Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Domek numer 11

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Mefistofeles E. A. Nox

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; wilkołacze blizny; bardzo umięśniony; skórzana obroża ze złotym kółkiem; od 14.02.2022 pierścionek zaręczynowy!
Dodatkowo : Wilkołak
Galeony : 4106
  Liczba postów : 4447
https://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
https://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
https://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
https://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
https://www.czarodzieje.org/t18387-mefistofeles-e-a-nox-dziennik
Domek numer 11 QzgSDG8




Moderator




Domek numer 11 Empty


PisanieDomek numer 11 Empty Domek numer 11  Domek numer 11 EmptySob 9 Lip 2022 - 21:43;




Domki są nieduże, drewniane i jednoizbowe, choć dzielone ściankami, to nie mają drzwi, nie licząc tych wejściowych. Mieszczą się w nich piętrowe łóżka, niewielki stolik z dwoma krzesłami i jedna szafa, choć wewnątrz powiększana zaklęciem, tak by wszyscy w niej zmieścili swoje rzeczy. Całość oświetla żyrandol, na którym znajdują się magicznie zapalane świeczki, by je zapalić lub zgasić – wystarczy klasnąć.
Łazienka jest skromna i naprawdę niewielka, oddzielona małą drewnianą ścianką, która bardziej przypomina zwykły parawan. Znajduje się tam drewniana balia, zaczarowana tak, że woda dostosowuje się temperaturą do korzystającego, i oczywiście toaleta, tak samo drewniana.

Lokatorzy:

1. Perpetua Whitehorn
2. Huxley Williams
3. Joshua Walsh
4. Christopher Walsh

______________________

Happiness is beautiful to see
Won't you box it up for me?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Hope U. Griffin

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 165 cm
C. szczególne : Piegi na twarzy i ciele. Kilka blizn po szponach na ramionach i jedna na skroni, skrupulatnie zakrywana włosami.
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 537
  Liczba postów : 1301
https://www.czarodzieje.org/t20055-hope-ursula-griffin#617982
https://www.czarodzieje.org/t20074-gobaith#618955
https://www.czarodzieje.org/t20059-hope-u-griffin#618372
https://www.czarodzieje.org/t20191-hope-u-griffin-dziennik
Domek numer 11 QzgSDG8




Moderator




Domek numer 11 Empty


PisanieDomek numer 11 Empty Re: Domek numer 11  Domek numer 11 EmptyNie 7 Sie 2022 - 17:27;

Sytuacja była tragiczna nie tylko na bagnach, ale nawet po ich opuszczeniu. Znachorki nie było w domku właśnie w momencie, kiedy potrzebowali jej najbardziej i jedynym wyjściem, które przychodziło jej do głowy, było poproszenie o pomoc profesora Williamsa, w którego umiejętności zresztą wierzyła znacznie bardziej, niż w wili, która w rozwoju medycyny zatrzymała się w środku średniowiecza. Ba, ostatecznie uznała, że dobrze się stało, bo jak nic spartaczyłaby tylko całą robotę. Ale po kolei.
Kiedy Tommy w końcu ich odnalazł, sytuacja była już tak beznadziejna, że Grifiin była kompletnie pogodzona ze swoim losem. Nie potrafiła ochronić przyjaciółki i samej siebie też nie, o ile nie wzięłaby nóg za pas, zostawiając na dosłowne pożarcie i Ruby, i wilę. Rzucała w smoka wszystkimi zaklęciami, jakie tylko wsadzono jej do głowy przez siedem lat nauki w Hogwarcie i słabła z każdym kolejnym. Omal nie rozpłakała się ze szczęścia, kiedy w końcu dotarł, była o krok od zupełnego rozklejenia się, ale świadomość, że wciąż tak wiele może pójść nie tak, trzymała ją w miarę w jednym kawałku. Starczyło jej nawet rozsądku, by zauważywszy rękę Ruby porzuconą przez smoka w pewnej odległości od nich – tego widoku bez wątpienia nie zapomni do końca życia – zabezpieczyła ją zaklęciem i przeteleportowała razem z nimi.
Kiedy więc w końcu dotarli do domku zamieszkiwanego przez profesora, kiedy wtaszczyli do jego środka obie poszkodowane i oddała mu ową rękę, wybiegła na zewnątrz, czując napływającą falę mdłości, której nie potrafiła powstrzymać. I pomyśleć, że nie tak dawno temu wymiotowała na widok zwykłego fantoma. Teraz dziwiła się Boydowi nieco mniej...

