Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Opuszczona fabryka czekolady

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Julia Brooks
Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : grzywka, tatuaże, pedantyzm, wisiorek z osą, pachnie lawendą
Dodatkowo : Kapitanka Krukonów
Galeony : 3762
  Liczba postów : 4655
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Opuszczona fabryka czekolady QzgSDG8




Gracz




Opuszczona fabryka czekolady Empty


PisanieOpuszczona fabryka czekolady Empty Opuszczona fabryka czekolady  Opuszczona fabryka czekolady EmptyCzw 15 Lip - 16:01;


Opuszczona fabryka czekolady


W tej opuszczonej fabryce czekolady odbywają się regularne imprezy punkowe i rave’owe. Jak można się domyślić – nie do końca legalne. Z racji tego nie każdy wie o tym przybytku. Narkotyki, tani alkohol, seks pod obdrapaną ścianą na oczach bawiących. Rzeczy, które mają tu miejsce, z pewnością zgorszyłyby niejednego. Co tu dużo mówić – LONDON CALLING!
Aby wejść do lokalizacji, konieczny jest rzut kością K6. Wyrzucenie liczby parzystej oznacza, że udało ci się podsłuchać rozmowy jakichś dwóch panczurów i dowiedzieć się o tym miejscu. Kością K6 nie muszą rzucać postaci zamieszkujące mugolską część Londynu.


______________________

It's Soton baby!
O wiośnie bąka nieśmiały pąk, kikuty ryszą niebo. Chmur melancholia chyba nie jest stąd, pytanie brzmi - dlaczego?
Powrót do góry Go down


Julia Brooks
Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : grzywka, tatuaże, pedantyzm, wisiorek z osą, pachnie lawendą
Dodatkowo : Kapitanka Krukonów
Galeony : 3762
  Liczba postów : 4655
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Opuszczona fabryka czekolady QzgSDG8




Gracz




Opuszczona fabryka czekolady Empty


PisanieOpuszczona fabryka czekolady Empty Re: Opuszczona fabryka czekolady  Opuszczona fabryka czekolady EmptySob 18 Gru - 15:28;

Są rzeczy, które się filozofom nie śniły. Jedną z takich rzeczy było zaliczanie nielegalnych mugolskich imprez przez dwójkę czarownic. W opuszczonej fabryce czekolady było wszystko, czego Brooks potrzebowała. Emocje, muzyka, alkohol, używki i fakt, że nikt jej nie znał. Mogła być w 100% sobą, bez ryzyka, że na drugi dzień zobaczy swoje zdjęcie w Proroku, z podpisem: „Młoda gwiazda quiddictha nie wylewa za kołnierz”. Anonimowość była czymś cudownym i młoda pałkarka czerpała z  tego faktu pełnymi garściami. A że udało jej się do tego namówić czarnowłosą gwiazdę Srok? Tym lepiej! Angielka z Soton, ubrana w swoją znoszoną skórę i glany, szła obok ścigającej, kiwając w rytm piosenki, która grała w jej kruczej główce. W pewnym momencie sięgnęła do kieszeni, sięgnęła po tanią papierośnicę i wyciągnęła z niej tblanta, łustego jak prezenterka Dzień Dobry TVN. Jak już miała Violce pokazywać uroki mugolskiego życia, to po całości. Skręcony blant wylądował w ustach pałkarki, a po chwili w powietrzu rozniósł się charakterystyczny zapach palonego zioła. Nie przejmowała się czymkolwiek, w końcu na takim odludziu nie było nikogo, kto mógłby się przysrać do faktu, że dwie nastolatki postanowiły sobie nieco uatrakcyjnić wieczór.

- Spodoba ci się na sto procent. Jest głośno, dziwnie i… sensualnie? – stwierdziła, podając Violce skręta. – BTW, świetnie wyglądasz. Gdybym cię spotkała na ulicy, nie pomyślałabym, że jesteś czarownicą.

______________________

It's Soton baby!
O wiośnie bąka nieśmiały pąk, kikuty ryszą niebo. Chmur melancholia chyba nie jest stąd, pytanie brzmi - dlaczego?
Powrót do góry Go down


Violetta Strauss
Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : wyjątkowo niski i zachrypnięty głos | tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka | na palcu prawej dłoni zawsze obrączka Bruhavena, a nad nią krwawy znak | blizny: na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, na łydce po ugryzieniu inferiusa, w okolicach zregenerowanego lewego ucha
Galeony : 2281
  Liczba postów : 3669
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Opuszczona fabryka czekolady QzgSDG8




Gracz




Opuszczona fabryka czekolady Empty


PisanieOpuszczona fabryka czekolady Empty Re: Opuszczona fabryka czekolady  Opuszczona fabryka czekolady EmptyNie 19 Gru - 17:03;

