak najwięcej kroków w miejscu, a na kolejnej stacji daję sobie szansę na ochłonięcie, choć jak i w przypadku skakanki, dokładnie wykonuję każde podciągnięcie. Ponownie przyspieszam przy brzuszkach, aczkolwiek nie przesadnie - łapię swój rytm i na tyle mi w nim dobrze, że końcowy gwizdek przyjmuję wręcz z rozczarowaniem. Podnoszę się jednak do pionu, rozgrzana i gotowa do dalszej pracy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Drake Lilac

Student Gryffindor
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 211 cm
C. szczególne : Bardzo wysoki i barczysty. Praktycznie cały czas nosi na palcu pierścień tojadowy - tak na wszelki wypadek.
Dodatkowo : Wilkołak, prefekt naczelny
Galeony : 118
  Liczba postów : 1755
https://www.czarodzieje.org/t20288-drake-lilac
https://www.czarodzieje.org/t20289-poczta-drake-a#636524
https://www.czarodzieje.org/t20286-drake-lilac#636463
https://www.czarodzieje.org/t20314-drake-lilac-dziennik#638560
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptySob 6 Lis - 18:54;

przerzuty: 0/0 8D
Stacja I: 31 | 5
Stacja II: 7 | 5
Stacja III: 20 | 4
Stacja IV: 55 | 5
Stacja V: 10 | 6

Ucieszył się że całkiem spora ilość gryfonów postanowiła przyjść i nieco potrenować przed zbliżającym się meczem. No dobra. Była ich tu tylko czwórka, ale lepsze to niż nic, prawda? Z każdym się przywitał mając uśmiech na twarzy. Kiedy jednak Julia zaczęła mówić i wspomniała o termosie, to musiał się odezwać. - Trzymam za słowo - Naprawdę nie chciałby ponownie nim oberwać. Kiedy Brooks tłumaczyła im co właściwie będą robić, delikatnie uniósł brwi. Nic dziwnego że Krukoni tak zasuwają na miotłach skoro ich treningi wyglądają w ten sposób. Nie żeby mu to przeszkadzało. Bardzo lubił ciężki wysiłek fizyczny, co z resztą było w sumie po nim widać na pierwszy rzut oka. Może podczas ćwiczeń samą prędkością się nie popisywał zbyt mocno, ale było po nim widać że się stara i daje z siebie tyle ile może. Czyli właściwie tak jak zazwyczaj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Darren Shaw

Absolwent Ravenclawu
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi
Galeony : 2792
  Liczba postów : 3015
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18610-darren-shaw#532213
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Moderator




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptyNie 7 Lis - 19:35;

Spoiler:

  Nie mogło inaczej - podczas nieobecności Antoshy Avgusta, to Julia Brooks wzięła na siebie obowiązek męczenia uczniów i studentów Hogwartu piekielnymi ćwiczeniami i żądlącą skakanką, podczas skoków na której Darren im bardziej próbował utrzymać jakikolwiek rytm potrzebny do nie uderzania się non stop w palce u stóp, tym bardziej skracały się serie w których nie syczał z bólu po kolejnym trafieniu w ciało i użądleniu. Bieg w miejscu i podciąganie na miotle poszły Shawowi "jako tako", by ponieść ostateczną porażkę podczas ostatniego ćwiczenia i brzuchów, które w wykonaniu Krukona wyglądały bardziej jak starania wywróconego na plecy żółwia niż prawdziwe ćwiczenia. W końcu jednak, po minutach dłużących się ku wieczności, ćwiczenia się skończyły, a Darren zatęsknił nawet nieco za nagłą ślepotą, która uratowałaby go... przede wszystkim przed skakanką.

