Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Nad Jeziorem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 34 z 41 Previous  1 ... 18 ... 33, 34, 35 ... 37 ... 41  Next
AutorWiadomość


Joel Garcon

Student Gryffindor
Rok Nauki : II
Wiek : 29
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 0
Dodatkowo : Teleportacja
  Liczba postów : 355
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptyNie 05 Gru 2010, 16:27;

First topic message reminder :


Nad Jeziorem


W samym centrum błoni rozciąga się ogromne jezioro. Uczniowie często tu przychodzą, szczególnie w gorętsze dni, gdy chłodna woda jest wprost idealnym sposobem by choć odrobinę się ochłodzić. Jest to również idealne miejsce, by przy cichym plusku małych fal obijających się o brzeg, odrobić lekcje, bądź poczytać książkę. Czasem można zaobserwować tu ogromną kałamarnicę, leniwie przebierającą swoimi mackami.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Morgan A. Davies

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 162
C. szczególne : klątwa zaklęć, blizna po zębach na lewym ramieniu
Galeony : 983
Dodatkowo : Kapitan drużyny Gryfonów
  Liczba postów : 2667
https://www.czarodzieje.org/t17419-morgan-a-davies#488348
https://www.czarodzieje.org/t17421-listy-do-moe#488357
https://www.czarodzieje.org/t17420-morgan-a-davies#488355
https://www.czarodzieje.org/t18298-morgan-a-davies-dziennik#5208
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptyNie 04 Paź 2020, 19:44;

Baza wyniku: 22
Zdarzenie losowe: 3 + 3 = 6 →  2 + 1 = 3
Uzbierane punkty: 1...
Punkty w kuferku: 40
Bonusy: 10 (trytoński) + 10 (szukająca!) + 10 (Truno halp)
Wynik końcowy: 92 + 11 = 103

Szczęśliwie nie tylko gubiący się pod wodą ludzie brali udział w zabawie, a i niektórym trytonom spodobała się przygotowana atrakcja i urządzili sobie wyścig. Wszelkie zatem kłopoty ze znajdowaniem drogi, czy chwili wytchnienia od przebrzydłych plumpek nagle miała znacznie ułatwione właśnie ze względu na to, w jakim tempie podwodni ludzie poruszali się oraz jak łatwo było śledzić ich kolejne przystanki - zwłaszcza będąc już, jak się chwilę później okazało, całkiem blisko 'mety'. Nie pozostało jej zatem nic innego, jak ukończyć trasę, wspiąć się na łódkę, poprosić o pomoc w suszeniu i przebrać, a potem dostosować do pozostałych poleceń pokroju łyczka eliksiru pieprzowego. Abstrahując od tych wszystkich sinych śladów na ciele po rybopotworach z głębin chyba nie poszło jej ostatecznie tak źle. Westchnęła cicho pod nosem, ciesząc się, że zwiedzanie jeziora miała za sobą. Choć nie podobało jej się, że nie spotkała się z Godrykiem. Znaczy z kałamarnicą.

______________________

When the world turns upside down,
Nad Jeziorem - Page 34 NUrEItX
just turn right along with it.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cali Reagan

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 158 cm
C. szczególne : bardzo krucha sylwetka, przenikliwe spojrzenie, ciężki zapach waniliowych perfum
Galeony : 571
  Liczba postów : 414
https://www.czarodzieje.org/t18857-california-reagan#541882
https://www.czarodzieje.org/t18893-kalifornijska-poczta#543682
https://www.czarodzieje.org/t18898-kalifornijskie-relacje#543787
https://www.czarodzieje.org/t18878-cali-reagan#543255
https://www.czarodzieje.org/t18932-cali-reagan-dziennik#544825
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptyNie 04 Paź 2020, 19:48;

Baza wyniku: 86
Zdarzenie losowe: 9 (-10 do wyniku)
Uzbierane punkty: -
Punkty w kuferku: 0
Bonusy: -
Wynik końcowy: 76

Gdy nad jeziorem pojawił się nauczyciel i opowiedział co dziś będą robić, podeszła do tego mocno sceptycznie. Kochała pływać, bo od dziecka wychowywała się w otoczeniu wody – czy to Morza Północnego czy Oceanu Spokojnego. Niemniej, nurkowanie w odmętach hogwarckiego jeziora wydawało jej się głupotą, nawet jeśli Leo zapewniał, że trytońska gromada również została o wszystkim powiadomiona i będzie czuwać.
Mimo wszystko, kiedy nadeszła jej kolej, wskoczyła do wody. Zafascynowana obserwowała podwodny świat, nie zwracając uwagi na nieco niską temperaturę - była do niej przyzwyczajona. Pokonywała wyznaczoną trasę, szukając złotych niedźwiedzi (za każdym razem, gdy widziała symbol Kalifornii, w jej sercu rozlewała się fala ciepła i tęsknoty). Z każdą kolejną chwilą czuła coraz większe zmęczenie, a cierpliwość straciła w momencie, kiedy dostała czymś w głowę.
Nieco spanikowana dostrzegła, że to związana plumpka, która niefortunnie wplątała się w jej włosy. Kilka minut zajęło Cali odplątanie rybki, ale w konsekwencji straciła resztki energii, nie mając już więcej mocy na ukończenie przygotowanej przez Vin-Eurico drogi. Nie widząc w zasięgu wzroku żadnej boi, użyła zaklęcia Perriculum, mając nadzieję, że jak najszybciej otrzyma pomoc i wyjdzie z tego przeklętego jeziora.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bird Burroughs

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 155
C. szczególne : kwiatowy zapach, szeroki uśmiech i radosne iskierki w spojrzeniu; piegi; na szyi zawsze nosi medalik ze św. Antonim.
Galeony : 67
  Liczba postów : 153
https://www.czarodzieje.org/t19602-bird-burroughs#582706
https://www.czarodzieje.org/t19605-ptaszki-ptaszki#582801
https://www.czarodzieje.org/t19604-ptaszyna#582798
https://www.czarodzieje.org/t19603-bird-burroughs#582707
https://www.czarodzieje.org/t19670-bird-burroughs-dziennik#58845
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptyNie 04 Paź 2020, 20:13;

Baza wyniku: 74
Zdarzenie losowe: 7 (ranię nadgarstek)
Uzbierane punkty: -
Punkty w kuferku: 0
Bonusy: +10 za pływanie (tutaj wspominam)
Wynik końcowy: 84

Przez chwilę Bird walczyła ze sobą – miała ochotę się wycofać, wrócić do Zamku i zaszyć gdzieś w bibliotece, w samotności, dopóki nie strawi tego zmartwienia, które nagle ją opanowało. Ale z drugiej strony – nie chciała rezygnować z zajęć. Obróciła się przez ramię, żeby zerknąć jeszcze raz na Gunnara, teraz wpatrującego się w łódki. Już prawie się podniosła, żeby do niego dołączyć, ale wtedy pojawiła się @Freja Nielsen. Uśmiechnęła się do niej z wdzięcznością. Świadomie czy nie, rozwiała przynajmniej część ciemnych myśli, które zebrały się nad złotowłosą głową Ptaszki.
Ale najważniejsze i tak jest to, że żeglujący musi wierzyć w moc wróżek – uzupełniła jej myśl (mimowolnie zastanawiając się, czy Edward wciąż miał swoją wiarę). – Cześć, Aslan! – przywitała Coltona, i gdy ten zajął uwagę Freli, prawie automatycznie znów obróciła się przez ramię, żeby spojrzeć w stronę @Gunnar Ragnarsson – akurat, żeby dostrzec spojrzenie, jakim obdarzył Keyirę.
Natychmiast obróciła głowę, czując, jak serce wali jej w piersi, a wszystkie jej mięśnie oblewa... rozczarowanie? Chyba tak. Próbowała przywołać na usta blady uśmiech, gdy przestrzeń wokół ich grupy zapełniała się ludźmi i witała ich słabo, chociaż znów miała ochotę odwrócić się i odejść w stronę zamku. Może i nawet by tak zrobiła, gdyby nie nadejście nauczyciela, którego słowa docierały do niej jakby z pewnej odległości.
Czy miała w ogóle powody, żeby czuć rozczarowanie? Czym właściwie? I dlaczego?
Wolała o tym nie myśleć, nie teraz, dlatego chętnie zanurzyła się w wodzie, szukając w niej ukojenia. Popędziła jak torpeda – była niezdarą na lądzie, w wodzie za to potrafiła poruszać się z gracją. Szkoda tylko, że jej głowa nie była w odpowiednim miejscu, bo zamiast rozglądać się za złotym niedźwiedziem, wpłynęła w trawę. Natychmiast poczuła szarpnięcie w nadgarstku, a później jeszcze kilka drobnych rączek zaczęło ciągnąć ją pod wodę. Przez chwilę szarpała się w panice, ale druzgotki zostawiły ją w spokoju szybciej, niż myślała. I tak potrzebowała chwili, żeby odetchnąć – i może zorientować się, dokąd właściwie popłynęła.


