Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Chata inroligatora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Nathaniel Bloodworth

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 190 cm
C. szczególne : Pierścień na palcu lewej ręki (pochłaniacz magii), podłużna blizna na prawym przedramieniu, skórzana rękawiczka na prawej ręce zakrywająca objętą martwicą dłoń (klątwa)
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 3136
  Liczba postów : 1853
https://www.czarodzieje.org/t17075-nathaniel-bloodworth#476657
https://www.czarodzieje.org/t17080-nathaniel-bloodworth#476778
https://www.czarodzieje.org/t17070-nathaniel-bloodworth
Chata inroligatora QzgSDG8




Moderator




Chata inroligatora Empty


PisanieChata inroligatora Empty Chata inroligatora  Chata inroligatora EmptyNie 26 Cze - 16:09;


Chata inroligatora

W środku wioski znajduje się niepozorny domek, który nie wyróżnia się od pozostałych niczym, poza spłowiałą, porośniętą mchem tabliczką pokrytą runami. Jeśli masz min. 5 punktów ze starożytnych run, od razu wiesz, że niegdyś zamieszkiwał ją druid – introligator. Jeśli nie, być może już po wejściu do środka jesteś w stanie wywnioskować to na podstawie wyposażenia chaty.
Wnętrze jest wyraźnie nadgryzione zębem czasu, ale zdecydowanie nie puste. Ściany w większości pokryte są regałami wypełnionymi zakurzonymi księgami, tak wiekowymi, że nie sposób odczytać tytuły, a ich strony rozsypują się w palcach przy najmniejszej próbie ich dotknięcia. W centralnej części izdebki znajduje się stanowisko do pracy, na nim zaś porzucone w nieładzie narzędzia introligatorskie i niedokończone dzieło, które na pierwszy rzut oka zdaje się być, o dziwo, w znacznie lepszym stanie niż reszta.

Rzuć kością k6, aby przekonać się, co się stało:

______________________


Is the devil so bad
if he cries in his sleep?




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aurelia Leveret

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 165 cm
C. szczególne : Noszę pierścień Hannibala na palcu serdecznym lewej ręki.
Galeony : 127
  Liczba postów : 106
https://www.czarodzieje.org/t21456-aurelia-leveret#696810
https://www.czarodzieje.org/t21460-tymoteusz#697003
https://www.czarodzieje.org/t21455-aurelia-leveret#696800
Chata inroligatora QzgSDG8




Gracz




Chata inroligatora Empty


PisanieChata inroligatora Empty Re: Chata inroligatora  Chata inroligatora EmptyPon 11 Lip - 21:46;

Kostka: 3,3

Podczas zwiedzania Ellan Vannin natknęłam się na chatkę z dziwną tabliczką. Teoretycznie tylko ona odbiegała od reszty otoczenia, jej ogólny wygląd jak i sam napis na niej. Po częściowym usunięciu mchu, dostrzegam nieco więcej liter, ale wciąż nic one mi nie mówią. Moja pierwsza myśl krąży wokół starożytnych run, ale nie mam pewności. Zaciekawiona, wchodzę do środka, gdzie zostaje przywitana chmurą kurzu. Pomieszczenie wygląda na stare i opuszczone, regały pełne książek są spowite kolejnymi porcjami kurzu, a narzędzia są porozrzucane po każdym kącie, jakby właściciel w pośpiechu przed czymś uciekał. Podchodzę do stanowiska pracy i przyglądam się znajdującemu na nim dziełu, ponownie nie rozumiejąc nic z napisanego tekstu. Wzdycham, zawiedziona zarówno znaleziskiem jak i samą sobą. No i masz moje olewanie run i uznawanie, że do niczego w życiu mi się nie przydadzą.

@Cypher U. T. Esthorn
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mulan Huang

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : niewielki tatuaż z przodu lewego barku, często zmienia kolor włosów oraz korzysta z magicznych i barwiących soczewek, czasami chodzi z widocznym modelem smoka chińskiego ogniomiota, którego nazwała pieszczotliwie Mushu
Galeony : 616
  Liczba postów : 645
https://www.czarodzieje.org/t20227-mulan-huang#630198
https://www.czarodzieje.org/t20246-lacze-lan
https://www.czarodzieje.org/t20247-mulan#631275
https://www.czarodzieje.org/t20228-mulan-huang#630207
Chata inroligatora QzgSDG8




Gracz




Chata inroligatora Empty


PisanieChata inroligatora Empty Re: Chata inroligatora  Chata inroligatora EmptyPon 11 Lip - 22:44;

//inny czas
Kostka:
4, wykonane z sukcesem!

