Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Brzeg rzeki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Dexter Vanberg

Absolwent Gryffindoru
Wiek : 30
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 2342
  Liczba postów : 1898
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2680-dexter-vanberg#91111
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2721-dexterkowe-lisciki
http://czarodzieje.my-rpg.com/t2696-laboratorium-dextera
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7160-dexter-vanberg#204285
Brzeg rzeki QzgSDG8




Administrator




Brzeg rzeki Empty


PisanieBrzeg rzeki Empty Brzeg rzeki  Brzeg rzeki EmptyPon 4 Cze 2012 - 16:50;


Brzeg rzeki


Najpierw pustynia, potem kilka metrów gęstego lasu i nareszcie można znaleźć się nad rzeką. Wielu miejscowych łowi tu ryby każdego ranka. Jeśli chcesz do nich dołączyć, musisz być miły i uprzejmy, ponieważ każdą niepożądaną osobę są w stanie przegonić w bardzo skuteczny sposób. Widoki warte są przedarcia się przez las, w którym trzeba uważać na różne zwierzęta, przenoszące wiele chorób.
Każdy kto zamierza się tutaj dostać, musi rzucić kostką w odpowiednim temacie:
- parzysta - udało Ci się bezpiecznie dostać do brzegu rzeki, gratuluję,
- nieparzysta - zaatakował Cię bardzo jadowity wąż, któremu udało się ugryźć Cię w stopę. Jeśli znasz odpowiednie zaklęcie, możesz uleczyć się sam, w przeciwnym razie doradzamy jak najszybsze udanie się do namiotu pielęgniarskiego w celu wyleczenia ugryzienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lizard Cordylid

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 30
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 107
  Liczba postów : 140
Brzeg rzeki QzgSDG8




Gracz




Brzeg rzeki Empty


PisanieBrzeg rzeki Empty Re: Brzeg rzeki  Brzeg rzeki EmptySro 20 Cze 2012 - 21:17;

Cóż trzeba przyznać, że wyciągnął Jiro naprawdę, naprawde daleko od miasteczka, nieco bliżej obozowiska, ale wciąż w dość mało uczęszczane miejsce. Puścił go dopiero przy rzece i odetchnął pełną piersią unosząc dłonie do góry i przeciągając się leniwie.
- Ładnie co? Podoba ci się tu? Trochę wyżej jest wodospad i jest tu trochę chłodniej niż na plaży. - odparł z aprobatą dla tego miejsca i zerknął na niego przez ramię wyczekując jego własnej odpowiedzi. Miał zamiar dać mu się chwilę nacieszyć widokiem.
Rzeka szemrała całkiem głośno a dokoła osłaniały ich wysokie palmy i inne drzewa o fantazyjnych kształtach, a dookoła ani żywej duszy. Idealnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jiro Moore

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 29
Czystość Krwi : 75%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 326
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
Brzeg rzeki QzgSDG8




Gracz




Brzeg rzeki Empty


PisanieBrzeg rzeki Empty Re: Brzeg rzeki  Brzeg rzeki EmptyCzw 21 Cze 2012 - 13:35;

Zupełnie nie wiedział, czego może się po nim spodziewać. Choć powinien być gotowy na wszystko. Pozwolił uśpić swoją czujność i nawet nie zauważył, gdzie się znaleźli. Aczkolwiek miejsce to spodobało mu się. Było tu cicho, chłodniej niż w centrum miasta i przyjemnie. Było tu też pusto, ale to- na razie- jakoś nie wzbudziło jego podejrzeń. A powinno!
-Tak- odpowiedział cicho, wdychając głęboko powietrze. Uśmiechnął się pod nosem, napawając się tą krótka chwilą. Musi tu zabrać Giannę, koniecznie. Właśnie... ciekawe, co ona teraz robi. W czasie wakacji spędzili wspólnie kilka dni i dla Jiro były to najlepsze dni tego lata. Pokazał jej swoje miasto, ale nie odważył się zaprowadzić ją na spotkanie ze znajomymi, czy tym bardziej z rodzicami. Sprawy między nimi w dalszym ciągu były niejasne i tak naprawdę sami zainteresowani nie wiedzieli, czy są razem, czy też nie. Ale niedługo Jiro kończy szkołę, wtedy wszystko będzie prostsze... Tak mu się przynajmniej wydawało.
Usiadł na piasku, wyciągając nogi przed siebie i opierając się na łokciach. Fajno. Nie przepadał za słońcem, zwłaszcza w tak upalne dni, ale czasem robi się wyjątki. Tu było miło, bo nie czuła się tego gorąca, a woda szumiała przyjemnie.
-Myślałem, że napiszesz... czy coś- wzruszył delikatnie ramionami i spojrzał na niego wyczekująco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lizard Cordylid