______________________

An investment in knowledge pays the best interest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : wyjątkowo niski i zachrypnięty głos | tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka | na palcu prawej dłoni zawsze obrączka Bruhavena, a nad nią krwawy znak | blizny: na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, na łydce po ugryzieniu inferiusa, w okolicach zregenerowanego lewego ucha
Galeony : 1994
  Liczba postów : 3622
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptyCzw 11 Lis - 12:21;

przerzuty: 0/8
Stacja I: 91 | 3
Stacja II: 5 | 1 -> 2 -> 5
Stacja III: 59 | 5
Stacja IV: 80 |1 -> 2 -> 3
Stacja V: 70 5

Nie mogła oczywiście przepuścić okazji do tego, aby pojawić się na drużynowym treningu. I chociaż była to jedynie szkolna drużyna, a nie ćwiczenia z profesjonalnym teamem to jednak pod wodzą Brooks nawet trening na błoniach był nieco większym wyzwaniem niż zwyczajne szkolne rozgrzewki.
Musiała przyznać, że tym razem nie popisała się tak jakby tego chciała. No może i były momenty, gdzie szło jej naprawdę nieźle, ale zaraz potem pojawiało się wyczerpanie materiału i wyniki nieco gorsze choć wciąż nie jakoś szczególnie tragiczne. Musiała stwierdzić, że nie było raczej tak źle, ale nie była zadowolona ze swoich wyników. No, ale zobaczymy jak poradzi sobie później.

/krótko i ogólnikowo bo jestem tight on time
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Percival d'Este

Student Gryffindor
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 18
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 203cm
C. szczególne : Piegi, tatuaże na całym ciele, kolczyki. Chorobliwie biała cera. Krzyż Dilys na łańcuszku na szyi. Szmaragdowa blizna na dłoni, która jawi się zielonkawym świetle przy ludziach z genetyką, blizna na nodze po złamaniu.
Dodatkowo : kapitan drużyny Gryfonów
Galeony : 355
  Liczba postów : 920
https://www.czarodzieje.org/t20115-budowa
https://www.czarodzieje.org/t20140-jackson
https://www.czarodzieje.org/t20141-herosi-i-ci-inni
https://www.czarodzieje.org/t20137-percival-d-este
https://www.czarodzieje.org/t20139-percival-d-este-dziennik
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptyPią 12 Lis - 17:20;

Spoiler:

Z każdą chwilą pojawiało się coraz więcej ludzi i na szczęście nie byłem jedynym odludkiem z innego domu – pojawiło się dość sporo osób, których dom absolutnie nie kojarzył się ani z kolorem niebieskim, ani z krukiem, wręcz przeciwnie, co mnie cieszyło. Minuty mijały, kolejni przybysze się pojawiali, aż Brooks w końcu zaczęła opowiadać nam o dzisiejszym treningu. Gdy tylko usłyszałem o tabacie to poczułem nagły ścisk w gardle i o niczym tak nie marzyłem jak o spierdoleniu stąd. Nienawidziłem tego ćwiczenia, bardzo źle mi się kojarzyło, kiedy jeszcze za dzieciaka musiałem chodzić na różne ćwiczenia, bo stary sobie tak zażyczył, a że miał możliwości to czemu nie. A teraz będzie tylko gorzej i lepiej, gorzej bo w porównaniu do siebie z młodości, moje płuca niejedną fajkę spaliły, a lepiej bo będzie to tabata na miotłach.
Gdy zaś zaczęły się ćwiczenia, szło mi różnie, czasami bardzo tragicznie, czasami zajebiście. Nieraz zobaczyłem niezbyt zadowolony wzrok Brooks skierowany w mym kierunku, ale nie demotywowało mnie to, wręcz przeciwnie, czego skutkiem była czwarta stacja, która była życiówką. Piąta to był już brak jakichkolwiek sił, ale wolałem pamiętać o tej czwartej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, krwawa obrączka na palcu, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Krukonów
Galeony : 2970
  Liczba postów : 4349
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptyPią 12 Lis - 20:13;

Z lekkim uśmiechem na twarzy przyglądała się zmaganiom uczestników zajęć. I choć krzyczała, strofowała i zachęcała do jeszcze większego wysiłku, to była zadowolona z tego, co widziała. Spodziewała się tego, że wiele osób może mieć problem z utrzymaniem najwyższego tempa i koniec końców, o to jej w końcu chodziło. Nie chciała ich jednak zajeździć niczym konie na westernie, jak się mogło niektórym wydawać. Chciała zobaczyć ich charakter. Kiedy pot zalewał oczy, a każdy kolejny oddech sprawiał niewyobrażalną trudność, na wierzch wychodziło, kto jest wojownikiem, a kto się poddaje przy pierwszej przeszkodzie. W tak sprytny sposób poznawała ich lepiej w ciągu zaledwie kilkunastu minut. Gdy zagwizdała po raz ostatni, zarządziła krótką przerwę na wodę i złapanie oddechu. A gdy wszyscy zdążyli już nieco ochłonąć, zaczęła im tłumaczyć kolejne ćwiczenie.





