Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Domki Wróżek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Leighton J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 175 cm
C. szczególne : Duże usta, kilka pieprzyków, ślady farby na rękach
Galeony : 777
  Liczba postów : 488
https://www.czarodzieje.org/t21367-leighton-lea-joanne-swansea#691779
https://www.czarodzieje.org/t21382-panna-sowa#692448
https://www.czarodzieje.org/t21368-leighton-lea-j-swansea#691780
https://www.czarodzieje.org/t21499-leighton-j-swansea-dziennik#6
Domki Wróżek QzgSDG8




Moderator




Domki Wróżek Empty


PisanieDomki Wróżek Empty Domki Wróżek  Domki Wróżek EmptyNie 10 Lip - 15:58;


Domki Wróżek

W niewielkiej odległości od wioski znajdują się domostwa nieco odmienne od standardowych chatek i zdecydowanie odbiegające od nich wyglądem. Na pierwszy rzut oka są to zwykłe drzewa, wystarczy jednak się przyjrzeć, żeby dostrzec, że w ich wystających konarach i dziuplach zadomowiły się wróżki. Już z daleka słychać ich ciche dzwonienie, a w powietrzu unosi się wróżkowy pył.

Uwaga!
Każdy gracz w każdym kolejnym poście wątku musi rzucić 1 kością k100 i dodać jej wynik do poprzedniej. Jeśli Twój wynik przekroczy 200, nawdychałeś się za dużo wróżkowego pyłu. W następnym wątku musisz uwzględnić efekty przedawkowania pyłku wróżek, albo napisać post u znachorki, która na pewno coś na to zaradzi.

Przedawkowanie pyłku wróżek:


______________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Huxley Williams

Nauczyciel
Wiek : 43
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 183
C. szczególne : biegające po ciele tatuaże, w pracy przykryte długimi rękawami, chociaż wychodzą na ręce i czasem na szyję | tatuaż "P" na zakolu, pojawia się gdy Perpetua jest obok | tlenione włosy | pojedynczy kolczyk szeherezady w uchu
Galeony : 1537
  Liczba postów : 1230
https://www.czarodzieje.org/t19615-huxley-butcher-williams#583118
https://www.czarodzieje.org/t19619-rzeznik#583498
https://www.czarodzieje.org/t19620-butcher-s-victims#583499
https://www.czarodzieje.org/t19616-huxley-butcher-williams#583130
https://www.czarodzieje.org/t19753-huxley-butcher-dziennik#59438
Domki Wróżek QzgSDG8




Moderator




Domki Wróżek Empty


PisanieDomki Wróżek Empty Re: Domki Wróżek  Domki Wróżek EmptyPon 18 Lip - 21:55;

Pył: 94...

