Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Korytarz na III piętrze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 15 z 15 Previous  1 ... 9 ... 13, 14, 15
AutorWiadomość


Bell Rodwick

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 26
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 4902
  Liczba postów : 4482
http://czarodzieje.forumpolish.com/t58-bell-rodwick
http://czarodzieje.forumpolish.com/t243-bell-rodwick
http://czarodzieje.forumpolish.com/t649-bellcia
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7785-bell-rodwick#216614
http://dzika-mafia.blog.onet.pl/
Korytarz na III piętrze - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na III piętrze - Page 15 Empty


PisanieKorytarz na III piętrze - Page 15 Empty Korytarz na III piętrze  Korytarz na III piętrze - Page 15 EmptyPią Cze 11 2010, 17:33;

First topic message reminder :




Spore okna, jednak w dość dużej odległości, nadają korytarzowi nieco tajemniczości. Jedynie nieliczni wiedzą, że za jednym z wielu posągów znajduje się tajne przejście, prowadzące wprost do Miodowego Królestwa. Skorzystanie z niego jest możliwe jedynie przy znajomości odpowiedniego zaklęcia...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Dragos Fawley

Nauczyciel
Wiek : 31
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185
C. szczególne : agresywne rysy twarzy, poparzone prawe ramię, blizna na lewej łopatce, czasami dziwny akcent
Galeony : 741
  Liczba postów : 231
https://www.czarodzieje.org/t18227-dragos-fawley#518318
https://www.czarodzieje.org/t18241-poczta-dragosa#518798
https://www.czarodzieje.org/t18240-dragos-fawley#518784
https://www.czarodzieje.org/t18230-dragos-fawley#518391
https://www.czarodzieje.org/t18379-dragos-fawley-dziennik#523227
Korytarz na III piętrze - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na III piętrze - Page 15 Empty


PisanieKorytarz na III piętrze - Page 15 Empty Re: Korytarz na III piętrze  Korytarz na III piętrze - Page 15 EmptyPon Cze 29 2020, 00:32;

Praca - czerwiec

To, co ostatnimi czasy działo się w Hogwarcie, zasługiwało na miano ogromnego żartu. Nieudanego i nieśmiesznego – przynajmniej dla niego. Nie spodziewał się, obejmując kilka lat temu posadę woźnego, że przyjdzie taki dzień, w którym zatęskni za uganianiem się za kilkukrotnie większymi bestiami. Myśli takie miewał non stop w tym miesiącu, gdy zapieprzał po całej szkole z mopem, wiadrem i różdżką, próbując doprowadzić ją do porządku.
Po pierwsze, Irytek wyczuwający zbliżające się wakacje, wspinał się na wyżyny kreatywności, szykując dla Fawleya coraz to ciekawsze atrakcje. Łajnobomby? To już był przeżytek i nuda. Teraz robił wszystko, aby jak najbardziej umilić Dragosowi dzień w pracy, który miał na to coraz mniej sił i ochoty. Notorycznie zalewał korytarze wodą lub, co gorsza, atramentem, którego później nie dało się doczyścić, przewracał zbroje, wykręcał klamki lub smarował je jakąś breją, wynosił jedzenie z kuchni i z radością nim rzucał, krzycząc przy tym wniebogłosy. Był jeszcze bardziej nieznośny niż zazwyczaj.
Po drugie, uczniowie również nie próżnowali. Nie wiedział czy to kwestia stresu spowodowanego egzaminami i chęć odreagowania, czy zwyczajna złośliwość, ale co rusz dostawał zgłoszenie bądź zauważał, że korytarze i puste klasy są dosłownie zdemolowane. W pocie czoła wszystko po kolei naprawiał, czyścił, układał i odstawiał na miejsce, aby parę dni później dowiedzieć się, że przez pomieszczenie znów przeszło tornado.
Miał serdecznie dość – i poltergeista i tych obsranych gówniaków.
Bez słowa jednak wykonywał swoje obowiązki, w myślach wyklinając wszystkich dookoła. Ogarnięcie mugolskiego pokoju zajęło mu więcej niż się spodziewał – ktoś ewidentnie miał problem z niemagiczną częścią świata, bo rozwalił w nim niemal wszystko. Zdewastowana komnata wyglądała żałośnie, a doprowadzenie jej do należytego porządku, wymagała nie tylko czarów, ale i typowo mugolskich sposobów naprawy. Wyszedł z pomieszczenia, aby poinformować o tym incydencie dyrekcję – wszak w Hogwarcie nie było miejsca na nienawiść, nietolerancję i wandalizm, tak cholernie dla Dragosa niezrozumiały. I wtedy jego oczom ukazał się widok, który lekko ugiął mu kolana i sprawił, że z jego ust wyleciało ciche westchnięcie zrezygnowania. Korytarz na trzecim piętrze uważał za jedno z najbardziej magicznych miejsc w szkole – spowity mrokiem, z tajemnicą krążącą w powietrzu i mnóstwem obrazów zawieszonych na ścianie – teraz prezentował się jak pole bitewne. Większość portretów leżało na ziemi, a te, które wciąż wisiały, były poprzekrzywiane. Dodatkowo cała posadzka była mokra (chociaż tyle, że to tylko woda), a część murów pokryta napisami, których za cholerę nie dało się odczytać. Jakim cudem ktoś zrobił to tak szybko, tuż pod jego nosem, nie wydając przy tym żadnego hałasu? Wychodziło na to, że pieprzone śmieszki weszły na poziom wyżej, kpiąc z niego coraz bardziej otwarcie.
Szereg rumuńskich przekleństw odbijał się echem po korytarzu, gdy Dragos kolejno osuszał podłogę, pozbywał się ze ścian graffiti oraz odwieszał i poprawiał obrazy, jednocześnie ignorując głosy oburzenia postaci. Udało mu się, na podstawie ich opowieści, sporządzić wstępny rysopis sprawców, który w zasadzie pasował do połowy uczniów. Niech to szlag.
Ale nie zamierzał tego zostawiać w ten sposób. Pal licho z tym, że miał przez to więcej pracy (dzięki temu znacznie odciążał swoją głowę, w której wciąż złowrogo rozbrzmiewała informacja, że jego siostra nie żyje). Chodziło o zasady, które należało im przypomnieć, a także o szacunek – jak nie do niego, to do szkoły i tradycji.

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ezra T. Clarke

Nauczyciel
Wiek : 23
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 182 cm
C. szczególne : Wygląda coraz zdrowiej; szczupła, ale już nie wychudzona sylwetka, zawadiacki uśmiech, zapach Merlinowych Strzał i mięty, znamię w kształcie kruka na łopatce
Galeony : 2715
  Liczba postów : 2785
https://www.czarodzieje.org/t13332-ezra-thomas-clarke
https://www.czarodzieje.org/t13336-eureka
https://www.czarodzieje.org/t13335-relki-ezry
https://www.czarodzieje.org/t13338-ezra-clarke
https://www.czarodzieje.org/t19322-ezra-t-clarke-dziennik
Korytarz na III piętrze - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na III piętrze - Page 15 Empty


PisanieKorytarz na III piętrze - Page 15 Empty Re: Korytarz na III piętrze  Korytarz na III piętrze - Page 15 EmptyWto Cze 30 2020, 14:58;

