Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Bar "Ragnarök"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Éléonore E. Swansea

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 24
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 172cm
C. szczególne : jasne piegi i wąskie usta
Galeony : 1973
  Liczba postów : 1115
https://www.czarodzieje.org/t17446-eleonore-e-swansea
https://www.czarodzieje.org/t17452-poczta-panny-eleonore#489449
https://www.czarodzieje.org/t17451-znajomkowie-eleonore#489448
https://www.czarodzieje.org/t17445-eleonore-e-swansea#489381
Bar "Ragnarök" QzgSDG8




Gracz




Bar "Ragnarök" Empty


PisanieBar "Ragnarök" Empty Bar "Ragnarök"  Bar "Ragnarök" EmptyNie Sty 31 2021, 20:40;


Bar Ragnarök



Mieści się na samym krańcu miasteczka, w niepozornym, koślawym budynku ze ścianami odrapanymi z farby. Jednak po przekroczeniu progu lokalu okazuje się, że wewnątrz dzieje się prawdziwa magia. Pomieszczenie jest wyjątkowo nowoczesne (jak na standardy mieściny) i zaskakuje elegancją. Wzdłuż ceglastej ściany ciągną się drewniane stoły, przy których stoją wygodne, skórzane kanapy. Ceny za napoje i jedzenie nie są najniższe, bo bar nastawiony jest głównie na turystów. Jednym z większych plusów tego miejsca jest obsługa, która całkiem nieźle posługuje się językiem angielskim i... koncerty na żywo, które odbywają się wieczorami.

Menu:

Grillowany łosoś duszony w krwi salamandry - suszony w słońcu łosoś, przyprawiony solą, sokiem z cytryny oraz korzonkami stokrotki. Duszona w krwi salamandry nadaje mu niepowtarzalnego smaku. Danie wzmacnia odporność w zimowe dni.
Fiskekaker - kotleciki rybne w panierce z kory drzewa wiggenowego, podawane zazwyczaj z ziemniakami. Danie uwielbiane przez dzieci, ale też znajdą się miłośnicy wśród dorosłych czarodziejów.
Dyrestek - pieczeń z renfiego pokrojona w plastry, zapiekana z warzywami i owocami leśnymi. Podawane z delikatnym sosem z fruwokwiatu i bazyli.
Farikal - baranina w kapuście w bulbadoksowym soku.
Gjetost - ser kozi barwiony karmelem, miodem i imbirem. Niezwykle słodki.
Jarlsberg - ser krowi z sosem orzechowym oraz tartym bezoarem.
Aquavita - trunek na bazie ziemniaków z dodatkiem ziół. Doprawiana kolendrą, kminkiem, cynamonem, goździkami, koprem włoskim oraz odrobiną asfodelusa.

Zazdrosny Loki - whisky tak ognista, jak osobistość, której zawdzięcza swoją nazwę. Wyróżnia się nietypowym kolorem, gdyż jest... barwy szmaragdu. Im mocniejsza, tym odcień ciemniejszy.
Młot Thora - ciemne i dość mocne piwo górnej fermentacji. Posiada aromat palonych ziaren kawy i serwowane jest zawsze z gęstą pianką. Najlepiej smakuje w solidnym kuflu. Trunek godny tylko prawdziwych bohaterów!
Nisse czyli wino wesołego gnoma - norweska nazwa "nisse" to po prostu "gnom". Jest to czerwone, półsłodkie wino o magicznych, rozweselających właściwościach. Wystarczy jeden łyk, by humor znacznie się poprawił.
Biały Kruk - bardzo mocny alkohol, przezroczysty i przypominający bimber. Dostępny tylko na północy Norwegii, gdyż jego receptura to ogromna tajemnica. Już jeden kieliszek może spowodować zawroty w głowie!


