Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Leśny brzeg Grismerie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Leighton J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 175 cm
C. szczególne : Duże usta, kilka pieprzyków, ślady farby na rękach
Galeony : 770
  Liczba postów : 478
https://www.czarodzieje.org/t21367-leighton-lea-joanne-swansea#691779
https://www.czarodzieje.org/t21382-panna-sowa#692448
https://www.czarodzieje.org/t21368-leighton-lea-j-swansea#691780
https://www.czarodzieje.org/t21499-leighton-j-swansea-dziennik#6
Leśny brzeg Grismerie QzgSDG8




Moderator




Leśny brzeg Grismerie Empty


PisanieLeśny brzeg Grismerie Empty Leśny brzeg Grismerie  Leśny brzeg Grismerie EmptySob 30 Lip - 19:41;


Leśny brzeg Grismerie


Stanowi jednocześnie granicę lasu. To właśnie rzeka oddziela zagajnik fauna od wioski Ellan Vannin, toteż z tego miejsca można obserwować toczące się w niej życie mieszkańców. W tym miejscu łatwo spotkać wile, najady, driady oraz faunów, którzy wieczorami rozpalają niewielkie ogniska i przygrywają na fletach tańczącym nimfom.

______________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Christopher Walsh

Nauczyciel
Wiek : 33
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183
C. szczególne : Blizna u dołu brzucha oraz niewielka blizna na ręce
Galeony : 2001
  Liczba postów : 1190
https://www.czarodzieje.org/t18076-christopher-o-connor#514253
https://www.czarodzieje.org/t18088-poczta-chrisa#514438
https://www.czarodzieje.org/t18089-chris
https://www.czarodzieje.org/t18079-christopher-o-connor#514252
https://www.czarodzieje.org/t18310-christopher-o-connor-dziennik
Leśny brzeg Grismerie QzgSDG8




Gracz




Leśny brzeg Grismerie Empty


PisanieLeśny brzeg Grismerie Empty Re: Leśny brzeg Grismerie  Leśny brzeg Grismerie EmptyNie 31 Lip - 18:21;

Pomimo wszystkich rozmów i przemyśleń, pomimo podjętych decyzji i słów o tym, że nic nie było winą Audrey, Christopher czuł się dziwnie w jej obecności, czuł się również bardzo dziwnie, gdy poprosił ją, by wybrali się na spacer. Jedyne, co nie wprawiło go w ten stan niepewności, w jakim się znajdował od chwili, gdy dowiedział się prawdy, gdy poznał ostatecznie problemy, jakie dręczyły Josha, to przyznanie na głos, że jest jego mężem. To było dla niego całkowicie oczywiste i nie zamierzał wchodzić w żadne dyskusje na temat tego, jakie to nieodpowiednie, gdyby tylko takie uwagi miały się pojawić. Poza tym jednak widać było, że nie czuł się do końca komfortowo, nie wiedząc, jak zareagować w obecności kogoś całkowicie nowego, a jednocześnie, kogoś tak ważnego. Bo, co by nie mówić, Audrey była ważna, nie mógł wymazać jej ze swojego życia, nie mógł udawać, że nie istniała i nie zamierzał namawiać do czegoś podobnego Josha. Wręcz przeciwnie. To jednak nie oznaczało, że to było proste.
- Daruję sobie lepiej oczywistości na temat tego, że to, co się dzieje jest trudne, bo z tego sama zapewne doskonale zdajesz sobie sprawę - powiedział w końcu, spoglądając na wody rzeki, próbując się w ten sposób wyciszyć i zapanować nad tym, co się z nim działo. Czuł się niepewnie, zupełnie, jakby stąpał po cienkim, bardzo kruchym lodzie i nie miał pojęcia, w którym dokładnie momencie ten się pod nim zapadnie. - Nie wiem tylko, czy zdajesz sobie sprawę z tego, jak bardzo wszystko jest skomplikowane - dodał, patrząc kątem oka na młodą kobietę, zdając sobie sprawę z tego, że była niewiele starsza od jego siostry. Teoretycznie zatem powinno mu się z nią dobrze rozmawiać, ale prawda była taka, że czuł się zagubiony, nie mając o niej najmniejszego pojęcia, nie wiedząc, czy była chociaż trochę podobna do Josha, czy jednak nie.
Nawet gdyby była, Chris nie miał pewności, czy umiałby sobie z nią poradzić, czy byłby w stanie z nią rozmawiać tak, jak należy, nie robiąc z siebie przy okazji idioty. Bo powoli czuł się, jak głupi gumochłon, nie bardzo wiedząc, jak powinien się zachować, ani jak się do niej zwracać, mając świadomość, że była od niego młodsza, a jednocześnie była dorosła, obca, a w całym tym bałaganie, teoretycznie bliska. Od tego niewątpliwie mogło porządnie namieszać się w głowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
 

Leśny brzeg Grismerie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Leśny brzeg Grismerie JHTDsR7 :: 
Avalon
-