Mugolskie miejsce czy nie, dla niej liczył się klimat. Zresztą wszystko było w porządku tak długo jak tylko miała przy sobie różdżkę. W końcu nigdy nie wiadomo, co takiego zawsze może się wydarzyć, a póki jakiś mugol nie zobaczy dokładnie jak rzuca zaklęcia to nie powinno być problemu. Zresztą w takim towarzystwie coś czuła, że nikt nie zwróciłby na to większej uwagi albo później pomyślałby, że przeholował z używkami.
Właściwie to Brooks nie musiała jej namawiać. Violetta uwielbiała podobne imprezy. Świadczył o tym chociażby fakt, że nie opuściła od dobrych trzech lat żadnego koncertu swojego ulubionego zespołu rockowego. Sama miała na sobie skórzaną kurtkę narzuconą na czarny t-shirt z printem tablicy Quija. Z kolei nogawki poszarpanych jeansów wchodziły w cholewki ciężkich butów.
- Mhmm - niski pomruk aprobaty opuścił jej gardło, gdy tylko Julia zapewniła ją o tym, że spodoba jej się podobna impreza. - Z pewnością. Następnym razem zabiorę cię na koncert Abraxana.
Skoro była ciągana po mugolskich imprezach to sama pokaże Harpii jak bawią się czarodzieje na koncertach. Naprawdę bardzo brakowało jej zdzierania sobie gardła w tłumie. Nic dziwnego, że gdy pierwszy raz poszła zobaczyć Abraxan po przeszczepie strun głosowych, znów została niemową na tydzień i przez jakiś czas pluła krwią. Było jednak warto.
- Zajebiście idzie ci prawienie komplementów - rzuciła z nieco rozbawionym uśmiechem, sięgając po wyciągniętego w jej kierunku blanta, którego wyciągnęła zręcznie spomiędzy palców pałkarki. - Ale muszę przyznać, że sama niesamowicie wyglądasz.
Cóż sama nie bardzo zastanawiała się nad dobraniem garderoby, decydując się na coś, co nosiła na co dzień. Zaciągnęła się jeszcze skrętem z zioła, niezwykle podobnego do oprylaka i poczekała na to aż wypełni on jej płuca nim w końcu leniwie wypuściła jego kręte obłoki w błogim westchnieniu. Zdecydowanie tego jej było trzeba.
Powrót do góry Go down


Julia Brooks
Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : grzywka, tatuaże, pedantyzm, wisiorek z osą, pachnie lawendą
Dodatkowo : Kapitanka Krukonów
Galeony : 3762
  Liczba postów : 4655
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Opuszczona fabryka czekolady QzgSDG8




Gracz




Opuszczona fabryka czekolady Empty


PisanieOpuszczona fabryka czekolady Empty Re: Opuszczona fabryka czekolady  Opuszczona fabryka czekolady EmptyNie 19 Gru - 19:50;

Szczerze mówiąc, czuła lekkie podekscytowanie faktem, że będzie wprowadzała Violkę w mugolski świat. A ten w jej odczuciu był nie mniej fascynujący, niż ten magiczny, z którym to zapoznała się przed ośmiu laty. Dziś uczęszczała do szkoły, latała zawodowo na miotle, a zdecydowaną większość jej znajomych stanowili czarodzieje. Jednak to do mugolskiego świata uciekała przed ludźmi zaczepiającymi ją na ulicy i przed problemami codziennego życia, ciesząc się anonimowością. Czuła się tak samo wiedźmą, co mugolką i lubiła dzielić się z innymi tą częścią swojego życia, choć nie robiła tego zbyt często. Kiedy jednak w grę wchodziła zabawa, dwa akordy oraz darcie mordy, to trudno było o lepszy pretekst. I o lepszą kompankę, niż Strauss.

- Abraxan? – powtórzyła za ścigającą. – Nie znam, więc chętnie – dodała, zaciągając się skrętem. I oczywiście, zaniosła się przy tym kaszlem, a oczy zaszły jej łzami. Ile by nie paliła, pewnych rzeczy przeskoczyć nie potrafiła. Możliwe, że nie byłą kwestią jej wrażliwych płuc, a po prostu jakości trawki, którą kupiła od syna sąsiadów? Chyba czas było pomyśleć nad zmianą dostawcy. Albo posadzeniem czegoś swojego w Dolinie Godryka.

- Ej no! – obruszyła się, gdy Violka, słusznie zresztą, zwróciła uwagę na jej ogromne umiejętności interpersonalne, zwłaszcza w dziedzinie mówienia miłych rzeczy. – Naprawdę się staram. A że wychodzi jak zawsze, to już inna sprawa. – Blant wylądował w drobnej dłoni ścigającej, a ta z kolei zrewanżowała się komplementem. – Co nie?! – Wyszczerzyła się durnie i dumnie, bo za każdym razem, gdy wkładała swoje ciężkie buty i znoszoną ramoneskę, to czuła się jak milion knutów.

