Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Pub "U nieudacznika"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 13 z 14 Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14  Next
AutorWiadomość


Charles Primrose

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 32
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 22
Dodatkowo : wilkołak, teleportacja
  Liczba postów : 386
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Gracz




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptyCzw Cze 28 2012, 21:20;

First topic message reminder :



Mimo względnie niepozornej nazwy (ale za to jakże adekwatnej!) wnętrze jest naprawdę wypasione, tak samo zresztą jak menu. Tanie alkohole, pyszne przekąski, dobra muzyka i miła, profesjonalna obsługa, która w dodatku rzadko pyta o dowód przy sprzedaży napojów wyskokowych - czego chcieć więcej? Pub mieści się przy ulicy głównej Hogsemade i robi naprawdę dużą konkurencję Trzem Miotłom. Zapraszamy!

Dostępny asortyment:

Alkohole:
► Piwo kremowe
► Ajerkoniak
► Kłębolot
► Jagodowy jabol  
► Miętowy Memortek
► Smocza Krew  
► Dymiące Piwo Simisona
► Absynt
► Bass
► Boddingtons Pub Ale
► Jagodowy jabol
► Różowy Druzgotek
► Stokrotkowy Haust
► Sok Dyniowy
► Rum porzeczkowy
► Malinowy Znikacz
► Ognista Whisky
► Wino skrzatów
► Wino z czarnego bzu
► Sherry
► Rdestowy Miód
► Łzy Morgany le Fay
► Papa Vodka
► Tuică
► Uścisk Merlina
► Wino pokrzywowe
► Zezowaty Iwan

Papierosy:
► Boginy
► Błękitne Gryfy
► Hogsy
► Morgana Le Fay
► Wizz-Wizz
► Voldemortki

Przystawki:
► Dyniowe paszteciki
► Zapiekane paluszki
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Morgan A. Davies

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 162
C. szczególne : klątwa zaklęć
Galeony : 283
Dodatkowo : Kapitan drużyny Gryfonów
  Liczba postów : 2231
https://www.czarodzieje.org/t17419-morgan-a-davies#488348
https://www.czarodzieje.org/t17421-listy-do-moe#488357
https://www.czarodzieje.org/t17420-morgan-a-davies#488355
https://www.czarodzieje.org/t18298-morgan-a-davies-dziennik#5208
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Gracz




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptyNie Paź 27 2019, 11:44;

Pokręciła głową z zakłopotanym uśmiechem, jednak czym prędzej postanowiła wyjaśnić korepetytorowi swoją sytuację. Jej czarowanie, zwłaszcza ostatnimi czasy, było złożoną sprawą. Już sam fakt, że w ogóle się na nie zdecydowała podczas pobytu w knajpie był dużym wyczynem, ale i ryzykiem. W końcu niekiedy dochodziło do mocno niekontrolowanych zaklęciowych popisów.
- Chciałabym, Perry. Ale sam zobacz. - wyciągnęła różdżkę, znów w miarę możliwości po kryjomu i usiłowała zastosować niewerbalne Lumos, na co świerk zareagował wyłącznie jakimś swoim kasłaniem iskierkami światła. Chciała mu jasno dać do zrozumienia, że to nie w jej umiejętnościach leżał w tym wypadku problem.
- Uszkodzony rdzeń. - wyjaśniła najprościej, jak potrafiła, choć najpewniej było to kłamstwo. Po co miała mu tłumaczyć fakt niedogadania się z drewnianym orężem, skoro wystarczyło zrzucić na fizyczną usterkę? Koniec końców na jedno wychodziło - różdżka nie miała zamiaru współpracować.
- Możemy zacząć od podstaw, nie wiem, od wyjątków od prawa Gampa, jeżeli potrzebujesz wybadania, z kim masz do czynienia. - zaproponowała, pospiesznie chowając świerk i spoglądając na barmana. Uśmiechnęła się do niego, biorąc jednocześnie pod uwagę wszystkie swoje wygłupy, jakich dopuściła się w knajpie w krótkim czasie.
- Dzięki, przyda się. Mógłbyś przy okazji przypilnować, aby nikt nas nie niepokoił? - umieściła szklankę wody na środku blatu i sięgnęła do kieszeni po 5 galeonów, które przesunęła po stoliku w stronę barmana, licząc, że w ten subtelny sposób pozbędzie się jego obecności i uwagi. Nie, żeby robili coś zakazanego. Ale spokój był dosyć istotny podczas tej lekcji.
- Ale wiem, po co tu przyszłam. Raczej nie jestem nowicjuszką. - wróciła spojrzeniem do Perry'ego i kontynuowała deklarację na temat potrzeby zaspokojenia swojej ciekawości. Wyczekując na odpowiedź, ostentacyjnie zagryzła w ustach liść i czujnie spoglądała na rozmówcę.

______________________

I wanna try something fun right now
Pub "U nieudacznika" - Page 13 FkeWC5b
I guess some people call it AN-AR-CHY

Wakacyjny duch - Marie Kotna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31048
  Liczba postów : 63285
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Specjalny




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptyNie Paź 27 2019, 18:08;

- Eeee.. - nadal przenosił wzrok z dziewczyny na szklankę, która teraz stała na środku stolika - Jasne... - zapewnił powoli. Zaczynało do niego docierać, że źle usłyszał i dziewczyna wcale nie chciała pić. Wziął pieniądze ze stolika i już miał się oddalić, ale widać było, że denerwował się popełnioną gafa. Kilka razy prawie odwrócił się od stolika Morgan i Perry'ego, ale ostatecznie zamarł obok.
- Przepraszam - wyglądał już nawet na nie tyle co zakłopotanego, co wręcz przestraszonego - Pani wcale nie chciała pić, prawda? Mogę zabrać...

______________________

Pub "U nieudacznika" - Page 13 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Morgan A. Davies

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 162
C. szczególne : klątwa zaklęć
Galeony : 283
Dodatkowo : Kapitan drużyny Gryfonów
  Liczba postów : 2231
https://www.czarodzieje.org/t17419-morgan-a-davies#488348
https://www.czarodzieje.org/t17421-listy-do-moe#488357
https://www.czarodzieje.org/t17420-morgan-a-davies#488355
https://www.czarodzieje.org/t18298-morgan-a-davies-dziennik#5208
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Gracz




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptyCzw Paź 31 2019, 22:50;

Czaszka: trzecia próba

Zerknęła na barmana, początkowo walcząc z okazywaniem znużenia, ale chwilę później nie musiała już tego robić, bo rzeczywiście się ożywiła. Niby nadal oczekiwała na opowieść Perry'ego, o ile miał zamiar zacząć lekcję bez dalszego przedłużania, jednak postanowiła wyjaśnić z natrętem pewną sprawę. Na szczęście nie był takim złym natrętem.
- Mamy już napitek. Ale, jak powiedziałam, dodatkowa szklanka wody nam się przyda. Ostudzi atmosferę. - uśmiechnęła się do Teda, a kiedy spojrzała na niego, na barze ujrzała ozdobną dynię, radośnie sterczącą na widoku, proszącą wręcz o schwytanie jej. Jako szukająca, poczuła się w swoim żywiole. Zerwała się od stolika, ruszając w stronę baru, aby chwilę później mieć trzecią już czaszkę w dłoni. Następnie bez słowa usiadła na krześle, a w zamian za tłumaczenie wyłącznie wzruszyła ramionami. Swój fant ukryła w plecaku, po czym ponownie zamieniła się w słuch, jednocześnie mając nadzieję, że Ted sobie pójdzie i zajmie się swoją knajpą i swoimi klientami.

Litera: H

______________________

I wanna try something fun right now
Pub "U nieudacznika" - Page 13 FkeWC5b
I guess some people call it AN-AR-CHY

Wakacyjny duch - Marie Kotna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31048
  Liczba postów : 63285
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Specjalny




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptyNie Lis 03 2019, 16:01;

Ted nie był złym człowiekiem. On po prostu był w ogromnej potrzebie, a i jego cele uświęcały środki. Tylko, że dziewczyna nie chciała współpracować, a bez osiągniętego celu nie było nic, co zagłuszyłoby jego sumienie. Dlatego nie potrafił tak po prostu odejść od stolika, pozostawiwszy na nim wodę. Musiał być obok, inaczej to wszystko nie miałoby sensu.
Kończyły mu się wymówki i nawet nagłe zerwanie się dziewczyny z krzesła nie kupiło mu wystarczająco dużo czasu. Przyszło mu jedynie do głowy, żeby udać potknięcie i przewrócić szklankę, jednak w tym momencie drzwi do pubu otworzyły się z hukiem. Do środka wtargnęła nastolatka z dwoma kolegami, którym wskazała palcem Teda.
- To ten! - krzyknęła na całe pomieszczenia - Ten mi dodał do kawy amortencji i wyłudził ode mnie pieniądze!
Więcej młody kelner nie potrzebował. Rzucił się w stronę baru jeszcze szybciej niż wcześniej Morgan, przeskoczył przez kontuar i zniknął na zapleczu. Za nim ruszyli w pogoń młodzi mężczyźni i ich znajoma.
Po chwili w pubie znów zapanował spokój. Goście przez chwilę wymieniali zaskoczone spojrzenia i nieufnie zaglądali we własne szklanki i filiżanki, usiłując przypomnieć sobie, kto im je podał. Większość jednak bardzo szybko wróciła do poprzednich rozmów, ze spokojem sącząc swoje napoje, tak jakby nigdy nic dziwnego nie miało miejsca.

