Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Mugolski pokój

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 7 z 8 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość


Drake Bennett

Student Hufflepuff
Rok Nauki : III
Wiek : 28
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 266
  Liczba postów : 240
http://czarodzieje.org/t4899-drake-bennett
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4902-drastyczna-poczta
http://czarodzieje.my-rpg.com/t4900-niezla-draka
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty02/04/13, 11:19 pm;

First topic message reminder :




Mugolska Sala, nazywana przez większość ślizgonów pogardliwie "szlamowatą salą" jest jednym z najmniej magicznych miejsc w Hogwarcie. Znajdziesz tu masę książek mugolskich autorów, różnorakich czasopism oraz płyt winylowych z mugolskimi zespołami, których możesz przesłuchać na gramofonie znajdującym się w rogu klasy.
Ściany oblepione są wycinkami z mugolskiej prasy, wydrukami z Internetu, plakatami samochodów i motorów, a nawet paragonami z restauracji. Czyli dosłownie wszystkim.
Możesz tu także przyklapnąć na jednej z kanap.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Matthew C. Gallagher

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 178
C. szczególne : zawadiacki uśmiech, podczas którego jego prawa brew zawsze unosi się nieco wyżej niż lewa; dołeczki w policzkach
Galeony : 1345
  Liczba postów : 1054
https://www.czarodzieje.org/t17284-matthew-c-gallagher
https://www.czarodzieje.org/t17286-matthew-c-gallagher#484354
https://www.czarodzieje.org/t17287-matthew-c-gallagher#484355
https://www.czarodzieje.org/t17285-matthew-c-gallagher#484235
https://www.czarodzieje.org/t18302-matthew-c-gallagher-dziennik
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty26/11/19, 12:28 am;

- Trochę kusisz, żeby opracować jakiś nowy eliksir. Szkoda tylko, że z eliksirów raczej jestem dupa. – Rzucił jeszcze z szerokim uśmiechem w odpowiedzi, ale zaraz po tym urwał temat, żeby czasem nie przekroczyć jakiejś granicy. Lubił Willa jako kumpla, a że zdawał sobie sprawę z tego, że nie interesują go mężczyźni, nigdy nie myślał niczym więcej. Jasne, był w stanie ocenić go jako atrakcyjnego, ale daleko mu było do chęci flirtu. W końcu ten miał sens wyłącznie wtedy, kiedy istniała jakakolwiek szansa na to, że i po drugiej stronie coś zaiskrzy. Sytuacja, która wydarzyła się podczas tej partii durnia zachęcała jednak do tego rodzaju żartów, i nie oszukujmy się, tak jak współczuł Jonasowi wylosowanej karty, tak nie żałował tego, co zobaczył i usłyszał.
- Dobra, lecimy dalej, bo będziemy tutaj siedzieli do późnego wieczora. – Mruknął ni to do drugiego z Ślizgonów, ni to do Rosenberga, po czym sięgnął wierzchnią kartę ze stosu. Miał świadomość tego, że pozostało mu tylko jedno życie, dlatego rad był z tego, że chociaż sądowi ostatecznemu towarzyszył dobry wynik. Nie spodziewał się jednak, że Fitzgerald osiągnie jeszcze wyższy, a zmarkotniały Puchon jeszcze z nim zremisuje. Szlag by to… z ciężkim sercem podszedł do dogrywki, ale na szczęście okazało się, że razem z Willem udało im się wyeliminować zakochanego kundla.
- Uszy do góry. Dobra gra. – Mruknął do chłopaczka, żeby jakoś zrekompensować mu to robienie z niego beki. Jakby przecież nie spojrzeć, gość miał po prostu strasznego pecha, a i tak sporo osiągnął, dochodząc do finału. Przed nim czekała jednak trudna przeprawa, bo Fitzgeraldowi nie udało się urwać na razie żadnej szansy.
- Bratobójczy pojedynek. – Westchnął więc ciężko, bo obawiał się, że jego zwycięstwo jest mało prawdopodobne. Mimo wszystko, jeśli miał już przegrać, to wolał, żeby pierwsze miejsce na podiom zajął właśnie któryż z Węży.

Kostki: 5 (dogrywka - 6)
Karta: Sąd ostateczny
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar

Nieokreślony
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 179 cm
Dodatkowo : Prefekt fabularny
Galeony : 263
  Liczba postów : 112
https://www.czarodzieje.org/t17552-jonas-rosenberg#492244
https://www.czarodzieje.org/t17556-jonas-rosenberg#492331
https://www.czarodzieje.org/t17557-jonas-rosenberg#492333
https://www.czarodzieje.org/t17554-jonas-rosenberg#492276
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty26/11/19, 12:37 am;

Nie odzywał się w ogóle do chłopaków, bo i nie widział w tym żadnego sensu. Nie zdawał sobie co prawda sprawy z tego, że wyśmiewali się z niego, ale mimo tego nie był w nastroju do rozmów. Ot, po prostu chciał dopełnić tego cholernego obowiązku, bo żaden z Puchonów nie darowałby mu, gdyby poddał się w turniejowym finale. Nie bacząc więc na to, co robią jego przeciwnicy, sam wyciągnął kolejną kartę, mając nadzieję, że nie trafi chociaż na żaden niefortunny efekt. Na zwycięstwie i tak mu już nie zależało, byle wszyscy myśleli, że dzielnie walczył do samego końca. Kiedy ujrzał diabła, już mógł odetchnąć z ulgą. Nie była to wcale najgorsza karta. Wysoki wynik sprawił jednak, że zaczął ponownie interesować się grą. A może powinien sprawić, że borsuki będą mu wdzięczne i wygrać, dumnie reprezentując swój dom? No tak, tylko to nie do końca od niego zależało. Ze zniecierpliwieniem czekał na rezultat dogrywki, ale okazało się, że Gallagher miał nieco więcej szczęścia. Zaskoczył go natomiast swoją wypowiedzią.
- Taa… dzięki. – Nawet subtelnie się uśmiechnął, chociaż nie ukrywał, że na dzisiaj ma już dosyć gry i że w gruncie rzeczy odpadnięcie w tej rundzie nie było dla niego aż tak bolesne. Rzucił jeszcze krótkie „powodzenia” na odchodne, po czym oddalił się w kierunku kuchni, by przed odwiedzinami w dormitorium zgarnąć jeszcze jakieś ciastko lub kakao.

zt.

Kostki: 5 (dogrywka – 3)
Karta: Diabeł
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


William S. Fitzgerald

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 183,5 cm
C. szczególne : tatuaże: motyw quidditchowy na lewym ramieniu, czaszka wężna na prawej piersi i runa Algiz po wewnętrznej stronie lewego przedramienia | amulet z jemioły zawsze na szyi
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Ślizgonów
Galeony : 4502
  Liczba postów : 1970
https://www.czarodzieje.org/t17623-william-s-fitzgerald#494556
https://www.czarodzieje.org/t17645-ulisses#495903
https://www.czarodzieje.org/t18851-fitzgerald-company#541760
https://www.czarodzieje.org/t17635-william-s-fitzgerald#495526
https://www.czarodzieje.org/t19423-william-s-fitzgerald-dziennik
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty27/11/19, 04:44 pm;

  Uniósł jedynie kącik ust w nieznacznym uśmieszku, samemu też decydując się nie brnąć dalej w ten temat. Póki wciąż pozostawało to wyłącznie swego rodzaju żartem sytuacyjnym i nie zaczynało przekraczać pewnych granic, których przekroczyć zdecydowanie nie chciał, a o to wcale nie byłoby tak trudno w tego typu kwestiach. Lubił Matta w czysto koleżeński sposób i nie miał zamiaru sugerować jakkolwiek, że mogłoby to kiedykolwiek ulec zmianie, bo na to szans nie było absolutnie żadnych ani w bliższej, ani w dalszej przyszłości. Tyle.
  Lekkim skinięciem głowy zgodził się z Gallagherem, że lepiej skupić się na rozgrywce, bo ani się obejrzą, a faktycznie zastanie ich wieczór. A obecna tura zapowiadała się naprawdę interesująco – on nadal dzierżył komplet żyć, natomiast obu jego karcianym przeciwnikom pozostało zaledwie po jednym, więc mogła zadecydować o ich dalszym być albo nie być w finale. Oczywiście brał także pod uwagę fakt, że nic jeszcze nie było przesądzone i równie dobrze to on sam mógł wylecieć zaraz na zbity pysk, gdyby trafiła mu się wyjątkowo niepomyślna karta. Na szczęście tak jednak nie było – kapłanowi, którego wyciągnął tym razem z talii, towarzyszył najwyższy wynik przebijający te należące do drugiego Ślizgona i Puchona, które okazały się takie same. Will z zainteresowaniem obserwował krótką potyczkę między nimi, z której ostatecznie zwycięsko wyszedł Matthew.
  Krótkim salutem pożegnał opuszczającego ich grono Rosenberga, a następnie przeniósł spojrzenie ciemnobrązowych oczu na bruneta. Pokiwał przytakująco głową na jego słowa.
  — Jakkolwiek się to skończy, jedno jest już pewne – królewski tytuł przypadnie komuś z Domu Węża. — Na jego ustach wykwitł nieco szelmowski uśmiech. Jasne, że liczył na własne zwycięstwo, szczególnie, że na ten moment dzieliło go od niego tak niewiele, ale w razie czego przegrana na pewno będzie mniej bolesna z wiedzą, że stanie się to z samym swoim, a nie kimś z innego Domu.