Nie wiedziała kto właściwie wpadł na ten jakże zajebisty pomysł, aby wrzucić ją do jednego domku z Maxem, ale należało naprawdę pogratulować tej osobie pomyślunku. Dwa gryfońskie półgłówki teraz mogły stworzyć jeden wielki zjebany megamózg, w którym zaczynało się roić od coraz to nowszych i coraz to dziwniejszych pomysłów, które po prostu musieli zrealizować.
Wakacje ledwo się zaczęły, a ci już postanowi zacząć przemierzać Avalon, szukając jakiejś powalonej przygody. Byli naprawdę siebie warci, a chłopak bardzo szybko awansował w jej rankingu na pozycję Best Friend. Może dlatego, że tylko on był w stanie jej dorównać pod względem szalonych pomysłów.
- Ej, z tego co kojarzę to powinna być chałupa tego tam no... druida. Idziemy? - zapytała, choć wiedziała doskonale, że w jego przypadku pytanie to będzie raczej retoryczne.
Nie myśleli za bardzo, gdy w końcu przekroczyli próg nie za bardzo zachęcającego swoim wyglądem domku. Trochę krzywy, trochę mchem oblazły, ale nie ma co się czepiać. W środku spodziewała się czegoś więcej niż licznych zastępów książek. Chociaż z drugiej strony jednak była to chata introligatora. Czym innym miał się zajmować? Oprawianiem królików i gotowaniem z nich zupy?
Przez chwilę przyglądała się licznym księgom obecnym w chatce. I wszystko  byłoby w porządku, gdyby jedna z pozycji... nie kichnęła? Jak to w ogóle możliwe? Przez chwilę wpatrywała się tomik, który zaczął nagle mówić. Co, kurwa? Czy na pewno nie przesadziła z mlekiem dumbadera? Przez dłuższą chwilę mogła jedynie słuchać słowotoku książki nim przerwała jej w pół słowa.
- Dobra, dobra. Czekaj no. Jak ci zrobię okładkę to się w końcu przymkniesz? - spytała, zaczynając już szukać odpowiednich materiałów.
Na chwilę nawet zapomniała o Maxie, który gdzieś tam się kręcił z tyłu, a ona jedynie pracowała nad tym, aby wykombinować z dostępnych rzeczy jakąś całkiem porządną okładkę. Dobrze, że miała jakieś podstawowe zdolności manualne.

@Maximilian Brewer
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Brewer

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 19
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 178 cm
C. szczególne : Blizny na całym ciele, które wychynęły po usunięciu wszystkich mugolskich tatuaży
Dodatkowo : Jasnowidzenie
Galeony : 1625
  Liczba postów : 1251
https://www.czarodzieje.org/t18375-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18475-listy-tradycyjne-maxa#526264
https://www.czarodzieje.org/t18474-max-nie-zaprasza#526263
https://www.czarodzieje.org/t18374-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18428-maximilian-brewer-dziennik#52
Chata inroligatora QzgSDG8




Gracz




Chata inroligatora Empty


PisanieChata inroligatora Empty Re: Chata inroligatora  Chata inroligatora EmptyWto 12 Lip - 17:42;

