Czarodzieje
Czy chcesz zareagować na tę wiadomość? Zarejestruj się na forum za pomocą kilku kliknięć lub zaloguj się, aby kontynuować.

Share
 

 Klasa Eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 42 z 42 Previous  1 ... 22 ... 40, 41, 42
AutorWiadomość


Niamh O'Healy
Niamh O'Healy

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 20
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 178
C. szczególne : irlandzki dialekt, odstające uszy, krzywy ryj
Galeony : 36
  Liczba postów : 106
https://www.czarodzieje.org/t17122-niamh-ira-o-healy#478041
https://www.czarodzieje.org/t17422-niamh-o-healy#488374
Klasa Eliksirów - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 42 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 42 Empty Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 42 EmptyPon 2 Wrz - 0:16;

First topic message reminder :

Skąd ona niby miała wziąć liść mandragory? Nie wiedziała, czy takie rzeczy się gdzieś kupuje, czy coś, ale nie robiło to większej różnicy, bo nawet jeśli, to szkoda by jej było galeonów na jakiś szajs do szkoły. Nie po to spieniężyła w pociągu podręcznik z astronomii, żeby to teraz na jakieś zielsko wydawać. Hogwart miał swoje cieplarnie i składziki na składniki, a uczniowie liście musieli se gdzieś narwać? Pomerliniło. Ewentualnie mogłaby podpirzyć z cieplarni i chociaż właściwie mogłaby to zrobić, to jej się niespecjalnie chciało.
Pryskać z pierwszej lekcji w semestrze jakoś tak nie wypadało, więc zaryzykowała i poszła nieprzygotowana. Nie ma co się od razu spisywać na straty - może ktoś będzie miał dwa? A jeśli nie, to była mentalnie przygotowana na jakiś ochrzan. Od rana czuła, że dziś straci jakieś punkty. Takie już brzemię jasnowidza - znała przyszłość, ale nie mogła nic na nią zaradzić.
Z niechlujnie podwiniętymi rękawami i byle jak zawiązanym krawatem weszła do klasy eliksirów, z zaskoczeniem stwierdzając, że jest pierwsza. W pierwszym odruchu chciała się cofnąć, ale jej wzrok padł na gabloty składników stojące pod ścianami.
- No i kierwa, po problemie - rzuciła sama do siebie. Ostatni raz wyjrzała przez drzwi, sprawdzając czy na pewno nie zbliża się nauczyciel, albo jakaś menda, która mogłaby ją podkablować, pizła torbę pod nogi jakiegoś krzesła i podbiegła do półek. Byłoby łatwiej jakby wiedziała jak wygląda liść mandragory, ale tragedii nie było, bo pudełeczka i buteleczki były podpisane. Szybko ściągała kolejne, oglądając etykietki, po czym byle jak odkładała z powrotem, co jakiś czas zerkając na drzwi do klasy.
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Valerie Lloyd
Valerie Lloyd

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 172 cm
C. szczególne : blizna na łuku brwiowym
Galeony : 364
  Liczba postów : 488
https://www.czarodzieje.org/t22001-valerie-lloyd
https://www.czarodzieje.org/t22003-poczta-val
https://www.czarodzieje.org/t22002-valerie-lloyd
https://www.czarodzieje.org/t22007-valerie-llyod-dziennik
Klasa Eliksirów - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 42 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 42 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 42 EmptySob 10 Lut - 13:53;

#1 plansza - wybrany rząd: 3, drugie pole->meta (chyba nie zczaiłam zasad, powinnam tak była napisać już w poprzednim poście XD)
#2 plansza - emocje: 6, start -> szóste pole meta
#3 plansza - wiedza: 1, trzecie pole -> czwarte pole -> drugie pole
Modyfikator: nie
Suma kostek:

Valerie była dzisiaj wyjątkowo rozchwiana. Ale czy to naprawdę coś niespotykanego? W końcu na co dzień dusiła w sobie tyle emocji, z którymi sobie nie radziła.
Dominował przede wszystkim smutek spowodowany nie tylko jej własnymi rodzinnymi problemami, ale i niedawną śmiercią ojca jej przyjaciela Ceda. Zachodziła w głowie, jak mu tu pomóc, gdy ostrożnie mieszała zawartość kociołka. Czy tylko jej się wydawało, czy mikstura wirowała w jej metalowym naczyniu jakby od niechcenia?
Poza tym potwornie się też martwiła, bo przecież do egzaminów ma coraz to mniej czasu. Starała się o tym nie myśleć, ocierając pot z czoła, ale nie zdążyła zrobić tego dostatecznie szybko i jedna z kropel wpadła do eliksiru. Syknęła, gdy zobaczyła jak obłok unosi się z wywaru. Poczuła słony zapach, mikstura wydała z siebie dziwny dźwięk. Och, och. Miejmy tylko nadzieję, że nie zepsuje to końcowego efektu.
Była sobą rozczarowana, dlatego jęknęła donośnie. Dlaczego wszystko musi iść nie po jej myśli? Pomimo swojego wcześniejszego zachowania, szturchnęła @Terry Anderson i wymruczała mu żałośnie na ucho.
- Spójrz jaka jestem beznadziejna. Nic mi nigdy nie wychodzi, auror, srauror. Jak tak dalej pójdzie to złamię swoją różdżkę i wyjadę do Londynu mieszkać pod mostem – żachnęła się wylewnie, zupełnie nie jak to ona. Poczuła tak przejmującą bezsilność, że ogromna kula stanęła jej gardle. Pojedyncza łza spłynęła po jej policzku i położyła głowę na ramieniu Andersona, robiąc sobie z niego ludzką chusteczkę. Szybko się jednak ogarnęła, westchnęła raz czy dwa, otarła nos i podjęła ponownie przerwane tortury warzenie.
Zaczęła kroić tykwobulwy, ale ręce jej drżały, toteż cały ich sok prysnął jej w oczy. Zdusiła w sobie cichy krzyk, ocierając przegubem dłoni powieki. Zaczęła łzawić i teraz wyglądała już naprawdę żałośnie. Jakby rzewnie się rozpłakała, a przecież Valerie Lloyd nigdy nie robiła tego w towarzystwie ludzi.
Rękawem wytarła twarz, zerkając przelotnie na @Gale O. Dear. Nie chciała żeby szczególnie on był tego świadkiem, ale wytrwa, cokolwiek jeszcze tu dzisiaj przeżyje. Zaczęła więc mieszać delikatnie zawartość kociołka, ale od tego łzawienia przepotwornie zachciało jej się pić. Zdusiła w sobie to pragnienie, bo pod ręką miała jedynie trochę soku z granatu. To byłby chyba jednak szczyt głupoty, bo wszystkie składniki była tu odmierzone. Przez suchość w gardle nie umiała skupić i choć jej mikstura wyglądała naprawdę źle – miała matową konsystencję pomimo jaśniejącej w niej nikle tęczy i bryzgała na boki, niszcząc jej szaty oraz mundurek Terry’ego, jej działanie było chyba takie, jak powinno. Pomimo nietypowej barwy pachniała balonową gumą i nieco połyskiwała.
- Wybacz, odkupię ci tę szaty, obiecuję – szepnęła mu do ucha, nerwowo mieszając miksturę.
Zerknęła przelotnie na @Casey O'Malley, chyba bojąc się, że zaraz zwróci na nią uwagę. Reasumując – miała zniszczone cichy, wyglądała jakby się rozbeczała a perlisty pot przyozdabiał jej czoło.

