Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Thaddeus H. Edgcumbe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Thaddeus H. Edgcumbe

Student Hufflepuff
Rok Nauki : X
Wiek : 20
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 195cm
C. szczególne : Zaraźliwy uśmiech, szkocki akcent, drobna blizna obok ust, wielkie dłonie i jeszcze większa muskulatura
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Puchonów
Galeony : 715
  Liczba postów : 791
https://www.czarodzieje.org/t18881-thaddeus-h-edgcumbe
https://www.czarodzieje.org/t18884-thaddeus-h-edgcumbe
https://www.czarodzieje.org/t18885-dream-team-tadzika#543448
https://www.czarodzieje.org/t18882-thaddeus-h-edgcumbe#543402
https://www.czarodzieje.org/t20662-thaddeus-h-edgcumbe-dziennik#
Thaddeus H. Edgcumbe QzgSDG8




Gracz




Thaddeus H. Edgcumbe Empty


PisanieThaddeus H. Edgcumbe Empty Thaddeus H. Edgcumbe  Thaddeus H. Edgcumbe EmptyWto Kwi 28 2020, 12:53;


Thaddeus Holden Edgcumbe

DATA URODZENIA1 czerwca 2001r.
CZYSTOŚĆ KRWI 75%
MIEJSCE URODZENIA Hamilton, Szkocja
MIEJSCE ZAMIESZKANIA Hogwart, ale nie na długo
W HOGWARCIE JEST OD KLASYI
OBECNIE JEST NA ROKUI studenckim
WYMARZONY DOM Hufflepuff
WYBRANY WIZERUNEK Casey Cott Noah Centineo

Wyglad

WZROST 190,5 cm
BUDOWA CIAŁA Kawał z niego chłopaka - mężczyzny już, właściwie. Postawny, wysportowany i mogący pochwalić się słuszną muskulaturą, ale nie wygląda jak kawał mięcha. Jak się go złapie bez koszulki można spokojnie policzyć wszystkie mięśnie pod skórą.
KOLOR OCZU Zielone, chociaż można się też kłócić o orzech lub brąz, w zależności od światła.
KOLOR WŁOSÓW Brąz - i tutaj już nie ma żadnych wątpliwości.
ZNAKI SZCZEGÓLNE Charakterystyczny dla niego jest szeroki, zaraźliwy uśmiech, nieco odstające uszy, wybitnie marszczące się czoło i wielkie dłonie. Prócz tego, to zwyczajny młody facet.
PREFEROWANE UBRANIA Thad ubiera się raczej... Normalnie. Preferuje zdecydowanie luźny styl, bardziej sportowy, co nie znaczy też, że stroni od koszul czy od skórzanych ramonesek. Wszystko zależy od okazji. Często w jego szafie przewija się motyw bohaterów Marvela czy DC. Na pewno unika ekstrawagancji, choć tylko na co dzień, w końcu każdy chce czasem wyglądać lepiej niż zwykle.