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 30
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 107
  Liczba postów : 140
Brzeg rzeki QzgSDG8




Gracz




Brzeg rzeki Empty


PisanieBrzeg rzeki Empty Re: Brzeg rzeki  Brzeg rzeki EmptyCzw 21 Cze 2012 - 13:59;

Wsunął dłonie w kieszenie i przymknął oczy z błogim uśmiechem nadal trwając przy samym brzegu. Szumiało mu w uszach od nadmiaru głupich pomysłów, wzmocnionych naćpanym poczuciem 'bo przecież nikt mu nie zabroni, ani się nie sprzeciwi. Może robić co chce.' Ba był na tyle w dobrym humorze, że nawet nie parsknął jak usłyszał ten jakby łagodny 'wyrzut'. Obrócił si tylko na pięcie.
- A co miałem napisać? 'Witaj, jak ci lecą wakacje, ja dostałem nowego psa, Husky'ego, który przez kolor sierści jakby w miejscu brwi wygląda jakby był cały czas wkurzony, i jak dotąd nie mogę wymyślić mu imienia. Mam nadzieje, że tak jak u mnie pogoda ci dopisuje. Pozdrawiam, Lizard.' - po ostatnim uśmiechnął się niemal kpiarsko i podszedł bliżej.
- A może czekałeś na coś innego...? - przyklęknął na piasku i podparł się od przodu rękoma tak, że zawisł znów nad brunetem z wrednym uśmiechem i pozwolił głosowi nabrać aktorsko przerysowanego, czułego tonu. - 'Tęsknie za Tobą, Kochanie, zdaje mi się jakby dzieliły nas lata świetlne, a nie tylko marne, ziemskie kilometry. Brakuje mi Ciebie obok, najbardziej w nocy, kiedy nie jestem w stanie skupić uwagi na czymkolwiek innym, tak jak za dnia, kiedy muszę grać, że wszystko jest w porządku. Przy życiu trzyma mnie tylko świadomość tego, że spędzę z tobą wakacje.' - przekrzywił głowę na bok i hamował się od śmiechu. - Proszę cię... Nie jesteśmy kochasiami, ani nikim ważniejszym dla siebie nawzajem. A poza tym chciałeś jeszcze miesiąc temu, żebym się odpierdolił, z tego, co pamiętam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jiro Moore

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 29
Czystość Krwi : 75%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 326
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
Brzeg rzeki QzgSDG8




Gracz




Brzeg rzeki Empty


PisanieBrzeg rzeki Empty Re: Brzeg rzeki  Brzeg rzeki EmptyCzw 21 Cze 2012 - 14:59;

On za to nawet przez chwilę nie powstrzymywał śmiechu. Nie chciał TAKICH listów od Lizarda, właściwie... nie chciał żadnych listów od tego chłopaka. Dlaczego więc powiedział coś takiego? Może liczył na to, że ta "ciotka" nie może bez niego żyć i masturbuje się na każde jego wspomnienie? Och, jejku, Jiro nie cierpiał prac ręcznych.
Kto wie, może liczył właśnie na to? Że Lizard, mimo wszystko nie da mu spokoju i będzie chciał jakoś podtrzymać kontakt w czasie wakacji. Nie miał czasu o nim zbytnio myśleć, ale jeśli już myślał to przed oczami miał ich ostatni pocałunek w Świńskim Łbie i nic nie mógł na to poradzić, że ciarki przechodziły mu po plecach na każde takie wspomnienie.
-Myślałem po prostu, że ciotka jak ty nie będzie w stanie o mnie zapomnieć.
Och, jakiż on skromny. Położył dłoń na ramieniu chłopaka, tylko po to by przewrócić go na ziemię. Był zdecydowanie za blisko, znowu. I Jiro znowu czuł to niesamowite gorąco, podobne do tego, które odczuwał przy Giannie... ale jednak nieco inne. Te chciał z siebie jak najszybciej wypędzić, uważał je za głupie, nienormalne. No bo jak to- on ma chęć na innego faceta? Śmieszne jakieś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lizard Cordylid

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 30
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 107
  Liczba postów : 140
Brzeg rzeki QzgSDG8




Gracz




Brzeg rzeki Empty


PisanieBrzeg rzeki Empty Re: Brzeg rzeki  Brzeg rzeki EmptyCzw 21 Cze 2012 - 15:37;

