Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Sala treningowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 6 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość


avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : II
Wiek : 27
Czystość Krwi : 75%
Dodatkowo : Teleportacja
Galeony : 149
  Liczba postów : 1357
Sala treningowa - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sala treningowa - Page 6 Empty


PisanieSala treningowa - Page 6 Empty Sala treningowa  Sala treningowa - Page 6 EmptyPon Mar 07 2011, 11:09;

First topic message reminder :


Sala treningowa

Gdy wchodzi się do tej sali czuć silny zapach potu. Ma ona wielkość dwóch sal lekcyjnych i jest do połowy wyłożona matami do ćwiczenia sztuk walki, a druga połowa jest przeznaczona do ćwiczenia szermierki i fechtunku. Wszystkie potrzebne przyrządy, miecze, tarcze znajdują się w składziku, który służy też za szatnie zawodnikom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Christopher Walsh

Nauczyciel
Wiek : 32
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183
C. szczególne : Blizna u dołu brzucha oraz niewielka blizna na ręce
Galeony : 1332
  Liczba postów : 922
https://www.czarodzieje.org/t18076-christopher-o-connor#514253
https://www.czarodzieje.org/t18088-poczta-chrisa#514438
https://www.czarodzieje.org/t18089-chris
https://www.czarodzieje.org/t18079-christopher-o-connor#514252
https://www.czarodzieje.org/t18310-christopher-o-connor-dziennik
Sala treningowa - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sala treningowa - Page 6 Empty


PisanieSala treningowa - Page 6 Empty Re: Sala treningowa  Sala treningowa - Page 6 EmptySro Kwi 07 2021, 22:47;

Czy to było szaleństwo, czy nie, Christopher sam nie wiedział i byłoby mu trudno odpowiedzieć na takie pytanie, gdyby ktoś postanowił je jednak przed nim postawić. Czuł się nieco skołowany, nieco niepewny, nie wiedział, jak powinien do tej całej sprawy podejść, ale jakaś jego część wyraźnie wskazywała na to, że wiedział, co czuła Morgan i być może nawet jakaś jego część, bliżej niezidentyfikowana, przeciągnęła się wściekle, przypominając mu, że sam również czuł to niecierpiące zwłoki wezwanie, by przekonać się, co dokładnie się w nim kryło. Wiedział, że większość ludzi tego nie doświadcza, że nie spędza czasu na analizowaniu tego, jaka druga natura kryje się gdzieś w ich głowach, ale akurat on doskonale ją znał, doskonale wiedział, że istniała, że dawała o sobie znać, przemykając się w półmroku jego świadomości, niczym dziki kot, który jedynie bacznie obserwował wszystko to, co działo się dookoła niego. Dlatego też rozumiał, czemu Morgan zdecydowała się sięgnąć po tę swoją druga naturę, czemu jej pragnęła, czemu na nią czekała, nie mógł jednak zrozumieć, dlaczego nie postanowiła podjąć się przemiany pod okiem kogoś, kto mógłby ją wspomóc, zatrzymać, kto w najgorszym razie po prostu zabrałby ją ze sobą do Munga, by tam próbować ją ratować. Bała się zapewne albo wychodziła z założenia, że to już nic nie zmieni.
Patrzył na nią, cierpliwie czekając na to, co wydarzy się dalej, mając jednak wrażenie, że mięśnie miał mocno naprężone, że po prostu szykował się do skoku, by jakoś sobie poradzić z tą nieoczekiwaną sytuacją, w jakiej właśnie oboje się znajdowali, ale nie miał pojęcia, jak poprawnie zareagować. Wstrzymał nawet oddech, gdy zorientował się, że dziewczyna poruszyła się, najwyraźniej próbując przejąc kontrolę nad tym zwierzęcym ciałem, które nie było doskonałe i miał tego pełną świadomość. Podejrzewał, że walczyła z instynktami, nic zatem dziwnego, że bał się ją podnieść, jednocześnie wiedząc, że nie może pozwolić jej nigdzie uciec. W końcu położył dłoń tuż obok niej, w taki sposób, że gdyby tylko chciała, mogłaby się do niego zbliżyć.
- Morgan - powtórzył. - Skup się, słyszysz? Skoncentruj się na mnie, bo nie zamierzam na razie nigdzie iść, rozumiesz? - dodał zaraz, chcąc, by jej umysł jednak miał powód do tego, by czegoś poszukiwać, by na czymś się skupiać, musiała mieć jakiś punkt zaczepienia, by jej ludzka natura nie została przypadkiem pożarta przez zwierzęcy cień.