MECHANIKA:

______________________

It's Soton baby!
There's no mountain I can't climb, there's no tower too high, no broom that I can't learn how to fly.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marla O'Donnell

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 168 cm
C. szczególne : szeroki uśmiech, roziskrzone spojrzenie, głośny śmiech, koścista sylwetka, bardzo ekspresyjny sposób bycia, wyraźnie zarysowane kości policzkowe, irlandzki akcent, często wplata kolorowe apaszki we włosy
Dodatkowo : Prefektka, pół wila w oczach Paytona
Galeony : 1638
  Liczba postów : 862
https://www.czarodzieje.org/t20424-marla-o-donnell#646655
https://www.czarodzieje.org/t20478-marla-o-donnell#647470
https://www.czarodzieje.org/t20470-marla-o-donnell#647414
https://www.czarodzieje.org/t20875-marla-o-donnell
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptyPią 12 Lis - 20:26;

przerzuty: -
Stacja I: 28, 3
Stacja II: 75, 3
Stacja III: 11, 3
Stacja IV: 15, 6
Stacja V: 50, 5

Drgnęła, gdy zauważyła Murphy'ego. Spojrzała na niego, próbując odnaleźć w jego oczach zrozumienie i wsparcie po ostatniej eskapadzie do domu strachów. Był jedyną osobą, która mogła teraz sprawić, że poczuje się lepiej i zapomni o boginach. Zamiast tego, wymierzył jej policzek poprzez ignorancję i burknięcie durnego no hej. Przez chwilę nie potrafiła się ruszyć i powiedzieć słowa, dlatego niezdarnie kiwnęła głową, żeby udawać, że wszystko jest w porządku. Była zbyt zszokowana, aby zareagować inaczej i szczerze żałowała, że ciało odmówiło jej posłuszeństwa, bo miała ochotę nim potrząsnąć i przypomnieć mu, że jeszcze kilkanaście godzin temu stali ramię w ramię, obserwując nawzajem swoje największe lęki. 
Skoro jednak nie potrafił zachować się jak prawdziwy przyjaciel, nie zamierzała już nawet na niego zerkać. Z determinacją zabrała się za trening, wyciskając z siebie siódme poty - byleby tylko zapomnieć o Murrayu. Pierwsze trzy stacje zrobiła przeciętnie, natomiast przy czwartej i piątej dała już z siebie dwieście procent, co nawet zauważyła Brooks, prawiąc jej komplement. W normalnych warunkach pewnie zesrałaby się ze szczęścia, ale dzisiaj już nic jej nie cieszyło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Murphy M. Murray

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 173
C. szczególne : często chodzi po szkole z rogami lub ogonem, a w chwilach wzmożonych emocji włosy zawsze informują o tym otoczenie swoim kolorem; blizna po ranie ciętej na lewym boku na wysokości pępka
Dodatkowo : Metamorfomagia, prefekt
Galeony : 793
  Liczba postów : 353
https://www.czarodzieje.org/t20812-murphy-m-murray#663687
https://www.czarodzieje.org/t20818-rower#663837
https://www.czarodzieje.org/t20819-murph#663838
https://www.czarodzieje.org/t20811-murphy-m-murray#663685
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptyPią 12 Lis - 22:22;

przerzuty: 0
Stacja I: 3, 84
Stacja II: 4, 1
Stacja III: 4, 66
Stacja IV: 5, 34
Stacja V: 3, 56

