Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Ukryta Herbaciarnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Doireann Sheenani

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 158
C. szczególne : Jest drobna i wygląda zdecydowanie młodo. || Na lewym barku ma blizny po Sectumsemprze, a pomiędzy łopatkami ma tatuaż. || Posiada kolczyk w nosie. || Końcówki włosów pofarbowane są na żółto.
Dodatkowo : Prefektka
Galeony : 370
  Liczba postów : 923
https://www.czarodzieje.org/t20296-doireann-sheenan#636815
https://www.czarodzieje.org/t20298-korespondencja-doireann-sheenani#637079
https://www.czarodzieje.org/t20299-korepetycje-z-matematyki#637082
https://www.czarodzieje.org/t20295-doireann-sheenan#636813
https://www.czarodzieje.org/t20301-doireann-sheenani-dziennik#63
Ukryta Herbaciarnia QzgSDG8




Gracz




Ukryta Herbaciarnia Empty


PisanieUkryta Herbaciarnia Empty Ukryta Herbaciarnia  Ukryta Herbaciarnia EmptyNie Lip 03 2022, 20:58;


Ukryta Herbaciarnia


Czy kiedykolwiek czuliście w sobie nieodpartą chęć, by przecisnąć się przez zdecydowanie zbyt małe drzwiczki i sprawdzić, jak dziwaczne przestrzenie może pomieścić w sobie pień starego drzewa? Nie? Nawet jeśli na wasz widok drzwiczki otwierają się powoli, z cichym, całkiem przyjemnym skrzypnięciem, by z wnętrza drzewa dobiegł was zapach świeżo parzonych ziół i świeżego chleba?

Jeśli zdecydujecie wejść się do środka nie zastaniecie na miejscu żywej duszy. A jednak przyjemny pokoik (który tyko za sprawą magii miał szansę pomieścić się w niewysokim pniu) zdecydowanie wygląda miejsce zamieszkane. Stół nakryty jest cudownie pachnącymi wypiekami, a filiżanki zdają się samodzielnie napełniać ziołowymi naparami. Nieopodal stołu i trzech wygodnych foteli widnieje murowany kominek, w którym powoli porusza się płomień. Sielankowej aurze towarzyszy jednak uczucie, jakby ktoś - właśnie z pieca - ciekawsko obserwował poczynania swoich gości.

UWAGA: Aby wejść obowiązkowo należy rzucić kostką w pierwszym poście. Nieparzysta – udaje Ci się wejść, parzysta – niestety nie udaje Ci się wejść. Jeśli już raz odkryjesz lokację możesz odwiedzać ją bez ponownego rzucania kością. Zezwala się zdradzić lokalizację tematu dwóm osobom towarzyszącym. Próbować można raz dziennie.

______________________


What makes this fragile world go round? Were you ever lost? Was she ever found?

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Boyd Callahan

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 192
C. szczególne : irlandzki akcent / super magiczna proteza lewej ręki / szpetne blizny na klacie i jeszcze szpetniejszy tatuaż "fillin are my live" na przedramieniu / pachnie czarodidasem ale ładniej niż august
Dodatkowo : bardzo kocha Fillina
Galeony : 319
  Liczba postów : 1647
https://www.czarodzieje.org/t17850-boyd-callahan
https://www.czarodzieje.org/t17855p26-sowa-boyda#top
https://www.czarodzieje.org/t17851-boyd-callahan
https://www.czarodzieje.org/t18313-boyd-callahan-dziennik
Ukryta Herbaciarnia QzgSDG8




Gracz




Ukryta Herbaciarnia Empty


PisanieUkryta Herbaciarnia Empty Re: Ukryta Herbaciarnia  Ukryta Herbaciarnia EmptyWto Lip 26 2022, 16:49;

wchodzimy dzięki szczęściu Julki


Jak to się dokładnie stało, że wyciągnął rękę na znak pokoju do Brooks, tego nie wiedział. Być może te trwające niczym lata minuty spędzone w trumnie skłoniły go do refleksji nad własnym życiem (i nad tym, że jak nie przestanie wszędzie robić sobie wrogów, to ludzie przyjdą na jego pogrzeb żeby klaskać), być może niespodziewane spotkanie z Krukonką w lesie i jej uczynny gest wobec Dżesiki spowodowały, że pomyślał o niej nieco cieplej (że to w sumie dobra dziewczyna, tylko pojebana), a być może od incydentu minęło po prostu tyle godzin i lat, że Bogdan dojrzał na tyle, by odkryć, że trzeba być naprawdę debilem, żeby przez ponad rok chować - i pielęgnować - urazę o taką pierdołę. Może był już zwyczajnie zmęczony tym szukaniem zwady wszędzie, gdzie się dało i potem użeraniem z ludźmi, z którymi przecież wolałby normalnie rozmawiać.
Jak to się z kolei stało, że Brooks zgodziła się na to spotkanie - to już nie było pytanie do niego, chociaż dopuszczał możliwość, że być może wcale nie miała ochoty na prawdziwy rozejm i podstępem zaciągnęła go w jakieś avalońskie zarośla, żeby go zamordować. I było to ryzyko, na które był gotów.
- Słuchaj no - rozpoczął bez wielkich wstępów, kiedy dziewczyna zjawiła się w umówionym miejscu; chciał od razu wyrzucić z siebie to co mu leżało na sercu, szybko i konkretnie, zanim Julka zdąży go zabić wzrokiem albo powiedzieć coś, co sprawi że się mu odechce całego tego rozejmu i jednak znowu zapragnie czymś w nią rzucić - Co ty na to, żebyśmy przestali się zachowywać jak para zjebanych gumochłonów i dali se spokój z tym... - czym właściwie? -...nienawidzeniem się? No bo co, ja się niepotrzebnie sprułem wtedy, ty się niepotrzebnie sprułaś, oboje się zachowaliśmy chujowo i ... i... i tyle no. Było, minęło - mówił to wszystko, a jednocześnie nie dowierzał, że rzeczywiście właśnie dosłownie, choć nie tymi słowami, oznajmia dziewczynie: JULIA WYBACZAM CI oraz JULIA WYBACZ MI. Nie spodziewał się, że w ogóle jest zdolny do takich iście chrześcijańskich gestów jak człowiek obdarzony dobrym sercem. A jednak.
Sam siebie zaskoczył, a choć jego przemowa nie była może zbyt piękna i chwytająca za serce, to najważniejszy był przekaz. I nie pozostawało mu nic innego, niż mieć nadzieję, że Julka powie: dobra spoko.
Bo jak tak powie, to ją zaprosi na herbatkę. A jak nie, to nie miał pojęcia co.

