Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Doireann Sheenani - dziennik

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Doireann Sheenani

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 158
C. szczególne : Bardzo gęste, kręcone włosy. || Jest drobniutka. || Wygląda zdecydowanie młodo; piwa jej nie sprzedadzą.
Galeony : -346
  Liczba postów : 382
https://www.czarodzieje.org/t20296-doireann-sheenan#636815
https://www.czarodzieje.org/t20298-korespondencja-doireann-sheenani#637079
https://www.czarodzieje.org/t20299-korepetycje-z-matematyki#637082
https://www.czarodzieje.org/t20295-doireann-sheenan#636813
https://www.czarodzieje.org/t20301-doireann-sheenani-dziennik#63
Doireann Sheenani - dziennik QzgSDG8




Gracz




Doireann Sheenani - dziennik Empty


PisanieDoireann Sheenani - dziennik Empty Doireann Sheenani - dziennik  Doireann Sheenani - dziennik EmptyPon 26 Kwi - 2:20;





Ostatnio zmieniony przez Doireann Sheenani dnia Pon 9 Sie - 4:06, w całości zmieniany 10 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Doireann Sheenani

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 158
C. szczególne : Bardzo gęste, kręcone włosy. || Jest drobniutka. || Wygląda zdecydowanie młodo; piwa jej nie sprzedadzą.
Galeony : -346
  Liczba postów : 382
https://www.czarodzieje.org/t20296-doireann-sheenan#636815
https://www.czarodzieje.org/t20298-korespondencja-doireann-sheenani#637079
https://www.czarodzieje.org/t20299-korepetycje-z-matematyki#637082
https://www.czarodzieje.org/t20295-doireann-sheenan#636813
https://www.czarodzieje.org/t20301-doireann-sheenani-dziennik#63
Doireann Sheenani - dziennik QzgSDG8




Gracz




Doireann Sheenani - dziennik Empty


PisanieDoireann Sheenani - dziennik Empty Re: Doireann Sheenani - dziennik  Doireann Sheenani - dziennik EmptyPon 26 Kwi - 3:31;






Doireann Sheenani


"Świat ten patrzył na Paszczaka z żałością i oczekiwaniem,
a Paszczak odpowiadał mu spojrzeniem pełnym paniki."
- Tove Jansson, Muminki. Księga druga



O niej:


czystokrwista czarodziejka || brytyjsko-irlandzkie korzenie

raczej niska - 158 cm || bardzo drobna - od 42 do 45 kilogramów
ciemna blondynka || naturalnie kręcone włosy || czekoladowe spojrzenie

Wychowała się w trzech różnych środowiskach;
0-6 lat - żyła na farmie w Sheepwash, bez jakiegokolwiek kontaktu z magią;
6-10 lat - większość czasu spędzała u rodziny Hale (mieszanego małżeństwa mieszkającego w mugolskiej dzielnicy);
10 lat - do teraz - przesiaduje głównie otoczona magiczną społecznością.

Na pierwszy rzut oka, ucha i nosa;
➜ Najczęściej używa słodkich, kwiatowych perfum.
➜ Głos ma delikatny, dziewczęcy, często mówi cicho.
➜ Bardzo rzadko wybucha śmiechem - częściej jest to stłumiony chichot.
➜ Włosy lubi nosić rozpuszczone; jednak na zajęcia i do snu zawsze związuje je w warkocz.
➜ Chodzi miękko, bez przesadnej sztywności, chociaż plecy trzyma wyprostowane.
➜ Ubiera się skromnie, zakrywając możliwie jak największą ilość skóry. Lubi połączenie koszul, swetrów i długich spódnic oraz luźnych sukienek i wełnianych kardiganów.
➜ Nie nosi biżuterii, nie ma nawet przebitych uszu.
➜ Na lewym barku widnieją blizny po Sectumsemprze. Pomiędzy łopatkami posiada magiczny tatuaż w kolorze białym.

Trochę o wnętrzu;
➜ Zazwyczaj cechują ją spokój, uprzejmość,  bierność, ostrożność, nieśmiałość, wrażliwość i uległość.
➜ Bardzo rzadko doprowadza do konfrontacji, zwłaszcza z obcymi sobie osobami. Musi zdecydowanie czuć, że może komuś ufać, by powiedzieć dosadniej, co myśli. Właśnie przez to nie ma problemu z przepraszaniem, nawet kiedy wie, że nie zrobiła nic złego. Woli łagodzić sytuację i ukrywać swoje emocje, byle tylko było dobrze. Można mieć pewność, że jeśli jednak dojdzie do “starcia” nie będzie krzyczała, ani przeklinała.
➜ Zdecydowanie można nazwać ją skrytą; wiele rzeczy zachowuje dla siebie, a jeśli już postanowi podzielić się z kimś jaką historią, to na pewno pozbawi ją pewnych detali. Uważa, że nie ma potrzeby, by mówić o wszystko i wszystkim. Mimo to nie ma problemu z ludźmi - lubi ich towarzystwo, podobają jej się “small talki”.
➜ Jest bardzo empatyczna. Współczuje, martwi się o innych, czuje ogromną chęć pomocy (częściej jednak po prostu z kimś porozmawia, udzielając moralnego wsparcia, niż podejmie akcję). Dla przyjaciół jest w stanie wyjść ze swojej strefy komfortu. Ma tendencję do poświęcania się, jeśli tylko uzna, że będzie to pomocne. Wybijesz szybę, a Doireann jest twoją przyjaciółką? Pewnie weźmie to na siebie.
➜ Chociaż zazwyczaj jest spokojna, nie oznacza to, że w sytuacjach kryzysowych zachowuje zimną krew. Przebodźcowanie skutkuje atakami paniki, często nie potrafi powstrzymać łez. Jeśli zbyt długo pozostaje w stresie tendencja do panikowania wzrasta; wtedy nawet najmniejsza rzecz bywa zapalnikiem.
➜ Nie lubi samotności, boi się ciemności; proszę, nie zamykaj jej w schowku ze zgaszonym światłem. Przejmuje się też światem, niesprawiedliwością, globalnym ociepleniem i tym, że magia ignoruje to, co odkryła nauka. Zazwyczaj nie mówi o tym wiele, uważając, że nie jest to interesujący temat dla innych osób.
➜ Ma spore problemy z samoakceptacją i wiarą w siebie. Uważa się za beznadziejną czarodziejkę i nudną osobę. Stara się na tym nie skupiać, ale można uznać, że dziewczyna niekoniecznie za sobą przepada.