Przez chwilę poczułem się pod spojrzeniem Marli jak ostatni kretyn i aż zgarbiłem ramiona — ale nawet się do mnie nie odezwała. Nie powiedziała, że idzie na trening, nie próbowała podjąć kolejnej próby zaciągnięcia mnie na miotły. Czyli... najwyraźniej pasowało jej, żebyśmy trochę od siebie odpoczęli. Ja nie miałem zamiaru jej w tej misji przeszkadzać, dlatego bez słowa przystąpiłem do ćwiczeń. Słysząc „organizm zużywa więcej tlenu, niż go przyjmuje”, przeraziłem się lekko, i okazuje się, że słusznie. Początkowy dość dobry start w szybkim tempie sprawił, że w połowie pierwszej stacji już ledwo łapałem oddechu, cały czerwony i zgrzany. Nie poddałem się jednak mimo kłucia w płucach i coraz bardziej wiotczejących mięśni, na przedostatniej stacji nawet zarabiając pochwałę od Brooks.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


William S. Fitzgerald

Student Slytherin
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 183,5 cm
C. szczególne : tatuaże: motyw quidditchowy na lewym ramieniu, czaszka wężna na prawej piersi i runa Algiz po wewnętrznej stronie lewego przedramienia | amulet z jemioły zawsze na szyi
Galeony : 4937
  Liczba postów : 1972
https://www.czarodzieje.org/t17623-william-s-fitzgerald#494556
https://www.czarodzieje.org/t17645-ulisses#495903
https://www.czarodzieje.org/t18851-fitzgerald-company#541760
https://www.czarodzieje.org/t17635-william-s-fitzgerald#495526
https://www.czarodzieje.org/t19423-william-s-fitzgerald-dziennik
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptyWto 16 Lis - 11:19;

przerzuty: 0/7
Okrąg Czerwony: 5 | 4 – nieudany przelot
Okrąg Niebieski: 2 | 32 | 34 | 3 – nieudany przelot
Okrąg Czarny: 2 | 64 | 61 | 6 – udany przelot
Okrąg Biały: 5 | 14 | 1 – nieudany przelot
Okrąg Żółty: 4 | 14 | 16 | 1 – udany przelot

  Na powitanie Farris odpowiedział salutem, ciesząc się, że choć jedna osoba z drużyny – poza nim rzecz jasna – zdecydowała się udać na ten nadprogramowy trening. Miał też nadzieję, że w przypadku reszty czynnikiem decydującym nie było rozleniwienie po tak długim przestoju, a brak czasu chociażby, bo to byłby w stanie wybaczyć.
  Nie było jednak co się nad tym rozwodzić, a skupić na treningu samym w sobie.
  Interwały jak to interwały – wycisk dawały solidny i nawet on to odczuł pomimo pozostawania w stałym, regularnym treningu. Był jednak z tego tytułu zadowolony, bo przede wszystkim tak można było osiągnąć widoczne efekty; no pain, no gain i tak dalej. Należycie wykorzystał te kilka chwil przerwy przed przejściem do kolejnego zadania, żeby nieco się zregenerować po tak intensywnym wysiłku, więc kiedy kapitan Kruków zabrała głos był już zwarty i gotowy do podjęcia się kolejnego wyzwania.
  Tym okazały się być różnobarwne kręgi, każdy o innych… właściwościach. Wysłuchał Brooks, przyjrzał się torowi, by następnie wskoczyć na miotłę i rozpocząć. W teorii wydawało się to całkiem prostym zadaniem – przy dużej prędkości przelecieć przez wszystkie okręgi, biorąc przy tym poprawkę na ich efekty – ale w praktyce okazało się jednak trudniejsze niż na to wyglądało. Noga podwinęła mu się już na pierwszym z nich, w który w ogóle nie dał rady nawet trafić, podobnie zresztą jak z kolejnym, a nie było możliwości zrobienia żadnej nawrotki, żeby spróbować powtórzyć nieudaną próbę. Zmełł jedynie w ustach przekleństwo i przy zbliżaniu się do trzeciego – czarnego – wziął znacznie więcej poprawek niż w przypadku tych poprzednich.
  Dzięki temu udało mu się przezeń przelecieć, choć nie bez trudu – okrąg już na starcie był dość ciasny, więc trafienie weń wymagało mnóstwa precyzji, a dodatkowo zaczął się zmniejszać, gdy był w trakcie przelotu. Chyba tylko cudem uniknął ściśnięcia. Wytrąciło go to odrobinę z równowagi, co kosztowało go niestety kolejny z okręgów, który wyminął. Przy ostatnim zebrał się już w sobie i pokonał go bez żadnych problemów; roślinność w ogóle się nie uaktywniła, a kamyczków spadło może z kilka, czego nawet nie odczuł tak na dobrą sprawę.
  Po wylądowaniu z powrotem na murawie nie odczuwał specjalnie satysfakcji; dwa na pięć to słaby wynik i czuł, że mogłoby mu to pójść znacznie lepiej ale kostki postanowiły być małymi chujkami, jak zwykle zresztą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Drake Lilac