Ostatnio zmieniony przez Bird Burroughs dnia Nie 04 Paź 2020, 21:40, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gunnar Ragnarsson

Student Slytherin
Rok Nauki : III
Wiek : 22
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 188 cm
C. szczególne : blizna z pazurów wzdłuż kręgosłupa do połowy pleców; na ramionach tatuaże run nordyckich wpisanych w islandzką, mistyczną symbolikę i zarys skalnych grani
Galeony : 2093
Dodatkowo : Prefekt
  Liczba postów : 796
https://www.czarodzieje.org/t17572-gunnar-e-ragnarsson#492803
https://www.czarodzieje.org/t17578-huugin#493014
https://www.czarodzieje.org/t17577-son-of-ragnar#493011
https://www.czarodzieje.org/t17571-gunnar#492793
https://www.czarodzieje.org/t18614-gunnar-ragnarsson-dziennik#53
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptyNie 04 Paź 2020, 20:59;

W zasadzie zmierzał już do złotej boi, kiedy dostrzegł również inne złoto na trasie. Rozrzucone, jasne, kobiece włosy, a chwilę potem zarys znajomej sylwetki, wypływającej z tych traw, w które Gunnar też miał nieprzyjemność wpłynąć. Niewiele myśląc, zawrócił się, podpływając do @Bird Burroughs. Zanim się przywitał, wzrokiem powędrował od jej twarzy, przez ciało, szukając zranień po ewentualnej walce z druzgotkami, spodziewając się, że mogła nie mieć tyle szczęścia co on i przypieczętować to spotkanie znacznie gorszym zdrowiem. Nie dostrzegł jednak nic, więc wrócił uwagą do jej oczu.
Zgubiłaś się? – spytał, odkrywając po spotkaniu z Maximilianem, że jedno z zaklęć poleconych przez profesora najwyraźniej pomagało z mową pod wodą, nie tylko w języku trytońskim.
Pokażę Ci najbliższą boję, ale od niej poradzisz już sobie sama, ok?
Nie zdążył skończyć dobrze myśli, bo ani się obejrzał, poczuł zakleszczającą się w jego pasie mackę. Chwilę potem porwany przez Wielką Kałamarnicę zniknął w wodnych odmętach, kilkanaście metrów dalej od puchonki. Nie spodziewał się tego. Na chwilę stracił pojęcie góry i dołu, a kiedy macka w końcu go puściła, poczuł ciężkość w płucach i ucisk w klatce piersiowej i na żebrach. Nawet nie zdążył wyleczyć gardła... a z łatwością łapał nowe kontuzje.

BAZA WYNIKU: 27
ZDARZENIE LOSOWE: 4 > 7 > 7 > 4 > 5
UZBIERANE PUNKTY: F
PUNKTY W KUFERKU: 73
BONUSY: n/d
WYNIK KOŃCOWY: 112 + 6 = 118
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bird Burroughs

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 155
C. szczególne : kwiatowy zapach, szeroki uśmiech i radosne iskierki w spojrzeniu; piegi; na szyi zawsze nosi medalik ze św. Antonim.
Galeony : 67
  Liczba postów : 153
https://www.czarodzieje.org/t19602-bird-burroughs#582706
https://www.czarodzieje.org/t19605-ptaszki-ptaszki#582801
https://www.czarodzieje.org/t19604-ptaszyna#582798
https://www.czarodzieje.org/t19603-bird-burroughs#582707
https://www.czarodzieje.org/t19670-bird-burroughs-dziennik#58845
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptyNie 04 Paź 2020, 21:33;

Baza wyniku: 74
Zdarzenie losowe: 6
Uzbierane punkty: J
Punkty w kuferku: 0
Bonusy: +10 za pomoc Gunnara
Wynik końcowy: 84 + 10 + 10 = 104

Przez chwilę dryfowała, próbując rozruszać obolały nadgarstek, jednocześnie wypatrując złotego niedźwiedzia. W mętnej wodzie nie widziała jednak zbyt wiele, a może po prostu wypłynęła za daleko i znalazła się zupełnie poza szlakiem? Już miała odwrócić się, żeby cofnąć się kawałek swoim śladem, gdy zobaczyła nadpływającą sylwetkę.
Starała się zachować neutralny wyraz twarzy, chociaż patrzyła na @Gunnar Ragnarsson z dużo większą rezerwą, niż do tej pory. Ale nie miała z drugiej strony powodu, żeby się obrażać lub unieść dumą i nie przyjąć oferowanej pomocy. Skinęła więc bezradnie głową na jego pytanie. On nie zdążył dokończyć myśli, a ona – krzyknąć, żeby uważał, bo w ostatniej chwili zobaczyła czającą się tuż za nim mackę.
Gunnar! – zawołała, gdy ten został porwany w odmęty. I niewiele myśląc – zaczęła płynąć w tamtym kierunku, szybko przebierając nogami. Nie zauważyła nadpływającej ławicy plumpek, które obsiadły ją, na chwilę ją spowalniając. Poczuła dreszcze, gdy zaczęły skubać jej odsłoniętą skórę i ciągnąć za ubranie, ale na szczęście nie były groźne, a jej dosyć szybko udało się od nich uwolnić, przebierając nogami. Gdy dopłynęła do Ślizgona, Wielka Kałamarnica puściła go już wolno. – Wszystko w porządku? Żyjesz? – zapytała, tak jak wcześniej on, przyglądając mu się w poszukiwaniu większych szkód.


Ostatnio zmieniony przez Bird Burroughs dnia Nie 04 Paź 2020, 21:39, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ignatius Peregrine

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 24
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 1,85m
C. szczególne : Proteza prawego przedramienia i dłoni, czasem skrzypi.
Galeony : -280
  Liczba postów : 210
https://www.czarodzieje.org/t18832-ignatius-peregrine
https://www.czarodzieje.org/t18848-ignac
https://www.czarodzieje.org/t18847-i-aint-much-for-talking
https://www.czarodzieje.org/t18830-ignatius-peregrine
https://www.czarodzieje.org/t18849-ignatius-peregrine-dziennik
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptyNie 04 Paź 2020, 21:37;

Baza wyniku: 24
Zdarzenie losowe: 8
Uzbierane punkty:
Punkty w kuferku: 0pkt
Bonusy: +15 do wyniku za zdarzenie losowe
Wynik końcowy: 39

Z zadumy wyrwała mnie dziewczyna, której w moim życiu było zarazem pełno i niemalże w ogóle. Spojrzałem z góry na Cali, badając jej oczy i uśmiechnąłem się nieznacznie, gdy też Ślizgonka wypunktowała jego nieznajomość korytarzy zamku.
Jej następna uwaga była kwintesencją charakteru, który tak bardzo u niej lubiłem. Ludzie dość szybko mnie nudzą, z zasady niewiele trzeba wkładu, bym na dobre przestał się takową osobą interesować. Z kalifornijską koleżanką sprawa wyglądała inaczej, potrafiłbym wyczuć na przykład w jakim tonie i charakterze będziemy rozmawiać, ale nie przewidziałbym nigdy tego, co Cali może za chwile powiedzieć. Mało kto tak umiejętnie punktuje jak ona.
- Z swojej eleganckiej i prestiżowej willi przeniosłem się do niegościnnego, zimnego i surowego zamku, myślę, że krok ku brudnemu jeziorze wydaje się w tym zestawieniu błahostką. - Odpowiedziałem, nie mając jednak żadnej odpowiedzi, którą mógłbym skutecznie odbić piłeczkę. Zanim się nagłowiłem nad takową, lekcja się rozpoczęła i profesor, dość młody, z pewnością niewiele starszy ode mnie, zaczął tłumaczyć dzisiejsze zajęcia. Potwornie nie chciałem dzisiaj wskakiwać do tej lodowatej wody, ale też czułem pewną blokadę, by otwarcie ponarzekać Californi na temat mojej niechęci. Nie wiem skąd to się wzięło, gdyż niekiedy zdarzało mi się już popsioczyć przyjaciółce siostry (mojej?), w ten sposób nawiązując kolejne dialogi.
Smak skrzeloziela, zaś następnie chłód wody chętnie wymieniłbym na wygodny fotel i herbatę. O tak, wielki arystokrata, tym właśnie jestem.
Oswoiwszy się z wodą, szybko uświadomiłem sobie, że samo to miejsce nie było takie złe. Dopłynąwszy do terenu trytonów, ujrzałem w niedalekiej odległości od siebie syrenę, która wyglądała jakby zachęcała mnie do podążania za sobą. A gdzie syrena, tam i ja, na pewno już to gdzieś grali. Odepchnąłem się gwałtownie i popłynąłem swoimi upośledzonymi płetwami za trytonem, który okazał się niezmiernie życzliwy. Mogłem z bliższej odległości podziwiać wodne budowle, które naprawdę wyglądały zachwycająco. Jakby serio, Hogwart to może się pod wodę schować przy tychże oryginalnych domkach, które w żaden sposób nie przypominały tych ludzkich. Przede wszystkim pewnie dlatego, że takie przykładowo drzwi nie były niezbędne, a wręcz przeszkadzałyby, zważywszy na brak nóg u trytonów.
Nawet nie zorientowałem się, kiedy minęło tyle czasu, a tu nagle się okazało, że to był już koniec dzisiejszej wycieczki morskiej. Skrzeloziele przestawało powoli działać tak dobrze, jak na początku, był to więc znak, by wypływać na powierzchnię. Mimo, że nie ukończyłem trasy, czułem się nawet zadowolony, czyli w zupełnie innym humorze niż z jakim do tej wody wskoczyłem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bruno O. Tarly

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 183,5
C. szczególne : mocno zarysowane kości policzkowe, baran na głowie, typowo brytyjski akcent
Galeony : 856
  Liczba postów : 898
https://www.czarodzieje.org/t17773-bruno-o-tarly
https://www.czarodzieje.org/t17828-korespondencja-bruna#501992
https://www.czarodzieje.org/t17827-znajomkowie-bruna#501987
https://www.czarodzieje.org/t17803-bruno-o-tarly
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptyNie 04 Paź 2020, 21:46;

Baza wyniku: 77 Postódź
Zdarzenie losowe: 5
Uzbierane punkty: C (3 pkt)
Punkty w kuferku: 37pkt
Bonusy: a dodam sobie +10 za trytoński, jak już spotykam te cudowne osobistości
Wynik końcowy: 77 + 3 + 37 + 10 = 127 Nad Jeziorem - Page 34 1754368413
+ obolała kostka
+ siniaki na żebrach

