Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Klatka schodowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Elijah J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185 cm
C. szczególne : znamię na karku, na które nie działa metamorfomagia; okulary do czytania, na szyi drewniana zawieszka w kształcie aparatu fotograficznego
Dodatkowo : metamorfomagia, kapitan drużyny Krukonów
Galeony : 1604
  Liczba postów : 2658
https://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
https://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
https://www.czarodzieje.org/t16933-elijah-j-swansea#471795
https://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
https://www.czarodzieje.org/t18741-elijah-j-swansea-dziennik#537
Klatka schodowa QzgSDG8




Moderator




Klatka schodowa Empty


PisanieKlatka schodowa Empty Klatka schodowa  Klatka schodowa EmptyPią Maj 22 2020, 12:45;


Klatka schodowa


Miejsce niby niepozorne, a jednak przesycone wspomnieniami – nie zawsze pozytywnymi. Podobno wciąż można tu znaleźć odcisk twarzy 9-letniego Cassiusa... a może to był Elijah?
Uwaga! Ósmy stopień od dołu lubi czasem znikać.

______________________

Leżę na łodzi
W wieczornej ciszy.
Gwiazdy nade mną,
Gwiazdy pode mną
I gwiazdy we mnie.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elijah J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185 cm
C. szczególne : znamię na karku, na które nie działa metamorfomagia; okulary do czytania, na szyi drewniana zawieszka w kształcie aparatu fotograficznego
Dodatkowo : metamorfomagia, kapitan drużyny Krukonów
Galeony : 1604
  Liczba postów : 2658
https://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
https://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
https://www.czarodzieje.org/t16933-elijah-j-swansea#471795
https://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
https://www.czarodzieje.org/t18741-elijah-j-swansea-dziennik#537
Klatka schodowa QzgSDG8




Moderator




Klatka schodowa Empty


PisanieKlatka schodowa Empty Re: Klatka schodowa  Klatka schodowa EmptyNie Maj 31 2020, 18:27;

| Zdarzenie losowe #3

Kiedy się przebudził, czuł się tak źle, że był pewien, że i jego – na wzór bliźniaczej siostry, co za paradoks – dopadła jakaś choroba, która usilnie próbuje zatrzymać go w łóżku tuż przed finałem z Gryfonami. Naiwna; kapitana Krukonów nie dało się przecież powstrzymać przed treningami w tak istotnym momencie. A może ten ból mięśni to wynik zbyt intensywnych ćwiczeń? Może spartaczył robotę i nabawił się zakwasów, choć tak dawno już mu nie towarzyszyły? To byłoby dziwne, ale, cóż, możliwe. Powoli zwlókł się z łóżka, ignorując nieprzyjemną obolałość i jak zwykle chciał przygładzić dłonią krótkie kosmyki... a ta utonęła w długich, jasnych falach włosów, które jakimś cudem sięgały mu aż do połowy pleców. Wziął je w palce i obejrzał, marszcząc przy tym brwi. Wysunął spod kołdry jedną zgrabną i długą nogę, wysunął drugą, wstał i aż zawirowało mu w głowie, bowiem spodziewał się, że będzie... wyższy! Miał drobniejsze niż zwykle ciało, a kiedy spojrzał w dół... cóż, dla pewności sprawdził, czy jest to dokładnie to, o czym myślał, po czym dopadł do lustra, ze zdziwieniem odnajdując w jego odbiciu...
Éléonore? A to ciekawe... — powiedział cicho ze zdziwieniem. Im dłużej się przyglądał, tym więcej znajdował w sobie detali odróżniających go od siostry, ale podobieństwo było wręcz uderzające. — ÉLÉONORE! — dodał krzykiem, wychodząc z pokoju. Dopadł do drzwi pokoju swojej siostry i zapukał w nie gorączkowo. Ze względu na metamorfomagię był przyzwyczajony do zmian w swoim ciele, ale to... to przekraczało jego najśmielsze wyobrażenia. W dodatku w ogóle nie używał do tego woli, a we śnie jego moc nie działała – to niemożliwe, by tak po prostu obudził się inną osobą tylko przez metamorfomagię. No i przede wszystkim zmienił mu się głos, czego sam nie był w stanie dokonać zwykłą przemianą. Choć pozostawał dość niski i głęboki, był niewątpliwie kobiecy.

