Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Sala Żywiołów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 5 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31515
  Liczba postów : 74746
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Sala Żywiołów - Page 5 QzgSDG8




Specjalny




Sala Żywiołów - Page 5 Empty


PisanieSala Żywiołów - Page 5 Empty Sala Żywiołów  Sala Żywiołów - Page 5 EmptySro Cze 05 2013, 16:35;

First topic message reminder :




To pomieszczenie jest przesiąknięte magią związaną z żywiołami, ale również po dwakroć zabezpieczone przed rozprzestrzenieniem się efektów potencjalnie rzuconych tu zaklęć. Gdy za oknem panuje zima, w tym pomieszczeniu jest lato. Gdy na zewnątrz króluje wiosna, tu jesień - wszystko na odwrót. Można rozpalić tu ognisko (w odpowiednim czasie) albo rozstawić namiot.

Nieobowiązkowe kostki na potencjalny dodatek do wątku.

Spoiler:
1, 2 - z każdym Twoim krokiem liście/kwiaty/śnieg (w zależności od pogody) wzbijają się w powietrze i wirują w bezgłośnym tańcu. Mało tego, w trakcie lotu mienią się barwami i wirują tak przez dwa Twoje posty. Kwiaty/korony drzew pochylają się w Twoim kierunku niczym w pokłonie. Pokój zachowuje się tak, jakby czcił Twoją obecność.

3, 4- nadepnąłeś na jakąś gałązkę, z której wydostała się wiązka światła i trafiła Cię, wsiąkając w Twoje ubranie i skórę. Wspomnianą gałązką okazała się niczyja różdżka, która właśnie została bezpowrotnie zniszczona. Od tej pory czegokolwiek dotkniesz (przez dwa następne posty) zamienia się to w kamień. Uwaga! Jeśli dotkniesz żywej osoby, ta stopniowo połowicznie zamieni się w kamień - maksymalnie połowa ciała, najmniej połowa kończyny. Taka osoba musi zostać potraktowana dwunastokrotnym "Finite" albo wizytą w skrzydle szpitalnym.

5, 6 - gdy tylko wychodzisz zaczyna padać deszcz/śnieg/zrywa się wiatr. Cichnie, gdy zaczynasz mówić. Milkniesz - zrywa się wszystek na nowo i tak przez kilka Twoich postów. Gdy jednak zaśpiewasz - wychodzi słońce bez względu na porę roku.

______________________

Sala Żywiołów - Page 5 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Bird Burroughs

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 155
C. szczególne : kwiatowy zapach, szeroki uśmiech i radosne iskierki w spojrzeniu; piegi; na szyi zawsze nosi medalik ze św. Antonim.
Galeony : 70
  Liczba postów : 156
https://www.czarodzieje.org/t19602-bird-burroughs#582706
https://www.czarodzieje.org/t19605-ptaszki-ptaszki#582801
https://www.czarodzieje.org/t19604-ptaszyna#582798
https://www.czarodzieje.org/t19603-bird-burroughs#582707
https://www.czarodzieje.org/t19670-bird-burroughs-dziennik#58845
Sala Żywiołów - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Sala Żywiołów - Page 5 Empty


PisanieSala Żywiołów - Page 5 Empty Re: Sala Żywiołów  Sala Żywiołów - Page 5 EmptyNie Wrz 27 2020, 16:27;

Najwidoczniej oboje zyskali na dzisiaj prawie że midasowe supermoce. Bird trzymała ręce wyciągnięte przed sobą, żeby przypadkiem nie dotknąć samej siebie – nie była pewna, czy to by zadziałało, ale wizja pozostania tutaj pod postacią posągu, którą zaproponował Max, wcale jej się nie uśmiechała. Nawet jeśli zimą i tak często przebywała w tej sali.
To tym bardziej mi się to nie mieści w głowie – stwierdziła. W sumie ostatnio chochliki też urządziły nieźle sobie poradziły, wyrzucając z okien wszystko co popadnie i niemal nokautując ją kilka razy, ale to pobojowisko też było niczego sobie – po trawie walały się książki z powyrywanymi stronami, część ździebeł poczerniałą od rozlanego kałamarzu, w powietrzu fruwały jak konfetti fragmenty pergaminów, rozrzucane przez zaśmiewające się przy tym stworzenia. Nie była wielką fanką tego sposobu, ale faktycznie, przynajmniej groziło im mniejsze niebezpieczeństwo.
Nagle poczuła, jak coś wspina się po tyle jej nogi. W zasadzie obydwu! Dwa niuchacze upatrzyły ją sobie na cel. – Nie wiem, ale musimy coś wymyślić, szybko – ponagliła, bo jeden z niuchaczy już sięgał do jej kieszeni. – Sprawdź czy da się to odczarować! – poprosiła naglącym tonem, bo w tym momencie musiała bezradnie patrzeć, jak niuchacz wygrzebuje z jej kieszeni kilka monet. – Zostaw, to nie twoje! – krzyknęła na niego, ale nie była wystarczająco przekonujaca.