Sekcja ciekawostek:

Świat jest straszny, bo;
➜ Boi się magii. Trudno uświadczyć Doireann używającego czegoś więcej poza paroma gospodarczymi zaklęciami, czy prostym lumos, które ze względu na jej lęk przed ciemnością można uznać za jej ulubiony czar.
➜ Bywa ciemno. Do tej pory czuje się "bardzo" źle w ciemności, nawet, kiedy przebywa z innymi ludźmi. Trauma z czasów Sheepwash.
➜ Istnieją duchy, obrazy mówią, a schody same się ruszają; a jak wiadomo, jak coś umarło, to powinno na stałe, obrazy nie istnieją po to, by mieć osobowość, a ruszające się schody są akceptowalne jedynie wtedy, kiedy nie wymagają chodzenia po nich.
➜ Są oczekiwania i zakazy, a ona nie zawsze potrafi sobie z nimi poradzić.

Świat jest piękny, bo;
➜ Ktoś tworzy TANDETĘ I KICZ. Imbryczki, ręcznie malowane talerze, filiżanki, małe, porcelanowe kotki, dziergane ręcznie serwetki i dziwne zestawy do picia wódki w kształcie rybich ogonów - Doireann kocha całą tandetę z kredensu twojej babci.
➜ Jest matematyka i fizyka, chemia i biologia - i możne je zrozumieć łatwiej, niż własne emocje, więc lepiej porozmawiajmy o mechanice macierzowej i zasadzie nieoznaczoności.
➜ Imiona odmieniają się w wołaczu i wtedy brzmią tak ładnie, że można by się im ukłonić.
➜ Mugolskie słodycze są słodkie, dobre i nie sprawią, że zaczniesz ziać ogniem.
➜ Jest wiele bibliotek pełnych książek, przez co wcale nie trzeba ryzykować życiem, by móc brać udział w bitwie, albo pokonać smoka i uratować księżniczkę.
➜ Istnieją PIESKI.
➜ Można piec ciasta i karmić nimi ludzi - a nie ma nic lepszego, niż przyjaciele mówiący "Dobre, nie za słodkie".

Świat jest bardzo różny, bo;
Pisze pamiętnik; jest pełen niezrozumiałych skrótów myślowych, a wpisy o uczuciach wymieszane są z różnymi równaniami.
➜ Bardzo łatwo marznie ze względu na niską zawartość tkanki tłuszczowej.
➜ Jest ponadprzeciętnie wrażliwa na działanie magii i różnych eliksirów.
➜ Nie biega szczególnie szybko, łatwo ją zmęczyć.
➜ Jest rannym ptaszkiem.

Bardzo małe marzenia Doireann;
➜ Chciałaby nauczyć się gry na fortepianie, bo brzmi ładnie i dostojnie.
➜ Jednocześnie pała niewyjaśnioną miłością do ukulele.
➜ Chciałaby zostać naukowcem/inżynierem; bardziej realistycznie patrząc myśli o nauczaniu mugoloznastwa.



Medycznie:

➜ Ślady po torturach, których doświadczyła w dzieciństwie, zostały usunięte za pomocą magii (ku absolutnemu przerażeniu małej Doireann);
Poza epizodem w sekcie, nigdy nie doświadczyła poważniejszych kontuzji;
➜ Fizycznie sprawna;
➜ Psychologicznie;
  » introwertyczka;
  » wyoskowrażliwość;
  » cierpi z powodu ataków paniki;
➜ Historia leczenia;
  » w wieku sześciu lat spędziła parę miesięcy w św. Mungu
  » w wieku czternastu lat przez przypadek przedawkowała eliksir spokoju
  » w wieku siedemnastu lat została zaatakowana sectumsemprą; leczona przez @Felinus Faolán Lowell w dość spartańskich warunkach




Rodzina nieco bliżej:

Sienna Harrington (Sheenani), matka:



[Doireann z mamą; jedyne wspólne zdjęcie, jakie posiada]
[Sienna]

➜ Urodzona 23.12.1988, w Dolinie Godryka
➜ Charłaczka z czystokrwistej rodziny
➜ Pochodzenie irlandzko-brytyjskie
➜ W wieku szesnastu lat uciekła z domu;
  » przyłączyła się do sekty składającej się z rozżalonych charłaków,
  » bardzo szybko poślubiła starszego od siebie Samuela Harringtona;
  » urodziła Doireann jeszcze przed ukończeniem siedemnastego roku życia;
➜ Bez wahania wysłała Doireann na "leczenie z magii", które zdecydowanie inspirowało się "Młotem na Czarownice", kiedy odkryła magiczne zdolności córki
➜ Po nalocie policji na teren farmy dostała dość krótki wyrok (zaledwie osiem lat); brano pod uwagę jej młody wiek i to, że łatwo ulegała wpływom i manipulacji. Obecnie jest już na wolności; nigdy nie próbowała skontaktować się z córką.
➜ Czas spędzony w zamknięciu spędziła na zdobywaniu podstawowej edukacji, której czarodziejska rodzina postanowiła jej odmówić.

