Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Miejsce pojedynkowe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 1 z 2 1, 2  Next
AutorWiadomość


Darren Shaw

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi, Prefekt naczelny
Galeony : 2206
  Liczba postów : 2527
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18610-darren-shaw#532213
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Moderator




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptyPon 22 Lis - 15:26;


Miejsce pojedynkowe

W centralnym miejscu pól turniejowych znajduje się specjalnie przygotowane podwyższenie, przeznaczone do pojedynków czarodziejskich. Wyłożone jest antypoślizgowym materiałem, na którym wyszyte są sceny z legend o poszukiwaniach Graala, zaś nad centralną częścią podestu góruje granitowy posąg Merlina, który sygnalizuje początek każdego z pojedynków wystrzeleniem ze swojej uniesionej różdżki pióropusza srebrnych iskier.
Arena otoczona jest odpowiednio zabezpieczonymi przed rykoszetującymi urokami trybunami - jest też oczywiście dostępna dla każdego chętnego czarodzieja, który chciałby z niej skorzystać.

______________________

An investment in knowledge pays the best interest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Salazar Morales

Nieokreślony
Wiek : 36
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 183 cm
C. szczególne : blizny ciągnące się przy lewej nerce i po prawej stronie żeber
Galeony : 870
  Liczba postów : 743
https://www.czarodzieje.org/t21123-salazar-morales-w-budowie#680537
https://www.czarodzieje.org/t21140-salazar-morales#681116
https://www.czarodzieje.org/t21139-salazar-morales#681115
https://www.czarodzieje.org/t21122-salazar-morales#680529
https://www.czarodzieje.org/t21131-salazar-morales-dziennik#6806
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Gracz




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptySob 19 Lut - 15:26;

Samonauka - Zaklęcia i OPCM
Luty 2022

Widząc na horyzoncie znajomą sylwetkę Fairwyna, zgasił niedopałek papierosa za pomocą prostego zaklęcia, zamieniając go zarazem w guzik, który ukrył w kieszeni spodni. Nie chciał profanować Camelotu i zaśmiecać otaczających go połaci zieleni. – Arena została zabezpieczona przed rykoszetowaniem uroków, dzięki czemu nie musimy się martwić o ewentualną publikę. – Podzielił się z nim ciekawostką, chociaż szczerze wątpił by pojedynek dwóch dziadów wzbudził jakiekolwiek zainteresowanie, zwłaszcza w takim miejscu jak muzeum, które kusiło gości mnogością eksponatów i atrakcji. – Posąg Merlina zasygnalizuje nam początek walki poprzez wystrzelenie pióropusza srebrnych iskier. – Począł również wyjaśniać podstawowe zasady starcia, które minimalnie odbiegały od prawideł organizacyjnych, jakimi rządził się szkolny klub pojedynkowy.
- Wygrywa ten, kto jako pierwszy czterokrotnie godzi przeciwnika. – Zaproponował, spoglądając na mężczyznę wyczekująco. – Po każdym nieskutecznym uniku przerywamy na krótką chwilę, żeby pozbyć się efektów ubocznych trafionego czaru. – Kontynuował swój wywód, w międzyczasie sięgając już po kawałek osikowego drewna. - Darowałbym sobie ustalanie bardziej szczegółowych reguł. Arsenał zaklęć dowolny, po prostu starajmy się uniknąć nieplanowanej wizyty w szpitalu św. Munga… Gotowy? – Poczekał na potwierdzenie, a potem oddalił się na wyznaczoną odległość, by pokłonić się kulturalnie. Zaczął odliczać w myślach sekundy do startu, a gdy w uszach wybrzmiał głośny huk, a w powietrzu błysnęły srebrzyste iskry, zamachnął się różdżką w kierunku przeciwnika, ciskając w niego pierwszym, niewerbalnym zaklęciem. Na początek postawił na klasykę, stosując nieskomplikowaną, ale skuteczną w swym wyrazie Drętwotę.

@Ravinger Fairwyn

Atak: 32
Przerzuty: 3/3
Wynik: Ravinger 0 : 0 Salazar

Mechanika pojedynku:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ravinger Fairwyn

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 50
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : laska i szrama na twarzy
Galeony : 311
  Liczba postów : 188
https://www.czarodzieje.org/t20909-ravinger-fairwyn-w-trakcie-pracy-nad
https://www.czarodzieje.org/t20925-miejsce-do-ktorego-nie-chcesz-wyslac-sowy#670161
https://www.czarodzieje.org/t20910-ravinger-fairwyn#669657
https://www.czarodzieje.org/t20930-ravinger-fairwyn-dziennik#670
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Gracz




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptyNie 20 Lut - 18:41;

/Przed Moczarami

No tak, od razu przejść do rzeczy bez gry wstępnej - typowe dla samców. Chociaż taka uwaga przystoi bardziej innej postaci spod tegoż pióra, niemniej postanawiam ją pozostawić dla ewentualnych kontrastów w dalszej narracji.
- Och, Salazarze, również miło mi cie widzieć. Tyleż czasu minęło od naszej ostatniej pogawędki. Jak ci się dziś spało? - Zaczął jakże kurtuazyjnie, gdyż to młodszy z panów ostatnio zdawał się mieć ciągotkę do nazywania ich dżentelmenami. Jednak miała to być forma umizgu, zaś słowa swojego towarzysza przyjął z pokorą, kiwając głową na potwierdzenie jakoż rozumie to, co jest doń mówione. Mimo, iż słowa mogły wskazywać na tegoż odwrotność.
- Brzmi to jakbyśmy byli specjalnej w potrzebie troski specjalnej - zauważył, gdyż miłym gestem było danie sobie wzajemnie czasu na odzyskanie sprawności. Niemniej niszczyło to dynamikę pojedynku, odbierając jej pewien urok żywej walki. Jednak byli już starzy, sam Fairwyn uskarżał się na swoje wybrakowanie, więc zapewne nie należało wybrzydzać. Jęknął lekko niepocieszony. - Oczywiście, że gotowy - uśmiechnął się, po czym podziały się wszelkie sprawunki, towarzyszące magicznemu fechtunkowi.
Pierwsze zaklęcie poszło w ruch, a Ravinger uchylił się przed w pyszałkowatej postawie. Nawet gdyby uprzednio nie zostawił laski z boku, czułby się w pozycji na tyle dogodnej, aby czaru uniknąć. W tym momencie poczuł jaką zgubną dla siebie postawę przyjął, a rozegranie pojedynku spadnie na jego niekorzyść. Jednak dziś liczyło się zdobycie doświadczenia niżeli smak zwycięstwa. Zresztą, nie był on taki słodki jak mogłoby się wydawać.
- Expelliarmus - rzucił, celując w dłoń swojego przeciwnika, a efekt był... osłupiający. Wręcz żenująco rozbrajający.

Obrona: 44
Atak:13
Przerzuty: 5/5
Wynik:Ravinger 0 : 0 Salazar
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Salazar Morales

Nieokreślony
Wiek : 36
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 183 cm
C. szczególne : blizny ciągnące się przy lewej nerce i po prawej stronie żeber
Galeony : 870
  Liczba postów : 743
https://www.czarodzieje.org/t21123-salazar-morales-w-budowie#680537
https://www.czarodzieje.org/t21140-salazar-morales#681116
https://www.czarodzieje.org/t21139-salazar-morales#681115
https://www.czarodzieje.org/t21122-salazar-morales#680529
https://www.czarodzieje.org/t21131-salazar-morales-dziennik#6806
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Gracz




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptyNie 20 Lut - 19:38;

