Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Łazienka Prefektów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 18 z 20 Previous  1 ... 10 ... 17, 18, 19, 20  Next
AutorWiadomość


Bell Rodwick

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 26
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4482
http://czarodzieje.forumpolish.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.forumpolish.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.forumpolish.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7785-bell-rodwick#216614
http://dzika-mafia.blog.onet.pl/
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Gracz




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptyPią 11 Cze - 18:06;

First topic message reminder :


Lazienka prefektów


Duża łazienka, przeznaczona specjalnie dla perfektów. W końcu oprócz pilnowania wściekłych bachorów muszą mieć też jakieś przywileje. W samym centrum znajduje się spory, dość głęboki basen, a naokoło krany z ilością płynów do kąpieli, o tak szerokim wyborze kolorów i zapachów, że trudno sobie wyobrazić. Uczniowie często ryzykują dostanie szlabanu i przychodzą tu, by popluskać się w ciepłej wodzie choć przez chwilę.

Jeśli nie jesteś nauczycielem, prefektem, kapitanem drużyny, bądź takowy Ci nie towarzyszy, obowiązkowo powinieneś rzucić kością w pierwszym poście w tym temacie:

Parzysta - zakradłeś się tu w taki sposób, że nikt Cię nie złapał. Możesz korzystać z łazienki prefektów przez cały wątek bez obaw, że znajdzie Cię tu ktoś niepowołany.
Nieparzysta - masz pecha. Po kilku Twoich postach w tym miejscu przyłapuje Cię (wraz z twoim towarzystwem!) profesor Harrington. Masz do wyboru - zgłaszasz się po szlaban do MG/nauczyciela albo tracisz 20 punktów i musisz to zgłosić w odpowiednim temacie. Mistrz Gry ma ten temat pod kontrolą, a więc uchylanie się od tej kostki będzie dodatkowo karane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Mefistofeles E. A. Nox

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; wilkołacze blizny; bardzo umięśniony; skórzana obroża ze złotym kółkiem;
Dodatkowo : Wilkołak
Galeony : 1406
  Liczba postów : 4075
https://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
https://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
https://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
https://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
https://www.czarodzieje.org/t18387-mefistofeles-e-a-nox-dziennik
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Moderator




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptySob 14 Mar - 16:37;

Czekał w objęciach Skylera aż ten się rozluźni, polegając nie tylko na jego werbalnych komunikatach, ale głównie mowie ciała. Mefisto z zadowoleniem rozpoznawał odpuszczające mięśnie, pozwalające Puchonowi na swobodne wtulenie się. I chociaż Nox jeszcze przed chwilą zastanawiał się czy nie przesadza, Sky uświadomił mu, że było w porządku.
Westchnięciem pożegnał opuszczające go miękkie wargi, nie lubiąc tego jak szybko im ulegał, znowu się wyłączając. Zsunął dłonie na pośladki Puchona, by zamknąć je w lekkim uścisku. Zabłądził subtelnie rozbieganym spojrzeniem po twarzy swojego partnera, z drobnym opóźnieniem się uśmiechając.
- Chyba nie należę do szczególnie cierpliwych osób - przyznał, chociaż była to złożona kwestia i w wielu sytuacjach by sobie zaprzeczył. Fakt faktem, czekanie do kolejnej pełni zawsze sprawiało mu problem, a podsunięta przez Schuestera wizja jedynie o tym przypomniała. - I Sky... Uwierz, po jedzenie na pewno się zgłoszę - dodał ciszej, zsuwając dłonie na jego uda i stanowczym ruchem ciągnąc w górę. Bez większego problemu usadowił chłopaka na krawędzi basenu, dopiero wtedy pozwalając sobie na chwilę zawahania. Choć palce aż świerzbiły go od chęci dokładniejszego zbadania tego ciała, decyzję o ewentualnej kontynuacji zostawił samemu Skylerowi; bądź co bądź, nieco wybili się z rytmu i urok ich nagłego zbliżenia mógł minąć. Mefistofeles przygryzł zatem swoją własną wargę, sunąc głodnym spojrzeniem po wyeksponowanym przed nim ciele i z trudem zatrzymując się na jasnych tęczówkach, jak gdyby chciał zapytać czy wychowanek Hufflepuffu zamierza wykorzystać nowe położenie jako pretekst do opuszczenia basenu i, co za tym idzie, Mefisto.
Znowu zapomniał o ranie na swoim przedramieniu. Nie potrafił za to przestać się martwić tym, że kiedy przekroczą próg Łazienki Prefektów i rozstaną się na korytarzu, to Sky straci zainteresowanie poobijanym wilkiem.

______________________

I didn't wanna show what lives under my skin
but you're messing with a (cute) beast.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik); pierścionek zaręczynowy
Galeony : 545
  Liczba postów : 2382
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Gracz




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptySob 14 Mar - 16:37;

Zawiesił spojrzenie na uśmiechu Mefisto, skutecznie odsuwając od siebie myśli, że ta zapowiedź pewnej regularności mogłaby mu się kojarzyć z poprzednimi relacjami. To zacznie analizować dopiero później, gdy zostanie sam i dotrze do niego, jak żałośnie tego potrzebuje, byle móc oddychać bez ucisku za mostkiem. Wiedział jak to powinno wyglądać, by faktycznie nakreślić granicę przygodnego seksu, a jednak nie potrafił sobie odmówić tej bliskości, choć czuł, że nie ma do tego prawa. Każdy gest był skradziony, niczym wyrwana scena ze sztuki imitującej związek, a on lgnął do tego kontaktu, tej niezasłużonej czułości, chcąc zachłannie zgarnąć dla siebie wszystko i choć przez chwilę móc poczuć się nie jak aktor, a bohater przedstawienia.
- Dobrze się składa - zaczął, ale słowa gdzieś na chwilę zawieruszyły się w umyśle, gdy poczuł szarpnięcie w górę i odruchowo dla równowagi złapał się szyi i ramienia Mefisto - bo ja też - dokończył jeszcze nieco zdezorientowany, odchylając się w tył, by oprzeć się dłońmi o posadzkę, ale ledwie złapał wzrok Ślizgona, a przekręcił głowę w bok z powoli wyłaniajacym się uśmiechem. Zaraz też jedna z brwi pomknęła w górę, gdy poczuł na sobie rozgrzewające spojrzenie i odruchowo już zwilżył usta, gotowy do kolejnych pocałunków - Kurwa, Mef - wyrwało mu się z niejakim rozbawieniem, pochylając się do przodu, by jedną dłonią przytrzymać się jego barku, a drugą zakryć mu oczy - Nie patrz tak na mnie - dodał ciszej, z gdzieś tam głęboko skrywaną żałośnie drżącą nutą strachu przez myśl, że to się nie może skończyć dobrze, że nie powinni byli przekraczać tej granicy. I wbrew myśli, że może tym razem potrzebował zyskać przyjaciela, a nie kochanka, złączył ich usta, by przypomnieć sobie jak dobrze Nox spełnia się w nowej funkcji i zwyczajnie uspokoić nawracające myśli. I tak już za późno Dłonie przesunęły się w opozycyjnych ruchach, by objąć policzki i przyciągnąć Ślizgona bliżej do siebie, sięgając po kilka powolnych pocałunków, gdzieś pomiędzy nimi wyrzucając “Bo Cię stąd nigdy nie wypuszczę” ledwo odrywając od niego mrowiące od intensywności poranka wargi. Częściowo zaspokojone pożądanie nie miało już sił, by całkowicie przykryć mgłą jego umysł, więc po chwili tknęła go uwierająca myśl o stanie ślizgona i tym jak samolubnie zmęczył go dodatkowo, po i tak już na pewno męczącej go nocy, więc oparł dłoń na wysokości jego obojczyka, napierając na niego lekko, by zmusić Mefisto do odsunięcia się nieco w tył, jeśli on sam nie potrafił zdobyć się na ten dystans. - A “nigdy” nastałoby dość szybko, bo zaraz byś mi się tutaj wykrwawił - mruknął niezadowolony, żegnając spojrzeniem ukrwione pocałunkami wargi, licząc, że te słowa wystarczą jako kolejne ponaglenie do poprawy opatrunku. - Co miesiąc jesteś w takim stanie? - dodał cicho, łapiąc spojrzeniem zieleń, ale przecież nie było potrzeby nakreślać tych słów głośniej, skoro niski głos i tak odbił się po wszystkich pustych od ciszy ścianach łazienki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mefistofeles E. A. Nox

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; wilkołacze blizny; bardzo umięśniony; skórzana obroża ze złotym kółkiem;
Dodatkowo : Wilkołak
Galeony : 1406
  Liczba postów : 4075
https://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
https://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
https://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
https://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
https://www.czarodzieje.org/t18387-mefistofeles-e-a-nox-dziennik
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Moderator




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptySob 14 Mar - 16:37;

Problem polegał na tym, że Mefisto chciał patrzeć. Chętnie przesuwał spojrzeniem po zagięciach skylerowych mięśni, wystających kościach, ewentualnych siniakach czy znamionach, opadających na czoło mokrych włosach i słodkich wargach, za którymi tęsknił znacząco zbyt szybko. Sky nie był po prostu przyjemny, był w tym wszystkim szalenie pociągający i Mefisto nie odwróciłby wzroku, gdyby nie został do tego zmuszony; cichym śmiechem skwitował protest swojego partnera, chwilową ciemność uznając za okazję do utrwalenia sobie w pamięci boskiego widoku, który miał przed chwilą.
Oddawał wiernie pocałunki, wyciągając się w górę i przesuwając dłońmi po puchonich udach, w końcu zostawiając je na biodrach. Nie chciał być wypuszczany, a na te zduszone pieszczotami słowa tylko zacisnął mocniej palce na ciele chłopaka, jak gdyby chciał udowodnić mu, że rzeczywiście nikt stąd nie wyjdzie. Nie zdobył się za to na żadne słowa, pozwalając by Sky odsunął go na pasującą mu odległość i teraz już na niego nie patrząc. Wzrok wbity miał w dzielącą ich połyskującą pianę, koncentrując się na ciężkim oddechu, który prędko powrócił przez tamtą bliskość. I plany, z których Schuester nie chciał skorzystać…
- Więc przynajmniej to “nigdy” byłoby całkiem pewne… - Mruknął, zaczesując palcami włosy w tył i zaraz obdarzając swojego rozmówcę szerokim uśmiechem. Cóż, ta opcja również nie brzmiała tak źle, ale chyba niestety nie zdołałby do tego namówić wychowanka Hufflepuffu. Zamiast tego ruszył grzecznie ku płytszej części basenu, by wyjść z niego normalnie - może faktycznie wystarczyło mu wspierania się na rękach, albo nie chciał dodatkowo drażnić Skylera?
- Bardzo różnie. - Poza wodą nie było już tak lekko i wilkołak przypomniał sobie o zmęczeniu, mimowolnie nieco tracąc wyprostowaną, pewną postawę. Odwiązał bandaż, pomagając sobie zębami i ponownie skorzystał z zawartości apteczki - teraz chyba już nie było co się dziwić, że miał taką umowę z Blanc o uzupełnianiu jej. - Teraz jeszcze nie jest tak źle… Ale bywa lepiej. Teraz po prostu poszedłem trochę za daleko w Zakazanym i byłem blisko Hosgmeade, a tam no… - Zmarszczył lekko brwi, łapiąc się na tym, że pociąga nosem, jak gdyby i teraz szukał jakiegoś tropu. - Była jakaś impreza. Stąd to - odwrócił się już w pełni do prefekta, pokazując mu przedramię ze świeżą warstwą leczniczej maści.
Może opowieści o gryzieniu - nawet siebie - powinien zostawić na nieco późniejszy etap znajomości…