Charakter


Good boi. Rycerz na białym koniu. Chłopak, któremu każdy ojciec oddałby bez zawahania swoją córkę.
Thaddeus to naprawdę złoty człowiek, spokojny, łagodny olbrzym, który stroni od konfliktów i choć lubi być w centrum uwagi, to w zupełności wystarcza mu rola drugoplanowa. Doskonałym przykładem jest jego gra w Quidditcha - zdecydowanie bardziej woli przełapywać kafla od innych ścigających, żeby podać go dalej - i choć celownik mu nie szwankuje, lubi oglądać radość współgraczy z udanego rzutu na pętle. To bardzo dużo o nim mówi - jest tym typem człowieka, który uczy cię jazdy na rowerze, asekuracyjnie biegając przy twoim boku, żeby potem najbardziej cieszyć się z twojego sukcesu. A radość u Thaddeusa jest szczera i nieskończona - a jeśli dotyczy sukcesów innych, ni kropli zazdrości w niej nie znajdziesz. Urodzony support, choć doskonale radzi sobie także w pojedynkę.
Wychowany przez dziadka nieco staroświeckimi schematami w obliczu dzisiejszych czasów - wyrósł na współczesnego gentlemana. Głęboko szanuje kobiety, głównie przez wzgląd na swoją babkę - którą podziwiał całym sobą, a jej i Archibalda związek brał i bierze za wzorowy przykład małżeństwa. Miało to wielki wpływ na samego Thaddeusa, z którego wyrósł łabędź - nie dla niego "próbowanie" i skakanie z kwiatka na kwiatek. Próbować to on sobie może nowe smaki Coca-Coli, a nie kobiety. W stosunku do płci pięknej bywa nieco nadopiekuńczy, bardziej delikatny (czasem nawet zbyt) i stonowany (nieśmiały?) - dalej jednak typowo dla siebie szczery, żaden z niego mydlący oczęta casanova. Bajery nie ma kompletnie żadnej, chociaż w każdym stara się znaleźć jakiś plus. Czasem jego komplementy nie brzmią jak komplementy - a przytyk. Prawda w oczy kole, a kiedy Thad wypowiada pewne słowa, to nie brzmią one tak neutralnie i dobrze jak w jego głowie. Co w sercu, to na języku, prostolinijny chłopak.
Sprawia wrażenie beztroskiego, ale Thaddeus po prostu bierze życie takim jakie jest - nie zwykł zadręczać się porażkami, traktując je po prostu jako lekcje od życia i nie pozwalając by ciągnęły się za nim smrodem. Dane słowo to dla niego absolutna świętość, w końcu nie będzie z gęby dupy robił. Czasem jest to zbyt dosłowne i chłopak sam pod sobą kopie dołki - w które potem wpada w imię złożonej wcześniej obietnicy. Jeśli nazwał cię swoim kumplem - pakując się w bójkę możesz liczyć na niego w postaci skrzydłowego, ale wiedz, że jak tylko ochroni ci dupę, to sam nie omieszka dać ci po głowie za awanturowanie się. Sam nigdy nie podniesie pierwszy ręki - nawet prowokowany, rzadko kiedy bierze coś do siebie personalnie. Prędzej będzie uśmiechał się z politowaniem i machnie na wszystko wielką dłonią - przez co często brany jest za aroganckiego dupka, który innych nie słucha. Bo i owszem, nie słucha - sam sobie jest największym krytykiem, a zdanie ledwo-znajomych brzęczy mu tylko koło ucha.
Prawdziwy tytan pracy - nigdy sobie nie odpuszcza... i często zapomina, że nie jest niezniszczalny. Ma skłonności do przepracowywania się, doba jest dla niego za krótka, nie zna swoich granic - wieczne zakwasy, naciągnięte mięśnie i nieprzespane noce to norma. Potrafi dbać o innych, ale o sobie kompletnie nie pamięta - ale hej, higienę zachowuje, spokojnie! W tym całym codziennym biegu pole widzenia bardzo mu się zawęża - tak, że często nie dostrzega zegara. Zawsze rozbity na milion innych spraw, często gubi swoje rzeczy, zapomina o kilku - pozornie nieznaczących - sprawach. A potem musi mierzyć się z efektami kuli śnieżnej, która opada mu na łeb. Tutaj wychodzi także fakt, że nie potrafi prosić o pomoc - skończony z niego Zoś-Samoś, goniący za "ideałem mężczyzny" uparcie wtłaczanego mu przez dziadka i babkę.