Kostka: 6
Karta: Kapłan
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31789
  Liczba postów : 85033
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Specjalny




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty27/11/19, 06:02 pm;

Tura V
Podsumowanie


#Skróty: zasady znajdziecie tutaj, a kostkami rzucacie w tym temacie.

Karta:

Podsumowanie:
• William ★ ★ ★
• Matthew ★ ★
Jonas ★ ★ ★
Kolorem zielonym oznaczono pozostałe życia.

Nieprzekraczalny termin na napisanie posta w tej turze to 30.11 (sobota), godzina 18:02.


______________________

Mugolski pokój - Page 7 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


William S. Fitzgerald

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 183,5 cm
C. szczególne : tatuaże: motyw quidditchowy na lewym ramieniu, czaszka wężna na prawej piersi i runa Algiz po wewnętrznej stronie lewego przedramienia | amulet z jemioły zawsze na szyi
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Ślizgonów
Galeony : 4502
  Liczba postów : 1970
https://www.czarodzieje.org/t17623-william-s-fitzgerald#494556
https://www.czarodzieje.org/t17645-ulisses#495903
https://www.czarodzieje.org/t18851-fitzgerald-company#541760
https://www.czarodzieje.org/t17635-william-s-fitzgerald#495526
https://www.czarodzieje.org/t19423-william-s-fitzgerald-dziennik
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty30/11/19, 03:20 am;

  Nie miał pewności jak długo już trwała ta rozgrywka, przy dobrej zabawie wszak bardzo łatwo stracić rachubę czasu, ale bezsprzecznie weszła w fazę końcową i finał finału zbliżał się już wielkimi krokami. Być może nawet obecna tura okaże się tą ostatnią, wszystko zależało od tego któremu z nich fortuna postanowi tym razem bardziej sprzyjać. Jak do tej pory to on zdecydowanie był jej faworytem – w finale nie przegrał dotąd ani jednej tury i w sumie tylko raz poczuł się faktycznie zagrożony, kiedy trafiła mu się niefortunna karta i na dodatek potrzebna była dogrywka. Poza tym szedł przez całą partię jak taran. I musiał przyznać, że to starcie bez dwóch zdań przebiło oba poprzednie na głowę, acz na pewno będzie jeszcze lepiej, jeśli zakończy się ono jego wygraną i tym samym wygraną w całym turnieju.
  Nieco niedbałym ruchem sięgnął po leżącą na samej górze talii kartę i choć nie dało się niczego po nim poznać, to jednak czuł delikatne napięcie, kiedy zwrócił ją rysunkiem do góry. Natychmiast zniknęło, gdy jego oczom ukazał się ponownie kapłan, czyli w razie czego na pewno nie groził mu ekspresowy wylot (acz mimo wszystko z tą kartą wolałby jednak nie przegrać). Wynik jednak nie był ani wybitnie dobry, ani też szczególnie zły – plasował się gdzieś tak pomiędzy, można rzec.
  — I jak tam, Gallagher? — odezwał się podnosząc wzrok na drugiego Ślizgona. — Gramy dalej czy już mogę świętować swoje zwycięstwo? — Zawadiacki uśmiech ani na moment nie opuścił jego twarzy. Jego nonszalancka postawa w ogóle nie zdradzała z jak dużą niecierpliwością wyczekiwał teraz na ruch ze strony swojego kumpla z drużyny.

Kostka: 3
Karta: Kapłan
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Matthew C. Gallagher

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 178
C. szczególne : zawadiacki uśmiech, podczas którego jego prawa brew zawsze unosi się nieco wyżej niż lewa; dołeczki w policzkach
Galeony : 1345
  Liczba postów : 1054
https://www.czarodzieje.org/t17284-matthew-c-gallagher
https://www.czarodzieje.org/t17286-matthew-c-gallagher#484354
https://www.czarodzieje.org/t17287-matthew-c-gallagher#484355
https://www.czarodzieje.org/t17285-matthew-c-gallagher#484235
https://www.czarodzieje.org/t18302-matthew-c-gallagher-dziennik
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty30/11/19, 01:00 pm;

On sam nie kontrolował czasu, bo wciągnął się w tę zabawę – szczególnie wtedy, kiedy Rosenberg wylosował swoją niefortunną kartę. Chłopaczek z Hufflepuffu jednak odpadł, a Matthew zdał sobie sprawę z tego, że nie ma najlepszego startu do walki ze swoim ślizgońskim kumplem. Właściwie jego szansa na zwycięstwo była niewielka, więc mimo tego że nie zamierzał się poddawać, tak w duchu w jakimś stopniu pogodził się już z porażką. Wolał się miło zaskoczyć, w razie gdyby los jednak się do niego uśmiechnął, niż rozczarować po wyciągnięciu jakiejś słabej karty. Zresztą sięgnął zaraz do stosu, by przekonać się, jak ostatecznie zakończy się ta rozgrywka. Niestety, tak jak przypuszczał, wcześniejsza utrata żyć oddaliła go od laurów, ale nie powinien chyba narzekać, bo miejsce na drugim stopniu podium z pewnością było satysfakcjonujące.
- Możesz świętować. – Westchnął ciężko w odpowiedzi na pytanie Williama, ale zaraz po tym uśmiechnął się szeroko. – No nic, jak już miałem przegrać, to cieszę się, że chociaż z Tobą. Slytherin górą, co? – Dodał po chwili już znacznie weselszym tonem. Niewiele mu brakło do zyskania tytułu króla durni, ale z drugiej strony, może to i lepiej, że go nie zdobył? Wystarczyło mu to, że w ostatnim czasie sam był cholernym durniem.
- Gratulacje. – Mruknął jeszcze, kiedy uświadomił sobie, że o czymś zapomniał. Podał również rękę swojemu koledze z domu, a następnie przyglądał się spektakularnemu wybuchowi własnych kart. – Mam nadzieję, że odwdzięczę się pięknym za nadobne podczas kolejnego treningu drużyny. – Miał na myśli oczywiście quidditcha, który niewątpliwie był jego mocną stroną. Inna sprawa, że w tym zakresie Fitzgerald też nie dawał sobie w kaszę dmuchać, więc sporo zależało od ich dyspozycji dnia i szczęścia, zupełnie tak jak w przypadku tej rundy eksplodującego durnia.

Kostka: 1
Karta: Diabeł
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31789
  Liczba postów : 85033
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Specjalny




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty03/12/19, 08:02 pm;

Tura VI - Koniec
Podsumowanie


#Skróty: zasady znajdziecie tutaj, a kostkami rzucacie w tym temacie.

Karta:

Podsumowanie:
• William ★ ★ ★
Matthew ★ ★ ★
Jonas ★ ★ ★
Kolorem zielonym oznaczono pozostałe życia.

Po przegranej ostatniej turze, talia Matthew eksploduje, a grę wygrywa @William S. Fitzgerald. Dzięki za aktywną grę, nagrody przydzielę wam w weekend. <3

| zt dla wszystkich


______________________

Mugolski pokój - Page 7 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Yuuko Kanoe

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : azjatycka uroda, zawsze nienagannie wyprasowany mundurek z odznaką prefekta
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 4685
  Liczba postów : 1889
https://www.czarodzieje.org/t17924-yuuko-kanoe#507792
https://www.czarodzieje.org/t17975-yuuko
https://www.czarodzieje.org/t17976-yuu
https://www.czarodzieje.org/t17925-yuuko#507797
https://www.czarodzieje.org/t19163-yuuko-kanoe-dziennik#561975
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty09/06/20, 02:32 am;