______________________

I didn't wanna show what lives under my skin
but you're messing with a (cute) beast.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik); pierścionek zaręczynowy
Galeony : 545
  Liczba postów : 2382
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Gracz




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptySob 14 Mar - 16:38;

Dopiero gdy Mefisto zaczął się od niego oddalać zdał sobie sprawę, że jeszcze przed chwilą nie czuł zaciskającego się na żołądku węzła, zamiast niego mając przyjemne ciepło na widok tych perfekcyjnie wyważonych gestów i uśmiechów. Żałośnie szybko odczuł pustkę na swoim ciele i ledwie ta bliskość się skończyła, a już instynktownie miał ochotę sięgnąć po więcej w jakiejkolwiek postaci. Zamiast tego pochylił się, opierając na dłoni policzek i zamyślił się mimowolnie nad swoją nieodpowiedzialnością brakiem zabezpieczenia. Świetnie. Idzie mu naprawdę wybornie. Po prostu zamknąć oczy i dać się w tej ciemności przerzucać z rąk do rąk, bo przecież każdemu go trochę starczy i w takim tempie rozniesie jakieś choróbsko po połowie szkoły. Tyle właśnie jest wart. Chowanie się po schowkach, łazienkach, przypadkowe spotkania i zwiększone ryzyko. Przejechał dłonią po twarzy i roztrzepał mokre kosmyki, jakby w próbie nagłego otrząśnięcia się i powrotu do rzeczywistości, póki nie stała się jedynie mglistym wspomnieniem. Uniósł wzrok, by natarczywie zawiesić go na sylwetce Noxa, w próbie zapamiętania nowych tatuaży i uśmiechnął się lekko pod nosem, dostrzegając w końcu słynną mandalę, na której nieświadomie na pewno nie raz już zdążył zacisnąć palce.
W przeciwieństwie do Mefisto wcale nie czuł się tak pewnie w swojej nagości, nie mając ani tak idealnie wyrzeźbionego ciała, ani nawet tatuaży, którymi mógłby się zakryć. Dlatego wykorzystał chwilę, w której Ślizgon nie patrzył w jego stronę, by móc nieco swobodniej wstać i na wciąż wilgotne ciało naciągnąć chociaż bokserki.
- W Zakazanym? - powtórzył odruchowo, ale zaraz machnął ręką na znak, że z opóźnieniem połączył fakty i skupił się na dalszych słowach Ślizgona, podchodząc do niego bliżej. Instynktownie położył dłoń w dole jego pleców, chcąc złapać jakikolwiek kontakt fizyczny i zaraz skrzywił się lekko, gdy Mefisto wykręcił się, by pokazać mu ranę. Uniósł wzrok, wyłapując nim jasną zieleń, chcąc odszukać w niej jakieś emocje, których nie mógł odnaleźć w słowach, w swoim własnym spojrzeniu zamykając mieszankę troski, zaniepokojenia i podziwu. - Naprawdę dobry z Ciebie wilk - mruknął z ukrytym w kącikach ust uśmiechem, przesuwając powoli dłonią w górę i w dół po jego boku. Ugryźć się, by powstrzymać się od gryzienia innych? Jakie to… w jego własnym stylu i pod ciężarem tej świadomości spojrzał teraz na Mefisto nieco inaczej, choć krótko, bo niemal od razu pochylił się po bandaż.
- Myślałem, że… - zaczął, chwytając jego dłoń we własną, by unieść rękę wyżej i wykorzystując to zawieszenie się w wypowiedzi do ułożenia reszty zdania - Że w pełnię to raczej się gdzieś zamykacie i wiesz… tak bardziej zwijacie w kłębek i przesypiacie ile trzeba - wyjaśnił niepewnie kreśląc słowa, to pozerkując na niego, nie wiedząc czy nie urazi go tym stwierdzeniem, to kłosowo zawiązując bandaż na jego nadgarstku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mefistofeles E. A. Nox

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; wilkołacze blizny; bardzo umięśniony; skórzana obroża ze złotym kółkiem;
Dodatkowo : Wilkołak
Galeony : 1406
  Liczba postów : 4075
https://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
https://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
https://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
https://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
https://www.czarodzieje.org/t18387-mefistofeles-e-a-nox-dziennik
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Moderator




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptySob 14 Mar - 16:38;

Nakładał ostrożnie dyptamową maść, na chwilę zawieszając się na tej jednej czynności. Dopiero co pokazywał Skylerowi uroczy tatuaż otrzymany od Emily, a teraz na jego miejscu widniała tylko magicznie postrzępiona skóra... I chociaż Mefisto nie chciał martwić swojego towarzysza to wiedział już, że ostatecznie i tak zajrzy do jakiegoś uzdrowiciela. Niekoniecznie do Blanc, może do Neirina? Albo kogoś nieco dalszego, by nie przyznawać się bliższym osobom do swojej porażki. Bądź co bądź, lubił myśleć, że jest samowystarczalny i radzi sobie w pojedynkę.
Oderwał się od swoich myśli pod wpływem ciepła dotyku, wracając do Sky’a i witając go uśmiechem, odrobinę może przepraszającym. Mimo wszystko nie chciał na chłopaka zrzucać swoich wilczych perypetii, nie na to Puchon się pisał. Fakt, że dla Noxa było to normą i codziennością, niczego nie usprawiedliwiał.
Obserwował zaplatany na jego ręku bandaż, słuchając swego rozmówcy i zaraz kiwając lekko głową w nieco uspokajającym geście - nie było w tym niczego taktownego. Ślizgon przyzwyczaił się już, że czarodzieje wykazywali się tragiczną ignorancją w tym temacie i prawdę mówiąc podobało mu się to, że Sky - mając ku temu okazję - dopytuje. To i tak był ogromny sukces, pozwalający im przy okazji na przetestowanie ile sensu jest w tej... dopiero kiełkującej, acz już zawiłej relacji.
- Byle nie w zamknięciu, to cholernie męczące... - Zaczekał aż rana zostanie zakryta bielą, a następnie prędko zarzucił ręce na skylerową szyję; dalej nie przeszkadzała mu żadna różnica masy między nimi. Nie, kiedy mógł przesuwać palcami po jego karku i delikatnie łapać za pojedyncze kosmyki mokrych włosów. Dopiero w tej pozycji mógł kontynuować swoją odpowiedź, subtelnie przysuwając się bliżej i jakby przypominając o tym zagubionym dotyku na plecach. - Czasem śpię, ale prawdę mówiąc... zazwyczaj przemiana daje dużo energii. Nie chcę tego wszystkiego marnować na sen. To jest... - Wzrok na chwilę uciekł mu w bok, a uśmiech sam wykrzywił wargi. Nawet w tak krótkim czasie nie był w stanie ujść za cierpiącego wilka. Co by się nie działo, zadowolenie wychodziło na wierzch i Mefisto w końcu przyjął je w pełni, patrząc Schuesterowi w oczy. - To jest jedno z najlepszych odczuć, jakie mogę sobie wyobrazić.

______________________

I didn't wanna show what lives under my skin
but you're messing with a (cute) beast.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik); pierścionek zaręczynowy
Galeony : 545
  Liczba postów : 2382
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Gracz




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptySob 14 Mar - 16:38;

Instynktownie wyprostował się, czując ręce na ramionach, jakby rzeczywiście miało to nadrobić te kilka centymetrów i przesunął dłońmi po bokach Mefisto, by zaraz zbadać palcami biodra, przysuwając je do swoich i dopiero wtedy splótł dłonie w dole jego pleców, by zapewniony, że mu nie ucieknie, odchylić się barkami nieco w tył, chcąc spojrzeć na niego uważniej. Zawiesił spojrzenie na wygiętych w uśmiechu wargach i zaraz uniósł je do zadowolonych oczu, nie za bardzo jeszcze wiedząc co o tym wszystkim myśleć. Nie był za dobry w pojmowaniu takich rzeczy. Miał przed sobą Ślizgona - wyraźnie noszącego na sobie ślady pełni i otwarcie o tym mówiącego, ale, właśnie, to nadal był “Mefisto”, a nie “wilkołak”. I im bliżej go będzie poznawał, tym bardziej będzie dla niego Noxem i całym zbiorowiskiem cech, a nie kimś z po prostu naklejoną na czole nalepką “DANGER”, choć i ją w końcu będzie wypadało dostrzec. Teraz nie potrafił, co wyraźnie było można odczuć przez wodzący po szyi wzrok, wyznaczający ścieżkę dla ust, którą zaraz ruszyły. Nawet nie wiedział kiedy się do niej pochylił, a już musiał zdusić odruch tworzenia malinek między ciasno splecionymi tatuażami. Do nich nie miał prawa. Zawsze były dla niego pieczęcią, którą zostawiał na wyłączność, a na którą tutaj nie było miejsca. Czy to już było friends with benefits czy jeszcze coś innego? Nawet w takich umowach zawsze wymagał przecież wierności. Nie potrafił tego zrozumieć, ani nawet nie próbował się nad tym głębiej zastanawiać, póki czuł przyjemną bliskość drugiego ciała, nie chcąc już psuć sobie humoru oceną własnego zachowania. Gdzieś tam tylko z tyłu kotłowała mu się myśl jak nędznie musi oceniać jego moralność sam Mefisto, ale… czy miałby prawo zaprzeczyć?
- Postaram się nie wziąć tego jako umniejszenie odczuć, które tutaj mieliśmy - mruknął z czającym się w chrypie rozbawieniem, zaczepnie łapiąc dolną wargę Ślizgona swoimi, nie spuszczając ze wzroku zielonego spojrzenia. Nagle oczu rozszerzyły mu się lekko, a brew drgnęła w górę, gdy ułożył usta w przeciągły pomruk zrozumienia. - To stąd te obroże? - połączył, w swoim mniemaniu przynajmniej, fakty i zaraz zastanowił się czy aby na pewno i czy przypadkiem nie palnął straszliwie obraźliwego stereotypu - Nie umniejsza Ci to? - dodał, zawieszając te słowa gdzieś pomiędzy pytaniem o innych, a nawiązując do swojego stwierdzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mefistofeles E. A. Nox