Historia


Thaddeus miał wyjątkowo spokojne dzieciństwo. Pozbawione matki i ojca, ale nie brakło mu w tym czasie miłości - w końcu 52-letni Archibald i 50-letnia Meropa wcale nie byli tacy starzy i zgrzybiali. Wbrew pozorom, jak ktoś - a zwłaszcza czarodziej - kończy pół wieku, to nie kurczy się nagle jak japońskie babcie i nie zapada w sobie. Ba, małżeństwo Edgcumbe nawet nie posiwiało! Do czasu oczywiście, bo Thad był wyjątkowo żywym dzieckiem i zadziwiająco często sprowadzał na nich różne... przygody. Zwłaszcza, kiedy objawił swoje zdolności magiczne - ku wszechogarniającej uldze Archiego. Ich sąsiedzi w Hamilton nie raz i nie dwa, przyprowadzali młodego Edgcumbe za uszy - może to właśnie przez to ma je takie odstające?
Od małego Thad lawirował między codziennością mugolską a tą czarodziejską. Decyzją swoich opiekunów, poszedł nawet do mugolskiej szkoły, przynajmniej dopóki nie dostał listu do Hogwartu. Nauczycielką była jedna ze znajomych Archibalda - także charłak, więc mogła mieć na chłopaka oko i w razie czego interweniować, choć... nigdy nie było takiej potrzeby. Thaddeus był złotym dzieckiem, super kolegą i doskonałym towarzyszem zabaw. Uwielbiał klocki i samochody - a w domu prawie nie zsiadał ze starej miotły Meropy, na której wykradał się nad wrzosowiska. Dziadek był - i dalej jest - dla niego mentorem. Do tej pory mają w zwyczaju zasiadać wieczorem przy kominku, gdzie staruszek dzieli się z młodym swoimi mądrościami życiowymi. Kiedy był młodszy, Archie brał go na oparcie swojego ulubionego fotela, wciskał mu w tłuste rączki notes i ołówek - i dzielił się tajnikami szkicu.
Jak każde czarodziejskie dziecko, nie mógł się jednak doczekać Hogwartu - w końcu się jednak doczekał, choć tęskno mu było do czytania komiksów z mugolskimi kolegami. Uczniem był dobrym, przeciętnym - daleko mu jest do wzorowego. Nie można powiedzieć, że jakiś przedmiot szczególnie lubi - lub nienawidzi. Wszystko jest na swój sposób ciekawe, ale... Oczywiście, że najciekawszy jest Quidditch. W swoim nieodłącznym notatniku (już chyba numer piętnaście...), który prezentuje mu co roku Archibald, namiętnie szkicuje miotły i szalenie poplątane linie, które tylko w jego głowie nabierają taktycznego znaczenia.
Czasem wdawał się w bójki - głównie w obronie kogoś lub własnej (komuś raz czy dwa nie spodobał się jego uśmiech, co zrobić), zarobił parę szlabanów, ale równie szybko odrabiał utracone punkty. Bo choć orłem nigdy nie był - zawsze się starał i jeśli nie punktował wiedzą, to zwyczajną, ludzką życzliwością.
Małe (duże) załamanie życiowe przeżył na początku 2020 roku, kiedy to jego babka Meropa... uległa śmiertelnemu wypadkowi. Kobieta zawsze pracowała na poddaszu, w swoim małym gabinecie - co okazało się w końcu zgubne. Thaddeusa nie było przez ostatnie 3 miesiące w Hogwarcie z mniejszymi lub większymi przerwami - Archibald nie przeżył zbyt dobrze śmierci małżonki, drastycznie spadając z wagi i przechodząc zawał. Aktualnie oboje złapali równowagę - jest ch*jowo, ale przynajmniej stabilnie. A Thad zdaje sobie sprawę, że prędzej czy później, będzie musiał wziąć dom na swoje barki.


Rodzina


Archibald Edgcumbe - dziadek, charłak czystej krwi, wydziedziczony z rodu. Ilustrator książek (i mugolskich komiksów) na emeryturze, nigdy nie wyrzekł się magicznego świata, ale też nie ograniczał się tylko do niego. Dla Thaddeusa jest jak ojciec, nawet sam nadał mu imię. Wychował go między jednym, a drugim światem. Thad aktualnie opiekuje się staruszkiem.
Meropa Edgcumbe zd. Clark - babcia, czarownica jednej z pomniejszych rodzin magicznych. Eliksirowar na emeryturze. Wielka miłość Archibalda i wielka sercem kobieta - która nie zwracała uwagi na "ułomność" małżonka. Zastępowała ich wnukowi matkę. Zginęła... w pracy, zatruta oparami z kociołka.