Gra wstępna zdawała się spełniać bezcenną rolę, pobudzała zmysły, rozpalała namiętność, ale Paco należał do tych, którzy potrafili docenić również i uroki szybkich numerków. Na takowy liczył i dzisiaj – dynamiczne, pełne zwrotów akcji starcie, pompujące krew do żył; napędzające do działania oraz dalszej pracy nad własnym ciałem. Póki co jednak prychnął pod nosem na kurtuazyjne zaczepki towarzysza, które jakkolwiek komponowały się z jego sędziwym dostojnym wiekiem, wybrzmiały w jego uszach raczej sztucznie. – Nie najgorzej, ale myślę że będę spał spokojniej dzisiaj, jeżeli tylko zdołam rozłożyć cię na łopatki. – Uśmiechnął się półgębkiem, niezbyt dżentelmeńsko, świadomie zachowując jednak pewną powściągliwość w rzucaniu groźbami na prawo i lewo. Doskonale wiedział, że nieco gorsza próba Fairwyna w celowaniu do tarczy nie mu wcale zaświadczać o spadku jego formy, a z tego względu nadal traktował go jako wymagającego przeciwnika.
- Spokojnie, to tylko trening… choć miejmy nadzieję, że nie będziemy musieli nazbyt często przerywać. – Nie silił się na przydługawe tłumaczenia, wszak niejednokrotnie stawał w szranki w obskurnych alejach nokturnu, podczas których nikt nie czekał na otarcie ubrania z kurzu. Nie walczyli jednak na śmierć i życie, a zdejmowanie efektów ubocznych na bieżąco zdawało się rozsądniejszym rozwiązaniem w przypadku chęci przećwiczenia kilku zaklęć. Dawało bowiem bardziej realny obraz drzemiącego wewnątrz potencjału. Zresztą dobrze było raz na jakiś czas po prostu rozprostować kości, nie zamartwiając się o nieplanowaną wizytę w szpitalu św. Munga.
Kiedy tylko usłyszeli sygnał do startu, nie kazał sparingowemu partnerowi na siebie czekać. Zaatakował go od razu, jednak nie na tyle skutecznie, by mężczyzna nie zdołał uniknąć jego ciosu. Uniósł wyżej brew, bo mimo że powtarzał wiecznie o odczuwanym względem belfra respekcie, tak po raz pierwszy od dawna miał okazję zobaczyć go w akcji. Przez moment wydawało się, że nie zatracił refleksu, ale już rzucony przez niego Expelliarmus nie wyglądał wcale imponująco. Nie potrzeba było mu na razie zaklęć defensywnych, wolał się rozruszać, toteż zręcznie uskoczył przed świetlistym promieniem, chwilę później występując krok naprzód, wyciągając różdżkę gotową do kontrataku. Na dobry początek zdecydował się na prostą, niewerbalną Rictusemprę. Wypowiedział inkantację jedynie w myślach, ciskając w przeciwnika wiązką magicznej energii, ale chyba pośpieszył się po niedawnym uniku. Pozycja do strzału nie była bowiem zbyt wygodna, co odbiło się tak na sile, jak i precyzji rzuconego zaklęcia.  

Obrona: 94
Atak: 7
Przerzuty: 3/3
Wynik: Ravinger 0 : 0 Salazar


Ostatnio zmieniony przez Salazar Morales dnia Nie 20 Lut - 23:17, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ravinger Fairwyn

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 50
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : laska i szrama na twarzy
Galeony : 311
  Liczba postów : 188
https://www.czarodzieje.org/t20909-ravinger-fairwyn-w-trakcie-pracy-nad
https://www.czarodzieje.org/t20925-miejsce-do-ktorego-nie-chcesz-wyslac-sowy#670161
https://www.czarodzieje.org/t20910-ravinger-fairwyn#669657
https://www.czarodzieje.org/t20930-ravinger-fairwyn-dziennik#670
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Gracz




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptyNie 20 Lut - 20:01;

Pozostawiając za sobą już słowne umizgi i natarczywości, pojedynek się rozpoczął. Chciałby się rzec, iż w pełni krasy. Jednak uprzednie występy można przyrównać do nieudolnego walca, w którym klarowność nie wynika z umiejętności lecz z tego, że partner tańczy gorzej niżeli ty. Stąd też obrony było imponujące, ponieważ ataki zdawały się tak błahe, że aż śmieszne. Nie było czasu na dłuższe analizy. Czas na refleksje odbędzie się później. Aktualnie Ravinger zaś postanowił odbić zaklęcie. Mimo, iż wystarczyło nieco odskoczyć w bok. Zaś ta decyzja miała być początkiem do agresywniejszego podejścia w stronę oponenta. Wystraszonego jakże urokliwym odbiciem. Co to właściwie było za zaklęcie? Z pewnością - jakby to określiła młodzież - nieszpanerskie.
- Expulso - żachnął się jakże dynamicznie, ale na tym sukcesy czarownika można zakończyć. Stawy w dominującej ręce zabolały a samo zaklęcie mogło świadczyć jedynie o progresie wobec uprzedniego. - Wybacz - rzucił szeptem, zapewne obserwując miałkie skutki swoich poczynań.

Obrona: 94
Atak: 26
Przerzuty: 5/5
Wynik: Ravinger 0 : 0 Salazar
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Salazar Morales

Nieokreślony
Wiek : 36
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 183 cm
C. szczególne : blizny ciągnące się przy lewej nerce i po prawej stronie żeber
Galeony : 870
  Liczba postów : 743
https://www.czarodzieje.org/t21123-salazar-morales-w-budowie#680537
https://www.czarodzieje.org/t21140-salazar-morales#681116
https://www.czarodzieje.org/t21139-salazar-morales#681115
https://www.czarodzieje.org/t21122-salazar-morales#680529
https://www.czarodzieje.org/t21131-salazar-morales-dziennik#6806
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Gracz




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptyNie 20 Lut - 20:30;

Nie ukrywał, że z Fairwynem zawsze miło mu się gawędziło, ale tym razem spotkali się w konkretnym celu, a z tego względu nie było sensu marnować czasu i energii na kurtuazyjne rozmowy i czcze słowa. Kiedy tylko sięgnął po kawałek osikowego drewna, zamilknął jak grób, skupiony wyłącznie na opracowaniu odpowiedniej strategii, wyborze zaklęcia dostosowanego do ruchów przeciwnika, a przede wszystkim na unikaniu wyprowadzanych przez niego ciosów. Początki ich starcia nie wyglądały jednak najlepiej, trzeba byłoby być ślepym, żeby tego nie zauważyć. Co prawda skuteczności w obronie nie dało im się odmówić, ale powiedzmy sobie uczciwie, nie trudno było przeciwstawić się tak słabym, nieumiejętnie trafianym urokom. Niewykluczone, że musieli się rozgrzać, rozruszać zastane mięśni i kości, ale ofensywa wyglądała póki co tak mizernie, że chyba im obu miny mocno zrzedły.
Wystarczyło, że w uszach wybrzmiała uwolniona przez Ravingera w sportowej złości inkantacja, a już wiedział jaką taktykę obrać. Mając na uwadze, że Expulso opiera się na działaniu siły odśrodkowej, skierował różdżkę odpowiednio, bliżej boku ciała, aby wytworzona magicznie tarcza zablokowała czar już w zarodku. Niewerbalne Protego spełniło swoją rolę w stu procentach, ale dobór dość agresywnego arsenału uzmysłowił Salazarowi, że gra rozpoczęła się na poważnie. Czmychnął więc krok dalej, zamachnął się ramieniem, wykonując sprawny manewr nadgarstkiem… - Orbis. – Warknął głośniej inkantację, jakby w nadziei że werbalna forma zaklęcia pomoże mu przerwać tę złą passę. Świetliste promienie pomknęły w stronę przeciwnika, a Paco obserwował bacznie bieg wydarzeń, licząc na to że wreszcie uda mu się schwytać Fairwyna w ich sidła.

Obrona: 23 -> 55
Atak: 42
Przerzuty: 2/3
Wynik: Ravinger 0 : 0 Salazar
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ravinger Fairwyn

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 50
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : laska i szrama na twarzy
Galeony : 311
  Liczba postów : 188
https://www.czarodzieje.org/t20909-ravinger-fairwyn-w-trakcie-pracy-nad
https://www.czarodzieje.org/t20925-miejsce-do-ktorego-nie-chcesz-wyslac-sowy#670161
https://www.czarodzieje.org/t20910-ravinger-fairwyn#669657
https://www.czarodzieje.org/t20930-ravinger-fairwyn-dziennik#670
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Gracz




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptyNie 20 Lut - 21:47;

Idąc za ciosem, ich pierwsze zaklęcia były niczym wyczuwanie się. Takie niewinne i niepozorne. Takie niegotowe i sprawdzające czy przypadkiem nie podstawią przeciwnikowi kłody pod nogę, aby ten subtelnie się ześlizgnął. Tak, aby odsłonić tę jedną słabość. Właściwie nie było w tym erotyzmu, ale jak najbardziej ów przedwstęp był niczym seks. Każde zaś niepowodzenie było winą przypisaną do Salazara. Czemu? Gdyż mężczyzna pominął aspekt gry wstępnej i teraz zamiast ruchów jakże miłych i sympatycznych. Tych, prowadzących do spazmów... Zamiast tego było kilka niewybrednych ruchów nadgarstkiem. Parę inkantacji i festiwal żałosnych poczynań. Trudno opisać to inaczej. Dynamika była osaczona klątwą mierności zaś wymiana zaklęć gorsza niżeli nieumiejętne docieranie się kochanków. Gdzie w tym wszystkim była magia? Pałętała się beznamiętnie wokół, czekając aż przypadkiem trafi w cel.
Fairwyn poluźnił chwyt na swoim Malcolmie, aby nie tracić sił na trzymanie swojej magicznej pałki. Wszak pojedynek nie odejmował mu z godności bądź wyjątkowego stosunku do swojej drewnianej pociechy. Nie miał teraz czasu, aby rozważać wyjątkowość swojego grabu. Gdzieś w głębi bardzo go doceniał. Stąd też poszedł w prostotę. Protego za Protego i Orbis za Orbis. Jedynie po to, aby oddalić własną strategię i w lustrzanym odbiciu zeskanować tę Salazarową.
- Orbis - żachnął się z wewnętrznym poczuciem, iż teraz pokazuje niegdysiejszemu uczniowi jak ów czar powinien być wykonany. A winien być rzucony dobrze. Tak po prostu.