@julia brooks Ukryta Herbaciarnia 1291670070
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 2240
  Liczba postów : 4065
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Ukryta Herbaciarnia QzgSDG8




Gracz




Ukryta Herbaciarnia Empty


PisanieUkryta Herbaciarnia Empty Re: Ukryta Herbaciarnia  Ukryta Herbaciarnia EmptyWto Lip 26 2022, 17:07;

Kiedy dojrzała wiadomość od Boyda Callahana, jej arcywroga i obiektu jej zemsty, nie dowierzała. Nie byli w stanie zakopać toporu wojennego nawet ze względu na Fredkę, choć przystopowali nieco we wysłanej niechęci. Magia Avalonu zdawała się jednak czynić cuda i teraz Brooks drałowała powoli i niechętnie w kierunku jakiejś dziwnej chatki wewnątrz drzewa. Już z oddali poczuła zapach wypieków i przypraw. Z miejsca przypomniał jej się dom Joshuy i pieczone przez niego cynamonki. Nigdy nie mówiła tego miotlarzowi, ale nienawidziła wypieków. Puste kalorie i kompletnie nieracjonalne podejście do żywienia. Widząc rosłą sylwetkę jednorękiego bandyty, odruchowo sięgnęła po różdżkę, zanim sobie uświadomiła, że nie przyszła tu na ustawkę, a na pogawędkę.

- Dzień dobry. Hej! Cześć. Witaj. Co słychać? Nie uczyli Cię, jak zaczyna się rozmowę? – Zaczęła dosyć szorstko i złączone w jedną brwi jasno dawały do zrozumienia, że po prostu chciała dbębnić to spotkanie i wrócić do własnego życia. – Dzień dobry, Boydzie Callahanie. Mój ty cudowny towarzyszu z malowniczej Irlandii. Widzisz? To nie takie trudne. I nawet nie trzeba być przy tym szczerym. Chodź do środka – dodała, wymijając chłopaka i wchodząc do chatki.

Tam zajęła  miejsce przy wolnym stoliku, rozejrzała się dokładnie i zaklęciem przywołała do siebie dwa drewniane kubki, a następnie jakiś dziwny, również średniowieczny i również drewniany dzbanek. Dzbanek momentalnie wypełniła wodą, którą jeszcze schłodziła zaklęciem, a do kubków rozlała zimnej jak łapa Callahana wódeczki. – Na trzeźwo tego nie przeżyjemy. – Stwierdziła krótko. – Powiedziałabym „zdrówko”, ale na to już za późno. – Dodała, wypijając zawartość własnego kubeczka i dopełniając go wodą, która również wylądowała w jej trzewiach.

______________________

It's Soton baby!
There's no mountain I can't climb, there's no tower too high, no broom that I can't learn how to fly.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Boyd Callahan

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 192
C. szczególne : irlandzki akcent / super magiczna proteza lewej ręki / szpetne blizny na klacie i jeszcze szpetniejszy tatuaż "fillin are my live" na przedramieniu / pachnie czarodidasem ale ładniej niż august
Dodatkowo : bardzo kocha Fillina
Galeony : 319
  Liczba postów : 1647
https://www.czarodzieje.org/t17850-boyd-callahan
https://www.czarodzieje.org/t17855p26-sowa-boyda#top
https://www.czarodzieje.org/t17851-boyd-callahan
https://www.czarodzieje.org/t18313-boyd-callahan-dziennik
Ukryta Herbaciarnia QzgSDG8




Gracz




Ukryta Herbaciarnia Empty


PisanieUkryta Herbaciarnia Empty Re: Ukryta Herbaciarnia  Ukryta Herbaciarnia EmptyWto Lip 26 2022, 17:55;

