Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Domek numer 5

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Mefistofeles E. A. Nox

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; wilkołacze blizny; bardzo umięśniony; skórzana obroża ze złotym kółkiem; od 14.02.2022 pierścionek zaręczynowy!
Dodatkowo : Wilkołak
Galeony : 4106
  Liczba postów : 4447
https://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
https://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
https://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
https://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
https://www.czarodzieje.org/t18387-mefistofeles-e-a-nox-dziennik
Domek numer 5 QzgSDG8




Moderator




Domek numer 5 Empty


PisanieDomek numer 5 Empty Domek numer 5  Domek numer 5 Empty09/07/22, 09:37 pm;




Domki są nieduże, drewniane i jednoizbowe, choć dzielone ściankami, to nie mają drzwi, nie licząc tych wejściowych. Mieszczą się w nich piętrowe łóżka, niewielki stolik z dwoma krzesłami i jedna szafa, choć wewnątrz powiększana zaklęciem, tak by wszyscy w niej zmieścili swoje rzeczy. Całość oświetla żyrandol, na którym znajdują się magicznie zapalane świeczki, by je zapalić lub zgasić – wystarczy klasnąć.
Łazienka jest skromna i naprawdę niewielka, oddzielona małą drewnianą ścianką, która bardziej przypomina zwykły parawan. Znajduje się tam drewniana balia, zaczarowana tak, że woda dostosowuje się temperaturą do korzystającego, i oczywiście toaleta, tak samo drewniana.

Lokatorzy:

1. Larkin J. Swansea
2. Leighton J. Swansea
3. Victoria Brandon
4. Violetta Strauss

______________________

Happiness is beautiful to see
Won't you box it up for me?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Zoe Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170
C. szczególne : dużo gada, nie zawsze z sensem; pachnie konwaliowymi perfumami
Galeony : -981
  Liczba postów : 311
https://www.czarodzieje.org/t19573-zoe-brandon#581404
https://www.czarodzieje.org/t19575-sowa-zoe#581413
https://www.czarodzieje.org/t19572-zoe-brandon#581405
Domek numer 5 QzgSDG8




Gracz




Domek numer 5 Empty


PisanieDomek numer 5 Empty Re: Domek numer 5  Domek numer 5 Empty03/08/22, 01:50 pm;

Biegła przez wioskę ile sił w płucach, jakby po przekroczeniu granicy lasu wróżek wstąpiła w nią jakaś niesamowita moc; nadal miała ogromny mętlik w głowie, ale była pewna jednego. Musiała się natychmiast podzielić usłyszanymi rewelacjami z Victorią. Musiała ją zapytać, co ona o tym wszystkim sądzi, upewnić się, czy też na pewno nie znała prawdy, usłyszeć kilka z pewnością rozsądnych i uspokajających jej wewnętrzną burzę słów. Nie miała wątpliwości, że po rozmowie z kuzynką będzie jej łatwiej uporządkować myśli i ochłonąć; zdecydowanie tego potrzebowała. Zanim jednak ostudziła głowę, już po drodze podejmowała naprędce drastyczne decyzje związane z okropnym poczuciem zdrady i oszukania przez własną rodzinę, więc przy okazji miała zamiar Vikce te plany oznajmić.
Wpadła do domku jak burza, z impetem otwierając drzwi i nie zaprzątając sobie głowy ani pukaniem ani wcześniejszą zapowiedzią swojej wizyty, po prostu mając nadzieję, że zastanie ją w środku, najlepiej samą, bo choć normalnie nie miałaby nic przeciwko towarzystwu, to akurat ta rozmowa powinna się odbyć w cztery oczy. Ku jej uldze, kiedy dzikim spojrzeniem omiotła wnętrze niewielkiego domku, kuzynka była sama. Prawie sama, jeśli nie liczyć kompanii licznych kwiatów wypełniających prawie każdą wolną przestrzeń; normalnie by się nimi zachwyciła, ale teraz nie miała do tego głowy.
- Victoria! - wydyszała, ledwo łapiąc oddech po tym szalonym sprincie i bezceremonialnie rzuciła się na pierwsze lepsze łóżko, które aż zaskrzypiało od tego nacisku - Słu...chaj... rzuć wszy-wszy-wszystko co robisz i posłuchaj... Ja... - musiała na chwilę zamilknąć, bo nie dała rady się wysłowić, po czym wyrzuciła z siebie na jednym wydechu: - Poznałammmojegoojca.
I, czując coraz intensywniej jak te wszystkie emocje aż się w niej gotują, postanowiła je uwolnić. Znienacka wybuchnęła płaczem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : piegi na całej twarzy
Galeony : 1767
  Liczba postów : 1500
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18202-vicky-i-jej-magiczna-menazeria#517595
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Domek numer 5 QzgSDG8