Obok dziewczyn coraz częściej zaczęli przemykać ludzie, ubrani bardzo podobnie do tej dwójki. Kolorowe włosy w sztorc, skórzane portki, kolczyki wszędzie. Były wśród swoich, a w opuszczoną fabrykę w oddali już lada moment miano tchnąć nowe życie. Krukonka była częstą bywalczynią tego miejsca. Starała się pojawić przynajmniej raz w miesiącu. Zazwyczaj bawiła się grzecznie. Drobny skręt, symboliczne piwko i cały koncert w pogo, z którego wracała przyjemnie poobijana. Dziś jednak potrzebowała twardego resetu. I kiedy Violka paliła jointa, ona sięgnęła do wewnętrznej kieszeni kurtki i wyjęła z niej piersiówkę.

- Rum porzeczkowy od Irka. Masz ochotę? – zaproponowała, wyciągając w kierunku brunetki dłoń z alkoholem.

______________________

It's Soton baby!
O wiośnie bąka nieśmiały pąk, kikuty ryszą niebo. Chmur melancholia chyba nie jest stąd, pytanie brzmi - dlaczego?
Powrót do góry Go down


Violetta Strauss
Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : wyjątkowo niski i zachrypnięty głos | tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka | na palcu prawej dłoni zawsze obrączka Bruhavena, a nad nią krwawy znak | blizny: na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, na łydce po ugryzieniu inferiusa, w okolicach zregenerowanego lewego ucha
Galeony : 2281
  Liczba postów : 3669
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Opuszczona fabryka czekolady QzgSDG8




Gracz




Opuszczona fabryka czekolady Empty


PisanieOpuszczona fabryka czekolady Empty Re: Opuszczona fabryka czekolady  Opuszczona fabryka czekolady EmptyWto 21 Gru - 22:21;

Nie bardzo ciągnęło ją do mugolskiego świata. Nie miała nic przeciwko mugolom (w przeciwieństwie do części swojej rodziny), ale jednak dużo lepiej czuła się w czarodziejskim otoczeniu. W świecie, który dużo lepiej znała i w którym dużo łatwiej było jej się odnaleźć.
Dobrze, że w tamtym momencie to nie Strauss trzymała skręta, bo z pewnością wypadłby jej z palców na wypowiedź koleżanki. Jak to nie znała Abraxana? Akurat ze wszystkich możliwych rzeczy to jedno nie mieściło jej się w głowie. Tym bardziej biorąc pod uwagę, że klimaty Brooks były takie, a nie inne.
- Żartujesz sobie ze mnie Brooks. Serio ich nie znasz? - spytała, wpatrując się w nią jakby oczekiwała po niej zapewnienia o tym, że faktycznie żartuje lub potwierdzenia odnośnie wcześniejszej wypowiedzi. - W ogóle słuchasz czarodziejskiej muzyki? Nie ma bata. Jak wrócimy pożyczam ci ich płyty.
Jej miłość do tego konkretnego zespołu była niezwykle silna. Pamiętała dokładnie wakacje między czwartą, a piątą klasą, kiedy wymknęła się z domu po to, aby ze starszą dziewczyną. Wszystko po to, aby wkręcić się na koncert Abraxanu, który był dla Strauss pierwszym takim wydarzeniem. W zasadzie gdyby nie subtelnie rzucony na ochroniarza Confundus to nawet by się nie dostała do środka. Szkoda tylko, że wieczór już nie zakończył się tak kolorowo, bo po sporej porcji skakania, krzyczenia i tańczenia do rockowych riffów, zostało jej rzyganie na kolanach w łazience obskurnego klubu po tym jak zaliczyła zatrucie magicznym alkoholem.
Uśmiechnęła się jedynie, gdy Julia zareagowała na jej komplement. Sama jedynie zaciągnęła się mocniej ziołem, idąc przed siebie w kierunku, w którym zmierzali inni imprezowicze.
- A pytasz dzika czy sra w lesie? - odparowała, dokonując wymiany skręta na piersiówkę, z której pociągnęła zdrowy łyk. Nie ma to jak alkohol od Irka. Ten naprawdę potrafił zdziałać cuda.
Powrót do góry Go down


Julia Brooks
Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : grzywka, tatuaże, pedantyzm, wisiorek z osą, pachnie lawendą
Dodatkowo : Kapitanka Krukonów
Galeony : 3762
  Liczba postów : 4655
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Opuszczona fabryka czekolady QzgSDG8




Gracz




Opuszczona fabryka czekolady Empty


PisanieOpuszczona fabryka czekolady Empty Re: Opuszczona fabryka czekolady  Opuszczona fabryka czekolady EmptyCzw 30 Gru - 19:09;