______________________


you're frozen when your heart's not open


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Darcy A. R. Kidrow

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 24
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 180cm
C. szczególne : Oba ramiona wypełnione tatuażami magicznymi. Niektóre z nich przy dotknięciu palcami zaczynają się poruszać, niezbyt mocne piegi
Galeony : -143
  Liczba postów : 82
https://www.czarodzieje.org/t19814-darcy-a-r-kidrow
https://www.czarodzieje.org/t19855-sowa-darcy
https://www.czarodzieje.org/t19813-darcy-a-r-kidrow#600841
Bar "Ragnarök" QzgSDG8




Gracz




Bar "Ragnarök" Empty


PisanieBar "Ragnarök" Empty Re: Bar "Ragnarök"  Bar "Ragnarök" EmptySro Lut 03 2021, 21:51;

Pierwszy wyjazd po dłuższym czasie na ferie zimowe. Darcy nigdy jakoś nie sądziła zresztą, że połączy się ponownie ze swoją dawną szkołą. Czy to było początkowe stadium naprawy siebie samej? A może po prostu chciała odpocząć od londyńskiego zgiełku i całego tego Nokturnu. W każdym bądź razie, kiedy już zamierzała rezygnować pomyślała sobie proste "Chrzanić to, ryzykujemy", co właśnie spowodowało jej obecność... tutaj. W Norwegii, gdzie stała pośrodku mrozów, albo czegoś. Noce polarne były całkiem przyjemne, zwłaszcza, gdy można widzieć na niebie zorze. Coś, co faktycznie biło dla niej artyzmem. Jednak nie przybyła tutaj tylko po to, aby podziwiać. Przybyła tu także, aby wyluzować. Od miejscowych czarodziejów mówiących po norwesku i angielsku dowiedziała się, że Bar "Ragnarok" miał swoje tradycyjne koncerty wieczorami, a ona... Po prostu musiała się czegoś napić. Zrzucić z głowy zbędny balast myśli i oddać się cieczy, która jest gospodarowana w tej części kraju. Tym samym ruszyła w swoim grubym futrze przywiezionym z Anglii, chcąc ochronić się przed zimnem. Jednak wchodząc do samego środka czuła już przyjemne ciepło rozpalające jej policzki, dające poczucie, że musiała tu zostać na dłużej. Zajęła pierwsze lepsze miejsce, powoli pozbywając się okrycia swojego ciała. A pod nim? Bardzo zwykły, niewyróżniający się strój z różdżką wciśniętą w pasek spodni. Usiadła wygodnie na siedzisku, zamawiając coś bardzo lekkiego na początek. — Zazdrosny Loki. — Powiedziała dwa słowa, tyle wystarczyło jej. Pozostawało czekać i odsuwać wzrok od innych. Czekać na moment zaczęcia koncertu, gdzie ludzie skupią się na samych sobie.

@Lucia S. Ritcher
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Lucia S. Ritcher

Mieszkaniec Londynu
Rok Nauki : II
Wiek : 21
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175 cm
C. szczególne : piegi
Galeony : 3
  Liczba postów : 241
https://www.czarodzieje.org/t17072-lucia-s-ritcher
https://www.czarodzieje.org/t17074-little-devil#476651
https://www.czarodzieje.org/t17073-lucia-s-ritcher
Bar "Ragnarök" QzgSDG8




Gracz




Bar "Ragnarök" Empty


PisanieBar "Ragnarök" Empty Re: Bar "Ragnarök"  Bar "Ragnarök" EmptyCzw Lut 11 2021, 19:10;

