Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Sala Treningu magicznego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 7 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość


Aleksander Brendan

Nauczyciel
Wiek : 33
Czystość Krwi : 100%
Dodatkowo : Hipnoza, zaklęcia bezróżdżkowe
Galeony : 2993
  Liczba postów : 1179
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1905-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1903-aleksander-brendan
http://czarodzieje.my-rpg.com/t1910-znajomoci-aleksandra
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7261-aleksander-brendan#205316
Sala Treningu magicznego - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Sala Treningu magicznego - Page 7 Empty


PisanieSala Treningu magicznego - Page 7 Empty Sala Treningu magicznego  Sala Treningu magicznego - Page 7 EmptySro Sie 29 2012, 17:55;

First topic message reminder :




Sala treningów magicznych w ciągu roku szkolnego jest ogólnodostępna, zaś w okresie Owutemów i Sumów wejście do niej jest surowo zabronione.

Opis zadań z OWuTeMów:



OWuTeMy - Magia lecznicza

Wchodzisz do Sali Treningu Magicznego, być może się denerwując, a być może nie. W każdym razie w tym momencie ważą się Twoje losy jeżeli chodzi o ten egzamin. Wybrałeś Uzdrawianie. Dobrze. Stajesz więc pośrodku sali, przed Tobą znajduje się stolik, przy którym siedzi znana Ci Nora Blanc oraz dwoje nauczycieli ze Szkoły Magii Theravada. Jeżeli jesteś z tej szkoły i ucieszyłeś się, że będziesz mieć fory, to niestety, ale muszę Cię zawieść, bowiem oboje wyglądają na takich, których nie wzruszyła Twoja obecność. To Twoja komisja, która skrzętnie wszystko notuje za pomocą samopiszących piór, więc mają mnóstwo okazji do przypatrywania się Tobie i słuchania tego, o czym mówisz. Także dobrze się zastanów nad odpowiedziami i czynami! Nie zapomnij się także przedstawić na początku.
Na biurku oprócz pergaminów i kałamarzy stoją dwie czary, z których unosi się czerwony dym. Na jednej z nich świeci się napis „teoria”, na drugiej zaś „praktyka”. Komisja wyjaśnia Ci, że musisz wylosować jedno pytanie z tej pierwszej i jedno zadanie z drugiej. Możesz zacząć od którejkolwiek chcesz. Gdy sięgasz po kartkę i ściskasz ją w dłoniach, ta zamienia się w coś na kształt wyjca, który jednak nie krzyczy, tylko spokojnie zadaje Ci pytanie bądź wyznacza zadanie. Jak Ci poszło?

Zasady:
Rzucasz czterema kostkami w specjalnym temacie do rzutów na egzaminy zgodnie z zasadami owutemów oraz rzutów. W tym temacie powinien pojawić się post z przeżyciami oraz działaniami postaci oraz specjalny kod, podany na dole posta.

Oceny:
Ocena z egzaminu to suma punktów za pierwsze i drugie zadanie (plus dodatkowe punkty) według następującej rozpiski:
2-3 - Okropny
4-5 - Nędzny
6-7-8 - Zadowalający
9-10 - Powyżej Oczekiwań
11-12 - Wybitny
Dodatkowo, za każde 8 punktów w kuferku z uzdrawiania można dodać +1 do punktów.

Opis zadan:

teoria:
Pierwsza kostka:
1 – Opisz chorobę zwaną Brzytwówką.
2 – Opisz chorobę zwaną Spiritu pestilenti.
3 – Opisz na czym polega samoporażenie różdżką.
4 – Opisz zatrucie szczuroszczetem.
5 – Opisz eliksir regenerujący oraz podaj trzy składniki, które trzeba do niego dodać.
6 – Podaj trzy magiczne rośliny o właściwościach leczniczych i opisz je.
Druga kostka:
Oznacza ilość punktów, otrzymanych za odpowiedź. 1 to odpowiednio 1 punkt, 2 - 2, itd.

