Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Środek lasu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 1 z 2 1, 2  Next
AutorWiadomość


avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -2
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 524
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5106-dahlia-e-slater
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5108-sowka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5109-czesc-jestem-dahlia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7187-dahlia-e-slater
Środek lasu - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Środek lasu - Page 2 Empty


PisanieŚrodek lasu - Page 2 Empty Środek lasu  Środek lasu - Page 2 EmptyCzw Cze 13 2013, 00:00;

First topic message reminder :

Środek lasu - Page 2 Www_antipixel_com-yakushima_forest_
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
Środek lasu - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Środek lasu - Page 2 Empty


PisanieŚrodek lasu - Page 2 Empty Re: Środek lasu  Środek lasu - Page 2 EmptyPią Sie 02 2013, 21:21;

Dziewczyna uśmiechnęła się szeroko. Naprawdę już dawno nie widziała kogoś tak pozytywnego! Sprawiało to, że czuła ogarniające ją przyjemne ciepełko. Rozluźniała się z każdym zdaniem się rozluźniała.
- Podpiszę się jako druga na tej petycji! – powiedziała szczerze. Pewnie jakby i jej coś odbiło to by również napisała tą petycje, zwłaszcza, że chwile później prawie leżała na ziemi. Spojrzała na chłopaka zakłopotana.
- Dziękuje – wydukała i stanęła na własnych nogach, już na ziemi, spojrzała na korzeń widocznie niezadowolona.
- To już drugi zamach na życie ucznia jednego dnia, oj nie ładnie – powiedziała w stronę korzenia i zaśmiała się pod nosem. Chłopak nagle wspomniał o Quidditcha. Zamknęła oczy i zaczęła myśleć i myślała, myślała, myślała, aż nagle wpadła na coś, a raczej na nic nie wpadła, tylko chciała się jakoś wytłumaczyć.
- Wybacz – wyszeptała i puknęła się delikatnie w głowę – nie jestem jakąś wielką fanką Quidditcha, ale to niesamowite, że od takiego czasu się temu poświęcasz… a gwoli ścisłości ile masz lat? – spytała. No cóż może tylko wyglądać na starszego, a mieć mniej, tak jak ona, wygląda na szesnaście, niektórzy mówią że nawet na dwanaście, co doprowadza ją do szału, ale jest to możliwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lucipher Light

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 23
  Liczba postów : 16
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6388-lucipher-light#179754
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6391-frey#179779
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6390-beczka-smiechu-luciphera
Środek lasu - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Środek lasu - Page 2 Empty


PisanieŚrodek lasu - Page 2 Empty Re: Środek lasu  Środek lasu - Page 2 EmptyPią Sie 02 2013, 23:41;

No to się cieszył, że była ich dwójka. Cieszył się, że znalazł kogoś, kto myśli podobnie.
- Tylko wiesz jak petycja będzie podpisana tylko przez dwie osoby to będzie ona tylko jakimś świstkiem papieru i nie będzie wiele znaczyła. Ale jeśli chcesz wspólnie możemy taka petycję wystosować. – powiedział ciesząc się jak dzieciak z trzeciej klasy, że jego pomysł się komuś spodobał. Miał by co prawda wielką frajdę widząc jak Japończycy idą na skargę do mich nauczycieli ale sprawienie im dużej zagwostki powodowało Luckiem do tego by taką petycję wystosować.
- Nie ma za co. Nie przejmuj się mi się często to zdarza. Przyzwyczaiłem się do tego. – dodał i usiadł na jednym z wystających korzeni. Na chwilkę odpłynął we własne myśli. Miał w końcu paru znajomych w drużynie ale jeszcze nigdy nie spotkał dziewczyny, która na słowa Quidditch i drużyna juniorów nie piszczała by ze szczęścia. W Red Rocks członkowie reprezentacji młodzieżowej szkoły byli traktowani z wielką czcią. Jednak cieszył się, że na razie nie usłyszy żadnego pisku.
- A czy to źle? – zapytał a potem dodał. –Przecież to, że nie wszyscy lubimy to samo sprawia, że nowo poznawani ludzie nie są nudni. I to czy lubisz Quidditcha czy też nie, nie ma żadnego wpływu na mój stosunek do ciebie. A jeśli chodzi o wiek to mam osiemnaście lat, a niebawem skończę dziewiętnaście. – powiedział i potrząsnął lekko głową by pozbyć się niechcianych kosmyków z twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
Środek lasu - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Środek lasu - Page 2 Empty


PisanieŚrodek lasu - Page 2 Empty Re: Środek lasu  Środek lasu - Page 2 EmptySob Sie 03 2013, 09:03;

Spojrzała na niego i słysząc te słowa jej oczy zabłyszczały niebezpiecznie.
Cornelia wróciła do Londynu, więc jej nie dam rady namówić. Allistair na pewno podpiszę, może jak Naoki wróci z Tokio to też podpisze.
Wyszczerzyła się w jego stronę.
- Mogę załatwić jeszcze dwa podpisy! – może to było mało, ale dla dziewczyny posiadanie osób, z którymi może porozmawiać, pobawić się to coś cudownego, nie ważne jakie one są i nie ważne ile ich jest. Była szczęśliwa, że dzięki nim się otworzyła – Niestety… – powiedziała smutno spoglądając na niego z dołu – więcej nie uda mi się, chyba, że będzie pytać przypadkowych przechodnich. – powiedziała całkowicie poświęcając się temu pomysłowi. Oblizała usta i zaczesała dłonią niesforne kosmyki.
Nie chciała się chwalić, że zawsze sobie robi sobie krzywdę, że zawsze się potyka, robi siniaki i tym podobne. No bo jakim cudem, może dziewczyna się położyć, a rano na jej nogach można znaleźć z dwadzieścia siniaków! Na początku wymyśliła, że lunatykuje i w drodze do lodówki potyka się o wszystko i robi sobie te siniaki, kiedy dojdzie do lodówki i zje, musi wrócić tym samym torem przeszkód i kolejne siniaki się pojawiają! Innego wytłumaczenia nie widziała.
Słysząc jego słowa zaśmiała się pod nosem i usiadła w końcu obok niego.
- Zgodzę się – powiedziała jedynie i spojrzała przed siebie. Gdy powiedział ile ma lat spojrzała na niego zdziwiona. – Serio? – spytała z niedowierzeniem i dodała po chwili – Pięć lat poświęcasz już dla Quidditcha, musisz być w tym niesamowity – powiedziała z pasją spoglądając w niebo – musisz kochać to robić… – dodała szeptem zamykając oczy. Nie zapowiadało się, że pogoda będzie dalej słoneczna, zbierały się burzowe chmury.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lucipher Light

