Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Szczyt Wieży

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 39 z 40 Previous  1 ... 21 ... 38, 39, 40  Next
AutorWiadomość


Bell Rodwick
Bell Rodwick

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 28
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4482
http://czarodzieje.forumpolish.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.forumpolish.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.forumpolish.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7785-bell-rodwick#216614
http://dzika-mafia.blog.onet.pl/
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptyPią 11 Cze - 16:31;

First topic message reminder :


Szczyt Wieży

Każdy kto chce tu przyjść, musi pokonać około pięciuset schodków. Jest to z pewnością wysiłek warty zachodu, bowiem rozciąga się tu wspaniały widok na błonia oraz większą część zamku. Warto zostać tu do nocy, szczególnie gdy nie ma lekcji i poobserwować nocne niebo, które widać stąd wspaniale.
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Elena Marion
Elena Marion

Absolwent Gryffindoru
Rok Nauki : II
Wiek : 29
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 467
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptyNie 15 Kwi - 12:48;

-Bo moim trupie.- odpowiedziała ostro na wzmiankę o jeansach.- Jutro pojedziemy do Londynu i kupimy odpowiedni stój. W końcu ja też muszę mieć co an siebie włożyć.- dodała już spokojniej.
Gdy zapytał o oświadczymy zachichotała.
-Jak za pewne pamiętasz spotkaliśmy się Pod Trzema Miotłami. Trochę wypiliśmy, później przenieśliśmy się z alkoholem do szkoły... piliśmy przed wejściem do wieży Krukonów. I wtedy powiedziałam, ze muszę znaleźć narzeczonego, bo rodzice siła wydają mnie za mąż. Zapytałeś, czy mam już kogoś na oku, a ja odpowiedziałam, ze nie. I zapytałam, czy ty byś nie chciał, a ty nagle wstałeś i weszłeś do środka. Myślałam, że już mnie zostawiasz i kiedy wstawałam, ty wróciłeś. Miałeś w ręce ten pierścionek.- podniosła lewą rękę, żeby mu pokazać piękny szafir tkwiący an jej palcu.- Uklęknąłeś przede mną i całkiem wyraźnie zapytałeś, czy za ciebie wyjdę, a ja się zgodziłam. Później jeszcze trochę wypiliśmy,a co dało się dalej to już nie pamiętam.- zakończyła uśmiechając się do swoich wspomnień. Wbrew pozorom ten wieczór mogła zaliczyć do jednego z lepszych w swoim życiu.
Powrót do góry Go down


Felix Marcus Jerome
Felix Marcus Jerome

Student Ravenclaw
Rok Nauki : I
Wiek : 29
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 48
  Liczba postów : 75
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptyPon 16 Kwi - 13:47;

- Dobrze, pójdziemy.
Wzruszył ramionami, prawdę mówiąc nie zależało mu na ubiorze. Że też wkopał się w ślub z osobą, której nie darzył uczuciem. Głupiś Feliksie! Gdy opowiadała mu bawił się palcami przeplatając je wspólnie ze sobą. "Chyba już sobie z alkoholem podziękuję." skwitował w duchu zażenowany. Jej chichot był taki... słodki, chociaż nie spodziewał się po niej takich emocji. To do Eleny nie pasowało zupełnie. Co to się porobiło? Jednak sam nie zachichotał utrzymując na licu powagę. Wiedział, że jej to było wszystko jedno z kim stanie na ołtarzu, a jemu nie! Miejsce po jego lewej było tylko dla osoby, którą szczerze kocha. Takiej jednak w Hogwarcie nie było. Dlaczego zapytacie. No cóż odpowiedź jest prosta. Nie dla niego słodziutkie czułości, z nimi wtedy nie były sobą!
-Aha.
Odpowiedział jej nadal nie ściągając maski obojętności. Odwrócił się i znów spojrzał w dal.
Powrót do góry Go down


Elena Marion
Elena Marion

Absolwent Gryffindoru
Rok Nauki : II
Wiek : 29
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 467
  Liczba postów : 739
http://czarodzieje.my-rpg.com/t536-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1070-elena-marion?highlight=Elena+Marion
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5044-ci-dobrzy-i-ci-zli-czyli-elenowe-powiazania-postaci?highlight=ci+dobrzy+i+ci+%C5%BAli
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9392-elena-marion?highlight=Elena+Marion
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptyPon 16 Kwi - 16:41;

Gdy skończyla mówić przez chwilę przygladala mu się. Wiedziala, ze on nie jest aż tak zadowolony z tego malżeństwa... Spostrzegla jego poważną minę i westchnela.
-Uśmiechnij się.- powiedziala lagodnie z uśmiechem.- Nie będzie tak źle. Wiem, ze nie jest ci latwo, uwierz, mi też nie. Najchętniej bym wyjechala i w ogóle tego slubu nie brala... Nie chodzi o to, ze ty mi nie pasujesz, po prostu... Nie widzę siebie w roli żony...- mówia patrzac w dal. Sama nie wiedziala, czemu to mówi... moze zeby go pocieszyć? Albo pocieszyć siebie? czy tak czy siek ciagnęla dalej.- Jednak wiem, ze nie mogę tego zrobić... matka czy tak, czy siak by mnie znalazla... A jej nie warto się sprzeciwiać.
Zamilkla na dluższą chwilę. Wyobrazila sobie miny swoich rodziców, gdyby nagle im obwieścila, ze nie chce tego slubu i przepadla gdzieś jak kamień.
-Ja bedę już iść. Przyjdę jutro po ciebie jak będziemy lecieć do londynu.- powiedziala wstajac. Teraz jej glos brzmial tak jak na poczadku. Zimno i bez emocji. Już dość skruchy mu okazala. Jednak coś ja tknęlo. Podeszla do swojego narzeczonego i... o kurde, tak, wzrok was nie myli... pocalowala go w policzek!!! po czym zarzucila kaptur i jakby rozplynęla się w mroku... A tak na prawdę zeszla po schodach do zamku.

-------

http://czarodzieje.forumpolish.com/viewtopic.forum?t=5142
Powrót do góry Go down


Alexander D. Voralberg
Alexander D. Voralberg

Nauczyciel
Wiek : 37
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 198
C. szczególne : wysoki i wychudzony | blady | blizny wokół ust i na twarzy | nienaturalnie białe oczy i mogące wywołać niepokój spojrzenie
Dodatkowo : Bezróżdżkowość
Galeony : 917
  Liczba postów : 2142
https://www.czarodzieje.org/t17470-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t17584-poczta-alexandra#493071
https://www.czarodzieje.org/t17590-harem-voralberga#497045
https://www.czarodzieje.org/t17573-alexander-d-voralberg
https://www.czarodzieje.org/t18552-alexander-d-voralberg-dzienni
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptySob 27 Mar - 12:27;

Powrót do góry Go down
Online


Wacław Wodzirej
Wacław Wodzirej

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 172 cm
C. szczególne : Miodowe końcówki włosów | dziwny wąs pod nosem | pieprzyk po lewej stronie nosa | blizna na lewej ręce | zawsze gotów rzucić w Ciebie kasztanem
Galeony : 1465
  Liczba postów : 706
https://www.czarodzieje.org/t21017-waclaw-wodzirej#675364
https://www.czarodzieje.org/t21021-poczta-wacka#675681
https://www.czarodzieje.org/t21018-waclaw-wodzirej#675372
https://www.czarodzieje.org/t21057-waclaw-wodzirej#676702
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptyPon 3 Sty - 0:29;

Pięć setek schodów - koszmar. Dziesięć pięćdziesiątek schodów - ten sam koszmar, ale ubrany w inne cyferki. Zaś potworne z pewnością nie byłoby wypicie 10. pięćdziesiątek w shotach, takiej tequili chociażby. Tym się pocieszał Wacław, licząc każdy ze schodków i wmawiał sobie, że dupa mu się wyrobi. Ano i obiecał, że każdy ten schodek jakoś sobie wynagrodzi. W ogóle to na ten głupi szczyt wieży wchodził z podręcznikiem do transmutacji, żeby nadrobić zagadnienia z ostatniej lekcji, której może nie przespał, ale bardziej niżeli z tematem tamże podjętym walczył z kacem. Nie chciał ćwiczyć przy innych czarodziejach, bo trochę wstyd tak się raz fleksować transmutacją, a raz płakać nad najprostszym zaklęciem.
Wszedł na szczyt, przerażony widokiem. Pisnął dziewiczo, książki mu wypadły i ogólnie Wacław poczuł przeszywający chłód. Wszystko przez zimno na szczycie wierzy, tak. Przecież nie mogła to być wina Drake'a, który się ciągnął jeszcze z 50 cm w górę od miejsca, w które Wacuś naturalnie na poziomie oczu. Przełknął głośno ślinę, wysilił się na uśmiech i najwyżej jeśli interakcja okaże się okropna to chłop spuści się z wieży.
- Wiesz co? Zawsze się ciebie bałem, czas to zmienić - dosiadł się, kładąc Gryfonowi na kolana podniesiony z ziemi i otrzepany podręcznik. Głębokich wdech i wydech. Wydech i wdech. Nie, nie, tak się nie oddychało. Wdech, wydech i powtarzaj. Lepiej. - Wylosuj mi jakiś fragment z podręcznika, a ja podejmę się zagadnienia i coś ci o nim nakłamie - klepnął twardą okładkę książki zachęcająco po czym cofną głowę sporo do tyłu, żeby spojrzeć w twarz chłopaka. No łatwe być to to nie było. Wzrok Wacława zdradzał jedno pytanie, które Puchon kierował do siebie: Co ty odpierdalasz typie? - O-oczywiście, gdybyś chciał... - dokończył niepewnie uciekając spojrzeniem gdziekolwiek indziej.