@Éléonore E. Swansea

______________________

Leżę na łodzi
W wieczornej ciszy.
Gwiazdy nade mną,
Gwiazdy pode mną
I gwiazdy we mnie.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Éléonore E. Swansea

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 24
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 172cm
C. szczególne : jasne piegi i wąskie usta
Galeony : 1973
  Liczba postów : 1114
https://www.czarodzieje.org/t17446-eleonore-e-swansea
https://www.czarodzieje.org/t17452-poczta-panny-eleonore#489449
https://www.czarodzieje.org/t17451-znajomkowie-eleonore#489448
https://www.czarodzieje.org/t17445-eleonore-e-swansea#489381
Klatka schodowa QzgSDG8




Gracz




Klatka schodowa Empty


PisanieKlatka schodowa Empty Re: Klatka schodowa  Klatka schodowa EmptyNie Maj 31 2020, 22:14;

...Tej nocy spało jej się zadziwiająco dobrze. Zasnęła tak szybko, że nie zdążyła nawet powspominać wszystkich żenujących i zawstydzających sytuacji ze swojego życia, nie zdążyła też obmyślić ciętych ripost w przegranych dyskusjach z przeszłości. Ot, padła jak niemowlę i cieszyła się głębokim, intensywnym snem, co było dla niej nietypowe. Zupełnie jakby zażyła eliksiru słodkiego snu, a przecież wieczorem wypiła tylko trochę kompotu. Swoją drogą - dziwnie smakował, nie potrafiła odgadnąć z jakich był owoców...
...I nagle coś w jej głowie zaczęło uciążliwie stukać i pukać. Odgłosy narastały, stawały się coraz to bardziej zawzięte. Przycisnęła twarz do poduszki, czując, że oto właśnie wypada z tego błogiego stanu. Pewnie znów migrena... Ale jakoś, o dziwo, nie czuła tego charakterystycznego, tępego bólu. Skąd więc ten łomot? Otworzyła jedno oko, a jej źrenice momentalnie się zwęziły. To jednak nie w jej głowie. To za drzwiami....
- Hę? - wychrypiała. Głos zabrzmiał dziwnie obco, ale przecież to normalne tuż po wybudzeniu, w dodatku tak brutalnym. Kto dobijał się do jej sypialni w niedzielny poranek?
...Usiadła na łóżku, wciąż szczelnie owinięta kołdrą i już miała zawołać intruza stojącego po drugiej stronie futryny, kiedy to ten ktoś sam chwycił za klamkę i wparował do pokoju. A ten ktoś to...
- Elaine? - zapytała zaskoczona. Zarówno dziwnym wyglądem siostry, jak i swoim gardłowym głosem. Odkaszlnęła. - Nie, chwila... Elijah? Dlaczego wyglądasz jak... ja? - czy to była jakaś poranna zabawa metamorfomagią? Jakiś dowcip? Patrzyła na niego i nie bardzo rozumiała. W dodatku wyglądał na dość zmieszanego, jakby sam był w szoku. Postanowiła, że wstanie z łóżka i podejdzie do niego bliżej, żeby się upewnić, czy w ogóle jest prawdziwy. Może wciąż spała i to był tylko pokręcony sen? Istniało takie prawdopodobieństwo. Zwinnym ruchem zeskoczyła z łóżka na podłogę i wtedy...
...Jasna Avada...
...Zakręciło jej się w głowie, zachwiała się i omal nie upadła. Czuła się tak, jakby urosła przez sen dobre kilkanaście cali. Błędnik świrował, a ona zdążyła tylko spojrzeć na swoje długie i żylaste kończyny, zanim wydała z siebie dźwięk na pograniczu pisku i okrzyku przerażenia. Brzmiała jak trzynastolatek w trakcie mutacji. Podbiegła do lustra i zamarła. Jej ręce, jej nogi, jej krótkie włosy, jej... całe ciało. Och, chwała Merlinowi, że miała zwyczaj spać w szortach i koszulce, a nie w koronkowej halce...
- Co tu się... - wyszeptała, przybliżając twarz do zwierciadła, by lepiej przyjrzeć się swojemu odbiciu. Swojemu, a jednak tak obcemu. Obmacała swoje kości policzkowe i mocno zarysowaną żuchwę, przeczesała przycięte włosy i niepewnie dotknęła jabłka Adama. Zauważyła, że oczy miała raczej swoje. A potem... spojrzała niepewnie w dół, na swoje krocze. Szybko jednak odrzuciła tę przerażającą myśl i skierowała się do swojego brata... czy raczej siostry.
- Byłeś już w... - urwała. Absurd tej sytuacji ją przerastał. Przygryzła wnętrze policzka, by po chwili zebrać się w sobie i wycedzić przez zaciśnięte zęby dalszą część pytania - w łazience?
...Nadal miała cichą nadzieję, że to tylko durny sen. Jedynie bardzo, bardzo realistyczny. Jeśli jednak nie, to co się wydarzyło? Wypili przez przypadek eliksir wielosokowy, w którym pływały ich włosy? Ktoś rzucił na nich klątwę? Czy może to jakiś... nowy wirus?