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 23
  Liczba postów : 16
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6388-lucipher-light#179754
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6391-frey#179779
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6390-beczka-smiechu-luciphera
Środek lasu - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Środek lasu - Page 2 Empty


PisanieŚrodek lasu - Page 2 Empty Re: Środek lasu  Środek lasu - Page 2 EmptySob Sie 03 2013, 21:17;

Lucek zauważył ten błysk w oczach dziewczyny ale nie uważał, go za niebezpieczny tylko za ciekawe zjawisko. Często spotykał ludzi, w których oczach właśnie pojawiały się takie błyski. Nie wiedział z czym to jest związane, ale nie zamierzał pytać.
- To wspaniale. Możemy zorganizować happening dotyczący wrednych korzeni. To mogło by przyciągnąć do nas ludzi. Może nawet założyli byśmy jakiś ruch dotyczący właśnie takich przypadków. Wiesz sądzę, że to by mogło być interesujące. – powiedział. Teraz sam zechciał wprowadzić ten pomysł w życie. W końcu to naprawdę byłoby śmieszne ale i ciekawe chociażby z tego względu, że być może ktoś zwróciłby uwagę na te korzenie. Już miał w głowie plan całej imprezy poświęconej korzeniom i uświadamiania innym, że takie wystające elementy drzew bywają niebezpieczne.
- Co byś powiedziała by zostać przewodniczącą lub współprzewodniczącą takiego zgrupowania czy też stowarzyszenia? – zapytał i aż ze szczęścia zaklaskał w ręce. Tak on miał czasem takie dziwne zachowania, jednak chłopakowi to nie przeszkadzało. Patrzył na dziewczynę i coś czuł, że dziwnym trafem znalazł bratnią duszę. Coś mu mówiło, że od teraz pobyt w Hogwarcie będzie bardziej zabawny niż do tej pory.
- Jeśli chodzi o Quidditcha to interesowałem się tym od dzieciństwa ale dopiero w drugiej klasie zacząłem grać w drużynie mojego domu w Red Rocks, a dopiero później przeszedłem do drużyny juniorów i szczerze powiedziawszy nie żałuję tego. To otworzyło mi oczy na wiele rzeczy. I nie chcę wyjść na chwalipiętę ale coś na pewno potrafię. Jednak sam nie umiem ocenić swoich umiejętności. – powiedział i znów zaczął przypatrywać się dziewczynie. Z wyglądu wydawała się miła i naprawdę przyjazna. Chciał nawet jej zaproponować przyjaźń ale nie wiedział jak jej to powiedzieć. Długo myślał jednak w przedłużającej się ciszy zadał jej inne pytanie.
- Wiesz może dlaczego większość Anglików jest taka sztywna jak by połknęli kij od swojej miotły? – zapytał patrząc na dziewczynę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
Środek lasu - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Środek lasu - Page 2 Empty


PisanieŚrodek lasu - Page 2 Empty Re: Środek lasu  Środek lasu - Page 2 EmptySob Sie 03 2013, 21:42;

Nie mogła, naprawdę nie mogła się opanować, to wszystko było takie genialne i takie śmieszne, że nie umiała wytrzymać.
- Tak! Jako współprzewodnicząca pomogę Ci pokonać te przeklęte korzenie, niech wiedzą gdzie jest ich miejsce! – okrzyknęła wesoło i zaczęła się śmiać. Taki nagły śmiech spowodował, że zleciała z korzenia i uderzyła się głową o ziemie. To spowodowało kolejną falę śmiechu. W końcu się uspokoiła i słuchała go z wielką uwagą na temat Quidditcha. Nie podnosiła się, ponieważ jak na razie musiała uciszyć dzwonienie w głowie, które pojawiło się z uderzeniem. Wpatrywała się w niego zaciekawiona.
- Jesteś naprawdę dobry… – powiedziała z przekonaniem. W końcu wstała i poprawiła spódniczkę zarumieniona. Odchrząknęła i spojrzała na niego z powagą czarując go swoimi szmaragdowymi oczkami – skoro mówisz to wszystko z taką pasją, to musisz się temu poświęcać, a jeżeli się temu poświęcasz, to musisz być dobry! – wydukała zachwycona – Musisz mnie zaprosić kiedyś na jakiś mecz – powiedziała i wyszczerzyła w jego stronę zęby. Kiedy nastała cisza, dziewczyna obeszła wkurzający ją korzeń, który dwa razy spowodował, że prawie lub zrobiła sobie krzywdę. Usiadła na nim ponownie, a słysząc jego pytanie zamyśliła się. Skąd ona ma to wiedzieć?
- Może dlatego, ze połknęli kij od swojej miotły – zaśmiała się pod nosem. Nie umiała wymyśleć niczego kreatywnego.
- Tacy po prostu są nic na to nie poradzisz – powiedziała z delikatnym uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lucipher Light

Nauczyciel
Rok Nauki : I
Wiek : 26
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 23
  Liczba postów : 16
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6388-lucipher-light#179754
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6391-frey#179779
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6390-beczka-smiechu-luciphera
Środek lasu - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Środek lasu - Page 2 Empty


PisanieŚrodek lasu - Page 2 Empty Re: Środek lasu  Środek lasu - Page 2 EmptyNie Sie 04 2013, 20:12;