Nie chciał utrzymywać kontaktów na wakacjach, wiec nie pisał do nikogo, dobrze wiedział, że to tylko miesiąc i nic mu się nie stanie, poza tym nigdy nie był dobry w pisaniu listów.
Tak, śmiech to dobra reakcja, zaniepokoiłaby go jakakolwiek inna na to co mówił. Nie sądził, że będzie oczekiwał listów lub jakichkolwiek innych znaków życia. Ne kochał go, na swój sposób go nawet nienawidził, pewnie za jego niezdecydowania, ale z drugiej strony... miał dzięki niem niezłą zabawę.
Niech będzie, pozwolił mu się zepchnąć i zamruczał czując pod plecami miękki, ciepły piasek. Splótł ręce za głową i znów zamknął oczy czując jak oślepia go słońce.
- Zdziwiłbyś się Studenciaku. - mruknął leniwie. - A co, codziennie z niecierpliwością zaglądałeś do skrzynki, albo wyczekiwałeś sowy? Jakie romantyczne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jiro Moore

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 29
Czystość Krwi : 75%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 326
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
Brzeg rzeki QzgSDG8




Gracz




Brzeg rzeki Empty


PisanieBrzeg rzeki Empty Re: Brzeg rzeki  Brzeg rzeki EmptyPią 22 Cze 2012 - 19:59;

Mu, jak wspomniałam wcześniej wakacje minęły na spotkaniach z Gianną, a przynajmniej ich część. Następne tygodnie spędzał ze znajomymi z Dallas, choć i tak ich nie lubił. Musiał się z kimś jednak trzymać i nie chciał, by była to ta natrętna dziewucha z sąsiedztwa. Przed jego wyjazdem zaczęła myć samochód, przypadkiem w tym samym czasie co on, w kusych spodenkach i topie na ramiączkach. Wdzięczyła się do niego, a raz nawet rzuciła w niego mokrą gąbką, myśląc chyba, że będzie to seksownie, uwodzicielskie. Ale jej nie wyszło. Jiro jedynie spiorunował ją wzrokiem, mając ochotę wyjąć różdżkę i potraktować ją jakimś zaklęciem. Nie miał cierpliwości, do niej w szczególności. Do tego tutaj też, ale- o dziwo- jakoś z nim wytrzymywał. Może dlatego, że nie był gruby? Nieważne. No, był próżny. Ktoś jeszcze tego nie zauważył? Nie znaczyło to jednak, że gardził ludźmi puszystymi. Niektórzy z nich potrafili go naprawdę zadziwić. Ale jeśli ktoś był gruby, głupi i tępy Jiro gardził nim podwójnie. Wujaszek pana Moore był przy kości, a był tak inteligentny i zabawny, że Jiro sam do niego dzwonił z domu i planował kolejne spotkanie!
-Oczywiście, codziennie sprawdzałem, czy czegoś nie dostałem. Nie mogłem wytrzymać w domu i odliczałem dni do naszego spotkania- obrócił się na bok, opierając głowę na ręku. Uśmiechnął się łobuzersko i spojrzał na niego wyzywająco. No, pokaż co potrafisz. Znowu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lizard Cordylid

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 30
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 107
  Liczba postów : 140
Brzeg rzeki QzgSDG8




Gracz




Brzeg rzeki Empty


PisanieBrzeg rzeki Empty Re: Brzeg rzeki  Brzeg rzeki EmptyNie 24 Cze 2012 - 23:30;

Cóż co do podziału na ludzi: Liz też był raczej wzrokowcem, jak każdy facet zresztą i miał słabość do piękna (czasem rozumianego tylko we własny sposób), ale nawet jeśli nie mógł z kimś pójść do łóżka nie oznaczało to, że osoba ta była dla niebo bezużyteczna. Tak, panie i panowie. Oczywiście nie był jakimś Caritasem przygarniającym w opiekuńcze ramiona ofiary życiowe, bo jeśli naprawdę kręcił się koło niego ktoś o ilorazie inteligencji zbliżonym krewetce i nie potrafił zrozumieć nawet istoty sarkazmu. Choć jak każdy wolał otaczać się tymi bardziej subtelnymi okazami, choć nie miewał problemów z natrętnymi fankami, widać tylko Jiro miał ku temu dar~
Po chwilowej kontemplacji promieni słońca grzejących jego twarz obrócił ją w stronę bruneta przymykając oko, jakie nadal było narażone na oślepienie nimi. Nic nie mówił długie minuty, wpatrywał się w niego chcąc jakby coś z czymś powiązać.
- Czego ode mnie teraz oczekujesz? - zagadnął odchodząc kilkoma słowami od mdłych, wymuszonych tematów. - Twój wzrok wyraźnie czeka aż coś zrobię, ale co? Oto zagadka dnia dzisiejszego. - mówił dziwnie mrukliwie, ale bardziej z rozleniwienia.
Westchnął i sam przewrócił się na bok, co zaowocowało tym, że jego twarz zatrzymała się milimetry od twarzy studenta.
- A skoro się już tak na mnie patrzysz powiedz: lubisz jak przypieram cię do muru albo ściany? - zerknął na bok i odgarnął mu z zawadiackim uśmiechem nadmiar ciemnych włosów z policzka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jiro Moore