@Morgan A. Davies
4/6

______________________

 
Come what may
Come what may

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Morgan A. Davies

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 162
C. szczególne : klątwa zaklęć, skórzany plecak, bransoletka
Dodatkowo : Kapitan drużyny Gryfonów
Galeony : 938
  Liczba postów : 2916
https://www.czarodzieje.org/t17419-morgan-a-davies#488348
https://www.czarodzieje.org/t17421-listy-do-moe#488357
https://www.czarodzieje.org/t17420-morgan-a-davies#488355
https://www.czarodzieje.org/t18298-morgan-a-davies-dziennik#5208
Sala treningowa - Page 6 QzgSDG8




Moderator




Sala treningowa - Page 6 Empty


PisanieSala treningowa - Page 6 Empty Re: Sala treningowa  Sala treningowa - Page 6 EmptySro Kwi 14 2021, 01:59;

Morgan.
W pierwszej kolejności uniósł się ogon. Jak peryskop, jak zwiadowca, jak wykrywacz zagrożeń i nieprzyjemności. Tuż po nim, gryzoń postanowił podnieść głowę, a spojrzenie, jakim obdarował O'Connora było zaskakująco wręcz ludzkie. Świadome. Rozumiejące. Szukające kontaktu. Dziewczyna zdawała sobie już sprawę z tego, że na ucieczkę było za późno i teraz należało wziąć całe to zamieszanie na siebie. Zwłaszcza, że być może nie wszystko jeszcze było do końca przesądzone. W głowie powoli zapanowywał spokój i wyciszenie.
Nie powstrzymało jej to jednak przed tym, by przy próbie podnoszenia się, zrobić gajowemu psikusa. Układając łapki w taki sposób, by odepchnąć się od podłoża, wyraźnie czuła niemal bezpośrednią bliskość ręki mężczyzny, który w ten sposób chciał okazać jakiś rodzaj wsparcia, albo być może pobudzić w nią ludzką świadomość.
Haps.
Wiewiórcze zęby zacisnęły się na serdecznym palcu gajowego, choć zdecydowanie nie szukały rozlewu krwi. Zaraz zresztą zarówno siekacze, jak i reszta ciała odsunęła się od mężczyzny, znów poświęcając mu całą uwagę i kierując w niego ciekawskie spojrzenie. Wyglądało na to, że Davies panowała już nad sobą i swoją aktualną formą. Aż do momentu, gdy gryzoń postanowił wbiec na opiekuna przyrodniczego koła po nogawce jego spodni i zatrzymać się gdzieś na barku, by momentalnie z niego zeskoczyć i dość niezgrabnie wylądować na posadzce. Drobne palce ponownie przeczesały pędzelki na uszach i wybrały zebrany na ogonie kurz, bo o ile zwierzę uznało swoje przedsięwzięcia za super zabawę, to ostatecznie higienę należało zachować. Czy to był już moment na to, by po raptownym spotkaniu z podłożem otrząsnąć się z wiewiórczych fantazji i wrócić do siebie? Bo właśnie zdała sobie sprawę z tego, że nie za bardzo miała pomysł, jak miałaby to sprowokować. Zamarła.

@Christopher O'Connor

______________________

Even if the sky is falling down
Sala treningowa - Page 6 FEpqxeJ
I know that we'll be
SAFE and SOUND
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Christopher Walsh

Nauczyciel
Wiek : 32
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 183
C. szczególne : Blizna u dołu brzucha oraz niewielka blizna na ręce
Galeony : 1332
  Liczba postów : 922
https://www.czarodzieje.org/t18076-christopher-o-connor#514253
https://www.czarodzieje.org/t18088-poczta-chrisa#514438
https://www.czarodzieje.org/t18089-chris
https://www.czarodzieje.org/t18079-christopher-o-connor#514252
https://www.czarodzieje.org/t18310-christopher-o-connor-dziennik
Sala treningowa - Page 6 QzgSDG8