➜ Impulsywna, bardzo łatwo daje się ponieść emocjom.
➜ Dorastała w silnym poczuciu krzywdy i braku przynależności, nie czuła się kochana i potrzebna.
➜ Ma tendencję do rzucania przedmiotami/szarpaniem ludźmi, kiedy się denerwuje.
➜ Podobno pięknie śpiewa, chociaż nie robi tego często.
➜ Łatwo popada w obsesję.
➜ Cechuje ją myślenie czarno-białe (jesteś z nami, albo przeciwko nam)


Samuel Harrington, ojciec:


[Doireann naprawdę słabo pamięta twarz ojca]
[Samuel]


➜ Urodzony 17.10.1982
➜ Charłak z czystokrwistej rodziny
➜ Pochodzenia brytyjskiego
➜ Bardzo wysoki mężczyzna o jasnych włosach i ciemnych oczach
➜ Współzałożyciel sekty Vox Nihili - był prawą ręką Przewodnika
➜ Obecnie przebywa w więzieniu Belmarsh, skazany m.in za;
  » wymuszenia;
  » handel ludźmi;
  » spisek zawiązany w celu czerpania korzyści z pracy niewolniczej;
  » kradzież tożsamości;
  » wytwarzanie i handel narkotykami;
  » wytwarzanie oraz posiadanie nielegalnej pornografii;
  » bycie chujowym ojcem

➜ Bezwzględny i niesamowicie charyzmatyczny, umiejętnie manipuluje ludźmi.
➜ Kompleks mesjasza szaleje w jego głowie wraz z narcystycznym zaburzeniem osobowości i sadystycznym usposobieniem.
➜ Posiada bardzo dobry zmysł obserwacji.
➜ Bardzo łatwo zachowuje spokój.
➜ Popadł w absolutną obsesję na punkcie Sienny.
➜ Napędza go ogromna nienawiść do magii.


Méabh Sheenani, babcia:



➜ Urodzona 25.08.1967
➜ Czystokrwista czarodziejka pochodzenia irlandzkiego
➜ Edukację odebrała na emigracji; uczęszczała do Beauxbatons
➜ Swojego męża poznała podczas wakacji w Londynie

➜ Nie popiera mieszania krwi, optuje za utrzymaniem Ustawy o Tajności i wniesieniem Traktatu Równości; nie jest jednak aż tak radykalna w swoich poglądach, co jej mąż.
➜ Zdecydowanie surowa kobieta, która nie znosi sprzeciwu.
➜ Wykazuje się naprawdę silną wolą i determinacją. W pewnym momencie jako jedyna walczyła o swoją wnuczkę, poświęcając tym samym resztę rodziny. Przez blisko cztery lata “żyła na dwa domy”, podróżując pomiędzy Londynem, a Doliną Godryka.
➜ Ma aurę prawdziwej damy; jest uprzejma i dostojna.
➜ Bardzo mocno przeżyła ucieczkę córki, w drugą ciążę zaszła dość późno.


Lorcan Sheenani, dziadek:



➜ Urodzony 12.06.1964
➜ Czystokrwisty czarodziej irlandzko-brytyjskiego
➜ Były wychowanek Slytherinu

➜ Nie brał czynnego udziału w Wojnie Czarodziejów, chociaż w głębi serca pobierał tę gorszą stronę.
➜ Wierny wyborca Koalicji Czarodziejskiej.
➜ Z tylko sobie znanych powodów nienawidzi mugoli; jednocześnie cechuje go rasizm i homofobia.
➜ Pomimo mocnych poglądów jest raczej uległy. Nie podważa władzy żony w domu.
➜ Posiadanie w rodzinie charłaka napawa go obrzydzeniem, co niejednokrotnie dawał do zrozumienia swojej córce. Bardzo często mówi o Rowanie “Moje jedyne dziecko”.
➜ Zakończył znajomość z państwem Hale, kiedy uznał, że próbują zrobić z jego wnuczki mugola. Ledwo toleruje zainteresowania Doireann.
➜ Dziadek Lorcana postanowił ziścić swój sen o powrocie do irlandzkich korzeni; zmienił typowo brytyjskie nazwisko na Sheenani, próbując odtworzyć dawną chwałę rodziny. Mimo to nigdy nie wrócił do Irlandii; Lorcan mieszka obecnie w tym samym domu, który został wybudowany przez jego dziadka, również łudząc się, że pewnego dnia uda mu się odbudować ich dziedzictwo.

Rowan Sheenani, wuj:


➜ Urodzony 14.01.2004 w Dolinie Godryka
➜ Czystokrwisty czarodziej
➜ Pochodzenie irlandzko-brytyjskie
➜ Wychowanek Instytutu Magii Durmstrang
➜ Jest przeciętnej postury; ma 173 centymetry i waży blisko 60 kilo

➜ Jest absolutnym perfekcjonistą; nie toleruje bałaganu i lenistwa.
➜ Podziela poglądy ojca, co do mugoli i zachowywania czystości krwi.
➜ Gardzi swoją siostrą, Sienną.

➜ Budowanie relacji z Doireann było drogą trudną i wyboistą;
  » We wczesnym dzieciństwie nie nawiązał z Doireann żadnej więzi.
  » Z początku był przerażony siostrzenicą; nie mógł znieść, kiedy upierała się, że magia jest zła, a czarodzieje ponoszą odpowiedzialność za zepsucie świata. Miał żal do rodziców, że przyprowadzili do domu kogoś takiego.
  » Miał za złe, że dziewczyna “ukradła” mu matkę.
  » Kiedy podrósł i był w stanie zrozumieć, dlaczego dziewczyna zachowywała się w taki sposób, zmienił nieco swoje nastawienie. Poczucie wyrządzonej krzywdy jednak pozostało.
  » Obecnie mają raczej dziwną relację; Rowan bywa wobec niej nadopiekuńczy, traktuje ją raczej, jak dziecko, jednocześnie oczekując od niej absolutnej perfekcji (jeśli nie w magii, to w zachowaniu pewnych obyczajów).
  » Wcześniejszą antypatię odreagowuje dość przykrymi uwagami.


