Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Główna ścieżka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 8 z 9 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość


avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Galeony : -2
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 524
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5106-dahlia-e-slater
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5108-sowka
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5109-czesc-jestem-dahlia
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7187-dahlia-e-slater
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptyWto Maj 21 2013, 19:39;

First topic message reminder :




Urocza ścieżka, ciągnąca się przez cały park. Co jakiś czas na jej uboczu znajdują się wygodne ławeczki, na których można przysiąść, by spędzić trochę czasu na świeżym powietrzu i posłuchać radosnych treli ptaków. Nie brakuje tu roju bzyczków, much siatłoskrzydłych, pary zakochanych memortków czy na krańcu parku drzewa opanowanego przez chochliki kornwalijskie. Uwaga też na niuchacze, podobno gdzieś nieopodal znajduje się ich nora.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Youngjae Sprouse

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 29
  Liczba postów : 27
https://www.czarodzieje.org/t15355-youngjae-sprouse
https://www.czarodzieje.org/t15361-sowa-jae#411882
https://www.czarodzieje.org/t15360-zelek-zelo#411880
https://www.czarodzieje.org/t15358-youngjae-sprouse
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptyNie Lut 18 2018, 17:54;

Może Youngjae nie przylgnął do niego jak Hoseok, ale równie bardzo się do niego przywiązał. Znali się zdecydowanie krócej niż Garver z Wangiem, ale jak widać nie było to przeszkodą, żeby Sprouse mógł się go w jakiejś mierze uczepić i męczyć. Nie chciał go olewać, ale sam czuł się olanym. Nie przylepił się do niego aż tak, bo nie był przyzwyczajony, żeby komuś naskakiwać. Zazwyczaj nie musiał się starać o większą uwagę. Jego bliższy kolega, z którym trzymał się od pierwszej klasy, rok temu wyprowadził się z Anglii i tym samym przeniósł się do innej szkoły - a z nim nie miał takich akcji, bo spędzanie codziennie razem czasu było czymś oczywistym i nikt nie pytał, czy może. Jae pewnie czuje pewien nieokreślony i nie okazywany respekt przez to, że Daniel jest od niego starszy. O rok, ale zawsze jest to różnica. Czasami starsi tak traktują młodszych od siebie - skupiają się dopiero na nich, kiedy ich rówieśnicy nie mają czasu, są zajęci czymś innym.
A Youngjae nie chciał być kimś, kto jest na zastępstwo, więc z jednej strony cieszył się z tego sporu, który właśnie wyszedł. Może uda im się faktycznie dojść do porozumienia, w ten dość niemiły sposób?
- Okej - powiedział i po chwili przysiadł na ławce obok Daniela, mając dalej ręce wciśnięte w kieszenie płaszcza. - Chcę, czemu miałbym nie chcieć. Naprawdę cenię sobie ciebie jako kumpla - powiedział i spojrzał w niebo, które obecnie mocno spowiły kłębiaste chmury. - Jak zawsze wiem swoje, w tej kwestii mnie akurat znasz. Ale wiesz, ja też trochę przesadziłem swoim zachowaniem - dodał ze skruchą, bo widział zmianę w jego zachowaniu. A teraz, siedząc na ławce i rozmyślając o tym, co sobie powiedzieli, rzeczywiście, trochę zagwiazdorzył. - I postaram się być też lepszy. Ale głupio mi się tak wcinać. Ale postaram się. Ty też się staraj! W końcu jesteś moim hyungiem, powinieneś dawać mi dobry przykład. - Uśmiechnął się kątem ust i obrócił głowę w stronę Daniela. Wiedział, jak ważny był dla niego szacunek i ta obyczajowość czy tytulatura koreańska. Dla niego nie miało to większego znaczenia, bo to wszystko widział rzadko, głównie w dramach, ale był, jak widać, skłonny trochę się przystosować do tego. Dla dobra ich znajomości! - I nie zapomnę. Czemu miałbym, co? - powiedział, chcąc się trochę z nim podroczyć, jednak to chyba nie był za bardzo dobry moment na to, ale naprawdę starał się trochę rozluźnić go. Sam nie czuł się dobrze z tym, że właśnie się pokłócili i atmosfera pomiędzy nimi była okropnie napięta. Tylko Youngjae nie wiedział przecież jednego - że takie zachowanie i uleganie, jest naprawdę dla niego aż tak rzadko spotykane. On nie raz szedł na ugody. W końcu miał młodszą siostrę, a Sarang, gdy sobie coś wymyśli, naprawdę do wielu rzeczy potrafi go skłonić.
- Żelkami mnie nie przekupisz - prychnął i wzruszył ramionami. - Lodami i żelkami może już prędzej. Ale w jakimś ciepłym miejscu. Bo na dworze nie jest przyjemnie - powiedział, krzywiąc się przy tym i rozglądając się po śnieżnej krainie. Nawet on, kompletnie zimowe dziecko, nie lubił tego trzaskającego mrozu. Ewidentnie jest z niego ciepła klucha. A może nawet narodził się z wulkanu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Daniel Garver

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 22
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 41
  Liczba postów : 65
http://czarodzieje.forumpolish.com/t14992-daniel-garver#399049
http://czarodzieje.forumpolish.com/t15006-danielowa-poczta#399403
http://czarodzieje.forumpolish.com/t15005-daniel#399648
http://czarodzieje.forumpolish.com/t15010-daniel-garver#399569
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptySob Mar 03 2018, 13:33;

- Więc powinienem zaproponować ci lody z żelkami? - zapytał, wzdychając ciężko. Wiedział, że nie ma co liczyć na to, żeby się z nim napił, ale w najgorszym wypadku po prostu kupi sobie najtańsze wino, a mu te obiecane lody. Musiał przekupić tego dzieciaka, żeby aż tak się na niego nie gniewał. Dobrze było widzieć, że mimo wszystko nie trzyma tak bardzo urazy w stosunku do niego. To dało mu do myślenia, że jednak zależy mu na Danielu, co dla niego samego było niesamowicie zaskakującym faktem. W końcu nie licząc siostry i kumpla to nikt się nim za bardzo nie przejmował; miło wiedzieć, że ktoś naprawdę chce mieć z nim kontakt. - Nawet dorzucę ci do tego bitą śmietanę, jeżeli zgodzisz się o tym wszystkim zapomnieć, hm? I nie traktuj tego jak przekupstwo. To forma… pewnego rodzaju rekompensaty? - wymamrotał, mrużąc oczy; po chwili machnął lekceważąco ręką. - W takim razie chodźmy poszukać ciepłego miejsca. Chyba, że chcesz, żebym cię osobiście rozgrzał - zaśmiał się. - Obiecuję ci wtedy, że odechce ci się jakichkolwiek sposób na najbliższe kilka miesięcy - dodał, po czym poklepał go po kolanie i podniósł się z ławeczki.
Kiwnął głową w stronę dróżki, która prawdopodobnie kończyła się gdzieś w mieście, gdzie mogliby spędzić czas.

/zt x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Howard Forester

Nauczyciel
Wiek : 74
Galeony : 322
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 528
http://czarodzieje.forumpolish.com/t3264-nauczyciele-fabularni
http://czarodzieje.forumpolish.com/t3545-howard-forester
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Specjalny




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptyNie Paź 21 2018, 11:22;


Warsztaty fotograficzne
etap II, część pierwsza


Niestety, zachowanie @Cassius Swansea było niezdolne do akceptacji - nawet przez tak pogodnego staruszka jak Howard Forester. Slytherin utracił 10 punktów; profesor liczył, że początkowe upomnienie przyniesie należny skutek - w oczekującej przyszłości.

Podczas prelekcji, profesor Forester przybliżył różne tajniki zagadnień fotografii magicznej; zgoła odmiennej od popularnej pośród mugoli cyfrowej. Fotografia magiczna wymaga bowiem - jak wspominał profesor  - skupienia oraz wybrania jednego, odpowiedniego momentu. Każdy, nawet choć najdrobniejszy z błędów, mógł się okazać zupełnie nieodwracalny. Należy wiedzieć, dokładnie kiedy nacisnąć na spust migawki, nie uwieczniać widoku bez przekonania, losowo i bez pomysłu. W dodatku - nikt z uczestników nie będzie miał możliwości podejrzenia przed czasem swojego zdjęcia - aż do wielkiego momentu wywołania go w ciemni - co jest zarówno wadą, jak w pewnym sensie zaletą - ekscytującą chwilą, zagadką, którą później - będzie mógł każdy rozwiązać. Dobranie obiektywu w fotografii magicznej wywiera ogromny wpływ na ostateczny z wyglądów zdjęcia. Uwiecznianie pleneru - uczyć ma przede wszystkim pokory oraz zdolności do obserwacji - niejednokrotnie, na odpowiedni do uchwycenia moment należy przez sporą dozę czasu poczekać. Natura od zawsze rządzi się własnym sformułowaniem reguł - na dobry początek, należało wyciszyć się i pracować na ustalonym obszarze malowniczego parku.