@Drake Lilac
Powrót do góry Go down


Drake Lilac
Drake Lilac

Student Gryffindor
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 211 cm
C. szczególne : Bardzo wysoki i barczysty. Praktycznie cały czas nosi na palcu pierścień tojadowy - tak na wszelki wypadek.
Dodatkowo : Wilkołak, prefekt naczelny
Galeony : 475
  Liczba postów : 1825
https://www.czarodzieje.org/t20288-drake-lilac
https://www.czarodzieje.org/t20289-poczta-drake-a#636524
https://www.czarodzieje.org/t20286-drake-lilac#636463
https://www.czarodzieje.org/t20314-drake-lilac-dziennik#638560
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptyWto 4 Sty - 3:51;

Cóż, przesiadywanie na dachu Wieży Astronomicznej w zimę w teorii nie było zbyt rozważnym pomysłem ze względu na to że prawdopodobnie łatwo złapać jakieś choróbsko przez to całe wyziębienie. Na szczęście Drake był na tyle uzdolniony z zaklęć żeby zrobić sobie bańkę zatrzymującą ciepło na obszarze i nagrzać ją sobie od środka zaklęciem do tego stopnia żeby było cieplutko jak przy kominku. Był tu oczywiście po to żeby sobie poobserwować widoczki, bo pięćset stopni to nie jest aż taka udręka. Zwłaszcza jeśli mieszka się w Wieży Gryffindoru która jest aż na siódmym piętrze. Można więc powiedzieć że jest przyzwyczajony do schodów.
Dziewiczy pisk nieco go zdezorientował i mocno zaskoczył, przez co natychmiast spojrzał na Wacusia który z hukiem upuścił książkę na podłogę. Cóż... Wydawał się być nieco przerażony jego widokiem. Jego albo krajobrazu. Leciutko uniósł brew kiedy ten wspomniał że się go bał. - Serio? Dlaczego? - Mógłby przysiąc że jest jednym z najłagodniejszych przedstawicieli gryfońskich samców. Przynajmniej tak długo jak się go nie rozwścieczy, ale nie zawsze jest łatwo do tego doprowadzić. Nawet jeśli wilkołacza krew nieco ułatwia wkurwienie się. Swojej byczej budowy nawet nie wziął pod uwagę, bo był nieco zbyt rozproszony sytuacją. Uśmiechnął się delikatnie i wziął od niego podręcznik. - Jak chcesz to mogę się z tobą pouczyć. - Był poniekąd kujonem, więc spędzenie wolnych chwil na wkuwaniu to nic nowego. Zerknął jeszcze na to czego Wacuś chce się uczyć i musiał przyznać że mu się to podobało. Nie była to nudna historia magii brytyjskich ministrów i znanych urzędników- czyli nawiasem mówiąc ta najnudniejsza - więc mógł odetchnąć z ulgą. -No dobra, zadam losowe pytanie z książki. - Dosłownie otworzył książkę i pięć sekund później ją zamknął, przenosząc wzrok z niej na Wacława. - Czym się różni zaklęcie Virsubdito od zaklęcia Virherba? - Chyba nie przesadził, nie? On wiedział głównie dlatego że sporo ostatnio o transmutacji czytał i dosyć mocno interesował się samymi zaklęciami.

Powrót do góry Go down
Online


Wacław Wodzirej
Wacław Wodzirej

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 172 cm
C. szczególne : Miodowe końcówki włosów | dziwny wąs pod nosem | pieprzyk po lewej stronie nosa | blizna na lewej ręce | zawsze gotów rzucić w Ciebie kasztanem
Galeony : 1465
  Liczba postów : 706
https://www.czarodzieje.org/t21017-waclaw-wodzirej#675364
https://www.czarodzieje.org/t21021-poczta-wacka#675681
https://www.czarodzieje.org/t21018-waclaw-wodzirej#675372
https://www.czarodzieje.org/t21057-waclaw-wodzirej#676702
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptyWto 4 Sty - 20:46;

W sumie to trochę masochizm tak wchodzić i nie cieszyć się z widoku, a jednak było wysoko. Ładnie, ale wysoko. Grawitacja była naturalną przyczyną wielu śmierci, co było ekscytujące. Niektórzy potrzebowali adrenaliny skacząc z klifu do wody, a Wacławowi wystarczyło spojrzeć w dół schodów z drugiego piętra, aby wydobyć podobnych poziom tego hormonu. Później był już tylko strach. Przy Drake'u też  głównie strach, a skoro temat już został podjęty, wypadało podjąć go do końca.
- Wiesz... - Gryfon nie mógł wiedzieć skoro ta rozmowa ma miejsce, logiczne, ale jakoś trzeba było nabrać many do ubierania myśli w prawdziwe słowa. - Ja mam szczęście do absorbowania przypadkowych wypadków, ty gdybyś chciał to byś mnie zdmuchnął - spojrzał dramatycznie przez okno i mimowolnie złapał się czegokolwiek twardego ciężkim uściskiem dłoni. - Nie sprawdzajmy tej teorii - poprosił z bladym uśmiechem, nieco niezręcznym, bardzo szczeniackim. Jednak Wacław chciał być w tym naturalny, nie udawać usłyszeć od Drejka: no, jak coś to ci wpierdole. Albo że jest barankiem, ale tego nie wiadomo, bo chłopcy z sobą nie rozmawiali. Chyba też właśnie nie sprawdzali, bo podjęta została jakaś naukowa rozmowa. Przynajmniej pseudo nauka. O jakiejś dziedzinie nauki, o!
- Chętnie - wycedził niemrawo, czując jak czerpie z każdego organu pewność siebie. Nie miał traumy z transmutacją i Gryfon go nie zje przez brak wiedzy. Najwyżej z innego powodu niżeli niedoinformowanie. Po czym usłyszał pytanie, zrobił minę jakby chciał odpowiedzieć a nie mógł. Bardzo chciał i chyba równie bardzo nie wiedział, co ma powiedzieć. Wstał i zaczął stawiać krok za krokiem, lepiej mu się uczyło w ruchu - taki już urok.
- Ilością sylab, tak. Zapewne jeszcze różnią się użyciem, owszem. Herba brzmi jak herbata, że herbata po polsku. Pewnie coś z roślinkami. Zmienia coś w roślinę. Czy to trudne zaklęcie? - Spojrzał na chłopaka, aby jego mina coś mu zdradziła. Może jakiś sugestywny ruch głową, kciuk do góry albo kąciki usteczek w dół? Cokolwiek byłoby pomocne bardzo. - Virherba zmienia transmutant w roślinę, a Virsubdito nie. Taka jest różnica - ostateczna odpowiedź, aż Puchon stanął w miejscu, czekając na werdykt. Miał bardzo dziwne wrażenie, że walczył z tymi zaklęciami na SUMach. Części teoretycznej rzecz jasna. Po czym sam sobie sięgnął po podręczni, zaczynając go kartkować.
- Powiedź mi "stop" - zaproponował i skończył na jakimś dziale z zagadkami logicznymi dla Katolików. Dość trefny ten podręcznik swoją drogą. - Gdybyś był Mojżeszem to jakiego zaklęcia użyłbyś, żeby przejść przez morze? - Spojrzał jeszcze raz na przeczytane pytanie i z zaniepokojeniem uniósł wzrok znad zadrukowanych na Drake'a. - Podpowiedź mówi, że jest tam 5 samogłosek - totalna głupotka, trochę śmieszna, ale i konfundująca. Jakby jeszcze trzeba mieć wiedzę z jakieś Historii Magii lub liznąć mugoslkiego życia w specjalnym środowisku. Ano i jak to się mówi o Dżizusie: spoko morda, ale fandom trochę toksyczny.

@Drake Lilac
Powrót do góry Go down


Drake Lilac
Drake Lilac

Student Gryffindor
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 211 cm
C. szczególne : Bardzo wysoki i barczysty. Praktycznie cały czas nosi na palcu pierścień tojadowy - tak na wszelki wypadek.
Dodatkowo : Wilkołak, prefekt naczelny
Galeony : 475
  Liczba postów : 1825
https://www.czarodzieje.org/t20288-drake-lilac
https://www.czarodzieje.org/t20289-poczta-drake-a#636524
https://www.czarodzieje.org/t20286-drake-lilac#636463
https://www.czarodzieje.org/t20314-drake-lilac-dziennik#638560
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptySro 5 Sty - 0:16;

Czyli jednak Wacław nieco obawiał się sporej wysokości. Przynajmniej na to wychodziło. - Ej, nie zrobił bym tego. Na pewno nie bez powodu. - Uspokoił go lekko. Poza tym nie wykluczał że działają tu jakieś zaklęcia ochronne które sprawiały że nikt żywy nie może sobie wyskoczyć. Bo założyciele raczej coś takiego przewidzieli, prawda? - No, blisko. Bardzo blisko. Jedne z zaawansowanych zaklęć. To pierwsze zmienia ludzi w rośliny, a to drugie zmienia ludzi w przedmioty. Na przykład w parasol albo w gumkę. - Oczywiście chodziło o taką do ścierania, a nie żadną inną. Chociaż nie zdziwi się jeśli ktoś kiedyś spróbował czegoś takiego. Grzecznie oddał mu jego książkę i czekał na dogodny moment aż ten przestanie kartkować. W końcu nadeszła ta chwila - Stop. - I dostał pytanie dosyć podchwytliwe. - Prawdopodobnie nie chce Ci się słuchać referatu o zaklęciach służących do przechodzenia przez wodę. No i uczymy się transmutacji, więc... - Musiał się nieco zastanowić żeby się nie pomylić przy odpowiedzi. W końcu dostał jedną konkretną wskazówkę o jakie zaklęcie chodzić mogło. - To chyba będzie Partis Temporus, nie? Chociaż wątpię że dałoby radę z morzem. - Bo te było po prostu za duże żeby pojedyncze zaklęcie zadziałało. Chociaż z Boską pomocą? Kto wie? - Osobiście pewnie bym rzucał Glacium Maxime żeby zrobić sobie most z lodu. -Wziął od niego książkę i zaczął kartkować oczekując aż usłyszy komendę stopu. Po jej zasłyszeniu zadał kolejne pytanie związane z dziedziną, której się tu uczyli. - No dobra. Jak działa zaklęcie Proteusza?