Ostatnia aktualizacja: 26.07.2021; całość


Ostatnio zmieniony przez Doireann Sheenani dnia Wto 10 Sie - 3:52, w całości zmieniany 18 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Doireann Sheenani

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 158
C. szczególne : Bardzo gęste, kręcone włosy. || Jest drobniutka. || Wygląda zdecydowanie młodo; piwa jej nie sprzedadzą.
Galeony : -346
  Liczba postów : 382
https://www.czarodzieje.org/t20296-doireann-sheenan#636815
https://www.czarodzieje.org/t20298-korespondencja-doireann-sheenani#637079
https://www.czarodzieje.org/t20299-korepetycje-z-matematyki#637082
https://www.czarodzieje.org/t20295-doireann-sheenan#636813
https://www.czarodzieje.org/t20301-doireann-sheenani-dziennik#63
Doireann Sheenani - dziennik QzgSDG8




Gracz




Doireann Sheenani - dziennik Empty


PisanieDoireann Sheenani - dziennik Empty Re: Doireann Sheenani - dziennik  Doireann Sheenani - dziennik EmptyPon 26 Kwi - 14:09;






Eventy

WARIACJE Z DERWISZAMI:
Rozgrywane w: Czysta pustynia | Posąg Kobry Olbrzymiej | Wejście do Oazy

"Każdy Derwisz wam powie, że aby osiągnąć spokój ducha należy zrobić dwie rzeczy - zaakceptować siebie oraz żyć w zgodzie innymi. W czasie tej wyprawy Derwisze pomogą wam to zrobić!"

 Dla zagubionej, młodej czarownicy, która wciąż - czasami mniej, a czasami bardziej otwarcie - pałała nienawiścią do siebie i swojej magicznej przypadłości obietnica akceptacji samego siebie była czymś, co tchnęło w nią niesamowite pokłady nadziei. Miała w końcu siedemnaście lat i czuła się wykończona ciągłym strachem - chciała żyć chociaż odrobinę bardziej szczęśliwie, czerpać ze swojej młodości i nie postrzegać siebie jako potencjalnego niebezpieczeństwa.

 Zgłosiła się więc; bo co złego mogło się stać?

 Szybko okazało się, że pustynia niosła ze sobą znacznie więcej niebezpieczeństw, niż palące słońce, ryzyko przegrzania i odwodnienia oraz trudności z nawigacją. Problemy zaczęły się od samego początku, kiedy to wystraszony dumbader nie pozwolił Sheenani na podróż na swoim grzbiecie. Zmuszona poszukać innego transportu, zwróciła się o pomoc do @Wolf T. Fairwyn. Ten zaś, pomimo, że ich dwójka co najwyżej kojarzyła się z zajęć, nie odmówił jej miejsca na swoim starym, zniszczonym i ledwo zipiącym dywanie.
 Wkrótce jednak wpadli w pułapkę. Podróżująca grupa została otoczona przez kogoś, kogo Derwisze nazwali “Wyznawcami Ifrytów”. Bezwzględni czarodzieje natychmiastowo rozpoczęli atak na nieprzygotowanych uczniów; zarówno Doireann, jak i jej towarzysz zostali spetryfikowani.


Umieranie:
“Leżała, nie była w stanie się ruszyć. Z przerażeniem odkryła, że upadła naprawdę niefortunnie. Nawet jeśli nie zabiłoby jej kolejne zaklęcie, to runęła twarzą w dół, zatapiając nos i usta w rozgrzanym piasku. Gorące drobinki pakujące się do nozdrzy zdecydowanie nie pomagały w oddychaniu. No, umrze sobie. Umrze i dowie się, co jest po drugiej stronie, a potem odkryje, jak dać o tym znać Lowell’owi. Nie zdążyła wytłumaczyć mu, jak działała magia lecznicza, ani odkryć, czym jest magia sama w sobie, ale chociaż tyle mogłaby dla niego zrobić. Potem pewnie poszłaby nakrzyczeć na Drake'a. Głuptas, naprawdę myśli, że nie dobiegają jej słuchy, że potrafi zniknąć z dormitorium na całą noc? To nie było bezpieczne - a ona chciała, by chłopakowi nic nigdy nie groziło. Będzie musiał jej obiecać, że więcej już tego nie zrobi. Olivii powie, że jest zdecydowanie najpiękniejsza i najwspanialsza; i skądkolwiek brało się jej cierpienie, które widziała wtedy w kawiarni, nie zasłużyła sobie na nie. Musiała o tym wiedzieć. Och, gdyby mogła, przymknęła by teraz powieki. Czuła, jak piasek raniły jej oczy. Głupio tak, umierać i płakać. Ktoś jeszcze pomyślałby, że się boi. Boi… Już chyba w ogóle nie bała się tego durnia,  Eskila. Poczuła, że raz jeszcze chciałaby sobie na niego spojrzeć, potrzymać z nim nogi pod stołem i poszturchać się z nim trochę. Chyba… jednak celowo łaskotał ją po łydce. Naprawdę, okropny z niego człowiek. Na tyle zły, że mogłaby go teraz przytulić. Będzie za nim tęsknić.
 Myślała też o wielu innych osobach; dziadkach i Rowanie - ten dopiero się wścieknie, kiedy dowie się, że ktoś mu zabił siostrzenicę. Była też Cassie i reszta puchońskiej braci. Profesorowie. Wszyscy. Dziwnie tak, po prostu ich zostawić.”


 Na pomoc ruszyli im @Drake Lilac oraz @Felinus Faolán Lowell. Za pomocą prostego finite zdjęli z nich klątwę, a potem rozpoczęli ucieczkę. Doireann nie wyczerpała jednak limitu nieszczęść na jeden dzień - jeden z kultystów rzucił w jej stronę Sectumsemprę, uderzając w jej lewy bark. Jedynie szybka reakcja Lowella uratowała jej życie. Dziewczyna nie zarejestrowała nawet, że Felinus nie pozostał dłużny napastnikowi, odwdzięczając mu się Solvitomniy i Rumpo.