Zadanie kółka
Ostatnio starał się rozszerzyć spektrum swoich zainteresowań artystycznych; na ubiegłych zajęciach działalności artystycznej okazało się, że z płótnem i pędzlami nie było mu tak nie po drodze, jak próbowały mu wmawiać własne obawy. To były jednak tylko zajęcia, których wynik tak naprawdę wcale nie miał znaczenia - zepsucie i tak niebyt wspaniałego obrazu było do przełknięcia. Nie uważał natomiast za odpowiedzialne zachęcanie przypadkowych uczniów - nawet członków koła zainteresowań, ponieważ zainteresowanie w żadnym wypadku nie oznaczało talentu do dziedziny - do rewitalizacji ważnych dla Hogwartu, wiekowych już obrazów. Ezra postanowił podjąć się tego zadania przy minimalizacji konieczności używania przyrządów malarskich, ponieważ zdawał sobie sprawę, że to różdżka w jego wypadku sprzyjać będzie dokładności. Nie skupiał się toteż na malowidłach, które potrzebowały gruntownej odnowy, zamiast tego chcąc pomóc od strony technicznej. I tym sposobem wpadł na wizerunek Felixa Summerbee.
- Jak na tak pogodnego czarodzieja, twój obraz jest wyjątkowo smutny - zauważył Ezra, spoglądając na wynalazcę eliksiru rozweselającego, który natychmiast się ożywił, prawdopodobnie nie spodziewając się zaczepienia. Uśmiech niemal od razu objął jego usta - mężczyzna nie potrzebował zachęty do trochę komicznie przerysowanego narzekania na poziom zainteresowania mieszkańców Hogwartu osobą, której zawdzięczają możliwość wywoływania radości niemal na zawołanie. Clarke pokiwał głową, też lekko się uśmiechając. - Dobrze, w takim razie umówmy się, że ja zajmę się przywróceniem świetności ramie i pozbyciem się kurzu, bo pewnie nieźle już kręci od niego w nosie, a Pan... A ty? [/b] - poprawił się, widząc sceptycznie uniesioną brew czarodzieja. - A ty opowiesz mi więcej na temat tego, w jaki sposób wpadłeś na pomysł zaklęcia rozweselającego? I jakie były pierwsze próby, bo wydaje mi się, że było z nimi dużo śmiechu. - Mrugnął żartobliwie, wyciągając różdżkę i w pierwszej kolejności przypatrując się ramie. Summerbee wziął sobie do serca prośbę Clarke'a, bo z wielkim zaangażowaniem zaczął opowiadać o swoim życiu, od Krukona oczekując jedynie kiwania głową lub uprzejmego pytania co jakiś czas. To nazywało się doskonałą współpracą.
- Reparo - mruknął, w pierwszej kolejności chcąc naprawić drewnianą ramę, nieładnie wyszczerbioną w kilku miejscach. Zaraz jednak dodał do tego Tergeo, zauważając zwyczajny bród pomiędzy fikuśnymi zdobieniami. Na powierzchnię samego płótna użył Renevo, by pozbyć się nie tylko mechanicznych szkód, ale i tych wyrządzonych przez czas. Było to zaklęcie delikatne w działaniu, a skierowane w konkretne miejsca, pomagało wydobyć intensywny kolor farb, które przez tyle lat zdążyły wypłowieć. Praca z tym była raczej mozolna, ponieważ zasadniczą wadą Summerbee było to, że nie potrafił przestać się ruszać, więc Ezra musiał kilkukrotnie sprawdzać, czy jakieś miejsce nie zostało pominięte. W końcu jednak mógł uznać pracę na tym polu za zakończoną. Na kantach ramy użył jeszcze glisseo, aby załagodzić ich przejścia, a na koniec zabezpieczył całość zaklęciem odpychającym, mając nadzieję, że chociaż trochę spowolni ono proces niszczenia. Po skończonej pracy podziękował czarodziejowi za historię i mógł odejść z poczuciem spełnionego obowiązku.

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Freja Nielsen

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : śnieżnobiałe włosy; pojedyncze rzemyki na nadgarstkach
Galeony : 722
Dodatkowo : Prefekt
  Liczba postów : 473
https://www.czarodzieje.org/t18384-freja-nielsen
https://www.czarodzieje.org/t18412-freja-nielsen#524470
https://www.czarodzieje.org/t18411-freja#524468
https://www.czarodzieje.org/t18386-freja-nielsen#523423
https://www.czarodzieje.org/t18418-freja-nielsen-dziennik#524592
Korytarz na III piętrze - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na III piętrze - Page 15 Empty


PisanieKorytarz na III piętrze - Page 15 Empty Re: Korytarz na III piętrze  Korytarz na III piętrze - Page 15 EmptySro Wrz 23 2020, 13:52;

Hogwart - miejsce, które z zewnątrz sprawia wrażenie najbezpieczniejszego zamku na świecie. Miejsce, którego majestat wzbudza szacunek i uznanie wśród przechodniów. Mury kształcące jednostki wybitne. Mokry sen Ministra Magii (gdy żył, bo teraz to już nie).
A w środku?
No cyrk na kółkach, proszę państwa.
Żadne zaklęcia ochronne nie były w stanie obronić tej niezłomnej twierdzy przed inwazją magicznych stworzeń. Nikt nie przewidział, że po szkolnych korytarzach będą się pałętały niuchacze (mnożące się jak króliki, zwłaszcza teraz, w okresie godowym), a latające niebieskie złośliwce będą co rusz atakowały misternie układane fryzury tutejszych uczennic.
- No i jak, czujesz się bezpieczny? - Zapytała wesoło Aslana, kiedy przemierzali dzielnie jeden z korytarzy na piętrze. Jej chłodne palce absorbowały ciepło jego dłoni; w jego obecności zahaczała o przyjemny stan upojenia, który sprawiał, że potykała się o własne nogi. Aslanowa dłoń pozwalała zachować równowagę. Dopiero co przekazała mu szczegółową opowieść o ataku skutecznie spędzającym sen z profesorskich powiek; jako prefekt wiedziała nieco więcej. Ogólniki przekazane im przez profesora Swanna w Wielkiej Sali miały co prawda wzbudzić w uczniach bojową postawę (jak powiedział, za schwytanie każdego niuchacza czekała ich chwała i blask na miarę złożenia życzeń noworocznych od samych założycieli hogwarckich domów), ale chyba nikt (jeszcze) nie wiedział, na jaką skalę szambo wybiło.
Oni też mieli się o tym dopiero przekonać.

@Aslan Colton
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aslan Colton

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 189 cm
C. szczególne : rodowy sygnet na palcu, tatuaże
Galeony : 646
  Liczba postów : 738
https://www.czarodzieje.org/t18403-aslan-colton#524234
https://www.czarodzieje.org/t18431-aslan-colton#525085
https://www.czarodzieje.org/t18430-aslan-chlopiec-ktory-boi-sie-lwow#525074
https://www.czarodzieje.org/t18426-aslan-colton
https://www.czarodzieje.org/t18721-aslan-colton-dziennik
Korytarz na III piętrze - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na III piętrze - Page 15 Empty


PisanieKorytarz na III piętrze - Page 15 Empty Re: Korytarz na III piętrze  Korytarz na III piętrze - Page 15 EmptySro Wrz 23 2020, 14:15;

Ile niuchaczy: 6
Scenariusz: F

Był pewny jednej rzeczy - Hogwart to jeden wielki kurwidołek, który pomimo posiadania naprawdę inteligentnej i wykształconej kadry, nie potrafił poradzić sobie z niczym, zrzucając najczarniejszą robotę na uczniów. Dlatego gdy @Freja Nielsen opowiadała mu o popierdalających po korytarzach niuchaczach i chochlikach, nawet nie był szczególnie zaskoczony.
- Wiesz, Freja, to jest chyba jakiś element edukacji albo oni wszyscy mają podrobione papiery. Serio, znają zaklęcia, o których nam się nie śniło, ale złapanie jakiegoś puchatego stworka ich przerasta. Ja rozumiem, że szkoła jest spora i może być problem z ogarnięciem tego od razu, ale litości, kadra nie liczy trzech osób - westchnął, kiwając głową z dezaprobatą. Minął niecały miesiąc szkoły, a on miał wrażenie, że odbębnił robotę za niejednego nauczyciela, dostając w zamian marne dziękuję (o ile w ogóle) i kilka punktów dla domu. 
- Wracając do twojego pytania - czuję się zażenowany tym, co tu się odpierdala - komu jak nie swojej dziewczynie miał wylewać wszystkie żale i frustracje? - Dlatego właśnie zastanawiam się nad kupnem mieszkania - podzielił się z nią tą fantastyczną nowiną, coraz bardziej czując nieprzyjemny zapach. - Śmierdzi gorzej niż w cieplarni u Enrico. Czujesz to? - spytał, skręcając w główną alejkę korytarza.
To, co tam zobaczył, ugięło pod nim kolana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Freja Nielsen

