Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Uzdrowicielska Oaza

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Ruby Maguire

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 160
C. szczególne : irlandzki akcent | duże oczy | zapach cytrusów | zawsze dwie gumki na nadgarstku
Galeony : 114
  Liczba postów : 181
https://www.czarodzieje.org/t20263-ruby-echna-maguire
https://www.czarodzieje.org/t20265-poczta-ruby#632863
https://www.czarodzieje.org/t20264-ruby-echna-maguire
https://www.czarodzieje.org/t20266-ruby-maguire-dziennik#632872
Uzdrowicielska Oaza QzgSDG8




Moderator




Uzdrowicielska Oaza Empty


PisanieUzdrowicielska Oaza Empty Uzdrowicielska Oaza  Uzdrowicielska Oaza EmptyNie Lip 11 2021, 17:39;


Uzdrowicielska Oaza


Miejsce, w którym przebywają lokalni uzdrowiciele, gotowi pomóc w każdej sytuacji. Pustynne pustkowia, a nawet ulice Burzowych Obrzeż nie są najbezpieczniejszymi miejscami, Wielka Wezyrka więc zarządziła powstanie Uzdrowicielskiej Oazy w pałacu, gdzie każdy otrzyma potrzebną pomoc.

Tutaj nie musisz nosić specjalnego stroju.  

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow, Pochłaniacz Magii i Pierścień Sidhe. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 477
  Liczba postów : 6007
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Uzdrowicielska Oaza QzgSDG8




Gracz




Uzdrowicielska Oaza Empty


PisanieUzdrowicielska Oaza Empty Re: Uzdrowicielska Oaza  Uzdrowicielska Oaza EmptyWto Lip 13 2021, 21:47;

Jeżeli ktoś myślał, że tak może zakończyć się wyprawa po jeden składnik - szkoda, iż nie miał możliwości odczytania tej jednej, prostej myśli. Dowiedzenia się tego, jak coś może się zakończyć, niemniej jednak powinien się tego spodziewać, kiedy raz po raz poruszał się na tym leniwym Dumbaderze, a na domiar złego - z każdą chwilą przyzwyczajał się z powrotem do bólu. Cholerstwo w nim drzemało i tylko czekało na to, by ponownie zaczął podchodzić do tego obojętnie. Nie chciał, a ciało jednoznacznie pokazywało, iż bladość nie jest naturalna i na pewno wymaga uzdrowicielskiej interwencji.
No ba, nawet nie zwrócił się w kierunku pokoju, by pozostawić własne rzeczy, a szaty, jakie na sobie nosił, nie mogły zostać zdjęcie. Z jednej, prostej przyczyny - przylegały, stopione wraz ze skórą, do prawej ręki. Idealnie, nie mógł się samemu uleczyć, prosić o pomoc nie chciał innych opiekunów, bo to świadczyłoby o jego własnej nieporadności, w związku z czym, kiedy to zakrył dodatkowym materiałem uszkodzoną kończynę, udał się tym samym do Oazy Uzdrowicielskiej, gdzie mógł uzyskać należytą pomoc.
Widok takich rzeczy był normalny, w związku z czym nie panikował, kiedy to wszedł i zawitał w progach miejsca stworzonego specjalnie przez Wielką Wezyrykę. I chwała jej, bo gdyby nie to, na pewno musiałby budzić któregoś z bardziej doświadczonych opiekunów do tego, by zaleczył to cholerstwo i się nim zajął. Owszem, mógł na lewą rękę wyciągać włókna, ale nie byłoby to na tyle perfekcyjne, w związku z czym wolał ostatecznie uniknąć ryzyka zakażenia. Przyjęty w odpowiednie ręce, początkowo nie rozumiał pytań, aczkolwiek z czasem, gdy został usadowiony na odpowiednim miejscu, w ciszy i spokoju, tutejsi uzdrowiciele zaczęli działać. Rozcięcie niepotrzebnych płacht materiału, który ewidentnie utrudniał zdiagnozowanie, jak do tego należy podejść. Dopiero z czasem, gdy górna część garderoby została zażegnana, a i odpowiednie eliksiry podane (kompletnie nie wiedział, do czego służą, ale skrzywił się, gdy mogło się okazać, iż jest to jakiś przeciwbólowy), powoli odczuwał konieczność oddania się w sen wieczny.
Ramiona Morfeusza brzmiały wyjątkowo kusząco. Jakby należały do tych, w których to chciał się zatopić, kiedy odpowiednie środki zaczęły działać, ból w kończynie górnej przemijać, a on - rzeczywiście odpływać. I wówczas nie wiedział, co się działo, no ba, nie miał prawa wiedzieć, ale tego, że był w dobrych rękach, nie zamierzał negować. A zajmowanie się czymś takim potrafiło pochłonąć ogromne ilości czasu i siły.
Nie, nie obudził się rano. Obudził się dopiero popołudniu, gdy organizm uznał, że to czas, by wreszcie zawitać do świata żywych, niemniej jednak nie zakończyło się to bez żadnych problemów. O ile blizn nie było, o tyle kończyna nadal bolała, a, jak się okazało - konieczne było narzucanie na nią odpowiedniej ilości zaklęć schładzających. Głowa pękała mu od wydarzeń, od tego koniecznego snu, a na domiar złego - jakby nie było - nie wiedział, czy Maximilian wrócił. Był zmęczony, wyczerpany, nadal blady i cholernie chciał spędzić tutaj resztę czasu. Wierzył jednak, że będzie dobrze.
Być może byłaby to nawet lepsza opcja? Westchnąwszy, rozejrzał się po otoczeniu, dostał jakąś karteczkę ze skierowaniem na sprawdzenie, czy wszystko się odpowiednio zagoiło, a następnie ruszył się nie w stronę pokoju, a pierwsze w stronę łazienki, by móc ogarnąć cały ten syf po minionych wydarzeniach. Było mu cholernie gorąco i dopiero zimny prysznic był w stanie ogarnąć jego kompletnie rozrąbane myśli.