Powrót do góry Go down
Online


Wacław Wodzirej
Wacław Wodzirej

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 172 cm
C. szczególne : Miodowe końcówki włosów | dziwny wąs pod nosem | pieprzyk po lewej stronie nosa | blizna na lewej ręce | zawsze gotów rzucić w Ciebie kasztanem
Galeony : 1465
  Liczba postów : 706
https://www.czarodzieje.org/t21017-waclaw-wodzirej#675364
https://www.czarodzieje.org/t21021-poczta-wacka#675681
https://www.czarodzieje.org/t21018-waclaw-wodzirej#675372
https://www.czarodzieje.org/t21057-waclaw-wodzirej#676702
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptySro 5 Sty - 1:16;

Czując cudze, dobre intencje często można być uspokojonym, ale Wacuś nie został przekonany. Nie miał powodów, aby Gryfonowi wierzyć ani żeby mu nie wierzyć, więc pozostało jedno - spojrzenie śmierci w twarz i zaakceptować swój los. Powtórka z wiedzy teoretycznej transmutacyjnej oraz ostatni posiłek dla kogoś z lwem na piersi. To nawet urocza wizja ostatniego wieczoru na tej planecie. Przynajmniej Drejk zje coś słodkiego, bo jednak dormitorium w okolicach kuchni oraz stado miłośników arkana tejże sztuki łączyło się w bombę kaloryczną i miłość do jedzenia. Poza tym jeśli nie kawałki muffinów nasączone koniakiem krążyły u Wacusia zamiast krwi to krwinki też nie mogły. Chłop był apetyczny, taka prawda. - Dz-dzięki - powiedział jedynie ze spojrzeniem na swoje buty. Cud, że w nich tutaj wlazł. Strzelił też paznokciami w jakimś niefajnym, nerwowym tiku.
- Gdybym już zmieniła człowieka w rzecz to coś wyszukanego. Jaja Fabergé, o, a gdyby je sprzedać to byłby to handel ludźmi? Efekt jest czasowy, ale właściwie to miałoby jakąś racje bytu - nie to że tutaj zaraz proponował gryfońskiemu samcowi jakiś średnio stosowny moralnie plan do realizacji, ale gdyby kiedyś bieda doń zapukała to Wacuś mógłby się powziąć do współpracy z takim przedsięwzięciem. Bycie borsukiem nie zobowiązywało do mycia miękką paką!
- Jeśli masz ochotę to śmiało prowadź wykład, ale to nie będzie rzecz, z której coś wyniosę, bo, eee, zaklęcia to nie moja brocha - podrapał się niezręcznie po potylicy, szarpiąc przy tym włosy. Nie chciał wyjść na niemiłego, zwłaszcza kiedy zaczął rozmowę od jakiegoś irracjonalnego strachu, który nie ustał. Tylko powiedział to z szacunku! Tak, bo przecież wiedza Drake'a musiała być godna uwagi słuchacza o pojęciu większym niż dżdżownica w realizowanym temacie. - Mądra książka mówi, że masz mądrze racje - pochwalił go ostatecznie, czując jakby stawało się lżej. Nauka łączy? Obrzydliwa myśl. Powinni tu ojebać jakieś piwko lub osiem, wtedy byłaby i nauka i synteza dusz.
- Zaklęcie Prometeusza? - Zaśmiał się, bo to była tak głupia nazwa i wręcz tak nierealna, że nawet nie było co zmyślać tylko walić największy banał. - Pewnie robi człowieka z gliny. Nie, wiem, zmienia w glinę w żywą istotę - a po reakcji chłopaka Wacuś zrozumiał, że chyba starość rzuca mu się na słuch. - No, Proteusza, też może być. Upodabnia przedmioty. Tak, mówię prawdę - znów skubną swoje paznokcie, bo sam musiał się upewnić, że takową prawdę wypowiada słowami własnymi. - Ale co ty jakieś takie górnolotne zaklęcia tutaj wymyślasz? - Rzucił półżartem, odbierając kompendium wiedzy, aby zobaczyć co tam się wylosuje. Wyszło coś bardziej praktycznego. Wacław odłożył podręcznik na podłogę. Wyjął różdżkę zza pazuchy w szpanerskim ruchu i wskazał końcem różdżki na podręcznik. Odskoczył trochę w miejscu, jakby bał się efektu swoich poczynań. Bał się.
- Glacium - powiedział, mrugnął, stało się. Spojrzał się na Drejka cielęcymi oczkami. - Takie ćwiczenie, żeby zepsuć i odczarować. Ja w sumie nie wiem czy da się odczarować - no i oby się dało, bo to książka z biblioteki. Trochę głupio oddać kawałek lodu. Pewnie jeszcze oddany z kawałkiem podłogi, bo po zaklęciu przedmiot zdawał się przyczepić do wieży.

@Drake Lilac
/Gdybyś chciał uatrakcyjnić to jakimiś kostkami to proszę mi krzyczeć!
Powrót do góry Go down


Drake Lilac
Drake Lilac

Student Gryffindor
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 211 cm
C. szczególne : Bardzo wysoki i barczysty. Praktycznie cały czas nosi na palcu pierścień tojadowy - tak na wszelki wypadek.
Dodatkowo : Wilkołak, prefekt naczelny
Galeony : 475
  Liczba postów : 1825
https://www.czarodzieje.org/t20288-drake-lilac
https://www.czarodzieje.org/t20289-poczta-drake-a#636524
https://www.czarodzieje.org/t20286-drake-lilac#636463
https://www.czarodzieje.org/t20314-drake-lilac-dziennik#638560
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptyPon 17 Sty - 2:15;

-Nah... Skupmy się na transmutacji. Jeśli się rozgadam o zaklęciach to do następnego poranka nie przestanę. - W końcu był to temat wyjątkowo plastyczny i który można było ciągnąć na bardzo, bardzo długą metę. Zwłaszcza że wiele zaklęć można było wykorzystać w niestandardowy sposób odkrywając ich nowe właściwości i zastosowania. Na pomysł żeby wykorzystać to zaklęcie do handlu ludźmi lekko się uśmiechnął. - Tak, można w ten sposób kogoś opchnąć za kuriozalnie wysoką cenę, żeby potem ta osoba się odmieniła i wyteleportowała. Potem proces powtórzyć. - Przynajmniej do póki ministerstwo się nie przypierdoli za takie oszukiwanie ludzi. No i oczywiście mówił to półżartem, bo raczej nie podjąłby się realizacji tego planu. Niezbyt miło było okradać ludzi, a zwłaszcza w ten sposób. Z drugiej strony wiele czarodziei kupując coś od mniej zaufanych sprzedawców często sprawdza czy obiekt nie był przetransmutowany w coś co warte jest dużo więcej. Kiedy usłyszał jak zaklęcie Prometeusza miałoby działać, to byłoby to nawet coś sensownego jeśli spojrzeć by na grecki mit. Szkoda że inkantacja brzmiała inaczej, a i działanie było inne. No i dosłownie kilka chwil później, Wacek zlodowacił księgę. Oby nie była z biblioteki. Nawet jeśli nie była, to raczej Pan Swansea nie byłby zadowolony z takiego traktowania książek. W sumie to żaden bibliotekarz by nie był. Drake wyjął różdżkę i wycelował w książkę. - Masz szczęście że tak, da się. Disclore. - Na szczęście zaklęcie wycofujące transmutacje było dosyć proste i uczyli się go już na pierwszych lekcjach transmutacji. -Może byśmy poćwiczyli na czymś innym niż książka? Nie wszystkie zaklęcia wychodzą za pierwszym razem, a szkoda by było ją zniszczyć przez przypadek. - W sumie to nawet jak ktoś ma doświadczenie to może się przejęzyczyć. Na przykład Brooks która prawie Murphiego wykrwawiła zaklęciem uzdrawiającym. Drake pogrzebał w kieszeniach i znalazł... Szklaną kulkę. Taką malutką. -Lapifors - Tak kulka zmieniła się w szklanego królika, który popierdalał i kicał tak jakby kawy się opił.