Kostka bolała go jeszcze przez chwilę, gdy cisnął w górę, by nie topić się już tak na tym dnie wraz z druzgotkami. Przeklęte małe bestie. Że też się tak nad nimi zlitował. Zastanawiał się, czy ból minie sam, czy będzie musiał pomóc sobie zaklęciem lub, co gorsza, wybrać się do medyka. Chciałby tego uniknąć, nie przepadał za Skrzydłem Szpitalnym.
Gdzieś na trasie dogoniła go Moe. Akurat miał możliwość, by jej doradzić i trochę podbudować swoją pewność siebie. Nie czuł się w wodzie, jak... ryba, więc nawet najmniejsza forma pomocy z jego strony sprawiała, że czuł się, najzwyczajniej w świecie, potrzebny. Ale na tym skończyła się dobra passa, bo pod sam koniec trasy spotkał go wyjątkowy pech.
Wielka Kałamarnica złapała go swoimi mackami w okolicach pasa tak mocno, że aż posiniał na twarzy i stracił dech w piersiach. Nie sądził, że będzie miał problemy z tym stworzeniem i był przekonany, że spokojnie ominie wodne zwierzę. Otóż - nie tym razem! I znów był ciągnięty w stronę dna, no powtórka z rozrywki. Tym razem wyswobodzić się było o wiele trudniej, a i sam czuł, że zaraz pękną mu żebra i zwyczajnie... straci przytomność. Jakby tego było mało, gdzieś przed sobą ujrzał Trytony. Powinien się cieszyć, bo gdyby nie to, to mógłby utonąć niczym wrak statku, ale tak bardzo chciał uniknąć kontaktów z nimi... W dodatku wyszedł na ofiarę, bo musiał skorzystać z ich dobroci i pomocy. Cała farsa trwała dobre kilkanaście minut, a gdy był już uwolniony spod macek, to wyburczał krótkie podziękowania w tym jakże pięknym języku i czym prędzej odpłynął w kierunku mety.
Ostatnie metry podwodnych podchodów pokonał zaskakująco szybko, a okropne zmęczenie (i piekący ból na żebrach) poczuł dopiero po wynurzeniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Gunnar Ragnarsson

Student Slytherin
Rok Nauki : III
Wiek : 22
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 188 cm
C. szczególne : blizna z pazurów wzdłuż kręgosłupa do połowy pleców; na ramionach tatuaże run nordyckich wpisanych w islandzką, mistyczną symbolikę i zarys skalnych grani
Galeony : 2093
Dodatkowo : Prefekt
  Liczba postów : 796
https://www.czarodzieje.org/t17572-gunnar-e-ragnarsson#492803
https://www.czarodzieje.org/t17578-huugin#493014
https://www.czarodzieje.org/t17577-son-of-ragnar#493011
https://www.czarodzieje.org/t17571-gunnar#492793
https://www.czarodzieje.org/t18614-gunnar-ragnarsson-dziennik#53
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptyNie 04 Paź 2020, 21:55;

Nie wiedział, jak mógł do tego dopuścić, ale przez chwilę nie czuł nic, prócz bólu w kościach, które miał wrażenie, że zapadły mu się w okolicach żeber. Mimo tego stanu i mimo pierwszego momentu ciężkości z jaką złapał oddech, słysząc obok siebie łagodny głos, wyrażający zaniepokojenie, podniósł wzrok z dna jeziora, sięgając nim jej twarzy.
Absolutnie nie wszystko było w porządku. Czul się obalały i z pewnością głupotą byłoby kontynuowanie trasy, jednak... cóż, męska duma nie pozwoliła mu tego przyznać, więc skinął głową.
Wszystko ok.
Za to ona nie wyglądała jakby podzielała to stwierdzenie. Ugryzienia plumpek, choć jeszcze nie napuchły na jej skórze, pozostawiły na bladej cerze wyraźne kropki, dotknął jej boku, na którym zdawało się ich najwięcej i parsknąłby, gdyby mógł, ale tylko pokręcił z rezygnacją głową.
Chodź — powinien był może powiedzieć: "płyń", ale to i tak nie miało znaczenia, kiedy łapiąc ją w pasie, wbrew jej woli pociągnął ją do najbliższej boi. Pewien co do tego, że dziewczyna po napadzie niezidentyfikowanych (dla niego) podmorskich stworzeń, nie powinna spędzać w tej wodzie ani minuty dłużej.
Pojebało Cię, Goldie? – spytał już na powierzchni, kiedy słowa przychodziły lżej – ta kałamarnica nie wyglądała na przyjazną. Czy ty lubisz, jak coś ci zadaje ból?
Brwi ledwie mu drgnęły, ściągając się ku sobie, kiedy sam poczuł przejmujące ukłucie w żebrach. Był pewien, że jeszcze długo pozostaną mu w tym miejscu siniaki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Bird Burroughs

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 155
C. szczególne : kwiatowy zapach, szeroki uśmiech i radosne iskierki w spojrzeniu; piegi; na szyi zawsze nosi medalik ze św. Antonim.
Galeony : 67
  Liczba postów : 153
https://www.czarodzieje.org/t19602-bird-burroughs#582706
https://www.czarodzieje.org/t19605-ptaszki-ptaszki#582801
https://www.czarodzieje.org/t19604-ptaszyna#582798
https://www.czarodzieje.org/t19603-bird-burroughs#582707
https://www.czarodzieje.org/t19670-bird-burroughs-dziennik#58845
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptyNie 04 Paź 2020, 22:21;

Zmarszczyła lekko brwi, bo wyraz jego twarzy zdawał się zaprzeczać zapewnieniom. – Jesteś pewien? – zapytała, chociaż właściwie nie spodziewała się odpowiedzi – a przynajmniej nie szczerej. Szybko pokręciła głową sama do siebie, bo próby wyciągnięcia z niego tej informacji mijały się z celem. Najważniejsze, że żył i wyglądało na to, że był w stanie pływać o własnych siłach.
Podążyła wzrokiem za jego ręką, spinając się lekko, kiedy dotknął jej boku. Nie sądziła, że plumpki pozostawią po sobie tak wyraźne ślady, zwłaszcza że spotkanie z nimi nie należało do szczególnie bolesnych. W pierwszym odruchu miała ochotę wymsknąć się mu i płynąć dalej, ale ostatecznie pozwoliła się pociągnąć w stronę boi. Spojrzała na niego z zaskoczeniem i sama zmarszczyła brwi, słysząc jego reprymendę.
Może faktycznie, jak to ujął – trochę ją pojebało.
Nie myślałam o tym – przyznała niechętnie, odwracając wzrok, który wbiła w taflę. Starała się unikać jego spojrzenia, tak jak i najbardziej oczywistych wniosków, które już czekały na moment, w którym Bird będzie skłonna je wyciągnąć. Ale ciągle mając w pamięci wzrok, którym Gunnar zlustrował na brzegu Ślizgonkę, raczej nieszybko przyjdzie moment, w którym będzie to mogła zrobić ze spokojem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : niema, blizny na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz niegojąca się rana biegnąca w poprzek jej wnętrza, blizna na łydce po ugryzieniu inferiusa, tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka
Galeony : 966
  Liczba postów : 2393
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptyNie 04 Paź 2020, 23:26;

Baza wyniku: 110pkt z poprzedniego posta
   Zdarzenie losowe: 4(-15)
   Uzbierane punkty: J (10)
   Wynik końcowy: 105pkt

Całkiem możliwe, że jej decyzja co do tego, by zacząć po raz kolejny opłynięcie wcześniej wyznaczonej przez nauczyciela trasy nie była taka dobra jak jej się zdawało. Nie upłynęła nawet zbyt daleko nim całkowitym przypadkiem natrafiła na dosyć silny prąd wodny, który sprawił, ze nie była w stanie utrzymać się na szlaku. Mogła jedynie próbować z nim walczyć choć postanowiła mu się poddać i zobaczyć gdzie ją zaniesie i dopiero wtedy spróbować wrócić na poprzedni tor. Woda wciąż stawiała opór lecz nie było to nic, czego nie mogłaby pokonać, kierując się znów ku świetlistemu kształtowi niedźwiedzia, który widniał na pobliskiej skale.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, leworęczność
Galeony : 338
  Liczba postów : 3395
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptyPon 05 Paź 2020, 05:09;

Przewrócił oczami na komentarz Oli. Naprawdę, co oni mieli do jego temperatury ciała to nie wiedział.
-Dobra już skończcie pierdolić i dajcie mi wyschnąć. - Powiedział rozbawiony. Nie miał przecież zamiaru świecić tyłkiem przy Oli tak, jak robił to przed Felkiem. Jakieś hamulce jeszcze mu się zdarzały.
-Niestety nie. Ale spokojnie, znam lepsze sposoby na zapomnienie. - Mrugnął do niej porozumiewawczo, chociaż bardzo dobrze wiedział, że dziewczyna raczej nie błąka się po błoniach z flaszką Ognistej w torbie tak, jak robił to on z Lucasem.
-Kurwa, stary nie będziesz mi nic trzymał. I naprawdę Ola chyba nie jest gotowa na takie poświęcenie. - Zażartował po raz ostatni i chwycił spodnie. Osuszył je różdżką, bo materiał wciąż był przemoczony i wciągnął na tyłek. Nie miał zamiaru tracić Slytherinowi punktów przez coś tak głupiego, a próba ubrania go przez dwójkę puchonów, mogła wyglądać bardzo dwuznacznie z punktu widzenia reszty uczestników lekcji.
-Zadowoleni? - Spytał, gdy przepaska z koszulki Felka leżała już w kącie łódki. Tors ślizgona nadal pozostawał nagi, ale tego akurat zmieniać nie zamierzał. Potrzebował uderzeń chłodnego wiatru na swojej skórze. Niedziałająca różdżka średnio mu przeszkadzała. W końcu tyle lat radził sobie bez niej, że i teraz by coś wymyślił w razie potrzeby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Freja Nielsen