edit -> zmiany w kodzie, bo źle policzyłam


Ostatnio zmieniony przez Valerie Lloyd dnia Nie 11 Lut - 10:23, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down


Gale O. Dear
Gale O. Dear

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : V
Wiek : 15
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 160 cm
C. szczególne : szkocki akcent | mała blizna przy dolnej wardze po prawej stronie
Galeony : 172
  Liczba postów : 188
https://www.czarodzieje.org/t22471-gale-o-dear
https://www.czarodzieje.org/t22504-poczta-gale-a#746574
https://www.czarodzieje.org/t22490-gale-o-dear
Klasa Eliksirów - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 42 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 42 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 42 EmptySob 10 Lut - 14:58;

#1 plansza - środek: 3
#2 plansza - emocje: pole 5, kostka 3
#3 plansza - wiedza: pole 12, kostka 4
Modyfikator: nie
Suma kostek: 10

Smutek i przygnębienie są dzisiaj częścią jego i nigdzie się nie wybierają. Nie podoba mu się, że profesor siada na krawędzi ich biurka. Zerka tylko na pergamin, bo tam zostawia on, krótką notatkę. Muszą się przesiąść. Patrzy na Cleopatre, niemal wzrusza ramionami, zbiera swoje rzeczy i podąża za nią do pierwszej ławki — nie za wiele ma do powiedzenia, w sumie tak jak ona. Słucha O'Malleya, a także innych, którzy się wypowiadają, inni zaś mu podpadają; czasami zerknie na tych nieszczęśliwców z lewej ławki. Gdzieś tam wśród nich wyłapuje kuzynkę i jej przyjaciółkę.
W końcu rozpoczyna się praktyka mniej gadania, więcej działania, akurat to lubi, jeśli chodzi o kociołek. Miesza w garze, mając na oku @Cleopatra I. Seaver, bo się o nią martwi, tak po prostu jak przyjaciel, bo chyba może w duchu tak uważać? Dodaje składniki, przygląda się zawartości swojej mikstury, ale po jakimś czasie nic się nie dzieje, a przecież powinno. Nagle zachodzi dziwna reakcja, składniki wypływają na powierzchnię i jakoś tak kręcą się po niej, to chyba nie dobrze. Opary z dzikiej róży unoszą się, oblepiając w przyjemnym zapachu Gale'a. Wszystko się lepi, on cały się lepi, ale tak słodko pachnie. Nawet przyjemny zapach na ponure myśli.
Nic jednak to nie zmienia w jego nastawieniu ani emocjach. Po prostu zgodnie z przepisem postępuje według instrukcji. Po co miałby dzisiaj cokolwiek zmieniać? Eksperymentować? Działanie wywaru pewnie będzie takie nijakie może totalnie zwyczajne. Nieważne, najważniejsze to nie zwracać dzisiaj na siebie uwagi.
Tak to w eliksirach zawsze wykazywał się biegłością. Idze mu pewnie lepiej niż jego rówieśnikom, którzy nie poświęcają za wiele swojego czasu na ulubioną dziedzinę ślizgona. Powoli praca Deara dobiega końca, wydaje mu się, że nie będzie z tego żadnej rewelacji, czegoś, co zachwyci mistrza eliksirów Casey O'Malleya; ale i tak mu dzisiaj na niczym nie zależy. Chce po prostu, żeby już ta lekcja się skończyła, żeby mógł oddać się po prostu swoim przygnębiającemu nastrojowi.
Dziwna sprawa, ale coś się dzieje. Eliksir wygląda bardzo dobrze. Może to kolejna halucynacja? Ostatnio dziwne rzeczy się dzieją... Nie to jednak nie zwidy, ale i tak to podejrzane, że mikstura wychodzi tak perfekcyjnie!
Powrót do góry Go down


Casey O'Malley
Casey O'Malley

Nauczyciel
Wiek : 30
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 183
C. szczególne : gardłowy głos, zbielałe prawe oko, blizna po oparzeniu na prawej części twarzy, tatuaże na przedramionach, mniej widoczne - uwydatnione żyły i papierowa skóra - wszystko mniej rzucające się w oczy przez wili urok
Dodatkowo : półwil
Galeony : 213
  Liczba postów : 154
https://www.czarodzieje.org/t21252-casey-o-malley#685333
https://www.czarodzieje.org/t21260-mewa#685449
https://www.czarodzieje.org/t21258-casey-e-o-malley#685433
Klasa Eliksirów - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 42 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 42 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 42 EmptySob 10 Lut - 17:56;

    Patrzył jej na ręce. Stał nad nią i bezczelnie po prostu się wpatrywał, co robi. Nawet jego oceniające spojrzenie nie mogło odegnać uroku z jego twarzy. Nie próbował nim nawet emanować, ale bycie pół-wilem nie pozostawiało tak naprawdę wyboru. Przyzwyczaił się do rozpraszania uczniów, więcej, pogodzony ze swoją naturą, czerpał z tego niemałą satysfakcję. DeeDee jednak nie dała się wcale zdekoncentrować. Minęło półtorej minuty, kiedy zwyczajnie śledził jej pracę, a ona i tak uważyła idealny eliksir – póki co.
    — Pięć punktów – bezbarwny ton profesora wskazywał na to, że wcale jej nie winszował. Był to przecież poziom podstawówki, więc czego miał jej gratulować?

@DeeDee Carlton


    Będąc już obok niej, przeniósl leniwie spojrzenie na Norwooda. Jak na takiego pyskacza, zaskakująco dobrze szło mu warzenie eliksiru. I po co były te dyskusje? Mimo to, O’Malley nie odpuścił sobie okazji od wrednego komentarza, kiedy zaglądając mu do kociołka skomentował:
    — Ślizgon, który równoważy swoje błędy. Niebywałe.
    Profesor nie miał swoich ulubieńców. Niezależnie od tego, do jakiego domu kto przynależał, czy jakim cieszył się statusem krwi – wszystkich pół-wil nienawidził po równo:
    — Pięć punktów.
    Dlatego tak niechętnie nagradzał ich punktami, kiedy było trzeba. Przeszedł do następnej osoby. Przynajmniej miał, bo kątem oka dostrzegł inny ruch.

@Jamie Norwood

   
    — Kate Milburn — stanął dla odmiany nad jej ławką, opierając się rękoma na jej blacie i pochylił się w jej kierunku, idealnie, żeby miała widok wprost na jego facjatę, a także żeby nie mogła uniknąć jego spojrzenia, kiedy wpatrując się w nią intensywnie dorzucił z przekąsem.
    — Gryfonka, oczywiście.
    Dlaczego go to nie dziwiło, że to właśnie mieszkaniec tego domu postanowił nalać sobie soku z granatu do szklanki. Uśmiechnął się do niej zwodniczo – była to mieszanka czegoś magnetycznego i hipnotyzującego, z czymś zdecydowanie groźnym.
    — Jak myślisz, jak ciężko wydobywa się sok z granatu? – zanim jednak zdążyła jeszcze otworzyć usta, żeby odpowiedzieć, oszczędził jej tego — nie odpowiadaj. Napiszesz na ten temat pracę. Nie ma punktów dodatnich. Będą za to ujemne, jeśli się z niej nie wywiążesz. Na trzy rolki pergaminu, Milburn.