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 29
Czystość Krwi : 75%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 326
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
Brzeg rzeki QzgSDG8




Gracz




Brzeg rzeki Empty


PisanieBrzeg rzeki Empty Re: Brzeg rzeki  Brzeg rzeki EmptyWto 26 Cze 2012 - 14:02;

Oczywiście, że Jiro nie zależało tylko na seksie. Choć w większości przypadków tak właśnie było. Potrafił ładnie uśmiechnąć się do kujonicy, by ta odrobiła mu zadanie domowe, a także pomóc komuś, licząc przy tym na rewanż. Rzadko działał bezinteresownie, nie należał do tych dobrych, miłych, uprzejmych, poczciwych ludzi. Nie chciał być życiowym nieudacznikiem i dlatego uważał, że musi być taki, a nie inny. Spróbujcie mu wbić do głowy coś innego. Będę pod wrażeniem, jeśli się wam uda, bo Jiro jest uparty jak mało kto i nie da sobie wmówić czegoś, co mu się nie spodoba.
Gdy tylko chłopak obrócił się w jego stronę Jiro przymknął oczy i położył się na plecach, podkładając dłonie pod głowę. Jedną nogę ugiął w kolanie, a drugą zacząć wolno poruszać w prawo i w lewo z błogim wyrazem twarzy.
Słysząc jego pytanie miał ochotę wybuchnąć śmiechem, ale całe szczęście, że umiał się hamować i jedyne co zrobił to prychnął, niby to rozzłoszczony.
-Oczywiście. Staje mi za każdym razem, gdy przypomnę sobie nasz pierwszy pocałunek- parsknął i obrócił się do niego plecami, zamykając oczy całkowicie. Wyglądał jakby spał, ale tak naprawdę był czujny, jak nigdy. A tylko spróbuj go dotknąć, Jaszczurze. Jiro był w pełnej gotowości, by w nagłym przypadku złamać tamtemu rękę albo chociażby uszkodzić jakąś część ciała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lizard Cordylid

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 30
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 107
  Liczba postów : 140
Brzeg rzeki QzgSDG8




Gracz




Brzeg rzeki Empty


PisanieBrzeg rzeki Empty Re: Brzeg rzeki  Brzeg rzeki EmptyWto 26 Cze 2012 - 14:29;

Przypatrywał mu się z lekkim uśmiechem na twarz, choć czuł wewnętrznie, że coś jest nie tak. Oczywiście nie z zachowaniem Jiro - ono było normalne, wręcz przewidywalne w swojej zgryźliwości i opieraniu się. Raczej coś nie tak było z nim, i nie, nie chodziło bynajmniej o to, że się zakochał, nie było motylów w brzuchu, uniesień na wspomnienie o Azjacie ani innych temu podobnych emocji, raczej coś skrajnie innego. Wewnętrznie zaczynał go - jak na złość - lubić i to chyba sprawiło, że przestawał tak bezczelnie się do niego przystawiać. Dlatego jak odwrócił się do niego szanownym tyłkiem nie mógł się powstrzymać i zasadził mu w niego nieszkodliwego kopniaka i sam przewrócił się na plecy gotów na przyjecie ewentualnej grozy jego złości, albo oburzenia.
Zaśmiał się i podniósł dłonie nieco wyżej w obronnym geście.
- Zanim cokolwiek zrobisz i podbijesz mi oko odpowiedz na jedno pytanie i to tak całkiem serio i bez podtekstów: Lubisz uszczęśliwiać kobiety?
Oj tak miał mały plan co do niespodzianki dla swojej przyjaciółki i teraz pomyślał, że im więcej będzie w nim współtwórców - tym zdecydowanie lepiej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jiro Moore

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 29
Czystość Krwi : 75%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 326
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
Brzeg rzeki QzgSDG8




Gracz




Brzeg rzeki Empty


PisanieBrzeg rzeki Empty Re: Brzeg rzeki  Brzeg rzeki EmptyWto 3 Lip 2012 - 19:38;

