Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Namiot z barem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 2 z 2 Previous  1, 2
AutorWiadomość


Olavi Viitasalo

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 28
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 94
  Liczba postów : 80
Namiot z barem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Namiot z barem - Page 2 Empty


PisanieNamiot z barem - Page 2 Empty Namiot z barem  Namiot z barem - Page 2 EmptyPon 4 Cze 2012 - 12:02;

First topic message reminder :


Namiot z barem


Życie tutaj zaczyna się dopiero po godzinie 21, kiedy to wszyscy mieszkańcy okolicznych domów schodzą się, aby zakończyć dzień w gronie znajomych i przyjaciół. Wystrój sprzyja nawiązywaniu bliższych znajomości, a zaopatrzenie baru jest jego największą zaletą. Znajdziesz tutaj wszystko to, co potrzebne człowiekowi do życia.

Dowolne papierosy
Dowolne piwo
Dowolne wino
Shot dowolnej whisky lub wódki
Dowolny short drink
Dowolny long drink
Dowolny soft drink

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Namida Kirei

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 29
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : Teleportacja
Galeony : 146
  Liczba postów : 1320
Namiot z barem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Namiot z barem - Page 2 Empty


PisanieNamiot z barem - Page 2 Empty Re: Namiot z barem  Namiot z barem - Page 2 EmptyWto 17 Lip 2012 - 22:27;

Ktoś mógłby spojrzeć na niego dziwnie - kurde, wyjechał, zanim skończył się rok szkolny, nie podszedł do egzaminów. Poszedłby już na studia, a tak to musi powtarzać rok. Czy go to ruszało? No, nie bardzo. Miał to na własne życzenie, ale przynajmniej jak już skończy Hogwart, to ma przygotowany grunt. Kto mógłby pomyśleć, że marzenie się spełni i podpisze kontrakt z wytwórnią muzyczną? No chyba nikt.
Cóż, do egzaminów nie podszedł, olał szkołę po całości, ale gdy tylko usłyszał, że tegoroczne wakacje organizowane są w pieprznym EGIPCIE! Tego nie mógłby opuścić, za żadne skarby Gringota! No bo bez jaj. A zresztą wakacje z Hogwartu zawsze są najlepsze.
Dziecinada. Naprawdę tak na to patrzył. Randka w ciemno? Tak właściwie, to nawet tej dziewczyny, co go wyswatała tak dobrze nie znał - kojarzył ją tylko z widzenia, bo była studentką. Ale już dla świętego spokoju, zgodził się. Cóż, pewnie dziewczyna usłyszała ostatnie plotki, jakoby to były narzeczony Namidy się z kimś związał. Co tu ukrywać, muzyczny świat z którym był przecież na bieżąco, i mugolski i magiczny, huczał od tych wiadomości. A Namida naprawdę życzył Simonowi jak najlepiej, szczęścia i w ogóle. Tylko jego facetowi już nie.
Ubrał się typowo letnio - luźna koszula z kwiatowym motywem, oczywiście rozpięta, ukazująca jego jasną skórę. Przez myśl przeszło mu, że może uda mu się w te wakacje chociaż trochę opalić. Ubrał jeszcze krótkie spodenki, które kończyły się przed kolanem oraz, niestety, zrezygnował z trampek na rzecz japonek. Niestety, na pełne buty było stanowczo za ciepło. Bawił się na przemian pierścionkami, tym od Simona, i sygnetem na kciuku, żeby zabić czas. Zamówił sobie jakiegoś kolorowego drinka, którego nazwy i tak nie umiał wymówić i siedział, obserwując ludzi. Szukał tego nieszczęśnika, co to się z nim umówił. A nuż nie będzie tak źle? Młody Japończyk od dawna z nikim się nie spotykał, był zbyt zajęty muzyką, więc może takie spotkanie z drugą osobą nie jest głupim pomysłem


Czeeeeekam na kogoś!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jiro Moore

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 29
Czystość Krwi : 75%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 326
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
Namiot z barem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Namiot z barem - Page 2 Empty


PisanieNamiot z barem - Page 2 Empty Re: Namiot z barem  Namiot z barem - Page 2 EmptySro 18 Lip 2012 - 9:56;

Ostatnio był tak bardzo hetero, że już bardziej się nie dało. Komplementował każdą dziewczynę, z gdy tylko spotykał się z Gianną od razu przechodził do rzeczy. Ale, cholera, za każdym razem czuł się, jak oszust. Nikt nie wiedział o tych kilku pocałunkach z Lizardem, o tym, że mimo wszystko czuł przyjemne dreszcze, których brakowało z tymi wszystkimi dziewczynami. Za każdym razem powtarzał sobie i innym, że ma już dziewczynę- Gianna była piękna, inteligentna i naprawdę go pociągała. Była też nauczycielką, ale to już nie obchodziło Jiro. Była jedną z niewielu kobiet, których- choć miał ochotę- nie przeleciał. Bo jednak liczył się z jej uczuciami. Tylko... gdy spotykali się tak rzadko, a on potrzebował ciepła czyjegoś ciała... to było męczące. Nigdy jednak się nie przyzna, że coś mógłby poczuć do jakiegokolwiek chłopaka. Dlatego też zgodził się na tą randkę. Jego znajomi obiecali mu, że dziewczyna będzie miła, skromna, sympatyczna. Miała być ze Slytherinu, a jej uroda miała go powalić na miejscu.
I owszem- padł na miejscu. Ale wcale nie z powodu urody towarzyszki. Bo, kurde mać, to był facet. W owym namiocie nie było nikogo prócz sławnego na całą szkołę Namidy, którego Jiro kojarzył. Bo jak mógł go nie znać? Jego nazwisko obiło mu się o uszy nie raz, nie dwa, ale nigdy nie słyszał, jak gra. Uważał go za kolejnego rozpieszczonego dzieciaka, który myśli, że ma talent, a pieniądze załatwią wszystko. Nawet ten jego chłopak, ten co miał nazwisko jak producent dobrych jeansów- ten przynajmniej zrobił karierę. I co? Zostawił Namidę? Ojej, jak mi smutno.
Wolno podszedł do Ślizgona, czując się dość głupio. Wystroił się- tak troszkę. Miał białą koszulkę i czarne szorty. Do tego koniecznie okulary przeciwsłoneczne w- tak, tak!- różowej obramówce (to jego ulubiony kolor, forever and ever, ale i tak nie ujmuje mu to na męskości, ehehehe) i kilka pierdół na rękach- jakiś pierścionek, bransoletka. Znany był z tego, że lubił biżuterię.
-Jak tam?- spytał przymilnie, uśmiechając się sztucznie. Zdjął z nosa okulary i zmierzył go od stóp do głów. Z nim miał iść na randkę? Może być... Zaraz, zaraz, Jiro! Jakie może być?! To jest facet! A ty masz być hetero. Nie...?
Usiadł naprzeciwko Namidy, wyciągając dłoń przed siebie.
-Jiro.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Namida Kirei