@Kate Milburn


    Robiąc obchodówkę po klasie, rzucił okiem na Valerię i Terry’ego, ale Valeria dokonała takich zniszczeń we własnym zakresie, że jedynie zmarszczył nieco nos. Nie musiał nawet krzywo komentować ich działań, bo sama nieźle sobie radziła z zamienianiem tego dnia w prawdziwą tragedię. Widząc też jej twarz, uznał, że wcale nie musi się odzywać, żeby ją dodatkowo dobijać. Jedynie sam do siebie skomentował.
    — No. To będzie trochę kosztować.
    Mając na myśli naprawienie działania eliksiru, którego nie dało się odkręcić prostym “Reparo”.

@Valerie Lloyd @Terry Anderson


    Gale radzi sobie dobrze, dlatego Casey postanawia go zignorować, bo rozdał już tyle punktów, że zaczyna go od tego poczucia rozrzutności boleć głowa.
    — Nie obrastaj w piórka – rzuca tylko, mimo zamiaru zostawienia go w spokoju, dość intuicyjnie, kiedy przeszedł obok niego.

@Gale O. Dear



Punktacja i inne:
Powrót do góry Go down


Maximilian Felix Solberg
Maximilian Felix Solberg

Student Slytherin
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu,tatuaż fiolki z syreną i sroką na lewym przedramieniu, Telepatyczne połączenie z Brewerem
Galeony : 3947
  Liczba postów : 11650
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Klasa Eliksirów - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 42 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 42 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 42 EmptySob 10 Lut - 19:30;

#1 plansza - 1: 1
#2 plansza - emocje: start pole: 3, kostka: 1
#2 plansza - wiedza: wypisz wszystkie wyrzucone dotąd kostki (nie musisz linkować)
Modyfikator: nie
Suma kostek:

Wkurwił się nieco, bo ta różowa wizja nie była ani trochę przyjemna. Trudno, show must go on, eliksir must be warzon on. Wziął się więc dalej do roboty, ale miał dziwne przeczucie, że coś się pierdoli. Nie bacząc na BHP zanurzył więc palucha w miksturze i wsadził go sobie do mordy. Aż wykręciło go od ilości cukru jaką poczuł. To było niedobre i wiedział, że musi jakoś to naprawić. Zabrał się więc za naprawę błędu, dodając nieco składników, które wydawały mu się być w tej sytuacji odpowiednie. Już zjebę dostał, więc liczył na kolejną, ale okazało się, że gdy Casey kazał wypróbować mu eliksir na własnym nadgarstku, ten zadziałał zajebiście, za co Max dostał jeszcze piątaka dla Slytherinu. To rozumiał. W sensie sukces, oczywiście.

@Casey O'Malley
Powrót do góry Go down


Lockie I. Swansea
Lockie I. Swansea

Student Slytherin
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 192
C. szczególne : zawsze długi rękaw i jakiś elegancki golfik, zapach cytrusowo-drzewny, piżmowy, ziemisty
Galeony : 1042
  Liczba postów : 969
https://www.czarodzieje.org/t22245-lachlan-innocent-swansea#731964
https://www.czarodzieje.org/t22255-jakko-sowa-locka#732448
https://www.czarodzieje.org/t22244-lockie-i-swansea-kuferek
https://www.czarodzieje.org/t22717-l-i-swansea-dziennik#764926
Klasa Eliksirów - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 42 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 42 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 42 EmptySob 10 Lut - 20:26;

#1 plansza - wybrany rząd: sstrona prawa, 4
#2 plansza - emocje: 4 - pole 6
#3 plansza - wiedza: 2 - pole 8
Modyfikator: nie/tak (+1) – tylko w poście, w którym dodajesz modyfikator
Suma kostek:

Rozejrzał się półprzytomnie, starając się skupić spojrzenie na czymkolwiek by może, jakimś cudem, odepchnąć w głowie nieuchronnie zbliżającą się migrenę, bo pewien był, że jak mu na zajęciach O'Malleya zacznie tryskać z uszu krew, to ten mu zastosuje korki i każe dalej mieszać w kotle, więc wolał uniknąć mdlenia.
Widząc, jak inni zabierają się za swoje kociołki to i on się nad swoim pochylił. Przygotował skrupulatnie napar z tykwobulwy, oczyścił owoce dzikiej róży, wycisnął zaklęciem sok z granatu dokładnie tak, jak uczył go tego Solberg, ale stał nad tym kociołkiem i stał i mimo, że patrzył intensywnie w jego zawartość, to absolutnie nic się tam nie działo. Owoce dzikiej róży wypłynęły nieśmiało na powierzchnię, zaraz potem dostrzegł smętny ściek z soku z granatu. Powinien być mądrzejszy i nie pochylać się aż tak głęboko nad tym kotłem, bo kiedy sok z bulwy wyprysnął mu w twarz, nie uniknął skosztowania jego obleśnej goryczy.
Jęknął zrezygnowany, wzdychając ciężko, mogli przynajmniej warzyć wywar żywej śmierci, to by jego cierpienie się w końcu ukróciło taką szczęśliwą, przypadkową konsumpcją, ale nie! Przetarł twarz roboczą ścierką, pozbywając się resztek produktu.
Obserwował, co się dzieje z jego eliksirem, kiedy O'Malley przyszedł psuć mu atmosferę i nastrój jeszcze bardziej. Podniósł na niego zaczerwienione oczy jakby już w oczekiwaniu na jakieś nieprzyjemne komentarze i wcale się nie zdziwił, bo kiedy ten go zaprosił do gabinetu po zajęciach, Swansea musiał użyć swojej arty pułapki:
- Niestety nie mogę, po zajęciach idę do szpitalnego. - oznajmił ze spokojem, przegapiając to, że jakieś resztki pyłu wpadły mu do kociołka. Jak na zawołanie jego eliksir zaczął prezentować się po prostu bajecznie, wprawiając w osłupienie pewnie nawet trolle w zakazanym lesie.
Wpatrywał się w kociołek z zachwytem, szturchając stojącego obok @Maximilian Felix Solberg by mu pokazać swoje zajebiste dzieło,  kiedy w końcu sie ocknął i okazało się, że to jedynie halucynacja...
Powrót do góry Go down


Terry Anderson
Terry Anderson

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 15
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : mocny szkocki akcent, piegi na całym ciele, kilka pryszczy na twarzy, w trakcie mutacji
Galeony : 310
  Liczba postów : 512
https://www.czarodzieje.org/t22400-terrance-anderson#739510
https://www.czarodzieje.org/t22405-poczta-terry-ego#739699
https://www.czarodzieje.org/t22401-terrance-anderson#739613
https://www.czarodzieje.org/t22440-terry-anderson-dziennik#74317
Klasa Eliksirów - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 42 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 42 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 42 EmptySob 10 Lut - 20:37;