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : śnieżnobiałe włosy; pojedyncze rzemyki na nadgarstkach
Galeony : 722
Dodatkowo : Prefekt
  Liczba postów : 473
https://www.czarodzieje.org/t18384-freja-nielsen
https://www.czarodzieje.org/t18412-freja-nielsen#524470
https://www.czarodzieje.org/t18411-freja#524468
https://www.czarodzieje.org/t18386-freja-nielsen#523423
https://www.czarodzieje.org/t18418-freja-nielsen-dziennik#524592
Korytarz na III piętrze - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na III piętrze - Page 15 Empty


PisanieKorytarz na III piętrze - Page 15 Empty Re: Korytarz na III piętrze  Korytarz na III piętrze - Page 15 EmptySro Wrz 23 2020, 14:37;

niuchacze:  5
inba: g

Nie była pewna, czy faktycznie nauczyciele są coraz bardziej wygodniccy (jakby nie patrzeć, wciąż zdecydowana większość kadry stanowiła wiek dawno poemerytalny) czy może każdą drobniejszą rozróbę brali za idealną przesłankę do przekształcenia jej na edukacyjne walory. Tak czy siak, ich poczynania sprawiały, że nawet największy leser musiał się zaangażować w życie szkoły. Choćby dla świętego spokoju.
- W świecie niemagicznych jak jakieś szkodniki opanowują szkołę, to przeprowadza się tak zwaną deratyzację. Uwierz mi, nikt w ramach zajęć przyrodniczych czy z wychowania fizycznego nie biega z miotłą po korytarzach i nie napieprza nią po głowach szczurów - Wspomniała krótko o NORMALNYM rozwiązywaniu podobnych problemów, a widząc przerażenie w oczach Aslana zaśmiała się krótko. - Nie takie miotły! Nie bój się. To takie zwykłe, no wiesz, do zamiatania powierzchni płaskich... - Wyjaśniła pokrótce, kontynuując jeszcze przez chwilę, że na ten czas budynek zostaje zamknięty i uczniowie mają przymusową labę. Albo nauczanie zdalne.
- Jak to kupnem mieszkania? - Zatrzymała się wpół kroku, patrząc na niego badawczo. Czy to oznaczało, że już nigdy więcej nie będzie miała okazji do przydługiego oczekiwania na jego pojawienie się w Pokoju Wspólnym? - W sensie, że po szkole. Tak? - Upewniła się tylko, ale Aslaniok za chwilę przeszedł w zupełnie inne tematy, które zresztą dotarły okrutnie i do jej nozdrzy. - Wybiło w toaletach? - Odruchowo puściła jego dłoń, aby zasłonić nosek, którego i tak nie dało się uratować przed parującym wręcz smrodem. Ogromne błoto rozlewało się stopniowo w ich kierunku. - Gdzie są woźni kiedy ich potrzebujemy? - jęknęła, łapiąc wycofującego się powolutku Aslana za szaty i ciągnąc go do przodu. - Nie możemy tego tak zostawić! - Rzuciła władczo i spojrzała na niego wyczekująco. Musiał jej pomóc, bo była prefektem przecież był w końcu jej prawą ręką, promykiem słońca w pochmurny dzień, szmatą zbierającą wszelkie bagna życia. Wyciągnęła z kieszeni szaty różdżkę, a dokładnie w tym samym czasie w ich kierunku poszybowała rycerska zbroja, wytargana okrutnie z którejś z sal przez fruwające niebieskie gówna.
- Uważaj! - Wrzasnęła dziko i z całym impetem ruszyła na Aslana, aby pchnąć go w bok; może i uratowało to biedaka przed atakiem stali nierdzewnej, ale dalsza część przedstawienia była dopiero przed nimi.
r ó ż d ż k a, nielsen, wpadło jej po przeprowadzonej sekundy temu akcji do głowy, ale szok obdarł ją okrutnie z godności trzeźwomyślącego czarodzieja.

@Aslan Colton
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aslan Colton

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 189 cm
C. szczególne : rodowy sygnet na palcu, tatuaże
Galeony : 646
  Liczba postów : 738
https://www.czarodzieje.org/t18403-aslan-colton#524234
https://www.czarodzieje.org/t18431-aslan-colton#525085
https://www.czarodzieje.org/t18430-aslan-chlopiec-ktory-boi-sie-lwow#525074
https://www.czarodzieje.org/t18426-aslan-colton
https://www.czarodzieje.org/t18721-aslan-colton-dziennik
Korytarz na III piętrze - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na III piętrze - Page 15 Empty


PisanieKorytarz na III piętrze - Page 15 Empty Re: Korytarz na III piętrze  Korytarz na III piętrze - Page 15 EmptyPon Wrz 28 2020, 19:01;

- I pomyśleć, że mugole są mądrzejsi niż Gareth Hampson – pokręcił głową z niedowierzaniem. Już dawno temu wyzbył się niechęci do niemagicznego świata, uparcie walcząc z rodową tradycją pt. „jebać mugoli”, ale to, że największe mózgi w Hogwarcie nie wpadły na podobny pomysł, nie napawały go entuzjazmem. Skoro w ciągu miesiąca odjebało się tyle rzeczy – co ich jeszcze czeka? – Następna pewnie będzie inwazja smoków. Niech zwyciężą najsilniejsi – huknął, wyciągając ręce w powietrze, niczym champion, którym na pewno by się okazał. Odetchnął z ulgą, wysłuchując dalej frejowej opowieści. Lubił przyglądać się jak opowiadała o swoim świecie.
- No kupno. Wiesz, ja wyciągam ze skrytki galeony, podpisuję umowę i się wprowadzam. To tak w skrócie – zakpił, dokładnie tłumacząc Freli na czym polega kupno. Za pomocą żartu chciał dodać sobie odwagi, bo nieśmiało kiełkowała w nim myśl, że może zamieszkaliby razem. – Chciałbym jak najszybciej. Mam zamiar na dniach się rozejrzeć, tylko nie wiem czy Hogsmeade, Londyn czy Dolina Godryka. I tak wiesz.. zastanawiam się czy nie pooglądałabyś tych mieszkań ze mną, co? Doradziłabyś, powiedziała czy ładnewybrała nam kolor ścian i rośliny, których pewnie napierdolisz w każdy możliwy kąt, dodał w myślach.
Zaraz jednak szybko musiał skupić się na czymś innym, a mianowicie bałaganie, jaki napotkali. Nie zdążył jej odburknąć na temat woźnego lesera, bo ciszę na korytarzu przerwał przeraźliwy wrzask, a potem.. Potem został przez nią wbity w ścianę, o czym boleśnie przypominało mu piekące ramię. – CODOKURWY – powiedział na jednym wydechu, niespokojnie rozglądając się dookoła. – Jesteś cała? – spojrzał na Freję, upewniając się, że nic jej nie jest. Od razu przysunął ją w swoją stronę tak, aby w razie czego być na pierwszej linii frontu. – Polecam następnym razem użyć różdżki, bo nie wiem czy twoje struny głosowe są w stanie tak napierdalać cały czas. Widzisz te skurwysyny tam w rogu? – wskazał dłonią w róg korytarza, gdzie chochliki urządziły sobie imprezę. – Trzeba je jakoś spacyfikować, chociaż ja osobiście wolałbym wrócić do dormitorium.