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 29
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : Teleportacja
Galeony : 146
  Liczba postów : 1320
Namiot z barem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Namiot z barem - Page 2 Empty


PisanieNamiot z barem - Page 2 Empty Re: Namiot z barem  Namiot z barem - Page 2 EmptySro 18 Lip 2012 - 11:32;

Starał się uśmiechać. Bo przecież chłopak, młody mężczyzna właściwie, który właśnie się przysiadł, był niczego sobie. Przystojny, choć na pierwszy rzut oka mógł wydawać się nieco chłodny... Ten sztuczny uśmieszek, jakim go uraczył nie był miły, to na pewno. Ale przecież nic straconego, z każdego można wyciągnąć jego inner-homo. A ten tutaj chyba jeszcze tak do końca nie był pewny siebie na tym polu, przynajmniej nie tak, jak Namida.
Dlatego też, zamiast po męsku uścisnąć dłoń chłopaka, normalnie ująłby ją delikatniej i ucałował. Ale tego nie zrobił. To mogłoby z miejsca przekreślić randkę, gdyby tak od pierwszej minuty, Koreańczyk poczuł się zdominowany. Ehh, ale kusiło. Kirei bardzo lubił dominować w życiu codziennym, odmiennie w łóżku, ale to się później przedyskutuje.
- Namida. Bardzo mi miło. Czego się napijesz? Mają tu całkiem niezły wybór drinków. Upić się tym nie upijesz raczej, ale dobrze smakuję. - kiwnął na kelnerkę i gestem zamówił dla chłopaka to, co sam właśnie pił, nie pytając go o zdanie.
Odsunął się nieco, opierając się plecami o oparcie krzesła. Koszula którą miał na sobie rozsunęła się bardziej, ukazując wyraźniej tatuaż na jego obojczykach. Spod krótkiego rękawka wystawał fragment tatuażu z cytatem na lewym ramieniu, a na prawej ręce na przedramieniu, jeszcze nie permanentny, ale był, po japońsku.
Zmierzył Jiro wzrokiem, i właściwie powiedział pierwsze, co przyszło mu na myśl.
- Chyba nigdy nie umawiałem się z Azjatą. Może raz, gdzieś w piątej klasie, ale to nie było nic wielkiego, od takie spotykanie i macanie się po kątach. Chwilowe. Ostatnio z nikim się nie spotykałem, tak więc jesteś pierwszy od naprawdę długiego czasu. No, ale to jak jazda na rowerze... lub latanie na miotle, tego się nie zapomina. Tak myślę. A Ty, jak uważasz? - zagadał, w sumie na trochę głupi temat, ale nie bardzo wiedział, o czym mogą rozmawiać - nie znali się przecież. A co, o pogodzie mieli gadać? Skwar był koszmarny, po prostu, żaden temat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jiro Moore

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 29
Czystość Krwi : 75%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 326
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
Namiot z barem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Namiot z barem - Page 2 Empty


PisanieNamiot z barem - Page 2 Empty Re: Namiot z barem  Namiot z barem - Page 2 EmptySro 18 Lip 2012 - 11:58;

Ba, że Jiro był niczego sobie. Jeśli o to chodziło- był niesamowicie pewny siebie. We wszystkim wyglądał dobrze, nawet w kiecce byłby bardziej męski niż niejeden Ślizgon, czy mafiozo. Czy był próżny? Tak, odrobinkę. Uwielbiał komplementy i przyjmować je z mało skromnym uśmieszkiem, nie racząc nawet podziękować. Uważał, że mało kto mu dorównuje i niewielu tak naprawdę szanował. Za to jego przyjaciele mieli prawdziwe szczęście- za nimi wskoczyłby w ogień, bo ich po prostu kochał. Więc chyba nie był taki zły.
Za to jeśli chodzi o orientację seksualną... Już taki pewny siebie nie był. Oczywiście, że ciągle powtarzał, że jest hetero i innej opcji po prostu nie ma, ale tak naprawdę wszystko mu było jedno, czy osoba z którą aktualnie wymienia się śliną jest dziewczyną, czy chłopakiem. To jednak nie znaczyło, że rzucał się na pierwszego lepszego! Co to to nie. Póki co tylko jeden chłopak sprowadził go na "zła drogę" i nigdy się nie przyzna, że było fajnie.
-Poproszę- skinął jedynie głową, pozwalając Ślizgonowi wybrać to, na co ten będzie miał ochotę. Wciąż bacznie lustrował go wzrokiem i musiał przyznać, że podobało mu się to, co widział. Namida wyglądał na typ buntownika, który tak naprawdę jest nieśmiały i uroczy. Ojej, jakie to słodkie.
-Sam jesteś skośnooki- wzruszył delikatnie ramionami, wdzięczny Namidzie za to, że ten nie nazwał go Japończykiem, czy Chińczykiem. Nie cierpiał tego. -A więc mam się czuć zaszczycony?- posłał mu bezczelny uśmieszek, unosząc do góry brew.
-Nie pamiętam swojego pierwszego razu, ani pierwszej randki- powiedział prosto z mostu, niewzruszony. -Nie uważam by było to jakoś szczególnie ważne. Ważne, by pamiętać chwile z osoba, która się kocha. Wszystko inne jest nieważne.
Czy on właśnie to powiedział? No nie wierze, trzymajcie mnie. Jiro Moore mówi o miłości? Jakże patetycznie brzmiało to w jego ustach.
-A tak właściwie... Namida? Ponoć wyjechałeś w świat robić więlką karierę. Coś nie wyszło?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Namida Kirei