Felek niszczyciel:
"[..] Zacisnąwszy mocniej zęby, warknął, zauważając, jak Sheenani została perfidnie trafiona zaklęciem powodującym liczne, rozległe rozcięcia. Zduszony głos, świst, krzyk tak głośny, że z łatwością zwrócił uwagę wszystkich. Dłoń momentalnie zacisnęła się mocniej na drewnianym patyczku, gdy wiedział, że przed sobą ma kogoś, kto bardzo chętnie rzucał czarnomagiczne. Znowu, w stronę osoby, która kompletnie nie miała możliwości obronienia się; gniew, który rodził się w środku, był uzasadniony. Tamci się nie pierdzielili. W środku czuł jednak gniew, że wykorzystanie bardziej stanowczych uroków mogłoby nieść ze sobą bardziej poważne konsekwencje.
 Nawet się już nie rozglądał, czy ktoś na niego patrzy, a zamiast tego rzucił Solvitomnię, by ten znieruchomiał. Srebrny promień trudno było jakkolwiek zidentyfikować, w związku z czym pozwalał na zachowanie pozorów. A pozwalało na piękną, sadystyczną iluzję wbijanych ostrzy - w każdy możliwy centymetr ciała, zwiększając uderzenia serca i napływ adrenaliny do ciała. Potem, zgodnie z własną wolą, jako że miał wyjątkowo ułatwione celowanie - koniec końców przecież Beduin się nie ruszał - przy pomocy niewerbalnego Rumpo złamał mu rękę wiodąca - tą, w której znajdowała się różdżka - żeby nie mógł dalej rzucać zaklęć. I drugą. Tak dla zachowania idealnej symetrii. Może nie było aż tak dramatyczne w skutkach, jak chociażby Sectumsempra, ale przynajmniej nie było na tyle szkodliwe, by został posądzony o cokolwiek więcej."


- Felinus Faolán Lowell


Kiedy już teleportowali się pod Pomnik Kobry Olbrzymiej, Lowell rozpoczął leczenie dziewczyny, nie zważając na własne rany; potem oddał ją pod opiekę Drake'a, który podał jej do spożycia eliksir spokoju. Okazało się jednak, że grupa nie wyczerpała swojego limitu nieszczęść. Ich schronienie odnalazło para Wyznawców, która - zanim została powstrzymana przez Derwiszy - wznieciła ogień. Młodzi czarodzieje ponieśli pewne szkody, zarówno w swoim i tak zubożałym ekwipunku, jak i w zszarganej psychice. Dla Doireann było to zbyt wiele. Pomimo podanego wcześniej eliksiru zachowywała się dość irracjonalnie, nie potrafiąc dobrze ocenić własnego stanu zdrowia.

 Po pewnym czasie do ich grona dołączyli @Nessa M. Lanceley, @Nanael O. Whitelight, @Beatrice L. O. O. Dear oraz @Camael Whitelight, który wziął na siebie rolę przywódcy. Kiedy podzielili między sobą zadania, każde z nich, nie tracąc czasu, zabrało się za swoją część.

 Doireann wraz z Drakem i Nanael ruszyli w poszukiwaniu żywności. Po drodze napotkali Shamaran; ta jedna nie była zbyt chętna do udzielenia im pomocy. Sheenani zauważyła jednak, że wężyca nie jest w najlepszy stanie emocjonalnym i - niekoniecznie zając sobie sprawę z tego, co robi - zaczęła z nią rozmawiać. Po wysłuchaniu godzinnego wywodu na temat złamanego serca kobiety i użyczeniu jej swych ramion, by mogła się wypłakać, Shamaran zaopatrzyła ich w zapasy.
 Po powrocie do obozu, Doireann przygotowała całkiem przyzwoity obiad, a potem wszyscy udali się na spoczynek, czekając na to, co przyniesie im kolejny dzień.

 Tylko, że nie do końca.

 Ocknęli się już w Oazie, gdzie Derwisze wyjaśnili, że wszystko to było jedynie próbą - i to zdaną. Mieli teraz czerpać z uroków magicznego miejsca, gdzie każdy wyglądał dokładnie na tyle lat, ile miała jego dusza. Puchonka dość brutalnie przeżyła odkrycie, że w środku jest stara i nieszczęśliwa. Ciężko przeżyła również metody stosowane przez pustynnych magów.

Starość:
 "Sama Doireann zdawała się stać w miejscu, w którym młodość była gotowa ustąpić starości. Jej długie, kręcone włosy przetykane były siwymi pasmami, a na twarzy pojawiło się parę mocniej zarysowanych bruzd; głównie wokół oczu o nieco ciężkim, przygaszonym spojrzeniu. Kiedy spojrzała na swoje ręce z nieukrywanym zdziwieniem odkryła, że jej skóra nie jest już tak gładka i aksamitna. Widok własnych dłoni przynosił jej na myśl Mehab, wraz z całym dostojeństwem i powagą kobiety. Zastanawiała się, czy też tak wygląda? Czy jej starość również przynosiła na myśl siłę i majestat? Czy może zaczynała wyglądać już krucho i przezroczyście, jakby miała się rozpaść?
 Nie, na pewno nie. Puchonka przymknęła powieki, próbując zrozumieć, jak właściwie się czuje. Nie mogła doszukać się u siebie dostojeństwa; było za to zmęczenie - nie mające nic wspólnego z tą przedziwną przemianą, a stanem jej ducha - i dusząca, bezwarunkowa akceptacja całego okrucieństwa. Zawsze była taka… beznadziejnie uległa wobec świata? Czy naprawdę cechowała ją rezygnacja? Bogowie, miała zaledwie siedemnaście lat, a już się poddała? Kiedy otworzyła powieki, w jej oczach widoczne były wzbierające się łzy. Poczucie niesprawiedliwości zaczęło powoli wkradać się do jej serca, kiedy widziała ich wszystkich - tak pięknie młodych, niezależnie od tego, co właśnie przeżyli. Nie chciała być starą duszą; chciała swoich młodzieńczych skrzydeł, by wzlecieć nad tym martwym światem, ponad tę przeklętą pustynię i dystopijną oazę, a potem stopić je w promieniach słońca, spaść i… podnieść się. Chciała tej szczeniackiej rebelii dla samej idei buntu - głupiej, pustej i bezwartościowej, ale za to pełnej pasji i namiętności. Desperacko próbowała znaleźć w sobie chociaż odrobinę romantyzmu i porywczości, bezmyślności i szczerej, nieprzyćmionej jeszcze radości. Im dłużej jednak szukała, tym mocniej uświadamiała sobie, że jej dzieciństwo skończyło się w Sheepwash; zostało zamknięte razem z nią w tej ciasnej, ciemnej piwnicy, a potem już nigdy jej nie opuściło.
 Jej naznaczone czasem ciało przeszedł silny dreszcz. Nie chciała pogodzić się ze starością swojej duszy; na dodatek tak bezwstydnie obnażoną. Nie chciała, Bogowie, nie chciała!, by ktokolwiek widział, że bliżej już jej do wewnętrznej śmierci, niż radośni życia.
 Przyłożyła dłonie do swojej twarzy i potarła ją palcami. Wiotkość skóry sprawiła jej niemal fizyczny ból - objawiło się to ciężkim, roztrzęsionym westchnieniem. Ta nieznośna suchość tkanek nasuwała jej na myśl tylko jedną rzecz; smutek naprawdę czynił starym. Oaza okrutnie objawiła jej rozpacz wszystkim obecnym; i chociaż w głębi serca wiedziała, że nie musi zostać to zauważone (a raczej zinterpretowane w odpowiedni sposób), tak niemniej, miała świadomość, że niecodziennie siedemnastolatki okazywały się zamkniętymi w młodym ciele zmęczonymi, przygnębionymi kobietami."