@Freja Nielsen
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Freja Nielsen

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : śnieżnobiałe włosy; pojedyncze rzemyki na nadgarstkach
Galeony : 722
Dodatkowo : Prefekt
  Liczba postów : 473
https://www.czarodzieje.org/t18384-freja-nielsen
https://www.czarodzieje.org/t18412-freja-nielsen#524470
https://www.czarodzieje.org/t18411-freja#524468
https://www.czarodzieje.org/t18386-freja-nielsen#523423
https://www.czarodzieje.org/t18418-freja-nielsen-dziennik#524592
Korytarz na III piętrze - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na III piętrze - Page 15 Empty


PisanieKorytarz na III piętrze - Page 15 Empty Re: Korytarz na III piętrze  Korytarz na III piętrze - Page 15 EmptyWto Wrz 29 2020, 01:23;

- Nie uważam, aby było w tym coś dziwnego - powiedziała na tyle spokojnie, na ile tylko pozwalały jej posiadane pokłady opanowania. Ludzie pozbawieni magicznych zdolności nie byli małpami i niesamowicie irytowało ją to generalizowanie, które wciąż przejawiało się w świecie czarodziejów. Nie dodała jednak nic poza tym drobnym komentarzem, szczerze doceniając obserwowany od roku wkład Aslana w choćby częściowe zapoznanie się z mugolską kulturą. Odpuściła mu nużące dyskusje o grzałkach i telewizorach, aby zahaczyć o znacznie przyjemniejsze rejony kultury niemagicznej, które wzbudzały u niego nieco żywsze reakcje.
- Wiem, co to jest kupno - rzekła zniecierpliwiona, dając mu dobitnie znać, że w tym przypadku jej uszy są doskonale zapoznane z angielską fonetyką i bogatym słownikiem. - Gdzie ci się tak spieszy? Tyle czasu wytrzymałeś, aby na chwilę przed metą zacząć kombinować.. - dodała z żalem, nie wyobrażając sobie zupełnie samotnych posiadówek w zamku. Nie teraz, kiedy miała mieć go bliżej niż kiedykolwiek wcześniej. Nie znała jednak aslanowych myśli, a wizja jego wyprowadzki w ostatnim roku szkolnym skutecznie psuła jej humor. Głównie z tego powodu zareagowała krótkim parsknięciem na jego kolejne słowa - brak interpretacji pokrywającej się z jego niewypowiedzianymi wprost zamiarami sprawił, że poczuła, jakby sobie z niej kpił. - Hogsmeade, Londyn, Dolina.. - Wyliczała naprędce, pastwiąc się prześmiewczo nad jego niezdecydowaniem - Chyba Muminków. Pewnie, że pooglądam. Weź to z fioletowymi ścianami. Niech cię Buka zamknie w swych otynkowanych ramionach.
Dalsze przekomarzanki przerwała inba. Pokręciła tylko głową na znak, że nic się jej nie stało, uważnie obserwując oddalające się chochliki kornwalijskie, które darły mordę jak frela przed momentem pojebane. Te paskudne bambaryły urządziły przed sekundą zamach stanu na ich godność i żywotność, a teraz zaśmiewały się w tylko sobie znanym języku, mając ubaw z ich przerażenia. - Bardziej martwi mnie to bagno - Wskazała palcem na rozpościerający się po korytarzu smród, który ochoczo zagarniał coraz pokaźniejsze tereny. Odruchowo cofnęła się o kilka kroków, ciągnąc Aslana ze sobą. Mieszanina smrodu i dzikich wrzasków przyprawiała ją o coraz dotkliwiej odczuwalny ból głowy; skronie pulsowały nieprzyjemnie, a koncert turlających się części rozrzuconej zbroi wcale nie poprawiał sytuacji. Dlaczego to badziewie wciąż było w ruchu?
- Spójrz! - zawołała nagle i zmusiła Aslana do zwrócenia uwagi na przyłbicę, za którą chowały się wyjątkowo niegrzeczne stworzenia. I wyjątkowo urocze: jak idiotyczną reakcją był zachwyt nad niuchaczami siejącymi spustoszenie? - Te puszki są w środku! - dodała, aby potwierdzić Aslanowi, że wzrok go nie myli i faktycznie mają do czynienia z trzema reprezentantami futerkowych bandziorów, które opanowały zamek. - Czy naprawdę musimy je unieszkodliwiać? Lubią wszystko to, co się świeci. - zapytała, myśląc zawzięcie nad polubownym rozwiązaniem sprawy. -  Nie masz wyjścia, rzucaj galeony, może się na to złapią i grzecznie do nas przyjdą! - zaproponowała z narastającą niecierpliwością, chcąc złapać futrzaki, które wydawały się (teraz) znacznie potulniejsze od fruwających nad łbem gnojków, na które chwilowo nie zwracała uwagi (będzie tego żałowała za chwilę). - Nie ma czasu na zwlekanie Aslan, dom kupisz później! - ponagliła go, mając nadzieję, że marzenia o przeprowadzce przesuną się na nieco dalszy plan. W końcu mieli robotę do wykonania. Świat do zbawienia.

@Aslan Colton
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aslan Colton

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 189 cm
C. szczególne : rodowy sygnet na palcu, tatuaże
Galeony : 646
  Liczba postów : 738
https://www.czarodzieje.org/t18403-aslan-colton#524234
https://www.czarodzieje.org/t18431-aslan-colton#525085
https://www.czarodzieje.org/t18430-aslan-chlopiec-ktory-boi-sie-lwow#525074
https://www.czarodzieje.org/t18426-aslan-colton
https://www.czarodzieje.org/t18721-aslan-colton-dziennik
Korytarz na III piętrze - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na III piętrze - Page 15 Empty


PisanieKorytarz na III piętrze - Page 15 Empty Re: Korytarz na III piętrze  Korytarz na III piętrze - Page 15 EmptySro Paź 14 2020, 15:04;

Z narastającą irytacją wysłuchiwał jej nieprzyjemnych komentarzy, nie do końca rozumiejąc czemu próbuje go od tego pomysłu odwieść. Wydawało mu się, że opuszczenie szkolnych murów to fajna opcja, która wiązała się z większą swobodą i luzem, możliwością ojebania jakiegoś dobrego drineczka wieczorem czy po prostu świętego spokoju, o jaki było trudno w dormitorium.
A może ona nie chciała z nim mieszkać? No mogło być i tak; spuścił wzrok, nie chcąc pokazywać jej jak bardzo go to dotknęło.
Chwilę później zajął swe myśli całym tym cyrkiem, w którego epicentrum się znaleźli. Automatycznie poczłapał za nią i rozejrzał się dookoła. Krajobraz, który mieli przed sobą, nie wyglądał zbyt ciekawie. Od tego paskudnego smrodu robiło mu się niedobrze, a dodatkowo obserwował jak Krukonka z każdą kolejną sekundą coraz bardziej blednie.
Wytężył wzrok i wtedy dostrzegł maleńkiego niuchacza, który chował się za wielką przyłbicą. – Awww, jakie one są urocze – rozpływał się nad wyglądem stworzonek. I czemu na ONMS nie uczyli się właśnie o takich słodziakach? Tylko jakieś pojebane centaury albo tebo, mające status niebezpiecznych. Czy wszyscy w tym zamku wychodzili z założenia, że im bardziej ryzykownie tym lepiej? No otóż kurwa nie.
I już miał proponować jak te małe ancymony złapać, kiedy Frela po raz kolejny poruszyła temat mieszkania. Nie wytrzymał. – JEŚLI CI PASUJE MIESZKANIE W DOLINIE MAMINKÓW TO PROSZĘ KURWA BARDZO, MOŻEMY TAM ZAMIESZKAĆ. Ale mogłabyś się trochę bardziej zaangażować albo chociaż mi powiedzieć czemu jesteś taka przeciwna – burknął obrażony, wylewając całą swoją frustrację.
Ten przemiły monolog musiał jednak przerwać. Freja miała słuszne przeczucia, że będzie żałowała – kilka chochlików ochlapało ją błotem, perfekcyjnie celując prosto w twarz. Aslan parsknął śmiechem, ale jego rozbawienie nie trwało zbyt długo, bo podobnie jak Hindus – również oberwał.
Zaklął pod nosem, wycierając buzię rękawem. – Co za skurwysyny. Glacius opis – posłał lodowe ptaszki w stronę fioletowych pojebów, zamrażając je.