Gracz




Domek numer 5 Empty


PisanieDomek numer 5 Empty Re: Domek numer 5  Domek numer 5 Empty03/08/22, 09:35 pm;

Victoria nie miała zbyt wielkiej ochoty na jakieś spacery. Była mimo wszystko zmęczona po wyprawie po okolicznych zamkach, nie mówiąc już nic o tym, jak została potraktowana przez szermierczą wierzbę, tylko dlatego, że kręciła się dookoła grobów, nawet nie próbując ich dotykać. To nie były zbyt przyjemne doświadczenia i wolałaby ich nie powtarzać, tak jak pojedynku z pewnym duchem, który zrobił z niej niemalże miazgę. Oczywiste było, że jej duma będzie cierpiała jeszcze przez jakiś czas, ale mimo to sądziła, że potrwa to nieco krócej. Teraz jednak leżała na łóżku, czytając książkę i nigdzie się nie spiesząc, zastanawiając się jednocześnie, czy przyjdzie jej utonąć w tych wszystkich kwiatach, nie do końca rozumiejąc, z jakiego powodu musiały im towarzyszyć. Miała nadzieję, że będzie jej dana chwila spokoju, ale zamiast tego, znalazła się nieoczekiwanie naprzeciwko swojej kuzynki, która najwyraźniej miała dla niej jakieś wieści niecierpiące zwłoki. Victoria miała jedynie nadzieję, że nie chodzi o jej wyprawę do Hiszpanii, o Solberga i wszystko, co się z tym wiązało, bo naprawdę nie miała na to ani siły, ani ochoty, nie chciała się w to w żaden sposób plątać, nie chciała się z niczego tłumaczyć, wiedząc, że postąpiła właściwie. Usiadła jednak, przyglądając się uważnie Zoe, dochodząc do wniosku, że problem musiał jednak leżeć gdzie indziej.
Sposób, w jaki wyrażała się jej kuzynka, fakt, że jak na siebie była naprawdę roztrzęsiona, pokazywał jasno, że wydarzyło się coś, czego nie rozumiała, coś, co było dla niej zbyt wielkim przeżyciem, żeby po prostu mogła to zostawić i machnąć na to ręką. Victoria miała jedynie nadzieję, że nikt nie skrzywdził Zoe, że nie zrobił czegoś, po czym pozostałby jej trwały ślad, czy to fizyczny, czy to psychiczny. Niemniej jednak zmarszczyła mocno brwi, gdy jej kuzynka ponownie się odezwała, nie do końca rozumiejąc, co mówiła, składając po kolei w całość to jedno długie słowo. Zaraz jednak podeszła do dziewczyny, reagując instynktownie na jej płacz, chcąc ją objąć i zapewnić w ten sposób - choć zapewne z jej strony mocno drętwy - że jest obok niej.
- Zoe… Powiedziałaś, że spotkałaś swojego ojca? Tutaj…? - zapytała cicho, starając się ustalić, czy się nie przesłyszała i czy nie dopowiedziała sobie czegoś, o czym jej kuzynka wcale nie mówiła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Zoe Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170
C. szczególne : dużo gada, nie zawsze z sensem; pachnie konwaliowymi perfumami
Galeony : -981
  Liczba postów : 311
https://www.czarodzieje.org/t19573-zoe-brandon#581404
https://www.czarodzieje.org/t19575-sowa-zoe#581413
https://www.czarodzieje.org/t19572-zoe-brandon#581405
Domek numer 5 QzgSDG8




Gracz




Domek numer 5 Empty


PisanieDomek numer 5 Empty Re: Domek numer 5  Domek numer 5 Empty05/08/22, 10:32 am;