Lucek też chciał wprowadzić pomysł w życie. Nawet starał się zrobić to od razu jednak znając jego szczęście na tak ważne dla niego przedsięwzięcie nikt by nie przyszedł. Jednak gdy usłyszał, że dziewczyna się zgadza aż uśmiechnął się i klasnął w ręce z radości.
- Świetnie. Cieszę się, że chcesz mi pomóc. Zatem mianuję cię współzałożycielką stowarzyszenia walczącego z wrednymi Korzeniami. W skrócie SWWWK. Tylko wiesz to ma być dość elitarna grupa i najlepiej by było tylko ze zdrowo zakręconymi i pozytywnymi ludźmi. – powiedział siląc się na powagę jednak u Light’a, a raczej przez jego charakter nie było to możliwe. On po prostu nie potrafił być poważny nawet gdy zależała od tego jego ocena czy też zachowanie. Jemu to po prostu zwisało.
- Nie wiem czy jestem dobry. Już ci mówiłem, że nie potrafię ocenić sam siebie. Mówię o tym z pasją, bo to kocham i być może chciałbym to robić w dorosłym życiu ale wątpię, że znajdzie się dla mnie miejsce w drużynie narodowej. – dodał i choć jakaś nutka smutku pobrzmiewała w jego głosie mina chłopaka nie zmieniła się ani na jotę. Lucek nie potrafił się smucić. Był zbyt wielkim wesołkiem.
- No to chyba najwyższy czas by rozruszać to drętwe angielskie towarzystwo. Mam nadzieję, że ty mi w tym pomożesz. Oprócz naszego happeningu mam jeszcze parę pomysłów jak to zrobić. – stwierdził i spojrzał na dziewczynę. Jego oczy aż płonęły z entuzjazmu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nikola Nightmare

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 25
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 868
Dodatkowo : teleportacja
  Liczba postów : 898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5461-nikola-nightmare
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5462-nikola-nightmare-puszek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5463-relacje-nikoli
Środek lasu - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Środek lasu - Page 2 Empty


PisanieŚrodek lasu - Page 2 Empty Re: Środek lasu  Środek lasu - Page 2 EmptyPon Sie 05 2013, 12:47;

Zaśmiała się pod nosem, nie sądziła, że on mówi mega poważnie, dlatego wygłupiała się wraz z nim. Słysząc nazwę i skrót zaśmiała się.
- StrzyWK – powtórzyła i uśmiechnęła się szeroko – Wiesz… – zaczęła niepewnie i spojrzała na niego z uśmiechem – Może i jestem pozytywna, ale jestem też nieśmiała, więc nie wiem czy Ci pomogę – wydukała zmieszana. Właśnie widać jaka to ona nieśmiała, ale cóż. Nie widział jak wygląda kiedy ma do kogoś podejść i spytać się o coś. To wygląda komicznie. No ale nie ważne.
Słysząc jego wypowiedź na temat jego pasji zaśmiała się pod nosem.
Moim zdaniem i tak jesteś dobry! – pomyślała pewna siebie i słysząc o tym kim chce być w przyszłości spojrzała na niego z iskierkami w oczach, czyżby miała zacząć piszczeć? Nie bardzo, zbliżyła się do chłopaka i powiedziała dosyć szybko, jakby wystrzeliwała słowa z karabinu maszynowego, jednak mimo wszystko bardzo dokładnie i wyraźnie.
- Nie wątp! Jeżeli chcesz to osiągnąć, to ciężką pracą uda Ci się to zrobić, czasami talent wrodzony można pokonać ciężką pracą, można stać się silniejszym, lepszym, jeżeli się tylko postarasz. Musisz wierzyć, że Ci się uda inaczej z psychologicznego punktu widzenia na pewno spotka Cię porażka. Możesz wziąć pod uwagę, że Ci się nie uda, ale walcz, do samego końca walcz! Nawet jeżeli nie będzie nadziei walcz! A uda Ci się zdobyć to czego pragniesz! – na chwilę ucichła, wpatrywała się w niego poważnym spojrzeniem, z poważnym wyrazem twarzy, jednak po chwili ta powaga prysła, a ona się zarumieniła i odsunęła od chłopaka – Przepraszam, nie powinnam była mówić tych wszystkich rzeczy! – wyszeptała zmieszana i zakłopotana.
- Wiesz… – zaczęła niepewnie i spojrzała na niego kątem oka – Jak już wspomniałam jestem dosyć nieśmiała i nie jestem dobra w kontaktach międzyludzkich, więc podejrzewam, że nie będę dla Ciebie zbyt pomocna – wyszeptała smutno wpatrując się w ziemię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aurora Therrathiel

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170
C. szczególne : Znamię w kształcie listka na barku, tęczówki zlewające się ze źrenicami
Galeony : 747
Dodatkowo : Oklumencja
  Liczba postów : 819
https://www.czarodzieje.org/t15543-aurora-therrathiel#417307
https://www.czarodzieje.org/t15571-necessitas#418867
https://www.czarodzieje.org/t15572-relacje-aurory
https://www.czarodzieje.org/t15522-aurora-hestia-therrathiel#416768
Środek lasu - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Środek lasu - Page 2 Empty


PisanieŚrodek lasu - Page 2 Empty Re: Środek lasu  Środek lasu - Page 2 EmptyCzw Mar 29 2018, 20:56;

