Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Droga Skamieniałego Trolla

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Eskil Clearwater

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : V
Wiek : 16
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 180
C. szczególne : prawie zawsze ma na głowie kaptur albo czapkę
Dodatkowo : Półwil
Galeony : 194
  Liczba postów : 618
https://www.czarodzieje.org/t19775-edward-eskil-clearwater#597052
https://www.czarodzieje.org/t19779-pokrecona-skrzynka-na-listy#597322
https://www.czarodzieje.org/t19776-eskil-clearwater#597057
Droga Skamieniałego Trolla QzgSDG8




Gracz




Droga Skamieniałego Trolla Empty


PisanieDroga Skamieniałego Trolla Empty Droga Skamieniałego Trolla  Droga Skamieniałego Trolla EmptyPią Sty 08 2021, 10:31;


Droga skamieniałego trolla


Szlak prowadzi stromo wsród kamieni, głazów i rzadszej roslinności. Aby wspiąć się na szczyt i podziwiać niesamowite widoki należy pokonać 1100 metrów różnicy wysokości, a całość trasy liczy około 23 kilometry. Aby wspiąć się na szczyt należy uzbroić się w minimum pięć godzin spaceru w jedną stronę. Widok z samego szczytu robi wrażenie, widoki są nie do opisania. Miejsce przyciąga bardzo wiele turystów, a i warto poświęcić dzień na taką wycieczkę. Płaski i długi na kilkanaście metrów fragment skały wystaje ponad urwisko. Mawia się, że szlak ten został wytworzony przez starego trolla, który po bitwie z czarodziejami próbował powrócić w rodzime strony znajdujące się we wnętrzu tej góry. Nigdy tam nie dotarł, a zamienił się ponoć w trwały kamień, na którym turyści podziwiają widoki.

Uwaga. Osoby z minimum 20 pkt w kuferku z dziedziny Gier Miotlarskich (interpretowana tu jako kondycja fizyczna) są w stanie pokonać szlak bez większych przeciwności związanych z własnym organizmem. Osoby z mniejszą ilością punktów muszą rzucić kością przy pierwszym podejściu do wspinaczki.
Rzuć kością 1k6 i podlinkuj wynik:
1-2 - droga jest wykańczająca. Co rusz wpadasz na śliskie kamienie lub gałęzie. Obdarte kolana i dłonie to nic w porównaniu z dusznościami które napadają Cię w połowie drogi. Musisz oswoić się z wysokością i zmianą ciśnienia, a to wydłuży Twoją podróż na szczyt o kolejną godzinę. Zakończysz wspinaczkę w znacznie gorszej kondycji niż Twoje towarzystwo. Na czas pobytu w tej lokacji nie jesteś w stanie rzucać zaklęć. Masz problem z koncentracją, doskwiera Ci ból głowy i dzisiaj już nie zaśniesz, a i eliksir ci tego nie zagwarantuje. Potrzebujesz odczekać kilkanaście godzin po zejściu ze szczytu aż organizm się uspokoi po chorobie wysokościowej.
3-4-5 - choć nie należysz do osób bardzo wysportowanych tak twój organizm radzi sobie z oswojeniem się ze zmianą wysokości. Jedyne co Ci się przytrafiło to nagły silny skurcz dowolnej kończyny, trochę przyspieszony puls oraz jednorazowa bezsenność w najbliższej nocy.
6 - dajesz sobie radę choć warto zauważyć, że ten szlak jest dla naprawdę wysportowanych osób. Zadyszka towarzyszy Ci w sumie przez większość czasu, a w płucach osiadła ciężkość. Możesz być z siebie dumny, udało Ci się i nawet trafiłeś na szczyt w niezłym stanie. Dzięki temu zyskujesz +1 pkt do Gier Miotlarskich. Brawo!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, leworęczność, dupa nie zaklęciarz
Galeony : 675
  Liczba postów : 4865
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Droga Skamieniałego Trolla QzgSDG8




Gracz




Droga Skamieniałego Trolla Empty


PisanieDroga Skamieniałego Trolla Empty Re: Droga Skamieniałego Trolla  Droga Skamieniałego Trolla EmptyCzw Lut 11 2021, 01:39;

Kostka: 1

Nie byłby sobą, gdyby nie wybrał się na jakiś szlak podczas pobytu w Norwegii. Tyle czasu marzył o wyprawie tutaj, że chyba nie wybaczyłby sobie zaprzepaszczenia takiej okazji, a że nastrój miał już dużo lepszy, postanowił odezwać się do Darrena i wyciągnąć go na wspólny spacerek na szczyt. Kruk i wąż, kolejna podróż pełna przygód...
Solberg zabrał ze sobą niewielki plecak z prowiantem, zostawiając różdżkę w igloo. Jakoś wśród śniegów Skandynawii nie czuł zbytnio potrzeby targania jej ze sobą, a poza tym miał mieć u boku jednego z najlepszych zaklęciarzy, jakich znał. Musiał więc zdać się na siebie, Darka i ewentualne mugolskie metody ratowania ich tyłków.
-Jak tam Shaw? Gotowy na mały sprawdzian kondycji? - Przywitał krukona z uśmiechem przy wejściu na trasę, którą zamierzali dzisiaj pokonać. -Dwadzieścia trzy kilometry to nie tak mało w górach. Nie pamiętam, kiedy ostatnio tyle przelazłem. - Przez chwilę przeszło mu przez myśl, że porywa się na zbyt wymagające wyzwanie jak na swój obecny stan zdrowotny, ale ostatecznie szybko pozbył się tej wątpliwości. Trzeba było twardym być nie miętkim i zamierzał wejść na ten szczyt, nawet jakby miał się na niego doczołgać.
-Jak Ci się tu podoba? Też macie te ciche demony w igloo? Paskudna sprawa. - Zagadał pokonując pierwsze kroki ich dzisiejszej wspinaczki. Trasa zaczynała się łagodnie, choć Max wiedział, że to tylko złudzenie i już niedługo będą musieli wykrzesać z siebie dużo więcej.