______________________


you're frozen when your heart's not open


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elijah J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185 cm
C. szczególne : znamię na karku, na które nie działa metamorfomagia; okulary do czytania, na szyi drewniana zawieszka w kształcie aparatu fotograficznego
Dodatkowo : metamorfomagia, kapitan drużyny Krukonów
Galeony : 1604
  Liczba postów : 2658
https://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
https://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
https://www.czarodzieje.org/t16933-elijah-j-swansea#471795
https://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
https://www.czarodzieje.org/t18741-elijah-j-swansea-dziennik#537
Klatka schodowa QzgSDG8




Moderator




Klatka schodowa Empty


PisanieKlatka schodowa Empty Re: Klatka schodowa  Klatka schodowa EmptySob Cze 20 2020, 14:13;

Imprezowy wieczór? — skonsternowany...a zapytała, sądząc, że to jak zabrzmiała jego...jej siostra, było wynikiem dręczącego potężnego kaca. — Sorrki, że Cię obudziłem, ale sama rozumiesz.
Minę miał potężnie zdziwioną i gestykulował energicznie, na sam koniec pokazując dłońmi wzdłuż swojego ciała, jakby chcąc zwrócić jej uwagę na niecodzienną zmianę. Nie musiał zresztą, już zauważyła... i on też zauważył. Długie złotoblond włosy pobielały kiedy zobaczył, że i ona się zmieniła; wystraszył się, bo przecież Éléonore nie władała metamorfomagią.
Słodka Roweno, co tu się odwala? — głos miał coraz bardziej kobiecy, najpewniej z racji tego, że rozbudził się już i trochę go poużywał. Éléonore nie tylko była wysoka – cała wyglądała jak facet... jak on, zanim zaczął wyglądać tak jak ona. Bał się spojrzeć niżej niż na wysokość jej klatki piersiowej, bo nie chciał przekonywać się czy w zupełnie męski sposób boryka się właśnie z poranną przypadłością.
Ja... co? — otworzył szerzej oczy, słysząc jej pytanie. Na Merlina, nie zdążył o tym nawet pomyśleć, od razu przybiegł do niej, choć było to właściwie irracjonalne – poza tym, że wyglądał prawie jak ona, nic nie wskazywało na to, by miała móc mu w tym jakoś pomóc. Przecież nie rzuciła klątwy ani nic podobnego. Idąc tu, nie spodziewał się, że i jej dotknęła przemiana. — Na gacie Merlina, nie — opanował rumieniec, ale włosy nieco mu pożółkły, zdradzając głębokie zażenowanie tą sytuacją. Nie musiał wcale iść do łazienki, czuł, że coś jest nie tak, ale dopiero teraz naprawdę zdał sobie z tego sprawę. Bokserki, teraz ukryte pod stanowczo zbyt długą koszulką, były zbyt wąskie w jednym miejscu i zbyt luźne w innym.
Słuchaj, to nie jest jakiś mój metamorfomagiczny wymysł, przysięgam. Obudziłem się taki, a metamorfomagia nie działa jak śpię. Zresztą... nie wiem jak Ci to wytłumaczyć, Elaine by zrozumiała. Ta forma jest... naturalna, rozumiesz? Mógłby wrócić do swojego wyglądu, ale to byłoby jak oszustwo. Kamuflaż. — Przygryzł dolną wargę, myśląc intensywnie nad swoją mocą i jej rolą w całej tej sytuacji. To nie mogła być wina tego, skoro Élé też ucierpiała. W końcu westchnął i niepewnie spojrzał na swoją... brata. — Élé... mogę zrobić Ci zdjęcie?
Można by uznać, że to ostatnia rzecz, jaką można chcieć zrobić w takiej sytuacji. I właśnie dlatego była jedną z pierwszych, o jakich pomyślał.

