Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Pokój beztroski

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość


Vittoria Sorrento

Student Gryffindor
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : Tatuaż dinozaura na szyi i koszulki z różnymi napisami
Galeony : 758
  Liczba postów : 1224
https://www.czarodzieje.org/t19001-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19005-nicholas
https://www.czarodzieje.org/t19004-torisiowe-ziomki
https://www.czarodzieje.org/t19003-vittoria-sorrento
https://www.czarodzieje.org/t19007-vittoria-sorrento-dziennik
Pokój beztroski - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pokój beztroski - Page 3 Empty


PisaniePokój beztroski - Page 3 Empty Pokój beztroski  Pokój beztroski - Page 3 EmptyWto Maj 12 2020, 14:17;

First topic message reminder :


Pokój beztroski


W pomieszczeniu tym znajduje się tyle poduszek, że chyba nie da się ich zliczyć w rozsądnym czasie - pokrywają niemalże całą, kamienną podłogę. Mają różny kolor, kształt - jedne z nich są wyjątkowo miękkie, inne zaś można użyć jak niewielkiego stolika. Znajduje się tu też kilka kocy, choć nie są one potrzebne gdyż w pomieszczeniu zawsze panuje idealna temperatura. W powietrzu roznosi się miły, kwiatowy zapach pzowalający się odprężyć. Atmosfera tego pomieszczenia sprzyja drzemką, ale też rozmyślaniu.

Uwaga! Możesz rzucić kostką wyłącznie jeden raz! W każdym następnym wątku, który tu rozpoczniesz, kości oraz płynące z nich straty/korzyści już Ci nie przysługują!


1 - Pod jedną z poduszek znalazłeś sakiewkę, a w niej 20 galeonów! Na pewno nikt już dawno ich nie szuka, prawda? Odnotuj zysk w odpowiednim temacie.

2 - Atmosfera w pomieszczeniu wprawia Cię w wyjątkowo senny nastrój. Czujesz, jak Twoje powieki robią się ciężkie, coraz trudniej jest Ci zachować pełnię przytomności. Może lepiej udać się do dormitorium, zanim uśniesz i zostaniesz tu na długie godziny?

3 - Zapach unoszący się w powietrzu sprawia, że wszyscy w pomieszczeniu wydają Ci się być tacy mili, tacy ciepli... Napełnia cię potrzeba przytulenia się do kogoś albo nawiązania z kimś kontaktu fizycznego - bez tego dopada cię smutek/pustka. 

4 - Pomieszczenie nie wywiera na Ciebie żadnego szczególnego wpływu. Możesz w spokoju usiąść i się zrelaksować.

5 - Atmosfera w pokoju nakłania Cię do rozmyślań. Przez Twoją głowę przewijają się dobre wspomnienia, nawet te o których już dawno nie myślałeś. Czujesz ogromną potrzebę podzielenia się jednym z nich z Twoimi towarzyszami.

6 - Ktoś, kto był tu przed Tobą zostawił tu talerz jeszcze chrupiących ciasteczek! Jeśli zdecydujesz się jedno zjeść to...
Dorzuć kostkę:
1 - Czekoladowe, bardzo smaczne ciastko. Nic specjalnego.
2 - Ciastko zawierało w sobie odrobinę miłosnego eliksiru. Spoglądasz przychylniej na osobę, z którą tu przebywasz.
3 - Ciastko zawierało w sobie eliksir, który zmienia kolor twoich włosów na różowy - efekt trwa do końca wątku.
4 - Ciastko zawierało w sobie eliksir, który powoduje u Ciebie gwałtowny przypływ energii - efekt utrzymuje się przez trzy następne posty.
5- Ciastko zawierało w sobie eliksir, który na co najmniej trzy następne posty postarza cię o 5 lat.
6- Ciastko zawierało w sobie eliksir wzbudzający w Tobie chęć mówienia prawdy i szczerego wyrażania się przez cały czas trwania wątku.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Drake Lilac

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VI
Wiek : 17
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
Dodatkowo : Wilkołak
Galeony : 149
  Liczba postów : 191
https://www.czarodzieje.org/t20288-drake-lilac
https://www.czarodzieje.org/t20289-poczta-drake-a#636524
https://www.czarodzieje.org/t20286-drake-lilac#636463
https://www.czarodzieje.org/t20314-drake-lilac-dziennik#638560
Pokój beztroski - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pokój beztroski - Page 3 Empty


PisaniePokój beztroski - Page 3 Empty Re: Pokój beztroski  Pokój beztroski - Page 3 EmptyPią Cze 04 2021, 19:58;

Cóż... Drake kiedyś mówił Felinusowi o tym że miewa ciężkie sny. To był lekki przykład takiego snu, który na szczęście nie okazał się koszmarem. Gdyby miał koszmar, to mógłby wstać dosyć poirytowany i może tak samo zlany potem jak Fenrir. Kiedy krukon odpowiedział, Drake jeszcze chwilę mu się przypatrywał. Na szczęście wyszło na to że wszystko było w miarę w porządku. Postanowił skorzystać z pomysłów jakimi Lowell go uraczył odnośnie jego snu i zaczął nieco pewniej skrobać po pergaminie swoją interpretację, która ostatecznie wyszła dosyć no... średnio.
Musiał nieźle pokminić żeby napisać coś spójnego i jednocześnie nie wspominać o swoim problemie futerkowym, bo w końcu ktoś mógł podpatrzyć jego pracę i miałby... problem.

Interpretacja:
W moim śnie byłem na spacerze w letni dzień, który nagle zmienił się w noc z pełnią księżyca. Wtedy też doszło do walki na pięści z wilkołakiem i upadkiem z przepaści razem z nim po to by obudzić się na polanie rankiem i ostrzeliwać się zaklęciami. Napaść  wilkołaka może oznaczać że zaufana osoba może przekazać mi coś smutnego, a sama walka oznacza strach i niepokój. Uważam że sen ten może oznaczać że boję się tego że bliskie mi osoby mogą sprawić mi wielką przykrość, kiedy dowiedzą się o mnie pewnych rzeczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online


Skyler Schuester

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 179 i PÓŁ!
C. szczególne : Ciepłe spojrzenie, zapach cynamonu i Błękitnych Gryfów/mugolskich fajek; łatwy do wywołania uśmiech; czasem da się wypatrzeć malinkę czy dwie (jedna to tatuaż przy obojczyku); ciepły, niski głos i raczej spokojne tempo mówienia, tatuaże (dziennik); pierścionek zaręczynowy
Galeony : 545
  Liczba postów : 2382
https://www.czarodzieje.org/t17504-skyler-schuester#491351
https://www.czarodzieje.org/t17509-blue-sky#491410
https://www.czarodzieje.org/t17510-skyler-schuester
https://www.czarodzieje.org/t17506-skyler-schuester#491388
https://www.czarodzieje.org/t18314-skyler-schuester-dziennik#521
Pokój beztroski - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pokój beztroski - Page 3 Empty