//zt

______________________

Pub "U nieudacznika" - Page 13 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Perry T.H.E. Platypus

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 178
C. szczególne : nieodłączony kapelusz, rozkojarzone spojrzenie, pierścień z godłem szkoły, drugi pierścień wiszący na rzemyku na szyi
Galeony : 358
Dodatkowo : animag (dziobak)
  Liczba postów : 54
https://www.czarodzieje.org/t17568-perry-t-h-e-platypus#492619
https://www.czarodzieje.org/t17629-poczta-dziobaka#494850
https://www.czarodzieje.org/t17630-perry-t-h-e-platypus#494851
https://www.czarodzieje.org/t17574-perry-t-h-e-platypus#492817
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Gracz




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptyCzw Lis 07 2019, 18:02;

Gdy dziewczyna wyciągnęła różdżkę lekko zdziwiony uniósł brwi. Całkowicie szczerze nie spodziewał się, że tak łatwo pójdzie mu przekonanie jej do pokazania mu swoich umiejętności. Szybko jednak się okazało, że sytuacja była całkowicie inna niźli mu się wydawało. Zepsuta różdżka... cóż, to był całkiem sensowny argument, z którym trudno byłoby mu się spierać. Cóż, jak widać musiał uwierzyć jej na słowo i przejść do nieco innych elementów korepetycji. Po chwili zastanowienia doszedł do wniosku, że w sumie faktycznie mógłby jej nieco przybliżyć kwestie, które tak ją intrygowały. W końcu nie zrobią tym nic złego.  Wiedziała o prawie Gampa, więc chyba faktycznie nie była tak nieświadoma, jak przedstawiła mu jej matka. Cóż, tym lepiej dla nich. Oczywiście był przekonany, że potrafiłby ją wprowadzić w temat od samych podstaw. W końcu sam spędził a tym sporo czasu, szczególnie w trakcie okresu, gdy uczył się animagii. Jego nauczycielka była niezwykle surowa i wymagała od niego nauki niemal na pamięć. Trochę go cieszyło, że nie będzie musiał przepuszczać dziewczyny przez to samo.
- Dobrze, skoro tak to wygląda chyba faktycznie możemy przejść do bardziej zaawansowanych tematów. - odparł w końcu, aczkolwiek tutaj urwał, gdyż jak się okazało temat wody na koszt firmy wcale nie był skończony. Nieco skonsternowany zerknął w stronę kelnera, mimowolnie mrużąc oczy. O co mu w ogóle chodziło? Dostał napiwek za bycie nadgorliwym, na co więcej on liczył? Musiał przyznać, że robiło się to coraz dziwniejsze... co jednak szybko uległo korekcie, gdy Morgan nagle doskoczyła do baru i równie szybko wróciła na swoje miejsce, trzymając w kieszeni jakiś przedmiot, któremu nie zdążył się przyjrzeć. Tutaj jednak sytuacja eskalowała jeszcze bardziej wraz z wtargnięciem kilku nowych gości, a cel wizyty był chyba kulminacją zdziwienia, jaką Perry mógł teraz osiągnąć. Mimowolnie sięgnął po różdżkę, odwracając wzrok ponownie w stronę kelnera, ale zrobił to zdecydowanie za późno, gdyż potencjalny winny zdążył już uciec. Przez kilka sekund zastanawiał się, czy nie powinien ruszyć za nimi, ale w końcu uznał, że nie powinien się w to mieszać. Wsunąwszy różdżkę z powrotem na swoje miejsce odchrząknął i lekko odsunąwszy od siebie szklankę skupił się ponownie na nastolatce.
-Czy tu... czy tutaj zawsze dzieje się tak dużo? - rzucił, wciąż próbując ogarnąć to wszystko, co stało się dosłownie w kilka chwil. - Ach, a wracając jeszcze do tematu. Czego chciałabyś się dowiedzieć najpierw? - dodał zaraz, posyłając jej lekki uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Morgan A. Davies

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 162
C. szczególne : klątwa zaklęć
Galeony : 283
Dodatkowo : Kapitan drużyny Gryfonów
  Liczba postów : 2231
https://www.czarodzieje.org/t17419-morgan-a-davies#488348
https://www.czarodzieje.org/t17421-listy-do-moe#488357
https://www.czarodzieje.org/t17420-morgan-a-davies#488355
https://www.czarodzieje.org/t18298-morgan-a-davies-dziennik#5208
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Gracz




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptyCzw Lis 14 2019, 00:35;

Wyglądało na to, że udało jej się wymigać od bycia potraktowaną amortencją. Od początku raczej nie zapowiadało się na to, aby podaną im do stolika wodę ktoś z nich ruszył, ale dobrze było wiedzieć, że nie należało opuszczać gardy ani tracić czujności. Davies postanowiła skupić się na spożywaniu swojego mojito, nawet, jeżeli było to utrudnione przez tkwiący w ustach liść.
- Przepraszam, sama też wprowadziłam trochę zamieszania. Ale wydaje mi się, że o tej porze zwykle powinien być spokój. Akurat nam się trafił jakiś dym. - wzruszyła ramionami, choć w swoich wyjaśnieniach kompletnie nie była jakimś znawcą. Raczej nie należała do knajpianych bywalców, a już na pewno nie w jakichś szemranych lokalach.
- Chcę wiedzieć, co było dla Ciebie kluczowe podczas pierwszej przemiany w zwierzę. Jaka powinna być wtedy świadomość czarodzieja, co czuje w trakcie zmiany, czym się kieruje. - chyba trochę straciła cierpliwość, bo o ile wcześniej krążyła wokół zaklęcia Humanum, tak teraz zapytała o animagię niemalże wprost. Nie miała jednak zamiaru się tym przejmować. Pragnienie wiedzy było u niej typowe i pewnie ciekawiłby ją ten temat również wtedy, gdyby nie miała zamiaru starać się opanować animagii na własną rękę. April już tak wymęczyła dotychczas odnośnie przewidywania przyszłości, że podziwiała ciocię, że nadal dzielnie znosiła kolejne pytania przy każdym spotkaniu. Co zatem miałoby powstrzymać ją tym razem?

______________________

I wanna try something fun right now
Pub "U nieudacznika" - Page 13 FkeWC5b
I guess some people call it AN-AR-CHY

Wakacyjny duch - Marie Kotna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Perry T.H.E. Platypus

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 178
C. szczególne : nieodłączony kapelusz, rozkojarzone spojrzenie, pierścień z godłem szkoły, drugi pierścień wiszący na rzemyku na szyi
Galeony : 358
Dodatkowo : animag (dziobak)
  Liczba postów : 54
https://www.czarodzieje.org/t17568-perry-t-h-e-platypus#492619
https://www.czarodzieje.org/t17629-poczta-dziobaka#494850
https://www.czarodzieje.org/t17630-perry-t-h-e-platypus#494851
https://www.czarodzieje.org/t17574-perry-t-h-e-platypus#492817
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Gracz




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptySro Lis 27 2019, 22:50;

Perry wsłuchał się w słowa dziewczyny, próbując nieco uspokoić myśli. Nie mógł udawać, że nic się tutaj nie stało, ale jednak nie był to przecież pierwszy raz, gdy spotkało go coś niespodziewanego. Nawet, jeśli pewna doza ekscytacji związana z faktem przebywania tutaj działała na jego niekorzyść to jednak nie mógł pozwolić sobie na takie zachowanie. Dlatego własnie wziął kilka głębszych oddechów, w międzyczasie wsłuchując się w słowa dziewczyny i w sumie niewiele mógł jej odpowiedzieć. Był tutaj gościem, a więc jedyne co mógł zrobić, to wierzyć jej na słowo. Zresztą, dalsze roztrząsanie tego nie miało większego sensu. W zasadzie to otrzymał w odpowiedzi wszystko, co mogło go zainteresować.
- Nie przejmuj się. Jestem raczej przyzwyczajony do dziwnych sytuacji. Po prostu... nie spodziewałem się, że korepetycje mogą mieć takie przygody. Ale dobrze, może lepiej przejdźmy do tematu. W końcu Twoja matka nie płaci mi za rozmowy. - rzucił, posyłając jej pogodny uśmiech. Zaraz jednak odchrząknął i wysłuchawszy jej pytania kiwnął głową na znak, że rozumie, a następnie lekko się zamyślił, przypominając sobie rady, jakie na początku otrzymał od swojej mentorki.
- Cóż. Przede wszystkim sztuka ta jest niezwykle trudna do opanowania. Wymaga co najmniej kilku lat nauki. No i dobrego mentora, ja miałem to szczęście. Trzeba się też nastawić, że nawet, gdy wszystko będzie już gotowe pierwsze próby mogą okazać się nieudane. Oczywiście całość wymaga kontroli przez odpowiedni urząd. Głównie przez wzgląd na to, jak niebezpieczne dla życia potencjalnego animaga może być nieudana próba przemiany. Natomiast co do niej samej... Najlepiej być skupionym tylko na tym. Nie dać się rozproszyć innym myślom, trzymając kurczowo tej jednej. Ważne jest też dokładne wypowiedzenie formuły oraz oczywiście odpowiednie uwarzenie eliksiru. Dobrze, jeśli opiekun będzie miał na to oko. Natomiast samo uczucie jest... trudno opisać to słowami, aczkolwiek, gdybym miał to określić, to powiedziałbym, że... - tutaj urwał, gdyż zorientował się, że nieco się zagalopował, prowadząc monolog od dłuższej chwili. Dodatkowo powrót do tamtego okresu sprawił, że coś mu nagle zaświtało w głowie. Pewna bardzo niepokojąca myśl. - Jak rozumiem chciałbyś kiedyś spróbować podążyć tą sztuką? Będąc szczerym mógłbym Ci w tym pomóc. Jak sama zresztą wiesz mam w tym niejakie doświadczenie. - dorzucił po krótkiej chwili, posyłając jej przyjazne spojrzenie. W głowie jednak nie był aż tak wesoły. Wydawało mu się bowiem, że w końcu skojarzył ten specyficzny zapach i bardzo mocno zastanawiało go teraz jedno. Czy Morgan A. Davies rzuła właśnie liść mandragory?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Morgan A. Davies