praktyka:
Pierwsza kostka:
1 – Przyrządź eliksir regenerujący.
2 – Użyj odpowiednich zaklęć na magicznych fantomach. Pierwszemu rozgrzej organizm, drugiemu udrożnij drogi oddechowe, a trzeciemu zatamuj krwotok.
3 – Spośród kor różnych drzew wybierz tę, która jest lecznicza i podaj nazwę tego drzewa. Z ziół wybierz dwa trujące.
4 – Zaparz wywar łagodzący ból związany z podeszłym wiekiem i reumatyzmem.
5 – Sparz odpowiednio liście bielunia dziędzierzawa i dodaj do odpowiednich kociołków z eliksirami.
6 – Zdobądź ropę czyrakobulwy i sporządź maść na trądzik.
Druga kostka:
Oznacza ilość punktów, otrzymanych za wykonane zadanie. 1 to odpowiednio 1 punkt, 2 - 2, itd.

Na końcu posta należy dodać następujący kod:
Kod:
<retroinfo>Kuferek - Uzdrawianie:</retroinfo> wpisz ilość punktów w kuferku z tej dziedziny
<retroinfo>Wyrzucone kostki - teoria:</retroinfo> wpisz kostki za teorię
<retroinfo>Wyrzucone kostki - praktyka:</retroinfo> wpisz kostki za praktykę
<retroinfo>Suma:</retroinfo> wpisz sumę kostek opisujących punkty za praktykę i teorię oraz ewentualnych punktów bonusowych za punkty z kuferka
<retroinfo>Ocena:</retroinfo> wpisz ocenę
<retroinfo>Strona - losowania:</retroinfo> Wpisz stronę z odpowiedniego tematu, na której były losowane kostki


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Felinus Faolán Lowell

Nauczyciel
Wiek : 22
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Zawsze nosi czarną bluzę z haftem tańczącego Derwisza z tyłu wraz z kojotem i wilkiem z przodu na rękawach, pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 1947
  Liczba postów : 7128
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Sala Treningu magicznego - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Sala Treningu magicznego - Page 7 Empty


PisanieSala Treningu magicznego - Page 7 Empty Re: Sala Treningu magicznego  Sala Treningu magicznego - Page 7 EmptySob Paź 31 2020, 21:06;

