Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Lust O. Noé

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Lust O. Noé

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 162cm
C. szczególne : Zamiast różdżką dużo macha rękoma (szczególnie kiedy mówi).
Galeony : 140
  Liczba postów : 9
Lust O. Noé QzgSDG8




Gracz




Lust O. Noé Empty


PisanieLust O. Noé Empty Lust O. Noé  Lust O. Noé EmptyNie Wrz 13 2020, 21:19;


Lust O. Noé

DATA URODZENIA11.07.1997
CZYSTOŚĆ KRWI 75%
MIEJSCE URODZENIA Birmingham
MIEJSCE ZAMIESZKANIA Londyn, Pokątna
UKOŃCZONA SZKOŁA Nauczanie zdalne
UKOŃCZONE STUDIA Projektowanie biżuterii
WYBRANA POSADA DO OBJĘCIA Twórca ozdobnych uchwytów do różdżek
PRZEPRACOWANY CZAS W POWYŻSZEJ PRACY Dwa lata
WYBRANY WIZERUNEK Kiko Mizuhara


Wyglad

WZROST Sto sześćdziesiąt dwa centymetry.
BUDOWA CIAŁA Malutka, prawie można zamknąć ją w dłoniach.
KOLOR OCZU Bursztynowy.
KOLOR WŁOSÓW Ciemny brąz.
ZNAKI SZCZEGÓLNE Pełne usta i wydatne kości policzkowe.
PREFEROWANE UBRANIA Trudno jej styl wrzucić do jednego worka - czasem wyjdzie w czarnym podkoszulku i jeansach, innym razem w obrusie, a niekiedy i w kostiumie stworzonym z agrafek.

Charakter


Wypracowanie: Oczami innych ludzi - poproś najbliższych, by opisali Cię w dwóch zdaniach.

Akemi:
Po deszczu zawsze podnosisz ślimaki z chodnika i przenosisz je na trawę, dbasz o najsłabszych, chociaż jak dziś pamiętam jak jeden sfajdał Ci się na dłoń, a Ty biegałaś przerażona, nie wiedząc co się właśnie stało. Czekaj, zapisujesz to?! Lust...

Thom:
Twarda, nieustępliwa, uparta i zdecydowanie zbyt arogancka czasami. Ale z drugiej strony to dobrze, wiesz jak się obronić, ciężko Ci zajść za skórę i szczerze współczuję temu, który to zrobi.

Pride:
Wspominał ktoś już o tym, że jesteś naprawdę utalentowana? Nie wiem skąd w Tobie tyle ambicji i chęci dłubania w tym, tym... czym Ty dłubiesz te rzeczy? Ale dopisz też, że próbujesz robić za dużo rzeczy na raz, przez co czasem, zamiast coś zrobić dobrze, kilka spraw rozwiązujesz średnio.

Vanity:
Czuła-wyrozumiała-odważna-piękna-kochana-współczująca-inspirująca-jesteś-moją-bohaterką-normalnie-wiesz-że-cię-kocham-nie-znam-drugiej-takiej-jak-Ty-i-ugh. Prawie się udusiłam, to było długie zdanie jak na jeden oddech. Nie złość się, ale mogłabyś mniej palić. I nie sypiać z kim pop... aua, MAMO!


Historia


Wypracowanie: Proza życia codziennego

Wszyscy pytają o to, jak to jest być charłakiem w magicznej rodzinie. Łatwo? Ciężko? Zawsze odpowiadam, że zwyczajnie - nie znam w końcu innego życia. Nie wiem, jak to jest stracić magię, bo nigdy jej przecież nie miałam. Nie mogę więc tęsknić za czymś, co nie było mi dane. Opłakiwać utraty czegoś, czego nie znam. Lubię o sobie myśleć jako o obserwatorze. Stoję z boku i pobieżnie doświadczam magicznego dobrodziejstwa, ale nie ma w tym bierności. Zacznijmy jednak od początku.