Ponownie to sobie zrobiła. Ponownie wybrała się na ferie, z tym wyjątkiem, że nie należała już do grona hogwardzkich studentów. A jednak czuła dziwną przynależność do tej grupy, która tu przybyła. I chociaż unikała wszelkiego kontaktu jak ognia (nie widząc potrzeby integrowania się, z co poniektórymi), zawsze wiedziała, w które miejsce powinna wrócić. Oczywiście zdarzało się i nie wracać tam, gdzie powinna, ale to już kwestia zupełnie innego wymiaru.
Szczerze pogardzała zimą, nawet lekkim zachmurzeniem, a co dopiero norweskim klimatem. Nic jednak nie powstrzymało jej do tej podróży, w końcu trzeba czerpać z życia tyle, ile się da. A przecież należała do grona osób, które wyciskają wszystko, z czegokolwiek tylko się da. Dzisiaj na przykład, postanowiła pojawić się w barze, bo to przecież dzień zmarnowany gdyby chociaż na godzinkę tam nie wpadła i nie przywitała się z uroczym barmanem.
Wcisnęła się w szarą sukienkę, która sięgała jej do kostek i przylegała jak druga skóra. Narzuciła na ramiona ciepły płaszcz i opatuliła się szalikiem, który bardziej wyglądał jak koc, niżeli szalik. Gdyby tylko mogła, uśmiechnęłaby się do swojego odbicia w lustrze, ponieważ był jej to dziwny rytuał przed każdym wyjściem.
Zmierzając do baru, omal nie wywinęła orła gdzieś po drodze. Cudownie, brakuje tylko śniegu w ciężkich butach oraz mokrej plamy na tyłku. Wchodząc do baru, automatycznie zsunęła z ramion ciężki płaszcz i odwiesiła wraz z szalikiem gdzieś na pobliski wieszak. Podeszła do lady, przy której stał wysoki i przystojny barman, prawdopodobnie ten sam, który obsługiwał ją tutaj kilka razy.-Wiesz co podać.-Uśmiechnęła się szeroko, omal nie krzycząc z bólu kiedy jej skórę rozciął uśmiech. Barman podał jej kruka, a ona bez zastanowienia uchyliła kieliszek, chcąc jak najszybciej poczuć to rozbrajające ciepło. Uśmiech nie schodził z jej twarzy, chociaż delikatne zamarznięcie policzków zdecydowanie nie było dla niej przyjemnością. Rozejrzała się swobodnie po pomieszczeniu, nie skupiając na nikim szczególnej uwagi. Odwróciła się do barmana.-A teraz tradycyjnie Lokiego.-Mruknęła, puszczając w jego kierunku perskie oczko. Oparła się wygodnie o blat i wydęła lekko wargi, czekając na rozchodzące się pierwsze brzmienia zespołu, który miał tutaj dzisiaj wystąpić. Kolejny powód dla odwiedzenia tego miejsca. Muzyka. Alkohol. I barman... Można chcieć więcej?

@Darcy A. R. Kidrow
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sophie Sinclair

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 172 cm
Galeony : 154
  Liczba postów : 674
https://www.czarodzieje.org/t18692-sophie-sinclair#534986
https://www.czarodzieje.org/t18769-poczta-sophie#538251
https://www.czarodzieje.org/t18710-relacje-sophie#535349
https://www.czarodzieje.org/t18691-sophie-sinclair#534984
https://www.czarodzieje.org/t18698-sophie-sinclair-dziennik
Bar "Ragnarök" QzgSDG8




Gracz




Bar "Ragnarök" Empty


PisanieBar "Ragnarök" Empty Re: Bar "Ragnarök"  Bar "Ragnarök" EmptyCzw Lut 18 2021, 20:13;