Julkę z kolei nieszczególnie ciągnęło do magicznego świata. Zwłaszcza wtedy, gdy miała 11 lat i przyszedł list z Hogwartu. Wyjścia jednak nie miała. Alternatywą było robienie krzywdy sobie i innym przez nieumiejętne władanie posiadanymi zdolnościami. Koniec końców wyszło jej to na dobre, bo mogła łączyć to, co piękne z każdego z tych światów. Dotyczyło to oczywiście muzyki! Widząc wzrok Violki i słysząc jej pytanie, machinalnie się uśmiechnęła. Ścigająca była osobą, sprawiającą wrażenie, że mało co jest w stanie wyprowadzić ją z równowagi. A tymczasem jej, dzielnej pałkarce Harpii, powiodła się ta sztuka! No dobra, może nie do końca, bo Strauss wciąż była uroczo chłodna jak zawsze, ale po błysku w oczach widać było, że podeszła do tematu poważnie.

- No, nie znam. Moja znajomość magicznych zespołów ograniczała się do tych starych, zakurzonych płyt, które były w Hogwarcie. A tych nie ma zbyt wiele, bo po co kupować nowe, skoro stare jeszcze grają – machnęła lekceważąco ręką. I zrobiła to celowo, chcąc nieco sprowokować przyjaciółkę. Lubiła ją w takim stanie. Była urocza, tak dla odmiany. – A, bardzo chętnie – zgodziła się wspaniałomyślnie, gdy ścigajaca zaproponowała, że podzieli się z nią płytami ukochanego zespołu. – Ale ja ci podrzucę płyty Ramones. Kilka kawałków usłyszysz pewnie dzisiaj. Mają w sobie ogień, jak kebab na ostrym – zażartowała, odbierając blanta po raz kolejny i zaciągając się tak, jak gdyby jej jedynym celem było doprowadzenie do twardego resetu mózgu. W gruncie rzeczy, tak właśnie było.

- Dzika nie. Ale raz mi się zdarzyło zapytać centaura w zakazanym lesie. I odpowiedź by cię zaskoczyła. Otóż srają. Zawsze myślałam, że są na to zbyt inteligentne, ale jak widać, byłam w błędzie. Swoją drogą, ciekawe jak się podcierają – rzuciła w eter pytaniem, biorąc Violkę pod ramię, prowadząc ją do środka.

Łatwo zniknęły w tłumie. Wśród innych ludzi ubranych na czarno, ze skórami na plecach, nie różniły się kompletnie niczym. Może były jedynie trochę trzeźwiejsze, choć Irkowy alkohol miał to szybko zmienić. Wnętrze wyglądało tak, jak się można tego było spodziewać po opuszczonej fabryce czekolady. Sciany były obdrapane, a z powodu grzyba, łuskami odchodziła od nich farba, jak Perp od Caine’a. Było głośno, nawet bardzo. W powietrzu unosił się zapach ropy, bo całe nagłośnienie podłączone było do agregatów prądotwórczych. Zapach ropy mieszał się jednak z wonią taniego alkoholu, równie tanich papierosów, zioła i potu. Mieszanka ta niejednego wrażliwca ścięłaby z nóg, ale te dwie najwyraźniej z niejednego pieca chleb jadły.

- Welcome to the jungle – skwitowała Julka, ponownie chwytając Violę za dłoń, delikatnie ciągnąc ją w kierunku sceny, gdzie już rozgrzewała się ekipa obdartusów.

______________________

It's Soton baby!
O wiośnie bąka nieśmiały pąk, kikuty ryszą niebo. Chmur melancholia chyba nie jest stąd, pytanie brzmi - dlaczego?
Powrót do góry Go down


Violetta Strauss
Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : wyjątkowo niski i zachrypnięty głos | tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka | na palcu prawej dłoni zawsze obrączka Bruhavena, a nad nią krwawy znak | blizny: na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, na łydce po ugryzieniu inferiusa, w okolicach zregenerowanego lewego ucha
Galeony : 2281
  Liczba postów : 3669
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Opuszczona fabryka czekolady QzgSDG8




Gracz




Opuszczona fabryka czekolady Empty


PisanieOpuszczona fabryka czekolady Empty Re: Opuszczona fabryka czekolady  Opuszczona fabryka czekolady EmptyPon 9 Maj - 22:02;