Nie bardzo wiedziała, czemu Nancy postanowiła podarować jej na urodziny akurat flet. Może i potrafiła grać na tym instrumencie, ale od dawna nie miała go w dłoniach. Poza tym była to wiedza na poziomie mocno podstawowym. Tyle dobrego, że dzięki grze na pianinie miała wystarczająco sprawne palce, że z pewnością nie miałaby większych problemów z rozstawieniem ich. Zanim jednak zdecydowała się zagrać cokolwiek ze swojego skromnego repertuaru to wpierw musiała przypomnieć sobie odpowiednie chwyty przypisane do konkretnych nut. Powoli umieściła palce na wszystkich możliwych dziurkach prostego fletu i po kolei unosiła je powoli w głowie powtarzając gamę dźwięków. Musiała się upewnić czy na pewno wie jak jej palce powinny się ułożyć w każdy z potrzebnych jej dźwięków. Zajęło jej to kilka minut, ale z pewnością było warto, bo odświeżyła sobie w tym czasie wiedzę.
Dopiero wtedy przyłożyła ustnik do warg, by powoli wdmuchnąć w niego powietrze. Wyglądało na to, że wszystko brzmiało jak trzeba. Przygotowała się zatem do odegrania pierwszego dźwięku w dosyć prostym i powolnym utworze, którego nauczyła się kiedyś na pianinie. Zagranie go na flecie nie powinno być również wyzwaniem. Wystarczył głęboki oddech, który następnie wypuściła wprost do ustnika, który przekazał go dalej, a palce zasłaniające odpowiednie otwory sprawiły, że przepływowi powietrza towarzyszył określony dźwięk. I jeszcze jeden, gdy na tym samym wydechu jej palce zmieniły swoją pozycję, pozwalając na to, by jedna nuta płynnie przeszła w drugą. W tej chwili była wdzięczna za to, że udało jej się przy okazji śpiewu wyćwiczyć odpowiednią kontrolę nad oddechem. Dzięki temu mogła teraz naprawdę szybko zaczerpnąć tchu tak, by nie robić zbyt dużej przerwy w wygrywaniu melodii, gdy tylko jej płuca stawały się puste i domagały się nowej dawki tlenu.
I choć nie szło jej perfekcyjnie, bo czasem zdarzało się, że przy nieco bardziej skomplikowanych dźwiękach takich jak któryś Fis nie zakryła w odpowiedni sposób jednego z otworów, który powinien pozostać w połowie odkryty. Czasem trudno było jej wyczuć takie właśnie małe drobiazgi, które zdecydowanie przekładały się na jakość poszczególnych dźwięków oraz całej melodii. Nawet, gdy spod jej palców wydobywał się fałsz to nie chciała pozwolić na to, by zakłócił on przebieg jej gry, bo przez to doprowadziłaby jedynie do większej ilości błędów i rozkojarzenia, które nie było jej potrzebne. Zatem nawet pomimo pomyłek brała kolejne oddechy, by móc dalej wdmuchiwał powietrze w ustnik i sprawiać, że spomiędzy palców płynęły kolejne dźwięki, których wartość muzyczna dyktowana była tym, w którym miejscu powietrze napotkało opór w postaci jej palców. Dopiero, gdy wybrzmiał cały utwór w nieco zniekształconej formie, stwierdziła, że starczy jej tych ćwiczeń. Nie szło jej tragicznie, ale z pewnością musiałaby potrenować nim osiągnie zadowalający poziom. Kto wie może coraz częściej zacznie sięgać po flet, uznając, że choć jej gra na skrzypcach i fortepianie wymaga wciąż szlifu to jednak znajdzie czas i na naukę gry na nowym instrumencie? Właśnie z taką myślą opuściła pokój, kierując się na korytarze Hogwartu.

z|t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 1411
  Liczba postów : 3957
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty29/09/20, 02:59 pm;

SAMONAUKA

Brak czasu, nadmiar obowiązków i inwazja szkodników nie stanowiły dla nauczycieli żadnego usprawiedliwienia. Dla nich liczyły się efekty, a cała reszta stanowiła jedynie biały szum wypadający z ust uczniów. Z jednej strony można było mieć do nich pretensje o brak zrozumienia, a z drugiej należało pamiętać, że oni również są rozliczani przez dyrekcję za efekty swojej pracy, bo na każdą posadę przypada co najmniej tuzin chętnych, marzących o pracy w najlepszej szkole magicznej na świecie. Nie pozostawało do zrobienia nic innego jak zagryzienie zębów, zaciśnięcie pośladków i wzięcia się za robotę. W przypadku Brooks oznaczało to ślęczenie nad książką i ćwiczenie zaklęć. Ostatnio nader często łapała się na tym, że choć poziom jej wiedzy nie jest mierny, to wciąż mocno odstaje od co po niektórych kolegów i koleżanek. Kiedy więc udało jej się wygospodarować krótką chwilę wolnego czasu, oddała się błogiemu lenistwu w Pokoju Życzeń, gdzie słuchała muzyki i po prostu leżała. Za to dziś, wolny czas spędziła nieco inaczej. Zajrzała więc do mugolskiego pokoju, gdzie miała pewność, że nikt jej nie przeszkodzi.
Zaczęła od włączenia muzyki. Podeszła do regału z płytami winylowymi i zaczęła szukać czegoś spokojnego i nieinwazyjnego. Wybór nie był oczywiście ogromny, dlatego ostatecznie stanęło na wybranej twórczości Beethovena. Z gramofonu zabrzmiały pierwsze uderzenia w fortepian, a Krukonka tymczasem zanurzyła się w głębokim fotelu, założyła nogę na nogę i zaczęła czytać. Może to presja czasu, a może fakt, że wyjątkowo się dziś wyspała, ale dziś nauka przychodziła jej znacznie mniej topornie, niż ostatnio. Julia dokładnie przeczytała rozdział poświęcony zaklęciu Lucidum Somono. Nigdy wcześniej o nim nie słyszała, a szkoda, bo wydawało się szczególnie interesujące. Świadomy sen był czymś, co od dawna ją interesowało i ciekawiło. Postanowiła, że to właśnie na nim skupi dziś swoje wysiłki. Dokładnie studiowała ruchy nadgarstka, sposób trzymania różdżki, a nawet drobne gesty towarzyszące rzucaniu zaklęcia.
Niestety, z zaklęciami nie szło jej tak dobrze jak z lataniem na miotle. Na boisku potrafiła niemal z miejsca zrozumieć a nawet powtórzyć nawet najbardziej skomplikowane zagrywki. Jeżeli zaś chodziło o zaklęcia to cóż, sytuacja nie rysowała się tak różowo. Zapamiętywanie ruchów dłoni czy inkantacji przychodziło jej łatwo, ale powtórzenie tego w pojedynkę? Tu się zaczynały schody. Z jakiegoś powodu (być może od regularnego ściskania miotły i machania kijem?) nadgarstki dziewczyny były wyjątkowo „sztywne” i niezbyt chętne do pracy przy nieco bardziej skomplikowanych zaklęciach. Jak była młodsza, strasznie ją to irytowało. Czuła, że coś jest z nią nie tak i z zazdrością spoglądała na bardziej utalentowanych rówieśników. Dziś podchodziła do tego znacznie spokojniej. Zrozumiała, że nie we wszystkim może być świetna, że ma swoje ograniczenia i że musi włożyć w naukę więcej czasu i wysiłku. Kiedy skończyła, czuła jak nadgarstek ją boli, a oczy pieką od ślęczenia nad kolejnymi stronicami. Na szczęście dziś nie miała już żadnych zajęć dodatkowych, więc zamiast się od razu zrywać z fotela, wyjęła z plecaka termos z herbatą i podeszła do gramofonu, żeby zmienić płytę. Zasłużyła sobie na kilkanaście minut przerwy, prawda?

/zt


______________________

It's Soton baby!
There's no mountain I can't climb, there's no tower too high, no broom that I can't learn how to fly.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 1411
  Liczba postów : 3957
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty11/10/20, 09:50 pm;

Dojście do znajdującego się na czwartym piętrze pokoju okazało się dużo bardziej czasochłonne, niż sądziła. Otóż jej partner, jak na rasowego detektywa po przejściach przystało, miał problemy z kondycją!

– Tak się kończy fejczenie po kątach i spierdalanie przed dorosłością w używki, Panie Solberg – pomyślała, czekając na wlekącego się za nią Ślizgona. Sama nie tylko nie złapała zadyszki, ale nawet i puls jej nie drgnął. Bycie młodym i wysportowanym? To jest to!

W końcu stanęli przed drzwiami pokoju. Przytuliła ucho do drewna, chcąc wyłapać jakiś szmer, cokolwiek, ale wewnątrz panowała głucha cisza. Albo ktoś chciał, żeby tak myśleli!

– Solberg, żyjesz?
– zapytała widząc jego zarumienione policzki i słysząc płytki oddech. – Jak ty chcesz zagrać z Gryfonami w takim stanie? Przecież Callahan zamieni cię tłuczkiem w dzieło Pollocka.


Co tu ukrywać, nieco się zaniepokoiła. W końcu raptem miesiąc temu grali razem w Hogsmeade i chłopak prezentował się duuużo lepiej niż obecnie. Wiedziała o jego problemach i po części go rozumiała. Ale z drugiej strony była zdania, że są mniej inwazyjne sposoby na spuszczenie pary z gwizdka. Choćby wyżywanie się na manekinie za pomocą pałki i tłuczka. Albo na swoim ciele, biegając wokół boiska do momentu, aż przed oczami zaczynało się robić ciemno. Na pewno było to zdrowsze podejście niż to, które reprezentował sobą detektyw Solberg.