@Wacław Wodzirej
Powrót do góry Go down
Online


Wacław Wodzirej
Wacław Wodzirej

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 172 cm
C. szczególne : Miodowe końcówki włosów | dziwny wąs pod nosem | pieprzyk po lewej stronie nosa | blizna na lewej ręce | zawsze gotów rzucić w Ciebie kasztanem
Galeony : 1465
  Liczba postów : 706
https://www.czarodzieje.org/t21017-waclaw-wodzirej#675364
https://www.czarodzieje.org/t21021-poczta-wacka#675681
https://www.czarodzieje.org/t21018-waclaw-wodzirej#675372
https://www.czarodzieje.org/t21057-waclaw-wodzirej#676702
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptyPon 17 Sty - 13:08;

Pokiwał głową z aprobatą dla pomysłu, aby skupić się na transmutacji, chociaż rozmowa o swoich upodobaniach właśnie była najbardziej interesująca. Drejczi mówiłby o swoich zaklęciach, a Wacuś zrewanżowałby się. No w sumie niczym, bo Gryfon pewnie nie chciałby słuchać o rodzajach napletków lub narzekań o tym jak zmieniła się produkcja fiolek na eliksiry na przestrzeni ostatnich trzech lat i jakże niegdysiejsze huty się starały. Tak teraz przedmioty te zdają się swoją dawną abominacją.
- Myślę, że to bardzo ciekawe zagadnienie teoretyczne, już odejmując mu tło amoralne. W końcu chodzi o silne zaklęcia w aspekcie tego: jak długo takie może się utrzymać, jak szybko da się je odkryć oraz czy stan fizycznie-mentalny osoby przemienionej ma na to wpływ. - Ciekawość to podobno pierwszy stopień do Piekła, ale jak tu nie być bestią chętną do poznawania świata skoro ten krył w sobie tak wiele wspaniałości? Poza tym Wacuś nie może wykluczyć, że chociażby będzie musiał przemycać seks pracowników przez granice. Także wiele rzeczy zdawało się ważnych ku burdelowej przyszłości, ale równocześnie brzmiało źle, bo zdawało się być to czarną magią. Czyli jak wiadomo: najgorzej.
- Dziękuję - nawet tak jakoś nóżka mu dygnęła w dół jak miłej damie, którą XIX-wieczny dżentelmen przepuszcza w drzwiach. Podręcznik został uratowany i Puchon od razu podniósł go z ziemi, aby ułożyć w jakimś miejscy, które podlegać czarowaniu przez najbliższy kwadrans nie będzie. - Nie no, no, masz rację. Szkoda wiedzy - szkoda płacić karę w bibliotece, ale to się rozumiało samo przez się. Wodzirej z rozczarowaniem spojrzał na hasającego króliczka. Był pełen podziwu umiejętności, ale rozczarowanie brało się z tego, że on sam w kieszeniach nic nie miał. Chociaż mógł sprawdzić. - Mam kapsel i mam też... - urwał, czując pod materiałem spodni coś twardego i coś, co zdawał się uwielbiać ponad życie. - Krówkę? - Zaskoczony wyciągnął ją i tak z pożałowaniem spojrzał na Drejka. Raczej na jego ubranie na wysokości swoich oczu, ściągając brwi smutno w dół. Była jedna, tak szkoda się aż dzielić, ale szkoda jeść samemu. - Czy jeśli zmienimy krówkę w kawałek schaby to będziemy liczyć ją do dziennego limitu kalorii jako słodycz czy jako mięso? - Podobno krówki nie tuczyły, bo brzuszek je interpretował inaczej, ale mogło to być tylko takie głupie ułaskawienie swojego obżarstwa. - Albo ją rozmnożymy! Drake, znasz zaklęcie na rozmnażanie się?

@Drake Lilac
Powrót do góry Go down


Drake Lilac
Drake Lilac

Student Gryffindor
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 211 cm
C. szczególne : Bardzo wysoki i barczysty. Praktycznie cały czas nosi na palcu pierścień tojadowy - tak na wszelki wypadek.
Dodatkowo : Wilkołak, prefekt naczelny
Galeony : 475
  Liczba postów : 1825
https://www.czarodzieje.org/t20288-drake-lilac
https://www.czarodzieje.org/t20289-poczta-drake-a#636524
https://www.czarodzieje.org/t20286-drake-lilac#636463
https://www.czarodzieje.org/t20314-drake-lilac-dziennik#638560
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptyWto 18 Sty - 4:57;

Cóż... Patrzenie na to jak szklany króliczek sobie biega w tę i we w tę mogło być nawet kojącym widokiem. Zwłaszcza że można było go stworzyć nie tylko ze szkła, ale i z wielu innych materiałów. A wracając do rozmowy o przemienianiu ludzi... - Myślę że to zależy od umiejętności. Dla przykładu animag jest w stanie spędzić w swojej zwierzęcej formie nawet do kilku lat,a to chyba też już coś oznacza. Tak przynajmniej czytałem. - Osobiście nigdy nie poznał żadnego animaga który spędził w formie zwierzęcia ponad dekadę. Ogólnie znał ich stosunkowo niewielu. Jeszcze mniej takich o których wiedział że nimi są. Sam chciałby nawet nim zostać gdyby nie ta jedna komplikacja w postaci... wilkołactwa. No chyba że nauczy się mówić jako wilkołak, co dosłownie będzie cudem. Albo jakąś starą magią która gdzieś tam czeka na świecie. Raczej szybko nikt się na nią nie natknie, ale pomarzyć można. -Z kapsla też można coś zrobić... - No i wyjechał z cukierkiem za którym Drake akurat przepadał. - Liczba kalorii nie powinna się chyba zmienić. Tak mi się wydaje. - A jeśli zaś chodziło o zaklęcie powielające - Tak, powtarzaliśmy je jakiś czas temu na lekcji z Wightlightem. Mogę je rzucić jak chcesz. - Wycelował w krówkę magicznym kijkiem i zainkantował. - Geminio. - Nie wyszło najlepiej, ale źle też nie. Powstały trzy dodatkowe kopie cukierka. - No... Nie jestem mistrzem w transmutacji więc więcej nie stworzę. Gdybym próbował to zaczęłyby się niekontrolowanie namnażać. - A to nie było nic dobrego. Spojrzał na kapsel który Wacuś wcześniej wyjął. - Spróbuj może w coś to przemienić? Zaskocz mnie. - Był ciekawy co Puchon wymyśli.

@Wacław Wodzirej
Powrót do góry Go down
Online


Wacław Wodzirej
Wacław Wodzirej

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 172 cm
C. szczególne : Miodowe końcówki włosów | dziwny wąs pod nosem | pieprzyk po lewej stronie nosa | blizna na lewej ręce | zawsze gotów rzucić w Ciebie kasztanem
Galeony : 1465
  Liczba postów : 706
https://www.czarodzieje.org/t21017-waclaw-wodzirej#675364
https://www.czarodzieje.org/t21021-poczta-wacka#675681
https://www.czarodzieje.org/t21018-waclaw-wodzirej#675372
https://www.czarodzieje.org/t21057-waclaw-wodzirej#676702
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptyWto 18 Sty - 17:49;

- Twoje słowa mają sens, ale o animagach wiem tyle, że to słodkie zwierzątka. W połowie. Zwyczajowo - tak zerknął niezręcznie w jakąkolwiek stronę, byle nie patrzeć na Drejka. Głównie z jakiegoś wstydu okraszonego niewiedzą. Wacuś poczuł jak mu policzki przez to różowieją. Straszna straszliwość. Wszak i tych stworzeniach własnego rozeznania nie robił, jaszcze zacząłby zazdrościć i przerodziłoby mu się to w niezdrową fiksację. Zaś jedyna taka dopuszczalna w jego wypadku to ta oralna.
- "Coś" to dobre słowo. Jestem mistrzem robienia kolczyków z petów, a nie czegoś z kapsli. Chociaż jakbym miał takich z milion to zrobiłbym stół. - Praktyka mugolska, ale jakże zabawna. Poza tym taki mebel z kapsli byłby fenomenalny na kameralne posiadówki. - Kolejnym pomysłem na biznes byłoby produkowanie sałaty, która smakuje jak krówki. Myślę, że to też mogłoby mieć potencjał - Puchon nie skończył czytać podręcznika od biznesu, ale widać, że pomysły się go trzymały. Wszystkie, byleby się nie uczyć. Z jednej strony godne podziwu, z drugiej: dość smutne. - Wspaniale - aż wziął jedną z krówek, drugą rzucił Gryfonowi, aby podziwiał niesamowitość swojego zaklęcia. Szybko przeżuł, a rozmowa zaczęła się toczyć dalej.
- Zaskocz? - Pokręcił głową w jakimś niedowierzaniu, bo to wymagało kreatywności i wiedzy. No okey, ostatnie zajęcia u Pattona były spoko i rzeczy wychodziły tam same, ale wiadomo jak to jest. Wacław wziął kapsel, spoglądając na niego niepewnie. Różdżką podrapał się po szczecinie pod nosem i myślał. Szklany królik przeskoczył mu przez buty no i w sumie nie było po co marnować czasy. Należało zrobić to, co zrobiłby każdy szanujący się student bez wiedzy w czasie prezentacji - będzie nadrabiać wszystkim innym. Zatem w wyduszonym z głębin serduszka entuzjazmie, porzucił kapsel do góry, chwytając go w locie. Umiał tak robić, bo znał się na imprezowych sztuczkach, niezaprzeczalnie. - Łap mnie w razie potrzeby - zasugerował po czym jednym i bardzo niepewnym krokiem stanął przed otwartym oknem (bo po co w wiekowym zamku jawne zabezpieczenia?) i zachrobotał się w miejscu, udając, że wcale nie. Wszak Wodzirej miał jedną zasadę: dama nie wypierdala się byle gdzie. A że on z dam to był największą, dzielnie stał dalej. - Ten kapsel to problemy - zademonstrował, jakby miał przed sobą co najmniej stadko publiczności. - Różdżka to alkohol. Sabuli - szepnął pewnie, czując jak metal zmienia mu się w piach w zamkniętej wtedy pięści. Rozłożył dłoń w stronę okna i zdmuchnął drobinki. - Tak radzę sobie z problemami - ukłonił się i zapewne w innych warunkach poczekałby na podanie rączki, żeby bezpiecznie zeskoczyć z tejże wysokości na parkiet. Jednak w strachu przed Drejkiem wolał nie pokazywać się jako aż tak straszliwa sierotka. Wiadomo, niech pozory chronią, żeby nie trzeba było się bić. Poprzez "bić" należy rozumieć: łkanie, strach i przeprosiny ze strony Wacusia. - Kiedyś umiałem dorobić komuś ogon, ale teraz uważał, że to przykre i tego nie praktykuję- tak się jeszcze pochwalił osiągnięciami naukowymi. Po czym rzucił ostatnie zaklęcie, dla większego zaskoczenia. Wyrwał sobie włos z głowy i machną różdżką na rękę. - Herbifros - rzucił nagle jak po Diable, czując jak włosy na rękach zmieniają mu się w kwicie. Tutaj miło chciał obdarować Gryfona czymś miłym w geście pokoju wieczystego a wyszło jak zawsze. - Um, tak... - znów spuścił głowę, odsłaniając rękaw swojej dłoni. Zamiast się odczarować, oklapł ciężko na ziemi, śmiejąc się nerwowo, z zażenowania.