Cóż wszystko było kwestią wychowania. Biorąc pod uwagę to z jakich rodzin się wywodziły to wiadomym było, że skłonności do tego, co było już dobrze znane będą przeważać. I w tym wypadku to Strauss czuła się bezpieczniej i bardziej komfortowo wśród magicznych rzeczy, bo wiedziała czego mogłaby się spodziewać oraz znała sposoby radzenia sobie z problemami, które wymagały od niej częstego sięgania po różdżkę. A cały Hogwart? Dla niej było to cudowne doświadczenie wyrwania się z domu, spod czujnego oka surowego ojca, który ją kontrolował. Tam w końcu mogła być naprawdę być sobą i robić, co tylko chciała. Choć  nie uświadomiła sobie tego znowu  tak od razu.
- W takim razie musimy to jakoś nadrobić - rzuciła jeszcze w kwestii Abraxana, a słysząc propozycję Brooks jedynie pokiwała głową. - Stoi. Możemy wykonać wymiany, bo chętnie poznam twoje dźwięki.
Uśmiech wciąż gościł na jej twarzy, gdy tylko Julia ujęła ją pod ramię i zaczęła ciągnąć do środka. I chociaż było to z jednej strony całkowicie nieznane jej środowisko to jednak było w nim coś znajomego. Postacie przemykające w kolorowych włosach i skórzanych kurtkach niewiele się różniły od tych, które dostrzec mogła na czarodziejskich koncertach.
- Czuję się całkiem dobrze powitana - stwierdziła, a jej wzrok odruchowo powędrował w kierunku właśnie przygotowującej się na scenie ekipy. - Ej Brooks, znasz ich? - spytała jeszcze, wskazując głową na zespół. 

@Julia Brooks
Powrót do góry Go down


Julia Brooks
Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : grzywka, tatuaże, pedantyzm, wisiorek z osą, pachnie lawendą
Dodatkowo : Kapitanka Krukonów
Galeony : 3762
  Liczba postów : 4655
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Opuszczona fabryka czekolady QzgSDG8




Gracz




Opuszczona fabryka czekolady Empty


PisanieOpuszczona fabryka czekolady Empty Re: Opuszczona fabryka czekolady  Opuszczona fabryka czekolady EmptyWto 17 Maj - 10:32;

Co by nie mówić o Hogwarcie, to chcąc nie chcąc, stawał się domem dla dzieciaków z całych Wysp. Właściwie nigdy nie był to ich wybór, alebyło jak było. Krukonka mogła niejednokrotnie narzekać na szkołę, ale to właśnie ona ją ukształtowała. To tu nawiązywała przyjaźnie, przeżywała pierwsze miłosne rozterki, pierwsze porażki i drobne wiktorie. To również w szkockim zamku poznała quidditcha i ludzi równie zakochanych w tym sporcie, jak ona. Jedna z tych osób była zresztą dziś z nią na koncercie. Hogwart poszerzał również horyzonty i zmieniał światopogląd, poprzez zamykanie w jednym dormitorium ludzi z zupełnie skrajnym backgroundem.

- Stoi! – zgodziła się entuzjastycznie, szczerząc się przy tym szczęśliwie. Miała na podorędziu kilka zespołów, o których chciała jej opowiedzieć, czując przy tym, że te przypadną Violi do gustu. Będzie tylko musiała zahaczyć o Soton, gdzie zostawiła znaczną część swojej winylowej kolekcji, o którą to troszczył się jej staruszek. Pałkarka uzmysłowiła sobie przy tym, jak dawno nie było jej w rodzinnym domu i jak tęskni za tym łysiejącym fanatykiem futbolu i punka. Będzie musiała to zmienić i wygospodarować w nadchodzących tygodnia weekend, który poświęci na odwiedziny.

Walcząc z potrzebą kichania, będącą wypadkową unoszących się w powietrzu aromatów, Julka pocierała nos, kierując się w kierunku sceny. Przedzieranie się nie należało do najłatwiejszych, kiedy było się niskimi nastolatkami, ale po pewnym czasie znalazły się wystarczająco blisko, by móc poczuć muzykę we własnym wnętrzu. I to dosłownie, bo głośniki, przy których stały, były naprawdę pokaźne.
- Nie znam – odpowiedziała zgodnie z prawdą. – Znane zespoły raczej tu nie grają, bo to nielegalne imprezy. Możesz się więc spodziewać wszystkiego, choć prawdopodobnie będą po prostu głośni i wulgarni. Czyli tacy, jakie powinny być zespoły punkowe. Ej, Viols. Byłaś kiedyś w pogo?
Powrót do góry Go down


Violetta Strauss
Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : wyjątkowo niski i zachrypnięty głos | tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka | na palcu prawej dłoni zawsze obrączka Bruhavena, a nad nią krwawy znak | blizny: na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, na łydce po ugryzieniu inferiusa, w okolicach zregenerowanego lewego ucha
Galeony : 2281
  Liczba postów : 3669
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Opuszczona fabryka czekolady QzgSDG8




Gracz




Opuszczona fabryka czekolady Empty


PisanieOpuszczona fabryka czekolady Empty Re: Opuszczona fabryka czekolady  Opuszczona fabryka czekolady EmptyPon 23 Maj - 21:40;