@Freja Nielsen
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Freja Nielsen

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : śnieżnobiałe włosy; pojedyncze rzemyki na nadgarstkach
Galeony : 722
Dodatkowo : Prefekt
  Liczba postów : 473
https://www.czarodzieje.org/t18384-freja-nielsen
https://www.czarodzieje.org/t18412-freja-nielsen#524470
https://www.czarodzieje.org/t18411-freja#524468
https://www.czarodzieje.org/t18386-freja-nielsen#523423
https://www.czarodzieje.org/t18418-freja-nielsen-dziennik#524592
Korytarz na III piętrze - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na III piętrze - Page 15 Empty


PisanieKorytarz na III piętrze - Page 15 Empty Re: Korytarz na III piętrze  Korytarz na III piętrze - Page 15 EmptyWto Paź 20 2020, 23:44;

Ujęła się pod boki i wydęła usta w oburzeniu, kiedy tak darł się na cały korytarz. Początkowo nie zarejestrowała liczby mnogiej, która zmyłaby jej chytry uśmieszek z twarzy; otumaniona smrodem bagna, którego sam Shrek by się nie powstydził, spojrzała na niego jak na  istotę niespełna rozumu.
- Bardziej zaangażować? – Parsknęła z niedowierzaniem, bo przecież wymagał od niej niemożliwego. Miała się angażować w jego przeprowadzkę? W to, że będzie mieszkał poza murami zamku, a ona zostanie sama samiusieńka, zamknięta w najwyższej komnacie w najwyższej wieży?  
Czy wyglądała mu na Fionę?
Jeszcze jak!
Szczególnie w momencie, w którym kąpiel godną największego ogra sprezentowały jej kurwy chochliki, ciskające maseczką błotną prosto we frelową twarz. Niestety, nie miały cela jak baba z wesela, za to Nielsen mogła się reakcją typowej baby poszczycić; przeklęła pod nosem i przeszła w głośną symfonię donośnego fuuu, obrzydliwe! zanim przy pomocy tergeo usunęła maź z pyska.
Ta bogata mieszanka nie zaowocowała efektem nieskazitelnie odżywionej, napiętej skóry. Mimo czystej twarzy smród wciąż dawał o sobie dobitnie znać; mdliło ją od paskudnej woni, z którą mieli styczność.
- Plan jest taki - oświadczyła nagle - jeżeli jako pierwszej uda mi się złapać tego puszka, nigdzie się nie przeprowadzasz. Jasne? Nie puszczę cię i już. - Burknęła zmotywowana, ruszając prosto w stronę powalonej zbroi służącej za tymczasowe lokum niuchaczy. Te coraz liczniej wystawiały noski w zaciekawieniu, biorąc chyba cały ten ambaras za super zabawę.

@Aslan Colton
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aslan Colton

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 189 cm
C. szczególne : rodowy sygnet na palcu, tatuaże
Galeony : 646
  Liczba postów : 738
https://www.czarodzieje.org/t18403-aslan-colton#524234
https://www.czarodzieje.org/t18431-aslan-colton#525085
https://www.czarodzieje.org/t18430-aslan-chlopiec-ktory-boi-sie-lwow#525074
https://www.czarodzieje.org/t18426-aslan-colton
https://www.czarodzieje.org/t18721-aslan-colton-dziennik
Korytarz na III piętrze - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na III piętrze - Page 15 Empty


PisanieKorytarz na III piętrze - Page 15 Empty Re: Korytarz na III piętrze  Korytarz na III piętrze - Page 15 EmptySro Paź 21 2020, 00:08;

Wyglądała uroczo, gdy z karpimi ustami stała przed nim, o te nieco ponad dwadzieścia centymetrów niższa. Mina mu zrzedła, kiedy fuknęła oburzona na jego uwagę o zaangażowaniu. To on już w swojej wyobraźni dobierał pierdylion wazonów na jej chwasty i inne chebzia, a ona klasycznie strzelała z dupy żetonami, kompletnie ignorując te wszystkie aluzje i coraz śmielsze zagrywki z jego strony.
Aha, no ok, w ten sposób.
Spojrzał na nią obrażony. – Już nic nie musisz.
Tyle miał jej do powiedzenia, solennie sobie obiecując, że już przenigdy nie poruszy tematu przeprowadzki i sam wypierdoli w kosmos, kiedy tylko nadarzy się ku temu okazja.
Frela wpadła na wspaniały pomysł, żeby oczyścić ryj czymś więcej niż rękawem – uwaga, zaklęciem. Poszedł więc w jej ślady i za pomocą dobrze sobie znanej inkantacji Chłoszczyść doprowadził mordkę do porządku, w międzyczasie z pięć razy powstrzymując odruch wymiotny.
Wysłuchał planu Nielsen; jego brwi automatycznie poszybowały ku górze. Ona tylko udawała nierozumną czy faktycznie nie zasługiwała na miano homo sapiens? – Mam jeszcze lepszy. Kto złapie więcej niuchaczy ten wybiera łóżko, a ten drugi będzie je musiał bez słowa sprzeciwu z tym pierwszym przetestować. I NIE MÓWIĘ O SPANIU – no jak kurwa nie docierało do niej na poważnie, to może w formie żartu (czyżby?) zrozumie. Bardzo szybko zapomniał o tym, że był na nią śmiertelnie obrażony – wizja wspólnego sprawdzania miękkości materaca w postaci harców i swawoli powodowała, że na jego głupim ryju pojawił się łobuzerski uśmiech.
I ruszył za nią w stronę stworzonek, które z każdą kolejną sekundą śmielej wyskakiwały z przyłbic, zainteresowane błyskiem na jego palcu. Merlin mu świadkiem, że jak podpierdolą mu rodzinny sygnet, to cały zamek spłonie ogniem piekielnym, a zakład z Frelą Colton zostanie nierozstrzygnięty na wieki.

@Freja Nielsen
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Freja Nielsen

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : śnieżnobiałe włosy; pojedyncze rzemyki na nadgarstkach
Galeony : 722
Dodatkowo : Prefekt
  Liczba postów : 473
https://www.czarodzieje.org/t18384-freja-nielsen
https://www.czarodzieje.org/t18412-freja-nielsen#524470
https://www.czarodzieje.org/t18411-freja#524468
https://www.czarodzieje.org/t18386-freja-nielsen#523423
https://www.czarodzieje.org/t18418-freja-nielsen-dziennik#524592
Korytarz na III piętrze - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na III piętrze - Page 15 Empty


PisanieKorytarz na III piętrze - Page 15 Empty Re: Korytarz na III piętrze  Korytarz na III piętrze - Page 15 EmptySro Paź 21 2020, 01:20;