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; wilkołacze blizny; bardzo umięśniony; skórzana obroża ze złotym kółkiem;
Dodatkowo : Wilkołak
Galeony : 1406
  Liczba postów : 4075
https://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
https://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
https://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
https://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
https://www.czarodzieje.org/t18387-mefistofeles-e-a-nox-dziennik
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Moderator




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptySob 14 Mar - 16:38;

Warto zauważyć, że robienie malinek na ciele Mefistofelesa nie byłoby wielkim przewinieniem w żadnej relacji - związkowej czy luźniejszej. Rzecz w tym, że nie tylko nie przeszkadzałyby one głównemu zainteresowanemu, ale przy okazji nie byłyby szczególnie widoczne dla osób postronnych… Utonęłyby w czerni otaczających je tatuaży, prędzej tym samym przynosząc Ślizgonowi zawód. Podobały mu się takie pieczęci i nosiłby je z dumą nawet tu i teraz; godzinami kombinowałby przed lustrem jak tymczasowo pozbyć się tatuaży, które zasłaniały owe zdobycze.
- Nie bierz - potaknął szybko, bo przecież między innymi dlatego nazwał tamto odczucie jako jedno z najlepszych. Chciał nawet przeciągnąć ten “pocałunek” i przypomnieć Puchonowi jaka przyjemność ich łączy, ale zamiast tego parsknął śmiechem i opuścił głowę, chowając twarz w szyi Schuestera. Otoczył jego skórę ciepłem, zbierając myśli i słowa, bo…
- Wiesz, że nikt mnie o to nie pytał? - Nie musiał wyjaśniać, o dziwo, chociaż doskonale kojarzył zaskoczone uśmiechy albo mniej wybredne żarty. Nie mógł powstrzymać się od drobnego pocałunku złożonego gdzieś za skylerowym uchem, jak gdyby chciał podziękować za spostrzegawczość, czy dociekliwość. - Nie umniejsza, tak właściwie… To chyba trochę ironicznie. Tak, mm… Jeśli otworzysz jakąkolwiek książkę o magicznych zwierzętach, znajdziesz tam wilkołaki. Więc, oczywiście, są zwierzętami. Ma to sens, nie? Futro i w ogóle. - Odsunął się nieco, by móc spojrzeć mu w oczy. - Ale wilkołakiem nie jest się przez jedną noc w miesiącu, tylko przez cały czas. Więc wychodzi na to… że jestem zwierzęciem. All I can do is own it. - Pocałował go delikatnie, jeszcze nie gubiąc uśmiechu przyklejonego do własnych ust. - Pluuus obroże są kinda kinky…

______________________

I didn't wanna show what lives under my skin
but you're messing with a (cute) beast.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik); pierścionek zaręczynowy
Galeony : 545
  Liczba postów : 2382
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Gracz




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptySob 14 Mar - 16:39;

Zdusił uśmiech przegryzieniem wargi, gdy poczuł głowę Mefisto w zagłębieniu swojej szyi i niemal odruchowo przesunął dłonie wyżej, by przyciągnąć go do siebie chociaż odrobinę ciaśniej, czerpiąc przyjemność z tego paradoksalnie łatwego do wyciągnięcia wniosku, że ten umięśniony i wytatuowany mężczyzna potrafi być naprawdę łagodny. Nawet jeśli tak wyraźnie pokazuje, że nie chce tej łagodności w zamian przez cały czas.
- Nigdy? - wyrwało mu się, od razu wieńcząc to pytanie zmarszczonymi brwiami, bo przeszło mu przez myśl, że w takim razie dla wszystkich musiało zdawać się to tak oczywiste i tylko on, jak zwykle nieogarniający otoczenia Puchon, musiał wyskoczyć z czymś niepotrzebnie. Szybko jednak uspokoił się drobnym pocałunkiem, który dał mu do myślenia, że Mefisto naprawdę dobrze potrafi dobrać swoje zachowanie do tego, by ukrócić w nim nieprzyjemny ciąg myśli. Choć oczywiście zakładał, że zazwyczaj musi być to zwykły zbieg okoliczności, bo przecież nie będzie podejrzewał go o korzystanie z legilimencji. Zawiesił dłonie na jego biodrach, gładząc przyjemnie zarysowane mięśnie kciukami i zamyślił się nad jego słowami, nie do końca pewien czy to tłumaczenie do niego przemawia. Rozproszył się jednak krótkim pocałunkiem i zaraz prychnął rozbawiony, słysząc kolejne słowa.
- Zdecydowanie są kinky - przytaknął mu, przysuwając się, by zawiesić usta na jego wargach, nakreślając na nich ciepłym oddechem kolejne słowa - Ale i bez nich już wystarczająco kusisz - dodał nisko, napierając na niego pocałunkiem, gdy dłonie zjechały na pośladki, by zacisnąć się na nich masującym gestem. Przymknął oczy, dając się ponieść pocałunkom i zaraz wtłoczył urywane przekleństwo do ust Noxa, czując, że budzi się w nim potrzeba rytmicznego pchania go na kamienną ścianę. Zacisnął palce na wysokości jego żeber, przez chwilę zbierając się w sobie, by zdecydować w końcu, który pocałunek ma być tym ostatnim i odsunął się od niego na odległość niewystarczającą na zgubienie jego oddechu z ust. - Może aż za dobrze - dodał ciszej, rozchylając powieki z błądzącym gdzieś na wargach uśmiechem - Przypominam, że wyjdziesz stąd mając na sobie tylko Puchońską szatę, a zaczyna robić się późno - powiedział niechętnie, otrzeźwiając się nieco tą przyziemną myślą i zaraz odwrócił wyraźnie rozbawiony wzrok gdzieś w bok, układając w myślach jakie plotki wywołałby spacer Mefa po korytarzu w szacie z dumnie wbitą odznaką prefekta Hufflepuffu. Szczęka zadrgała mu ze zduszonego śmiechu, ale dzielnie powstrzymał kolejne prychnięcie przez wbicie zębów w dolną wargę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mefistofeles E. A. Nox

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; wilkołacze blizny; bardzo umięśniony; skórzana obroża ze złotym kółkiem;
Dodatkowo : Wilkołak
Galeony : 1406
  Liczba postów : 4075
https://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
https://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
https://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
https://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
https://www.czarodzieje.org/t18387-mefistofeles-e-a-nox-dziennik
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Moderator




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptySob 14 Mar - 16:39;

Sam Mefisto zamierzał myśleć, że jego dopasowywanie się do nastrojów Skylera - albo raczej, urywanie tych mniej mu odpowiadających - jest zasługą intuicji bądź po prostu wyczucia. W końcu wilkołak uwielbiał analizować ludzi i zwracać uwagę na to, co innym często umykało. Chciał pamiętać dokładnie smak Sky’a, jego zapach i to, który kącik ust unosi w uśmiechu jako pierwszy, a które mięśnie spina przy niespodziewanym dotyku. I choć cenił fakt, że tak ładnie wychodziła im sensowna rozmowa po takich intensywnych przeżyciach, to również dał się pochłonąć pocałunkom i, cóż, gotów był sam przysunąć się do tej nieszczęsnej ściany. Zamiast tego mruknął z zadowoleniem przy uczuciu wbijających się w jego ciało palców, prędko przebiegając w myślach po różnych opcjach i zaraz dostając oficjalne potwierdzenie, że niestety jest to sygnał pod tytułem “nie”.
- To chyba właśnie nie tak wystarczająco… No, uciekam. - Mrugnął do niego wesoło, zabierając ręce i zajmując je już nie Schuesterem, a pustką. Mało przyjemne było nagłe poczucie samotności, które otulało nagiego Ślizgona za każdym razem, kiedy pozostawał sam, a dalej w zasięgu wzroku chłopaka. To dlatego pokusił się na sięgnięcie po szatę i zakrycie się nią, by czuć cokolwiek na rozpalonej skórze.
- Już się mnie wstydzisz, co? - Zażartował, przeczesując palcami włosy i rozglądając się po łazience, bo niestety wychodziło na to, że ich obecność tutaj dobiegała końca. Nie miał zbyt wielu rzeczy do zabrania; przykucnął przy apteczce i sprawdził jej zawartość, przy okazji zgarniając też zmiętą na podłodze kurtkę (albo raczej, jej pozostałość). Szukał już wzrokiem jakiegoś zagubionego ręcznika, żeby wytrzeć nim ślady krwi pozostawione na posadzce, ale w końcu po prostu odwrócił się do Sky’a z odrobiną zażenowania wymalowanego na twarzy. - Masz różdżkę, nie? - Nie chciał go prosić o sprzątanie, ale czy sprzątanie zaklęciem było w ogóle sprzątaniem?

______________________

I didn't wanna show what lives under my skin
but you're messing with a (cute) beast.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik); pierścionek zaręczynowy
Galeony : 545
  Liczba postów : 2382
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Gracz




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptySob 14 Mar - 16:39;

To było strasznie dziwne uczucie, do którego zupełnie nie był przyzwyczajony. Ta rozsądność, pilnowanie się i odsuwanie. To nie było w jego stylu i nawet gdy zachowywał się w ten sposób, chociażby wtedy, gdy wiedział już, że musi zerwać z Mattem, a nie potrafił jeszcze się na to zebrać, to było coś innego. Wtedy robił to, bo czuł się źle z tą bliskością, która nie powinna była mieć już miejsca. Teraz robił to i czuł się źle z podjętą decyzją, bo całe jego ciało krzyczało o więcej. Powoli docierało do niego, że popełnił błąd i dał sobie w tych gestach za dużo ciepła, na które sobie nie zapracował i teraz będzie jeszcze bardziej desperacko potrzebować czyjejś bliskiej obecności, gdy już przypomniał sobie przyjemność tych drobnych gestów. Zawiesił się na chwilę, wodząc wzrokiem po Ślizgonie, jakby chciał wyłapać każdy skrawek jego ciała, póki nie zniknął jeszcze pod czarną szatą i ocknął się dopiero przy pytaniu, odruchowo poprawiając włosy, by się nieco sprowadzić do rzeczywistości.
- Takiego kontaktowego Puchona? Nigdy - zapewnił go i uśmiechnął się, stwierdzając w duchu, że Mefisto naprawdę dobrze było w szacie z żółtymi wykończeniami. Miał skłonność do doszukiwania się cech swojego domu w ludziach, którzy zdobywali jego sympatię i czasem sam nie wiedział, czy te osoby faktycznie wszystkie te cechy posiadają, czy to znów jego umysł idealizuje ich w jego oczach. Jednego był pewien - chętnie przywitałby Mefisto w dormitorium. Przesunął dłonią po brzuchu, rozglądając się za swoimi spodniami i zaraz wyciągnął zza paska różdżkę, podając ją Mefisto gestem równie beztroskim, jakby pożyczał mu zapałki. Bo właściwie różdżka nie znaczyła dla niego wiele więcej i z samych zapałek zdarzało mu się korzystać częściej, a przynajmniej w dniach poza pracą. Zakładając spodnie gdzieś tam z tyłu kołatała mu się cicha nadzieja, że Ślizgon jeszcze się zawróci i cofnie cały ten nieprzyjemny proces ubierania, ale w końcu odepchnął od siebie tę wizję jako coś, co i tak musiałby powstrzymać. Zawiesił wzrok na Mefisto, prostując się nieco instynktownie i w zamyśleniu zapiął klamrę spodni, wodząc wzrokiem po jego szyi, zastanawiając się czy obroża nie przeszkadzałaby mu w chaotycznie składanych pocałunkach.
- Ej, Mef - mruknął nisko, sam siebie ściągając głosem z ciągu myśli - Obroże noszą tylko zwierzęta posiadające właścicieli - zauważył ostrożnie, zarzucając na siebie koszulę mundurka - A Ty wydajesz mi się całkiem wolnym wilkiem - stwierdził, unosząc brew w niemym pytaniu, jednocześnie krzywo zapinając pierwsze dolne guziki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mefistofeles E. A. Nox