#1 plansza - wybrany rząd: 2 (pole początkowe) + 5 META
#2 plansza - emocje: 4 (pole początkowe) + 5 META
#3 plansza - wiedza: 4>2 (pole początkowe) + 6 -> pole 8
Modyfikator: nie
Suma kostek: 5+5+ 

Nie miał zielonego pojęcia, o czym mówił profesor. Jakieś psychologiczne fiziu miziu, dużo trudnych słów, jak gdyby jego brak talentu do eliksirów był niewystarczającym problemem. Wystarczyło, że chłopak odpłynął myślami na pół minuty, żeby po ocknięciu przekonać się, że zupełnie stracił wątek. Super, a przecież lekcja nawet się nie zaczęła. Miał ochotę rozpłakać się z bezsilności – jak on miał uwarzyć eliksir, którego receptury nie znał, a zastosowania nie rozumiał?
Z szeroko otwartymi oczami obserwował wymianę zdań między Jamiem a nauczycielem, podziwiając w duchu odwagę Ślizgona. Sam także nie był fanem metod pedagogicznych nowego profesora, był jednak zbyt przerażony i onieśmielony, by wydusić z siebie choć jedno słowo na ten temat. Westchnął i skupił uwagę (czy może raczej jej resztki) na własnym kociołku. - Czas na wielką improwizację.
Coś tam niby bulgotało, ale wywar nie przybrał póki co żadnego koloru. Wspaniale. Nie wiedząc co robić, Terry zamieszał bezmyślnie chochlą, uznając, że zwykłe mieszanie nie może miksturze zaszkodzić… prawda?
Mylił się. Wrzucone dotychczas składniki wypłynęły na powierzchnie, a gdy przerażony chłopak spróbował „utopić” je z powrotem pod wodą, gęsta breja buchnęła mu prosto do ust, oblepiając przy okazji włosy i większą część ubrania.
- Fuuuj. – jęknął, po czym wyciągnął różdżkę, by pozbyć się śmierdzącego syfu, ale nie zdążył nawet rzucić zaklęcia, bo kociołek stojącej obok Val także postanowił go opluć. Nieszczęścia najwidoczniej chodzą parami. Pomimo naprawdę fatalnego humoru uśmiechnął się pocieszająco do Puchonki. - Daj spokój, nie musisz, nic się nie stało.
Im dalej w las, tym trudniej było mu udawać, że ma jakiekolwiek pojęcie o tym, co dzieje się z jego eliksirem. Wrzucał składniki praktycznie na chybił trafił, starając się podpatrzeć tych bardziej uzdolnionych uczniów, a gdy nauczyciel przykazał mu przetestować gotującą się miksturę, Terry niemal zemdlał ze strachu. Zatruje się. Albo poparzy. W każdym razie czeka go wizyta w skrzydle szpitalnym. Drżącą ręką nabrał trochę mazi na chochlę i rozsmarował płyn na niewielkim obszarze skóry, w okolicy lewego nadgarstka. Z początku – ku zaskoczeniu samego Puchona – eliksir zaczął działać, przybierając intensywnie różową barwę.
- O rany Val popatrz, dział….ałć. – miejsce, na które nałożył eliksir pokrywały teraz paskudnie wyglądające bąble. – Ja pierdole. – syknął, kiedy uczulenie objęło tym większy obszar dłoni.
Skóra szczypała jak diabli, ale Terry nie śmiał pisnąć słówkiem w kierunku nauczyciela. Już sobie wyobrażał ten prześmiewczy ton w jego głosie, kiedy nakazywał mu przestać użalać się nad sobą. Zacisnął zęby i kontynuował warzenie, z każdą minutą coraz mniej szczęśliwy, że w ogóle pojawił się na zajęciach. Jak do tej pory nałykał się jakiegoś świństwa, umorusał się od stóp do głów sokiem buraczanym, szaty miał praktycznie do wyrzucenia, a lewą dłoń pokrywała paskudna wysypka.
Już miał rzucić tym wszystkim w cholerę, kiedy jego mikstura zamigotała i… - O cie chuj. – wymsknęło mu się, kiedy eliksir z paskudnie wyglądającego wywaru nagle zmienił się w niemal idealną miksturę. Jak to się stało? Terry nie miał pojęcia, ale nie zamierzał narzekać.

@Valerie Lloyd
Powrót do góry Go down


Kate Milburn
Kate Milburn

Student Gryffindor
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 18
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 173
C. szczególne : karminowe usta
Galeony : 291
  Liczba postów : 557
https://www.czarodzieje.org/t22617-kate-milburn#754903
https://www.czarodzieje.org/t22619-poczta-kate#755024
https://www.czarodzieje.org/t22618-kate-milburn#754964
https://www.czarodzieje.org/t22650-kate-milburn-dziennik#757550
Klasa Eliksirów - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 42 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 42 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 42 EmptyNie 11 Lut - 0:16;

#1 plansza - wybrany rząd: k6=4; start z pola 2 (rząd środkowy)
#2 plansza - emocje: k6=6; start z pola 4
#3 plansza - wiedza: k6=3; start z pola 1 (miotły) -> 4 + 6
Modyfikator: nie
Suma kostek: -

Dobrze, że zdążyła odstawić wszystkie narzędzia na bok, bo gdy @Casey O'Malley stanął przy jej stanowisku, wypluwając z ust słowo "Gryfonka", jakby miało być oblegą. Cóż, w jego słowniku pewnie leżało gdzieś w podobnych kategoriach. Nie sądziła, żeby jej napicie się soku było jakimś karygodnym przewinieniem, ale najwyraźniej skosztowała towaru ekskluzywnego i deficytowego. Usłyszawszy, że ma napisać pracę pisemną na temat technik produkcji soku z granatu prawie parsknęła śmiechem, bo temat wydawał jej się na tyle absurdalny, że równie dobrze mógł być podpuchą, lecz spojrzenie, które jej posłał, kazało jej twierdzić, że był całkowicie poważny. Zamrugała gwałtowniej, przyswajając do swojego umysłu tę informację, po czym odparła:
- Dobrze, profesorze, przepraszam - jak przystało na grzeczną, skruszoną studentkę.
W międzyczasie późniejszego warzenia, dziewczyna siedząca nieopodal (@Jenna Hastings) zacięła się przy krojeniu któregoś ze składników. Kto wie, może z nią nauczyciel również pogrywał, podmuchami powietrza porywając jej składniki z tacy?
- Pokaż - poleciła jej szybko, widząc gromadzącą się na dłoni krew. - Vulnus alere - rzuciła zaklęcie, by zasklepić jej szybko to niewielkie skaleczenie. - Jak nowy! - stwierdziła, oglądając jej palec, po czym uśmiechnęła się do Krukonki ciepło i wróciła do swojej pracy.
Powrót do góry Go down