"Late bloomer" - tak na mnie wołali, mając nadzieję, że zwyczajnie potrzebuję więcej czasu na rozwinięcie mocy. W końcu nigdy nic takiego nie miało miejsca w naszej rodzinie, a ta sięga dziesiątki pokoleń wstecz, kiedy to jeszcze dziewice dosiadały bazyliszków. Nikomu przez usta nie przechodziło słowo "charłak", chociaż zdecydowanie coraz częściej pojawiało się w ich myślach. Akemi i Thom zabierali mnie do najlepszych uzdrowicieli, Ci jednak nie wskazywali żadnych fizycznych nieprawidłowości. "Dziecko rozwija się jak należy, może potrzebuje więcej czasu". Radzili tylko, by skontaktowali się z magipsychiatrą, który miał przyjrzeć się czy główka nadąża za rozwojem ciała - po licznych badaniach jego odpowiedź była prosta: byłam błyskotliwa, gadatliwa, czasem markotna, ale zdecydowanie nie odstępowałam na krok młodszym siostrom. Nie licząc tego, że kiedy miałam dziesięć lat wciąż byłam pustym, magicznym kielichem. Układanką bez kluczowego puzzla. Ale list z Hogwartu dostałam rok później tak czy inaczej. Zaczynał się jednak słowami: "Szanowni Państwo Noé, z przykrością zawiadamiamy..."

Czy byłam uważana za skazę na rodowym nazwisku? I tak i nie. Rodzice o dziwo przyjęli to całkiem spokojnie (nie licząc kilku miesięcy całkowitej rozpaczy i niedowierzania). Być może pocieszała ich obecności Pride i Vanity, żywych dowodów, że siła i skuteczność ich magicznych genów wynosiła 66,(6)%. To nie taki zły wynik. Te dwie małe iskierki rozjaśniały blaskiem nawet najciemniejszą noc. Może gdyby nie były takie cudowne, dziadkowie nie zapałaliby do mnie aż taką nienawiścią. Demonizowali mnie na każdym kroku, porównując moje istnienie do personalizacji boskiej kary za mieszanie czystej krwi z brudną. Sami rozsiewali o mnie różne plotki, czyniąc ze mnie gorzką anegdotkę przekazywaną sobie szeptem pomiędzy jednym a drugim łykiem szkockiej. Mówią, że rodziny się nie wybiera. Oni by mnie na pewno nie wybrali, ale to ja nie wybrałabym ich jeszcze bardziej. Dla ciekawskich: kiedy byłam jeszcze mała i miałam prawo nie mieć mocy, byłam ich oczkiem w głowie. Co czyni z nich tylko większych hipokryzyjnych zjebów.

Czy w wypracowaniu można przeklinać?

Jeśli do otworu nie pasuje romb, spróbuj włożyć kulę. Skoro więc niedane było napełnić mnie magią, musiałam znaleźć inne źródło "mocy". Rodzice starali się, bym miała jak najlepsze wykształcenie, nawet jeśli nie dane było mi uczęszczać do Hogwartu. Czy nauczanie z domu mogło zastąpić najpiękniejsze doświadczenie w życiu młodego czarodzieja? Nie, nie i nie. Kiedy siostry wracały na ferie albo wakacje i snuły opowieści o tym jak cudownie jest w szkole, często zamykałam się w schowku na pościel i wylewałam łzy w puchowe poduszki. Oczywiście, że przez całe życie gdzieś z tyłu głowy uważałam, że to niesprawiedliwe. Dopiero niedawno naszła mnie refleksja, że sprawiedliwość to bardzo elastyczny termin. Nigdy więc nie było mi dane opychać się w Wielkiej Sali, obmacywać się z kimś na Błoniach czy wziąć udział w meczu Qudditcha i drżeć się z całej sił na trybunach. Ale poznawałam magiczny świat na swój teoretyczny, przynudny sposób - uczyłam się o historii, runach, astrologii i zielarstwie. Jaki był tego plus? Oprócz sypiania z jednym z nauczycieli to chyba żadnych. I tak został zwolniony zaraz po tym jak ojciec nakrył nas w tym samym schowku na pościel, w którym zazwyczaj płakałam.