PisaniePokój beztroski - Page 3 Empty Re: Pokój beztroski  Pokój beztroski - Page 3 EmptyPią Cze 04 2021, 20:40;

Napój: 2 -
Modyfikatory: x
Elementy snu: C jak ciąża brew

Do ostatniej chwili nie był pewien czy pozwoli sobie na pojawienie się na nocnej lekcji wróżbiarstwa, musząc upewnić się, że po jej zakończeniu wciąż będzie mógł opuścić tereny Hogwartu, nie chcąc przecież nocować poza domem, pozostawiając Mefisto samego z Cynką. Na samej lekcji pojawił się w najzwyczajniejszych dresach i mefistofelesowym T-shirtcie, który nie tylko przetkany był ukochanym zapachem, ale i przez nieco większe rozmiary zapewniał mu więcej wygody, co odzwyczajone już od piżam ciało niezwykle doceniało. Dostrzegł kilka znajomych twarzy, witając się z ciepłym uśmiechem z wyłapanymi wśród uczniów Puchonami (Hello, @Narcyz Bez,  @Thaddeus H. Edgcumbe  i @Felinus Faolán Lowell), zaraz już grzecznie słuchając pozostawionych dla nich instrukcji i wybierając jeden z kubków, pozostawiając tylko dla siebie drobne niezadowolenie z braku jakiegokolwiek słodzika, który zapewne nieco popsułby usypiające działanie ziół. Zajmując miejsce na miękkich poduszkach nie wątpił wcale, że zaśnie z dziecinną łatwością i chyba właśnie ta wizja godzinnej drzemki najmocniej kusiła go w lekcji wróżbiarstwa, nieszczególnie przecież chcąc wierzyć, że sny mogłyby zdradzić mu coś więcej od kilku własnych, znanych mu już lęków czy pragnień.
Zgodnie z przewidywaniami zasnął szybko, głęboko i spokojnie, wciąż czując jeszcze ciepło kubka w dłoni, która instynktownie przewędrowała mu przez tors w poszukiwaniu ręki Mefisto, jakby ciało odcięte od świadomości nie rozumiało, że ukochanego wcale tutaj nie ma. Bo całym sobą czuł go przecież we śnie: czuł twardość jego mięśni; czuł splątane ze sobą oddechy; czuł gorąc, jakim go wypełniał i słyszał szepty czy pomruki, którymi zapewniali się o tym, że choć razem tworzą perfekcję, to chcą stworzyć coś poza nią wykraczającego.
Jeden cięższy oddech, jedno spięcie mięśni i senne mrugnięcie łagodnie przeniosło go już w inny czas i miejsce, w inne, oślepiające bielą okoliczności, gdy jego dłoń w tak typowym nerwowym geście przesuwała po teraz tak rozczarowująco płaskim brzuchu. Dobrze mu znana, wytatuowana dłoń wykonywała podobny, choć znacznie miększy gest po nabrzmiałym brzemiennością ciele @Emily Rowle, co widział, jak to w snach bywa, mimo tego, że jego własne spojrzenie sięgało w bok, przenikało przez ściany na rajsko zielony ogródek, gdzie nie-tak-mała-już Cynthia biegała radośnie z po skromnym placu zabaw, goniąc się w najlepsze z gromadką bezbarwnych dzieci; aż w końcu zatrzymała się, czując na sobie uwagę pełną miłości i troski, przez chwilę będąc tylko dla niego i tylko jemu posyłając uśmiech. I to spojrzenie bystrych, zielonych oczu, które z pewnością odziedziczy po swoim ojcu, było ostatnim, co cienkie od snu myśli zdołały otulić, przed łagodnym i spokojnym wybudzeniem się do pokoju beztroski.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Salem Latif

Nauczyciel
Wiek : 26
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 190cm
C. szczególne : Zapach kadzideł, ślady farb na dłoniach, bardzo dużo pierścionków
Galeony : -148
  Liczba postów : 104
https://www.czarodzieje.org/t20282-salem-omar-usama-latif#634668
https://www.czarodzieje.org/t20303-bitaqa-sowa-salema#637187
https://www.czarodzieje.org/t20281-salem-latif-kuferek
Pokój beztroski - Page 3 QzgSDG8




Moderator




Pokój beztroski - Page 3 Empty


PisaniePokój beztroski - Page 3 Empty Re: Pokój beztroski  Pokój beztroski - Page 3 EmptyPią Cze 04 2021, 21:05;

Staram się możliwie jak najbardziej uważnie obserwować wszystkich, gdy szybciej lub wolniej przysypiają, gdy szukają dla siebie filiżanek i dobierają herbaty, których nie podpisałem w celu dodania przyjemnej nuty losowości. Nie spodziewam się, że coś zdoła mnie tak szybko zdekoncentrować, a jednak zanim się zorientuję, to już uśmiecham się delikatnie do podchodzącego do mnie lamparta (@Jasper 'Viro' Rowle). Najpierw ściskam rękę, słucham i dopiero później reaguję, skinieniem głowy zapewniając, że tak, może do mnie mówić po imieniu, bo przecież nie jestem na tyle nadęty, by robić problemu drugiemu (a właściwie, w tym przypadku - pierwszemu!) asystentowi, który nie wydaje się być ode mnie starszy.
- Dlaczego? - Dopytuję, chociaż domyślam się, że wróżenie ze snów dla wielu nie brzmi zbyt przekonująco, ze względu na samą płynność wyobrażeń naszej skrywającej wiele sekretów podświadomości. - Myślę, że onejromancja mogłaby cię jeszcze zaskoczyć - wyjaśniam powoli, chcąc jak najlepiej zaakcentować każde słowo, bo przecież cały czas boleśnie słychać, że nie pochodzę z Wielkiej Brytanii. - Ale jeśli masz pytania, mogę pomóc. Mam przy sobie tarota - oferuję, różdżką przywołując ze swojej torby prostą talię z rysunkami, które samodzielnie zaprojektowałem. Zerkam z zaciekawieniem na chłopaka, który tak wylewnie (?) wita się z Viro, ale sam też daję się na chwilę odciągnąć na bok, bo jakaś śliczna panna (@Ruby Maguire) potrzebuje mojej pomocy, a przecież po to tutaj jestem.
- Oczywiście - przytakuję, rozglądając się za cukierniczką, którą upchnąłem gdzieś w kącie, raczej nie chcąc podopiecznych rozbudzać tym dodatkiem. - Tylko proszę nie przesadzać ze słodyczą - zastrzegam jeszcze i puszczam jej oczko, zanim nie odwracam się z powrotem do whitelightowego asystenta.
- Najlepiej byłoby powróżyć na spokojne innym razem, bez tylu rozproszeń - przyznaję, spoglądając w jasne tęczówki lamparta. Nie chcę, żeby sobie teraz poszedł i zostawił mnie z tą niezdrową ciekawością, którą wzbudziła we mnie jego bezpośredniość. Nigdy nie wiem czy spodziewać się po ludziach zainteresowania wróżbiarstwem, czy wyśmiewania go. - Ale nie zaszkodzi spróbować też teraz. Jakie masz pytania?

