Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Chata różdżkarza

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Mefistofeles E. A. Nox

Mieszkaniec Doliny
Rok Nauki : X
Wiek : 23
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 185
C. szczególne : Tatuaże; kolczyki; wilkołacze blizny; bardzo umięśniony; skórzana obroża ze złotym kółkiem;
Dodatkowo : Wilkołak
Galeony : 2259
  Liczba postów : 3999
https://www.czarodzieje.org/t15136-mefistofeles-e-a-nox#403342
https://www.czarodzieje.org/t15139-kind#403356
https://www.czarodzieje.org/t15137-what-does-life-mean-to-me#403353
https://www.czarodzieje.org/t15134-mefistofeles-e-a-nox
https://www.czarodzieje.org/t18387-mefistofeles-e-a-nox-dziennik
Chata różdżkarza QzgSDG8




Moderator




Chata różdżkarza Empty


PisanieChata różdżkarza Empty Chata różdżkarza  Chata różdżkarza EmptyWto Lut 09 2021, 14:30;


Chata różdżkarza


Znajduje się na obrzeżach miasteczka i zawsze otoczona jest wielkimi zaspami śniegu, przez które ciężko dostać się do drzwi. To właśnie tutaj wszyscy tubylcy zaopatrują się w różdżki, choć nikt już nie pamięta imienia zamieszkującego chatę, starego czarodzieja. Nie przygotowuje produktów na zapas i dopiero po zapoznaniu się z klientem zabiera się za proces tworzenia, który zwykle trwa kilka dni. Różdżkarz korzysta jedynie z konkretnej puli materiałów, ale nadrabia niesamowitą estetyką - jego dzieła zazwyczaj są bogato zdobione i perfekcyjnie dopasowane wielkością oraz giętkością.
Każda różdżka kosztuje 70g.

Dostępne drewna:
• cis
• cedr
• jałowiec
• jodła
• modrzew
• sosna
• świerk
Dostępne rdzenie:
• wąsy kuguchara
• włos kudłonia
• włos z głowy wili
• popiół popiełka
• włos szyszymory
• pióro pegaza

______________________

I didn't wanna show what lives under my skin
but you're messing with a (cute) beast.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Zephaniah van Wieren

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : Tatuaż z łapą nundu na przedramieniu, blizny na łopatkach
Galeony : 38
  Liczba postów : 127
https://www.czarodzieje.org/t19733-zephaniah-van-wieren
https://www.czarodzieje.org/t20064-sowa-zefka
https://www.czarodzieje.org/t19732-zephaniah-van-wiener
Chata różdżkarza QzgSDG8




Gracz




Chata różdżkarza Empty


PisanieChata różdżkarza Empty Re: Chata różdżkarza  Chata różdżkarza EmptyWto Lut 09 2021, 15:01;

Z Rzeźby trolla

Faktycznie Mia mogła zamarznąć. Inaczej było jednak z Zefkiem, który przyzwyczajony do zmian temperatur już przebywając w Hogwarcie i hartując się podczas pływania czy wspinaczki - mógł zdecydowanie bardziej pozwolić sobie na przechodzenie między stanem ciepłym i zimnym. A sweter to był dla niego wystarczająco dobre ocieplenie w tym klimacie. Jednak nie mógł być samolubny i w pewnym momencie zgodził się, że muszą gdzieś znaleźć miejsce dla siebie, choćby dla chwilowego ocieplenia. Nie spodziewał się jednak, że przy powrocie zobaczą chatkę, która choć trochę była zasypana to teraz mogła być uważana za dobre miejsce do schronienia. Jeszcze nie wiedzieli zresztą co tam jest.
Kiedy jednak okazało się to tym, czego najbardziej potrzebował, uśmiechnął się do Mii. — Nie wiem czy ten nie jest w zmowie z tym sklepem. Albo właściciel tego sklepu stworzył tego trolla. Bo jeśli w drodze powrotnej widzimy budynek, który okazuje się miejscem sprzedawania różdżek to... no. Dziwne zrządzenie losu. — Przyrzekłby, że faktycznie mogło okazać się, że gość tutaj zarządzający może być w zmowie z tamtym trollem z drewna. Ale nie wychylał się za bardzo w przód ze swoim osądem. Mimo to, przeszedł się wzdłuż chatki. — Patrz, mały asortyment, ale głównie drzewa, które występują w tym klimacie. Może ty też chcesz kupić nową różdżkę? Może to nie jest asortyment Sandersona, ale... Zawsze jakaś pamiątka. — Z uśmiechem wyczekiwał jej odpowiedzi.

Zza jakiegoś kąta wyszedł jednak właściciel, starzec, który zapewne tym rządził. Zefek wtedy też zapytał. — Dzień dobry. Pytanie mam takie małe... Jeśli zgubiłem różdżkę to mogę tutaj zdobyć dopasowaną do możliwości, które chcę wykonywać? — Czarodziej jedynie kiwnął głową. — No dobrze. To chciałbym coś, co pasowałoby do dwóch rzeczy - życia miotlarza i uzdrowiciela. Bardzo chcę to połączyć, a według różdżkarza z Anglii moja poprzednia różdżka była idealną kombinacją. Znajdzie się coś takiego tutaj? — I ponownie czarodziej odpowiedział twierdząco, chociaż zaraz będzie musiał wykonać pomiary.