Obrona: 57
Atak: 85
Przerzuty: 5/5
Wynik: Ravinger 0 : 0 Salazar
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Salazar Morales

Nieokreślony
Wiek : 36
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 183 cm
C. szczególne : blizny ciągnące się przy lewej nerce i po prawej stronie żeber
Galeony : 870
  Liczba postów : 743
https://www.czarodzieje.org/t21123-salazar-morales-w-budowie#680537
https://www.czarodzieje.org/t21140-salazar-morales#681116
https://www.czarodzieje.org/t21139-salazar-morales#681115
https://www.czarodzieje.org/t21122-salazar-morales#680529
https://www.czarodzieje.org/t21131-salazar-morales-dziennik#6806
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Gracz




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptyNie 20 Lut - 22:20;

Przed następnym pojedynkiem powinien najpierw zaprosić Fairwynowi na drinka. Niewykluczone, że wtedy łatwiej byłoby pokonać stawiany przez niego opór. Gorzej gdyby na jednym się nie skończyło i obaj potykaliby się o własne nogi w desperackiej próbie trafienia przeciwnika w twarz. Zresztą… nie był wcale taki pewien czy popełni błąd już na przedpolu starcia, rezygnując z oczarowującej subtelnością gry wstępnej, skoro pierwsze wymiany zaklęć pomiędzy nimi i tak przypominały ją aż nadto. Magiczne wiązki uwolnione z ich różdżek zdolne były co najwyżej połaskotać ciało. Daleko im było do ognistego tańca, porywu namiętności, no i fajerwerków, na które obaj z utęsknieniem czekali. Ot, festiwal bezradności i żenady w wykonaniu dwóch zmarnowanych życiem starców, który do tej pory najlepiej wychodziło chyba Protego. Gdyby ich batalia zakończyła się właśnie teraz, gotów byłby polemizować czy lepiej określić ją mianem nieumiejętnego docierania się kochanków czy raczej nieudolnego ciągnięcia dziewczynek za warkocz.
Powoli zaczynał się denerwować na własną niezdarność i niepotrzebny pośpiech. Nie był przecież laikiem, nie stawał w szranki po raz pierwszy, a jednak drobne potknięcia w postaci niewłaściwego ułożenia nadgarstka albo niewygodnego chwytu rękojeści uniemożliwiały mu wykorzystanie potencjału w pełni. Skrzywił usta w przepełnionym niezadowoleniem grymasie, widząc jak jego Orbis rozbija się o tarczę Ravingera, ale fala goryczy przelała się kilka sekund później, kiedy zbyt późno oderwał stopy od podłoża w nieefektywnym uniku, a jego ciało otoczył świetlisty sznur. – Hijo de puta. – Wycedził pod nosem, wkurwionym dodatkowo tym, że belfer pokonał go jego własną bronią. Siłą rzeczy musieli na moment przerwać, żeby Fairwyn wyswobodził go z więzów. – Gdzie popełniłem błąd? – Zapytał już spokojniejszym tonem. Nie chciał dać mu satysfakcji, ale nauczycielskie porady niekiedy okazywały się przydatne i pomagały wyplenić złe nawyki.
Poczekał na odpowiedź towarzysza, a potem ustawił się kilka metrów dalej, wypatrując snopu srebrzystych skier świadczących o wznowieniu pojedynku. Nie zamierzał pozostać Ravingerowi dłużnym. Ba, teraz tym bardziej zapragnął udowodnić mu, że uczeń przerósł mistrza. Skoncentrował się więc w pełni na drzemiącej wewnątrz organizmu energii, próbując uformować ją w silny, precyzyjnie wycelowany pocisk. – Convulsio. – Wziął gwałtowny zamach, kierując koniuszek osikowej różdżki w stronę rywala, w głębi duszy licząc na to, że skurcz okaże się na tyle dokuczliwy, by wytrącić broń z jego ręki.

Obrona: 44
Atak: 89
Przerzuty: 2/3
Wynik: Ravinger 1 : 0 Salazar
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ravinger Fairwyn

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 50
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : laska i szrama na twarzy
Galeony : 311
  Liczba postów : 188
https://www.czarodzieje.org/t20909-ravinger-fairwyn-w-trakcie-pracy-nad
https://www.czarodzieje.org/t20925-miejsce-do-ktorego-nie-chcesz-wyslac-sowy#670161
https://www.czarodzieje.org/t20910-ravinger-fairwyn#669657
https://www.czarodzieje.org/t20930-ravinger-fairwyn-dziennik#670
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Gracz




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptyPon 21 Lut - 0:06;

Z pewnością nieumiejętność prawiczka w dotarciu do szczytowania swojego pierwszego milfa miałoby pewną składność. Wszak zaklęcia niby rzucane, niby dłoń snująca się po rozpalonym ciele nie umiała sprawić tej nieosiągalnej rozkoszy. Tak zaklęcia zamiast w punkt trafiały, o ile w ogóle, obok celu. Bądź poddańczo odbijały się od tarczy niczym sprawdzona sztuczka przygrywana na strunach starej kochanki, która nie czuje już tego niegdysiejszego uroku. To też mogło panów deprymować. Owszem, byli na tym samym poziomie. Równie podłym i rozczarowującym. Chociaż u Ravingera dało się to jeszcze schludnie wytłumaczyć pewnym zapomnieniem bądź nikłą praktyką. Ewentualnie sędziowaniu w klubie pojedynków, gdzie nie oddawał się sztucznym manifestacjom własnej siły. Tak i teraz ów moc zdawała się jedynie wspomnieniem dawnego sprawunku w czarodziejskim fechtunku.
Przerwa. Tego się Fairwyn nie spodziewał, powoli oddając się w amok pojedynku, gdzie któremuś zaczęło się udawać. Odchrząknął w odpowiedzi na pytanie, aby odjąć ze swojej twarzy cień radości. Wszak nie było to śmieszne, a oni byli, cóż, nie zawodowcami, ale starymi wyjadaczami? Zapewne określenie słuszne i bliskie prawdzie. W pierwszej kolejności należało się zastanowić i drugiej zakończyć efekt zaklęcia jaśniejącego się sznurem na ciele Moralesa.
- Nie nazwałbym tego błędem. Zapewne chciałeś polegać na prostym zaklęciu, bo jest ono wyrachowane i zdaje się mieć ukryty potencjał. Lekkie niedociągnięcie na wskutek rozproszenia. Tudzież nie wiedziałeś, co chcesz osiągnąć bądź boisz się mnie skrzywdzisz. Przy czym lekka obawa wzbrania twój potencjał - nie był usatysfakcjonowany z tej obserwacji, gdyż była ona niepełna. Z miejsca areny bojowej doświadcza się rywala, a nie zawodnika jak w przypadku obserwacji z trybun. Ewentualną opcją była pyszałkowatość w przyzwyczajeniu się do rzucania zaklęć czarnomagicznych.
Krótka wymiana zdań zaprowadziła ich ponownie na łono pojedynku, znów okraszone zbyt długim wstępem i oddzieleniem się odpowiednią odległością. Strata czasu, tak to postrzegał Ravinger. Ano i przerwa była zgubna, bo może mężczyzna przed startem miał czas na przygotowanie się, tak nawet nie zdarzył zrobić a napadł go atak drgawek. Różdżka wypadła mu z ręki, a niepokój owładną ciało. Był to sukces pedagogiczny.
- Skupienie złotej rybki - skomentował swoje działanie, kiedy Salazar łaskawie zdecydował się zaprzestać ów uroku. Zaś w ramach odwetu, tego który nastąpił po stracie czasu zlizywania ran. Niegdysiejszy belfer postanowił odpokutować swoją winę i nierozwagę zaklęciem Conjunctivitis zainkantowanym z pełnią świadomości czasowych szkód. Może i z Salazar dumy mógł być jak i nie musiał udowadniać swojego kunsztu wojownika magicznego. Jednak pewne zgryźliwość, gdzieś ze środka, nadała zaklęciu z lekka nieprzyjazny ton. Zdrowa rywalizacja, czyż nie?