@Maximilian Felix Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, blizna po sidłach na prawej łydce, blizna po uderzeniu na prawej skroni, na linii włosów, leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni
Galeony : 1180
  Liczba postów : 5889
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Sala Żywiołów - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Sala Żywiołów - Page 5 Empty


PisanieSala Żywiołów - Page 5 Empty Re: Sala Żywiołów  Sala Żywiołów - Page 5 EmptyPon Wrz 28 2020, 03:26;

Nie bez powodu zajmował się eliksirami. Na magii jako takiej nie znał się najlepiej i często kompletnie nie potrafił wyjaśnić klątw czy uroków, które zostały przy nim rzucane. Nic więc dziwnego, że i teraz ciężko mu było pomyśleć o jakimkolwiek rozwiązaniu.
Syf wokół był niesamowity i trzeba było jednak zabrać się za działanie, co było wręcz niemożliwie skomplikowane z ich obecną przypadłością. Dla Maxa ważne było, że jakimś cudem jego różdżka nadal pozostawała drewniana. To znacznie ułatwiało sprawę.
-Finite! - Wycelował swój magiczny kijek w stronę dziewczyny licząc, że cokolwiek to pomoże. Niestety, albo zaklęcie zostało źle rzucone, albo to co ich spotkało było sprytniejsze.
-Nie mamy chyba wyjścia, musimy poczekać aż klątwa przestanie działać. - Powiedział gorączkowo myśląc, co by tu zrobić. Na szczęście nie musiał przejmować się chochlikami, bo wystarczyło, że je dotknął a one padały zamienione w kamień na ziemię.
-Chyba mam pomysł. - Powiedział celując różdżką w najbliższego niuchacza. Przeniósł go zaklęciem w wygodny zakątek i za pomocą prostej inkantacji, przykleił jego łapki do podłoża. -W ten sposób nie cierpi, ale też nie ucieknie. Nie martw się, zaklęcie nie trwa długo. - Dodał jeszcze uspokajając dziewczynę. Wolał to, niż kolekcję kamiennych krecików, którą stworzyliby tutaj, gdyby zaczęli je normalnie łapać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bird Burroughs

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 155
C. szczególne : kwiatowy zapach, szeroki uśmiech i radosne iskierki w spojrzeniu; piegi; na szyi zawsze nosi medalik ze św. Antonim.
Galeony : 70
  Liczba postów : 156
https://www.czarodzieje.org/t19602-bird-burroughs#582706
https://www.czarodzieje.org/t19605-ptaszki-ptaszki#582801
https://www.czarodzieje.org/t19604-ptaszyna#582798
https://www.czarodzieje.org/t19603-bird-burroughs#582707
https://www.czarodzieje.org/t19670-bird-burroughs-dziennik#58845
Sala Żywiołów - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Sala Żywiołów - Page 5 Empty


PisanieSala Żywiołów - Page 5 Empty Re: Sala Żywiołów  Sala Żywiołów - Page 5 EmptySro Wrz 30 2020, 10:05;