Gdyby mój szef wiedział, że zwolnienie podpisane przez znajomego uzdrowiciela jest tylko przykrywką na podejrzaną wyprawę na wschód Azji, zapewne wyrzuciłby mnie na zbity pysk, a gdy nawet pod wpływem ojca zdecydował się mnie zatrzymać potrąciłby mi każdą premię do końca świata. Na szczęście nie było szans, żeby odkrył spisek, więc mogłam niemal bez stresu przemierzać japońskie lasy w poszukiwaniu skarbu, które tak mocno pożądał mój ojciec.
Głowa rodziny Therrathielów trafiła na ślad od dawna poszukiwanej, bardzo rzadkiej czarnomagicznej księgi - jej egzemplarz znajdował się w nie do końca nakreślonym miejscu w Japonii. Wprawdzie udało nam się namierzyć las, w którym powinniśmy jej szukać, jednakże wciąż  była to bardzo duża powierzchnia, którą należało przemierzyć. Ojciec nie mógł zostawić rodzinnego biznesu na więcej niż weekend, a bardzo zależało mu na zdobyciu artefaktu (klient oferował za niego bajońską sumę, mimo wszystko dość mocno przewyższającą wartość tej księgi), więc wysłał mnie.
Tak więc trzeci dzień z rzędu krążyłam bez celu, bliska przekonaniu, że myliliśmy się co do miejsca i będę zmuszona wróci do domu z pustymi rękami. Mimo to nie opuściłam lasu - mogłam tu korzystać z wolności, której tak bardzo brakowało mi w Wielkiej Brytanii. Tutaj, sam na sam z przyrodą byłam w stu procentach sobą - nie musiałam ukrywać prawdziwej natury, nie musiałam grać na dwa fronty. Byłam tylko ja.
Nie spodziewałam się, że niedługo mój spokój zostanie zaburzony.

@Aiden Mograine
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aiden Mograine

Nieokreślony
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 180 cm
C. szczególne : Wypalony numer 158263 na prawym przedramieniu, leworęczność
Galeony : -738
  Liczba postów : 230
https://www.czarodzieje.org/t15018-aiden-mograine#399718
https://www.czarodzieje.org/t15030-anis#399904
https://www.czarodzieje.org/t15031-a-mograine#399916
https://www.czarodzieje.org/t15025-aiden-mograine#399873
Środek lasu - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Środek lasu - Page 2 Empty


PisanieŚrodek lasu - Page 2 Empty Re: Środek lasu  Środek lasu - Page 2 EmptyCzw Mar 29 2018, 21:18;

Wiecie co jest gorsze od spotkania dwóch alkoholików przy jednej butelce wódki? Spotkanie łowców artefaktów. Los chciał, że Aiden również szukał księgi, w jego przypadku nie na sprzedaż a do użytku własnego. Usłyszał z jednego źródła, że zawarte są w niej informacje umożliwiające wskrzeszenie zmarłych. Prawdopodobnie było to kłamstwo w celu wyciągnięcia kasy, ale kto nie ryzykuje ten nie zyskuje. Nieświadomy towarzystwa włóczył się po lesie z każdym dniem zawężając rejon poszukiwań. Im bardziej się zbliżał do celu tym większy czuł niepokój. Zmysły podpowiadały mu, że coś jest nie tak, i nie było to nic związanego z magicznym zabezpieczeniami. Zaczął poruszać się uważniej, starając się nie zrobić najmniejszego hałasu. W taki sposób natknął się na Aurorę. Zobaczył ją już z daleka i zaczął powoli się do niej zbliżać. Początkowo jej nie rozpoznał więc zachował dozę ostrożności. Z odległości około 50 metrów zauważył znajome rysy twarzy więc postanowił wyjść z ukrycia. Dla bezpieczeństwa złapał różdżkę i schował dłoń ją trzymającą za plecami.
-Proszę, proszę, kogo my tu mamy, pani Brightvalley! Wybrała sobie pani dość niebezpieczną okolicę na spacer.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aurora Therrathiel

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170
C. szczególne : Znamię w kształcie listka na barku, tęczówki zlewające się ze źrenicami
Galeony : 747
Dodatkowo : Oklumencja
  Liczba postów : 819
https://www.czarodzieje.org/t15543-aurora-therrathiel#417307
https://www.czarodzieje.org/t15571-necessitas#418867
https://www.czarodzieje.org/t15572-relacje-aurory
https://www.czarodzieje.org/t15522-aurora-hestia-therrathiel#416768
Środek lasu - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Środek lasu - Page 2 Empty


PisanieŚrodek lasu - Page 2 Empty Re: Środek lasu  Środek lasu - Page 2 EmptyPią Mar 30 2018, 13:33;

Chyba pierwszy raz w życiu dałam się tak zmylić - nie usłyszałam zbliżającego się człowieka, po krokach, lecz dopiero gdy się odezwał, odwróciłam się i przerażona wycelowałam w niego różdżkę. Po chwili dotarło do mnie, że znam tego człowieka.
Sytuacja była co najmniej niezręczna - nie spodziewałam się, że na drugim końcu świata spotkam rzeczoznawcę, z którym kiedyś współpracowałam. Kolejną sprawą był fakt, że stojący przede mną Galahad (trudno mu odmówić polotu w kwestii dobierania ksywki), którego poznałam gdy pracował jeszcze u Borgina i pomagał mi identyfikować niektóre przedmioty, dotychczas nie wiedział, że poszukuję artefaktów - dla własnego bezpieczeństwa nie ujawniłam mu, ani że jestem łowczynią artefaktów, ani tym bardziej, że pracuje w Ministerstwie. Dotychczas mężczyzna nie widywał mnie również w swobodnym stroju, a jedynie w eleganckiej, żałobnej szacie. Na takie okazje jak kontakt z rzeczoznawcą przygotowałam specjalną, bardzo wiarygodną tożsamość - podawałam się za panią Brightvalley, młodą Francuzkę i wdowę po Milesie, która lubiła kolekcjonować różnorodne cudeńka trwoniąc w ten sposób majątek odziedziczony po zmarłym mężu. Utrzymanie takiego pozoru było dość łatwe i wielu ludzi się na to dobierało - jako osoba biegle mówiąca po francusku już od najmłodszych lat bez trudu byłam w stanie naśladować ich akcent, poza tym ze względu na to, że ród mojego dawnego narzeczonego wraz z jego śmiercią zaczął powoli wygasać, prawdopodobieństwo przyłapania mnie na kłamstwie było nikłe.
Moja bytność w tym lesie zmieniała naprawdę wiele - stojący naprzeciw mnie mężczyzna mógł odkryć przynajmniej część moich kłamstw.
Wiedziałam, ze jest tutaj po to samo co ja i sądziłam, że on również spodziewa się jaki jest mój cel - trudno ukryć, że to było cholernie niebezpieczne. W tej sytuacji najchętniej od razu rzuciłabym na niego klątwę, żeby mieć święty spokój, wiedziałam jednak, że gdyby przeżył mogłabym mieć spore problemy, a na dodatek bez problemu zdemaskowałby, że nie jestem tą delikatną czarownicą, którą zgrywałam od dwudziestu dwóch lat, ale niebezpieczną łowczynią biegłą w czarnej magii.
- Cóż za spotkanie - powiedziałam po angielsku, jednakże z wyraźnym francuskim akcentem. Delikatnie opuściłam różdżkę, wciąż trzymając ją w pogotowie. Moja druga dłoń nieznacznie powędrowała w stronę torby - Widzę, że nie tylko ja lubię egzotyczne wakacje.
Jakimś cudem udało mi się zachować spokój. Spoglądałam na mężczyznę z łagodnym, trochę zaczepnym uśmiechem doskonale skrywając skrajne emocje, które mną miotały.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aiden Mograine