Obrona: 16
Atak: 83
Przerzuty: 0/5
Wynik: Ravinger 1 : 1 Salazar
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Salazar Morales

Nieokreślony
Wiek : 36
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 183 cm
C. szczególne : blizny ciągnące się przy lewej nerce i po prawej stronie żeber
Galeony : 870
  Liczba postów : 743
https://www.czarodzieje.org/t21123-salazar-morales-w-budowie#680537
https://www.czarodzieje.org/t21140-salazar-morales#681116
https://www.czarodzieje.org/t21139-salazar-morales#681115
https://www.czarodzieje.org/t21122-salazar-morales#680529
https://www.czarodzieje.org/t21131-salazar-morales-dziennik#6806
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Gracz




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptyPon 21 Lut - 0:47;

Rozkosz? Rozkosznie to byłoby widzieć, że którekolwiek zaklęcie choćby dotknęło tego cholernego belfra, ale póki co w tym pojedynku po latach raczej obaj przypominali milfy, i to takie nie do końca urodziwe, z lekka już przyrdzewiałe. Niby to poruszali się z gracją, skutecznie umykając przed ciosami, ale ofensywa nadal trąciła gorzkim śmiechem i wołała o pomstę do nieba. No, może za wyjątkiem świetlistych promieni wypuszczonych przed momentem z różdżki Ravingera, które niejako przerywały serię niefortunnych zdarzeń, przynajmniej ten jeden raz zmuszając ich do przerwania walki. Nie była to jednak optymistyczna wiadomość dla Paco, który w pewnym sensie został upokorzony, godzony własnym mieczem i sprowadzony do parteru, a to że w roli jego oprawcy wystąpił dawny mistrz zdawało się niestety marnym pocieszeniem.
- Twierdzisz, że się ograniczam? – Uniósł wymownie brew, zaskoczony odpowiedzią, która całkiem zbiła go z pantałyku. – Spodziewałbym się po tobie bardziej praktycznych porad. Nieprawidłowy, niepewny chwyt? Zbyt mocny skręt tułowia? – Rzucił bardziej oschle niż zamierzał, w pewnym sensie zawiedziony jego lakonicznymi, nieklejącymi się kupy poradami. Chociaż… może ten staruszek miał rację? Może przez wzgląd na łączącą ich relację tak naprawdę obaj się hamowali, a ich wzajemnym atakom towarzyszył cień zawahania? Cóż… nawet jeżeli tak było, teraz Salazar nie miał już żadnych wątpliwości. Czekoladowe ślepia wreszcie zabłysły żarem, a on sam poczuł zew krwi, pragnienie dokonania słodkiej, acz bolesnej zemsty za niedawną potwarz.
Prawdopodobnie właśnie tego im brakowało na początku starcia – żywych emocji, które wyrwałyby ich z marazmu. Pierwsze trafienie podburzyło krew, wznieciło ogień buchający jak płomienie szatańskiej pożogi, a Paco niesiony zżerającą go od wewnątrz wściekłością w końcu dopiął swego i odwdzięczył się rywalowi pięknym za nadobne. – Przynajmniej już wiesz, że z przyjemnością bym cię skrzywdził. – Przywdział na twarz zawadiacki uśmiech, zbyt szybko poddając się własnej pysze, bo przerwana przez niego wpół inkantacja Protego nie mogła równać się prędkości mknącego w jego kierunku Concjuctivitisa, który na dobrą chwilę odebrał mu zdolność widzenia. Cóż, przynajmniej nie musiał oglądać satysfakcji wymalowanej na twarzy swego nauczyciela. – Kurwa mać. – Najważniejsze to dać negatywnym emocjom ujście, czyż nie? A siarczyste przekleństwo, jakie mimowolnie uwolniło się z jego ust dało mu poczucie ulgi, pozwalając skoncentrować się nie na tym co było, a na tym co nastąpi.
Nie miał ochoty czekać, niecierpliwie łaknąc okazji do odegrania, więc podniósł różdżkę wyżej, prostym, niewerbalnym Finite przywracając samemu sobie zmysł wzroku, a potem schemat się powtórzył. Wystrzał srebrnych iskier, ruch do przodu, energiczny wymach. Żałował, że ostatnim razem zdecydował się na Convulsio; tym razem wolał postawić na czar, który w razie trafienia Ravinger dotkliwie odczuje na własnej skórze. – Perfossus. – Mruknął pod nosem, przekręcając nadgarstek w bok, by brutalnie rozerwać ziemię pod stopami oponenta. Miał nadzieję, że facet wpadnie do tego pieprzonego dołu i nabije sobie chociaż kilka sińców.

Obrona: 68
Atak: 54
Przerzuty: 2/3
Wynik: Ravinger 2 : 1 Salazar
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ravinger Fairwyn

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 50
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : laska i szrama na twarzy
Galeony : 311
  Liczba postów : 188
https://www.czarodzieje.org/t20909-ravinger-fairwyn-w-trakcie-pracy-nad
https://www.czarodzieje.org/t20925-miejsce-do-ktorego-nie-chcesz-wyslac-sowy#670161
https://www.czarodzieje.org/t20910-ravinger-fairwyn#669657
https://www.czarodzieje.org/t20930-ravinger-fairwyn-dziennik#670
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Gracz




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptyPon 21 Lut - 3:21;

Małym palcem lewej dłoni podrapał się po brwi, wysłuchując tych oskarżeń. One natomiast jedynie ex-profesor uświadamia w tym, że miał racje, co do swoich uwag. Zakładając, iż nic tak nie boli jak prawda. Oraz z faktu, iż Salazar pokładał nadzieję, iż jego problem polegał na zwyczajnym czynniku ludzkim. Niedociągnięciu, które zdarza się każdemu w pojedynkowym afekcie. Niestety, ale tym razem byłoby to niedopatrzenie.
- Zastanów się nad swoim wyparciem, kiedy będziemy już po pojedynku - powiedział tylko tyle bądź aż tyle. W końcu własna refleksja nad swoim kunsztem była budulcem napędzającym własny progres i samorozwój. Cudze rady są cenne, ale błędy, które można wychwycić samemu - one świadczą o realizacji się w danej materii. Dlatego też Fairwyn doceniał teorię, pozwalała na dostrzeganie wielu rzeczy, które umykały praktykom. Ci jednak mieli swoją przewagę, cóż, w improwizacji. W końcu pojedynki były jak palcówki, bardziej udana będzie ta po 10. doświadczeniach empirycznych niżeli po 10. przeczytanych książkach.
- Od pysznienia się penis ci nie urośnie, nie martw się - rzucił półżartem, jakby zwara o wzajemnym krzywdzeniu nie miała racji bytu. Bądź Ravinger nazbyt brawurowo twierdził, iż prędzej stanąłby plecami w braterskim geście z Salazarem niżeli wyszedłby mu na przeciw, gdyby od takiego sytuacji zależały losy ważnych istnień. Chociażby na szali można postawić połowę światowego dorobku gorzelniczego.
Concjuctivitisa było brutalne na swój prostacki sposób i poziom dwunastolatków, jaki panowie dziś od początku reprezentowali. Wciąż zdawali się nie wchodzić na wyżyny umiejętności, ale coś w nich drgnęło. Może to już starcza litość bądź odzew belferskiego sumienia, ale jak szybko zaklęcie w bruneta uderzyło, tak też Fairwyn zjawił się przy nim, aby napawać się chwilą jego cierpienia i urok odczynić zarazem. Co napisałem nie doczytawszy akapitu o użyciu Finite zatem proponuję wersję zachować na użytek własny.
Wyjebał się na głupi ryj, wpadając w dół. Nie wiedział jak się obronić. Ziemia przyjemnie objęła go w swoje ramiona i leniwie mężczyzna nie chciał wstawać, czując jak i tak ma niewiele, aby w ów pojedynek wnieść. Jego cios był pierwszy, dlań było oczywistym, iż tyle z dzisiejszych osiągnięć mu się udało. Niemniej postanowił się odwołać do lisie sztuczki.
- Nie musimy znów robić tego teatrzyku, jedynie pomóż mi się podnieść - po czym i tak ogarnęli się w starym cyrku, czekając na fanfary. - Expeliarmus - wypowiedział z młodzieńczą nostalgią do czasów, kiedy nauczenie się tego zaklęcia niosło wielką dumę. Teraz czarował nim z dawną sprawnością, czyli na dzisiejszym, żałosnym poziomie.