Rzuć raz kością, aby przekonać się, które z wydarzeń losowych przytrafiło się twojej postaci.

TERMIN: DO 26.10, 23:59


Kości
Każde 10 punktów z Działalności Artystycznej w kuferku daje tobie uprawnienie do wykonania przerzutu. Możliwość przerzutu resetuje się wraz z nadejściem kolejnego etapu.

1 - podczas, gdy pragniesz uchwycić możliwie najlepsze momenty, ciągle cię obserwuje zwierzę. Najwyraźniej spodobałeś się psu, który postanawia nie opuszczać twojej osoby ani na krok, do zakończenia warsztatów! Zyskujesz wiernego kompana, który w milczeniu patrzy na twoją pracę oraz niekiedy subtelnie dopomina się o głaskanie

2 - odłączasz się tymczasowo od grupy oraz znajdujesz intrygującą roślinę. Postanawiasz ją zawrzeć na zdjęciu - nagle, spotykasz nieznajomego mężczyznę. Jest on niezwykle rozentuzjazmowany; roślina okazuje się dosyć rzadką do znalezienia na tych terenach i wyjątkowo obecną w parku. Zapalczywy miłośnik uważa - że właśnie również doceniasz jej piękno i dodatkowo opowiada ci o możliwych zastosowaniach pędu - okazuje się być z zawodu alchemikiem. Nie możesz się od mężczyzny przez dłuższą chwilę uwolnić, więc koniec końców zmuszony zostajesz słuchać - całej prawionej mowy. Zyskujesz dzięki temu 1 punkt z dziedziny eliksirów. Upomnij się o niego tutaj.

3 - twoją uwagę przykuwa niezwykle piękna kobieta. Wydaje się świetnie współgrać z otoczeniem natury, dlatego prosisz ją o możliwość wykonania jej zdjęcia. Nieznajoma jest tak naprawdę półwilą - dlatego, jeśli jesteś zainteresowany płcią piękną, przez najbliższe dwa posty nie możesz się pozbyć ogromu zauroczenia. Nie możesz o niej zapomnieć, pogrążasz się w swoich myślach, z kolei na nowych zdjęciach najchętniej zawarłbyś romantyczny motyw. Jeśli nie jesteś zainteresowany kobietami, twoja postać najzwyczajniej uznaje obiektywnie, że dobrze pasuje jako modelka - nic więcej.

4 - doskwiera twojej osobie mania perfekcjonisty. Nie jesteś w stanie odnaleźć idealnego miejsca w obecnym, rozpostartym plenerze. Błąkasz się ciągle po okolicznych terenach, lecz ostatecznie, dzięki swej wytrwałości - udaje się tobie zebrać kolekcję naprawdę wspaniałych ujęć. Otrzymujesz dzięki swojej determinacji dodatkowy punkt z działalności artystycznej, o który upomnij się tutaj.

5 - idzie tobie ponadprzeciętnie dobrze - chociaż poniekąd zuchwale, odłączasz się całkowicie oraz zapuszczasz w dalsze tereny okolic Hogsmeade. Zostajesz zaatakowany przez chochliki! Jeśli masz powyżej 20 punktów z dziedziny zaklęć, możesz sam się obronić. W przeciwnym wypadku, musisz liczyć na czyjąś pomoc, zanim będziesz pogryziony i uniesiony w powietrze przez stado nieznośnych stworzeń!

6 - przez większość czasu znajdujesz się w jednym miejscu. Opadające z drzew liście oraz samotna ławka wydają się tobie świetną do uchwycenia scenerią. Spędzasz jednakże niezmiernie długo, aby uchwycić ten odpowiedni moment wraz z najwłaściwszą grą świateł. Nie dysponujesz zbytnio wieloma zdjęciami, jednak twój zamysł okazał się w zupełności wybitny!


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aaron O'Connor

Nauczyciel
Wiek : 42
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 232
  Liczba postów : 327
https://www.czarodzieje.org/t16695-aaron-o-connor
https://www.czarodzieje.org/t16712-poczta-aarona-o-connora#463062
https://www.czarodzieje.org/t16711-relacje-aarona-o-connora#463059
https://www.czarodzieje.org/t16696-aaron-o-connor
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptyNie Paź 21 2018, 12:23;

Zapuścił się dalej, niż mógłby się spodziewać.
Czy było to skrajną głupotą? A może gryfońską zachcianką, która to zawitała w jego krwi na stałe? Aaron z łatwością przyjął do głowy jedną rzecz - im bardziej w dzicz, tym o wiele lepsze zdjęcia mu wychodzą. Nie mógł się powstrzymać, wręcz jak dziecko brnął poprzez kolejne rośliny, kolejne drzewa, kolejne rzeczy, zamyślając się głęboko. Fotografia była sztuką wyjątkowo trudną; nie mógł liczyć na los, tudzież musiał doskonale wybrać kadr, który by to stał się jednym z tych wyjątkowych. Aparaty, ogólnie rzecz mówiąc, sztuka fotografowania, były dla niego bardzo bliskie; w jego przypadku praca artysty nie polegała tylko na licznych występach. Ktoś jeszcze musiał robić okładki, przerabiać zdjęcia, tudzież nawet od podstaw je namalować, by następnie rozszerzyły się poza horyzont. A jako że był wyjątkowo samodzielnym wokalistą, o tyle sam wszystko tworzył; z drobną pomocą chętnych do tego osób. Z tego powodu jego piosenki są pozbawione jakichś wyimaginowanych dźwięków, które mimo wszystko i wbrew wszystkiemu tworzą harmonijną całość.
Usłyszał dźwięk - dźwięk przeszywanego lotem powietrza, które następnie wypełniło się chmarą chochlików. Czyżby miał dzisiaj wyjątkowego pecha? - Cholera. - powiedział jakby do siebie, kiedy to wyciągnął z kieszeni własną różdżkę, która miała posłużyć do obrony przed złośliwymi istotami. Niestety-stety musiał się z nią na obecny moment pożegnać; jedno z magicznych stworzonek najwidoczniej zauważyło kijek, który miał je w jakiś sposób unieszkodliwić. Po prostu super. Zapasowej nie miał przy sobie, w magię bezróżdżkową nie umiał, więc tym bardziej był bezbronny; w związku z tym zaczął się wycofywać, nie pozwalając na to, by jakikolwiek idiotyzm wpadł mu do głowy; chociaż już można powiedzieć, że jest idiotą, skoro oddalił się od grupy.

Kostka: 5 (po czterech przerzutach XD)

| Chyba pomoc zaklepana, a przynajmniej tak sądzę :'D.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Winter Rieux

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 143
  Liczba postów : 433
https://www.czarodzieje.org/t16550-winter-rieux#456757
https://www.czarodzieje.org/t16558-poczta-winter-rieux#456915
https://www.czarodzieje.org/t16559-relacje-winter-rieux#456919
https://www.czarodzieje.org/t16557-winter-rieux#456856
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptyNie Paź 21 2018, 12:55;

Ruszenie na ścieżkę było wyjątkowo prostym zajęciem.
Winter zaś beznamiętnie żuła listek, jakoby szukając czegoś po prostu normalnego. Samotności? Pewnie tak. Jakoś nie widziała sensu asymilowania się ze znajdującymi się w tymże otoczeniu osobami; chciała jednocześnie fotografować, ale wiązało się to po prostu z ryzykiem kontaktu z innymi ludźmi. Ciche westchnięcie przeszyło powietrze na tyle, że jasne, zielonkawe oczy skierowały się głównie na otoczenie znajdujące się poza zasięgiem dłoni typowych wyjadaczów chleba. O dziwo, mimo teoretycznych trudności powiązanych z doborem scenerii, udawało się jej jakoś łatwiej zdobyć zaufanie natury; o ile nie mogła podglądać zdjęć, które udało jej się stworzyć, o tyle trzymała gdzieś wewnątrz duszy kciuki, że jej się to po prostu udało, kiedy kroki stawiała dalej i oddalała się coraz bardziej od grupy. być może właśnie wtedy odzyskała spokój ducha, kiedy to podkrążone oczy skupiły się wokół jednej, nieznanej rośliny.
Wtem, nagle, niespodziewanie, być może zbyt gwałtownie, zareagowała na zaczepkę słowną ze strony nieznajomego, który najwidoczniej okazał się być kolejnym entuzjastą, aczkolwiek nie gadał w żadnym stopniu o fotografowaniu, wręcz przeciwnie; zależało mu przede wszystkim na nietypowym znalezisku Winter. Nietypowa roślina? Rzadka roślina? Czyżby miała szczęście czy pecha? Rieux zmuszona została do wysłuchania kolejnego wykładu - rzuciła obojętne spojrzenie w stronę mężczyzny, aczkolwiek to w żaden szczególny sposób nie zadziałało; alchemik najwidoczniej znalazł w niej bratnią duszę i począł wyjawić zastosowanie znaleziska. Co prawda Krukonka chciała pobyć po prostu sama, co nie zmienia faktu, że czegoś się na temat eliksirów dowiedziała.