@Darren Shaw
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Darren Shaw

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 190
  Liczba postów : 1286
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18610-darren-shaw#532213
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Droga Skamieniałego Trolla QzgSDG8




Moderator




Droga Skamieniałego Trolla Empty


PisanieDroga Skamieniałego Trolla Empty Re: Droga Skamieniałego Trolla  Droga Skamieniałego Trolla EmptyCzw Lut 11 2021, 23:14;

Kostki brak, bo jeszcze nie jestem masochistą. Jeszcze brew

  Co bardziej preferował Darren, łażenie po górach, równinach czy choćby miastach? Otóż latanie nad nimi - najlepiej na jakiejś wygodnej miotle - jednak jeśli już musiał postawić stopy na ziemi, to nie robiło mu to większej różnicy. Szczególnie że kilometry górskiej ścieżki pokonywane będą w towarzystwie osoby, o której można było powiedzieć wiele - od wichrzyciela, nagminnego łamacza regulaminu i niewieścich serc, po urwisa, ananasa, łobuza i nicponia - ale na pewno nie to, że była nudna.
  - Seeerwus - powiedział, wdychając przy okazji świeże, nadmorskie powietrze. Shaw miał na sobie co najmniej trzy warstwy ubrań - i jeszcze więcej uroków rozgrzewających, które tym razem rzucił na siebie jeszcze w igloo, nie ryzykując marznięcia przez drogę do szlaku - Dwadzieścia trzy? - jęknął Krukon, upewniając się. Do tej pory sądził, że będzie to raczej coś w granicach pięciu, może dziesięciu... ale ponad dwadzieścia? Darren westchnął ciężko, stawiając pierwsze kroki obok Solberga.
- Ano coś obijało się nam o szyby... o lód? - powiedział pytającym tonem Shaw - Ale jakoś, hmm, nie zwróciłem za wiele uwagi - mruknął z lekkim uśmiechem Darren, spoglądając w lewo, na morskie fale obijające się o skały gdzieś hen, wiele metrów dalej - Z kim w ogóle cię posadzili? - spytał Krukon. Co prawda widział listę przydziałów kwater, jednak zwrócił uwagę tylko na studentów Ravenclawu - czyli tych, za których był poniekąd, choć na feriach o wiele mniej, odpowiedzialny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, leworęczność, dupa nie zaklęciarz
Galeony : 675
  Liczba postów : 4865
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Droga Skamieniałego Trolla QzgSDG8




Gracz




Droga Skamieniałego Trolla Empty


PisanieDroga Skamieniałego Trolla Empty Re: Droga Skamieniałego Trolla  Droga Skamieniałego Trolla EmptyPią Lut 12 2021, 12:20;

Latanie zdecydowanie byłoby tutaj wygodniejszą i łatwiejszą opcją. Trasa wydawała się naprawdę długa i Solberg jakoś średnio wierzył, że bezproblemowo sobie z nią poradzi, ale przecież nie byłby sobą, gdyby nie podjął się tego wyzwania. Trzeba było w końcu rozruszać to ciało i zahartować się przed najbliższym meczem z krukami. Liczył jednak, że te przymioty, które w myślach przypisywał mu Darren jakoś urozmaicą tę długą wędrówkę.
-Dwadzieścia trzy. Więc nie ma co marnować czasu! - Walnął go po przyjacielsku w ramię i już zapieprzał przed siebie.
-Szczęściarz! Ja musiałem powiesić łapacz snów, żeby chociaż te cztery godziny przespać bez koszmarów i innych pierdół. Polecam uważać. - Widoki już na starcie zapowiadały się nieziemsko, ale Max domyślał się, że prawdziwe cudo dostrzegą dopiero na samym szczycie. -Z kim? Z Felim oczywiście. - Zaśmiał się, bo miał wrażenie, że każdy spodziewał się już ich nerozłączności, a do tego ten duet zapowiadał problemy już z nazwy, więc ktokolwiek nie rozkładał współlokatorów, na pewno liczył, że ta dwójka coś odpierdoli. Innej opcji nie było.
-A Ty? Prefekci dostają jakieś specjalne apartamenty, czy jednak jak my ciśniecie się bez prywatności, za to z pięknym widokiem na nocne niebo? - Trochę mu to wszechobecne szkło przeszkadzało, ale liczył na to, że i tak ludzie mają lepsze rzeczy do roboty niż zaglądanie im do igloo.
Przedzieranie się przez śnieg nie było zbyt łatwe i choć trasa wydawała się być poniekąd rozdeptana przez innych wędrowców, Max czuł, jak z każdym krokiem siły coraz bardziej go opuszczają. Nie miał zamiaru jednak narazie nic mówić, w końcu byli dopiero na samym początku wędrówki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Eskil Clearwater

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : V
Wiek : 16
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 180
C. szczególne : prawie zawsze ma na głowie kaptur albo czapkę
Dodatkowo : Półwil
Galeony : 194
  Liczba postów : 618
https://www.czarodzieje.org/t19775-edward-eskil-clearwater#597052
https://www.czarodzieje.org/t19779-pokrecona-skrzynka-na-listy#597322
https://www.czarodzieje.org/t19776-eskil-clearwater#597057
Droga Skamieniałego Trolla QzgSDG8




Gracz




Droga Skamieniałego Trolla Empty


PisanieDroga Skamieniałego Trolla Empty Re: Droga Skamieniałego Trolla  Droga Skamieniałego Trolla EmptyPią Lut 12 2021, 20:44;