[ zt ]

______________________



Nie wiemy, dokąd idziemy
i nikt nie chce nas słuchać, gdy wszyscy święci balują sobie w piekle na prochach, a księżyc w nowiu znów nas śledzi na pokaz...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, blizna po sidłach na prawej łydce, blizna po uderzeniu na prawej skroni, na linii włosów, leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni
Galeony : 1009
  Liczba postów : 6703
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Uzdrowicielska Oaza QzgSDG8




Gracz




Uzdrowicielska Oaza Empty


PisanieUzdrowicielska Oaza Empty Re: Uzdrowicielska Oaza  Uzdrowicielska Oaza EmptyYesterday at 22:28;

Dlaczego znalazł się nagle w uzdrowicielskiej oazie? Powodów miałby naprawdę wiele. Po pierwsze wciąż niezdrowo ciągnęło go do wszelkich używek, mimo że przez prawie pół roku utrzymał czystość od tego, co przez tak długi czas ściągało go na dno. Po drugie, podczas krótkiego pobytu w Arabii zdołał doświadczyć już naprawdę wielu urazów i możliwe było, że wciąż miał jakieś związane z nimi powikłania. Mógł też odwiedzać bliską mu osobę, która ze względu na przekorny los się tutaj znalazła. Żaden z tych powodów nie był jednak tym, który sprawił, że Max zawitał w te progi.
Przyszedł do uzdrowicielskiej oazy, bo chłonąc informacje o kraju, jakim była Arabia, nie mógł nie natrafić na kilka istotnych dla niego zagadnień, na których temat chciał dowiedzieć się więcej. Już na wejściu upewnił się, że nie przeszkadza i znajdzie się ktoś, kto będzie miał chwilę z nim porozmawiać. Miał szczęście, bo był to wyjątkowo spokojny dzień dla uzdrowicieli i jeden z głównych medyków zaprosił go do siebie, by rozwiać wątpliwości chłopaka.
Nie chcąc marnować okazji i czasu medyka Max od razu przeszedł do rzeczy. Na wstępie zaczął pytać o pewne zioła, które ponoć rosły tylko tutaj, wyjątkowo odporne na gorąc i suchotę powietrza, a posiadające niezwykle lecznicze właściwości magiczne. Uzdrowiciel przytaknął, że faktycznie coś takiego rośnie w niektórych zakątkach pustyni i zaczął nie tylko opisywać same rośliny ale dokładnie ich zastosowanie w magii leczniczej. Ponoć były idealne jako okłady nawet na poważne rany, a dodane do eliksiru znieczulały i pomagały pacjentowi przez chwilę poczuć się pełnym sił. Max został poinformowany, że te wywary stosuje się w tym kraju głównie dla osób przewlekle chorych, by ulżyć im cierpienia ze względu na ewentualne konsekwencje, które na niektórych organizmach mogą wystąpić ze skutkami śmiertelnymi. Solberg słysząc to nieco zwątpił w użyteczność mikstury, ale wytłumaczono mu, że czasem jest to lepsze rozwiązanie, gdyż śmierć poprzez powikłania po eliksirze jest dużo spokojniejsza niż ta, która mogła nastąpić w skutek nieprzyjemnej choroby.
Mając tę kwestię za sobą, Solberg poruszył jeszcze jeden pasjonujący go temat. Przechadzając się po mieście natknął się kilkukrotnie na dziwny symbol, którego znaczenia nie rozumiał, a który ze względu na obecność czegoś co przypominało kość i różdżkę, zdecydowanie jednoznacznie kojarzył mu się z magią uzdrowicielską. Słysząc o znaku, medyk uśmiechnął się lekko i zaczął tłumaczyć nastolatkowi, że jest to symbol wolnego związku Arabskich uzdrowicieli, którzy stosują czasem metody nie do końca pochwalane przez władze tego kraju. Ze względu na obecną kulturę praktyki, które wydawały się zupełnie naturalne i niezbędne w Wielkiej Brytanii mogły być tutaj zakazane a tamci buntownicy medycy mimo wszystko cenili ludzkie życie bardziej niż prawo i chcieli ze wszystkich sił pomóc tym, którzy przychodzili do nich z pomocą. Uzdrowiciel zaczął wyjaśniać Maxowi, czym często zastępuje się popularne na świecie zaklęcia, czy wywary tutaj, gdzie Wielka Wezyrka i cała społeczność potrafi patrzeć na ręce i wydawać osąd bez logicznego przemyślenia, czy jest to dobra droga, czy też nie. Sam nie przyznawał jednak po której ze stron stoi, skupiając się na faktach o tej dziedzinie magii niż na własnych odczuciach.
Konwersację przerwała im jedna z uzdrowicielek, która wbiegła do gabinetu informując o nagłym przypadku. Medyk nie odwracając się na nastolatka wybiegł z pomieszczenia, a Solberg nie mając tu już czego szukać spokojnie opuścił oazę.

//zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Uzdrowicielska Oaza QzgSDG8








Uzdrowicielska Oaza Empty


PisanieUzdrowicielska Oaza Empty Re: Uzdrowicielska Oaza  Uzdrowicielska Oaza Empty;

Powrót do góry Go down
 

Uzdrowicielska Oaza

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Uzdrowicielska Oaza JHTDsR7 :: 
Arabia
 :: 
Miasto
 :: 
Pałac
-