Orzełku, Orzełku.
Gdzie Twa pieśń mnie zaprowadzi?
Zastanawiał się od czasu do czasu, kiedy to place ścisnął mocniej w kieszeni, muskając własnymi palcami posiadaną przez siebie samego różdżkę; nie mógł znaleźć jednej, konkretnej odpowiedzi. Pod kopułą czaszki wiele się ich pojawiało, no ba, niektóre wydawały się być nawet poprawne, ale nie podejrzewał, by były prawidłowe. Ciche westchnięcie opuściło usta, kiedy to przedzierał się przez kolejne odmęty korytarzy oraz sal. Wiedział o niezwykłym potencjale serca buchorożca magicznym z zakresu czarnej magii, ale nie przyćmiewało zdolności uzdrowicielskich, dlatego bez problemu udał się, gdy pierwszego niuchacza zaniósł do Swanna, do najbliższej wolnej sali. Stukot podeszwy przedostawał się charakterystycznie do otoczenia, jakoby sygnalizując, że zbliża się ktoś; co jednak w swoich rękach niósł, było jego. Nikt tak naprawdę nie wiedział, iż palce jednej dłoni trzymały przytuloną do klatki piersiowej kuleczkę - skrzywdzoną, otępiałą, czekającą najprawdopodobniej na zbawienie.
Mógł nie być zbawicielem; mógł być czystym wcieleniem zła, ale… mimo wszelkich osądów, tak naprawdę taki nie był. Był skory do poświęceń, jeżeli jedynie znajdzie w tym wyższy cel. I tym wyższym celem okazało się być cofnięcie uzyskanych przez niuchaczy obrażeń w wyniku bezpośrednich starć z antropomorficznymi istotami, jakimi to są chochliki kornwalijskie.
Sala treningu magicznego, obecnie opustoszała, poprzez przygotowania do święta, wydawała się być idealnym miejscem na spokojne opatrzenie magicznego stworzenia; nie bez powodu uchylił drzwi do niej, zaciskając wcześniej palce na zimnej, metalowej klamce. Proste przechylenie jej w dół oraz wystosowanie odpowiedniej ilości siły spowodowały, że sala bez większych stolików oraz krzeseł pojawiła się przed jego ciemnymi, charakterystycznymi oczami. Cały czas utrzymywał względny spokój - to nie jest pierwsza sytuacja, kiedy niesie ze sobą futrzastą piękność, by jej pomóc, w związku z czym wiedział, jak działać. Poza tym, krecik wydawał się posiadać dość podobną budowę do tych normalnych, a, jak wiadomo, każde obrażenie można zaleczyć - wymaga to tylko odpowiedniej dozy uwagi oraz skupienia. Nie bez powodu niósł ze sobą butelkowaną wodę oraz ostatnią porcję wiggenowego, którą to otrzymał na urodziny od Maximiliana. Podejrzewał, że przyjaciel nie będzie zadowolony z takiego marnotrawstwa, niemniej jednak nie narzekał. On na razie go nie potrzebował; jeżeli natomiast zajdzie taka potrzeba, to bez problemu zakupi dodatkowe ilości.
Zwierciadło źrenic skupiło się przede wszystkim na pomocy zwierzakowi, dlatego nie bez powodu zatamował krwawienie mniejszych obrażeń przy użyciu Haermorrhagia Iturus, by następnie usunąć potencjalne niechciane ciała obce. Astral Forcipe, którego to użył niewerbalnie, zadziałało wręcz perfekcyjnie, gdy potem przyjrzał się bliżej ranie, jaką otrzymał podczas starcia z chochlikami kornwalijskimi niuchacz. Ostrożnie, odsuwając fragmenty futra, nie zauważył żadnego zakażenia, niemniej jednak, wykorzystując wodę, postanowił je obmyć, co się spotkało z niezadowoleniem ze strony futrzastego kumpla i otrzymaniem delikatnego zadrapania na wierzchu własnej dłoni. I o ile Lowell odsunął własną kończynę, zbliżając się prędzej do siebie, o tyle nie zaleczył od razu tych obrażeń, skupiając się głównie na uleczeniu tego wszystkiego. Niewielka, niewidoczna wręcz strużka krwi wydobyła się z otrzymanej przed chwilą rany, na co nie zwrócił jakiejś szczególnej uwagi. Zamiast skupiać się na sobie, zaleczył te, które posiadał krecik, a do tego przetransmutował opakowanie po butelce w miskę za pomocą Invento. Gdy udało mu się to zrobić, w naczyniu umieścił jedną porcję wiggenowego. Czekoladowe tęczówki obserwowały skrupulatnie to, jak kulka szczęścia pochłania magiczny napój i tym samym odzyskuje trochę więcej sił; to była ostatnia deska ratunku, gdyby mu się coś stało.
Nie zawsze człowiek może mieć to, co chce mieć - tak jest prościej, aczkolwiek nadal, nie jest dobrze. Kiedyś będzie musiał zakupić kolejne wiggenowe, na co pokręcił głową, zanim wziął ze sobą futrzaka i ostrożnie wsadził go do własnej torby, ogarniając cały bałagan. Butelkę również ze sobą wziął, zanim zamknął salę i udał się ponownie do Swanna, przynosząc mu kolejnego jeńca wojennego.
Czy to kiedyś się skończy?
Nie wiedział.