Nieokreślony
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 180 cm
C. szczególne : Wypalony numer 158263 na prawym przedramieniu, leworęczność
Galeony : -738
  Liczba postów : 230
https://www.czarodzieje.org/t15018-aiden-mograine#399718
https://www.czarodzieje.org/t15030-anis#399904
https://www.czarodzieje.org/t15031-a-mograine#399916
https://www.czarodzieje.org/t15025-aiden-mograine#399873
Środek lasu - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Środek lasu - Page 2 Empty


PisanieŚrodek lasu - Page 2 Empty Re: Środek lasu  Środek lasu - Page 2 EmptySob Mar 31 2018, 17:19;

Pseudonim Aidena został zaczerpnięty z legend o królu Arturze. Galahad był rycerzem, który odnalazł świętego Graala. Był to doskonały nick dla osoby próbującej odnaleźć sposób na wskrzeszanie zmarłych. Wymierzoną w niego różdżkę skwitował śmiechem. Myślała, że się jej przestraszy? Pokręcił głową podchodząc bliżej i stając nieco zbyt blisko kobiety. Na mniej więcej "dźgniecie różdżki" czy jak to czarodzieje nazywają. Zaczepny uśmiech w mniemaniu Aurory miał zasłonić jej negatywne emocje, przy Aidenie te sztuczki nie działały. Tym bardziej, że chwilę wcześniej zachowywała się jakby miała wyskoczyć z butów i polecieć na księżyc. Oczywiście nie dziwił się postawie kobiety, została przyłapana na gorącym uczynku w jednym z najgorszych miejsc w jakim mogła się znaleźć.
-Tak, z pewnością mroczny i przesiąknięty czarną magią las można zaliczyć do egzotycznych wakacji. Mam wrażenie, że przy naszym ostatnim spotkaniu doszło do małego nieporozumienia. Chyba, że posiada pani akt własności tego miejsca i mi go pokaże. W innym przypadku darujmy sobie te opowieści o zmarłym mężu, jego pieniądzach i artefaktach.
Wyciągnął rękę trzymającą różdżkę do przodu i zaczął nią kręcić pomiędzy palcami. Przekrzywił głowę wpatrując się w torbę kobiety. Mograine był bardzo ciekawy cóż za plugastwo mogła tam nosić i czym zaraz oberwie. Uśmiechnął się pod nosem szczęśliwy, że dziś jest nietykalny. W kwestii problemów Aurora miała więcej racji niż jej się wydawało.
-Jeżeli szukasz czegoś adekwatnego na mnie to muszę Cie zawieść - jestem zbyt spaczony żebyś mi mogła zrobić krzywdę. Moje czarne, zgniłe serce umarło dawno temuuu, łuuuuu...Zresztą wiesz, łowcy artefaktów powinni współpracować. Stawiam, że szukasz starej zakurzonej książki która z całą pewnością nie zawiera 100 pozycji kamasutry, mam rację?
Nie miał stu procentowej pewności, że kobieta jest łowcą, inny pomysł nie nasuwał się do głowy to wziął ją za "koleżankę z pracy". Z całą pewnością nie taką niewinną za jaką się podawała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aurora Therrathiel

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170
C. szczególne : Znamię w kształcie listka na barku, tęczówki zlewające się ze źrenicami
Galeony : 747
Dodatkowo : Oklumencja
  Liczba postów : 819
https://www.czarodzieje.org/t15543-aurora-therrathiel#417307
https://www.czarodzieje.org/t15571-necessitas#418867
https://www.czarodzieje.org/t15572-relacje-aurory
https://www.czarodzieje.org/t15522-aurora-hestia-therrathiel#416768
Środek lasu - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Środek lasu - Page 2 Empty


PisanieŚrodek lasu - Page 2 Empty Re: Środek lasu  Środek lasu - Page 2 EmptySob Mar 31 2018, 23:31;