Umawiam się z Brooks na pójście do miasta w porze obiadowej. Co prawda w igloowej stołówce serwują wszystkie posiłki, ale mam ochotę na coś innego - a w tym celu koniecznie trzeba odwiedzić jedną z pobliskich knajp. Bar Ragnarok w środku jest podobno naprawdę ładnie urządzony i to tam ciągnę krukonkę. Wybór potraw jakoś specjalnie nie powala - mam ochotę na coś bezmięsnego, muszę więc wybrać jeden z serów, chociaż ten gjetost z karmelem i miodem brzmi naprawdę smacznie. Nim potrawa ma pojawić się przy naszym stoliku, proszę o wino nisse, które podobno ma jakieś specjalnie, magiczne właściwości.
- Dla ciebie to samo do picia? - pytam kiedy Julka jeszcze wybiera co zje. Po chwili stają przed nami pokaźne kieliszki z bordowym płynem i już od pierwszego łyku czuję, że normalny alkohol nie sprawia, że czuje się wesołość tak od razu. - Cudowne! - Piję ledwo odrobinę a już się śmieję. - Tym winem chyba nie można upić się na smutno - zauważam, na razie nie sprawdzając co będzie jest skosztuję nieco więcej. - Jak twoje ferie do tej pory? Możesz w ogóle spać w tych igloo? Ja albo nie mogę przestać patrzeć za zorzę jak już się pojawia, albo przychodzą te całe ciche demony... - I zaczynam opowiadać jak to raz czułam się wyjątkowo źle, a potem okazało się, że właśnie tej nocy całe stado tych stworów nawiedziło miasteczko. Tak opowiadam, opowiadam, kiedy w moich rękach pojawia się dziwna, świecąca butelka. Przyglądam się jej przez chwilę a potem podnoszę wzrok na Julkę, pokazując jej moje znalezisko. Jednocześnie w mojej głowie rozlega się jakiś dźwięk, który tłumaczy mi, że jest duchem miłości i mam robić jakieś zadania... nic nie rozumiem.
- Też to słyszysz? - pytam, nie będąc pewna czy to coś mówi tylko do mnie czy do niej też.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy
Galeony : 535
  Liczba postów : 1834
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Bar "Ragnarök" QzgSDG8




Gracz




Bar "Ragnarök" Empty


PisanieBar "Ragnarök" Empty Re: Bar "Ragnarök"  Bar "Ragnarök" EmptyCzw Lut 18 2021, 23:26;

kostka: parzysta - zadanie

Choć stołówce w ośrodku, gdzie zostały zakwaterowane, niczego nie brakowało, Brooks nie zastanawiała się dwa razy, gdy Sophie rzuciła pomysłem, by zjeść coś na mieście. W okolicy pełno było lokali, gdzie można było spróbować lokalnej kuchni, bez towarzystwa nauczycieli i reszty szkolnej gawiedzi. Bar, który wybrała Ślizgonka, wyróżniał się nie tylko eleganckim, choć surowym wystrojem, ale również całkiem przyjemną skandynawską muzyką, sączącą się z magicznych głośników. Krukonka zdjęła grubą kurtkę i odwiesiła ją na wieszak, bo czym usiadła naprzeciw koleżanki i zaczęła przeglądać menu. Jej wybór padł na podwójną porcję czegoś o szumnej nazwie Fiskekaker, a co w praktyce okazało się niczym innym, jak czarodziejskimi paluszkami rybnymi z ziemniakami.

- Dla mnie woda – odpowiedziała po chwili dłuższego zawahania. Butelka wina, stojąca na stoliku, podobnie jak słowa dziewczyny, nieco ją kusiły, ale po takiej przerwie w piciu wiedziała, że na jednej lampce by nie skończyła, a tego właśnie obawiała się najbardziej. Zresztą, wciąż miała lekkiego moralnego kaca po magicznych drinkach pitych w noc duchów, po których nie była sobą.

- Dobre pytanie – zamyśliła się na chwilę, gdy blondynka zapytała ją o ferie. Przez ten krótki czas wydarzyło się wiele i niewiele zarazem. Oczywiście, magia miejsca dosłownie komplikowała życie, jak podczas pobytu z Solbergiem w jaskini, gdy mieli wgląd we własne myśli, ale ogólnie rzecz ujmując, większą część dnia zajmowało jej szlajanie się po okolicy, albo latanie na miotle z Violką. – Aktywnie – powiedziała w końcu. – Brałam udział w tych zawodach narciarskich, przeszłam wzdłuż i wszerz całą okolicę, no i byłam na tej nocy zorzy, ale o tym wiesz, bo przecież również tam byłaś. A jak twoje ferie? Widziałaś coś ciekawego? Albo przytrafiło ci się coś dziwnego?

I wykrakała, co nie powinno dziwić, bo była w końcu Krukonką. Wystarczyło, że tylko wspomniała o dziwnych rzeczach, a w dłoniach Ślizgonki zmaterializowała się butelka. O dziwo. Nie tylko ona usłyszała głos w swojej głowie. Również Brooks dowiedziała się, że magiczna butelka ma dla niej misję.