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 162
C. szczególne : klątwa zaklęć
Galeony : 283
Dodatkowo : Kapitan drużyny Gryfonów
  Liczba postów : 2231
https://www.czarodzieje.org/t17419-morgan-a-davies#488348
https://www.czarodzieje.org/t17421-listy-do-moe#488357
https://www.czarodzieje.org/t17420-morgan-a-davies#488355
https://www.czarodzieje.org/t18298-morgan-a-davies-dziennik#5208
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Gracz




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptyCzw Lis 28 2019, 21:10;

Zdecydowanie odeszli od tematu, jednak nie mogła się temu dziwić. Wydarzenia losowe nieco poprzestawiały kolejność wydarzeń i wybiły z korepetycyjnego nurtu ich obydwoje. Potem jeszcze ta czaszka i już całkiem można byłoby zapomnieć o właściwym celu pojawienia się w pubie i zupełnie przez przypadek udać się do domu.
Kiedy opowiadał, patrzyła na niego, jak w obrazek. Opisywał dokładnie to, co chciała wiedzieć i usłyszeć. Może z wyłączeniem konieczności nauki przez kilka lat. Ona niby miała za sobą kilka intensywnych okresów zainteresowania tematem, kilka semestrów w szkole, gdy tylko nad tym się skupiała i wyczytywała, co tylko się dało z tej dostępnej, ale i tej dostępnej nieco mniej bazy książek, ale właściwe przejście do wgłębiania się w temat fizycznie rozpoczęła całkiem niedawno. Czy coś miało z tego wyniknąć w najbliższym czasie? Nie była pewna.
- ŻE? - złapała go za słowo z takim zafascynowaniem w głowie, że niemalże wykrzyczała swoje ponaglenie do tego, aby opowiadał dalej, co zaczął. Po podniesieniu głosu trochę się co prawda zmieszała, jednak nadal oczy lśniły jej od zaangażowania w wyobrażanie sobie tego, co słuchała. Chciała więcej. Chciała być przygotowana najlepiej, jak tylko mogła. A praktyczny i namacalny punkt widzenia był przecież tym najważniejszym. Musiała to usłyszeć.
- Nie mam siedemnastu lat. - ucięła w odpowiedzi i westchnęła, a jej twarz nachmurzyła się i posępiła. Teoretycznie niczego to nie zmieniało. W końcu przy odpowiednim zaangażowaniu i odpowiednich predyspozycjach nawet genialny jedenastolatek mógłby opanować tę sztukę. Większy problem leżał jednak w legalności całej sztuki przed osiągnięciem pełnoletności. Mimo to, Moe nie miała zamiaru w tym temacie odpuszczać. Jak już się za coś brała, to wiek, zasady i zdanie innych traciły na znaczeniu. Skoro czuła, że byłaby zdolna do osiągnięcia tego już teraz, czekanie na urodziny byłoby wyłącznie stratą czasu i zrobieniem sobie niepotrzebnej pauzy w całym procesie zdobywania wiedzy.

______________________

I wanna try something fun right now
Pub "U nieudacznika" - Page 13 FkeWC5b
I guess some people call it AN-AR-CHY

Wakacyjny duch - Marie Kotna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Perry T.H.E. Platypus

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 28
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 178
C. szczególne : nieodłączony kapelusz, rozkojarzone spojrzenie, pierścień z godłem szkoły, drugi pierścień wiszący na rzemyku na szyi
Galeony : 358
Dodatkowo : animag (dziobak)
  Liczba postów : 54
https://www.czarodzieje.org/t17568-perry-t-h-e-platypus#492619
https://www.czarodzieje.org/t17629-poczta-dziobaka#494850
https://www.czarodzieje.org/t17630-perry-t-h-e-platypus#494851
https://www.czarodzieje.org/t17574-perry-t-h-e-platypus#492817
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Gracz




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptySob Lis 30 2019, 21:31;

Mężczyzna czuł się nieco skonsternowany całą tą sytuacją. Jeszcze przed chwilą myślał, że to, co przeżyli do tej pory było dostatecznie dziwne. Teraz jednak miał pewne wątpliwości. Zasadniczo nie powiedział tutaj nic złego i nielegalnego. Jedynie swoje własne doświadczenia. Teraz jednak, patrząc na zachowanie dziewczyny i jego skojarzenia względem tego specyficznego zapachu nie był już taki pewien, czy dobrze postąpił mówiąc jej cokolwiek. Oczywiście nie miał pewności. I nie był pewien, w jaki sposób miał ją zdobyć. Jeśli jego podejrzenia były słuszne, a dziewczyna chciała zostać nielegalnym animagiem to z pewnością by się nie przyznała. Z tego, co zdążył ją poznać nie wyglądała na głupią. Może nieco roztrzepaną i... oryginalną, ale nie głupią. Co prawda spory wpływ na jego roztrzepanie miały wszystkie wydarzenia, których byli tutaj świadkiem w tak krótkim czasie, ale jednak. Całkiem nieźle go podeszła.
Teraz musiał się zastanowić, co zrobić dalej. Nie bardzo chciał kontynuować swój wywód. Jej podekscytowanie wręcz wymalowane na twarzy świadczyło w pewnym stopniu na rzecz jego obaw, ale to wciąż nie był żaden dowód. Będąc szczerym to nie wiedział nawet, czy chciał się tego dowiedzieć. Morgan przypominała mu trochę jego samego z czasów szkolnych, gdzie chciał się tego nauczyć. Czy gdyby mógł zrobić to wcześniej zrezygnowałby na rzecz skończenia 17 lat? No właśnie. W końcu to tylko data. Najważniejsze w tym wszystkim było, żeby ktoś miał oko na potencjalnych animagów. Gdyby nie jego własna mistrzyni to jego próby raczej nie skończyłyby się zbyt dobrze. Pozostawało więc coraz bardziej szerokie pytanie pod tytułem "co dalej". Początkowo chciał to zgłosić, ale im dłużej o tym myślał tym mniejszą miał na to ochotę. Setki myśli i wątpliwości, a wszystko to w zaledwie kilka krótkich chwil ciszy, która zapanowała w tej rozmowie.
- Oczywiście, rozumiem. Cieszę się, że zapoznałaś się z zasadami i prawami związanymi z animagią. Jak mówiłem, może mógłbym Ci w tym jakoś pomóc? Mam całkiem spore doświadczenie, w dodatku pracuję jako amnezjator w Ministerstwie Magii. Widziałem wiele przypadków, gdzie ludzie zabierali się za coś, co przekraczało ich zdolności i nie kończyło się to dobrze. Ważne jest, żeby odnaleźć odpowiednią pomoc. - rzekł, bardzo ostrożnie i powoli dobierając kolejne słowa. Starał się jak mógł, aby nie zabrzmieć, jakby rzucał groźby, a raczej sugerował chęć pomocy. Miał nadzieję, że mu się udało.
- Swoją drogą... Jadasz bardzo specyficzne cukierki. To zapach mandragory? Nie wiedziałem, że takie produkują. - dodał jeszcze z lekkim, przyjaznym uśmiechem. Ostatnia próba zasugerowania, że wiedział, o co chodzi i chciał jej pomóc. W końcu to nie było jakieś wielkie przestępstwo. Chodziło o bezpieczeństwo. Czy dziewczyna powinna zostać ukarana za chęć rozwoju? Będąc szczerym nie był tego taki pewien.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Morgan A. Davies

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 162
C. szczególne : klątwa zaklęć
Galeony : 283
Dodatkowo : Kapitan drużyny Gryfonów
  Liczba postów : 2231
https://www.czarodzieje.org/t17419-morgan-a-davies#488348
https://www.czarodzieje.org/t17421-listy-do-moe#488357
https://www.czarodzieje.org/t17420-morgan-a-davies#488355
https://www.czarodzieje.org/t18298-morgan-a-davies-dziennik#5208
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Gracz




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptyNie Gru 01 2019, 00:24;

Na wieść o Ministerstwie Magii zamarła i na moment utraciła chyba wszystkie funkcje życiowe. Dopiero po chwili zaczęła jej drgać jedna z powiek, choć wyrażała bardziej zszokowanie niż niedobory magnezu. Czy ona właśnie wygadała się przed amnezjatorem, że chciała zostać nielegalnym animagiem? Czy on nie zajmował się DOKŁADNIE takimi przypadkami, jak ten jej? Może wypadałoby się ulotnić, zanim sama skaże się na dementorskie buziaczki w Azkabanie? Perry znał jej personalia, więc co jej ucieczka mogłaby niby zmienić?
- Mandragora działa przede wszystkim rozluźniająco i pomaga zwalczać uroki. A ja w wakacje podpadłam pewnemu szamanowi z wioski na Saharze. - ratowała się, jak mogła, ale przy okazji mówiła w zasadzie samą prawdę. Znała właściwości liścia i korzenia mandragory na pamięć, choć z zielarstwem jako takim miała do czynienia prawdopodobnie jeszcze mniej niż z przygotowywaniem eliksirów.
- To prawda, że rozglądam się za animagiczną wiedzą, aby któregoś dnia sięgnąć ku praktykowaniu tej sztuki. Ale obiecuję być ostrożną i informować Cię na bieżąco o ewentualnych postępach. Pewnie już się domyśliłeś, że nic mnie od tego nie odwlecze. Ale przede mną dużo czasu, nauki i samodoskonalenia. - tutaj już nie była do końca przekonana, czy mówiła prawdę, czy kłamała, albo czy w ogóle próbowała łączyć jedno z drugim. Nie była do końca pewna nawet tego, co miało się wydarzyć w jej życiu w najbliższej przyszłości. Czy nabierze wystarczająco doświadczenia i odwagi? A może rzeczywiście stchórzy i sobie odpuści na jakiś czas, rozsądnie odkładając przemianę na inny moment w jej życiu?
- Z tego, co wiem, to mama Ci płaci za moje lekcje. A ta właśnie się skończyła i nie chcę jej narażać na większe wydatki. Wyślij mi sowę za jakiś czas, adres szkoły i nazwisko znasz. Obiecuję nie narobić głupot. - uśmiechnęła się, jednocześnie żegnając, po czym wstała z miejsca, zabrała swoje manatki i opuściła knajpę, w której jeden chciał jej dolać amortencji, a drugi mógł ją zamknąć za nielegalne praktyki magiczne. Dużo wrażeń, co?