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; wilkołacze blizny; bardzo umięśniony; skórzana obroża ze złotym kółkiem;
Dodatkowo : Wilkołak
Galeony : 1406
  Liczba postów : 4075
https://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
https://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
https://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
https://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
https://www.czarodzieje.org/t18387-mefistofeles-e-a-nox-dziennik
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Moderator




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptySob 14 Mar - 16:39;

Cóż, Mefisto bywał krytyczny wobec siebie samego, ale nawet on musiał przyznać, że pożółcana (ok, to słowo chyba nie istnieje, ale brzmi całkiem ładnie w mojej głowie - dopisek autorki) szata całkiem nieźle na nim leżała. Może tak jak Sky doszukiwał się cech Puchonów u swoich znajomych, tak Mefisto chciał znaleźć u siebie te, które tak bardzo cenił. Jego słabość do wychowanków Hufflepuffu nie była żadną nowością i… coś musiało w tym wszystkim być, chociaż sam z siebie akurat tego starał się nie analizować.
Wziął różdżkę i obrócił ją kilkukrotnie w palcach, w gruncie rzeczy czując już z nią jakąś niewielką więź; używał jej już, użył jej więc też i teraz. Przy prostych zaklęciach nawet obce drewienko nie stawiało oporu, toteż o śladach krwi prędko można było zapomnieć i tak oto Łazienka Prefektów przestała przypominać miejsce zbrodni.
Chociaż trzeba przyznać, że coś niedozwolonego się tutaj wydarzyło…
- Mm… - mruknął z rozbawieniem, przesuwając jeszcze różdżką w okolicy swojej szaty, choć i tak miał świadomość, że przyda jej się porządne pranie. Podniósł wzrok na Skylera, nie szukając wcale jego jasnego spojrzenia, ale mimowolnie przemykając spojrzeniem po trochę poznanych już mięśniach. Nie chciał nazywać go niepozornym nawet w myślach, ale chyba wcześniej nie spodziewał się aż tak ładnie wyrzeźbionego ciała. Albo po prostu na nic się nie nastawiał, dzięki czemu łatwiej można było go przyjemnie zaskoczyć?
Przełknął ślinę z trudem, na chwilę zapominając o czym była mowa.
- A, no wiesz. Nie mam przy obroży adresatki, więc jeszcze nie ma takiego problemu. Może kiedyś to jakoś nadrobię. - Zawahał się, nie wiedząc jak zakończyć to spotkanie. Podał Schuesterowi różdżkę, podchodząc przy tym bliżej. Z bardzo prostą myślą - trudno - cmoknął go w usta, żeby po raz ostatni poczuć odrobinę ich niepowtarzalnego smaku, a następnie uśmiechnął się i, jeszcze przodem do Sky’a, zaczął cofać się do drzwi. - Don’t be a stranger? Do zobaczenia, Najprzystojniejszy z Puchonów.

/zt x2

______________________

I didn't wanna show what lives under my skin
but you're messing with a (cute) beast.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hemah E. L. Peril

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175 cm
C. szczególne : Białe włosy, brwi i rzęsy, jasna cera. Akcent cockney. Umięśniona sylwetka. Blizna na jednej brwi po dawnej bójce. Blizny po odmrożeniach na lewej ręce i udach.
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 2219
  Liczba postów : 775
https://www.czarodzieje.org/t16565-help-budowa
https://www.czarodzieje.org/t16590-help-me-mr-postman#458344
https://www.czarodzieje.org/t16591-do-you-need-help#458347
https://www.czarodzieje.org/t16566-help-budowa
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Gracz




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptyNie 26 Kwi - 16:49;

Powietrze przesycone było zapachem olejków do kąpieli. Sandałowiec mieszał się z waniliną, otulając ciało chłodnym, słodkim aromatem. Uspokaja, lecz nie usypia, łagodzi, ale nie otumania. Pozwala odpocząć, zachowując czystość umysłu. Tego właśnie potrzebowała.
Kłęby pary unosiły się znad basenu pełnego gorącej wody, wirując w bladym świetle świtu. Był niedzielny poranek tak wczesny, że nawet jeszcze skrzaty spały. Cały zamek pogrążył się w ciszy, pozwalając przemęczonym nauką uczniom odpocząć, a studentom odespać choroby sobotniej nocy. Nic nie burzyło tego spokoju, okrywając umysł fałszywym poczuciem bezpieczeństwa. Jest sama, jest szczęśliwa.
Zanurzyła się głębiej pod wodę; spięte mięśnie rozluźniały się, odpuszczając. Korzystała z przywilejów prefekta - próżno szukać gdzieś łazienki lepszej niż ta. Kiedyś na pewno zrobi sobie podobną w domu. Z ogromną wanną i masą olejków, z otwartym prysznicem i wielkim lustrem... Odetchnęła, uśmiechając się delikatnie. Na razie ma tę. Zwykła raz w tygodniu z niej korzystać, tak wcześnie, aby nikt Gryfonce nie przerwał. Żaden z prefektów nie zrywał się o świcie, celem zażycia bąbelkowej kąpieli.
Czuła się bezpieczna.
Westchnęła miękko i wstała, kiedy od gorąca zaczęło jej się kręcić w głowie. Słońce zdążyło unieść się ponad horyzont, nieśmiało zaglądając w okna wschodniej części zamku. Spojrzała przelotnie na różowo-żółte niebo, zanim podeszła do schodków i niespiesznie wyszła z kąpieli. Na krawędzi wanny zatrzymała się, aby opłukać ciało; chłodny prysznic spłynął po jasnej skórze, zbierając zeń kłęby piany. Przymknęła oczy i odchyliła głowę w tył, zgarniając włosy na plecy. Strugi wody znaczyły ścieżki, załamując się na wypracowanych mięśniach, skórę pokryła gęsia skórka od chłodnego strumienia. Wzięła parę głębszych wdechów, nim przyzwyczaiła się do zimna, rozluźniając na nowo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Loulou Moreau

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 173cm
C. szczególne : francuski akcent, burza loków, ciemniejsza karnacja
Galeony : 835
  Liczba postów : 1047
https://www.czarodzieje.org/t18184-loulou-moreau
https://www.czarodzieje.org/t18218-loulou-m#518183
https://www.czarodzieje.org/t18443-lou-zaprasza#525367
https://www.czarodzieje.org/t18195-loulou-moreau
https://www.czarodzieje.org/t18299-loulou-moreau-dziennik#520878
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Gracz




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptySob 2 Maj - 3:05;

Świt był jej sprzymierzeńcem, jeśli chodzi o naukę zakazanych zaklęć, czy czytanie lektury z zakresu mniej odpowiednich. Wstawała, zanim słońce zdążyło opromienić dormitorium, po czym wymykała się do pokoju życzeń. Wybierała odpowiednią książkę, czytała i wychodziła na tyle, żeby zdążyć na śniadanie, albo zajęcia, jeśli któryś profesor uparł się, aby zacząć przed śniadaniem. Tym razem nie było inaczej. Wstała, ubrała koszulę, spódnicę, poprawiła burze loków, aby nie spadała na twarzy i wyszła, krawat chowając do torby. Szła pełna energii, rozglądając się na boki, kiedy nagle stanęła jak wryta. Odkąd zaczęła uczęszczać do Hogwartu, zdążyła dowiedzieć się, dlaczego Irytek był najmniej lubianym mieszkańcem zamku. Poltergeist najwyraźniej się nudził, bo nagle zainteresował się jej osobą. Zaczął nad nią latać, ciągnąć za włosy, przedrzeźniać, gdy kazała mu spieprzać. W pewnej chwili przeszła na francuski, nie potrafiąc już zapanować nad złością, a dostrzegłszy drzwi, zwyczajnie ruszyła ku nim biegiem, posyłając w stronę Irytka depulso w nadziei na zyskanie odrobiny przewagi i ukrycie się w komnacie.
Wpadła do środka, zamykając za sobą szybko drzwi, bez rozglądania się po pomieszczeniu. Chcąc znaleźć miejsce do ukrycia się, zrobiła parę kroków przed siebie, patrząc po bokach, a nie skupiając się na tym, co ma przed sobą. Serce biło jej szybko, sprawiając, że krew niejako szumiała jej w uszach, a może to był inny szum? Nie zdążyła się nad tym zastanowić, bowiem straciła grunt pod nogami, robiąc krok wprost do wody w wannie. Jak wiele przekleństw można wymienić w myślach w ciągu zaledwie kilku sekund potrzebnych na zanurzenie się i stanięcie w wannie? Wiele, nawet bardzo.
- La vache! - warknęła, strącając mokre włosy z twarzy, a tym samym odsłaniając sobie widok, zgoła inny niż się spodziewała. W tej chwili nawet nie była w stanie zastanawiać się, czy Irytek będzie w stanie dostać się do środka, jak się okazało, łazienki, czy może stracił zainteresowanie. Wpatrywała się z zamkniętymi, ustami, powoli przygryzając policzek od środka dziewczynie, którą zdążyła już poznać. Hemah. Wbrew sobie, a może z ciekawości, jaka drzemała w każdym, powoli przesunęła spojrzeniem w górę, rejestrując to, co miało miejsce. Trafiła do łazienki, gdy Gryfonka brała prysznic. Krople wody osiadły na skórze, powoli spływając z niej, a spojrzenie Kanadyjki podążało w przeciwnym kierunku, aż znieruchomiało, a Lou w jednej chwili pokryła się rumieńcem. Najwyraźniej nie każda wyglądała tak samo. Szybko odwróciła spojrzenie, zatrzymując się w połowie poprawiania własnych włosów, trzymając dłoń na karku. Nie powinna była patrzeć! Jednak teraz wyglądało, jakby czegoś się bała. Wróciła więc spojrzeniem do twarzy Hemah, starając się nie opuszczać wzroku, choć było to wyjątkowo trudne.
- Irytek - zdążyła wypowiedzieć cicho jedno słowo, które miało wyjaśnić wszystko. Wzięła głęboki oddech, czując, jak koszula przykleja się do niej, krępując nieznacznie ruchy. Przynajmniej będzie przyjemnie pachnieć olejkami do kąpieli. Teraz też dostrzegała więcej szczegółów, jak jej białe, mokre włosy przyklejające się do jasnej skóry dziewczyny, czy wypracowane mięśnie brzucha. Zaraz jednak ponownie poderwała spojrzenie, nie chcąc schodzić niżej i pogrążać się bardziej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hemah E. L. Peril