On go za to wciąż nie znosił. Tak przynajmniej sobie wmawiał, bo przecież było w nim tyle skrajnych uczuć. Miał ochotę go walnąć, udusić gołymi rękami, a z drugiej strony nie miałby nic przeciwko, gdyby Lizard zechciał go pocałować. Co prawda opierałby się i machał rękami, ale kurde, ludzie, był na głodzie i miał chcicę, no. Był sfrustrowanym dwudziestolatkiem, któremu chciało się bzykać. Cóż poradzić, takie życie. Zdecydowanie bardziej wolałby, by na miejscu Ślizgona jakimś cudem pojawiła się Gianna, ale ta jak na złość musiała się pewnie zajmować innymi. Jiro był niesamowicie zazdrosny, choć wydawało się, że spływa to po nim, jak po kaczce.
Nie zareagował, gdy tamten go kopnął, prychnął jedynie cicho. Za to jego pytanie zaskoczyło Azjatę i milczał chwilę w bezruchu.
-Nie- odpowiedział w końcu. -Lubię uszczęśliwiać tylko jedną.
Była to poniekąd prawda, bo jego mama była dla niego bardzo ważna. No dobra, dobra. Każdy wiedział, że nie tylko o mamie teraz myślał. Lubił patrzeć, gdy Gianna się śmieje. Lubił jej słuchać i podziwiał dołeczki w policzkach. A gdy śmiała się z jego żartów był szczęśliwy, jak mało kiedy. Ale właściwie nie miał wprawy w "uszczęśliwianiu kobiet" jak nazwał do Lizard. Nigdy nie miał okazji.
-A co?- spytał, obracając się na plecy i spoglądając na niego z ukosa. Coś czuł, że Ślizgon ma jakieś zamiaru apropo tego pytania i nie wiedział, czy ma się go obawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lizard Cordylid

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 30
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 107
  Liczba postów : 140
Brzeg rzeki QzgSDG8




Gracz




Brzeg rzeki Empty


PisanieBrzeg rzeki Empty Re: Brzeg rzeki  Brzeg rzeki EmptyWto 3 Lip 2012 - 22:06;

Po jego słowach wydał z siebie pełne rozczulania 'Oh...'. Jak romantycznie, znalazł swoją jedną jedyną. W tej części przemyśleń Lizard powinien wtrącić pewnie coś, odnośnie swojej zazdrości... tak powinno być, tak zwykle bywa, prawda? Nie, nie tym razem. Szczerze mówiąc Liz brał swoje życie za... idealne i z nikim by się na nie nie zamienił, zwłaszcza w tej chwili.
- Cóż... - odparł pozostawiając efektowną przerwę jaka w jego doskonalej grze aktorskiej miała oznaczać zbieraninę porozrzucanych myśli i jakby lekką niepewność. - Powiedzmy, że na balu jedna z dziewczyn wyjątkowo przypadłą mi do gustu i o ile bycie nieokrzesanym gnojkiem pozwala mi zaciągać niektóre z nich na jedną noc do wyra to jednak... nie umiem zrobić niczego, by przytrzymać ją na dłużej. Znaczy... Czuje, że mógłbym zacząć mi na niej zależeć, ale nie wiem jak się za to zabrać, by na dzieńdobry jej nie zniechęcić, albo zakwalifikować się do 'jednonocnego kochanka'. - zasępił się jakby na chwile. - Cóż zerkając na twoje zachowanie na balu sądziłem, że coś o tym wiesz. - dźgnął go zaczepnie łokciem.
- A poza tym... - uśmiechnął się znów trująco i wsunął jedną z rąk pod jego plecy, drugą oplatając jego brzuch i przyciągnął do siebie szybko tak, że prze-szurał po piasku i oparł się w całości plecami o jego tors. - Mógłbym zawczasu, dla odstresowania, poćwiczyć sobie na Tobie~.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jiro Moore

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 29
Czystość Krwi : 75%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 326
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
Brzeg rzeki QzgSDG8




Gracz




Brzeg rzeki Empty


PisanieBrzeg rzeki Empty Re: Brzeg rzeki  Brzeg rzeki EmptySro 4 Lip 2012 - 10:34;