______________________


I'm waiting for them all to see
I don't deserve your company.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Fenrir Skarsgard

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : V
Wiek : 16
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 1.68m
C. szczególne : Blady, szczupły, kruchy i delikatny. Blizny po ugryzieniu wilkołaka na brzuchu i plecach, wygląda tak jakby wilkołak chciał przegryźć go na pół; jedna, gruba blizna na przegubie nadgarstka, którą zakrywa bransoletką z łbem wilka. Tatuaż Runy Algiz (nie da się ukryć) widnieje na prawej dłoni między palcem wskazującym, a kciukiem.
Dodatkowo : Wilkołak
Galeony : 268
  Liczba postów : 121
https://www.czarodzieje.org/t19332-fenrir-skarsgard
https://www.czarodzieje.org/t19365-odyn#572228
https://www.czarodzieje.org/t19366-wilki-fenrisa
https://www.czarodzieje.org/t19333-fenrir-skarsgard
https://www.czarodzieje.org/t19437-fenrir-skarsgard-dziennik#574
Pokój beztroski - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pokój beztroski - Page 3 Empty


PisaniePokój beztroski - Page 3 Empty Re: Pokój beztroski  Pokój beztroski - Page 3 EmptyPią Cze 04 2021, 21:24;

Interpretacja: 3

Dobrze wiedział jak zinterpretować swój sen, chociaż wcale nie chciał się tym z nikim dzielić. Gdyby śniło mu się coś w miarę normalnego, mógłby podkoloryzować, napisać trochę bredni, a tak to wpatrywał się w swój pergamin; nadal wyglądając jak blady, przestraszony chłopczyk. Przygryzł lekko wargę, zastanawiając się, od czego zacząć. Może od opisania snu? Później jego symboliki? Albo to i to zamieści w jakiś sensowny sposób. Istnieje jeszcze szansa na ucieczkę. Zastanawiał się, czy gdyby właśnie wyszedł, mogłoby się to spotkać z minimalnymi konsekwencjami? Nie powinien robić sobie problemów na koniec roku. Doskonale wiedział, że to głupi pomysł, ale przecież zajęcia nie były obowiązkowe. Westchnął i przykładając pióro do pergaminu, nakreślił pierwszą literę, która zamieniła się w słowo, a następnie w zdanie. No i jakoś popłynął. Niepewnie kreślił kolejne litery, czując, jak serce przyspiesza mu przy słowie bogin i wcale nie zwalnia, kiedy postawił kropkę. Ostrożnie spojrzał w kierunku Salema i asystenta, którzy ze sobą dyskutowali, po czym panicznie przeniósł spojrzenie na wyjście z sali. A może jednak ruszyć biegiem? Nie był jednak dobrym sportowcem, a dowody interpretacji znajdowały się już na papierze, którego pilnie strzegł.

Spoiler:
Rozlana herbata to zrobienie czegoś, czego przez długi czas będzie się żałować. W moim śnie herbata zamieniła się w krew. Krew oznacza strach przed nieznanym, a także widzieć ją to martwienie się o kogoś. We śnie znajdowałem się w sali od Wróżbiarstwa. Były kolorowe imbryki i filiżanki, a potem zaczęły się przelewać krwią. Inni, którzy byli w sali, zaczęli uciekać i krzyczeć. Krew uformowała się w wilkołaka, który pytał się mnie: - Coś ty zrobił? Jednak później okazało się, że tym wilkołakiem byłem ja i to ja mówiłem te słowa. Widziałem swoje odbicie w lustrze. Było pełno krwi. To był mój bogin. Mój bogin mówi mi o strachu przed utratą kontroli. Zapewne martwię się o innych, że mogę komuś coś zrobić. Bycie wilkołakiem to też spotkanie się z wrogością ze strony otoczenia. W moim śnie nie ma właściwie niezrozumiałych symboli czy niejasności, ponieważ to mój strach, który znam bardzo dobrze. A boje się być potworem, którym i tak jestem. Miejsce — klasa od Wróżbiarstwa może oznaczać, że boje się, że prędzej czy później moje lęki się z manifestują.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Felinus Faolán Lowell

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 178
C. szczególne : Pisze lewą ręką, rzuca zaklęcia prawą, na której palcach nosi Sygnet Myrtle Snow. Spokojne spojrzenie, łagodna aparycja.
Dodatkowo : Oklumencja
Galeony : 448
  Liczba postów : 5180
https://www.czarodzieje.org/t18786-felinus-faolan-lowell#539099
https://www.czarodzieje.org/t18807-felinus-faolan-lowell#539739
https://www.czarodzieje.org/t18806-felinus-faolan-lowell#539737
https://www.czarodzieje.org/t18796-felinus-faolan-lowell
https://www.czarodzieje.org/t18814-felinus-faolan-lowell-dzienni
Pokój beztroski - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pokój beztroski - Page 3 Empty


PisaniePokój beztroski - Page 3 Empty Re: Pokój beztroski  Pokój beztroski - Page 3 EmptyPią Cze 04 2021, 22:14;

Trzeba było zabrać się za napisanie jakiejś pracy - jakiejś, bo jednak los pokazywał mu, że nawet ten krótki odpoczynek przyczynił się do zaistnienia ogromnych pokładów energii, o które to siebie w ogóle nie podejrzewał. Przytaknąwszy, odetchnął z ulgą, że tym samym Fenrir przyjął wodę, by skorzystać z chwilowego spokoju. Bacznym okiem jednak Lowell obserwował, czy przypadkiem nie dzieje się coś jeszcze dodatkowego, bo wszystko mogło się stać i obrócić o sto osiemdziesiąt stopni. Na szczęście ten nie pobladł bardziej, w związku z czym student mógł przystąpić do napisania własnej pracy, która miałaby zadowolić oczekiwania asystenta profesora.
I, jak żeby inaczej - trudno było mu usiedzieć w jednym miejscu. Raz po raz zerkał do tego, co pisał @Drake Lilac, starając się ewentualnie jakoś dopomóc, swoją pracę mając kompletnie gdzieś indziej. Pióro raz po raz maczał, pozostawiając kolejne nieestetyczne kleksy na pożółkłym pergaminie, by, jak gdyby nigdy nic, przejść do dalszej części interpretacji własnego snu. A nie było to wcale takie proste zadanie, jak mógłby się tego spodziewać na samym początku. Rozwalanie chochlików nie zostałoby odebrane za coś przyzwoitego, a sam pustnik zdawał się mieć głębsze znaczenie, niż w początkowych tekstach chciały zakładać. Najwidoczniej nadszedł czas na lekkie przekoloryzowanie rzeczywistości, tudzież kreowania jej wedle własnych myśli.
I pisał. Nie potrafił się skupić, ale coś tam skrobał, by utworzyć jedną, logiczną całość, co wcale nie należało do prostych rzeczy. Mimo to starał się, a i pergamin zapełniony został raz po raz odpowiednimi literkami, które to składały się na słowa, a te - zgodnie z przeznaczeniem - na zdania posiadające moc twórczą.