@Drake Lilac
Powrót do góry Go down


Drake Lilac
Drake Lilac

Student Gryffindor
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 211 cm
C. szczególne : Bardzo wysoki i barczysty. Praktycznie cały czas nosi na palcu pierścień tojadowy - tak na wszelki wypadek.
Dodatkowo : Wilkołak, prefekt naczelny
Galeony : 475
  Liczba postów : 1825
https://www.czarodzieje.org/t20288-drake-lilac
https://www.czarodzieje.org/t20289-poczta-drake-a#636524
https://www.czarodzieje.org/t20286-drake-lilac#636463
https://www.czarodzieje.org/t20314-drake-lilac-dziennik#638560
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptyCzw 20 Sty - 3:01;

Temat zostania animagiem i samej animagii nie drążył zbyt głęboko, bo myśl że nie będzie w stanie tego osiągnąć nieco go frustrowała. Tak i tak już był puchatą górą mięcha raz na miesiąc, ale fajnie by było móc to robić na zawołanie i wylegiwać się na kanapie w pokoju wspólnym. Oczywiście o ile zostałby zwierzęciem który zmieściłby się na kanapie. Bo co jeśli na przykład zostałby wielorybem? No niezbyt dobrze to widział. Zwłaszcza jeśli próbowałby się przemienić w jakiejś ograniczonej przestrzeni. Wtedy mógłby zostać zgnieciony... Albo rozwalić kilka ścian. Odnośnie pomysłu na biznes to już mógł się wypowiedzieć - W sumie zaklęcie zmieniające smak nie jest aż tak ciężkie. Poza tym istnieją fasolki wszystkich smaków, więc myślę że produkcja smakowych warzyw nie byłaby aż takim wyzwaniem. Wystarczyłoby spędzić mnóstwo czasu nad uczeniem się zielarstwa, eliksirów, transmutacji i sztuki gotowania żeby sprawdzić czy warzywa przypadkiem nie mają efektów ubocznych. - Na przykład wybuchanie przy podgrzaniu. Byłaby to raczej przykra niespodzianka gdyby taki pomidor komuś dosłownie eksplodował brudząc wszystko w pobliżu. Nawet bardzo przykra. -Chcesz to złapać mogę Cię i teraz. - Rzucił pół żartem, bo w sumie mała okazja na podryw się zrobiła. -Sam niedawno rzuciłem podczas pojedynku. Ogon potrafi być fajny jeśli wybierze się taki od jakiegoś fajnego zwierzęcia. Poza tym aż tak ciężkie do cofnięcia nie jest. - Patrzył jak wacuś złaził ze wzniesienia i faktycznie był gotowy go złapać gdyby ten mu tu zasłabł i się wywalił. To co wyczyniał również i po tym jak się skończyło, próbował walczyć ze sobą żeby się nie uśmiechnąć. Klapnął koło niego i lekko objął żeby poklepać po plecach w ramach pocieszenia. Co było nieco trudne biorąc pod uwagę że Drake jest dosyć spory i musi uważać żeby nie nabić Wackowi siniaka. Nie cofał jego transmutacji. - Źle w tych roślinkach nie wyglądasz. - O tyle dobrze że nie zmienił sobie włosów w kaktusy, bo mieliby mały problem. Spojrzał na szklanego królika i machnął na niego różdżką.-Morfio - I tak ze szklanego królika, stał się wełnianym królikiem. Puszystym i mięciusim.

@Wacław Wodzirej
Powrót do góry Go down
Online


Wacław Wodzirej
Wacław Wodzirej

Student Hufflepuff
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 172 cm
C. szczególne : Miodowe końcówki włosów | dziwny wąs pod nosem | pieprzyk po lewej stronie nosa | blizna na lewej ręce | zawsze gotów rzucić w Ciebie kasztanem
Galeony : 1465
  Liczba postów : 706
https://www.czarodzieje.org/t21017-waclaw-wodzirej#675364
https://www.czarodzieje.org/t21021-poczta-wacka#675681
https://www.czarodzieje.org/t21018-waclaw-wodzirej#675372
https://www.czarodzieje.org/t21057-waclaw-wodzirej#676702
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptyCzw 20 Sty - 10:57;

Wzdrygnął się na samo słowo "zielarstwo", bo ten podmiot naukowy zdawał się wywoływać w nim najgorsze z kojarzeń. Nie to że nie lubił ziółek, ale nie lubił poczucia, że eliksiry się od nich uzależniają i bycie dobrym w jednym wiąże się z byciem dobrym w drugim. Chociaż zamiast narzekać na to w każdym poście, skupię się na transmuacji.
- Widzisz! Sam powiedziałeś, że zaklęcia. Na tym bym się skupił, bo zielarstwo ble. - Znów się wzdrygnął. - Transmutowanie jedzenia chyba nie jest łatwe, bo z jednej strony działania na ubraniach są proste. Tutaj rozcinasz sobie dekolt, tam dodajesz koronkę i zmieniasz wzór z grochów na kapustę - czy był taki styl tkanin? Pewnie nie, ale jakoś tak Wacusiowi podpasywało w argumentacji. W końcu im bardziej absurdalnie, tym lepiej zapamiętuje się i oddaje spektrum problemu. - Jeszcze jeśli mamy arbuza lub pomidora, które w większości są z wody to zmiana ich w alkoholowe owoce nie stanowi problemu. No w teorii, ale z taką kapustą? No nie wiem, prędzej zmieniłbym ją w łasice niż w krówki - bardzo szkoda, bo potrzeba słodkości u Puchona było większe niżeli chęć posiadania łasicy czy innego gryzonia.
- Och, skoro chcesz, żeby ci wskoczył w ramiona - zaśmiał się, chociaż wizja była bardzo kusząca i przede wszystkim do rozważenia. Gdyby nie swój pokaz oraz już ostentacyjne zejście z ławki to Wacuś wskoczyłby na Drejka, niezaprzeczalnie. - Nie sądzisz, że ogony są niehumanitarne? - Magia jest całkiem fajna, ale również bywa niemoralna no i kto jak kto, ale niewinne Puchonki o świadomość krzywdy przy rzucanych zaklęciach miały. Po czym nagle wszystko przystanęło, Gryfon sprytnie wsunął ramię za Wacława, a ten zauroczony komplementem o swoich kwiatkach wymalował dziecięco-szczery. No i pewnie prędko oniemiałby, oddalając od siebie cały wcześniejszy strach, ale Drejk zmienił swojego królika w puchatą kulkę. Puchatą. Kuleczkę. Futrzaną kulkę słodyczy.
- Najsłodsze na świecie - rozlał się w mokrą plamkę, po czym chwycił zwierzaka w dłonie, powracając do młodego olbrzyma. Wcisnął się pod jego ramię, przylegając subtelnie do torsu. Puścił zwierzaka na łączkę, która utworzyła mu się nieudanym zaklęciem na ręku. Tak się chłopcy uzupełnili. Zaś Wacuś teraz bardzo doceniał jak Drejk jest gorący tudzież nagrzany bądź dobrze ubrany na wizytacje szczytu wieży. Student zdążył przemarznąć, bo po coś ubierać się odpowiednio w wiekowym zamku? - To mówisz, że będziesz mnie łapać i pięknie wyglądam? - Dopytał unosząc głowę, aby na niego spojrzeć z pewną pasją w oku.

@Drake Lilac
+
Powrót do góry Go down


Drake Lilac
Drake Lilac

Student Gryffindor
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 211 cm
C. szczególne : Bardzo wysoki i barczysty. Praktycznie cały czas nosi na palcu pierścień tojadowy - tak na wszelki wypadek.
Dodatkowo : Wilkołak, prefekt naczelny
Galeony : 475
  Liczba postów : 1825
https://www.czarodzieje.org/t20288-drake-lilac
https://www.czarodzieje.org/t20289-poczta-drake-a#636524
https://www.czarodzieje.org/t20286-drake-lilac#636463
https://www.czarodzieje.org/t20314-drake-lilac-dziennik#638560
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptyNie 23 Sty - 23:34;

W sumie jeśli tak się nad tym zastanowi... To przecież ogarnia zaklęcie które zmienia ciecz a w ciecz b. Za wyjątkiem oczywiście eliksirów. Te niezbyt podlegały transmutacji ze względu na ich magiczne właściwości. - W sumie to znam to zaklęcie które transmutuje ciecze, ale jeszcze nigdy go nie rzucałem na ciecz wewnątrz czegoś. Nie wiem jakby to wyszło - Czasem zabawa transmutacją była fajna i mogła doprowadzić do szokujących rezultatów. -Wiesz, z wyczarowaniem zwierząt to tak średnio. Bo to mimo wszystko magiczne iluzje. Nie są prawdziwe. No chyba że zmienisz w nią jakieś inne zwierzę. Tyle że tu już trzeba ogarniać transmutację żeby zwierzaka nie skrzywdzić. - To był ten problem z transmutacją że była wyjątkowo mocno nieetyczna jeśli chodziło o przekształcanie organizmów żywych. W większości. -Wiesz, nie mówię nie. - Gdyby na niego skoczył to raczej oczywiste było to że by go złapał. Chociaż też zawsze mógł go odbić klatą. Wtedy jednak ten mógłby mieć siniaka i musiałby iść do skrzydła szpitalnego. Znowu... Kiedy Wacek wspomniał o niehumanitarności ogonów, Drake lekko się speszył. W końcu sam był dumnym comiesięcznym posiadaczem całkiem nie lichego, puchatego ogonka. - Wiesz, mi posiadanie ogona nie przeszkadza. Parę razy zdarzyło mi się go mieć. - No na reakcję Wacława kiedy zobaczył z czego był teraz królik, prawie się uśmiechnął. Rozczuliło go to nieco. Prawie zapomniał że większość puchonów to ciepłe hobbickie kluchy. Lekko uniósł brew.- Jeśli będziesz spadać to Cię złapię, ale czy wyglądasz pięknię? Może... - Droczył się oczywiście, ale na wieży też robiło się coraz zimniej. No i na dodatek Wacuś korzystał z tego że Drake jak zwykle był rozgrzany, co było nieco... krępujące. - Zimno się robi. Chodźmy do zamku. - Powiedział, wstał i ruszył do wyjścia. Spojrzał jeszcze na Wacka. -Tylko książki nie zapomnij. Chodź.