Nie spodziewał się absolutnie, że na powitanie rzucą się sobie na szyje w przyjacielskim geście, ba, nie spodziewał się nawet że się uśmiechną czy podadzą sobie ręce - ale i tak zdziwiło go bardzo bojowe nastawienie Brooks, która absolutnie nic sobie nie zrobiła z tego, że szczerze przyznał się do błędu i... rozpoczęła spotkanie od opierdolenia go za brak manier, zamiast docenić, że nie marnuje jej cennego czasu na jakieś bezsensowne pierdolenie i od razu przechodzi do konkretów. On by docenił - myślał, że ona też. Mylił się.
W wielu kwestiach najwyraźniej się mylił, a pierwszym z błędów było założenie, że skoro zgodziła się z nim spotkać, to będzie chciała się dogadać - na razie wyglądało na to, że wcale nie miała takiego zamiaru i zwyczajnie wolała się wyzłośliwiać. W porządku - stwierdził - skoro tak jej wygodniej, to kim on jest, żeby jej zabraniać prowadzenia tej rozmowy w ironicznym tonie. Przemilczał całą jej wypowiedź, stwierdzając że cokolwiek by powiedział, to nic mądrego nie wniesie i zdecydowanie szkoda strzępić języka - i jak gdyby nigdy nic wszedł za wcale nie czekającą na zaproszenie Krukonką do środka drzewa.
Z tymi swoimi marsowymi minami i pełną napięcia atmosferą, którą przynieśli ze sobą, pasowali do tego miejsca jak gumochłon do karocy, ale żadne nie wybrzydzało i zajęli miejsce przy stoliku; Julka nie próżnowała i natychmiast zabawiła się w barmana, a Bodzio nie protestował, bo choć nie miałby problemu z przeżyciem tej konfrontacji na trzeźwo, to wyznawał zasadę, że jeśli ma do wyboru najebać się albo nie, to wybiera pierwszą opcję. Logiczne.
- Możemy wypić za twoje - skomentował toast, a raczej przytyk, po czym idąc w ślady Brooks, opróżnił kubeczek, oparł się wygodnie na fotelu, skrzyżował ręce na piersi i spojrzał na dziewczynę nieco wyczekująco.
On już swoje powiedział - teraz czekał, aż rozmówczyni się do tego ustosunkuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 2240
  Liczba postów : 4065
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Ukryta Herbaciarnia QzgSDG8




Gracz




Ukryta Herbaciarnia Empty


PisanieUkryta Herbaciarnia Empty Re: Ukryta Herbaciarnia  Ukryta Herbaciarnia EmptyWto Lip 26 2022, 18:12;

Oczekiwanie uścisków i rzucania się sobie w ramiona nie wchodziło w grę i oboje to rozumieli. Podejście Brooks do Bodzia nie zmieniło się przez ostatni rok z hakiem. Chciała wierzyć, że jest inaczej. Że jet sponad tym. Że przecież nie musi mu nic udowadniać, bo i tak wyszło na jej. Rzeczywistość łatwo burzyła ten pogląd i kiedy tylko widziała tę zakazaną mordę, miała zamiar ją przefastrygować.

Wyzłośliwiała się więc, nie szczędziła sobie uszczypliwości, i z każdym słowem chciała w jakiś sposób dogryźć rosłemu Irlandczykowi. Dziecięce? Jak najbardziej. Uzasadnione? Również tak. Po poczęstowaniu go swoim bojowym nastrojem weszła do środka, przygotowując grunt pod wspólną konwersację. Grunt w postaci zimnej wódki. Wypiła jeden kubek. Wzniosła niewybredny toast. Zignorowała jego słowa. Polała drugi kubek. I zamilkła. Skoro on nie zamierzał nic mówić, ona również postanowiła nie strzępić ryja. Zwłaszcza że miała ciekawsze rzeczy do roboty. Jakie? Otóż podziwiała wystrój, patrzyła spod byka na piecyk, zza którego ktoś chyba ich doglądał. I zastanawiała się, na ile sposobów byłaby w stanie go zabić za pomocą ołówka. Tak, ten film o jakimś Dżonym Wicku, który obejrzała przed tygodniem, zdecydowanie dawał złe przykłady.

Wlepiła więc wielkie brązowe oczy w chłopaka, zastanawiając się, czy zamierza coś jeszcze dodać. Póki co panowała cisza i odpowiadało jej to. Nic nie mówiąc, sięgnęła po różdżkę, otworzyła te nieszczęsne drzwi i wyjęła z kieszeni papierośnicę. Wewnątrz próżno było szukać jednak papierosów. Zamiast ich miejsce zajmował tłusty, długi blant. Odpaliła go końcem różdżki, zaciągnęła się głęboko trzy razy i, również w ciszy, podała go Irlandczykowi. A niech ma coś z życia, koślawiec.

______________________

It's Soton baby!
There's no mountain I can't climb, there's no tower too high, no broom that I can't learn how to fly.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Boyd Callahan

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 192
C. szczególne : irlandzki akcent / super magiczna proteza lewej ręki / szpetne blizny na klacie i jeszcze szpetniejszy tatuaż "fillin are my live" na przedramieniu / pachnie czarodidasem ale ładniej niż august
Dodatkowo : bardzo kocha Fillina
Galeony : 319
  Liczba postów : 1647
https://www.czarodzieje.org/t17850-boyd-callahan
https://www.czarodzieje.org/t17855p26-sowa-boyda#top
https://www.czarodzieje.org/t17851-boyd-callahan
https://www.czarodzieje.org/t18313-boyd-callahan-dziennik
Ukryta Herbaciarnia QzgSDG8




Gracz




Ukryta Herbaciarnia Empty


PisanieUkryta Herbaciarnia Empty Re: Ukryta Herbaciarnia  Ukryta Herbaciarnia EmptyWto Lip 26 2022, 18:53;

Milczenie, przerwane tylko raz dźwięcznym strumieniem wódy wlewanej do kubeczków po raz drugi, przeciągało się i zaczynało już nosić znamiona tak zwanej niezręcznej ciszy. Julka zdawała się nią zupełnie nie przejmować i nie przejawiała żadnych zamiarów zakończenia jej, a jej rozmówca również. Czekał cierpliwie, bo ostatnimi czasy z cierpliwością było u niego coraz lepiej, i nie pieklił się, że po chuj się tutaj spotkali skoro nic nie mówią, i nie irytował, że dziewczyna gapi się na niego z głupią miną, i nie popędzał jej w żaden sposób. Siedział, raz po raz wodząc wzrokiem a to po zawartości stołu, a to po wnętrzu chatki, obiektywnie bardzo uroczej, choć on osobiście nieszczególnie to doceniał; docenił za to gest Julki, która po bardzo długim mierzeniu go wzrokiem, wspaniałomyślnie podzieliła się blantem.
Doszukał się - być może naiwnie i na próżno - w tym geście czegoś w rodzaju znaku pokoju, postanowił więc, że to dobry moment na to, by spróbować nieco ułatwić tę rozmowę, z którą dziewczyna chyba miała większy problem niż on. Był zwyczajnie zdeterminowany, żeby to załatwić; bo gdyby mieli tutaj tylko przyjść, w milczeniu obalić wódę i spalić trochę zioła, to niby spoko, ale zarazem byłaby to trochę strata czasu. Przynajmniej dla niego, bo lubił jasne sytuacje. I zakończone konflikty.
- Zadałem ci wcześniej pytanie - przypomniał uprzejmie na co czeka, zaciągnąwszy się przy tym dymem i sprytnie nie oddał skręta Julce. Odda jak mu odpowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 2240
  Liczba postów : 4065
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Ukryta Herbaciarnia QzgSDG8