Praca:
We śnie miałem głównie do czynienia z magicznymi stworzeniami. Ogólnie, jakby nie było, to wszystko zdawało się być jedną wielką przygodą. Bronienie się przed chochlikami za pomocą bardziej zaawansowanych zaklęć mogło mieć na celu pokazanie, iż skupienie się na własnym rozwoju prędzej czy później przyniesie należyte skutki. Wcześniej, gdy te magiczne stworzenia - wraz z niuchaczami na czele - opanowały Hogwart, jakakolwiek ucieczka była zgubna, a te istoty prześladowały najróżniejszych uczniów przy pomocy własnych, czarodziejskich sztuczek.

Też, podczas tej podróży po zamku spotkałem parę osób, z którymi nie miałem dawno do czynienia. Przypomniało mi to o odnowieniu paru znajomości i zapytaniu się o to, czy wszystko jest w należytym porządku. Być może to jest także przeświadczenie o jakiejś nadchodzącej dobrej nowinie, a może zwyczajna, ludzka troska, która przejawiła się poprzez marzenia senne.

Pojawiłem się pod koniec w pewnym momencie na imprezie urodzinowej, która była bodajże... moja. A takie przynajmniej miałem wrażenie, zauważając na niej znajome twarze i to, że odbywała się w moim domu. Był to przyjemny powrót do wspomnienia, które rzeczywiście miało wcześniej miejsce. Myślę, że jest to pomyślny znak pokazujący liczne zmiany, które nastąpiły od momentu ich obchodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Jasper 'Viro' Rowle

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 174/184
Dodatkowo : Metamorfomag
Galeony : 56
  Liczba postów : 149
https://www.czarodzieje.org/t19678-jasper-viro-rowle#589315
https://www.czarodzieje.org/t19843-odyseusz#603942
https://www.czarodzieje.org/t19815-jasper-viro-rowle#600997
https://www.czarodzieje.org/t19841-jasper-viro-rowle-dziennik
Pokój beztroski - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pokój beztroski - Page 3 Empty


PisaniePokój beztroski - Page 3 Empty Re: Pokój beztroski  Pokój beztroski - Page 3 EmptyPon Cze 07 2021, 13:17;

Niby kiwam głową, niby przytakuję, a jednak w napięciu wciąż czekam na tę jedną informację, propozycję, zgodę, cokolwiek, co mogłoby mnie zadowolić i w końcu wywołać uśmiech na potrzebującej rady twarzy. I w końcu dajesz mi to jedno słowo, które pozwala językowi na prawdziwą podróż w tę i z powrotem po podniebieniu. Ta-ro-ta. To jedno przyjemnie drżące eR zapala w moich oczach gwałtowne zainteresowanie, bo i dramatyczne wróżenie z kart wydaje mi się dużo ciekawsze od snów, które przecież mam pod ręką co noc i dużo bardziej komfortowe od wróżenia z dłoni, którą mogłem podać Ci na powitanie, ale zdecydowanie nie chcę, byś trzymał ją dłużej, niż to konieczne. I nie mam już nawet okazji odpowiednio pokazać Ci tego wciąż podsycanego entuzjazmu, bo ten gaśnie gwałtownie, zmrożony chłodem ciarek, które przykryły mnie w chwili dojrzenia  @Maximilian Felix Solberg, nawet nie z samego faktu, że ten zbliżał się do nas z bezczelną beztroską, ale z samego faktu jego obecności w hogwarckim świecie, który dopiero co zdołałem sobie uporządkować. Spinam się mimowolnie, cały próbując schować się w sobie, a wiec i pozwalając skórze na gwałtowne skarmelizowanie, gdy ciemne kosmyki pogłębiały swoją czerń i skręcały się w zgrabne loczki. I naprawdę przez tę jedną chwilę nie myślałem o tym, że przecież zaklinałem się przed Camaelem, że nie chcę tych ucieczek, a już na pewno nic nie obchodziło mnie to, czy ktokolwiek to dostrzeże, bo przecież oddech brałem tylko tą jedną myślą, że nie chcę, by ten dzieciak mnie dotykał.
- Los verdaderos amigos te apuñalan de frente, Amado - wyrzuciłem z siebie na tym jednym wydechu, nie do końca chyba wiedząc co mówię, a nawet, o zgrozo, kogo cytuję, desperacko próbując znaleźć słowa, które dałyby temu narwańcowi do zrozumienia, że wcale nie chcę się z nim bawić w zwaśnionych kochanków. I ledwie mogę wrócić do siebie, pozwalając przemienianej skórze zabawnie załaskotać mnie w policzki, gdy ta nie jest już narażona na czyjkolwiek dotyk, a już pospiesznie naciągam na głowę gepardzi kaptur, instynktownie uciekając od i tak nie zwracającego na mnie uwagi @Narcyz Bez, bo nagle czuję się przytłoczony tym atakiem zimowej przeszłości, gdy pozwalałem sobie na tak wiele bezczelnej pewności, że przez czas ferii jestem nietykalny. I to w przyszłość chcę znów uciec, gdy odnajduję Twoje jasne oczy, przekręcając się na zajmowanej pufie tak, by jednak to naznaczone cętkami plecy prezentować przed resztą sali.
- Czy to już zaproszenie na prywatne spotkanie? - podłapuję z uśmiechem, próbując przynajmniej wyglądać tak, jakby cała moja pewność siebie nie wyparowała wraz z ostatnią minutą i puszczam w końcu kaptur, na którym do tej pory instynktownie zaciskałem dłonie.
- Moje pytania... - powtarzam idiotycznie, marszcząc brwi pod tym letargiem, w którym się znalazłem, jedną dłonią szukając już myśli skrytych gdzieś między ciemnymi kosmykami, gdy druga odnalazła już ciepło porzuconego wcześniej kubka. - Przede wszystkim chcę wiedzieć czy Hogwarcie czeka na mnie cokolwiek dobrego... - zaczynam powoli, melodyjnością własnego głosu odnajdując już nieco typowej dla siebie maniery. - I na czym powinienem się aktualnie skupić, na rozwoju którego aspektu życia, bo wydaję się sobie dosyć... rozproszony - przyznaję, pozwalając kącikowi ust zadrżeć z rozbawienia jak subtelnie nakreślam Ci to jak chaotycznie potrafię przeskakiwać między swoimi deklaracjami, w jednej chwili upijając się na umór tanim winem, by nad ranem, z potężnym kacem, dopisywać pospiesznie kolejną historię do mojej książki, czasem poświęcając na to spisany noc wcześniej raport do pracy. - Na inne pytania potrzebowałbym jednak więcej prywatności i Twojego skupienia... - przyznaję ostrożnie, porozumiewawczo spoglądając Ci w oczy, gdy ściszam głos w subtelnym nachyleniu się bliżej. - Myślę, że wątpliwość wymaga tego rodzaju intymności.