@Mia Marcello
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mia Marcello

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 165
C. szczególne : Czarna skóra, oraz długie czarne, gęste włosy.
Galeony : 122
  Liczba postów : 85
https://www.czarodzieje.org/t19229-mia-marcello
https://www.czarodzieje.org/t19259-green
https://www.czarodzieje.org/t19258-mia
https://www.czarodzieje.org/t19228-mia-marcello
Chata różdżkarza QzgSDG8




Gracz




Chata różdżkarza Empty


PisanieChata różdżkarza Empty Re: Chata różdżkarza  Chata różdżkarza EmptyWto Lut 09 2021, 15:37;

Nie było żadną nowością, że dziewczyna nie lubiła zimna. O wiele lepiej czuła się, gdy mogła chodzić porozbierana. To ubieranie się na taką pogodę jest strasznie męczące i jednym słowem wkurzało ją. Ale pewnie nie jest z tą opinią osamotniona. Czy była zmarźluchem? Chyba tak. Biegając nie odczuwała tego chłodu, jednakże gdy stoi się w miejscu i nic nie robi to wiadomo robi się coraz to mniej przyjemnie. Poza tym nie chciała na feriach się rozchorować, bo jeszcze by jej tego brakowało.
Faktycznie. Spojrzała na sklep, a później na gryfona. Może to jakiś spisek.
- Rzeczywiście wygląda to bardzo podejrzliwie. No ale powinieneś się cieszyć, bo czarodziej bez różdżki to tak jak bez ręki. - powiedziała. Różdżka tak naprawdę w każdym aspekcie może być bardzo potrzebna. Mia ma to do siebie, że zawsze o tym zapomina i dopiero jak coś zrobi przypomina sobie, że nie musiała się tyle wysilać, bo mogła równie dobrze użyć ku temu różdżki. No ale wiadomo zawsze człowiek mądry po szkodzie.
- Nie, nie. Bo jeszcze moja różdżka okażę się zazdrosną i nie będzie się mnie słuchać jak do tej pory. Więc nie mam zamiaru ryzykować. - mruknęła i pokiwała przecząco głową. Poza tym nie miała takiej potrzeby, ale cieszyła się, że chłopak będzie mógł zakupić sobie różdżkę.
Przywitała się z właścicielem sklepu i czekała, aż chłopak dostanie to czego chciał.
Nachyliła się jednak do jego ucha i zaśmiała się cicho.
- Jakie Ty masz wymania... - pokręciła lekko głową. Ale pewnie chłopak miał już doświadczenie w kupowaniu różdżek na pewno większe niżeli ona. Mia kupowała ją w wieku jedenastu lat i do tej pory ją ma, nie miała powodu do tego, żeby pojawiać się w owym miejscu. Włożyła ręce do kieszeni przyglądając się to chłopakowi to starcowi.

@Zephaniah van Wieren
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Zephaniah van Wieren

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : Tatuaż z łapą nundu na przedramieniu, blizny na łopatkach
Galeony : 38
  Liczba postów : 127
https://www.czarodzieje.org/t19733-zephaniah-van-wieren
https://www.czarodzieje.org/t20064-sowa-zefka
https://www.czarodzieje.org/t19732-zephaniah-van-wiener
Chata różdżkarza QzgSDG8




Gracz




Chata różdżkarza Empty


PisanieChata różdżkarza Empty Re: Chata różdżkarza  Chata różdżkarza EmptyWto Lut 09 2021, 15:59;

Cóż... Zefek nie miał raczej ulubionej pory roku przebywając w Afryce. Tam wszystko było dla niego latem i nie przejmował się raczej tym czy będzie mu zimno. A teraz... przybywając do prawie samego centrum Europy musiał zastanawiać się między ubieraniem odzieży dla ciepłolubnych, a odzieżą dla... nieciepłolubnych. Tak, chyba można było to tak opisać. W każdym razie - ulubionej pory roku nie miał - do każdej się potrafił dostosować na tyle, że nie musiał marudzić. Ale wracając do spisku Trollentrop-Norwegov. Jeśli faktycznie tak było jak mówił Zefek to czarodziej miał bardzo ciekawą metodę nakłaniania ludzi do kupowania u niego różdżek.
Jeśli sądzisz, że straciłem teraz rękę przez brak różdżki to powinnaś wiedzieć co jeszcze mogę tą drugą bez niej... — Zasugerował, że u niego problem posiadania różdżki nie istnieje. Ale jeśli z czymś oswoiło się na wiele lat to wypadało jednak mieć to pod ręką. Może kiedyś jeszcze kupi zapasową, jeśli pieniądze mu pozwolą. Na ten moment skupiał się jednak na zdobyciu kolejnej. Ale bez niej i tak był już samowystarczalny. Spędzić dzień na pracy bez różdżki? Proszę bardzo. Odebranie różdżki to dla niego żadna kara, jedynie "luksus". Chyba, że ktoś zabiera mu ją tak po prostu - to już coś jest wtedy nie tak.
Zazdrosna o inną różdżkę? W sumie Sanderson mówił mu, że różdżki potrafią być kapryśne i nie zamierzał tego kwestionować. To nie Zefaniasz znał się na różdżkach tylko właśnie mężczyzna z Hogsmeade. Ale jego uwaga ponownie skupiła się na tym czego potrzebował do różdżek.
Mrowienie na karku doszło do niego dopiero, gdy Mia zechciała mu cos wyszeptać do ucha. To była bardziej naturalna reakcja organizmu, tak jak komuś ciamkanie mogło przeszkadzać, tak Zefowi może mogłoby dodawać trochę relaksu. Ale teraz... czuł mrowienie.
Wiesz, to będzie już moja trzecia różdżka w tym miesiącu... panno Mio. A nie chciałbym kolejnego wykładu o źle dobranej różdżce za młodu.— Także odpowiedział jej spokojnym tonem, nagle na nią zerkając. Trochę dłużej. I w tym momencie wrócił czarodziej z miarką.