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : śnieżnobiałe włosy; pojedyncze rzemyki na nadgarstkach
Galeony : 722
Dodatkowo : Prefekt
  Liczba postów : 472
https://www.czarodzieje.org/t18384-freja-nielsen
https://www.czarodzieje.org/t18412-freja-nielsen#524470
https://www.czarodzieje.org/t18411-freja#524468
https://www.czarodzieje.org/t18386-freja-nielsen#523423
https://www.czarodzieje.org/t18418-freja-nielsen-dziennik#524592
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptyPon 05 Paź 2020, 19:02;

Baza wyniku: 28
Zdarzenie losowe: 11 - na dnie dostrzegasz trochę śmieci. Jeśli postanowisz zabrać je ze sobą, na pewno dostaniesz od Leo nagrodę w postaci 10 punktów dla domu.
Punkty w kuferku: 11
Bonusy: za punkty ONMS i język trytoński
Wynik końcowy: 28+11+10=49


- Czy naprawdę chcesz poznać odpowiedź? - Nie mogła się powstrzymać przed chęcią odpowiedzenia pytaniem na pytanie. Nie było sensu dyskutować z faktami, które jasno wskazywały, że Aslan znacząco się wyróżniał jeśli chodziło o znamiona cymbalstwa. Może daleko mu było do koronacji wręczającej tytuł patusiarza, ale zaprzeczenie zabiłoby atmosferę codziennej gry mającej na celu wyprowadzenie go z równowagi. Spojrzała więc na niego zaczepnie, gotowa na odpieranie potencjalnych pyskówek i wytyków, które - miała szczerą nadzieję - własnie skutecznie zapoczątkowała.
I wszystko by się udało, gdyby nie boski Leonardo.
Frela musiała przyznać, że Eurico znacznie ładniej układało się na języku od zielarskiego Enrico. Słuchała uważnie (i patrzyła, przede wszystkim patrzyła) co profesor ma im do przekazania, a kiedy wytłumaczył przebieg dzisiejszych zajęć, klasnęła z radością w łapki. Wpałaszowała ochoczo skrzeloziele (krzywiąc się na jego nieprzyjemny smak nieco mniej, niż ostatnio) i wskoczyła do jeziora, kiedy otrzymała jasny komunikat, że nadeszła jej kolej. Podążała szlakiem złotych niedźwiedzi wytrwale, podziwiając podwodną scenografię. Przywitała się nieśmiało z napotkanym trytonem, z ulgą rejestrując, że jej dzień dobry nie wybrzmiało czymkolwiek obelżywym. Złota barwa wyraźnie odcinała się na tle ciemnej toni - przygotowane przez profesora drogowskazy sprawdzały się wyśmienicie. Płynęła zafascynowana, mijając kolejne kotary złożone ze splątanych roślin i spoglądała roziskrzonymi tęczówkami na barwne gatunki ryb. Zatrzymała się w połowie trasy, bo jej wzrok przyciągnęło skupisko wyrzuconych przez ludzi śmieci. Wkurzyła się na swój gatunek i zdecydowała, że co to to nie, nie będzie narażała żadnych podwodnych stworzeń na niebezpieczeństwo pochodzące z metalowych i szklanych odpadów. Powkładała co się dało do foliowych reklamówek (skandal!), które chowały się pod kaskadami wyrzuconych śmieci i zdecydowała, że przerwie swą podróż w tym właśnie miejscu. Zależało jej, aby podwodni mieszkańcy zrozumieli, że przygotowywane dla uczniaków lekcje służą nie tylko poznawaniu ich terytorium, ale i są pożyteczne w korzystny dla nich sposób.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : niema, blizny na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz niegojąca się rana biegnąca w poprzek jej wnętrza, blizna na łydce po ugryzieniu inferiusa, tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka
Galeony : 966
  Liczba postów : 2393
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptyWto 06 Paź 2020, 20:05;

Baza wyniku: 105pkt z poprzedniego posta
Zdarzenie losowe: 6 hehe także ten Nad Jeziorem - Page 34 578770265 (bez koszulki, bez stanika, cała w malinkach)
Uzbierane punkty: B
Wynik końcowy: 107pkt

Nie udało jej się przepłynąć zbyt wielkiej odległości nim przebijając się przez ścianę wodorostów natrafiła na całą ławicę plumpek. Nie tego się spodziewała. Nie miała jak za bardzo się bronić przed tymi małymi cholerstwami, które nagle znalazły się wokół niej. Było tym gorzej, że nie miała na sobie koszulki, a szalejące wokół plumpki postanowiły także jakimś cudem porwać jej stanik oraz rozedrzeć jeszcze bardziej już i tak oryginalnie podarte jeansy. Zajebiście. To była tylko lekcja ONMS, a ona skończyła z tysiącem malinek na ciele i na wpół naga. Zupełnie jakby zamiast na zajęcia szkolne poszła na jakąś puchońską orgię. Polecamy serdecznie lekcje Vin-Eurico. Ciekawe co będzie się działo na następnej...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Leonardo O. Vin-Eurico

Nauczyciel
Wiek : 24
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 217
C. szczególne : Blizny na udzie i łopatce; umięśniony
Galeony : 2662
Dodatkowo : animag (grizzly)
  Liczba postów : 1956
http://czarodzieje.forumpolish.com/t13793-leonardo-ovidio-vin-eurico#365517
http://czarodzieje.forumpolish.com/t13807-love-letters#365644
http://czarodzieje.forumpolish.com/t13806-looking-so-crazy-in-love#365642
http://czarodzieje.forumpolish.com/t13804-leonardo-ovidio-vin-eurico#365640
https://www.czarodzieje.org/t18322-leonardo-o-vin-eurico-dzienni
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Moderator




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptyWto 06 Paź 2020, 21:27;

Trochę obawiał się, że lekcja była przekombinowana, a jednak z czasem odetchnął. Odrobinę zmartwił się samym schodzeniem w jeziorną toń, kiedy niektórzy podchodzili do tego mocno żartobliwie, a jednak dał się pocieszyć tym grzeczniejszym, czekającym na jego sygnał. Sam mógł rzucić zaklęcie Bąblogłowy i również zejść pod wodę, nie dając się do końca ograniczyć działaniu skrzeloziela, które podarował swoim uczniom - chciał móc w każdej chwili wynurzyć się na powierzchnię, skontrolować stan łódek i upewnić się, że nikt nie wypłynął gdzieś za daleko.
Zgarniał wszystkich, którzy potrzebowali pomocy, oferując zarówno różdżkę, jak i pomocne ramię. Pilnował, dorzucał koce i dopytywał, czy wszystko w porządku, odnajdując u niektórych nieco nietypowe ślady... i braki w ubiorze.
- Dobra, więc... widzę, że chyba spotkało was trochę ciekawych rzeczy... - Przyznał ostrożnie, kiedy już upewnił się, że wszyscy są w jednym kawałku i nikt nie potrzebuje dodatkowej pomocy. - Muszę porozmawiać jeszcze z trytonami, którzy was obserwowali, a potem nagrodzę ciekawsze rozwiązania i trasy dodatkowymi punktami dla domu. Na chwilę obecną na pewno docenię pomoc tych, którzy pozgarniali śmieci z dna, dzięki bardzo! - Uśmiechnął się szeroko, zaraz tłumacząc jak odblokować łódki i dotrzeć z powrotem na brzeg. Zebrał od wszystkich fiolki po eliksirach, niezależnie od tego czy je wypili, czy też nie. - Proponuję w ramach pracy domowej przesłać mi jakieś krótkie notki odnośnie waszych przeżyć, napotkanych stworzeń albo zachowań, które was zaskoczyły. Jakieś obserwacje, cokolwiek, chętnie poczytam - dodał, zgarniając rzeczy i ostatni raz oferując podopiecznym ciepłe, suche ubrania wierzchnie.

Praca domowa będzie za oddzielny punkt z ONMSu! Szczegóły o niej pojawią się w temacie z info o lekcjach.

Ptyśki! Przepraszam za zamieszanie, musiałam pozmieniać system, bo wyszły kwiatki.

Rozliczenia:

100pkt = 5pkt dla domu
Dodatkowo:
+1-5 pkt za nadwyżkę punktową
+1-5 punktów za wyjątkową aktywność (ilość postów)
+10pkt za kostkę, jeśli komuś wypadła w zdarzeniu losowym

Maximilian Felix Solberg = 5 (posty) + 10 (kostka) + 5 (pkt) + 5 (nadwyżka) = 25
Felinus Faolán Lowell = 5 (posty) + 10 (kostka) + 5 (pkt) + 5 (nadwyżka) = 25
Yuuko Kanoe = 2 (posty) + 10 (kostka) + 5 (pkt) + 2 (nadwyżka) = 19
Skyler Schuester = 4 (posty) + 5 (pkt) + 1 (nadwyżka) = 10
Ignacy Mościcki = 1 (posty)
Bird = 2 (posty) + 5 (pkt) + 1 (nadwyżka) = 8
Aleksandra Krawczyk = 3 (posty) + 5 pkt + 3 (nadwyżka) = 11
Violetta Strauss = 2 (posty) + 5 (pkt) + 1 (nadwyżka) = 8
Aslan Colton = 1 (posty)
Freja = 1 (posty) + 10 (kostka) = 11
Gunnar Ragnarsson = 2 (posty) + 5 (pkt) + 3 (nadwyżka) = 10
Keyira Shercliffe = 4 (posty) + 5 (pkt) + 1 (nadwyżka) = 10
Cali Raegan = 1 (posty)
Bruno O. Tarly = 2 (posty) + 5 (pkt) + 4 (nadwyżka) = 11
Morgan A. Davies = 2 (posty) + 5 (pkt) + 1 (nadwyżka) = 8
Ignatius = 1 (posty)

Pieniądze dostają Keyira, Maximilian, Felinus i Skyler.

Jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości odnośnie tego, jak został doceniony - proszę śmiało do mnie pisać, najlepiej na konto @Mefistofeles E. A. Nox lub gg/discorda.

/zt dla wszystkich, dziękuję!

______________________

Quiero respirar tu cuello

Quiero desnudarte a besos

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Prudence Nordman

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 170
C. szczególne : Blizny, różnej długości, głębokości i szerokości, głównie na plecach i nogach, choć zdarzają się też na ramionach; dołeczki w policzkach
Galeony : 81
Dodatkowo : Wilkołak
  Liczba postów : 122
https://www.czarodzieje.org/t19758-prudence-nordman#595083
https://www.czarodzieje.org/t19760-listy-do-prudence#595113
https://www.czarodzieje.org/t19759-prudence#595111
https://www.czarodzieje.org/t19757-prudence-nordman#595026
https://www.czarodzieje.org/t19831-prudence-nordman-dziennik#602
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptyPon 26 Paź 2020, 14:17;

Dzisiejszy dzień był dość... specyficzny. Nie byłam w stanie inaczej tego nazwać, po prostu czułam się dziwnie już od momentu, w którym podniosłam się z łóżka i miałam zostać oblana wodą w formie niewinnego żartu - ta zatrzymała się przede mną kiedy tylko wyciągnęłam przed siebie dłonie w geście obronnym, a wszyscy przy tym obecni aż zamarli, nie chcąc uwierzyć w to, co właśnie ujrzeli. Krople zatrzymały się w powietrzu; kiedy poruszyłam dłonią w dół - też zebrana w powietrzu woda opadła na podłogę, pozostawiając mokrą plamę. Czyżbym przez sen posiadła moc kontroli nad wodą? Czy to tylko chwilowe? Skoro utrzymało się przez prawie cały dzień i mogłam naprawdę wyczyniać z tą wodą, co mi się tylko podobało, to może i było na stałe?
Byłam sensacją; potrzebowałam aż chwili ciszy, z dala od wszystkich zagrożeń wodnych, na jakie chcieli mnie skazać. A myślałam, że to tylko ja jestem tak ciekawska i zdolna do tego, by aż tak wchodzić ludziom w życie tak mocno, że mają już dość; może to tylko moja cierpliwość do innych, ciężko stwierdzić. Jeszcze wywar z tojadu, który właśnie zaczęłam pić; pełnia zbliżała się dość szybko a ja, jak zawsze, musiałam się na nią odpowiednio przygotować. Nie mogłam przecież pozwolić sobie na utracenie kontroli; nie ze świadomością, że po szkole chodziło trochę ludzi, którzy byliby zbyt świadomi tego, kto byłby odpowiedzialny za wszelkie zniszczenia, czy ewentualne rozszarpania.
Z dala od ludzi. Najchętniej poszłabym do zakazanego lasu, ale nie chciałam ryzykować spotkaniem ze stworzeniem, którego w swojej ludzkiej formie nie mogłabym pokonać ot tak; jezioro wydało się być odpowiednim wyjściem. I nie obchodziło mnie to, że zbliżały się chłodniejsze dni, a kąpiel byłaby równoznaczna z chorobą; ludzie i tak patrzyli za mną z niedowierzaniem, kiedy szłam z ręcznikiem i kocem przerzuconymi przez ramię. Nie ich interes, jak dbam o swoje własne zdrowie.
Moim planem nie było do końca pływanie, ale skoro już tak niesamowicie się na to uparli, to tak wszystkim odpowiadałam, podkreślając, że chciałabym być sama; usprawiedliwiając się tym, że nie chcę, żeby ktoś mnie podglądał. Tak naprawdę, to usiadłam nad jeziorem tylko po to, żeby móc pobawić się swoimi nowo nabytymi mocami; zobaczyć, na jaką skalę są w stanie działać. Dlatego teraz siedziałam całkiem sama na brzegu i ruchami dłoni bawiłam się wodą; brałam ją jakby w objęcia, tworząc z niej różne kształty. Odprężające; trudno było temu zaprzeczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, leworęczność
Galeony : 338
  Liczba postów : 3395
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptyPon 26 Paź 2020, 14:46;

Kostka: 1

Scenariusz:

1. Allister Branstone
Bohater „Mój Brat Gryf”, który, aby pomścić brata – zabija gryfice i ściąga na siebie klątwę, która zmienia go w zwierzę, które zabił. Musi odpłacić, opiekując się osieroconym dzieckiem zabitej samicy. Gdy dotknie Cię drugi człowiek, klątwa się aktywuje i zmieniasz się w dorosłego gryfa.

Nie odczuwał, żeby ten dzień miał jakoś drastycznie różnić się od pozostałych. Może zapowiadał się spokojniej niż to, do czego był przyzwyczajony. Na szczęście nie miał żadnych zajęć, a ze względu na nałożony na niego zakaz robienia czegokolwiek fajnego, postanowił udać się nad jezioro. Ostatnio często tam przebywał, bo w jego głowie rodziła się myśl związana z eliksirem, nad którym wraz z Lucasem pracowali. Lekcja z Leonardo bezpośrednio się do tego przyczyniła, chociaż nie do końca był pewien, czy jest to dobry pomysł.
Już miał rozsiadać się na pomoście, gdy ujrzał z daleka znajomą mordkę. Zaczął iść w kierunku krukonki, gdy doszło do niego, że ta w jakiś dziwny sposób kontroluje żywioł.
-Wow, co to za nowe moce? - Przywitał się z uśmiechem z dziewczyną, wskazując w miejsce, gdzie jeszcze przed chwilą dostrzegł wodną figurkę ukształtowaną przez jej dłonie. Żadnej różdżki, żadnego dziwnego przyrządu, który rzuciłby się Maxowi w oczy, nic. Po prostu Prudence i woda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Prudence Nordman

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 170
C. szczególne : Blizny, różnej długości, głębokości i szerokości, głównie na plecach i nogach, choć zdarzają się też na ramionach; dołeczki w policzkach
Galeony : 81
Dodatkowo : Wilkołak
  Liczba postów : 122
https://www.czarodzieje.org/t19758-prudence-nordman#595083
https://www.czarodzieje.org/t19760-listy-do-prudence#595113
https://www.czarodzieje.org/t19759-prudence#595111
https://www.czarodzieje.org/t19757-prudence-nordman#595026
https://www.czarodzieje.org/t19831-prudence-nordman-dziennik#602
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptyPon 26 Paź 2020, 15:50;

Chociaż definitywnie wolałam posiedzieć sama, było kilka osób, które mogły obejść moją prośbę i dołączyć się do mojej samotności; wcale by mi to nie przeszkodziło. Jedną z tych osób definitywnie był Solberg który, mimo pewnej dociekliwości co do mojej wyjątkowości, był naprawdę w porządku, przynajmniej jak się starał; zdecydowanie mu wychodziło. Dlatego też słysząc jego głos, wcale się nie zirytowałam; ba, nawet nie podniosłam głowy, żeby na niego spojrzeć, a wciąż bawiłam się wodą.
- Wiesz co, nawet nie wiem - przyznałam z małym śmiechem; ale co mam niby ukrywać? Byłoby naprawdę miło, jakby ta umiejętność została, ale z drugiej strony, co jeśli ta wilcza strona również by mogła z niej korzystać? Czy nie byłoby to zbyt niebezpieczne? - Zaczęło się jakoś rano i... tak sobie trwa - wzruszyłam ramionami i dopiero na niego spojrzałam; opuściłam całkiem dłonie i pozwoliłam wodzie wrócić na swoje ręce, żeby otworzyć ramiona przed Maxem, chcąc go najzwyczajniej w świecie przytulić na przywitanie. Przecież to nie było nic złego; nie zamierzałam zaraz go oblać wodą, czy też zamienić w ropuchę. Ot, po prostu - przyjacielski uścisk.

@Maximilian Felix Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, leworęczność
Galeony : 338
  Liczba postów : 3395
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptyPon 26 Paź 2020, 16:08;

Max zazwyczaj nie miał oporów przed zaczepianiem znajomych, których gdzieś tam zauważył a jeżeli jedna z tego grona w dodatku miała jakieś nadnaturalne umiejętności, to ślizgon tym bardziej nie potrafił oprzeć się konfrontacji.
-Niektórzy to mają w życiu szczęście. Chociaż ostatnio zdarzyło mi się latać! - Przypomniał sobie dzień, gdy nagle zorientował się, że może unosić się w powietrzu bez użycia miotły czy innego pegaza. -Trzeba będzie na Ciebie uważać, żebyś z zemsty nikogo nie utopiła. - Zażartował jeszcze powoli rozmyślając nad potencjałem nowego talentu krukonki. Sam był ciekaw, jak taką moc mógłby wykorzystać na co dzień.
Widząc wyciągnięte ku niemu ręce dziewczyny bez zastanowienia podszedł, by zamknąć ją w przyjacielskim uścisku. Jednak gdy tylko ich ciała się spotkały, Solberg poczuł, że coś jest nie tak. Jego ciało zaczęło się zmieniać. Czuł, jak skóra porasta futrem, z dłoni wyrastają szpony, a na plecach pojawiają się skrzydła.
-Co do....? - Ze zdziwieniem stwierdził, że głosu mu nie odebrało. Podszedł do tafli jeziora, by się w niej przejrzeć i z przerażeniem zobaczył, że bo starym Maxie nie było śladu. Z odbicia patrzył się na niego dorosły gryf.
-Zawsze wiedziałem, że gdzieś głęboko w środku jestem orłem. - Zaśmiał się próbując znaleźć pozytywy całej tej sytuacji. Naprawdę nie wiedział, co mogło się stać, że ten nagle przemienił się w gryfa, ale błysk w ślepiach zwierzęcia oznaczały, że wiedział już bardzo dobrze, jak wykorzystać taki obrót spraw.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Prudence Nordman