Obrona: 36
Atak: 19
Przerzuty: 0/5
Wynik: Ravinger 2 : 2 Salazar
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Salazar Morales

Nieokreślony
Wiek : 36
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 183 cm
C. szczególne : blizny ciągnące się przy lewej nerce i po prawej stronie żeber
Galeony : 870
  Liczba postów : 743
https://www.czarodzieje.org/t21123-salazar-morales-w-budowie#680537
https://www.czarodzieje.org/t21140-salazar-morales#681116
https://www.czarodzieje.org/t21139-salazar-morales#681115
https://www.czarodzieje.org/t21122-salazar-morales#680529
https://www.czarodzieje.org/t21131-salazar-morales-dziennik#6806
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Gracz




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptyPon 21 Lut - 13:10;

Podchodził z niebywałą pedantycznością praktycznie do każdej czynności, jakiej by się nie podejmował. Nadto był perfekcjonistą, zdeterminowanym na osiągnięcie namacalnych rezultatów, usilnie dążącym do ideału. Nic więc dziwnego, że niepowodzeń dopatrywał się we własnych błędach, które jak najprędzej próbował wyplenić. Nie najlepiej znosił przy tym porażki, jednak dla własnej wygody wolał utwierdzać się w przekonaniu, że ma na nie jakikolwiek wpływ. Nienawidził bowiem sytuacji, w których to los odgrywał pierwsze skrzypce, a jego największą obawą zdawała się właśnie utrata kontroli. Emocje traktował zarazem jako słabość, starał się nimi nie kierować, ale mimo że zręcznie zignorował pierwszą wypowiedź stającego po drugiej stronie barykady belfra, tak skłamałby mówiąc, że nie dała mu ona do myślenia. Wiedział, że powinien odrzucić sentymenty na bok, skoncentrować się wyłącznie na ruchu nadgarstka i precyzji, nie na samym oponencie… a jednak Fairwyn skutecznie uniemożliwiał mu podobny myk.
Nie zdołał powstrzymać cisnącego się na usta śmiechu, kiedy jego dawny nauczyciel stwierdził, że pysznieniem się chce przedłużyć długość swojego penisa. - Spokojnie, nie musi. Nie narzekam. – Nie przyjął postawy obronnej; zamiast tego wyszczerzył się w odpowiedzi, pozwalając jednocześnie całej swej arogancji wypłynąć na wierzch. Teraz tym bardziej czuł, że musi się odegrać i szczerze żałował, że ze względu na otaczających ich wokoło ludzi, zmuszeni są ograniczyć się do tych mało wyrafinowanych zaklęć, pozbawionych finezyjnej brutalności, pośród których Conjunctivitis wydawał się i tak wyjątkowo deprymującym. Nie wykrzesali z siebie jeszcze pełni potencjału, ale trzeba przyznać że rzeczywiście odezwał się w nich duch rywalizacji. Naładowani sportową złością sięgnęli po groźniejszy arsenał, a Paco nie zamierzał się już hamować.
- Dramat w czterech aktach, a my w roli głównej? – Zagadnął, odnosząc się do umówionej liczby trafień, a zaraz po tym wyciągnął do mężczyzny dłoń, pomagając mu wygramolić się z całkiem głębokiego dołu. O kurtuazji zapomniał jednak wraz z kolejnym wystrzałem srebrnych iskier. Zatoczył okrąg zwieńczeniem różdżki, kreując magiczną, mglistą tarczę, odbijającą rzucone przez Ravingera zaklęcie rozbrajające, a potem z diabelskim błyskiem w oku i niespotykanym do tej pory zacięciem przystąpił do kontrataku. Niby twierdził, że kierowanie emocjami mu nie służy, a jednak wystarczyło rozłożyć czerwoną płachtę, by rozbudzić drzemiącego w nim byka. Niewykluczone, że właśnie tego mu brakowało, a w pojedynkach radził sobie o wiele lepiej w złości lub z nożem na gardle. – Atrapoplectus! – Wyrzucił inkantację niczym okrzyk wojenny, przecinając powietrze kawałkiem osikowego drewna, a chwilę później w kierunku Fairwyn pofrunął nie świetlisty pocisk, a potężna błyskawica. Nie szczędził go, wszak wiązka energii mogła boleśnie razić przeciwnika. Nie wywoływała jednak dalekosiężnych skutków, nie zmuszała również do odwiedzin czarodziejskiego szpitala, toteż nie miał skrupułów.

Obrona: 8 -> 26
Atak: 89
Przerzuty: 1/3
Wynik: Ravinger 2 : 2 Salazar
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ravinger Fairwyn

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 50
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : laska i szrama na twarzy
Galeony : 311
  Liczba postów : 188
https://www.czarodzieje.org/t20909-ravinger-fairwyn-w-trakcie-pracy-nad
https://www.czarodzieje.org/t20925-miejsce-do-ktorego-nie-chcesz-wyslac-sowy#670161
https://www.czarodzieje.org/t20910-ravinger-fairwyn#669657
https://www.czarodzieje.org/t20930-ravinger-fairwyn-dziennik#670
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Gracz




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptyPon 21 Lut - 15:56;

Dramat, owszem, przynajmniej nie tak jałowy jak te romantyczne iście niesceniczne i jedynie otoczone "tajemniczością", która była jedynie wymówką do dziur fabularnych i ogólnego absurdu otaczającego te utwory. Natomiast ich rywalizacja też niosła za sobą wszelkie wady ów dramatów. Tacy nieprecyzyjni, niby z zamysłem na siebie, ale realizowali się nader nieudolnie. Czy mogli być romantycznymi kochankami, którzy zmieniają swe uczucia do ojczyzny niczym - bardziej na ich polu - ich miłość do zaklęć prostych a do tych czarnomagicznych.
- Chętnie oddałbym ci pierwsze skrzypce - może poczucie wyższości wypełniało kości w miłym magnetyzmie, ale Ravinger mimo wszystko nie poczuje się przegranym. Nawet lepiej, wystarczyłoby zasiać ziarno niepewności w godności Moralesa, snując pytanie - dla kogo wygrana będzie nauką, a czy przegrana ex-profesora nie wzbudzi przykrości? Z pewnością nie, ale co miłego jest w pokonaniu starca? Zapewne nic.
Tak też z ów myślą Fairwyn postanowił się poddać. Nawet nie tyle, aby wątpić we własne umiejętności, ale zwyczajnie pojedynek zmienił się w spektakl. Z jednej strony nudne, z drugiej mężczyzna spodziewał się. Nie wiadomo, czego się spodziewał, ale czegoś innego. Może wewnętrznie jednak liczył na kilka "machnięć łapką", oślepiające Lumusy-Lamusy i tyle. Tutaj zaś zaszła poważna zmiana dynamiki zaś ego Salazara z wielu powodów wymagało rozpieszczenia dzięki wygnanej z kimś doświadczonym. Wszak chłop nie może dać się bić jakimś dzieciakom.
Wobec zaklęcia postarał się obronić. Różdżka drgnęła, chcąc utworzyć tarcze, ale zamiast tego upadła na ziemię wraz z rażącą błyskawicą przez ciało. Ravinger upadł głucho na ziemię. Zapewne jeszcze runął w dół, a na twarzy poza bólem malował się uśmiech.
- Ciekawe kto cie tego nauczył - kaszlnął przez kurz, oczekując pomocy. Nie ma, co ukrywać. Trudno byłoby mu wstać. Ból jeszcze mrowił kończyny. - Podałbyś mi laskę? - Dopytał, sam zaś chciał sięgnąć po swój grab. - Czyli ostał nam się ostatni cios? - Już postanowił dotrwać do końca.
Posąg znów oznajmił, a ostatni Expeliarmus wydobył się z płuc Fairwyna. Czemu? Chyba nie umiał znieść myśli, iż żadne wcześniejsze się nie udało.

Obrona: 10
Atak: 13
Przerzuty: 0/5
Wynik:Ravinger 2 : 3 Salazar
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Salazar Morales

Nieokreślony
Wiek : 36
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 183 cm
C. szczególne : blizny ciągnące się przy lewej nerce i po prawej stronie żeber
Galeony : 870
  Liczba postów : 743
https://www.czarodzieje.org/t21123-salazar-morales-w-budowie#680537
https://www.czarodzieje.org/t21140-salazar-morales#681116
https://www.czarodzieje.org/t21139-salazar-morales#681115
https://www.czarodzieje.org/t21122-salazar-morales#680529
https://www.czarodzieje.org/t21131-salazar-morales-dziennik#6806
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Gracz




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptyPon 21 Lut - 21:53;