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 29
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : Teleportacja
Galeony : 146
  Liczba postów : 1320
Namiot z barem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Namiot z barem - Page 2 Empty


PisanieNamiot z barem - Page 2 Empty Re: Namiot z barem  Namiot z barem - Page 2 EmptySro 18 Lip 2012 - 12:56;

Zaśmiał się pod nosem, słysząc słowa chłopaka. Wydawało mu się, że może jednak ta randka nie okaże się wielkim niewypałem, i może nawet przeniosą się w bardziej... intymne miejsce? Namida nie robił tego od dawna, i musiał siłą odgonić wszystkie sprośne myśli.
- No właśnie, jestem, dlatego zwykle nie umawiałem się z Azjatami. Sam w sumie nie wiem, dlaczego. - przyznał po czym pochylił się do przodu, opierając łokciami o stolik i spojrzał Jiro prosto w oczy, prawie, że zalotnie - Może dzisiaj się dowiem, ile traciłem przez te lata.
Miłość... No nie to, że Namida nie znał tego uczucia. Znał je bardzo dobrze, choć ostatnio nie było mu z nim po drodze. Ostatnio naprawdę kochany czuł się z Simonem, i od tamtego czasu nikogo nie traktował aż tak poważnie. Tak jak teraz - randka w ciemno? Pff, czemu nie, można się pobawić.
Uśmiech zszedł z jego twarzy, słysząc wzmiankę o karierze. Zmarszczył nos, zastanawiając sie chwilę. Czuł, że to niezbyt mila zagrywka, ale widać ten chłopak taki już był. Zaśmiał się wiec cicho, rozluźniając się.
- Wyszło, jak najbardziej. Może nie tak bardzo, jakbym chciał, ale wyszło. Może nie wiesz, ale mój ojciec jest producentem muzycznym. I pewnie teraz pomyślisz, że to on mnie promuje? Błąd! - uderzył otwartą dłonią w stolik, aż ściągając kilka ciekawskich spojrzeń - Byłem przez ten czas w Japonii i pojechałem do wytwórni która promuje moich największych idoli. I co? I spodobałem się! Pracowałem tam przez te kilka miesięcy, ale i mój agent, i wytwórnia, i na koniec ja... stwierdziliśmy zgodnie, że przydałoby mi się jakieś wykształcenie. Nie wiedzą, oczywiście, gdzie się uczę, ale to akurat nie jest ważne. Skończę Hogwart i wracam do podbijania rynku muzycznego. Najpierw mugoli, później rzucę się na magiczny świat.
Mówił cały czas z uśmiechem, jak najbardziej na poważnie. Marzyła mu się kariera od zawsze i trochę żałował, że to przerwał, ale z drugiej strony wiedział, że to, czego nauczy się w Hogwarcie nigdy nie zginie.
Odetchnął, uspokajając swój entuzjazm, po czym popił drinka.
- A Ty, Jiro? Jaką muzykę lubisz? I w ogóle, jaką sobie karierę wymarzyłeś... czy raczej jeszcze nie wiesz? - rzucił mimochodem. On sam z siebie był zadowolony, bo od zawsze wiedział, co chce w życiu osiagnąć, jaki ma cel i znalazł swoją drogą. Smucili go ludzie, którzy nigdy nawet sobie żadnego celu nie obrali.
- No i tak właściwie... - dodał jeszcze - Spałeś już w ogóle kiedyś z facetem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jiro Moore

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 29
Czystość Krwi : 75%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 326
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
Namiot z barem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Namiot z barem - Page 2 Empty


PisanieNamiot z barem - Page 2 Empty Re: Namiot z barem  Namiot z barem - Page 2 EmptySro 18 Lip 2012 - 13:20;

-Pewnie, że się dowiesz- powiedział, rozsiadając się na krześle wygodniej. Nie uważał, by Azjaci byli jakoś wyjątkowo przystojni (on był wyjątkiem oczywiście. I do tego taki skromny). Sam preferował nieco inny typ urody, choć nie umiał dokładnie określić, jaki to właściwie jest typ.
Słuchał Namidy tylko jednym uchem, popijając kolorowego drinka. To dobrze, że mu wyszło, ale Jiro mało to obchodziło. Przecież go nie znał, nie był nawet jego kolegą, tylko obcym facetem, który olał szkołę, dla kariery. Może nawet go podziwiał, ale... Nigdy nie był za tym, by przerywać edukację, nieważne dla jakich celów. Po prostu tak się nie robi.
-Ja?- spytał, potrząsając delikatnie głową, wyrwany z rozmyślań. Jaką karierę sobie wymarzył? -Będę siedzieć na kasie i pławić się w bogactwie. Będę spać na pieniądzach i kąpał się w basenie pełnym złota- rzucił, z poważną miną. Nie wytrzymał jednak zbyt długo i roześmiał się, o dziwo całkiem szczerze i wesoło.
-Chcę zostać aurorem- powiedział, teraz już całkiem poważnie. Jego oceny były niemalże doskonale, bo wiedział co chce osiągnąć i co musi zrobić, by po to sięgnąć. A pieniądze rodziców nie załatwią wszystkiego- i mówił to on; rozpieszczony bachor, którego nie obchodzi nic poza czubkiem własnego nosa. Ale to prawda- chciał osiągnąć coś sam, bez niczyjej pomocy, by później móc zadzierać nosa.
-Żartujesz sobie ze mnie?- spytał, unosząc do góry brew. Nie miał zamiaru odpowiadać na takie pytania. Rety, przed chwilą dopiero co się poznali, a ten wyskakuje z czymś takim? Ochłoń. Jiro nie spał jeszcze z facetem i jak sobie wmawiał, wcale nie miał na to ochoty.
-Coś taki ciekawski?- rzucił, przysuwając się do niego na krześle z łobuzerskim błyskiem w oku. -Chciałbyś spróbować?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Namida Kirei

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 29
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : Teleportacja
Galeony : 146
  Liczba postów : 1320
Namiot z barem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Namiot z barem - Page 2 Empty


PisanieNamiot z barem - Page 2 Empty Re: Namiot z barem  Namiot z barem - Page 2 EmptySro 18 Lip 2012 - 13:52;