Gracz




Sala treningowa - Page 6 Empty


PisanieSala treningowa - Page 6 Empty Re: Sala treningowa  Sala treningowa - Page 6 EmptyNie Kwi 18 2021, 21:24;

Obserwował ją cały czas uważnie, zastanawiając się, co powinien zrobić dalej. Nie mógł zareagować zbyt gwałtownie, bo gdyby Morgan zareagowała na wszystko jednak bardzo zwierzęco, to spotkanie mogłoby się skończyć dla niej tragicznie. Nic zatem dziwnego, że gajowy starał się postępować względem niej zupełnie tak, jakby była dzikim stworzeniem, które musiał jakoś okiełznać, nad którym musiał zapanować, by nie wyrwało mu się i nie popędziło przed siebie na złamanie karku, to byłoby chyba najgorsze, co mogłoby ich teraz spotkać. Syknął cicho, kiedy wiewiórka go ugryzła, nie będąc pewnym, czy miał to być jakiś znak ze strony dziewczyny, czy jednak ruch czysto zwierzęcy, czego obawiał się najbardziej. Cierpliwie czekał, aż Morgan w tym nowym, wiewiórczym ciele przebiegnie po nim, jakby był jakimś drzewem, a później spojrzał na nią ponownie, bardzo uważnie, choć oczywiście było to co najmniej trudne w obecnych okolicznościach.
- To chyba już najwyższa pora na to, żeby wracać do siebie, prawda, Morgan? Jestem pewien, że zdolności tego wiewiórczego ciała są intrygujące i zapewne chętnie przetestowałabyś je wszystkie, ale nie jestem najlepszym drzewem w okolicy, do podejmowania takich prób. Spróbuj się skupić, spróbuj odwrócić ten cały proces, bez pośpiechu. Nie mam pojęcia, czy wiewiórki mogą brać głębokie oddechy, ale wydaje mi się, że tak, więc spróbuj w ten sposób - powiedział ostatecznie, może nie nazbyt błyskotliwie, może nieco jak szaleniec, może nieco beznadziejnie, ale głos ani razu mu nie zadrżał, a on starał się pokazać, że jest w stanie zapanować nad tą sytuacją, ona zaś może w pełni mu zaufać. To zresztą było chwilowo najważniejsze, ponieważ bez tego z całą pewnością nie dało się łatwo odwrócić całego procesu, a on wolałby nie stresować jej jeszcze bardziej idiotyczną bieganiną, ściganiem jej albo rzucaniem w nią zaklęć, choć, oczywiście, to też było potencjalnym planem na później. Sam Christopher również odetchnął głęboko, przymykając na chwilę powieki, jakby chciał pokazać Morgan, co powinna zrobić.

@Morgan A. Davies
5/6

______________________

 
Come what may
Come what may

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Morgan A. Davies

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 162
C. szczególne : klątwa zaklęć, skórzany plecak, bransoletka
Dodatkowo : Kapitan drużyny Gryfonów
Galeony : 938
  Liczba postów : 2916
https://www.czarodzieje.org/t17419-morgan-a-davies#488348
https://www.czarodzieje.org/t17421-listy-do-moe#488357
https://www.czarodzieje.org/t17420-morgan-a-davies#488355
https://www.czarodzieje.org/t18298-morgan-a-davies-dziennik#5208
Sala treningowa - Page 6 QzgSDG8




Moderator




Sala treningowa - Page 6 Empty


PisanieSala treningowa - Page 6 Empty Re: Sala treningowa  Sala treningowa - Page 6 EmptyNie Kwi 18 2021, 22:10;