Frela żadnym homo nie była, a aslanowa obecność dobitnie dawała jej odczuć, że jest typowym przedstawicielem wyjętym spod znaku hetero (oczywiście, że sapiens, bo sapała do niego co rusz o byle pierdołę). Tym razem wyjątkowo skoncentrowała się na swoim zadaniu - przybrała odpowiednią pozycję pochylonego garbusa i zacisnęła w skupieniu usta, mrużąc jednocześnie oczy, aby na maksa wyostrzyć swój zwierzęcy zmysł wzroku.
Polowanie czas zacząć. To już nie były jakieś tam pierwsze podrygi Hansa Klossa i stawki większej niż życie. Stawka była większa niż śmierć.
A śmiercią by była utrata Coltona z obszaru dormitorium Krukonów.
Napięła się cała i wygięła jak puma na chwilę przed pijackim odlotem, kiedy usłyszała, że Aslan przemawia ze swej ambony. Na początku chciała go wyciszyć przy pomocy krótkiego machnięcia ręką i zniecierpliwionego ciiichaj! ale jej uszy nastroszyły się w zaciekawieniu, nastawione tym razem na nieco inny cel.
- Stoi - Zgodziła się po chwili, przyjmując naprędce formę homo erectus, wielce poważanego człowieka wyprostowanego, bo pozycja sprzed chwili boleśnie przypominała jej o powodowanych postępującym wiekiem emerytalnym problemach z kręgosłupem. Rozmasowała krótko kręgi, krzywiąc się z powodu chwilowego dyskomfortu. - Czyli dziś w moim dormitorium rozgrywa się bitwa na poduszki. Czas start! - zakomenderowała i rzuciła się w stronę maleńkich nosków, które skuszone popierdółką na palcu Aslana coraz chętniej wystawiały swoje pysie. Bezmyślnie wyszarpnęła maluchy z ich domku, nie myśląc zupełnie o potencjalnych pogryzieniach czy sprzeciwach wyrażonych przez niuchacze. Te, otumanione błyskotką Coltona czającego się tuż za frelowymi plecami, wystawiały ochoczo łapki po sygnet boży. - O nienie, jesteście moje, wy łachudry - powiedziała, ściskając dumnie w rękach pięć maluchów, które wierciły się jak paździorko w dupie. Była pewna, że przygarnęła znacznie liczniejszą gromadkę od Aslana, dlatego spojrzała na niego z satysfakcją, już ciesząc się na myśl o pościelowych gongach wymierzonych prosto w jego twarz. - Kolejne zwycięstwo należy się pannie... CO DO KURWY? - Mina jej zrzedła natychmiastowo, kiedy w końcu dostrzegła, że jej rywal, przeciwnik i złośnik w najczystszej postaci, trzyma pod pachą nieprzewidzianego nadprogramowego jegomościa.

@Aslan Colton
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aslan Colton

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 189 cm
C. szczególne : rodowy sygnet na palcu, tatuaże
Galeony : 646
  Liczba postów : 738
https://www.czarodzieje.org/t18403-aslan-colton#524234
https://www.czarodzieje.org/t18431-aslan-colton#525085
https://www.czarodzieje.org/t18430-aslan-chlopiec-ktory-boi-sie-lwow#525074
https://www.czarodzieje.org/t18426-aslan-colton
https://www.czarodzieje.org/t18721-aslan-colton-dziennik
Korytarz na III piętrze - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na III piętrze - Page 15 Empty


PisanieKorytarz na III piętrze - Page 15 Empty Re: Korytarz na III piętrze  Korytarz na III piętrze - Page 15 EmptyPią Paź 30 2020, 03:07;

Gdyby nie to, że miał ważną misję do wykonania, nie przestawałby się śmiać i kpić z jej bojowej pozycji. Cóż, Frela, podobnie jak i on, traktowała to wyjątkowo poważnie.
Z ulgą przyjął jej potwierdzenie tego istotnego zakładu. Nie bardzo rozumiał tylko czemu ta wredna pinda tak uparcie broni się przed tym pomysłem, skoro skorzystaliby na tym oboje. No ale skoro woli spać w hostelu dla bezdomnych (czyt. Hogwarcie) niż w mięciutkich pościelach z paniczem Coltonem – musiał jakoś to przełknąć. Przypomniał sobie skąd dziewczyna pochodzi i podejrzewał, że to sęk tkwi właśnie w tym. Widocznie zapyziałe dormitorium, w porównaniu do tych rybackich chatek, które sobie wyobrażał, było dla niej istnym luksusem. Czekała go naprawdę długa droga nauczenia jej normalnego życia. Na poziomie.
W czasie, kiedy Krukonka szykowała się do ataku na niuchacze, Aslan postanowił zwabić je tym, czym były najbardziej zainteresowane. Nawet nie musiał się szczególnie starać, bo sześć maluchów ochoczo wskoczyło w jego ramiona, niezwykle zainteresowanie sygnetem. Przez chwilę drżał o to czy go nie utraci, ale stawka była wysoka i nie mógł pozwolić jej wygrać.
Kiedy uporał się ze stworzonkami, zerknął na Freję. Wyglądała na kurewsko zadowoloną, co musiało oznaczać, że jej łupy były owocne. Szybko przeliczył liczbę niuchaczy i… O Merlinie, wygrał ten pieruński zakład! – Panu Coltonowi – poprawił ją, z kpiącym uśmieszkiem spoglądając na nią. – No to szykuj się, czekają nas zakupy łóżka, a potem testowanie go. I nie, nie będzie to bitwa na poduszki ani leżakowanie – wyszczerzył się.
Omiótł pomieszczenie wzrokiem. – Oddajmy je najpierw trytońskiemu władcy aka Swannowi, a potem wrócimy tu trochę ogarnąć – zaproponował, a kiedy naburmuszona Nielsen łaskawie na to przystała, wyruszyli na poszukiwanie profesora ONMS w celu przekazania mu futrzaków.

@Freja Nielsen

/zt x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ignacy Mościcki

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 180cm
C. szczególne : Blizna na prawym policzku sięgająca do podbródka oraz oczy, które wyglądają jakby były lekko podbite
Galeony : 226
Dodatkowo : Prefekt
  Liczba postów : 658
https://www.czarodzieje.org/t19336-ignacy-moscicki
https://www.czarodzieje.org/t19357-ignacy
https://www.czarodzieje.org/t19358-ignas
https://www.czarodzieje.org/t19338-ignacy-moscicki#571456
https://www.czarodzieje.org/t19360-ignacy-moscicki-dziennik#5719
Korytarz na III piętrze - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na III piętrze - Page 15 Empty


PisanieKorytarz na III piętrze - Page 15 Empty Re: Korytarz na III piętrze  Korytarz na III piętrze - Page 15 EmptySob Lis 07 2020, 16:33;

Co dalej, co dalej?, zastanawiał się Ignacy, kartkując bez opamiętania swój notatnik, starając się odnaleźć swoje zapiski dotyczące planu dzisiejszych lekcji. W ostatnich dniach przez coraz to bardziej intensywne treningi nie miał w czego ręce włożyć, a teraz nie mógł się pozbyć wrażenia, że zapomniał o czymś ważnym. Cholernie ważnym.
Dopiero pod koniec zajęć, które odbywały się w jednej z klas na trzecim piętrze, zaświeciła mu się w głowie czerwona lampka, że chyba miał mieć odwołane kolejną lekcję z powodu nieobecności któregoś z nauczycieli. Biorąc pod uwagę, że zaczął się już listopad i niedługo można było się spodziewać pierwszych opadów śniegu, nie było w tym nic dziwnego. Ludzie chorowali, chorują i będą chorować, nawet jeśli mają magiczne różdżki i całą masę mikstur na podorędziu.
Puchon rozejrzał się po korytarzu, lustrując uważnie kolejne twarze mijających go osób, jednak nie udało mu się zlokalizować nikogo z grupy. Pewnie większość ludzi ulotniła się już z zamku lub zabunkrowała się gdzieś w wielkiej sali, lub kuchni, aby spędzić okienko przy kubku gorącej czekolady lub kawy. Eh, czyli nici ze zdobycia informacji od rówieśników. Świetnie, po prostu świetnie.
Chłopak zatrzymał się pod ścianą na korytarzu i zwolnił nieco tempo przerzucania kolejnych kartek, aż w końcu natrafił na odpowiednią stronę. Jego oczy błądziły szybko po tekście, starając się odszyfrować zapisane zdania, a po chwili prefekt odetchnął z ulgą. A więc jednak miał wolne. Sukces! Mościcki już miał ruszyć w dalszą drogę, gdy kątem oka zauważył młodą dziewczynę krążącą zaledwie kilka metrów dalej.
Zerknął za nią. Czy to przypadkiem nie była jedna z pierwszorocznych Hufflepuffu? Na pewno wyglądała na takową. Może nie był zbyt dobry w zgadywaniu wieku, jednak trudno było nie rozpoznać jedenastolatki na tle osiemnastolatków czy nawet dwudziestoparolatków, których widok w Hogwarcie także zbytnio nie dziwił, biorąc pod uwagę sporą liczbę studentów.
Cześć! – przywitał się uprzejmie, uśmiechając się lekko. – Wszytko w porządku?
Podejrzewał, że mogła się jeszcze gubić w zamku, podobnie jak całkiem spory odsetek nowych uczniów z jej rocznika. Nawet jeśli pochodziło się z magicznej rodziny i miało kontakt z magią, to cały budynek szkoły mógł nieco... oszołamiać.