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marisol Wright

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 1.79 m
C. szczególne : Pieprzyk nad górną wargą po lewej stronie. Szpecące blizny pokrywające szyje i prawą dłoń.
Galeony : 73
  Liczba postów : 23
https://www.czarodzieje.org/t19635-marisol-wright
https://www.czarodzieje.org/t19637-poczta-wright
https://www.czarodzieje.org/t19638-smutne-spotkania-nasze-byly
https://www.czarodzieje.org/t19634-marisol-wright
Sala Treningu magicznego - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Sala Treningu magicznego - Page 7 Empty


PisanieSala Treningu magicznego - Page 7 Empty Re: Sala Treningu magicznego  Sala Treningu magicznego - Page 7 EmptyPon Lis 30 2020, 18:12;

Wiedziała, że w końcu nadejdzie ten dzień i nie tylko, że poprosiła o udzielenie korepetycji z zaklęć @Darren Shaw. Była po prostu kiepska w posługiwaniu się magią. Nie radziła sobie nawet z podstawowymi czarami. Tym bardziej, kiedy straciła głos, a jej całe życie się na tym opierało — stała się totalną porażką. Wiedziała, że musi poprawić swoje wyniki. Ułatwić sobie życie. Nie mówiła, ale to nie koniec świata. Po prostu musiała tylko dać z siebie więcej. Rzucać zaklęcia bez słów. Wymagało to większego wysiłku i pracy, a prawda była taka, że Marisol nie lubiła się przemęczać. Od świata dostawała wszystko, czego jej dusza zapragnęła. Niestety te czasy się skończyły, wiedziała o tym nadzbyt dobrze.
Nie znała za dobrze krukona. Usłyszała od kogoś, że chłopak jest dobry z zaklęć. No, a kiedy go poprosiła o pomoc, nie odmówił. Wydawał się cichy i spokojny, ale w gruncie rzeczy nie miała pojęcia, kim jest Darren Shaw. Właściwie nie było to teraz takie ważne. Jak będzie w stanie poprawić jej umiejętności magiczne, to na pewno postara się o to, aby nie reagować jak płochliwa łania na każde spotkanie z płcią przeciwną. Z początku Wright myślała o jakiejś korepetytorce, ale przecież nie mogła unikać mężczyzn całe życie i prawda była taka, że nie za dobrze żyła z kobietami, swoimi rówieśniczkami czy nie — zawsze patrzyły na nią z taką nienawiścią. Oczywiście zapewne to już dawno się zmieniło, bo ona się zmieniła. Tak bardzo chciała w to wierzyć.
Na naukę wybrała sale treningu magicznego. Było tu dużo miejsca i przestrzeni. Na miejsce przyniosła kilka książek na temat zaklęć, tak na wszelki wypadek. Miała je w swoim czarnym, modnym plecaku. Wydawał się nieduży i drobny, ale potrafił zmieścić wiele rzeczy. Oczywiście nie samą teorią człowiek żyje i miała nadzieje, że Shawn jest dobry w praktyce i pokaże jej parę zaklęć. Liczyła nawet na mały pojedynek, chociaż w duchu tak naprawdę nie chciała oberwać. Zresztą co ona mogła rzucić? Zaklęcia dla pierwszoklasistów? Na dodatek musiała bardziej się wysilać. Skupiać na myśli, różdżce, mocy, która przechodziła przez jej ciało. Głos naprawdę wiele ułatwiał.
Przy sobie miała również swój notes, dzięki któremu mogła porozumiewać się ze światem i Darrenem Shawem, jeśli się zjawi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Darren Shaw

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
C. szczególne : Pierścień Claddagh na środkowym palcu prawej dłoni
Dodatkowo : Prefekt naczelny
Galeony : 1045
  Liczba postów : 2164
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18610-darren-shaw#532213
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Sala Treningu magicznego - Page 7 QzgSDG8




Moderator




Sala Treningu magicznego - Page 7 Empty


PisanieSala Treningu magicznego - Page 7 Empty Re: Sala Treningu magicznego  Sala Treningu magicznego - Page 7 EmptySro Gru 02 2020, 02:47;