@Wacław Wodzirej
/zt x2


+
Powrót do góry Go down
Online


Mulan Huang
Mulan Huang

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : niewielki tatuaż z przodu lewego barku, często zmienia kolor włosów oraz korzysta z magicznych i barwiących soczewek
Galeony : 481
  Liczba postów : 801
https://www.czarodzieje.org/t20227-mulan-huang#630198
https://www.czarodzieje.org/t20246-lacze-lan
https://www.czarodzieje.org/t20247-mulan#631275
https://www.czarodzieje.org/t20228-mulan-huang#630207
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptySro 12 Paź - 19:42;

Naprawdę nie miała bladego pojęcia co też ją podkusiło do tego, żeby na miejsce ich transmutacyjnych akrobacji wybrać akurat szczyt jednej z wież. Prawdopodobnie nie spodziewała się tego jak wiele schodków je czeka, aby dotrzeć do najwyższej komnaty w najwyższej wieży. Cóż nie wiedziała czy komuś jeszcze będzie się chciało odbywać taką wycieczkę. No cóż, w najlepszym wypadku jeśli coś spieprzą to najwyżej mało osób będzie to widziało.
- Dobra, myślałam, żeby zrobić coś dla przyjezdnych z Mahou. Nie wiem jak ty, ale ja bardziej się odnajduję w azjatyckich klimatach więc po prostu będzie łatwiej - oświadczyła, włażąc finalnie na ostatni schodek i rozglądając się po pomieszczeniu, do którego udało im się dostać.
Huang triumfalnie rzuciła okiem na pomieszczenie, które miały przekształcić wedle własnego uznania. Na samą myśl o tym, że mogą puścić swoje wodze wyobraźni i wspólnie coś stworzyć, nie mogła powstrzymać szerokiego uśmiechu na ustach.
- A właśnie... - dodała jeszcze, odwracając się w kierunku Brandon. - Zapomniałam wspomnieć, że jestem chujowa w projektowaniu także będę musiała liczyć na ciebie.
I tyle też z jej obeznania w temacie. No, ale liczyła na to, że może jednak jakoś razem coś wymyślą i przeobrażą otoczenie tak, aby odpowiadało przyjezdnym uczniom.

@Victoria Brandon
Powrót do góry Go down


Victoria Brandon
Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : Piegi na całej twarzy; ciemnogranatowe blizny na prawym biodrze
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 3231
  Liczba postów : 1887
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18202-vicky-i-jej-magiczna-menazeria#517595
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptyNie 23 Paź - 9:04;

Właściwie to wybór dokonany przez Mulan miał dodatkowy atut. Dzięki wspinaczce po licznych schodach można było poćwiczyć również kondycję, ta zaś była bardzo ważna w przypadku Victorii, która potrzebowała sił przed treningami, a później również przed meczami, jakie czekały ją w tym roku szkolnym. Dlatego też nie narzekała, zastanawiając się przy okazji po drodze, co właściwie mogłyby zrobić, jak odpowiednio przygotować to miejsce, co tutaj dodać albo co zmienić. Starała się jednocześnie oddychać miarowo, równomiernie, żeby przypadkiem nie dostać zadyszki, bo to oznaczałoby, że była w fatalnej, tragicznej i całkowicie beznadziejnej sytuacji, a Julia miałaby pełne prawo zrobić z nią porządek.
- W porządku, chociaż nie wiem, czy znam się aż tak dobrze na dekoracjach i stylu, jaki jest tam preferowany. Może trochę mi podpowiesz? - odparła, rozglądając się zaraz po pomieszczeniu, by uśmiechnąć się lekko na stwierdzenie Mulan i nawet wywróciła oczami, zastanawiając się, czy naprawdę tak miało to teraz wyglądać. Nie sprzeciwiła się jednak, stukając ostrożnie palcem po brodzie, zastanawiając się nad tym, co faktycznie można byłoby tutaj zrobić, co dodać, a co zmienić.
- Może mogłybyśmy spróbować zrobić coś na wzór… Nie wiem, czy to naprawdę tam występuje, ale te pawilony, w których pija się herbatę? - zapytała nieco niepewnie, marszcząc przy okazji brwi, zastanawiając się, czy to, co mówiła, miało jakiś sens, czy zupełnie nie i jedynie się wygłupi. Zdaje się, że tego właśnie obawiała się najbardziej, ale z drugiej strony, wolała wcześniej wszystko ustalić z Mulan, nim ostatecznie się zapląta i zrobią coś, co byłoby skończenie głupie. Zawsze mogło dojść do czegoś podobnego, ale wierzyła, że tym razem nie będzie tak źle.

@Mulan Huang
Powrót do góry Go down


Mulan Huang
Mulan Huang

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : niewielki tatuaż z przodu lewego barku, często zmienia kolor włosów oraz korzysta z magicznych i barwiących soczewek
Galeony : 481
  Liczba postów : 801
https://www.czarodzieje.org/t20227-mulan-huang#630198
https://www.czarodzieje.org/t20246-lacze-lan
https://www.czarodzieje.org/t20247-mulan#631275
https://www.czarodzieje.org/t20228-mulan-huang#630207
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptyCzw 27 Paź - 22:21;

Tak, wmawiajmy sobie, że dokładnie takie miała zamiary, gdy wybierała miejsce, w którym miały zacząć swoje zamkowe rewolucje. W zasadzie można by dalej iść tym tropem, że w tym umiejscowieniu chodzi zarówno o to, aby dawni uczniowie Mahou mogli wzmocnić swoje ciała ciała taką podróżą, a dodatkowo istniało małe prawdopodobieństwo, że ktoś będzie im przeszkadzał w odpoczynku w podobnym miejscu. Same profity normalnie!
- Dobra jakoś połączymy te komórki mózgowe i razem coś wykminimy - stwierdziła całkiem optymistycznie, przyglądając się pomieszczeniu i rozmyślając.
Kolejna sugestia Brandon wydała jej się nawet całkiem dobra i uśmiechnęła się na ten pomysł. Pawilon herbaciany to było to. Jeszcze odwalą tu taki salonik, że wszyscy będą się tu telepać i kawiarnie w Hogsmeade potracą klientów. Na pewno tak będzie.
- Podoba mi się ten pomysł. Zaczęłabym od zmiany koloru ścian, co pewnie nieco nam zajmie ze względu na ich powierzchnię. Wybrałabym jakiś jasny kolor. Beż, pastelowa żółć coś w tym rodzaju. Co do mebli to z pewnością widzę niskie stoliczki otoczone poduszkami do siedzenia. Co ty na to? - spytała, sięgając po różdżkę i zbliżając się do jednej ze ścian. - Najpierw ogarnęłabym te podstawy, a później możemy zacząć przejmować się detalami i dekoracjami.
Może jednak była w tym dużo lepsza niż się spodziewała? Tylko czekać na to, aż pewnego dnia z Victorią założą swoje własne studio wystroju wnętrz czy inną firemkę tego typu. Był z nich z pewnością bardzo barwny i nietypowy duet, ale jakimś cudem się dogadywały. Pewnie przez to, że ich osobowości dopełniały się w jakiś sposób zupełnie jakby były yin i yang, które jedynie przez koegzystowanie ze sobą są w stanie stworzyć idealną harmonię.
Powrót do góry Go down


Victoria Brandon
Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : Piegi na całej twarzy; ciemnogranatowe blizny na prawym biodrze
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 3231
  Liczba postów : 1887
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18202-vicky-i-jej-magiczna-menazeria#517595
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptyPią 28 Paź - 17:17;