- Mam nadzieje, że się dowiem - przyznał, uśmiechając się szczerze. Jiro naprawdę był przystojnym chłopakiem i szkoda by było zaprzepaścić szanse na mały romans. Szczególnie, że Namida naprawdę miał dobry humor i nie chciał go sobie niczym psuć.
- Auror, to brzmi poważnie. Musisz być naprawdę inteligentny i w ogóle... I wysportowany - dodał, mierząc go uważnym, ale nie nachalnym spojrzeniem. Tak, Jiro był bardzo w jego guście. - Wolałbyś pracę za biurkiem, czy w terenie? Bo szkoda by było, gdyby taka ładna buzia miała zostać poszkodowana w jakimś starciu. A praca polegająca na przerzucaniu papierków nie jest zbyt ekscytująca, tak z drugiej strony.
Reakcja była dosyć zaskakująca. Jiro wyglądał wręcz na oburzonego. No, to dało tylko znać Namidzie, że może faktycznie jeszcze nie jest tak do końca przekonany co do samego siebie. Ale to sprawiało, że był w pewnym sensie wyzwaniem, którego Namida chciał się podjąć. Pochylił się jeszcze do przodu, posyłając mu uwodzicielski uśmiech.
- Nie skłamię mówiąc, że nigdy jeszcze nie spałem z Korańczykiem. Chyba, że byłam tak oszołomiony po koncercie, że nawet nie patrzyłem, kogo wyciągam z tłumu fanów. - w sumie, nie powinien był tego mówić. Nie był dumny z tych swoich koncertowych one-night-standów, głównie dlatego, że wtedy nadal był w związku z Simonem, ale... właściwie nie dbał o to tak bardzo. Zsunął japonka i bosą stopą, pod stołem, przesunął powoli po łydce chłopaka.
- A nie da się ukryć, że jesteś bardzo, bardzo w moim typie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jiro Moore

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 29
Czystość Krwi : 75%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 326
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
Namiot z barem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Namiot z barem - Page 2 Empty


PisanieNamiot z barem - Page 2 Empty Re: Namiot z barem  Namiot z barem - Page 2 EmptySro 18 Lip 2012 - 15:34;

-Praca za biurkiem jest nudna, ale z kolei nie kręci mnie uganianie się za magicznymi stworzeniami, czy praca w Azkabanie. Zawód aurora wydaje się ekscytujący. A ja jestem niepozorny- posłał mu jeden ze swoich uroczych uśmiechów, przy którym robił mu się dołeczki w policzkach. -Popatrz sam. Czy taki słodki chłopak, mógłby kogoś skrzywdzić?
Już z poważną miną, zaczął bawić się swoimi okularami i szklanka z drinkiem, patrząc przez nią na Namidę. A jak był typ Jiro? Czy w ogóle miał swój typ? Oczywiście, że tak. Piękna, inteligentna dziewczyna, która umiałaby go rozśmieszyć. Urocza i sympatyczna, chętna do pomocy, a jednocześnie pewna siebie, pozwalająca mu na trochę swobody, a jednocześnie będąca wciąż gdzieś blisko. I wiedział, że taka dziewczyna gdzieś się szwęda po tym świecie. Musiała być idealna, bo Jiro nie zadowoli się byle kim. Za to mężczyzna... Nie, nie, stop, stop! Nie wolno ci o tym myśleć, Jiro, skarcił się w duchu.
-Szczycisz się tym, że nie wiesz, z kim spałeś? Nu, nu, twój chłopak nie byłby zadowolony- pomachał mu palcem przed nosem, choć sam był w podobnej sytuacji. Spał z wieloma dziewczynami, choć nie było to na zasadzie "przelecieć, kogo popadnie", bo jak mówiłam wcześniej- Jiro nie zadowala się byle kim, nawet jeśli ten ktoś ma być na jedną noc.
Jęknął cicho, gdy poczuł jego dotyk na łydce. Na Boga... Błagam Was. Był teraz taki bezbronny wobec Namidy i nic nie mógł z tym zrobić. Cholera, chciał się zapaść pod ziemię i zbesztać mocno za coś takiego.
-Wiadomo- wydusił. -Jestem zabójczy- wyszczerzył się, trochę sztucznie, chcąc się jakoś uspokoić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Namida Kirei

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 29
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : Teleportacja
Galeony : 146
  Liczba postów : 1320
Namiot z barem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Namiot z barem - Page 2 Empty


PisanieNamiot z barem - Page 2 Empty Re: Namiot z barem  Namiot z barem - Page 2 EmptySro 18 Lip 2012 - 22:05;

Możliwe, że Jiro miał racje w tym, co mówił. Praca aurora była bardzo interesująca, jednak Namida wolał coś innego, inny rodzaj ekscytacji.
- Nie ma nic bardziej ekscytującego, jak tłum ludzi pod sceną krzyczący Twoje imię, Ty ponad tłumem, grasz najlepiej, jak potrafisz, dajesz z siebie wszystko. - rozmarzył się na samo wspomnienie swoich koncertów. Nie były jakieś duże, był supportem kilku zespołów, ale zawsze bawił się doskonale i zawsze był niesamowicie zadowolony z tego, co robił.
- Nie to, że się tym szczycę. Po prostu korzystałem z okazji, że niektóre dziewczyny i niektórzy chłopacy nie mają do siebie za dużo szacunku i chcą się zwyczajnie przespać z kimś sławnym. - to było mętne tłumaczenie, ale nie miał lepszego. I niech na tym stanie. Dodał tylko jeszcze - Były chłopak. A jeśli mam sprostować jeszcze dokładniej, to były narzeczony. - syknął cicho.
Nie wiele myślał właściwie. Chciał się troszkę z Jiro podrażnić i miał tylko nadzieje, że go nie przestraszy. Przesunął stopę wyżej i wsunął ją między uda chłopaka, opierając o krzesło.
- No jasne, że jesteś. - uśmiechnął się, popijając drinka, już go kończąc. - Mam nadzieje, że nie sprawiam, że czujesz się niekomfortowo? Bardzo bym tego nie chciał. Liczę, że miło spędzimy czas, może poznamy się... nieco bliżej. - zaproponował, jak gdyby nigdy nic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jiro Moore

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 29
Czystość Krwi : 75%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 326
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
Namiot z barem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Namiot z barem - Page 2 Empty