O Marisol Wright Darren nie wiedział zbyt dużo, jedynie to, co usłyszał w plotkach i to, o co sam spytał lepiej poinformowane osoby. Podboje miłosne, wypadki i dawna kariera Ślizgonki ostatecznie teraz obchodziły Krukona niewiele - dla niego liczyło się to, że najpewniej na dzisiejszym spotkaniu omawiać będzie korzystanie z zaklęć niewerbalnych, bo tylko takie pozostały Wright do użytkowania.
- Serwus - powiedział, wchodząc do sali. Dawno z niej, szczerze mówiąc, korzystał - może jeszcze dwa lata temu? Od jakiegoś czasu, kiedy używał zaklęć trudniejszych i bardziej destruktywnych, wolał robić to poza murami zamku. Zauważył notes dziewczyny - zapewne za jego pomocą chciała się porozumiewać. Chyba że była na takim poziomie, by móc niewerbalnie używać czaru Scribo - jednak gdyby tak było, to Shaw wątpił, że Ślizgonka poprosiłaby go o pomoc.
- A więc... zaklęcia niewerbalne, jak sądzę? - zapytał prosto z mostu. Zrobił parę kroków w lewo i prawo, po czym machnął od niechcenia różdżką. Nic się nie wydarzyło. Machnął nią ponownie, tym razem przystając w miejscu i wyraźnie skupiając się bardziej na czubku swojej różdżki - z końca Mizerykordii wyleciał srebrzysty gołąb, który zrobił parę okrążeń wokół Krukona i rozpłynął się w powietrzu.
- Skupienie, skupienie, jeszcze raz skupienie - powiedział, podchodząc do Wright i zaglądając, czy naskrobała coś w swoim notesie - Jest jakieś konkretne zaklęcie od którego chciałabyś zacząć? - zapytał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Marisol Wright

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 22
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 1.79 m
C. szczególne : Pieprzyk nad górną wargą po lewej stronie. Szpecące blizny pokrywające szyje i prawą dłoń.
Galeony : 73
  Liczba postów : 23
https://www.czarodzieje.org/t19635-marisol-wright
https://www.czarodzieje.org/t19637-poczta-wright
https://www.czarodzieje.org/t19638-smutne-spotkania-nasze-byly
https://www.czarodzieje.org/t19634-marisol-wright
Sala Treningu magicznego - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Sala Treningu magicznego - Page 7 Empty


PisanieSala Treningu magicznego - Page 7 Empty Re: Sala Treningu magicznego  Sala Treningu magicznego - Page 7 EmptySro Gru 02 2020, 19:12;

Już myślała, że się nie zjawi. Usłyszała jego dziwne powitanie. Kto się tak witał? Już dawno nie słyszała "serwus", jeśli kiedykolwiek miała sposobność słyszeć to powitanie, to nie słyszała ich wiele. Miała wrażenie, że do sali wejdzie cichy, niezbyt pewny siebie chłopak. Ktoś w rodzaju kujona. Nie, żeby podążała za stereotypem krukońskich mądrali. To "serwus" całkowicie zbiło ją z tropu. Uniosła dłoń w geście powitania. Chyba nie było sensu pisać "cześć" na kartce. Tak, teraz to takie problemy miała Marisol Wright.
Jego pytanie również zabrzmiało tak dziwnie, a raczej stwierdził fakt. No, tak. Zaklęcia niewerbalne, a niby jakie inne? Bezróżdżkowe? Przecież nie miała żadnego innego wyboru. Korciło ją, aby wywrócić teatralnie oczami, jednak nie zrobiła tego — to by było niegrzeczne. Przyglądała się, jak z jego różdżki wylatuje srebrzysty gołąb, który zrobił parę okrążeń wokół Darrena i rozpłynął się w powietrzu.

Skupienie.