Jakby nie patrzeć szkoła była dosłownie ich drugim domem. Od wczesnych lat nastoletnich znajdowali się w jednym miejscu z dala od rodziny, nagle wrzuceni w zupełnie inne środowisko, w którym musieli się jakoś odnaleźć. Cóż ci z rodzeństwem jeszcze nie mieli tak źle, bo zawsze był w pobliżu ktoś znajomy.
Te dwie chyba naprawdę się jakoś dobrały chociaż potrzebowały z początku nieco czasu, aby jednak załapać wspólny rytm. Jednak jak widać miłość do sportu i cięższych brzmień wystarczała, aby połączyć jakoś dwie osoby, które poza tym miały naprawdę mało ze sobą wspólnego.
Próba zespołu czy też raczej po prostu praca nad dostrojeniem instrumentów wciąż trwała choć wyglądało na to, że zespół powoli zbierał się już do pełnoprawnego grania. Całe szczęście, bo naprawdę ciekawiło ją brzmienie tego tajemniczego zespołu, który pojawił się na scenie.
- Nie chodzi mi o to czy są popularni - sprostowała, gdy tylko Brooks wspomniała, że znane zespoły raczej nie biorą udziału w podobnych imprezach. - Tylko o to czy ich znasz. Zakładam, że ludzie występują w tym miejscu więcej niż raz chyba, że rozrywacie ich na strzępy po fakcie.
Może mugole urządzali sobie jakieś krwawe rzezie na imprezach punkowych? W końcu jakby nie patrzeć kolosea kiedyś istniały więc, co stało na przeszkodzie, aby współczesnymi walkami gladiatorów były punkowe koncerty, gdzie na koniec publiczność dokonywała egzekucji artystów, którzy im nie przypadli do gustu? Lub też zostawiali to innym muzykom. Nie miała pojęcia. W każdym razie podobny koncept z jakiegoś powodu wydał jej się zabawny. Zapewne kwestia wcześniej wypitego alkoholu i wyjaranego skręta.
- I jasne, że tak. Tylko na pójście w pogo trzeba zasłużyć. Jeśli mnie nie rozruszają to będę stała pod ścianą i ładowała kolejne drinki... Właśnie, można tu coś skołować? - dodała jeszcze, rozglądając się wokół chociaż ze względu na gęstniejący tłum i fakt, że znajdowały się niemal tuż przy samych muzykach trudno było jej się zorientować w sytuacji.
Powrót do góry Go down


Julia Brooks
Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : grzywka, tatuaże, pedantyzm, wisiorek z osą, pachnie lawendą
Dodatkowo : Kapitanka Krukonów
Galeony : 3762
  Liczba postów : 4655
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Opuszczona fabryka czekolady QzgSDG8




Gracz




Opuszczona fabryka czekolady Empty


PisanieOpuszczona fabryka czekolady Empty Re: Opuszczona fabryka czekolady  Opuszczona fabryka czekolady EmptySro 25 Maj - 16:16;

W teorii faktycznie był skrajnie różne i z innych bajek. Ale czy na pewno? Niskie, Angielki, ciemnowłose, w tym samym wieku, z zamiłowaniem do muzyki, quidditcha i niebezpieczeństw. Nigdy nie odmawiały zabawy oraz okazji do zrobienia sobie krzywdy, czy chodziło o wyścigi na miotłach, czy niebezpieczne wyprawy. Może dlatego Julka dobrze się czuła w towarzystwie Strauss, nie zastanawiając się nad powodami. Tak jak i teraz.

Rozgrzewka dobiegała końca, a Brooks chłonęła całą sobą szemraną atmosferę miejsca, czekając na pierwsze podrygi.

- Nie znam. Nie wiem, co o mnie sądzisz, ale nie zapuszczam się w takie miejsca co tydzień. Zbyt mnie odrzuca to całe rozrywanie na strzępy… znaczy coooo – zmieniła nagle zdanie, uśmiechając się przy tym tajemniczo.

Gdyby mugole faktycznie rozrywali na strzępy najsłabszy zespół, jak w jakiejś popierdolonej, muzycznej wersji igrzysk śmierci, to z pewnością mniej bandów zgłaszałoby się do grania w takich dziwnych miejscach. Z drugiej strony wtedy dziewczyny miałyby pewność, że występują tylko te najlepsze.