Nie odpowiedział już na słowa mężczyzny, skupiony w pełni na walce, która przybrała o wiele bardziej dynamiczny niż wcześniej obrót, choć niewykluczone, że to nie zmiana tempa, a emocje tlące się wewnątrz nadały pojedynkowi kolorytu. Podobnie jak mecz piłkarski otwiera pierwszy strzał do bramki, tak i tutaj pierwsze trafienie zaklęciem skłoniło ich obu do nieco większej odwagi i agresji, a wymiana ciosów zdawała się znacznie ciekawszym doświadczeniem. Przynajmniej dla Salazara, który rzeczywiście potrzebował ukojenia w cierpieniu, tego jednego drobnego sukcesu, który połechtałby jego ego na nowo, pozwalając zapomnieć o niedawnej przegranej z dużo młodszym przeciwnikiem. Zwycięstwo nad Fairwynem nadawało się idealnie do poreperowania własnej samooceny, dlatego że wcale nie traktował go jak wygranej z artretycznym starcem, a raczej człowiekiem o ogromnej wiedzy i równie bogatym bagażu doświadczeń.
Widząc jak Ravinger zostaje rażony prądem i upada z impetem na ziemię, sam skrzywił usta, wyobrażając sobie to niezbyt przyjemne, bolesne uczucie. – Ciekawe... Powinieneś być dumny. – Mruknął łagodniejszym tonem, kiedy pomagał mu się podnieść, a potem zgodnie z życzeniem podał mu również jego laskę. Chyba nawet trochę mu współczuł? Rozumiał jak to jest, kiedy wszelkie starania kończyły się fiaskiem. Belfer mógł jednak pocieszyć się tym, że uwolnił spod swych skrzydeł całkiem pojętnego ucznia, wtłaczając przedtem sporo wiedzy do jego upartej, młodzieńczej głowy. – Myślisz, że ten będzie ostatnim? Tak łatwo się poddajesz? – Zapytał zaczepnie, powoli oddalając się już od niego, by mogli wznowić starcie.
Tym razem odpuścił sobie Protego, zamiast tego z gibkością pantery odskakując przed tym wypuszczonym w jego stronę zaklęciem rozbrajającym, które Fairwynowi tego popołudnia wyjątkowo przypadło chyba do gustu. Czasami prostota okazywała się najskuteczniejszym rozwiązaniem, ale mizerny refleks Ravingera całkiem pokrzyżował mu plany. Paco przesunął stopą po piaszczystym podłożu, rozluźniając na moment uścisk na rękojeści różdżki, tylko po to by zaraz chwycić ją wygodniej między palce, a wreszcie smagnął nią niczym batem, mając nadzieję że tym atakiem rzeczywiście zakończy walkę i rozwieje wszelkie wątpliwości. – Obscuro. – Postanowił się nad nim zlitować, otaczając jego oczy czarną jak smoła opaską, żeby nie musiał oglądać jego napuszonej twarzy, która promieniała usatysfakcjonowanym uśmiechem. Dopiero po chwili podszedł bliżej, kończąc działanie czaru za pomocą niewerbalnego Finite. – Widzisz, mówiłem że przyda się odrobina ruchu, zwłaszcza jeżeli zamierzasz zagościć na nokturnie. – Przypomniał mu o niedawnej rozmowie. – Powinniśmy to niedługo powtórzyć. – Dodał również, obiecując że daruje mu szansę na rewanż, a wreszcie skinął do niego głową na znak, że na dzisiaj wystarczy im przygód.

Obrona: 68
Atak: 95
Obrona Ravingera: 39
Przerzuty: 1/3
Wynik: Ravinger 2 : 4 Salazar

zt. x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31757
  Liczba postów : 84096
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Specjalny




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptySob 30 Kwi - 20:04;

I Edycja Profesjonalnej Ligi Pojedynków



- Mam wielką przyjemność oficjalnie rozpocząć I Edycję Profesjonalnej Ligi Pojedynków, rozgrywaną na polach turniejowych Camelotu w ten jakże piękny, acz nieco mglisty dzień - zakrzyknął krępy czarodziej przybrany we frak oraz cylinder, z którego szczytu na widownię oraz zapisanych zawodników dumnie spoglądał siedzący tam anubilis.

• Oto drzewko turniejowe:


*oczywiście Agatha Bouelevere to również NPC

Pojedynek numer 1.
@William S. Fitzgerald vs Agatha Bouelevere (NPC)
Lokalizacja: Miejsce pojedynkowe

Pojedynek numer 2.
@Darren Shaw vs @Salazar Morales
Lokalizacja: Arena rekonstruktorów

Pojedynek numer 3.
@Heaven O. O. Dear vs @Nathaniel Bloodworth
Lokalizacja: Mini-boisko do quidditcha

Pojedynek numer 4.
Ross. P. C. Nikk vs @Maximilian Felix Solberg
Lokalizacja: Polana przy murach

Przypominam: rzucacie kostkami według zasad z tego tematu aż do dwóch trafień. Na tym etapie konieczny jest jeden post każdej osoby.

Gracze walczący przeciw NPC: w pierwszej rundzie NPC zaczyna drugi. Kiedy będziecie gotowi, poproście MG o rzucanie kostkami na wynik zaklęć postaci. Przypominam, że posiada ona 35 punktów z Zaklęć i nie posiada punktów magii pobocznej.

Ostateczny termin (z racji, że nie udało się zebrać wszystkich i raczej nie damy rady w jeden wieczór) to wieczór 2 maja. Postać która do tego czasu nie napisze posta (choćby o tym, że czeka na przeciwnika) przegrywa walkowerem.


______________________

Miejsce pojedynkowe Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


William S. Fitzgerald

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 183,5 cm
C. szczególne : tatuaże: motyw quidditchowy na lewym ramieniu, czaszka wężna na prawej piersi i runa Algiz po wewnętrznej stronie lewego przedramienia | amulet z jemioły zawsze na szyi
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Ślizgonów
Galeony : 4096
  Liczba postów : 1941
https://www.czarodzieje.org/t17623-william-s-fitzgerald#494556
https://www.czarodzieje.org/t17645-ulisses#495903
https://www.czarodzieje.org/t18851-fitzgerald-company#541760
https://www.czarodzieje.org/t17635-william-s-fitzgerald#495526
https://www.czarodzieje.org/t19423-william-s-fitzgerald-dziennik
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Gracz




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptyPon 2 Maj - 12:21;

Kod:

  Udział we wskrzeszonej Lidze Pojedynków traktował bardziej jako formę rozrywki niźli coś faktycznie poważnego, a i zapowiadało się to na świetną okazję do sprawdzenia swoich umiejętności zaklęciarskich w starciach z profesjonalistami. Jego główną domeną pozostawały latanie i Quidditch, aczkolwiek w czarymarowaniu – wyłączając transmutację – radził sobie w końcu niezgorzej, ba, nawet można powiedzieć, że plasował się ponad przeciętną.
  Na szczęście nic mu nie kolidowało z dniem, w którym miały się odbyć pojedynki ligowe. Na terenach Camelotu stawił się z odpowiednim zapasem czasu, żeby odhaczyć niezbędne formalności przed rozpoczęciem turnieju; wśród obecnych dojrzał kilka znajomych twarzy, ale nie bardzo było możliwości, żeby wymienić się jakimiś większymi uprzejmościami poza salutem na przywitanie czy jakimiś życzeniami połamania różdżek, bo dość szybko został oddelegowany na miejsce, gdzie miał odbyć swój pierwszy pojedynek.
  Jego pierwszą przeciwniczką okazała się kompletnie mu obca kobieta, jakaś tam Bouelevere. Jeszcze przed rozpoczęciem zmierzył ją spojrzeniem jakby w próbie oceny jej możliwości, ale na dobrą sprawę trudno było wyciągnąć tutaj jakiekolwiek wnioski poza tym, że kobieta z pewnością posiadała umiejętności na raczej dobrym poziomie, skoro brała w tym udział.
  Oczywiście zgodnie z całym tym pojedynkowym savoir vivre, do którego zbyt wielkich fanów nigdy nie należał (jak zresztą do wszystkiego co formalne), najpierw nastąpiło przygotowanie różdżek, potem ukłon i odejście na wyznaczoną liczbę kroków nim w końcu można było przejść do rzeczy.
  Nie dał swojej oponentce nawet czasu na namysł, wyprowadzając niemal natychmiast swój pierwszy atak. Na dobry początek zdecydował się na klasykę gatunku, czyli Drętwotę, niewerbalnie oczywiście. Kobieta nie dała się jednak zaskoczyć i urok rozbił się na postawionej przez niej tarczy. Mimo tak doskonałej obrony wyprowadzony przez nią kontratak okazał się absolutnym niewypałem, więc mógł ze swobodą odpuścić sobie defensywę i natychmiast przejść z powrotem do ofensywy. Tym razem cisnął w kierunku Bouelevere czarem Orbis, który okazał się nad wyraz skuteczny, dając pierwsze trafienie na konto Ślizgona – przeciwniczka nie miała żadnych szans na obronę, świetliste promienie spętały ją ciasno i uniemożliwiły jakikolwiek ruch nim w ogóle zdołała poruszyć swoją różdżką.
  Do akcji wkroczył sekundant i po odczarowaniu kobiety pojedynek został wznowiony. Bouelevere zaatakowało jako pierwsza, ale jej inkantacja została w całości pochłonięta przez wir powietrzny, który rudzielec wokół siebie rozpętał z pomocą Aerudio. Perfekcyjna obrona otworzyła mu możliwość do kontrataku, gdy tylko wietrzna bariera opadła, co oczywiście wykorzystał bez zawahania – jeden ruch palmowej różdżki i świetlisty ślad Petrificus Totalus pomknął w kierunku oponentki. Ta mimo starań nie zdołała postawić skutecznej obrony odpowiednio szybko i padła jak długa, co dawało mu drugie i zarazem finałowe trafienie w tym starciu.
  I zwycięstwo, rzecz jasna.
  Po tym, jak sekundant zdjął z niej urok wymienił się z nią jeszcze uprzejmościami, by następnie opuścić miejsce walki i iść poobserwować inne jeszcze trwające pojedynki w oczekiwaniu na kolejny etap turnieju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31757
  Liczba postów : 84096
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Specjalny




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptyPon 2 Maj - 20:39;

I Edycja Profesjonalnej Ligi Pojedynków



PÓŁFINAŁY

Półfinał numer 1.
@William S. Fitzgerald vs @Darren Shaw
Lokalizacja: Miejsce pojedynkowe

Półfinał numer 2.
@Nathaniel Bloodworth vs @Maximilian Felix Solberg
Lokalizacja: Arena rekonstruktorów

Przypominam: rzucacie kostkami według zasad z tego tematu aż do dwóch trafień. Na tym etapie konieczny jest jeden post na trafienie - a więc minimum dwa, maksimum trzy posty na głowę, zależnie od przebiegu pojedynku.