| inny czas albo ten sam czas, ale zupełnie gdzie indziej, daleko |

kostka: 6 huehue

Na tę wycieczkę zabrał się z grupą Hogwartczyków pod kontrolą jakiegoś opiekuna. Niepełnoletnim mogli znacznie mniej w przeciwieństwie do studentów jednak Eskil nie byłby sobą gdyby gdzieś w połowie drogi nie zwolnił tempa i nie uznał, że jednak wróci sobie do igloo. Miał mapę, różdżkę, a i wysokość mu nie doskwierała tak jak innym. Można rzec, że czuł się tutaj bardzo dobrze. Towarzyszyła mu zadyszka i chłód jednak nie zwracał na to aż takiej uwagi bowiem okolica była bardzo urokliwa i siłą rzeczy pochłaniał ją wzrokiem. Lubił otoczenie roślinnością, drzewami i skałami. Rześkie powietrze wypełniało solidnie jego płuca, rozjaśniało myśli i pozwalało skoncentrować się na wysiłku a nie na tych wszystkich rzeczach, które go zamartwiały. Niestety przecenił swoje możliwości, w połowie drogi uznał, że zanim wtoczy się na szczyt to jednak wypluje płuca, a zapasowych w podorędziu nie posiadał. Z tego co opiekun mówił to aby wejść na sam szczyt potrzebują jeszcze kilku godzin, a jako, że Eskil należał do osób dosyć leniwych to uznał, że szkoda zachodu. Wybrał się na tę wspinaczkę w przypływie ciekawości i silnej chęci wydostania się poza igloo ale teraz pożałował, że nie udało mu się namówić Robin na współudział bo bez niej było tak jakoś cicho i mniej barwnie. Poprawił więc swój plecak na plecach i zawrócił, doskonale pamiętając drogę powrotną. Nie posiadał może zbyt wielu widocznych zalet charakteru jednak wyróżniał się dosyć dobrą orientacją w terenie, a i jego wilowata połówka aktywowała mu ten szósty zmysł, który pozwalał mu odnajdywać się na dzikich terenach. Posiłkował się jednak mapą, czasami napotykał jakichś ludzi jednak od trzydziestu minut szlak był pusty. Tym samym odkrył, że udało mu się wcześniej wejść naprawdę wysoko. Musiał podpierać się drzewami i skałami bo droga powrotna była wysłana śliskimi i zdradzieckimi polami, więc łatwo było się wywrócić i poturlać na dół. Nie ma to jak w zimę wybrać się na szczyt jakiejś tam drogi trolla czy coś w tym stylu. Radził sobie całkiem nieźle, zgrzał się i być może za półtorej godziny znajdzie się na znacznie niższych poziomach gdzie będzie już łatwiej się przemieszczać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Freddie Moses

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 180
C. szczególne : dresikowaty - luźny styl, wzrost, miętówki w mordzie;
Dodatkowo : Jasnowidz
Galeony : 197
  Liczba postów : 193
https://www.czarodzieje.org/t19792-frederica-moses#599664
https://www.czarodzieje.org/t19793-freddie#599831
https://www.czarodzieje.org/t19791-frederica-moses#599644
https://www.czarodzieje.org/t19873-frederica-moses-dziennik#6063
Droga Skamieniałego Trolla QzgSDG8




Moderator




Droga Skamieniałego Trolla Empty


PisanieDroga Skamieniałego Trolla Empty Re: Droga Skamieniałego Trolla  Droga Skamieniałego Trolla EmptySob Lut 13 2021, 20:14;

Siedzenie nieustanne przy igloo było dla mnie krępujące, głównie przez cete zarówno uciszające, jak i pobudzające mój zmysł. Czułam się przez nie... nieustannie inaczej niż zwykle. Dlatego chciałam odpocząć od wszystkiego i wszystkich. Uznałam, że pójdę w góry i tam może chociaż na chwilę odpocznie mi mój niespokojny zmysł. Wiem, że nie jest to zbyt mądre. Ponieważ jestem... cóż, sobą, mogą w każdej chwili stracić świadomośc, upaść i bełkotać coś niezrozumiałego. Dlatego nie idę z nikim, licząc na to, że w ten sposób bezpiecznie odpocznę od zawodzeń dziwnych wielorybów (nie mając pewności, czy na pewno znikną na jakiejś wysokości) i równocześnie nie natknę się na nikogo w takim miejscu, więc nic nie wywoła we mnie żadnej dziwnej wizji.
Jednak kolejnym minusem jest fakt, że mam cholernie kiepską kondycję. Jestem... nie wiem w połowie drogi? Nie mam zielonego pojęcia, ale czuję się jakbym miała dosłownie umierać. Powinnam była wziąć ze sobą jednak Brooks, albo nawet Callahana, bo nie sądzę, że nadmierne zmęczenie mi pomoże w tym wypadku. A może? Będę tak padnięta, że będzie mi brakować sił na przepowiednie? Moje kiepskie samopoczucie odbija się na moich mięśniach. W pewnym momencie łapie mnie paskudny skurcz. Łapię się za nogę z jękiem i źle nią stawiam przez co ta utyka mi między skałami. Na dodatek balansuję na granicy większej stromego miejsca, więc aż krzyczę lekko przestraszona, łapiąc się za drzewo i próbując wyjść z tego po swojemu - czyli siłowo, nie bacząc na swoją kostkę. - Do kurwy - mruczę niegrzecznie, w sumie dość przestraszona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Eskil Clearwater

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : V
Wiek : 16
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 180
C. szczególne : prawie zawsze ma na głowie kaptur albo czapkę
Dodatkowo : Półwil
Galeony : 194
  Liczba postów : 618
https://www.czarodzieje.org/t19775-edward-eskil-clearwater#597052
https://www.czarodzieje.org/t19779-pokrecona-skrzynka-na-listy#597322
https://www.czarodzieje.org/t19776-eskil-clearwater#597057
Droga Skamieniałego Trolla QzgSDG8




Gracz




Droga Skamieniałego Trolla Empty


PisanieDroga Skamieniałego Trolla Empty Re: Droga Skamieniałego Trolla  Droga Skamieniałego Trolla EmptySob Lut 13 2021, 20:53;