Wiedziałam, że w tej sytuacji panika nic nie da, więc wzięłam głęboki oddech przy okazji stosując technikę, której używałam przy okazji treningu związanego z ochroną swojego umysłu - odepchnęłam złe myśli i emocje starając się myśleć o tej sytuacji niemal jak maszyna. Pewnie normalnemu człowiekowi by nie pomogło, ale w mojej pracy musiałam skupić się na działaniu i na pracy rozumem, a nie na tym co dyktowało mi serce. Ojciec uczył nie tego przez tyle lat, że w końcu musiałam to pojąć.
- Nie okłamałam Cię tak bardzo jak myślisz - powiedziałam już czystą angielszczyzną świadoma, że nie ma sensu kłamać, ani zdobywać się na zbędne grzeczności zapisane jedynie w konwenansach - Nie urodziłam się we Francji, ale stamtąd pochodzi moja rodzina. Nie byłam żoną żadnego Brightvalleya, ale tylko dlatego, że zmarł tuż przed naszym ślubem, więc nie widzę wielkiego kłamstwa w tytułowaniu się wdową.
Sama nie mogłam uwierzyć, że byłam w stanie mówić o Milesie bez wybuchu płaczu ani w ogóle bez żadnych emocji - w gruncie rzeczy wspominanie o nim było rzeczą, której niemal nigdy nie robiłam, nie mówiąc już o wypowiadaniu jego imienia. Najwyraźniej powaga sytuacji i chęć zdobycia artefaktu były w tym momencie na pierwszym planie zakrywając realną mnie.
- Miałam powody, żeby nie mówić całej prawdy, co z racji na branżę powinieneś zrozumieć - powiedziałam wciąż tym samym pustym tonem - Gwarantuję Ci, że dla obojga z nas taka wersja była zdecydowanie bezpieczniejsza.
Zarówno ja, ojciec i dziadek używaliśmy naszych realnych danych jedynie w kontaktach z prawym światem czarodziejów. Byłam Aurorą Therrathiel w Ministerstwie, nie mogłam jednak operować tymi samymi danymi biegając za czarnomagicznymi przedmiotami. Mieliśmy zbyt wielu wrogów by móc sobie na coś takiego pozwolić, a osoby których nie musieliśmy okłamywać były bardzo nieliczne i albo należały do naszej rodziny albo do najbliższych przyjaciół i współpracowników.
Mężczyzna stał blisko mnie, jak na mój gust zdecydowanie zbyt blisko biorąc pod uwagę nie tylko na to jak bardzo niebezpieczny był, ale również na to, że od czasów Milesa nie pozwoliłam zbliżyć się nikomu spoza rodziny na tak bliską odległość, a już szczególnie mężczyźnie.
- Za sto pozycji kamasutry nikt nie płaci setek galeonów - odparłam, by po chwili przeszyć go spojrzeniem - Nie jestem laikiem w tej branży, jesteśmy w stanie się dogadać, oczywiście jeśli zrezygnujesz z pomysłu zamordowania mnie.
Nie zależało mi na pieniądzach, których miałam rzecz jasna od groma, a jedynie na tym, żeby mój ojciec załatwił ten układ z klientem, a co za tym żeby był zadowolony z powierzenia mi sprawy. Byłam gotowa zrobić naprawdę wiele - nawet gdyby to wymagało poważnego poranienia mojego (ale rozważałam to jedynie w przypadku gdyby on spróbował mi zrobić krzywdę), czego rzecz jasna jako dobra dziewczynka zrobić nie zamierzałam robić.
Nasze spojrzenia się spotkały - czekałam na jego odpowiedź, wciąż trwają w gotowości by w razie czego przystąpić do obrony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aiden Mograine

Nieokreślony
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 180 cm
C. szczególne : Wypalony numer 158263 na prawym przedramieniu, leworęczność
Galeony : -738
  Liczba postów : 230
https://www.czarodzieje.org/t15018-aiden-mograine#399718
https://www.czarodzieje.org/t15030-anis#399904
https://www.czarodzieje.org/t15031-a-mograine#399916
https://www.czarodzieje.org/t15025-aiden-mograine#399873
Środek lasu - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Środek lasu - Page 2 Empty


PisanieŚrodek lasu - Page 2 Empty Re: Środek lasu  Środek lasu - Page 2 EmptyNie Kwi 01 2018, 20:52;

Położył prawą dłoń na jej ramieniu a lewą przestał się bawić różdżką i złapał ją mocniej. Wpatrzył się w jej brązowe oczy, w tym momencie nieco ciemniejsze ze względu na mniejszy dopływ światła. Stał w milczeniu dość długo, tak jakby czas się zatrzymał. Jak on mógł zrobić krzywdę komuś o tak pięknych oczach. Westchnął, puścił ją i zrobił krok do tyłu. Schował różdżkę do kieszeni licząc na podobne zachowanie ze strony kobiety. Oby nie pożałował tej dozy zaufania którą właśnie okazał.
-Nie powiedziałem "wyspowiadaj się ze wszystkiego". Dziękuje za szczerość, to wiele u nas znaczy. Nie spodziewaj się jednak podobnego zachowania z mojej strony. Sądząc po Twoim zachowaniu nie zajmujesz się zawodem od dawna więc mała porada: pilnuj terenu dookoła bo gdybym chciał Cie zabić to już byś tu leżała martwa. Zapewne bym to zrobił gdyby nie nasze wcześniejsze spotkanie. Za parę lat zrozumiesz co to jest więź kupiec-sprzedawca.
Oparł się o pobliskie drzewo i założył ręce na piersi. Spuścił na chwilę wzrok z kobiety i rozejrzał się dookoła. Głupio by było dać się zajść tuż po jego słowach. Wyczulił wszystkie zmysły próbując znaleźć coś niepokojącego i uśmiechnął się pod nosem nic nie znajdując. No, oprócz magicznej pułapki paręnaście metrów dalej, ale od niej to niemal śmierdziało.
-Mój jedyny warunek na współprace to możliwość skorzystania z księgi zanim ją zaniesiesz kupcowi. W innym wypadku odłączam się od Ciebie i przy kolejnej sposobności nie potraktuje łagodnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aurora Therrathiel

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170
C. szczególne : Znamię w kształcie listka na barku, tęczówki zlewające się ze źrenicami
Galeony : 747
Dodatkowo : Oklumencja
  Liczba postów : 819
https://www.czarodzieje.org/t15543-aurora-therrathiel#417307
https://www.czarodzieje.org/t15571-necessitas#418867
https://www.czarodzieje.org/t15572-relacje-aurory
https://www.czarodzieje.org/t15522-aurora-hestia-therrathiel#416768
Środek lasu - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Środek lasu - Page 2 Empty


PisanieŚrodek lasu - Page 2 Empty Re: Środek lasu  Środek lasu - Page 2 EmptyNie Kwi 01 2018, 22:09;