Valerie Lloyd
Valerie Lloyd

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 172 cm
C. szczególne : blizna na łuku brwiowym
Galeony : 364
  Liczba postów : 488
https://www.czarodzieje.org/t22001-valerie-lloyd
https://www.czarodzieje.org/t22003-poczta-val
https://www.czarodzieje.org/t22002-valerie-lloyd
https://www.czarodzieje.org/t22007-valerie-llyod-dziennik
Klasa Eliksirów - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 42 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 42 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 42 EmptyNie 11 Lut - 10:41;

#1 plansza - wybrany rząd: 3, drugie pole-> meta
#2 plansza - emocje: 6, start -> meta
#3 plansza - wiedza: 1, trzecie pole -> czwarte pole -> drugie pole, 1, drugie pole -> trzecie pole
Modyfikator: nie
Suma kostek:

Val mieszała nerwowo zawartość kociołka, wyglądając przy tym jak siedem nieszczęść. Uwaga rzucona przez profesora wcale nie pomogła jej w skupieniu. Pomyślała sobie, że chyba go jednak nie polubi, ale nie są tu przecież po ty, by się wzajemnie kochać. Miała się tu czegoś nauczyć, ale z drugiej strony nauczyciel nie zrobił absolutnie nic, co pomogłoby jej czy Terry’emu w uwarzeniu mikstury.
Obserwowała poczynania Andersona, który radził sobie póki co równie wspaniale, co ona. No cóż, przynajmniej nie wyglądał, jakby wylał morze łez, ale jego dłoń z kolei pokryta była bąblami. Wyglądało to tak, jakby bardzo bolało.
- Terry, Chryste. Nie martw się, już ci pomagam – rzuciła w odpowiedzi i niewiele myśląc, wyciągnęła różdżkę. Fringere powinno załagodzić ból, ale ranę na pewno trzeba będzie też dokładnie przemyć i obandażować. To, że jej przyjaciel mógł protestować absolutnie jej nie obchodziło, jakieś głupie eliksiry i ewentualność utraty kilku punktów z powodu kaprysów tego psychopaty nie były dla niej istotne. Nie po to uczyła się leczenia, by przejść obok cierpienia zupełnie obojętnie. - Lepiej? – spytała po chwili, chowając różdżkę za pazuchę.
Spojrzała potem ze strachem w zawartość swojego kociołka. Nie wyglądało to zbyt dobrze, ale może uda się to jeszcze uratować. Wydawało jej się, że to czas jest w tej chwili jej największym wrogiem. Robiła co mogła, aby wywar z tykwobulwy się udał, ale to był próżny trud. Przez chwilę się zastanowiła i… ej, przecież. Dodała ich za mało! Zaczęła więc ostrożnie je kroić, ale alchemiczne ingrediencje nie dawały za wygraną. Znowu cały sok prysnął jej w oczy, a łzy zaczęły przesłaniać widok na świat. Otarła je wierzchem dłoni i dopiero teraz zauważyła, że całe ręce miały kolor dorodnych buraków. Odruchowo je powąchała i prawie zwymiotowała. Na Merlina, co za smród.
Powrót do góry Go down


Lockie I. Swansea
Lockie I. Swansea

Student Slytherin
Rok Nauki : III studencki
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Wzrost : 192
C. szczególne : zawsze długi rękaw i jakiś elegancki golfik, zapach cytrusowo-drzewny, piżmowy, ziemisty
Galeony : 1042
  Liczba postów : 969
https://www.czarodzieje.org/t22245-lachlan-innocent-swansea#731964
https://www.czarodzieje.org/t22255-jakko-sowa-locka#732448
https://www.czarodzieje.org/t22244-lockie-i-swansea-kuferek
https://www.czarodzieje.org/t22717-l-i-swansea-dziennik#764926
Klasa Eliksirów - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 42 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 42 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 42 EmptyNie 11 Lut - 19:38;

#1 plansza - wybrany rząd: sstrona prawa, 4 meta
#2 plansza - emocje: 4 - pole 6 -> 5 meta
#3 plansza - wiedza: 2 - pole 8 -> 6 meta
Modyfikator: nie
Suma kostek: 4+4+5+2+6 = 21

Ostatecznie podołał temu niesamowitemu wyzwaniu jakim było przygotowanie wczesnoszkolnego eliksiru. Niby człowiek od tylu lat miesza w tym motle, a patrząc na to, jak idzie studentom na tej lekcji miał wrażenie, że większość z nich miałaby problem z zagotowaniem wody. Przeszło mu przez myśl, że taki debilizm i beztalencie wśród studentów nie może być przypadkiem, więc może to jednak z kadrą jest coś nietak skoro absolutnie najprostrze rzeczy nikomu nie wychodzą, ale już dawno stracił resztki szacunku i nadziei względem tej placówki, którą zresztą szczęśliwie niedługo kończcył. Gdyby ktoś go pytał o zdanie, to by dwa razy polecił Traustnitz zanim komukolwiek powiedziałby chociażby o istnieniu Hogwartu.
Uprzątnął okolice swojego stanowiska, żeby nie dawać spietemu O'malleyowi więcej powodów do bycia spiętym i szukania dziury w dupie, po czym czekał na ocenę jego żałosnej mikstury i wytęskniony koniec tej patologicznej lekcji. Posmak soku z tykwobulwy wciąż krążył mu po jamie ustnej i marzył o pójściu do kuchni po jakieś słodkie kakao, żeby je zabić.
Powrót do góry Go down


Maximilian Felix Solberg
Maximilian Felix Solberg

Student Slytherin
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 20
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 194 cm
C. szczególne : leworęczność, Znak zorzy w postaci czerwonej kreski na palcach lewej dłoni, tatuaż kojota na lewym ramieniu,tatuaż fiolki z syreną i sroką na lewym przedramieniu, Telepatyczne połączenie z Brewerem
Galeony : 3947
  Liczba postów : 11650
https://www.czarodzieje.org/t18528-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18530-poczta-maxa-felixa
https://www.czarodzieje.org/t18529-maxmilian-felix-solberg
https://www.czarodzieje.org/t18677-max-felix-dziennik
Klasa Eliksirów - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 42 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 42 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 42 EmptyNie 11 Lut - 22:24;

#1 plansza - 1: 1
#2 plansza - emocje: start pole: 3, kostka: 1,
start pole: 4, kostka: 6
#3 plansza - wiedza: start pole: 12, kostka: 6
Modyfikator: nie
Suma kostek: 1+1+6+6=14

Praca szła mu jako tako. Wciąż widział świat na różowo i powoli zaczynało go to wkurwiać nie na żarty. Tak się przecież nie dało ani pracować, ani żyć! Miał ochotę przepłukać sobie oczy czymś bardzo silnie leczącym klątwy, ale nie był pewien, czy w ten sposób nie zabiłby sobie wzroku. A wciąż wolał widzieć na różowo, niż nie widzieć wcale, więc gdy Casey dał mu aprobatę na dalszą pracę, Max wziął się i spiął, żeby mieć to z głowy i nie myśleć więcej, czy da radę w tych warunkach cokolwiek zrobić. Eliksir skończył raz dwa, choć tuż przed tym, jak miał przelać go do fiolek, wpadł mu do kociołka jakiś pierdolony pyłek. Wkurwił się nieco, ale widząc, że nie ma to wpływu ani na działanie wywaru, ani na nic innego, zakorkował naczynka i postawił je na swoim stanowisku pracy, powoli sprzątając po sobie. Perfekcja w każdym stylu, jak to zawsze, gdy znajdował się w pobliżu eliksirów.