Rzeczy do pamiętania

Doireann - buntowniczka:
 "Kompletnie nie dziwiła jej odpowiedź chłopaka. Sama dowiedziała się, kim dokładnie byli owi pianiści, dopiero kiedy obalała tezę swojej babki. Był to też czas czegoś, co można było uznać za nastoletni bunt Doireann. Na świecie czerwiec ustępował lipcowi - a ona miała czternaście lat i właśnie uznała, że świat jest zły i niesprawiedliwy. Pojechała więc do biblioteki w Redruth tylko po to, by przez parę godzin czytać o pianistach. Brak poszanowania wobec mugoli w domu państwa Sheenani dotyczył każdego jednego człowieka, bez względu na to, czy był to wybitny astrofizyk, czy też kompozytor - wiedząc to Puchonka dokonała jedynej w życiu zemsty. Skopiowawszy kawałek chopinowskich Nokturnów wróciła do domu i ukryła kartki wśród wielu nut zgromadzonych przez jej babkę. Z nieukrywaną satysfakcją słuchała gry Méabh, gdy ta w końcu odkryła tajemniczą pięciolinię.
 Tego jednak nie miała zamiaru opowiadać nikomu. Była przecież dobrze ułożoną, młodą damą, a te nie robiły podobnych rzeczy."


Ostatnio zmieniony przez Doireann Sheenani dnia Wto 10 Sie - 4:25, w całości zmieniany 26 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Doireann Sheenani

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 158
C. szczególne : Bardzo gęste, kręcone włosy. || Jest drobniutka. || Wygląda zdecydowanie młodo; piwa jej nie sprzedadzą.
Galeony : -346
  Liczba postów : 382
https://www.czarodzieje.org/t20296-doireann-sheenan#636815
https://www.czarodzieje.org/t20298-korespondencja-doireann-sheenani#637079
https://www.czarodzieje.org/t20299-korepetycje-z-matematyki#637082
https://www.czarodzieje.org/t20295-doireann-sheenan#636813
https://www.czarodzieje.org/t20301-doireann-sheenani-dziennik#63
Doireann Sheenani - dziennik QzgSDG8




Gracz




Doireann Sheenani - dziennik Empty


PisanieDoireann Sheenani - dziennik Empty Re: Doireann Sheenani - dziennik  Doireann Sheenani - dziennik EmptyPon 26 Kwi - 18:26;






Wątki



Retrospekcje 2021



Wiosna 2021

Drake Lilac, Eskil Clearwater: Kamienny stół [z/r]
Eskil Clearwater: Rozłożyste drzewo nad jeziorem [z/r]
Felinus Faolán Lowell: Ptasi Skwer [z/r]




Lato 2021

Drake Lilac: Kraniec korytarza [-/-]
Eskil Clearwater: Wielka Sala - Bal na koniec roku [z/ø]
Eskil Clearwater: Nieużywana jadalnia [z/r]
Eskil Clearwater: Mały balkon [z/r]
Olivia Callahan: Kawiarnia Solace [z/r]

Arabia:
Drake Lilac, Astrid Nafnisdottir, Morgan A. Davies: Pokój nr 1 [-/-]
Felinus Faolán Lowell: Lazurowe Katakumby [z/r]
Eskil Clearwater: Sala Bankietowa [z/r]
Eskil Clearwater, Patricia D. Brandon, Beatrice L. O. O. Dear: Pokój nr 2 [z/r]
Eskil Clearwater: Stołek na korytarzu [z/r]
Alec Taylor: Mały taras [z/ø]
Liam G. Walker: Bawialnia w południowym skrzydle
Eskil Clearwater: Uliczka Lampionów [z/r]
Drake Lilac: Bazar [-/-]
Drake Lilac, Maximilian Felix Solberg: Złota Sala Luster [z/ø]
Theodore Kain: Pałacowa Biblioteka [z/r]

Eskil Clearwater, Olivia Callahan, Robin Doppler, Drake Lilac, Hunter O. L. Dear: Dom Beatrice L. O. O. Dear
Stephanie Davies, Cassandra Walker, Aleksandra Krawczyk: Pub "Pusta Klatka"



Jesień 2021
Eskil Clearwater: Dziedziniec
Cassandra Walker, Oliver F. Fox: Wielka Sala - Rozpoczęcie roku
Felinus Faolán Lowell: Korytarz na IV piętrze
Cassandra Walker: Kuchnia dodatkowa





Ostatnio zmieniony przez Doireann Sheenani dnia Sro 15 Wrz - 19:13, w całości zmieniany 27 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Doireann Sheenani

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 158
C. szczególne : Bardzo gęste, kręcone włosy. || Jest drobniutka. || Wygląda zdecydowanie młodo; piwa jej nie sprzedadzą.
Galeony : -346
  Liczba postów : 382
https://www.czarodzieje.org/t20296-doireann-sheenan#636815
https://www.czarodzieje.org/t20298-korespondencja-doireann-sheenani#637079
https://www.czarodzieje.org/t20299-korepetycje-z-matematyki#637082
https://www.czarodzieje.org/t20295-doireann-sheenan#636813
https://www.czarodzieje.org/t20301-doireann-sheenani-dziennik#63
Doireann Sheenani - dziennik QzgSDG8




Gracz




Doireann Sheenani - dziennik Empty


PisanieDoireann Sheenani - dziennik Empty Re: Doireann Sheenani - dziennik  Doireann Sheenani - dziennik EmptyPią 23 Lip - 17:33;






Cytaty



Drake Lilac

"- Jest puchonką i jest z naszego rocznika. - "A gdyby była zwierzęciem, to byłaby oposem." Dodał w myślach. To zwierzątko nieco do niej pasowało."