______________________

It's Soton baby!
There's no mountain I can't climb, there's no tower too high, no broom that I can't learn how to fly.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 1162
  Liczba postów : 8676
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty11/10/20, 10:41 pm;

Nie doszedł jeszcze do końca do siebie po tych wszystkich przebojach, jakie ostatnio fundowało mu życie. Był zdziwiony, że podczas spotkania z pustnikami dał radę tyle z siebie wykrzesać. Schody jednak nie wyzwalały w nim tyle adrenaliny, więc zadyszka była dość konkretna.
-O mecz się nie martw. Wiesz, że zrobię wszystko żeby im przypierdolić. - Uśmiechnął się łapiąc oddech. Na szczęście nie musieli się dalej wspinać bo byli już na miejscu. -A Callahana tak pierdolnę, że z boiska przeleci prosto przez okno do szpitalnego. - Albo lepiej do grobu. Pomyślał jeszcze bo na samą myśl o Boydzie dostawał kurwicy jakich mało, przez co zrobił się jeszcze bardziej czerwony na twarzy.
Wiedział bardzo dobrze, że zrobił coś debilnego. Sam uwielbiał wysiłek fizyczny i maraton wokół błoni brzmiał zawsze jak dobry pomysł dla niego. Niestety teraz czuł się jakby ponownie uczył się chodzić. Dawno nie był w tak słabej sytuacji fizycznej.
-Nie ma co się przysłuchiwać. I tak nam nie uciekną. Nie ma tutaj drugiego wyjścia. - Powiedział, po czym chwycił za klamkę i po prostu wszedł do pomieszczenia.
W środku znaleźli grupkę dzieciaczków, które szeptem o czymś dyskutowały.
-Proszę, proszę, co my tu mamy za nielegalne zgromadzenie. - Zagadał wesoło, uważnie lustrując wzrokiem gromadkę. Szukał jakichkolwiek wskazówek i gestów, które wskazywałyby na winę młodziutkich adeptów magii.

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 1411
  Liczba postów : 3957
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty11/10/20, 11:13 pm;

Kiedy weszli do środka, ich oczom ukazała się wesoła gromadka nachylona nad bulgocącym kociołkiem, z którego wydobywał się charakterystyczny zapach. Tak, to bez wątpienia był eliksir, o którym wspominał Irek - najlepszy informator w szkole i najlepszy właściciel baru. Nie mogli mieć więcej, niż czternaście lat. W tym zacnym alchemicznym gronie znalazła się również młoda krukonka, którą kojarzyła z dormitorium. Zirytowała się porządnie, widząc jak młoda dziewczyna oblewa się wstydliwym rumieńcem.

– Na węża Salazara. I ty, młoda? – zapytała, a usta zwęziły się jej w cienką linię – Tiara musiała być pijana, kiedy przydzielała cię do naszego domu. Zdecydowanie powinnaś trafić do Hufflepuffu, bo z inteligencją masz tyle wspólnego, co Czarny Pan z miłosierdziem! Nie mogliście sobie wybrać bardziej przystępnego miejsca? Macie przecież pokój życzeń. Następnym razem, jak zobaczę, że robisz coś tak bezmyślnego, to cię oskóruję nożem do masła. Rozumiesz?

Julii daleko było do moralizatorstwa. Zdarzyło jej się łamać regulamin niejednokrotnie, ale zawsze unikała kłopotów, bo po prostu nie robiła tak głupich rzeczy na oczach innych. A wybranie pokoju mugolskiego, który, bądź co bądź, był regularnie odwiedzany przez innych? To było przejawem debilizmu, przynoszącego wstyd całemu domowi Kruka. Co się zaś tyczyło reszty uczniaków, to cóż. Nie przejęła się nimi specjalnie. Inne domy to zmartwienie innych, nie jej.

– A teraz zostawiacie wszystkie fanty i wypierdalacie stąd w podskokach, jak sarenki. No już! Hyc, hyc, hyc!


Ostatnio zmieniony przez Julia Brooks dnia 21/10/20, 02:41 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 1162
  Liczba postów : 8676
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty11/10/20, 11:35 pm;

Posłał Julii pytające spojrzenie, gdy zauważył, że ta kojarzy się z jedną z podejrzanych. Jakoś nagle przestał się dziwić, że dziewczyna może być zamieszana w zakazane eliksiry.
-Tyczy to was wszystkich. Macie zamiar się przyznać do posiadania i warzenia rzeczy zakazanych w zamku, czy mamy was przeszukać? - Naprawdę był zawiedziony bezmyślnością tej młodej ekipy. Do tego nie chciał pytać, czy faktycznie wiedzą, jak uwarzyć dany eliksir czy po prostu zobaczyli go w podręczniku i uznali, że zabawnie będzie spróbować. A przecież mogło się to skończyć naprawdę tragicznie.
Sam nie do końca przejmował się tym, że jeden z uczniów miał zielone barwy. Przynajmniej integrował się z innymi domami, a nie kręcił tylko wokół czystokrwistej ekipy.
-Macie wybór iść na ugodę z nami, albo tłumaczyć się komuś, kto może wam dużo bardziej zaszkodzić. - Zabawa pod tytułem "Dobry i zły glina" nie była planowana, ale wychodziła dość dobrze. Max nie miał zamiaru ich krzywdzić, ale lekko postraszyć zawsze było można. Dopóki nie stawiali oporu można się było dogadać.
Na szczęście dzieciaczki na tyle się przestraszyły, że praktycznie bez słowa i ze spuszczonymi głowami zaczęły opuszczać pomieszczenie. Max podszedł do kociołka i zajrzał do środka.
-Mamy to! Oczywista baza pod tęczowy. Zabrakło im ostatnich paru kroków. - Powiedział do Julii, po czym rzucił jej napełniony zawartością kociołka flakonik, by następnie wyczyścić miejsce zbrodni. Jeżeli chcieli dokończyć swoją zabawę, musieli zacząć od nowa.
-To teraz tylko przekazać to władzom i koniec służby. - Powiedział, zamykając za nimi drzwi i udając się w stronę gabinetów. Śledztwo B&S zostało zakończone sukesem.


//zt x2

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lucas Sinclair

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 183cm
Galeony : 1846
  Liczba postów : 1932
https://www.czarodzieje.org/t18564-lucas-sinclair#529285
https://www.czarodzieje.org/t18598-landryna-lukiego#531203
https://www.czarodzieje.org/t18574-wbijac-do-lucka#529769
https://www.czarodzieje.org/t18566-lucas-sinclair#529292
https://www.czarodzieje.org/t18716-lucas-sinclair-dziennik#53577
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty31/10/20, 04:30 pm;