Lost in the time:
Theodore Edgcumbe - ojciec, wyjątkowo nie-charłak, acz nigdy nie mógł poszczycić się wielką mocą magiczną, bardzo późno objawił zdolności. Nie zna syna - zostawił go pod pieczą dziadków i ulotnił się z...
Ashe Bell - matka, czystej krwi czarownica. Podobno jedna z bardziej utalentowanych przemytniczek - porwała w swoje tango Theo, żeby nie musieli bawić się w rodzinę.


Ciekawostki


★ Stara się mówić wzorowym british english, ale ostatecznie, w sytuacjach pozalekcyjnych, jedzie szkockim równo. Poza tym nie zna innych języków.
★ Od zawsze między dwoma światami - kocha miłością nieskończoną Quidditcha i... mugolskie komiksy. Lubi dostrzegać powiązania z magicznym światem przez mugolskie fantazje.
★ Wiąże swoją przyszłość z zawodową grą w Quidditcha - z pełnym wsparciem swojego staruszka.
★ Nie przepada kompletnie za alkoholem - obojętnie jakim. Wypije symbolicznie, ale nic więcej. Typowy sportowiec - chociaż za Coca-Colę da się ogolić na łyso.
★ Także... Po co kawa, skoro jest cola?
★ Często zdarza mu się zapomnieć różdżki - mało które czynności wykonuje z jej pomocą. Częściej w dłoniach ma miotłę niż magiczny kijek.
★ Z uporem maniaka oblewa się mugolskimi perfumami. Nie pamięta nazwy: ale ciągnie się za nim zapach bergamoty, szałwii i jodły... czy jakoś tak.
★ Dziadek zawsze się z niego śmiał, że ma dłoń jak bochen chleba. Trzymanie kafla jedną dłonią to dla niego pestka. Coś w tym jest.
★ Ma bzika na punkcie modeli mioteł i... motocykli. I starych samochodów. Najlepiej latających. Prowadzi dość szczegółowy szkicownik, w którym skrobie ołówkiem swoje idee.
★ Zadziwiające jest to, że umie tańczyć - i to całkiem zgrabnie! Archie i Meropa go nie oszczędzali - w końcu dobrze wychowany czarodziej musi umieć tańczyć walca! I swinga, foxtrota, tango, twista... Na pewno nikomu nie podepcze po nogach, bo się babka w grobie przewróci.
★ Często uchyla kapelusza - nawet jeśli go nie ma.



Ostatnio zmieniony przez Thaddeus H. Edgcumbe dnia Wto Kwi 28 2020, 14:49, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Cassius Swansea

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 185cm
C. szczególne : Niewielkie blizny łobuza weterana, dość często ma ślady farby na dłoniach. Na lewej dłoni nosi prostą i cienką złotą obrączkę.
Dodatkowo : Hipnoza
Galeony : 2149
  Liczba postów : 1027
https://www.czarodzieje.org/t16705-cassius-swansea
https://www.czarodzieje.org/t16709-hyperion
https://www.czarodzieje.org/t16707-cham-prostak-i-idiota
https://www.czarodzieje.org/t16706-cassius-swansea
https://www.czarodzieje.org/t18287-cassius-swansea-dziennik
Thaddeus H. Edgcumbe QzgSDG8




Gracz




Thaddeus H. Edgcumbe Empty


PisanieThaddeus H. Edgcumbe Empty Re: Thaddeus H. Edgcumbe  Thaddeus H. Edgcumbe EmptyWto Kwi 28 2020, 15:06;



HUFFLEPUFF!

Witamy Cię na Czarodziejach! Twoja karta zostaje zaakceptowana, dostajesz więc uprawnienia do gry. Poniżej znajdziesz przydatne w dalszych krokach na forum linki, z którymi warto abyś się zapoznał!



stwórz pocztę
załóż relacje
zacznij grę




Życzymy

miłej gry!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 

Thaddeus H. Edgcumbe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Thaddeus H. Edgcumbe QCuY7ok :: 
karty postaci
 :: 
karty uczniów i studentow
-