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175 cm
C. szczególne : Białe włosy, brwi i rzęsy, jasna cera. Akcent cockney. Umięśniona sylwetka. Blizna na jednej brwi po dawnej bójce. Blizny po odmrożeniach na lewej ręce i udach.
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 2219
  Liczba postów : 775
https://www.czarodzieje.org/t16565-help-budowa
https://www.czarodzieje.org/t16590-help-me-mr-postman#458344
https://www.czarodzieje.org/t16591-do-you-need-help#458347
https://www.czarodzieje.org/t16566-help-budowa
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Gracz




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptyNie 10 Maj - 13:43;

Otwarcie drzwi zlało się z szumem wody. Niemniej ciężko było zignorować plusk i przekleństwa, dziwnie francuskie i dziwnie ludzkie. To nie był żaden dźwięk otoczenia czy ptaków za oknem. To było coś w środku, coś, co nie jest ledwie wynikiem przypadku. Albo przeciwnie, to właśnie zrządzenie losu zagnało Lou aż do łazienki prefektów? Cokolwiek to było, Hem pochyliła głowę, przez moment nie wiedząc, czy jest zagrożona, czy raczej przeciwnie, bezpieczna i powinna się schować. Odruch kazał jej bronić się, spiąć i przygotować na przyjęcie lub wymierzenie ciosu. Może to były dawne zasady z treningów sięgających miesiące wstecz - obecnie nie praktykuje już krav magi tak często, jak zwykła. A jednak wpojone przez lata taktyki zbierały swe żniwo, kiedy ciało samo wiedziało, co robić. Podjęło decyzję niezależnie od umysłu, biorąc poprawki na śliską nawierzchnię, odległość od krawędzi wanny, potencjalne narzędzia, wagę przeciwnika... A potem dopiero woda spłynęła z oczu na tyle, aby mogła rozejrzeć się po otoczeniu i ujrzeć stojącą w wodzie Lou.
Kurwa.
Płuca i brzuch wypełnił Gryfonce lód. Teraz chłodna woda, omywająca wciąż skórę, wydawała się wręcz wrząca, kiedy strach rozlewał się po wnętrzu dziewczyny. Zmuszał serce do kołatania, płuca do nabierania krótkich, urwanych oddechów, a mięśnie do usztywnienia stawów. Była jak ten jeleń w świetle reflektorów, który wie, że czeka go śmierć, a i tak nie umie uciec. "Biegnij lub atakuj" w przypadku Peril prawie zawsze przybierało formę morderczej walki o przetrwanie, acz teraz... Teraz nie miała z czym walczyć. Jak można toczyć wojnę z samym strachem? To nie bogin, którego pokona zaklęciem. To sytuacja tak boleśnie prawdziwa, że aż irracjonalna. To nie dzieje się naprawdę. Nie może.
"Irytek."
Drgnęła w końcu, apatycznie się zasłaniając. To jedno słowo wybiło ją ze spanikowanego odrętwienia, jednocześnie zrywając pewną tamę z jej umysłu. Zalana została myślami tak chaotycznymi, iż nie dało się z nich niczego logicznego wyciągnąć. Ale musiała działać.
- Th - prychnęła, unosząc minimalnie podbródek. Może nie była aż tak napędzana własnym ego jak Kanadyjka, acz wiedziała, iż okazanie teraz strachu będzie równoznaczne z przegraną. Zachowuj się tak, jakby nic się nie stało i jak najmniej zwracaj na siebie uwagę. It's cool. Everything's cool. Act cool. Maintain an eye contact and establish dominance.
- Skoro już siedzisz w wodzie, to chociaż zdejmij ubranie. Irytek pewnie zdążył się znudzić - jeszcze nie wpadł do łazienki i nie zaczął ich napastować, są zatem bezpieczne.
Zamierzała uciec, wyglądając tak, jakby wcale nie chciała uciec. Idealny plan. Dlatego zaczesała ręką włosy i zakręciła prysznic. Byle nie za szybko... I byle nie pokazać, że wewnętrznie zżera ją przerażenie. Ale palce na kroczu minimalnie drgnęły.
Wróciła wzrokiem do Lou, zauważając, że ta cały czas wodzi spojrzeniem po torsie Hem. Bezczelna mała. Peril czuła, jak gardło jej się ściska.
- Podoba ci się? - Wsparła się buńczucznie wolną ręką pod bok. Może starając się odwrócić sytuację, wywołać zmieszanie u Moreau i przegonić ją. A może upewniała samą siebie, że nie ma powodu do strachu.
Wszak Lou jeszcze nie krzyczy ani nie wybiega w przerażeniu z łazienki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Loulou Moreau

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 173cm
C. szczególne : francuski akcent, burza loków, ciemniejsza karnacja
Galeony : 835
  Liczba postów : 1047
https://www.czarodzieje.org/t18184-loulou-moreau
https://www.czarodzieje.org/t18218-loulou-m#518183
https://www.czarodzieje.org/t18443-lou-zaprasza#525367
https://www.czarodzieje.org/t18195-loulou-moreau
https://www.czarodzieje.org/t18299-loulou-moreau-dziennik#520878
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Gracz




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptyPon 11 Maj - 18:33;

Nie tylko studentka była w tej chwili przerażona, choć poza zaskoczeniem nic nie było widoczne. Kanadyjka nie wiedziała, jak powinna się zachować, co zrobić. Wahała się między zanurkowaniem i wypłynięciem, gdy już zacznie jej brakować tlenu w płucach, a to mogło zająć wystarczająco wiele czasu, aby Heamh zdążyła wyjść, a nawiązaniem jakiejś luźniej rozmowy. Pierwszy raz była w tak krępującej sytuacji i nie wiedziała, co powinna zrobić, co powiedzieć. Nie mogła nawet obrócić tego w żart, że nie ma czego się wstydzić, bo każda wie, co ma druga, znając samą siebie. Na całe szczęście nie zdążyła się także przypatrzeć do porządku, a przynajmniej nie została stać z otwartymi ustami w zaskoczeniu. Drgnęła, gdy dziewczyna się odezwała.
- Nie planuję kąpieli - odparła nieco burkliwie, ale zupełnie szczerze. Spojrzała na moment na swoje ubrania i zgrzytęła zębami. Powoli skrępowanie zaczynało przechodzić w irytację. Właściwie, jakby się nad tym zastanowić, w ciągu ostatnich miesięcy nie miała wielu normalnych zdarzeń, a za to ciągłe pasmo mniejszych, bądź większych porażek. Efektem była ciągła irytacja, którą rozładowywała albo na zajęciach, albo na innych. Teraz za to nie wiedziała, co ma zrobić, żeby nie wyjść na tchórza, ani na podglądającą z premedytacją studentki.
- Ciekawi - odparła, unosząc brew, jakby chciała dopytać i co z tym zrobisz?, ale rumieniec pokrywający jej twarz i nachodzący na szyję psuł cały efekt, czego po części była świadoma, czując gorąc na policzkach. Opuściła dłoń, pozwalając mokrym włosom opaść na twarz, przysłaniając nieznacznie widok i dopiero w tym momencie wypuściła resztę powietrza. Odwróciła się w stronę brzegu wanny, klnąc w myślach na swoją nieuwagę. Z jednym jednak była racja. Mogłaby zdjąć ubrania, przynajmniej koszulę i spódnicę i wyłożyć je na posadzce i wysuszyć. W tym czasie nie stałaby w bieliźnie na widoku, a mogła się schować pod pianą. W tym wszystkim przeszkadzała jednak obecność Hemah i świadomość jej ciała, którego nie zdążyła zakryć. Zresztą, musiała? Odgarnęła włosy z twarzy, po czym zaczęła rozpinać koszulę, próbując nie myśleć o niczym, ale to nigdy się nie udaje. Teraz też, przesuwając palcami od jednego guzika, do drugiego, walcząc z mokrym materiałem i z irytacji odchylając głowę do tyłu, aby jej lekkim pokręceniem strącić włosy z czoła, mimowolnie miała przed oczami wcześniejszy widok. Podoba się? Można w takiej sytuacji odpowiedzieć na to pytanie? Ciekawiło ją, to z całą pewnością. Czy się podobało? Na pewno nie odstraszało. Intrygowało. Była.. Prawdziwa?
Przeklęła pod nosem, szarpiąc się z kolejnym guzikiem. Poddała się, po czym oparła dłonie na podłodze przy brzegu wanny i dźwignęła się, żeby przysiąść na brzegu i tu walczyć z ubraniem. Nogi wciąż miała w wodzie, zupełnie nie zdając sobie z tego sprawy, ani nie przejmując się spódnicą, przyklejającą się do ud. Właściwie nie myślała nad tym, dlaczego się rozbiera, zamiast od razu suszyć ubrania, na sobie. Nagle wizja zanurzenia się we wciąż ciepłej wodzie wydała się najlepszym sposobem na rozładowanie napięcia. Uniosła głowę, aby spojrzeć na Hemah, wbrew skrępowaniu, udając, że wcale nie czuje się dziwnie przez zaistniałą sytuację, ciekawa, czy białowłosa ubrała się jakkolwiek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hemah E. L. Peril

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175 cm
C. szczególne : Białe włosy, brwi i rzęsy, jasna cera. Akcent cockney. Umięśniona sylwetka. Blizna na jednej brwi po dawnej bójce. Blizny po odmrożeniach na lewej ręce i udach.
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 2219
  Liczba postów : 775
https://www.czarodzieje.org/t16565-help-budowa
https://www.czarodzieje.org/t16590-help-me-mr-postman#458344
https://www.czarodzieje.org/t16591-do-you-need-help#458347
https://www.czarodzieje.org/t16566-help-budowa
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Gracz




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptyNie 7 Cze - 16:31;