[z/t x2]

______________________

I wanna try something fun right now
Pub "U nieudacznika" - Page 13 FkeWC5b
I guess some people call it AN-AR-CHY

Wakacyjny duch - Marie Kotna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Jade St. Claire

Student Slytherin
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : Tatuaż pantery na plecach
Galeony : 34
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 29
https://www.czarodzieje.org/t18259-jade-st-claire?nid=7#519836
https://www.czarodzieje.org/t18268-jade-st-claire#519848
https://www.czarodzieje.org/t18269-jade-s-friends-and-foes#519849
https://www.czarodzieje.org/t18261-jade-st-claire#519697
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Gracz




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptySob Lut 22 2020, 17:19;

Jade miała zaplanowany naprawdę przyjemny wolny dzień umówiła się na wyjście z Nessą, na początku do pubu, a gdzie ich dalej poniesie Na pewno miała zamiar spędzić cały ten dzień z daleka od książek. Z racji tego, że nikt jej nic nie kazał, a i nie musiała jak niektórzy inni studenci pracować na swoje utrzymanie, mogła sobie pozwolić na długie wylegiwanie się w łóżku, później długą, relaksującą kąpiel, a potem czas by zrobić sięna bóstwo. Trzeba przyznać, że tego dnia była w wyjątkowo dobrym humorze, przez co nawet odpuściła i nie rzuciła jakiejkolwiek kąśliwej uwagi spotkanym przypadkowo w Hogsmeade uczniom czy studentom. Zamiast tego pozwoliła sobie na nieśpieszny spacer uliczkami, co prawda wciąż przeklinając angielski klimat, a kiedy poczuła, że już naprawdę wystarczająco zmarzła weszła do pubu, w którym umówiła się z Nessą.
Z racji tego, że była pierwsze i akurat zwolnił się stolik w rogu przy ścianie, tak, że obie miały wygodne siedzenia, to właśnie tam udała się Jade i zajęła to miejsce. Potem podeszła do baru by zamówić sobie coś do picia i jakąś przekąskę na czas jak będzie czekać. Wybór padł na łzy Morgany le Fey oraz zapiekane paluszki. Zapłaciła, zostawiając oczywiście duży napiwek po czym udała się wraz zamówieniem do stolika i tam właśnie oczekiwała właśnie na przybycie Nessy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nessa M. Lanceley

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 157
C. szczególne : drobna budowa ciała, burza rudych włosów, chuda
Galeony : 706
Dodatkowo : Prefekt Naczelny, animag
  Liczba postów : 2487
https://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
https://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
https://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
https://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Moderator




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptySro Lut 26 2020, 23:18;

Nie spodziewała się zaproszenia od koleżanki od razu po powrocie z ferii, które swoją drogą, były dla niej dość intensywne. Podobnie zresztą, jak zapowiadało się jutrzejsze popołudnie. Postanowiła więc skorzystać, odrobinę się odprężyć i wypić drinka lub dwa, korzystając z okazji, że Fillin nie widział. Wciąż się o to czepiał. Poprawiła materiał czarnego płaszcza, przyśpieszając kroku - miała wziąć motor, jednak pogoda skutecznie uniemożliwiała jej czerpanie przyjemności z tej formy podróży. Krok za krokiem, odgłosy obcasów roznosiły się echem po brukowanych uliczkach wioski, a karmelowe ślepia co rusz wędrowały w stronę zamku.
Zgarnęła rudy kosmyk włosów za ucho, gdy ciepłe powietrze z wnętrza lokalu uderzyło w jej buzię, wywołując rumieniec na bladych policzkach. Rozejrzała się, a gdy tylko dostrzegła ślizgonkę, ruszyła w jej stronę, zsuwając z ramion wierzchnie okrycie. Przesunęła palcami po rudych włosach, przewieszając płaszcz na oparciu krzesła i usiadła, zakładając nogę na nogę. Zlustrowała ją bezkarnie spojrzeniem bystrych oczu, siląc się na delikatny uśmiech. -
Jade. Miło Cię widzieć. Byłam zaskoczona Twoim zaproszeniem. Jak spędziłaś ferie?
Zapytała, przekręcając głowę w bok i łapiąc za leżące na brzegu stolika menu, aby znaleźć sobie jakiegoś drinka i ewentualną przekąskę, chociaż na nic nie miała ochoty. Prefekt westchnęła bezgłośnie, zaciskając maźnięte karminową szminką usta, przesuwając spojrzeniem po bogatej ofercie napojów alkoholowych. Klasycznie na dziś, czy może lepiej przygotować się na nadchodzący sztorm czymś bardziej szalonym i nietuzinkowym? - Co polecasz?
Odrzuciła trzymaną kartę, sięgając palcem po jednego z jej paluszków i pałaszując go ze smakiem, rozejrzała się po pubie. Aż przypomniały się jej czasy, gdy sama pracowała w Oasis. Wnętrze i klimat były całkiem różne, jednak uginające się od ciężaru butelek półki wydawały się identycznie. Ciekawe, czy wciąż pamiętała poznane tam sztuczki? Uśmiechnęła się pod nosem, zaciskając palce na w połowie zjedzonym paluszku.

______________________

.




___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jade St. Claire

Student Slytherin
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : Tatuaż pantery na plecach
Galeony : 34
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 29
https://www.czarodzieje.org/t18259-jade-st-claire?nid=7#519836
https://www.czarodzieje.org/t18268-jade-st-claire#519848
https://www.czarodzieje.org/t18269-jade-s-friends-and-foes#519849
https://www.czarodzieje.org/t18261-jade-st-claire#519697
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Gracz




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptyPią Lut 28 2020, 00:33;

Ferie potrafią być dosyć nużące i męczące, albo świetne i ekscytujące, w zależności od tego w jakim towarzystwie się je spędza. Ale obojętnie jakie by nie były to zawsze są dobry powodem do tego by się spotkać i opowiedzieć jakie mniej lub bardziej szalone rzeczy się robiło. Stąd też to zaproszenie zaraz po feriach, nawet jeżeli dosyć niespodziewane.
Kiedy Jade obserwowała zbliżająca się dziewczynę, to musiała przyznać, że pani prefekt zdecydowanie robiła wrażenie, przede wszystkim swoimi pięknymi, gęstymi rudymi włosami oraz pewnością siebie z jaką się poruszała. Za każdym razem nie mogła oderwać od niej oczu, a kiedy Nessa już się zbliżyła to również na ustach Jade zagościł lekki uśmiech.
-Cóż lubię robić niespodzianki. Cóż moje ferie, to na szczęście zupełna zmiana klimatu, byłam odwiedzić stare śmiecie w Australii, na szczęście jest tam pełnia lata więc się nie nudziłam. A Ty co robiłaś? zapytała z niekłamanym zaciekawiemi po czym sama również sięgnęła po paluszka. Zawsze usta Nessy pociągnięte taką szminką robiły na niej wrażenie.
-Dla Ciebie moja droga...Myślę, że Smocza Krew będzie do Ciebie pasować rzuciła z nieco szerszym uśmiechem.
-Jakieś nowe plotki z życia szkoły? Coś o czym powinnam wiedzieć? zapytała i nachyliła się bardziej w kierunku stołu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nessa M. Lanceley

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 157
C. szczególne : drobna budowa ciała, burza rudych włosów, chuda
Galeony : 706
Dodatkowo : Prefekt Naczelny, animag
  Liczba postów : 2487
https://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
https://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
https://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
https://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Moderator




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptyPią Lut 28 2020, 22:13;

Lance może i miała wielu znajomych, jednak nigdy nie była osobą szczególnie wylewną, ograniczając kontakt fizyczny oraz mówienie na swój temat do absolutnego minimum. Wolała słuchać, coś mądrego okazjonalnie doradzić. Widok Jade sprawił, że na pełnych wargach maźniętych karminową szminką zatańczył krótki i zaczepny uśmiech, a ona mimowolnie przyśpieszyła kroku, wsłuchując się w równomierny stukot obcasów. Krzesło zaskrzypiało cicho pod wpływem zaciśniętej na oparciu dłoni, która odsunęła je do tyłu. Usiadła wygodnie uwolniona z płaszcza, zgarniając ruchem głowy burzę rudych włosów na plecy i poprawiła rękawy czarnego, dopasowanego swetra, który miała na siebie. Podniosła na nią spojrzenie, kiwając głową w odpowiedzi na jej słowa i dając tym samym dziewczynie do zrozumienia, że jej słuchała. - No wiesz, był wyjazd do resortu przy Mont Blanc. Głównie chodziłam po górach, nic specjalnego się nie wydarzyło. Żałuj, że nie pojechałaś, mieli świetne lodowisko. Dopadła Cię nostalgia w Australii?
Zapytała, zgarniając kosmyk włosów za ucho i posyłając jej jeszcze krótki, zaczepny uśmiech. Przejrzałą kartę, szybkim ruchem dłoni przewracając na drugą stronę, gdzie dominowały pozycję bardziej wymyślnych drinków. Chrupiąc kradzionego paluszka, zaśmiała się cicho, kręcąc głową.
- Z nas dwóch, Ty bardziej szalonego smoka przypominasz, moja Droga. - rzuciła, puszczając jej oczko i wstała, kierując się do baru, gdzie złożyła zamówienie, biorąc również dodatkową porcję wyśmienitych paluszków. Cichutko poprosiła o następną kolejkę, gdy tylko skończą pierwsze drinki i wróciła na miejsce, zakładając nogę na nogę i poprawiając materiał dopasowanej spódnicy.
- Zobaczymy, co wybrałaś. Hmmmm, zmienili opiekuna Gryffindorowi? - przekręciła głowę w bok, unosząc brew i posyłając jej pytające spojrzenie, złapała za kolejnego palucha, obracając go między palcami. - Wiesz, że nie śledzę wydarzeń towarzyskich, Jade.