PisanieNamiot z barem - Page 2 Empty Re: Namiot z barem  Namiot z barem - Page 2 EmptyCzw 19 Lip 2012 - 12:24;

On za to nie przepadał za takimi koncertami. Rzadko na jakieś chodził, a jeśli już to w wakacje z przyjaciółmi do jakieś pobliskiej knajpki, gdzie grał uliczny zespół. Nic wielkiego, żadnych sław i tłumów. Ale nawet to mu się niezbyt podobało. Wolał jakąś dobrą książkę lub malarstwo. Zawsze, gdy się nudził wyjmował pędzle, farby i papier i po prostu malował, malował i malował, aż znów się nie znudził. Ale wtedy był w swoim własnym świecie. Nikt i nic nie mogło go z niego wyciągnąć.
-A więc ich po prostu wykorzystujesz. Nieładnie- powiedział, wzruszając ramionami. Sam nie zachowywał się lepiej od Namidy, ale miał nadzieję, że ten o tym nie wiedział. W końcu i tak nie było go właściwie w szkole. A nawet gdyby słyszał... cóż, Jiro miał to gdzieś.
Ślizgon był zdecydowanie za blisko. I zdecydowanie dużo sobie wyobrażał. Pfff, co to ma być? Myślał, że takie droczenie się ze studentem wyjdzie mu na dobre? Niedoczekanie. A może po prostu szukał rozrywki? Więc się zabawmy.
-Skądże- odparł, uśmiechając się milusio. Sztucznie. Chwycił pod stołek jego kostkę i przesunął palcami w górę po jego nodze, zatrzymując się na kolanie chłopaka. Potem znowu w dół i w górę i tak ciągle, aż w pewnym momencie wkradł się palcami na udo Ślizgona.
-Nieco bliżej?- spytał, posyłając mu nieco wredny uśmieszek, drapiąc delikatnie jego skórę. -Ja, w przeciwieństwie do twoich fanów, mam szacunek do samego siebie- puścił jego nogę, przy okazji ściągając ją z krzesła. Sięgnął po drinka i opróżnił go w całości, jakby nigdy nic spoglądając na Namidę. Czyżby chciał, by ten starał się bardziej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Namida Kirei

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 29
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : Teleportacja
Galeony : 146
  Liczba postów : 1320
Namiot z barem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Namiot z barem - Page 2 Empty


PisanieNamiot z barem - Page 2 Empty Re: Namiot z barem  Namiot z barem - Page 2 EmptyCzw 19 Lip 2012 - 13:54;

- Powiedziałbym raczej, że to oni wykorzystują mnie, no, ale nie będę się kłócił. Taki układ mi odpowiadał. - przyznał szczere, uśmiechając się przy tym lekko. Nie chciał wyjść na jakiegoś puszczalskiego żigolaka, ale w tamtym okresie miał lekki kryzys i bardzo brakowało mu obecności partnera, więc zwyczajnie brał, kto się nawinął. Ale to materiał na jakiś bezsensowny romans, a nie na post.
Czując dotyk na nodze, uśmiech nie zszedł z jego twarzy, wręcz przeciwnie. Czuł się dobrze, praktycznie będąc pewnym, że złapał chłopaka na haczyk i że może jednak randka zaowocuje czymś więcej. Nie to, że wymagał tego, wręcz przeciwnie. Sam do siebie nabrał szacunku po tych wszystkich eskapadach i rozstaniu z ukochaną osobą, żeby pójść w tango z pierwsz lepszym. No, ale hej! Jiro nie był z pewnością "pierwszym lepszym".
Dlatego też, bardzo się nie zdziwił, kiedy jego noga zlądowała na ziemi.
- Nie wątpię. Widać, że znasz swoją wartość i nie kwestionuję tego. I nigdy nie śmiałbym porównać Cię do bezmyślnych czasami fanów. Zdaję się jednak, że nie do końca wiesz, czego byś chciał. Chciałeś randki z piękną, inteligentną i zabawną dziewczyną, a tymczasem zlądowałeś tu ze mną. A mimo to, nadal tu jesteś, rozmawiasz ze mną i wszystko idzie właściwie spokojnie. - podniósł rękę, kiwając na kelnerkę, by podała jeszcze raz to samo. Chociaż drinki nie miały w sobie zbyt wiele alkoholu, to Namida od zawsze miał słabą głowę i czuł się przyjemnie ciepło w środku przez procenty.
- Bo ja myślę, że gdybyśmy poznali się bliżej, to można by było dać tej, nazwijmy to, znajomości, więcej szans. A kto wie, może spotkamy się jeszcze nie raz, może odkryjemy przed sobą nasze tajemnice, może nawet pozwolisz dać się skosztować... - dodał, nieco wymownie spoglądając na wargi chłopaka, szybko jednak wracając do jego oczu. Nie chciał być nachalny, ale Jiro bardzo mu sie przypodobał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jiro Moore

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 29
Czystość Krwi : 75%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 326
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
Namiot z barem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Namiot z barem - Page 2 Empty


PisanieNamiot z barem - Page 2 Empty Re: Namiot z barem  Namiot z barem - Page 2 EmptyCzw 19 Lip 2012 - 19:11;