Avalon był pięknym i niezwykłym miejscem, ale mnie głównie zajmowało coś kompletnie innego niż piękne widoki, niesamowita przyroda. A nawet narzeczeństwo z moją ukochaną. Minęło kilka dni od operacji i Zoe mogła już cieszyć się całkowicie sprawnymi nerkami. Pozostała jednak kwestia tego dlaczego tak długo szukaliśmy odpowiedniego dawcy. Babka panny Brandon robiła wyjątkowe problemy jeśli chodzi o kwestię ojca i niejednokrotnie prosiłem zarówno dyrektorkę jak i Alexandra, by coś na to poradzili.
Śpiewka stara jak świat, którą znałem od dawna. Kwestia tego, że Zoe nie miała wcale tak czystej krwi jak mogłoby się wydawać. Głowa rodziny była gotowa skazać biedną dziewczynę na wieczne zażywanie leków, byle nie zdradzić tej tajemnicy przed światem.
Jednak kiedy w końcu udało się wspólnie znaleźć dane ojca, wygrzebane gdzieś w dokumentach szpitalnych, nie mogłem uwierzyć w to co zobaczyłem. Od razu przyszło mi namyśl niedawne wspomnienie. Kiedy już w trakcie tych poszukiwań zażartowałem do mojej narzeczonej - może ja jestem ojcem, przecież z nią spałem. Okazało się, że jestem nie tylko niesamowitym uzdrowicielem, ale też wróżbitą.
Minęło sporo czasu zanim nie dowiedziałem się paru podstawowych rzeczy - czy to aby na pewno ja, dlaczego to ukryła, ja kto wszystko wyglądało. Przepytałem wszystkie jej przyjaciółki ze szkoły, a także te bliższe. Jedna z ciotek Zosi przetrzepała strych i piwnice ich posiadłości w poszukiwaniu jakichś zapisków, przekonana, że jej matka prowadziła pamiętnik. Zastanawiałem się czy powodem dla którego żyłem w niewiedzy była również gdzieś migająca w przeszłości Perpetua, moja niestałość związkowa, nagły wyjazd do Francji. Ale dowody wskazywały na to, że głównie trywialne kwestii czystości krwi dezaprobata jej rodziny, którą już doświadczyłem lata temu. A tak często mi się to zdarzało, że wyparłem to z pamięci, takie były czasy dla mugolaków. Całą tą wiadomość musiałem jednak sam to przyswoić przed rozmową z Zoe. Ale też nie chciałem tego zwalać na nią przed operacją.
Teraz moja słodka kapibara poleciała do Zosi, by zaprosić ją na spotkanie, tłumacząc się czymś ważnym, ale też zwykłym sprawdzeniem stanu zdrowia. W kieszeni zielonych spodni z mieniącą się na nich tęczą miał coś najcenniejszego - stare fragmenty magicznego pamiętnika, który długo leżał zaszyfrowany na poddaszu.
- Jak się czujesz! - krzyczę już z daleko do dziewczyny i macham jej żywo ręką, jakby przypadkiem mnie nie zauważyła.

______________________

have enough courage
to trust love one more time and always one more time

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Zoe Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170
C. szczególne : dużo gada, nie zawsze z sensem; pachnie konwaliowymi perfumami
Galeony : -980
  Liczba postów : 312
https://www.czarodzieje.org/t19573-zoe-brandon#581404
https://www.czarodzieje.org/t19575-sowa-zoe#581413
https://www.czarodzieje.org/t19572-zoe-brandon#581405
Domki Wróżek QzgSDG8




Gracz




Domki Wróżek Empty


PisanieDomki Wróżek Empty Re: Domki Wróżek  Domki Wróżek EmptySro 20 Lip - 12:35;

Żyła w błogiej nieświadomości co do przyczyn przeciągającej się w czasie operacji, powoli przyzwyczajając do świadomości, że będzie musiała pilnować regularnego picia umożliwiającego funkcjonowanie eliksiru; nie miała też więc pojęcia ani o misternym śledztwie, jakie Hux przeprowadzał, by rozwikłać skrywaną skrzętnie od lat prawdę o jej pochodzeniu ani tym bardziej o jego wyniku. Zakopywała się właśnie w pościeli na poobiednią drzemkę, bo obiecała solennie, że po operacji będzie dużo odpoczywać, kiedy w domku zawitała świetlista kapibara - patronus niemożliwy do pomylenia z żadnym innym - i sympatycznym głosem profesora Williamsa zaprosiła ją na rozmowę. Podobno ważną.
Przekonana, że musi chodzić o jej stan zdrowia, pomknęła na miejsce spotkania bez zbędnego stresu, nastawiona na miłą pogawędkę i przyjemny spacer; po drodze z zachwytem rozglądając się po powciskanych między konary drzew domkach wróżek.
Już z daleka zamaszyście odmachała Williamsowi, którego barwnej postaci i kolorowych spodni nie sposób było nie zauważyć.
- Rewelacyjnie, rzekłabym, nie pamiętam kiedy czułam się lepiej! Ten Avalon... mam wrażenie, że ma jakieś zbawienne działanie dla ciała i duszy. Mam ochotę się tu przeprowadzić. Totalnie się tu przeprowadzę kiedyś, wie pan, ja i tak się nie nadaję do poważnej pracy czy zakładania rodziny, to równie dobrze mogę sobie zamieszkać tutaj z  nimfami - podzieliła się przy okazji świeżo urodzonym pomysłem - A u pana? Humor dopisuje? Mam nadzieję że to doglądanie mnie nie psuje panu za mocno wakacji... No, w każdym razie obiecuję już nic więcej sobie nie rozwalać. Jak już gdzieś chodzę to z Longweiem, a on się zna, wie pan, na zwierzętach i w ogóle...na życiu... więc chyba dam radę przeżyć te wakacje w jednym kawałku i będzie pan miał w końcu spokój! - obiecała dziarsko, doskonale świadoma tego, że przeprowadzanie kontroli jej rekonwalescencji z pewnością nie należy do wymarzonych czynności urlopowych.