Niby trzymał się szlaku i powinien napotkać jeszcze jakichś turystów, ale nie spodziewał się, że do jego uszu dobiegnie cudzy krzyk. Aż go zmroziło i rozejrzał się nerwowo. Że niby teraz ma zareagować? Cholera, czemu nie ma tu tego opiekuna ekipy? On powinien zajmować się szukaniem lokalizacji cudzego krzyku. A co jeśli kręci się tu jakiś troll? Eskil miał za sobą już walkę z mimikiem, ale nie uśmiechało mu się użerać z jakimś większym potworem. Wahał się jednak ostatnimi czasy jego empatia postanowiła raczkować więc po chwili namysłu uznał, że Lucas z pewnością zainteresowałby się cudzym krzykiem i nie przeszedłby obok tego obojętnie. Miał też w pamięci słowa Zoe, która skomplementowała jego postawę i ani razu go nie opieprzyła, a z reguły Eskila się o coś opierniczało, a nie chwaliło. Może zainteresowanie kimś obcym sprawi, że hm... będzie lepszy? Tak czy siak zszedł ze szlaku. - Halo? Ktoś krzyczał...? - zawołał głupio, bo gdyby to był faktycznie troll zjadający turystę to właśnie napytałby sobie biedy. Przeszedł kawałek i wychylił się zza jednej z wielkich skał, a jego oczom ukazała się dziewczyna nad przepaścią. - Eeee... nie skacz, dobra? No weź, serio, tutaj? Za zimno na zabijanie się. - pobladł bo już cudzy kłopot związany z potencjalnym zamachem na swoje życie jawiło się jako ogromne kłopoty i trudne rzeczy, a tego wolał uniknąć. W takiej sytuacji miło było pozostać egoistą. Upewniony został jednak, że to nie próba samobójstwa. Dziewczyna nie przylgnęłaby do drzewa w tak rozpaczliwy sposób. Podszedł nieco bliżej, a plecak zsunął z ramienia i położył między kamieniami. - Co jest? Niech mnie sklątka pożre. - wykrzywił się widząc jak blisko jej noga znalazła się przepaści. Wyciągnął różdżkę i usiadł, aby z pozycji siedzącej powoli przysunąć się bliżej dziewczyny. - Dobra, to się nie ruszaj to jakoś to poluzuję. Ale drzewo dalej przytulaj, oke? - aż serce zabiło ostrzegawczo kiedy znalazł się tak blisko przepaści. Przełknął głośno ślinę i zapytał sam siebie czemu on się w ogóle stara. Druga dziewczyna, którą w czymś wspiera, a co ma związek z niebezpieczeństwem. I tak mu nikt nie uwierzy. Podrapał się po policzku kiedy zobaczył jak bardzo ciasno utknęła jej noga. - Au, nawet mnie to boli jak na to patrzę. No dobra, kuzyn ostatnio używał fajnego zaklęcia. Zobaczmy co to jest. - nie powinien zdradzać swojego braku czarodziejskiego doświadczenia, ale hejże, jego empatia dopiero raczkowała, co nie? Przytknął różdżkę do wielkiego głazu i bardzo, ale to bardzo zwielokrotnionym "Separi petris" próbował rozdzielić kamień na mniejsze. Było to trudne zważywszy, że Eskil naprawdę nie był dobry w transmutacji. Przez wiele minut nie udawało mu się nic, ale zawziął się, ponawiał czar i ponawiał aż głaz zaczął drżeć od wpływu zaklęcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Darren Shaw

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 190
  Liczba postów : 1286
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18610-darren-shaw#532213
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Droga Skamieniałego Trolla QzgSDG8




Moderator




Droga Skamieniałego Trolla Empty


PisanieDroga Skamieniałego Trolla Empty Re: Droga Skamieniałego Trolla  Droga Skamieniałego Trolla EmptyNie Lut 14 2021, 22:09;

  Na wzmiankę o łapaczu snów Darren uśmiechnął się lekko, chowając swój wyraz twarzy pod pretekstem spojrzenia w lewo, na morze. Bo przecież on ten rozwiesił to indiańskie narzędzie nad łóżkiem w jego igloo - jednak jakoś nie powiązał on braku koszmarów z tym przedmiotem. Złe sny nigdy go zbytnio nie męczyły, nieważne czy nad jego głową dyndało nieco sznurków i piór, czy nie.
- Z Jess - odpowiedział Darren na pytanie Solberga o jego współlokatora. Rzeczywiście, spodziewał się że Max zostanie ulokowany z Felkiem - w końcu byli praktycznie nierozłączni - jednak i tak wolał się upewnić - I nie, niestety mamy takie same igloo jak wszyscy - westchnął z przesadnie smutnym wyrazem twarzy. Choć - cóż, sam oczywiście nie narzekał, nawet jeśli nim i Smith spał pigmejski puszek.
  Wędrówka po ośnieżonej ścieżce szła im całkiem przyzwoicie. Darren czuł się wręcz doskonale, a po Ślizgonie nie było jeszcze widać, że zaczynał znosić ją coraz gorzej. Krukon chrząknął więc i, spuszczając wzrok na drogę przed nimi, podjął kolejny temat.
- Maxiu - zaczął ostrożnie, decydując jednak po chwili że postawienie sprawy jasno będzie najlepszym rozwiązaniem - O co chodziło w lesie z tym wężem? - zapytał prosto z mostu - Plotki szybko się rozchodzą - dodał, jakby na własne usprawiedliwienie, zerkając jednocześnie kątem oka na kamień kilometrowy, który oznajmił im że przebyli już - a może dopiero - trzy kilometry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, leworęczność, dupa nie zaklęciarz
Galeony : 675
  Liczba postów : 4865
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Droga Skamieniałego Trolla QzgSDG8




Gracz




Droga Skamieniałego Trolla Empty


PisanieDroga Skamieniałego Trolla Empty Re: Droga Skamieniałego Trolla  Droga Skamieniałego Trolla EmptyNie Lut 14 2021, 22:45;