Dobra, obiecał Maxowi, że nie będzie przesadzał z czasem, który spędza nad książkami, ale nie oznaczało to, że nie będzie w ogóle do nich zaglądał. Wyznaczył sobie pewien luźny limit, którego starał się trzymać, aby znowu nie wpaść w wir zakuwania i przez ostatnie kilka dni nawet nieźle mu to wychodziło. Nie zaniedbywał przyjaciela, umówił się na wypad z Alise i przede wszystkim trochę odpuścił jeśli chodziło o ślęczenie po nocach nad podręcznikami. Jednak tego dnia musiał udać się w jakieś spokojne miejsce, aby przeglądnąć kilka ciekawych pozycji, które miały związek z transmutacją. A przecież powiedzieli sobie z Solbergiem, że biorą się za to i zaczynają cisnąć z tej dziedziny, bo eliksir syreni sam się nie zrobi, a oni choć mieli podstawy to nie wystarczyło.
Wypożyczył więc ze szkolnej biblioteki pare tomiszczy i planował tam usiąść, aby poczytać, jednak okazało się, że wszystkie stoliki były już zajęte. A Soph mówi mu, że dopiero początku roku i nikt nie uczy się tyle co on. Taaa, jasne. Przypomniał sobie o istnieniu mugolskiej sali, znajdującej się na czwartym piętrze i poczłapał tam, aby sprawdzić czy nie jest zajęta i będzie mógł w spokoju skupić się na tekście. Kiedy dotarł na miejsce, okazało się, że miał szczęście. Opadł na jedną z miękkich kanap i nie rozpraszając się plakatami gwiazd i wycinkami z mugolskich gazet, od razu przeszedł do rzeczy, zaglądając do pierwszej z książek. Pierwsze rozdziały mówiły o historii związanej z transmutacją, a konkretnie z osobami, które zasłużyły się w tej dziedzinie. Najstarszą ze znanych społeczeństwu czarodziejów była Kirke, która żyła w XVI wieku w Grecji. Legenda głosi, że Kirke transmutowała swoich gości w to, w co zechciała, np. Wielkiego czarodzieja Michała Sędzijowa zamieniła w pałac, w którym mieszkała. Czarodziejkę Mirandę zamieniła w szafę do swojej sypialni. Miała wielu gości, więc nie miała problemu z "umeblowaniem" pałacu. Jednak gdy w 1568 roku odwiedził ją Averry Smitch i gdy dowiedział się, jakie okrucieństwa wyrządziła Kirke czarodziejom i czarownicom, podstępem zamienił szafę z powrotem w Mirandę i oboje przetransmutowali Kirke w świnię. Kiedy to uczynili, czar transmutacji właścicielki pałacu prysł. Wszyscy czarodzieje przybrali znów ludzką postać. Kolejną z ciekawy postaci, o krórych przeczytał był Jaron Svoray. Profesor z Egiptu był wielkim uczonym, skończył studia Transmutacji i nauczał w Egipskiej szkole. Wynalazł wiele prostszych sposobów na transmutowanie większych przedmiotów, oraz żywe istoty, niż kiedyś były, tymi sposobami posługujemy się do dziś. Np. udowodnił, że najprościej transmutuje się przedmioty z tego samego tworzywa czyli np. drewniany stół w drewniane krzesło, metalowy stół w metalowe krzesło niż np. drewniany stół w metalowe krzesło. Wysnuł wnioski, że mieszanie tworzyw jest bardzo trudne i wymaga ogromnej precyzji, ale oczywiście jest do wykonania. Udowodnił również, że pozornie nietrudno transmutować gryzonia w innego gryzonia, albo płaza w innego płaza, ale oczywiście ssaka w gada jest o wiele, wiele trudniejsze.
Na kolejnej ze stron Lucas dostrzegł nazwisko kolejnej zdolnej czarownicy. Erla Zwingle zapoczątkowała przemianę człowieka w przedmiot nawet o bardzo małej wielkości bądź o bardzo dużej wielkości nie zależnie od wagi i wzrostu człowieka. Udoskonalając swoją dziedzinę zabiła swego męża przemieniając go w dzbanek do herbaty i niestety nie potrafiła już tego procesu odwrócić. W podobny sposób uśmierciła swoją przyjaciółkę, dwójkę dzieci i swojego ojca (matka uciekła). Po 2 latach wpadła w obsesję sławy i transmutowania wszystkich ludzi jakich mogła, pewnego razu około południa wybiegła na ulicę wykrzykując nowe zaklęcie i rzucając je na wszystkich, którzy byli tego dnia na ulicy. Niestety ona jak i inni uczeni nie wiedzieli jak ich odczarować, więc nie wysłano jej do Azkabanu lecz do szpitala św. Munga gdzie stwierdzono, że jest psychicznie chora. Zmarła po 6 latach. Na końcu rozdziału opisany był pan Marco Farnea pochodzący z Brazylii, wynalazca bardzo rzadkiej transmutacji. A mianowicie zmieniał istoty żywe w różne przedmioty które zawierały pewne części i czynniki życiowe poprzedniego organizmu np. szczekająca szklanka, latający talerz, gryzący stół, zastawa stołowa która sama chodziła i nabierała to co dana osoba chciała. Czasami było to bardzo przydatne. Marco zdobył wielką sławę i cieszył się wielkim szacunkiem innych czarodziejów. Przeprowadził się do Anglii, dokładnie to do Londynu. Poznał kilku niewłaściwych ludzi (zwanych do dzisiaj Śmierciżercami) i zasilił szeregi Voldemorta, niedługo po tym został złapany przez aurorów i umieszczony w Azkabanie gdzie umarł po 3 miesiącach.
Po przeczytaniu kolejnego rozdziału na temat politransmutacji westchnął i zamknął tomiszcze, unosząc ramiona do góry, aby się przeciągnąć. Zerknął na zegarek i stwierdzając, że trochę już tutaj siedzi i pasowałoby się zbierać. W końcu miał dziś także inne rzeczy do zrobienia, poza powtórką z transmutacji. Pozbierał więc swoje manatki do torby i wyszedł z pomieszczenia, udając się do wyjścia z zamku, aby teleportować się do Hogsmeade.

//zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Odeya Worthington

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 163cm
C. szczególne : na szyi wisiorek z czarną perłą na srebrnym łańcuszku (prezent od Daemona; pamiątka rodzinna Avrey'ów); nietypowa izraelska uroda
Galeony : 892
  Liczba postów : 768
https://www.czarodzieje.org/t19111-odeya-worthington
https://www.czarodzieje.org/t19118-korespondencja-ode-prosto-ze-szponow-temidy#556410
https://www.czarodzieje.org/t19119-relacje-ode#556434
https://www.czarodzieje.org/t19113-odeya-worthington#556145
https://www.czarodzieje.org/t19857-odeya-worthington-dziennik#60
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty24/11/20, 06:41 pm;

Dawno nie grała w durnia. Dlatego skrobnęła list do Arli, uznając, że ta na pewno nie odmówi jej zabawy. Ostatnio dopadła ją jesienna melancholia i nie była sobą. Liczyła na to, że partyjka eksplodującego durnia nieco ją rozrusza. Zwłaszcza w takim towarzystwie. Skombinowała więc talie tarota i wdrapała się na czwarte piętro, gdzie była umówiona z Krukonką. Miała nadzieję na pełen akcji, emocjonujący wieczór. Cóż, w sumie wszystko jest bardziej ekscytujące niż siedzenie w wieży Gryffindoru i narzekanie na zbyt dużo prac domowych.
Przekroczyła próg pokoju, nadgryzając jabłko, które zwinęła skrzatom z kuchni i przyglądając się różnym wycinkom z gazet, powieszonym na ścianach, przeżuwała owoc. Razem z siostrą były fankami mugolskich rzeczy, a ten pokój przypominał jej właśnie o Esterze, która wiedziała zawsze dużo więcej na temat mugoli, jako że pracowała wśród nich. Kiedy obeszła już całe pomieszczenie dookoła, padła na jedną z kanap i dojadła jabłko, po czym sięgnęła do kieszeni bluzy, z której wyciągnęła karty i zaczęła je tasować, jednocześnie czekając na Arli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Arleigh Armstrong

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170
Galeony : 231
  Liczba postów : 968
https://www.czarodzieje.org/t19680-arleigh-armstrong
https://www.czarodzieje.org/t19687-kilt
https://www.czarodzieje.org/t19681-arleigh-armstrong#589345
https://www.czarodzieje.org/t19720-arleigh-armstrong-dziennik
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty24/11/20, 08:18 pm;

Nie trzeba jej było długo namawiać na durnia, zwłaszcza, że ostatnimi czasy odbijała się niczym piłeczke pingpongowa od bardziej i mniej poważnych zajęć. Los zrządził, że dzisiaj przyszło jej znaleźć się po niepoważnej stronie własnego humoru i nastroju. Złapała więc za torbę pełną różności z Miodowego Królestwa, wsunęła do niej wysoką, smukłą butelkę po soku dyniowym, do której przelała wcześniej ognistą i ruszyła w stronę czwartego piętra.
Po raz pierwszy od dawna miała na sobie luźne, wygodne ciuchy i szybko przypomniała sobie, jak wiele swobody dawały, w porównaniu ze świeżo wyprasowanymi koszulami i garsonkami, która kupiła sobie ostatnio u Madame Malkin's, coby zarzucić nieco szyku przed dygnitarzami. Teraz jednak była w domu, więc zdecydowała się na zwykłe, czarne leginsy i bluzę quidditchową.
No i japonki.
Klap, klap, klap, zwiastował ją z daleka dźwięk klapek, obijający się o długie ściany ponurych korytarzy. Mimo faktu, że dopiero co skończył się obiad, na zewnątrz robiło się już ciemno.

Raźnym krokiem wmaszerowała do mugolskiego i od razu rozpromieniła się na widok Ode.
- A kogo to moje piękne oczy widzą? Czy to moja top number one wunder-żydówka? - I rzuciła jej się w ramiona, po drodze upuszczając oczywiście na podłogę torbę ze słodyczami. Wycałowała Worthington po głowie i rozejrzała się po pokoju. Nie była tu... No, chwilę.
- Dobra, otwieraj słodycze, rozkładaj karty, a ja coś wybiorę... - Podeszła do półki z winylami i zaczęła przebierać wśród licznych, kartonowych opakowań.
- Oooo tak, mam! - Uniosła tryumfalnie płytę, która zaraz wylądowała na gramofonie. - To takie mugolskie The Ministress, zajebiste. - Usiadła na pufie naprzeciwko Ody i odruchowo zaczęła się gibać do fortepianowo-gitarowych riffów.
- To co tam u ciebie? I zaczynaj, ja zazwyczaj dostaję wpierdol. - Wyszczerzyła się i poprawiła odruchowo kok. Bo chociaż ze sztywnych ciuszków zrezygnowała, to do nowej fryzury zamierzała się przyzwyczajać w każdej możliwej chwili.