- Tak, słyszałam. To chyba jakaś magiczna wersja gry w „prawda czy wyzwanie”. No i butelka stwierdziła, że mam wykonywać Twoje zadania. A tobie co powiedziała?

@Sophie Sinclair
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Camael Whitelight

Nauczyciel
Wiek : 26
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 185
C. szczególne : tęczówki w kolorze oceanu; bransoletka z morskiego szkła; blizna na ramieniu; zapach Lordków i drzewa sandałowego
Dodatkowo : animag (pręgowany kot)
Galeony : 325
  Liczba postów : 402
https://www.czarodzieje.org/t18633-camael-ariel-whitelight
https://www.czarodzieje.org/t18638-alphard#533258
https://www.czarodzieje.org/t18639-anioly-i-demony
https://www.czarodzieje.org/t18634-camael-whitelight#533045
Bar "Ragnarök" QzgSDG8




Moderator




Bar "Ragnarök" Empty


PisanieBar "Ragnarök" Empty Re: Bar "Ragnarök"  Bar "Ragnarök" EmptyPią Lut 19 2021, 18:39;

//w innym czasie

Naprawdę potrzebował wyrwać się z Anglii. Wrócił już ponad rok temu, a czasem wciąż czuł, że się dusi, że potrzebuje zmiany otoczenia. Nie przyjechał jednak do Norwegii razem z resztą Hogwartu, musząc załatwić kilka rodzinnych spraw, które nie dawały mu spokoju i nareszcie znalazł czas, by pewne rzeczy pozamykać, być może pewne relacje. Odetchnął jednak pełną piersią, czując zimne i górskie powietrze, uświadamiając sobie, że nawet podczas swojej długiej podróży, w Skandynawii nigdy wcześniej nie był, więc ekscytacja rosła w jego piersi, kiedy spokojnym krokiem przemierzał miasteczko. Był sam, dopiero co w Torsvårg się pojawił i nie czuł potrzeby szukania towarzystwa na siłę, chociaż przypadkowe spotkania zawsze były mile widziane. Obłoki pary wydobywały się spomiędzy jego warg, a zarumienione od zimna policzki i dłonie głęboko wbite w kieszenie płaszcza, jasno pokazywały, że Camael  do niskich temperatur przyzwyczajony nie był, ba! nawet ich nie lubił. Nic z tego jednak nie było ważne, kiedy w końcu poczuł, że wyrwał się z tej Angielskiej klatki, w której ciągle ktoś z rodziny zawracał mu głowę, myśląc, że jakkolwiek mogą nań wpłynąć. Whitelight nie zamierzał mieszać się w politykę i był niezwykle ostrożny, by nie poruszać tego tematu – nigdy. Niemiłe uczucie, że wciąż ktoś go obserwuje, a nawet ten idiotyczny list z groźbą, jedynie utrzymywały go w przekonaniu, że nic z tego nie było warte zachodu, a oczekiwania rodziców przestał spełniać już dawno. Prychnął pod nosem na tę myśl, kiedy tylko dotarł do niego jej sens. Miał dwadzieścia sześć lat, a nadal czasem myślał jak ten zagubiony siedemnastolatek, kończący Hogwart. Żałosne.
Czasem zdarzało mu się tak bardzo zamyślić, że przestawał zauważać co się dzieje dookoła i z przykrością należy stwierdzić, że właśnie teraz taka sytuacja miała miejsce, kiedy z impetem na kogoś wpadł, jak ostatni idiota i zaczął przepraszać po angielsku, by po chwili uprzytomnić sobie, że mógł właśnie mówić do kogoś, kto kompletnie nie rozumie ani jednego słowa. Spojrzał więc na osobę, która stałą się ofiarą tego wieczoru, by zobaczyć, że to… nie był pewien. Był przekonany, że doskonale zna tę osobę, ale jego pamięć chwilowo odmawiała posłuszeństwa. Zdezorientowanie i panika zniknęła z oczu Camaela, kiedy odetchnął z ulgą i się zaśmiał, rozumiejąc z kim ma do czynienia. Przecież widział go już pod tą postacią.
Kto by pomyślał, że to właśnie na ciebie wpadnę. — pokręcił głową — Rozumiem, że to — zrobił nieokreślony ruch ręką, pokazując na sylwetkę Viro — ma coś na celu?
Niedawno przyjechał, ale zdążył usłyszeć to i owo, a musiał przyznać, że chciał z Viro pogadać, po przyjacielsku rzecz jasna, zaraz po tym, kiedy dotarła do niego informacja o incydencie z Feliniusem. Nie miał jednak okazji, a rozejrzawszy się i ujrzawszy napis „bar”, bezceremonialnie wszedł do środka, nie czekając nawet na jego odpowiedź i praktycznie ciągnąc go tam za rękę. Na zewnątrz było zbyt zimno.
@Jasper 'Viro' Rowle