Każde założenie było dobre, a przynajmniej tak uważała Victoria. Oczywiście, mogła się mylić, mogła mieć błędne podstawy, mogła nie wiedzieć do końca, o czym tak naprawdę mówiła, ale to nie miało w tej chwili tak wielkiego znaczenia. Najważniejsze było to, że znalazły się na miejscu, że mogły zacząć coś robić, że mogły pokazać się od lepszej strony, a nie tylko kręcić się niespokojnie, nie tylko zastanawiać się, jak spożytkować swoje zdolności i jak je jeszcze rozwinąć. Pracowało im się razem zadziwiająco dobrze, być może faktycznie uzupełniały się w sposób, jaki trudno było właściwie opisać słowami, a może chodziło o wspólną pasję, jaką niewątpliwie była transmutacja. To czasami pozwalało na znalezienie wspólnego języka o wiele lepiej, niż jakieś przyjaźnie, sympatie i inne głupoty, na które Victoria nie miała czasu. Właściwie to budziła się pewnego dnia, uznając kogoś za przyjaciela, nie zastanawiając się nad tym, jak do tego dochodziło, jak to się działo i co to właściwie zmieniało w jej życiu.
- Myślę, że spróbuję z beżem, obawiam się, że żółć mogłaby wyjść mi niezbyt elegancko, a tego nie chcemy. Jak wyglądają te poduszki do siedzenia? To coś jak krzesła, czy bardziej, cóż, poduszki? - zapytała, sięgając po swoją różdżkę i uważnie się rozejrzała, starając się przy tej okazji ocenić, co należałoby zrobić w pierwszej kolejności i jak dokładnie wyglądały ściany, gdyby zmienić im kolor. Zaraz też spróbowała to zrobić, cmokają z niezadowolenia, gdy nie spodobała jej się barwa, więc zaczęła nad nią pracować, by po chwili zmarszczyć lekko brwi.
- Czy nie powinnyśmy dodać na nie jakichś wzorów? Czaple albo coś podobnego? Można by wykorzystać do tego exemplar, o ile oczywiście odpowiednio skupiłybyśmy się na tym, co chcemy osiągnąć - zauważyła jeszcze po chwili, unosząc przy tej okazji brwi, licząc na to, że Mulan będzie w stanie powiedzieć jej na ten temat nieco więcej. Sama miała bowiem jedynie ogólne, nieco mgliste pojęcie tego, jak wyglądały podobne miejsca w Azji i wolała opierać się na stanwisku Gryfonki.
Powrót do góry Go down


Mulan Huang
Mulan Huang

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : niewielki tatuaż z przodu lewego barku, często zmienia kolor włosów oraz korzysta z magicznych i barwiących soczewek
Galeony : 481
  Liczba postów : 801
https://www.czarodzieje.org/t20227-mulan-huang#630198
https://www.czarodzieje.org/t20246-lacze-lan
https://www.czarodzieje.org/t20247-mulan#631275
https://www.czarodzieje.org/t20228-mulan-huang#630207
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptyPon 7 Lis - 22:52;

Grunt to było mieć jakiś pomysł, a z tego punktu wyjścia już zawsze gdzieś się jednak dojdzie jeśli się odpowiednio postara. Najważniejsze, że znalazły swój kąt i zaczynały od jakiejś naprawdę podstawowej podstawy, by mieć na czym w ogóle pracować. Zresztą była pewna, że we dwie jeszcze jakoś to ogarną, bo jednak należały do cwanych i niezwykle kreatywnych bestii. Nawet jeśli ich usposobienia i poglądy na pewne rzeczy były diametralnie różne. Chociaż czy to nie było piękne, że tak dobrze się dogadywały nawet pomimo podobnych różnic?
- Dobra w takim razie idziemy w beż. Chcesz pokryć całe ściany czy się dzielimy i staramy się do siebie dostroić, żeby jednak nie wyszły nam różne odcienie? - zapytała jeszcze, bo chętnie pomogłaby Brandon w tym zadaniu, ale faktycznie jeśli miałoby się okazać jeszcze, że wyjdą im inne barwy na ścianach i będą potem kombinować wieczność jak to poprawić to lepiej byłoby, żeby zajęła się czymś zupełnie innym.
- To takie dosyć płaskie kwadratowe albo okrągłe poduszki. Czekaj. Pokażę ci - stwierdziła finalnie, przywołując do siebie zaklęciem jedno z krzeseł, które znajdowało się pod ścianę i wykonując odpowiednie ruchy różdżką zaczęła przekształcać je w pozbawione nóg i oparcia siedzisko, aby finalnie zmienić także materiał, z którego było ono wykonane. W ten sposób otrzymała kawałek dosyć wygodnej choć płaskiej poduszki, która nadawałaby się idealnie do klęczenia. - O coś takiego mi chodzi. Podołasz czy chcesz się zająć czymś innym?
Gryfonka naprawdę mogła poczuć się jak ekspert w jakiejś dziedzinie. Choć z drugiej strony przez jej brak większego wyczucia w kwestii projektowania raczej na niewiele mogło się to zdać. Dlatego przez jeszcze chwilę kontemplowała propozycję Victorii nim finalnie skinęła głową.
- Jak dla mnie to może być. Możemy dać jakieś scenki rodzajowe. Robotnicy i czaple na polu ryżowym, jakieś drzewa: miłorząb czy wiśnia i takie tam - o ile tylko było to zachowane w odpowiednim stylu graficznym to nie powinno jakoś szczególnie zawadzić. No to chociaż miały plan na to, co będą robiły w najbliższym czasie.
Powrót do góry Go down


Victoria Brandon
Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : Piegi na całej twarzy; ciemnogranatowe blizny na prawym biodrze
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 3231
  Liczba postów : 1887
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18202-vicky-i-jej-magiczna-menazeria#517595
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptyCzw 10 Lis - 18:47;

- Zajmę się w takim razie ścianami i będę przyglądała się później tym poduszkom, żeby spróbować stworzyć coś podobnego. Nie powinny być również z delikatniejszego materiału? Czy tylko tak mi się wydaje? - odpowiedziała po dłuższej chwili namysłu, zastanawiając się najwyraźniej nad tym, jak powinna podejść do zadania, jakie zostało przed nimi postawione, starając się nic nie zepsuć. Wychodziła z założenia, że to, jak teraz się zachowywały, co starały się osiągnąć i jak ze sobą współpracowały, zdecydowanie rzutowało nie tylko na efekt końcowy, ale również na ich potencjalną dalszą współpracę. Lubiła spędzać czas z Mulan, aczkolwiek było to nieco dziwne i zaskakujące.
Potarła nos, zastanawiając się, jaki ostatecznie wybrać kolor ścian, jednocześnie śmiejąc się cicho i stwierdzając, że obrazy najpewniej będzie przerabiać, nim ostatecznie okażą się odpowiednie, dostatecznie dobre i przybiorą właściwy styl. Zaraz jednak odchrząknęła i skoncentrowała się na czarach, wybierając ostatecznie delikatny, nieco mdły beż. Starała się, by wszystkie ściany w pomieszczeniu przyjęły tę jednolitą barwę, która przy właściwym oświetleniu mogła niewątpliwie wydawać się kojąca, delikatna i napawająca spokojem, a przynajmniej tak uważała w tej chwili Victoria.
- A co z drewnianymi elementami? Drzwi chyba też powinnyśmy zmienić, żeby miały… papierowe arkusze? - zapytała po chwili, kiedy pomieszczenie faktycznie nabrało jednolitych barw, o które jej chodziło, prezentując się w tej chwili dość surowo, ale zdecydowanie nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa. Nie mogły oczywiście robić wszystkiego na raz, bo wtedy doprowadziłyby do katastrofy, a ich zamierzenia rozmyłyby się w jakąś paskudną breję. - Zresztą, chyba podobnie powinno być z oknami? - dodała jeszcze, marszcząc lekko brwi, by później odchrząknąć i spojrzeć na przygotowane przez Mulan poduszki, by spróbować również samej stworzyć odpowiednie siedzisko, zaraz jednak zaśmiała się, mając świadomość, że jej własne dzieło raczej należało zaraz poprawić, bo przypominało raczej miękką, kanapową poduszkę.
Powrót do góry Go down


Mulan Huang
Mulan Huang

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : niewielki tatuaż z przodu lewego barku, często zmienia kolor włosów oraz korzysta z magicznych i barwiących soczewek
Galeony : 481
  Liczba postów : 801
https://www.czarodzieje.org/t20227-mulan-huang#630198
https://www.czarodzieje.org/t20246-lacze-lan
https://www.czarodzieje.org/t20247-mulan#631275
https://www.czarodzieje.org/t20228-mulan-huang#630207
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptySob 26 Lis - 21:22;

Na razie dogadywały się naprawdę dobrze i raczej nie zapowiadało się na to, żeby coś miało się zmienić. Zwłaszcza, że jednak Huang była jako tako ogarnięta jeśli chodziło o elementy jakiegoś wystroju. Oczywiście jako czystokrwistą czarownicę ominęły ją uroki projektowania domów w Simsach także może powinny ze sobą zabrać jakąś obeznaną w temacie mugolaczkę, ale o tym mogły pomyśleć dużo wcześniej.
- Delikatniejszy materiał byłby dużo bardziej podatny na odgniecenia, a w końcu ludzie mają na nich siedzieć. Ponadto nie mogą być za miękkie, bo z ciężarem swojego ciała skończysz klęcząc na podłodze tak czy siak... Swoją drogą te kafelki przydałoby się wymienić na jakiś solidny parkiet - oceniła i zaraz też przystąpiła do niezwykle złożonej operacji mającej na celu przemienienie kamienia w drewna i zmianę kształtów na podłodze, aby móc uzyskać ładny efekt parkietu o prostych i długich deskach. To zdecydowanie wyglądało dużo lepiej.
W czasie gdy Krukonka solidnie pracowała nad dobraniem odpowiedniego koloru do ścian, Mulan rozpoczęła proces kreowania odpowiedniego stoliczka, który pasowałby idealnie do tego, aby spożywać przy nim posiłki i siedzieć na wyczarowanych niedawno poduszkach. Żeby osiągnąć jak najlepszy efekt sama przysiadła na miejscu i zaczęła regulację stoliczka tak aby móc dobrać odpowiednią wysokość stolika. Zajęło jej to kilka prób nim w końcu stwierdziła, że będzie można swobodnie sięgać po znajdujące się na nim rzeczy. W samą porę na to, aby usłyszeć kolejne pytanie pochodzące od Brandon. Zakończyła bawienie się w cieślę i dłubanie przy stoliku, aby przesunąć spojrzenie w stronę drzwi.
- Możemy nawet zmienić całą ścianę w shoji jeśli tylko chcesz. Możemy też zamiast tego zrobić po prostu rozsuwane drewniane drzwi z drobnymi rzeźbieniami. To już co uważasz za lepsze. Co do okna to już takiego pomysłu nie mam. Możemy faktycznie zrobić je w stylu shoji., Dzięki temu będzie wpadało chociaż nieco światła nawet jeśli będą zasunięte.
Myślała, że był to całkiem dobry pomysł, ale czekała jeszcze na opinię Victorii, aby potwierdzić to czy na pewno sugestia była odpowiednia. Zaraz też skupiła się na zrobionej przez dziewczynę poduszki, aby ocenić czy na pewno była to odpowiednia robota.
- Musisz zrobić ją nieco twardszą. Jest zbyt miękka i sprężysta. Kolana się pod nią będą zapadać - stwierdziła, badając poduszkę dłonią i spoglądając wyczekująco na Krukonkę, aby sama wprowadziła odpowiednie poprawki.
Powrót do góry Go down