@Odeya Worthington
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Odeya Worthington

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 163cm
C. szczególne : na szyi wisiorek z czarną perłą na srebrnym łańcuszku (prezent od Daemona; pamiątka rodzinna Avrey'ów); nietypowa izraelska uroda
Galeony : 892
  Liczba postów : 768
https://www.czarodzieje.org/t19111-odeya-worthington
https://www.czarodzieje.org/t19118-korespondencja-ode-prosto-ze-szponow-temidy#556410
https://www.czarodzieje.org/t19119-relacje-ode#556434
https://www.czarodzieje.org/t19113-odeya-worthington#556145
https://www.czarodzieje.org/t19857-odeya-worthington-dziennik#60
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty24/11/20, 11:19 pm;

Ucieszona mordka Arli automatycznie zarzuciła na usta Gryfonki szeroki uśmiech. Wywróciła oczami na przezwisko, który ją przywitała.
- Gratuluje wygranego meczu! Zmietliście puszków dosłownie z planszy - nie miała okazji wcześniej pogratulować dziewczynie, bo jakoś mijały się gdzieś na korytarzach, ale do teraz była pod wrażeniem rozgrywki z Hufflepuffem, która miała miejsce ponad tydzień temu.
Jak już się wyściskały i pogadały o Quidditchu (chociaż to akurat temat rzeka i na pewno nie raz wróci tego wieczoru), Odeya zasalutowała na jej słowa i zabrała się za wyciąganie przekąsek, ukradzionych z kuchni i ogarniecie talii, tak aby była gotowa do gry.
- Yeees! To jest to - rzuciła z entuzjazmem, kiedy gramofon poszedł w ruch. - Spoooko, czyli ja mam dostać wpierdol pierwsza. No dobra. - rzuciła, rozbawiona. Słysząc pytanie kumpeli wzruszyła ramionami, jednak uśmiech nie schodził jej z twarzy.
- Całkiem nieźle, chociaż żałuje, że już pogoda nie pozwala na tak częste treningi i w sumie to się nudzę w tym zamku czasami. Największą rozrywką jest kitranie się gdzieś po kątach, żeby prefy nie zczaiły gdzie popalamy na wieży - ciągnęła, rozkładając karty i tym samym sięgając po kostkę, aby rzucić. Tak niska liczba oczek wróżyła zdecydowanie wpierdololo, ale czekała na ruch Arli.  - A jak u Ciebie?

1, Cesarz
jedziemy z grubej rury od razu, chyba będzie ten wpierdol - ale rzuć, może chociaż dogrywka xD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Arleigh Armstrong

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170
Galeony : 231
  Liczba postów : 968
https://www.czarodzieje.org/t19680-arleigh-armstrong
https://www.czarodzieje.org/t19687-kilt
https://www.czarodzieje.org/t19681-arleigh-armstrong#589345
https://www.czarodzieje.org/t19720-arleigh-armstrong-dziennik
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty25/11/20, 09:32 am;

Rozsiadła się wygodnie i zanurzyła rękę w torbie ze słodyczami. Na chybił-trafił wyciągnęła pierwsze opakowanie, którym okazał się kartonik nadziewanych kociołków. Rozerwała wieczko i już miała w ustach dwie, słodkie czekoladki. Przepiła je ostrożnie "sokiem dyniowym", który ustawiła obok stolika i znacząco kiwnęła na niego głową, dając Odzie do zrozumienia, że w środku nie znajduje się ten płyn, na który wskazuje etykieta. Podwinęła kolana pod brodę i zawahała się na chwilę, przed udzieleniem odpowiedzi na pytanie-pułapkę.
Postanowiła, że będzie szczera.
- A nic, wszystko cudownie, zakochałam się bez pamięci w przyjaciółce, ona najpierw mi obiecała, że wszystko będzie dobrze i mnie nie zostawi, a potem wzięła manatki i wyjechała na dwa tygodnie, bo tak, więc od tygodnia chleję i dolewam sobie eliksiru otwartych zmysłów do soku dyniowego, żeby jakoś przebrnąć przez dzień, a poza tym zapisałam się do partii i będę zakładała stowarzyszenie. - Powiedziała to wszystko na jednym wydechu, po czym energicznie rzuciła kostką i zanim ta jeszcze się zatrzymała, położyła obok karty Ody własną i równocześnie przewróciła je na awers.
Aż syknęła mimowolnie. Miała Kapłankę, Ode miała Cesarza, a jej kostka właśnie stanęła na trzech oczkach.
- Chcesz, żebym się odwróciła? - Zapytała, widząc, jak z karty gryfonki zaczyna się wydobywać czarny dym.

3, Kapłanka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Odeya Worthington

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 163cm
C. szczególne : na szyi wisiorek z czarną perłą na srebrnym łańcuszku (prezent od Daemona; pamiątka rodzinna Avrey'ów); nietypowa izraelska uroda
Galeony : 892
  Liczba postów : 768
https://www.czarodzieje.org/t19111-odeya-worthington
https://www.czarodzieje.org/t19118-korespondencja-ode-prosto-ze-szponow-temidy#556410
https://www.czarodzieje.org/t19119-relacje-ode#556434
https://www.czarodzieje.org/t19113-odeya-worthington#556145
https://www.czarodzieje.org/t19857-odeya-worthington-dziennik#60
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty25/11/20, 11:25 am;

Nie miała pojęcia, że tak dużo mogło dziać się u dziewczyny przez ten niedługi czas, kiedy się nie widziały. Z początku, usłyszawszy o tym, że ta się zakochała, ucieszyła się w duchu, ale na tym był koniec dobrych wiadomości. Chociaż można było jeszcze do nich zaliczyć chęć wsparcia wybranego obozu politycznego. Ambitnie. Jednak Ode nie miała zbyt wiele czasu na skomentowanie tego, bo zobaczyła w swojej talii kartę najgorszą z możliwych.
- Nie... to... - zaczęła, w odpowiedzi na jej pytanie, ale nie zdołała już nic z siebie wydusić, kiedy kłęby dymu uformowały się w mgnieniu oka, a przed nią na stoliku pojawiło się całe stado wijących się i złowieszczo syczących węży. Gwałtownie poderwała się, od razu znajdując się na drugim końcu sofy, jak najdalej od pętaków, których widok aż ścisnął ją za gardło. Jednak nie minęło kilka sekund jak zdała sobie sprawę, że nieopodal siedzi Arla, a to co się dzieje to iluzja i gady nie są prawdziwe. Pochwyciła różdżkę i próbując skupić się na konkretnym obrazie, który mógłby pokonać bogina, znajdującego się przed nią, wypowiedziała zaklęcie, ale głos jej drżał a umysł nie był wystarczająco skupiony. W dodatku węże pełzały we wszystkich kierunkach i Gryfonce wydawało się, że zaraz będzie przez nie otoczona. Różdżka wyleciała jej z rąk, a sama zrobiła najgłupszą rzecz jaką mogła w tej chwili uczynić - skuliła się, schowała głowę między kolanami i złapała się za nią rękami, jakby próbując uciec przed tym widokiem. Nie mogła się skupić, całkowicie przerażona i wręcz sparaliżowana strachem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Arleigh Armstrong

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170
Galeony : 231
  Liczba postów : 968
https://www.czarodzieje.org/t19680-arleigh-armstrong
https://www.czarodzieje.org/t19687-kilt
https://www.czarodzieje.org/t19681-arleigh-armstrong#589345
https://www.czarodzieje.org/t19720-arleigh-armstrong-dziennik
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty25/11/20, 11:44 am;

Była na to przygotowana, bo sama nienawidziła Cesarza i za każdym razem, kiedy pojawiał się na stole, odruchowo łapała za różdżkę. Tak było i tym razem. Nie była pewna, czy złudzenie Bogina z durnia załatwia się takim samym zaklęciem, jak każdego innego, ale warto było spróbować.
Węże do złudzenia przypominały jej obiad, który pochłonęła godzinę wcześniej.
- Riddikulus! - Zainkantowała wyraźnie i świsnęła akacjową różdżką, a creeperskie gadziny natychmiast pożółkły, zmniejszyły się, namnożyły, zalały czerwonym sosem z klopsikami i już po chwili zamiast węży, leżała na stole porcja makaronu z pulpecikami. Po kilku sekundach posiłek wessało z powrotem do karty.
- No, i znowu zgłodniałam. - Stwierdziła Arla, jak gdyby nigdy nic, bo doskonale wiedziała, że Boginy to nie przelewki. Sama nie była pewna, w co w tej chwili zmieniłby się jej.
Podała Odzie butelkę "soku z dyni" i podsunęła w jej stronę czekoladowe kociołki.
- No, więc w każdym razie... - Kontynuowała niewzruszona niezręczną sytuacją. - U mnie tak średnio na jeża, mam trochę mętlik w głowie. A ty jak? Odpracowałaś już tamten szlaban u babci Fran?
Przetasowała szybko talię i położyła swoją kartę na stole, oczywiście grzbietem do góry. Tuż po tym poleciała kostka i... Uśmiechnęła się lekko. Pięć oczek powinno zapewnić jej bezpieczeństwo w najbliższej rundzie.