______________________


Bar "Ragnarök" HXWQZea
may it be a light to you in dark places,
when all other lights go out
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jasper 'Viro' Rowle

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 174/184
Dodatkowo : Metamorfomag
Galeony : 36
  Liczba postów : 141
https://www.czarodzieje.org/t19678-jasper-viro-rowle#589315
https://www.czarodzieje.org/t19843-odyseusz#603942
https://www.czarodzieje.org/t19815-jasper-viro-rowle#600997
Bar "Ragnarök" QzgSDG8




Gracz




Bar "Ragnarök" Empty


PisanieBar "Ragnarök" Empty Re: Bar "Ragnarök"  Bar "Ragnarök" EmptyWto Lut 23 2021, 18:54;

Nie wiem czy kiedykolwiek wcześniej to zauważyłeś, ale jestem mistrzem podłapywania podrzucanym mi ról. Dlatego choć jestem pewny, że to ja wpadłem na Ciebie, pozwalam Ci na tak pospieszne przeprosiny, samemu ze wspaniałomyślną wyrozumiałością odpuszczając Twoje grzechy. Pewność swoją opieram na tym, że dużo wcześniej rozpoznaję Twoją twarz, nawet jeśli mina z zimna pozbawiona jest tego łagodnego wyrazu, do którego jestem przyzwyczajony. Podstawiam Ci się szybko, bezmyślnie, kierując się czystym instynktem i samotnością, która na chłodnej pustelni boli mnie jakoś bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, co wolę zrzucić na krążące nade mną nocami demony, nie zwykłą ludzką słabość, której mam w sobie tak wiele.
I naprawdę gotów jestem udawać przed tobą studenta przez resztę nocy, a jednak z szerokim uśmiechem ulgi przyjmuję Twój śmiech, po wyrazie jasnych oczu rozpoznając, że doskonale wiesz z kim masz do czynienia.
- Wszystko ma jakiś cel, mi gato - odpowiadam z lisim uśmiechem, nie dość, że płynąc od razu z narzucającym mi się na język hiszpańskim, nie zamierzając wcale wyjść z przybranej na ferie roli, ale też rozwierając już ramiona, by przytulić Cię na miśka, co mogło zdziwić Cię o tyle, że w swojej prawdziwej postaci zdecydowanie stronię od jakiegokolwiek dotyku. - I nasze spotkanie zdecydowanie nie może być przypadkiem, skoro widzimy się akurat, gdy tak bardzo Cię potrzebuję - ciągnę dalej, wiernie trzymając się poetyckiego patosu, gdy ciągniesz mnie już do środka, a ja swoimi słowami zdradzam już chyba, że w moim życiu nie ma miejsca na jakikolwiek plan i jakąkolwiek celowość, skoro wszystko zawierzam przeznaczeniu.
Zrzucam z siebie puchową kurtkę, przewieszając ją przez oparcie stołka, który znalazł się przy pierwszym lepszym wolnym stoliku, na który wpadamy, a przy którym zdążyłem już wylądować w czasie mojego pobytu na Norwegii, z czego zdaję sobie sprawę, gdy opuszki palców natrafiają na magicznie wyżłobione na blacie "V", pozwalające pijackim wspomnieniom na leniwy powrót do mojej głowy.
- Mi amigo, poratuj kolejką, bo przyjdzie uschnąć mi przed samym źródłem - wyrzucam z siebie, zdradzając do czego jesteś mi tak desperacko potrzebny, zaraz już rzucając na stół swoje ostatnie galeony, by odliczyć je skrupulatnie - ha! Nie na alkohol, a na słodką przekąskę dla nas, którą zamawiam pospiesznie, tłumacząc Ci się tylko: - Musisz spróbować gjetost. Przysięgam, że to właśnie na to wydałem wszystkie oszczędności tutaj. Zakochasz się.
Bo przecież nie na Nisse, nie na zbyt drogi na moją kieszeń Świstoklik, pozwalający mi na jedną noc wrócić do Londynu i nie na sprezentowaną Ezrze bransoletkę. I wcale nie musisz wiedzieć na co konkretnie, by wiedzieć, że zdecydowanie nie na gjetost.
- Camael - mruczę ciężko od wciśniętej w Twoje imię powagi, by przywołać do siebie nie tylko Twoje jasne jak hiszpańskie niebo spojrzenie, ale i całą Twoją uwagę, chcąc zgadać Cię uparcie, w typowy dla siebie sposób nakierowując rozmowę na narcystyczne tory, by uśpić nieco Twoją czujność i odciągnąć Cię od tej jednej prostej myśli - dlaczego znów nie jestem sobą. - Wziąłem zlecenie od Trytonki. Tutejszej. Zaciągnęła mnie na dno Oka Odyna. Mają tu całą kolonie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sophie Sinclair