Jiro wbrew pozorom nie był taki zły i nigdy nie zniszczyłby celowo związku z ukochaną osobą dla jednej przygody. Był tylko w dwóch poważniejszych związkach, które kończył po miesiącu, bojąc się tego uczucia, które zaczynało się rodzić. Obie dziewczyny były piękne i bystre, do tego musiały mieć w sobie to "coś", co sprawiło, że Jiro chciał się z nimi związać i pozwalał im trzymać się za rękę na szkolnych korytarzach! To nie byle co.
-Bo jestem dżentelmenem- powiedział, raczej mało skromnie. Oczywiście, że miał maniery. Tyle, że rzadko to pokazywał. Jego rodzice, wiadomo- wychowali go jak najlepiej, przecież sami byli z dobrych domów i chcieli by ich syn był szanowany przez innych. Ale lata w sierocińcu zrobiły swoje i chłopak wyrósł na niego wrednego, bezczelnego typa, dbającego tylko o własny tyłek. W domu dziecka o wszystko przecież musiał walczyć; o podwieczorek, nową bluzę, czy zeszyt. Nawet jako mały chłopiec nie miał lekko i dojrzał zdecydowanie za szybko.
-Jesteś tylko moją randką w ciemno. Obiecali mi piękną dziewczynę, a przysłali ładnego chłopca. Dla mnie bez różnicy- wzruszył delikatnie ramionami, choć- owszem, to robiło różnicę. Chociaż właściwie nie miał na co narzekać- Namida wydawał się dość sympatyczny, był nawet dość przystojny i w końcu był sławny. Fajnie by było mieć na swoim koncie kogoś w tym rodzaju. Ostatnio jednak wcale nie miał ochoty sypiać z kim popadnie, tylko by podkarmić swoje ego. Co to się porobiło na tym świecie.
-Jesteś zdecydowanie zbyt pewny siebie- powiedział, pochylając się w jego stronę. Uśmiechnął się łobuzersko, a oczy mu błysnęły, gdy zawisł zaledwie kilka milimetrów nad twarzą Ślizgona. -Jeśli jednak nie masz się czym pochwalić, nie warto się wysilać- dodał, wsuwając palec za gumkę jego spodni, by odciągnąć je dosłownie na milimetr i puścić, wciąż z tym samym wrednym uśmieszkiem na ustach. Wyprostował się i skinął głową kelnerce, która postawiła przed nimi drinki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Namida Kirei

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 29
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : Teleportacja
Galeony : 146
  Liczba postów : 1320
Namiot z barem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Namiot z barem - Page 2 Empty


PisanieNamiot z barem - Page 2 Empty Re: Namiot z barem  Namiot z barem - Page 2 EmptySob 21 Lip 2012 - 15:11;

wybacz, że tak długo, Wena się skończyła a nie chciałam, żeby post był chujowy, ale i tak jest xP

Namida kochał Simona. Ten facet był właśnie tą jedną osobą, która przebiła się przez mur Japończyka, i pozostała po drugiej stronie. Ba, przecież nawet się zaręczyli! I Namida jak najbardziej był stały w swych uczuciach. Tylko, że seks z nowo poznanymi osobami nie był związany z żadnymi uczuciami. Nawet kiedy spotykał się ze swoim, nazwijmy to, stałym kochankiem.
- To widać. Ja również, tak się składa. No i weź... "tylko" randka w ciemno. To może być całkiem przyjemne spotkanie, wierz mi. - powiedział.
Tak, był pewny siebie. Szczególnie, odkąd stracił cnotę, to we flirtowaniu z ludźmi czuł się jeszcze pewniej, wiedział dobrze, na co może sobie pozwolić i jak daleko może zajść. Wiedział, ze wystarcz tylko dobrze rozegrać karty.
- Cóż... - zaczął, odprowadzając dłoń chłopaka wzrokiem, uśmiechając się przy tym, właściwie, to cały czas się uśmiechał. Sprawiało mu frajdę spędzanie czasu z takim przystojniakiem. - Nie mam przy sobie swojej gitary, wtedy może mógłbym Ci zaimponować moim talentem. Jest w moim namiocie... Co Ty na to? Bez żadnych podtekstów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jiro Moore

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 29
Czystość Krwi : 75%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 326
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
Namiot z barem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Namiot z barem - Page 2 Empty


PisanieNamiot z barem - Page 2 Empty Re: Namiot z barem  Namiot z barem - Page 2 EmptyNie 29 Lip 2012 - 9:57;

On nigdy nie miał narzeczonej. Jeszcze czego. Uważał to za pewnego rodzaju zniewolenie, ale być może... dla tej jednej, jedynej osoby mógłby w stanie to znieść. Czy Gianna była tą jedyną? Jiro nie miał pojęcia. Spotkali się kilka razy w ciągu wakacji, było bardzo miło, a on był dumny jak paw, mimo iż nie mógł jej przedstawić ani rodzinie ani przyjaciołom. Gianna nie wskoczyła mu do łóżka, nie rzuciła się na niego, gdy go tylko zobaczyła. W zamian za to była delikatna i subtelna i czuł, że wiecznie musi jej czymś imponować, co strasznie go kręciło. Ale był też Lizard- chłopak, który wywrócił jego świat do góry nogami, wcale nie w pozytywnym sensie. Nie żeby z Lizardem planował jakąś przyszłość, ha ha ha, bardzo zabawne. On w ogóle nie był w jego typie.
A ten tutaj? Namida? Jiro prawie w ogóle go nie znał, ale gdyby był dziewczyną zapewne patrzałby na niego przychylnie. Tyle, że nią nie był, a studentowi i tak wydawał się dość miły i sympatyczny.
-Nie lubię gitar- wzruszył delikatnie ramionami. -Poza tym jeszcze nie upiłem się tak bardzo, by móc wysłuchać twoje brzdąkania i nie marudzić- posłał mu niewinny uśmieszek, upijając drinka.
-Tak naprawdę chyba po prostu nie lubię muzyki. Uznaj to za komplement, gdyż wolę tu siedzieć z Tobą- dodał jeszcze, nie chcąc by chłopak poczuł się urażony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Namida Kirei

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 29
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : Teleportacja
Galeony : 146
  Liczba postów : 1320
Namiot z barem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Namiot z barem - Page 2 Empty


PisanieNamiot z barem - Page 2 Empty Re: Namiot z barem  Namiot z barem - Page 2 EmptyCzw 2 Sie 2012 - 13:38;

Mina nieco mu zrzedła. Zwykle właśnie na to lecieli ludzie, z którymi się spotykał. Na jego talent. A tu nagle okazuje się, że ten tutaj osobnik kompletnie to olewa. To było bardzo, bardzo dziwne. Aż w pierwszej chwili nie był pewien, co właściwie odpowiedzieć.
- O... - mruknął cicho, kreując w głowie odpowiedź. Jego pewność siebie troszkę zmalała w tym momencie, bo talent był zawsze jego głównym atutem.
- Cóż, ja myślę, że nawet jeśli nie przepadasz, to i tak by Ci się spodobało. Nie jestem byle brzdąkałą z ulicy. Umiem świetnie grać, a i głos mam, oczywiście, całkiem dobry, skoro udało mi się jednak coś osiągnąć, nie uważasz?
Próbował sie wybronić, ale to nie było łatwe.
- Średniej jakości ten komplement, ale zwalę to na winę tego, że nie umiesz obchodzić się z facetami. Bo ja bardzo nie lubię być traktowany jak kobieta, wiesz? Rani mnie to na wskroś normalnie! - uderzył się lekko pięścią w pierś, starając się na nowo rozluźnić atmosferę.
- Ale! To miło, że decydujesz się spędzić ze mną trochę czasu. Ostatnio cierpię trochę przez samotność, wiesz... - udał zamyślenie, wpatrując się intensywnie w oczy Jiro. Napił się drinka, starając się przy okazji w myślach rozpracować tego chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jiro Moore