"- Jaki właściciel, takie zwierzę. Na szczęście nie wszystkie dziewczyny takie są. - A przynajmniej miał taką nadzieję. Chociaż był pewien że jeśli by zignorował list od Doreiann, to ta nie nasłałaby na niego sowy ani żadnego innego zwierzęcia. Na pewno za to byłoby jej przykro."

"- No i... Obydwoje znamy dziewczynę, która pije je [eliksiry spokoju] hurtowo i nic się jej nie dzieje. - Z tego co wiedział, to Ann piła je wyjątkowo często i jakoś żyła."

"No i w tym momencie weszła Doireann. Czasem ma wrażenie że gdyby nie to że przed pełniami zachowuje się niemal jak ninja nie zostawiając za sobą śladów, to ta już dawno by go dorwała przemienionego w wrzeszczącej chacie, zakazanym lesie albo jeszcze innym magicznym zadupiu gdzie wilkołak mógł się zaszyć na pełnię. I oczywiście chwilę później straciłaby przytomność z nerwów jeśli nie miałaby przy sobie eliksiru którego miał się właśnie teraz uczyć. Gdyby go miała, zdążyłaby zrobić dwa kroki zanim przyjęłaby strategię oposa i udawała trupa."

"[Zapytany o powód uczenia się warzenia eliksiru spokoju]
Wskazał obiema rękoma puchonkę zamiast dokończyć zdanie, mając minę "to jest powód"."

"Tak jak jemu tojadowe były potrzebne do funkcjonowania i nie przerabiania ludzi na konfetti podczas pełni, tak Doireann potrzebowała eliksiru spokoju żeby ujrzeć lewitujące jedzenie i nie zemdleć."




Eskil Clearwater

"Dał jej możliwość wycofania się z tej rozmowy, a ona nie wyglądała ani na zniesmaczoną tematyką rozmowy ani na znudzoną. Wow, to niesamowite uczucie mieć uwagę bądź co bądź obcej osoby, która nawet go nie zna, ale też nie postanawia oceniać. Teraz już wiedział dlaczego Drake ją tak lubi."

"Przy Doireann rozemocjonowanie było zgoła inne, związane z ogromną wrażliwością na cudze słowa i zachowanie. To było coś nowego choć był w stanie to zrozumieć. Czyż nie padają podejrzenia, że półwilowie czują nieco mocniej...? Gdy tak na moment się zamyślił to mógł wyobrazić sobie, że dziewczyna ma bardzo kruchą skórę, którą łatwo poranić. Wewnątrz, z charakteru, nie wydawała się jednak ani naiwna ani mdła w swoich przekonaniach. Jej brązowe oczy płonęły od emocji, a to udowadniało jak wiele nich w niej tkwi i gdyby tak wyzwoliły się z jej trzewi to zapewne zmieniłoby jej styl bycia. Wyglądała jakby ktoś ścisnął w ręku jej duszę, pogniótł, zgiął rogi i wcisnął do ciała, dbając o to, aby miała określony kształt."




Felinus Faolán Lowell

"Lowell wiedział, że [Doireann] nie marudzi, niemniej jednak wpadanie w pułapkę własnego umysłu również nie było dobrym rozwiązaniem. Spoglądał zatem z widocznym zaintrygowaniem na to, jak dziewczyna zaczęła robić kolejne kroki; znudzony wcześniej dżinn ponownie się zaśmiał i popchnął ją śmielej podmuchem wiatru, wydobywając z siebie kolejne słyszalne chichoty. Były student rozszerzył swój uśmiech, widząc tę zmianę; być może rzeczywiście Doireann wymagała ludzkiego, prostego zrozumienia."



Theodore Kain

"Mimo że traktował Doireann jak swoją młodszą siostrzyczkę, momentami miał wrażenie, że zamienili się rolami, o czym tym razem świadczyć mogła wykazywana przez nią troska. Czy nosisz jakąś czapkę na tym upale? Czy wypijasz wystarczającą ilość wody? Zachowywała się niemal jak zmartwiona matka, ale nie mógł się na nią złościć, skoro w tym wszystkim była naprawdę przesłodka. Niczym uwielbiane przez nią łakocie."



Ostatnio zmieniony przez Doireann Sheenani dnia Nie 15 Sie - 21:24, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Doireann Sheenani

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 158
C. szczególne : Bardzo gęste, kręcone włosy. || Jest drobniutka. || Wygląda zdecydowanie młodo; piwa jej nie sprzedadzą.
Galeony : -346
  Liczba postów : 382
https://www.czarodzieje.org/t20296-doireann-sheenan#636815
https://www.czarodzieje.org/t20298-korespondencja-doireann-sheenani#637079
https://www.czarodzieje.org/t20299-korepetycje-z-matematyki#637082
https://www.czarodzieje.org/t20295-doireann-sheenan#636813
https://www.czarodzieje.org/t20301-doireann-sheenani-dziennik#63
Doireann Sheenani - dziennik QzgSDG8




Gracz




Doireann Sheenani - dziennik Empty


PisanieDoireann Sheenani - dziennik Empty Re: Doireann Sheenani - dziennik  Doireann Sheenani - dziennik EmptyNie 25 Lip - 23:47;