Kostka: 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Riley Fairwyn

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185cm
C. szczególne : cała górna lewa strona mojego ciała jest poparzona - ukrywam to za pomocą metamorfomagii; liczne blizny na dłoniach; blizna po dziobie bystroducha przebiegająca przez całą szerokość pleców
Galeony : 4204
Dodatkowo : metamorfomagia, prefekt naczelny
  Liczba postów : 1698
https://www.czarodzieje.org/t15093-riley-t-fairwyn
https://www.czarodzieje.org/t15161-maverick
https://www.czarodzieje.org/t15104-poczuj-smoczy-plomien
https://www.czarodzieje.org/t15098-riley-fairwyn
https://www.czarodzieje.org/t18289-riley-fairwyn-dziennik
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptyNie Paź 21 2018, 18:42;

Lekko, bez trudu, chociaż nie bez nieznacznej tremy. Znalazłem obiekt swoich poszukiwań.  W pierwszym momencie wydawało mi się, że to diabelskie sidła. Długie, kołyszące się na delikatnym wietrze wąsy wyglądały niegroźnie. Roślina była przyjemna dla oka i upatrzyła sobie miejsce, w którym mogła obdarzać świat swoim urokiem bez większych przeszkód. To znaczy, rosła praktycznie tuż przy ścieżce. Tylko nie tej, którą podążyła reszta grupy. Natrafiłem na nią po trzech minutach bezproduktywnego błąkania się po okolicy. Poza tym, był środek dnia. Czy profesor naprawdę mógłby zaprowadzić nas w miejsce, w którym mogłyby zaatakować nas diabelskie sidła? Szczerze w to wątpiłem. Niemniej jednak, gdy trzymałem aparat czułem się niezwykle nie na miejscu. Nie potrafiłem robić zdjęć. Szczerze mówiąc, to był chyba pierwszy raz. Nie występowałem na fotografiach, nie wiedziałem jak powinienem się ustawić czy w jaki sposób uchwycić roślinę, aby wydawała sie interesująca. Mimo to złapałem go ostrożnie. Jednakże zanim zrobiłem to jedno odpowiednie zdjęcie, ktoś mi przerwał. Jakiś facet, zdecydowanie pasjonat. Obdarował mnie naprawdę fascynującą przemową na temat tego cuda i dopiero dzięki niemu zrozumiałem z czym mam do czynienia. Fruwokwiat, serio? Poważnie myślałem, że to diabelskie sidła! Wydawały się nieco przygaszone, to na pewno przez słońce. Ukryte w cieniu krzewu. Byłem nieco zmieszany, gdy koleś tak zachwalał ten biedny fruwo-diabelski kwiatek, bo naprawdę nie mogłem mu uwierzyć, że zna się na rzeczy. Cierpliwie czekałem na koniec tyrady i dopiero wówczas nacisnąłem odpowiedni przycisk. Czy zdjęcie w ogóle miało być ostre? Sam nie wiedziałem, ale postanowiłem nie martwić się na zapas. Chociaż raz.

2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lilah Sørensen

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 49
Dodatkowo : jasnowidzenie
  Liczba postów : 109
https://www.czarodzieje.org/t16046-lilah-aoife-srensen#439030
https://www.czarodzieje.org/t16045-lilah-srensen#439023
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptyNie Paź 21 2018, 19:23;

- Cóż za elokwencja… Brawo, poziom godny rynsztokowego artysty – zaklasnęła w dłonie, wszak nie było na ziemi drugiego człowieka, którym gardziłaby równie mocno, co Cassiusem. Obserwowała go od lat, przypatrywała się jego pseudo sztuce, by zaraz potem uderzyć w najsłabszy punkt – otrzymując analogicznie równie silne ciosy. Wywróciła nawet oczami, bo jak to na jej Islandzki temperament przystało, nie zamierzała odpuszczać. - To dowód, że jednak twoje nazwisko nie jest tak znane, bym miała je spamiętać, więc przestań marzyć o galeriach, bo zanim tam wylądujesz to ja zdążę znaleźć się na twoim pogrzebie – burknęła pod nosem, bez ceregieli wymijając go, kiedy to wyrwał jej z dłoni aparat. Nie zamierzała pozostawać mu dłużna, toteż od razu przyspieszyła kroku, gdy szli za profesorem w odpowiednie miejsce, a zaraz potem złapała go za łokieć i zmusiła do zatrzymania, choć jej siła była niezwykle minimalistyczna.
- Rozumiem, że twój sprzęt jest tak słaby, że obawiasz się możliwości niedziałania? Niektórzy tak mają nie tylko z aparatami, więc… Hóra, zabieraj ten aparat i zejdź mi z oczu, pożal się Merlinie niszowy artysto – nie była zła, ba!, nie była nawet wściekła, gdy odbierała własny przedmiot, lecz irytacja kotłowała się w jej tunelach żylnych. Uniosła nawet wymownie brwi, bo jakim palantem trzeba było być, żeby zachować się tak idiotycznie?
Kiedy zatem szła we własną stronę, zaintrygowana pewną rośliną, nie zwróciła nawet uwagi jak ktoś zaczął się jej przyglądać. Wzruszyła delikatnie ramionami, lecz gdy mężczyzna odezwał się – od razu zrozumiała, kim jest. Szerszy uśmiech przyozdobił lico Lilah, która niewątpliwie lubiła poznawać coraz to nowsze informacje, kolekcjonując je w ścianach swojej czaszki. Słuchała jego przypowiastek o znalezisku, by dopiero po dłuższej chwili uwolnić się spod uroku jego osoby.

Kostka: 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cassius Swansea

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185cm
C. szczególne : Niewielkie blizny łobuza weterana, dość często ma ślady farby na dłoniach. Na lewej dłoni nosi prostą i cienką złotą obrączkę.
Galeony : 2149
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 1027
https://www.czarodzieje.org/t16705-cassius-swansea
https://www.czarodzieje.org/t16709-hyperion
https://www.czarodzieje.org/t16707-cham-prostak-i-idiota
https://www.czarodzieje.org/t16706-cassius-swansea
https://www.czarodzieje.org/t18287-cassius-swansea-dziennik
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptyNie Paź 21 2018, 19:50;

- Tego nauczyli Cię starzy przez dwadzieścia lat życia? Jak zostać analfabetą w dwie dekady? Gratuluję nieumiejętności czytania ze zrozumieniem. Zamiast podpisywać się pod swoimi szmatami powinnaś zostawiać na nich odcisk dłoni, bo jeszcze zrobisz literówkę. A tak to chociaż jakieś brudne suki z instynktem stadnym porwą się na to dzieło jaskiniowca. - Wyplułem z siebie nienawiść niemalże od razu, w duchu zastanawiając się kto tej pindzie dał w ogóle prawo do oceniania mnie i mojej twórczości, skoro nie miała o tym bladego pojęcia. Ktoś powinien nauczyć ją jak trzymać język za zębami, a ja - ostoja altruizmu - nie mogłem oprzeć się takiej okazji. Niemniej jednak, nie nacierałem od razu. Głównie dlatego, że właśnie w tym momencie przypierdolił się do mnie dziadek. Spojrzałem na niego sarnimi oczyma, przekonując go, że tak mi się tylko wymsknęło i wcale nie chciałem. Chyba póki co uśpiłem jego czujność. Dobrze, Sorrysen dostanie za swoje, skoro typo już mnie nie nadzorował. Przeszedłszy do parku, wypatrzyłem sobie jakiegoś chwasta. Chciałem zrobić mu zdjęcie tym durnym szmelcem, który dostałem, ale przerwał mi to jakiś typo, niezwykle zainteresowany badylem, w który z taką intensywnością wgapiałem wzrok. Zaczął coś ględzić, a ja mimowolnie go słuchałem, przeczesując okolicę spojrzeniem w poszukiwaniu tej kretynki. Mniej więcej w połowie referatu, skierowałem różdżkę na Lilah. Mrucząc pod nosem inkantację chciałem, aby ta niemodna kiecka zawinęła jej się wokół głowy. Wówczas mógłbym podbiec do zbiornika wodnego za jej plecami i z rozpędu wrzucić ją do niego, obserwując z przyjemnością jak się szamocze. Niestety, różdżka postanowiła splatać mi figla i się zacięła. Zakląłem i właśnie wtedy alchemik postanowił się przymknąć.
- Hej, to bardzo interesujące, ale może powtórzy to pan temu facetowi? Słyszałem, że uwielbia słuchać o... no... tym czymś - wskazałem ruchem głowy najpierw na Forestera, a potem na chwasta. Jest, poszedł sobie!! Starając się ignorować fakt, że jednak coś tam słyszałem z tej całej tyrady i informacje o zastosowaniu przy tworzeniu eliksirów wciąż odbijały mi się echem pod czaszką, skupiłem się na innym czarze. - Ceruisam - szepnąłem, celując w ten felerny aparat Sorensen. Zadziała czy nie?