Powrót do góry Go down


Anna Brandon
Anna Brandon

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 156
Dodatkowo : prefektka
Galeony : 189
  Liczba postów : 578
https://www.czarodzieje.org/t22217-anna-luna-brandon#730807
https://www.czarodzieje.org/t22223-korespondencja-panienki-anny-luny-brandon#730916
https://www.czarodzieje.org/t22222-anna-luna-brandon#730888
https://www.czarodzieje.org/t22397-anna-brandon-dziennik#745098
Klasa Eliksirów - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 42 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 42 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 42 EmptyPon 12 Lut - 18:13;

#1 plansza - wybrany rząd: [start z pola 3] 6
#2 plansza - emocje: [start z pola 2] 3 (+5 dla Hufflepuffu!)
#3 plansza - czas:
Modyfikator: -
Suma kostek: -

- Anna Brandon, panie profesorze - odpowiedziała, dbając o pełne klasy opanowanie głosu i dostojeństwo spojrzenia, choć w istocie jej serce zabiło radośnie na tę subtelną pochwałę. Miała ochotę dodać "prefektka Hufflepuffu", ale byłoby to pozbawione smaku i wyczucia, więc dała sobie spokój. Podziękowała ładnie za odpowiedź i nie zaburzając dłużej toku lekcji zabrała się za swoją pracę. Od początku działy się dziwne rzeczy, bo kociołek buchnął lepkim obłoczkiem pachnącym dziką różą. Puchonka musiała się doprowadzić do porządku, bo przecież nie mogła się lepić przez całe lekcje. Ale zapach był nawet przyjemny i wcale jej nie przeszkadzał.
Na szczęście mimo problemów z oparami jej eliksir miał perfekcyjną barwę, czego nie omieszkał dostrzec nawet sam  @Casey O'Malley! Panienka Brandon wprost brylowała na tych zajęciach i nie mogła powstrzymać od myśli, że wreszcie należycie doceniono zarówno jej umiejętności, jak i starania.
Powrót do góry Go down


Estelle Welland
Estelle Welland

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 160
C. szczególne : za wszelką cenę unika kontaktu wzrokowego (!); bardzo delikatne piegi, łagodne rysy twarzy
Dodatkowo : półwila
Galeony : 70
  Liczba postów : 114
https://www.czarodzieje.org/t22764-estelle-welland#767400
https://www.czarodzieje.org/t22774-kuki#767625
https://www.czarodzieje.org/t22749-estelle-welland#767110
https://www.czarodzieje.org/t22773-estelle-welland-dziennik#7676
Klasa Eliksirów - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 42 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 42 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 42 EmptyPon 12 Lut - 20:04;

#1 plansza - wybrany rząd: prawo, 5 -> meta
#2 plansza - emocje: 5, 1 -> pole 3
#3 plansza - wiedza: 11, 5 -> meta
Modyfikator: nie
Suma kostek: -

Powiedzmy, że zrozumiała. Nawet jeżeli wzdrygnęła się na słowa, że powinna się skupić na tym, co mówi do niej O'Malley i do końca części wykładowej siedziała prosto, ze wzrokiem skupionym na nauczycielu, a dłonie miała złożone na udach. Słuchała. Uważnie. Nawet jeżeli odczuwała silną potrzebę złapania za pióro i notowania kolejnych rzeczy, to przecież te będą dalej dostępne na tablicy, prawda? Nawet odpowiedzi dla Anny nie zanotowała. Siedziała w ciszy, wysłuchiwała. Odnotowywała w głowie. To będzie intensywny czas na zajęciach, a ona była nadal zaskakująco zbyt pozytywnie do tego wszystkiego nastawiona.
Ale przynajmniej przejście do pracy nie było aż tak problematycznie, a przynajmniej w to chciała wierzyć. Bo przecież była całkowicie skupiona, a opary dzikiej róży, które się na niej znalazły, wcale nie przeszkadzały jej w dalszej pracy. Chociaż miała ochotę już pójść pod prysznic, albo chociaż rzucić na siebie zaklęcie czyszczące, to odpuściła. Brnęła dalej, co zdecydowanie musiało wpłynąć na jakość tego, co robiła. Bo barwa wydawała się być idealna, co prawie wywołało nienaturalnie szeroki dla niej uśmiech; wychodziło, tak? Było dobrze, nawet jeżeli słodki zapach zaczął ją skręcać. Zastanawiała się, czy to była kwestia tego, że sama pachniała słodziutko jak landrynka, czy raczej faktycznie przedobrzyła. Najwyraźniej musiała się uspokoić i wziąć emocję pod kontrolę, bo przecież jej by to na dłuższą metę na dobre nie wyszło.
Najwięcej czasu to udało jej się oszczędzić chyba na składnikach, gdzie nawet udało się trochę przyoszczędzić na tym, co było do przygotowania. Zostało ich, nie dużo, ale zawsze coś! A mówią, że to zielarstwo wcale nie takie przydatne...

@Casey O'Malley
Powrót do góry Go down


Anna Brandon
Anna Brandon

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 156
Dodatkowo : prefektka
Galeony : 189
  Liczba postów : 578
https://www.czarodzieje.org/t22217-anna-luna-brandon#730807
https://www.czarodzieje.org/t22223-korespondencja-panienki-anny-luny-brandon#730916
https://www.czarodzieje.org/t22222-anna-luna-brandon#730888
https://www.czarodzieje.org/t22397-anna-brandon-dziennik#745098
Klasa Eliksirów - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 42 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 42 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 42 EmptyWto 13 Lut - 14:24;

#1 plansza - wybrany rząd: [start z pola 3] 6
#2 plansza - emocje: [start z pola 2] 3 (+5 dla Hufflepuffu!), ląduje na polu nr 5 i wybiera efekt z pola 4 (znów +5 dla Hufflepuffu), w drugim ruchu kostka 2
#3 plansza - czas: 6, wymieszanie eliksirów z DeeDee ale nie wpływa to na wynik Ani
Modyfikator: -
Suma kostek: 6+3+2+6=17

Wyglądało na to, że Aneczka robiła dzisiaj wszystko perfekcyjnie, bo kiedy nauczyciel polecił jej przetestować działanie mikstury na nadgarstku, okazało się, że działała idealnie. Może i panienka Brandon była wręcz nudna w swej podręcznikowej poprawności, ale przecież o to chodziło na lekcjach, prawda? A poza tym zyskiwała dowód, że życzliwe serce i czysty, wolny od nieprawości umysł mają przełożenie również na eliksiry. A to dowodziło jednoznacznie wielkości jej szlachetnego pochodzenia. Po małym wypadku z DeeDee na szczęście nic złego się nie stało, a wręcz, jak Ania zauważyła, poprawił się kolor w kociołku krukonki. I bardzo dobrze, prefekci powinni się wspierać! Zwłaszcza tak godni swej odznaki jak one dwie. I nic nie zakłóciło czystej perfekcji, nawet tajemniczy pył, który dostał się niecnie do jej mikstury. Eliksir i tak był wzorowy. Tylko te jednorożce wokół mogły wzbudzić w Aneczce pewne wątpliwości.
Powrót do góry Go down