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 170
C. szczególne : Blizny, różnej długości, głębokości i szerokości, głównie na plecach i nogach, choć zdarzają się też na ramionach; dołeczki w policzkach
Galeony : 81
Dodatkowo : Wilkołak
  Liczba postów : 122
https://www.czarodzieje.org/t19758-prudence-nordman#595083
https://www.czarodzieje.org/t19760-listy-do-prudence#595113
https://www.czarodzieje.org/t19759-prudence#595111
https://www.czarodzieje.org/t19757-prudence-nordman#595026
https://www.czarodzieje.org/t19831-prudence-nordman-dziennik#602
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptyWto 27 Paź 2020, 16:20;

To miał być ot, po prostu zwykły uścisk, przyjacielski. Nie spodziewałam się, zamykając oczy przed tym jak mnie przytulił, że zamiast Maksymilianowego ciało poczuję... Pióra? Zmarszczyłam brwi i otworzyłam oczy, gwałtownie odsuwając się od stworzenia, na którego miejscu jeszcze przed chwilą był mój kumpel. Jeszcze prawie wpadłam do wody; na całe szczęście w ostatniej chwili złapałam równowagę, choć mimo wszystko się zachwiałam. Przez szok chyba odebrało mi mowę; szerokimi oczami patrzyłam na to, co było przede mną i zastanawiałam się, czy aby na pewno nie jest to po prostu sen; idąc tym tropem, uszczypnęłam się, ale najwyraźniej była to rzeczywistość. Jakbym nie usłyszała kolejnego żartu, pewnie nadal wpatrywałabym się w zwierzę, nie mając w ogóle pojęcia, co właściwie zrobić. Tak to zaśmiałam się, próbując zrozumieć, co tu się właściwie stało.
- Gryfem na dodatek - zaśmiałam się jeszcze raz, przyglądając się jego ubarwieniu i wyglądzie. - Może Gryffindor był twoim przeznaczeniem? - a tego miał nie brać do siebie, to również rzuciłam w formie żartu, skoro i tak już nimi rzucaliśmy. Dopiero po kilkunastu sekundach zorientowałam się, że w końcu coś jest nie w porządku. - Jak się zamienisz w siebie? - bo chociaż jako człowiek i tak był ode mnie wyższy, to jako zwierzę był trochę... przerażający? Choć panował nad sobą, przynajmniej takie sprawiał wrażenie; tym różnił się od mojej zwierzęcej postaci.
Odruchowo nawet uniosłam dłoń i go pogłaskałam, tak tuż nad dziobem. Na ludzkie przeliczniki, byłby to jego... Nos? Chyba jakoś tak. I wtedy zauważyłam ten dziwny błysk w oku...
- Co planujesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, leworęczność
Galeony : 338
  Liczba postów : 3395
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptySro 28 Paź 2020, 02:14;

Przeobrażenie się nagle w chodzącą hybrydę dwóch zwierząt nie było czymś, czego mógł się spodziewać jedząc rano owsiankę w Wielkiej Sali. Chyba transformacjami stał dla niego ten rok. Jak nie staruszka, to gryf. Był ciekaw, co czeka go jeszcze. Z jednej strony te wszystkie wydarzenia wprowadzały trochę kolorów do jego życia, z drugiej naprawdę liczył, że następna transformacja odbędzie się już pod wpływem przygotowanego wspólnie z Lucasem eliksiru. O ile im się to powiedzie, bo na ten moment stali w miejscu, próbując najpierw zrozumieć, z czym tak naprawdę mają do czynienia.
-Co ostatnio wszyscy chcą mnie przetransferować do czerwonych? - Zaśmiał się, chociaż w jego nowej postaci wyszło to dość osobliwie. Przyrzekł sobie, że postara się już więcej tego nie robić.
-Nie mam bladego pojęcia. Poczekam chyba aż mi przejdzie, a jak po tygodniu nadal będę tym czymś, to albo odfrunę szukać szczęścia z jakąś piękną gryficą, albo zacznę krzyczeć o pomoc. - Jak zwykle nie zastanawiał się teraz nad tym, jak można odczynić ten cudowny efekt, który go spotkał. Nawet nie wiedział tak naprawdę, co było powodem tej transformacji. Nie miał przy sobie żadnego artefaktu o takim działaniu, w nic głupiego się przez ostatnie kilka dni nie wpakował i nie jadł posiłków z obcego źródła. Oprócz eliksiru od profesor Dear, ale wątpił, żeby kobieta miała aż tak wyborne poczucie humoru, by zmienić go w gryfa wmawiając, że podaje mu eliksir spokoju. Szczególnie, że Max sam upewnił się, czy na pewno pije to, czego się spodziewa.
-Myślałem, o namierzeniu jakiegoś gryfona i powciskaniu kitu, że jestem Godrykiem zmartwychwstałym. - Zażartował, gdy dłoń dziewczyny przestała głaskać jego chybapoliczek. Musiał przyznać, że zbyt wiele uczucie to nie różniło się od tego samego gestu, gdy był w ludzkiej postaci. Z wyjątkiem oczywistej różnicy w postaci piór i dzioba.
-Ale jako, że mam tu krukonkę, władczynię wody, co powiesz na małą wycieczkę na grzebiecie bestii?  - Gdyby mógł to by się do niej wyszczerzył w uśmiechu. Zamiast tego jednak, zamachał parę razy skrzydłami, by sprawdzić, czy jest w stanie je świadomie kontrolować i ze zdziwieniem stwierdził, że jest to łatwiejsze niż mu się wydawało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 31212
  Liczba postów : 68174
http://czarodzieje.forumpolish.com/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Specjalny




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptySob 31 Paź 2020, 21:01;




Bal Halloweenowy

Na święto Halloween tym razem wybrane zostało miejsce nad jeziorem. Jest tu specjalna scena, na której na żywo śpiewają Wilcze Głowy, wielki parkiet do tańczenia, a także mnóstwo atrakcji wokół. Przy wejściu na zabawę podlatuje do Was świecąca się dynia, która lata Wam nad głową w odległości jakiej będziecie jej kazać, by oświetlać nam zabawę – wystarczy machnąć różdżką, by zmienić jej położenie, a nawet mocniej rozświetlić, albo całkowicie zgasić. Dynie są zaczarowane w taki sposób, że nie zderzają się ze sobą w powietrzu i nie psują... a przynajmniej tak twierdzi oficjalna informacja od producenta.
Można więc iść się bawić i tańczyć, albo objeść się przeróżnymi serwowanymi tu pysznościami. Jeśli chcecie, możecie również odrobinkę dalej odejść, by wybrać się do stolików przy wodzie, które zapewniają nieco więcej prywatności. Nie przejmujcie się też chłodem, wszystko jest tak zaklęte, że jakby w wielkiej bańce nie czuć jest zbyt rześkiego, październikowego powietrza. Upiornej zabawy!





Halloweenowa Uczta

Czymże byłby prawdziwy bal bez przepysznego jedzenia i wyśmienitych trunków? Wszystko zachęca swoim aromatem, ale i ciekawym wyglądem, czasem odrobinkę... upiornym. Obsługa zadbała szczególnie o Wasze podniebienia, serwując rozmaite potrawy i słodkości. Niektóre z nich mogą powodować pewne magiczne skutki uboczne, ale... przecież wcale Was to nie zniechęca, prawda?


Grzany Cydr
Serwowany już od wejścia. Spokojnie, starczy dla każdego! Przyjemnie musuje i rozgrzewa. Smak zdominowały jabłka, miód i korzenne przyprawy, a całość uzupełniły owoce cytrusowe. Bezalkoholowy, aby nie ściągać nieletnich czarodziejów na złą drogę. Czy jednak oznacza to, że kubeczek cydru nie niesie ze sobą żadnych 'skutków ubocznych'? Przekonaj się sam(a):

Rzuć kością k6, by poznać efekt:

1 - Od samego aromatu może zawirować świat przed oczami, a Ty zdajesz się być na to szczególnie wrażliwy. Przez jeden post masz zawroty głowy i problemy z błędnikiem.
2 - Cydr tak dobrze rozgrzewa, że czujesz przyśpieszone bicie serca, a na Twoje policzki wkracza rumieniec. Nie da się ukryć, że wyglądasz przy tym niezwykle uroczo! Efekt utrzymuje się przez dwa kolejne posty.
3 - Niby niewielki kubeczek, a jednak silne działanie. Przez kolejne dwa posty czujesz wokół siebie przyjemny zapach Twojej Amortencji. Czy właśnie tak pachnie Twój partner/partnerka?
4 - Może to kwestia ogólnej atmosfery, ale… tuż po wypiciu pierwszego łyka poprawia Ci się humor na tyle, że masz ochotę śpiewać, tańczyć, a już na pewno skorzystać ze wszystkich atrakcji. Zarażasz innych entuzjazmem i jesteś bardziej rozmowny/a niż dotychczas. Efekt utrzymuje się do końca wątku.
5 - Masz wrażenie, że nad Twoją głową pojawiła się szara, burzowa chmurka. Ogarnął Cię pewien niezrozumiały niepokój i czujesz się dość nieswojo, jakby wszystkie upiory świata czyhały właśnie na Ciebie. Może lepiej z kimś o tym pogadać? Efekt utrzymuje się przez dwa kolejne posty.
6 - Niby napój bezalkoholowy, a jednak po wypiciu plącze Ci się język i mówisz jakoś nieskładnie. Może nawet wplatasz w wypowiedź obcojęzyczne słowa? Lub zmieniasz szyk zdań? Dziwne zjawisko. Szczęśliwie mija po jednym poście.