______________________

Leżę na łodzi
W wieczornej ciszy.
Gwiazdy nade mną,
Gwiazdy pode mną
I gwiazdy we mnie.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Éléonore E. Swansea

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 24
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 172cm
C. szczególne : jasne piegi i wąskie usta
Galeony : 1973
  Liczba postów : 1114
https://www.czarodzieje.org/t17446-eleonore-e-swansea
https://www.czarodzieje.org/t17452-poczta-panny-eleonore#489449
https://www.czarodzieje.org/t17451-znajomkowie-eleonore#489448
https://www.czarodzieje.org/t17445-eleonore-e-swansea#489381
Klatka schodowa QzgSDG8




Gracz




Klatka schodowa Empty


PisanieKlatka schodowa Empty Re: Klatka schodowa  Klatka schodowa EmptySob Lip 18 2020, 18:19;

...Tego dnia poranna kawa była czymś zbędnym. Ciśnienie skoczyło jej już dawno i osiągało właśnie jakieś rekordowe liczby. Jednocześnie nie mogła patrzeć na swoje lustrzane odbicie i... nie mogła oderwać wzroku od swojej męskiej wersji. Była w ciężkim szoku i uporczywie zastanawiała się, co dokładnie robiła zeszłego dnia. Nie, nie czuła, żeby metamorfomagia miała w tym jakiś udział. Doskonale pamiętała, jak ta umiejętność rodziła się w bliźniakach. Gdyby i ona miała posiadać ten dar, to ujawniłby się kilkanaście lat wcześniej i w zdecydowanie inny sposób.
...Popatrzyła na brata (siostrę?) oczami wielkimi jak u sowy. Imprezowy wieczór?! Czy naprawdę nie pojmował, że jej dziwny głos wynika z tej tajemniczej przemiany? Przecież sam brzmiał w tym momencie, jakby stracił swoje męskie atrybuty (bo stracił?), więc co to był za przytyk?! A potem... potem sobie przypomniała. Po spektaklu dostała wino od kogoś z widowni. Wzięła je do domu i wypiła lampkę, a otwartą butelkę zostawiła w kuchni.
- Eli, czy Ty... częstowałeś się może moim winem? - zapytała słabym głosem i poczuła, że musi natychmiast usiąść. Za dużo wrażeń, za dużo...
...Podeszła do krawędzi łóżka i opadła na miękki materac, a potem ukryła twarz w dłoniach. Czy to było to wino? Nigdy więcej prezentów od widowni! Nigdy!
- Elaine śpi u Rileya? Musimy do niej napisać i zapytać, czy wszystko w porządku. Może jakoś dojdziemy do tego, skąd to... to wszystko. - myślała gorączkowo i nie wiedziała, czy powinna się raczej z tego wszystkiego śmiać, czy jednak rozpłakać. Jak brzmiałby płaczący dorosły mężczyzna? Zamiast zdecydować się na którąkolwiek z tych dwóch opcji, po prostu wysłuchała wytłumaczeń damskiej wersji Eliego i skinęła mu głową na znak, że wszystko rozumie i nie posądza go o tak głupi żart.
...Jednak tej propozycji, która padła z jego (jej?) ust, się nie spodziewała... Spojrzała na niego pytająco i wymownie, niewerbalnie prosząc o to, by powtórzył, bo chyba się przesłyszała. Zdjęcie? Serio? Może jeszcze bez ubrania? Ile razy w wieku dziecięcym Elijah spadł ze schodów i uderzył się w głowę?
- Chyba Cię pojeb... - chwila! Pewna myśl przyszła jej (jemu?) do głowy. Nie wiedzieli, dlaczego wyglądają odmiennie, dlaczego zamienili się ciałami, ale nie wiedzieli też, ile ten efekt będzie trwał. Może, o ironio, pomysł z sesją fotograficzną nie był taki zły? Skoro już są zamknięci w obcych ciałach, to może warto to wykorzystać? - Hm, dobra. Ale ja zrobię też zdjęcia Tobie. Zobaczymy, czy talentem też się zamieniliśmy. - uniosła brew ku górze i ponownie wstała z łóżka. Musiała się w coś ubrać. Chyba powinna skorzystać z jego garderoby.
...Ciekawie zapowiadał się ten dzień.