______________________

.




___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jade St. Claire

Student Slytherin
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : Tatuaż pantery na plecach
Galeony : 34
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 29
https://www.czarodzieje.org/t18259-jade-st-claire?nid=7#519836
https://www.czarodzieje.org/t18268-jade-st-claire#519848
https://www.czarodzieje.org/t18269-jade-s-friends-and-foes#519849
https://www.czarodzieje.org/t18261-jade-st-claire#519697
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Gracz




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptySob Lut 29 2020, 19:07;

Jade chyba była nieco bardziej wylewną, z jednej strony francuski charakter swojej matki, z drugiej wychowana w Brisbane oraz krajach oceanicznych gdzie cały czas jest ciepło, niewątpliwie przyczyniło się do tego w dużej mierze. Aczkolwiek sama nie opowiadała zbyt wiele o sobie, na pewno nie osobom poza swoim najbliższym kręgiem przyjaciół, a jeżeli już coś mówiła innym to tylko to by stworzyć wrażenie jaka jest silna i mocna.
Jade obserwowała wszystkie ruchy Bessy i podziwiała zarówno jej burzę rudych włosów, jak i zgrabne, wykonywane z gracją ruchy. D tego ten czerwony sweter. Dziewczyna naprawdę wiedziała jak robić wrażenie. I nawet Jade musiała to przyznać, która zazwyczaj też lubi robić wrażenie szczególnie na wejściu.
-Ahh no tak Mont Blanc. Mam nadzieję, że dobrze się wtedy bawiłaś. Nie ma to jak widoki górskie z kubkiem czegoś ciepłego w ręce. Szczerze to brakowało mi kilku osób, ale chyba i potrzebowałam poprzebywać chwilę dłużej na starych śmieciach. Zjeść ananasa zerwanego chwilę wcześniej z krzaka odparła nieco zamyślonym tonem. Czasem naprawdę brakowało jej Australii, ciepłych nocy przez cały rok i spacerów wzdłuż plaży.
Słysząc kolejne słowa również zaśmiała się cicho.
-Tu es trop gentille. A jakim drinkiem Ty jesteś w takim razie? zapytała kiedy Nessa wróciła do stolika przechylając głowę na bok, będąc także ciekawą odpowiedzi. I jskby Jade wiedziała to na pewno pochwaliłaby przezorność Nessy w kwestii drinków.
-Czasem dobrze jest być na bieżąco, a nawet o krok naprzód jeśli chodzi o wydarzenia. Pomaga to kontrolować sytuację i unikać zagrożeń powiedziała uśmiechając się szelmowsko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nessa M. Lanceley

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 157
C. szczególne : drobna budowa ciała, burza rudych włosów, chuda
Galeony : 706
Dodatkowo : Prefekt Naczelny, animag
  Liczba postów : 2487
https://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
https://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
https://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
https://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Moderator




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptyPon Mar 02 2020, 00:55;

Była dobrym materiałem na dobrą relację, bo była mądrą i silną kobietą. Pomimo niewielkich rozmiarów, potrafiła unosić na barkach zatrważające ciężary. Nigdy nie była dobra w emocje i uczucia. Miała swoje podstawowe wachlarze zachowań i zwykle się na tym skupiała, niezbyt szczodrze gospodarując resztą. Był jednak wyjątki, stanowiące o regule. Przykładowo Fillin, który potrafił obudzić w niej jakieś pokłady czułości, których właściwie nawet nie potrzebowała, a jednak przebywanie z nim sprawiało, że stawały się naturalną częścią jej codzienności. Zwłaszcza teraz, gdy tak dużo czasu spędzali razem. Nigdy nie zastanawiała się nad tym, czy robiła wrażenie, czy nie, będąc po prostu sobą. Miedziane pukle zakołysały się pod wpływem ruchu głowy, a brązowe oczy zlustrowały śliczną twarz ślizgonki, skupiając się na ciemnym kosmyku włosów, który spłynął jej na polik.
- Było interesująco. I pięknie, bo lubię wyprawy po górach. - zaczęła ze wzruszeniem ramion i uniesieniem kącika ust w delikatnym uśmiechu. - Dobrze jest wrócić do domu, ludzie szybko łapią przyzwyczajenia, za którymi tęsknią. A ludzi, cóż, nadrobisz w szkole.
Zakołysała szklanką w ręku, siadając wygodnie. Najpierw powąchała, aby w nozdrzach zakręciła się woń alkoholu i dodatków, aby ostatecznie zamoczyć usta i zrobić solidnego łyka, który nadał mrowienie wargom i sprawił, że cierpki smak rozniósł się w jej ciele.
- Hmm. Klasycznym? Whisky z lodem może odrobiną cytryny. - to nie było pytanie, którego się spodziewała. Prefekt ze swoją silną głową sięgała raczej po klasyczne rzeczy, czyste i pozbawione kolorów. Lubiła burbon, dobre piwo, nawet wódkę. A najbardziej to kawę z bursztynową, wyżej wspomnianą whisky właśnie. Zastukała długimi, czerwonymi paznokciami w szkło i zaśmiała się na jej słowa, przesuwając wzrokiem po ludziach w barze, aby ostatecznie powrócić do niej karmelowymi ślepiami, otoczonymi wachlarzem kruczoczarnych rzęs.
- Zagrożeń? Czyżbyś się czegoś bała, Jade? Zamieniam się w słuch, bo to do siebie niepodobne. - przerwała, dojadając trzymanego palucha.

______________________

.




___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jade St. Claire

Student Slytherin
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : Tatuaż pantery na plecach
Galeony : 34
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 29
https://www.czarodzieje.org/t18259-jade-st-claire?nid=7#519836
https://www.czarodzieje.org/t18268-jade-st-claire#519848
https://www.czarodzieje.org/t18269-jade-s-friends-and-foes#519849
https://www.czarodzieje.org/t18261-jade-st-claire#519697
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Gracz




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptyCzw Mar 05 2020, 00:51;

Jade właśnie to doceniała u innych, bycie silnym i mądrym, a w dodatku najlepiej ze Slytherinu sprawiało, że na stawałeś się obiektem kpin, żartów i zaczepek ze strony Jade, co więcej zdobywałeś jej sympatię. A emocje i uczucia to ciężka sprawa, której najlepiej na co dzień unikać, nic więc dziwnego, że Nessa będąc kobietą mądrą raczej ich unika.
-Cieszę się, że się dobrze bawiłaś. Wygląda na to, że obie miło spędziłyśmy czas. I to prawda dobrze jest zrobić sobie przerwę od szkoły i spojrzeć na świat z innej perspektywy powiedizała również szerzej się uśmiechając, i był to nawet ciepły uśmiech, zarezerwowany raczej dla nielicznych, bliższych jej osób. I te piękne rude włosy. Żeby nie było Jade, kochała swoje czarne włosy, ale u Nessy ten rudy, ognisty kolor był naprawdę powalający.
-Faktycznie, klasyczne i mocne. Solidne, na czym można polegać. Tak jak i Ty. powiedziała z uśmiechem. Jade również nie odmawiała whisky bourbonu czy piwa, ale i najbardziej wymyślne drinki o nienaturalnych kolorach jak zielony czy niebieski były bliskie jej sercu.
-Dziękuję ma cherie, ale nic się nie dzieje, po prostu zawsze po powrocie z ferii niektórzy ludzie zachowują się trochę inaczej niż można by się spodziewać. A ja tego nie lubię. Nie lubię niespodzianek tego typu odparła wzdychając. Zawsze po feriach, kiedy zmieniała się nieco dynamika zachowań poszczególnych ludzi Jade czła się nieco mniej pewnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nessa M. Lanceley

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 157
C. szczególne : drobna budowa ciała, burza rudych włosów, chuda
Galeony : 706
Dodatkowo : Prefekt Naczelny, animag
  Liczba postów : 2487
https://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
https://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
https://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
https://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Moderator




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptyPią Mar 06 2020, 01:48;