Gracz




Ukryta Herbaciarnia Empty


PisanieUkryta Herbaciarnia Empty Re: Ukryta Herbaciarnia  Ukryta Herbaciarnia EmptyWto Lip 26 2022, 20:30;

Milczenie się przeciągało i Brooks nie zamierzała nic z tym robić. Przywykła do niezręczności oraz wszelkiego rodzaju niedogodności. Ba, czuła się teraz jak w domu, i to dosłownie, bo w podobnym tonie wyglądały jej świąteczne pogadanki z matką. No, z tą różnicą, że wtedy nie łoiła wódki z drewnianych kubeczków. Łoiła piwo, podsuwane jej przez zaniepokojenego ojca.

Chatka, choć urocza, wymagała kilku zmian. No, kilkunastu. Pedantyczny umysł Brooks momentalnie znalazł 13 drobnostek, które mogły wpłynąć na odbiór miejsca. Inne umiejscowienie stolików, umożliwiające płynniejsze kroczenie po pomieszczeniu. Mniej chropowaty blat, żeby szklanki łatwiej się przemieszczały. Zamienienie zegara z kukułką na zwykły. Kto normalny szedł do baru, żeby wiedzieć, która jest godzina. Na pewno nie ona.

Po wręczeniu blanta chłopakowi upiła nieco wody, przetarła znużone oczy i spojrzała na Callahana. – Wiesz, czym się różni cisza od milczenia? Cisza nie nie jest niezręczna. To jedna z zagadek krukońskiej kołatki do drzwi. – Odebrała skręta, zaciągnęła się nim głęboko i wypuściła dym w kierunku otwartych drzwi. – Słyszałam Cię za pierwszym razem, Calllahan. Po prostu uważam, że nie mamy o czym rozmawiać. Stało się. Było, minęło. Musisz zrozumieć jedną rzecz. Nie jestem na Ciebie zła, bo i czemu? To była moja wina. Ja cię po prostu nie lubię. Jesteś prostakiem. – Bez gryzienia się w język podzieliła się tym, co leżało jej na sercu, gotowa na rewanż. Koniec końców była pewna, że Irlandczyk również nie ma o niej wysokiego mniemania.

______________________

It's Soton baby!
There's no mountain I can't climb, there's no tower too high, no broom that I can't learn how to fly.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Boyd Callahan

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 192
C. szczególne : irlandzki akcent / super magiczna proteza lewej ręki / szpetne blizny na klacie i jeszcze szpetniejszy tatuaż "fillin are my live" na przedramieniu / pachnie czarodidasem ale ładniej niż august
Dodatkowo : bardzo kocha Fillina
Galeony : 319
  Liczba postów : 1647
https://www.czarodzieje.org/t17850-boyd-callahan
https://www.czarodzieje.org/t17855p26-sowa-boyda#top
https://www.czarodzieje.org/t17851-boyd-callahan
https://www.czarodzieje.org/t18313-boyd-callahan-dziennik
Ukryta Herbaciarnia QzgSDG8




Gracz




Ukryta Herbaciarnia Empty


PisanieUkryta Herbaciarnia Empty Re: Ukryta Herbaciarnia  Ukryta Herbaciarnia EmptyWto Lip 26 2022, 21:31;

Nie bardzo wiedział, co ma zrobić z arcyciekawym faktem przekazanym mu przez Brooks w postaci istnej krukońskiej mądrości - bo było mu wszystko jedno, czy panowała między nimi cisza czy milczenie, było mu wszystko jedno, czy dziewczyna poucza go w jakichś nieistotnych kwestiach, żeby poczuł się jak głupek, było mu wszystko jedno, czy postanowiła gadać byle co, byle uniknąć poruszenia tematu, dla którego się tutaj spotkali. Skwitował to wszystko wzruszeniem ramion, nic już nie mówiąc - bo co miał powiedzieć? "Aha, fajnie"? Nie przyszedł tutaj dla jakichś słownych przepychanek i psychologicznych gierek, chciał tylko w prosty sposób rozwiązać ich spór. Szczerze i bez owijania w bawełnę.
No to jak mu Brooks w końcu tak odpowiedziała, to na chwilę go zatkało.
A potem zachciało mu się śmiać.
Z samego siebie głównie. Z tego, że tak opatrznie to wszystko zrozumiał, że cały czas myślał, że po prostu mają kosę i chowają do siebie urazę za idiotyczną sprzeczkę na boisku i to napięcie, jakie między nimi urosło w międzyczasie można jeszcze rozładować normalną rozmową. I z niej, z tego że naprawdę przyszła tu tylko po to, żeby mu uświadomić, jak bardzo się mylił. Że wytknęła mu, że jest prostakiem. No nie skłamała. W końcu powiedziała wprost, co jej leżało na sercu.
W sumie dobrze. Przynajmniej został wyprowadzony z błędu.
A że miała o nim chujowe zdanie? Naprawdę było mu już wszystko jedno.
- Aha - na początek było go stać tylko na tyle, bo był zbyt zdziwiony, żeby wykrzesać z siebie coś więcej. - Zrozumiałem - potwierdził, sięgając dłonią po kubeczek, który ku jego rozczarowaniu okazał się być pusty, i dodał na koniec w ramach tego rewanżu to, co on sądził o niej:
- Ja tam cię lubię i tylko byłem wkurwiony. Myślałem że to działa w dwie strony. Także sorry, kurwa, za to nieporozumienie - wzruszył ramionami, kapitulując ostatecznie - bo przecież nie zamierzał się prosić, żeby może jednak postanowiła zmienić zdanie. Miała prawo uważać go za prostaka, miała prawo go nie lubić. Próbował się dogadać, nie wyszło, trudno.
Wstał więc z zamiarem wyjścia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 2240
  Liczba postów : 4065
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Ukryta Herbaciarnia QzgSDG8