Lokacja: 31

Oczywiście, że był Best Friend Mushu i oczywiście nie zamierzał jej odmawiać, kiedy postanowiła zabrać go w jakieś szalone miejsce, bo nie miał ku temu najmniejszych nawet powodów. Będąc dokładnym, to dawał jej się ciągać, gdzie tylko chciała i gdyby postanowiła przeciągnąć go po dnie jakiegoś bagniska, z całą pewnością również na to by przystał i jeszcze by jej podziękował za możliwość przeżycia czegoś nowego, co mógłby wpisać w swój własny katalog szaleństwa i Merlin raczy wiedzieć czego jeszcze. Nie było takiej rzeczy, której by nie zrobił, odpowiednio do tego zachęcony, a skoro chciał i tak zwiedzić cały Avalon, to równie dobrze mógł przekonać się, co właściwie działo się w tej tajemniczej, najwyraźniej opuszczonej chacie.
- Druida? Myślisz, że zostało tam odpowiednio dużo pyłu wróżek? – zapytał jedynie, a później faktycznie ruszył wraz z Mulan na poszukiwania, uśmiechając się pod nosem z zadowoleniem, bo wiedział, że to będzie z całą pewnością niezłe przeżycie, że będzie w tym coś wyjątkowego, ale zapewne równie pieprzniętego, jak wszystko, co do tej pory ich spotykało. Właściwie należałoby zacząć się zastanawiać, czy Max przypadkiem nie przyciągał do siebie najróżniejszych, niesamowicie chorych rzeczy i wydarzeń, zupełnie, jakby dziwni ludzie i rzeczy po prostu kochały go na jakiś własny sposób, którego nie dało się tak do końca opisać. To, że nieustannie wpadał w jakieś problemy, było właściwie dość zabawne, więc spodziewał się, że za chwilę coś spadnie mu na łeb albo wydarzy się coś podobnego.
Weszli zatem do środka i Mulan właściwie od razu natknęła się na jakąś gadającą książkę. Max parsknął z ubawieniem, sugerując dziewczynie, że może jednak powinna posłuchać, co rozwalone kartki miały jej do powiedzenia, bo kto wie, może przypadkiem wlałyby nieco mądrości do jej zakutego łba. Nie żeby on był przy przyjaciółce jakiś niesamowicie mądry, błyskotliwy albo w inny sposób niesamowity, ale ostatecznie po to był, żeby być nieco złośliwym i żeby kierować ku niej podobne słowa. I za to zapewne bardzo, ale to bardzo go kochała!
- Pięknie! – rzucił jeszcze, widząc, co próbuje zrobić Mulan, gdy nieoczekiwanie poczuł jakieś dziwne przyciąganie, jakby coś chciało go pochłonąć, chociaż nie był w stanie powiedzieć, skąd to się brało. Obrócił się zatem dookoła własnej osi, by ostatecznie namierzyć książkę, która najwyraźniej żywiła do niego jakieś niesamowicie głębokie uczucia. Wzruszył ramionami, czując, że to go wyraźnie bawi, po czym położył na nią dłoń.
W chwilę później Mulan mogła usłyszeć jego zirytowane warknięcie, okraszone stekiem przezwisk, gdy okazało się, że książka po prostu zaczęła go wciągać. Zupełnie, jakby zamierzała go zeżreć i uczynić z niego bohatera wielkiej epopei, w której on zdecydowanie nie chciał brać udziału i nie pisał się na coś podobnego. Zaśmiał się, zdając sobie sprawę z tego, jak idiotyczne jest to, co się właśnie dzieje, mając świadomość, że tylko on mógł przeżywać coś podobnie pieprzniętego, bo oto nawet zaklęcia nie działały na książkę, która najwyraźniej chciała zeżreć go w całości i pewnie jeszcze na sam koniec beknąć z zadowoleniem.
- Możesz zająć moje miejsce w domku – rzucił jeszcze, rzekomo rozpaczliwie, w stronę przyjaciółki, gdy zdał sobie sprawę z tego, że nie wyjdzie z tej pułapki, wierząc jednocześnie w to, że Mulan mimo wszystko jakoś go znajdzie albo mu pomoże, gdy tylko odkryje, co się właściwie stało, po czym zniknął pomiędzy okładkami wygłodniałego tomu.

//przenosi mnie na Pradawne Mokradła
@Mulan Huang
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mulan Huang

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : niewielki tatuaż z przodu lewego barku, często zmienia kolor włosów oraz korzysta z magicznych i barwiących soczewek, czasami chodzi z widocznym modelem smoka chińskiego ogniomiota, którego nazwała pieszczotliwie Mushu
Galeony : 616
  Liczba postów : 645
https://www.czarodzieje.org/t20227-mulan-huang#630198
https://www.czarodzieje.org/t20246-lacze-lan
https://www.czarodzieje.org/t20247-mulan#631275
https://www.czarodzieje.org/t20228-mulan-huang#630207
Chata inroligatora QzgSDG8




Gracz




Chata inroligatora Empty


PisanieChata inroligatora Empty Re: Chata inroligatora  Chata inroligatora EmptyWto 12 Lip - 21:33;

