Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Work in progress

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Nanael O. Whitelight

Nieokreślony
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 170cm
C. szczególne : Niezwykle jasne oczy, styl vintage, taneczna gracja przy każdym ruchu, wiecznie perfekcyjnie pomalowane paznokcie
Galeony : 8
  Liczba postów : 2
Work in progress QzgSDG8




Gracz




Work in progress Empty


PisanieWork in progress Empty Work in progress  Work in progress EmptyNie Sty 10 2021, 23:55;


Nanael Ouriel Whitelight

DATA URODZENIA19.09.1999r.
CZYSTOŚĆ KRWI 90%
MIEJSCE URODZENIADolina Godryka, Anglia
MIEJSCE ZAMIESZKANIADolina Godryka, Anglia
W HOGWARCIE JEST OD KLASYPierwszej
OBECNIE JEST NA ROKUDziewiątym
WYMARZONY DOMGryffindor
WYBRANY WIZERUNEKAlberta Ushakova

Wyglad

WZROST 170cm
BUDOWA CIAŁA Wiecznie wyglądam źle.
Niekształtny biust, dziwnie mocne wcięcie w talii, zbyt szerokie biodra i nieładnie odstające pośladki. Piekielnie ostre kości policzkowe, masywne łydki, brzuch zakryty licznymi “fałdkami”. Ogromne uda, serdelkowate palce, podwójny (potrójny? poczwórny?) podbródek. Brak mi gracji, jestem ciężka i nieatrakcyjna. Gruba. Brzydka.
A przynajmniej tak siebie widzę.
Podobno jestem ładną dziewczyną. Drobną i szczupłą, o smukłej twarzy i wyraźnych rysach, ze zgrabną kobiecą sylwetką, którą niby podkreśla wyćwiczony przez lata treningów tańca wdzięk. Mało kto zauważa wieczne wahanie mojej wagi, od kiedy pilnuję, by nie spadła już za bardzo.
OCZY Błękitne, jak chłodna tafla skutego lodem jeziora. Elektryzujące, jak pierwszy piorun przecinający czerń zachmurzonego nieba. Jasne, jak złapana słońcem fala, górująca nad bezkresem oceanu.
KOLOR WŁOSÓW Jasny blond, pod wpływem światła wahający się odcieniem od słomkowego, przez złocisty, po niemalże truskawkowy.
ZNAKI SZCZEGÓLNE Wyraźne kości policzkowe, ruchy przepełnione niemal teatralną gracją, kilka magicznych tatuaży (które czasem znikają), zawsze perfekcyjnie pomalowane długie paznokcie.
PREFEROWANE UBRANIA To, co pokazuję ludziom, powinno być ładne i grzeczne. Staram się jak najczęściej trzymać się stylu “vintage”, szukając elegancji, która podkreśli moją kobiecość. Czasem zmieniam zwiewne sukienki na zgrabne garnitury, innym razem zdecyduję się na bardziej dopasowane spódnice o stosownej długości. Nie przesadzam z biżuterią, chociaż wcale też przed nią nie stronię, podobnie zresztą jak w przypadku innych dodatków, takich jak rękawiczki czy szpile do włosów.
Mam pewną słabość do ładnej bielizny i często to właśnie ona kryje się pod tak delikatnymi strojami. To ją najbardziej cenię w chwilach prywatności, porzucając nudne halki i stonowane materiały. Właściwie pod każdym ubraniem noszę gorset, pozwalający mi na choć drobne kontrolowanie wyglądu mojej talii, dzięki czemu łatwiej mi zakryć ewentualne wahania wagi. Niemal zawsze (pomijając sytuacje, w których oczywiście nie jest to wskazane) również zakładam buty na obcasie - niewielkim, ale zgrabnym, dodającym symboliczne kilka centymetrów i lżejszy krok. W Hogwarcie pamiętam o drobnych elementach nawiązujących do mojego domu, nawet jeśli klasyczny wygląd mundurka wcale mi się nie podoba.

Charakter


Tutaj wpisz opis charakteru.

Historia


Tutaj wpisz opis historii.