5, Umiarkowanie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Odeya Worthington

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 163cm
C. szczególne : na szyi wisiorek z czarną perłą na srebrnym łańcuszku (prezent od Daemona; pamiątka rodzinna Avrey'ów); nietypowa izraelska uroda
Galeony : 892
  Liczba postów : 768
https://www.czarodzieje.org/t19111-odeya-worthington
https://www.czarodzieje.org/t19118-korespondencja-ode-prosto-ze-szponow-temidy#556410
https://www.czarodzieje.org/t19119-relacje-ode#556434
https://www.czarodzieje.org/t19113-odeya-worthington#556145
https://www.czarodzieje.org/t19857-odeya-worthington-dziennik#60
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty25/11/20, 12:09 pm;

Chwyciła butelkę, którą podała jej Armstrog i upiła z niej spory łyk. Skrzywiła się. Bleh... śmierdzący, palący alkohol - pomyślała, próbując uspokoić szaleńcze bicie serca, po "ataku" bogina.
- Nie ma co, zaczęło się zajebiście - mruknęła pod nosem, dostarczając sobie trochę cukru i przyjemności, gryząc czekoladkę. - Ale... serio ta przyjaciółka tak po prostu zniknęła? Może wiesz, przerosło ją to? A jeśli chodzi o Fran to tak, odbębniłam tydzień na wieży. Na początku było ciężko, ale potratowałam to jak wyzwanie i poszło sprawnie. - odparła, przypominając sobie pucowanie ponad setki teleskopów. Ale warto było dla takiego wypadu, jaki miały z Arlą tego dnia. Świetnie się bawiła.
Widząc ilość kropek na kostce kumpeli skrzywiła się nieco, domyślając się, że szóstkę będzie trudno wyrzucić, ale nie traciła nadziei do końca. Aż do momentu jak niewidzialne wiadro wylało na nią sporą porcję wody.
- Cholera, to nie jest mój dzień - zaśmiała się, przecierając przemoczoną twarz. Korzystając z okazji, że trzymała różdżkę w pogotowiu (bezpieczniej po tym cholernym boginie) szybko osuszyła się trochę, aby nie być zmokłą kurą do końca gry. - Ej, a jak masz zamiar zgarnąć ludzi do tego Twojego stowarzyszenia? - wypaliła nagle, jednocześnie sięgając po kartę ze swojej tali, po czym chwyciła tą przeklętą kostkę, chuchając wcześniej na nią i wprowadzając w ruch na blacie stolika.

3, Gwiazda
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Arleigh Armstrong

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170
Galeony : 231
  Liczba postów : 968
https://www.czarodzieje.org/t19680-arleigh-armstrong
https://www.czarodzieje.org/t19687-kilt
https://www.czarodzieje.org/t19681-arleigh-armstrong#589345
https://www.czarodzieje.org/t19720-arleigh-armstrong-dziennik
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty25/11/20, 12:51 pm;

Uśmiechnęła się, widząc, jak Ode krzywi się na smak alkoholu. Na dłuższą metę jednak, to wcale nie było śmieszne. Tak właśnie powinna wyglądać prawidłowa reakcja, tymczasem Arla oswoiła się już ze smakiem ognistej i z charakterystyczną gorzkością eliksiru otwartych zmysłów. Nie zaprzątała tym sobie jednak głowy, nie teraz. Teraz, czas na relaks.
Zaśmiała się głośno, kiedy niematerialne wiadro posłało do diabła starannie ułożone fale na głowie gryfonki. Odruchowo odsunęła się od stolika, ale woda, magicznym zrządzeniem losu, zaatakowała tylko nieszczęśniczkę. Podłoga, stół, karty - wszystko pozostawało idealnie suche.
- No cóż, przynajmniej w karach fortuna mi sprzyja. - Mruknęła pół żartem, pół serio i wpakowała do ust czekoladowy kociołek. - Wiesz co, nie wiem, jak to jest z tą miłością, ale ja jej mówię, że ją kocham, ona mi, że mnie nie, ale wiesz, spoko. Nie psujmy przyjaźni. - Kolejny kociołek wleciał do ust. - No ale obiecuje mi, że przy mnie będzie, że będziemy się wspierać i w ogóle. A kolejnego dnia, po meczu, znajduję liścik na łóżku, że siema, wracam w grudniu, zmęczona jestem. No tak się kurwa nie robi. - Aż zgniotła kolejnego kociołka w dłoni, babrząc się w ten sposób czekoladą. Normalnie pewnie machnęłaby Chłoszczyść, ale w obecności Odzi czuła się swobodnie i po prostu oblizała dłoń.
Gwałtownie wysunęła z talii kartę i przeturlała po niej kostką. Uśmiechnęła się tryumfalnie. Kolejna piątka.
- A wiesz co, nie wiem jeszcze, jak. Chciałabym, żeby to był taki klub debat, ale żebyśmy też raz na czas zrobili coś konkretnego, jakieś wyjście do Ministerstwa, jakieś warsztaty, jakaś wspólna nauka. Będzie się opłacało, po prostu. - Uniosła na nią spojrzenie. - Chcesz dołączyć? To niby KC, ale ja akurat skłaniam się ku Porozumieniu, nie chcę nakładać podatków na mugolaków, no i z całą pewnością nie chcę uprzykrzać życia nieczystokrwistym, sama jestem półkrwi. Ale po drugiej stronie mamy radykałów z SLM, to wiesz, ujawnienie się? No jasne, może im jeszcze wirusa wyleczymy. - Żachnęła się i sięgnęła po następny kociołek, czekając na kartę Ody.

5, Kochankowie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Odeya Worthington

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 163cm
C. szczególne : na szyi wisiorek z czarną perłą na srebrnym łańcuszku (prezent od Daemona; pamiątka rodzinna Avrey'ów); nietypowa izraelska uroda
Galeony : 892
  Liczba postów : 768
https://www.czarodzieje.org/t19111-odeya-worthington
https://www.czarodzieje.org/t19118-korespondencja-ode-prosto-ze-szponow-temidy#556410
https://www.czarodzieje.org/t19119-relacje-ode#556434
https://www.czarodzieje.org/t19113-odeya-worthington#556145
https://www.czarodzieje.org/t19857-odeya-worthington-dziennik#60
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty26/11/20, 09:25 pm;

Fakt, tylko ona, jej włosy i ubranie były mokre, wszystko wokoło calało. Ah, jak ona kochała durnia. Sama też sięgnęła po łakocie, które rozgościły się na niewielkim stoliczku, aby po chwili, słuchając zwierzeń blondynki wrzucić sobie cytrynowego dropsa do ust.
- Cholera, słabo. Najgorzej, jak jednej stronie bardziej zależy... - zaczęła, mając w sumie na myśli także siebie i Deamona, bo ewidentnie po balu, na którym ją wystawił, widać było kto był tą stroną. - Ale słuchaj, każdy ma prawo wychillować. Zwłaszcza jeśli to przyszło tak nagle. Może na dobre Wam to wyjdzie - myślała na głos, próbując jakoś pocieszyć Armstrong, która wyraźnie czuła się zraniona tym nagłym zniknięciem przyjaciółki. Nie mogła powstrzymać cichego śmiechu, kiedy dziewczyna wyczyściła palce z czekolady za pomocą języka. - Ty flejo - rzuciła do niej pieszczotliwie.
Arli trzymały się piątki, a więc Worthington była złej myśli, kiedy chwytała za kostkę. Jednak ostatecznie zatrzymała się w pół ruchu, kiedy usłyszała pytanie dotyczące dołączenia do stowarzyszenia, które Krukonka chciała założyć.
- Ja? Ja się na polityce nie znam. I do wspólnej nauki to też tak średnio. - wytłumaczyła, nieco rozbawiona tym, że może być zaproszona do tego typu klubu. Zwyczajnie się nie nadawała. - Daj spokój. Nasze światy to jakby dwie różne planety. Co oni by zrobili jakby się o nas dowiedzieli? Już raz palili na stosach, teraz mogłoby być gorzej. A tak, spokojnie sobie żyjemy, oni też. - powiedziała, wzruszając ramionami. Co innego jakieś tam luźne przemyślenia, a co innego "bawienie się" w dorosłego i mieszanie w poważne sprawy. Jakby nie patrzeć była jeszcze smarkulą.
Widząc na kostce, którą później potrząsnęła w zamkniętej dłoni i rzuciła, sześć oczek, wyszczerzyła zęby w uśmiechu, dopiero potem przeniosła wzrok na kartę Arli i marszcząc brwi, spojrzała na nią pytająco.
- Chyba... zafundowałaś przyjaciółce niezłą niespodziankę - mruknęła niepewnie śmiejąc się pod nosem, choć pewnie nie byłoby tak śmiesznie, gdyby to jej ta karta się przytrafiła. - A odzywa się chociaż? - spytała jeszcze a propos "miłości" Arleigh, która to zwiała z zamku.