Nie było bardziej zgranego duetu od tej dwójki. Tym bardziej jeśli chodziło o odpierdalanie różnych rzeczy. Merlin jeden wiedział, co im jeszcze wpadnie do głów jeśli tylko będą razem przebywali, bo wszystko brzmiało jak naprawdę dobry pomysł, gdy tylko drugie z nich coś wypowiadało. Nawet przejażdżka na rogogonie węgierskim... Może kiedyś tego spróbują?
- Nie mam pojęcia, ale możemy to sprawdzić - zapewniła go, posyłając mu jeden ze swoich najszczerszych uśmiechów.
Słysząc radę Brewera, aby posłuchała słów magicznej książki burknęła coś, co w sumie mogło brzmieć jak "spierdalaj", ale wypowiedziane pieszczotliwie, tak z uczuciem. Nigdy nie powiedziałaby tego złośliwie. Oboje geniuszami nie byli i pewnie niejedna osoba ochrzciłaby ich mianem głupków, ale przynajmniej do siebie pałali taką piękną gryfońską miłością.
Uśmiechnęła się, gdy tylko Max skomplementował jej dzieło po czym zaczęła testować materiał, który udało jej się przyciąć na odpowiedni rozmiar. Wystarczyło teraz jakoś osadzić w nim książkę i może jakoś to... sprasować? Przyszyć? Przez chwilę zastanawiała się, co też takiego mogłaby zrobić, a potem wpadła na idealne rozwiązanie i zaczęła przy pomocy kilku prostych zaklęć osadzać księgę w skrojonej na nią skórze. Bynajmniej nie wyglądała na  ludzką, więc wszystko było okay. Pracowała już przy brzegach, które wykańczała, gdy nagle usłyszała jakieś dziwne odgłosy za swoimi plecami. Odwróciła się momentalnie i zauważyła, że jej wierny towarzysz zaczął być wciągany przez pobliską książkę, która miejmy nadzieję była portalem prowadzącym w jakieś okoliczne tereny.
- Kurwów sto, chujów tysiące... Max! - zawołała, rzucając się w jego kierunku, ale nim zdołała go złapać, Brewer został pochłonięty przez jakąś wyjątkowo wredną lekturę.
Mulan nie zwracała już uwagi na dziękującą jej w niebogłosy książkę, która chwaliła ją za to, że teraz to już w ogóle nie będzie jej zimno z takim obiciem. Nie miała czasu na słuchanie takich wywodów. Po prostu wybiegła z chatki, chcąc zrobić cokolwiek, by odnaleźć przyjaciela.

z|t x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Brewer

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 19
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 178 cm
C. szczególne : Blizny na całym ciele, które wychynęły po usunięciu wszystkich mugolskich tatuaży
Dodatkowo : Jasnowidzenie
Galeony : 1625
  Liczba postów : 1251
https://www.czarodzieje.org/t18375-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18475-listy-tradycyjne-maxa#526264
https://www.czarodzieje.org/t18474-max-nie-zaprasza#526263
https://www.czarodzieje.org/t18374-maximilian-brewer
https://www.czarodzieje.org/t18428-maximilian-brewer-dziennik#52
Chata inroligatora QzgSDG8




Gracz




Chata inroligatora Empty


PisanieChata inroligatora Empty Re: Chata inroligatora  Chata inroligatora EmptySob 23 Lip - 14:33;