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 172 cm
Galeony : 154
  Liczba postów : 674
https://www.czarodzieje.org/t18692-sophie-sinclair#534986
https://www.czarodzieje.org/t18769-poczta-sophie#538251
https://www.czarodzieje.org/t18710-relacje-sophie#535349
https://www.czarodzieje.org/t18691-sophie-sinclair#534984
https://www.czarodzieje.org/t18698-sophie-sinclair-dziennik
Bar "Ragnarök" QzgSDG8




Gracz




Bar "Ragnarök" Empty


PisanieBar "Ragnarök" Empty Re: Bar "Ragnarök"  Bar "Ragnarök" EmptySro Lut 24 2021, 17:14;

Niewiele później zajadam się kozim serem, który chociaż dobry to jest tak słodki, że co jakiś czas muszę go popijać domówioną międzyczasie szklanką wody. Jedzenie w Norwegii jest całkiem dobre, chociaż równocześnie nie każde mi odpowiada - zdecydowanie stawiają tutaj na mięso i wyroby mleczne, ewentualnie czasem jakieś ryby, a za tym pierwszym zdecydowanie nie przepadam. Nie namawiam Julki do pica ze mną wina, chociaż równocześnie jestem nieco rozczarowana, że tego nie robi. Wiem jednak, że może mieć swoje powody.
- Też myślałam o tych wyścigach ale w końcu nie zdążyłam wypożyczyć czart dla siebie i tak jakoś na myśleniu się skończyło... a poza tym to chodziłam tu i tam, zwiedzałam okolicę. - A okolica ma z pewnością wiele do zaoferowania. Nawet jeśli nie są to jakieś specjalne miejsca typu magiczny, zbudowany dawno temu labirynt, to wszędzie otaczają nas tak piękne widoki, że po prostu można stać i się gapić. O ile coś widać w ciemnościach, które jeszcze do niedawna ciągle panowały. Zdecydowanie wolę, kiedy tak jak teraz i chociaż na parę godzin wychodzi słońce.
- To jest dziwne - odpowiadam Brooks na jej pytanie. Poza tym nie doświadczyłam na feriach niczego bardzo niezwykłego, chociaż cała okolica w jakiś sposób mogłaby tak zostać nazwana. - Mniej więcej to samo - mówię, wsłuchując się w rozbrzmiewający gdzieś w głowie albo niezidentyfikowanej przestrzeni głos butelkowego dżina. - I że jeśli nie wykonam twojego zadania to czeka mnie jakaś straszna kara. - Co prawda mówię to trochę z rozbawieniem, ale wydaje mi się, że nie ma co żartować z takimi magicznymi zdarzeniami. Najlepiej robić to, czego oczekują. Kończę jeść swój posiłek i popijam go winem, po czym uśmiecham się szeroko.
- Mam dla ciebie zadanie. Znajdziemy jakąś wodę - rzekę albo jezioro i musisz się w niej wykąpać. Możesz w ubraniu albo bez - wymyślam zadanie i już jestem gotowa, żeby się zbierać i szukać jakiegoś odpowiedniego miejsca.