Różdżkarz dokładnie zaczął odmierzać długość i szerokość dłoni Zefka, po chwili coś notując w swoim kajeciku. Zaraz jeszcze wykonał pomiar obwodu nadgarstka i zapytał się o dominującą rękę. —  Prawa, proszę pana. — Odpowiedział spokojnie, chociaż jego wzrok czasem nadal zbaczał na Mię. Kolejnym ruchem czarodzieja było podanie zwykłych kawałków, a raczej patyków drewna, aby dostosować mniej więcej kształt różdżki do dłoni. — O, t-ta będzie dobra. — Odpowiedział nagle, odrywając wzrok od dziewczyny. Czarodziej zaraz wrócił dalej za regałami.

@Mia Marcello
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mia Marcello

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 165
C. szczególne : Czarna skóra, oraz długie czarne, gęste włosy.
Galeony : 122
  Liczba postów : 85
https://www.czarodzieje.org/t19229-mia-marcello
https://www.czarodzieje.org/t19259-green
https://www.czarodzieje.org/t19258-mia
https://www.czarodzieje.org/t19228-mia-marcello
Chata różdżkarza QzgSDG8




Gracz




Chata różdżkarza Empty


PisanieChata różdżkarza Empty Re: Chata różdżkarza  Chata różdżkarza EmptyWto Lut 09 2021, 16:23;

Mia nie lubiła gdy marzła. Ona o wiele bardziej lubiła gdy grzało jej w czuprynę. Wiadomo chcąc mieć taką pogodę musiałaby się gdzieś przeprowadzić, ale zawsze sobie obiecała, że jak skończy szkołę to będzie się starała zamieszkać gdzieś gdzie pogoda zawsze będzie idealna dla niej. No cóż póki co byli tutaj, a ta pogoda absolutnie jej nie odpowiadała, ale musiała się jakoś do niej dostosować. A też nie miała zamiaru siedzieć tylko i wyłącznie w środku, żeby było jej ciepło w tyłek. Musiała tutaj pozwiedzać, spędzać czas ze znajomymi. W końcu właśnie po to były ferie, tak?
- Wiesz ja zwyczajnie doceniam to, że ją posiadam. W końcu różdżka dla czarodzieja to taka jedność... - powiedziała i wzruszyła ramionami. Potrafiła funkcjonować bez niej, przecież wyjeżdżając na wakacje do domu chowała ją w kufrze pod łóżkiem i nie było dotykana przez całe wakacje, bo niby po co jej różdżka w domu. Wiadomo rodzice często proszą ją o pokazanie czegokolwiek co się nauczyła, ale ona dobrze wie, że nie może używać magii poza szkołą. Nie raz w domu instynktownie sięgała do tylnej kieszeni, żeby ją wyciągnąć a tu bum, nie ma.
Sama nie wiedziała co gada, ale wydawało jej się to logiczne, że różdżki mogą być o siebie zazdrosne, kto wie co by się tak naprawdę wtedy stało. Ona nie miała zamiaru ryzykować. Dla niej kiedyś taka różdżka byłaby zwykłą gałązką, więc wcale by się nie zdziwiła jakby coś takiego się też okazało.
- O jejku. To Ty faktycznie masz pecha, albo zwyczajnie masz być takim czarodziejem bez różdżki. - oznajmiła. Wiedziała, że istnieje taka magia bezróżdżkową. i może gryfonowi właśnie taka jest dana.
Miała nadzieję, że spędzą w tym sklepie jak najdłużej do czasu, aż jej ciało dojdzie do normalnej temperatury. Cały czas czuła lekkie drgawki spowodowane przemarźnięciem różnych części ciała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Zephaniah van Wieren

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : Tatuaż z łapą nundu na przedramieniu, blizny na łopatkach
Galeony : 38
  Liczba postów : 127
https://www.czarodzieje.org/t19733-zephaniah-van-wieren
https://www.czarodzieje.org/t20064-sowa-zefka
https://www.czarodzieje.org/t19732-zephaniah-van-wiener
Chata różdżkarza QzgSDG8




Gracz




Chata różdżkarza Empty


PisanieChata różdżkarza Empty Re: Chata różdżkarza  Chata różdżkarza EmptyWto Lut 09 2021, 16:35;