Ostateczny termin to wieczór 4 maja. Postać która do tego czasu nie napisze posta (choćby o tym, że czeka na przeciwnika) przegrywa walkowerem.


______________________

Miejsce pojedynkowe Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


William S. Fitzgerald

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 183,5 cm
C. szczególne : tatuaże: motyw quidditchowy na lewym ramieniu, czaszka wężna na prawej piersi i runa Algiz po wewnętrznej stronie lewego przedramienia | amulet z jemioły zawsze na szyi
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Ślizgonów
Galeony : 4096
  Liczba postów : 1941
https://www.czarodzieje.org/t17623-william-s-fitzgerald#494556
https://www.czarodzieje.org/t17645-ulisses#495903
https://www.czarodzieje.org/t18851-fitzgerald-company#541760
https://www.czarodzieje.org/t17635-william-s-fitzgerald#495526
https://www.czarodzieje.org/t19423-william-s-fitzgerald-dziennik
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Gracz




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptySro 4 Maj - 12:42;

  Zrobiwszy rundkę po terenach Camelotu, gdzie rozgrywały się pozostałe z pojedynków, pokierował się z powrotem ku centralnemu punktowi i znajdującemu się tam podwyższeniu, na którym wcześniej pojedynkował się z Bouelevere. Jeszcze nim zostały podane ostateczne wyniki pierwszych starć i rozpisane zostały nazwiska par w starciach półfinałowych, rudzielec wykorzystał chwilę, żeby przyjrzeć się nieco bardziej temu, jak została przyozdobiona arena.
  Nie zdołał jednak nawet obejrzeć całości, kiedy zaanonsowano uczestników oraz miejsca kolejnych walk. On po raz drugi miał się zmierzyć w tym samym miejscu, na arenie pojedynkowej, a jego półfinałowym przeciwnikiem miał zostać Shaw. Na ile kojarzył Krukona, to ten był całkiem niezły w te klocki, więc prawdopodobnie ta walka okaże się bardziej wymagająca niż poprzednia, ale było nie było – półfinały w końcu, więc inaczej być nie mogło. Sam zajął to samo miejsce co wcześniej i oparłszy się nonszalancko o konstrukcję areny zaczął obracać między palcami swoją palmową różdżkę w oczekiwaniu na zjawienie się oponenta.

// bo raczej nie będę mieć jak napisać do wieczora posta, gdyż praca.exe c':
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Darren Shaw

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi, Prefekt naczelny
Galeony : 2206
  Liczba postów : 2527
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18610-darren-shaw#532213
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Moderator




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptySro 4 Maj - 16:18;

Kuferek: 94 Zaklęcia, 33 Transmutacja
   Magia dominująca: Zaklęcia
   Magia poboczna: Transmutacja
   Litera: G
   Potencjał magiczny: 111
   Średnia potencjału: 87 (pozwoliłem sobie policzyć, biorąc pod uwagę u Willa Zaklęcia i Transmę)
   Progi: 107/137/177
   Pozostałe przerzuty: 2/2

  Półfinały - co prawda Darren dotarł tam po zaledwie jednym pojedynku, ale mimo wszystko było to już jakieś osiągnięcie. Nie dziwiło go też to, że ostatecznie liga nie wzbudzała aż takiego zainteresowania. Z powodu księżycowej absencji wiele osób przecież cierpiało wystarczająco, by nie w głowie im były pojedynki przed równie zmęczoną publiką.
- Serwus - przywitał się z kapitanem Slytherinu Shaw, cały czas czując lekkie ukłucie rozczarowania z powodu ostatniego, przegranego meczu - Gratulacje jeszcze raz - dodał kwaśno.
Sekundant lekko się spóźniał - kiedy Shaw i Fitzgerald przygotowywali się do wejścia na arenę po jego przybyciu, po nielicznej widowni przechodził już pomruk plotki mówiącej o tym, że w innym miejscu wygrał już niejaki Solberg. Wyglądało więc na to, że Darren był ostatnią osobą stojącą na przeszkodzie "zielonego" finału Will vs Max. Teraz jednak nie była pora na takie rozmyślania, bowiem nadszedł czas na pojedynek.

______________________

An investment in knowledge pays the best interest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


William S. Fitzgerald

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 183,5 cm
C. szczególne : tatuaże: motyw quidditchowy na lewym ramieniu, czaszka wężna na prawej piersi i runa Algiz po wewnętrznej stronie lewego przedramienia | amulet z jemioły zawsze na szyi
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Ślizgonów
Galeony : 4096
  Liczba postów : 1941
https://www.czarodzieje.org/t17623-william-s-fitzgerald#494556
https://www.czarodzieje.org/t17645-ulisses#495903
https://www.czarodzieje.org/t18851-fitzgerald-company#541760
https://www.czarodzieje.org/t17635-william-s-fitzgerald#495526
https://www.czarodzieje.org/t19423-william-s-fitzgerald-dziennik
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Gracz




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptySro 4 Maj - 23:59;

Kuferek: 58 Zaklęcia, 8 Transmutacja
Magia dominująca: Zaklęcia
Magia poboczna: Transmutacja
Litera: C
Potencjał magiczny: 62
Średnia potencjału: 87
Progi: 107/137/177
K100: start kostek
Skuteczność magiczna: 62 + rzuty
Obrona: II runda, 62+67, dobra / 29 + 62, umiarkowana (trafienie)
Atak: I runda 62+99, dobry / III runda, 2 + 62, nieudany
Pozostałe przerzuty: 0/2

  — Czołem — odparł na przywitanie prefekta naczelnego, wykonując przy tym swój tradycyjny salut, by następnie z uniesionym kącikiem ust skinąć głową w podzięce za gratulacje. Wprawdzie wychwycił ten kwaśny ton towarzyszący tym słowom, ale się nim nie przejął - wygrana Slytherinu, w pełni zasłużona, była solą w oku dla sporej liczby osób.
  Nie było jednak więcej czasu na jakąkolwiek wymianę uprzejmości, gdyż spóźniony sekundant w końcu raczył się pojawić i mogli przejść do rzeczy, czyli różdżkoczynów. Na wstępie oczywiście czekał ich ten cały wstępny ceremoniał z okazaniem różdżek, ukłonami i odejściem na odpowiednią ilość kroków, nim mogli przejść do tej znacznie ciekawszej części starcia.
  Udało mu się wykorzystać moment i zaatakował jako pierwszy, choć niestety nie mógł się przekonać o skuteczności rzuconego Atrapoplectusa, gdyż czar rozbił się o obronę przeciwnika, który nie dał się zaskoczyć. Zaraz potem rudzielec został zepchnięty do defensywy, a rzucone przezeń Aerudio zdało egzamin i uchroniło go przed trafieniem.
  Po udanej obronie Ślizgon chyba poczuł się nieco zbyt pewnie, bo kolejne zaklęcie okazało się totalnym niewypałem, otwierając oponentowi możliwość natychmiastowego ataku. Skutecznego, niestety, gdyż rudzielec zareagował o moment zbyt późno z postawieniem tarczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Darren Shaw

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi, Prefekt naczelny
Galeony : 2206
  Liczba postów : 2527
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18610-darren-shaw#532213
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Moderator




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptyCzw 5 Maj - 0:03;

Kuferek: 94 Zaklęcia, 33 Transmutacja
Magia dominująca: Zaklęcia
Magia poboczna: Transmutacja
Potencjał magiczny: 111
Średnia potencjału: 87
Progi: 107/137/177
K100: start kostek
Skuteczność magiczna: 111 + rzuty, Darren 2:0 Will
Obrona: -
Atak: 111 + 41, 111 + 70
Pozostałe przerzuty: 1/2

  W końcu przyszedł czas na rozpoczęcie pojedynku. Darren nie miał zielonego pojęcia, czy Will prezentował wyższy czy podobny poziom do jego poprzedniego przeciwnika, niejakiego Salazara Moralesa - Fitzgeralda kojarzył przecież głównie z mistrzowskiego latania na miotle i spuszczania wcirów w tej dyscyplinie, niestety ostatnio również Ravenclawowi.
  Zaklęcia świstały, Drętwota goniła Protego, a Atrapoplectus gonił Aerudio. Promienie kolejnych uroków rozświetlały arenę, a Shaw po paru chwilach rozpoznał, że nie będzie miał łatwego orzecha do zgryzienia - ba, wręcz przeciwnie, Will trzymał szczelną obronę, która dopiero po dobrych kilku próbach ustąpiła raz, a następnie drugi raz, dając Darrenowi nie tylko zwycięstwo, ale przede wszystkim przepustkę do finału. Finału!
- Uh, dobry p-pojedynek - wysapał, robiąc przerwę w kręceniu obolałym od rzucania zaklęć nadgarstkiem by podać rękę Ślizgonowi - Ale Puchar Quidditcha musi ci wystarczyć - dodał jeszcze wyszczerzając zęby i schodząc z podestu, by zaczekać na sędziego ogłaszającego i zapowiadającego mecz finałowy.