@May Posy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


May Posy

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 11
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 125
Galeony : 14
  Liczba postów : 9
https://www.czarodzieje.org/t19788-may-posy
https://www.czarodzieje.org/t19799-may-posy
https://www.czarodzieje.org/t19789-may-posy
Korytarz na III piętrze - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na III piętrze - Page 15 Empty


PisanieKorytarz na III piętrze - Page 15 Empty Re: Korytarz na III piętrze  Korytarz na III piętrze - Page 15 EmptySob Lis 07 2020, 18:35;

May musiała oczyścić myśli i się odprężyć. Bardzo zestresowała się po ostatnich wydarzeniach, za dużo myśli, za dużo na głowie, za dużo ludzi, za dużo nowych miejsc, za dużo wszystkiego. Czuła wielki niepokój po tym wszystkim co się ostatnio wydarzyło, to było zdecydowanie zbyt dziwne i przytłaczające, nie mogła zrozumieć wszystkiego co się wokół niej działo, ale to było normalne w jej przypadku, wiedziała że wiele nowych miejsc i sytuacji nie rozumiała, zresztą tak samo jak emocji swoich rówieśników. Od zawsze miała trudności z przyzwyczajeniem się do nowych sytuacji i jakoś zaczęła sobie z tym radzić, ale to, to było dla niej za dużo i to zdecydowanie. Miała ochotę schować się pod kołdrę i spod niej nie wychodzić, ale gdzie łóżko tam pokój, a gdzie pokój tam ludzie, a tam gdzie ludzie tam May czuje się źle. Tak po prostu już miała i nie dało się tego zmienić, a tym bardziej po traumie, którą wyrządziły jej dzieciaki. Była bardzo podatna na dokuczanie, bo była inna, a tam gdzie inność tam problemy i przekonała się o tym na własnej skórze, dlatego niezbyt lubi towarzystwo, a jak już to tylko i wyłącznie zwierząt, bo je za to kocha. Dlatego też szukała przejścia na zewnątrz, gdzie na pewno jakieś musiały się znajdować.
Jednak że, zamek był ogromny i na pewno nie wyglądał jak normalna szkoła, jakieś czary i była w tym taka pogubiona, że od jakiegoś czasu zastanawiała się czy to wszystko prawda, a nie sen, ale gdyby pomyśleć logicznie to sen nie mógłby trwać tak długo i gdyby wiedziała, że to jest to mogłaby go kontrolować, no chyba, że wpadła w śpiączkę, ale to też mało prawdopodobne, bo dalej liczy się powód drugi, a poza tym nie miała żadnych objawów. Po chwili myślenia May złapała się na tym, że znów myśli w, jak to inni nazywali? A tak przerażająco logicznym, no ale to nie jej wina, że taka była i się taka urodziła, ale zdecydowanie zbyt dużo miała z tego powodu problemów i dlatego też była przerażona tym miejscem. Wszyscy wydawali się tutaj, albo tacy dzielni, albo tacy ambitni, albo tacy sprytni i mądrzy, albo super lojalni, a ona nigdzie nie pasowała tak jak zawsze i bała się, że dalej będzie obrażana.
Myśląc o tych niezbyt przyjemnych rzeczach, cały czas błądziła po korytarzach, poszukując wyjścia na zewnątrz. Popatrzyła do góry na listopadowe słońce i zobaczyła, że już wysoko w górze, a dopiero co wyszło za horyzontu i to oznaczało, że musiała się tu kręcić kilka godzin, a co najgorsze to ten czas minął tak szybko, czuła się jakby dopiero co wyszła z pokoju Hufflepuffu, jak oni to nazywali. Zdecydowanie to miejsce było zbyt dziwaczne.
Nieważne, znów zagłębiła się w myślach, a musiała się skupić bo dotrzeć do celu. Dlatego też przystanęła na chwilę, by zastanowić się jak dotrzeć do swojego celu podróży. Zrobiła więc tak i nie długo minęło, aż podszedł do niej ktoś znajomy z twarzy, ale wiedziała że  był to ktoś kogo poznała, gdy tutaj trafiła. Próbowała sobie przypomnieć, ale nic jej nie przychodziło do głowy dopóki się nie odezwał, dopiero wtedy skojarzyła, że jest to naczelny domu Hufflepuffu, tak zwany prefekt. Niestety imienia nie pamiętała, bo zdecydowanie za dużo poznała (od czasu przyjechania do Hogwartu) osobistości.
- Dzień dobry - odpowiedziała na przywitanie - Tak, ale się zgubiłam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ignacy Mościcki

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 180cm
C. szczególne : Blizna na prawym policzku sięgająca do podbródka oraz oczy, które wyglądają jakby były lekko podbite
Galeony : 226
Dodatkowo : Prefekt
  Liczba postów : 658
https://www.czarodzieje.org/t19336-ignacy-moscicki
https://www.czarodzieje.org/t19357-ignacy
https://www.czarodzieje.org/t19358-ignas
https://www.czarodzieje.org/t19338-ignacy-moscicki#571456
https://www.czarodzieje.org/t19360-ignacy-moscicki-dziennik#5719
Korytarz na III piętrze - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na III piętrze - Page 15 Empty


PisanieKorytarz na III piętrze - Page 15 Empty Re: Korytarz na III piętrze  Korytarz na III piętrze - Page 15 EmptyNie Lis 08 2020, 17:43;

Chłopak dał młodej puchonce premyśleć swoją odpowiedź, zanim ta mu jej udzieliła, nie chcąc zasypywać jej morzem najróżniejszych pytań, związanych z jej obecnością w tej części zamku.
Idziesz na jakieś zajęcia, czy po prostu sobie spacerujesz? – spytał rzeczowo.
Co by tu dużo nie mówić była to kluczowa informacja, jeśli miał gdziekolwiek pokierować dziewczynę. Jeśli krążyła po zamku w wolnym czasie, po prostu starając się lepiej z nim zapoznać, to równie dobrze mógł ją odprowadzić do jakiegoś punktu orientacyjnego, z którego mogłaby kontynuować swoją podróż. Jeśli zaś trafiła w to miejsce nieumyślnie, to wypadałoby, aby jako prefekt Hufflepuffu odprowadził ją w odpowiednie miejsce, zanim zaczną się zajęcia, na które zmierzała.
Swoją drogą im dłużej o tym myślał, tym coraz bardziej utwierdzał się w przekonaniu, że dla pierwszorocznych powinny być organizowane specjalne wycieczki na samym początku roku szkolnego, aby dzieciaki mogły się zorientować, gdzie są najważniejsze miejsca i sale w Hogwarcie. W końcu bywali ludzie, którzy przez kilka lat nie odwiedzali zamkowej kuchni, tylko i wyłącznie dlatego, że nie mieli pojęcia, w jakim konkretnie miejscu się zajmuje. Na szczęście dla uczniów mieszkających w piwnicy nie był to jakiś wielki problem. Trudno było nie zauważyć na niższych poziomach skrzatów, które co jakiś czas po prostu musiały opuścić kuchnię i wyjść na korytarz.
Jeśli chcesz się dostać do jakiegoś konkretnego miejsca, to powiedz, spróbuję cię tam zaprowadzić – dodał, uśmiechając się pokrzepiająco. – Jestem Ignacy, tak w ogóle. Prefekt twojego domu, jeśli mnie pamięć nie mieli.
Grunt, że dziewczyna była z nim szczera i już na samym początku konwersacji przyznała, że zabłądziła. Gdyby zaczęła się z nim wykłócać, twierdząc, że doskonale wie, dokąd zmierza, to udzielenie jej jakichkolwiek wskazówek z całą pewnością nie byłoby łatwym zadaniem. Młodsza młodzież lubiła się buntować. Oh, jak dobrze, że w Hogwarcie nie było tylko dwójki prefektów na cały zamek.