Ludzie reprezentowali sobą całe wachlarze wad i zalet, kreując się tak, aby, jak najlepiej wpasować się w otaczającą ich rzeczywistość czy wymogi społeczeństwa, co Nessa uważała za jawną zdradę samego siebie. Szkoda jej było czasu na nienawiść czy konflikty, a dodatkowo pełniąc funkcję prefekta naczelnego, nauczyła się ich zgrabnie unikać. Sam jej poważny sposób bycia i wychowanie twardą ręką sprawiały, że ktoś tak niewielki i niepozorny jak rudowłosa, wzbudzał szacunek i cień strachu. Miała na głowie cały Slytherin, który zaganiała do nauki i za który czuła się odpowiedzialna, a także puchary do wygrania na koniec roku, aby zaspokoić swoje ambicje. Nie wtrącała się jednak w zachowanie innych tak długo, jak nie kolidowało z regulaminem lub nie prowadziło do nieszczęścia. W zaczepki Jade względem innych, które traktowała raczej niewinnie, się nie wtrącała.
- Tak. Miło było zmienić otoczenie i stęsknić się trochę za Hogwartem. - przyznała ze spokojem w głosie, przyglądając się badawczo brunetce. Uniosła szklankę, upijając nieco drinka. Ruchem głowy zgarnęła włosy na plecy, poprawiając się na krześle. - Wolisz być w Wielkiej Brytanii, czy jednak wrócisz po studiach do Australii?
Zabawne, że ludzie zawsze chcieli coś, co było atutem innym. Ona uważała, że wzrost ślizgonki jest fenomenalny, podobnie jak długie nogi i czarne pukle włosów. Jej marne sto i pięćdziesiąt-siedem centymetrów wzrostu kojarzyło się bardziej ze skrzatem domowym, ale przynajmniej potrafiła biegać w niebotycznie wysokich szpilkach. Swoje rude włosy jednak lubiła. Na jej komplementy uśmiechnęła się, kiwając głową.
- Nazbyt mi schlebiasz, moja Droga. Jestem tylko człowiekiem. W takim razie, co dokładniej reprezentuje Twój drink? Zaczepność, iskrę, szaleństwo? - zapytała z ciekawością, przesuwając spojrzeniem na jej dłonie i szklankę. Słuchała jej w milczeniu, opierając się wygodnie i sącząc napój. Kiwnęła głową, poniekąd rozumiejąc, co miała na myśli. Nessa uwielbiała poczucie kontroli, świadomość tego, co działo się dookoła i niespodzianki nie były jej najmocniejszą stroną.
- Wyjazdy zmieniają ludzi? Nie, to druga osoba ich zmienia. Wiesz, może wydarzyło się coś niesamowitego, co wywróciło ich życie do góry nogami i sprawiło, że coś ewoluowało. Zmiany zawsze są dobre. Niestety Jade, wydaje mi się, że życie polega na pokrętnych scenariuszach.
Odparła z delikatnym wzruszeniem ramion, zwilżając usta i pozbywając się z nich resztek alkoholu. Każdy miał takie chwile, które przypominały erupcję wulkanu na tle innych.

______________________

.




___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jade St. Claire

Student Slytherin
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : Tatuaż pantery na plecach
Galeony : 34
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 29
https://www.czarodzieje.org/t18259-jade-st-claire?nid=7#519836
https://www.czarodzieje.org/t18268-jade-st-claire#519848
https://www.czarodzieje.org/t18269-jade-s-friends-and-foes#519849
https://www.czarodzieje.org/t18261-jade-st-claire#519697
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Gracz




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptySob Mar 07 2020, 23:37;

Wpasowywanie się w ogólne zasady czy co gorsza gusta i oczekiwania innych osób było czymś najgorszym, co można zrobić, największą zdradą popełnianą względem samego siebie. Rezygnowanie z własnego ja i tym jacy jesteśmy to chyba najgorsze co można zrobić i Jade doskonale o tym wiedziała i starała się tego nigdy nie robić. No i to prawda, że rudowłosa wzbudzała co najmniej repsekt u Jade i ta raczej robiła wszystko by nie znaleźć się po jej złej stronie. Na całe szczęście samej Jade specjalnie do nauki nie trzeba było zachęcać, może nie była prymuską, ale starała się robić swoje przyłożyć się choć dtorchę do zdobywania punktuów oraz pucharów. I cóż zaczepki Jade były raczej psychiczne, a nie fizyczne, więc żadne nieszczeście nie powinno mieć miejsca prawda?
Zanim odpowiedziała na pytanie, sama upiła nieco swojego drinka rozkoszując się jego smakiem.
-To jest dobre pytanie, nad którym sama się zastanawiam. Klimat macie tutaj okropny, ale w Londynie chyba więcej się dzieje, więc chyba korzystniej byłoby tutaj zostać. A Ty jakie masz plany po Hogwarcie? zapytała również ciekawa odpowiedzi jaką usłyszy. Uśmiechnęła się zanim odpowiedziała.
-Chyba wszystko po trochu. Szaleństwo bardzo źle się kojarzy, ale może czasem to po prostu widzenie więcej, albo spoglądanie na sprawy z innej strony. Albo po prostu korzystanie z życia w sposób na jaki inni nie mają odwagi odpowiedziała zamyślonym nieco tonem głosu.
-Druga osoba czy wydarzenia związane z drugą osobą? Założe się, że siedzenie z kimś w Hogwarcie przez miesiąc nie zmieni mnie tak jak, jakiś ciekawy 5 dniowy wyjazd z ta osobą. A jeśli chodzi o zmiany, niektórzy mówią, że zmiany są zawsze na gorsze. Ja chyba jestem gdzieś pośrodku powiedziała i zakręciła swoim drinkime w szklance wypijając kolejną porcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nessa M. Lanceley

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 157
C. szczególne : drobna budowa ciała, burza rudych włosów, chuda
Galeony : 706
Dodatkowo : Prefekt Naczelny, animag
  Liczba postów : 2487
https://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
https://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
https://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
https://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Moderator




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptyNie Mar 08 2020, 03:26;

Każdy powinien żyć i dać żyć innym, skupiając się na własnych decyzjach oraz ich konsekwencjach. Nie mieli dużo czasu na tym świecie, a większość populacji tak głupio go marnowała. Zawsze irytowała się, gdy tylko jej myśli zbłądziły w tym kierunku, a co dopiero, gdy miała o tym rozmawiać. Cóż, nie była najprostszym i najlepszym człowiekiem, jednak za nic w świecie nie zrezygnowałaby z samej siebie, aby zyskać kilka pustych zalet. Indywidualizm był czymś naprawdę pięknym. Nie popierała wszystkich zaczepek koleżanki, jednak nie wtrącała się, dopóki nie wymagała tego sytuacja. Claire nie sprawiała problemów z frekwencją na lekcjach, odrabiała prace domowe — więc ruda nie miała powodów do narzekania czy gonienia jej. Zresztą, w tym roku Slyhterin był naprawdę wybitnie aktywny i kolejne szmaragdy dosypywane były do klepsydry.
- Anglia ma swój urok, ale słyszałam, że Irlandia bywa bardziej zaskakująca. Ja z kolei całkiem nie nadaje się do Australijskich upałów. - odparła ze szczerością, wzruszając ramionami i kołysząc w dłoni swoim drinkiem, wydała z siebie ciche mruknięcie zamyślenia. Padło trudne pytanie, nad którym zastanawiała się intensywniej od dłuższego czasu, jednak żadna ścieżka nie wydała się jej ta właściwą.- Nie wiem sama, jest tyle możliwości. Mogłabym starać się o dyplom nauczycielski lub podjąć pracę w ministerstwie. Ty wybrałaś już karierę?
Zaśmiała się na jej stwierdzenie dotyczące szaleństwa. Jej się zawsze wydawało czymś dobrym, ale to może dlatego, że sama nigdy go nie miała. Ważne było posiadanie różnych perspektyw, z których można było spojrzeć na swoje życie. Całkowity obiektywizm był tu jednak niemożliwy, nawet Nessie się nie udawało.
- Nuta szaleństwa to zawsze coś dobrego, jeśli umie się ją właściwie wykorzystać. - przerwała, upijając łyka drinka. Zawiesiła spojrzenie karmelowych oczu gdzieś przed sobą. - Czasem i pięć minut wystarczy z drugim człowiekiem, aby Twoje życie się zmieniło. Możesz znać kogoś całe życie, a okazuje się, że właśnie te pięć minut ma kluczowe znaczenie. Wydaje mi się, że nie ma tu konkretnej reguły, jasnej zasady. Moim zdaniem zmiany rozwijają, uczą.
Zakończyła z westchnięciem, przesuwając na nią wzrok i posyłając jej dłuższe, pociągłe spojrzenie. Wolną dłonią znów złapała za palucha, odgryzając kawałek. Ich talerze wciąż były niemalże pełne i tylko w szklankach ubywało drinków.

______________________

.