Już pomińmy temat marznięcia i ogółem pór roku, gdyż na samą myśl Zefek ma tylko wspomnienia z wyjazdu do Egiptu wraz ze swoim rocznikiem z Drakensbergu. Wręcz za każdym razem kiedy wspominał o czymś - w głowie mial Drakensberg. Jednak powoli chciał zmieniać to wszystko we wspomnienia z Hogwartu, a tych póki co było bardzo mało. W sensie takich konkretnych do zapamiętania. Więc te z tego wyjazdu być może będą pierwszymi trwałymi. I tak właśnie chciał Gryfon.
Oczywiście, że jedność, ale czasem niektóre różdżki według Sandersona potrzebują bardzo długiego obycia ze swoim właścicielem, aby zaczęły słuchać go. A jak sobie poczytałem o tych różdżkach z jakiejś prostej broszury to ja jestem chyba jakimś wybitnym wyjątkiem. — Wtedy też ponownie wrócił do nich różdżkarz z tym, że rozstawił na stole kilka rdzeni i powiedział im po krótce o ich "typach zgodności" z drewnem. Zeph trochę pomyślał, ale brakowało mu jednak wyboru... Tego konkretnego. — Nie wiem... Chyba wybiorę włos z głowy wili, proszę pana. Skoro mówi pan, że jest dobra do leczenia lub opieki nad magicznymi stworzeniami. — Odpowiedział mu. W sumie to mu coś przypomniało, ale to już powiedział zaraz po odejściu wytwórcy.
Może powinienem. Kiedy byłem zresztą na wakacjach u siebie to wraz z ojcem chodziliśmy na safari i zajmowaliśmy się wszelkimi magicznymi zwierzętami, które miały jakiś problem zdrowotny. On to potrafił, ja bardziej chciałem pójść w kierunku leczenia ludzi. Głównie zawodników sportowych. A ty? Coś myślałaś po skończeniu szkoły? — Zeph miał jakiś tam plan w głowie na to kim chciał zostać w przyszłości. Wiedział tylko, że dopóki nie uzyska obywatelstwa brytyjskiego to jedynie może zajmować się czymś poza kadrą narodową. Cóż... Jeszcze trochę będzie musiał się namęczyć.

@Mia Marcello
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mia Marcello

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 165
C. szczególne : Czarna skóra, oraz długie czarne, gęste włosy.
Galeony : 122
  Liczba postów : 85
https://www.czarodzieje.org/t19229-mia-marcello
https://www.czarodzieje.org/t19259-green
https://www.czarodzieje.org/t19258-mia
https://www.czarodzieje.org/t19228-mia-marcello
Chata różdżkarza QzgSDG8




Gracz




Chata różdżkarza Empty


PisanieChata różdżkarza Empty Re: Chata różdżkarza  Chata różdżkarza EmptyWto Lut 09 2021, 17:40;

Swego czasu czytała coś na temat różdżek, poza tym jej rodzice wiele razy wypytywali dlaczego akurat ta, jak to możliwe, że sama ją sobie wybrała. Więc chcąc nie chcąc musiała zgłębić trochę wiedzy, żeby móc im odpowiedzieć, ale tak naprawdę już dawno o tym wszystkim zapomniała.
- Wiesz co no ja się tak nie interesuje różdżkami. Ale wiem, że ciężko jest kontrolować nieswoją różdżkę. Raz rzucałam zaklęcie różdżką koleżanki z pokoju i o mało nie wyleciałam przez okno. - mruknęła. Na samą myśl skrzywiła się. No to było wtedy bardzo dziwne. Do tej pory nie rozumiała dlaczego się tak stało. Chciała rzucić, zwykłe, proste zaklęcie, a konsekwencje mogłyby być ogromne. - Więc od tej pory lepiej mieć swoją przy sobie cały czas. - oznajmiła przytakując przy tym głową.
Wysłuchała to co miał starzec do powiedzenia kiwając głową na znak zrozumienia. Co prawda wcale jej to nie dotyczyło, ale całkiem przypadkiem mogła wynieść z tego sklepu więcej niż powinna.
- Tak, ja też bardzo lubię magiczne stworzenia. Co jak co, ale to jest moim ulubionym przedmiotem w szkole. W przyszłości chciałabym być opiekunem smoków, ale co z tego wyjdzie to się okażę. - powiedziała. Od zawsze o tym marzyła, ale też bierze pod uwagę to, że może szukać zainteresowania w świecie mugoli. Jednakże nie chciała dopuścić do siebie takiej myśli, że mogłaby na stałe zamieszkać w świecie mugoli. Nie po to została wybrana do nauki czarów, żeby teraz się tego pozbywać. - Ale też moim skromnym marzeniem jest być zawodową zawodniczką w drużynie. - przyznała, co prawda nie jest przypisana do szkolnej drużyny, ale to nie znaczy, że dziewczyna nie ćwiczy, bo ćwiczy. Wiele razy można ją spotkać na błoniach jak robi ciekawe figury na miotle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Zephaniah van Wieren

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : Tatuaż z łapą nundu na przedramieniu, blizny na łopatkach
Galeony : 38
  Liczba postów : 127
https://www.czarodzieje.org/t19733-zephaniah-van-wieren
https://www.czarodzieje.org/t20064-sowa-zefka
https://www.czarodzieje.org/t19732-zephaniah-van-wiener
Chata różdżkarza QzgSDG8




Gracz




Chata różdżkarza Empty


PisanieChata różdżkarza Empty Re: Chata różdżkarza  Chata różdżkarza EmptyWto Lut 09 2021, 17:56;