2, a na zaklocenia 5 i 4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Vivien O. I. Dear

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 171
C. szczególne : Bardzo chuda sylwetka
Galeony : 3533
Dodatkowo : ścigająca Slytherinu
  Liczba postów : 2669
http://czarodzieje.forumpolish.com/t14309-vivien-o-i-dear
http://czarodzieje.forumpolish.com/t14330-poczta-void
http://czarodzieje.forumpolish.com/t14332-w-odchlani#378419
http://czarodzieje.forumpolish.com/t14333-vivien-o-i-dear#378429
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptyNie Paź 21 2018, 21:08;

Wsłuchiwałam się w prelekcję Forrestera z ciekawością, której ze względu na brak zaznajomienia z tematem w ogóle mi nie brakowało. Próbowałam wyciągnąć z tego jak najwięcej, by choć w pewnym stopniu dorównać osobom, które miały ode mnie ciut więcej doświadczenia - jasne, dotąd zdarzało mi się robić fotki na wizbooka, jednak traktowałam to bardzo intuicyjnie, nie mając pojęcia o takich detalach jak kompozycja czy światło.
Gdy w końcu nadszedł czas ćwiczeń, z zaangażowaniem zabrałam się w pracę. Od razu poczułam, że muszę zrobić to perfekcyjnie, co znacznie utrudniało mi odnalezienie odpowiedniego miejsca do fotografii, zaś samej sprawy wcale nie ułatwiał fakt, iż de facto nie dało się zobaczyć efektu pracy, więc ciężko było ocenić co poprawić. Finalnie udało mi się znaleźć kilka naprawdę świetnych ujęć, aczkolwiek nie byłam przekonana czy aby na pewno są tak dobre jak mi się wydawało.

4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aurora Therrathiel

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 170
C. szczególne : Znamię w kształcie listka na barku, tęczówki zlewające się ze źrenicami
Galeony : 747
Dodatkowo : Oklumencja
  Liczba postów : 819
https://www.czarodzieje.org/t15543-aurora-therrathiel#417307
https://www.czarodzieje.org/t15571-necessitas#418867
https://www.czarodzieje.org/t15572-relacje-aurory
https://www.czarodzieje.org/t15522-aurora-hestia-therrathiel#416768
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptyNie Paź 21 2018, 21:50;

Z delikatnym zachwytem wpatrywałam się w zużyty przez czas aparat wsłuchując się w słowa mojego dawnego, szkolnego nauczyciela. Gdzieś pomiędzy kolejnymi pytaniami do wykładowcy posłałam krótki uśmiech w stronę @Daniel Bergmann - nie zamierzałam go zaczepiać, bo widziałam, że już ma towarzystwo, niemniej jednak zależało mi na tym by choć minimalnie zaznaczyć moją obecność w jego myślach.
Gdy nadszedł moment na ćwiczenia praktyczne od razu zabrałam się do pracy. Odnalezienie odpowiedniego ujęcia, które wpasowywałoby się w moje perfekcjonistyczne poczucie piękna okazało się wyjątkowo upierdliwym zadaniem. Przemierzałam okolicę, rozglądałam się i robiłam wszystko by wydobyć z tego coś wyjątkowo. Finalnie miałam wprawdzie mniej ujęć niż większość uczestników warsztatów, uważałam jednak, że były one naprawdę dobre jak na amatorkę. Ale o tym miałam się przekonać dopiero po wywołaniu!

4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marceline Holmes

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1207
  Liczba postów : 1162
https://www.czarodzieje.org/t15095-marceline-holmes
https://www.czarodzieje.org/t15273-sow
https://www.czarodzieje.org/t15094-marceline-holmes
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptyWto Paź 23 2018, 15:18;

Żałowała.
Mimo wszystko, bez zastanowienia – szczerze żałowała powrotu. Zdawała sobie z tego sprawę z każdym kolejnym krokiem, słowem, wyjaśnieniem. Mimowolnie spoglądała na postać Daniela, nieustannie utwierdzając się we własnych przekonaniach. Definitywnym elementem smutku okazał się jednak uśmiech blondynki, z którą był na festiwalu, zaś sama Marceline w tej chwili szukała  okazji do oddalenia się. Nie chciała w tym uczestniczyć.
Nie - po raz kolejny.
Zacisnęła smukłe palce w piąstkę i dreptając z aparatem przewieszonym przez szyję, dotarła do niezwykłego okazu rośliny. Zajęła się fotografowaniem znaleziska, kiedy to podszedł do niej alchemik, ewidentnie znający się na rzeczy. Raz po raz oddychała  wolniej, choć wbrew pozorom prawie w ogóle nie odzywała się, jak gdyby dając mężczyźnie powiedzieć wszystko, co tylko zechce. Po upływie dłuższej chwili postanowiła go jednak poinformować o powrocie do warsztatów i dopiero wtedy nieznajomy odpuścił, dostrzegając zawstydzenie Marceline i trudność w dukaniu jakichkolwiek słów.

Kostka: 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nessa M. Lanceley

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 157
C. szczególne : drobna budowa ciała, burza rudych włosów, chuda
Galeony : 1460
Dodatkowo : animag
  Liczba postów : 2604
https://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
https://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
https://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
https://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Moderator




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptyWto Paź 23 2018, 19:59;

Park wydawał się Nessie doskonałym miejscem do robienia zdjęć. Niebywałe, że trafiła na tak dobry aparat i mogła połączyć przyjemne z pożytecznym, bo ostatnio nie miała ani siły, ani chęci na popołudniowe spacery, które przecież były tak istotne dla zdrowia. Nastała już jesień, więc rudzielec na mundurek przywdział czarny płaszcz zapinany na dwa rzędy guzików, a na głowie tkwił ciemnozielony beret. Podobnie jak w bibliotece ostatnio, miała przy sobie tą samą, doskonale przygotowaną na każdą ewentualność torbę. Miała aparat przewieszony na szyi, a notatnik i pióro w ręku. Z uwagą słuchała nauczyciela, zapisując najważniejsze informacje czy wskazówki. Wszystko to mogło okazać się przydatne podczas zajęć, jak i w przyszłości, ułatwić jej poszukiwanie inspiracji do tworzenia biżuterii, co tak lubiła robić w wolnym czasie, którego notabene — zbyt wiele nie miała.
Przyszedł jednak czas, aby zabrać się do pracy. Ślizgonka ruszyła w głąb parku, poszukując inspiracji oraz idealnego momentu, o którym profesor tak często wspominał. Przyznać trzeba, że miejsce to było doprawdy pełne pięknych, malowniczych scenerii czy chwil, które zdaniem dziewczyny wciąż nie miały tej iskry, której jej brązowe oczy tak poszukiwały. Lustrowały otoczenie, szukając detali i wskazówek, przyglądała się opadającym liściom czy dzieciom na pobliskich huśtawkach. Gdy szła tak przed siebie, odłączając się nieco od grupy- trafiła na przepiękną roślinę. Niestety, braki w zielarstwie rudzielca sprawiały, że nie potrafiła jej nazwać czy wymienić właściwości, jednak była pewna, że będzie ona doskonałym obiektem do uwiecznienia na fotografii. Kucnęła, chciała się zabrać do roboty, gdy usłyszała za sobą pełen entuzjazmu głos. Mężczyzna był zaabsorbowany kwiatem. Wpadł w słowotok, zdradzając wszystkie sekrety rośliny i wierząc, że akurat ona — odda jej piękno i ją doceni. Kiwała głową z uśmiechem, nie mając sumienia mu przerwać. Wyglądał na szczęśliwego, więc słuchała i starała się jak najwięcej zapamiętać, bo pomimo wszystkiego, udzielił jej wielu cennych informacji na temat jej głównego modela do zdjęć, który jak się okazało — niekoniecznie powinien tu występować, co czyniło go jeszcze rzadszym i cenniejszym. Po dziesięciu minutach skończył. A może piętnastu? Podziękowała mu z uśmiechem i zabrała się do robienia zdjęć, starając się jak najlepiej oddać rzeczywisty wygląd kwiatu, co by nie zawieść oczekiwań alchemika. Nigdy nie wiadomo, kogo można spotkać w parku! Uśmiechnęła się pod nosem, wstając, zadowolona ze swojej pracy.


Kostka: 2

______________________

.