Terry Anderson
Terry Anderson

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : V
Wiek : 15
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 166 cm
C. szczególne : mocny szkocki akcent, piegi na całym ciele, kilka pryszczy na twarzy, w trakcie mutacji
Galeony : 310
  Liczba postów : 512
https://www.czarodzieje.org/t22400-terrance-anderson#739510
https://www.czarodzieje.org/t22405-poczta-terry-ego#739699
https://www.czarodzieje.org/t22401-terrance-anderson#739613
https://www.czarodzieje.org/t22440-terry-anderson-dziennik#74317
Klasa Eliksirów - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 42 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 42 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 42 EmptyWto 13 Lut - 22:11;

#1 plansza - wybrany rząd: 2 (pole początkowe) + 5 META
#2 plansza - emocje: 4 (pole początkowe) + 5 META
#3 plansza - wiedza: 4>2 (pole początkowe) + 6 (pole 8) + 5 META
Modyfikator: nie
Suma kostek: 5+5+5 = 15

- Dziękuję... - wykrztusił z siebie, posyłając dziewczynie pełen wdzięczności uśmiech. Co on by zrobił bez niej na tym beznadziejnym przedmiocie? Po raz kolejny docenił towarzystwo choć jednej przyjaznej mu osóbki, z którą mógł dzielić niedole znienawidzonych zajęć. Sama myśl o eliksirach przyprawiała chłopaka o ból głowy, nie mówiąc nawet o ich przygotowywaniu. Nie pomagała też onieśmielająca aura, którą rozsiewał wokół siebie nauczyciel, dokładając stresu i tak znajdującemu się na skraju załamania Puchonowi. 

Byle do końca zajęć.

Jak się okazało, wszystko jakby sprzysięgło się przeciwko niemu. Wywar, który jeszcze przed chwilą wyglądał na przyrządzony poprawnie, nagle zmienił kolor, jakby za sprawą zaklęcia. A przecież zaklęcia nie działy w ten sposób na eliksiry, prawda? Czyżby mu się przywidziało? Zrezygnowany i rozczarowany sięgnął po podręcznik, bo bez jego pomocy nie miał szans na uwarzenie czegokolwiek, co nie spowodowałoby zatrucia pokarmowego. Jeśli dostanie reprymendę od nauczyciela - trudno, prawda była taka, że nie pamiętał receptury i w tej chwili nic nie mógł na to poradzić.
Przy pomocy książki udało mu się jakoś dobrnąć do końca, a jego mikstura wydawała się jako-tako przypominać produkt docelowy. Odstawił chochlę, schował rzeczy do torby i z wytęsknieniem począł wpatrywać się w drzwi prowadzące na korytarz. Właśnie zmarnował przynajmniej godzinę życia.
Powrót do góry Go down


Estelle Welland
Estelle Welland

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VI
Wiek : 16
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 160
C. szczególne : za wszelką cenę unika kontaktu wzrokowego (!); bardzo delikatne piegi, łagodne rysy twarzy
Dodatkowo : półwila
Galeony : 70
  Liczba postów : 114
https://www.czarodzieje.org/t22764-estelle-welland#767400
https://www.czarodzieje.org/t22774-kuki#767625
https://www.czarodzieje.org/t22749-estelle-welland#767110
https://www.czarodzieje.org/t22773-estelle-welland-dziennik#7676
Klasa Eliksirów - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 42 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 42 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 42 EmptyCzw 15 Lut - 20:49;

#1 plansza - wybrany rząd: prawo, 5 -> meta
#2 plansza - emocje: 5, 1 -> pole 3 -> drugi rzut, pole 5 (efekt z pola 6)
#3 plansza - wiedza: 11, 5 -> meta
Modyfikator: nie
Suma kostek: -
Zyski: +10 dla domu, napar z tykwobulwy, owoce dzikiej róży, sok z granatu

Uspokojenie się w celu przygotowania eliksiru było zaskakująco dobrą techniką. Ciekawe; nie spodziewała się, ze właśnie taka strategia będzie działała najlepiej. Tak samo przecież działało to z roślinami, przynajmniej z tego, co sama zdążyła zauważyć. Te, kiedy mówiło się do nich delikatnie i ze spokojem, zdawały się oddawać energię i rosły lepiej, a właściwie nawet prężniej. A więc faktycznie to, jak się podchodziło do pewnych spraw względem emocjonalnym, miało swoje odbicie w efektach i zapewne nie miało to tylko wpływu na wynik eliksiru. Teraz, jak już się postarała, zdał się być... idealny. Perfekcyjny. Sama miała taka przecież być, prawda? Perfekcyjna. Może i lepiej, że udało jej się do wszystko przelać w eliksir. A teraz, dalej do pracy. Jeszcze tylko chwila i to zakończy.
Powrót do góry Go down


Valerie Lloyd
Valerie Lloyd

Uczeń Hufflepuff
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Czystość Krwi : 0%
Wzrost : 172 cm
C. szczególne : blizna na łuku brwiowym
Galeony : 364
  Liczba postów : 488
https://www.czarodzieje.org/t22001-valerie-lloyd
https://www.czarodzieje.org/t22003-poczta-val
https://www.czarodzieje.org/t22002-valerie-lloyd
https://www.czarodzieje.org/t22007-valerie-llyod-dziennik
Klasa Eliksirów - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 42 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 42 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 42 EmptyCzw 15 Lut - 21:17;

#1 plansza - wybrany rząd: 3, drugie pole-> meta
#2 plansza - emocje: 6, start -> meta
#3 plansza - wiedza: 1, trzecie pole -> czwarte pole -> drugie pole, 1, drugie pole -> trzecie pole, 6 -> dziewiąte pole i dorzut pomarańczowa czekoladowa żaba -> META
Modyfikator: nie
Suma kostek: 17

Jej sytuacja w tym momencie wyglądała beznadziejne. Jedyne pocieszenie stanowił fakt, że była w stanie pomóc Terry’emu i tylko z tego powodu nie czuła się tu jak wyjątkowo nędznie wyglądająca paprotka. Zamieszała niepewnie swój wywar, spojrzała do środka kociołka. Czknęła i nagle… dostała olśnienia.
Znalazła sobie w odwagę, by dodać resztę składników, bo przecież przepis na eliksir miała wykuty na blachę. Postępowała ostrożnie i według instrukcji, nie robiąc już żadnych gwałtownych ruchów, choć przecież gonił ją czas. Stare przysłowie podpowiada jednak, żeby spieszyć się powoli. A zresztą, kilka pomyłek, które miała na koncie sprawiło, że wyglądała teraz jak obraz nędzy i rozpaczy.
Po kilku chwilach westchnęła i spojrzała raz jeszcze na ciecz. Kolor się zgadzał, zapach wreszcie też. Nie zamierzała go pić, nie była przecież głupia. W ogóle okazało się, że coś jednak potrafiła uwarzyć, toteż poczuła w sercu coś na kształt dumy. Uśmiechnęła się do swoich myśli, do marzeń. I po raz pierwszy od dawna pomyślała, że może ma jeszcze jakieś szanse.
Powrót do góry Go down