@Julia Brooks
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : Ciemna grzywka, tatuaże, oburęczność, zapach lawendy
Galeony : 535
  Liczba postów : 1834
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
https://www.czarodzieje.org/t19697-julia-brooks-dziennik#589978
Bar "Ragnarök" QzgSDG8




Gracz




Bar "Ragnarök" Empty


PisanieBar "Ragnarök" Empty Re: Bar "Ragnarök"  Bar "Ragnarök" EmptyPią Lut 26 2021, 12:49;

Chodzenie tu i tam z pewnością było jedną z ciekawszych rzeczy, które można było robić podczas tegorocznych ferii. W końcu od siedzenia w igloo nie poszerzało się horyzontów. Niekorzystanie z tyli atrakcji mijało się niejako z ideą samego wyjazdu, a sama Norwegia miała naprawdę mnóstwo rzeczy do zaoferowania. Lodowa jaskinia, pozwalająca czuć to, co towarzysz, wyścigi na czartach, magiczny labirynt czy rytuał zorzy. Dla każdego znalazło się coś ciekawego, odpowiadającego nawet najdziwniejszym zainteresowaniom. Co jak co, ale Brooks bawiła się naprawdę doskonale, choć nie byłaby sobą, gdyby nie zrobiła czegoś głupiego.
Zajadając się paluszkami rybnymi i ziemniakami, słuchała Ślizgonki, która opowiadała jej o tym, jak spędzała pobyt w Skandynawii, a gdy to tego pojawiła się butelka, szybko się okazało, że otrzymały od niej podobne zadanie. A więc miały zrobić coś, czego oczekuje od nich druga osoba, pod groźbą jakiejś strasznej kary. Czy propozycja Sophie przypadła jej do gustu? Niezbyt, jej niechęć do chłodu nie była tajemnicą poliszynela. Dzielnie znosiła piesze wędrówki i latanie na miotle, ale morsowanie? No to się nie pisała. Nie należała jednak do tych osób, które marudzą (no chyba, że chodzi o wróżbiarstwo), a poza tym nie miała wyjścia.

- Zabiję cię, Sinclair, ale niech ci będzie – powiedziała, wpychając do ust kolejną porcję ryby. – A co się zaś tyczy Twojego zadania, to jeszcze nie wiem, ale na pewno wymyślę coś dziwnego – zapewniła Sophie, bo konieczność kąpieli w zimnej wodzie, z pewnością zasługuje na godną zemstę. – Tak swoją drogą, to nawet wiem, gdzie mogłybyśmy pójść. Ostatnio ktoś na stołówce wspominał o wodospadzie, nie tak daleko stąd. Jak myślisz, nada się?


@Sophie Sinclair
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Sponsored content

Bar "Ragnarök" QzgSDG8








Bar "Ragnarök" Empty


PisanieBar "Ragnarök" Empty Re: Bar "Ragnarök"  Bar "Ragnarök" Empty;

Powrót do góry Go down
 

Bar "Ragnarök"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Bar "Ragnarök" JHTDsR7 :: 
Norwegia
 :: 
Miasteczko
-