___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ariadne T. Fairwyn

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 840
  Liczba postów : 343
https://www.czarodzieje.org/t16556-ariadne-t-fairwyn
https://www.czarodzieje.org/t16575-verheyen
https://www.czarodzieje.org/t16572-you-don-t-know-my-mind
https://www.czarodzieje.org/t16555-ariadne-t-fairwyn
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptyPią Paź 26 2018, 01:04;

Pierwszy raz tak naprawdę dzierżyłam aparat w dłoni. Wydawał się nieco gorzej poręczny - niż początkowo przewidywałam; kanciasta niedoskonałość więzienia ujrzanych wspomnień. Jego wzrok obiektywu, spoglądał jednakże z błyszczącą, bliżej nieokreśloną bystrością - można by nawet dostrzec zbłąkane, żyjące wśród ulotności refleksy. Fotografia przyrody, ujmując szczerze, wydawała się dla mnie zastosowaniem - możliwie najbardziej intrygującym. Wykład profesora przyjęłam z należytą rozwagą - rzetelnie usiłowałam dobierać właściwy moment do uchwycenia, mający nie gasnąć, mający ciągle ciekawić - niezmiennie, mimo upływu czasu.
Zyskuję nawet czworonożnego wspólnika - towarzyszyć mojej osobie zaczyna przyjazny kundel, domagający się w odpowiednich odstępach pieszczot. Nurkuję wśród gęstej sierści, przemierzam dłonią, badam już kilkukrotnie kosmatą postać zwierzęcia. Nie orientuję się nawet - kiedy zaczynam już zbaczać z drogi.
Trzeźwiący efekt ma zachowanie bezimiennego zwierzęcia (nie czuję się właścicielką; jest on istnieniem zbyt niezależnym, chodzącym za mną jak gdyby w bliżej nieokreślonym kaprysie, swoim postanowieniu stwarzając zrządzenie losu) - pies rzuca się, całkowicie niespodziewanie, biegnie - oraz donośnie szczeka. Chwilę później, po odważnym nieopisanie stworzeniu pojawiam się sama; okazało się, że odgonił natrętną zgraję chochlików, które już wkrótce mogły się całkowicie upewnić - nie były same, nie były całkowicie bezkarne
uwolnił tym samym @Odetta Lancaster spod natrętnego wpływu. Przystaję wpierw, z aparatem w dłoni, ze świadomością ukrytą w gęstwinach myśli. Czy nasze losy nie łączą się nagle niepokojąco często?
To dobrze, odpowiada irracjonalna część mojej duszy.
- Mój nowy towarzysz ma bohaterskie zapędy - półżartobliwie podsumowuję tę sytuację. Pomyślnie nawet sprowadzam na swoją twarz uśmiech - w końcu pies jest niezwykle sympatycznym akcentem warsztatów.

Kostka: 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Daniel Bergmann

Nauczyciel
Wiek : 39
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2330
Dodatkowo : animag (kruk), magia bezróżdżkowa
  Liczba postów : 2140
https://www.czarodzieje.org/t15073-daniel-alexander-bergmann
https://www.czarodzieje.org/t15099-krebs
https://www.czarodzieje.org/t15091-daniel
https://www.czarodzieje.org/t15076-daniel-bergmann
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptyPią Paź 26 2018, 19:36;

Więcej. Lepiej.
Bliżej doskonałości.
Obsesja perfekcjonizmu towarzyszyła - osobie Bergmanna od dawna - wytrwale wspinał się po kolejnych szczeblach pośród hierarchii sukcesów; sumienną pracą zdobywał szczyty, wyniszczał wszelkie ograniczenia reguł. Nie umiał przestać, nie umiał przegrać, nie umiał - tak najzwyczajniej odejść już w zapomnienie. Chęć rozwijania się i krążące w nim przekonanie, pozostawało również uwydatnione podczas wchodzenia w skórę najprawdziwszego artysty; dusza obserwatora pozostawała nienasycona otaczającą scenerią. W trakcie uprzedniego wykładu -wychwycił znajomą postać; nie spodziewał się obecności @Aurora Therrathiél, chociaż to zaskoczenie należało do oczywiście miłych. Kobieta - mogła bezproblemowo dostrzec, jak przybierana ekspresja raptownie zrzuca swą pospolitą neutralność - kiedy tory ich spojrzeń zdołały się aktualnie skrzyżować. Nie chciał jej jednak przeszkadzać - rozdzielenie się w choćby drobnej, artystycznej samotni, było obecnie możliwie najlepszym wyjściem. Z tego samego powodu - chwilowo - oddalił również się od Matthewa.
Wszystko, podczas obecnych ćwiczeń - zdawało się być niegodne do uwiecznienia w błyśnięciu, pod naciśniętą migawką; mężczyzna błądził - rozkapryszony wędrowiec pośród układu drzew, w których ledwie tliło się dawne życie, pośród czerwieni i żółci usychających liści. Oddalał się nieuchronnie od tłumu - nie przejął się tą decyzją zbaczania z trasy, zaistnienia w stanowczej wyrwie niezależności dystansu.
Dopiero wtedy - o dziwo - mógł spełnić się artystyczny instynkt. Wspaniały teren.
Niepokojący?
Usłyszał hałas - ciążąca odpowiedzialność jako niebezpośredni opiekun zdołała się dać we znaki. Ofiarą zajścia, okazał się (co ciekawe) nie być strwożony uczeń, lecz w zupełności nowy profesor w Hogwarcie, @Aaron O'Connor. Nie miał dotychczas okazji - zapoznać się z O'Connorem zbyt dobrze, choć w pewnym sensie go intrygował - zadawał sobie pytanie, dlaczego taka osoba postanowiła nagle nauczać uczniów. Cóż; przecież mógł rozpościerać skrzydła swojej kariery bez osiadania w kamiennych murach Hogwartu - było to nawet łatwiejsze bez profesorskiej profesji. Na razie jednak - owe pytania - musiały trwać całkowicie samotnie w jego przestrzeni czaszki. Machnął różdżką - wspólnymi siłami udało się im odgonić nachalne, chabrowej barwy istoty.
- Potrafią być uporczywe - oznajmił zdawkowo, przywołując na twarzy lekką, swobodną poświatę uśmiechu. Nie miał zamiaru się w owej kwestii wywyższać - zwłaszcza, skoro znajdował się właśnie przed innym przedstawicielem kadry, z ogromem zgromadzonego w swojej dziedzinie dorobku. Później - postanowił odnaleźć resztę, najpewniej gromadzących się uczestników.
Pomyślał - jeszcze raz o Aurorze.
Nie powinien zostawiać jej samej.

Kostka: 4 dowód
Czary mary: 3 -> 2 za trzecim razem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Odetta Lancaster

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170
C. szczególne : Długie, jasne blond włosy- nigdy nie nosi ich upiętych; przenikliwe spojrzenie; roztaczana aura wili
Galeony : 521
Dodatkowo : półwila
  Liczba postów : 272
https://www.czarodzieje.org/t16649-odetta-lancaster
https://www.czarodzieje.org/t16652-libra
https://www.czarodzieje.org/t16578-odetta-lancaster
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptySob Paź 27 2018, 09:53;

Sztuka dla sztuki wydawała się być piękna, lecz odrobinę irracjonalna. Odetta częściej skupiała się na możliwościach otrzymanych przez los, kiedy to uprawiając artystyczny chaos w swej samotni, doprowadzała ludzi i zwierzęta do względnie normalnego funkcjonowania. Czyż to nie było cudaczne? Głupie? A może najzwyczajniej w świecie - czyniło zeń idiotkę?
Wolała świat wyzbyty z emocjonalnej brei osób, które potrafiły wtargnąć na jej teren bez zapowiedzi.
Kroki powiodły ją w zupełnie inną, dość odległą stronę. Nie sądziła, że zapuszczanie się w Hogsmeade może być aż tak problematyczne. Początkowo nie odczuwała niestosowności we własnym postępowaniu, lecz z biegiem kolejnych chwil, kiedy to zdjęcia zdawały się być nieodłącznym elementem jej ucieczki, dyskomfort zaczynał doskwierać jej kruchemu ciału. Fotografie nie były złe, lecz dla niej - perfekcjonistki - nie były też dostatecznie dobre. Rozmyślania i wszelkie dywagacje zostały przerwane przez chochliki kornwalijskie, które wręcz cała chmarą zaatakowały Lancaster będące w wyobrażeniach gdzieś daleko, aniżeli na terenie czarodziejskiej wioski.
Czuła jak się unosi w powietrzu, a głos pomimo że delikatny, wydawał się być na tyle doniosły, że już po chwili do jej uszu doleciało głośne ujadanie psa. Próbowała jeszcze wydostać różdżkę zza wysokiego stanu czarnego buta, lecz zdało się to na nic. Niestety.
Ku zaskoczeniu - czworonogowi udało się odpędzić zgraję tych cholernych stworzeń, przez co sama znalazła się (po niezbyt przyjemnym upadku) na ziemi. Uniosła intensywnie błękitne tęczówki muśnięte lodowatym chłodem na nieznajomą; nie używała teraz uroku, jak to zrobiła na lekcji, jednak w emocjach, które zalewały ją teraz, zdawało się, że nie jest w pełni powstrzymać aury, która się wokół niej roztaczała.
- A ja widocznie mam zapędy idiotycznie-głupie, skoro tak bardzo się oddaliłam - głos Odetty uleciał w eter. Subtelne dźwięki składanych liter układały się w słowa i brzmiały jak nietypowa melodia, która wkradała się w umysł i zaszczepiała nader głęboko. Uśmiech przyozdobił blade lico blondwłosej istoty, kiedy to jej wzrok osiadł na radosnym zwierzęciu, tak wesoło kręcącym się przy towarzyszce.
- Dziękuję jednak za pomoc - wydukała i tym razem nie zdecydowała się na powielenie kontaktu wzrokowego; nie teraz, za wcześnie.