Miała nadzieję, że zaklęcie Maxa zadziała, ale gdy przetestowała to, łapiąc jeden z fruwających fragmentów pergaminu, on zamienił się w płaski kawałek kamienia. Jęknęła z rezygnacją. Niby to upraszczało sprawę, a jednak nie do końca, bo musiała niestety patrzeć, jak niuchacz ją okrada, zanim mogła sięgnąć do kieszeni po różdżkę, w obawie przed zmienienim go w posążek.
Dobry pomysł – przyznała, różdżką odprowadzając w bezpieczne miejsce najpierw jednego, a później drugiego niuchacza. Rzuciła na nie jeszcze zaklęcie spowalniające, zanim przykleiła ich stópki do ziemi, mając wrażenie, że w ten sposób to będzie dla nich mniej bolesne i niewygodne. Chociaż może należała im się jakaś nauczka od karmy. Przebrzydłe złodziejaszki. – Dlaczego w Hogwarcie nie mogły się zalęgnąć, nie wiem... lunaballe? Albo bzyczki?
Zanim zdążyła się rozejrzeć za następnym niuchaczem, usłyszała dziwne powarkiwania. To nie brzmiało jak chochliki. – Słyszysz to? – zapytała, marszcząc brwi. Zdecydowanie warki. Rozglądała się przez chwilę za źródłem dźwięku. – O-o... uważaj! – zawołała do Ślizgona, kiedy w końcu je dostrzegła – czyjaś Potworna księga potworów została uwolniona przez chochliki i właśnie zmierzała w ich kierunku, szczerząc zębiska.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, blizna po sidłach na prawej łydce, blizna po uderzeniu na prawej skroni, na linii włosów, leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni
Galeony : 1180
  Liczba postów : 5889
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Sala Żywiołów - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Sala Żywiołów - Page 5 Empty


PisanieSala Żywiołów - Page 5 Empty Re: Sala Żywiołów  Sala Żywiołów - Page 5 EmptySro Wrz 30 2020, 22:36;

Również liczył na to, że ich problemy znikną wraz z tym prostym zaklęciem. Niestety jednak nadzieja matką głupich i mimo, że próbowali, klątwa nadal ich prześladowała. A przynajmniej tak uważał. Gdy chochliki zaczęły ciągnąć go za kołnierz koszulki i próbowały unieść Maxa pod sufit, ten postanowił ponownie zaatakować je swoim kamiennym dotykiem i wtedy.... Zupełnie nic się nie stało. Chochliki zaniosły się śmiechem i ugryzły go w palec. Solberg zaklął pod nosem i próbował się uwolnić. Jednocześnie widział, jak pod nogami przebiegają mu kolejne kreciki.
-Za Tobą jest całe stadko! - Wskazał puchonce kierunek i rzucił Drętwotę na chochliki, tym samym ostatecznie się uwalniając.
-Czy w tej szkole widziałaś kiedyś jakąś przyjemną inwazję? Myślę, że powinniśmy cieszyć się z kornwalijskich, bo zawsze mogły to być akromantule. - Niezbyt przyjemna wizja, ale ślizgon potrafił sobie wyobrazić te olbrzymie pajęczaki przemierzające korytarze Hogwartu. Dostał ciarek na samą myśl.
-Jeszcze tego cholerstwa brakowało. - Skomentował ruszającą w ich stronę Księgę potworów. Kto inteligentny wymyślił książkę, która chce zabić swojego czytelnika? Nie miał czasu szukać odpowiedzi, bo musiał się bronić. Immobilus leciał w każdym kierunku, bez względu na to, w jaką istotę wycelował różdżką. Kupienie sobie czasu było teraz jedną z ważniejszych rzeczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bird Burroughs

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 155
C. szczególne : kwiatowy zapach, szeroki uśmiech i radosne iskierki w spojrzeniu; piegi; na szyi zawsze nosi medalik ze św. Antonim.
Galeony : 70
  Liczba postów : 156
https://www.czarodzieje.org/t19602-bird-burroughs#582706
https://www.czarodzieje.org/t19605-ptaszki-ptaszki#582801
https://www.czarodzieje.org/t19604-ptaszyna#582798
https://www.czarodzieje.org/t19603-bird-burroughs#582707
https://www.czarodzieje.org/t19670-bird-burroughs-dziennik#58845
Sala Żywiołów - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Sala Żywiołów - Page 5 Empty


PisanieSala Żywiołów - Page 5 Empty Re: Sala Żywiołów  Sala Żywiołów - Page 5 EmptySro Paź 07 2020, 16:11;