Gracz




Ukryta Herbaciarnia Empty


PisanieUkryta Herbaciarnia Empty Re: Ukryta Herbaciarnia  Ukryta Herbaciarnia EmptyWto Lip 26 2022, 21:53;

Jakoś niespecjalnie się zdziwiła, że Callahan milczał na te jej krukońskie mądrości. Zapewne wcale ich nie rozumiał. Właściwie, to nie spodziewała się innej reakcji. No, może poza „Co ty pierdolisz za farmazony, kobieto”. I w sumie to miał rację, ale tego przyznać mu przecież nie mogła!

Sam fakt, że go zatkało, zaskoczył ją jednak bardzo. Spodziewała się jakiejś ciętej riposty, obrazy albo w sumie czegokolwiek, ale nie pokory i wstawania od stolika. Zwłaszcza w momencie, gdy flaszka była dopiero napoczęta. Choć jakiś głos w jej głowie kazał jej zamknąć mordę i pozwolić mu odejść, to jednocześnie odzywał się drugi, który mówił: „Nie no, mordo, tak nie wolno”. Prawdą jednak było to, że w każdym człowieku siedziały dwa pustniki.

- To, że uważam cię za prostaka, nie zmienia faktu, że mogę z Tobą w spokoju wypić wódkę. – Rzuciła mimochodem do pleców Boydena. – Szkoda wylać, a sama nie dam rady. Ważę tyle, co Twoja metalowa ręka. – Czy chciała być złośliwa? Może troszkę. Przede wszystkim jednak chciał nieco rozładować napięcie, które sama stworzyła. – Siadaj, Callahan. Chyba nie chcemy, żeby wódka nam wystygła? – Pet dopalonego przez nią blanta skońzył żywot na krawędzi szklanki, a popiół został szybko uprzątnięty szybkim ruchem dłoni.

– Stawiam orzechy przeciwko knutom, że ryży ze Slytherinu się obsra na miętowo i przyniesie wstyd Irlandii. – Skwitowała kapitana "zielonych", o którym miała podobne zdanie, co o Callahanie. Zresztą, po prawdzie, takie samo zdanie miała o reszcie Irlandczyków. Koniec końców była ANGIELKĄ i pewne rzeczy wpisane były w DNA, jak wiele byś nie robił, by to ukryć.

______________________

It's Soton baby!
There's no mountain I can't climb, there's no tower too high, no broom that I can't learn how to fly.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Boyd Callahan

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 192
C. szczególne : irlandzki akcent / super magiczna proteza lewej ręki / szpetne blizny na klacie i jeszcze szpetniejszy tatuaż "fillin are my live" na przedramieniu / pachnie czarodidasem ale ładniej niż august
Dodatkowo : bardzo kocha Fillina
Galeony : 319
  Liczba postów : 1647
https://www.czarodzieje.org/t17850-boyd-callahan
https://www.czarodzieje.org/t17855p26-sowa-boyda#top
https://www.czarodzieje.org/t17851-boyd-callahan
https://www.czarodzieje.org/t18313-boyd-callahan-dziennik
Ukryta Herbaciarnia QzgSDG8




Gracz




Ukryta Herbaciarnia Empty


PisanieUkryta Herbaciarnia Empty Re: Ukryta Herbaciarnia  Ukryta Herbaciarnia EmptySro Lip 27 2022, 10:14;

To dopiero mądrość! Zaiste, w każdym człowieku były dwa pustniki i cała sztuka polegała na tym, żeby wiedzieć, którego kiedy posłuchać, a któremu kazać zamknąć mordę. Nie było to wcale łatwe zadanie, kiedyś dla niego wręcz niemożliwe - bo w podobnych sytuacjach odzywał się tylko pustnik wkurwiony, a ten drugi, rozsądny pustnik-pacyfista dogorywał sobie w kącie kojca, skomląc żałośnie. Odkąd jednak udało się go postawić na nogi i dać czasem dojść do głosu, okazało się, że słuchanie go nie jest ani trochę trudne - bo typ szczekał, najzwyczajniej w świecie, z sensem. Nie to co tamten drugi narwaniec.
Przez chwilę myślał, że się przesłyszał - bo Brooks znienacka przemówiła ludzkim głosem. Spodziewał się dalszych kpin albo powrotu do uporczywego milczenia, a tymczasem otrzymał propozycję kontynuowania tej osobliwej posiadówki. Dziwna, ale miła odmiana. O ile cokolwiek poza wnętrzem można było tu nazwać miłym.
- Ale może to że uważasz mnie za prostaka zmienia fakt czy ja z tobą c h c ę pić wódkę? - zarzucił w odpowiedzi, odwracając się jednak i z powrotem łaskawie opadł na fotel, dając Julce jeszcze jedną szansę - Ja tam nie miałbym nic przeciwko, jakbyś se to obaliła sama i się wyrzygała - dołączył do podszytego złośliwością rozładowywania napięcia, po czym, po raz kolejny przecząc własnym słowom, zabrał się za hojne polewanie trunku. Brooks tymczasem podjęła temat ich łączacy - quidditch. I wspólny wróg. Aż się skrzywił.
- On nic nie musi robić, żeby przynosić wstyd Irlandii. Przez niego to nie wiem co mam, kurwa, zrobić na tych mistrzostwach. Załatwić se szkocki paszport? Kibicować t o b i e? - oczywiście, wolałby się ponownie spotkać z pustnikiem niż zrobić coś tak brukającego jego irlandzkie serce, słowa te więc świadczyły tylko o jego niewyobrażalnie wielkiej pogardzie względem ryżego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 2240
  Liczba postów : 4065
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Ukryta Herbaciarnia QzgSDG8