Menu

Uwaga! Jedna potrawa = jeden post

Przystawka

Stół z przekąskami ugina się od ich ilości, a przy tym zaskakuje rozmaitością. Możecie wybierać spośród dyniowych pasztecików, marchewkowych tartaletek, serowych miotełek czy jadalnych akromantul, które zrobione są z… właściwie ciężko stwierdzić. Na pewno są strasznie dobre! Bądźcie jednak czujni, bo niektóre z dań są zaczarowane.

Rzuć kością k6, by poznać efekt:
Parzysta - choć na początku byłeś pewny/a, że zawieszone nad stołem nietoperze to tylko dekoracja, tak teraz nie jesteś przekonany/a… Tym bardziej, że trzy z nich podlatują do Ciebie i siadają Ci na głowie. Bez paniki, nie są agresywne! Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że dodają Twojej charakteryzacji swoistego uroku. O ile nie boisz się takiego mroku…
(efekt utrzymuje się przez dwa kolejne posty)

Nieparzysta - już po pierwszym gryzie Twoja skóra zaczyna zmieniać kolor… Staje się coraz to bledsza, zupełnie jakbyś cierpiał(a) na zaawansowaną anemię. Czujesz się jednak wyśmienicie i nic Ci nie dolega. Efekt wizualny robi wrażenie, na pewno nie jedna osoba zwróci na Ciebie swoje spojrzenie!
(efekt utrzymuje się przez dwa kolejne posty)


Danie Główne

Cottage pie z księżycową łuną

Z pozoru tradycyjna zapiekanka, a jednak z okazji Halloween została wzniesiona na nieco inny poziom. Bazę dania stanowi purée ziemniaczano-dyniowe przekładane mięsem lub warzywami (w wersji roślinnej). Całość oblana jest sosem z tykwobulwy, granatu i dzikiej róży, który ma w sobie nutkę eliksiru neonu, dzięki czemu mieni się błękitno-srebrzystą poświatą, która idealnie odzwierciedla niesamowitą pełnię niebieskiego księżyca, widoczną na niebie.

Rzuć kością litery, by poznać efekt:
Samogłoska - najwidoczniej eliksiru neonu w Twojej porcji było ciut więcej, bo przez chwilę Twoje włosy mienią się wszystkimi kolorami tęczy.
(efekt utrzymuje się przez jeden post)

Spółgłoska - jeden gryz, a Twoje kły zaczynają się wydłużać, aż osiągają długość prawdziwej bestii! Spokojnie, ten stan rzeczy na pewno ulegnie zmianie.
(efekt utrzymuje się przez jeden post)

Deser

Powszechnie wiadomo, że na słodkości przeznaczony jest dodatkowy żołądek. Możecie więc śmiało spróbować różnokolorowych muffinek, które piętrzą się na lewitujących tacach. Jest w czym wybierać. Tylko ostrożnie - niektóre wyglądają podejrzanie. No ale przecież nie macie się czego obawiać, czyż nie?

Rzuć kością k6, by poznać efekt:
1, 2 - Trafiła Ci się strrrasznie czekoladowa muffinka z miniaturowym Dementorem na czubku. Jest bardzo smaczna, jednak po jej zjedzeniu czujesz się trochę dziwnie i bez energii, jakby na moment wszystkie miłe wspomnienia uleciały z Twojej pamięci.
(efekt utrzymuje się przez jeden post)
3, 4 - Fioletowo-bordowa muffinka kusi wyglądem, ale też świetlistą łuną, która się nad nią unosi. W smaku wyczuwalna jest figa, która okazuje się figą abisyńską, bo… po zjedzeniu Twój wzrost zmniejsza się o dziesięć centymetrów. Wygląda na to, że babeczka miała w sobie kilka kropel eliksiru wzrostu.
(efekt utrzymuje się do końca wątku)
5, 6 - Padło na waniliowo-imbirową muffinkę w kształcie sowy śnieżnej. Musisz przyznać, że była bardzo smaczna, ale… nie wszystko poszło idealnie. Od razu po zjedzeniu Twoje źrenice powiększają się dwukrotnie, przez co razi Cię nawet najmniejsza ilość światła. Może lepiej wyjść na chwilę na zewnątrz i gdzieś, gdzie jest ciemno?
(efekt utrzymuje się przez jeden post)


Reszta smakołyków
Dania przygotowane przez uczestników Koła Realizacji Twórczych.

DYNIOGŁOWY

Trójwarstwowe ciasto z dyni, wycinane w taki sposób, by przypominało to warzywo. Jego warstwy łączone są słodkim kremem zrobionym z białej czekolady, cukru pudru i dżemu pomarańczowego. Całość wycinana jest w taki sposób, by przypominała typowy Halloweenowy lampion. Z ust dyniowego ciasta wylewa się reszta kremu, w którym dodatkowo można znaleźć całkiem sporo pestek. Ciasto jest wyjątkowo słodkie, choć wygląda jak wstrętny psikus.

Babeczki Carmilli

Te słodkie babeczki wyglądają nieco jak zakrwawiona ofiara wampira, który zdołał się już wgryźć w jej brzeg i zostawić ślady swoich kłów. Złożone są z puszystego ciasta o malinowo-żurawinowym nadzieniu pokryte kremem z białej czekolady i słodkiego twarogu posiadają naprawdę ciekawe właściwości. Otóż już po pierwszym gryzie wydłużają one kły osoby, która je spożywa i barwią je na krwistoczerwony kolor. Efekt ten może utrzymywać się nawet do kilku godzin. Ale spokojnie: zęby nie rosną w miarę jedzenia, więc możecie spokojnie się nimi rozkoszować!

Zemsta Ogniomiota

Przekąska dla odważnych lub tych, dla których nie istnieje coś takiego jak "zbyt pikantne" jedzenie. Piekielnie ostre papryczki, które - dla balansu, nadziewane są kremowym, łagodnym serkiem. Zapiekane pod kubraczkiem z francuskiego, kruchego ciasta i sera cheddar, który ciągnie się po każdym ugryzieniu. Często po ich zjedzeniu można zaobserwować wzrost temperatury ciała, a nawet dymienie z uszu.

Piernikowe Borsuki

Piernikowe Borsuki są prostym do wykonania deserem, który właściwie niczym się nie różni od tradycyjnych piernikowych ludzików przygotowywanych w wielu domach w okresie świątecznym. Aromatyczne, grube oraz przede wszystkim miękkie borsuki są przyozdobione lukrem, z którego utworzono miniaturowe peleryny z wysokim kołnierzem, wampirze zęby oraz krwistoczerwone oczy, które dla jednych mogą stanowić zatrważający widok, a u innych mogą wywołać lekki uśmiech na twarzy.

Nieumarłe Babeczki

Słodkie babeczki w kolorze ziemi ozdobione masą cukrową ulepioną tak, by przypominała odcięte głowy zombie. Po przecięciu/przełamaniu słodkiej głowy, ze środka niczym krew wylatuje sos truskawkowy, ozdabiający całą słodkość i dopełniający jej smak. W każdej babeczce znajduje się jeden słodycz lesera.


W swoich postach możecie skorzystać z kodu:
Kod:
<zgss>Potrawa:</zgss>
<zg>Wylosowana kostka:</zg>
<zg>Efekt:</zg>


Wszelkie pytania/wątpliwości proszę kierować do @Éléonore E. Swansea lub dowolnego moderatora


______________________

Nad Jeziorem - Page 34 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Nieliczne pieprzyki na twarzy, blada skóra, spokój i obojętność. Blizny, opisane w dzienniku postaci.
Galeony : 104
  Liczba postów : 2092
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptySob 31 Paź 2020, 21:37;

Przedostanie się na tereny prowadzonej, halloweenowej zabawy, było wyjątkowo proste.
Jakże zabawne, że wszyscy tutaj dbają dokładnie o bezpieczeństwo uczniów. Stukot jego laski doskonale go w tym wszystkim uświadamiał, kiedy to wybrał dość charakterystyczny strój. Chciał pozostać anonimowy; nawet maska odpowiednio zniekształcała jego głos, że nikt nie był w stanie odkryć, kto tak naprawdę kryje się za postacią Doktora Plagi. Podeszwa butów stykała się z zimną trawą, która powoli ocieplała się pod wpływem rzuconych zaklęć na dany obszar; spokojna, październikowa noc. Ostatnia październikowa, zważywszy uwagę na to, iż święto to wypada trzydziestego pierwszego, czyli w ostatni dzień tego miesiąca. Po tym wszystkim nastąpi listopad, a następnie grudzień.
Och, jak nie może doczekać się intensywnych opadów atmosferycznych, zimna, śniegu, licznych problemów, a przede wszystkim świątecznej atmosfery. No i puszczania co chwilę znanych piosenek w radiu. Życie, nie ma co. Byleby się od tego wszystkiego odciąć, pozostawić za sobą, a samemu zapalić ogień w kominku, by obserwować to, jak wesoło sobie bucha, dając wszystkim domownikom ciepło. Ivarze. Lydii. Jemu. Skryty pod kocem, pozbawiony większej ilości trosk - chyba tylko to go cieszyło na myśl o nadchodzącej powoli zimie. Przecież dni stają się krótsze, noce natomiast - mniej namiętne, bez nikogo obok. Standardowa czerń okalająca jego duszę i sylwetkę.
Poprawiwszy swój kapelusz, udał się gdzieś na bok, gasząc uprzednio prześmieszną latarnię nad własną głową. Dynia, która dawała jasne światło, zgasła - tak samo jak jego nadzieja, od której się na chwilę odciął, opierając własne dłonie na trzonie laski i tym samym skupiając w pełni na własnych myślach.
Miał dziwne przeczucie, że to wydarzenie nie będzie pozytywne, a zamiast tego nabierze miana negatywnego. Nie wiedział jednak, dlaczego - czy to powszechnie znana intuicja pchnęła go w objęcia przyjęcia takiej racji, czy to podświadomość, a może po prostu brak zaufania w czasach, gdy dwie partie polityczne drą ze sobą koty. Niezależnie od przyczyny,  narzucając dokładniej na siebie długi płaszcz, zamierzał przyglądać się, obserwować, ale nie brać jednocześnie udziału w tej całej zabawie. Nawet jakby Wilcze Głowy miały grać nad jego uchem całą nocą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, leworęczność
Galeony : 338
  Liczba postów : 3395
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptySob 31 Paź 2020, 23:39;