Rodzina


”Mamy na myśli dobro”

Jahoel Hadraniel Whitelight - nie wierzę, że ma na myśli dobro. Nie uważam go za dobrego ojca, a on przy każdej okazji wypomina mi, że dalej brakuje mi do zostania dobrą córką. Tolerujemy się, szanujemy i nie życzymy sobie źle, ale prawda jest taka, że jesteśmy sobie obcy.
Twyla Whitelight - w miły sposób przedstawia to, co ojciec mówi surowo. Ma wizję tego, jak świat powinien wyglądać i chociaż sama nie ma takich środków, żeby to osiągnąć, to niewątpliwie nie odpuszcza swojemu najbliższemu otoczeniu. Jak byłam mała to śmiałam się z bratem, że Twyla Whitelight nie powinna być matką, tylko treserką zwierząt.
Camael Ariel Whitelight - pierworodny, na którego zawsze spadał największy ciężar rodzinnych obowiązków. Zawsze doceniałam jego starania i widziałam, że próbuje pomóc nam wszystkim, co chyba umykało rodzicom. Mam mu trochę za złe zostawienie nas samych na rzecz swoich podróży, ale chyba po prostu chodzi o to, że tęskniłam.
Gabriel Atheed Whitelight - czasem myślę, że znalazł się na najlepszej pozycji. Nie jest pierworodnym i nikt nie przygotowuje go do zostania głową rodu, ale nie musi też spełniać roli jedynej perfekcyjnej córeczki. Dogryzamy sobie na każdym kroku, ale zrobiłabym dla niego wszystko.
Liczne wujostwo i kuzynostwo, czyli te znajomo nieznajome osoby, przed którymi zawsze trzeba odgrywać uosobienie perfekcji.

Ciekawostki


Chciałabym latać, ale do mioteł czy samochodów wcale mnie nie ciągnie. Nie ufam sprzętom, które ktoś stworzył i nie wierzę w to, że poradziłabym sobie w razie wypadku. Łatwiej mi polegać na intuicji zwierząt - dlatego planuję zakup hipogryfa z zaprzyjaźnionej hodowli, a po nocach śnią mi się magiczne loty na smoczych grzbietach.
Nie umiem się teleportować, prawdopodobnie ze względu na wiecznie zakrzywiony obraz mojego ciała. Moje starania nie przynoszą żadnego efektu, choć czasem cicho liczę na chociażby najdrobniejsze rozszczepienie. Nie pozostaje mi nic innego jak wierne korzystanie z innych środków transportu - często można mnie spotkać na peronie i do perfekcji opanowałam czyszczenie ubrań z kominkowego popiołu.
Panicznie boję się wody, przez co nie umiem pływać. Co zabawne, uważam wodę za przepiękną i bardzo mnie do niej ciągnie. Uwielbiam szum fal i liczę na to, że jeszcze kiedyś przekonam się do głębszych zbiorników, dzięki czemu poszerzy się moja wiedza odnośnie podwodnego życia.
Piję zdecydowanie za dużo alkoholu. Moją największą miłością są wina i jestem świetna w wyłapywaniu jego aromatów i bukietu… ale prawda jest taka, że kiedy przyjdzie co do czego, jestem w stanie wypić wszystko. Tylko na eleganckich bankietach wzbudzam zachwyt moim wyczuciem.
Jestem nieznośnie podatna na uzależnienia. Palę papierosy, piję alkohol, a przy tym toczę nieustanną walkę między zakupoholizmem a sklepowymi kradzieżami. Jedzenie, w moim przypadku, również jest uzależnieniem.
Kiedy byłam mała, miałam prawdziwą obsesję na punkcie smoków. Najważniejszym elementem domku dla lalek był strzegący wieży smok, a każde pudło z zabawkami ozdabiałam ziejącymi kolorowym ogniem naklejkami z gadzimi bestiami. Teraz też chętnie wplatam ten motyw gdzie tylko mogę - nieważne, czy to tylko wzór na salonowych poduszkach, czy może wymyślnie przystrzyżony krzak w rodzinnym ogródku.
Kocham magiczne szachy i jestem w nich całkiem niezła. Pierwszą partię dostałam na święta, jak jeszcze byłam mała i marzyłam o zabawkach. Przez długi czas plansza stała w moim pokoju nietknięta i chociaż z czasem doceniłam strategiczność gry, to czasem dalej postrzegam szachy jako ładny element ozdobny jakiegoś pomieszczenia.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Work in progress

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Work in progress QCuY7ok :: 
karty postaci
 :: 
nowe karty
-