6, rydwan
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Arleigh Armstrong

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170
Galeony : 231
  Liczba postów : 968
https://www.czarodzieje.org/t19680-arleigh-armstrong
https://www.czarodzieje.org/t19687-kilt
https://www.czarodzieje.org/t19681-arleigh-armstrong#589345
https://www.czarodzieje.org/t19720-arleigh-armstrong-dziennik
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty27/11/20, 09:39 am;

Parsknęła, kiedy Odzie udało się przebić jej kartę, a biedni kochankowie dostali bęcki od rydwanu i aż schowali się za krawędzią pola karty. No cóż, nie była pewna, co dokładnie stanie się Brooks, ale była przekonana, że będzie to zasłużone.
- No cóż, co złego, to nie ja. Z resztą, pewnie i tak niczego nie poczuje, cały czas siedzi na miotle. - Burknęła krzywiąc się lekko i przetasowała talię, zbierając pobite karty na boczną kupkę.
- A powiedz mi, jak się miewają twoje problemy sercowe? Pamiętam, że mówiłaś w Hogs o jakiejś dramie. - Uniosła na nią wzrok i uśmiechnęła się ciepło. Nie mogła ciągle mówić tylko o sobie, zwłaszcza, że ze swoimi własnymi kryzysami lubiła radzić sobie po swojemu i nie chciała niczyich porad.
- No i jak język? - Przypomniała sobie genezę ich poznania i wyszczerzyła się na wspomnienie rozlatujących się we wszystkie strony pergaminów.
A na stole, no cóż. Położyła bardzo słabą kartę.

1, Gwiazda
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Odeya Worthington

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 163cm
C. szczególne : na szyi wisiorek z czarną perłą na srebrnym łańcuszku (prezent od Daemona; pamiątka rodzinna Avrey'ów); nietypowa izraelska uroda
Galeony : 892
  Liczba postów : 768
https://www.czarodzieje.org/t19111-odeya-worthington
https://www.czarodzieje.org/t19118-korespondencja-ode-prosto-ze-szponow-temidy#556410
https://www.czarodzieje.org/t19119-relacje-ode#556434
https://www.czarodzieje.org/t19113-odeya-worthington#556145
https://www.czarodzieje.org/t19857-odeya-worthington-dziennik#60
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty27/11/20, 12:27 pm;

Po Odeyi było widać od razu, że lubi dużo mówić, ale lubiła też słuchać. Dlatego jak tylko Arli zaczęła temat swoich życiowych rozterek chciała i postawiła się w jej sytuacji, próbując jakoś jej pomóc. Ale rzeczywiście nie każdy lubi i chce jak ktoś mu mówi swoje zdanie, dotyczące jego spraw.
Obserwując jak Krukonka tasuje karty do kolejnego rozdania, zaśmiała się na jej pytanie.
- Cóż... jeden nie odzywa się do mnie, po tym jak z nim zerwałam, bo nie byłam pewna swojej orientacji i uznałam, że to nie fair, że będąc z nim całowałam się z przyjaciółką i mi się to podobało... - westchnęła i przypominając sobie byłego chłopaka, który odwraca wzrok, kiedy ta się z nim wita, sięgnęła po dyniowego pasztecika i nadgryzła go - A koleś od języka - najpierw zabrał mnie na lodowisko w Hogs w moje urodziny, zaprosił na bal, a ostatecznie się na nim nie pojawił. - powiedziała gorzko, jakby próbując oddalić od siebie to uczucie, które towarzyszyło jej na szkolnej imprezie, kiedy została wystawiona. Koniec końców uśmiechnęła się szeroko i jedną ręką poturlała kostkę, a drugą odkryła swoją kartę. Nim podniosła głowę na Arli ta już siedziała cała przemoczona.
- Miss Mokrego Podkoszulka - bardzo seksi - zażartowała, zerkając na nią i poprawiając się na kanapie, wiercąc się przez chwilę aby ostatecznie skrzyżować nogi i usiąść po turecku. - W ogóle to ciekawie byłoby zorganizować w Hogu taki konkurs. Wiesz podzielić na kategorie i ludzie by głosowali. Na: największą zdzire, osiłka, kujona, sierotę roku... - dodała luźno, śmiejąc się z tej perspektywy. Tak, ona myślała właśnie w takich kategoriach - nie o tym po której stanąć stronie, kiedy społeczność czarodziejów coraz bardziej się dzieli, ale o tym ile byłoby frajdy w plebiscycie na największego frajera w szkole.

5, słońce
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Arleigh Armstrong

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170
Galeony : 231
  Liczba postów : 968
https://www.czarodzieje.org/t19680-arleigh-armstrong
https://www.czarodzieje.org/t19687-kilt
https://www.czarodzieje.org/t19681-arleigh-armstrong#589345
https://www.czarodzieje.org/t19720-arleigh-armstrong-dziennik
Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty28/11/20, 12:20 am;

Że też niektórzy marnują w ogóle czas na takich frajerów!
- No to ten, jakby, jebać go. - Skomentowała postawę Odeyowego butch-fatale i wychyliła butelkę z sokiem dyniowym. Mimowolnie skrzywiła się i wrzuciła do ust pasztecik, przyglądając się gryfonce. - A ten pierwszy, pojeb. Kto by nie chciał mieć bi laski? Wszystkie fajne laski to bi laski. - Stwierdziła niefilozoficznie, ironicznie wskazując palcem na siebie i Worthington. - Chociaż ja się zdecydowanie przestawiam na laski, faceci śmierdzą. No i przeciętny facet jest dużo brzydszy, niż przeciętna laska. Jak starzy mnie ścisną, to znajdę se jakiegoś kandydata na ojca moich dzieci, ale do tego czasu... - Zawiesiła spojrzenie gdzieś, w przestrzeni. Właściwie nie była pewna, co do tego czasu. Miała jakieś plany wobec Brooks, ale Brooks nie wydawała się mieć planów wobec niej. Poza tym, nie było jej i Arla nie była pewna, czy w akcie wkurwu nie zniweczy całej ich przyjaźni, kiedy tylko ją zobaczy. Było to bardziej, niż prawdopodobne.
Wtedy Odzia odwróciła karty.
Nie zdążyła nawet krzyknąć, kiedy astralne wiadro wody poczęstowało ją swoją lodowatą zawartością. Nie zrobiło to na niej wielkiego wrażenia - była Szkotką i przez cały rok kąpała się w zamkowej grocie - ale i tak złapało ją z zaskoczenia. Jebana gwiazda.
- Jebana gwiazda. - Powtórzyła za myślami i przeczesała włosy ręką, wyciskając z nich resztkę wody. Jakakolwiek fryzura nie miała prawa tego przetrwać - rozpuściła kok, potrząsnęła głową niczym hipogryf otrzepujący się po wyjściu z wielkiego jeziora i machnęła różdżką, osuszając ciuchy. Włosy zostawiła mokre, zlepione w jakiś nieporadny warkocz, który ostał się po rozpuszczeniu koka.
Miss Mokrego Podkoszulka - bardzo seksi...
- Tak? Podobam ci się? - Wyszczerzyła się i wstydliwie zakryła piersi dłońmi, choć był to oczywiście gest niepotrzebny i wymuszony w formie żartu. Arleigh od zawsze należała do nieoficjalnego ruchu free-the-nipples. - A taką topkę, o jakiej mówisz, każdy ma chyba w swojej głowie, hm? - Wyciągnęła przed siebie dłoń i zaczęła wyliczać na palcach. - Największa zdzira? Julia Brooks, proste. Największy osiłek? Ten Cortez ze Slythu, albo Maksio, ale to ze wzrostu. Największy kujon? Pewnie Brandon. Sierota roku? No, tutaj mamy sporą konkurencję. - Zawahała się i z braku pomysłów zabrała się za karty.
Przetasowała i postanowiła docisnąć Worthington w kwestii gacha.
- No ale to co, jakby, tamten co cię zlał, to takie romantyczne zakochanie, czy fajnie się bzyka i ma twarde mięśnie brzucha? - Poruszyła brewkami i nachyliła się przed siebie, wykładając kartę na stół i rzucając kostką. Uśmiechnęła się, widząc czwórkę. - Bo wiesz, jakby co, to znasz drogę do mojego dormitorium. - Wsadziła sobie do ust czekoladowy kociołek i zaczęła go przeżuwać z otwartymi niegrzecznie ustami.

4, Wisielec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Mugolski pokój - Page 7 QzgSDG8








Mugolski pokój - Page 7 Empty


PisanieMugolski pokój - Page 7 Empty Re: Mugolski pokój  Mugolski pokój - Page 7 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Mugolski pokój

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 8Strona 7 z 8 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Mugolski pokój - Page 7 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
czwarte pietro
-