No bo Jiro był romantykiem. Ktoś śmie w to wątpić? Tiaa, romantyk z niego, że nie wiem co. Wprawdzie był w dwóch "poważnych" związkach, a dziewczyny były piękne, mądre i sympatyczne. Niemalże ideał. Jiro jednak zrywał z nimi dość szybko, bojąc się tego uczucia, które zaczynało się w nim rodzić. Wykręcał się tym, że ma inną, że ta już go nudzi, że nie pasują do siebie. Tak naprawdę jednak chodziło o coś zupełnie innego i nasz student był w tego pełni świadomy. Ja sama nie wiem, co musiałoby się stać, by utrzymać go przy sobie na dłużej. Musiałby stracić głowę dla dziewczyny wyjątkowej, ale zapewne nigdy by się do tego nie przyznał. Podziwiałby ją z daleka, a ona nie miałaby pojęcia o jego istnieniu. To był jego błąd; panicznie bał się miłości.
-Czyżbyś się zakochał?- wymruczał, z nieco kpiącym uśmieszkiem na sutach. Miał ochotę wybuchnąć mu śmiechem prosto w twarz, ale powstrzymał się. Nie zaprotestował też, gdy tamten go do siebie przyciągnąć i delikatnie obrócił się przodem do Ślizgona, kładąc dłoń na jego biodrze.
-Musisz być delikatny. Ostrożny i czujny- polecił, wczuwając się w rolę instruktora. Nie, nie, nie, nie mogę. No po prostu nie mogę. Miał ochotę się śmiać, ale był dzielny. -Kobiety uwielbiają komplementy. Musisz ją zabrać na kolacje, a potem na spacer. I na końcu może będziesz mógł ją pocałować- zmarszczył delikatnie brwi, przypominając sobie, że on zazwyczaj pierwsze dwie części pomijał i od razu przechodził do rzeczy. Dobrze, z żadną ze swoich dziewczyn nie spał, bo nie chciał ich krzywdzić- o dziwo- i poprzestawał na pocałunkach. Ale nigdy nie zabrał ich na kolacje. Ani na spacer. Ewentualnie na lody do kawiarni lub na jakiś dobry film.
Przesunął dłonią w górę, na jego ramie i opuszkami palców dotknął jego gołej szyi, po czym odgarnął mu jasną grzywkę z czoła. Drugą dłoń oparł na jego piersi, rysując na niej jakieś wzorki. Oho, chyba za bardzo się wczuł w rolę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lizard Cordylid

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 30
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 107
  Liczba postów : 140
Brzeg rzeki QzgSDG8




Gracz




Brzeg rzeki Empty


PisanieBrzeg rzeki Empty Re: Brzeg rzeki  Brzeg rzeki EmptySro 4 Lip 2012 - 21:33;

Sądził, że po tym przyciągnięciu będzie wierzgał i buntował się, ale tak się nie stało, ba nawet obrócił się do niego przodem i mrucząc niemal podjął temat, z wolna przesuwając palcami po jego ramieniu albo biodrze.
- Może. - mruknął. - Jak zakochany kundel, z obgryzionym uchem i bez obroży.
Słuchał go samemu wczuwając się w rolę i z wolna gładząc albo jego policzek, albo przeczesując włosy w pobliżu karku, czasem okręcając je lekko dookoła palca. Pod koniec jednak wygiął usta w nieznaczną podkówkę.
- Mam tyle czekać do pocałunku...? - zagadnął skamląc. - A na powitanie... w policzek? - pochylił się i sam musnął ustami gładki policzek chłopaka przymykając lekko oczy. - ...albo w szyję?
Przymknął jak dotąd ledwie przymrużane oczy i przesunął dłoń niżej zostawiając pieczątkę ust na żuchwie chłopaka i nieco pod nią po czym doszedł wreszcie do jego szyi i objął go mocniej przysuwając do siebie i całował go wgryzając się niemal w jego skórę, ale miast gryząc przyprawiał go o ciepło warg i języka oraz lekkie łaskotanie.
- Mów do mnie jeszcze. - upomniał go, kiedy ten lekko się zamyślił i powrócił do pocałunków przysysając się nieznacznie do jego szyi. Malinka nie powstała bo za mało się starał, ale nie dążył nawet do niej, to miały być zwykłe, niewinne pieszczoty, podczas, gdy druga dłoń z wolna masowała jego plecy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jiro Moore

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 29
Czystość Krwi : 75%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 326
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
Brzeg rzeki QzgSDG8




Gracz




Brzeg rzeki Empty


PisanieBrzeg rzeki Empty Re: Brzeg rzeki  Brzeg rzeki EmptySro 4 Lip 2012 - 21:45;