@Salem Latif
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mulan Huang

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : niewielki tatuaż z przodu lewego barku, często zmienia kolor włosów
Galeony : 84
  Liczba postów : 213
https://www.czarodzieje.org/t20227-mulan-huang#630198
https://www.czarodzieje.org/t20246-lacze-lan
https://www.czarodzieje.org/t20247-mulan#631275
https://www.czarodzieje.org/t20228-mulan-huang#630207
Pokój beztroski - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pokój beztroski - Page 3 Empty


PisaniePokój beztroski - Page 3 Empty Re: Pokój beztroski  Pokój beztroski - Page 3 EmptyPon Cze 07 2021, 21:59;

Napój: 1
   Modyfikatory: nope
   Elementy snu: B

Może i lekcje wróżbiarstwa nie były czymś, co niezwykle ją interesowało, ale słysząc o tym, że dzięki nim uzyskają w nocne wychodne, a także o tym, że strojem obowiązkowym są piżamy lub też inne wygodne dresy to nie mogła podjąć innej decyzji niż jednak pójść na zajęcia organizowane przez nowego wróżbitę Macieja tego Howartu.
Zgodnie z zaleceniami Huang prezentowała się wieczorowo. I to dosłownie. Nie miała większego problemu, by przyjść na lekcje tak jak kładła się do snu od jakiego czasu. Długie aktualnie naturalnie czarne włosy zebrane były w luźny kok spięty nad karkiem, nogi klapały w tanich prysznicowych japonkach, które od jakiegoś czasu były jej ulubionym dormitorianym obuwiem, a na sobie miała jedynie krótkie materiałowe szorty, ledwo widoczne spod przydużego workowatego t-shirta z nadrukiem ubranego w niebieski kombinezon gryzonia widniejącym pod utrzymanym w ciepłych barwach napisem 'MORTAL WOMBAT'. Znalazła się fashionistka Gryffindoru.
W środku wysłuchała mniej lub bardziej uważnie tego, co miał im do przekazania nowy nabytek Hogwartu. Wypicie ziółek na jakieś dobre sny brzmiało... całkiem przyjemnie. W końcu na wielu lekcjach, zwłaszcza z rana i tym bardziej jeśli następowały one po jakiejś ciężkiej nocy miała ochotę, by przysnąć, a teraz miała za to jeszcze dostać ocenę. Gdzie ona wyrwała ten zwycięski los na loterii? Bez zawahania sięgnęła po jeden z kubków, wybierając jakiś randomowy napój, który okazał się nieco znajomą herbatką. Choć była ona niesamowicie mocna. Cieczy ubywało systematycznie z kubka w dosyć szybkim tempie, a Huang czuła jak powoli ogarnia ją senność, która w końcu przeniosła ją do krainy snów...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Yuuko Kanoe

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : azjatycka uroda, zawsze nienagannie wyprasowany mundurek z odznaką prefekta
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 4856
  Liczba postów : 1654
https://www.czarodzieje.org/t17924-yuuko-kanoe#507792
https://www.czarodzieje.org/t17975-yuuko
https://www.czarodzieje.org/t17976-yuu
https://www.czarodzieje.org/t17925-yuuko#507797
https://www.czarodzieje.org/t19163-yuuko-kanoe-dziennik#561975
Pokój beztroski - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pokój beztroski - Page 3 Empty


PisaniePokój beztroski - Page 3 Empty Re: Pokój beztroski  Pokój beztroski - Page 3 EmptyWto Cze 08 2021, 22:17;

Napój: 3 po dwóch przerzutach
Modyfikatory: zrobiłam dwa przerzuty za pkt z zielska
Elementy snu: I

Coś ją jednak podkusiło, aby zjawić się na lekcji wróżbiarstwa. Zwłaszcza, że odbywała się ona o dosyć nietypowej porze. Całe szczęście nie musiała zjawić się w studiu nagraniowym, a i nie miała żadnych występów zaplanowanych na wieczór. Mogła zatem pojawić się w sali bez większego problemu. Chociaż nie zdecydowała się na to, aby pojawić się w piżamie. Zamiast tego miała po prostu na sobie nieco cieńsze dresowe spodnie oraz dobraną do nich koszulkę w pastelowym kolorze, na którą narzuciła jeszcze lekki kardigan. Cóż był wieczór, a ona musiała jeszcze wrócić do Hogsmeade choć niewykluczone, że po zakończeniu lekcji zrobi jeszcze krótki obchód po zamku, by upewnić się czy na pewno wszyscy wrócili do swoich dormitoriów.
Uważnie wysłuchała tego, co miał im do powiedzenia nowy asystent wróżbiarstwa. Cóż miała nadzieję, że uda jej się zapaść w krótki acz treściwy sen dzięki naparowi z męczennicy, który rozpoznała w swojej filiżance. Dokładnie tego teraz potrzebowała. Chwili rozluźnienia i relaksu, którą zyskała dzięki ciepłej herbacie, która pomogła jej zapaść w spokojny sen.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : wyjątkowo niski i zachrypnięty głos, blizny na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, blizna na łydce po ugryzieniu inferiusa, blizny w okolicach zregenerowanego lewego ucha, tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka
Galeony : 391
  Liczba postów : 3054
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Pokój beztroski - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pokój beztroski - Page 3 Empty


PisaniePokój beztroski - Page 3 Empty Re: Pokój beztroski  Pokój beztroski - Page 3 EmptyCzw Cze 10 2021, 19:17;