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 29
Czystość Krwi : 75%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 326
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
Namiot z barem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Namiot z barem - Page 2 Empty


PisanieNamiot z barem - Page 2 Empty Re: Namiot z barem  Namiot z barem - Page 2 EmptyCzw 2 Sie 2012 - 17:25;

Jiro mało obchodził jego talent, gitara, głos. Choć nie znaczyło to też, że go nie doceniał. Wręcz przeciwnie; podziwiał za wytrwałość. Trudno mu było zaimponować, co wiele osób zrażało, już przy pierwszym kontakcie. Kpił z umiejętności wokalnych jakieś dziewczyny. Żartował z prac malarskich pewnego czwartoklasisty i prosto w oczy powiedział koledze, że jest beznadziejny z Zielarstwa. Jiro też nie umiał śpiewać, nie lubił Zielarstwa i nigdy w życiu nie trzymał w ręku gitary, co jednak nie przeszkadzało mu krytykować innych. Był za to dobry w pływaniu i bieganiu, całkiem nieźle machał pędzlem i przykładał się do nauki, by zostać aurorem. Tyle mu wystarczyło do szczęścia. Kochał malować, a poranny trening zawsze sprawiał, że był rozluźniony i spokojny. Nie był więc taki zły, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
-Samochwała. Skoro jesteś taki pewny siebie to kiedyś chętnie cię posłucham. Ale radzę ci się dobrze przyszykować- posłał mu bezczelny, nieco drwiący uśmieszek. Skoro Namida był tak pewny swoich zdolności- Jiro go sprawdzi. Co mu szkodzi?
-Byłbyś bardzo płaską i śliczną dziewczyną- dźgnął go lekko palcem w pierś i znów się uśmiechnął, tym razem już całkiem szczerze, pochylając się w jego stronę i sięgając po drinka.
-Możesz czuć się zaszczycony. Jesteś pierwszym facetem, który dostąpił tego zaszczytu postawienia mi kilku drinków. I zabrania na randkę- wyprostował się na krześle, śmiejąc się cicho. Pfff, on za drinki nie będzie płacić, mowy nie ma. Taaa, dżentelmen, prawda?
-Cierpisz? Więc trzeba temu zaradzić- znów wychylił się w jego stronę i oparł jedną dłoń na jego kolanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Namida Kirei

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 29
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : Teleportacja
Galeony : 146
  Liczba postów : 1320
Namiot z barem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Namiot z barem - Page 2 Empty


PisanieNamiot z barem - Page 2 Empty Re: Namiot z barem  Namiot z barem - Page 2 EmptySob 4 Sie 2012 - 18:26;

Przyglądanie się temu chłopakowi było ciekawym zajęciem. Nie okazywał zbyt wiele, ale musiał być ciekawy, tak po prostu myślał Namida. I bardzo chętnie poznałby wszystkie ciekawostki na temat Jiro, nie tylko przez wrodzoną ciekawość, ale tak ogólnie. Lubił ciekawych ludzi.
- Nie martw się, ja zawsze jestem w szczytowej formie! - zapewnił gorąco, śmiejąc się pod nosem. Lubił imponować ludziom, a talent muzyczny to było akurat to, czym lubił się chwalić wszędzie naokoło. - Ćwiczę i komponuję w każdej wolnej chwili. To ciekawsze od nauki, no ale oczywiście głupi nie jestem i mam dobre stopnie, żebyś sobie czegoś nie pomyślał. A Ty...? Chcesz być aurorem, więc z pewnością stopnie masz świetne, ale co lubisz robić tak poza nauką? - zagadnął zaciekawiony.
Skrzywił się na komentarz o tym, jakby miał wyglądać jako dziewczyna. Z jednej strony to był w jakiś tam sposób komplement, ale co najmniej dziwny. Jak na jego gust.
- No nie wiem. Tak jak jest czuję się najlepiej, szczerze mówiąc. Nie wiem, czy tak ślicznej dziewczynie z, jakby nie patrzeć, dobrego domu pasowały by te wszystkie kolczyki i tatuaże. - przyznał, wyobrażając nawet sobie siebie jako dziewczynę, w zwiewnej różowej kiecce z tymi wszystkimi dziarami i kolczykami. Nie, to była stanowczo zbyt przerażająca myśl, więc szybko wyrzucił ją z głowy.
- Czuję się więc zaszczycony... I, hm... Jak można by tu zaradzić coś na te moją... samotność? - sam również wychylił się nieco w stronę Jiro, jakoś tak automatycznie przymykając lekko oczy i przesuwając językiem po suchych wargach i uśmiechnął się kącikiem ust. Starał się cały czas nie odpuszczać i podtrzymywać spojrzenie studenta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jiro Moore

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 29
Czystość Krwi : 75%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 326
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
Namiot z barem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Namiot z barem - Page 2 Empty


PisanieNamiot z barem - Page 2 Empty Re: Namiot z barem  Namiot z barem - Page 2 EmptySob 4 Sie 2012 - 18:42;