Student Gryffindor
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 211 cm
C. szczególne : Bardzo wysoki i barczysty. Praktycznie cały czas nosi na palcu pierścień tojadowy - tak na wszelki wypadek.
Dodatkowo : Wilkołak, prefekt naczelny
Galeony : 118
  Liczba postów : 1755
https://www.czarodzieje.org/t20288-drake-lilac
https://www.czarodzieje.org/t20289-poczta-drake-a#636524
https://www.czarodzieje.org/t20286-drake-lilac#636463
https://www.czarodzieje.org/t20314-drake-lilac-dziennik#638560
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptySro 17 Lis - 15:27;

przerzuty: 0/0 8D

Okrąg Czerwony: 4|6 - nie przeleciałem

Okrąg Niebieski: 6|5 - przeleciałem

Okrąg Czarny: 3|6 - przeleciałem

Okrąg Biały: 3|3 - przeleciałem

Okrąg Żółty: 6|3 - przeleciałem

Naprawdę się nie dziwił że Krukoni tak zasuwali na miotłach, skoro ich treningi wyglądały w ten sposób. No chyba że Brooks takie coś przygotowała specjalnie w ramach otwartego treningu, żeby wywrzeć na innych domach jakieś wrażenie. Bo jeśli tak to się jej udało. Ognisty krąg na samym początku był dla niego największym wyzwaniem zwłaszcza, że kiedy Drake się do niego zbliżał robił się naprawdę ogromny. Mimo wszystko nawet kiedy spróbował i oczywiście nie trafił w okrąg, część jego ubrania się zapaliła. Na szczęście na pomoc przyszedł mu kolejny okrąg który dosłownie go zgasił, a był on niczym pieprzony wodospad. Z resztą też dał sobie jakoś radę. Chociaż w kość najbardziej dał mu czarny okrąg, bo musiał się tulić do miotły żeby mieć szansę przelecieć. Kiedy już skończył lot, magicznie osuszył swoje ubrania. Wolał przecież nie siedzieć na miotle przemokniętym o tej porze roku. Zwłaszcza że niedługo mecz i wolałby nie siedzieć w łóżku zamiast grać. Chociaż patrząc na datę spotkania... To i tak będzie zjechany pełnią i przez co może czuć się jak na cholernym kacu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marla O'Donnell

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 168 cm
C. szczególne : szeroki uśmiech, roziskrzone spojrzenie, głośny śmiech, koścista sylwetka, bardzo ekspresyjny sposób bycia, wyraźnie zarysowane kości policzkowe, irlandzki akcent, często wplata kolorowe apaszki we włosy
Dodatkowo : Prefektka, pół wila w oczach Paytona
Galeony : 1638
  Liczba postów : 862
https://www.czarodzieje.org/t20424-marla-o-donnell#646655
https://www.czarodzieje.org/t20478-marla-o-donnell#647470
https://www.czarodzieje.org/t20470-marla-o-donnell#647414
https://www.czarodzieje.org/t20875-marla-o-donnell
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptyPią 19 Lis - 0:35;

przerzuty: -
Okrąg Czerwony: 4, 4 (nieudane)
Okrąg Niebieski: 6, 5 (udane)
Okrąg Czarny: 2, 1 (nieudane)
Okrąg Biały: 2, 1 (nieudane)
Okrąg Żółty: 1, 1 (udane)