- Pamiętaj, że tanie piwo po pogo smakuje jak najdroższy szampan – rzuciła jeszcze. I może coś by jeszcze dodała, ale i tak jej głos zginąłby w hałasie, jaki wydał z siebie głośnik, obok którego stały. W końcu się zaczęło!
Powrót do góry Go down


Violetta Strauss
Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : wyjątkowo niski i zachrypnięty głos | tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka | na palcu prawej dłoni zawsze obrączka Bruhavena, a nad nią krwawy znak | blizny: na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, na łydce po ugryzieniu inferiusa, w okolicach zregenerowanego lewego ucha
Galeony : 2281
  Liczba postów : 3669
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Opuszczona fabryka czekolady QzgSDG8




Gracz




Opuszczona fabryka czekolady Empty


PisanieOpuszczona fabryka czekolady Empty Re: Opuszczona fabryka czekolady  Opuszczona fabryka czekolady EmptyNie 29 Maj - 13:56;

No cóż jakby nie patrzeć to jednak się jakoś dobrały. Chwała Hogwartowi za to, bo pewnie inaczej nie miałyby okazji do tego, by się w ogóle poznać. I kto wie jak prezentowałyby się teraz ich umiejętności miotlarskie, gdyby nie miały się wzajemnie do motywowania i spuszczania sobie tłuczkowiego wpierdolu. Zdecydowanie była to bardzo dobra relacja, którą należało pielęgnować i dbać o to, by się rozwijała.
Zaśmiała się jedynie, gdy tylko Brooks nawiązała swoją odpowiedzią do jej wcześniejszej wypowiedzi o rozrywaniu muzyków na strzępy. Cóż nie dało się zaprzeczyć temu, ze wtedy z pewnością przetrwaliby tylko najlepsi, ale za to te słabsze bandy nie miałyby nawet szansy na to, by jakoś się rozwinąć, a wiadomym było to, że od razu nie było się jakimś ogromnym wirtuozem. No i do tego gusty jednak były różne i mogłoby dojść także do przepychanek wśród słuchaczy, bo jedni stwierdzą, że właśnie mieli za sobą zajebisty występ,  a inni że właśnie słuchali okropnego gówna. W takim wypadku ilość zgonów faktycznie byłaby o wiele większa. Może powinni organizować jakieś ustawki między najbardziej hardkorowymi fanami i hejterami? To z pewnością byłoby ciekawe widowisko.
- Aż tak nie przesadzaj. Nic nie sprawi, że zasmakuje mi rozwodniony sikacz - stwierdziła, krzywiąc się na samą myśl o podobnym koncepcie. Zdecydowanie nie uśmiechało jej się picie czegoś, co w zasadzie nawet koło alkoholu nie stało. No, ale na bezrybiu i rak ryba, więc pewnie jakby doszło co do czego to jednak wypiłaby takiego browarka, psiocząc cały czas pod nosem i starając się porobić jeszcze bardziej przy pomocy jakiś innych trunków, które mogły przemycić ze sobą.
Zespół nareszcie zdecydował się na to, żeby zaintonować pierwsze dźwięki swojej piosenki. Przez chwilę Strauss wsłuchiwała się jedynie przez chwilę w bezruchu utworowi nim w końcu postanowiła dać się porwać zarówno muzyce jak i panującej wokół atmosferze. Potrzebowała w końcu nieco czasu na to, aby wczuć się w muzykę i zdecydować czy to co właśnie słyszała było warte tego, by jakoś się do tego gibać. I owszem, było. Zdecydowane propsy dla wokalistów, którzy jednak prezentowali klasę zamiast drzeć się do mikrofonów jak zarzynane zwierzęta. Niewiele też trzeba było do tego, by w końcu pod sceną zaistniało istotnie pogo. Viol zaczęła rytmicznie podskakiwać razem z otaczającym ją tłumem, czując jak inni uczestnicy imprezy co chwila ocierają się o nią lub wpadają. Nie przeszkadzało jej to jednak zbytnio i sama coraz bardziej zatracała się w atmosferę imprezy, co rusz nacierając również na Brooks, którą zapewne nie raz i nie dwa delikatnie popchnęła lub szturchnęła łokciem.
Powrót do góry Go down


Julia Brooks
Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : grzywka, tatuaże, pedantyzm, wisiorek z osą, pachnie lawendą
Dodatkowo : Kapitanka Krukonów
Galeony : 3762
  Liczba postów : 4655
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Opuszczona fabryka czekolady QzgSDG8




Gracz




Opuszczona fabryka czekolady Empty


PisanieOpuszczona fabryka czekolady Empty Re: Opuszczona fabryka czekolady  Opuszczona fabryka czekolady EmptySro 8 Cze - 15:49;

Hogwart miał swoje zalety i wady. Z jednej strony ryzykowało się łomot od chochlików czy liczne urazy, często nie z własnej winy. Z drugiej zaś w szkolnych ławkach można było trafić na kogoś z kompletnie innej bajki i, jak czas pokazywał, można było zyskać kompana i rywala w jednym. A tak przynajmniej traktowała Strauss, bo czemu by nie? Dorastały razem, były z tego samego domu, grały w jednej drużynie. Nie wiadomo, czy Julka byłaby tak dobra w lataniu, gdyby nie obecność Violki u boku, którą to starała się przegonić, być choć ciut lepszą. A lepszej osoby do przegonienia wybrać sobie nie mogła, bo ciemnowłosa ścigająca była klasą samą w sobie.