Pył: 21
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Huxley Williams

Nauczyciel
Wiek : 43
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 183
C. szczególne : biegające po ciele tatuaże, w pracy przykryte długimi rękawami, chociaż wychodzą na ręce i czasem na szyję | tatuaż "P" na zakolu, pojawia się gdy Perpetua jest obok | tlenione włosy | pojedynczy kolczyk szeherezady w uchu
Galeony : 1537
  Liczba postów : 1230
https://www.czarodzieje.org/t19615-huxley-butcher-williams#583118
https://www.czarodzieje.org/t19619-rzeznik#583498
https://www.czarodzieje.org/t19620-butcher-s-victims#583499
https://www.czarodzieje.org/t19616-huxley-butcher-williams#583130
https://www.czarodzieje.org/t19753-huxley-butcher-dziennik#59438
Domki Wróżek QzgSDG8




Moderator




Domki Wróżek Empty


PisanieDomki Wróżek Empty Re: Domki Wróżek  Domki Wróżek EmptySro 20 Lip - 13:30;

Przyglądam się wesoło przybiegającej do mnie dziewczynie. Muszę przyznać, że o ile humor i wieczne zadowolenie mogło przypominać moją osobę, z wyglądu nikt by się nie zorientował, że może mieć cokolwiek ze mną wspólnego. Całe szczęście nie przypominała mnie w żadnym stopniu odziedziczając wszystkie najlepsze cechy wyglądu Brandonów.
- Hej! - mówię starając się brzmieć optymistycznie jak zwykle, chociaż sekret który mam zdradzić ciąży mi niesamowicie na sercu. Kiedy dziewczyna zaczyna swoją wypowiedź patrzę na nią z ukosa, zastanawiając się nad jej słowami dotyczącymi tego, że nie nadaje się do zwyczajnej pracy. Jednak jakakolwiek pogadanka w tej kwestii, musi odejść na dalszy plan. - Nie wytrzymałabyś, nie mając się do kogo odezwać - stwierdzam, bo po naszych licznych spotkaniach zauważyłem, że buzia dziewczyny się nie zamyka większość czasu. Nawet mnie z dziecinną łatwością zagadywała.
- Nie tam, co ty gadasz, miło się z Tobą spędza czas - mówię i macham dłonią, żeby się nie przejmowała. Zamyślony patrzę na latające wokół nas wróżki. - Uważaj na pył, można po nim złapać... uczulenia - dodaję i jak na zawołanie kicham kiedy zbyt dużo proszku unosiło się wokół mnie.
- Słuchaj, Zoe. W zasadzie muszę powiedzieć Ci o czymś innym. Widzisz... nasza operacja się przedłużała bo do eliksiru którego użyliśmy potrzebna była tkanka dawcy... Więc musieliśmy znaleźć Twojego ojca. - Jak tu przekazać tą ważną wiadomość? Nie miałem zielonego pojęcia od czego zacząć. Dlatego podaję jej list znaleziony w starym pamiętniku matki, zaadresowany do Zoe, wcześniej obłożony był zaklęciami i nie dało się go przeczytać. Teraz Zosia mogła dowiedzieć się prawdy samodzielnie. - Ja... nie miałem pojęcia... - dodaję jeszcze przekazując list i nie tłumacząc za wiele, chociaż brzmię jakbym wyrażał jakąś skruchę.