Gracz




Ukryta Herbaciarnia Empty


PisanieUkryta Herbaciarnia Empty Re: Ukryta Herbaciarnia  Ukryta Herbaciarnia EmptyCzw Lip 28 2022, 11:38;

Według chrześcijańskich wierzeń zwierzęta potrafiły przemówić ludzkim głosem w dniu upamiętniającym przyjście na świat jedynego białego żyda na całym bliskim wschodzie. Brooks zwierzęciem nie była, a do Bożego Narodzenia jeszcze trochę, ale i ona postanowiła przemówić, tak dla odmiany, ludzkim głosem. A może to ten drugi pustnik przez nią przemówił, który, w przeciwieństwie do tego Boydenowego, wcale nie skomlał gdzieś w kącie kojca?

- Touche – odpowiedziała krótko, wzruszając ramionami, kiedy Irlandczyk trafnie zauważył, że przecież niekoniecznie była dla niego idealnym partnerem do kieliszka. Nie po tym, co mu przed chwilą powiedziała. Zdarzył się jednak i drugi cud, bo Callahan wrócił grzecznie i nawet zaczął polewać, nie powstrzymując się przy tym bez drobnych złośliwości. A potem, nastąpił czas na cud numer trzy, bowiem dwójka nieprzyjaciół znalazła wspólnego wroga w osobie ryżego. A więc jednak z tych rudych jakiś pożytek jest!

Prychnęła przez nos, słysząc komentarz Callahana. Chyba musiałby faktycznie nisko upaść, żeby zamiast ukochanej Irlandii kibicować Anglikom. Z pozoru nierealne, ale dzisiejszy dzień pokazywał, że w życiu można spodziewać się dosłownie wszystkiego.

- Serio, współczuję. Też bym wolała być Szkotką, gdybym miała w kadrze takiego ananasa. Zresztą, jeszcze dwa takie drinki, to sama zacznę bełkotać jak Szkotka – dodała, dopijając wódeczką i napełniła kubek wodą z dzbanka. – Pan Bóg stworzył rudego, żebyś uważał na niego – mruknęła pod nosem, wzdrygając się przy tym. Czy był to grymas wywołany smakiem wódki, czy też może pogardą do ścigającego? Kto wie?

______________________

It's Soton baby!
There's no mountain I can't climb, there's no tower too high, no broom that I can't learn how to fly.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Boyd Callahan

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 192
C. szczególne : irlandzki akcent / super magiczna proteza lewej ręki / szpetne blizny na klacie i jeszcze szpetniejszy tatuaż "fillin are my live" na przedramieniu / pachnie czarodidasem ale ładniej niż august
Dodatkowo : bardzo kocha Fillina
Galeony : 319
  Liczba postów : 1647
https://www.czarodzieje.org/t17850-boyd-callahan
https://www.czarodzieje.org/t17855p26-sowa-boyda#top
https://www.czarodzieje.org/t17851-boyd-callahan
https://www.czarodzieje.org/t18313-boyd-callahan-dziennik
Ukryta Herbaciarnia QzgSDG8




Gracz




Ukryta Herbaciarnia Empty


PisanieUkryta Herbaciarnia Empty Re: Ukryta Herbaciarnia  Ukryta Herbaciarnia EmptySob Lip 30 2022, 12:32;

Cud gonił cud i chociaż z każdym kolejnym niespodziewanym zwrotem akcji coraz mniej rozumiał z tego dziwacznego spotkania, to postanowił po prostu płynąć z prądem wódeczki polewanej przez Brooks i nie zastanawiać się zbytnio nad tym, dlaczego mimo jawnej niechęci, kiedy on już odpuścił, dziewczyna nagle postanowiła tu z nim zasiąść i jak gdyby nigdy nic plotkować o frajerze Fitzgeraldzie. W końcu zdecydowanie bardziej odpowiadało mu, gdy obrażała jego ryżawego rodaka niż jego samego. Może z czystej przekory, żeby nie było tak jak on chciał. A może z dobrego serca. Powiedziała przecież, że nawet mu współczuje.
- Tyle dobrego, że nie muszę z nim grać. A ty już bełkoczesz - skwitował, dostrzegając dopiero teraz, po tych wszystkich latach jeden wielki, niezaprzeczalny plus tego, że dowcip losu odebrał mu szansę na zasilenie szeregów narodowej drużyny. Przecież prędzej sam znokautowałby rudego pierwszym lepszym tłuczkiem niż zażarcie bronił go przed przeciwnikiem podczas ataku na pętlę. - Szatan go stworzył, nie bóg - podsumował na koniec i aż sam musiał spłukać solidną porcją wody te zdecydowanie zbyt wiele zdań poświęconych na mówienie o tym cepie, o którym generalnie to szkoda było gadać.
- Z kim macie pierwszy mecz? - zainteresował się, wybierając dla odmiany drugi z łączących ich tematów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 2240
  Liczba postów : 4065
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Ukryta Herbaciarnia QzgSDG8




Gracz




Ukryta Herbaciarnia Empty


PisanieUkryta Herbaciarnia Empty Re: Ukryta Herbaciarnia  Ukryta Herbaciarnia EmptyPon Sie 01 2022, 14:49;

Brooks także nie za bardzo ogarniała, co tu się właściwie działo. Przez cały rok żywiła niechęć do siedzącego naprzeciw gryfona, a teraz, tak jak on, po prostu płynęła. Choć może właściwie, to unosiła się na oparach zbyt mocnej jak na jej gust okowity. Zresztą, czasem im człowiek mniej o czymś myślał, tym i lepiej.