- To się jeszcze okaże. – Puściła Violce oczko. Piwo nie było najwyższych lotów ani żadnych lotów, bo było podłe, ale przy takim gorącu i ilości ruchu, ugaszenie pragnienia choćby takim sikaczem stanowiło prawdziwą przyjemność.

Muzyka, którą zaserwowali im punkowcy ze sceny, naprawdę zmuszała do zabawy i nic dziwnego, że Strauss nie trzeba było długo namawiać na pogo. To rosło z każdą sekundą, przybywało w nim coraz więcej spragnionych bólu i krwi melomanów, którzy nacierali na siebie z uśmiechem na twarzach. Julka i Violka nie były gorsze. Brooks odbijała się od kolejnych osób jak tłuczek, w tym kilkukrotnie od ścigającej. I co chwilę obrywała, bo choć nie brakowało jej charakteru, to jednak nie była rosłym kucem, a niską nastolatką. Kiedy oberwała w twarz, momentalnie ruszyła poza ognisty krąg wpierdolu. Czuła jak po brodzie skapuje jej krew na (na szczęście!) ciemne ubranie. Nos bolał ją okrutnie, ale pierwsze próby dotknięcia przyniosły tak wyczekiwaną odpowiedź. Nos jednak nie był złamany. Mimo to momentalnie straciła zapał i już nie wróciła do pogo, tylko kiwała głową w rytm muzyki gdzieś na uboczu, z rękawem przyciśniętym do przeciekającego nosa.

______________________

It's Soton baby!
O wiośnie bąka nieśmiały pąk, kikuty ryszą niebo. Chmur melancholia chyba nie jest stąd, pytanie brzmi - dlaczego?
Powrót do góry Go down


Violetta Strauss
Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 21
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : wyjątkowo niski i zachrypnięty głos | tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka | na palcu prawej dłoni zawsze obrączka Bruhavena, a nad nią krwawy znak | blizny: na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, na łydce po ugryzieniu inferiusa, w okolicach zregenerowanego lewego ucha
Galeony : 2281
  Liczba postów : 3669
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Opuszczona fabryka czekolady QzgSDG8




Gracz




Opuszczona fabryka czekolady Empty


PisanieOpuszczona fabryka czekolady Empty Re: Opuszczona fabryka czekolady  Opuszczona fabryka czekolady EmptySro 8 Cze - 20:46;

Oj wiele osób mogło narzekać na Hogwart i to jak bardzo bezpieczna była to szkoła. Chochliki to był jedynie wierzchołek góry lodowej. Było o wiele więcej stworzeń, które mogły czyhać na niczego się niespodziewających uczniów, albo tych, co szukali jednak mocniejszych wrażeń tak jak Strauss. Wiwern? A proszę bardzo. Podobnie zresztą było i poza szkołą, bo zawsze musiała się wpakować w coś zupełnie pojebanego.
Muzyka była oczywiście pierwszych lotów i nie dało się ukryć tego, że Viol udało się wkręcić w to wszystko i pójść w dzikie pogo. Powietrze w fabryce robiło się z każdą chwilą coraz bardziej gorące i parne, a w dodatku zaczął się w nim unosić silny zapach potu wydzielany przez imprezowiczów skaczących w każdym kierunku. Zdecydowanie jednak ścigająca miała o wiele więcej szczęścia, bo jedynym, co mogła wynieść z tego całego pogo były sińce i ewentualne obtarcia o ćwieki, którymi wysadzane były zarówno kurtki jak i inne akcesoria niektórych z osób. Żadnych złamań czy rozkwaszonych nosów.
Nieco czasu z pewnością minęło nim wreszcie zorientowała się w tym, że Brooks gdzieś wcięło. Musiała lekko się rozejrzeć po tłumie, by namierzyć koleżankę, do której przepchnęła się wśród pogujących punkowców. Szybko też zorientowała się w tym, co się stało i postanowiła w przerwie między utworami odciągnąć Julię w jakieś ustronne miejsce, aby naprawić zaklęciami jej nos. I chyba nadeszła pora, by sobie odpuściły podobne imprezy i może poszły kupić piwo w jakimś monopolowym, by wypić je jak ludzie nad Tamizą.

z|t x2
@Julia Brooks
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Opuszczona fabryka czekolady QzgSDG8








Opuszczona fabryka czekolady Empty


PisanieOpuszczona fabryka czekolady Empty Re: Opuszczona fabryka czekolady  Opuszczona fabryka czekolady Empty;

Powrót do góry Go down
 

Opuszczona fabryka czekolady

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Opuszczona fabryka czekolady JHTDsR7 :: 
londyn
 :: 
Mugolskie miejsca
-