-Mam nadzieję- także się zaśmiał. Do twarzy mu z tym było; z tym uśmiechem. W policzkach robiły się małe dołeczki, a oczy błyszczały przez co wyglądał mniej surowo niż zazwyczaj. Wyglądał troszkę, jak dziecko, troszkę... tak uroczo, po prostu. Ale za nic mu tego nie mówcie!
-Lubię malować i pływać- rzucił bez zastanowienia. Pływał od małego, tak samo było z malowaniem. Nauczył się rysować szybciej niż chodzić, więc coś musiało w tym być. -Co rano biegam, ale tutaj... się rozleniwiłem- wzruszył delikatnie ramionami. Komu by się chciało biegać po pustyni, w trzydziestostopniowym upale? I to z samego rana, gdy łóżko jest takie wygodne. Ale trzeba mu przyznać; u siebie w domu, jak i w Hogwarcie był cholernie dokładny. Wstał godzinę przed śniadaniem, ubierał się szybko i biegł na błonie. Potem wracał, by w kilka minut wziąć szybki prysznic i marsz do Wielkiej Sali. Potem były lekcje, a chłopak nawet w przerwach potrafił siedzieć na korytarzu z nosem w książce. Uważał jednak, że to wszystko nie idzie na marne. Wiedział czego chce i śmiało po to sięgał.
-W ogóle nie doceniasz moich komplementów. Serio jestem taki kiepski we flirtowaniu?- spytał, niby to z wyrzutem, w duchu jednak śmiejąc się głośno. Namida dostarczał mu sporo rozrywki, było ciekawie i zabawnie, więc póki co nie miał zamiaru marudzić. Poza tym on także był ciekawy. No i czemu by się troszkę nie zabawić? Są wakacje, a mu słońce wypaliło mózg.
-Jeśli postawisz mi jeszcze jednego drinka, obiecuję, że nie będziesz dziś samotny- powiedział cicho, uśmiechając się łobuzersko. Przez jego twarz przemknął dziwny cień i przez chwilę wydawać by się mogło, że pocałuje Ślizgona. W porę się jednak opamiętał i odsunął od niego nieznacznie. Nie jest jakimś pedziem, co nie? Eheś, jasne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Namida Kirei

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 29
Czystość Krwi : 50%
Dodatkowo : Teleportacja
Galeony : 146
  Liczba postów : 1320
Namiot z barem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Namiot z barem - Page 2 Empty


PisanieNamiot z barem - Page 2 Empty Re: Namiot z barem  Namiot z barem - Page 2 EmptyPią 10 Sie 2012 - 14:47;

Słuchając Jiro, aż zerknął uważniej na jego ciało. Na Merlina z siwą brodą, biegać co rano toż to przecież nie lada wyczyn! No, a przynajmniej dla Namidy. Leniuch z niego straszny, co nie znaczy oczywiście, że w ogóle o siebie nie dba. Co to, to nie!
- Ah, podziwiam taki zapał. Ja niestety nie mam zbyt dobrej kondycji i baaaardzo nie lubię biegać. Ale przynajmniej dwa razy w tygodniu staram się poćwiczyć, jakieś brzuszki, pompki, i tak dalej. No i quidditch, bardzo lubię grać. Nie jest to może zbyt rozwijająca umysłowo gra, ale z pewnościa treningi dobrze robią na kondycje, zwłaszcza koordynacje ruchową. - zachwalał, jakby to był naprawdę najwspanialszy sport na świecie. Tak naprawdę to grał raczej dlatego, że chciał móc się tym chwalić, ale nawet nie szło mu tak źle, więc czemu nie.
- Nieee, ja nic takiego nie mówię, a skąd! Należy tylko dostosować odpowiednio komplement do osoby, a wszystko pójdzie jak z płatka. - Automatycznie podniósł dłoń, kiwając znowu na kelnerkę. Już jemu samemu lekko kołysało się w głowie, ale to nie był wcale powód, aby przestać pić, zwłaszcza, że nie zapowiadało się na "obiecanki-cacanki" ... A raczej na "macanki", haha.
- Mam nadzieje, że nasze kontakty nie ograniczą sie tylko do Egiptu, co? Może uda nam sie jeszcze spotkać w Hogwarcie? Mam taką nadzieje. Niestety, nie udało mi się dostać w tym roku na studia i nadal jestem na siódmym roku, ale to chyba nie jest problem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jiro Moore

Student Gryffindor
Rok Nauki : III
Wiek : 29
Czystość Krwi : 75%
Dodatkowo : teleportacja
Galeony : 326
  Liczba postów : 379
http://czarodzieje.my-rpg.com/t3778-jiro-izo-moore
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5555-zla-sowa#160908
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5554-i-dziro-tez#160904
Namiot z barem - Page 2 QzgSDG8




Gracz




Namiot z barem - Page 2 Empty


PisanieNamiot z barem - Page 2 Empty Re: Namiot z barem  Namiot z barem - Page 2 EmptyPią 10 Sie 2012 - 18:59;

-Ja także podziwiam Twoją wytrwałość, co do grania na gitarze- przyznał w końcu, wzdychając przy tym cicho, jakby było to nielada poświęcenie. Bo było! Rzadko kiedy tak otwarcie mówił, że coś lub ktoś mu się podoba, więc brawa dla tego pana.
-Latanie na miotle jest takie ciężkie?- zmarszczył delikatnie brwi. Zawsze jakoś wydawało mu się, że siedząc na miotle nei trzeba być zbytnio wysporotwanym, bo przecież to ona robi wszystko za ciebie. Co innego z bieganiem; tam trzeba było być w formie, by nei złapać zadyszki po kilku pierwszych metrach. I gdy Jir ozaczynał, po kilkugodzinnym treningu leżał cały dzień w domu, nie majac ochoty nawet kiwnąć paluszkiem, bo czuł, że jego mięśnie by się przy tym zbuntowały. Wszystko go bolały, i to przez kilka tygodni. Dopiero, gdy wyrobił sobie formę szło mu lepiej.
Uśmiechnął się lekko, słysząc jego zapewnienia. Chłopak był milusi, gdy chciał i Jiro stwierdził, że jest całkiem niezły. A może to przez wypity alkohol? W końcu... trochę tego opróżnili. Nawet nie liczył kieliszków, ale twarz kelnerki była dziwnie znajoma. A i ona wydawała się dziwnie uśmiechać, gdy znowu i znowu podchodziła do ich stolika. Boziu, staczamy się na dno, jesteśmy żulami.
-Też na to liczę. Mogę cię podkoszlić w kilku przedmiotach, jeśli będziesz chciał- powiedział, przesuwając dłonią po jego ramieniu. -Wypadałoby byś w tym roku zdał, nieprawdaż?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Namiot z barem - Page 2 QzgSDG8








Namiot z barem - Page 2 Empty


PisanieNamiot z barem - Page 2 Empty Re: Namiot z barem  Namiot z barem - Page 2 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Namiot z barem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Namiot z barem - Page 2 JHTDsR7 :: 
reszta świata
 :: 
egipt
 :: 
Glowna Oaza
-