Inny czas Po dwudniowej śpiączce, po poszukiwaniach Graala

Max nie znosił tego miejsca i choćby nie wiadomo, jakby się starał, miał uraz do pieprzonych książek, które mógł znaleźć w tej chacie. Jednocześnie jednak podejrzewał, że napis, który skopiował z grobu Tristana, można jakoś przetłumaczyć i znaleźć wyjaśnienie tych dziwnych znaczków, czy co to właściwie było. Celtycki, jak można było podejrzewać, ale podejrzewanie to był szczyt jego marzeń w obecnej chwili. Ponieważ zaś nie kojarzył innego miejsca na wyspie, w którym mógłby znaleźć równie wiele książek, co tutaj, Max postanowił ogarnąć dupę, a co za tym idzie, zebrać się w sobie i wybrać na wyprawę, w celu przekonania się, czy może napis na grobie mężczyzny cokolwiek oznaczał. Równie dobrze mógł być zwykłym, klasycznym przypomnieniem, kto spoczywa w tym miejscu i niczym więcej, ale Max mimo wszystko chciał to sprawdzić. Sam nie wiedział, dlaczego tak naprawdę to robił, ale skoro już postanowił bawić się w te poszukiwania, to zamierzał bawić się na całość, a nie tylko na pół gwizdka.
Wystarczyło mu już, że zapadł w śpiączkę na dwa dni, że leżał jak jakaś jebana kłoda, teraz na dokładkę odnosił wrażenie, że rzeczy, których normalnie się obawiał, stały się jakieś durnie wyolbrzymione. Podejrzewał, że wiązało się to z faktem, iż rozkopał cudzy grób, ale zdecydowanie nie zamierzał o tym nikomu mówić i trzymał mordę zamkniętą, jak nomen-omen, grób. Nie chciał zresztą straszyć dodatkowo Oli, której pewnie zafundował kilka siwych włosów, kiedy pierdolnął z fasonem o ziemię pośród kwiatów. Nieważne.
Pchnął drzwi chaty, czując mimowolnie, że żołądek skręcił mu się z obaw o to, co dalej, a następnie przystąpił do działania, licząc na to, że żadna z książek nie wciągnie go, nie połknie, nie przemieli i nie zrobi czegoś podobnego. Ale musiał się nimi posłużyć, jeśli faktycznie chciał się przekonać, co głosiła inskrypcja na trumnie, dlatego też sięgał po nie, starając się coś zrozumieć, coś odkryć, szukając czegoś, co podpowiedziałoby mu, na co natrafił.
Dwoił się i troił, nie przejmując się tym, ile czasu już minęło, po prostu przerzucając kolejne książki. Niektóre z nich rozpadały się, gdy tylko próbował po nie sięgnąć, inne było mu bardzo trudno odczytać, chociaż się starał, dlatego jego działania nie przynosiły żadnego efektu. Był coraz bardziej zniechęcony, a jednocześnie coraz bardziej zdeterminowany, nic zatem dziwnego, że kiedy natrafił w końcu na coś przydatnego, coś, co nie zniszczyło się albo nie rozczarowało go już na wstępie, wydał z siebie niemalże triumfalny okrzyk, zachwycony tym, że dokonał należytego odkrycia. Krok po kroku mozolił się z tym, co miał przed nosem, nie spieszył się jakoś bardzo, wytężając swój durny łeb, by faktycznie osiągnąć sukces, a nie spocząć na laurach.
Im dłużej nad tym pracował, tym większe miał przekonanie, że ma przed sobą jakąś wskazówkę, coś, co pomoże im trafić na artefakt, choć oczywiście to nie było wcale takie proste. Próbował zorientować się, co widzi i co czyta, ale zdaje się wiedział wciąż za mało, by być tego absolutnie pewnym. Zakładał, że być może kolejne poszukiwania przyniosą jakiś efekt, jeśli złoży to, co znalazł, z tym, co zobaczy, ale też nie mógł mieć pewności. Był jednak przekonany o tym, że trafił faktycznie na coś istotnego, o ile oczywiście to, co zdołał złożyć w całość, odcyfrować i przetłumaczyć, miało jakiś sens. Bo może nie miało, ale chuj tam, Max wychodził z założenia, że na pewno był o co najmniej krok do przodu, a to się zawsze, w każdej chwili, bardzo liczyło.

z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Drake Lilac

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 210 cm
C. szczególne : Bardzo wysoki i barczysty. Praktycznie cały czas nosi na palcu pierścień tojadowy - tak na wszelki wypadek.
Dodatkowo : Wilkołak, prefekt naczelny
Galeony : 1034
  Liczba postów : 1511
https://www.czarodzieje.org/t20288-drake-lilac
https://www.czarodzieje.org/t20289-poczta-drake-a#636524
https://www.czarodzieje.org/t20286-drake-lilac#636463
https://www.czarodzieje.org/t20314-drake-lilac-dziennik#638560
Chata inroligatora QzgSDG8