______________________

have enough courage
to trust love one more time and always one more time

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Zoe Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170
C. szczególne : dużo gada, nie zawsze z sensem; pachnie konwaliowymi perfumami
Galeony : -980
  Liczba postów : 312
https://www.czarodzieje.org/t19573-zoe-brandon#581404
https://www.czarodzieje.org/t19575-sowa-zoe#581413
https://www.czarodzieje.org/t19572-zoe-brandon#581405
Domki Wróżek QzgSDG8




Gracz




Domki Wróżek Empty


PisanieDomki Wróżek Empty Re: Domki Wróżek  Domki Wróżek EmptyCzw 21 Lip - 18:08;

Zachichotała na uwagę Huxa, że nie wytrzymałaby samotnie na wyspie bo nie miałaby się do kogo odezwać i w duchu przyznała mu rację - zanim jednak zdążyła wymyślić i podzielić się z rozmówcą tysiącem pomysłów na to, jak mogłaby załatwić sobie towarzystwo, profesor nagle przybrał znacznie poważniejszy ton, więc pokiwała głową, jakby obiecując, że będzie uważała na magiczny pyłek, choć nie do końca wiedziała jak ma to zrobić, skoro unosił się w powietrzu dosłownie wszędzie. Następnie oparła się o najbliższą gałąź, upewniwszy uprzednio, że nie zgniecie ramieniem żadnej wróżki i zamieniła się w słuch, gdy mężczyzna zaczął wyjaśniać cel tej rozmowy - a z każdym kolejnym słowem uśmiech rozjaśniający twarz Zoe jakby lekko bladł, aż zniknął całkowicie, ustępując wielkiej konsternacji.
Pospiesznie, prawie agresywnie wyciągnęła dłonie, by nerwowym gestem wyrwać mężczyźnie z rąk kierowany w jej stronę list, cudem nie rozrywając papieru i zupełnie już przestając słuchać cokolwiek, co do niej mówił - przekonana, że słowa napisane zostały właśnie ręką jej ojca i niesamowicie ciekawa, co takiego ma jej do powiedzenia. Bynajmniej nie dlatego, że tak za nim tęskniła i tak bardzo pragnęła, żeby zjawił się w jej życiu - już od dawna przestała się łudzić, że jest to człowiek rzeczywiście warty poznania, bo im starsza była, tym mocniej docierało do niej, że nie istnieje taka okoliczność, która usprawiedliwiałaby osiemnastoletnią nieobecność w życiu własnego dziecka. Nie potrafiła już sobie wmawiać, że porwali go do niewoli nigeryjscy piraci, że oberwał zaklęciem i doznał amnezji albo że należy do rodziny królewskiej i obowiązki względem ojczyzny nie pozwalają mu na założenie rodziny.
Rosnąca w gardle gula i serce bijące tak mocno, jakby chciało wyskoczyć jej z piersi i zamieszkać w jednym z domków razem z wróżkami sprawiły, że niewiele do niej dotarło z tych wszystkich mieniących się w oczach słów, które okazały się jednak należeć do matki. Pokrętne tłumaczenia, dlaczego ujawnienie tożsamości ojca mogłoby wpłynąć negatywnie na jej życie i pozycję w świecie, niejasne wyjaśnienia o okolicznościach ich znajomości i naiwne nadzieje, że córka zrozumie.
Nie zrozumiała.
- Nie rozumiem - wymamrotała, osuwając się w dół aż przykucnęła na najniższym konarze, z niewidzącym wzrokiem wbitym w leśną ściółkę i dłońmi machinalnie mnącymi papier. - Ja... tu jest pana nazwisko - dodała, zupełnie nie dopuszczając do swojej świadomości treści listu i dosyć jasno przekazanych w nim informacji, na które absolutnie nie była gotowa.
Uniosła głowę i patrzyła na Huxa zupełnie bezradnie, po raz pierwszy w życiu bez ani jednego słowa cisnącego się na usta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Huxley Williams