Napisała to specjalnie, kiedy podszedł, żeby zobaczyć czy zostawiła dla niego jakąś wiadomość.

Podstawy podstaw.

Nakreśliła odpowiedź na jego pytanie dość tajemniczo. Właściwie nie myślała o żadnym zaklęciu konkretnie. Mogli poćwiczyć jakieś zaklęcia wczesnoszkolne, nawet z takimi miała niemały problem. Wyjęła różdżkę za paska spodni wiśnia, 12 i ½ cali, szpon gryfa. Ujęła ją w prawą dłoń, gdzie naznaczona była na jej skórze blizna przypominająca trujący bluszcz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Darren Shaw

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
C. szczególne : Pierścień Claddagh na środkowym palcu prawej dłoni
Dodatkowo : Prefekt naczelny
Galeony : 1045
  Liczba postów : 2164
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18610-darren-shaw#532213
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Sala Treningu magicznego - Page 7 QzgSDG8




Moderator




Sala Treningu magicznego - Page 7 Empty


PisanieSala Treningu magicznego - Page 7 Empty Re: Sala Treningu magicznego  Sala Treningu magicznego - Page 7 EmptyPią Gru 04 2020, 11:31;

- Podstawy podstaw... - przeczytał pod nosem Shaw, po czym kiwnął głową do dziewczyny. Rozejrzał się po sali i sięgnął do torby, po czym wyciągnął stamtąd parę przedmiotów - wczorajsze wydanie Proroka Codziennego, Atlas nieba - wersja skrócona, czyli podstawowy podręcznik do astronomii, mający może dwieście stron, oraz De mutatione autem - grubą księgę, mieszczącą w sobie zaawansowane, transmutacyjne zaklęcia i inkantacje.
- No to zaczniemy od Wingardium Leviosa - powiedział po wszystkim Darren - I od gazety, oczywiście. Chyba nie muszę ci tłumaczyć "obrót i trach"? - zapytał, czysto retorycznie. Ten czar nauczany był na pierwszych lekcjach zaklęć na samym początku przygody w Hogwarcie. Samemu machnął różdżką, a egzemplarz Proroka Codziennego przefrunął dystans między nimi i wylądował pod stopami Ślizgonki.
- Możesz wypisać inkantację w notesie. Jest szansa, że pomoże - poradził jej. Samemu uczył się właśnie tak niewerbalnych zaklęć. Umieszczenie tekstu, który normalnie by się wypowiedziało na głos, na kartce i odczytywanie go "w głowie" pomagało skupić się na zaklęciu i zignorować nieco zewnętrzne bodźce i własne myśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cali Reagan

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 158 cm
C. szczególne : bardzo krucha sylwetka, przenikliwe spojrzenie, ciężki zapach waniliowych perfum
Galeony : 1006
  Liczba postów : 745
https://www.czarodzieje.org/t18857-california-reagan#541882
https://www.czarodzieje.org/t18893-kalifornijska-poczta#543682
https://www.czarodzieje.org/t18898-kalifornijskie-relacje#543787
https://www.czarodzieje.org/t18878-cali-reagan#543255
https://www.czarodzieje.org/t18932-cali-reagan-dziennik#544825
Sala Treningu magicznego - Page 7 QzgSDG8




Gracz




Sala Treningu magicznego - Page 7 Empty


PisanieSala Treningu magicznego - Page 7 Empty Re: Sala Treningu magicznego  Sala Treningu magicznego - Page 7 EmptyPią Kwi 30 2021, 23:00;