Kiedy mój poziom edukacji był wystarczający, na tyle by w small talku z innym czarodziejem nie rzucić czegoś w stylu "Eliksir wiggenowy? Nie, nie płuczę zębów po ich umyciu", zajęłam się tym, co sprawiało mi największą przyjemność - sztuką. To przy niej czułam się na miejscu, a dłuto do drzeworytu stało się moim odpowiednikiem różdżki. Skoro już jesteśmy przy różdżkach... to właśnie na nich się skupiałam. Najpierw dosyć nieporadnie tworzyłam ozdobne uchwyty na drewniane trzonki. Starałam się by odzwierciedlały charakter właściciela - zamiast nudnych, drewnianych zakończeń, coś co od razu będzie mówić "to należy do mnie". Chociaż same w sobie mają niezaprzeczalny urok, to czy świat nie zasługuje na odrobinę ekstrawagancji? Szkoliłam się u magicznych twórców biżuterii, którzy pokazywali jak z czułością, ale i precyzją traktować materiał i jak obrabiać go, by przybrał formę, ale i użytkowość tego, czego od niego oczekujemy.

Tak stałam się charłakiem, który w swoich dłoniach miał więcej różdżek niż niejeden czarodziej. Dla mnie jest to patyk głuchy na moje wewnętrze wołania, ale wiem ile znaczy dla Ciebie - i jeśli mogę sprawić, że będziesz uwielbiał go jeszcze bardziej, to to zrobię. Oczywiście za odpowiednią cenę. Możesz płacić mi galeonami, możesz płacić szacunkiem, którego wciąż brakuje do takich jak ja. Jesteśmy inni, ale wciąż równi.



Rodzina


★ Thom A. Noé (100%) - Ojciec, pracuje w biurze tłumaczeń Banku Gringotta. Pochodzi z bardzo konserwatywnej rodziny i sam akt posiadania żony o nieczystej krwi sprawił, że nieco sobie nagrabił. Stanięcie w obronie córki-charłaczki, zamiast wydziedziczenie jej i porzucenie na bruku sprawiło, że nie jest już zbyt często zapraszany na bankieciki.

★ Akemi Hasegawa/Noé (50%) - Matka, trenerka smoków. Pochodzi z Korei, ale wyemigrowałam do Anglii z rodzicami, kiedy była dzieckiem. Straciła rodziców podczas bitwy o Hogwart (jej ociec pracował jako szkolny bibliotekarz, a matka była pielęgniarką). Piękna niczym pierwszy płatek śniegu w zimie. Chodzą plotki, że szprycuje się eliksirami odmładzającymi, ale to zwyczajnie dobre geny. W zeszłym roku zdiagnozowano u niej Kagontrię, ale bliskość śmierci sprawia tylko, że coraz nieostrożniej podchodzi do smoków.

★ Pride E. Noé (75%) - Siostra. Gryfonka, która dopiero rozpoczęła studia w Hogwarcie. Gdyby mogła, nie opuszczałaby Rezerwatu Smoków, co bardzo podoba się matce. Robi mnóstwo głupich rzeczy, często bez powodu ucieka z domu, a jako, że szybko nauczyła się teleportacji, uwielbia wpadać niespodziewanie do Londynu, by odwiedzać starszą siostrę.

★ Vanity U. Noé (75%) - Siostra. Puchonka naznaczona darem jasnowidzenia. Kocha wszystkich i wszystko, szczególnie kiedy spali peruwiańskie zioło podebrane z gabinetu ojca. Bardzo przeżywa przypadłość Lust, ale chociaż wydaje się delikatna, uwielbia wdawać się w kłótnie (ale od razu tego żałuje i wymyśla milion sposobów jak kogoś przeprosić). Przebąkuje coś o pracy w Żonglerze, gdzie chciałaby prowadzić kącik z wróżbami.