Nauczyciel
Wiek : 43
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 183
C. szczególne : biegające po ciele tatuaże, w pracy przykryte długimi rękawami, chociaż wychodzą na ręce i czasem na szyję | tatuaż "P" na zakolu, pojawia się gdy Perpetua jest obok | tlenione włosy | pojedynczy kolczyk szeherezady w uchu
Galeony : 1537
  Liczba postów : 1230
https://www.czarodzieje.org/t19615-huxley-butcher-williams#583118
https://www.czarodzieje.org/t19619-rzeznik#583498
https://www.czarodzieje.org/t19620-butcher-s-victims#583499
https://www.czarodzieje.org/t19616-huxley-butcher-williams#583130
https://www.czarodzieje.org/t19753-huxley-butcher-dziennik#59438
Domki Wróżek QzgSDG8




Moderator




Domki Wróżek Empty


PisanieDomki Wróżek Empty Re: Domki Wróżek  Domki Wróżek EmptyWto 2 Sie - 14:25;

Miła rozmowa minęła bardzo szybko i ja teraz nie wiem gdzie podziać wzrok kiedy Zoe wyrywa mi papier z dłoni, po czym zaczyna przeglądać go w pośpiechu. Ani nie wiem jak musiała czuć się Zosia, która nie zna swojego ojca z tak prozaicznych powodów jak czyjś rodowód. Szczerze mówiąc obecnie wolałbym wersję historii w której zostaję porwany przez piratów nigeryjskich. Wtedy bym nie musiał świecić oczami bo przecież koniec końców - ja też nigdy jej nie szukałem i nawet nie wpadło mi do głowy, że tak mogłoby się wydarzyć. Może gdybym te kilkanaście lat temu odwiedził matkę Zochy, porozmawiał z nią, wszystko byłoby inaczej.
A tak czekam jak głupi jak Zosia skończy czytać list. Oczywiście, że nie rozumiała - ledwo mi to jakoś wychodziło. Również siadam na konarze obok, głównie po to, żeby ją złapać, bo już się bałem że padnie twarzą prosto w dom wróżek przez ten cały szok.
- E... no tak, owszem - zaczynam i powoli kiwam głową. - Widzisz... Jak przeczytałaś pewnie, Twoja matka liczyła na to, że jednak weźmiesz ślub z kimś z dobrego rodu. Fakt, że mam mało procent krwi byłby wtedy z pewnością ważny... - powtarzam praktycznie to co było w liście, bo najpierw ja muszę ułożyć sobie w głowie, a potem ubrać w słowa to co chcę jej powiedzieć.
- W każdym razie - ja nic nie wiedziałem. Inaczej dawno bym podjął jakieś kroki. Również - nie przypuszczałem że tak mogło być. Mój krótki związek z Twoją matką zakończył się tym, że oznajmiła, że ma kogoś innego, z lepszej rodziny. Nigdy nie sprawdziłem tego, wiesz z urażoną dumą i takie tam... Więc kiedy dowiedziałem się, że ja jestem idealnym dawcą dla Twoich nerek byłem wielce zdziwiony. Ale również, szczęśliwy. Bo gdybym wiedział, że mam gdzieś tam córkę, to dałbym wiele, by była właśnie taka jak ty - oznajmiam mój przydługi monolog pełen tłumaczeń ale i prawdziwych uczuć. Łapię dłoń Zosi i poklepuję ją pokrzepiająco.