Potrawa: Cydr
Wylosowana kostka: 4
Efekt: Do końca wątku zarażam wszystkich entuzjazmem i jestem JESZCZE BARDZIEJ rozmowny LOL

W końcu udało im się uporać z milionem schodów na ich nowych, malutkich nóżkach i zaczęli kroczyć w stronę wyjścia na błonia. Jednak nim wyszli z Sali Wejściowej, Julka wyciągnęła ze swojej dyńki coś, za co Max najchętniej by ją ucałował.
-No tak. Pierwsza zasada: najeb się przed żeby było taniej. - Zaśmiał się odbierając od dziewczyny "małpkę" i przystawiając do niej usta. Gdyby ktokolwiek ich teraz zauważył, zapewne mieliby przejebane. Dzieci z wódą w ręku trochę traciły na uroku.
-Teraz mogę iść szukać naszego papy. Myślisz, że powinien być tak samo pijany jak my? - Zaśmiał się po czym schował dowody zbrodni i ruszyli w stronę imprezki.
Gdy dotarli na miejsce, zbyt wiele osób jeszcze się tam nie pojawiło. Uwagę przykuwał tajemniczy jegomość w kostiumie doktora plagi, ale Max miał inne plany na początek wieczoru.
-Spragniona? Słyszałam, że tutejszy cydr to dzieło sztuki. - Wskazał głową na odpowiednie stoisko, jednocześnie patrząc na grający zespół. -Oooo kogo im się udało sprowadzić... To co, po maluszku i lecimy na parkiet? - Przedstawił swój plan wieczoru, czekając, co na to jego dzisiejsza słodziutka siostrzyczka.

@Julia Brooks


Ostatnio zmieniony przez Maximilian Felix Solberg dnia Nie 01 Lis 2020, 00:52, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Arleigh Armstrong

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170
Galeony : -67
  Liczba postów : 638
https://www.czarodzieje.org/t19680-arleigh-armstrong
https://www.czarodzieje.org/t19687-kilt
https://www.czarodzieje.org/t19681-arleigh-armstrong#589345
https://www.czarodzieje.org/t19720-arleigh-armstrong-dziennik
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptySob 31 Paź 2020, 23:40;

Potrawa: Cydr
Wylosowana kostka: 5
Efekt: Feeling weird and insecure

Z pewnością znacie to uczucie - idziecie na przebieraną imprezę, szykujecie się, kombinujecie, wymyślacie przebranie, snujecie plany, po czym zerkacie w kalendarz - o kurwa, to jutro. To też przydarzyło się pannie Armstrong. Nie ogarnęła. A tyle miała planów! Strój chochlika, ot co. Kiedy więc podniosła się dzisiaj z łóżka i zrozumiała, jak bardzo zapomniała, postawiła po prostu na prostą, czarną, balową kieckę. Machnęła jeszcze nad nią różdżką raz czy dwa, sprawiając, że suknia wydzielała z siebie opary gęstego, czarnego dymu, jak przy zaklęciu Fumos. Chociaż tyle.
Szła za dźwiękiem i sznurem mniej lub bardziej anonimowych uczniów, którzy parli w stronę wielkiego wydarzenia. W pewnym momencie dołączyła do niej roześmiana, halloweenowa dynia. Arli dygnęła lekko przed swoim Jackiem-Lampionem, kiedy ten kurtuazyjnie oświetlił jej drogę. Człapała, a jakże, w trampkach, bo nie przejmowała się konwenansami i wyznawała pogląd, jakoby dobre trampki pasowały do wszystkiego, nawet do balowej sukni.
Rozejrzała się niepewnie w tłumie, szukając wzrokiem @Julia Brooks czy choćby @Elijah J. Swansea. Musiała być jednak pierwsza i na dodatek - jak zwykle - za wcześnie, bo tłumu nie było. Nie widząc innych, znajomych twarzy, podeszła do długiego, suto zastawionego stołu i porwała czarkę cydru.
Chlusnęła, przełknęła, skrzywiła się i poczuła się... Nieswojo? Może to efekt tego, że była zbyt wcześnie, a może nazbyt psychodeliczna muzyka Wilczych Głów, w każdym razie, nie czuła się tak dobrze jak się tego spodziewała. Tupała nieśmiało nóżką, chcąc ukryć zaniepokojenie, w rzeczywistości jednak rozglądała się, trochę panicznie, dookoła, szukając jakiejkolwiek przyjaznej duszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Julia Brooks

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 170
C. szczególne : ciemna prosta grzywka, tatuaże, zapach lawendy
Galeony : 772
  Liczba postów : 1051
https://www.czarodzieje.org/t19470-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19475-julia-brooks
https://www.czarodzieje.org/t19483-julia-brooks#576912
https://www.czarodzieje.org/t19471-julia-brooks#576533
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptySob 31 Paź 2020, 23:56;

Faktycznie, podróż nad jezioro zabrała im sporo czasu nie tylko ze względu na odległość, ale przede wszystkim z powodu krótkich kulasków, którymi musieli machać dwa razy żwawiej niż zwykle. W końcu jednak pojawili się na miejscu. Ale ale. Gdzie ten pośpiech? Wątpiła, żeby nauczyciele pozwolili uczniom na spożywanie alkoholu na szkolnej imprezie, więc przezorna krucza główka pomyślała zawczasu o wyposażeniu zabawkowej dyni w szereg niewielkich buteleczek, które nie brzęczały w środku tylko dzięki nałożonemu zaklęciu.

- No to zdroviet! Za bal i za mateczkę Rosiję. No i za papę Saszkę. – Stuknęła się z braciszkiem niewielką buteleczką z wiśniówką, którą osuszyła jednym haustem. Rosyjska krew, choć fałszywa, była w niej gęsta jak melasa. Mimo wszystko musiała wziąć kilka głębszych oddechów, bo żołądek podjechał jej do gardła. No cóż, należała do tych, co wolą wino, i to słodkie, choć w Soton pokazała swe talenty.

W końcu, lekko już zwarzeni, weszli na teren balu. W oczy od razu rzuciła im się ubrana na czarno postać.

- Patrzi ty na dementoru. Ciekawi kto tu – powiedziała swym dziecięcym głosikiem do młodszego braciszka, który pomimo że był odmłodzony, wciąż przewyższał ją o głowę. – I jak mój akcent, nada się? – zapytała, rozglądając sięw. Poszukiwaniu znajomych twarzy. Dostrzegła Arlę, której trudno nie było poznać, bo mówiąc wprost, poleciała w kulki i założyła sukienkę. Ciekawe, czy Szkota rozpozna w malutkiej dziewczynce przyjaciółkę?

- Jak Ty znasz swoją siostrzyczkę Nataszę, Siergiejku. Jasne, że idziemy na cydr! – odpowiedziała na propozycję i ruszyła za braciszkiem w kierunku stoiska.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Arleigh Armstrong

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 170
Galeony : -67
  Liczba postów : 638
https://www.czarodzieje.org/t19680-arleigh-armstrong
https://www.czarodzieje.org/t19687-kilt
https://www.czarodzieje.org/t19681-arleigh-armstrong#589345
https://www.czarodzieje.org/t19720-arleigh-armstrong-dziennik
Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8




Gracz




Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 EmptyNie 01 Lis 2020, 00:18;

Soundtrack.
Niepewna, bo niepewna, sama i nieprzekonana, tuptała tak nóżką i opróżniała z rozpędu już chyba drugą czy trzecią czarkę cydru.
Kątem oka wyławiała z tłumu coraz to bardziej fantazyjnie przebranych uczniów i zaczynała wątpić w swoją spowitą dymem, prostą kreację. No ale zrobiła co mogła - bo mogła przecież przyjść w bluzie.
Zajęła strategiczne miejsce przy wazie z ponczem, z której nota bene całkiem obficie czerpała. W końcu coś się wydarzy, co nie? Albo ktoś.
Coraz energiczniej ruszała głową i coraz bardziej miękko było jej w szyi. Uczucie niepokoju nadal gdzieś tam było, ale chwilowo zagłuszył je wyjątkowo głośny kawałek Wilczych Głów. Starała się rozluźnić i wczuć w klimat. Parsknęła na widok dwóch karzełków z zielonymi fryzurkami i zawiesiła na nich na chwilę spojrzenie. W charakterystycznych krokach i energicznym wymachiwaniu rękoma jednego z nich dostrzegła coś znajomego...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Nad Jeziorem - Page 34 QzgSDG8








Nad Jeziorem - Page 34 Empty


PisanieNad Jeziorem - Page 34 Empty Re: Nad Jeziorem  Nad Jeziorem - Page 34 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Nad Jeziorem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 34 z 41Strona 34 z 41 Previous  1 ... 18 ... 33, 34, 35 ... 37 ... 41  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Nad Jeziorem - Page 34 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Okolice zamku
 :: 
blonia
 :: 
jezioro
-