Kostka: 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Howard Forester

Nauczyciel
Wiek : 74
Galeony : 322
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 528
http://czarodzieje.forumpolish.com/t3264-nauczyciele-fabularni
http://czarodzieje.forumpolish.com/t3545-howard-forester
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Specjalny




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptySob Paź 27 2018, 12:00;

UWAGA! KOLEJNA CZĘŚĆ ETAPU JEST W SAMYM HOGSMEADE! PRZENOSIMY SIĘ TUTAJ
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31120
  Liczba postów : 64992
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Specjalny




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptySob Sty 12 2019, 15:51;

@Dominik Rowle

Praca jako fotograf zawsze wydawała się być fascynująca, zaś Nowy Rok w szczególności powodował, że miałeś jeszcze większe chęci do chwycenia za magiczny aparat, by spełnić wymagania najróżniejszych. Całe szczęście, było ich całkiem sporo - obfite opady śniegu spowodowały, że dość wystarczająca ilość osób, a w szczególności drobnych agencji, chciała skorzystać z Twoich usług. Jedyna biała, pokryta pierzyną pora roku, skrywała w sobie wiele niezwykłości oraz cząstki drobnej, świątecznej magii. Nie pozostawało nic innego, jak po hucznej zabawie, zwyczajnie ruszyć do pracy - jako że zleceń było dużo, a rąk do pracy zaskakująco mało. Twój wybór padł z początku na sesję w parku w Hogsmeade… Nie wiedziałeś, co na Ciebie czekało, a przede wszystkim jaką sytuację zaoferuje los, niemniej jednak byłeś bez cienia wątpliwości pozytywnie nastawiony do wykonania swojego wolnego zawodu.

Rzuć jeszcze raz kostką, by przekonać się, co spotkało Twoją postać!
1, 4 - miło wyglądająca para poprosiła o najzwyczajniejsze zdjęcia wraz z czteroletnim dzieckiem, które obchodziło w tym czasie urodziny. Udajesz się do parku, przemierzasz kolejne alejki, słyszysz, jak śnieg skrzypi pod ciężarem Twojego ciała. Udaje Ci się bez problemu uwiecznić rodzinę na zdjęciach, które następnie wywołałeś - całokształt pary jest zadowolony, zaś chłopiec podarował Ci w prezencie swojego ulubionego pluszaka - Lunaballę! Nim jednak zdołałeś cokolwiek zrobić, pozostałeś z imitacją magicznego stworzenia sam; nie pozostaje Ci zatem nic innego, jak wziąć zabawkę ze sobą. Zgłoś się po nią w odpowiednim temacie!

2, 3 - mniej znany magazyn poprosił Cię (oczywiście za odpowiednią sumę galeonów) o przygotowanie bardziej profesjonalnej sesji zdjęciowej, podczas której to mogłeś podszkolić się z zakresu fotografowania. O ile przygotowania wydają się zżerać większą ilość energii, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać, to zastosowanie magii oraz najróżniejszych efektów sprawia, że jest to po części niezapomniany wieczór. W pewnym momencie jednak zdarzył się wypadek - niefortunne postawienie kolejnego kroku zakończył się niezbyt przyjemnym upadkiem jednego z uczestników całego przedsięwzięcia. Postanawiasz pomóc - i wychodzi Ci to jak najbardziej na dobre, gdyż stosując odpowiednie zaklęcie lecznicze, otrzymujesz jeden punkt do kuferka z Uzdrawiania. Upomnij się o niego w odpowiednim temacie!

5, 6 - sesja fotograficzna wśród początkujących modeli wydaje się być całkiem udana; niemniej jednak Twoją uwagę, wśród błysku białej pierzyny, na której padało światło latarnii, przykuwają swobodnie leżące monety. Przez chwilę przerywasz własne działania, korzystając z krótkiej, przysługującej Ci przerwy; dłonią sięgasz do drobnego miejsca, gdzie ostatecznie znajdujesz parę galeonów. Rzuć jeszcze raz kostką! Ilość oczek pomnożona przez sześć do liczba galeonów, którą udaje Ci się zdobyć. Odnotuj zysk w odpowiednim temacie.

______________________

Główna ścieżka - Page 8 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31120
  Liczba postów : 64992
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Specjalny




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptyPią Sty 25 2019, 20:09;

@Nessa M. Lanceley

Tego dnia w parku była spora impreza. Wzdłuż ścieżki rozłożone były stoiska z jedzeniem, napojami, malutkie sklepiki. W tle było słychać śmiechy dzieci, głośne rozmowy, muzykę puszczaną z poszczególnych budek. To było idealne miejsce, żeby stanąć w centrum wydarzeń i pokazać swój talent. Ludzie chętniej niż normalnie sypali galeonami a ich wrażliwość na sztukę wyjątkowo wzrastała. Zarówno ty, jak i kilku innych muzyków znaleźliście miejsce dla siebie i rozłożyliście swój sprzęt.

1-2 Chociaż atmosfera wydaje się być naprawdę przyjemna, to zawsze znajdzie się ktoś, kto postanowi zepsuć zabawę i uprzykrzyć życie innym. Jesteś skupiona na muzyce, w końcu w twoim interesie jest wzbudzić jak największe zainteresowanie. Niestety dwójka nastoletnich chłopaków ewidentnie nudzi się na tym wydarzeniu i postanawia zrobić ci drobny dowcip. Zamiast monety do futerału, rzuca w twoim kierunku napojem w plastikowym kubku. Zawartość ląduje na twoich ubraniach i po chwili robią się w nich ogromne dziury. Wygląda na to, że musisz szybko stąd uciekać.W dodatku na twojej skórze pojawiają się lekkie oparzenia, które będziesz odczuwać jeszcze w jednym wątku.
3-4 Wszyscy inni muzycy otrzymują marne grosze. Myślisz, że to przykre? Dla nich może tak, ale nic nie dzieje się bez przyczyny. Ludzie swoje drobne wolą przeznaczyć na ciebie, bo robisz ogromne wrażenie. Obserwujesz jak kolejne monety trafiają do twojego futerału, a na koniec dnia okazuje się, że zarobiłaś więcej niż przewidywałaś. Odnotuj zysk 25 galeonów!
5-6 Kiedy robisz sobie krótką przerwę, żeby napić się wody, obok ciebie pojawia się jakiś mężczyzna. Zaczyna cię zagadywać, oceniać twoją grę. Nie jest zbyt sympatyczny, ale wydaje się być naprawdę wykształcony i widać, że wie co mówi. Chociaż rozmowa z nim zajmuje zdecydowanie za dużo czasu a twoja przerwa prawie trzykrotnie się wydłuża, bo on nie chce zostawić cię w spokoju, to wyciągasz z tego sporo ciekawych wniosków dotyczących gry. Zdobywasz dodatkowy punkt z Działalności artystycznej. Pamiętaj zgłosić się po niego do kuferka!

______________________

Główna ścieżka - Page 8 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nessa M. Lanceley

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 157
C. szczególne : drobna budowa ciała, burza rudych włosów, chuda
Galeony : 1460
Dodatkowo : animag
  Liczba postów : 2604
https://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
https://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
https://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
https://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Moderator




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptySob Sty 26 2019, 12:23;

Nie miała wcześniej w zwyczaju grania za galeony, zwłaszcza podczas masowych imprez w parkach czy ogrodach. Chęć, aby przestać być białym królikiem była jednak zbyt silna i Nessa doszła do wniosku, że to zawsze jakieś nowe doświadczenie i nie ma się czego wstydzić, chociaż fanką zdobywania w ten sposób pieniędzy nigdy nie będzie. Ubrała się więc cieplej, jednak wciąż dość elegancko, co jej zdaniem idealnie pasowało do skrzypiec, które chciała ze sobą zabrać. To właśnie ich brzmienie zawsze było najbliżej serca Lanceleyówny. Przerzuciła torbę przez ramię, poprawiła futerał oraz zawinęła dookoła szyi ciemnozielony szalik, aby następnie upewnić się, że guziki płaszcza są zapięte. Gdy znalazła się na zewnątrz, teleportowała się do parku.
Widoczne było zaskoczenie na drobnej twarzy dziewczyny, gdy zorientowała się jak wielu ludzi tutaj przyszło — zwłaszcza muzyków, których minęła naprawdę wielu podczas poszukiwania odpowiedniego miejsca dla siebie. Począwszy od gitar- kończąc na przenośnym pianinie. W końcu dostrzegła drzewo, które od samego początku wpadło jej do głowy i to właśnie pod nim stanęła, rozpoczynając swój mini koncert. Właściwie nie przygotowała żadnego repertuaru, smyczek śmigał po strunach zgodnie z melodią, która akurat pojawiła się w głowie. Minęła dłuższa chwila, zdążyła rozbrzmieć melodia klasyczna, jak i utwór zasłyszany w Stanach, a gdy poczuła zmarznięte dłonie — postanowiła zrobić sobie przerwę. Zdążyła kupić kawę, kiedy jakiś jegomość podszedł i ją zaczepił. Pomimo gburowatego wyrazu twarzy i niezbyt dużych pokładów serdeczności, brzmiał sensownie i było to jedynym powodem, dla którego dała wciągnąć się w rozmowę. Miał wiedzę, musiał być doświadczony, o czym mówiły rzucane przez niego stwierdzenia i wskazówki, które z łatwością mogła później wykorzystać podczas gry, aby wychodziło jej to jak najlepiej. Ruda nigdy nie miała problemów z przyjęciem krytyki, o ile ta była sensowna. Stali i rozmawiali, a kawa dawno się skończyła. Mężczyzna jednak odpuścić nie chciał, a gdy w końcu się pożegnali, a ona odetchnęła — wskazówki zegarka na ręku pokazywały na późne popołudnie. Spędziła z nim aż tyle czasu? Pokręciła głową z niedowierzaniem, łapiąc za skrzypce i przygrywając jeszcze kilka utworów, po czym wróciła do domu.

z/t


Kostka: 5

______________________

.