Czekała tylko, aż spojrzenie Kanadyjki zejdzie z jej twarzy. Czy raczej ciała. Irracjonalne lub nie, ale czuła, że Lou co chwila ucieka spojrzeniem na tors i krocze Hem. Z jednej strony nie mogła jej winić. Z drugiej - aż za mocno mogła. O tej porze nie powinno być tu nikogo, a już na pewno nie uczniów, którzy wypadają sobie do wanien prefektów. Na pewno nie takich, którzy będą oglądać czyjeś krocza. I na pewno nie takich, przed którymi Hem nie może udawać faceta. Czemu to nie mógł być ktoś z wymiany? Ktoś obcy? Ktokolwiek, z kim byłoby łatwiej?
Miała wrażenie, że nogi spięły jej się niczym odlane z metalu; nie była w stanie ich zgiąć, choćby chciała. Niezdolna do jakiegokolwiek ruchu, mogła jedynie czekać, pyskując i udając pewniejszą siebie aniżeli była. Ale tylko Lou odwróciła głowę i zajęła się koszulą, a kolana się pod Hem ugięły. Odwróciła się szybko, wspierając na ścianie. Zaciskając chwilę palce na kranie, starając się nie upaść. Nie uciec. Nie wydać spłoszoną jak królik w obliczu lisa. Nie była królikiem. Nie może pokazać, że się boi. Jedyne, co jej zostało, to zapewnienie samej siebie, że wszystko dobrze; ukrywanie słabości, aby nikt nie mógł na niej żerować. Ludzie są okrutni.
Rozluźniła palce i już pewniej przeszła po szlafrok. Nie przejmowała się tym, że ubiera go na ociekające wodą ciało, mocząc włosami materiał. Chciała tylko się zakryć. Okręcić. Schować.
Przełknęła z trudem ślinę, kiedy echo mokrych kroków przebrzmiało. Zerknęła kątem oka, patrząc, że faktycznie Lou się rozbiera. To fair, że podejrzała odrobinę, prawda? Tak są kwita. Chociaż Hem nie widziała za wiele, zanim odwróciła wzrok, zbierając swoje rzeczy. Biorąc syreni grzebień, zgarniając ubranie. Chciała jak najszybciej się ulotnić z łazienki. Acz zamarła, kiedy Kanadyjka na nowo się odezwała.
Wyprostowała się wolno, odwracając głowę. W jej oczach czaiła się podejrzliwość, ale też nuta zainteresowania.
- Ah tak? - Spytała, odkładając w czasie ucieczkę. Chyba dała Moreau okazję do pociągnięcia tematu, celem zaspokojenia własnej ciekawości. Plus... Nie spodziewała się takiej odpowiedzi. Wahała się, co zrobić, czekając na jej reakcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Loulou Moreau

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 173cm
C. szczególne : francuski akcent, burza loków, ciemniejsza karnacja
Galeony : 835
  Liczba postów : 1047
https://www.czarodzieje.org/t18184-loulou-moreau
https://www.czarodzieje.org/t18218-loulou-m#518183
https://www.czarodzieje.org/t18443-lou-zaprasza#525367
https://www.czarodzieje.org/t18195-loulou-moreau
https://www.czarodzieje.org/t18299-loulou-moreau-dziennik#520878
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Gracz




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptySro 24 Cze - 8:14;

Każdy, kto znalazłby się na jej miejscu nie potrafiłby odwrócić wzroku. Była o tym święcie przekonana i nie uwierzyłaby w zapewnienia, że się myli. Podejrzewała, że mogliby nawet znaleźć się tacy, którzy zareagowaliby gwałtowniej od Lou. Dziewczyna jedynie nie potrafiła oderwać wzroku i gdy minęło pierwsze zaskoczenie, powoli zaczynała analizować to, co miała przed oczami. Zdecydowanie w tej chwili widziała braki w edukacji z zakresu uzdrawiania. Różnice między jedną płcią, a drugą były wszystkim znane i nie omawiane w jakiś szczególny sposób, a tu się okazywało, że mogą być jeszcze różne... Modyfikacje? Wariacje? Nawet nie wiedziała, jak ma to nazwać. Czy naprawdę dziewczyna przed nią była prawdziwa? Cała prawdziwa? To było tak absurdalne zaskoczenie, a kiedy dotarło do niej, że chciałaby dotknąć, przyjrzeć się dokładniej, zarumieniła się aż po cebulki włosów. Nigdy do tej pory nie miała okazji widzieć nago kogoś ze szkolnego otoczenia, ale nigdy nie podejrzewała samej siebie o takie zachowanie. Nie chodziło o ciekawość, bo to akurat było coś, co nie raz pchało ją w dziwne sytuacje. Bardziej irytował ją ten rumieniec, jakby wstydziła się czegoś, a może nawet bała. W efekcie od razu zaczynała pyskowac, rzucać nieme wyzwania drugiej stronie.
W końcu udało jej się zdjąć z siebie koszulę, którą rzuciła na posadzkę i ponownie weszła do wody. Różdżkę, którą miała do tej pory za paskiem spódnicy, włożyła między zęby, aby z trudem zdjąć z siebie spódnicę, podkolanówki, buty. Wszystko położyła na posadzce obok koszuli, po czym stojąc w basenie, tuż przy murku, wycelowała różdżką w ubrania, aby rzucić niewerbalnie silverto i suszyć stopniowo ubrania. Z mokrą bielizną szybciej sobie poradzi na sobie niż ze wszystkim.
Uniosła spojrzenie prosto na twarz Hemah, kiedy w dość dziwny sposób zadała pytanie. Czy ona właśnie dawała jej możliwość dopytania o wszystko? Postanowiła zaryzykować, nie dbając zbytnio o to, czy dziewczyna zdenerwuje się bardziej, albo zaraz zacznie sypać jakimiś punktami regulaminu, czy czegoś innego, odejmując jej punkty za wtargnięcie do łazienki w trakcie jej kąpieli.
- Tak... Nieudana transmutacja, czy od urodzenia? – spytała w końcu bezpośrednio, nie próbując nawet ubrać słów w jakoś bardziej eleganckie wyrażenia. Była zdania, że lepiej nie udawać i spytać wprost, choć mogła tym jeszcze bardziej zaszokować studentkę.

@Hemah E. L. Peril
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hemah E. L. Peril

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175 cm
C. szczególne : Białe włosy, brwi i rzęsy, jasna cera. Akcent cockney. Umięśniona sylwetka. Blizna na jednej brwi po dawnej bójce. Blizny po odmrożeniach na lewej ręce i udach.
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 2219
  Liczba postów : 775
https://www.czarodzieje.org/t16565-help-budowa
https://www.czarodzieje.org/t16590-help-me-mr-postman#458344
https://www.czarodzieje.org/t16591-do-you-need-help#458347
https://www.czarodzieje.org/t16566-help-budowa
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Gracz




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptyNie 12 Lip - 18:28;

Ciężko byłoby odwrócić wzrok od czegoś tak nietypowego. Niespodziewanego. Ale też na swój - być może chory i nienaturalny - sposób ciekawego. Dla jakiekolwiek medyka byłaby osobliwym okazem, dla ucznia, cóż. Od dziwaka i wynaturzenia po obiekt westchnień. Zależy od zboczeń czy preferencji.
Otworzyła szerzej oczy i ciężko rzec, czy zrobiła się czerwona ze złości, czy wstydu. Nie wiedziała nawet, co było bardziej oburzające - bezpośredniość pytania a może sugestia, że chciała sobie transmutacją dorobić penisa? Lou ma ją za posiadającą zaburzenia własnej tożsamości płciowej? Po prawdzie nie myliłaby się. Ciężko mieć sprecyzowane poczucie płci, kiedy jest się kimś pokroju Hem.
Nie myśląc wiele, odpowiedziała niemalże od razu i szczerze:
- Od urodzenia - wypaliła, za chwilę starając się trochę uspokoić. Jak widać Kanadyjka nie wiedziała, jaką nogą jest Hem z magii. Nie byłaby w stanie transmutować zwierzaka w przedmiot, a co dopiero porywać się na zaklęcia na ludziach. Nawet na sobie. Aż tak bezmyślna nie jest.
Patrzyła na Lou nie wiedząc, czy dziewczyna czeka na rozwinięcie tematu, czy raczej zacznie zaraz sama pytać. Albo jakimś cudem wystarczy jej tylko ten ułamek informacji. Za to Hem zmieniła taktykę, zamierzając teraz odwrócić metaforycznego kota ogonem.
- A ty co? Boisz się pokazać nago? Ale mnie na krocze to się patrzysz - splotła ręce na piersi, unosząc lekko podbródek i patrząc wyzywająco na dziewczynę. Jak już mają się wstydzić, to przynajmniej obie.
Zastanawiała się, czy Gryfonka ulegnie i rozbierze się całkiem.
Gdyby nie fakt, że stoi tu właśnie, niewiele po piątej w niedzielny poranek, nigdy by nie uwierzyła, że będzie namawiać obce dziewczyny do rozdziewania się w łazience prefektów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Loulou Moreau

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 173cm
C. szczególne : francuski akcent, burza loków, ciemniejsza karnacja
Galeony : 835
  Liczba postów : 1047
https://www.czarodzieje.org/t18184-loulou-moreau
https://www.czarodzieje.org/t18218-loulou-m#518183
https://www.czarodzieje.org/t18443-lou-zaprasza#525367
https://www.czarodzieje.org/t18195-loulou-moreau
https://www.czarodzieje.org/t18299-loulou-moreau-dziennik#520878
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Gracz




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptyPią 24 Lip - 0:10;

Widok był niecodzienny i niespotykany. Nie powinna się dziwić, że ktokolwiek, kto ją widział nago, był nagle zainteresowany. Lou, mając już okazję do rozmów z Hem na treningach, uznała, że na pewno ma do czynienia z dziewczyną. Teraz pozostawało jej jedynie ustalić, dlaczego tak wyraźnie się różnią. Do tej pory nie miała do czynienia z nikim, kto łączyłby w sobie elementy jednej i drugiej płci na poziomie fizycznym. W końcu nie chodziło tutaj o stereotyp, że mężczyźni nie powinni być emocjonalni, a kobiety muszą czekać na księcia z bajki z każdym problemem. Miała przed sobą fizyczne połączenie… I jakkolwiek się starała, nie mogła wyjść z podziwu oraz zdumienia. Nawet początkowe speszenie mijało, choć rumieniec na jej ciemniejszych policzkach i tak pozostawał.
Pokiwała lekko głową, na znak, że usłyszała odpowiedź, odwracając spojrzenie od Hem, aby oprzeć je o ubrania, które kolejno leżały już suche. Od urodzenia była jednym i drugim? To musiało…
- Musiało ci być ciężko - rzuciła tonem, jakby właśnie ją informowała, że woda powoli stygnie. Proste stwierdzenie faktu, zupełnie pozbawione jakiejkolwiek litości, czy współczucia. Przecież to i tak nic nie zmieniłoby, a mało kto lubił słuchać politowanego tonu. Zresztą, tu nie było nad czym się litować. Studentka była, jaka była, musiała tak żyć, albo się poddać. Gdyby się poddała, wtedy można byłoby patrzeć na nią z politowaniem, ale jak widać miała w sobie jeszcze sporo chęci do walki ze wścibskimi uczennicami. Drgnęła lekko, unosząc brew w zdziwieniu, gdy usłyszała jej słowa, a jedno sformułowanie poruszyło wrażliwe miejsce w Lou. Coś, co zawsze prowokowało ją do robienia rzeczy, których nie zrobiłaby sama z siebie. Boisz się? Niedoczekanie.
- Nie. Zwyczajnie w moim przypadku nie ma niczego ciekawego - odparła, powolnym ruchem wkładając różdżkę między zęby, nie odrywając ciemnego spojrzenia od Hemah, błyszczącego teraz irytacją, przemieszaną z prowokacją. To nie ona atakowała, nie zakryła się, to nie ona się bała. Chciała dowodu? Proszę bardzo. Odpięty, mokry stanik, zsunął się z jej ramion, lądując na posadzce, a wyzywający uśmiech uniósł odrobinę kącik ust Lou. Więcej nie było widać przez pianę w wannie, a i ona nie zamierzała teraz wychodzić z wody. Czuła, że serce pod wpływem sytuacji uderza jej głucho w piersi, jakby szykując się do walki.
- Poprawił ci się humor? Czy może zamierzasz próbować zawstydzić mnie? - spytała, ponownie rzucając zaklęcie suszące, tym razem na stanik, kątem oka zerkając jedynie na studentkę. Nie powinna z całą pewnością aż tak prowokować dziewczyny, ale sytuacja nie zostawiała jej wyboru. Mówiła prosto z mostu, a nie zamierzała dać Hemah powodów do myślenia o niej jak o tchórzu.