Samonauka - zaklęcia

Korzystając z okazji, że ma przerwę między zajęciami, niewystarczającą jednak, aby dotrzeć do mieszkania w Hogsmeade, skierowała swe kroki do sali przeznaczonej do magicznych pojedynków lub ćwiczeń. Chciała spożytkować ten czas na praktykę – chociaż ostatnie sparingi w trakcie lekcji Obrony Przed Czarną Magią wychodziły jej dosyć zgrabnie, nie miała zamiaru spocząć na laurach, doskonale świadoma ile pracy ją jeszcze czeka. Brakowało jej stuprocentowej pewności przy rzucaniu zaklęć, głównie ofensywnych. I właśnie taki był jej cel na dzisiaj – dopracować te niezgrabne ruchy nadgarstka i wymowę.
Na miejscu przygotowała manekiny, ogólnodostępne dla wszystkich i stanęła naprzeciw nich, biorąc głęboki oddech. Trzymając pewnie różdżkę w dłoni, wyraźnie wymówiła inkantację Atrapoplectus, wymierzając czar prosto w środek kukły. Cichy syk był dowodem, że zaklęcie było udane, ale nie perfekcyjne. Zgarnęła włosy za ucho i ponowiła próbę, tym razem wykonując płynniejszy obrót ręki i skupiając się, aby siła czaru była jak największa; jednocześnie wciąż pilnowała, aby jak najprecyzyjniej wycelować w manekina.
Z zadowoleniem obserwowała skutki swojego ataku. Wiedziała jednak, że to jeszcze nie jest powód do domu – cel był po pierwsze nieruchomy, a po drugie nie próbował się bronić. Dlatego z pośród dostępnych egzemplarzy wybrała ten, który bardzo często służył im na lekcjach jako „partner” do pojedynków. Ustawiła się naprzeciw niego i po raz kolejny użyła Atrapoplectus, chcąc nabrać jak największej wprawy – świetlisty strumień pomknął w kierunku manekina, zderzając się z wyczarowaną przez niego barierą ochronną. Zacisnęła lewą dłoń w pięść i kilka sekund później wyprowadziła kolejny atak. Idealnie wymierzone zaklęcie Incarcerous trafiło w „przeciwnika”, krępując jego ruchy i uniemożliwiając mu ucieczkę i automatycznie też obronę. Od razu dobiła go wiązką prądu, dopinając swego i ostatecznie czując, że jest na wygranej pozycji.
Zakończyła działanie zaklęć i strzepnęła nagromadzone napięcie z nadgarstka. Zmęczenie narastało, ale zdawała sobie sprawę, że w prawdziwych pojedynkach nie ma czasu na odpoczynek, toteż wyprostowała się i znowu przygotowała się do ataku. Tym razem postawiła na mnogo rzucane Contractio, dbając o to, aby nie dać manekinowi nawet sekundy na wytoczenie obrony. Rzucała zaklęcie raz za razem, ciągle celując w inną jego część, powodującą nieprzyjemne skurcze mięśni. Natarcie pozwoliło jej nie tylko przećwiczyć własne umiejętności, ale i pozbyć się wszelakich frustracji i negatywnych emocji, od dawna zalegających w głowie. Ofensywę chciała zakończyć Convulsio, ale zaklęcie wyszło jej nieco kulawo, dlatego zebrała resztki sił i prędko dorzuciła Petrificus Totalus, dobijając manekina.
Rozmasowała dłoń i strzyknęła palcami. Czuła się wyczerpana, ale spełniona. Od kilku dni nie umiała znaleźć dobrego sposobu na ujście nieznośnie uciążliwych myśli, a wyżycie się na kukle okazało się skuteczne, a co najważniejsze – nieinwazyjne dla innych. 
Zgarnęła swoje rzeczy, odstawiła wszystko na miejsce i opuściła salę z poczuciem, że pierwszy raz od kilku tygodni dobrze wykorzystała wolny czas.

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Sala Treningu magicznego - Page 7 QzgSDG8








Sala Treningu magicznego - Page 7 Empty


PisanieSala Treningu magicznego - Page 7 Empty Re: Sala Treningu magicznego  Sala Treningu magicznego - Page 7 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Sala Treningu magicznego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 7Strona 7 z 7 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Sala Treningu magicznego - Page 7 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Parter
-