Już dawno zrezygnował z wyrywania się i uciekania. To i tak by nic nie dało. Gdzie teraz miał uciec? Niby przed siebie? Och, jak romantycznie. Biegły w stronę zachodzącego słońca po gorącym piasku Sahary. Tylko o tym marzył, nie ma co.
Powoli godził się z myślą, że moooooże być biseksualny. O fuj, nie! Wypluj to, Jiro, upomniał się w duchu, ale nic nie zrobił w związku z tym. Nawet nie drgnął, gdy chłopak go pocałował. A potem jeszcze i jeszcze. Na swój dziwny i pogmatwany sposób to chyba weszło im w krew. I w ten sam dziwny i pogmatwany sposób sprawiało to Azjacie radość. Dobrze, może nie tyle radość co przyjemność. Był w końcu tylko człowiekiem i nieważne czyje usta zajmowały się teraz jego szyją. Nie ważne, czyje ręce błądziły po jego plecach i czyje słowa przyjemnie drażniły jego uszu. Chciał więcej i więcej, a Lizard był na wyciągnięcie ręki.
Opuszkiem palca zahaczył o jego sutek, pocierając go lekko przez materiał koszulki, by następnie zjechać w dół, na linie jego spodni i tam umieścić swoją dłoń.
-Musisz być dokładnie taki, jak teraz. Każda na ciebie poleci. Na szczęście ja nie jestem dziewczyną- uśmiechnął się zaczepnie i przesunął językiem wzdłuż jego szyi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lizard Cordylid

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 30
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 107
  Liczba postów : 140
Brzeg rzeki QzgSDG8




Gracz




Brzeg rzeki Empty


PisanieBrzeg rzeki Empty Re: Brzeg rzeki  Brzeg rzeki EmptySro 4 Lip 2012 - 21:59;

Jego perfumy... znowu je czuł, działały prawie jak narkotyk i już one same przyprawiały go o przyjemne mrowienie na karku, a coraz mocniejsza przystępność chłopaka w prostym równaniu działały bardzo na jego niekorzyść.
- Szkoda... - wymruczał mu z prawdziwie mocnym zawodem wprost do ucha i wykorzystując fakt, że na krótka chwilę przerzucił uwagę na jego szyję odpiął ostatnie guziczki jego koszuli, jeśli wgl. jakieś jeszcze były zapięte i wsunął pod jej poły dłoń najpierw zsuwając materiał z jego ramienia, a potem przesuwając palcami po jego torsie nieznacznie się z tym kryjąc przyczynił się do tego, że Azjata znów wylądował na piasku na plecach a sam ułoży się wygodnie milimetry nad nim i pozwolił, by przez rozpięte ubrania jego brzuch otarł się o skórę i dopiero wtedy zajął się przesuwaniem dłońmi wzdłuż jego boków i schylił się, by lekko, ale pieszczotliwie przygryźć skórę na jego piersi.
- Tak dobrze...?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jiro Moore

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 29
Czystość Krwi : 75%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 326
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
Brzeg rzeki QzgSDG8




Gracz




Brzeg rzeki Empty


PisanieBrzeg rzeki Empty Re: Brzeg rzeki  Brzeg rzeki EmptySro 4 Lip 2012 - 22:14;

Jęknąłby, ale duma mu na to nie pozwalała. W jednej chwili wylądował na piasku, pozbawiony koszuli i- o zgrozo- nie bardzo mu to przeszkadzało. Nie zepchnął go z siebie, nie uderzył w twarz, ale ciche prychnięcie wydobyło się z jego ust, które zaraz przemieniło się w mruczenie. Na Boga, co ten chłopak z nim wyprawiał? Jednak nawet teraz nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie. Może to i nawet lepiej? Gdyby odpowiedział- na pewno uciekłby w siną dal. A konkretnie do swego namiotu, w którym zaszyłby się do końca wakacji.
Nie był w stanie myśleć o niczym. O Giannie, o żadnej innej dziewczynie. Jego dłonie jakoś mechanicznie objęły chłopaka w pasie, bezczelnie, mocno przyciągając go do siebie, tak że Lizard musiał się na nim położyć.
-Beznadziejny jesteś- powiedział z poważną miną. -Potrzebujesz jeszcze wielu lekcji, nim ta dziewczyna ci ulegnie- wzruszył delikatnie ramionami i jakby przecząc samemu sobie- podciągnął jego koszulkę do góry, chcąc w końcu ją z niego ściągnąć. Zobaczmy, czy nasz casanova ma się czym pochwalić.
Zahaczył palcami jednej ręki o szlufki jego spodni, a druga dłoń oparł o jego kark i przyciągnął go do siebie. Nie, nie miał zamiaru go całować. Ale przygryzł- raczej mało delikatnie- płatek jego ucha i liznął je, z bezczelnym uśmieszkiem na ustach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lizard Cordylid