Postanowiła w stu procentach skupić się na treningu, nie zaszczycając Murraya ani jednym spojrzeniem. Na całe szczęście, Brooks bardzo szybko przeszła do drugiego etapu, ewidentnie chcąc ich po prostu zabić. W tym momencie wydawało jej się to najlepszą opcją, bo straciła ochotę na cokolwiek.
Zacisnęła jednak zęby i wzięła kilka głębokich wdechów, gotowa, aby zmierzyć się z tymi cholernymi okręgami. Już przy pierwszym miała spory problem i ostatecznie nie podołała, zbyt przerażona wizją spłonięcia na tej niewygodnej miotle. Gdy zobaczyła ten niebieski, zebrała resztki woli i nie przejmując się silnym strumieniem wody, po prostu pomknęła przed siebie, odnosząc sukces. Automatycznie odszukała w tłumie Murphy'ego, chcąc zobaczyć na jego twarzy oznaki dumy czy chociażby kciuk wyciągnięty w górę, ale zapomniała, że ten cwel wolał się nie odzywać i udawać, że się nie znają. Dlatego elegancko dała dupy pryz okręgu czarnym i białym, chociaż siła ich efektów specjalnych była niewielka. Przechodząc więc do tego ostatniego, zacisnęła dłonie na trzonku miotły i skupiła się na tyle, żeby przelecieć przez obręcz bez większego szwanku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Darren Shaw

Absolwent Ravenclawu
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi
Galeony : 2792
  Liczba postów : 3015
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18610-darren-shaw#532213
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Moderator




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptyPią 19 Lis - 9:04;

przerzuty: 0/2
Rzuty: original i przerzuty
Okrąg Czerwony: 2/1 -> 1/1
Okrąg Niebieski: 3/3
Okrąg Czarny: 6/3
Okrąg Biały: 4/1 -> 2/1
Okrąg Żółty: 3/1

  Po mękach, mąkach i innych zjawiskach sadystycznych przygotowanych przez niezawodną Julię Brooks, Darren wsiadł w końcu na Varapidosa. Obręcze, które przygotowała Krukonka przypominały te, na których sam Shaw trenował kiedyś z Silvią, chociaż wtedy chłopak przebijał tylko na drugą stronę tłuczek - a raczej starał się - a nie przelatywał przez nie bezpośrednio. Cóż, być może powinien po prostu potraktować siebie jako taki duży tłuczek - i z taką mentalnością Darren ruszył ku pierwszej pętli.
  Ostatecznie przeszkodą okazała się być jedynie ta, na którą rzucone zostało Fallo. Krukon zamiast przelecieć przez pętle ruszył w stronę tafli jeziora, a zamiast poderwać miotłę do góry - zanurkował jak, nie przymierzając, albatros. Po powrocie na tor Shaw skorzystał jeszcze przez chwilę z czerwonej pętli po czym ruszył do ostatniej, którą minął już bez najmniejszego problemu.

______________________

An investment in knowledge pays the best interest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : wyjątkowo niski i zachrypnięty głos | tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka | na palcu prawej dłoni zawsze obrączka Bruhavena, a nad nią krwawy znak | blizny: na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, na łydce po ugryzieniu inferiusa, w okolicach zregenerowanego lewego ucha
Galeony : 1994
  Liczba postów : 3622
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 EmptyPią 19 Lis - 18:49;

przerzuty: 8/8
Okrąg Czerwony: 3, 5
Okrąg Niebieski: 4, 3
Okrąg Czarny: 3, 5
Okrąg Biały: 2, 2
Okrąg Żółty: 5, 5

To zdecydowanie nie był jej dzień. Wszystko po prostu się waliło na łeb, co łatwo można było zauważyć przez fakt, że przeleciała jedynie przez dwa okręgi, a efekty, które obecne były na trasie jakoś szczególnie mocno się jej trzymały przez co wyglądała dosłownie jak jakiś oberwaniec i doświadczony życiem rozbitek na bezludnej wyspie oraz miała trudności z utrzymaniem się na miotle, gdy tylko natrafiła na bardziej złośliwe przeszkody, które atakowały ją niezwykle brutalnie i które trudno było jej ominąć. Może jednak powinna popracować lepiej nad swoją formą?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Hangar na łodzie  - Page 4 QzgSDG8








Hangar na łodzie  - Page 4 Empty


PisanieHangar na łodzie  - Page 4 Empty Re: Hangar na łodzie   Hangar na łodzie  - Page 4 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Hangar na łodzie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Strona 4 z 4 Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Hangar na łodzie  - Page 4 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Okolice zamku
 :: 
blonia
-