Kate Milburn
Kate Milburn

Student Gryffindor
Rok Nauki : I studencki
Wiek : 18
Czystość Krwi : 10%
Wzrost : 173
C. szczególne : karminowe usta
Galeony : 291
  Liczba postów : 557
https://www.czarodzieje.org/t22617-kate-milburn#754903
https://www.czarodzieje.org/t22619-poczta-kate#755024
https://www.czarodzieje.org/t22618-kate-milburn#754964
https://www.czarodzieje.org/t22650-kate-milburn-dziennik#757550
Klasa Eliksirów - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 42 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 42 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 42 EmptyPią 16 Lut - 0:39;

#1 plansza - wybrany rząd: k6=4; start z pola 2 (rząd środkowy)
#2 plansza - emocje: k6=6; start z pola 4
#3 plansza - wiedza: k6=3; start z pola 1 (miotły) -> 4 + 6 -> pole 10 + 4 = meta
Modyfikator: nie
Suma kostek: 23

Dalsza część zajęć przebiegła dla Kate bez większych zakłóceń. Pilnowała, by eliksir był na odpowiednim ogniu, pomieszała go tylekroć, ile było wymagane dla osiągnięcia najlepszych efektów... I finalnie chyba nie prezentował się najgorzej? Jej zdaniem był całkiem neonowy, jak na jej nieszczególnie wybitne umiejętności eliksirowarstwa. Może to ten sok z granatu dodał jej tyle animuszu, by tak przykozaczyć nad kociołkiem? Pluła sobie w brodę za ten lekkomyślny popis, bo na samą myśl o pisaniu referatu na temat wyciskaniu soku dostawała gęsiej skórki. Nawet nie była pewna, czy będzie w stanie znaleźć na ten temat wiarygodne informacje w bibliotece, bo co jak co, zasoby książkowe mieli zacne, ale czy pokrywały ów temat? Jej jedyną nadzieją wydawała się teraz Gwen Honeycott, która z pewnością będzie w stanie rozwiać jej wątpliwości i opowiedzieć co nieco o procesach produkcji soków z podobnych owoców. Będzie wystarczyło, że spisze sobie na spokojnie jej słowa, na tych cholernych trzech rolkach pergaminu, bardzo rozwlekłym pismem i w zdaniach okraszonych wieloma nieprzydatnymi nikomu i niczemu epitetami. Samego O'Malley'a chciałaby kilkoma obdarzyć, lecz milczała, skupiona na swoim stanowisku, by przypadkiem nikt i nic nie zaburzyło idealnej homeostazy kotłowej.
Powrót do góry Go down


Casey O'Malley
Casey O'Malley

Nauczyciel
Wiek : 30
Czystość Krwi : 90%
Wzrost : 183
C. szczególne : gardłowy głos, zbielałe prawe oko, blizna po oparzeniu na prawej części twarzy, tatuaże na przedramionach, mniej widoczne - uwydatnione żyły i papierowa skóra - wszystko mniej rzucające się w oczy przez wili urok
Dodatkowo : półwil
Galeony : 213
  Liczba postów : 154
https://www.czarodzieje.org/t21252-casey-o-malley#685333
https://www.czarodzieje.org/t21260-mewa#685449
https://www.czarodzieje.org/t21258-casey-e-o-malley#685433
Klasa Eliksirów - Page 42 QzgSDG8




Gracz




Klasa Eliksirów - Page 42 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 42 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 42 EmptyPią 16 Lut - 22:11;

Lekcja eliksirów
podsumowanie  

   Większość uczniów nie brała aktywnego udziału w zajęciach, niektórzy mieli dobre chęci, ale niewiele im wychodziło, chociaż nie można im odmówić, że przynajmniej widać było ich pracą. Jednak Casey oceniał nie samą pracę, ale efekty, mimo wszystko dostrzegł starania niektórych – @Kate Milburn, @Lockie I. Swansea, @Terry Anderson. Innym przydzielił indywidualne punkty za efekt końcowy ich działań. Tych było mniej, ale i tak zaskakująco dużo – w co profesor nie wierzył jeszcze na początku lekcji. Tutaj punkty przydzielał znacznie mniej chętnie – w tej grupie znalazło się kilka niepozornych puchonek, jak @Estelle Welland czy @Anna Brandon. Ta druga okazała się szczególnym objawieniem, chociaż zatrzymując się przed nią, potraktował ją tylko oceniającym spojrzeniem, które nie zdradzało jego myśli na ten temat. Estellę starał się ignorować, zważywszy na jej wili gen, który niezmiennie drażnił się z jego podobną naturą. Mniej imponującymi, ale równie zaskakującymi talentami byli Ślizgoni – @Maximilian Felix Solberg i @Jamie Norwood. Obaj równie aroganccy, ale przynajmniej mieli ku temu jakieś podstawy. @Gale O. Dear, chociaż poradził sobie ze wszystkimi zadaniami wyśmienicie, zrobił to w tak niewidzialny sposób, że Casey zupełnie zapomniał o jego obecności na lekcji.


Punktacja i inne:



Praca domowa

Dla osób biorących udział w lekcji i chętnych.
Wyślij w liście uzupełniony PONIŻSZY KOD.


Kod:
[b]Problem badawczy:[/b] Psychologia a alchemia
[b]Hipoteza:[/b] Psychologia przeniesienia ma śladowy wpływ na czas i jakość wykonanego eliksiru
[b]Składniki:[/b] opisz co wchodzi w skład eliksiru, razem ze sprzętem (fiolki, kociołek etc.)
[b]Czas trwania:[/b] przepisz sumę oczek x2 – to twój czas warzenia eliksiru w minutach (jeśli nie brałeś udziału w lekcji rzuć 6x literą, gdzie A = 1, B = 2, C = 3 itd.)
[b]Przebieg doświadczenia:[/b] opisz przebieg warzenia eliksiru – uwzględnij składniki, wydarzenia losowe, towarzyszące emocje, podejście do zajęć (jeśli nie brałeś udziału w lekcji, musisz improwizować)
[b]Wnioski:[/b] opisz czy hipoteza Twoim zdaniem jest prawdziwa czy fałszywa


Termin na pracę domową do 23 LUTY (PIĄTEK)


zt dla wszystkich
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Klasa Eliksirów - Page 42 QzgSDG8








Klasa Eliksirów - Page 42 Empty


PisanieKlasa Eliksirów - Page 42 Empty Re: Klasa Eliksirów  Klasa Eliksirów - Page 42 Empty;

Powrót do góry Go down
 

Klasa Eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 42 z 42Strona 42 z 42 Previous  1 ... 22 ... 40, 41, 42

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Klasa Eliksirów - Page 42 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Podziemia
 :: 
klasa eliksirów
-