@Hemah E. L. Peril
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hemah E. L. Peril

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175 cm
C. szczególne : Białe włosy, brwi i rzęsy, jasna cera. Akcent cockney. Umięśniona sylwetka. Blizna na jednej brwi po dawnej bójce. Blizny po odmrożeniach na lewej ręce i udach.
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 2219
  Liczba postów : 775
https://www.czarodzieje.org/t16565-help-budowa
https://www.czarodzieje.org/t16590-help-me-mr-postman#458344
https://www.czarodzieje.org/t16591-do-you-need-help#458347
https://www.czarodzieje.org/t16566-help-budowa
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Gracz




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptyNie 16 Sie - 16:16;

Oczywiście, że się nie dziwiła. Sama by patrzyła zainteresowana, gdyby tylko miała na kogo - nie licząc kolorowych obrazków w wiadomo jakich magazynach. Te się kupuje tylko po to, by na owe patrzeć mniej lub bardziej oceniająco. Ale nie spotkała jeszcze drugiej takie osoby. Pchana ciekawością oraz pragnieniem akceptacji, zaczęła studiować książki coraz bardziej medyczne, mugolskie i naukowe, zanim znalazła wzmianki o tego typu schorzeniach. I chociaż niewiele rozumiała z nich, to nie poddawała się, wczytując tylko mocniej. Drążąc w teorii seksualności i płciowości, wchodząc w coraz bardziej skomplikowane tematy. Tłumaczyła je sobie na proste słowa, przekładała na jakieś analogie. Z uzdrawiania wiedziała tyle, co nic, ale spytać ją o transpłciowość i rozwiedzie się nawet na temat budowy mózgu - nazywając go per "ten budyń w głowie". Działa? Działa. Cała reszta nie ma znaczenia.
Nie zależało jej na czyimś współczuciu. Obojętny ton przyjęła zaskakująco spokojnie, traktując mocniej jak temat pod rozmyślania aniżeli wyraz troski. Milczała zatem parę chwil.
- Taa. Wszystko jest spoko, póki nie wiesz, jak to powinno wyglądać. Biegasz sobie w sukieneczkach, masz długie włosy i wszyscy mówią o tobie "ona", a potem okazuje się, że jednak nie do końca. Niby jesteś ta "ona", ale jakby ściąć włosy, to nikt by nie odróżnił od chłopaka. Ale też nie jesteś w pełni "on"... A to dopiero początek. Shit gets wild pretty fast - początkowy stres trochę minął. Ten temat nie był jej bardzo obcy, jedynie nie zwykła omawiać go z całkowicie nieznanymi osobami. Ale brak dziwnej reakcji ze strony Lou trochę ją ośmielił. Wręcz czuła się dobrze z możliwością wyrzucenia tego z siebie.
Obserwowała parę chwil, jak jej prowokacja przynosi efekt. Sama się delikatnie uśmiechnęła, nie kryjąc nawet faktu spoglądania na piersi Moreau. Wszak je tak ładnie wyeksponowała. Szczególnie, kiedy poranne Słońce sunęło po mokrej sylwetce, uwydatniając kształty.
Nie zastanawiała się nad tym, co robi. Bezmyślnie wskoczyła do wanny, rozchlapując lekko wodę oraz pianę. A kiedy ta się uspokoiła, zdjęła z ramion szlafrok, odkładając go na brzeg. Wzięła włosy w tył, podeszła. I nie przerywając kontaktu wzrokowego, uśmiechnęła się lekko.
- Zawstydzić? Taka odważna dziewczyna jak ty się nie za przecież zawstydzić, co nie? - Spytała tym samym wyzywającym tonem, co wcześniej, kładąc rękę na jej boku. Zsuwając go pod wodę i natrafiając na linię bielizny. Droczyła się. Obie były mokre. Obie z nagimi piersiami. Stały centymetry od siebie i rozmawiały o swoich kroczach... Złapanie za krawędź gatek niknie w ogóle tego spotkania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Arleigh Armstrong

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170
Galeony : 231
  Liczba postów : 969
https://www.czarodzieje.org/t19680-arleigh-armstrong
https://www.czarodzieje.org/t19687-kilt
https://www.czarodzieje.org/t19681-arleigh-armstrong#589345
https://www.czarodzieje.org/t19720-arleigh-armstrong-dziennik
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Gracz




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptyWto 20 Paź - 12:49;

Wejście.

Na dupę Merlina, co za ból! - Przemknęło jej przez myśl, kiedy coś bliżej nieokreślony dźwięk wyrwał ją ze snu. Podrapała się po nosie, wysilając szare komórki do odnalezienia gdzieś, w archiwum umysłu, odpowiedź na pytanie o dzień tygodnia. Umysł jednak... Nie odpowiadał. Zacisnęła mocno zęby i stęknęła w bezsilności. Nadal nie otwierała oczu. No skup się!
Ostatnią rzeczą, jaką pamiętała, było... Cholera. Chyba siedziała z @Julia Brooks w bibliotece, potem stwierdziły, że pójdą do dormitorium się napić i pogadać, ale po drodze zajumały jeszcze jakiś słoik z czymś do palenia z kanciapy na składniki do eliksirów i... Chwila, czy one w ogóle dotarły do dorma? Nieeeee... Nie wiem.
Wyrwało się jej kwaśne, zgagowe beknięcie. Niepocieszona tym faktem obróciła się na drugi bok i na czuja wyciągnęła rękę w stronę okna, żeby uchylić zasłonę... Chwila, gdzie jest zasłona? Chwila, gdzie jest łóżko?
Gwałtownie otworzyła oczy i poderwała się do siadu, od razu żałując, że się na to zdecydowała. Czuła się okropnie, ale nie po prostu okropnie - czuła kaca-skurwysyna. Suchość warg, piekące powieki, dziwny, rybi zapach wydobywający się z ust, ostry ból głowy, gdzieś na wysokości oczu i skroni... Wzdrygnęła się i rozejrzała, próbując skupić wzrok na pierwszym planie.
Obok niej, w pozycji embrionalnej, leżała skulona i chyba nadal śpiąca Brooks. Chrapała, aż miło, ale skórę miała jakby... Ciemniejszą? A włosy bardziej skołtunione? Czy to w ogóle była Brooks?
Ma jej ciuchy. - Zawyrokowała do siebie Arla i wyciągnęła rękę w stronę koleżanki.
- Julcia... - Od razu zamarła, przerażona własnym głosem. To nie była alkoholowa chrypka. To w ogóle nie był jej głos. To nie brzmiało, jak ona. To... Co to było? W niemym geście przerażenia złapała się za usta i pisnęła nie-swoim-głosem. Złapała się drugą ręką za głowę. To nie był jej włosy. To nie była jej twarz - sprawdziła szybko nos, na którym nie wyczuła charakterystycznego zgrubienia, pamiątki po pewnym tłuczku.
Powoli uniosła przed siebie dłoń i zmrużyła oczy. Mogłaby przysiąc, że jej skóra miała odcienie błękitu i dziwną, porowatą fakturę.
Złapała Julię za ramiona i jeszcze raz nią potrząsnęła. - Julcia, kurwa, coś tu nie gra! - Rozejrzała się dookoła raz jeszcze. Rozpoznała to miejsce. Leżały w wielkiej, kolorowej kałuży, tuż nad brzegiem basenu w łazience dla prefektów. Dookoła spoczęły porozrzucane książki, które poprzedniego dnia zabrały z biblioteki. Arleigh dostrzegła własną torbę i wystającą z niej różdżkę, oraz leżący po środku wszystkiego otwarty, pusty słoik z kanciapy.
Czknęła i zacisnęła mocno usta, starając się nie rozpłakać. To wszystko... Tego było po prostu za dużo. A może nadal się nie obudziła?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy
Galeony : 678
  Liczba postów : 2298
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Gracz




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptyWto 20 Paź - 13:34;

Są wieczory, które tworzą mnóstwo pięknych wspomnieć i takie, które te wspomnienia usuwają. Leżąca nad basenem Julka, zwinięta w kulkę jak mały jeż, uśmiechała się przez sen i co jakiś czas wydawała z siebie głośne chrapnięcie. Spało jej się tak cudownie. Kto by pomyślał, że zwykłe zakuwanie w bibliotece może zamienić się w… no właśnie, co? Gdyby Krukonka postanowiła sobie przypomnieć, co robiła dzień wcześniej, pamiętałaby jedynie migawki, wypalone w jej umyśle jak na prześwietlonej kliszy. Biblioteka, @Arleigh Armstrong, potajemne winko, a potem szlajanie się po szkole i znalezienie jakiegoś dziwnego słoika w jakimś malutkim pokoiku.

- Spadaj, Harry. Jadłeś wczoraj – wymruczała, kiedy ktoś postanowił ją obudzić, ale kiedy telepanko się powtórzyło i do tego ktoś nazwał ją „Julcią”, zdała sobie sprawę, że to nie kto Harry, bo ten nie mówił. do niej po imieniu, a nazwisku.
Z najwyższym trudem otworzyła zaropiałe oczy, poczuła również charakterystyczną suchość w ustach. Cóż, przynajmniej nie bolała ją głowa. Zmęczone i nieprzytomne spojrzenie przeniosła na źródło pobudki i… momentalnie wytrzeźwiała.

- Co do… - odskoczyła gwałtownie do tyłu, widząc ciemnoskórą dziewczynę o ślicznych kręconych włosach. Pech chciał, że nie zauważyła znajdującego się za nią basenu, do którego to wpadła.

Jeżeli to było dziwne, to jak nazwać to, co stało się później? Julia ledwo co zanurzyła się w wodzie, a ta strzeliła nagle do góry, zalewając cały sufit. Leżąc tak na dnie pustego basenu, zaczęła się zastanawiać, czy wysyłając wczoraj listy, nie polizała jakiegoś dziwnego znaczka.

Z wysiłkiem podniosła swoje cztery litery i spojrzała na towarzyszkę. Była przestraszona tak jak ona sama. Nie znała jej, widziała ją po raz pierwszy raz na oczy.