___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jade St. Claire

Student Slytherin
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : Tatuaż pantery na plecach
Galeony : 34
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 29
https://www.czarodzieje.org/t18259-jade-st-claire?nid=7#519836
https://www.czarodzieje.org/t18268-jade-st-claire#519848
https://www.czarodzieje.org/t18269-jade-s-friends-and-foes#519849
https://www.czarodzieje.org/t18261-jade-st-claire#519697
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Gracz




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptyPią Mar 13 2020, 15:15;

W teorii każdy wie, że tak właśnie powinno się robić, a jednak ludzie uwielbiają wtrącać się w nie swoje sprawy i kontrolować życie i decyzje innych. Tak jakby ich jedno życie to nie było dla nich wystarczająco dużo. Ahh i bycie prostym i najlepszym człowiekiem byłoby chyba śmiertelnie nudnym zajęciem, którego lepiej unikać, przynajmniej zdaniem Jade. A jeśli chodzi o St. Claire i jej zaczepki to nauczyła się balansować między cienką granicą uzyskiwania tego co chciała a drastycznym naruszaniem reguł, które wpakowałyby Slytherin w kłopoty. Tego nie chciała, bo wiedziałaby, że w takim wypadku zepsułaby zbiorowy wysiłek wielu osób, w tym swoich najbliższych kolegów i koleżanek. A jeżeli, ktoś ją naprawdę wkurzył to zawsze zostawała hipnoza.
-Irlandia powiadasz, Szmaragdowa Wyspa, chyba następnym razem powinna się wybrać tam na dłużej. Tylko, że mnie właśnie przeraża ten brak słońca. No i pory roku też są tu zabawne, żeby w styczniu czy lutym nie było lata. Tak Jade była święcie przekonana, że to właśnie jest dziwne. Nie mówiąc o tym, że ciągle pada deszcz.
-Szczerze mówiąc to mnie trochę przeraża. Pewnie matka mogłaby mi załatwić jakąś pracę w gazecie na przykład. Nauczycielka tez nei brzmi źle, nie wiem czy odnalazłabym się w Ministerstwie, tam chyba trochę za sztywno dla mnie, zbyt wiele regulacji powiedziała, wypowiadając ostatnie zdanie ze śmiechem, ale to była szczera prawda. Kiwnęła głową na jej kolejne słowa i upiła trochę płynu ze szklaniki.
-Pewnie w sumie nmasz rację, choć 2 minuty to muszą być naprawdę ekscytujący ludzie. Ale swoją drogą cieszę się, że to do Slytherinu trafiają w większości najciekawsi ludzie. Przynajmniej jest z kim porozmawiać. I widzę, że jesteś optymistką, jeśli chodzi o zmiany. śladem przyjaciółki sięgnęła po kolejnego palucha, bo faktycznie kompletnie o nich zapomniano!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nessa M. Lanceley

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 157
C. szczególne : drobna budowa ciała, burza rudych włosów, chuda
Galeony : 706
Dodatkowo : Prefekt Naczelny, animag
  Liczba postów : 2487
https://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
https://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
https://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
https://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Moderator




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptySob Mar 14 2020, 17:55;

Dlatego właśnie Lanceley w większości przypadków przedstawicieli gatunku ludzkiego uznawała za ułomnych. Nie chodziło o to, że była egoistką oraz nie potrafiła spojrzeć poza czubek własnego nosa - ona po prostu wychodziła z założenia, że należało żyć i dać żyć też innym, bez wpieprzania się w sprawy, które na dobrą sprawę w żaden sposób nas nie dotyczyły. Tak długo, jak miała kontrolę oraz równowagę na swoim życiem, dążyła do własnych celów - reszta niewiele ją obchodziła. Nie była fanką niespodzianek od losu, jednak jednocześnie starała się nie wpadać w panikę, gdy takowe się jej przytrafiały. Jade była silną kobietą, która odważnie sięgała po to, czego chciała i Nessa to szanowała, chociaż wybierane przez nią metody nie zawsze zgadzały się z poprawnością pani prefekt. Znały się jednak tyle lat i faktycznie, nie sprawiała widocznych problemów, więc umiała w jakiś sposób na te zabawy - nawet z hipnozą - przymknąć oko.
- Na pewno Dublin ma bardziej rozrywkowych ludzi niż Londyn. Z doświadczenia Ci powiem, że niesamowici ludzie mieszkają w tamtym kraju. Moja Droga - Europa już tak ma, że lato krótkie i intensywne, chociaż teraz odrobinę klimat się zmienił. - odparła z uśmiechem, nieco może rozczulona i zarazem rozbawiona przekonaniem koleżanki o ułożeniu pór roku. Australia z pewnością była dla niej odpowiedniejsza, jeśli brakowało jej słońca. Tu na próżno go szukać przez większą część roku.
- Bycie dziennikarzem umożliwia wiele podróży i poznawanie ludzi, pasowałoby do Ciebie. Nauczyciela A co chciałabyś wykładać? - zapytała zaciekawiona, przesuwając spojrzeniem po jej twarzy i dopijając drinka. Zwilżyła usta koniuszkiem języka, pozbywając się z nich cierpkiego smaku whisky. Zrobiło się jej już cieplej, przyjemniej wewnętrznie. Zaśmiała się na samo wyobrażenie sobie Jade w ministerstwie, bo faktycznie, nijak pasowała do przestrzegania tak wielu zasad. - Odpuszczenie ministerstwa to dobry pomysł. Ludzie to skomplikowane stworzenia, wiele można by kontemplować nad ich indywidualnością oraz tym, co dobrego wnosi do naszego życia. Nie mówię, ze mnie to spotkało, ale czasem i takie sytuacje mają miejsce. Hmmm, nie nazwałabym siebie optymistką - raczej nie widzę sensu zamartwianiem się nad rozwojem osobistym czy sytuacjami, na które nie mam rzeczywistego wpływu. Taka jest chyba kolej rzeczy.
Wzruszyła ramionami, pałaszując palucha. Może źle zabrzmiała, bo wcale nie chodziło o optymizm czy fakt, że ona spotkała już na swojej drodze takich ludzi. Lanceley była trudna w pielęgnowaniu kontaktów, rozwijaniu relacji. Zwykle nie angażowała się na tyle, ile od niej oczekiwano.

______________________

.




___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jade St. Claire

Student Slytherin
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : Tatuaż pantery na plecach
Galeony : 34
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 29
https://www.czarodzieje.org/t18259-jade-st-claire?nid=7#519836
https://www.czarodzieje.org/t18268-jade-st-claire#519848
https://www.czarodzieje.org/t18269-jade-s-friends-and-foes#519849
https://www.czarodzieje.org/t18261-jade-st-claire#519697
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Gracz




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptyPon Mar 16 2020, 02:29;

Jade zdecydowanie się zgadzała z faktem, że przeważająca większość ludzi była ułomna, a wręcz głupia. I bywały momenty, że strasznie ją to drażniło, nie miała bowiem zazwyczaj ochoty na użeranie się się z głupkami. A, że czasem lubiła pójść na skróty i uzyskać coś na przykład wymuszeniem, to inna sprawa, zresztą wyniosła to z domu, więc co się dziwić. Kontrola nad własnym życiem to z pewnoscią była podstawa i tego to na pewno Jade broniłaby jak lwica, gdyby ktoś chciał jej pozbawić kontroli. Zresztą przez swoje zachowanie sprawiałą też wrażenie, że jej niemalże nie da się pozbawić władzy nad własnym życiem, co na pewno zmniejszało liczbę chętnych do spróbowania.
-Poważnie? Na Merlina, nigdy nie byłam w Dublinie, bo myślałam, ze nie ma tam nic ciekawego, a tutaj tyle mnie ominęło! w jej oczach pojawił się błysk, co mogło oznaczać, że Jade pojedzie do Dublina przy pierwszej nadażającej się okazji.
-Chyba masz rację, że bycie dziennikarzem jest najbardziej pasjonujące z tych zawodów. Nauczyciela, jeżeli to obrony przed czarną magą chyba? Raczej nie nadaja się do wykłądania takich rzeczy jak historia magii czy zielarstwo, bo bym chyba sama usnęła tam z nudów. A Ty co byś chciała wygładać? zapytała z nieukrwanym zaciekawienime w głosie. Po czym sama zaczęła pałaszować palucha. Drink i ciepłe jedzenie to przynajmniej Jade robiło się trochę odrobinę lepiej, choć najchętniej to i tak by nie wychodziła z łóżka spod koca, pewnie jeszcze nakładając na siebie kilka zakleć, któe miałyby ją ogrzać, przynajmniej o tej porze roku.
-Zawsze lubiłam w Tobie to jak bardzo jesteś praktyczna Nesso i jak trzeźwe masz spojrzenie na wszystko. Nawet bardziej trzeźwe niż ja, chyba południowy charakter czasem bierze nade mną górę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Nessa M. Lanceley

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 157
C. szczególne : drobna budowa ciała, burza rudych włosów, chuda
Galeony : 706
Dodatkowo : Prefekt Naczelny, animag
  Liczba postów : 2487
https://www.czarodzieje.org/t15974-nessa-m-lanceley
https://www.czarodzieje.org/t15976-freya-i-korespondencja-dla-panny-lanceley#434018
https://www.czarodzieje.org/t15977-czerwone-nici-nessy#434024
https://www.czarodzieje.org/t15975-nessa-m-lanceley#433995
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Moderator




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptyCzw Mar 19 2020, 03:09;

Starała się nie klasyfikować, nie wrzucać, nie oceniać. Niektórzy jednak po prostu byli ułomni, niezależnie, z której strony na nich spojrzeć. Te unikalne jednostki były też potrzebne społeczeństwu, aby te wybitne mogły się wyróżniać. W przeciwieństwie do St. Claire — ślizgonka nigdy nie szła na skróty. Wszystko, co miała, zawdzięczała ciężkiej pracy i systematyczności. Kontrola była ważna, ale umiejętność utrzymywania jej własną siłą charakteru, bez żadnej pomocy — była już sztuką, którą niewielu mogło się poszczycić. Jade wydawała kobietą dominującą, odkąd ruda pamiętała, zawsze starała się być na równi lub wyżej od niej. Miała ambicje i się starała, to najważniejsze. Była też pewna siebie.
- Ja jeszcze też nie, ale zapewniam Cię — ludzie są cudowni. I kawa Irlandzka.
Zachęciła ją jeszcze drobną reklamą, uśmiechając się pod nosem na myśl o tej pysznej kawie z whisky, co było połączeniem godnym bogów. Widać było, że udało się Nessie ją zachęcić, bo aż oczy jej zabłysły. Słuchała jej z uwagą, objadając się paluszkami. Dziennikarka była zawodem idealnym dla kogoś o charakterze dziewczyny. Nie mogła wyobrazić jej sobie w roli nauczyciela, chociaż właściwie prawie nikogo nie mogła, uznając to za jeden z trudniejszych i bardziej niewdzięcznych zawodów.
- Zastanów się nad tym. Prorok ma fajne staże. Ja? Gdybym miała być nauczycielem to transmutację lub zaklęcia. - odparła ze wzruszeniem ramion, bo te przedmioty wychodziły jej najlepiej — no i obrona, ale każdy chciał po to sięgnąć. Palcami przeczesała włosy, upijając drinka do końca, zwilżając wargi. Przyglądała się ciemnowłosej dziewczynie, która wyglądała, jakby było jej zimno. Musiało być ciężko przestawić się na angielski klimat po gorącej Australii.
- Uwierz mi Jade, to nic dobrego na dłuższą metę. Sprawia wiele kłopotów to trzeźwe myślenie, ale plastyczność jest wygodna. Ty też jesteś dość rozsądna, chociaż impulsywna. Nie bez powodu wybrał nas Slytherin.
Powiedział z uśmiechem, chcąc komplementem poprawić jej humor. Pani prefekt daleko było od ideału, miała pełno wad i trudny charakter, o czym bliżsi mogli się przekonać. Dziewczyny spędziły długi, miły wieczór w towarzystwie drinków i przekąsek, po czym przed północą rozeszły się do domu. Przed Lanceley był naprawdę ciężki dzień.