Gdy mnie dotknął moje ciało przeszedł dreszcz, może po części spowodowany strachem, a po części dlatego, że męski dotyk kojarzył mi się z zupełnie inną epoką - teraz nie byłem do tego przyzwyczajona i nie za bardzo wiedziałam jak się zachować. Mimo to nawet nie mrugnęłam, nie mówiąc już nawet o wydaniu z siebie dźwięku - wiedziałam, że jeden pochopny ruch może oznaczać śmierć, decyzję o ewentualnym ataku musiałam więc wyważyć bardzo ostrożnie. Mijały sekundy, a moją świadomość zaczęły rozrywać sprzeczne emocje - z jednej strony chciałam się go pozbyć, z drugiej nie mogłam przestać patrzeć mu w oczy. Gdy w końcu się odsunął poczułam się naprawdę zdziwiona - wiedziałam, że nie mogę mu ufać, ale nie chcąc go rozjuszać również schowałam różdżkę do kieszeni licząc, że w razie zagrożenia uda mi się ją odpowiednio szybko wyciągnąć.
- Gwarantuję ci, że nie wyspowiadałam się nawet z połowy rzeczy, które powinieneś wiedzieć - powiedziałam cicho ignorując jego rady. Nie lubiłam ludzi, którzy się wywyższali, poza tym doskonale wiedziałam, w którym miejscu popełniłam błąd, zaś więź między kupcem, a sprzedawcą była w moim mniemaniu czymś zupełnie abstrakcyjnym - byłam trybikiem w wielkiej maszynie tego biznesu, a ojciec nie chciał dopuszczać mnie do handlu, bo chociaż był on zdecydowanie mniej niebezpieczny niż zdobywanie przedmiotów, to znacznie bardziej ważył na reputacji - Nie musisz mi nic o sobie mówić, ale będę zobowiązana jeśli podasz mi przynajmniej imię.
Rozumiałam zamiłowanie do legend o rycerzykach, ale powstrzymywanie się od wybuchania salwą śmiechu podczas wypowiadania tej jego durnej ksywki było gorszym wyzwaniem niż polowanie na pierścienie Hannibala. Pewnie w sytuacji zagrożenia życia nie powinnam myśleć o takich pierdołach, ale mimowolnie czułam, że jeśli poznam chociaż ułamek tożsamości potencjalnego oprawcy to będzie mi łatwiej to wszystko opanować, przynajmniej w sensie mentalnym.
Postawione ultimatum trochę mnie zdenerwowało - z jednej strony odmówienie mogło oznaczać w najgorszym wypadku śmierć, w najlepszym stratę artefaktu, z drugiej pozostanie w jego towarzystwie wiązało się niemal dokładnie z tym samym, chociaż miałam przynajmniej nadzieję, że potrzyma mnie przy życiu i trochę dłużej, a w razie zagrożenia będę miała szansę się wymknąć.
- Chyba nie mam innego wyboru - westchnęłam, po raz pierwszy poza początkiem spotkania okazując jakieś emocje - Umowa stoi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aiden Mograine

Nieokreślony
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 180 cm
C. szczególne : Wypalony numer 158263 na prawym przedramieniu, leworęczność
Galeony : -738
  Liczba postów : 230
https://www.czarodzieje.org/t15018-aiden-mograine#399718
https://www.czarodzieje.org/t15030-anis#399904
https://www.czarodzieje.org/t15031-a-mograine#399916
https://www.czarodzieje.org/t15025-aiden-mograine#399873
Środek lasu - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Środek lasu - Page 2 Empty


PisanieŚrodek lasu - Page 2 Empty Re: Środek lasu  Środek lasu - Page 2 EmptyNie Kwi 01 2018, 23:07;

Natomiast Aiden nie przepadał za osobami które porady olewały. Oczywiście w przypadku osób które udawały, że coś wiedzą i jeszcze się kłóciły próbując sprowadzić swojego rozmówcę do poziomu świni...stosował sprawdzoną metodę po tytułem "wypierdalać bo poszczuje psidwakiem". Mężczyzna cieszył się, że nie potrafi czytać w myślach, zmieniłby momentalnie zdanie o Aurorze i zostałby zmuszony do ślinotoku na który nie miał ochoty. Znając jego sposoby na ominięcie potrzebny gadania zrobiłoby się nieprzyjemnie.
-Wiem, nie wyglądasz na osobę głupią, bardziej hmm...nieostrożną. Moje imię na chwilę obecną pozostanie tajemnicą, nie jesteśmy przyjaciółmi. Znajomość imienia w przypadku łowców ma podobną wagę jak przy demonach. Jak tak bardzo nie podoba Ci się Galahad to możesz się do mnie zwracać "ej Ty".
Kolejny błąd, którego nie zamierzał już wytykać. Przypomniał sobie jak sam na początku popełniał gafę za gafą. Blondynka miała jeszcze o tyle łatwiej, że była urodziwa. On należąc do tej brzydszej płci musiał bardziej polegać na swoim sprycie. Na start definitywnie trudniej, ale wraz ze zdobytym doświadczeniem szybciej był w stanie poradzić sobie z trudniejszymi zadaniami. Przynajmniej tak powiedział jego nauczyciel zanim wysłał Mograine'a na ostatnią misję szkoleniową.
-Oczywiście, że masz wybór, jesteś wolnym człowiekiem. Nie przepadam za odpowiedziami wynikającymi z domniemanej "sytuacji bez wyjścia". Na przysięgę wieczystą szkoda czasu, uznaje umowę za wiążącą. Oferuje swoje zdolności do czasu odnalezienia księgi, później ją zabieram i oddaje po upływie jednego tygodnia na wybrany przez Ciebie adres.
Ponownie podszedł do kobiety i wyciągnął w jej stronę prawą rękę chcąc uściskiem przypieczętować umowę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aurora Therrathiel

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170
C. szczególne : Znamię w kształcie listka na barku, tęczówki zlewające się ze źrenicami
Galeony : 747
Dodatkowo : Oklumencja
  Liczba postów : 819
https://www.czarodzieje.org/t15543-aurora-therrathiel#417307
https://www.czarodzieje.org/t15571-necessitas#418867
https://www.czarodzieje.org/t15572-relacje-aurory
https://www.czarodzieje.org/t15522-aurora-hestia-therrathiel#416768
Środek lasu - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Środek lasu - Page 2 Empty


PisanieŚrodek lasu - Page 2 Empty Re: Środek lasu  Środek lasu - Page 2 EmptyPon Kwi 02 2018, 00:24;