@May Posy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


May Posy

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : I
Wiek : 11
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 125
Galeony : 14
  Liczba postów : 9
https://www.czarodzieje.org/t19788-may-posy
https://www.czarodzieje.org/t19799-may-posy
https://www.czarodzieje.org/t19789-may-posy
Korytarz na III piętrze - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na III piętrze - Page 15 Empty


PisanieKorytarz na III piętrze - Page 15 Empty Re: Korytarz na III piętrze  Korytarz na III piętrze - Page 15 EmptyCzw Lis 12 2020, 12:09;

May jak zawsze lekko się zawstydziła. Nie lubiła towarzystwa ludzi, bo wiele zrobili jej złego. Co prawda wolała towarzystwo dorosłych (w sumie to nawet nie wiedziała dlaczego, może dlatego że łatwiej było się jej z nimi porozumieć) ale wciąż to nie było wystarczająco. Chciała uciekać, ale nie mogła. Musiała się kiedyś w końcu przekonać, ale nie była pewna czy to miejsce jej w tym pomaga. W końcu trafiła do jakiegoś dziwacznego świata, o którym zupełnie nie miała pojęcia, a była od razu wciągnięta w sam środek tego wszystkiego.
Po chwili myślenia i ,,błądzenia w obłokach" (jak to nazywali jej dziadkowie) zobaczyła znów, że ,,odleciała myślami", jednakże zdążyła usłyszeć pytanie. Pomimo, że pytanie pytanie było banalne to May musiała się zastanowić nad odpowiedzią. Właściwie to nie szła spacerować sobie po zamku, a po zewnątrz, a na zajęcia też nie szła, bo ostatnio nie miała ani siły ani chęci, więc jeżeli można było omijać lekcje to z zapałem to robiła, ale jednak zamek ją zupełnie nie obchodził. Wyglądał zjawiskowo, aczkolwiek był dla niej symbolem więzienia i niewoli. Nie chciała tu być, ale musiała i owszem była zła na dziadków, a o rodzicach nie wspominając, za to że postanowili trzymać przed nią to w tajemnicy. Właściwe dlaczego, dlaczego tak się stało, dlaczego nie może być zwyczajnym dzieciakiem, który biega z innymi. Za każdym razem jak się dostosowuje do swoich dziwactw pojawiają się kolejne. Chciało jej się płakać, ale wiedziała, że to by mega dziwnie wyglądało, dlatego też postanowiła się powstrzymać.
-Właściwe, ani to ani to. Próbuję się dostać na zewnątrz - Powiedziała szczerze, nie widziała w tej chwili potrzeby kłamania, a poza tym i tak była w tym strasznie słaba, więc postanowiła zrezygnować. Troszkę się zaniepokoiła jak prefekt zareaguje, ale pomimo swoich blizn nie wyglądał na kogoś nie miłego. Odpowiedź może nie była najbardziej konstruktywną, ale jasną i klarowną, dlatego teraz wystarczyło czekać na jego reakcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ignacy Mościcki

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 180cm
C. szczególne : Blizna na prawym policzku sięgająca do podbródka oraz oczy, które wyglądają jakby były lekko podbite
Galeony : 226
Dodatkowo : Prefekt
  Liczba postów : 658
https://www.czarodzieje.org/t19336-ignacy-moscicki
https://www.czarodzieje.org/t19357-ignacy
https://www.czarodzieje.org/t19358-ignas
https://www.czarodzieje.org/t19338-ignacy-moscicki#571456
https://www.czarodzieje.org/t19360-ignacy-moscicki-dziennik#5719
Korytarz na III piętrze - Page 15 QzgSDG8




Gracz




Korytarz na III piętrze - Page 15 Empty


PisanieKorytarz na III piętrze - Page 15 Empty Re: Korytarz na III piętrze  Korytarz na III piętrze - Page 15 EmptyPią Lis 13 2020, 14:59;

Prefekt raz jeszcze wykazał się cierpliwością i dał dziewczynie czas na udzielenie mu odpowiedzi, nie chcąc niepotrzebnie naciskać i pozwolić jej zebrać myśli.
Oh, nie ma sprawy – powiedział, zerkając w stronę jednego z rozgałęzień korytarza. – Mogę cię zaprowadzić w miarę prędko na błonia. Mamy teraz pełno atrakcji jak na przykład jezioro, oranżeria w okolicach cieplarni czy nawet stajnie z magicznymi stworzeniami. Do wyboru do koloru.
Chłopak zrobił kilka kroków we wskazanym kierunku, jednak po chwili odwrócił się, zerkając na drobną puchonkę. Nie miał zbyt dużego doświadczenia z dziećmi w tym wieku, a biorąc pod uwagę, że funkcję prefekta Hufflepuffu przejął dopiero w ostatnich miesiącach, stwierdzenie, że wiedział, jak działać w tego typu sytuacjach byłoby ogromnym niedopowiedzeniem. Aż do tej pory nie widział powodu, aby przykuwać większą uwagę do każdego pierwszoroczniaka, jakiego mijał w plątaninie tych wszystkich korytarzy i ślepych uliczek, jakich pełnych było to zamczysko.
Teraz jednak miał obowiązki, a to oznaczało, że nawet jeśli osobiście miał przed tym opory, tak musiał się przemóc i robić to, co do niego należało. Jeszcze rok czy dwa lata temu nie byłoby nawet mowy o tym, aby poświęcił czas na oprowadzanie jakichś jedenastolatków po szkole, a tu proszę. Pierwszego września oprowadzał ich po piwnicy i doprowadził z pomocą Yuuko aż do dormitoriów. Ach, jak wiele może się zmienić w przeciągu tak krótkiego czasu.
Kiedy dziewczyna zdecydowała się już do niego dołączyć w tym małym spacerze, uśmiechnął się lekko.
A więc – zaczął niepewnie, zastanawiając się, o co powinien tak na dobrą sprawę zapytać. Droga na tereny zielone może i nie była długa, jednak nie wypadało, aby przeminęła im w kompletnej ciszy. – Jak się czujesz w Hogwarcie? Znalazłaś już coś, co cię interesuje?
Chyba była to całkiem niezła opcja? Wykazywał zainteresowanie jej obecną sytuacją i tym czy już się zaaklimatyzowała w akademii. Wielu nowych miewało z tym problemy, zwłaszcza jeśli wychowywali się przez większość swojego życia w mugolskiej rodzinie. On sam zapewne byłby w podobnej sytuacji, gdyby nie to, że parę lat przed otrzymaniem listu z Hogwartu, zamieszkał z babką, która stopniowo wprowadzała go w magiczną społeczność. Nie potrafił sobie wyobrazić, jak bardzo musiała to być dziwna sytuacja dla kogoś, kto w dniu swoich urodzin dowiaduje się, że tak bardzo różni się od swoich rówieśników, z którymi na co dzień spędzał całe dnie na świeżym powietrzu.

@May Posy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Korytarz na III piętrze - Page 15 QzgSDG8








Korytarz na III piętrze - Page 15 Empty


PisanieKorytarz na III piętrze - Page 15 Empty Re: Korytarz na III piętrze  Korytarz na III piętrze - Page 15 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Korytarz na III piętrze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 15 z 15Strona 15 z 15 Previous  1 ... 9 ... 13, 14, 15

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Korytarz na III piętrze - Page 15 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
trzecie pietro
-