@Huxley Williams @Ruby Maguire @Thomas Maguire

______________________


Happy, but a little lost

well, i don't know what i don't know so i'll kick my shoes off and run into the setting sun
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ruby Maguire

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 160
C. szczególne : irlandzki akcent | duże oczy | zapach cytrusów | niebieskie włosy
Galeony : 323
  Liczba postów : 767
https://www.czarodzieje.org/t20263-ruby-echna-maguire
https://www.czarodzieje.org/t20265-poczta-ruby#632863
https://www.czarodzieje.org/t20264-ruby-echna-maguire
https://www.czarodzieje.org/t20266-ruby-maguire-dziennik#632872
Domek numer 11 QzgSDG8




Moderator




Domek numer 11 Empty


PisanieDomek numer 11 Empty Re: Domek numer 11  Domek numer 11 EmptyNie 7 Sie 2022 - 20:45;

Chyba nie do końca wiedziała co się dzieje. Panika coraz mocniej ją obejmowała, a histeria – choć starała się ją zwalczyć – się nasilała z każdą sekundą. Łzy, spływające po jej policzkach powoli wysychały, bo nie miała już nawet sił płakać. Próbowała uśmiechnąć się do brata, ale zdawało się, że wyszedł jej tylko niemrawy grymas. Miała wrażenie, że czas się zatrzymał, że i świat stanął w miejscu. Jedyne o czym mogła myśleć, to że straciła dużo krwi, że wciąż ją traciła i przede wszystkim, że nie miała ręki. Ta myśl z kolei była tak abstrakcyjna, że nie do końca chyba jeszcze to do niej docierało, choć już jakiś czas temu, minuty a może godziny, zdążyła zarejestrować brak kończyny. Nie opierała się, kiedy Tommy postanowił je przeteleportować, choć tak bardzo nienawidziła teleportacji. Przecież nawet zrobiła prawo jazdy, żeby nie musieć nigdy wskakiwać w wir teleportacji. Ale teraz było jej już wszystko jedno. Nie miała pewności czy w ogóle dożyje chwili, w której ktoś udzieli jej medycznej pomocy, nie wiedziała czy to przez utratę krwi, czy panikę odbierającą jej zdolność normalnego oddychania. Raz po raz nabierała drżące wdechy, wypuszczając powietrze z płuc machinalnie, choć chciała zatrzymać powietrze, którego jej chyba brakowało na dłużej.
Odpływała, coraz bardziej i bardziej, mdlała w ramionach swojego starszego brata, by po chwili odzyskać przytomność. Walczyła, ale miała wrażenie, że już niedługo i na to braknie jej sił. Ile czasu spędzili na bagnach? Gdzie byli teraz? Może po prostu powinna zasnąć, czy tak nie będzie łatwiej? Z tej myśli jednak ocucił ją wir teleportacji, który szarpnął całym jej ciałem niespodziewanie jak zawsze. Kiedy tylko poczuła się w miarę stabilnie – zwymiotowała. Kręciło jej się w głowie, było jej słabo, czuła się tak źle jak jeszcze nigdy. To wszystko sprawiło, że zmęczenie w końcu zaczęło brać nad nią górę. Powieki robiły się coraz bardziej ciężkie, oddech chyba się spłycał. Miała nadzieję, że przynajmniej zostanie zapamiętana jakby heroicznie walczyła z tym smokiem, a nie darła się w niebogłosy.


______________________

Be brave to stand for what you believe in even if you stand alone.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Domek numer 11 QzgSDG8








Domek numer 11 Empty


PisanieDomek numer 11 Empty Re: Domek numer 11  Domek numer 11 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Domek numer 11

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Domek numer 11 JHTDsR7 :: 
Avalon
 :: 
Ellan Vannin
 :: 
Domki
-