- Kim ty kurwa jesteś? – zapytała, a w momencie, gdy usłyszała swój głos, przeraziła się jeszcze bardziej. Spojrzała w soje odbicie w kałuży i zdziwiła się jeszcze bardziej. – Co do diabła?!

Przerażenie i zdziwienie okazały się na tyle mocno wstrząsnąć jej nastrojem, że mimowolnie utworzyła wokół siebie ochronną „tarczę” uformowaną z wody. Spojrzała na to wszystko jeszcze bardziej zdziwiona i po prostu utwierdziła się w tym, że najwyraźniej z jej głową nie jest nic w porządku. Pewnie za wiele razy oberwała tłuczkiem.

- Co tu się odpierdala?! – krzyknęła przerażona. – I gdzie ja jestem?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Arleigh Armstrong

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170
Galeony : 231
  Liczba postów : 969
https://www.czarodzieje.org/t19680-arleigh-armstrong
https://www.czarodzieje.org/t19687-kilt
https://www.czarodzieje.org/t19681-arleigh-armstrong#589345
https://www.czarodzieje.org/t19720-arleigh-armstrong-dziennik
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Gracz




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptyWto 20 Paź - 14:10;

Arla odskoczyła gwałtownie do tyłu, kiedy woda z basenu postanowiła zakpić sobie z praw grawitacji. Co jak co, ale te w Hogwarcie zazwyczaj działały - dziewczyna była tego pewna, dlatego z przerażeniem spojrzała na wielką falę, która uformowała się na krawędzi basenu i... Odruchowym, panicznym machnięciem ręki skierowała wodę w bliżej nieokreślonym kierunku. Jeżeli jeszcze przed chwilą w łazience było kilka kałuż, to w tej chwili już wszystko było pokryte w niej wodą. Wszystko, poza Brooks i nią samą. Jej jakoś woda... Nie chciała się tykać.
- Higrofobowa... - Wyszeptała do siebie, przypominając sobie tę frazę z mugolskiej książki o wędkarstwie, która zachwalała wodoodporne płaszcze. - Jules, to ja. Arli. - Powiedziała jak najwolniej i możliwie wyraźnie, podchodząc w stronę przyjaciółki i stając tuż nad krawędzią pustego już basenu. Podrapała się po głowie, odruchowo chwytając za dziwne, kręcone włosy. Dokładnie przyjrzała się @Julia Brooks. - Ty... My... Wyglądamy jakoś inaczej... - Wybąkała, niepewna wszystkiego, co się dookoła działo. Spuściła spojrzenie i krytycznym okiem zarejestrowała, że ciuchy ma poszarpane i całe w kolorowych płynach czy olejkach. Pod jej stopami zebrała się kałuża jakby gotującej się, czy w każdym razie poruszającej się wody. Tknięta intuicyjnym przeświadczeniem, Arli wysunęła nogę do przodu i postawiła krok w pustce, nad misą basenu. A przynajmniej tak jej się wydawało, bo dostrzegła po chwili, że pod jej butem lewituje druga "żywa" kałuża.
- Co do... Ja pierdole, o co chodzi? - Spojrzała na Julię bezradna i skoczyła do przodu, lądując, a jakżeby inaczej, nie w basenie, ale kilka metrów nad nim, na unoszącej się... Chmurze? Fali? Poduszce powietrznej wodnej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy
Galeony : 678
  Liczba postów : 2298
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Gracz




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptyWto 20 Paź - 17:45;

- Arli? Na pizdę Roweny, jak się cieszę! – krzyknęła w kierunku koleżanki, oglądając z niedowierzeniem swoje orientalne łapki. – Co my tu robimy? Co się wczoraj działo? Pamiętam tylko, że szukaliśmy jakiegoś słoika w jakiejś kanciapie, a potem… i co się z nami stało?

Pytań było wiele, odpowiedzi żadnych. Jak to się stało, że blade jak placek po zimie Brytyjki nagle zostały ciemnoskórymi pięknościami o gęstych włosach? I o co chodziło z tą wodą?

- Inaczej? Co ty nie powiesz! Chciałabym mieć takie gęste włosy! Myślisz, że tak już nam zostanie?


Podniosła dłoń do góry i zaczęła nad czymś intensywnie myśleć. Sukces! Wzdłuż jej ręki zaczął krążyć wodny wąż – O ja jebię. – Wyciągnęła dłoń w kierunku jednej ze ścian, a wąż zaatakował ją z cichym pluskiem.

- Ha! Jestem Aquaman! Myślisz, że potrafimy rozmawiać z rybami?! - Widząc potęgę żywiołu wody, który naginał się pod jej wolą, szybko zapomniała o tym, że wygląda inaczej. A poza tym tak gęste i grube włosy to skarb.

Odwróciła się w kierunku koleżanki, a ta, podobnie jak Brooks, bawiła się swoimi nowymi talentami, odpierdalając Jezuska i dosłownie chodząc po wodzie.

Julia wyszczerzyła zęby, zarechotała ze śmiechu, a potem uformowała wodną kulę, którą trafiła Szkotkę w nową główkę.

- Brooks jeden, Armstrong zero! Idziemy nad jakiś staw zobaczyć, czy potrafimy gadać z rybami?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Arleigh Armstrong

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170
Galeony : 231
  Liczba postów : 969
https://www.czarodzieje.org/t19680-arleigh-armstrong
https://www.czarodzieje.org/t19687-kilt
https://www.czarodzieje.org/t19681-arleigh-armstrong#589345
https://www.czarodzieje.org/t19720-arleigh-armstrong-dziennik
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Gracz




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptyWto 20 Paź - 22:10;

Z szeroko otwartymi oczami obserwowała poczynania Brooks, tylko po to, żeby zaraz spróbować je odtworzyć. Najpierw więc położyła się ostrożnie na wodnej, lewitującej poduszce, potem uformowała z wody znacznej wielkości sferę, którą posłała w stronę Julii. Tknięta przeczuciem, zwróciła się twarzą w stronę porozrzucanych nad basenem przemoczonych toreb, książek i ciuchów. Wyciągnęła w ich stronę otwarte dłonie i głośno wypowiedziała: "Chodź do mnie".
W jej stronę pognały dziesiątki unoszących się w powietrzu strużek wody. Momentalnie wszystko, co znajdowało się poza basenem, wyschło na wiór. Woda zaczęła nawet wyciekać z kranów i - ku przerażeniu Arli - z sedesów.
- Łoł, ale nie aż tak chętnie, skarbie. - Zamknęła dłonie w pięści i opuściła zebraną, wodną masę do basenu, ze śmiechem obserwując, jak skrupulatnie kropelki i fale omijały Brooks. Już chciała coś powiedzieć, kiedy...
- Ejjjjjjjj! - Dostała masą wody prosto w twarz. Brooks jeden, Armstrong zero! No nie, tego było za wiele! Rzuciła się - dosłownie, prosto ze swojej lewitującej, wodnej podusi - prosto w stronę Brooks i wpadła prosto na nią, w efekcie czego obie wleciały prosto do wody. Tym razem przemokły zupełnie.
Arla zgarnęła dziwne włosy z twarzy i zerknęła na Jules. - Jasne, możemy iść. Zobaczymy Kałamarnicę? - Rozpromieniła się i uniosła się z wody w stronę brzegu. Złapała kontakt z podłożem i zrzuciła z siebie wodę. Chwyciła za torbę, upchnęła do niej różdżkę i książki.  - Ale szybko, bo może to będzie działało tylko chwilę? Cholera, myślałam, że żremy Peruwiańskie Zioło albo Oprylaka, ale to jest coś dużo bardziej zajebistego.

Pociągnęła Jules za sobą i już ich nie było.

z|t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cassian H. Beaumont

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 18
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 170
C. szczególne : Średniej wielkości znamię w kształcie krzyża pod okiem; Silny, szkocki akcent
Galeony : 445
  Liczba postów : 415
https://www.czarodzieje.org/t19364-cassian-hector-beaumont
https://www.czarodzieje.org/t19441-poczta-cassiana#574233
https://www.czarodzieje.org/t19439-cassiano
https://www.czarodzieje.org/t19421-cassian-hector-beaumont
https://www.czarodzieje.org/t19442-cassian-hector-beaumont-dzien
Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8




Gracz




Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 EmptyNie 1 Lis - 19:24;

Kosteczka: 4

Wszystko tego dnia wskazywało na to, że coś musi pójść nie tak. Począwszy od tego momenty, kiedy zaspany przetarł swoje powieki i zahaczył paznokciem o brew, co oczywiście poskutkowało paskudnym zaczerwienieniem, poprzez to, że podczas krótkiej przebieżki po błoniach potknął się i kulał, a skończywszy na tym, że przez cały dzień nie mógł znaleźć sobie miejsca. Wszystkie te czynniki wpływały na to, że naprawdę nie miał dobrego humoru. Nie powinno więc nikogo dziwić to, że grymas wiecznego niezadowolenia witał każda napotkaną przez gryfona twarz. Niektórzy pytali troskliwie czy wszystko w porządku, inni zaś woleli nie dopytywać wiedząc, że ten nie jest w nastroju, a potrafiło się w takim przypadku dostać dosłownie każdemu i bardzo często - za nic.
Irytacja sięgnęła zenitu kiedy po kolacji wracając do dormitorium poczuł przeszywające uczucie odmienności, które za nic nie chciało ustąpić. Kiedy tylko, z powodu kręcącego uczucia w żołądku pobiegł szybko do toalety przypatrując się tafli lustra zrozumiał, że... Nie do końca był sobą, a uczucie tak towarzyszące mu już od pewnego czasu było bardzo dobrze uzasadnione. Nie do końca wiedział kim był i jak się tym stał, ale na pewno nie był on sobą. Rysy twarzy zdelikatniały, a postura ciała jak i samo ono zdecydowanie zmalała. Przerażony wytrzeszczył gały szukając jakiejś podpowiedzi co się z nim właściwie działo. Czy to jakiś felerny psikus? Czy może został potraktowany klątwa. Dlaczego właściwie on? Te i inne pytania kłębiły się pod brązowa czupryna nie mogąc znaleźć odpowiedzi, a jego samego sparaliżował strach. Kompletnie nie wiedział jak powinien się zachować i kogo prosić o pomoc. Usiadł na brzegu wielkiej wanny wpatrując się w ulatująca z kranu wodę i liczył, że efekt minie sam.


Ostatnio zmieniony przez Cassian H. Beaumont dnia Wto 3 Lis - 17:42, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Łazienka Prefektów - Page 18 QzgSDG8








Łazienka Prefektów - Page 18 Empty


PisanieŁazienka Prefektów - Page 18 Empty Re: Łazienka Prefektów  Łazienka Prefektów - Page 18 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Łazienka Prefektów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 18 z 20Strona 18 z 20 Previous  1 ... 10 ... 17, 18, 19, 20  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Łazienka Prefektów - Page 18 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
piate pietro
-