Choć chyba żadne z nich nie było wzorem do naśladowania w kwestii kultury czy podejścia do innych ludzi, to jednak udało im się dogadać, pomimo ciągłych docinek, to z jednej, to z drugiej strony.

- I kto to mówi? Przez Twój akcent połowy rzeczy muszę się domyślać z kontekstu. Wiesz czym jest kontekst, Callahan? – Odgryzła się, wstając na moment z fotela, żeby zdjąć bluzę. Nadmiar procentów rozgrzał ją porządnie, a do tego w pomieszczeniu było po prostu duszno. Takie warunki niezbyt sprzyjały ordynarnemu piciu wódki, jaka miała tu teraz miejsce, ale grali tajkimi kartami, jakie dostali. – Racja, mój błąd – zgodziła się z Callahanem, kiedy ten ją poprawił w sprawie genezy ryżego.

A potem zmienili temat na nieco przyjemniejszy, bo na quidditcha. I dobrze, jak długo można psuć sobie krew myśleniem o tym ślizgońskim bękarcie.

- Z Chinami – powiedziała po chwili namysłu, wciąż niepewna tego, czy dobrze zapamiętała terminarz. Od tej wódeczki to nie była już pewna wielu rzeczy. – Prawdopodobnie. A co, chcesz wpaść na mecz z jakimś obrażającym mnie transparentem?

______________________

It's Soton baby!
There's no mountain I can't climb, there's no tower too high, no broom that I can't learn how to fly.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Boyd Callahan

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 192
C. szczególne : irlandzki akcent / super magiczna proteza lewej ręki / szpetne blizny na klacie i jeszcze szpetniejszy tatuaż "fillin are my live" na przedramieniu / pachnie czarodidasem ale ładniej niż august
Dodatkowo : bardzo kocha Fillina
Galeony : 319
  Liczba postów : 1647
https://www.czarodzieje.org/t17850-boyd-callahan
https://www.czarodzieje.org/t17855p26-sowa-boyda#top
https://www.czarodzieje.org/t17851-boyd-callahan
https://www.czarodzieje.org/t18313-boyd-callahan-dziennik
Ukryta Herbaciarnia QzgSDG8




Gracz




Ukryta Herbaciarnia Empty


PisanieUkryta Herbaciarnia Empty Re: Ukryta Herbaciarnia  Ukryta Herbaciarnia EmptyWto Sie 02 2022, 17:53;

Ta konwersacja bez docinek może i przebiegłaby szybciej i sprawniej, ale jednocześnie istniało prawdopodobieństwo, że byłaby jak mecz quidditcha bez tłuczków - nudna i niezbyt ekscytująca. Dlatego wszelakie impertynencje Julki spływały po nim jak po kaczce, a sam też nie pozostawał jej dłużny, ostatecznie dochodząc do wniosku, że o ile mówienie sobie niemiłych rzeczy PRZED wspólnym piciem wódki stanowiło pewnego rodzaju atak, tak mówienie sobie niemiłych rzeczy PODCZAS wspólnego picia wódki stanowiło już... integrację.
- A to może chujowo się z tego kontekstu domyślasz i stąd nasze niesnaski. Wiesz, co to znaczy? - spytał, papugując przemądrzały, krukoński, julkowy ton, podczas gdy ta odstawiła niespodziewany, i bardzo krótki (całe szczęście) striptiz. Fakt, że warunki w leśnej chatce nie były idealne do tak dzikiej popijawy, ale cóż. Jak się nie ma co się lubi, to się pije w drzewie z Brooks.
- Chiny chujiny - skwitował elokwentnie, dając tym samym wyraz głębokiej pogardy wobec przeciwnika tak niskich lotów, choć prawdę mówiąc, to nie miał pojęcia jak obecnie ta drużyna plasowała się w jakimkolwiek rankingu. Grunt, że na pewno niżej od Irlandii.
Parsknął śmiechem, polewając towarzyszce kolejnego smakowitego drineczka.
- No raczej że tak. Przyjdę skandować JULIA BROOKS KURWA SKUNKS i z transparentem Julia Brooks robi herbatę z wody po plumpkach - podzielił się z nią swoim planem bardzo poważnie, chociaż w środeczku był bardzo ubawiony tą wizją (i wódeczką) i dodał na usprawiedliwienie powodu tych skandalicznych oszczerstw: - Wiesz, no ktoś musi dbać o to żeby ci sława za bardzo nie uderzyła do głowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy, perfekcjonistka
Dodatkowo : Kapitanka Drużyny Krukonów
Galeony : 2240
  Liczba postów : 4065
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Ukryta Herbaciarnia QzgSDG8




Gracz




Ukryta Herbaciarnia Empty


PisanieUkryta Herbaciarnia Empty Re: Ukryta Herbaciarnia  Ukryta Herbaciarnia EmptyWto Sie 02 2022, 18:14;

Miejsce quidditcha bez tłuczków i nudnych konwersacji było, tuż obok rudych, w czarodziejskim piekle. Zresztą, jakoś przyjemniej się gadało ze sprawcą jej upodlenia i obiektem jej zemsty pod postacią rosłego Irlandczyka, kiedy to nie musiała się gryźć w język i wbijała kolejne szpilki. Ten nie pozostawał jej dłużny. I może to kwestia tego, że chlała wódę z kubka, a nie kieliszka, ale po pewnym czasie zaczęła to traktować nie jak kolejną utarczkę, a zabawę w to, kto komu bardziej dojebie.