Słuchał jej opowieści o planach poza szkoła, myśląc tak naprawdę o zawodowstwie. Jeszcze dawniej myślałby o zostaniu profesjonalnym graczem Quidditcha, tak jak zresztą mu doradzali inni. Jednak życie Zefka potoczyło się tak, że faktycznie musiał porzucić marzenie o byciu profesjonalistą i przejść w bardziej... stonowaną drogę rozwoju zawodowego. Nie zamierzał rezygnować z zajęć miotlarstwa czy innych rzeczy przypominających mu dawne dzieje, ale chciał też zapewnić sobie spokój. Co nie zmieniało faktu, że nadal prowadził się przez życie z adrenaliną jak z jakąś siostrą. Gdzie on był - tam chciał ją czuć.
Ja wolę myśleć o tym jak mogę pomóc innym zawodnikom. Kiedy moi koledzy obrywali tłuczkami czy kaflami i potrzebowali pomocy - zawsze mogli się zwrócić do mnie. W jakiś sposób im pomagałem. A kiedy myślałem o tym, że mogę kogoś uratować - jakoś też napawało mnie to radością. Więc cóż... Chyba zaczynam iść w dobrym kierunku... zaczynając od różdżki. — Skomentował to wszystko. Tak, takie plany na życie mogły się zawsze zmienić biorąc pod uwagę za jaką kierownicą siadał Zeph, ale... Zawsze jakiegoś potrzebował. Planu A, B i C... A może i więcej. W pewnym momencie się w nich gubił, ale rozwiązanie zdobywał po chwili skupienia w sobie. A bycie magomedykiem to także adrenalina. Zwłaszcza na urazówce.
Wytwórca ponownie do nich przyszedł, przyglądając się temu czy jeszcze rozmawiają. Kiedy zapanowała przerwa w wypowiedzi oznajmił, że trzeba będzie jeszcze wybrać odpowiednie drewno. Przyniósł każde z kawałków i kładąc je przed Zephem - ponownie jak wcześniej... opisał je. — Znowu nie wiem... Chyba wezmę świerk. Świerk wydaje mi się odpowiedni. — Różdżkarz nie dopytywał się jednak o to jaka ma być długość i giętkość. Odpowiednio w końcu wszystko wymierzył i raczej miał inne dane. Znowu zniknął na jakiś czas.
A właśnie... Opowiedz mi więcej o swojej fascynacji smokami. Sądzisz, że odnalazłabyś się tam? Szkoda by było, gdybyś dostała jakąś bliznę. Chodzi mi jednak o to czy zapewniłoby Ci to na tyle chęci, że wstawałabyś każdego dnia z uśmiechem na twarzy. — Czy było to trudne pytanie? Może się dowie.

@Mia Marcello
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mia Marcello

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 165
C. szczególne : Czarna skóra, oraz długie czarne, gęste włosy.
Galeony : 122
  Liczba postów : 85
https://www.czarodzieje.org/t19229-mia-marcello
https://www.czarodzieje.org/t19259-green
https://www.czarodzieje.org/t19258-mia
https://www.czarodzieje.org/t19228-mia-marcello
Chata różdżkarza QzgSDG8




Gracz




Chata różdżkarza Empty


PisanieChata różdżkarza Empty Re: Chata różdżkarza  Chata różdżkarza EmptyWto Lut 09 2021, 21:46;

Tak naprawdę Mia miała jeszcze wiele czasu na podjęcie odpowiednich kroków gdzie i co będzie robiła w przyszłości. Jednakże bardziej napalona była na trenerkę, bądź opiekuna smoków, to ją zawsze fascynowało. Niestety nie miała okazji wiele razy przyglądać się tym okazom, ale zawsze są książki, tak? Wiele razy siedziała w bibliotece zafascynowana. Mimo iż nie lubiła czytać, uczyć się to jednak te książki zawsze sprawiały jej olbrzymią radość. Życie pokaże co to dalej będzie, ale liczyła, że to potoczy się po jej myśli.
- Nie no, na pewno to też jest super zajęcie, jeżeli to Cię kręci to musisz w to brnąć. Ja się do tego kompletnie nie nadaje. Nawet episkey mi ostatnio nie wychodziło, a co dopiero coś więcej. Ale dobrze wiedzieć, że mam do kogo się zgłosić kiedy od kogoś oberwę. - zaśmiała się. Zawsze warto mieć takiego znajomego, prawda? A Mii pewnie nie raz by się taka pomoc przydała. Albo razem będą robić to co nie zawsze jest zgodne z regulaminem. - Chociaż będę mieć ku boku swojego uzdrowiciela. - poruszała brwiami. Nie musiała ukrywać, że chłopak jej się przecież podobał. Z pewnością należy do grona facetów na których mogłaby zawiesić oczy. Jednakże póki co nawet jej to przez myśl nie przeszło. Bez przesady, chłopaka zna zaledwie kilka chwil. Przecież w szkole nawet jednego zdania nie zamienili.
Przeniosła po raz kolejny wzrok na starca przyglądając się temu co przynosi Zephowi. Ani nie doradzała, ani nie odradzała. On sam musiał wiedzieć czego chciał, a ona mogła się temu jedynie przyglądać. - Świerk, pewnie że tak. - pokiwała z uznaniem głową, chociaż jej to tak naprawdę nie powinno interesować, bo co ona ma do jego różdżki.
- Wiesz no póki co nie miałam okazji na żywo podziwiać smoki. Tak naprawdę znam je tylko z opowieści i z obrazków. Ale od zawsze jak widzę tylko książkę ze smokami od razu po nią sięgam i jestem w stanie przeczytać całą za jednym razem, a to w moim przypadku jest naprawdę bardzo ciężkie. - zaśmiała się. Nie musiała przecież oszukiwać go, że uwielbia czytać jak tak nie było. Poza tym przecież jego też to pewnie mało obchodzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Zephaniah van Wieren

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : Tatuaż z łapą nundu na przedramieniu, blizny na łopatkach
Galeony : 38
  Liczba postów : 127
https://www.czarodzieje.org/t19733-zephaniah-van-wieren
https://www.czarodzieje.org/t20064-sowa-zefka
https://www.czarodzieje.org/t19732-zephaniah-van-wiener
Chata różdżkarza QzgSDG8




Gracz




Chata różdżkarza Empty


PisanieChata różdżkarza Empty Re: Chata różdżkarza  Chata różdżkarza EmptyWto Lut 09 2021, 22:14;