Max zbyt dobrze wiedział, że bez łapacza snów nie jest w stanie spędzić nocy i choć bardzo długo opierał się przed użyciem tego przedmiotu, jak już raz go powiesił, nie wyobrażał sobie położyć się spać bez niego. Szczególnie, że miał już próbkę tego, co ciche demony i bagaż przeszłości mogą razem zdziałać, gdy udało mu się przypadkiem zdrzemnąć po spotkaniu z Julką.
-Jess? Smith? No to chyba nie narzekasz, co? - Kontakt z krukonką miał średni, ale zawsze darzył ją sympatią i liczył, że kiedyś mimo swoich oporów zobaczy ją latającą na miotle, może nawet na szkolnym, czy innym boisku do quidditcha. -Też dostaliście jedno wyrko? - Był naprawdę ciekaw, czy wszystkie igloo były takie same. Miał szczerą nadzieję, że nie trafili z Felkiem znów pechowo, na jakiś wyjątkowy przybytek, choć osobiście raczej nie narzekał, że muszą dzielić materac. Szczególnie, ze poniekąd był już do tego przyzwyczajony, choć do spania w piżamach już trochę mniej.
Czuł, jak z każdym krokiem jego oddech staje się coraz płytszy, a nogi wołają z bólu, jakby już co najmniej dwukrotnie przebiegł tę trasę. Starał się jednak brnąć dalej i twardym być, jak Avgust przykazał.
Westchnął ciężko na pytanie Darrena, dokładając do tego przewrót oczami. Zrobiła się afera z niczego, która pewnie chwilę będzie się za nim ciągnęła. Pewnie Dear też już o wszystkim wiedziała, choć postanowiła na szczęście nie ingerować w tę sprawę.
-Nie wiem, co słyszałeś, ale nie napuściłem na niego jadowitej kobry. Po prostu, zamiast wyjebać kolesiowi, który mnie wkurwił, wyczarowałem węża, żeby nas odgrodził i liczyłem, że to załatwi sprawę. - Wytłumaczył spokojnie, choć taka ilość słów zwiększyła jego zadyszkę.
-Możemy...? - Zapytał, przystając na chwilę z boku i łapiąc oddech. Wyjął z plecaka termos z herbatą i wyciągnął pytająco w stronę Darrena, gdyby ten chciał nieco się rozgrzać, po czym sam nalał sobie kubek i upił łyk płynu.
- Wbrew krążącym plotkom, nie zrobiłem tego ze względu na las, czy Callahana. Zapomniałem wziąć fajek i byłem nieco bardziej poddenerwowany, a kolo nie dość że wpadł na nas, jakby się srogo najebał i próbował tłumaczyć swoim ptakiem, to jeszcze rozlał na mnie kakao. - Kontynuował opowieść, czując jak tlen nieco pewniej wypełnia jego płuca. Po krótkiej pauzie, był w stanie kontynuować podróż, za co też się zabrali, bo mieli mało czasu, a wiele kilometrów przed sobą.
-O ptakach mówiąc... .Jak tam Twój feniks? - Zapytał szczerze zaintrygowany tym, czy zwierzę już się wykluło i czy krukon przywlókł je ze sobą na ferie.

@Darren Shaw
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Darren Shaw

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 190
  Liczba postów : 1286
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18610-darren-shaw#532213
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Droga Skamieniałego Trolla QzgSDG8




Moderator




Droga Skamieniałego Trolla Empty


PisanieDroga Skamieniałego Trolla Empty Re: Droga Skamieniałego Trolla  Droga Skamieniałego Trolla EmptyPon Lut 15 2021, 16:43;

  Parsknięcie, które wydobyło się z ust Krukona mogło oznaczać tylko jedno - był tak daleko od narzekania na przydział drugiej osoby do jego igloo jak to tylko możliwe.
- Nie, nie narzekam - przyznał też słownie, kiwając od razu głową w twierdzącej odpowiedzi na kolejne pytanie Ślizgona dotyczące ilości łóżek w kwaterze. Najwidoczniej ich igloo nie okazało się jakąś pomyłką, jak na początku przypuszczała Jess, ale normą we wszystkich studenckich pokojach. Jaki był tego cel? Darren nie miał zielonego pojęcia.
  Słuchając wytłumaczeń Maxa prefekt zachowywał kamienną twarz - niezależnie od tego czy mówił on o wyczarowywaniu węży czy prosił o przystanięcie na chwilę - jednak kiedy ten wspomniał o tym, że prowodyrem całego zajścia było kakao - JEBANE KAKAO - Darren nie mógł się powstrzymać od cichego śmiechu. Jeśli Solberga było aż tak łatwo zdenerwować, to chyba Shaw miał całkiem sporo szczęścia, że ten nie rzucił się na niego z pięściami... jeszcze.
- Następnym razem zastanów się dwa razy - powiedział, kręcąc głową - Nie po to siedzę z tobą nad zaklęciami żebyś potem ciskał nimi w jakieś melepety - dodał z lekkim wyrzutem w głowie, kontynuując wędrówkę po ścieżce, która zaczęła stawać się coraz bardziej i bardziej stroma.
- Wykluł się na początku lutego - odpowiedział Shaw - I nawet nie rozpuścił jeszcze igloo - dodał, przypominając sobie okazjonalne - acz już bardzo rzadkie - niewielkie wybuchy ognia, powodowane przez drobne, magiczne stworzenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Freddie Moses

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 180
C. szczególne : dresikowaty - luźny styl, wzrost, miętówki w mordzie;
Dodatkowo : Jasnowidz
Galeony : 197
  Liczba postów : 193
https://www.czarodzieje.org/t19792-frederica-moses#599664
https://www.czarodzieje.org/t19793-freddie#599831
https://www.czarodzieje.org/t19791-frederica-moses#599644
https://www.czarodzieje.org/t19873-frederica-moses-dziennik#6063
Droga Skamieniałego Trolla QzgSDG8




Moderator




Droga Skamieniałego Trolla Empty


PisanieDroga Skamieniałego Trolla Empty Re: Droga Skamieniałego Trolla  Droga Skamieniałego Trolla EmptyWto Lut 16 2021, 22:00;

Niestety z każdym ruchem kostka boli mnie coraz bardziej i za nic nie mogę jej wyjąć. Dlatego też w końcu decydują się na wyjęcie różdżki. Dość spokojne, bo boję się upadku i wtedy już totalnie złamię nogę, czy po prostu umrę gdzieś w norewskich górach patrząc na mniej optymistyczną wersję. Staram się robić wszystko, by nie panikować, bo wiem że jeśli nie wrócę do swojego stałego, lekko pobudzonego stanu i poddam się strachowi - zwyczajnie zacznę gadać swoje wróżbiarskie głupoty, spadając równocześnie w otchłań. Ku swojemu zdumieniu słyszę jakiś głos i nagle blady chłopak wyłania się zza skały; mimo wszystko czuję odrobinę ulgi.
- Ha, ha, uśmiałam się w chuj - mówię zaniepokojona nadal całą sprawą. Nadal też nie mam pojęcia jakie zaklęcie mam na siebie rzucić, ale też przytulona do drzewa nie zdecydowałam się na gwałtowniejsze próby je wyjęcia. Z wielką ulgą przyjmuję pomoc i kiwam prędko głową na propozycje chłopaka. Całkowicie oddaję się w jego ręce, sama będąc przekonana, że nic z tym nie zrobię. - Jasne. Trzymam drzewo. Zrób coś, pliska - dodaję od siebie, starając się w końcu uspokoić oddech. Nie wiem czy nie powiedzieć chłopakowi o mojej przypadłości, ale zwyczajnie liczę na to, że nie będzie trzeba. Faktycznie skały przy mojej nodze zaczynają drżeć, a ja, jak zwykle nierozsądnie, siłą wyciągam nogę spomiędzy skał, czując już jak robię sobie coś złego z nogą. Krzyczę na ten ból, kiedy staram się postawić nogę na ziemię. Łapię za rękę automatycznie chłopaka, bojąc się, że jednak spadnę i wtedy... rozumiem że moje emocje strachu wzięły górę. Nie mogę złapać oddechu.
- Trzymaj mnie mocno, błagam - chrypię jeszcze, zanim nie popadam w ciemność jego emocji, modląc się w duchu by się nie przestraszył i nie uciekł. - Śniegi topnieją, zima przemija. Słońce świeci, powietrze na dworze jest rześkie. Dom jest pusty. Bez starej kobiety. Czuć zapach śmierci. Piękna sierota z genami wili odchodzi, jest sama. Sierota. Sierota
Mój głos jest przerażający, inny niż zwykle. Zamiast moich oczu widać same białka. I jedną ręką łapię się za gardło, by zagłuszyć przemawiający przeze mnie dar. Kończy się równie nagle co zaczyna. Łapię nagle powietrzę ze świstem i bezwładnie osuwam się na nieznajomego Ślizgona, tracąc przytomność z bólu i wycięczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, leworęczność, dupa nie zaklęciarz
Galeony : 675
  Liczba postów : 4865
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Droga Skamieniałego Trolla QzgSDG8