______________________

have enough courage
to trust love one more time and always one more time

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Zoe Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170
C. szczególne : dużo gada, nie zawsze z sensem; pachnie konwaliowymi perfumami
Galeony : -980
  Liczba postów : 312
https://www.czarodzieje.org/t19573-zoe-brandon#581404
https://www.czarodzieje.org/t19575-sowa-zoe#581413
https://www.czarodzieje.org/t19572-zoe-brandon#581405
Domki Wróżek QzgSDG8




Gracz




Domki Wróżek Empty


PisanieDomki Wróżek Empty Re: Domki Wróżek  Domki Wróżek EmptyPią 5 Sie - 9:32;

Gapiła się na Huxa jak troll w malowane wrota, kiedy cierpliwie potwierdzał informacje zawarte w liście, jakby rejestrując to wszystko dopiero teraz, kiedy słyszała je na własne uszy. I chociaż powoli to wszystko do niej docierało, to nadal miała wrażenie, że nic nie rozumie. Jej umysł zwyczajnie nie był w stanie pojąć tego, jak ktoś - w dodatku nie byle kto, a jej własna matka - mógł uważać, że z powodu tak błahego jak pochodzenie warto skazać własne dziecko na brak jednego rodzica... I jeszcze próbować tłumaczyć to troską o jej dobrobyt. Co za idiotyczny pomysł.
- Nie będę wychodzić za żadnego bufona z dobrego rodu - fuknęła, chociaż to nie miało teraz żadnego znaczenia; poczuła przy tym jakieś dziwne, bezsensowne rozczarowanie związane z tym, że mama najwyraźniej wcale nie była taka, jak się Zosi przez te wszystkie lata wydawało. Tymczasem Williams kontynuował tłumaczenie i wszystko, co mówił, brzmiało dokładnie tak jak powinno i stawiało go w dobrym świetle. Nic z tego, co się wydarzyło, nie było jego winą (...poza przypadkowym zapłodnieniem). Nie zrobił nic złego, nie wiedział, został porzucony - prawdę mówiąc, to wszystko brzmiało jak wymówki i gdyby Zoe nie miała w rękach listu z identycznymi słowami matki, to miałaby problem, żeby mu uwierzyć.
Z ulgą ścisnęła jego dłoń, bo nieco ją pokrzepił gest mężczyzny, ale nadal patrzyła na niego niepewnie. Jej profesor miał być od dzisiaj jej ojcem - co za abstrakcja.
- Ja... khm... rozumiem. Znaczy nie, ale tak. Ee... - jąkała bez większego składu i tylko jedna myśl kołatała jej się w głowie: że to, co ona czuje, ma w tym momencie drugorzędne znaczenie. Bo na nią spadły tylko nieoczekiwane wieści - a na Huxa pewnie poczucie obowiązku i odpowiedzialność. To spory ciężar, którym nie chciała przecież być. Odetchnęła głęboko i wyprostowała się.
- Wie pan... To bardzo miło że pan nie jest mną jakoś totalnie rozczarowany, ale j-jakby co to... ja nic nie oczekuję. Nie będę... nikt nie musi wiedzieć, mogę zabrać ten sekret do grobu! - zapewniła, chociaż wcale nie chciała tego robić -Nie chcę żeby wybuchł jakiś skandal u pana przecież... Mogę sobie tylko wyobrazić że pani Perpetua nie byłaby zachwycona takimi rewelacjami - westchnęła, rzucając mu pełne skruchy spojrzenie, jakby chciała przeprosić za własne istnienie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Domki Wróżek QzgSDG8








Domki Wróżek Empty


PisanieDomki Wróżek Empty Re: Domki Wróżek  Domki Wróżek Empty;

Powrót do góry Go down
 

Domki Wróżek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Domki Wróżek JHTDsR7 :: 
Avalon
 :: 
Ellan Vannin
-