Bycie treserem smoków nigdy nie przeszło przez głowę Zephowi, chociaż Herbert opowiadał o wielu ich pożytecznych zastosowaniach. Nigdy jednak nie przekonał Gryfona na tyle, aby ten podążał tą drogą. Chciałby spotkać nundu, ale nie wiedział czy potrafiłby przeżyć z nim choćby parę chwil. Dlatego ostrożnie odsuwał chęć napotkania tego magicznego zwierzęcia. A smoki zapewne także zaliczały się do tej ciekawej kategorii "nie dotykać, jeśli nie masz papierów na to" zwierząt. Rozumiał jednak fascynację i widział jednak tę pasję w jej oczach. To sprawiało, że był coraz bardziej zainteresowany w tym co powie o sobie więcej. Zefek lubił poznawać ciekawych ludzi, wymienić poglądy.
Kiedy tylko wspomniała o "własnym uzdrowicielu" i tych brwiach charakterystycznie uniesionych ku górze, Zeph odwrócił głowę, aby ukryć jak jego twarz pokryła się na moment lekkim rumieńcem. Zaraz jednak wrócił wzrokiem, aby oddać. — A może powinniśmy kiedyś zmierzyć się na miotle? Ponoć dobrze trzymam... się miotły. — Dokończył ostatnie dwa słowa po chwili, jakby nie chcąc rzucać pewnej insynuacji, zresztą niecelowej. A może jednak? Któż wiedział. W każdym razie oczekiwał na ponowne przybycie różdżkarza. Jeśli oczywiście jeszcze czegoś potrzebował. Oparł się jednak o blat, zerkając teraz na dziewczynę. Patrząc w jej oczy. — Umiesz czytać książki o smokach za jednym razem. A potrafiłabyś przeczytać na przykład... mnie? Co sądzisz? Tak szczerze. — Chociaż wiedział, że znali się od paru chwil, ale kto mówił, że sam nie może sprawić, że dziewczyna spali się na moment rumieńcem. Czekał na odpowiedź do momentu, gdy... Nie przyszedł czarodziej.

Powoli wszystko miało być już skończone i zamówienie miało dojść za parę dni, ale usłyszał też pojęcie giętkości. Wytłumaczył mu dokładnie jakiego typu chciałby różdżkę i jaka pasuje do tego rodzaju drewna. — Dobrze, chciałbym wybrać sztywną. Nie chcę, aby ktoś mógł inny jej używać. To rzecz personalna. — Odpowiedział mu, ponownie wracając wzrokiem do Mii, jeśli ta zamierzała mu odpowiedzieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mia Marcello

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 165
C. szczególne : Czarna skóra, oraz długie czarne, gęste włosy.
Galeony : 122
  Liczba postów : 85
https://www.czarodzieje.org/t19229-mia-marcello
https://www.czarodzieje.org/t19259-green
https://www.czarodzieje.org/t19258-mia
https://www.czarodzieje.org/t19228-mia-marcello
Chata różdżkarza QzgSDG8




Gracz




Chata różdżkarza Empty


PisanieChata różdżkarza Empty Re: Chata różdżkarza  Chata różdżkarza EmptySro Lut 10 2021, 00:12;

Tak naprawdę Mia zawsze ćwiczyła samotnie latanie. Nie miała nikogo z kim mogłaby to robić. Poza tym nikogo do tego nie potrzebowała, albo potrzebowała a nie zdawała sobie z tego sprawy? Być może. Dlatego gdy tylko gryfon jej to zaproponował ucieszyła się jakby małe dziecko dostało wymarzonego cukierka. Przyklasnęła w dłonie i zaczęła energicznie przytakiwać głową.
- Oczywiście, że tak. Będę mega szczęśliwa! - powiedziała dość głośnym głosem, jednakże widząc dość niemiłą twarz starca skrzywiła się lekko, oraz uniosła dłonie w geście przeprosin. No co, przecież mogła się aż tak z tego ucieszyć, prawda? Nikt wcześniej jej tego nie proponował. Dziwne... Ale taka była prawda. - Jeżeli nie boisz się, że dostaniesz po tyłku... - mruknęła krzyżując ręce na piersiach tym samym pokazując, że to ona w tej kwestii będzie rządzić. Ale czy tak na pewno będzie? A co jeżeli sama zrobi z siebie kretynkę? No trudno, musiała spróbować.
Zerkała od czasu do czasu gdzie znajduję się starzec, ale zniknął na dłuższą chwilę, a z tego faktu cieszyła się jakby najbardziej. Gryfon naprawdę zaczął jej się podobać? Hola. Marcello daj sobie spokój. Jeszcze nie dawno oglądać się za innym, a teraz ten? No cóż, też nie miała nic do stracenia, tak? Przecież przy tym nikogo nie krzywdzi, a jedynie siebie. A Zeph przecież dobrze wiedział co robi i na co może jej pozwolić.
Pytanie chłopaka sprawiło, że poczuła gorąco na całym ciele, a zwłaszcza na twarzy. Jak to dobrze być czarną, bo chociaż nie widział tych rumieńców, które z pewnością by się pojawiły. - Szczerze? Przeczytałabym. - oznajmiła. Jej mina trochę spoważniała, ale jakoś się tym nie przejmowała. Nie lubiła takich sytuacji, bo za bardzo nie wiedziała jak miałaby się zachować, ale póki co to było tylko niewinne pytanie, tak?
Na szczęście wrócił starzec na którego od razu przeniosła swój wzrok. Patrzyła na niego przenosząc co rusz spojrzenie na to co przyniósł ze sobą. Uciekała wzrokiem od Zepha? Być może tak. Obawiała się, że na dziś to jeszcze nie koniec takich pytań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Zephaniah van Wieren