Gracz




Droga Skamieniałego Trolla Empty


PisanieDroga Skamieniałego Trolla Empty Re: Droga Skamieniałego Trolla  Droga Skamieniałego Trolla EmptySro Lut 17 2021, 00:18;

Nie wiedział, jakie dokładnie relacje łączą krukonów, ale po reakcji Darrena mógł się domyślić, że towarzystwo Jess bardzo mu odpowiada. Zresztą nie dziwił się. Współczuł każdemu, komu trafiło się dzielenie igloo z osobą, za którą nie przepadał. Szczególnie, że byli zmuszeni dzielić łóżka, a to mogło wcale nie być takie komfortowe. Nawet Max miał kilka osób, które sprawiały, że wolałby spać w wannie niż obok nich.
Powód całego zajścia faktycznie był dość błahy, ale co Solberg mógł poradzić, że bez jakiejkolwiek używki we krwi denerwował się troszkę zbyt łatwo. Do tego postawa tego Crowa po prostu mu nie pasowała, więc postanowił go o tym poinformować.
-Tak wiem, Huxley mi już zrobił wykład na ten temat, ale serio, jakbym chciał go uszkodzić użyłbym pięści nie zaklęć, tak jak wtedy gdy przyjebałem temu pajacowi od transmu... - Zbyt późno zorientował się, że powiedział coś, czego mówić nie powinien. -Ee... Shaw, ja nic nie mówiłem... - Spojrzał na niego znacząco. Wiedział, że jak wróci do Hoga i tak będzie miał z tego tytułu przejebane, nie potrzebował jeszcze żeby te wieści rozniosły się podczas ferii i trafiły do uszu Beatrice.
Kontynuowali swoją wycieczkę, choć dla ślizgona był to naprawdę wielki wysiłek i co jakiś czas potrzebował przerwy, by móc złapać oddech.
-Naprawdę? Masz go tutaj? Ja Cię pierdzielę, zajebiście! Jak go nazwałeś? Udało Ci się ochronić przed tym całym wybuchem przy wykluciu? - Zaczął pytać, bo kwestia ptaka Darrena naprawdę go interesowała. Nigdy wcześniej nie znał nikogo, kto hodowałby feniksa, a były to doprawdy intrygujące i przede wszystkim potężne stworzenia.

@Darren Shaw
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Eskil Clearwater

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : V
Wiek : 16
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 180
C. szczególne : prawie zawsze ma na głowie kaptur albo czapkę
Dodatkowo : Półwil
Galeony : 194
  Liczba postów : 618
https://www.czarodzieje.org/t19775-edward-eskil-clearwater#597052
https://www.czarodzieje.org/t19779-pokrecona-skrzynka-na-listy#597322
https://www.czarodzieje.org/t19776-eskil-clearwater#597057
Droga Skamieniałego Trolla QzgSDG8




Gracz




Droga Skamieniałego Trolla Empty


PisanieDroga Skamieniałego Trolla Empty Re: Droga Skamieniałego Trolla  Droga Skamieniałego Trolla EmptySro Lut 17 2021, 19:04;