Napój: 6 i 2 na dorzucie
Modyfikatory: nic nie użyte
Elementy snu: G, I

Lekcja wróżbiarstwa. Wieczorna. Już to brzmiało dosyć obiecująco i ciekawie. Być może dlatego zdecydowała się pojawić na niej zgodnie z zaleceniami prowadzącego ubrana w lekki dres, który od jakiegoś czasu funkcjonował jako jej niezwykle modna piżama. Liczyła na to, że przynajmniej ta lekcja będzie czymś interesującym ze względu na swój niecodzienny charakter.
Już od samego wejścia uderzył w nią zapach przyrządzonych naparów oraz widok filiżanek i kubków, które były dla nich dostępne. Wybrała jeden z nich właściwie na chybił trafił. Byle było w nim dużo herbaty, bo tego chyba akurat właśnie potrzebowała.
Wzięła łyk, a potem kolejny, czując jak smak ziółek rozchodzi się jej na języku. Nie miała pojęcia, że kwiat wrzosu tak dobrze smakuje. Ani, że tak skutecznie utuli ją do snu, który pełen będzie wszelkiego rodzaju wrażeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Maximilian Felix Solberg

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : blizna pod lewym żebrem, blizna na lewej ręce, blizna po pazurach na prawym boku, blizna po sidłach na prawej łydce, blizna po uderzeniu na prawej skroni, na linii włosów, leworęczność, dupa nie zaklęciarz, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni
Galeony : 1180
  Liczba postów : 5889
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18542-relacje-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Pokój beztroski - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pokój beztroski - Page 3 Empty


PisaniePokój beztroski - Page 3 Empty Re: Pokój beztroski  Pokój beztroski - Page 3 EmptyYesterday at 13:07;

Czuł pewną satysfakcję ze spięcia ciała @Jasper 'Viro' Rowle , które wyczuł, gdy się do niego zbliżył. Szanował nawet słowa, które opuściły jego usta i bardzo chętnie by doprowadził do jakiejś konfrontacji, gdyby nie fakt, że dosłownie na wyciągnięcie ręki obok znajdował się nauczyciel tego burdelu. Maxa roznosiło wręcz, co objawiało się w tym dziwnym, nienaturalnym uśmiechu, który zagościł na jego twarzy na widok swojego przeciwnika z ferii. Znów widział przed sobą jego obitą mordę i okropnie kusiło go by tamten moment powtórzyć. Szczególnie, gdy aparycja Rowle`a zaczęła się lekko zmieniać, upodabniając się do tego ciemnowłosego wytatuowanego przystojniaka, jakiego w pierwszej kolejności Max zobaczył przy ognistych ławeczkach. Nie liczył się powód. Solberg pamiętał za to uczucia, które wtedy mu towarzyszyły szczególnie w momencie, gdy ten zmienił swoją aparycję tak, by przypominać Lowella. Nie potrafił przejść obojętnie obok tak perfidnej zagrywki i obiecał sobie, że gdy nadarzy się okazja na pewno jeszcze sobie z Jasperem porozmawia.
Teraz jednak chcąc, a raczej nie chcąc musiał iść spać, by następnie opisać to, co widział i spróbować to zinterpretować. Pióro szybko kreśliło znaki na pergaminie, gdy Max spełniał swoją powinność, by jak najszybciej opuścić salę i udać się do swoich zajęć.

Łąka we śnie symbolizuje relaks, harmonię oraz spokój. Bezpieczeństwo i otwartość na życie, a także przypomina, że każdy sukces ma swoje podstawy i aby go osiągnąć trzeba być systematycznym i ciężko pracować. W wypadku mojej wizji była ona po prostu zielona, bez żadnych kwiatów. Większość senników opisuje to jako omen nieszczęścia, choć jeden analizuje go jako zapowiedź pozytywnych zmian w życiu. W połączeniu z wiatrem, który również pojawił się w moim śnie w postaci wichury i burzy, symbolizuje niekorzystne zmiany w życiu uczuciowym.
Burza, która otaczała mnie podczas tego snu oczywiście nie wróży niczego dobrego. Każdy sennik, jaki otworzyłem jednoznacznie mówił, że jest to omen problemów, nieszczęścia i pogorszenia spraw zarówno prywatnych jak i zawodowych, a czasami nawet zdrowotnych. Zapowiada spory i konflikty oraz wszelkie niebezpieczeństwa. Tym samym namawia do rozwagi i większej świadomości podejmowanych przez nas czynów. Burza we śnie oznacza rozstania, kryzysy, konflikty z przełożonymi i bliskimi. Zagraża stabilnej egzystencji i uczuciom, ale także może mówić o problemach na tle ogólnokrajowym lub politycznym.
Następnym elementem jaki zapamiętałem była znajdująca się w moich dłoniach filiżanka z herbatą. Skupiając się na samym napoju wyczytałem, że oznacza on spokój ducha i szacunek do bliźnich, ale także i ten, którym oni darzą mnie. W dodatku herbata sugeruje zachowanie cierpliwości w sprawach, które mają właśnie miejsce w życiu osoby, która o niej śni. Niestety jako, że nie kosztowałem tego napoju, nie potrafiłem określić jego gatunku, przez co bardziej szczegółowa analiza tego elementu była niemożliwa.
Znalazłem za to intrygujące znaczenie samej filiżanki, które chciałbym tu umieścić. Stanowi ona bowiem symbol miłości i uzdrawiania, a do tego zapowiada szczęśliwy finał jakiejś zawiłej historii. Jedno ze źródeł podaje nawet, że jest to typowo żeński symbol bardzo mocno związany z seksualnością i symbolizuje pragnienia właśnie z tej kategorii, które dana osoba chce spełnić.
Nie mogłem nigdzie znaleźć, co może mówić wir powstały właśnie w filiżance, czy innym naczyniu. On sam jednak ma wskazywać na niepewność, jaka kieruje człowiekiem i negatywną sytuację, z której nie mamy wpływu na wydostanie się.
Pierwszy segment moich marzeń sennych ciężko więc jednoznacznie zinterpretować. Z jednej strony pełno w nim zwiastunów nieszczęścia, porażek, bólu i rozstań, z drugiej trzymam w rękach omen miłości i uzdrawiania. Może to właśnie przez ten niezbyt równy balans pojawił się tam też symbol niepewności, który dość mocno mnie do siebie przyciągał. Skłaniałbym się raczej ku interpretacji bardziej negatywnej, jako że to właśnie takie znaki przeważały w tym marzeniu sennym.