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : Tatuaż z łapą nundu na przedramieniu, blizny na łopatkach
Galeony : 38
  Liczba postów : 127
https://www.czarodzieje.org/t19733-zephaniah-van-wieren
https://www.czarodzieje.org/t20064-sowa-zefka
https://www.czarodzieje.org/t19732-zephaniah-van-wiener
Chata różdżkarza QzgSDG8




Gracz




Chata różdżkarza Empty


PisanieChata różdżkarza Empty Re: Chata różdżkarza  Chata różdżkarza EmptySro Lut 10 2021, 00:33;

Dostać jakiegoś partnera do ćwiczeń? To zawsze też poprawa jego samego. Ostatnio prawie w ogóle nie ćwiczył, skupiał się w sumie na... nie pamiętał już czym tak naprawdę, bo całe te przenosiny do nowej szkoły sprawiały, że był w kompletnym zamieszaniu. Więc żył dopiero ostatnim miesiącem, kiedy coś działo się z lekcjami bardziej wartościowego. Gryfon zatem faktycznie potrzebował kogoś z kim dalej mógłby się sparingować i rozwijać. A może nawet leczyć. Tu zawsze skrywała się jakaś dodatkowa opcja.
I kiedy usłyszał jej komentarz o dostaniu wcir, jego głowa już chciała się zbliżyć, ale obecność różdżkarza tylko sprawiała, że miał z tym problem. Widoczny problem. Najpierw zganił wzrokiem ją, a potem jego. Mimo to pytanie pozostawało to samo. Odpowiedział, a jakże.  A potem zniknął i on. Znowu pozostawali sami. To była dobra okazja, aby faktycznie powiedzieć coś bliżej dziewczynie. Przyjrzał się tylko jeszcze czy różdżkarz faktycznie opuścił ich na dłużej i schylił się na trochę do jej ucha. Słyszał już wtedy zresztą o książce. I tym niewidocznym rumieńcu. — Szczerze? W tym może być problem, bo to ja będę musiał chronić twój tyłek. — Po czym wrócił do poprzedniej pozycji z lekkim uśmiechem. Jego oznajmienie też było dość pewne co do quidditcha. Pewnie udałoby mu się to, ale znowu - nie wiadomo co by los powiedział, a sam nie znał jej umiejętności.
Dłuższa nieobecność różdżkarza sprawiała tylko, że Zeph nie wiedział co się tam działo. — W sumie jeszcze nie wiem jak Ci się mogę odwdzięczyć za twoją wizytę ze mną tutaj, ale... jeszcze trochę i chyba wymyślę co. — Powiedział jej dosłownie w tym samym momencie, gdy czarodziej powrócił.

Wytłumaczył ich dwójce, że opłata będzie wynosiła siedemdziesiąt galeonów(!) - a to było o dwa razy więcej niż dawał u Sandersona. Ale z drugiej strony miał opinię twórcy eleganckich różdżek, więc może faktycznie powinien mu zaufać. — No dobrze, niech tak będzie. — Po czym poczekał aż ten zniknie jeszcze na moment. Zapewne wypisać pisemko z potwierdzeniem złożenia zamówienia. I oczywiście ręką wyciągniętą po zapłatę. Zefek pomyślał... i chyba będzie miał zaraz rozwiązanie jak może podziękować dziewczynie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mia Marcello

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 165
C. szczególne : Czarna skóra, oraz długie czarne, gęste włosy.
Galeony : 122
  Liczba postów : 85
https://www.czarodzieje.org/t19229-mia-marcello
https://www.czarodzieje.org/t19259-green
https://www.czarodzieje.org/t19258-mia
https://www.czarodzieje.org/t19228-mia-marcello
Chata różdżkarza QzgSDG8




Gracz




Chata różdżkarza Empty


PisanieChata różdżkarza Empty Re: Chata różdżkarza  Chata różdżkarza EmptySro Lut 10 2021, 07:41;

Bardzo lubiła wyzwania więc z pewnością jeżeli gryfon tylko będzie chciał ona zmierzy się prawie ze wszystkim, nie bała się wyzwań. A zawsze przy tym mogła wyjść dobra zabawa, tak? Poza tym wydawał jej się bardzo interesujący więc spędzenie ze sobą wspólnego czasu pewnie byłoby bardzo dobrym pomysłem. Teraz dużo mówili, nie ma się do czego napalać. Chłopak może wrócić do swojego teraźniejszego życia i jutro minie ją na korytarzu jakby się wcale nie znali. Wiele razy tak było i dobrze zdawała sobie z tego sprawę, ale liczyła, że ta znajomość jakoś się rozwinie. Ale nauczona już doświadczeniem tak naprawdę mogła liczyć na Olivię, oraz Maxa. Max mimo iż nie wiadomo co z nimi będzie zdawał się być na tyle lojalny, że raczej nie będzie omijał jej w szkole wielkim łukiem, ale jego również nie mogła być w stu procentach pewna. Teraz tak naprawdę Mia musiała od nowa wkroczyć w naukę, nie było jej przez pierwszy semestr co było spowodowane chorobą jej babki. Musiała się nią opiekować i niestety tak to wszystko wyglądało. Nie chciała opuszczać szkoły, ale nie miał kto tak naprawdę się nią zająć prócz niej. Ale każdy kto ją zna wie, że dla niej rodzina to świętość, więc nie mogła zostawić jej samej.
Robiło się coraz to bardziej niebezpiecznie. Zdawała sobie sprawę, że to wszystko zmierza w innym kierunku. Jednakże nie dbała o to. Mia lubiła się bawić, chociaż z uczuciami bawić się nie powinno. To były ferie, więc można było wykorzystać je na maksa. - Mój drogi ja zawsze daje sobie radę sama, więc nie potrzebuje ochroniarza. - oznajmiła unosząc głowę udając niejaką dumę. Ale tak patrząc to faktycznie zawsze dawała sobie radę sama, mało kiedy prosiła kogokolwiek o pomoc. Jedyną osobę, którą mogła poprosić i to robiła była Olivia tak to nigdy nie mogła liczyć na nikogo. - Nie musisz mi się odwdzięczać. Serio. Przecież nie trzymasz mnie tu siłą, sama chciałam. - powiedziała i uśmiechnęła się do niego pokazując policzkowe dołeczki. Równie dobrze mógł przy trollu pożegnać się i iść tutaj samemu.
Wrócił starzec i rozmowa przeniosła się na temat należności za różdżkę, dlatego zdawała sobie sprawę, że lada moment będą musieli opuścić to miejsce. Dlatego też zrobiła kilka kroków do tyłu przenosząc wzrok na inne rzeczy w pomieszczeniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Zephaniah van Wieren