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 30
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 107
  Liczba postów : 140
Brzeg rzeki QzgSDG8




Gracz




Brzeg rzeki Empty


PisanieBrzeg rzeki Empty Re: Brzeg rzeki  Brzeg rzeki EmptyPon 23 Lip 2012 - 13:33;

Dalej pochylał się nad lekkim wgłębieniem, jakie pojawiało się pomiędzy ramieniem a szyją Azjaty i przesuwał po nim wargami upajając się przy okazji delikatnie przewijającym się zapachem perfum pomieszanym z tym należącym do rozgrzanego piasku, wilgotnym od pobliskiej wody powietrzem i ledwo wyczuwalnyą, zachęcającą wonią feromonów jakie nieświadomie zaczął uwalniać Jiro. Biedaczek swoją drogą. Wielki, zły wilk ściągał go na złą drogę i robił to wystarczająco umiejętnie, by jego ofierze nawet się to… podobało? Nie, to przecież niemożliwe, prawda?
Słysząc lekką nutę niepewności w głosie jego kochasia przez twarz przeszedł mu cień wrednego uśmiechu. A nawet kiedy brunet zmusił go do położenia się na sobie nadal nie skupił na nim pełni swojego ciężaru, choć nie mógł ustrzec Jiro przed tym, że teraz noga Jaszczura znajdowała się idealnie na jego rozporku. Ale spokojnie, żadnych gwałtowniejszych ruchów i istnieje nadzieja, że u nie ucieknie. Choć na to szczerze się nie zanosiło.
Zaśmiał się pod nosem.
- Poprawiaj każdy mój prostacki błąd, a ja będę pokornym uczniem. – odparł w pierwszej chwili całkiem pokornie i podniósł się nieco wspierając na kolanach, by pomóc mu ściągnąć do końca swoją koszulę. Jaszczurka zajmująca niemal całe jego plecy na powrót ujrzała słońce, a brunet ze swojej perspektywy mógł spostrzec jedynie końce jej pazurów na ramionach kochanka. Choć z góry wyglądało to dużo bardziej efektownie, jakby gad wraz ze swym nosicielem niebezpiecznie się nad nim pochylał. Akurat kiedy znów się niemal na nim położył i pozwolił, by rozgrzane ciała z powrotem się styknęły. Cóż można by powiedzieć, że pod względem wyglądu i możliwości, na konkurs dźwigania ciężarówek się nie nadawał, ale widać było, że ciężko pracował nad tym, by wyrzeźbiony tors nadal pozostawał przyjemnie dla oka szczupły.
Syknął czując jego zęby na swojej skórze i kłapnął własną szczęką tuż nad jego ramieniem. Średnio to lubił, ponieważ zaraz przez jego ciało przeszła salwa dreszczy, choć były one wywołane raczej podnieceniem niż złością. Było względem Liza niepisane prawo, jakie sam sobie wymyślił, iż zabawa obejmująca operowanie ustami w okolicach jego szyi, uszu i karku jest niemal otwartą zachętą na seks, ale Jrio pewnie wybitnie o tym nie wiedział więc na razie przymrużył na to oboje ślepii. Dosłownie.
W każdym razie nie pozwolił mu długo zatapiać w sobie kłów, gdyż zaraz zsunął się niżej i obsypywał pocałunkami tors bruneta zatrzymując się nad jednym z pary różowych punkcików, wrażliwych na to, kiedy lekko je przygryzał albo mocnej się na nich zasysał niemal doprowadzając je do czerwoności. To dało się wyczuć, zwłaszcza, kiedy po chwilowych katuszach delikatnie twardniały mu w ustach dodatkowo lekko masowane przez wargi. Zerknął mu z tej perspektywy prosto w oczy i zakołował palcem dookoła jego pępka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lizard Cordylid

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VI
Wiek : 30
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 107
  Liczba postów : 140
Brzeg rzeki QzgSDG8




Gracz




Brzeg rzeki Empty


PisanieBrzeg rzeki Empty Re: Brzeg rzeki  Brzeg rzeki EmptyNie 5 Sie 2012 - 11:40;

Wyszedł.

z/t coby nie blokować ~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Brzeg rzeki QzgSDG8








Brzeg rzeki Empty


PisanieBrzeg rzeki Empty Re: Brzeg rzeki  Brzeg rzeki Empty;

Powrót do góry Go down
 

Brzeg rzeki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Brzeg rzeki JHTDsR7 :: 
reszta świata
 :: 
egipt
 :: 
Glowna Oaza
-