______________________

An investment in knowledge pays the best interest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31757
  Liczba postów : 84096
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Specjalny




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptyCzw 5 Maj - 0:07;

I Edycja Profesjonalnej Ligi Pojedynków



FINAŁ

@Maximilian Felix Solberg vs @Darren Shaw
Lokalizacja: Miejsce pojedynkowe

POJEDYNEK O 3. MIEJSCE

@Nathaniel Bloodworth vs @William S. Fitzgerald
Lokalizacja: Arena rekonstruktorów

Przypominam: rzucacie kostkami według zasad z tego tematu aż do dwóch trafień. Na tym etapie konieczny jest jeden post na trafienie - a więc minimum dwa, maksimum trzy posty na głowę, zależnie od przebiegu pojedynku.

W meczu o trzecie miejsce zawodnicy mogą walczyć do dwóch lub do trzech trafień - dozwolone jest dobrowolne ustalenie pomiędzy nimi.

Ostateczny termin to wieczór 8 maja. Postać która do tego czasu nie napisze posta (choćby o tym, że czeka na przeciwnika) przegrywa walkowerem.


______________________

Miejsce pojedynkowe Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 1096
  Liczba postów : 8653
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Gracz




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptyCzw 5 Maj - 0:27;

Kod:

Finał... Sam nie wierzył, że doszedł aż tutaj i to praktycznie bez większego wysiłku. Czuł już nieco zmęczenia szczególnie, że brak księżyca dawał mu mocno popalić, ale jakaś chora ekscytacja pompowała adrenalinę do jego organizmu, a to było to, co Maxie kochają najbardziej. Gdy zobaczył, że naprzeciw niego staje Shaw... Cóż, nie mógł zareagować inaczej niż szerokim uśmiechem.
-No proszę, proszę. Wydawałoby się, że jeszcze wczoraj siedzieliśmy w tej zakurzonej sali, jak uczyłeś mnie Chorusa, a teraz spotykamy się tutaj. Mistrz i uczeń, duet pełen przygód. - Zaczął, klepiąc Darka po ramieniu. Naprawdę w dziwny sposób cieszył się, że to właśnie on przypadł mu jako przeciwnik. -Powodzenia stary. Nie oszczędzaj mnie w żadnym wypadku. - Puścił krukonowi oczko, po czym grzecznie pokłonił się i odszedł na swoje miejsce, by przygotować się do ostatniego pojedynku. Nie był pewien, czy sam będzie w stanie dać z siebie wszystko, ale liczyła się przecież adrenalina i dobra zabawa. Postanowił jednak zacząć z wysokiego "C" i gdy tylko pojedynek się rozpoczął wywalił z siebie to, co Solberg również kocha najbardziej. Ognisty wąż zatoczył koło wokół jego sylwetki, by następnie zaatakować Shawa z pełną mocą i rozwartą jak cholera gębą, ukazując, że przez ten czas młody eliksirowar zdołał nauczyć się paru sztuczek więcej niż tylko lewitowanie piórkami przed zagubionymi jedenastolatkami.

@Darren Shaw

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Darren Shaw

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi, Prefekt naczelny
Galeony : 2206
  Liczba postów : 2527
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18610-darren-shaw#532213
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Moderator




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptyCzw 5 Maj - 15:16;

Kod:

  Tak jak słyszał Krukon, naprzeciw niego miał stanąć Maximilian Solberg - niedawny, a być może jeszcze przyszły, Ślizgon. Finał ligi pojedynków miał rozstrzygnąć się między tą dwójką, a rzeczywiście jeszcze niedawno Max miewał problemy z wyrzuceniem w górę paru piórek za pomocą magii. Shaw poczuł więc dość sporą dawkę dumy, widząc jak daleko zaszedł Solberg - łyżką dziegciu w beczce miodu okazało się być jednak uczucie obawy, że jeśli Max wygra, to Darren spetryfikuje się ze wstydu.
- Od razu mistrz, ledwo parę korków - machnął ręką Darren, wyciągając Mizerykordię - Powodzenia - rzucił jeszcze, nie wiedząc że za chwilę to jemu takie życzenia przydadzą się bardziej.
Solberg zaatakował błyskawicznie - ognisty wąż runął na Darrena praktycznie bez chwili na przygotowanie się, a nieudolna Protego Maxima nie dała rady ochronić w całości Shawa. Spalony rękaw niestety trzeba było zaliczyć jako trafienie, a po chwili oglądania jego zaczerwienień przez sekundanta pojedynek rozpoczął się na nowo.
Parę wymian i fint później to Darren zdołał trafić swojego oponenta, wytrącając mu różdżkę z ręki tradycyjnym Expelliarmusem.

______________________

An investment in knowledge pays the best interest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu
Galeony : 1096
  Liczba postów : 8653
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Gracz




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptyCzw 5 Maj - 15:23;

Spodziewał się, że Darren pokaże w pełni na co go stać, więc uznał, że nie ma co się oszczędzać szczególnie, że siły powoli Solberga opuszczały. Dlatego też zaczął od tego, co potrafił najlepiej, by następnie podziwiać nadpalony rękaw przeciwnika i poczuć chorą satysfakcję. Jebnął. Na samym początku udało mu się już jebnąć. To było coś! Przynajmniej jak na Maxa, który nigdy nie wierzył w swoje zdolności magiczne w przeciwieństwie do tego, co potrafił pokazać Shaw. Nie było jednak czasu spoczywać na laurach, bo przyszedł kontratak. Jeden, drugi, kolejny... Wydawało się prawie, że Max i Darren idą łeb w łeb, gdy nagle różdżka wypadła z ręki Solberga i poleciała gdzieś w pizdu.
Przerwa na znalezienie patyczka nie trwała długo i znów mogli się naparzać na stare dobre drętwoty, aż w końcu Felix zastosował (trochę dla żartu) to, czego Darren tak wytrwale go uczył. Chorus Omnia wzbił kurz wokół krukona, biorąc sobie na cel oślepienie przeciwnika, by ten przynajmniej chwilowo pozostał bezbronny, a może i nawet oberwał trochę w drogi oddechowe czy piękne patrzałki, które uważnie śledziły kroki przeciwnika.

______________________



 
I thought that I could walk away easily
But here I am, falling down on my knees
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Darren Shaw

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Mistrz Pojedynków I Edycji Profesjonalnej Ligi, Prefekt naczelny
Galeony : 2206
  Liczba postów : 2527
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18610-darren-shaw#532213
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Miejsce pojedynkowe QzgSDG8




Moderator




Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe EmptyNie 8 Maj - 10:59;

  Shaw syknął, kiedy Chorus Omnia - zwykłe, podstawowe zaklęcie - podbiło pył prosto w jego twarz. Uniósł rękę w stronę sekundanta, przecierając drugim rękawem oczy. Dał znak, że musi poprosić o krótką przerwę, przez co chmurka kurzu zaliczona została jako trafienie, i w sumie nic dziwnego, gdyż w nieco innej sytuacji oślepiony Shaw byłby już na łopatkach. Ba, byłby już spalony.
  Następnie przeszedł jednak od razu do kontrataku. Praktycznie od razu trafił kolejnym kontratakiem - Obscura owinęła się dookoła głowy Solberga, odcinając od niego zjawiska wzrokowe. Potem znów zaczęli wymieniać się zaklęciami, urokami i czarami, skutecznie przez chwilę blokując próby przeciwnej strony - przynajmniej do chwili, kiedy Shaw postanowił użyć wyjątkowo udanego Petrificusa Totalusa.

______________________

An investment in knowledge pays the best interest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Miejsce pojedynkowe QzgSDG8








Miejsce pojedynkowe Empty


PisanieMiejsce pojedynkowe Empty Re: Miejsce pojedynkowe  Miejsce pojedynkowe Empty;

Powrót do góry Go down
 

Miejsce pojedynkowe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Strona 1 z 2 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Miejsce pojedynkowe JHTDsR7 :: 
Camelot
 :: 
Pola turniejowe
-