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 193cm
C. szczególne : Tatuaż z łapą nundu na przedramieniu, blizny na łopatkach
Galeony : 38
  Liczba postów : 127
https://www.czarodzieje.org/t19733-zephaniah-van-wieren
https://www.czarodzieje.org/t20064-sowa-zefka
https://www.czarodzieje.org/t19732-zephaniah-van-wiener
Chata różdżkarza QzgSDG8




Gracz




Chata różdżkarza Empty


PisanieChata różdżkarza Empty Re: Chata różdżkarza  Chata różdżkarza EmptySro Lut 10 2021, 13:21;

Jeśli mowa o zabawie i wyzwaniach to właśnie faktycznie o Zefku można było rzec, że jest ich fanatykiem. Albo raczej tym kimś, kogo intrygują nieznane elementy tych wyzwań. Może w sumie dlatego wtedy poszedł na te moczary, albo właśnie pod trolla? Aby dowiedzieć się faktycznie o tym wszystkim, przekonać się i odrzeć dane miejsce z tajemniczej aury. Ale potem jedynie co z tego zyskał to utrata dwóch różdżek, więc może faktycznie czasem powinien przyhamować z tym gdzie idzie. Stracić życie w głupi sposób? To byłoby najgorsze.
Rozumiałby też pewnie wartości rodzinne Mii, gdyby mu o nich oczywiście powiedziała. Zanim jeszcze przyjechał do Hogwartu miał przecież rodzinę nad którą mógł się skupić nie będąc w Drakensbergu. A teraz? Teraz jedynie miał wujka, który trzy czwarte dnia przebywał w pracy, a spotykali się przeważnie rano lub wieczorem. No i oczywiście Zefek nie miał mu tego za złe, gdyż i tak dawał mu dach nad głową "prawie za darmo". Dlatego też potrafiłby zrozumieć nieobecność Mii w tak ważnej kwestii. A skoro on to rozumiał to i rozumiał to Hampson, skoro właśnie tu jest.
Uczuciami także nie lubił się bawić. Zawsze przemawiała przez niego lojalność i kiedy by przegiął jakąś granicę - pewnie powiedziałby o tym. Albo miał największego kaca moralnego. Zawieść kogoś innego... jeszcze bardziej. Po odejściu rodziców czuł się właśnie tak - jakby kogoś zawiódł i nie był na czas, aby pomóc. Był to kolejny powód dla którego traktował medycynę bardzo poważnie. Znaczy... według niego to było bardzo poważne. Ale przekraczanie granic, jeśli obu stronom to pasowało? To już było bardziej kuszące, wymagające zaangażowania samego siebie i wylania choć trochę więcej emocji. — Hmm... Skoro tak sądzisz. — Dodał, chociaż kryło się za tym uśmiechem coś jeszcze. Nie potrzebowała ochroniarza. To zrozumiałe. Gryfoni sami w sobie byli ochroniarzami jak tak zerkał sobie z daleka.
Nie, nie. Mam dobry pomysł. Zabiorę cię na gorącą czekoladę... — Powiedział to w dosyć konspiracyjnym tonie, sięgając powoli ręką po galeony, które trzymał przy sobie. Musiał się porządnie wykosztować, ale dodatkowa sytuacja spędzenia czasu wspólnie tylko sprawiała, że chciał to zrobić. — ...Albo co innego co sobie zażyczysz. — Zakończył, bo zaraz powrócił do nich różdżkarz z potwierdzeniem i powiedzeniem, że zajmie mu to jeszcze parę dni. Zefek położył pieniądze i podpisał się na dokumencie, odbierając swój "kupon" na odbiór. — No to skoro nie mam teraz różdżki... To będziesz moim ochroniarzem... — I w sumie pozostało tej dwójce ruszyć tylko w kierunku jakiegoś miejsca, gdzie owe pitne przysmaki dają.

|zt x2

Zakupiona różdżka: Świerk, włos z głowy wili, czternaście cali, sztywna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Chata różdżkarza QzgSDG8








Chata różdżkarza Empty


PisanieChata różdżkarza Empty Re: Chata różdżkarza  Chata różdżkarza Empty;

Powrót do góry Go down
 

Chata różdżkarza

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Chata różdżkarza JHTDsR7 :: 
Norwegia
 :: 
Miasteczko
-