___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Dominik Rowle

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 187
Galeony : 810
  Liczba postów : 243
https://www.czarodzieje.org/t16222-dominik-rowle
https://www.czarodzieje.org/t16225-ingrid#444516
https://www.czarodzieje.org/t16224-domino#444511
https://www.czarodzieje.org/t16223-dominik-rowle
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptyPon Lut 04 2019, 22:02;

Po Nowym Roku rzucił się w wir pracy fotografa. Ziemię przykrywała gruba warstwa puchatego śniegu, wszędzie wisiały jeszcze świąteczne ozdoby, więc mnóstwo ludzi chciało uwiecznić siebie, swoją rodzinę czy jakieś wydarzenie na pamiątkowych zdjęciach w pięknej, zimowej scenerii. Propozycje sesji czy zlecenia od agencji sypały się jak z rękawa i Dominik naprawdę nie mógł narzekać na brak pracy. Prowadzenie własnego biznesu, tatuowanie i fotografowanie pochłaniało niemal cały jego czas. Na razie mu to nie przeszkadzało. Lubił pracować i mieć zajęcie, a gdy jeszcze robił to, co lubił czuł się spełniony.
Dzisiaj nadszedł czas na sesję w parku w Hogsmeade. Dowiedział się, że ma zrobić pamiątkową sesję parze z czteroletnim dzieckiem. Nie brzmi jak wyzwanie, ale dzieci w czasie sesji potrafią być nieobliczalne i nieraz jest bardziej wykończony po dwóch godzinach z takim małolatem niż całodzienną sesję z modelami. Dziecko miało urodziny, więc rodzice postanowili upamiętnić ten fakt na zdjęciach. Podobno organizują taką sesję co rok, aby mieć ładne zdjęcia z uczczenia kolejnych urodzin. Pogoda była wręcz idealna. Złapał lekki mróz, śnieg skrzypiał pod stopami i skrzył się w promienia słońca, które zaszczyciło ich dzisiaj swoją obecnością. Miło wyglądająca rodzina już na niego czekała. Pierwsze wrażenie do końca sesji tylko się utwierdziło. Rodzice chłopca byli naprawdę miłymi ludźmi, a sam chłopiec z radością pozował do zdjęć, dzięki czemu fotografie wyszły bardzo naturalnie i wesoło. Chłopiec z tatą, a potem z mamą na ławce, potem wszyscy razem, później Dominik poprosił, aby podrzucali w górę śnieg itd, itp. Jedne zdjęcia miały wyglądać na pozowane, a inne na takie, jakby nie mieli pojęcia o obecności fotografa, a Dominik uchwycił ich w trakcie rodzinnych zabaw. Dzięki temu, że cała trójka idealnie współpracowała z Dominikiem spędzili na zdjęciach zaledwie godzinę. Po tym czasie Dominik wywołał zdjęcia i rodzina była nimi zachwycona, a główna gwiazda ze śmiechem odszukiwała się na zdjęciach i kazała rodzicom oglądać je setki razy. Dominik złapał wspólny język z chłopcem, zresztą chyba ogólnie chłopak nie miał problemu w kontaktach z dziećmi i na koniec został zaskoczony miłą niespodzianką – chłopiec podarował mu swoją ulubioną zabawkę. Nie zdążył nawet zaprotestować, bo rodzina już mu podziękowała i odeszła z zadowoleniem ponownie przeglądając zdjęcia. Dominik więc schował pluszaka do swojej torby i wrócił do domu, zadowolony z dzisiejszego dnia.

Ingerencja styczniowa
Kostki: 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Henrietta Moseley

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 34
Czystość Krwi : 50%
C. szczególne : nawracające: kamica nerkowa, anemia i infekcja na mózgu
Galeony : 238
  Liczba postów : 143
https://www.czarodzieje.org/t16190-henrietta-moseley
https://www.czarodzieje.org/t16214-henrietta-moseley
https://www.czarodzieje.org/t16211-henrietta-moseley
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptyCzw Maj 09 2019, 18:36;

Dzisiaj Henrietta miała szczególnie dobry humor. I miała powody. O, chociażby brak bólów, omdleń i głosów od naprawdę wielu tygodni. Tak, jest się z czego cieszyć. Na dodatek interesy w sklepie Madame Malkin szły pomyślnie, i dawały bardzo obfite plony nie tylko w postaci galeonów. Bo poza tym, Henrietta kształciła się, rozwijała swoją pasję oraz szlifowała talent. Po prostu kocha szyć, projektować... i wszystko, co z tym związane. Może po prostu to jest to, do czego została stworzona?
Tak. Dzisiaj czuła się naprawdę dobrze, więc postanowiła pójść do Hogsmeade, nogi zaś automatycznie zaprowadziły ją do parku. Wdychała nozdrzami zapach zieleni oraz cieszyła nią oczy. Tyle że... nie spodziewała się, że ta ścieżka będzie taka długa! Chociaż, z drugiej strony na pewno przemierzała ową ścieżkę wiele razy w swoim życiu. Albo zapomniała, albo szybko skręciła gdzieś indziej... ah, powodów może być wiele, doprawdy wiele. Ale to nie było aż tak ważne. Już bardziej istotne było to, że zmęczyła się tą wędrówką, więc ochoczo zajęła miejsce na jednej z eleganckich ławek. Na siedzisku ze złączonych kawałków drewna mogła się odprężyć i o niczym nie myśleć... no dobra. Prawie o wszystkim. Emanowało z jej szczęście, gdyż żywiła wielką nadzieję iż jej dolegliwości już nigdy nie powrócą.
Szkoda tylko, że Henrietta nie znała stwierdzenia, a raczej zasady: nie zapeszaj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Xanthea Grey

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 31
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 170cm
C. szczególne : wyraziste oczy, włosy do linii bioder, blada cera
Galeony : 362
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 138
https://www.czarodzieje.org/t17246-xanthea-grey#482605
https://www.czarodzieje.org/t17289-xanthea-grey
https://www.czarodzieje.org/t17290-xanthea-grey
https://www.czarodzieje.org/t17247-xanthea-grey#482658
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptySob Maj 11 2019, 20:52;

//Z powodu eventu który rozpoczął się chwilę po rozpoczęciu tego wątku, za czas akcji należy uznać jeden z wcześniejszych dni//
Xanthea całe dwa dni spędziła w szpitalu. Okrągłe dwa dni w plecy. A czas był bezcenny! W dodatku czekała na ważną sowę... Teleportowała się z trzaskiem w parku. Ot, nie chciała straszyć nikogo deportacją w budynku. A z resztą... Czemu nie miałaby się przejść w ten rześki wieczór?
Szła niezbyt szybko, delektując się obecnością roślin, których w szpitalu brakowało. Ah, mogła się podenerwować chwilę w spokoju na opieszałość lekarzy. Dwa dni. Dwa dni na złożenie głupiej kości. To było coś nie do pomyślenia w dobie obecnej technologii zaklęć uzdrawiających... O których Xan miała właściwie niewielkie pojęcie. Dopiero teraz sobie zdała sprawę, że sytuacji z obeliskami mogła uniknąć, będąc zwyczajnie lepiej wyszkolona w dziedzinie magii uzdrowicielskiej. Czary to nie była jej broszka, świetnie znała się przede wszystkim na roślinach, ale gdyby tak... jednak? Może włożyć nieco wysiłku w to, by jednak zwiększyć swoje kompetencje? To mogłoby... cóż. Być przydatne. Prawda?
I tak sobie rozmyślając doszła w pobliże Henrietty.
W pierwszej chwili tylko przelotnie na nią zerknęła, ale potem aż przystanęła. Kojarzyła tę twarz. Tak jak wiele innych twarzy, których wcześniej nie spotkała, tę twarz znała ze snów. Ta kobieta miała jakieś znaczenie, było związane coś, co choć delikatnie mogło wpłynąć na życie Grey. Xan wręcz musiała się zatrzymać i przyjrzeć się jej uważniej, choćby na moment. Wpatrywała się w nią dość intensywnie, ale krok za kroczkiem z wolna przemieszczała się naprzód. Nie. Nie wiedziała, czego dotyczyła wizja. Nie pamiętała. Odwróciła wzrok i ruszyła w dalszą drogę.