Victoria Brandon
Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : Piegi na całej twarzy; ciemnogranatowe blizny na prawym biodrze
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 3231
  Liczba postów : 1887
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18202-vicky-i-jej-magiczna-menazeria#517595
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptyNie 27 Lis - 19:23;

Victoria miała o tyle łatwiej, że jej mama zajmowała się projektowaniem. Co prawda strojów, ale mimo wszystko zyskała dzięki niej jako takie pojęcie o estetyce i była zainteresowana tym, jak prezentowały się różne style na świecie, tak więc była w stanie obecnie działać, a nie jedynie drapać się niepewnie różdżką po głowie. Słuchała uważnie wyjaśnień Mulan, mając pewność, że faktycznie ta jest w stanie wyjaśnić jej większość zawiłości, nad jakimi obecnie się pochylały, więc kiwała na wszystko głową, starając się zapamiętać, jak ma wyglądać poduszka, jak mają wyglądać drzwi, jak mają wyglądać okna. Z uśmiechem spojrzała na zmieniony parkiet, a potem trzasnęła kostkami palców i przystąpiła do przemiany drzwi.
Musiała pozbawić je klasycznych zawiasów, zmuszając je do przybrania nieco innego kształtu, starając się zmusić materiał do tego, by poddał się jej woli. Myślała w tym czasie o chińskich ogniomiotach, uznając, że mogłyby być odpowiednią dekoracją powstających właśnie mozolnie drzwi, tak samo, jak czaple i żurawie, które po chwili dołączyły do wystroju nowego wejścia do sali. Pracowała nad nimi jeszcze stosunkowo długo, starając się nadać im bardziej orientalnych rysów, tej lekkości, jakiej potrzebowała, by uznać je, za właściwe.
Zmęczona przysiadła obok Mulan, która w tym czasie sprawdzała stworzoną przez nią poduszkę, a potem pokiwała głową i postarała się spełnić jej wskazówki, jednocześnie pytając ją, czy drzwi, które stworzyła, były w tej chwili odpowiednie. Usiadła później na stworzonej przez siebie poduszce, zajmując miejsce po drugiej stronie stolika i wyłożyła na niego drobne kamyki, jakie specjalnie zabrała, wiedząc, że będą musiały pobawić się w dalsze kształtowanie wnętrza.
- Postaram się przygotować odpowiednią zastawę do herbaty, żeby każdy faktycznie mógł po nią sięgnąć, kiedy tylko się tutaj znajdzie. Przydałoby się tylko przynieść odpowiednie liście, bo drewniane skrzynki też mogę za chwilę przygotować. Jak myślisz, mogłybyśmy dodać tutaj jeszcze ozdobne wazy albo bambusy? Nie wiem, czy faktycznie trzyma się je również w domach, czy tylko w ogrodach? - powiedziała, zaczynają przekształcać kolejne kamyki w niewielkie czarki o różnych barwach.
Powrót do góry Go down


Mulan Huang
Mulan Huang

Student Gryffindor
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : niewielki tatuaż z przodu lewego barku, często zmienia kolor włosów oraz korzysta z magicznych i barwiących soczewek
Galeony : 481
  Liczba postów : 801
https://www.czarodzieje.org/t20227-mulan-huang#630198
https://www.czarodzieje.org/t20246-lacze-lan
https://www.czarodzieje.org/t20247-mulan#631275
https://www.czarodzieje.org/t20228-mulan-huang#630207
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptyNie 27 Lis - 22:31;

Cóż wyczucie estetyki było wyczuciem estetyki i tutaj z pewnością Brandon królowała nad Gryfonką, która wiedziała głównie to, co jej osobiście się podoba. Jeśli jednak chodziło o zasady kierujące się dobieraniem odpowiednich mebli i ozdób do wnętrz to już nie miała pojęcia czym dokładnie ludzie się kierowali i jakie połączenia były najbardziej stylowe.
Spokojnie tłumaczyła Victorii wszystko o co tylko dziewczyna ją spytała oraz dokonywała pomocnych demonstracji, gdy tylko było to potrzebne. Przecież ich współpraca miała przebiegać jak najlepiej i miała nadzieję, że Krukonka dobrze czuje się w jej towarzystwie i nie odnosi wrażenia jakby Huang dyrygowała całą akcją, przejmując dominację w pomieszczeniu, bo z pewnością nie o to jej chodziło.
Sama zerwała zasłony wiszące przy oknie, aby przeobrazić je w dużo bardziej sztywny materiał mat tatami, które dużo lepiej nadawały się do siedzenia i chodzenia na boso zapewniając dużo większą wygodę. Poprosiła też na chwilę Brandon o to, aby pomogła jej z lewitacją niektórych mebli, aby móc je ładniej rozstawić na środku maty po czym uśmiechnęła się z triumfem, spoglądając na swoje dzieło. Jeszcze będą z niej jakieś architektki czy kto tam inny. Trzeba tylko się odpowiednio postarać.
Kiedy jej partnerka zasiadła przy stoliku, aby bawić się kamykami, Mulan przeszła do inspekcji drzwi i ewentualnych poprawek choć te raczej nie były potrzebne w tym przypadku. Wszystko ładnie chodziło, wzór był ładny, a ona sama mogła być naprawdę zadowolona z tego, co zrobiła koleżanka. Piękna robota. 12/10.
- Myślę, że możemy postawić na kwiaty w wazach dla ożywienia wnętrza. Może skołujemy też jakieś bonsai, aby uczcić pamięć naszego poprzedniego dyrektora? - spytała jeszcze, bo każdy wiedział, że stary poczciwy czarodziej miał jednak sporą słabość do tych małych drzewek, którą mogli podzielać także ich zagraniczni goście.
- W ogóle potrzebujesz z czymś jeszcze pomocy? - zapytała asekuracyjnie, licząc na to, że jeszcze się do czegoś przyda. Mogły nawet podzielić się jakoś produkcją ozdób do komnaty, aby uwinąć się z tym znacznie szybciej, bo na ten moment nie wiedziała, co jeszcze mogłyby od siebie dodać.
Powrót do góry Go down


Victoria Brandon
Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : Piegi na całej twarzy; ciemnogranatowe blizny na prawym biodrze
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 3231
  Liczba postów : 1887
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18202-vicky-i-jej-magiczna-menazeria#517595
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8




Gracz




Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 EmptyWto 29 Lis - 19:52;

- Myślę, że możemy częściej pracować nad podobnymi projektami - stwierdziła z zadowoleniem Victoria, uznając, że faktycznie ich praca wyglądała naprawdę dobrze. Może nie była idealna, ale mimo wszystko zdawała się posuwać do przodu i na dokładkę ich otoczenie coraz bardziej przypominało azjatyckie klimaty, a nie surowy, europejski zamek, co bardzo ją cieszyło. Nie była może jakąś niesamowitą znawczynią architektury, ale wydawało jej się, że razem z Mulan udało im się osiągnąć coś, co można byłoby określić mianem małego sukcesu i liczyła na to, że ich tegoroczni goście docenią ich obecny trud.
- Czemu by nie? Myślę, że takie drzewka mogłyby faktycznie tutaj pasować i dodałyby nieco więcej kolorów i życia całemu otoczeniu. Nie wiem, co prawda, czy o to dokładnie chodzi, ale sądzę, że wpiszą się idealnie w to, co tutaj robimy. Zajmiesz się tym? - odpowiedziała, kiwając z namysłem głową, wciąż jednak koncentrowała się wyraźnie na tworzeniu odpowiedniej zastawy, starając się, by transmutowane przez nią przedmioty przypominały kształtem czarki, które kiedyś widziała, ale największy problem sprawiał jej chwilowo czajnik, który nie do końca zamierzał poddawać się jej działaniom.
- Może dokończysz dekorację ścian? Wydaje mi się, że są troszkę zbyt mdłe? - zapytała, spoglądając na Mulan, a następnie powiodła spojrzeniem po otaczającej ich przestrzeni, dochodząc do wniosku, że czegoś tutaj brakowało. Zapytała zaraz zatem, czy nie powinny by dodać nieco więcej drewnianych elementów, co zapewne pozwoliłoby im na osiągnięcie jeszcze lepszego efektu. - A może powinnyśmy umieścić tutaj coś jeszcze, o czym nie mam pojęcia? - dodała ostatecznie, spoglądając jeszcze na swoją towarzyszkę, zastanawiając się, czy może dziewczyna wiedziała o jakimś konkretnym detalu, jaki w werwie walki udało im się teraz pominąć. Jakiś drobny akcent, który nie tylko by tutaj pasował, ale również sprawił odpowiednią przyjemność ich gościom.
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Szczyt Wieży - Page 39 QzgSDG8








Szczyt Wieży - Page 39 Empty


PisanieSzczyt Wieży - Page 39 Empty Re: Szczyt Wieży  Szczyt Wieży - Page 39 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Szczyt Wieży

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 39 z 40Strona 39 z 40 Previous  1 ... 21 ... 38, 39, 40  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Szczyt Wieży - Page 39 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wieze
 :: 
wieża astronomiczna
-