Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Igloo #7

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Fillin Ó Cealláchain

Student Slytherin
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 175
C. szczególne : czarne, wąskie ubrania; mocny irlandzki akcent; prawie udany tatuaż na szyi, nad karkiem : all four boyd;
Galeony : 586
  Liczba postów : 1421
https://www.czarodzieje.org/t16446-fillin-o-ceallachain#452046
https://www.czarodzieje.org/t17983-fillin#510202
https://www.czarodzieje.org/t16447-w-moim-domu-straszy#452099
https://www.czarodzieje.org/t16445-fillin-o-ceallachain#452029
https://www.czarodzieje.org/t18350-fillin-o-ceallachain-dziennik
Igloo #7 QzgSDG8




Moderator




Igloo #7 Empty


PisanieIgloo #7 Empty Igloo #7  Igloo #7 EmptyNie Sty 31 2021, 10:25;




Uczniowie zakwaterowani są w najlepszym przybytku – magicznych igloo, które są prawdziwą chlubą miasteczka. Pokoje są dwuosobowe i jedynie w łazience jest opcja weneckiego lustra. Całą resztę widać jest jak na dłoni, by zbyt duże łóżka i samotność nie zachęcały do harców. Oraz oczywiście kwestei bezpieczeństwa. Są wykonane ze specjalnego szkła – iglaa świecą w ciemności, dzięki czemu rozjaśniają ciemne noce, ale równocześnie będąc wewnątrz igla nie widać, by budynki obok się żarzyły, co nie przeszkadza w spaniu. Dzięki temu zabiegowi możemy oglądać zorzę polarną całą noc, bądź piękne gwiazdy na niebie.

Uwaga. Ciche demony w nocy krążą często nad kopułami i czasem ich wpływ mogą odczuwać osoby, przy których się pojawiają. Możesz przed każdym wątkiem rzucić kostką k100 jak spało Ci się tej nocy. Nie jest to jednak obowiązkowe

Spoiler:
0 - 20 - Całą noc nie męczyły waszego igloo kompletnie żadne demony. Żadnego nieprzyjemnego uczucia. Tylko ciepłe igloo, wy, zorza i gwiazdy nad waszymi głowami.

21-50 - Przez maksymalnie godzinę mogliście czuć wpływ demonów krążących nad kopułami przez co mogliście mieć problemy z zaśnięciem bądź obudziliście się odrobinę wcześniej niż zakładaliście, jednak nie mogło zepsuć to waszego snu jakoś szczególnie.

51 - 70 - Mogło być gorzej, jednak chociaż nie trwało to długo, aż dwa demony krążyły nad wami przez godzinę, przez co czuliście się podwójnie zdołowani. Na szczęście dość szybko zostały przegonione, ale jednak na jakiś czas czuliście to nieszczęście i smutek nad wami, ze wzmożoną siłą.

71 - 90 - Nie była to dobra noc. Zimno jakby przenikało przez zwykle ciepłe ściany igloo. Trudno było skupić się na spaniu, dopóki jakiś pracownik nie przyszedł w środku nocy, zauważając krążącego nad wami demona. Mimo to pozostaje jakiś strach przez kolejne uczucie, że demon może wrócić? Albo po prostu zasnęliście jak kłody kiedy tylko poczuliście się z powrotem bezpiecznie. Jednak pół nocy zmarnowane.

91 lub więcej - Chłód i niepokój odczuwaliście niemalże całą noc. Trudno było zasnąć i ruszyć się z miejsca. Jedynie kołdra wydawała się być bezpieczną przystanią, a osoba obok mogła być waszym jedynym wsparciem. Demony męczyły wasz sen nieprzyjemnymi koszmarami kiedy tylko na chwilę udało wam się zamknąć oczy na dłużej. Wasze najgorsze obawy i rozterki były jedyne o czym mogliście myśleć w nocy. Może jednak pójdziecie na dzienną drzemkę...




______________________


What butter and whiskey won’t cure, there is no cure for.
~ irish saying
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Skyler Schuester

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik)
Dodatkowo : Prefekt Naczelny
Galeony : 488
  Liczba postów : 2292
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
Igloo #7 QzgSDG8




Gracz




Igloo #7 Empty


PisanieIgloo #7 Empty Re: Igloo #7  Igloo #7 EmptyPią Lut 19 2021, 17:04;