Gracz




Chata inroligatora Empty


PisanieChata inroligatora Empty Re: Chata inroligatora  Chata inroligatora EmptyDzisiaj o 1:53;

kostka: 5 - dostaję +1 do HM

Chatka stała po środku wioski i pomimo tego że wydawała się prawie identyczna do reszty, wyróżniała ją stojąca przed nią drewniana, omszała tabliczka. Robiło się już powoli ciemno, ale na szczęście nie na tyle żeby musiał sobie przyświecać różdżką. Zapis był runiczny, ale na szczęście nie było to skomplikowane pismo. Wyglądało na to że miejsce to zamieszkiwał kiedyś druid zajmujący się introligatorstwem. Skoro to miejsce było już od dawna opuszczone, to chyba będzie mógł wejść do środka się rozejrzeć. Zwłaszcza że miał nadzieję na jakieś książki, które mogły znajdywać się w środku. Kto wiedział na jaki temat mógłby znaleźć tam informacje. Avalon był odcięty od świata przez kilka wieków, więc kto wie jaką wiedzę udało się miejscowym przez ten czas zgromadzić. Drzwi nie wyglądały na zamknięte ani zapieczętowane zaklęciem. Śladów klątwy strzegącej też nigdzie nie dostrzegał, chyba że była naprawdę dobrze ukryta.
No tak... Miał już wejść, ale jego uwagę skutecznie ściągnęły nadciągające kroki. Tak, był w środku wioski, gdzie też czuł się bezpiecznie. Mimo wszystko warto było zerknąć kto szedł. Zwłaszcza że jeśli okaże się to znajoma osoba, może nie będzie musiał samemu przeczesywać chaty w poszukiwaniu starych książek. - Dzień Dobry. - Wypalił kiedy tylko dostrzegł @Boris Zagumov.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Boris Zagumov

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 40
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 177 cm
C. szczególne : Blizny po gniciu na szyi, klatce piersiowej i górze brzucha
Galeony : 343
  Liczba postów : 664
https://www.czarodzieje.org/t18108-borys-zagumov
https://www.czarodzieje.org/t18123-boris
https://www.czarodzieje.org/t18246-boris-zagumov?highlight=Boris
https://www.czarodzieje.org/t18109-boris-zagumov
Chata inroligatora QzgSDG8




Gracz




Chata inroligatora Empty


PisanieChata inroligatora Empty Re: Chata inroligatora  Chata inroligatora EmptyDzisiaj o 17:27;

Kostka: 2
By przerwać trochę monotonne czynności, które wykonywał prawie codziennie podczas pobytu na Avalonie, postanowił wybrać się w dość nietypowe miejsce, jakim była zamszała chatka, która, według tabliczki, należała kiedyś do druida-inroligatora. Uznał, że nawet jeżeli będzie to dość krótkie zwiedzanie, patrząc na rozmiary budynku, to warto spędzić trochę czasu z dala od uliczek mieściny, którymi cały czas ktoś się przemieszcza. Nie przyszło mu jednak wejść do środka samemu, ponieważ tuż przed nim znajdował się młody mężczyzna.
-Dzień dobry- przywitał się, tak jak wypadało, po czym dość sprężystym krokiem zaczął iść w jego stronę. W międzyczasie na prędko przeklepał kieszenie, by sprawdzić, czy niczego nie zapomniał, chociaż wziął z domku tylko różdżkę.
-Poznaliśmy się już wcześniej?- zapytał się, kiedy przybliżył się do osoby, która miała podobne plany na ten wieczór co on. Twarz wyglądała dziwnie znajomo, jednak nie miał teraz żadnego punktu zaczepienia. Możliwe, że spotkał go już wcześniej, albo wpadł po prostu na osobę, która wyglądała podobnie z rysów twarzy.
-Pan przodem- wskazał ręką na drzwi prowadzące do wnętrza chatki. Samemu wyciągnął swój patyczek, by rozświetlić wnętrze, które prawdopodobnie było bardzo mocno zaciemnione, patrząc na to jak prezentowała się pora dnia na zewnątrz.

@Drake Lilac
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Chata inroligatora QzgSDG8








Chata inroligatora Empty


PisanieChata inroligatora Empty Re: Chata inroligatora  Chata inroligatora Empty;

Powrót do góry Go down
 

Chata inroligatora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Chata inroligatora JHTDsR7 :: 
Avalon
 :: 
Ellan Vannin
-