Odwróciła się na słowa Maksa, z różdżką w gotowości. Czyżby niuchacze zachęciły się zdobyczą kolegi i wzięły ją sobie na celownik? Szybkim ruchem różdżki spowolniła kolejnego z nich.
Zaśmiała się, bo faktycznie, jak na standardy tej szkoły, to wcale nie była taka zła inwazja. Chociaż Bird nie opływała w galeony, więc to, że trafiły się akurat niuchacze, chętnie wyciągające łapki po świecidełka i monety, nie uśmiechało jej się szczególnie. – Gdyby niuchacze nie rozkradały mi pieniędzy na kurs, to nawet bym się cieszyła, że się tu zadomowiły. Ciebie nie okradły? – zapytała, uchylając się przed chochlikiem, który bardzo chciał złapać ją za ucho i pacnęła go w plecy, żeby go unieszkodliwić. – Ale masz rację! – Rzuciła kolejne zaklęcie spowalniające i przetransportowała oba niuchacze, rozglądając się jednocześnie czujnie, żeby przypadkiem nie dać się podejść jakiemuś chochlikowi. Nie udało jej się jednak dobrze skoncentrować na obu czynnościach jednocześnie. Krzyknęła cicho, kiedy coś uderzyło ją w głowie i poczuła wilgoć na włosach i za kołnierzem. Chochliki bawiły się teraz w rzut kałamarzem do celu. Przez chwilę stała z otwartymi ustami, patrząc, jak czarny płyn skapuje z jej włosów na sweter. – Teraz to przesadziliście! – krzyknęła w stronę chochlików, które odpowiedziały jej tylko złośliwym chichotem. Chyba zorientowały się, że lepiej było do tej dwójki nie podlatywać, bo kilka stworzeń w chmarze taszczyło już jakieś przedmioty i zamierzało się do rzutu w Maksa i Bird. – Wingardium leviosa – powiedziała, celując różdżką w książkę w rękach chochlika, przez chwilę siłując się z nim o wydarcie mu jej z rąk.

@Maximilian Felix Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, blizna po sidłach na prawej łydce, blizna po uderzeniu na prawej skroni, na linii włosów, leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni
Galeony : 1180
  Liczba postów : 5889
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Sala Żywiołów - Page 5 QzgSDG8




Gracz




Sala Żywiołów - Page 5 Empty


PisanieSala Żywiołów - Page 5 Empty Re: Sala Żywiołów  Sala Żywiołów - Page 5 EmptySro Paź 07 2020, 19:46;

Bardzo dobrze znał ten problem. Max sam stracił małą fortunę przez te złodziejaszki, chociaż były też dni, kiedy to niuchacze sprawiły, że wzbogacił się o kilka galeonów. Równowaga w przyrodzie musiała być.
-Kurs? Na co zbierasz? - Zapytał szczerze zainteresowany, próbując odgonić od swojej szaty kolejnego chochlika. -Okradły, okradły. Od tamtego czasu staram się trzymać pieniądze w bezpiecznym miejscu. - Przyznał szczerze. Przede wszystkim nie wkładał już monet luzem do kieszeni, by przypadkiem odbijające się słońce, nie zdradziło krecikom, gdzie trzyma swoje skarby.
Odruchowo wycelował różdżkę w dziewczynę i wyczyścił plamę z kałamarza. Nie będzie przecież chodziła przyozdobiona atramentem. Niestety walka trwała nadal. Chochliki nie miały zamiaru przerwać ataku, chociaż widocznie trzymały większy dystans niż na samym początku. Solberg celował w nie Petrificusem, by nie tylko spowalniać istoty, ale po prostu je mocniej unieszkodliwić. Sparaliżowane nie miały szansy ich wkurzać. Przynajmniej aż tak.
W końcu mógł odetchnąć i podejść do przyklejonych do podłogi trzech niuchaczy. Może i wcześniej biegły jak szalone wokół, ale teraz grzecznie dały się spakować Maxowi.
-Dzięki za pomoc. Idę oddać te maluchy, póki jeszcze Ajax jest na posterunku. - Pożegnał się z dziewczyną uśmiechem i opuścił salę.

//zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Sala Żywiołów - Page 5 QzgSDG8








Sala Żywiołów - Page 5 Empty


PisanieSala Żywiołów - Page 5 Empty Re: Sala Żywiołów  Sala Żywiołów - Page 5 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Sala Żywiołów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Strona 5 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Sala Żywiołów - Page 5 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
piate pietro
-