Sytuacja była nietypowa i wymagała cóż, wykazania się jakimikolwiek umiejętnościami magicznymi. Skautem to on nie był, a więc nie pozostało nic innego niż wielokrotne powtarzanie zaklęcia transmutacyjnego, a użył tego tylko i wyłącznie dlatego, że został zmuszony przez Craine'a do napisania na ten temat referatu, aby zdać w ogóle semestr z tej dziedziny. Głupio było teraz przyznać samemu przed sobą jakie to zaklęcie mu się przydało. Za którymś razem - chyba za piętnastym udało się przetransmutować głaz na trzy mniejsze części lecz nim miał w ogóle ucieszyć się z pozytywnego efektu (Lucas powinien to widzieć!) to dziewczyna krzyczy, a on oczywiście się spiął. - No poczekaj no! - zawołał z oburzeniem kiedy ta rwała się już do wychodzenia z pułapki kiedy po pierwsze ma ranną stopę, po drugie są bardzo blisko przepaści i po trzecie... właśnie się zachwiała i instynktownie wyciągnął w jej stronę ręce, aby ją przytrzymać co stało się jednocześnie z jej reakcją chwycenia go za dłoń. - No przecież już stąd idzie... - urwał bo dziewczyna po prostu na niego upadła, a zaskoczony ciężarem aż opadł na łokcie. - Ej, co jest? Nie mdlej, no weź! - gorsze od babskich łez była nieprzytomna dziewczyna w dzikich ostępach kiedy to nie ma w pobliżu nikogo na kogo można zrzucić odpowiedzialność za chwilowo niedysponowaną osobę. Zaczął się podnosić, trzymając ją oczywiście przy sobie, gdy wtem usłyszał ten mrożący krew w żyłach głos. - Ej... - otworzył szeroko oczy, a te dziwne słowa ryły się dłutem w jego mózgu tak samo jak bardzo dokładnie (i wbrew swojej woli) zapamiętał wyraz jej twarzy - a wyglądała upiornie i tak też brzmiała. Po jego ciele przeszedł bardzo zimny dreszcz. Potrząsnął dziewczyną. - EJ! PRZESTAŃ! - jeśli się zgrywała to był to beznadziejny żart. Już chciał gwałtownie wstać i na nią wrzeszczeć kiedy ta po prostu straciła przytomność. W gardle zaczęła dławić go panika. Sierota, sierota, sierota. Skamieniały gapił się na dziewczynę, potrząsał nią jeszcze, ale ta była całkowicie bezwładna. Sierota, sierota, sierota. Coś go tknęło, zimny powiew wiatru kazał działać, bo nie wiedział czy ta tutaj to umiera czy co jej jest. To był jakiś atak. To było chore! Wygramolił się z nią jak najdalej od przepaści i położył ją na śniegu, bo nie wiedział co robić. Złapał się za głowę. - Cholera, cholera, cholera. - rozejrzał się po okolicy ale nikogo nie było, a on nie wiedział co robić. Przecież wiggenowy nic jej nie pomoże, ona nie ma ran. Sprawdził czy oddycha, uff, chociaż tyle. Ale wyglądała źle. Sierota, sierota, sierota. Nerwowymi gestami wyciągnął z plecaka wizzengera i pióro. Nie musiał nawet kartkować, Hunter pojawił się na pierwszej stronie. Bardzo chaotycznym pismem naskrobał tam nieskładną wiadomość, łamiąc przy tym pióro. Zatrzasnął wizzengera nawet nie czekając na odpowiedź, spakował swoje rzeczy, założył plecak na plecy, a różdżkę wcisnął w rękaw. - Kuźwa, czemu mnie to spotyka. Czemu przy mnie tracisz przytomność. Na Merlina... - jęknął, ale musiał coś zrobić. Przez połowę drogi w dół znosił ją na rękach ale szybko zorientował się, że nie da rady być dzielnym i umięśnionym bohaterem. Musiał ją też lewitować, a jakieś sto razy sprawdzał czy już odzyskała przytomność. Po długimi i nerwowym zejściu dotarł do zagrody ferni, gdzie mili państwo deportowali go do pola igloowego. Chciał im zostawić dziewczynę i spadać jak najdalej, ale już powiedział Hunterowi, więc cwałował. Sierota, sierota, sierota.

| zt x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Darren Shaw

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 190
  Liczba postów : 1286
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18610-darren-shaw#532213
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Droga Skamieniałego Trolla QzgSDG8




Moderator




Droga Skamieniałego Trolla Empty


PisanieDroga Skamieniałego Trolla Empty Re: Droga Skamieniałego Trolla  Droga Skamieniałego Trolla EmptyNie Lut 21 2021, 13:14;

  Darren pokręcił zniesmaczony głową. Oczywiście nie z powodu samego faktu naskoczenia na innego Ślizgona - bo ostatecznie takich "wybryków" Solberga już się spodziewał i kwitował je głównie wzruszeniem ramionami, dziękując Merlinowi że to nie on musiał go strofować i tą rolę wypełnił Williams - ale dlatego, że Max wolał komuś przyjebać w nos niż rzucić jakąś soczystą klątwę. Zupełnie inne efekty - satysfakcja też na o wiele lepszym poziomie.
- Czekaj, czekaj... - przyhamował zeznania Solberga - Jakiemu pajacowi od transmutacji? I nie zmieniaj tematu - powiedział, kiedy Max zaczął mówić o feniksie - Ta, jest w igloo, i nawet nie rozjebał mi pokoju - rzucił szybko jednym ciągiem jednak odpowiedź na pytania Ślizgona, zaraz wracając jednak do sprawy pewnego "pajaca". Podejrzanych co do tego tytułu było trzech - jednak Whitelighta Krukon mógł z góry odrzucić, bo nie kojarzył by ten w jakiś specjalny sposób podpadł komukolwiek, a tym bardziej Solbergowi. Craine także był raczej mało prawdopodobną opcją - gdyby jemu Max "przyjebał", to zapewne skończyłby nie tylko jako kurczak, ale też jako baza do rosołu.
- Co zrobiłeś Rowle'owi? - spytał w końcu zrezygnowanym tonem Krukon, przystając przy zasapanym Solbergu. Był on w wyraźnie złej fizycznej kondycji - zapewne przez brak treningów przez ostatnich parę miesięcy - I co ci strzeliło do głowy, żeby z łapami lecieć na asystenta? - dodał, patrząc na Ślizgona, który najwyraźniej ledwo skończył być zawieszony, postanowił postarać się o kolejne wykluczenie z listy studentów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, leworęczność, dupa nie zaklęciarz
Galeony : 675
  Liczba postów : 4865
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Droga Skamieniałego Trolla QzgSDG8




Gracz




Droga Skamieniałego Trolla Empty


PisanieDroga Skamieniałego Trolla Empty Re: Droga Skamieniałego Trolla  Droga Skamieniałego Trolla EmptyYesterday at 10:54;

Prawda, że satysfakcja była inna, ale trzeba było pamiętać, jak "cudnie" z zaklęciami radził sobie Max. Zanim udałoby mu się uzyskać jakikolwiek efekt, pewnie siedziałby już na emeryturze, albo wąchał kwiatki od spodu, a siła fizyczna nie wymagała aż takiego skupienia i umiejętności magicznych.
Widać Darren nie zamierzał jednak odpuścić tematu, co zdyszany Max skwitował naprawdę ciężkim westchnieniem. Naprawdę chciał się dowiedzieć czegoś na temat tego feniksa, ale widocznie nie było mu to dzisiaj dane.
-Detektyw Shaw na tropie. Ale w sumie innej opcji nie było, no nie? - Pokręcił głową, gdy krukon bezbłędnie wydedukował o którego pajaca od transmutacji chodziło. -Sam się prosił. Leżał najebany i pierdzielił mi jakieś farmazony, więc skorzystałem z tego, że mnie nie zna. Poza tym sam mnie prowokował i urządził nie gorzej niż ja jego. - Wzruszył lekko ramionami, choć w duchu uśmiechnął się na wspomnienie zakrwawionej mordy Jaspera. Nie ważne pod jaką akurat był postacią, satysfakcja dla ślizgona zostawała taka sama. Max nie miał pojęcia, czy Darren był świadom zajścia między Rowlem, a Felkiem i Voralbergiem, więc nie chciał wchodzić w szczegóły. Solberg wiedział jednak, że po powrocie z ferii będzie musiał trochę schylić głowę, jeżeli faktycznie chce dotrwać do czerwca jako uczeń Hogwartu.
-Widać kadra naszej szkoły też nie jest bez skazy. Rowle nie był pierwszym, który narażał życie, albo przynajmniej zdrowie uczniów. - Przypomniał sobie Saskio i jej poprawkę z zielarstwa. Nie miał pojęcia jakim cudem tej kobiecie tyle rzeczy uchodziło na sucho, ale Max dałby wiele, gdyby mógł jej też wyjebać tak, jak Jasperowi. I do tego tymczasowo bezkarnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Darren Shaw