Ostatnio zmieniony przez Xanthea Grey dnia Pon Maj 13 2019, 21:07, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Henrietta Moseley

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 34
Czystość Krwi : 50%
C. szczególne : nawracające: kamica nerkowa, anemia i infekcja na mózgu
Galeony : 238
  Liczba postów : 143
https://www.czarodzieje.org/t16190-henrietta-moseley
https://www.czarodzieje.org/t16214-henrietta-moseley
https://www.czarodzieje.org/t16211-henrietta-moseley
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptySob Maj 11 2019, 21:27;

A więc, kiedy krawcowa już odpoczęła na tyle, że mogła ruszyć dalej, zaiste, właśnie tak zrobiła. Jednak... wyczuła w powietrzu osobliwą aurę (mimo że nie ma jakichś specjalnych uzdolnień w tym kierunku, to było przeczucie, które może zdarzyć się nawet mugolowi). Wyczuwała, że to nie wróży niczego dobrego, chociaż usiłowała sobie wmawiać, iż jest inaczej. Nawet nie pomyślała, że jej remisja zdrowotna (chodzi o wszystkie trzy kategorie jej dotychczasowych dolegliwości) może właśnie się kończyć. Taki stan może ulec końcowi w każdym, najlepiej najmniej oczekiwanym momencie. Ah, złośliwość ludzkich organizmów.
Ale o tym przekonać miała się już za chwilę.
Obok niej przeszła pewna piękność, której urodziwość polegała głównie na nietypowym kolorze włosów. I wtedy... rozpoczął się koszmar. Ten sam, który ją nawiedził wtedy, w szpitalu, na dodatek w obecności dwóch uzdrowicieli, którzy na domiar wszystkiego różnili się chyba wszystkim, oprócz zawodu. No i chęci pomocy innym, chociaż po tamtej kobiecie niezbyt to było widać. Henrietta uważała, iż ona w tym zawodzie po prostu szuka ciekawych przypadków, szuka rozrywki, chociaż równie dobrze może się mylić. Każdy popełnia błędy, również w ocenie innych.
Usłyszała jakiś głosik, gdzieś w swoim wnętrzu.
Henrietto... pamiętasz mnie?
- Kto tu jest? - spytała szeptem, lecz przemawiała coraz to głośniej i głośniej, a w efekcie ostatnią sylabę niemalże wykrzyczała. I wszystko powróciło. Ze zdwojoną siłą, znowu bezlitośnie wczepiając się w umysł Henrietty. I znowu uznała, że to jakiś magiczny żart kogoś innego. A tak się składało, że niedawno obok niej przeszła ta dziewczyna. I naturalne, że to ona stała się głównym podejrzanym.
- Hej, ty - odezwała się do kobiety o pięknym odcieniu włosów, który zachwycił Henriettę, ale już po chwili zaczęła racjonalnie myśleć, gdyż jej aparycja nie była czymś, czym ma teraz się zająć - Czy pani sobie robi ze mnie jaja? - nie zwróciła nawet uwagi, że najpierw odezwała się do niej na "ty", a potem na per "pani", lecz panny Moseley w ogóle to nie obeszło. Nie zwróciła również uwagi, że ta osobliwość wcześniej przystanęła, by przyjrzeć się blondynce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Xanthea Grey

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 31
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 170cm
C. szczególne : wyraziste oczy, włosy do linii bioder, blada cera
Galeony : 362
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 138
https://www.czarodzieje.org/t17246-xanthea-grey#482605
https://www.czarodzieje.org/t17289-xanthea-grey
https://www.czarodzieje.org/t17290-xanthea-grey
https://www.czarodzieje.org/t17247-xanthea-grey#482658
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptyWto Maj 14 2019, 21:49;

Xanthea aż się wzdrygnęła i spojrzała zaskoczona na kobietę.
- Słucham...?
Czy to w ogóle było do niej? Rozejrzała sie pospiesznie, ale przecież nikt inny tu nie przebywał o tej godzinie. W dodatku nieznajoma zwróciła się do niej nagle bardzo bezpośrednio. Xan cofnęła się o krok.
- O czym ty mówisz, kobieto? - Grey zmarszczyła brwi. Nie podobało jej się ani zachowanie obcej, ani jej ton, ani wypowiedziane przez nią słowa. - Patrzeć już nie można? Przepraszam wielce urażoną panią! Jak masz problem z gapiącymi się ludźmi to sobie kup czapkę niewidkę. Po prostu śmieszne...
I odwróciła się, by ruszyć dalej w swoją stronę.


Ostatnio zmieniony przez Xanthea Grey dnia Wto Maj 14 2019, 22:28, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Henrietta Moseley

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 34
Czystość Krwi : 50%
C. szczególne : nawracające: kamica nerkowa, anemia i infekcja na mózgu
Galeony : 238
  Liczba postów : 143
https://www.czarodzieje.org/t16190-henrietta-moseley
https://www.czarodzieje.org/t16214-henrietta-moseley
https://www.czarodzieje.org/t16211-henrietta-moseley
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptyWto Maj 14 2019, 22:16;

- Dobrze usłyszałaś. - odparła oschle. A głosów w głowie było więcej, był głośniejsze i bardziej natarczywe. Ale dawała radę. Jeszcze. Jakoś. Spojrzała na nią spojrzeniem, które jednak trudno było określić, tak wiele było w nim emocji, że trudno to było sprecyzować.
- Sprawa jest prosta. - wzięła głęboki wdech i wydech. Teraz głosy były na tyle natarczywe, że nie mogła normalnie myśleć, a o funkcjonowaniu już nie wspomniawszy. Dlatego ukucnęła i przesłoniwszy dłońmi uszy (myślała, że to coś pomoże? Phi! Wolne żarty!), odezwała się. - Bo-b-bo p-p-ani - tak, te głosy znacząco przeszkadzały jej w mówieniu. - Pp-pani... a niech mnie! - wykrzyczała to ostatnie - Wyjdź z mojej głowy! I to natychmiast! - teraz w kącikach jej oczu zaczęły gromadzić się łzy, których Henrietta w najmniejszym nawet stopniu nie była świadoma. Spojrzała na nią. - A teraz... kurwa mać! A teraz zdejmij ze mnie ten niezbyt zabawny czar i już! - i posłała jej mordercze spojrzenie. Nie rozmawiała oczywiście z głosami. Przecież była przekonana, iż to głupi magiczny żart tej kobiety. Podobnie, jak to było wtedy, w szpitalu. Nieważne, że potem sobie uświadomiła że jej głosy to po prostu infekcja na jej mózgu, więc uzdrowiciele nie stali za żadnym żarcikiem. A teraz... czyżby o tym zapomniała? Dziwne, bardzo dziwne...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Xanthea Grey

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 31
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 170cm
C. szczególne : wyraziste oczy, włosy do linii bioder, blada cera
Galeony : 362
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 138
https://www.czarodzieje.org/t17246-xanthea-grey#482605
https://www.czarodzieje.org/t17289-xanthea-grey
https://www.czarodzieje.org/t17290-xanthea-grey
https://www.czarodzieje.org/t17247-xanthea-grey#482658
Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8




Gracz




Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 EmptyWto Maj 14 2019, 22:47;

Kobieta przed nią zaczęła ciężko oddychać i Xanthea już wiedziała, że będą kłopoty. Wariatka. No jak nic wariatka! I to jeszcze bezczelna i ugggh! Nie, tak nie może być!
- Nie jest prosta, w ogóle nie jest prosta! - Xanthei zaczął się załączać agresor. - Co ty sobie w ogóle wyobrażasz, co?! Naskakujesz na mnie, zarzucasz mi jakieś brednie, co to ma być, jakieś "mamy cie"?! Zaraz wyleci z krzaków koleś z aparatem i wyląduję na ploteczkowych wizbooczkach?!
To nie było zachowanie typowe dla Greyówny, ale jej poziom irytacji po dwudniowym pobycie w szpitalu pozbawionym roślin był co najmniej drastycznie wysoki. A może po prostu miała okres czy coś?
- Czar to ja mogę zaraz rzucić! Najlepiej Silencio! Myślisz, że ktokolwiek chciałby siedzieć w głowie pod takim kolorystycznym bezguściem?! - Przyczepiła się włosów Henrietty zupełnie bez powodu, ot, było to pierwsze, co się jej nawinęło pod rękę. - Takie psychiczne baby powinno się deportować na Bermudy! Zejdź mi z oczu, wariatko!
Oh, Merlinie, jak bosko było sobie pokrzyczeć! Tego jej brakowało najbardziej po rozstaniu z rodziną - możliwości wyładowania negatywnych emocji na kimś odpowiadającym z podobna pasją. Łez jeszcze nie zauważyła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Główna ścieżka - Page 8 QzgSDG8








Główna ścieżka - Page 8 Empty


PisanieGłówna ścieżka - Page 8 Empty Re: Główna ścieżka  Główna ścieżka - Page 8 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Główna ścieżka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 9Strona 8 z 9 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Główna ścieżka - Page 8 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
 :: 
Park
-