Drugi sen, który płynnie się rozpoczął od razu zapamiętałem ze względu na element wspólny z pierwszym, a mianowicie filiżankę. Widać, że niepewność, którą ona symbolizuje widocznie nie opuszcza mnie na krok. Tym razem jednak upiłem z niej łyka napoju, co samo w sobie oznacza (w zależności od sennika) wizytę przyjaciółki, bądź osiągnięcie stabilizacji emocjonalnej i duchowej. Mogę teraz z czystym sumieniem powiedzieć też, że była to herbata czerwona, symbolizująca głód wiedzy i pogoń za zdobywaniem nowych umiejętności. Niektóre źródła wskazują także, że picie herbaty we śnie oznacza nową miłość, poznanie kogoś ważnego, kto odmieni nasze życie. Może to właśnie przez te pozytywne znaczenia tego gestu poczułem podczas wizji ogarniający mnie spokój i ukojenie.
Niestety podczas wędrówki naprzód, trochę herbaty uległo rozlaniu i zamianie w klejnoty. Fakt ten wskazuje na to, że mogę podjąć kilka decyzji, których będę żałował oraz że czekają mnie drobne problemy rodzinne.
Nie jest chyba zaskoczeniem, że w dużej mierze klejnoty, w które to zamienił się napój oznaczają bogactwo i dobrobyt. Dodatkowo może też być symbolem ambicji i ochrony duchowej. Brak interakcji z nimi jednak i samo patrzenie na te kosztowności, jak to miało miejsce w moim przypadku, zwiastuje życie w ubóstwie.
Drugi sen mogę więc podsumować jako trwającą wciąż niepewność w moim życiu i dalsze problemy, które jednak mogą zostać po części ukojone przez poznanie kogoś, czy też otaczanie się odpowiednimi osobami. Do tego bez wątpienia skupiał się on też w pewnym stopniu na zdobywaniu wiedzy i pogoni za ambicjami.

Ostatnia wizja, która pojawiła się przede mną zdecydowanie była zdominowana przez wielki skarbiec pełen kosztowności. Przede wszystkim jest to ostrzeżenie przed zgubnym wpływem materializmu, którego należy się wystrzegać. Oprócz opisanego wyżej znaczenia klejnotów, może on wskazywać na lepsze perspektywy zawodowe, które mogą się pojawić w moim życiu. Fakt, że był on pełen oznacza wzbogacenie się i wywołanie zazdrości u innych, jednak zwiedzanie takiego skarbca wskazywać też może na pomoc otrzymaną od przyjaciela w potrzebie.
W końcu, przy ostatnim segmencie sennej sekwencji, filiżanka, która towarzyszyła mi w tej podróży upadła na podłogę, rozbijając się. Tak samo jak samo naczynie może to być zapowiedzią wizyty przyjaciółki, ale też może wskazywać na to, że jakieś stare problemy ponownie dadzą o sobie znać.

Podsumowując więc całość jestem pewien, że czeka mnie mnóstwo problemów, bólu i cierpienia, które mogą zostać w jakiś sposób ukojone obecnością bliskich mi osób. W tym wszystkim niepewność będzie mi ciągle towarzyszyć, a wraz z nią dość spore wahania w mojej sytuacji finansowej.


W końcu wyskrobał co miał i oddał swoją interpretację, by jak najszybciej móc opuścić salę zajęć i mieć cały ten cyrk z głowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Mulan Huang

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 176cm
C. szczególne : niewielki tatuaż z przodu lewego barku, często zmienia kolor włosów
Galeony : 84
  Liczba postów : 213
https://www.czarodzieje.org/t20227-mulan-huang#630198
https://www.czarodzieje.org/t20246-lacze-lan
https://www.czarodzieje.org/t20247-mulan#631275
https://www.czarodzieje.org/t20228-mulan-huang#630207
Pokój beztroski - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pokój beztroski - Page 3 Empty


PisaniePokój beztroski - Page 3 Empty Re: Pokój beztroski  Pokój beztroski - Page 3 EmptyYesterday at 21:20;

Napój: 1
Modyfikatory: nope
Elementy snu: B

Sen był dosyć miły i przyjemny, co z pewnością zawdzięczała melisie, która wyjątkowo silnie na nią zadziałała, wprowadzając Huang głęboko w jej podświadomość i obrazy, które ta jej podsuwała, a które mogły zdecydowanie posłużyć jej do wróżenia. Wizja była dosyć jednostajna, gdy już się pojawiła w mrokach umysłu Gryfonki. I z pewnością rozkręcała się powoli lecz jednostajnie i pewnie. Wszystko po to, aby została wyrwana z wykreowanego świata przez Latifa, który wybudził ją przy pomocy zaklęcia. Akurat w momencie, gdy zaczynało się robić najbardziej interesująco.
Pogodziwszy się jednak z tym jaki to był już jej los i z tym, że nie pozna zakończenia swojego snu, sięgnęła po znajdujące się gdzieś senniki, aby dokonać analizy tego, co jej się przyśniło. Leniwie zaczęła przewracać kartki, aby odszukać to, co zdawało jej się być najważniejsze, a następnie zapisać na pergaminie, co trzeba.

Śniło mi się, że udałam się na wycieczkę do lasu, co według sennika może świadczyć o pragnieniu nowych przygód, akurat to jedno z pewnością się zgadza i jest u mnie w zasadzie stałym elementem życiorysu. Ważniejsze jest jednak to, że w czasie swojego spaceru natknęłam się na kłusownika, który chciał upolować Taranda, zapewne dla jego okazałego poroża. Podobno obecność kłusownika w śnie jest ostrzeżeniem odnośnie zaburzenia jakiejś wewnętrznej harmonii i może odzwierciedlać potrzeby seksualne... Czy mam przez to rozumieć, że mam się z kimś przespać jak najszybciej, żeby odzyskać równowagę wewnętrzną i te sprawy?
W każdym razie biliśmy się, a podobno bójka wiąże się z powrotem spraw z przeszłości, co brzmi jakoś tak niezwykle mgliście i niejasno. W każdym razie trudno mi stwierdzić jak to wszystko się skończyło, bo zdążył mnie pan wybudzić nim stało się coś jeszcze, a może to jakoś lepiej wpłynęłoby na mój sen i elementy w nim zawarte. Na razie wiem tyle, że coś zaburza moją harmonię, mam potrzeby seksualne, a do tego czekają mnie jakieś trudności i sprawy z przeszłości, co brzmi jak naprawdę zabójcze combo.