Wybory.
Po jej głowie nadal przebiegały coraz silniej rysujące się pomysły na wykorzystanie pomieszczenia jako placu zabaw, a z drugiej strony przy świadku w postaci O'Connera instynkt kazał jej wyciszyć się, uspokoić, ukryć, zwiewać. Myślami była w bardzo specyficznym miejscu - gdzieś po środku wszystkich decyzji, emocji, wyborów. Być może właśnie przez to poczuła się tak mocno... sobą? Wyglądało na to, że żadne osiągnięcie czy przemiana nie miały pokazać jej tej jedynej, odpowiedniej drogi. To zawsze było wskazanie rozwidleń. Ukazanie możliwości. Czy w takim razie to o nie chodziło w życiu? O decydowaniu, z jakich ścieżek się rezygnowało dla tego, co naprawdę ważne? Przecież właśnie poczuła, że kilka dróg zamknęło się przed nią na dobre przez ukrywaną, animagiczną tożsamość. A pozostałe niosły ze sobą posępne ryzyko wykrycia. Nie, nie powinna o tym myśleć. Nie chciała ponownie czuć, że wzmaga w niej panika.
Głębokie. Oddechy.
Ton głosu mężczyzny był jakiś dziwnie hipnotyzujący, usypiający jej ciekawość, wygłuszający dochodzące do zwierzęcego umysłu impulsy. Słowa wydawały się niezrozumiałe, ale zachowanie i mimika gajowego dawały jej całkiem jasne sygnały. Musiała się skupić. Czy oznaczało to powrót do siebie? Chyba już nie, bo trudno byłoby jej rozdzielić te jaźnie na mniej i bardziej swoją. Na mniej i bardziej prawdziwą. Opuściła głowę, wpatrując się w zakończone pazurkami łapki. Chwilę później były to już ludzkie dłonie, a ona zaciskała zęby z bólu po dotkliwej odmianie z miniaturowej i nieco zdziczałej wersji siebie.
- Dziękuję. - powiedziała cicho, podnosząc powoli wzrok i uśmiechając się niepewnie. Czego mogła się spodziewać ze strony Chrisa? Chyba krzyków o nieodpowiedzialności, bo od początku nie wyglądał na szczególnie pocieszonego całym pomysłem. I miał mnóstwo racji - bez jego udziału w tym wszystkim pewnie nie byłaby zdolna tak zgrabnie wrócić do ludzkiej formy.
Tylko, czy na pewno zgrabnie? Nawet nie zauważyła, że po lewym ramieniu zaczęła jej intensywnie spływać krew, a szarpiące po przemianie mięśnie zupełnie zdeklasowały ból związany z tym, że blizna po krokodylich zębach otworzyła jej się  bardziej, niż gdy była świeża. Czy gadzi jad zostawił w niej coś niepożądanego? Zanim zdała sobie sprawę z tego, że obficie krwawiła i była bliska zasłabnięcia, opadła na kolana od zawrotów głowy.
- Ja... - wydyszała półprzytomna, a w głowie pojawiła jej się wyłącznie jedna wizja. - Do babci. - poprosiła tak głośno, jak aktualnie potrafiła, więc z jej ust wydobyło się niewiele więcej niż zachrypiały szept. Spojrzała jeszcze na O'Connera przerażonym i zdezorientowanym wzrokiem. Czuła się bezsilna, czuła się zdradzona przez własne ciało i dawne doświadczenia.
- Proszę. - szepnęła jeszcze przez zbierające się pod zamkniętymi powiekami łzy, nie mogąc uwierzyć w to, do czego właśnie doszło. Naraziła się po raz kolejny, do tego na własne życzenie. I była zmuszona prosić o pomoc zupełnie przypadkowo znajdującą się tutaj osobę, będąc zdaną na jej łaskę i niełaskę. Jak mogła być tak nieodpowiedzialna i głupia? Zawsze ceniła obecność Chrisa, swoją relację z nim i możliwość współpracy z nim, więc powinna się cieszyć, że trafiła właśnie na niego, gdy znalazła się w tak trudnej sytuacji. Ale nie była zadowolona - a na pewno nie ze swojego zachowania.

@Christopher O'Connor

______________________

Even if the sky is falling down
Sala treningowa - Page 6 FEpqxeJ
I know that we'll be
SAFE and SOUND
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Sala treningowa - Page 6 QzgSDG8








Sala treningowa - Page 6 Empty


PisanieSala treningowa - Page 6 Empty Re: Sala treningowa  Sala treningowa - Page 6 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Sala treningowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 6Strona 6 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Sala treningowa - Page 6 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
piate pietro
-