Tym razem wyjątkowo nie chodziło o żadną z tych licznych pierdół, które często zaprzątały myśli Zoe i urastały w jej głowie do ogromnych rozmiarów - sprawa była naprawdę poważna. Zanim jednak miała przystąpić do wtajemniczenia Victorii, musiała się uspokoić - natychmiastowo wpadła w ramiona kuzynki, bardzo jej wdzięczna za zaoferowany uścisk, i prawdopodobnie zasmarkała jej trochę bluzkę, kiedy szlochała żałośnie w vickowe ramię. Samolubnie nie przejmowała się jednak ani tym ani tym, czy przypadkiem jej w czymś nie przeszkodziła - po prostu m u s i a ł a z nią porozmawiać.
Chwilę jej zajęło, zanim uspokoiła oddech i opanowała płacz na tyle, żeby być w stanie się wysłowić - uwolniła Victorię z uścisku (pewnie ku jej wielkiej uldze), otarła pobieżnie oczy i policzki z łez, i odetchnęła głęboko kilka razy, przygotowując się do przekazania wielkich wieści. Wlepiła zapłakane spojrzenie w rozmówczynię i oznajmiła bez zbędnych wstępów i ceregieli - zupełnie jak nie ona:
- T-tak, bo to... p r o f e s o r W i l l i a m s - spuściła prawdziwą bombę i czekała na reakcję kuzynki, na razie powstrzymując się od wyjaśniania szczegółów, bo było ich sporo, w dodatku nieźle zagmatwanych i zwyczajnie trudnych do wyjaśnienia w paru zgrabnych słowach.
Właściwie cały czas nie dowierzała, że to wszystko prawda - czuła się trochę jak aktorka grająca w przedstawieniu, tylko wypowiadająca jakieś niedorzeczne kwestie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Victoria Brandon

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168
C. szczególne : piegi na całej twarzy
Galeony : 1767
  Liczba postów : 1500
https://www.czarodzieje.org/t18197-victoria-brandon#517279
https://www.czarodzieje.org/t18201-poczta-brandonowny#517591
https://www.czarodzieje.org/t18202-vicky-i-jej-magiczna-menazeria#517595
https://www.czarodzieje.org/t18199-victoria-brandon#517482
https://www.czarodzieje.org/t18306-victoria-brandon-dziennik
Domek numer 5 QzgSDG8




Gracz




Domek numer 5 Empty


PisanieDomek numer 5 Empty Re: Domek numer 5  Domek numer 5 EmptyWczoraj o 11:41 am;

Victoria z każdą kolejną chwilą nabierała coraz to większej pewności, że coś było nie tak, jak być powinno i chociaż wieści, jakie przyniosła jej kuzynka wydawały się jej nieco nieprawdopodobne - skoro logicznie to przeanalizowała, dochodząc do wniosku, że na wyspie nie powinno być nikogo, kto mógłby być faktycznie w odpowiednim wieku - to nie zamierzała podważać jej słów. Widziała zresztą po tym, co się działo, że sprawa ta była dla niej ciężka i chociaż ona sama starała się podejść do niej, jak do kolejnej logicznej układanki, z której trzeba było coś złożyć, była pewna, że zupełnie inaczej sprawa przedstawiała się w przypadku Zoe. Która nie tylko miała powodu do tego, by o wiele mocniej przeżywać spotkanie z człowiekiem, który miał być jej ojcem, ale również zawsze była o wiele bardziej emocjonalna i skłonna do tego, żeby popadać ze skrajności w skrajność.
Niezależnie od wszystkiego, Victoria pozwoliła jej wypłakać się w swoje ramię, chociaż nie do końca rozumiała, co się dzieje. Była jednak pewna, że dziewczyna po prostu potrzebowała teraz jej obecności, jej pomocy i nic nie mogło tego zmienić. Nie naciskała na nią, bo wiedziała, że takie zachowanie było całkowicie i absolutnie niewskazane, by nie powiedzieć, że było wręcz oburzające i karygodne. Czekała na to, aż jej kuzynka będzie gotowa do tego, by w pełni podzielić się z nią wieściami.
- Profesor Williams? - zapytała powoli, marszcząc lekko brwi, dochodząc do wniosku, że owszem, mężczyzna był we właściwym wieku, ale to zdawało się całkowicie nie trzymać żadnej całości, która miałaby jakiś sens. -Zoe, skąd to wiesz? Tylko powoli - poprosiła, patrząc uważnie na kuzynkę, chcąc się przekonać, jak dokładnie doszło do tego, że weszła w posiadanie takich wiadomości, licząc na to, że to nie były żadne durne żarty albo coś podobnego. Nie chciała, żeby ktoś sobie dworował kosztem jej kuzynki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Domek numer 5 QzgSDG8








Domek numer 5 Empty


PisanieDomek numer 5 Empty Re: Domek numer 5  Domek numer 5 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Domek numer 5

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Domek numer 5 JHTDsR7 :: 
Avalon
 :: 
Ellan Vannin
 :: 
Domki
-