To, że zamierzałam w pewnym stopniu zignorować jego rady, nie oznaczało, że planowałam mu o tym powiedzieć - wiedziałam, że podczas tej rozmowy specjalnie lub nie umyślnie sprowokuję go co najmniej kilka razy, więc zdecydowałam się ten jeden raz trzymać język za zębami i przynajmniej stworzyć pozór osoby zrównoważonej - moje postanowienie pierzchło jednak tuż po chwili, gdy mężczyzna wrócił do tematu swojego imienia.
- Nie ma znaczenia czy mi się podoba czy nie, raczej o pewien komfort - urwałam widząc, że kontynuacja tej kwestii nie ma zbytniego sensu - Zresztą zapomnij. Swoją drogą czy wy, łowcy, macie w ogóle przyjaciół czy może przed całym światem zakrywasz się imionami z baśni?
Mimo spokojnego, wyzutego z emocji głosu wypowiedziane przeze mnie słowa bez problemu mogły być uznane za objaw bezczelności - w tej sytuacji ryzykowałam wiele, jednak skoro już w pewnym stopniu mnie rozgryzł to i tak nie byłam w stanie udawać grzecznej dziewczynki i z milczącym uwielbieniem bezkrytycznie przyjmować każde wypowiedziane przez niego słowo.
- Życie polega na robieniu rzeczy, za którymi się nie przepada - odparłam odrobinę zbyt gorzko, by po chwili znów powrócić do tego boleśnie neutralnego tonu - Nie wymagam żadnej przysięgi, jeśli nie wywiążesz się z umowy to po prostu się zemszczę.
Spojrzałam na niego bez gniewu, czy jakichś większych emocji przeszywając go jednak spojrzeniem, które sprawiło, że nawet gdyby wątpił w moje umiejętności łowcy, nie mógł wątpić w realność tejże groźby. Ścisnęłam wyciągniętą w moją stronę dłoń, ani na moment nie spuszczając oczu z jego twarzy. Wiedziałam, że powinnam na niego uważać, ale jakieś wewnętrzny, niespotykany dotąd zew nie pozwalał mi zupełnie się zdystansować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aiden Mograine

Nieokreślony
Wiek : 27
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 180 cm
C. szczególne : Wypalony numer 158263 na prawym przedramieniu, leworęczność
Galeony : -738
  Liczba postów : 230
https://www.czarodzieje.org/t15018-aiden-mograine#399718
https://www.czarodzieje.org/t15030-anis#399904
https://www.czarodzieje.org/t15031-a-mograine#399916
https://www.czarodzieje.org/t15025-aiden-mograine#399873
Środek lasu - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Środek lasu - Page 2 Empty


PisanieŚrodek lasu - Page 2 Empty Re: Środek lasu  Środek lasu - Page 2 EmptyWto Kwi 10 2018, 17:43;

Cofnął zniesmaczony rękę widząc brak reakcji w tym kierunku. Zdecydowanie nie było to miłe uczucie, zostać tak olanym. Założył ręce na piersi i popatrzył nad ramię kobiety jakby czegoś szukając. Jakoś nagle stracił ochotę na współpracę i szukanie księgi. Zachowanie godne kobiety, ale nic na siłę nie zamierzał robić. Niech znajdzie sobie tą księgę, pewno i tak nie ma w niej nic interesującego.
-Nasze imiona odzwierciedlają nasz charakter. Galahad jako jedyny był na tyle czysty żeby odnaleźć świętego Graala. Jakie znaczenie ma w moim przypadku musisz już odgadnąć sama. A teraz Ciebie opuszczę, powodzenia.
Wyciągnął rękę, odwrócił się, odszedł parę metrów i się aportował. Bez żadnego pożegnania czy wytłumaczenia, ot tak. Wątpił w zdolności łowcze Aurory jak i w jej groźby. Po dotarciu do pokoju hotelowego zaczął żałować, że kobiety po prostu nie zabił. Może było w nim więcej z rycerza niż sam myślał?

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aurora Therrathiel

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170
C. szczególne : Znamię w kształcie listka na barku, tęczówki zlewające się ze źrenicami
Galeony : 747
Dodatkowo : Oklumencja
  Liczba postów : 819
https://www.czarodzieje.org/t15543-aurora-therrathiel#417307
https://www.czarodzieje.org/t15571-necessitas#418867
https://www.czarodzieje.org/t15572-relacje-aurory
https://www.czarodzieje.org/t15522-aurora-hestia-therrathiel#416768
Środek lasu - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Środek lasu - Page 2 Empty


PisanieŚrodek lasu - Page 2 Empty Re: Środek lasu  Środek lasu - Page 2 EmptyWto Kwi 10 2018, 23:03;

Parsknęłam śmiechem. Bez wątpienia mój rozmówca był typowym łowcą artefaktów - nie potrafił odpowiedzieć nawet na jedno zadane przeze mnie pytanie wprost, nie odwołując się do durnych zagadek. Ja osobiście preferowałam konkrety, zamiast głupich aluzyjek.
Ku mojemu zdziwieniu mężczyzna niemal natychmiast się deportował, co wywołało we mnie strach - byłam przekonana, że to jakaś pułapka. Nic jednak się nie działo, więc starając się ostrożniej przemierzać las wróciłam do poszukiwań uznając Galahada za zwykłego świra.
Po kilku godzinach udało mi się odnaleźć księgę, co wydawało mi się wręcz niemożliwe - w tak krótkim czasie odnaleźć tak cenny przedmiot? Mimo wszystko nie zauważyłam żadnych pułapek, więc wydobyłam go i po zaledwie kilku dniach mogłam wrócić do Szkocji.

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Środek lasu - Page 2 QzgSDG8








Środek lasu - Page 2 Empty


PisanieŚrodek lasu - Page 2 Empty Re: Środek lasu  Środek lasu - Page 2 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Środek lasu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Strona 1 z 2 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Środek lasu - Page 2 JHTDsR7 :: 
reszta świata
 :: 
japonia
 :: 
Góra Fudżi
-