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 184cm
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 190
  Liczba postów : 1286
https://www.czarodzieje.org/t18607-darren-shaw
https://www.czarodzieje.org/t18609-skrzynka-darrena#532211
https://www.czarodzieje.org/t18610-darren-shaw#532213
https://www.czarodzieje.org/t18608-darren-shaw#532138
https://www.czarodzieje.org/t18612-dziennik-darren-shaw#532281
Droga Skamieniałego Trolla QzgSDG8




Moderator




Droga Skamieniałego Trolla Empty


PisanieDroga Skamieniałego Trolla Empty Re: Droga Skamieniałego Trolla  Droga Skamieniałego Trolla EmptyYesterday at 23:44;

  Darren nie mógł powstrzymać cichego śmiechu nad absurdem całej tej sytuacji oraz bezpośrednią i graniczącą z pragnieniem samodestrukcji beztroską.
- Czekaj, czekaj... skorzystałeś z tego, że cię nie zna, był najebany i mu wpierdoliłeś? - zaśmiał się Krukon. Brzmiało to jak napad i coś, za co czarodziej mógł wylądować w magicznym więzieniu - nawet, jeśli nie od razu w Azkabanie. Kolejne słowa Solberga utwierdziły jednak Shawa w przekonaniu, że nie był to zupełnie przypadkowy przejaw agresji ze strony Ślizgona, ale sprawa w jakiś sposób sięgała nieco głębiej.
- A co zrobił Rowle, bo nic mi nie wiadomo o jego... wybrykach? - spytał Darren. Oczywiście, że nie wiedział - bo nie mógł wiedzieć - o tym co się wydarzyło w łazience pomiędzy asystentem transmutacji, Lowellem i Voralbergiem. W szkole nie była to powszechna wiedza, Shaw mógł więc się tylko domyślać o co chodziło - a informacji miał zdecydowanie za mało, żeby dowiedzieć się czegokolwiek.
  Ostatecznie więc Darren wzruszył ramionami i, kiedy Solberg był gotowy iść dalej, podreptał górską ścieżką dalej. Przebyli już połowę drogi i Krukon zaczynał czuć to powoli w udach i łydkach. Nie chciał nawet myśleć o tym jak znosi to Ślizgon, biorąc pod uwagę że kondycja nie dopisywała mu od samego początku ścieżki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, leworęczność, dupa nie zaklęciarz
Galeony : 675
  Liczba postów : 4865
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Droga Skamieniałego Trolla QzgSDG8




Gracz




Droga Skamieniałego Trolla Empty


PisanieDroga Skamieniałego Trolla Empty Re: Droga Skamieniałego Trolla  Droga Skamieniałego Trolla EmptyToday at 00:41;

Bardzo dobrze rozumiał reakcję Darrena. Całe to zajście brzmiało po prostu absurdalnie, choć akurat zapędów autodestrukcyjnych nie można było Solbergowi odmówić. Ślizgon chyba nigdy wcześniej nie miał szansy tak dobitnie wyrazić, co sądzi o większej części zatrudnionych w Hogwarcie profesorów.
-No dokładnie tak. - Również się zaśmiał, czego dość szybko pożałował ze względu na ogromną zadyszkę, jakiej doświadczał. -Żeby nie było nie podszedłem bez słowa sprzedając mu lepę w ryj. Jakieś tam słowa padły, ale no jak zapytał, czy jestem uczniem i zaczął do mnie skakać, to już nie mogłem i musiałem mu wyjebać. - Sprecyzował całą sytuację, bo jakkolwiek to nie brzmiało, Max czasem jeszcze potrafił prowadzić dialog a nie tylko napierdalać się z każdym, kto mu nie podpasuje.
-Znalazł kogoś w stanie wymagającym nagłej interwencji medycznej i zamiast ruszyć dupsko bawił się w jebanego poetę, czy ki chuj. - Na samą myśl o tamtym wydarzeniu, krew w żyłach Maxa się gotowała. Nie potrafił zrozumieć, jak ten niby poważny, dorosły człowiek, który miał już niedługo być odpowiedzialny za zgraję bachorów szwędających się po zamku, mógł zachować się w taki sposób. Nawet Solberg najpierw udzieliłby pomocy, a potem pierdolił farmazony, a to naprawdę nie była wysoko zawieszona poprzeczka. -No i do tego odpierdala manianę tutaj. Chociażby bijąc się z uczniami. - Dodał jeszcze, wciąż lekko rozbawiony. Nie miał jednak zamiaru mówić, że Rowle jest metamorfomagiem. Nie robił tego dla asystenta, ale chwilowo uważał, że woli zachować to dla siebie.
Z cichym jękiem przyjął wiadomość, że pokonali dopiero połowę drogi. Miał wrażenie, że zaraz jego ciało odmówi jakiegokolwiek posłuszeństwa i zginie na tym szlaku z braku sił i tlenu w płucach. Nie byłby jednak sobą, gdyby tak po prostu zawrócił. Chciał przejść całą trasę, przynajmniej dopóki Darren nie uzna, że ma dosyć i powinni już wracać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Droga Skamieniałego Trolla QzgSDG8








Droga Skamieniałego Trolla Empty


PisanieDroga Skamieniałego Trolla Empty Re: Droga Skamieniałego Trolla  Droga Skamieniałego Trolla Empty;

Powrót do góry Go down
 

Droga Skamieniałego Trolla

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Droga Skamieniałego Trolla JHTDsR7 :: 
Norwegia
 :: 
Okolice
-