Cele postaci



CELE UKOŃCZONE

 ✦ Pierwsze wątki za płoty; [tutaj]
 ✦ Złote dziecię; [tutaj]
 ✦ Świadectwo z wyróżnieniem; [tutaj]




CELE W TRAKCIE

 ★ Punkty dla domu; [15 + 5 = 20/150]
 ★ Król piaskownicy (1/5); Ptasi Skwer (s)
 ★ Mistrz bali (1/3); Bal na koniec roku 2020/2021
 ★ Zjedzmy na mieście (1/3); [1]
 ★ Miłośnik paranormalnych; wila
 ★ Nadawca (7/10);
  • Eskil Clearwater
  • Cassandra Walker
  • Olivia Callahan
  • Taffy Strange
  • Felinus Faolán Lowell
  • Theodore Kain
  • Stephanie Davies
 ★ Miłośnik eliksirów (1/10);
  • Eliksir spokoju
 ★ Party animal (how the fuck 1/4); [1]
 ★ W kupie siła (5/10);
  • Felinus Faolán Lowell
  • Stephanie Davies
  • Cassandra Walker
  • Aleksandra Krawczyk
  • Oliver F. Fox
 ★ Kółkowicz (1/5); [1]
 ★ Zapalony uczeń (2/5); [1], [2]
 ★ Zdaj się na los (1/3); [1]
 ★ Abstynent (1/3); [1]



Ostatnio zmieniony przez Doireann Sheenani dnia Czw 23 Wrz - 23:52, w całości zmieniany 14 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Doireann Sheenani

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 158
C. szczególne : Bardzo gęste, kręcone włosy. || Jest drobniutka. || Wygląda zdecydowanie młodo; piwa jej nie sprzedadzą.
Galeony : -346
  Liczba postów : 382
https://www.czarodzieje.org/t20296-doireann-sheenan#636815
https://www.czarodzieje.org/t20298-korespondencja-doireann-sheenani#637079
https://www.czarodzieje.org/t20299-korepetycje-z-matematyki#637082
https://www.czarodzieje.org/t20295-doireann-sheenan#636813
https://www.czarodzieje.org/t20301-doireann-sheenani-dziennik#63
Doireann Sheenani - dziennik QzgSDG8




Gracz




Doireann Sheenani - dziennik Empty


PisanieDoireann Sheenani - dziennik Empty Re: Doireann Sheenani - dziennik  Doireann Sheenani - dziennik EmptyWto 27 Lip - 1:02;






Taki trochę śmietnik



Awatary

Spoiler:


   



Podpisy

Spoiler:


she looked as if someone had
only given half a life to her.




i to już wszystko, i jeszcze
tylko ja i mój niepokój i noc





Śmieszki

Memy:


@Felinus Faolán Lowell w kwestii randkowania



Kody

Kody:

"Lorem ipsum dolor sit amet"


"Lorem ipsum dolor sit amet"

"Lorem ipsum dolor sit amet"

"Lorem ipsum dolor sit amet"

"Lorem ipsum dolor sit amet"

"Lorem ipsum dolor sit amet"



Ostatnio zmieniony przez Doireann Sheenani dnia Pon 13 Wrz - 23:22, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Doireann Sheenani

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 158
C. szczególne : Bardzo gęste, kręcone włosy. || Jest drobniutka. || Wygląda zdecydowanie młodo; piwa jej nie sprzedadzą.
Galeony : -346
  Liczba postów : 382
https://www.czarodzieje.org/t20296-doireann-sheenan#636815
https://www.czarodzieje.org/t20298-korespondencja-doireann-sheenani#637079
https://www.czarodzieje.org/t20299-korepetycje-z-matematyki#637082
https://www.czarodzieje.org/t20295-doireann-sheenan#636813
https://www.czarodzieje.org/t20301-doireann-sheenani-dziennik#63
Doireann Sheenani - dziennik QzgSDG8




Gracz




Doireann Sheenani - dziennik Empty


PisanieDoireann Sheenani - dziennik Empty Re: Doireann Sheenani - dziennik  Doireann Sheenani - dziennik EmptyCzw 5 Sie - 1:31;






Nauka



Prace domowe

Rok 2021/2022:
 » Zaklęcia; opis różdżki
 » Wróżbiarstwo; losowanie i interpretacja kart tarota



Lekcje



Samonauka

Rok 2021:
 » Sierpień: [1], [2]



Egzaminy



Kółka pozalekcyjne

Rok 2021/2022:
Koło realizacji twórczych:
 » Wrzesień; pieczenie arabskich słodyczy



Zadania roczne:

Ukończone:
-
Do rozegrania dwa razy:
 » Pomóż pierwszorocznemu.
 » Zgłoś się na pomoc do starszego ucznia o korki/pomoc w pracy domowej itp.
 » Udziel pomocy co najmniej rok młodszej postaci w kwestiach pracy domowej/korków itp.
 » Rozegraj wątek prywatny z nauczycielem związany z nauką, zachowaniem itp. Nie liczą się prywatne pogaduszki.
 » Sam z siebie (nie przez szlaban) zorganizuj porządki w sali, pomóż w układaniu składników itp. Możesz z nich zrobić wątki.
 » Weź udział we wspólnej nauce.
 » Zorganizuj spotkanie koła, bądź stowarzyszenia.
Do rozegrania raz:
 » Weź udział w 6 lekcjach.
 » Wykonaj 6 zadań kółkowych.
 » Weź udział w 3 spotkaniach dowolnego koła.
 » Rozegraj wątek prywatny z opiekunem domu związany z nauką, zachowaniem itp. Nie liczą się prywatne pogaduszki.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Doireann Sheenani - dziennik QzgSDG8








Doireann Sheenani - dziennik Empty


PisanieDoireann Sheenani - dziennik Empty Re: Doireann Sheenani - dziennik  Doireann Sheenani - dziennik Empty;

Powrót do góry Go down
 

Doireann Sheenani - dziennik

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Doireann Sheenani - dziennik QCuY7ok :: 
akcesoria postaci
 :: 
Dzienniki
-