Czuł się głupio wciskając do bagażu srebrny kociołek, musząc zrezygnować z kilku koszul i puchońskiego koca, który ciągał przecież ze sobą dosłownie wszędzie, przez jakiś czas mając go nawet w Wilczej Norze. I choć miał odwagę skorzystać z transmutacji, by pomniejszyć ubrania i niektóre z mniej ważnych przedmiotów, to zabrakło mu wiary w siebie, by zaryzykować jakąkolwiek ingerencję w potrzebne do eliksirów składniki, obawiając się, że mógłby naruszyć ich strukturę. I przez pierwsze dni ferii faktycznie zaglądał do kociołka tylko wtedy, gdy musiał dopilnować wywaru tojadowego, teraz już nie tylko dla samego Mefisto, ale i malutkiej Cynthii, jednak jeden list od Felinusa sprowadził go na ziemię, przypominając o tym, że ma zobowiązania wykraczające poza świat Noxów.
Przelał ostatnią porcję wywaru do grubego kubka, podając go Mefisto do wypicia, zaraz już wyganiając go z córką na krótki spacer, w czasie którego zamierzał wyrobić się z przygotowaniem obiecanego Puchonowi eliksiru wiggenowego. Jak zawsze zaczął od podgrzania zalewy z wody księżycowej i kory drzewa wiggen, zaraz już ucierając w moździerzu zasuszony tojad, którym ich igloo pachniało od bulgoczącego przez ostatnie dni w tle wywaru tojadowego. Dodał nieco mniej mięty niż zazwyczaj, w zamian ucierając nieco cynamonu, chcąc zastąpić nieco orzeźwiające uczucie bardziej rozgrzewającym, dość pewny tego, że Felinus zdąży zużyć uwarzone dla niego porcje eliksiru jeszcze przed końcem zimy. Zamieszał całość kilkukrotnie, dorzucając do kadzi kilka pączków tojadu, cierpliwie czekając, aż te rozwiną się nieco pod wpływem temperatury, dopiero wtedy posyłając na dno gładki bezoar i stabilizując ogień pod kociołkiem. Obiecał sobie, że nie zmarnuje czasu, którego potrzebował eliksir, by dojrzeć nad grzejącym go płomieniem, a jednak ledwie rzucił kilka zaklęć czyszczących, a już opadał na łóżko ze świadomością, że wcale nie przejrzy trzymanych w dłoni notatek.
Myśli szybko wgniotły go w materac świadomością, że zwyczajnie sobie nie radzi, nie nadążając za tym wszystkim, co działo się wokół niego. Że nie ma go tyle w Lumos, ile by tego chciał, że coraz częściej zdarza mu się opuszczać wykłady, że wciąż nie skończył swojej pracy dyplomowej, chociaż zaczął ją tak cholernie wcześnie. Przede wszystkim martwił się jednak o jego nagłą ważną rolę w ledwie rozpoczętym życiu Cynthii i tym, że gdzieś w tym wszystkim stracił tę intymność i swobodę przy Mefisto, które zdążyły go już tak silnie uzależnić. I zanim zdał sobie z tego sprawę, minął cały jego wolny czas, uciekając gdzieś pomiędzy użalaniem się nad sobą a senną bezczynnością, więc zerwał się gwałtownie, gdy spojrzeniem na zegarek uświadomił się, że za chwilę minie dobry czas na zgaszenie ognia pod eliksirem. Kilka machnięć różdżką później mógł już przecedzić gęsty płyn, ostrożnie wyławiając z zawiesiny swój niemal zużyty już bezoar, by zaraz rozlać gorący eliksir do wysłanych przez Felka fiolek, podpisując je ówcześnie z największą możliwą dla niego starannością.
Zdążył napisać list i czas momentalnie stanął mu w miejscu, gdy faktycznie pozostało mu tylko oczekiwanie aż dwójka Noxów wróci do ich mało prywatnego igloo. Przeszklone ściany sprzyjały ciągłemu wyglądaniu za znajomą sylwetką, a jednak próbował skupić się na przyniesionych przez siebie notatkach, z ołówkiem w ręku śledząc swoje obliczenia sprzed kilkunastu miesięcy, momentami nie mogąc powstrzymać pobłażliwego uśmiechu nad tak nieświadomie popełnianymi błędami. Bawiło go jak pewny w teorii się wtedy czuł, a jednak ten rok zdobywania bardziej różnorodnych doświadczeń pokazał mu jak wiele wiedzy go omijało, teraz z dużą większą pewnością kreśląc od nowa poprzednie obliczenia, wytyczając kilka propozycji co do zmiany składników eliksiru, nad którym pracę tak mimochodem niegdyś porzucił.
I właściwie, równie lekko podszedł do tego i teraz, porzucając plik notatek, by rzucić się w stronę wejścia, od razu kradnąc Cynthię na swoje ręce, do samego ośnieżonego lekko Mefisto wychylając się tęsknie po mroźnego buziaka.

|zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Igloo #7

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Igloo #7 JHTDsR7 :: 
Norwegia
 :: 
Miasteczko
 :: 
Igloo
-