- Niesnaska? To imię jednej z Twoich czterdziestu sióstr? – Nie dała sobie przegadać, nawet wtedy, gdy zaczęła odwalać striptiz niewart nie tylko knuta, ale i łupiny po orzechu. Póki co, jak na jej standardy, radzili sobie doskonale. Oboje mieli wszystkie zęby, nikomu nie wpadło do głowy, żeby miotać zaklęciami, a do tego wciąż siedzieli przy stoliku, zamiast szukać avalońskich uciech gdzie indziej. A tych nie brakowało i na początku wizyty w tym przybytku, wszystko wydawało się ciekawsze i rozsądniejsze od walenia wódy z Gryfonem. Choćby i granie po raz tysięczny w tysiąca z Edgcumbem i Tomkiem.

Słysząc cudowną przyśpiewkę na jej temat, również parsknęła śmiechem, aż wódeczka poszła jej nosem, przez co zaczęła kaszleć i łzawić. Kiedy już się uspokoiła, wciąż rozbawiona, spojrzała na niego mętnym od alkoholu spojrzeniem. – A więc to był Twój plan na ten wieczór, Callahan. Rozbawić mnie do tego stopnia, żebym się sama zakrztusiła i umarła. Całkiem sprytne, muszę przyznać. Krukońskie wręcz. A tak w temacie Krukonów… co u Smith? Naprawili jej tę rękę? I co z tobą? Co robiłeś w tym grobie? Właściwie, to co kurwa wszyscy robili w tym grobie? Przecież to pojebane i bez sensu jak krzyżówki w „Proroku”.

______________________

It's Soton baby!
There's no mountain I can't climb, there's no tower too high, no broom that I can't learn how to fly.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Boyd Callahan

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 192
C. szczególne : irlandzki akcent / super magiczna proteza lewej ręki / szpetne blizny na klacie i jeszcze szpetniejszy tatuaż "fillin are my live" na przedramieniu / pachnie czarodidasem ale ładniej niż august
Dodatkowo : bardzo kocha Fillina
Galeony : 319
  Liczba postów : 1647
https://www.czarodzieje.org/t17850-boyd-callahan
https://www.czarodzieje.org/t17855p26-sowa-boyda#top
https://www.czarodzieje.org/t17851-boyd-callahan
https://www.czarodzieje.org/t18313-boyd-callahan-dziennik
Ukryta Herbaciarnia QzgSDG8




Gracz




Ukryta Herbaciarnia Empty


PisanieUkryta Herbaciarnia Empty Re: Ukryta Herbaciarnia  Ukryta Herbaciarnia EmptyCzw Sie 04 2022, 12:45;

- Nie, twojej starej - odpowiedział bez zastanowienia, uciekając się do klasycznej taktyki odwrócenia kota ogonem, chociaż w głębi duszy musiał przyznać, że akurat ta riposta wyszła Julce perfekcyjnie. Nie spodziewałby się, że może dojść do takiego wniosku, ale ostatecznie zdecydowanie lepiej było się napierdalać głupimi docinkami niż np. zniczami. Nie spodziewał się też - po wstępie do rozmowy, jaki zafundowała mu Brooks - że cokolwiek dobrego z tej konfrontacji wyjdzie. A jednak, powoli, słowo do słowa, kubek do kubka... Zaczynali gadać względnie normalnie. Grunt - poza neutralnym gruntem - to odpowiedni temat.
- Jestem geniuszem zbrodni, bycie prostackim Gryfonem to tylko przykrywka - skwitował słowa ubawionej po dziurki w nosie Julki i nawet przez moment rozważał udzielenie jej jakiejś pomocy, coby się nie zakrztusiła na amen, ale całe szczęście nie musiał podejmować żadnych drastycznych kroków typu klepanie jej po łopatkach, bo ogarnęła się sama. Wolał nie ryzykować że odbierze jego gest jako atak i cały osiągnięty tu względny spokój pójdzie się jebać.
I nagle się okazało, że wspólnych tematów jest coraz więcej. Krukoni. Groby. Dziwne akcje.
- Smith... no tak średnio bym powiedział - westchnął ciężko - Niby naprawili, ale i tak ją napierdala. A ja na twój widok uznałem, że ci ułatwię i od razu położę się w grobie - szybko zgubił zmartwiony ton i zachichotał - Nie wiem, pojebało nas wszystkich. Znaleźliście tam coś chociaż? I czy jakikolwiek wyjazd z tą szkołą może się odbyć bez rozpierdolu? W zeszłym roku was sponiewierali jacyś Beduini, nie? - doszedł do jasnego wniosku: każde wakacje z Hogwartem były zwyczajnie pojebane. A krzyżówki w Proroku - całkiem spoko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Sponsored content

Ukryta Herbaciarnia QzgSDG8








Ukryta Herbaciarnia Empty


PisanieUkryta Herbaciarnia Empty Re: Ukryta Herbaciarnia  Ukryta Herbaciarnia Empty;

Powrót do góry Go down
 

Ukryta Herbaciarnia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Ukryta Herbaciarnia JHTDsR7 :: 
Avalon
 :: 
Ellan Vannin
-