Dopiero po chwili odłożyła pióro na bok, stwierdzając, że ten niezwykle prywatny sen czy też raczej jego analiza z pewnością powinny wystarczyć Latifowi jako niezwykle pouczające wypracowanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Yuuko Kanoe

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 166cm
C. szczególne : azjatycka uroda, zawsze nienagannie wyprasowany mundurek z odznaką prefekta
Dodatkowo : Prefekt
Galeony : 4856
  Liczba postów : 1654
https://www.czarodzieje.org/t17924-yuuko-kanoe#507792
https://www.czarodzieje.org/t17975-yuuko
https://www.czarodzieje.org/t17976-yuu
https://www.czarodzieje.org/t17925-yuuko#507797
https://www.czarodzieje.org/t19163-yuuko-kanoe-dziennik#561975
Pokój beztroski - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pokój beztroski - Page 3 Empty


PisaniePokój beztroski - Page 3 Empty Re: Pokój beztroski  Pokój beztroski - Page 3 EmptyYesterday at 22:16;

Napój: 3 po dwóch przerzutach
Modyfikatory: zrobiłam dwa przerzuty za pkt z zielska
Elementy snu: I

Dobrze znała działanie męczennicy, która powinna łagodzić wszelkie niepokoje i przynosić relaks. W jej przypadku jednak było zupełnie inaczej. Już od samego początku jej sen był dosyć płytki i burzliwy, ale w końcu udało jej się w niego zapaść nieco głębiej i zobaczyć pierwsze obrazy związane z wizją, niosącą jej przyszłość. Szkoda tylko, że w miarę przyjemny początek snu wkrótce przemienił się w koszmar. Nie potrzebowała wcale ingerencji Latifa, aby wybudzić się ze snu, z którego właściwie sama wypadła. Nagle, próbując się wyzbyć nieprzyjemnego uczucia jakie po sobie pozostawił. Ale jednak nim mogła uporać się z tym, co zobaczyła, sięgnęła po senniki, by przy ich pomocy zacząć pisać interpretację swojego snu.

Śniło mi się, że znajdowałam się na przyjęciu. Nie pamiętam dokładnie z jakiej było ono okazji, ale wszyscy wokół składali mi gratulacje. Wydaje mi się, że było ono związane z jakimś moim sukcesem zawodowym, ale nie jestem tego do końca pewna i dlatego nie załączę tego w swojej analizie. Oficjalne przyjęcie może być oznaką tego, że czuję się przytłoczona czymś w swoim życiu, co w sumie byłoby prawdą jako, że aktualnie mam naprawdę sporo rzeczy głowie, co na dłuższą metę jedynie prowadzi do zwiększonej ilości stresu.
I chyba też w pewnym momencie zaczęło mnie przytłaczać całe to przyjęcie, bo wyszłam do ogrodu, aby odetchnąć świeżym powietrzem. Wtedy to sen przybrał zupełnie nieoczekiwany obrót. Przede mną pojawiła się moja młodsza siostra, co w sumie mogłoby być uznane za pomyślny omen, gdyby nie fakt, że była cała pokryta krwią. Zdecydowanie znajdowała się w bardzo złym stanie. Chyba powoli umierała na moich oczach, wykrwawiając się. Co chwila pytała mnie czemu mnie przy niej nie było i czemu ją zostawiłam. Pamiętam, że sięgnęłam do niej, starałam się jakoś jej pomóc, ale jedynie pobrudziłam się jej krwią i nie dałam rady jej uratować.
Według sennika widok umierającej siostry może zwiastować zagrożenie czyjejś pozycji i osłabienie pozycji czy to zawodowej czy społecznej, której można zapobiec jedynie dzięki ciężkiej pracy. Krwawiąca osoba z kolei wyraźnie wskazuje na to, że śniący nie znajduje się w dobrym stanie emocjonalnym. Dodatkowo widok zakrwawionych własnych dłoni wiąże się z odczuwanym poczuciem winy i wstydu. Brzmi to niezwykle złowróżbnie, ale nie jestem pewna czy przekształcenie się tego snu z całkiem neutralnej wizji w koszmar nie jest pośrednio związane ze spożytym przeze mnie napojem. Napar z męczennicy powinien pomagać w ukojeniu lęków i wyciszeniu, ale ten, który wypiłam zdecydowanie przyniósł odwrotny skutek, przez co zaczęłam się zastanawiać czy przypadkiem nie został on niepoprawnie przygotowany.


Dopiero zapisawszy wszystkie swoje spostrzeżenia, oddała pergamin asystentowi wróżbiarstwa, licząc na to, że przedstawiona przez nią interpretacja snu będzie wystarczająca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Violetta Strauss

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 168cm
C. szczególne : wyjątkowo niski i zachrypnięty głos, blizny na palcach i wierzchu lewej dłoni oraz jedna biegnąca w poprzek jej wnętrza, blizna na łydce po ugryzieniu inferiusa, blizny w okolicach zregenerowanego lewego ucha, tatuaż z runą algiz na wnętrzu lewego nadgarstka
Galeony : 391
  Liczba postów : 3054
https://www.czarodzieje.org/t17878-violetta-strauss#504731
https://www.czarodzieje.org/t17893-viola#505013
https://www.czarodzieje.org/t17889-violka#504934
https://www.czarodzieje.org/t17884-violetta-strauss#504822
https://www.czarodzieje.org/t18567-violetta-strauss-dziennik#529
Pokój beztroski - Page 3 QzgSDG8




Gracz




Pokój beztroski - Page 3 Empty


PisaniePokój beztroski - Page 3 Empty Re: Pokój beztroski  Pokój beztroski - Page 3 EmptyYesterday at 22:28;

Napój: 6 i 2 na dorzucie
Modyfikatory: nic nie użyte
Elementy snu: G, I

Wszystko działo się naprawdę szybko. Udało jej się zasnąć, ale miała wrażenie, że nie była w stanie w pełni zapaść w sen, który zdawał się być niezwykle dynamiczny. Obrazy mieszały się z sobą, migały przed jej oczami, a część scen wydawała się być naprawdę nieostra i rozmyta. Dosyć szybko wybudziła się z niego, a następnie zaczęła chodzić po pomieszczeniu, gdy już znalazła jeden z senników. Trudno było jej usiedzieć w miejscu. Dlatego też idealnym wyjściem wydawało jej się dreptanie z książką w dłoni nim w końcu siadła do pisania swojego małego wypracowania.

Imprezowałam z przyjaciółmi, co chyba jest dosyć dobrym znakiem, że zdarzy się coś miłego i tak dalej. Poszliśmy razem do pobliskiego klubu, w którym odbywał się koncert Abraxana. Zapewne przyśnili mi się akurat oni ze względu, że to jedna z moich ulubionych kapel także myślę, że nie ma to większego znaczenia. Wiem, że dobrze się wszyscy bawiliśmy, a to na pewno znak, że spotka mnie coś miłego. Podobno bycie na koncercie wróży spotkanie ważnej osoby. Trudno mi to stwierdzić, ale jeśli tak to z pewnoscią była to dobra wróżba.

Nie wiedziała za bardzo jak powinna podejść do tej interpretacji, ale coś tam w końcu naskrobała. Oby tylko Salem to docenił, bo za chuja wafla nie mogła się skupić i napisać teraz czegoś naprawdę sensownego i niezwykle inteligentnego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Pokój beztroski - Page 3 QzgSDG8








Pokój beztroski - Page 3 Empty


PisaniePokój beztroski - Page 3 Empty Re: Pokój beztroski  Pokój beztroski - Page 3 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Pokój beztroski

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Pokój beztroski - Page 3 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Wielkie schody
 :: 
piate pietro
-