/zt x2

______________________

.




___________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Boyd Callahan

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 18
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 192
C. szczególne : jak mówi, to z irlandzkim zaśpiewem, na przedramieniu ma nieudany tatuaż "Fillin are my live"
Galeony : 808
Dodatkowo : bardzo kocha Fillina
  Liczba postów : 954
https://www.czarodzieje.org/t17850-boyd-callahan#503198
https://www.czarodzieje.org/t17855-sowa-boyda#503468
https://www.czarodzieje.org/t17856-bogus#503470
https://www.czarodzieje.org/t17851-boyd-callahan#503197
https://www.czarodzieje.org/t18313-boyd-callahan-dziennik#521152
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Gracz




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptyWto Mar 24 2020, 22:24;

Biegł całą drogę z zamku, nie chcąc ryzykować, że z powodu roztrzęsienia wyląduje jedną stopą w Hogsmeade, a drugą na biegunie południowym; biegł ile sił w nogach, a jego myśli galopowały jeszcze szybciej niż on sam; biegł, dopóki nie stracił tchu, a do drzwi pubu „U nieudacznika”, w którym to Fillin okazjonalnie polewał piwo tego dnia, dotarł w stanie przypominającym coś pomiędzy zawałem a atakiem astmy z bonusem w postaci skrętu kiszek. Dopadł kontuaru, chamsko przepychając się pomiędzy innymi gośćmi tego przybytku i ku ich oczywistemu niezadowoleniu, po czym wczołgał na stołek i z ulgą dostrzegł, że znajduje się niemalże twarzą w twarz z przyjacielem.
-Stary… coja… odjebałem… polej… wódy… bo mi… zaschło – wysapał dramatycznie, choć całkiem mu odpowiadał taki stan przedagonalny, bo dzięki temu miał myśli zajęte tym, żeby łapać kolejne hausty powietrza, a nie tym, że został uwiedziony przez lafiryndę Levasseur i że Alise już nigdy zapewne nie spojrzy na niego inaczej niż jak na zdradzieckiego karalucha, którym przecież był. Gdy Fillin spełnił to ostatnie życzenie, opróżnił szklankę łapczywie, i liczył na to, że wraz z palącym uczuciem w przełyku spłynie mu do żołądka błogi spokój, wcale jednak się tak nie stało, miał wrażenie, że wnętrzności wykręcają mu się coraz bardziej. Wziął taki oddech, że mógłby na nim przebiec kolejne dziesięć kilometrów, i wyrzucił z siebie:
- Zjebałem na amen sprawę z Aliną, bo zobaczyła jak całowałem się z – urwał, bo nie mogło mu to przejść przez gardło – Kurwa, z… L… eh… Levasseur i ZANIM MNIE OCENISZ – zastrzegł od razu, chcąc przedstawić wszystkie fakty nim dopuści ziomka do głosu – Zanim mnie ocenisz, to nie byłem pijany i nie byłem na nią napalony, nie wiem, co się stało, po prostu nagle mnie popierdoliło i zaczęliśmy się obściskiwać – wyjaśnił, nie mogąc powstrzymać towarzyszącego temu wspomnieniu obrzydzenia; wyjaśnił co wiedział, choć takie wytłumaczenie było niewiele warte, i westchnąwszy ciężko, schował twarz w dłoniach, bo jak powiedział to wszystko na głos, palący go wszędzie wyrzut sumienia niemalże zawrzał mu w żyłach.
Przekonany, że sprawa jest przegrana nie miał pojęcia, jak Fillin miałby mu pomóc i chyba nawet nie liczył na żadną złotą radę; wystarczyłoby mu pocieszenie, no i dużo alkoholu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Fillin Ó Cealláchain

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175
C. szczególne : czarne, wąskie ubrania; mocny irlandzki akcent; tatuaż na szyi, nad karkiem : all four boyd;
Galeony : 722
  Liczba postów : 897
https://www.czarodzieje.org/t16446-fillin-o-ceallachain#452046
https://www.czarodzieje.org/t17983-fillin#510202
https://www.czarodzieje.org/t16447-w-moim-domu-straszy#452099
https://www.czarodzieje.org/t16445-fillin-o-ceallachain#452029
https://www.czarodzieje.org/t18350-fillin-o-ceallachain-dziennik
Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8




Moderator




Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 EmptyWto Mar 24 2020, 23:13;

Znacznie bardziej lubię pracę w moim barze, ale od czasu do czasu kiedy brakuje ludzi w innych miejscach podejmuję jakąś dodatkową prackę, polecony przez ziomka, czy szefa. Dziś na przykład mój ziomek nie mógł się pojawić i dostałem zielone światło, by jeden dzień przepracować w innym pubie. Akurat nieszczególnie lubiłem ten "U nieudacznika". Cały wystrój mocno kojarzył się z nazwą, ludzie zwykle nie byli skłonni zostawiać jakichkolwiek napiwków i jak na lekarstwo było tu jakichś pięknych pań. Chodzę i polewam piwerko najróżniejszym obwiesiom, kiedy do baru wpada nagle mój najlepszy ziomek. Ucieszyłbym się szalenie na jego widok, ale po pierwsze, wyglądał jakby właśnie ścigał się z centaurami i przegrał, po drugie, nie mogę tutaj stawiać za dużo darmowych alkoholi, bo nie było to moje stałe miejsce pracy. Patrzę szczerze zdziwiony na swojego ziomka, który przepycha się do baru sapiąc jak borsuk. Bez słowa wyjmuję kieliszek i stawiam go przed przyjacielem. Polewam mu wódeczki, poprawiając szmatkę, którą mam na ramieniu mojej pracowniczej czarnej koszulki z kołnierzykiem. Daję chwilę na odetchnienie ziomkowi, w między czasie przyjmuję kilka galeonów od oddalających się pijaczków. Wracam gdzieś w okolice Gryfona przenosząc zaklęciem szkło obok niego, by po angażować się w pracę, wycierając naczynia różdżką.
Słysząc kolejne słowa przyjaciela patrzę się z niedowierzaniem na ziomka. Wydawało mi się, że całkiem mu zależy na dziewczynie.
- Łał, stary jesteś w to naprawdę kiepski; nie wiedziałem nawet, że masz z kim się całować... - zauważyłem z niezbyt dużą empatią, bo zwyczajnie pomyślałem, że to raczej coś w stylu moich problemów; jakaś Sol widząca obściskiwanie się potajemne z Laurel, czy coś podobnego. - Myślałem, że mi się to pierwszemu zdarzy - mówię z zastanowieniem o tym przyłapaniu, bo co innego na imprezie, ale jak to jest, że Alinka znienacka na niego wyskoczyła w tym wielkim Hogwarcie? Niezbadane są ścieżki ludzkie. Jednak zanim zaczynam próby ich rozwikłania, słyszę kolejną zaskakującą informację. Patrzę na Ciebie z dozą zrozumienia mniej więcej minus jeden. Prycham na Twoje słowa z pogardą.
- Co ty mówisz, Boyd, straciłeś głowę kompletnie. Jak to cię nagle popierdoliło. Co to w ogóle znaczy? - mówię z powątpiewaniem na te usprawiedliwienia, ale jednak nalewam Ci jeszcze jedną wódeczkę. Odchodzę na chwilę, by wziąć parę zamówień i przy okazji wpada mi do głowy jakiś pomysł, więc nalewając piwko zagaduję do ziomka. - Może miała na sobie dużo perfum z amortencji? Pamiętasz, też ci ładnie pachniałem się spryskaliśmy. Coś w tym stylu to było? - pytam szczerze widocznie przejętego przyjaciela. Poklepałbym go po ramieniu, czy coś pocieszył, ale miałem limitowany zasięg za tym barem. No i w sumie to byłem w pracy.

______________________


Niech twój kieliszek będzie zawsze pełny. Niech dach nad twoją głową będzie zawsze mocny. I żebyś był w niebie już od kwadransa, zanim diabeł dowie się o twojej śmierci.             ~ toast irlandzki


From a land beyond the wave
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Pub "U nieudacznika" - Page 13 QzgSDG8








Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty


PisaniePub "U nieudacznika" - Page 13 Empty Re: Pub "U nieudacznika"  Pub "U nieudacznika" - Page 13 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Pub "U nieudacznika"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 13 z 14Strona 13 z 14 Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Pub "U nieudacznika" - Page 13 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
-