______________________


you're frozen when your heart's not open


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Elijah J. Swansea

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185 cm
C. szczególne : znamię na karku, na które nie działa metamorfomagia; okulary do czytania, na szyi drewniana zawieszka w kształcie aparatu fotograficznego
Dodatkowo : metamorfomagia, kapitan drużyny Krukonów
Galeony : 1604
  Liczba postów : 2658
https://www.czarodzieje.org/t16927-elijah-julian-swansea#471679
https://www.czarodzieje.org/t16932-jeczybula#471794
https://www.czarodzieje.org/t16933-elijah-j-swansea#471795
https://www.czarodzieje.org/t16919-elijah-j-swansea
https://www.czarodzieje.org/t18741-elijah-j-swansea-dziennik#537
Klatka schodowa QzgSDG8




Moderator




Klatka schodowa Empty


PisanieKlatka schodowa Empty Re: Klatka schodowa  Klatka schodowa EmptyPon Wrz 07 2020, 00:49;

Skąd było? — nie przyznał się wprost, ale nie zaprzeczył, co było dla niego wystarczającą odpowiedzią. W każdej innej sytuacji spróbowałby wykręcić się od odpowiedzi a w ostateczności nawet zaprzeczyć, byle nie przyznać się, że uszczknął nieco dóbr należących do starszej siostry. Non stop przynosiła coś do domu i wierzył, że normalnie nawet by tego nie zauważyła. Teraz nie mógł jednak zgrywać niewiniątka, bo obrót spraw odbiegał od jakiegokolwiek standardu i jeśli to z winem było coś nie tak, trzeba było zabrać je z widocznego miejsca, tak żeby nikt więcej go nie skosztował, a w ostateczności dać go do przebadania uzdrowicielowi lub jakiemuś eliksirowarowi.
Mam nadzieję, że nie — z początku miał zaciętą minę, taki był pewien swego, a jak. Przyszłego szwagra zawsze darzył choćby odrobiną niechęci, która wykraczała poza minimum kiedy Elaine nie wracała do domu. Skrzywił się, ale pewność zaraz z niego uszła, bo w tej sytuacji może to i lepiej, że nie było jej w domu i nie mogła ich zobaczyć. Część rodziny pojechała na ważną wystawę do Paryża, Cassius w ogóle gdzieś się zapodział, a reszta albo spała, albo zajęła się swoimi rzeczami na tyle, by nie wchodzić im teraz w drogę – ogólnie rzecz biorąc, mieli więc całkiem dużo szczęścia.
Ściągnął brwi na myśl, że mógłby utracić talent do robienia zdjęć, ale w żaden inny sposób nie okazał swojego niepokoju. Istniał tylko jeden sposób, żeby się przekonać, prawda? Dał jej znak, by czekała, a chwilę potem wrócił nie tylko z aparatem, ale i przewieszonym przez ramię kompletem ubrań wyciągniętych z szafy. Koszula i eleganckie spodnie w kratkę miały pasować dziś lepiej na nią, niż na niego.
Może na schodach? O tej porze jest dobre światło. Masz, przebierz się — dość niedbale rzucił w nią ciuchami, głównie dlatego, że w głowie zaczął już tworzyć swoją artystyczną wizję całej sesji. Czy to znaczyło, że to wciąż w nim było? Znajomy dreszcz przyniósł ze sobą spokój. — Oprzyj się o ścianę czy coś... nie wiem, uwolnij w sobie przystojniaka? — zakończył niepewnie, z rozbawieniem. Nie mógł przywyknąć do wyższego głosu, ale poza tym zdążył nieco oswoić się z sytuacją, w każdym razie na tyle, by skupić się na czymś innym. Na pewno znacznie ułatwiały mu to wieloletnie zmagania z niekontrolowanymi zmianami wyglądu – zwyczajnie nie zwracał na to aż tak dużej uwagi... no i gdyby okazało się, że to nieodwracalne, tak czy inaczej mógłby wrócić do swojego wyglądu za pomocą drzemiącej w nim mocy.
Pytanie tylko jak poradzi sobie z tym Éléonore...

______________________

Leżę na łodzi
W wieczornej ciszy.
Gwiazdy nade mną,
Gwiazdy pode mną
I gwiazdy we mnie.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Klatka schodowa QzgSDG8








Klatka schodowa Empty


PisanieKlatka schodowa Empty Re: Klatka schodowa  Klatka schodowa Empty;

Powrót do góry Go down
 

Klatka schodowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Klatka schodowa JHTDsR7 :: 
Dolina Godryka
 :: 
Domy i mieszkania
 :: 
Dom Swansea
-