★ Prukiew i Prukwa Noé (100%) - Dziadkowie od strony ojca. Wcale nie mają tak na imię, ale Lust tak ich nazywa. Udają, że dziewczyna nie istnieje, a kiedy zapraszają wnuczki na święta czy wspólne wyjazdy, listy adresują "Do ukochanych wnuczek: Pride i Vanity". Trzymają łapska na rodzinnym majątku. Lust właściwie tylko czeka, aż będzie mogła przyjść z mugolskim radiem i paczką papierosów na cmentarz, by zatańczyć na ich grobie. ¯\_(ツ)_/¯


Ciekawostki

★ Pierwsze i najważniejsze: Lust nie posiada magicznych umiejętności.
★ Od kilku lat zajmuje się tworzeniem *klik* ozdobnych uchwytów na trzonki do różdżek *klik*. Ma swoją pracownię w mieszkaniu na Pokątnej, gdzie przyjmuje klientów. Stara się spełniać wszystkie ich zachcianki.
★ Założyła stowarzyszenie "Niemagiczni", które ma normalizować charłactwo i sprawić, żeby nie było tak stygamtyzowane, jak jest obecnie. Jego członkowie to głównie jej rodzina i przyjaciele. Czasem tworzy różne ulotki informacyjne i wrzuca je do skrzynek na Pokątnej.
★ Nałogowo pali Wizz-wizzy.
★ Jako, że swoją pracę może wykonywać, kiedy chce, często można ją spotkać w Św. Mungu, gdzie działa jako wolontariuszka.
★ Kiedy się śmieje, wydaje odgłosy jak świnka.
★ Bardzo łatwo robią jej się siniaki - wystarczy, że mocniej złapiesz ją za rękę, a będzie przez kilka dni nosiła na skórze ślady.
★ Często przebywa w mugolskiej części Londynu, szczególnie w zadymionych klubach.
★ Przez dziadka została wykluczona ze spadku, a jedyne pieniądze, jakie dostała od rodziców na początek dorosłego życia, zainwestowała w mieszkanie, które robi też za pracownie.
★ Posiada ogromnego pitbulla, który zagraża jedynie swojej gumowej kaczce.
★ Trenuje boks - nie jest w tym jeszcze najlepsza, ani nawet dobra, ale czuje się pewniej, kiedy wraca samej po nocy bez różdżki.
★ W codziennym życiu na Pokątnej pomaga jej stary, domowy skrzat - Rubikon, który należał najpierw do rodziców Akemi, później do niej samej, a teraz wyprowadził się wraz z Lust do Londynu, by ułatwić jej życie w magicznym mieszkaniu.



Ostatnio zmieniony przez Lust O. Noé dnia Pon Wrz 14 2020, 17:58, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Levi O. R. Dare

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 185cm
C. szczególne : Ok. +5cm wzrostu przez eleganckie buty na obcasie; dołeczki w policzkach; dużo pierścionków; pomalowane paznokcie; tatuaże
Galeony : 24
Dodatkowo : Hipnoza
  Liczba postów : 51
https://www.czarodzieje.org/t19601-budowa#582677
https://www.czarodzieje.org/t19632-word-of-the-lord#584821
https://www.czarodzieje.org/t19612-levi-dare#583066
Lust O. Noé QzgSDG8




Moderator




Lust O. Noé Empty


PisanieLust O. Noé Empty Re: Lust O. Noé  Lust O. Noé EmptyPon Wrz 14 2020, 18:13;



DOROSŁY!

Witamy Cię na Czarodziejach! Twoja karta zostaje zaakceptowana, dostajesz więc uprawnienia do gry. Poniżej znajdziesz przydatne w dalszych krokach na forum linki, z którymi warto abyś się zapoznał!

Następne kroki:
stworzenie poczty
założenie relacji
zaczęcie gry
rozwój postaci




Życzymy

miłej gry!


______________________



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Lust O. Noé

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Lust O. Noé QCuY7ok :: 
karty postaci
 :: 
karty doroslych
-